Oświadczyny trochę inaczej :) - Strona 5 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2013-12-04, 20:55   #121
alexandraa13
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 888
Dot.: Oświadczyny trochę inaczej :)

Cytat:
Napisane przez natka 94 Pokaż wiadomość
Może i lekko olewcze, ale przynajmniej szczere. Gdy pewna moja przyjaciółka zaczęła opowiadać mi o tym, jak mężczyzna jej się oświadczył to ja jej przerwałam i powiedziałam "okej, super, ale mnie to naprawdę nie obchodzi". Po co miałabym się męczyć i udawać zainteresowanie?
Gdybym była na miejscu Twojej przyjaciółki zrobiłoby mi się niezmiernie przykro i zastanowiłabym się poważnie nad sensem tej "przyjaźni".
alexandraa13 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-04, 21:14   #122
8c9538aac29bb5fbc2d31b2aac28a8f9b62d5c74_6584d267571b8
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 5 936
Dot.: Oświadczyny trochę inaczej :)

Aż czuję, że w tym wątku jest dużo dziewczyn, które nie mają prawdziwych przyjaciół. Pseudo-znajomym to każdy może odmówić, a co z osobami, z którymi łączą Was ciepłe i SZCZERE relacje? Im tez powiecie, że niepotrzebnie zaczynają temat, bo sprawa jest zbyt oficjalna? Osobiście sobie tego nie wyobrażam, ale to może dlatego że mam wspaniałych znajomych, z którymi jestem w fajnych relacjach i nie boje im się o niczym powiedzieć.
Coś mi się wydaje, że słowo PRZYJACIEL jest w tych czasach nadużywane i nie dotyczy to jedynie tego wątku.

Edytowane przez 8c9538aac29bb5fbc2d31b2aac28a8f9b62d5c74_6584d267571b8
Czas edycji: 2013-12-04 o 21:23
8c9538aac29bb5fbc2d31b2aac28a8f9b62d5c74_6584d267571b8 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-04, 21:22   #123
Shira Yuki
Zakorzenienie
 
Avatar Shira Yuki
 
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 3 626
Dot.: Oświadczyny trochę inaczej :)

[1=8c9538aac29bb5fbc2d31b2 aac28a8f9b62d5c74_6584d26 7571b8;44020474]Aż czuję, że w tym wątku jest dużo dziewczyn, które nie mają prawdziwych przyjaciół. Pseudo-znajomym to każdy może odmówić, a co z osobami, z którymi łączą Was ciepłe i SZCZERE relacje? Im tez powiecie, że niepotrzebnie zaczynają temat, bo sprawa jest zbyt oficjalna? Osobiście sobie tego nie wyobrażam, ale to może dlatego że mam wspaniałych znajomych, z którymi jestem w fajnych, ciepłych relacjach i nie boje im się o niczym powiedzieć.
Coś mi się wydaje, że słowo PRZYJACIEL jest w tych czasach nadużywane i nie dotyczy to jedynie tego wątku.[/QUOTE]

ja również zauważyłam taką tendencję,smutne jet to,że nie docenia się prawdziwych przyjaciół
__________________
Twierdzisz,że to co mówię jest chamskie?
Ciesz się,że nie słyszysz co myślę
***
Opowiadając obcym ludziom o swoich problemie ,musisz liczyc sie z tym,że 20% ma gdzieś twój problem,a 80 % cieszy się z twojego kłopotu.
***
Jestem jak dziki Mustang.
Jesli mnie oswoisz ,na zawsze będę Twoja
.
Shira Yuki jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-04, 21:23   #124
natka 94
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 142
Dot.: Oświadczyny trochę inaczej :)

Cytat:
Napisane przez wiktoriol Pokaż wiadomość
Jestem w a szoku!! Jak można tak powiedzieć przyjaciółce?! Chyba, że to taka "przyjaciółka", że jej życie osobiste masz w d...
Po prostu nie obchodzi mnie jakoś bardzo życie osobiste innych ludzi.
natka 94 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-04, 21:27   #125
zakonna
Naczelna Nastolatka
 
