Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV - Strona 40 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-10-07, 10:30   #1171
Joanna XL
Zakorzenienie
 
Avatar Joanna XL
 
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 3 359
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Znalazłam ogłoszenie o idealnej dla mnie pracy - na część etatu więc nawet w pisaniu nie przeszkodzi .. Podjęłam działanie - juz wysłałam podanie - proszę o trzymanie kciuków

Hmmm czy to jest normalne że teraz czuje .. lęk? W ogole jakos tak dziwnie mi z tym że zrobiłąm cos od razu
Troche wierzyc mi się nie chce zeby coś z tego wyszło - ale poniekąd juz wysłanie cv-ki bez zastanawiania sie tydzień jest sukcesem ... Pozostaje tylko odebrać ewentualny telefon i nie spanikować
Joanna XL jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-07, 11:06   #1172
ellefant
Raczkowanie
 
Avatar ellefant
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 360
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez Joanna XL Pokaż wiadomość
Znalazłam ogłoszenie o idealnej dla mnie pracy - na część etatu więc nawet w pisaniu nie przeszkodzi .. Podjęłam działanie - juz wysłałam podanie - proszę o trzymanie kciuków

Hmmm czy to jest normalne że teraz czuje .. lęk? W ogole jakos tak dziwnie mi z tym że zrobiłąm cos od razu
Troche wierzyc mi się nie chce zeby coś z tego wyszło - ale poniekąd juz wysłanie cv-ki bez zastanawiania sie tydzień jest sukcesem ... Pozostaje tylko odebrać ewentualny telefon i nie spanikować
Ha! znam to uczucie, dodatkowo jeszcze czuję się zazwyczaj, jakbym to nie była ja, jakby ktoś całkiem obcy zrobił to za mnie, najpierw jest gorączka, mocna wiara w siebie, za chwilę - uczucie obcości.

Kciuki trzymam

Chorym zdrowia
ellefant jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-07, 12:32   #1173
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cześć poniedziałkowo!

Cytat:
Napisane przez agnyska81 Pokaż wiadomość
Córa marnotrawna wraca na czas, by złożyć życzenia wyjątkowej Emi

Myślałam, że mam za mało czasu, by jeszcze tu pisać. Z podkulonym ogonem wracam, bo stwierdziłam, że bez Waszej dobrej energii jakoś tak pusto i nic nie idzie jak powinno
Bylejako się działo, a dziś jest apogeum kichy, zapowiadają się spore kłopoty. Nie mam ochoty z nikim gadać, a tu tata do mnie wydzwania (kilkanaście razy!), jakby nie zajarzył, że skoro człowiek nie odbiera, to może coś znaczy Na dziś zasada, której normalnie nie stosuję - pomyślę o tym jutro.
Dla relaksu pościeram kurze i obejrzę odcinek serialu.
Hej, myślałam o Tobie i zastanawiałam się, czy jeszcze do nas wpadniesz.
Dziękuję za życzenia

Da się jakoś wygrzebać z tych kłopotów? Co Cię blokuje?

Joanno, super, że zadziałałaś od razu.

Próbuję zdrowieć.
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-07, 12:38   #1174
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Wróciłam z gór - było pięknie! Nogi bolą mnie tak, że mam ochotę je sobie odciąć - czuję każdą kosteczkę i mięsień i mam nawet 2 sine paznokcie 2 razy popłakałam się w czasie wyjazdu weekendowego (taaa ), nie wiem jak mój TŻ mnie znosi, serio...

A teraz nadrabiam...

Emi - spóźnione, ale szczere, najlepsze życzenia dla Ciebie - żebyś czuła się spełniona i w pełnej równowadze życiowej!

Żywiec - bardzo współczuję choroby pieska

Cytat:
Napisane przez zywieczdroj Pokaż wiadomość
Ja ciągle szukam pracy, najlepiej by było na pół etatu, rozsyłam cv, wysłałam ogłoszenia o korepetycjach, ale cisza. W tej Łodzi coś znaleźć to wcale nie tak łatwo.
Z tą pracą w Łodzi jest tak, że wszystko zależy czego szukasz - jeśli czegoś mało rozwojowego, na trochę, na zarobienie jakichkolwiek pieniędzy, to nie jest tak źle. Jest sporo ogłoszeń na hostessy, na sklepach hurtowo wiszą ogłoszenia, że szukają sprzedawców (a galerii handlowych mamy od cholery dużo). Gorzej jak się szuka czegoś rozwojowego - wtedy zaczynają się schody

Cytat:
Napisane przez Lynette Scavo Pokaż wiadomość
Poniższy cytat jest z artykułu zalinkowqanego; myslicie, że on tak na poważnie pisze

Często narodziny córki przyjmowane są przez niektóre kobiety na poziomie ich podświadomości jak frustracja, jak daremne oczekiwanie. Narodziny dziecka płci męskiej symbolicznie daje jej moc fallusa, daje jej siłę, natomiast narodziny dziewczynki przypominają jej że nie jest wszechmogąca. Matka odnajduje w córce cechy, których nie jest w stanie zaakceptować u siebie, nieświadomie próbuje się od nich uwolnić. Jednocześnie gdy patrzy na syna, z radością odnajduje w nim podobieństwo do siebie lub do tego jaką chciałaby być.
Kurde, dla mnie brzmi jak jakieś za przeproszeniem pier**lenie Ale ja nie mam jakichś przejść dziwnych z mamą, tzn. raczej takie standardowe i też mam porównanie do wychowania syna jej pierworodnego, a mego brata, który pewnie dał jej "moc fallusa"
Artykuł później przeczytam, może to tylko wyrwane z kontekstu tak dziwnie brzmi

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
w zyciu. Nie chce ;iec syna, boje sie tego i jak sie okaze, ze to on bedzie moim pierwszym dzieckiem, to chyba sie zaplacze. Serio. Moj maz ma do mnie o to zal, twierdzi, ze dla niego wychowanie i corki i syna jest tak samo wazne i tak samo tego chce... musze chyba zmienic moje podejscie, bo deprecha murowana gdy sie dowiem, ze jest XY a nie XX oO... i z tego co wiem, moja mama ma podobnie.

PS. Mam info od Tygrysa, ze 'wyautowala sie ze wszystkiego poza praca, chociaz i z niej chetnie by sie wyautowala'. Nie brzmi to optymistycznie. obiecala pojawic sie w klubie i cos naskrobac od siebie.
Hmm...ja zawsze słyszałam, że chłopców się łatwiej wychowuje, chociaż moja mama twierdzi, że jedno i drugie jest tak samo trudne Ja tam nie wiem...w sumie i córkę i syna fajnie mieć, inaczej to na pewno wygląda i generalnie to np. mało wiem o chłopcach z perspektywy wychowania...może to się Tobie wydaje takie trudne? Masz siostrę, nie miałaś jak popatrzeć na dorastanie chłopca (ja mam brata, ale też tak średnio popatrzyłam, bo jednak starszy jest o kilka lat - zanim ja uruchomiłam postrzeganie to on już wyrósł ). Wtedy to się wydaje takie...obce i dziwne.

