|
|
#121 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 888
|
Dot.: Oświadczyny trochę inaczej :)
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#122 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 5 936
|
Dot.: Oświadczyny trochę inaczej :)
Aż czuję, że w tym wątku jest dużo dziewczyn, które nie mają prawdziwych przyjaciół. Pseudo-znajomym to każdy może odmówić, a co z osobami, z którymi łączą Was ciepłe i SZCZERE relacje? Im tez powiecie, że niepotrzebnie zaczynają temat, bo sprawa jest zbyt oficjalna? Osobiście sobie tego nie wyobrażam, ale to może dlatego że mam wspaniałych znajomych, z którymi jestem w fajnych relacjach i nie boje im się o niczym powiedzieć.
Coś mi się wydaje, że słowo PRZYJACIEL jest w tych czasach nadużywane i nie dotyczy to jedynie tego wątku. Edytowane przez 8c9538aac29bb5fbc2d31b2aac28a8f9b62d5c74_6584d267571b8 Czas edycji: 2013-12-04 o 21:23 |
|
|
|
|
#123 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 3 626
|
Dot.: Oświadczyny trochę inaczej :)
[1=8c9538aac29bb5fbc2d31b2 aac28a8f9b62d5c74_6584d26 7571b8;44020474]Aż czuję, że w tym wątku jest dużo dziewczyn, które nie mają prawdziwych przyjaciół. Pseudo-znajomym to każdy może odmówić, a co z osobami, z którymi łączą Was ciepłe i SZCZERE relacje? Im tez powiecie, że niepotrzebnie zaczynają temat, bo sprawa jest zbyt oficjalna? Osobiście sobie tego nie wyobrażam, ale to może dlatego że mam wspaniałych znajomych, z którymi jestem w fajnych, ciepłych relacjach i nie boje im się o niczym powiedzieć.
Coś mi się wydaje, że słowo PRZYJACIEL jest w tych czasach nadużywane i nie dotyczy to jedynie tego wątku.[/QUOTE] ja również zauważyłam taką tendencję,smutne jet to,że nie docenia się prawdziwych przyjaciół
__________________
Twierdzisz,że to co mówię jest chamskie?
Ciesz się,że nie słyszysz co myślę ![]() *** Opowiadając obcym ludziom o swoich problemie ,musisz liczyc sie z tym,że 20% ma gdzieś twój problem,a 80 % cieszy się z twojego kłopotu. *** Jestem jak dziki Mustang. Jesli mnie oswoisz ,na zawsze będę Twoja. |
|
|
|
|
#124 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 142
|
Dot.: Oświadczyny trochę inaczej :)
|
|
|
|
|
#125 |
|
Naczelna Nastolatka
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: Podkarpacie
Wiadomości: 25 768
|
Dot.: Oświadczyny trochę inaczej :)
więc to nie jest przyjaciółka, tylko koleżanka. Przyjaźń opiera się na głębokiej więzi, w której nie ma miejsca na olewanie kogoś
__________________
Małgorzata i spółka. Matka natura to suka. |
|
|
|
|
#126 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 5 936
|
Dot.: Oświadczyny trochę inaczej :)
Cytat:
![]() Sorki z okazji urodzin wypiłam parę drinków, stąd błędy
Edytowane przez 8c9538aac29bb5fbc2d31b2aac28a8f9b62d5c74_6584d267571b8 Czas edycji: 2013-12-04 o 21:29 |
|
|
|
|
|
#127 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 888
|
Dot.: Oświadczyny trochę inaczej :)
Cytat:
Może to ja jestem ciekawską plotkarą, co miele jęzorem, bo gdybym wyrzuciła z naszych rozmów opowieści o chłopakach, randkach, problemach (i radościach) osobistych, marzeniach, ambicjach i planach, o codziennych sprawach, wydarzeniach z życia to zostałoby...niewiele. |
|
|
|
|
|
#128 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 142
|
Dot.: Oświadczyny trochę inaczej :)
O czym rozmawiam? Chociażby o tym co dzieje się na świecie, o sporcie, o postępach w treningu itp. Większość bliskich mi osób to fanki/fani narciarstwa, więc sporo rozmów schodzi na temat nart, smarów, tras, stoków, pogody.
|
|
|
|
|
#129 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 888
|
Dot.: Oświadczyny trochę inaczej :)
Cytat:
Ja nt. hobby, pogody i planów treningowych mogłabym rozmawiać podejrzewam z 90% społeczeństwa, jeśli byliby zainteresowani tematem i trochę się na tym znali. Przyjaźń to chyba coś innego. |
|
|
|
|
|
#130 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 9 933
|
Dot.: Oświadczyny trochę inaczej :)
Cytat:
Jak się poznaliśmy ujdzie, a co kogo wrażenia obchodzą???? Każdy ma jakieś granice swojej intymności i prywatności, ja mam takie, każda z Was inne. Tak samo każdy ma inne potrzeby/chęci dzielenia się swoim własnym światem. Tylko nie kumak dlaczego te z Was, u których są one wielkie nie rozumieją, że można mieć inaczej???