Avatar zakonna
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: Podkarpacie
Wiadomości: 25 768
Dot.: Oświadczyny trochę inaczej :)

więc to nie jest przyjaciółka, tylko koleżanka. Przyjaźń opiera się na głębokiej więzi, w której nie ma miejsca na olewanie kogoś
__________________
Małgorzata i spółka.
Matka natura to suka.
zakonna jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-04, 21:28   #126
8c9538aac29bb5fbc2d31b2aac28a8f9b62d5c74_6584d267571b8
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 5 936
Dot.: Oświadczyny trochę inaczej :)

Cytat:
Napisane przez Shira Yuki Pokaż wiadomość
ja również zauważyłam taką tendencję,smutne jet to,że nie docenia się prawdziwych przyjaciół
Ba, niektórzy swoich znajomych uważają za przyjaciół, bo nie wiedzą co ta nazwa oznacza. Co gorsze w tylu wątkach mówi się o tym, by zachowac przy sobie najbliższe osoby i nie tracić ich mimo związku, a czuję że część dziewczyn tutaj ma MĘŻCZYZNĘ jako number one i kilka koleżanek np. z pracy. O relacjach przyjacielskich nie ma tu mowy! I wypowiadam się tu jako osoba, która ma z przyjaźnią problem. Mam teraz prawdziwą przyjaciółkę od ok. 2 lat, a na wcześniejsze dwie patrzę wilkiem
Sorki z okazji urodzin wypiłam parę drinków, stąd błędy

Edytowane przez 8c9538aac29bb5fbc2d31b2aac28a8f9b62d5c74_6584d267571b8
Czas edycji: 2013-12-04 o 21:29
8c9538aac29bb5fbc2d31b2aac28a8f9b62d5c74_6584d267571b8 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-04, 21:30   #127
alexandraa13
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 888
Dot.: Oświadczyny trochę inaczej :)

Cytat:
Napisane przez natka 94 Pokaż wiadomość
Po prostu nie obchodzi mnie jakoś bardzo życie osobiste innych ludzi.
To o czym rozmawiasz z przyjaciółkami? Pytam serio?

Może to ja jestem ciekawską plotkarą, co miele jęzorem, bo gdybym wyrzuciła z naszych rozmów opowieści o chłopakach, randkach, problemach (i radościach) osobistych, marzeniach, ambicjach i planach, o codziennych sprawach, wydarzeniach z życia to zostałoby...niewiele.
alexandraa13 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-04, 21:47   #128
natka 94
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 142
Dot.: Oświadczyny trochę inaczej :)

Cytat:
Napisane przez alexandraa13 Pokaż wiadomość
To o czym rozmawiasz z przyjaciółkami? Pytam serio?
O czym rozmawiam? Chociażby o tym co dzieje się na świecie, o sporcie, o postępach w treningu itp. Większość bliskich mi osób to fanki/fani narciarstwa, więc sporo rozmów schodzi na temat nart, smarów, tras, stoków, pogody.
natka 94 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-04, 22:00   #129
alexandraa13
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 888
Dot.: Oświadczyny trochę inaczej :)

Cytat:
Napisane przez natka 94 Pokaż wiadomość
O czym rozmawiam? Chociażby o tym co dzieje się na świecie, o sporcie, o postępach w treningu itp. Większość bliskich mi osób to fanki/fani narciarstwa, więc sporo rozmów schodzi na temat nart, smarów, tras, stoków, pogody.
Więc czym się różni dla Ciebie przyjaciółka od znajomej z treningów?

