|
|
#2221 | ||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 1 900
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XI)
Cytat:
![]() Dziękuję ogromnie ---------- Dopisano o 22:29 ---------- Poprzedni post napisano o 22:28 ---------- Cytat:
__________________
23.01.2013-PIOTRUŚ 21.04.2015-MICHAŚ Tylko Wy wieci, jak bije moje serce od środka . |
||
|
|
|
#2222 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 685
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XI)
no właśnie mąż fewci miał mieć 2 tyg urlopu ale nie pamiętam od kiedy
|
|
|
|
#2223 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Beskid Sądecki
Wiadomości: 5 398
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XI)
to jak kupisz, to możesz mówić do mnie miszczu
i zamawiam zdjęcie Pitera od razu
__________________
|
|
|
|
#2224 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 1 657
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XI)
Nie obylo sie jednak bez placzu, ale tatus dzielnie sobie poradzil.
Akurat w czasie placzu zadzwonila do mnie kolezanka, pyta jak maly i kowie o wczorajszej wizycie i ona mi tez, ze jej sie jednak wydajem ze my za szybko reagowalismy na wszystkie jekniecia malego i stad mamy teraz taki problem, dodam, ze to pani doktor pedagogiki... Zmykam spac, dobranoc pchly na noc
|
|
|
|
#2225 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Beskid Sądecki
Wiadomości: 5 398
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XI)
Karaluchy pod poduchy,
a na kocu dwie ropuchy! Osy, kleszcze i komary plus szczypawka z każdej szpary, a do tego jeszcze grona pochód mrówek faraona. Kuny, żeby żyć po cichu, tłuką się po całym strychu. A upiorna jakaś dusza stuka, puka, klamką rusza oraz puma na tarasie (ta, o której było w prasie) czyha, żeby Cinię zjeść. Na tym koniec, kropka, cześć, bo z litości wierszyk ten nie opisze dalszych scen. a tak mi się przypomniało ![]() ---------- Dopisano o 22:39 ---------- Poprzedni post napisano o 22:38 ---------- ta wersja też fajna ![]() Dobranoc. Pchły na noc. Karaluchy pod poduchy, a szczypawki do zabawki. Nietoperze za kołnierze, a biedronki do skarbonki. Ślimaki w kozaki. Krety do skarpety. Mrówki do kryjówki. Szczury do rury. Dobranoc. Kolorowych snów. Rano zobaczymy się znów. ---------- Dopisano o 22:40 ---------- Poprzedni post napisano o 22:39 ---------- dobra, idę się kąpać i zajrzę jeszcze zobaczyć, czy mnie szajka poratuje
__________________
|
|
|
|
#2226 | ||||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-02
Lokalizacja: LC
Wiadomości: 4 094
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XI)
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
![]() Cytat:
8-9 kaszka 13 obiadek 16 180 mleka 19 180 mleka międzyczasie jakiś owoc, chrupek, ciasteczko, kawałek kanapki no i czasami w nocy mleko ale nie zawsze albo tylko troszke... I ja idę spać... A na koniec dnia coś dla wizażowych cioć
|
||||||
|
|
|
#2227 | |||||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 2 870
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XI)
Cytat:
i moja Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Idę spać bo leki wzięłam i się wygrzać musze;p dobranoc
__________________
01.02.2013 Aniołki[*][*]25.01.2012 |
|||||
|
|
|
#2228 | ||||
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 950
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XI)
Cytat:
![]() jest tylko mleko pasteryzowane + czyste kultury bakterii Cytat:
Cytat:
banan dobrym bo fajnie się gryzie Cytat:
Agatka miała nie clemmy, ale polski odpowiednik http://www.pieluchowo.com/miekkie-kl...-7-szt-am.html takie dokładnie i olała, nawet za bardzo gryźć nie chciała, Dorcia to samo Clemmy śliczne są, i spory wybór ich, popatrz: http://www.solei-babe.pl/?1096,clemm...lty-clementoni z sorterem fajnym http://www.mazakzabawki.pl/product-p...LEMENTONI.html ze stolikiem do budowania http://www.dzieciaczkowo.pl/pl/produ...ementoni-14881 remiza ![]() A tak mi się też skojarzyły klocki abrick (firma Smoby): http://allegro.pl/smoby-abrick-wozek...664958364.html dodatkowa atrakcja to wózek ![]() ---------------------- kołysanki - uwielbiam tę: http://www.youtube.com/watch?v=MqkxuDAlElo |
||||
|
|
|
#2229 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Warmia. :)
Wiadomości: 6 744
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XI)
Cytat:
Moja Oliwa wybrzydza strasznie. Ja sobie zakładałam, że będę ją zdrowo karmić, bez cukru, bez soli - a wszystko się zweryfikowało... Niefajnie się czyta jakieś takie elaboraty na temat tego, jacy to są źli rodzice, którzy dają dzieciom to, czy tamto... (Zaraz padnie "Jakie elaboraty? Nie przesadzaj, nikt nic nie mówił" - uwielbiam to, jakbym swoje odczucia z kosmosu brała...). I nie, nie jestem przewrażliwiona, tylko większość z Was niestety kij wie, jak to jest mieć niejadka totalnego w domu (jedynie Debrah i Lady mają chyba tak poważny problem, jak ja)... Więc łatwo sobie pogadać... Ja nie mam do nikogo pretensji, to nie jest post skierowany do kogoś personalnie, tylko weźcie poprawkę na to, że dzieci jedzą różnie. Macie ogromne szczęście, że Wasze maluchy jedzą większość rzeczy, albo i wszystko. Bardzo Wam tego zazdroszczę, bo my mamy stres, płacz i wyrzucanie jedzenia do kosza... I ja nie zamierzam krytykować Hje, że dała małej parówki... A zresztą, ostatnio mało mnie tu, więc co będę się produkować... |
|
|
|
|
#2230 | ||
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 950
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XI)
Cytat:
www.shains.pl ![]() A któraś pytała, czy lalka Nancy dla 4latki - pewnie, jak najbardziej ![]() a w ogóle to ona jest wielka: http://www.polskaanglia.pl/famosa/FAN6801_4.jpg foto z netu rzecz jasna Cytat:
przecież moja Agu masakra była, jak po 4mcu przestała prawie jeść (zjadała jakieś 1./4 tego, co powinna) to zaczęła dopiero w miarę mając 2,5 roku.Dlatego pisałam wcześniej - życie weryfikuje, parówka była jednym z nielicznych co jadła. O, nawet pisałam o niej - miała niespełna 2,5 roku i jadłospis był taki: http://www.dzieciologia.blogspot.com...ozytywnie.html |
||
|
|
|
#2231 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 4 452
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XI)
Cytat:
Cytat:
![]() Pola nie je tyle na co dzień. Pewnie pół z tego. Dlatego napisałam, że "zadziwiła mnie", bo się nie spodziewałam, że może tyle zjeść. Parówki nie te "zwykłe", duże, tylko dla dzieci, coś w stylu Bobasków, czyli gdzieś połowa takiej jednej zwykłej. Nie wiem, czy ma rozepchany żołądek. Mógłby się taki zrobić po jednym dniu takiego jedzenia? ![]() Chyba Debrah, pytałaś czy gdybym nie dała to by nie zjadła. Z tych wszystkich wymienionych wcześniej rzeczy może nie zjadłaby mięsa, jabłka i tych chrupek. Bo rosół, ziemniaki, nieszczęsne parówki były normalnie w jej porach posiłków. |
||
|
|
|
#2232 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Warmia. :)
Wiadomości: 6 744
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XI)
Szaja, zwracam honor i o jaaaa, trochę ubogi ten jadłospis... A jak teraz z jedzeniem u niej? Ja mam nadzieję, że u Oliwy się to kiedyś wyprostuje (utwierdź mnie w tym przekonaniu, proszęęę!!!