A co do Tygryska...to mnie zasmuciło to wyautowanie Niech tu wraca i pisze do nas, a nie się zamyka

Cytat:
Napisane przez ellefant Pokaż wiadomość
Jeśli chodzi o film to na pewno było mi łatwiej go zrozumieć z samego kontekstu, film z 1957 r. - aktorzy grają, jest jakaś akcja, poza tym to komedia. Ale sporo też wychwyciłam słów i nawet zdań Naprawdę mówili wyraźnie. Myślę, że ze współczesnego filmu bym tyle nie zrozumiała. A może spróbuj też z jakimiś starszymi filmami?
Podziwiam Cię, że tyle rozumiesz z norweskiego Zdolna jesteś kobita noo!

I zainspirowałaś mnie tymi starymi filmami...może też jakieś pooglądam w oryginale

Cytat:
Napisane przez Lynette Scavo Pokaż wiadomość
Napisałam pracę. Termin jest do jutra rana a ja JUŻ mam gotową : jupi::j upi:
Super, brawo!!!
__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-07, 13:16   #1175
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
OK.
Czapka - czy ktoś tu mówi po portugalsku?
Wydaje mi się, że robiłam tak jak ona, tyle samo oczek, tu odstęp, tam nie, dochodzę do zwężania czapki i dupa blada. Dwa oczka, jedno oczko, spoko, tylko efekt inny. Nie wiem czy ona coś tam omija, czy nie, średnio widać na tym filmie. 30:21 http://www.youtube.com/watch?v=pUBtGkoofU8
No dobra, jak bardziej ścisnę, to mam te fałdki.
Dobra, idzie jakoś.Zobaczymy co z tego wyjdzie i kto to będzie nosił, bo teraz znów wydaje mi się za mała. ...
Boże, Patri...po portugalsku filmik instruktażowy? Podziwiam Cię

Cytat:
Napisane przez change Pokaż wiadomość
końcówka września i początek października burzliwy, czesciowo plan sie troche zrealizowal :P

- tydzień w szpitalu i badania endo...i leczenie wprowadzone :P
- przeprowadzka do nowego "prawie" własnego przytulnego m
- X jest oficjalnie z ta dziewczyną, z którą spotykał się równolegle ze mną... niefajne uczucie wiedzieć, że ktoś kto unikal zobowiazan, jednak inna osoba sie nie bawi .
duzo wsparcia i milych slow od pan z ktorymi lezalam...tydzien wystarczyl, zeby zakolegowac sie z paniami w wieku 80, 70, 60, 36 i 21 letnimi
- baaaaaaardzo dużo pracy przede mną (3 tygodnie do konferencji )
- plan by wziąć się za siebie - zdrowe odzywianie!
- plan by pomoc wyciagnac jedna z pan na terapie DDA (w nstp tygodniu)
Hmm...poza paroma szczegółami (walić X, niech spada na bambus) to brzmi to dość pozytywnie Praktycznie tu nie bywasz, czyżbyś zwalczyła pro?

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
BURA - gratuluje!!
Matko jedyna, a czego Ty mi gratulujesz?
Nie dostałam się na ten wymuszony staż...nie pasowałam do działu, tak jak myślałam, a do tego gdzie bym pasowała nie mają miejsc chwilowo...A w przypadku drugiego, to po zadaniu zdalny nie wróżę sobie sukcesu

Cytat:
Napisane przez Cindy28 Pokaż wiadomość
Nie oszukujmy się : ten kto ma syna, traci dziecko. Ten kto ma córkę - zyskuje syna.
Hmm...kto mi to objaśni? Bo nie rozumiem Przeważnie jest tak, że synek jest mamusi, a córeczka tatusia...tak jakoś wychodzi, chociaż wiadomo, że nie zawsze

Cytat:
Napisane przez martuha20 Pokaż wiadomość
cześć Wam,
ale Wy tu się rozpisujecie... i do tego tak mądrze super Was się czyta.
U mnie nic ciekawego, znów mam jak wy to mówicie- wielką żabę czy coś takiego
Co musze zrobić na najlpiższy czas:
1. zacząć pisać pracę mgr.... ciężko to widzę.
2. chciałabym znależć pracę, o którą tak ciężko i której nie potrafię znaleźć- jestem beznadziejna
3. ruszyć ze swym życiem na przód...
4. przestać się przejmować WSZYSTKIM dookoła i bać się wszystkiego
5. wydorośleć...

już sama nie wiem co piszę...wybaczcie ale mam strasznego doła. Właśnie usłyszałam od mamy jaka to jestem beznadziejna-tzn nie powiedziała tego wprost, i może do końca nie miała tego na myśli, ale ja to odebrałam w taki właśnie sposób. Usłyszałam coś w stylu, że jak ona czasami na mnie patrzy to sie załamuje,, że ja nic nie robię itp, że nie jestem kreatywna i zaradna, że jak ona byłą w moim wieku to robiła milion rzeczy na minutę, potem zaczęła opowiadać o jakimś synu koleżanki jak to on sobie świetnie radzi i zarabia kokosy i chyba dom będzie budować i w ogóle jak to świetnie mu się powodzi. Nie wiem może wyolbrzymiam, ale ja to odebrałam, jako aluzje do mojej nieporadności. Tak samo jest z inna kwestią, a propo wagi ciała. Ostatnio trochę przytyłam, dostałam brzuszek...i mama też mi to wypominała, że bym mogła schudnąć, albo tyle nie jeść, albo się więcej ruszać a nie TYLKO LEŻEĆ, i też opowiadając o kimś co chwile słyszałam, jak ktoś bardzo schudł, albo jaki jest szczupły itp. Nie wiem czy ze mną coś jest nie tak? jak kiedyś mamie o tym powiedizałam to usłyszałam że jestem przewrażliwona. Ja wiem, że mama nie ma nic złego na myśli, a jednak mnie to boli i jeszcze bardziej dołuje.
TO się wygadałam,,, :brzydal
Nie słuchaj mamy jak mówi Ci takie rzeczy, to jest po prostu dołujące
A co do listy, to moja w sumie też by była podobna...ale daj spokój, zmiana siebie wymaga dobrych wielu lat pracy nad sobą. I warto zacząć, ale to trochę za ogólne No, zresztą wiesz o tym dobrze, dziewczyny Ci już napisały

---------- Dopisano o 12:40 ---------- Poprzedni post napisano o 12:39 ----------

Cytat:
Napisane przez Joanna XL Pokaż wiadomość
Znalazłam ogłoszenie o idealnej dla mnie pracy - na część etatu więc nawet w pisaniu nie przeszkodzi .. Podjęłam działanie - juz wysłałam podanie - proszę o trzymanie kciuków

Hmmm czy to jest normalne że teraz czuje .. lęk? W ogole jakos tak dziwnie mi z tym że zrobiłąm cos od razu
Troche wierzyc mi się nie chce zeby coś z tego wyszło - ale poniekąd juz wysłanie cv-ki bez zastanawiania sie tydzień jest sukcesem ... Pozostaje tylko odebrać ewentualny telefon i nie spanikować
Trzymam kciuki