Ja nt. hobby, pogody i planów treningowych mogłabym rozmawiać podejrzewam z 90% społeczeństwa, jeśli byliby zainteresowani tematem i trochę się na tym znali. Przyjaźń to chyba coś innego.
alexandraa13 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-04, 22:08   #130
scarlett26
Zakorzenienie
 
Avatar scarlett26
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 9 933
Dot.: Oświadczyny trochę inaczej :)

Cytat:
Napisane przez alexandraa13 Pokaż wiadomość
yyy wiecie ja rozumiem, że to osobista chwila, ale taki powiedzmy poród jest na pewno bardziej osobisty, rozumiem więc, że pytania przyjaciółek które ściskają za Was kciuki, podekscytowanych przyszłych dziadków i innych bliskich osób zostaną ucięte krótkim "Przepraszam, ale to są nasze sprawy, nie zamierzam klepać jęzorem o tym ile trwał poród, czy obyło się bez komplikacji, a tym bardziej ile ważył i mierzył mój syn! To nie jest Wasza sprawa."

Początki związku i poznanie się są chyba w podobnym stopniu "intymne" co fakt zaręczyn, więc pewnie również uważacie za bardzo niegrzeczne pytania jak się poznaliście, gdzie, jakie były Wasze pierwsze wrażenia...
Masz rację, nie omawiał ile trwał poród i jak masakryczne miałam komplikacje. Cały mój pobyt w szpitalu był taką masakrą, że szczegóły zna tylko TŻ. Odpowiedzi na durne pytanie o wzrost i wagę udzielałam, durne wg mnie, bo u większości ludzi poprzedza ono pytanie czy z dzieckiem wszystko ok, albo takiego w ogóle nie ma a za to są komentarze, że duże, małe, długie, krótkie itp.

Jak się poznaliśmy ujdzie, a co kogo wrażenia obchodzą????

Każdy ma jakieś granice swojej intymności i prywatności, ja mam takie, każda z Was inne. Tak samo każdy ma inne potrzeby/chęci dzielenia się swoim własnym światem. Tylko nie kumak dlaczego te z Was, u których są one wielkie nie rozumieją, że można mieć inaczej???
__________________
"The past is history. Tomorrow is a mystery. Today is a gift. That is why it is called the present" Anon.


- 100/2017 (28304 strony)
- 143/2018 (35435 strony)
- 45/2019 (9833 strony)
scarlett26 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-04, 22:08   #131
natka 94
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 142
Dot.: Oświadczyny trochę inaczej :)

Cytat:
Napisane przez alexandraa13 Pokaż wiadomość
Więc czym się różni dla Ciebie przyjaciółka od znajomej z treningów?
Na przykład tym, że do przyjaciółki mam znacznie większe zaufanie niż do jakieś tam znajomej.
natka 94 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-04, 23:06   #132
skazana_na_bluesa
.
 
Avatar skazana_na_bluesa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 28 052
Dot.: Oświadczyny trochę inaczej :)

Cytat:
Napisane przez natka 94 Pokaż wiadomość
Na przykład tym, że do przyjaciółki mam znacznie większe zaufanie niż do jakieś tam znajomej.
ale po co ci to zaufanie, skoro nie rozmawiasz o rzeczach prywatnych?
__________________
-27,9 kg

skazana_na_bluesa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-05, 10:13   #133
alexandraa13
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 888
Dot.: Oświadczyny trochę inaczej :)

Cytat:
Napisane przez scarlett26 Pokaż wiadomość
Masz rację, nie omawiał ile trwał poród i jak masakryczne miałam komplikacje. Cały mój pobyt w szpitalu był taką masakrą, że szczegóły zna tylko TŻ. Odpowiedzi na durne pytanie o wzrost i wagę udzielałam, durne wg mnie, bo u większości ludzi poprzedza ono pytanie czy z dzieckiem wszystko ok, albo takiego w ogóle nie ma a za to są komentarze, że duże, małe, długie, krótkie itp.

Jak się poznaliśmy ujdzie, a co kogo wrażenia obchodzą????