), bo teraz niestety gardzi ogromną większością jedzenia... Czasem nawet kaszki nie chce... Dzisiaj musieliśmy ją karmić na stojąco, tzn ona u Łukasza na rękach, a ja z miską stałam obok, ehh...
|
|
|
|
#2233 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 5 598
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XI)
Przepraszam ale mój elaborat o chrzesnicy tz był uzasadniony oni dawali wszystko z głupoty a nie z braku innego wyjścia
No I nie krytykowalysmy Hje, ja tylko napisałam ze podejście ze kiedyś i tak to zje nie jest do końca trafne a co Hje z tym zrobi to jej sprawa przecież. No I Nawijka też mówiła do Hje żeby sie nie poczuła urazona. Black to jest forum i każda z nas może wyrazić opinię na dany temat przecież nie obrazamy sie nawzajem. Też jakby moje dziecko jadło tylko jedną rzecz to pewnie bym dawala, ale Deli np. Ma prawo nie chciec dawać prawda? Nikt też nie pisze ze robimy źle dając kaszke z cukrem. Moja też kręci nosem przy bezcukrowych a jakby nie krecila to też bym pisała ze daje tylko bez cukru no bo co miałabym napisać? No koniec elaboratu ![]() Też idę spać ale nie napisze Wam takiego pięknego wiersza jak Ems :P P.s spielam sie z tz o brak obiadu, ale mnie wkur****wił
__________________
|
|
|
|
#2234 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 950
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XI)
Black, teraz jest ok, myślę, że dużo przedszkole zrobiło
|
|
|
|
#2235 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Beskid Sądecki
Wiadomości: 5 398
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XI)
ale świetnie widać jak sie zmienia
[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;43618861]www.shains.pl [/QUOTE]dziękuję
__________________
|
|
|
|
#2236 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 4 452
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XI)
Nie poczułam się urażona (no dobra, troszkę mnie pstrykło
), ale wszystko wyjaśniłam wyżej i git Aha, Pola parówek nie je na śniadanie codziennie, all the time, tylko hmm... Raz na 2/3 tygodnie? |
|
|
|
#2237 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 950
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XI)
http://www.youtube.com/watch?v=0BMW-onJSqQ znacie? wsłuchajcie się w tekst, genialny :d
|
|
|
|
#2238 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Beskid Sądecki
Wiadomości: 5 398
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XI)
Cytat:
a dla TŻ na dobranoc strzał z plaskacza![]() i ja też się zmywam dobranocki
__________________
|
|
|
|
|
#2239 | |||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 1 900
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XI)
Cytat:
Sie wie Cytat:
![]() Pięknie ![]() Cytat:
JA bym małemu dziecku zupki chińskiej nie podała Podanie parówki, przy dziecku nie jedzącym prawie nic, jestem sobie w stanie wyobrazić, tylko oczywiście tej "lepszej"parówki
__________________
23.01.2013-PIOTRUŚ 21.04.2015-MICHAŚ Tylko Wy wieci, jak bije moje serce od środka . |
|||
|
|
|
#2240 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 685
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XI)
Black my często karmimy Bąka na zmianę tzn jak u mnie jest szczękościsk to podjężdżamy do taty i tata karmi. Czasem zje te oszałamiające 5 łyżeczek zupki. A jak jesteśmy sami to też kombinuję, a to na kolanach, a to robię akuku i ciach do buzi.
A co do jedzenia, to ja wyraźnie napisałam, że rozumiem jeśli dziecko jest niejadkiem i tylko daną rzecz dziecko je, nie rozumiem jeśli daje się coś jako "zapchajkiche". edit cóż moje dziecko też jest niejadkiem i dodatkowo antybutelkowy łobuz ![]() hje ja mam takie podejście, bo sama jestem no nie będę się oszukiwać gruba, wiem czemu taka jestem i po prostu chcę moje dziecko przed tym uchronić. Niemniej jednak sama wolałabym jednak gdyby miał apetyt troszkę większy niż ma... Edytowane przez nancykenator Czas edycji: 2013-11-07 o 23:21 |
