Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 6 - Strona 59 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-10-30, 21:10   #1741
milka-pilka
Zakorzenienie
 
Avatar milka-pilka
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 6 232
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 6

Cytat:
Napisane przez magnusia Pokaż wiadomość
żadna siła nie zmusiłaby moją kotę do ruszenia tyłka za muchą w okapie jak cos lata to jest zainteresowanie typu- "zobacz, mucha i lata ale nei chce mi się ruszyć. Możesz przynieść"
Zazdroszczę. Przy moim grubym i ciężkim kocie to na prawdę dziwne, że chce mu się tak "latać" za muchami. Ale działają na niego tak tylko latające robaczki. Pająki już olewa, a szczypawek się boi …

Cytat:
Napisane przez lolita25 Pokaż wiadomość
Mam taką samą po siostrzenicy tylko trzeba ją odświeżyć
Polecam Mój TZ mówi, że bardzo podobną miała kiedyś Zosia i chwalił ją sobie. Zastanawiam się nawet nad tym, by poczekać z kupnem łóżeczka, żeby nie zagracać mieszkania. My mamy niedużą sypialnię i wolałabym zachować w niej trochę przestrzeni dla siebie (bo sypialnia to także mój pokój z moim biurkiem itp.)
milka-pilka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-30, 21:14   #1742
magnusia
Zakorzenienie
 
Avatar magnusia
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 7 496
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 6

Cytat:
Napisane przez milka-pilka Pokaż wiadomość
Zazdroszczę. Przy moim grubym i ciężkim kocie to na prawdę dziwne, że chce mu się tak "latać" za muchami. Ale działają na niego tak tylko latające robaczki. Pająki już olewa, a szczypawek się boi …

czekaj- zapomniałam dodać że moja kota waży coś ok 7 kg (ale ona ie jest gruba- ona jest puchata - kiedyś mi wet powiedział że w takim razie on też jest puchaty a facet ważył około 120 kg )
Robactwo olewa totalnie- względnie właśnie informuje że coś lata/łazi itp.
__________________
16.06.2012
magnusia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-30, 21:15   #1743
milka-pilka
Zakorzenienie
 
Avatar milka-pilka
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 6 232
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 6

Co do wizyt lekarskich i badań to u mnie wyszło na USG, że dziecko jest ok 2 tyg. starsze niż wg tych wyliczeń "z kółeczka". Tak w sumie zawsze wychodziło. Waży 990g. Zastanawiam się czy przypadkiem nie będę rodzić w połowie lub pod koniec stycznia
milka-pilka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-30, 21:17   #1744
sharey
Raczkowanie
 
Avatar sharey
 
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 274
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 6

Cytat:
Napisane przez milka-pilka Pokaż wiadomość
Dzisiaj kupiłam używaną kołyskę. Jest całkiem spora, myślę, że maluch spokojnie przez kilka m-cy będzie mógł w niej spać.
Po woli zaznajamiam kota z nowymi meblami i akcesoriami, żeby potem nie wskakiwał do kołyski z dzieckiem. Powłazi trochę i mu się znudzi.
Super kołyska A mogłabyś podać wymiary? też myślałam o takiej, znalazłam ją nawet w baby raju http://allegro.pl/baby-raj-kolyska-z...656757934.html ale wydaje mi się mniejsza od Twojej, chyba ze to tylko złudzenie.
sharey jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-30, 21:17   #1745
magnusia
Zakorzenienie
 
Avatar magnusia
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 7 496
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 6

Cytat:
Napisane przez milka-pilka Pokaż wiadomość
Co do wizyt lekarskich i badań to u mnie wyszło na USG, że dziecko jest ok 2 tyg. starsze niż wg tych wyliczeń "z kółeczka". Tak w sumie zawsze wychodziło. Waży 990g. Zastanawiam się czy przypadkiem nie będę rodzić w połowie lub pod koniec stycznia

myślę, że na tym etapie dzieci różnie się rozwijają i rosną więc nie ma co za bardzo przejmować się wymiarami
__________________
16.06.2012
magnusia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-30, 21:17   #1746
milka-pilka
Zakorzenienie
 
Avatar milka-pilka
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 6 232
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 6

Cytat:
Napisane przez magnusia Pokaż wiadomość
czekaj- zapomniałam dodać że moja kota waży coś ok 7 kg (ale ona ie jest gruba- ona jest puchata - kiedyś mi wet powiedział że w takim razie on też jest puchaty a facet ważył około 120 kg )
Robactwo olewa totalnie- względnie właśnie informuje że coś lata/łazi itp.
hahaha ja niestety nie mogę tak powiedzieć o Stefanie (kocie), bo widać dokładnie różnice między jego głową, a wielkim brzuchem
Ale widać taki urok naszych domowych kotów
milka-pilka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-30, 21:22   #1747
lolita25
Zakorzenienie
 
Avatar lolita25
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 5 108
GG do lolita25
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 6

Kurczę dziewczyny wkurzyłam się na brata
On mieszka u swojej dziewczyny i co roku przyjezdzał sam na groby do naszych dziadków bo msza u nas z rana,ona nie miała ochoty, po czym jechał do niej i z nią jechał na jej groby i drugą mszę w tym roku właśnie mi oznajmił ze nie przyjedzie bo jedzie ze swoją dziewczyną na jej groby gdzieś do jej dziadków z rana a po południu do jej drugich dziadków....a co z naszymi dziadkami ???
Wkurza mnie takie podejście, może przesadzam ale my zaliczamy i groby dziadków z mojej strony i groby dziadków ze strony męża...zwłaszcza ze to tylko 10 km
Wigilia tak samo...część u moich rodziców, część u teściów....mój brat tak nigdy nie robi a jak już przyjezdza to tylko w drugie święto na kawę bo przecież rodzina dziewczyny ważniejsza....szkoda tylko ze jak coś potrzebuje to nie korzysta z pomocy rodziny swojej dziewczyny tylko z naszej
Cały czas mi daje do zrozumienia ze chciałby zostać ojcem chrzestnym Lenki, ale ja nie chcę żeby moje dziecko miało chrzestnego z takim podejściem do rodziny...
Może przesadzam ale jestem zdołowana tą sytuacją, może dlatego ze ja bym się nigdy tak nie zachowała
__________________
ŻONA
MAMA LENKI
lolita25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-30, 21:23   #1748
milka-pilka
Zakorzenienie
 
Avatar milka-pilka
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 6 232
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 6

Cytat:
Napisane przez sharey Pokaż wiadomość
Super kołyska A mogłabyś podać wymiary? też myślałam o takiej, znalazłam ją nawet w baby raju http://allegro.pl/baby-raj-kolyska-z...656757934.html ale wydaje mi się mniejsza od Twojej, chyba ze to tylko złudzenie.
Tak, ta jest bardzo podobna Też ją oglądałam w necie. Tylko chciałam całą białą (z białymi kółeczkami).
Moja ma wymiary:
dł: 90 cm
szer: 47 (u podstawy), na górze 52, 5 cm
wys: 78 cm
wymiary materaca: 40 x 90 cm (tak około)