Każdy ma jakieś granice swojej intymności i prywatności, ja mam takie, każda z Was inne. Tak samo każdy ma inne potrzeby/chęci dzielenia się swoim własnym światem. Tylko nie kumak dlaczego te z Was, u których są one wielkie nie rozumieją, że można mieć inaczej???
Nie pisałam o żadnym "omawianiu szczegółów", więc nie próbuj przeinaczyć sensu. Nie bardzo sobie po prostu wyobrażam, że przyjaciółka, którą traktuje jak siostrę i się o nią zwyczajnie cholernie martwię, a jej poród jest dla mnie wielkim wydarzeniem zbywa mnie słowami " No, żyję. Tak, urodził się już, jest chłopiec. Reszta to wybacz, ale nie Twoja sprawa".

Ja mam wrażenie, że tu nie chodzi o różne granice intymności. Bliskość polega na dzieleniu się swoim światem, na wpuszczaniu drugiej osoby do niego. Jeśli tego nie ma, to jak można mówić o przyjaźni i bliskości? Więc raczej stwierdziłabym, że osoby które uważają, że podzielenie się swoją radością z ważnego momentu życia, jakim są zaręczyny uważają za "niepotrzebne klepanie jęzorem" po prostu NIE MAJĄ bliskich osób, a dalszych znajomych faktycznie może to nie obchodzić, ani one nie maja ochoty się takimi sprawami z nimi dzielić (co doskonale rozumiem).

Cytat:
Napisane przez skazana_na_bluesa Pokaż wiadomość
ale po co ci to zaufanie, skoro nie rozmawiasz o rzeczach prywatnych?
właśnie?
alexandraa13 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-05, 10:34   #134
201803090921
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 4 538
Dot.: Oświadczyny trochę inaczej :)

Cytat:
Napisane przez alexandraa13 Pokaż wiadomość
Więc raczej stwierdziłabym, że osoby które uważają, że podzielenie się swoją radością z ważnego momentu życia, jakim są zaręczyny uważają za "niepotrzebne klepanie jęzorem" po prostu NIE MAJĄ bliskich osób, a dalszych znajomych faktycznie może to nie obchodzić, ani one nie maja ochoty się takimi sprawami z nimi dzielić (co doskonale rozumiem).
A ja stwierdziłabym, że niekoniecznie dobrze rozumiesz o czym tu mówimy

Wyobraź sobie, że wysłałam siostrze mmsa ze zdjęciem pierścionka, odebrałam gratulacje ze strony bliskich (a przy najbliższym spotkaniu od przyjaciółki), wyjaśniłam, że ze ślubem się nie śpieszymy, podzieliłam się swoją radością ALE nie zdałam relacji w stylu "a wiesz - i wtedy uklęknął, popłakał się i spytał czy zostanę jego żoną i to było takie słitaśne, och, ach, ło jezu!". I bynajmniej nie oznacza to, że jestem przyspawana do swego narzeczonego i poza misiaczkiem (swoją drogą paskudne określenie) świata nie widzę.
Po prostu takie detale z naszego życia wolę zachować dla nas, bo dotyczą tylko nas dwojga - tak samo jak w przypadku wspominanego tu wcześniej porodu nie opisywałabym bólu, krwi, wrzasków i innych szczegółów fizjologicznych.

Wiesz, że ludzie są różni? I to, że ktoś ma inne granice prywatności i każdą osobę wpuszcza do swego świata na inną "głębokość" jest całkiem normalne?
201803090921 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-05, 10:38   #135
_ema_
Zakorzenienie
 
Avatar _ema_
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 8 974
Dot.: Oświadczyny trochę inaczej :)

Cytat:
Napisane przez Sziket Pokaż wiadomość
A ja stwierdziłabym, że niekoniecznie dobrze rozumiesz o czym tu mówimy