|
|
|
#2241 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Warmia. :)
Wiadomości: 6 744
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XI)
[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;43618991]Black, teraz jest ok, myślę, że dużo przedszkole zrobiło
Dobrze wiedzieć... Lepiej późno, niż wcale... Oliwa chyba po mnie taka jest, bo ja też byłam strasznym niejadkiem tak do 3. roku życia, byłam chudzina straszna i moja mama chwytała się wszystkiego, żebym zjadła w ciągu dnia coś więcej, niż kromkę chleba z masłem... Żołądek mam okej, wbrew pozorom, a nawet i lepiej, niż okej - nic mnie nie rusza, mogę zapić ogórka kiszonego mlekiem i nie będzie reakcji. Cytat:
Wy z UU macie jeszcze gorzej... Co do zupki, to fakt - najgorsze gówno, jakie może być, a z parówką się zgadzam, te z szynki są fajne i to bym była w stanie dać małej... Cytat:
Ciężko mi z tym jedzeniem małej. Już nie wiem, co z nią robić - a był czas, że zaczęła jeść obiadki... Teraz nawet pulpecików z indyka nie chce, ehh... |
||
|
|
|
#2242 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 685
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XI)
Black no sporo sporo
u nas też był postęp, zjadał ładnie i chętnie a teraz... makabra. Chciałabym Ci coś poradzić ale nawet nie wiem co sama już różne sposoby stosowałam i nic nie pomogło
|
|
|
|
#2244 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-12
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 1 414
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XI)
A Wasze niejadki odrzucają wszystko jednakowo, tzn. obiadki gotowane na równi ze sklepowymi? Czy próbujecie tylko własnego gotowania? U mnie jest dziwnie. No bo tak - młoda jest opóźniona mocno z jedzeniem bo zaczęłyśmy wprowadzać jak miała ponad 7 miechów czyli rozszerzamy się trochę ponad półtora miesiąca i w dodatku w żółwim tempie ze względu na alergię (na samym początku była jedna nowa rzecz na 5-7 dni, teraz częściej bo na razie nic się nie dzieje). Jako że gotowania nienawidzę jedziemy na razie tylko i wyłącznie na słoiczkach. Powiem szczerze że w dużej mierze z wygodnictwa, ale nie tylko - na słoiczkach mam procentowo wypisane składy i przy dziecku alergicznym łatwiej mi jest kontrolować ile czego dostało. No i na chwilę obecną sytuację mamy następującą: nie trafiłam na razie na nowy alergen oprócz nieszczęsnego ryżu (z tym że cały czas przed nami gluten, nabiał - w tym żółtko, pomidory, ryba). Na początku była masakra, miałam 7,5-miesięczne dziecko które nie potrafiło przełknąć nic oprócz mleka, dławiła mi się papkami po 4-5 miesiącu podawanymi po odrobinie. Prawie całe słoiczki szły do kosza przez dobre 2-3 tygodnie. Potem nagle zajarzyła i zaczęła pięknie zjadać praktycznie wszystko co jej dawałam, nieważne czy słodki deserek, czy mdły brokuł, czy obiadek z mięskiem. Warunek niezbędny - musi być totalna ciapa, dzioba otwiera jak tylko widzi miskę, ale zje wyłącznie te małe słpiczki po 4-5 i niektóre po 6 miesiącu, musi być miks całkowity. Trzy razy próbowałam jej dać obiadek po 6 miesiącu taki z minimalnymi kawałeczkami, np z Bobovity Złocisty rosołek z kukurydzianą kaszką. Całkiem smaczny, nie wiem czy nie lepszy od zupek które jadłam w tym czasie gdy byłam na ostrej diecie eliminacyjnej