__________________
"The past is history. Tomorrow is a mystery. Today is a gift. That is why it is called the present" Anon. |
|
|
|
|
|
#131 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 142
|
Dot.: Oświadczyny trochę inaczej :)
|
|
|
|
|
#132 | |
|
.
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 28 052
|
Dot.: Oświadczyny trochę inaczej :)
Cytat:
__________________
-27,9 kg |
|
|
|
|
|
#133 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 888
|
Dot.: Oświadczyny trochę inaczej :)
Cytat:
Ja mam wrażenie, że tu nie chodzi o różne granice intymności. Bliskość polega na dzieleniu się swoim światem, na wpuszczaniu drugiej osoby do niego. Jeśli tego nie ma, to jak można mówić o przyjaźni i bliskości? Więc raczej stwierdziłabym, że osoby które uważają, że podzielenie się swoją radością z ważnego momentu życia, jakim są zaręczyny uważają za "niepotrzebne klepanie jęzorem" po prostu NIE MAJĄ bliskich osób, a dalszych znajomych faktycznie może to nie obchodzić, ani one nie maja ochoty się takimi sprawami z nimi dzielić (co doskonale rozumiem). właśnie? |
|
|
|
|
|
#134 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 4 538
|
Dot.: Oświadczyny trochę inaczej :)
Cytat:
![]() Wyobraź sobie, że wysłałam siostrze mmsa ze zdjęciem pierścionka, odebrałam gratulacje ze strony bliskich (a przy najbliższym spotkaniu od przyjaciółki), wyjaśniłam, że ze ślubem się nie śpieszymy, podzieliłam się swoją radością ALE nie zdałam relacji w stylu "a wiesz - i wtedy uklęknął, popłakał się i spytał czy zostanę jego żoną i to było takie słitaśne, och, ach, ło jezu!". I bynajmniej nie oznacza to, że jestem przyspawana do swego narzeczonego i poza misiaczkiem (swoją drogą paskudne określenie) świata nie widzę. Po prostu takie detale z naszego życia wolę zachować dla nas, bo dotyczą tylko nas dwojga - tak samo jak w przypadku wspominanego tu wcześniej porodu nie opisywałabym bólu, krwi, wrzasków i innych szczegółów fizjologicznych. Wiesz, że ludzie są różni? I to, że ktoś ma inne granice prywatności i każdą osobę wpuszcza do swego świata na inną "głębokość" jest całkiem normalne? |
|
|
|
|
|
#135 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 8 974
|
Dot.: Oświadczyny trochę inaczej :)
Cytat:
np. przytoczona tu sytuacja - załozyłam pierścionek do pracy, gdzie mamy zakaz biżuterii, więc współpracownik zauwazył i zapytał czy to zaręczynowy - jak mógł! Edytowane przez _ema_ Czas edycji: 2013-12-05 o 10:41 |
|
|
|
|
|
#136 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 466
|
Dot.: Oświadczyny trochę inaczej :)
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#137 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 4 538
|
Dot.: Oświadczyny trochę inaczej :)
Cytat:
Czym innym jest poinformowanie o zaręczynach, nawet to pytanie o pierścionek (o tym jak najbardziej rozmawiamy ze znajomymi), a czym innym wypytywanie o szczegóły (tego nie robimy). |
|
|
|
|
|
#138 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 466
|
Dot.: Oświadczyny trochę inaczej :)
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#139 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 4 538
|
Dot.: Oświadczyny trochę inaczej :)
Cytat:
![]() Inna kwestia to taka, że jeśli ktokolwiek, Autorka czy jej chłopak mają zamiar wstydzić się niekonwencjonalnych zaręczyn to rzeczywiście nie powinniśmy się w to bawić, ale tego nie wiemy, za to Wizaż tradycyjnie już zdążył zdiagnozować cały związek Autorki. |
|
|
|
|
|
#140 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 8 967
|
Dot.: Oświadczyny trochę inaczej :)
Cytat:
Wysłane z mojej el dziewiątki
|
|
|
|
|
|
#141 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 4 538
|
Dot.: Oświadczyny trochę inaczej :)
Cytat:
To chyba jakaś nowa moda jest, z tym pisaniem pod innymi nickami. Mnie to osobiście śmieszy, ale co kto lubi. |
|
|
|
|
|
#142 | |
|
and cigarettes
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 6 963
|
Dot.: Oświadczyny trochę inaczej :)
Cytat:
Ja nie do końca pojmuję całą tę aferkę, że się nie będzie mogła koleżankom pochwalić pierścionkiem, a z chłopaka się koledzy będą śmiali. Sorka, ale oświadcza się para dla siebie czy ku uciesze znajomych? ![]() A już przezabawnie wygląda wręcz nakaz opowiadania o przebiegu zaręczyn całemu otoczeniu przy jednoczesnym powtarzaniu (w innych wątkach na wizażu), że zaręczyny publiczne odpadają, bo to bardzo intymna i osobista sprawa, robienie z oświadczyn publicznego wydarzenia jest niefajne. Spoko, oświadczy się, romantiko, och, ach, 10 minut później focie pierścionka latają mms-ami po świecie, a godzinkę później kumpelki wysłuchają relacji. Cała intymność jakby pryska. Wg mnie.