Też ostatnio zareagowałam tak od razu i wysłałam...byłam z siebie dumna

---------- Dopisano o 13:16 ---------- Poprzedni post napisano o 12:40 ----------

Dobra, przeczytałam ten artykuł o matkach...tylko ten zacytowany fragment jest w brzmieniu dziwny (oraz zwrot "podobny na" - ktoś zna taki twór? Aż w oczy kłuje ). Ale te cytaty...koszmar Boże, mam nadzieję, że nie będę taką matką W sumie...trochę się tego boję, że nie będę umiała tak bezwarunkowo kochać, tylko będę się jakoś dziwnie zachowywać. Dlatego zastanawiam się nadal czy w ogóle powinnam mieć dziecko...
__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-07, 14:04   #1176
Lynette Scavo
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 194
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez Cindy28 Pokaż wiadomość
Gruboziarnista, na patelnie bez niczego, prażysz, żeby była gorąca. Wsypujesz najlepiej do bawełnianej skarpety. Przykładasz do czoła.
Można dodatkowo przez ściereczkę, żeby się nie poparzyć.
Moim zdaniem jest ważne aby bezpośrednio po wygrzewaniu nie wychodzić na dwór aby nie zawiało tych porozgrzewanych zatok.

Cytat:
Napisane przez Cindy28 Pokaż wiadomość
Chociaż nie chce mi się wierzyć, że jeśli kiedyś każdy znajdzie swoją Połówkę nie wolałabyś, by odwiedzali Cię tak często jak te drugie matki .
Dla mnie ważniejsze aby nam i "młodym" (jak to brzmi, moi młodzi mają na razie 6,5 i 5 lat więc jeszcze trochę to potrwa zanim znajdą narzeczone ;-) ) pasowała częstotliwość odwiedzin a nie, aby było tyle samo odwiedzin u mnie i u rodziców narzeczonej . Chociaż może nie powinnam się faktycznie wypowiadać, bo moje dzieci nie są jeszcze w związkach i na razie to są teorie. Mnie się często zdarza, że coś myślę i jestem przekonana aż nadchodzi odpowiedni dzień i życie mnie koryguje a ja zyskuję kolejną lekcję pokory.

Cytat:
Napisane przez Cindy28 Pokaż wiadomość
Lista tygodniowa [1-6.10] .
- regularna suplementacja;
- maski wszelakie etc.;
- przeczytane książki : 3;
- porządki ciuchowe;
- przygotowanie materiałów do pracy [druk +xero];
- alle [3 aukcje];
- praca;
- zakupy wszelakie;
- poczta [odebrane paczki w tym prezenty świąteczne];
- obiadowo x4;
- ogarnianie : kuchnia & pokoje;
- zmiana pościeli i koca;
- pranie [sortowanie, wstawianie, rozwieszanie, zbieranie] x 5;
- prasowanie;
- pakowanie walizki;
- zamówienie do sklepu etc.;
- spotkanie z A. [kawa, ploty, zakupy <niezwykle okazyjnie nabyte buty >];
- dopilnowanie, żeby Mama, Tż i Psiapsióła dotarli do dentysty;
- wizyta u dentysty [moja ] & ustalenie kolejnych terminów;
- decyzja o zdjęciu paneli u mnie w pokoju;
- zakup i wymiana żarówek na energooszczędne w dwóch pokojach;
- przerabianie jabłek;
- porządki u Tż : książki.


---------- Dopisano o 13:56 ---------- Poprzedni post napisano o 13:55 ----------

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
Ale dziś niestety rozłożyła mnie choroba: katar (zawalone zatoki, a olejek z drzewka właśnie się skończył), chyba stan podgorączkowy, ból gardła i ogólne osłabienie i łamanie w kościach. Do tego boli mnie żołądek tak jakby od leków (nurofeny etc.).
Eh. Idę zrobić inhalację i kładę się.
Hej, jak tam dzisiaj? Pomogła coś inhalacja? Dużo zdrówka

---------- Dopisano o 14:04 ---------- Poprzedni post napisano o 13:56 ----------

Cytat:
Napisane przez zywieczdroj Pokaż wiadomość

Nieee, peeling kwasowy kwasem migdałowym - nakładasz kwas ze spirytusem i wodą na twarza na 2 min i później wydłużasz. Podobnie super rozprawia się ze wszystkimi zaskórnikami, gulami itp.

Już mu lepiej, ale nie wiem czy przeszło do końca. Jutro zobaczymy co weterynarz powie.
Kwas + spirytus na twarz brzmi jak dla mnie strasznie, ale jak napisałaś, że pomaga na pozbycie się zaskórników to wiem, że jest to następna rzecz której pewnie będę próbować

Jak tam piesio dzisiaj?
__________________
Pozdrawiam
Lynette Scavo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-07, 14:05   #1177
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez Lynette Scavo Pokaż wiadomość



Hej, jak tam dzisiaj? Pomogła coś inhalacja? Dużo zdrówka
Hm... trochę lepiej - nie jestem tak fizycznie bezwładna, choć zasadniczo nic mi się nie chce...
Inhalacja trochę pomogła wczoraj i dziś. Chociaż opanowałam siemieniem żołądek, to i tak nie odważyłam się wziąć nic przeciwzapalnego ani na gorączkę... Piję herbatę z imbirem, parzony majeranek, psikam tantum verde...
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-07, 14:08   #1178
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez czerwieclipiec Pokaż wiadomość
Bo na pewno przyniosłam wtedy takie bez kleksów z białej czekolady?


---------- Dopisano o 14:08 ---------- Poprzedni post napisano o 14:07 ----------

Cytat:
Napisane przez Lynette Scavo Pokaż wiadomość
W czasie dnia dużo bodźców do nas dociera, patrzymy, słyszymy, czujemy zapachy, a także bodźce dotykowe i to sprawia, że nasze mysli o niedobrych rzeczach i strachy z szafy są odsunięte na drugi plan (siłą rzeczy bodźce których doświadczamy z zewnątrz są mocniejsze niż nasze życie wewnętrzne tu rozumiane jako te strachy), jakby zakryte bieżącymi sprawami/bodźcami. A nocą zwykle jest ciszej, jest dużo mniej bodźców wizualnych itd i wtedy to, co w ciagu dnia spadało na drugi albo na trzeci plan pojawia się nam na planie pierwszym (Jakoś chyba nieskładnie to opisałam...)
Składnie.
Przynajmniej ja rozumiem i się zgadzam.
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-07, 14:11   #1179
Lynette Scavo
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 194
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez Joanna XL Pokaż wiadomość
Znalazłam ogłoszenie o idealnej dla mnie pracy - na część etatu więc nawet w pisaniu nie przeszkodzi .. Podjęłam działanie - juz wysłałam podanie - proszę o trzymanie kciuków

Hmmm czy to jest normalne że teraz czuje .. lęk? W ogole jakos tak dziwnie mi z tym że zrobiłąm cos od razu
Troche wierzyc mi się nie chce zeby coś z tego wyszło - ale poniekąd juz wysłanie cv-ki bez zastanawiania sie tydzień jest sukcesem ... Pozostaje tylko odebrać ewentualny telefon i nie spanikować
Też mi nieraz dziwnie, jak nie zwlekając cos zrobię W każdym razie super, że tak zrobiłaś, moim zdaniem to krok w dobrą stronę, niezależnie od tego, co z niego wyniknie
__________________
Pozdrawiam
Lynette Scavo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-07, 14:15   #1180
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez Lynette Scavo Pokaż wiadomość
Patri, jak tam czapka? Szacun wogóle, że jesteś w stanie robić coś posiłkując się tutorialem po portugalsku
Czapka leży odkąd ten pasek nie chce mi się udać.