Wyobraź sobie, że wysłałam siostrze mmsa ze zdjęciem pierścionka, odebrałam gratulacje ze strony bliskich (a przy najbliższym spotkaniu od przyjaciółki), wyjaśniłam, że ze ślubem się nie śpieszymy, podzieliłam się swoją radością ALE nie zdałam relacji w stylu "a wiesz - i wtedy uklęknął, popłakał się i spytał czy zostanę jego żoną i to było takie słitaśne, och, ach, ło jezu!". I bynajmniej nie oznacza to, że jestem przyspawana do swego narzeczonego i poza misiaczkiem (swoją drogą paskudne określenie) świata nie widzę.
Po prostu takie detale z naszego życia wolę zachować dla nas, bo dotyczą tylko nas dwojga - tak samo jak w przypadku wspominanego tu wcześniej porodu nie opisywałabym bólu, krwi, wrzasków i innych szczegółów fizjologicznych.

Wiesz, że ludzie są różni? I to, że ktoś ma inne granice prywatności i każdą osobę wpuszcza do swego świata na inną "głębokość" jest całkiem normalne?
Ale dyskusja nie toczy się na temat raportowania szczegółów, tylko tego, że pytanie o zaręczyny, czy slub jest zbrodnią. Nie o szczegóły. Jakiekolwiek.

np. przytoczona tu sytuacja - załozyłam pierścionek do pracy, gdzie mamy zakaz biżuterii, więc współpracownik zauwazył i zapytał czy to zaręczynowy - jak mógł!
__________________
Cytat:
Napisane przez mpt Pokaż wiadomość
CSI Wizaż, proszę przyjechać na wątek!

Edytowane przez _ema_
Czas edycji: 2013-12-05 o 10:41
_ema_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-05, 11:08   #136
wiktoriol
Raczkowanie
 
Avatar wiktoriol
 
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 466
Dot.: Oświadczyny trochę inaczej :)

Cytat:
Napisane przez Sziket Pokaż wiadomość
A ja stwierdziłabym, że niekoniecznie dobrze rozumiesz o czym tu mówimy

Wyobraź sobie, że wysłałam siostrze mmsa ze zdjęciem pierścionka, odebrałam gratulacje ze strony bliskich (a przy najbliższym spotkaniu od przyjaciółki), wyjaśniłam, że ze ślubem się nie śpieszymy, podzieliłam się swoją radością ALE nie zdałam relacji w stylu "a wiesz - i wtedy uklęknął, popłakał się i spytał czy zostanę jego żoną i to było takie słitaśne, och, ach, ło jezu!". I bynajmniej nie oznacza to, że jestem przyspawana do swego narzeczonego i poza misiaczkiem (swoją drogą paskudne określenie) świata nie widzę.
Po prostu takie detale z naszego życia wolę zachować dla nas, bo dotyczą tylko nas dwojga - tak samo jak w przypadku wspominanego tu wcześniej porodu nie opisywałabym bólu, krwi, wrzasków i innych szczegółów fizjologicznych.

Wiesz, że ludzie są różni? I to, że ktoś ma inne granice prywatności i każdą osobę wpuszcza do swego świata na inną "głębokość" jest całkiem normalne?
Cała ta debata, że nie trzeba o zaręczynach opowiadać i że nikt nie pyta, zaczęła się od tego, że ktoś stwierdził że autorka i jej tż nie muszą nikomu opowiadać kto komu się oświadczał. Więc jak teraz ma się to co napisałaś o pierścionku, itp do tego że oni mają nic nie mówić? Zwłaszcza, że jeżeli powiedzą kto komu się oświadczył, to wtedy tym bardziej ludzie będą ciekawi
wiktoriol jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-05, 11:25   #137
201803090921
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 4 538
Dot.: Oświadczyny trochę inaczej :)

Cytat:
Napisane przez _ema_ Pokaż wiadomość
Ale dyskusja nie toczy się na temat raportowania szczegółów, tylko tego, że pytanie o zaręczyny, czy slub jest zbrodnią. Nie o szczegóły. Jakiekolwiek.