Cytat:
Napisane przez magnusia Pokaż wiadomość
myślę, że na tym etapie dzieci różnie się rozwijają i rosną więc nie ma co za bardzo przejmować się wymiarami
Mam nadzieję uff… bo zaczęłam się trochę niepokoić, że jakieś za duże to dziecko
milka-pilka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-30, 21:28   #1749
magnusia
Zakorzenienie
 
Avatar magnusia
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 7 496
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 6

Cytat:
Napisane przez lolita25 Pokaż wiadomość
Kurczę dziewczyny wkurzyłam się na brata
On mieszka u swojej dziewczyny i co roku przyjezdzał sam na groby do naszych dziadków bo msza u nas z rana,ona nie miała ochoty, po czym jechał do niej i z nią jechał na jej groby i drugą mszę w tym roku właśnie mi oznajmił ze nie przyjedzie bo jedzie ze swoją dziewczyną na jej groby gdzieś do jej dziadków z rana a po południu do jej drugich dziadków....a co z naszymi dziadkami ???
Wkurza mnie takie podejście, może przesadzam ale my zaliczamy i groby dziadków z mojej strony i groby dziadków ze strony męża...zwłaszcza ze to tylko 10 km
Wigilia tak samo...część u moich rodziców, część u teściów....mój brat tak nigdy nie robi a jak już przyjezdza to tylko w drugie święto na kawę bo przecież rodzina dziewczyny ważniejsza....szkoda tylko ze jak coś potrzebuje to nie korzysta z pomocy rodziny swojej dziewczyny tylko z naszej
Cały czas mi daje do zrozumienia ze chciałby zostać ojcem chrzestnym Lenki, ale ja nie chcę żeby moje dziecko miało chrzestnego z takim podejściem do rodziny...
Może przesadzam ale jestem zdołowana tą sytuacją, może dlatego ze ja bym się nigdy tak nie zachowała
no ie fajna koncepcja brata... co stoi na przeszkodzie aby przyjechac na jedne i drugie groby?
My jeździmy zawsze do Częstochowy do babci męża bo tak jest grób dziadka i jeszcze kilka grobów po okolicznych wsiach na cmentarzach. Jedziemy z wawki te 250 km w jedną stronę na jeden dzień bo chcemy odwiedzić groby a do tego spotkać się z rodziną.
W tym roku nie jedziemy - decyzja zapadła dziś (pomimo mojego focha bo to sprawa poważna) ponieważ tam jest jakaś mini epidemia choroby bostońskiej. Kuzynka i jej córka miała (2 latka) i kilka dzieciaków z okolicznej szkoły więc wolę nie ryzykować przywleczenia choroby zakaźnej do domu. Mąż powiedział, że też nie jedzie bo nawet jakby sam pojechał to może przywieźć zarazę - i w sumie ma rację
__________________
16.06.2012
magnusia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-30, 21:29   #1750
830b3402b90be91bee3a8a4ac8547146eb396896_6583840e13f22
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 702
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 6

Cytat:
Napisane przez magnusia Pokaż wiadomość
mój mąż zaczął niewinne rozmowę- ha ha ha
rozmowa

- o komar
-.....
- o ☠☠☠**ny
-....

moja kota:- miauuuuuuuuuuuuuuuuu

---------- Dopisano o 21:08 ---------- Poprzedni post napisano o 21:06 ----------




u mnie nie gadanie to wyczyn nie lada cięzki dobrze napisane: SWOICH RZECZY- ha ha ha mam to samo.
Złożę SWOJE ciuchy, powieszę SWOJE pranie, umyję SWÓJ kubek, zrobię SOBIE kanapkę a do tego- relaksacyjna kąpiel, zrobię sobie pazury, poczytam, poleżę itp
Może mąż próbuje wyczuć teren? Ja teraz też zrobiłam SOBIE kolację, sprzątnęłam do zmywarki SWOJE rzeczy, i zaraz robię SOBIE kąpiel. Pełen relaks
830b3402b90be91bee3a8a4ac8547146eb396896_6583840e13f22 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-30, 21:32   #1751
sharey
Raczkowanie
 
Avatar sharey
 
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 274
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 6

Cytat:
Napisane przez milka-pilka Pokaż wiadomość
Tak, ta jest bardzo podobna Też ją oglądałam w necie. Tylko chciałam całą białą (z białymi kółeczkami).
Moja ma wymiary:
dł: 90 cm
szer: 47 (u podstawy), na górze 52, 5 cm
wys: 78 cm
wymiary materaca: 40 x 90 cm (tak około)


Mam nadzieję uff… bo zaczęłam się trochę niepokoić, że jakieś za duże to dziecko
W takim razie podobne są wymiary Skoro mówisz, że fajna to jednak zdecyduję się na zakup łóżeczko będzie w pokoju małego, a kołyska w sypialni, a że ma kółeczka to będę mogła ją przemieszczać po domu
Dziękuję
sharey jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-30, 21:34   #1752
830b3402b90be91bee3a8a4ac8547146eb396896_6583840e13f22
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 702
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 6

Cytat:
Napisane przez lolita25 Pokaż wiadomość
Kurczę dziewczyny wkurzyłam się na brata
On mieszka u swojej dziewczyny i co roku przyjezdzał sam na groby do naszych dziadków bo msza u nas z rana,ona nie miała ochoty, po czym jechał do niej i z nią jechał na jej groby i drugą mszę w tym roku właśnie mi oznajmił ze nie przyjedzie bo jedzie ze swoją dziewczyną na jej groby gdzieś do jej dziadków z rana a po południu do jej drugich dziadków....a co z naszymi dziadkami ???
Wkurza mnie takie podejście, może przesadzam ale my zaliczamy i groby dziadków z mojej strony i groby dziadków ze strony męża...zwłaszcza ze to tylko 10 km
Wigilia tak samo...część u moich rodziców, część u teściów....mój brat tak nigdy nie robi a jak już przyjezdza to tylko w drugie święto na kawę bo przecież rodzina dziewczyny ważniejsza....szkoda tylko ze jak coś potrzebuje to nie korzysta z pomocy rodziny swojej dziewczyny tylko z naszej
Cały czas mi daje do zrozumienia ze chciałby zostać ojcem chrzestnym Lenki, ale ja nie chcę żeby moje dziecko miało chrzestnego z takim podejściem do rodziny...
Może przesadzam ale jestem zdołowana tą sytuacją, może dlatego ze ja bym się nigdy tak nie zachowała
No trochę nie rozumiem takiego podejścia. Ja wiem że to nie jest łatwe, ale wykonalne - z mężem zawsze dzielimy czas i czy to groby, czy Wigilia, zawsze odwiedzamy obie rodziny. Może warto porozmawiać z bratem i zwrócić na to uwagę? Tym bardziej że, jak mówisz, chciałby zostać chrzestnym?
830b3402b90be91bee3a8a4ac8547146eb396896_6583840e13f22 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-30, 21:35   #1753
milka-pilka
Zakorzenienie
 
Avatar milka-pilka
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 6 232
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 6

Cytat:
Napisane przez sharey Pokaż wiadomość
W takim razie podobne są wymiary Skoro mówisz, że fajna to jednak zdecyduję się na zakup łóżeczko będzie w pokoju małego, a kołyska w sypialni, a że ma kółeczka to będę mogła ją przemieszczać po domu
Dziękuję
Te kółeczka to fajna sprawa Można ją wygodnie przemieszczać. Też mi na tym zależało.
milka-pilka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-30, 21:35   #1754
The light
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: W-wa
Wiadomości: 1 060
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 6

My w tym roku (podobnie jak w zeszłym) nie jedziemy 1 tylko albo za tydzień albo za 2.