Weekend opiekowałam się psem rodziców pod ich nieobecność.
Obejrzałam w sobotę o 18 Cezara Millana - historię jego życia.
Program cały czas siedzi mi w głowie.

Nocą moja córka wymiotowała kilka razy. Nie poszła do szkoły.

Ja dziś zaczęłam szkolenie w Urzędzie Pracy.
Nastawiam się na dużą aktywizację i pomoc z ich strony.
Zapowiada się dobrze.

Może wieczorem popracuję dalej nad czapką z portugalskim tutorialem.
Daję radę, bo oprócz tego, ze mówi, to jeszcze filmuje swoje ręce cały czas, nie spuszczam oka zanim nie zatrybię. Pasek jest wyzwaniem. :/
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-07, 14:18   #1181
Lynette Scavo
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 194
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
Hm... trochę lepiej - nie jestem tak fizycznie bezwładna, choć zasadniczo nic mi się nie chce...
Inhalacja trochę pomogła wczoraj i dziś. Chociaż opanowałam siemieniem żołądek, to i tak nie odważyłam się wziąć nic przeciwzapalnego ani na gorączkę... Piję herbatę z imbirem, parzony majeranek, psikam tantum verde...
Imbir na podrazniony żołądek Ci nie szkodzi? Jeśli potrzebujesz wziąć paracetamol lub ibuprofen a czujesz, że żołądek nie da rady to można się poratować czopkiem... Wiem, że to mało komfortowa droga podawania, nie mniej jak nie ma innej...
Wychoruj się i poleniuchuj może pod szyldem "Jestem chora" a potem wrócisz do zwyczajowej sprawności codziennej
__________________
Pozdrawiam
Lynette Scavo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-07, 14:19   #1182
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez martuha20 Pokaż wiadomość
Co musze zrobić na najlpiższy czas:
1. zacząć pisać pracę mgr.... ciężko to widzę.
2. chciałabym znależć pracę, o którą tak ciężko i której nie potrafię znaleźć- jestem beznadziejna
3. ruszyć ze swym życiem na przód...
4. przestać się przejmować WSZYSTKIM dookoła i bać się wszystkiego
5. wydorośleć...

już sama nie wiem co piszę...wybaczcie ale mam strasznego doła. Właśnie usłyszałam od mamy jaka to jestem beznadziejna-tzn nie powiedziała tego wprost, i może do końca nie miała tego na myśli, ale ja to odebrałam w taki właśnie sposób. Usłyszałam coś w stylu, że jak ona czasami na mnie patrzy to sie załamuje,, że ja nic nie robię itp, że nie jestem kreatywna i zaradna, że jak ona byłą w moim wieku to robiła milion rzeczy na minutę, potem zaczęła opowiadać o jakimś synu koleżanki jak to on sobie świetnie radzi i zarabia kokosy i chyba dom będzie budować i w ogóle jak to świetnie mu się powodzi. Nie wiem może wyolbrzymiam, ale ja to odebrałam, jako aluzje do mojej nieporadności. Tak samo jest z inna kwestią, a propo wagi ciała. Ostatnio trochę przytyłam, dostałam brzuszek...i mama też mi to wypominała, że bym mogła schudnąć, albo tyle nie jeść, albo się więcej ruszać a nie TYLKO LEŻEĆ, i też opowiadając o kimś co chwile słyszałam, jak ktoś bardzo schudł, albo jaki jest szczupły itp. Nie wiem czy ze mną coś jest nie tak? jak kiedyś mamie o tym powiedizałam to usłyszałam że jestem przewrażliwona. Ja wiem, że mama nie ma nic złego na myśli, a jednak mnie to boli i jeszcze bardziej dołuje.
TO się wygadałam,,, :brzydal
Oooooooh
Przytulam Cię.
Matki nie powinny mówić takich rzeczy i porównywać do innych na naszą niekorzyść.
Czasem jest dół, no tak to już jest.
Ale może warto traktować to jako przejściowe.
Nie jesteś beznadziejna, nie mów tak
Może mamy wspólną mamę?
Trzymaj się dzielnie i nie myśl o sobie źle.
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-07, 14:22   #1183
Lynette Scavo
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 194
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Ja dziś zaczęłam szkolenie w Urzędzie Pracy.
Nastawiam się na dużą aktywizację i pomoc z ich strony.
Zapowiada się dobrze.

Może wieczorem popracuję dalej nad czapką z portugalskim tutorialem.
Daję radę, bo oprócz tego, ze mówi, to jeszcze filmuje swoje ręce cały czas, nie spuszczam oka zanim nie zatrybię. Pasek jest wyzwaniem. :/
Odnośnie szkolenia: Wyciagnij z tego, ile się da!

Co do czapki, dla mnie nawet z filmikiem to czarna magia, jestem tak niezdolna w kwestiach prac ręcznych i podziwiam wszystkie dziewczyny, które potrafią wyczarowywac takie cuda
__________________
Pozdrawiam
Lynette Scavo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-07, 14:31   #1184
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez Dilayla Pokaż wiadomość
witam
w tym domu nie da sie pospać,codziennie pobudka jak nie o 5:30 to o 7! na szczęście w dzień drzemałam,bo bym rady nie dała
Może w klubie się podziel wnioskami, nawet jeśli przykre.
Przeżywam pobudki drastyczne również, może nie tak wcześnie, ale zawsze z pretensjami i awanturką - dzień czy noc. Bo woda nie da się odkręcić, bo miś zaginął pod kołdrą, bo mi śmierdzi z buzi, bo ja to bym tylko chciała spać.
Nawet w weekend nie pospałam. :/

---------- Dopisano o 14:31 ---------- Poprzedni post napisano o 14:23 ----------

Cytat:
Napisane przez Joanna XL Pokaż wiadomość
Znalazłam ogłoszenie o idealnej dla mnie pracy - na część etatu więc nawet w pisaniu nie przeszkodzi .. Podjęłam działanie - juz wysłałam podanie - proszę o trzymanie kciuków

Hmmm czy to jest normalne że teraz czuje .. lęk? W ogole jakos tak dziwnie mi z tym że zrobiłąm cos od razu
Troche wierzyc mi się nie chce zeby coś z tego wyszło - ale poniekąd juz wysłanie cv-ki bez zastanawiania sie tydzień jest sukcesem ... Pozostaje tylko odebrać ewentualny telefon i nie spanikować
Aaaahhhh, mocno, mocno, mocno, mocno trzymam kciuki!!!!!
Popłynęłaś z falą, SUPER!!!!!
Jakiś cytat mi się przypomniał:
"Szybko, szybko, zanim do nas dotrze co robimy" czy jakoś tak.
Myślę, że lęk jest normalny jeśli zrobiłaś coś z biegu, dopiero zaczyna do Ciebie docierać rzeczywistość.
Przynajmniej ja bym tak reagowała na 100%.