np. przytoczona tu sytuacja - załozyłam pierścionek do pracy, gdzie mamy zakaz biżuterii, więc współpracownik zauwazył i zapytał czy to zaręczynowy - jak mógł!
Od tego to dyskusja się zaczęła, a z późniejszych postów można się dowiedzieć coraz więcej ciekawostek - np.że jeśli ktoś nie dzieli się swoją radością z innymi (tylko nie do końca sprecyzowano co to właściwie oznacza, bo można powiedzieć "zaręczyliśmy się, fajnie jest", a można powiedzieć "oświadczyłam się swemu facetowi" i choć sens zdarzenia pozostanie ten sam, to drugie stwierdzenie zawiera więcej detali) to nie ma przyjaciół (co IMHO jest bzdurą, jeśli pod dzielenie się radością podciągniemy jedynie szczegółowe informowanie kto przed kim klękał - a przecież o to od początku chodzi, czy Autorka nie będzie się wstydzić przebiegu samego aktu oświadczyn).

Czym innym jest poinformowanie o zaręczynach, nawet to pytanie o pierścionek (o tym jak najbardziej rozmawiamy ze znajomymi), a czym innym wypytywanie o szczegóły (tego nie robimy).
201803090921 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-05, 11:32   #138
wiktoriol
Raczkowanie
 
Avatar wiktoriol
 
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 466
Dot.: Oświadczyny trochę inaczej :)

Cytat:
Napisane przez Sziket Pokaż wiadomość
Od tego to dyskusja się zaczęła, a z późniejszych postów można się dowiedzieć coraz więcej ciekawostek - np.że jeśli ktoś nie dzieli się swoją radością z innymi (tylko nie do końca sprecyzowano co to właściwie oznacza, bo można powiedzieć "zaręczyliśmy się, fajnie jest", a można powiedzieć "oświadczyłam się swemu facetowi" i choć sens zdarzenia pozostanie ten sam, to drugie stwierdzenie zawiera więcej detali) to nie ma przyjaciół (co IMHO jest bzdurą, jeśli pod dzielenie się radością podciągniemy jedynie szczegółowe informowanie kto przed kim klękał - a przecież o to od początku chodzi, czy Autorka nie będzie się wstydzić przebiegu samego aktu oświadczyn).

Czym innym jest poinformowanie o zaręczynach, nawet to pytanie o pierścionek (o tym jak najbardziej rozmawiamy ze znajomymi), a czym innym wypytywanie o szczegóły (tego nie robimy).
No dobrze, ale jak przyjaciółki i rodzina zapytają autorkę o pierścionek, a ona co odp? "U nas jest zegarek, więc idź do mojego tż on ci pokaże" no i wtedy lawina pytań się zaczyna, niestety ale w takich niecodziennych sytuacjach ludzie są ciekawsi niż przy "normalnych" zaręczynach.
wiktoriol jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-05, 11:32   #139
201803090921
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 4 538
Dot.: Oświadczyny trochę inaczej :)

Cytat:
Napisane przez wiktoriol Pokaż wiadomość
Cała ta debata, że nie trzeba o zaręczynach opowiadać i że nikt nie pyta, zaczęła się od tego, że ktoś stwierdził że autorka i jej tż nie muszą nikomu opowiadać kto komu się oświadczał. Więc jak teraz ma się to co napisałaś o pierścionku, itp do tego że oni mają nic nie mówić? Zwłaszcza, że jeżeli powiedzą kto komu się oświadczył, to wtedy tym bardziej ludzie będą ciekawi
A tak, że wystarczy poinformować o zaręczynach, natomiast wysyłanie fotek pierścionków nie jest przecież obligatoryjne. Nikt tu nie ma zielonego pojęcia czy środowisko Autorki jest z tych pytających o szczegóły, czy nie. ja wyraziłam zdziwienie, bo akurat moje środowisko nie wypytuje o nic, jeśli człowiek sam tematu nie zacznie, a dowiedziałam się, że w takim razie moje związki z ludźmi są nic nie warte, nie mam bliskich ani znajomych