|
|
|
|
|
|
#143 | |||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 888
|
Dot.: Oświadczyny trochę inaczej :)
Cytat:
To co napisałam odniosłam do wypowiedzi z przesłaniem "a kto by miał pytać i po co, to nie ich sprawa, ja nie lubię klepać jęzorem i nikt nie pytał ani ja nikogo nie pytam". Wiem, że ludzie są różni i chciałabym to zrozumieć. Tzn wydawało mi się, że zrozumiałam i rozwiązaniem jest to, że nie masz wokół siebie osób na tyle bliskim, z którymi chciałabyś się dzielić takimi rzeczami. Ale to podobno nie to. Więc nadal nie rozumiem... W zasadzie większość rzeczy, które się dzieją na naszym życiu możnaby określić mianem "własnych spraw" albo "spraw między mną a X". Złamanie nogi jest tylko moją sprawą, awans w pracy też, wspólne zamieszkanie jest sprawą moją i partnera, tak samo ślub, dziecko...wszystkie życiowe decyzje to moja prywatna sprawa... I wyjaśnij mi ostatnie zdanie - że to tylko różne granice prywatności i wpuszczania kogoś do swojego świata? Czy to jest wpuszczanie do swojego świata? Czy informowanie? Bo dla mnie to ogromna różnica. Poinformować o np. narodzinach dziecka mogę (a niekiedy muszę) sąsiadów, znajomych z pracy, dalekich znajomych itp. A czymś zupełnie innym jest dzielenie się tą informacją z bliskimi osobami. Jeśli wg Ciebie bliskim osobom wystarczy krótki zwięzły komentarz bez żadnych osobistych komentarzy, to co je odróżnia od np. sąsiadów? Cytat:
Wydaje mi się, że niezrozumienie wynika stąd, że ja nie jestem na etapie "jestem ja i on, we dwoje tworzymy razem swój świat i chronimy go przed ludźmi z zewnątrz. " Cytat:
Nie rozumiem tylko tego i chyba nie zrozumiem, czym różni dla osób takich jak Ty relacja bliska od luźnej znajomości, skoro z obiema grupami nie zamierzasz dzielić się ważnymi sprawami ze swojego życia. Bo dla mnie jak juz wspomniałam "zaręczyliśmy sie, jest fajnie" to stwierdzenie faktu, a nie dzielenie się informacją z bliska osobą. I nie chodzi mi nawet o opisywanie szczegółow bo np. relacja " Wiesz, zaskoczył mnie zupełnie, niczym się nie zdradził, nie spodziewałam się. Było naprawdę świetnie, tak jak sobie wymarzyłam, najszczęśliwszy dzień w moim życiu...Fajnie, że pomyślał o mnie i zaaranżował to tak jak bym chciała, w spokojnym, odosobnionym miejscu i trochę romantycznie...Bardzo jestem szczęśliwa" nie zdradza żadnych szczegółów, które są "intymne" a przekazuje emocje, którymi ktoś chce się podzielić z bliską osobą, jednocześnie nie naruszając prywatności związku szczegółami o tym, że on się jąkał ze strasu, ona upiła szampanem, a w pokoju hotelowym finalnie zasnęli. Edytowane przez alexandraa13 Czas edycji: 2013-12-05 o 15:50 |
|||
|
|
|
|
#144 | ||||
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 4 538
|
Dot.: Oświadczyny trochę inaczej :)
Cytat:
Cytat:
![]() Cytat:
). U nas wynika to z tego, że oboje jesteśmy dość aspołeczni i dobrze nam z tym. Cytat:
|
||||
|
|
|
|
#145 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 888
|
Dot.: Oświadczyny trochę inaczej :)
Cytat:
![]() no, ale to tak na marginesie. Ogólnie dzięki, już mniej więcej wiem o co chodzi. |
|
|
|
|
|
#146 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 11
|
Dot.: Oświadczyny trochę inaczej :)
Zupełnie mnie nie zrozumiałyście. Nie mam parcia, bardziej wygląda to tak, że TŻ też nie ma jakiegoś parcia chociaż o ślubie wypowiadał się pozytywnie. Nie będe go prosiła o zaręczyny, wolę przejąć inicjatywe, a to dlatego, że nie uważam tego w przeciwieństwie do was za coś uwłaczającego. W tym tygodniu zrobiłam pewną próbę, żeby poznać reakcję TŻta na przejęcie inicjatywy. Kupiłam mu bukiet czerwonych róż tak bez okazji
. Jaka była reakcja? Niezwykle pozytywna, TŻtowi zrobiło się miło, a kwiatki stoją u niego na biurku z wazonie. Jakoś nie poczuł się wykastrowany.