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2013-10-07 o 14:33
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-07, 14:34   #1185
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Czapka leży odkąd ten pasek nie chce mi się udać.

Weekend opiekowałam się psem rodziców pod ich nieobecność.
Obejrzałam w sobotę o 18 Cezara Millana - historię jego życia.
Program cały czas siedzi mi w głowie.

Nocą moja córka wymiotowała kilka razy. Nie poszła do szkoły.

Ja dziś zaczęłam szkolenie w Urzędzie Pracy.
Nastawiam się na dużą aktywizację i pomoc z ich strony.
Zapowiada się dobrze.

Może wieczorem popracuję dalej nad czapką z portugalskim tutorialem.
Daję radę, bo oprócz tego, ze mówi, to jeszcze filmuje swoje ręce cały czas, nie spuszczam oka zanim nie zatrybię. Pasek jest wyzwaniem. :/
Fajnie, że szkolenie ruszyło, daj znać, jak się będzie rozwijać sytuacja


Cytat:
Napisane przez Lynette Scavo Pokaż wiadomość
Imbir na podrazniony żołądek Ci nie szkodzi? Jeśli potrzebujesz wziąć paracetamol lub ibuprofen a czujesz, że żołądek nie da rady to można się poratować czopkiem... Wiem, że to mało komfortowa droga podawania, nie mniej jak nie ma innej...
Wychoruj się i poleniuchuj może pod szyldem "Jestem chora" a potem wrócisz do zwyczajowej sprawności codziennej
Nie zauważyłam, żeby mnie imbir podrażniał... Siemię pomogło i dziś jest naprawdę ok. Gorączki nie mam, więc nic nie aplikuję mocniejszego. O czopku nawet nie pomyślałam - ach te wspomnienia z dzieciństwa choć gdybym miała gorączkę, to bym się nie zawahała.
W zasadzie leniuchuję, snuję się po domu, jem (bez smaku), leżę, ale jednak trochę próbuję pracować, załatwiłam kilka żabek online.
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-07, 14:35   #1186
Lynette Scavo
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 194
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość
Dobra, przeczytałam ten artykuł o matkach...tylko ten zacytowany fragment jest w brzmieniu dziwny (oraz zwrot "podobny na" - ktoś zna taki twór? Aż w oczy kłuje ). Ale te cytaty...koszmar Boże, mam nadzieję, że nie będę taką matką W sumie...trochę się tego boję, że nie będę umiała tak bezwarunkowo kochać, tylko będę się jakoś dziwnie zachowywać. Dlatego zastanawiam się nadal czy w ogóle powinnam mieć dziecko...
No ja mam uczulenie na takie głodne kawałki wprost z Freuda ale nie opisane wprost jako "freudowskie". Mam dwóch synów więc powinnam być wyfallusowana i dowartościowana jako matka-człowiek-kobieta bo wyszedł ze mnie fallus razy dwa. I co? I nico, jakoś mi urodzenie akurat synów nic a nic nie pomogło w tematyce kobiecości i dowartościowania się itp... Co do dziecka, byłam kompletnie nieprzygotowana na to, co się działo a nie byłam nastoletnią mamusią a i pierwszy syn był planowany i teraz wiem, że juz tak mam. Uczę się być mamą w trakcie bycia mamą. Gdzieś takie hasełko banalne czytałam, że wraz z urodzeniem dziecka rodzi się także matka i w moim przypadku to okazało się prawdziwe, wraz z urodzeniem pierwszego syna urodziłam się na nowo, ale też jasno odczułam, że "stara" (=bezdzietna) Lynette umarła w tamtym momencie. Urodzenie pierwszego dziecka było najważniejszą zmianą której doświadczyłam. No w każdym razie Lynette-matka urodziła się jako mocno niegotowa osoba i uczę się tego do dzisiaj. Dla mnie to takie osobiste, głebokie sprawy są a nie umiem ich opisać w odpowiedni sposób, który by nie trącił banałem
__________________
Pozdrawiam
Lynette Scavo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-07, 14:37   #1187
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez Lynette Scavo Pokaż wiadomość
Odnośnie szkolenia: Wyciagnij z tego, ile się da!
Tak zamierzam.
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-07, 14:45   #1188
Lynette Scavo
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 194
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Pochwalę się, że dzisiaj jestem już po trzech zajęciach, dwa razy ćwiczenia raz wykład. Notowałam i byłam obecna nie tylko ciałem ale i duchem.
Pracę którą wysłałam w piątek mam zaliczoną, dr wpisał mi ocenę w indeks I co bardzo ważne dla mnie: dr sprawdził ją po łebkach ale poprosiłam, aby przeczytał dokładnie i wskazal mi, co można poprawić, bo ocena w indeksie to jedno a pisanie tego typu pism to drugie i ważne jest, abym robiła to odpowiednio. Zgodził się, za tydzień mam przyjść i pogadamy
Zorientowałam się, że oprócz braku zaliczenia jednego przedmiotu potrzebuję jeszcze dostać wpis (formalność) od gościa z innego wydziału, wrrrrrr, to taki typ nieuchwytny a ja jakoś przegapiłam że się jeszcze musze o to postarać :-(

---------- Dopisano o 14:45 ---------- Poprzedni post napisano o 14:43 ----------

Jadę po dzieci a potem, o ile się zdecyduję, to idę na warsztat. Dobrego dnia Dziewczyny! Cieszę się, że Was tutaj mam
__________________
Pozdrawiam
Lynette Scavo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-07, 15:01   #1189
Joanna XL
Zakorzenienie
 
Avatar Joanna XL
 
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 3 359
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Bura kocurko z tym tekstem o traceniu syna i zyskiwaniu córki - chodzi o to że syn żeniąc się wchodzi jakby do rodziny żony , oddala się od matki ktora juz nie jest najważniejszą kobietą jego życia bo to żona zajmuje to miejsce ,,, Natomiast córka na ogół bardziej trzyma się domu i poniekąd "ściaga" męża do niego .. Jakoś chyba tak
Mam co do tej teorii pewne wątpliwosci - i jakby prztyczkiem w nos była przytoczona mi rozmowa mojego ojca z moją teściowa (przy okazji życzeń) - mój tata stwierdził ze owszem satysfakcję z dzieci już ma a w ogóle to cieszy się bo nawet zyskal nowego syna (sic!) Już pomijając szok że mój ojciec werbalizuje tego typu emocje to qurcze wątpię żeby moja teściowa miała poczucie że ma we mnie córkę Jakoś mój mąz wtopił się w moją rodzinę, ja w jego nie.