Inna kwestia to taka, że jeśli ktokolwiek, Autorka czy jej chłopak mają zamiar wstydzić się niekonwencjonalnych zaręczyn to rzeczywiście nie powinniśmy się w to bawić, ale tego nie wiemy, za to Wizaż tradycyjnie już zdążył zdiagnozować cały związek Autorki.
201803090921 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-05, 12:05   #140
ktoregos_dnia
Zakorzenienie
 
Avatar ktoregos_dnia
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 8 967
Dot.: Oświadczyny trochę inaczej :)

Cytat:
Napisane przez Sziket Pokaż wiadomość
Inna kwestia to taka, że jeśli ktokolwiek, Autorka czy jej chłopak mają zamiar wstydzić się niekonwencjonalnych zaręczyn to rzeczywiście nie powinniśmy się w to bawić, ale tego nie wiemy
Chyba jednak, wbrew temu co pisze, trochę się wstydzi, skoro pod swoim wizażowym nickiem tematu nie założyła. I to nas, wirtualnych ludzi, a co dopiero rodziny, znajomych i przyjaciół. To tak na marginesie : )

Wysłane z mojej el dziewiątki
__________________
ktoregos_dnia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-05, 12:24   #141
201803090921
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 4 538
Dot.: Oświadczyny trochę inaczej :)

Cytat:
Napisane przez ktoregos_dnia Pokaż wiadomość
Chyba jednak, wbrew temu co pisze, trochę się wstydzi, skoro pod swoim wizażowym nickiem tematu nie założyła. I to nas, wirtualnych ludzi, a co dopiero rodziny, znajomych i przyjaciół. To tak na marginesie : )

Wysłane z mojej el dziewiątki

To chyba jakaś nowa moda jest, z tym pisaniem pod innymi nickami. Mnie to osobiście śmieszy, ale co kto lubi.
201803090921 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-05, 15:36   #142
coffee
and cigarettes
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 6 963
Dot.: Oświadczyny trochę inaczej :)

Cytat:
Napisane przez wiktoriol Pokaż wiadomość
No dobrze, ale jak przyjaciółki i rodzina zapytają autorkę o pierścionek, a ona co odp? "U nas jest zegarek, więc idź do mojego tż on ci pokaże" no i wtedy lawina pytań się zaczyna, niestety ale w takich niecodziennych sytuacjach ludzie są ciekawsi niż przy "normalnych" zaręczynach.
A nie może po prostu powiedzieć 'u nas nie było pierścionka, same zaręczyny'? Na pytania późniejsze 'olaboga, jak to? Nie można tak!' odpowiadać normalnie 'tak było, tak wyszło, pierścionka nie ma'. Tyle.
Ja nie do końca pojmuję całą tę aferkę, że się nie będzie mogła koleżankom pochwalić pierścionkiem, a z chłopaka się koledzy będą śmiali. Sorka, ale oświadcza się para dla siebie czy ku uciesze znajomych?
A już przezabawnie wygląda wręcz nakaz opowiadania o przebiegu zaręczyn całemu otoczeniu przy jednoczesnym powtarzaniu (w innych wątkach na wizażu), że zaręczyny publiczne odpadają, bo to bardzo intymna i osobista sprawa, robienie z oświadczyn publicznego wydarzenia jest niefajne. Spoko, oświadczy się, romantiko, och, ach, 10 minut później focie pierścionka latają mms-ami po świecie, a godzinkę później kumpelki wysłuchają relacji. Cała intymność jakby pryska. Wg mnie.
coffee jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-05, 15:47   #143
alexandraa13
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 888
Dot.: Oświadczyny trochę inaczej :)

Cytat:
Napisane przez Sziket Pokaż wiadomość
A ja stwierdziłabym, że niekoniecznie dobrze rozumiesz o czym tu mówimy