Pachnie pięknie, skład sprawdzony - nie ma tam nic czego by już nie jadła. Jeszcze dobrze językiem nie dotknęła i już miała odruch wymiotny No to zblendowałam na papkę, też nie bardzo chciała (dopiero później jej trochę wcisnęłam), za to wsunęła bez problemu którąś z tych naszych sprawdzonych papek. Dziś była identyczna akcja z zupką kalafiorową tylko że jej się nie tknęła nawet po zblendowaniu. Nietypowo bo podkreślam że ona zjada absolutnie każdy słoiczek tylko z tych pierwszych. A w tej zupce najwięcej było kalafiora którego bardzo lubi.. Jedyne co mi przychodzi do głowy to to że w tych późniejszych zupkach jest niby więcej mięsa a ona na początku mięsnych obiadków nie chciała, zjadła dwie łyżeczki i musiała dostać jakąś jarzynówkę. Potem się przekonała ale w pierwszych słoiczkach mięska jest niewiele, może wyczuwa że w tych dużych jest go więcej i to jej nie pasuje? Pomijam konsystencję, widocznie nie umie jeszcze tego przeżuć, ale nie mam innego pomysłu co jej może nie pasować w składzie. Bo co innego gdyby wybrzydzała ogólnie, ale ona te małe wsuwa absolutnie wszystkie z tych ktòre testowałyśmy (gdyby wliczyć deserki to tych rodzajów "potraw" i smaków jest naprawdę sporo).Elaborat mi straszny wyszedł Konkluzja miała być następująca - jeżeli któraś nie próbowała, to może nakupujcie słoiczków i potestujcie? Wiem że przy niejadkach to nieekonomiczne, ale wydaje mi się że na słoiczkach łatwiej wychwycić co ewentualnie podejdzie bardziej. Jak się gotuje samemu to trudniej powtórzyć taki sam skład, a to się wrzuci więcej marchewki, a to mięska inną ilość, a to się zblenduje mniej lub bardziej... A może to dla niejadka ma znaczenie? I może udałoby się w końcu trafić na coś co mu podpasuje? Bo dzieci to różne dziwne gusta mają, moja pluje złocistym rosołkiem ale za to miłością bezgraniczną darzy brokuła z bobovity. Taką śmierdzącą rzadką zieloną kupę bez smaku, którą tknęłabym tylko gdybym miała inaczej umrzeć śmiercią głodową I nie tknęła tej dzisiejszej zmiksowanej kalafiorowej chociaż uwielbia wszystkie jej składniki i była naprawdę głodna (wcisnęła indyka z dynią z ziemniaczkami i poprawiła deserkiem). A do jej absolutnie najulubieńszych dań należy kleik kukurydziany na nutramigenie (przekonała się nagle po 3 tygodniach), za to nie tknie kaszki kukurydzianej na tymże nutramigenie mimo że to prawie to samo...
|
|
|
|
#2245 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 7 924
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XI)
Czesc!
nancy, laurko ale smaka mi zrobilyscie ryzem na slodko, ale niestety musze sie smakiem obejsc. Tz chyba z domu by mnie wyrzucil... ifwka parowki podam ok. roku. Sa wieprzowe, z porzadnego miesa. Zupelnie inne niz w Pl. Natomiast szynki dlugo nie podam, wlasciwie to wyrob szynkopodobny... Wczoraj u lekarza czytalam artykul o mandarynkach, podobno jedzenie 3-5szt. dziennie zapewnia dluowiecznosc... debrah jesli w jedzeniu Yae znajdzie sie troche cukru lub soli, to nie robie z tego szumu, tak samo domowe wypieki czy owoce sa ok, ale jeszcze przez jakis czas nie wyobrazam sobie podawania czekolady czy innych slodyczy. ezzo wstrzymalabym sie z podawaniem gesi. To jest tluste mieso. ---------- Dopisano o 04:07 ---------- Poprzedni post napisano o 03:57 ---------- hje ale Pola ma apetyt!! magnoliss Yae nauczyla sie upadac na pupe tak, jak Pietrek insolito dopiero jak opanowala sztuke siadania silver Yae zasypia tylko przy piersi i w samochodzie. W nocy, kiedy tylko sie lekko rozbudzi wystarczy przytrzymac jej pupe lub rytmicznie poklepywac ---------- Dopisano o 04:16 ---------- Poprzedni post napisano o 04:07 ---------- insolito jak wyglada zabawianie Piotrka podczas posilku? Ja caly czas mowie do Yae, usmiecham sie, sama tez podjadam cos podobnej konsystencji i koloru i dajemy rade. Co 3-4 kesy podaje tez picie i dzieki temu rowniez chetniej zjada. ---------- Dopisano o 04:18 ---------- Poprzedni post