Mamy kiepski dojazd a na odwiedzenie moich i męża grobów jednego dnia nie ma opcji bo odległości między miastami to ok450km. Co w przypadku mojego stanu i pęcherza podróż jest dla mnie męcząca.

Z korkami i całym ruchem na trasie jechaliśmy pewnie ponad 4 godziny.

Dziś rozmawiałam z teściem to mówi: "załóż pampersa" _'_

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
The light jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-30, 21:39   #1755
gosia261282
Gang Iren
 
Avatar gosia261282
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Poznań/UK
Wiadomości: 52 309
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 6

Cytat:
Napisane przez patrycjja Pokaż wiadomość
dziewczyny to ile tych pieluch tetrowych zakupic? bo już nie wiem dziecię będzie korzystało z jednorazówek, więc to kwestia "ściereczkowego" wykorzystania
Oj ja mam bardzo duzo,ze 30 chyba,bo ciagle mi bylo malo i dokupowalam ,a nie chcialam prac codziennie. Na poczatku co karmienie schodzila mi jedna,jak podkladalam do tego celu,bo tak mi mleka duzo lecialo.



Cytat:
Napisane przez _Shiloh_ Pokaż wiadomość
I jeszcze jedno, bardzo przepraszam za to co napiszę, nie chcę nikogo urazić, ale zdjecie na którym matka karmi dwoje dzieci - jedno malutkie i drugie większe, skojarzyło mi się z "dojną krową"
No mile to co napisalas nie jest.
Miejmy nadzieje,ze nikt patrzac na ciebie jak karfmisz nie bedzie mial tak przykrych skojarzen.



Cytat:
Napisane przez milka-pilka Pokaż wiadomość
Co do różnic w prowadzeniu ciąży między UK, a PL to wydaje mi się, że ma to związek z kasą oczywiście. Z tego co wiem w UK dostaje się od 3 m-ca ciąży jakąś dodatkową kasę (ale oczywiście poprawcie mnie dziewczęta mieszkające w UK, ja to wiem od koleżanki, która mieszka w Londynie i urodziła syna 5 lat temu). Generalnie sporo dostaje się kasy na dziecko.
To albo sie wiele zmienilo albo kolezanka dosc przekoloryzowala.
__________________
We all find time to do what we really want to do...
gosia261282 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-30, 21:39   #1756
sharey
Raczkowanie
 
Avatar sharey
 
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 274
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 6

Lolita no nie fajna sprawa... nie rozumiem również takiego zachowania, tym bardziej, że nie ma do pokonania setek kilometrów ( a i tak ludzie jeżdżą). My zawsze znajdziemy czas, żeby pojechać i na groby od strony męża i ode mnie. Ale Twój brat mógłby podaż rękę siostrze mojego męża. Ona też zawsze ma "lepsze" rzeczy do roboty. Mieszka od nas 12 km, a dopiero w zeszłym miesiącu postanowiła nas odwiedzić w naszym nowym mieszkaniu a trzeba dodać że mieszkamy tu od 2 lat
sharey jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-30, 21:48   #1757
lolita25
Zakorzenienie
 
Avatar lolita25
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 5 108
GG do lolita25
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 6

Cytat:
Napisane przez magnusia Pokaż wiadomość
no ie fajna koncepcja brata... co stoi na przeszkodzie aby przyjechac na jedne i drugie groby?
My jeździmy zawsze do Częstochowy do babci męża bo tak jest grób dziadka i jeszcze kilka grobów po okolicznych wsiach na cmentarzach. Jedziemy z wawki te 250 km w jedną stronę na jeden dzień bo chcemy odwiedzić groby a do tego spotkać się z rodziną.
W tym roku nie jedziemy - decyzja zapadła dziś (pomimo mojego focha bo to sprawa poważna) ponieważ tam jest jakaś mini epidemia choroby bostońskiej. Kuzynka i jej córka miała (2 latka) i kilka dzieciaków z okolicznej szkoły więc wolę nie ryzykować przywleczenia choroby zakaźnej do domu. Mąż powiedział, że też nie jedzie bo nawet jakby sam pojechał to może przywieźć zarazę - i w sumie ma rację
Magnusia w naszym przypadku to normalne, my jesteśmy w ciąży i musimy na siebie uważać....ale mój brat ani jego dziewczyna w ciąży nie jest, więc zadnej wymówki nie mają po prostu im się nie chce, albo wolą jej rodzinę
Wiecie co ja też przestane zachowywać się do nich jak przystało na rodzinę i już nie pomogę w żadnej sytuacji, jak będą czegoś potrzebowali to powiem im ze mają pożyczyć sobie u niej w rodzinie.

---------- Dopisano o 21:48 ---------- Poprzedni post napisano o 21:41 ----------

Ja próbowałam z nim rozmawiać, nawet mu powiedziałam ze "dobrze wiedzieć ze ma takie podejście do naszej rodziny" może to przemyśli i przyjedzie....ale wątpię....dziewczyna nim właściwie kieruje
Mąż twierdzi ze nie mam się denerwować, bo nie zmienię tym pewnych rzeczy, ale mnie to trochę zabolało
__________________
ŻONA
MAMA LENKI

Edytowane przez lolita25
Czas edycji: 2013-10-30 o 21:49
lolita25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-30, 21:52   #1758
milka-pilka
Zakorzenienie
 
Avatar milka-pilka
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 6 232
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 6

Cytat:
Napisane przez gosia261282 Pokaż wiadomość
To albo sie wiele zmienilo albo kolezanka dosc przekoloryzowala.
Możliwe, że się zmieniło, bo nie sądzę, by mnie okłamywała (to było jeszcze przed cięciami socjalnymi, które chyba niedawno miały miejsce).
Nie wiem, czy to ma znaczenie, ale ojciec dziecka jest Brytyjczykiem (nie wiem, czy wszyscy są traktowani tak samo ).
A co z kasą na dzieci? Też tak ukrócili?
milka-pilka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-30, 21:55   #1759
Nemezis23
Rozeznanie
 
Avatar Nemezis23
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 546
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 6

Cytat:
Napisane przez Soleil_Rouge Pokaż wiadomość
POLECAM!!! ja juz sobie nie wyobrazam spanie bez rogala!! nawet jak na 2 dni wyjezdzam to go biore ze soba.