Patri fajnie ze masz takie pozytywne wrażenia - w ogóle wieje ostatnio od ciebie zefirkiem optymizmu
A o poranku (przed pierwszą kawą) jestem wredną jędzą i mam ochotę zabijać - lepiej mnie nie budzic (a kiedyś byłam skowronkiem- na starosć stałam się wściekłą sową)

Cytat:
Napisane przez ellefant Pokaż wiadomość
Ha! znam to uczucie, dodatkowo jeszcze czuję się zazwyczaj, jakbym to nie była ja, jakby ktoś całkiem obcy zrobił to za mnie, najpierw jest gorączka, mocna wiara w siebie, za chwilę - uczucie obcości.

Kciuki trzymam

Chorym zdrowia

Cytat:
Napisane przez Lynette Scavo Pokaż wiadomość
Też mi nieraz dziwnie, jak nie zwlekając cos zrobię W każdym razie super, że tak zrobiłaś, moim zdaniem to krok w dobrą stronę, niezależnie od tego, co z niego wyniknie
Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość

[/COLOR]

Aaaahhhh, mocno, mocno, mocno, mocno trzymam kciuki!!!!!
Popłynęłaś z falą, SUPER!!!!!
Jakiś cytat mi się przypomniał:
"Szybko, szybko, zanim do nas dotrze co robimy" czy jakoś tak.
Myślę, że lęk jest normalny jeśli zrobiłaś coś z biegu, dopiero zaczyna do Ciebie docierać rzeczywistość.
Przynajmniej ja bym tak reagowała na 100%.
Dzieki za kciuki i za potwierdzenie że takie odczucia nie są jakimś super dziwactwem .. Bo troche mnie moja reakcja przeraziła - wysłałam, pomyślałam co zrobiłam i ...miałam ochote wczołgac się pod kołdre Może faktycznie jest to związane z tym ze na ogół bardzo długo myślę , rozważam , przygotowuję się zanim podejme działania ...
Może tak należy działac - nie myslec tylko działać od razu Wydawało mi się że bezrefleksyjność jest zła (nieprzemyślane działania i ich konsekwencje) ale ostatnio obserwuje jak nadrefleksyjność wprowadza mnie w stan niemocy i stuporu

No koniec przerwy
Joanna XL jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-07, 16:42   #1190
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość


Matko jedyna, a czego Ty mi gratulujesz?
Nie dostałam się na ten wymuszony staż...nie pasowałam do działu, tak jak myślałam, a do tego gdzie bym pasowała nie mają miejsc chwilowo...A w przypadku drugiego, to po zadaniu zdalny nie wróżę sobie sukcesu
gdzies mi mignelo, ze zaliczylas wszystko na studiach, to nie powod do radosci?

na mnie spadl dzis grad obowiazkow, musze sie skupic, ogarnac, bo nadchodzace tygodnie to bedzie masakra, cyrk na kolkach, osiol w trampkach, tygrys w ognistej obreczy i cuda na kiju z marchewka wlacznie.

Przepraszam, wylaczam sie na czas jakis z watku, ale postaram sie co pare dni cos skrabnac
Walczcie
PS. z pozytywnych rzeczy, o ile sie uda wyrobic z praca przylatuje do mnie maz w niedziele na 2 dni i akurat tak sie sklada, ze w ciagu jego pobytu bedzie jeden z 7 seansow w Glasgow Don Giovanniego Mozarta. Kiedys juz o tym rozmawialismy, ze chcielibysmy zobaczyc jego opery....niewiele myslac, nabylismy dwa bilety, gdzies kolo kolumny, co by nie wydac 200£, a zaledwie 40 wiec idziemy i bedziemy obcowac z jedna z ciekawszych oper, zwlaszcza majac w glowie powod jej stworzenia (kompleks ojca). Nie moge sie doczekac!
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!

Edytowane przez Nebula
Czas edycji: 2013-10-07 o 16:44
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-07, 17:32   #1191
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cenne:
http://www.youtube.com/watch?v=PzT_SBl31-s
O tym, że nikt nie jest w stanie nas zdenerwować bez naszej "zgody" na to.
Neuroscientist Jill Bolte Taylor: "The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain"
In english of course.

---------- Dopisano o 17:32 ---------- Poprzedni post napisano o 17:28 ----------

Cytat:
Napisane przez Joanna XL Pokaż wiadomość
Dzieki za kciuki i za potwierdzenie że takie odczucia nie są jakimś super dziwactwem .. Bo troche mnie moja reakcja przeraziła - wysłałam, pomyślałam co zrobiłam i ...miałam ochote wczołgac się pod kołdre Może faktycznie jest to związane z tym ze na ogół bardzo długo myślę , rozważam , przygotowuję się zanim podejme działania ...
Może tak należy działac - nie myslec tylko działać od razu Wydawało mi się że bezrefleksyjność jest zła (nieprzemyślane działania i ich konsekwencje) ale ostatnio obserwuje jak nadrefleksyjność wprowadza mnie w stan niemocy i stuporu
No właśnie. Mam wrażenie, że mnie też.
Zrobić a potem pomyśleć to jedyna szansa, żeby nie odczuć lęku przed robieniem Nie wiem czy jasno przekazuję myśl. Zbieranie odwagi i walka z lękami jest okropna. Przy takiej spontanicznej akcji lęk przychodzi, kiedy akcja jest zakończona. Teraz tylko oswoić telefon, gdy dzwoni z obcym numerem na wyświetlaczu.
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-07, 17:49   #1192
grey_cat
Raczkowanie
 
Avatar grey_cat
 
Zarejestrowany: 2012-08
Lokalizacja: Londyn
Wiadomości: 183
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez zywieczdroj Pokaż wiadomość
Mój pies ma coś z wątrobą. Weterynarz powiedział, że nie jest dobrze Mama spodziewa się najgorszego. Życia w domu już nie będzie...
Dostał 4 zastrzyki, jutro kolejne dwa, a w poniedziałek znów do weterynarza. Eh, tak bym chciała, żeby mu przeszło

Ja też czuję się fatalnie, dzwonię w pn o 7 do lekarza i umawiam się na wizytę.
Trzymaj sie zywiec, przytulam Cie mocno

Cytat:
Napisane przez martuha20 Pokaż wiadomość
cześć Wam,
ale Wy tu się rozpisujecie... i do tego tak mądrze super Was się czyta.
U mnie nic ciekawego, znów mam jak wy to mówicie- wielką żabę czy coś takiego
Co musze zrobić na najlpiższy czas:
1. zacząć pisać pracę mgr.... ciężko to widzę.
2. chciałabym znależć pracę, o którą tak ciężko i której nie potrafię znaleźć- jestem beznadziejna
3. ruszyć ze swym życiem na przód...
4. przestać się przejmować WSZYSTKIM dookoła i bać się wszystkiego
5. wydorośleć...