napisano o 04:16 ---------- bokeh tak jak pisze aga dzieci sobie radza z wiekszymi kawalkami, czy to wypluja czy to memlaja az do odpowiedniej wielkosci do przelkniecia. Chrupki Hani podajesz? Ona cos sama juz probowala jesc? ---------- Dopisano o 04:31 ---------- Poprzedni post napisano o 04:18 ---------- ezzo calusy z jezyczkiem... Byle tak dalej ze spaniem lady idziecie jak burza z zasypianiem. Brawo!! Chcialabym Cie w Pietraszkowym lozeczku zobaczyc... ---------- Dopisano o 04:33 ---------- Poprzedni post napisano o 04:31 ---------- cala u nas zabawy wygladaja tak, ze Yae raczkuje a tz ja tryka glowa w pupalolo. Lub jak lady za fraki ciagniemy do tylu. Uwielbia tez jak sie cos podrzuca. Smiechu co nie miara przy tym ---------- Dopisano o 04:40 ---------- Poprzedni post napisano o 04:33 ---------- ellmi nie jestes zawiedziona... :padlam:. Przy wierszykach po raz drugi :padlam: ---------- Dopisano o 04:57 ---------- Poprzedni post napisano o 04:40 ---------- W koncu do Was wrocilam, jestem na biezaco i nawet odniesc sie moglam. Teraz co u nas... Yae po dwoch okladach na kark tempreatura spadla, dzieki lekarstwu z nosa az tak sie nie leje, humor powrocil wczoraj wieczorem, noc z czterema pobudkami na uu, ale bez noszenia i jazd z zasypianiem. Dzis apetyt i humor rowniez dopisuja. Mam nadzieje, ze bedzie juz tylko lepiej. Czekamy do niedzieli na potwierdzenie diagnozy. |
|
|
|
#2246 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XI)
Meneq super że z Yae już lepiej
![]() Zdrówka życzę ![]() Wysłane z mojego GT-I8160 za pomocą Tapatalk 2 |
|
|
|
#2247 | |||||||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 3 872
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XI)
Średnio mi to nadrabianie idzie, Miś bardzo absorbujący, nawet jak mąż się nim zajmował, to ciągle leciał do mnie i krzyczał mama, mama
Cytat:
Cytat:
![]() Cytat:
Cytat:
ja tak samo Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Mój jest chyba największym niejadkiem nawątku. Fakt, w desperacji kupiłam kaszkę z cukrem, ale nie chciał, więc nie wciskam mu już. Cierpliwie mu daję zdrowe rzeczy. Zaczyna trochę zjadać więc jestem zadowolona. Przyjdzie na niego czas, nic na siłę. Parów nie dam, sama mięsa nie jem i dla mnie są nie do przejścia absolutnie. Jak już mięso to coś wartościowszego.
__________________
Malowanie szafek kuchennych - metamorfoza kuchni za mniej niż 200 złotych |
|||||||||
|
|
|
#2248 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 14 197
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XI)
Hejka!
nadrabiam jeszcze z wczoraj ![]() Cytat:
![]() nie, bo ta przychodnia jest w miescie wiec srednio nam sie usmiechalo jechac 25 km w jedna mańkę tylko po to zeby sie dowiedziec ze BARDZO MI PRZYKRO ALE... ![]() zadzwonilam i w sumie nie zaskoczylam mnie pani niczym - do konca roku nie ma juz zapisow do tej reh ![]() ale dala nr bezposrednio do niej i mam sie juz jej zapytac czy moze nas gdzies wsicnie... we wtorek od rana mam dzwonicc ![]() ja bym powiedzialan nawet ze dżołk tygodnia! insolito - ale slodzizna!!!! Cytat:
wrrrrrr nastepna szczesliwa "mama" ja sie chyba nigdy nie doczekam
|
||
|
|
|
#2249 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 2 082
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XI)
Witam