hehe... tak mi jakos dziwnie, bo wiele z Was pisze o tym, ze Wasi faceci ogladaj samochody zamiast wozkow i wybieraja nowy samochod... u nas to ja wybieram jaki wozek i jaki samocho kupujemy co do wozka, to po prostu sie uparlam, ze chce ten i zaden inny i Tz wiedzial, ze nie ma sensu dyskutowac na ten temat. A jesli chodzi o samochod, to powiedzialam, ze ten mi sie podoba i bym go chciala, no i jest!! i jeszcze na dokladke ja jezdze tym nowym, duzym co kupilismy rok temu, a Tz smiga starym malenstwem (mowi, ze woli, zebym ta ja miala bezpieczniejszy samochod i ze jemu jest wszystko jedno czym jezdzi). Tak wiec z mojego meza zaden maniak samochodowy
Też nie ruszam się nigdzie bez rogala

Mój jest łagodnie mówiąc maniakiem... Pracuje w branży związanej z samochodami, ogląda programy motoryzacyjne, ciągle siedzi przed laptopem i czyta o samochodach. Od kiedy dowiedział się, że będziemy mieli dziecko wybiera nowy samochód, ale dalej nie zdecydował się na żaden model oczywiście ja również mam wiele do powiedzenia w wyborze

Cytat:
Napisane przez milka-pilka Pokaż wiadomość
Po woli zaznajamiam kota z nowymi meblami i akcesoriami, żeby potem nie wskakiwał do kołyski z dzieckiem. Powłazi trochę i mu się znudzi.
Pokazałam mężowi to zdjęcie i on z przerażeniem zapytał co będzie jak nasz kot wskoczy na Małą leżącą w łóżeczku. Stwierdził, że założymy siatkę na łóżeczko

Cytat:
Napisane przez magnusia Pokaż wiadomość
czekaj- zapomniałam dodać że moja kota waży coś ok 7 kg (ale ona ie jest gruba- ona jest puchata - kiedyś mi wet powiedział że w takim razie on też jest puchaty a facet ważył około 120 kg )
Robactwo olewa totalnie- względnie właśnie informuje że coś lata/łazi itp.
Myślałam, że moje koty są wielkie, a one mają tylko 5,1 i 5,7 kg
Trochę biegają za robalami, jeden bardziej wojowniczy na nie "szczeka"
Nemezis23 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-30, 21:55   #1760
_Shiloh_
Wtajemniczenie
 
Avatar _Shiloh_
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 2 495
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 6

Cytat:
Napisane przez Sheperdess Pokaż wiadomość
Tak tu jest. Moje wizyty można podsumować tak:
[położna] - Wszystko dobrze?
[ja] - Jak na razie dobrze.
[p] - No to jak dobrze, to dobrze.
Nie narzekam, do tej pory wszystko rzeczywiście idzie książkowo (odpukać). Mam nadzieję, że jakby się coś działo, to by się nami zajęli. Choć wolę się o tym nie przekonywać osobiście.



U nas jest tak samo, to ja pamiętam o rachunkach. Mąż długo nawet PINu do swojej karty nie pamiętał, choć ostatnio był zmuszony zrobić sam zakupy, to sobie przypomniał. Nawet mnie pyta, ile mamy kasy na koncie.
My mamy wspólne konto, ale przychody są tylko TŻ, mamy dwie karty bankomatowe. Ale to jakoś TŻ bardziej rozlicza nasze rachunki, ja bardziej pilnuję zakupów spożywczych, chemicznych itp.

Odnośnie jeszcze ciąży w UK, spotkałam się również niedawno z opinią, że do 12 tc nic tu nie robią żadnych USG, nie kontrolują, bo to natura ma zdecydować o tym a nie sztuczne podtrzymywanie.



Cytat:
Napisane przez gosia261282 Pokaż wiadomość
No mile to co napisalas nie jest.
Miejmy nadzieje,ze nikt patrzac na ciebie jak karfmisz nie bedzie mial tak przykrych skojarzen.
Ja wiem, że to nie jest miłe, dlatego przeprosiłam z góry. No, ale co ja na to poradzę, że mnie jakoś nie ruszają takie rzeczy? Nie chcę kłamać, nie chcę też milczeć, że odbieram coś a nie inaczej. Ja nie mam nic przeciwko karmieniu piersią, ale ta kobieta tak mi sie skojarzyła z dwójką dzieci...dla mnie to zdjęcie nie jest ładne.Może to prawda, że swoje dziecko odbiera się inaczej.

magnusia, Justien: a o co macie fochy?

Edytowane przez _Shiloh_
Czas edycji: 2013-10-30 o 22:00
_Shiloh_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-30, 21:58   #1761
Le La
Zadomowienie
 
Avatar Le La
 
Zarejestrowany: 2013-07
Lokalizacja: Pl
Wiadomości: 1 285
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 6

Dziewczyny moj mąż juz w domu. Reke ma 10x bardziej porozcinana, bo musieli znalezc sciegna i zszyc ze soba, ale bedzie dobrze
Uff ochlonelam troche, bardziej sie chyba przejmowalam tym jego pobytem w szpitalu, niz on sam, ale ja tak nie cierpie szpitali, ze szok. W swoim zyciu juz sie bardzo duzo w szpitalach wylezalam (3 operacje) wiec mam teraz alergie....

lolita no podejscie brata faktycznie niefajne

magnusia dobry foch, nie jest zly
Le La jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-30, 22:05   #1762
gosia261282
Gang Iren
 
Avatar gosia261282
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Poznań/UK
Wiadomości: 52 309
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 6

Cytat:
Napisane przez milka-pilka Pokaż wiadomość
Możliwe, że się zmieniło, bo nie sądzę, by mnie okłamywała (to było jeszcze przed cięciami socjalnymi, które chyba niedawno miały miejsce).
Nie wiem, czy to ma znaczenie, ale ojciec dziecka jest Brytyjczykiem (nie wiem, czy wszyscy są traktowani tak samo ).
A co z kasą na dzieci? Też tak ukrócili?
Raczej nie ma znaczenia.
Z pieniedzmi na dzieci tez sie bardzo pozmienialo. Kiedys mozna bylo zarabiac duzo wiecej,zeby dostac dodatki na dzieci,a tu porobili ciecia,ze faktycznie tylko dla tych co maja malo pieniedzy.
No rodzinne jest dla wszystkich.
No ale nie ma co narzekac,w Polsce to nawet na rodzinne chyba malo kto sie lapie (przynajmniej kiedys tak bylo). No i leki za darmo,pojscie dziecka do szkoly nie wiaze sie z prawie zadnymi kosztami.
__________________
We all find time to do what we really want to do...
gosia261282 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-30, 22:08   #1763
830b3402b90be91bee3a8a4ac8547146eb396896_6583840e13f22
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 702
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 6

Cytat:
Napisane przez lolita25 Pokaż wiadomość
Ja próbowałam z nim rozmawiać, nawet mu powiedziałam ze "dobrze wiedzieć ze ma takie podejście do naszej rodziny" może to przemyśli i przyjedzie....ale wątpię....dziewczyna nim właściwie kieruje
Mąż twierdzi ze nie mam się denerwować, bo nie zmienię tym pewnych rzeczy, ale mnie to trochę zabolało
Czyli rozmowy już były. Może jeszcze zmieni zdanie? Mąż ma rację, nie wolno się denerwować


Cytat:
Napisane przez Le La Pokaż wiadomość
Dziewczyny moj mąż juz w domu. Reke ma 10x bardziej porozcinana, bo musieli znalezc sciegna i zszyc ze soba, ale bedzie dobrze
Uff ochlonelam troche, bardziej sie chyba przejmowalam tym jego pobytem w szpitalu, niz on sam, ale ja tak nie cierpie szpitali, ze szok. W swoim zyciu juz sie bardzo duzo w szpitalach wylezalam (3 operacje) wiec mam teraz alergie....

lolita no podejscie brata faktycznie niefajne

magnusia dobry foch, nie jest zly
Cieszę się że mąż wrócił I doskonale Cię rozumiem, szpital to szpital.