już sama nie wiem co piszę...wybaczcie ale mam strasznego doła. Właśnie usłyszałam od mamy jaka to jestem beznadziejna-tzn nie powiedziała tego wprost, i może do końca nie miała tego na myśli, ale ja to odebrałam w taki właśnie sposób. Usłyszałam coś w stylu, że jak ona czasami na mnie patrzy to sie załamuje,, że ja nic nie robię itp, że nie jestem kreatywna i zaradna, że jak ona byłą w moim wieku to robiła milion rzeczy na minutę, potem zaczęła opowiadać o jakimś synu koleżanki jak to on sobie świetnie radzi i zarabia kokosy i chyba dom będzie budować i w ogóle jak to świetnie mu się powodzi. Nie wiem może wyolbrzymiam, ale ja to odebrałam, jako aluzje do mojej nieporadności. Tak samo jest z inna kwestią, a propo wagi ciała. Ostatnio trochę przytyłam, dostałam brzuszek...i mama też mi to wypominała, że bym mogła schudnąć, albo tyle nie jeść, albo się więcej ruszać a nie TYLKO LEŻEĆ, i też opowiadając o kimś co chwile słyszałam, jak ktoś bardzo schudł, albo jaki jest szczupły itp. Nie wiem czy ze mną coś jest nie tak? jak kiedyś mamie o tym powiedizałam to usłyszałam że jestem przewrażliwona. Ja wiem, że mama nie ma nic złego na myśli, a jednak mnie to boli i jeszcze bardziej dołuje.
TO się wygadałam,,, :brzydal
Kochana, wiem, ze latwo to powiedziec, ale nie sluchaj... Niestety rodzice czasami maja taka 'swietna' metode wychowawcza A swoja droga, zastanawialas sie, co moglabys zrobic, zeby zmienic ten stan rzeczy? Nie wydajesz sie szczesliwa... I nie rzucaj sie od razu na gleboka wode, wiadomo - najlepiej zmiany jest wprowadzic krok po kroku, co nie bedzie takim szokiem i latwiej pojdzie

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Czapka leży odkąd ten pasek nie chce mi się udać.

Weekend opiekowałam się psem rodziców pod ich nieobecność.
Obejrzałam w sobotę o 18 Cezara Millana - historię jego życia.
Program cały czas siedzi mi w głowie.

Nocą moja córka wymiotowała kilka razy. Nie poszła do szkoły.

Ja dziś zaczęłam szkolenie w Urzędzie Pracy.
Nastawiam się na dużą aktywizację i pomoc z ich strony.
Zapowiada się dobrze.

Może wieczorem popracuję dalej nad czapką z portugalskim tutorialem.
Daję radę, bo oprócz tego, ze mówi, to jeszcze filmuje swoje ręce cały czas, nie spuszczam oka zanim nie zatrybię. Pasek jest wyzwaniem. :/
Trzymaj sie Patri. Nawet nie wiesz, jak sie ciesze. Trzymam za Ciebie mocno kciuki

Dziewczyny, na szybowcach bylo swietne. Bylam przerazona, ale udalo mi sie pokonac strach, poznalam tez swietnych ludzi. Zastanawiam sie, czy sie nie zapisac do klubu, wprawdzie nie bede mogla szybowac co weekend (pracuje w soboty), ale co 2-3 tygodnie mogloby mi sie udac i podejrzewam, ze byloby fajnie. Udalo mi sie takze sprzedac pare podrecznikow, wiec sie ciesze, bo wpadlo troche kase Ogolnie - u mnie dosyc pozytywnie. Nawet bylam dzisiaj w bibliotece 3 godziny, robiac cwiczenia, czytajac i tak dalej
grey_cat jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-07, 18:46   #1193
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez grey_cat Pokaż wiadomość
Dziewczyny, na szybowcach bylo swietne. Bylam przerazona, ale udalo mi sie pokonac strach, poznalam tez swietnych ludzi. Zastanawiam sie, czy sie nie zapisac do klubu, wprawdzie nie bede mogla szybowac co weekend (pracuje w soboty), ale co 2-3 tygodnie mogloby mi sie udac i podejrzewam, ze byloby fajnie. Udalo mi sie takze sprzedac pare podrecznikow, wiec sie ciesze, bo wpadlo troche kase Ogolnie - u mnie dosyc pozytywnie. Nawet bylam dzisiaj w bibliotece 3 godziny, robiac cwiczenia, czytajac i tak dalej
Super!

---------- Dopisano o 18:46 ---------- Poprzedni post napisano o 18:45 ----------

Cytat:
Napisane przez grey_cat Pokaż wiadomość
Trzymaj sie Patri. Nawet nie wiesz, jak sie ciesze. Trzymam za Ciebie mocno kciuki
Dziękuję
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-07, 18:49   #1194
czerwieclipiec
Zadomowienie
 
Avatar czerwieclipiec
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez Cindy28 Pokaż wiadomość
Obnóża pszczele dobra rzecz. Tym bardziej, że z każdym dniem coraz mniej słońca.
Daj znać jak manuka się sprawuje .


W tym roku katar trwał u mnie wyjątkowo - bo jedynie!- 3 dni i wiem doskonale, że to zasługa wysoce skutecznej suplementacji .
Na razie manuka podkręcił odporność mojemu ojcu.
Obnóża dobre, jednak niesmaczne.


Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
I co, i co? Robiłaś już?



Cytat:
Napisane przez Lynette Scavo Pokaż wiadomość
No ja mam uczulenie na takie głodne kawałki wprost z Freuda ale nie opisane wprost jako "freudowskie". Mam dwóch synów więc powinnam być wyfallusowana i dowartościowana jako matka-człowiek-kobieta bo wyszedł ze mnie fallus razy dwa. I co? I nico,
Lynette, masz ode mnie buziaka.

I poza tą kwestią. Podziwiam podejście do pracy: napisanie z zapasem czasowym i prośbę o krytykę niezależnie od oceny.



Piątek:
* przerabianie pigwy na sok
* śniadanie czekoladowo-kawowe
* pakowanie paczki
* ogarnięcie kuchni
* obiad z upieczonego kuraka
* pakowanie się
* odżywka na włosy
* bilety, dojazdy
* poczta, sklep spożywczy, apteka
* wspólna kolacja
* podawanie deseru
* obczajanie przepisów na imprezę
* rozczyn i pieczenie ciabaty
* budowanie tortu z A.
* impreza-niespodzianka



Sobota:
* eksperymenty na paznokciach z A.
* śniadanie
* mail do K.
* korki z matmy dla G.
* uroczysty obiad
* pomoc w sprzątaniu
* sesja 4 TDPŚ
* korespondencja allegrowa
* rozliczenia finansowe
* wielka sterta grzanek z piekarnika
* Star Wars
* sprzątanie kuchni



W niedzielę robiłam NIC.
__________________
- Underground nuclear testing in China, and, hey! Your perfume!
- My perfume? I'm not wearing any perfume.
- Oriental blend, tangerines, castorium...
- I showered before I came here.
- ... maybe a little myrrh. Opium. You're wearing Opium.
- I got it, didn't I? Yeah.
czerwieclipiec jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-07, 21:02   #1195
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Wow, Grey - podziwiam Cię za te szybowce Zapisz się do klubu