Dyskusja jedzeniowa widzę była wczoraj ![]() Black, ja wiem co to znaczy mieć niejadka (właściwie to nie wiem czy tak mogę to określić w porównaniu do tych dzieci, które nic nie chcą jeść) . Bo u nas nie jest kolorowo z jedzeniem. Kaszki- ŻADNEJ. Próbowałam przeróżnych i efekt jest taki, że mam nimi zawaloną szafkę i tak sobie stoją... Julka nie tknie- robi taki szczękościsk i kreci głową, że choćbym chciała ją zagdać i jej dać to buzi nie otworzy Spróbuje jedną łyżeczke, posmakuje i koniec żarcia.Z obiadkami też różnie- ostanio była obraza na łyzeczkę i obiadków ZERO. Jechała na mleku, puszka schodziła nam w takim tempie, że się za głowe łapaliśmy. A hipp do tanich nie należy. Też zazdroszczę dziewczynom jak piszą, że dziecko zjadło cały duży słoik. Ja marzę o tym, ale jeśli przy dobrych wiatrach dojdziemy do połowy to jest sukces. Deserek też zjada mały, albo pół dużego. Jedynie wczoraj jakoś jej posmakowało jabłko z gruszką i ładnie zjadła, ale przy końcu już było marudzenie. Dalsze żywienie zweryfikuje życie, ale na pewno nie mam zamiaru w najbliższym czasie kupić jej zestawu happy meal z MCa, a już widziałam rodziców, którzy dają dziecku np frytki i nie mówię tu o 3 latkach tylko o dzieciach w wieku naszych. Wydaje mi się, że układ trawienny jest na tyle nie rozwinięty jeszcze, żeby faszerować dziecko takim ciężkim jedzeniem. Każdy żywi swoje dziecko jak uważa za stosowne. łatwiej mają Mamy dzieci, które wszystko zjadają, a mamy niejadków nie mają dużego pola do popisu... Wiem, że są tutaj dziewczyny, które mają jeszcze gorzej niż u mnie- dlatego się pocieszam, że mimo wszystko COŚ udaję mi się jej podać. hje, wyjaśniła swoją wypowiedz i ok. Mnie już nawet nie chodzi o te parówki, tylko ogólnie o ilość. Moja nigdy tyle nie zjadła i chyba w najbliższym czasie mogę zapomnieć o takim apetycie. I tak się cieszę, że cokolwiek zjada ![]() tyle w temacie jedzenia. Nocka u nas dzisiaj też z pobudkami- ki grom wie o co chodziło ![]() Na szczęście nie było ich milion
__________________
11.01.2013- Julia, nasze największe szczęście
Być Mamą- bezcenne ![]() |
|
|
|
#2250 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-02
Lokalizacja: LC
Wiadomości: 4 094
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XI)
[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;43618724]raczej - czego nie ma
![]() jest tylko mleko pasteryzowane + czyste kultury bakterii [/QUOTE] Masz na myśli ten serek? http://www.google.pl/imgres?sa=X&biw...8&tx=101&ty=81 Cytat:
Pierwsze zdjęcie zrobione było z dniu powrotu ze szpitala. Mierzyła wtedy 50 cm i miała 2780 wagi... Cytat:
Najprawdopodobniej znowu mniej mnie będzie, bo na jutro się goście zapowiedzieli, zostaną aż do poniedziałku... Wcale mnie to nie cieszy, tzn fajnie, że przyjeżdzają, ale troche za długo chcą zostać... Mamy małe dziecko i oni też o 4 miesiące starszego syna od Pauliny... Uważam, że przy takich małych dzieciach max 1 noc... no ale dla nich to nie problem... od samego początku jeżdżą z tym dzieckiem gdzie tylko się da.... a ja raz przenocowałam z Pauliną u rodziców i więcej w najbliższym czasie nie planuję... Wolę w domu, gdzie dziecko ma swoje konty i wogle.. No i kurde zaburzą nasz rytm dnia, co już wogle mi się nie podoba... ech ja poprostu jestem typem domownika, lubię ciszę i spokój, stały rytm dnia i wogle... dlatego nie lubię gości co na dlugo przyjeżdżają a już wogle to takich niezapowiedzianych... A Ci zawsze dzwonią, że za 10 min przyjadą, fakt posiedzą godz i jadą, ale i tak wg mnie powinni się zapowiedzieć, zwłaszcza, że mieszkają jakieś 100km od nas, więc doskonale wiedzą, wcześniej, że planują nas odwiedzić.... no.... wygadałam się, więc mogę iść prasować... Miłego dnia |
||
|
![]() |
Nowe wątki na forum Odchowalnia - jestem mamą
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 07:19.







i zamawiam zdjęcie Pitera od razu








), bo teraz niestety gardzi ogromną większością jedzenia... Czasem nawet kaszki nie chce...
Dzisiaj musieliśmy ją karmić na stojąco, tzn ona u Łukasza na rękach, a ja z miską stałam obok, ehh...
a dla TŻ na dobranoc strzał z plaskacza