Sent from my GT-I9001 using Wizaz Forum mobile app
830b3402b90be91bee3a8a4ac8547146eb396896_6583840e13f22 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-30, 22:37   #1764
milka-pilka
Zakorzenienie
 
Avatar milka-pilka
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 6 232
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 6

Cytat:
Napisane przez Nemezis23 Pokaż wiadomość
Pokazałam mężowi to zdjęcie i on z przerażeniem zapytał co będzie jak nasz kot wskoczy na Małą leżącą w łóżeczku. Stwierdził, że założymy siatkę na łóżeczko
Ja myślę, że kot to może się przestraszyć na początku takiego niemowlaka. Doszłam do wniosku, że z różnymi sprzętami i meblami będę go oswajać wcześniej, żeby po narodzinach dziecka te rzeczy nie wydawały mu się już tak bardzo interesujące.

Cytat:
Napisane przez Nemezis23 Pokaż wiadomość
Myślałam, że moje koty są wielkie, a one mają tylko 5,1 i 5,7 kg
Trochę biegają za robalami, jeden bardziej wojowniczy na nie "szczeka"
Tak, mój też tak "szczeka" na robale i ptaki

Poszukam zaraz i wkleję fajnego artykułu o kotach i małych dzieciach.

Cytat:
Napisane przez gosia261282 Pokaż wiadomość
Raczej nie ma znaczenia.
Z pieniedzmi na dzieci tez sie bardzo pozmienialo. Kiedys mozna bylo zarabiac duzo wiecej,zeby dostac dodatki na dzieci,a tu porobili ciecia,ze faktycznie tylko dla tych co maja malo pieniedzy.
No rodzinne jest dla wszystkich.
No ale nie ma co narzekac,w Polsce to nawet na rodzinne chyba malo kto sie lapie (przynajmniej kiedys tak bylo). No i leki za darmo,pojscie dziecka do szkoly nie wiaze sie z prawie zadnymi kosztami.
Dzięki za aktualne info Słyszałam, że te cięcia były bardzo duże. Choć i tak moi "dzieciaci" znajomi z Londynu nie narzekają

---------- Dopisano o 22:37 ---------- Poprzedni post napisano o 22:26 ----------

"KOT I DZIECKO – CO ZROBIĆ, BY BYŁO FAJNIE
część I

Koty coraz częściej mieszkają w naszych domach. Coraz częściej więc, siłą rzeczy, zdarzają się sytuacje, gdy w jednym domu mieszka kot (lub koty) i dziecko (lub dzieci).
Wydawać by się mogło, że powszechność kotów w naszych domach i otoczeniu oraz brak pogromu dzieci przez koty powinny raz na zawsze wykorzenić wszelkie mity związane z morderczymi, czarnymi i niewątpliwie okropnymi rzeczami, które każdy kot chce zrobić każdemu dziecku. Niestety. Mity mają się świetnie. Na szczęście dzieci w domach z kotami, przy chęci ku temu rodziców (to bardzo ważny czynnik) – podobnie

Mój synek wychowuje się ze stadkiem kotów, obecnie jest ich osiem, bywało 10, a nawet 11, gdy gościliśmy przez pewien czas kocie biedactwa, dla których szukaliśmy domów. Przemek żyje, koty go nie zadusiły, nie podgryzły grdyki, nie wydrapały oczu ani nic takiego. A – i nawet nie ma alergii na koty, choć na wszystko inne podobno tak, przynajmniej tak wyszło w testach, rzeczywistość jest nieco inna na szczęście Przemek od pierwszych dni życia dorastał wśród kotów, spały z nim w łóżeczku, opiekowały się, towarzyszyły stale, gdy tylko był w domu – a i poza domem też, bo ogromna większość naszych znajomych też ma koty, jakiś taki zbieg okoliczności

Prawdą jest, że czasem na linii kot-dziecko pojawiają się tarcia, problemy, czasem całkiem poważne i nie do zbagatelizowania. Zazwyczaj nie jest to nic, czego nie można było uniknąć lub co nie wynika z błędów popełnionych przez rodziców dziecka i jednocześnie właścicieli kota (często błędów zupełnie nieświadomych). Dlatego tak ważne jest niepopadanie ze skrajności w skrajność. Jedną skrajnością jest demonizowanie kota, pójście na fali wszelkich przesądów i mitów oraz nakręcanie spirali strachu przez otoczenie – co zwykle kończy się dla kota źle, w najlepszym razie znalezieniem nowego domu, w gorszych – oddaniem do schroniska, porzuceniem, uśpieniem. Drugą skrajnością jest popadanie w nadmierny optymizm, założenie, że kot tak samo będzie się z noworodka cieszył, jak rodzice na okładkach czasopism dla młodych rodziców (wiecznie uśmiechnięci, wyspani i pełni optymizmu nieustającego – bo ci prawdziwi też będą mieli chwile wyczerpania, niecierpliwości, drażliwości).

Pojawienie się w domu noworodka to dla kota ogromne przeżycie. Zwykle końcówkę ciąży (a czasem jej sporą część) ukochana Pani spędza w domu, ma dużo czasu dla kota, dużo miłości, ciepła, w domu jest spokojnie i cicho. I nagle… Ukochana Pańcia, która była ciągle w zasięgu łapki – znika na kilka dni! Wraca, kot szaleje z radości, a tu nagle… Wrzask! Okazuje się, że z tobołka na rekach ukochanych ludzi dobiega potworny, przewiercający wrażliwe kocie uszy dźwięk. Od tej chwili będzie powtarzał się często, czasem godzinami, ukochana Pani zmęczona, zniecierpliwiona, nie ma czasu dla kota, czasem przegoni, czasem od niechcenia pogłaszcze, Pan wygląda jakby od lat nie spał, też cierpliwością i chęcią głaskania nie grzeszy. Dla kota, który nie rozumie co się stało, dlaczego świat z tak pięknego zmienił się w tak dziwny i głośny – jest to naprawdę ogromne przeżycie. On nie ma świadomości, że to niedługo się zmieni, dziecko przestanie tak płakać, jego rodzice też się odnajdą w nowej sytuacji. Dla kota liczy się tu i teraz. A teraz jest nieciekawe i bardzo chaotyczne.