Cytat:
Napisane przez Joanna XL Pokaż wiadomość
Bura kocurko z tym tekstem o traceniu syna i zyskiwaniu córki - chodzi o to że syn żeniąc się wchodzi jakby do rodziny żony , oddala się od matki ktora juz nie jest najważniejszą kobietą jego życia bo to żona zajmuje to miejsce ,,, Natomiast córka na ogół bardziej trzyma się domu i poniekąd "ściaga" męża do niego .. Jakoś chyba tak
Mam co do tej teorii pewne wątpliwosci - i jakby prztyczkiem w nos była przytoczona mi rozmowa mojego ojca z moją teściowa (przy okazji życzeń) - mój tata stwierdził ze owszem satysfakcję z dzieci już ma a w ogóle to cieszy się bo nawet zyskal nowego syna (sic!) Już pomijając szok że mój ojciec werbalizuje tego typu emocje to qurcze wątpię żeby moja teściowa miała poczucie że ma we mnie córkę Jakoś mój mąz wtopił się w moją rodzinę, ja w jego nie.
Hmm...a czy to zwykle nie jest na odwrót? W sensie, że...no zazwyczaj jednak gorsze teściowe to mamy mężów, bo są tak ściśle przyklejone do syneczków, że żyć się nie da, a syneczkowie nie są lepsi Może kiedyś dawno temu tak było, że córki ciągnęły do domu i jeszcze chciały może mieszkać w domu rodzinnym, ale to się raczej już zmieniło

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
gdzies mi mignelo, ze zaliczylas wszystko na studiach, to nie powod do radosci?
Noo...niby tak, ale i tak zostaje miesiąc na pracę magisterską, a ja...nadal nic nie mam

Powodzenia z obowiązkami A plany operowe brzmią super

Cytat:
Napisane przez czerwieclipiec Pokaż wiadomość
Obnóża dobre, jednak niesmaczne.
Czy to jest to samo co pyłek pszczeli? W takich grudkach pozlepianych dziwnych (i niesmacznych)?
__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-07, 21:08   #1196
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

I dzielę się z Wami widoczkami górskimi
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg DSC08599.jpg (213,7 KB, 3 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg DSC08659.jpg (146,6 KB, 4 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg DSC08672.jpg (123,1 KB, 4 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg DSC08698.jpg (163,4 KB, 4 załadowań)
__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-07, 22:00   #1197
ellefant
Raczkowanie
 
Avatar ellefant
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 360
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość
I dzielę się z Wami widoczkami górskimi
Piękne widoki...

A gdzie to jest? 1. - pomyślałam Pieniny, 2. i 3. - Bieszczady, 4 - ?
Taki ze mnie znawca

A ja spakowana jutro lecę do Polski na 10 dni. Oczywiście wizje katastroficzne już się uaktywniły.

---------- Dopisano o 21:55 ---------- Poprzedni post napisano o 21:51 ----------

Cytat:
Napisane przez grey_cat Pokaż wiadomość

Dziewczyny, na szybowcach bylo swietne. Bylam przerazona, ale udalo mi sie pokonac strach, poznalam tez swietnych ludzi. Zastanawiam sie, czy sie nie zapisac do klubu, wprawdzie nie bede mogla szybowac co weekend (pracuje w soboty), ale co 2-3 tygodnie mogloby mi sie udac i podejrzewam, ze byloby fajnie. Udalo mi sie takze sprzedac pare podrecznikow, wiec sie ciesze, bo wpadlo troche kase Ogolnie - u mnie dosyc pozytywnie. Nawet bylam dzisiaj w bibliotece 3 godziny, robiac cwiczenia, czytajac i tak dalej
Ojojoj, podziwiam, przede wszystkim za przełamanie własnych lęków i strachu. Chciałabyś tak całkiem sama prowadzić szybowiec? Niechybnie bakcyla złapałaś

---------- Dopisano o 22:00 ---------- Poprzedni post napisano o 21:55 ----------

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Cenne:
http://www.youtube.com/watch?v=PzT_SBl31-s
O tym, że nikt nie jest w stanie nas zdenerwować bez naszej "zgody" na to.
Neuroscientist Jill Bolte Taylor: "The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain"
In english of course.

---------- Dopisano o 17:32 ---------- Poprzedni post napisano o 17:28 ----------


No właśnie. Mam wrażenie, że mnie też.
Zrobić a potem pomyśleć to jedyna szansa, żeby nie odczuć lęku przed robieniem Nie wiem czy jasno przekazuję myśl. Zbieranie odwagi i walka z lękami jest okropna. Przy takiej spontanicznej akcji lęk przychodzi, kiedy akcja jest zakończona. Teraz tylko oswoić telefon, gdy dzwoni z obcym numerem na wyświetlaczu.
No dobra, pomyśleć i zrobić od razu, ale potem to głupie poczucie "nieadekwatności", to że w sumie zrobiło się coś "głupiego" (choć to oczywiście nieprawda), co z tym lękiem zrobić? Jak go oswoić?
ellefant jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-07, 22:34   #1198
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez ellefant Pokaż wiadomość
Piękne widoki...

A gdzie to jest? 1. - pomyślałam Pieniny, 2. i 3. - Bieszczady, 4 - ?
Taki ze mnie znawca

A ja spakowana jutro lecę do Polski na 10 dni. Oczywiście wizje katastroficzne już się uaktywniły.
A to Tatry akurat, wszystkie 4 zdjęcia

Wizje katastroficzne samolotowe? Też mam takie różne przed podróżą...to takie moje lęki, samochodem też się boję jechać w gruncie rzeczy, bo tyle wypadków Ale jeżdże (jako pasażer oczywiście), co zrobić...
__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-07, 22:37   #1199
ellefant
Raczkowanie
 
Avatar ellefant
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 360
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość
A to Tatry akurat, wszystkie 4 zdjęcia
Zacytuję tutaj moją teściową: "tak właśnie myślałam!"
chyba powinnam się zedytować, bo wstyd normalnie
ellefant jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-07, 23:37   #1200
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez ellefant Pokaż wiadomość
Zacytuję tutaj moją teściową: "tak właśnie myślałam!"
chyba powinnam się zedytować, bo wstyd normalnie
Wiesz, jak ja widzę obrazki z gór, to nawet nie mam odwagi zgadywać co to za jedne, bo się na tym kompletnie nie znam...cud, że spamiętałam na co wlazłam w ogóle Ale już jaką doliną najpierw szliśmy przekraczało moje zdolności pamięciowe do nazw geograficznych, musiałam dopytywać

---------- Dopisano o 23:37 ---------- Poprzedni post napisano o 23:21 ----------

Zdołowałam się...moja kariera zawodowa nie potrafi się narodzić Pójdę mieszkać pod most...

wypisałam się w klubie
__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-12-29 14:49:51


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 10:50.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.