|
|
|
|
|
#147 | |
|
.
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 28 052
|
Dot.: Oświadczyny trochę inaczej :)
Cytat:
a dwa - jednak masz problem z tym "co ludzie powiedzą", więc nie udawaj takiej wyzwolonej.
__________________
-27,9 kg |
|
|
|
|
|
#148 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 888
|
Dot.: Oświadczyny trochę inaczej :)
a ja chyba jestem zacofana, bo nigdy mi mi nie przyszło do głowy kupować dla faceta bukietu czerwonych róż...przyznaję.
Co do tematu powiem jeszcze tak: 1.Nie rozmawialiście o tym, że miałabyś się mu oświadczyć, nie planowaliście tego nigdy (tzn. nie razem). 2.99% społeczeństwa uznaje oświadczenie się za rolę mężczyzny, od niego się tego oczekuje Na podstawie tych dwóch faktów można stwierdzić niemal 100%, że on nie liczy na to, że kiedyś mu się oświadczysz. Nie czeka na to, nie rozmyśla, nie planuje itd. Nie ma podstaw żeby sądzić, że to zrobisz. Idąc dalej tym tropem, musi mieć świadomość, że jeśli macie się zaręczyć, to on powinien coś zrobić. Nic nie robi - oznacza to, że z jakiegoś powodu NIE CHCE być obecnie zaręczony. Ty wydajesz się traktować jego stosunek do tematu (tzn dokładnie do faktu bycia Twoim narzeczonym) jako neutralny, ot nie ma parcia, ale nie mówi nie. Tymczasem wydaje mi się, że w rokującym związku to nie jest temat, który można "ominąć", mieć do niego stosunek niejako neutralny. To nie jest tak jak np. z wyjazdem weekendowym - on nie zaproponował, jakoś nie wpadł na to, bo nie był to żaden obowiązek, ale Ty też przecież możesz przejąć inicjatywę, zorganizowałaś wspólny wyjazd, facet wcześniej o tym nie myślał, ale bardzo się ucieszył i było super, dobrze, że wyszłaś z taką inicjatywą. Jeśli facet wie, że chce być zaręczony z dziewczyną to idzie i się oświadcza, po prostu. Z dziećmi też potem będzie, że niby oboje chcecie, ale TŻ nie ma parcia więc nic nie robi w tym kierunku i Ty musisz przejąć inicjatywę? Dom chcecie kupić, ale to że mu się pomysł podoba okaże się dopiero jak Ty zaczniesz działać, bo on chciał, ale nic nie robił bo nie ma parcia? |
|
|
|
|
#149 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 8 974
|
Dot.: Oświadczyny trochę inaczej :)
Cytat:
Skoro lubisz kupować mu kwiatki, to jednak proponuję tradycyjną formę zaręczyn, kup kwiaty, pierścionek zaręczynowy, klęknij na kolano, załóż mu błyskotkę, najlepiej zróbcie to na wspólnym spotkaniu z rodziną i znajomymi, żeby była większa pompa s. autorko, a ile razy Ty otrzymałaś bez okazji bukiet czerwonych róż? 0? No to weź na siebie wszelkie 'obowiązki' romantyczne, i jeszcze przenieś o przez próg. Na prawdę, wróżę Ci wiele satysfakcji z tego związku. Edytowane przez _ema_ Czas edycji: 2013-12-12 o 09:07 |
|
|
|
|
|
#150 |
|
Wredny kotecek
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 11 245
|
Dot.: Oświadczyny trochę inaczej :)
Zapytałam właśnie męża jak by zareagował gdybym mu kupiła bukiet czerwonych róż i się biedny oplul kawą
![]() |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 00:03.



