Nie można wymagać od kota żeby sam sobie ze wszystkim na pewno poradził. Dlatego warto go na przybycie nowego domownika przygotować. Jeszcze w okresie ciąży przygotować i udostępnić kotu bezpieczne kryjówki. Nie zabraniać wchodzenia do łóżeczka, wózka – jeśli martwimy się o zabrudzenie sierścią i zniszczenie – pochowajmy wszelką pościel dla nienarodzonego jeszcze dziecka, a łóżeczko czy wózek wyłóżmy kocem. Jeśli kot będzie miał okazję je wcześniej poznać – zmniejszy to znacząco ryzyko przykrych niespodzianek, gdy będzie już na świecie pełnoprawny lokator tych przedmiotów. Kot będzie potrafił do nich bezpiecznie wskakiwać i nie będzie miał motywacji, by robić to ukradkiem, w pośpiechu.

Gdy dziecko już wróci do domu ze szpitala, dobrze jest pozwolić, pod kontrolą oczywiście, by kot spokojnie obwąchał maluszka (idealnie byłoby, gdyby ten wtedy spał), zapoznał się z jego zapachem, wyglądem, by zrozumiał, że w domu pojawił się nowy domownik. To bardzo ważna chwila. Tu bardzo często młodzi rodzice popełniają pierwszy, bardzo ważny błąd, który potem ciężko naprawić. Dla kota płaczący, dziwnie pachnący i zachowujący się noworodek jest czymś, co budzi nieufność i niepewność, ale dosyć łatwo można to przełamać na samym początku. Gdy dodatkowo będziemy kota od dziecka odganiać – ten szybko zakoduje sobie, że z tym dziwnym stworkiem jest coś nie tak, nie dosyć, że zachowuje się dziwacznie, to jest zagrożeniem; ludzie przecież wiedzą co robią, skoro go od niego odganiają i robią zamieszanie, gdy się tylko do niego zbliża – zupełnie jak od kuchenki z zapalonym gazem. A kot dobrze pamięta, jak raz skorzystał z nieuwagi ludzi i podszedł za blisko ognia, auć, jak bolało! Trzeba się bardzo pilnować, by ta dziwna istota nigdy się do mnie nie zbliżyła! Gdy wytworzy się u kota (wyćwiczony przez jego opiekunów) lęk przed dzieckiem i niechęć, by było blisko (bo wtedy będzie coś przykrego, skarcenie lub kto wie co jeszcze) – naprawdę, ciężko będzie to naprawić.

Koty różnie reagują na pojawienie się dziecka w domu. Ten pierwszy okres jest najtrudniejszy dla wszystkich. Gdy widzimy, że z kotem źle się dzieje, trzeba mu pomóc. Idealnie byłoby zasięgnąć rady behawiorysty lub kogoś doświadczonego w takich sytuacjach. Gdy jest to niemożliwe – musimy radzić sobie sami. Można zastosować skuteczne u niektórych kotów preparaty z kocimi feromonami szczęścia (są to substancje naturalnie wytwarzane przez kota w specjalnych gruczołach policzkowych, koty ocierając się o niektóre przedmioty zostawiają na nich zapach oznaczający że czują się tu dobrze i bezpiecznie) np. Feliway. Można je kupić u lekarzy weterynarii i w niektórych sklepach zoologicznych. Jest to coś zupełnie nieszkodliwego, na niektóre koty działa bardzo dobrze (na inne mniej…), łatwo to zastosować, wygląda jak odświeżacz do powietrza wtykany do gniazdka elektrycznego (co jakiś czas wymienia się wkład). Można zastosować tzw. Krople Bacha. Na niektóre koty bardzo dobrze działa specjalna karma Royal Canin Calm Cat. Jest też specjalny preparat Kalm Aid. Czasem skuteczne bywają specjalne obróżki z feromonami. Są to rzeczy działające z różną skutecznością na różne koty, po prostu trzeba poeksperymentować. Gdy widzimy, że kot traci apetyt, jest osowiały, źle wygląda, stale się chowa, ma biegunkę czy dzieje się cokolwiek co nas niepokoi – nie można wszystkiego zrzucać na stres i czekać aż to samo minie. Nerwowa sytuacja trwająca zbyt długo może u kota wywołać jakąś chorobę. W takim przypadku koniecznie trzeba pokazać zwierzę lekarzowi weterynarii. W skrajnych przypadkach konieczne może być udzielenie kotu pomocy przy pomocy leków poprawiających nastrój, ale o tym zawsze powinien zdecydować lekarz weterynarii, a wcześniej warto wypróbować łagodniejsze sposoby. Na szczęście ogromna większość kotów bardzo dobrze sobie radzi i szybko się przystosowuje do nowej sytuacji, szczególnie, gdy ludzie znajdą czas na wspólne czułości i zabawę. Warto o tym pamiętać.

Więź dziecka z kotem nawiązuje się cały czas. Warto w tym nie przeszkadzać. Ten czas, gdy dziecko nie jest jeszcze mobilne, głównie leży i ładnie wygląda – to bardzo ważny okres w tym procesie. Kot ma możliwość nabrać do malucha zaufania, przyzwyczaić się do nowego domownika, oswoić z jego obecnością i nie traktować jej jako zagrożenia – co bardzo mu się przyda w bardzo trudnym okresie, gdy dziecko zaczyna się już samo przemieszczać, ale nie ma jeszcze za wielkiego wyczucia w kontaktach z kotem. Kot pewnie nie raz oberwie zabawką przez głowę, zostanie pociągnięty za ogon czy futerko albo dziecko wrzaśnie mu do zaspanego ucha. Szybko się nauczy, jak sobie z tym radzić (warto w tym okresie przycinać kocie pazury, aby nie doszło do przypadkowego podrapania) – ale będzie to o wiele łatwiejsze, jeśli kot miał wcześniej okazję zaakceptować dziecko.
O tym, że trzeba od pierwszych chwil uczyć dziecko, że kota nie wolno bić (ale za to powinno się głaskać, ale tylko wtedy, gdy widać, że kot ma na to ochotę), nie muszę chyba pisać Czasami ta nauka jest dosyć żmudna, dziecku do pewnego wieku trudno zrozumieć przekazywaną wiedzę o delikatności i wyczuciu, zdarzy mu się zadać ból mamie, zdarzy pewnie i kotu. Ale to dosyć szybko mija na szczęście
........[c.d. wkrótce, pod kolejnym obrazkiem!]

Agnieszka Mockałło
http://kocia_stronka.republika.pl/
_________________________ __
Dziękujemy pani Ani Strzyżewskiej za udostępnienie zdjęcia. Na fotografii widzimy adoptowaną z Koterii Fantę – przytuloną do małej Lenki. "

Skopiowane ze strony koteria.org
https://www.facebook.com/photo.php?f...type=1&theater
milka-pilka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-30, 22:38   #1765
Negrid
Rozeznanie
 
Avatar Negrid
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: opolskie
Wiadomości: 523
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 6

Cytat:
Napisane przez patrycjja Pokaż wiadomość
to wszystko to nie kwestia pieniędzy- tylko o ile przyjemniej byłoby pójść do sklepu i zobaczyć, że z własnej nie przymuszonej woli on wybiera coś dla małej. ja chyba trafiłam na jakiś mało emocjonalny egzemplarz :P mam nadzieję, że jak się dziecko na świecie pojawi to wykaże trochę więcej entuzjazmu, bo wiem że to wszystko go tak na prawdę cieszy
no dokładnie to miałam na myśli,
w ogóle mój mąż ma motocykl i przed ślubem sam powiedział, że jeśli pojawi się dziecko to on go sprzeda. (Miał kiedyś kolegę, który wiedząc, że narzeczona w ciąży pojechał z kolegami "ten ostatni raz" i nie wrócił.
Powiedział mi wtedy, że on tak na pewno nie zrobi i chce motocykl sprzedać. Wystawiliśmy go wczoraj w internecie. I cały dzień mi dziś płacze, że pozbawiam go jego "dziecka" a sam porobił zdjęcia i ogłoszenie wystawił. Poza tym i tak nikt sie nie zgłosił, ale jęczy mi okrutnie. Ja go to tego nie zmuszałam, wiem to jego pasja, ale bardzo niebezpieczna i sam obiecał taki ruch jeszcze przed ślubem.

Cytat:
Napisane przez lolita25 Pokaż wiadomość
Kurczę dziewczyny wkurzyłam się na brata
dokładnie Cię rozumiem, mój brat co prawda nie ma dziewczyny, ale od strony tż też czuje nacisk, że tylko i wyłącznie jego siostra może zostać chrzestną a ona to tak chce, chyba tylko dla pokazania się w nowej kreacji...
czasem tak bywa, że jak taka osoba (w tym przypadku Twój brat) układa sobie życie z dziewczyną to robi wszystko "pod jej dyktando"

Cytat:
Napisane przez The light Pokaż wiadomość
Dziś rozmawiałam z teściem to mówi: "załóż pampersa" _'_

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
jak już słyszę złote rady teściów...

byłam u mamy na urodzinkach, zjadłam kawałek torta szwarcwaldzkiego, ogórki w zalewie musztardowej, talerz bigosu, sałatkę gyros i 3 kanapki
pewnie w nocy obudzi mnie mały głód
Negrid jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-30, 22:38   #1766
milka-pilka
Zakorzenienie
 
Avatar milka-pilka
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 6 232
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 6

"KOT I DZIECKO – CO ZROBIĆ, BY BYŁO FAJNIE
część II [pierwsza część artykułu pod poprzednim obrazkiem!]

Bardzo polecam do pierwszych (i późniejszych) zabaw z kotem w wykonaniu dziecka takie atrakcje jak zabawa w łapanie rzucanych smakołyków (oczywiście pod okiem rodziców, by dziecko samo ich nie zjadło ), zabawa piórkami na długim patyku – tego typu zabawy z kotami zmniejszają ryzyko przypadkowych zadrapań, tudzież wytarmoszenia kota, jeśli dziecko poniesie entuzjazm, a przy okazji bardzo zacieśniają więź między dzieckiem a kotem.
W kwestii zdrowotnej – bardzo ważne jest, by kot, który ma kontakt z dzieckiem, był regularnie odrobaczany. Przez kilka pierwszych lat wspólnej przygody powinno to być szczególnie rygorystycznie przestrzegane. Nie ma powodu do obaw, tym bardziej, że dziecko od pierwszych chwil, gdy trafi na zieloną trawkę (spacery w parku, na trawnikach osiedlowych czy nawet po ulicach i podwórku), będzie miało stały kontakt z ewentualnymi pasożytami odzwierzęcymi w o wiele większym wymiarze niżby był w stanie mu tego dostarczyć kiedykolwiek domowy kot, załatwiający się do kuwety, choćby nawet zarobaczony. Ale zdroworozsądkowo warto pilnować tej sprawy u swojego kota. Poza tym wystarczy zwykła profilaktyka weterynaryjna.

Bardzo wielu rodziców w pewnym momencie, zwykle wcześniej niż później, spotka się z sytuacją, gdy dziecko zachoruje, a całe otoczenie, z lekarzem na czele, jako głównego winowajcę (jeśli nie jedynego) uzna kota. Nie jest ważne, co dziecku będzie: wirusowe zapalenie płuc, anemia czy wysypka lub złuszczający się paznokieć, tudzież zapalenie wyrostka. Szczególnie, gdy jest to problem przewlekły, nie poddaje się łatwo leczeniu i np. lekarz nie ma pomysłu na dalsze postępowanie. Kot jest idealnym pomysłem na świetną diagnozę. Zwykle rodzice walczą z takim wyjaśnieniem, co jest wodą na młyn dobrotliwych doradców – „co to za rodzice, kot jest dla nich ważniejszy niż zdrowie dziecka!” Warto się na takie sytuacje psychicznie przygotować i mieć pod ręką kilka asertywnych odpowiedzi. Bo bywa ciężko.

Z ciekawostek medycznych – badania, i to naukowe, wykazały że dziecko, które od urodzenia wychowuje się z dwójką kotów (o dziwo, jeden tak nie działa) lub większą ich ilością, ma o wiele mniejsze szansę na bycie alergikiem czy astmatykiem niż dziecko, które nie ma takiego szczęścia, by mieć kocich towarzyszy. Szkoda, że lekarze o tym nie chcą mówić. Pod tym linkiem można przeczytać kilka słów napisanych przeze mnie o wysypce u dzieci kontra kot: http://kocia_stronka.republika.pl/alergia.html. Sporo w tym temacie przeszliśmy.

W miarę dorastania dziecka, przy rozsądnym podejściu rodziców, zmieniają się wzajemne zabawy, kontakty i interakcje z kotem. Dużo oczywiście zależy od charakteru kota oraz dziecka, czasem są to naprawdę niezwykłe przyjaźnie, czasem kot i dziecko po prostu żyją obok siebie i nawzajem się szanują, obserwują oraz akceptują. A najczęściej są to stany pośrednie. My, jako rodzice i opiekunowie kota, mamy w tym ogromną rolę. Postarajmy się w tym procesie nie przeszkadzać, nie ingerować bez potrzeby, ale też nie czekajmy na pojawienie się problemów, gdy widać, że sprawy zaczynają przybierać zły obrót. Czasem, gdy jakieś nieprawidłowe reakcje kota czy dziecka zajdą za daleko – bardzo ciężko jest to później naprawić, a bywa, że jest to już nawet niemożliwe.
W razie problemów warto nie zostawać z tym samemu (bo wtedy łatwo o kolejne błędy), ale postarać się znaleźć pomoc, u osoby doświadczonej w kontaktach dziecka z kotem, kociego behawiorysty, kogokolwiek, kto ma większe doświadczenie.

Kot jest doskonałym towarzyszem dla dziecka, uczy delikatności, odpowiedzialności, empatii. Dla mnie osobiście widok dziecka śpiącego z kotem jest bardzo rozczulający i niewiele może się z nim równać. Z wczesnego dzieciństwa Przemka pamiętam obrazy, gdy wokół mojego dziecka spało i 6 kotów, otaczały go ciasnym wianuszkiem, wypełniając łóżeczko (wbrew powszechnym obawom nigdy żaden się na nim nie położył – choć na nas uwielbiają spać), a w momencie, gdy Przemek zaczynał się wiercić, wszystkie jak na komendę zaczynały mruczeć. Był to niesamowity, wibrujący dźwięk, który wprawiał w drgania całe łóżeczko. Przemek momentalnie się uspokajał. Pamiętam Skierkę, która przez pierwsze miesiące była niesamowitą opiekunką Przemka. Prawie nie odchodziła od łóżeczka, gdy w nim spał, a gdy zdarzyło się, że Przemek się obudził, a ja byłam w innej części mieszkania – przybiegała do mnie i miaucząc, rzucając się pod nogi i robiąc dziką awanturę, namawiała całą sobą, bym szybko udała się na ratunek swojego dziecka Bardzo wiele wspaniałych chwil i doświadczeń byśmy stracili wszyscy – gdyby w naszym domu nie było kotów.

Agnieszka Mockałło
http://kocia_stronka.republika.pl/ "

Skopiowane ze strony koteria.org
https://www.facebook.com/photo.php?f...type=1&theater
milka-pilka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-30, 22:46   #1767
Le La
Zadomowienie
 
Avatar Le La
 
Zarejestrowany: 2013-07
Lokalizacja: Pl
Wiadomości: 1 285
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 6

Wiecie co, ostatnio zauwazylam, ze Aleks mi sie coraz bardziej rozpycha Wczesniej jak czulam Jego ruchy, to byly takie " pukniecia" , a teraz to czuje pod ręka tak bardzo mocno i w ogole widac, ze np.przesuwa albo reke, albo noge, kolano ( nie umiem rozroznic co )
A tak w ogole to dzisiaj zaczynam 32 tydzien, czyli 8 miesiac
Le La jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-30, 22:59   #1768
_Shiloh_
Wtajemniczenie
 
Avatar _Shiloh_
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 2 495
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 6

Cytat:
Napisane przez Le La Pokaż wiadomość
Wiecie co, ostatnio zauwazylam, ze Aleks mi sie coraz bardziej rozpycha Wczesniej jak czulam Jego ruchy, to byly takie " pukniecia" , a teraz to czuje pod ręka tak bardzo mocno i w ogole widac, ze np.przesuwa albo reke, albo noge, kolano ( nie umiem rozroznic co )
A tak w ogole to dzisiaj zaczynam 32 tydzien, czyli 8 miesiac

Mam tak samo, Marcel się rozpycha rękami i nogami. Wciska mi się pod żebra pupą, a głową napiera na pecherz

U mnie za tydzień 8 miesiąc także brawo Kochana
_Shiloh_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-30, 23:08   #1769
Akkma
Zadomowienie
 
Avatar Akkma
 
Zarejestrowany: 2013-06
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 917
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 6

Cytat:
Napisane przez selena85 Pokaż wiadomość
Czy któraś z mamuś zdecydowała się może na model wózka BEBETTO LUCA http://www.youtube.com/watch?v=Hwb-H...ature=youtu.be ???

Może któraś już taki miała okazję obejrzeć, sprawdzić i może wydać opinię?

Bo tak właśnie mnie kusi zakup tego typu pojazdu =)
Moja koleżanka była bardzo napalona na ten model, jednak po obejrzeniu go na żywo stwierdziła, że wydaje jej się taki hmm.. 'zabawkowy'.

Cytat:
Napisane przez PawMaj13 Pokaż wiadomość
Ja



No to Wam powiem hit sezonu, jest projekt, zeby w Polsce prowadzenie ciazy wygladalo jak w Anglii i to juz od 2014 r. Tak mi dzis powiedziala polozna w przychodni
Mam nadzieję, że wprowadzą to dopiero w marcu

Cytat:
Napisane przez patrycjja Pokaż wiadomość

dziewczyny to ile tych pieluch tetrowych zakupic? bo już nie wiem dziecię będzie korzystało z jednorazówek, więc to kwestia "ściereczkowego" wykorzystania
Ja łącznie mam 23 pieluchy.


Dostałam dzisiaj 'dary' od kuzyna Dali nam matę edukacyjną ( jest super), bujaczek (nie bardzo rozumiem sensu jego używania więc zostanie u rodziców - u nas nie ma miejsca na te wszystkie gadżety ) no i fotelik ( no i tutaj jest problem, bo niestety fotelik jest już dosyć leciwy i po paru dzieciach. Mnie absolutnie nie przeszkadza jego wygląd, ale trochę jednak boję się o bezpieczeństwo Blanki w nim . Tylko co teraz powiedzieć kuzynowi?) Dostaniemy jeszcze jeden fotelik od kolegi i najwyżej jeden będzie u mnie w aucie, a drugi u tżta, a w dalsze trasy będziemy brali ten lepszy


Miałam dzisiaj okropny sen Śniło mi się, że pojechałam na IP i badała mnie jakaś praktykantka. Stwierdziła, że nie ma tętna i płód obumarł . Później przyszedł jakiś lekarz i stwierdził, że tętno jest ale słabe. Później ten lekarz napisał mi maila, że mam przyjść na badanie, ale tym razem mam się dokładnie .... ogolić Napisałam mu, że jak ma taką ochotę to niech se sam z wielkim brzuchem codziennie jajka goli!


Aha i stanęłam na wagę +11 kg, a to dopiero 26 tc ;/ Czyli do 20 kg pewnie dojadę ;/ Cholera no nigdy nie miałam tendencji do tycia i myślałam, że w ciąży też mnie to nie spotka Zważę się jeszcze rano, może będzie odrobina mniej
__________________
21.05.16

Edytowane przez Akkma
Czas edycji: 2013-10-30 o 23:12
Akkma jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-30, 23:24   #1770
patrycjja
Zadomowienie
 
Avatar patrycjja
 
Zarejestrowany: 2010-12
Lokalizacja: Newcastle
Wiadomości: 1 707
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 6

Ostatnio dostalam poduszke do karmienia. W ksztalcie polksiezyca z ekoskorki z jakims kulkowym wypelnieniem. Moja kota zrobila sobie z niej lozko ledwo sie polozy i mruczec jak traktor zaczyna. Nie wiem czy znudzi sie tym do stycznia :p chyba bede musiala znalezc na nia inny sposob coz takie uroki rozpieszczonego jedynaka z sierscia

A 11 kg to nie koniec swiata. Sama jestem na podobnym etapie tycia. Od poczatku nie chudne, ale i rewelacje zoladkowe mnie ominely - cos za cos i w razie jakby nie zeszlo po porodzie to do lata tyle czasu, ze zgubimy z nadwiazka. Uroki zimowych ciaz
__________________
patrycjja jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 11:23.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.