Wyobraź sobie, że wysłałam siostrze mmsa ze zdjęciem pierścionka, odebrałam gratulacje ze strony bliskich (a przy najbliższym spotkaniu od przyjaciółki), wyjaśniłam, że ze ślubem się nie śpieszymy, podzieliłam się swoją radością ALE nie zdałam relacji w stylu "a wiesz - i wtedy uklęknął, popłakał się i spytał czy zostanę jego żoną i to było takie słitaśne, och, ach, ło jezu!". I bynajmniej nie oznacza to, że jestem przyspawana do swego narzeczonego i poza misiaczkiem (swoją drogą paskudne określenie) świata nie widzę.
Po prostu takie detale z naszego życia wolę zachować dla nas, bo dotyczą tylko nas dwojga - tak samo jak w przypadku wspominanego tu wcześniej porodu nie opisywałabym bólu, krwi, wrzasków i innych szczegółów fizjologicznych.

Wiesz, że ludzie są różni? I to, że ktoś ma inne granice prywatności i każdą osobę wpuszcza do swego świata na inną "głębokość" jest całkiem normalne?
ale dlaczego usilnie nadajesz inny sens moim wypowiedziom? Nie, nie pisałam o opisywaniu krwi, wrzasków i tego na które kolano ukląkł narzeczony.
To co napisałam odniosłam do wypowiedzi z przesłaniem "a kto by miał pytać i po co, to nie ich sprawa, ja nie lubię klepać jęzorem i nikt nie pytał ani ja nikogo nie pytam".

Wiem, że ludzie są różni i chciałabym to zrozumieć. Tzn wydawało mi się, że zrozumiałam i rozwiązaniem jest to, że nie masz wokół siebie osób na tyle bliskim, z którymi chciałabyś się dzielić takimi rzeczami. Ale to podobno nie to. Więc nadal nie rozumiem...
W zasadzie większość rzeczy, które się dzieją na naszym życiu możnaby określić mianem "własnych spraw" albo "spraw między mną a X".
Złamanie nogi jest tylko moją sprawą, awans w pracy też, wspólne zamieszkanie jest sprawą moją i partnera, tak samo ślub, dziecko...wszystkie życiowe decyzje to moja prywatna sprawa...

I wyjaśnij mi ostatnie zdanie - że to tylko różne granice prywatności i wpuszczania kogoś do swojego świata? Czy to jest wpuszczanie do swojego świata? Czy informowanie? Bo dla mnie to ogromna różnica. Poinformować o np. narodzinach dziecka mogę (a niekiedy muszę) sąsiadów, znajomych z pracy, dalekich znajomych itp. A czymś zupełnie innym jest dzielenie się tą informacją z bliskimi osobami. Jeśli wg Ciebie bliskim osobom wystarczy krótki zwięzły komentarz bez żadnych osobistych komentarzy, to co je odróżnia od np. sąsiadów?

Cytat:
Napisane przez Sziket Pokaż wiadomość
Od tego to dyskusja się zaczęła, a z późniejszych postów można się dowiedzieć coraz więcej ciekawostek - np.że jeśli ktoś nie dzieli się swoją radością z innymi (tylko nie do końca sprecyzowano co to właściwie oznacza, bo można powiedzieć "zaręczyliśmy się, fajnie jest", a można powiedzieć "oświadczyłam się swemu facetowi" i choć sens zdarzenia pozostanie ten sam, to drugie stwierdzenie zawiera więcej detali) to nie ma przyjaciół (co IMHO jest bzdurą, jeśli pod dzielenie się radością podciągniemy jedynie szczegółowe informowanie kto przed kim klękał - a przecież o to od początku chodzi, czy Autorka nie będzie się wstydzić przebiegu samego aktu oświadczyn).

Czym innym jest poinformowanie o zaręczynach, nawet to pytanie o pierścionek (o tym jak najbardziej rozmawiamy ze znajomymi), a czym innym wypytywanie o szczegóły (tego nie robimy).
Już wyjaśniłam wyżej moje główne wątpliwości.
Wydaje mi się, że niezrozumienie wynika stąd, że ja nie jestem na etapie "jestem ja i on, we dwoje tworzymy razem swój świat i chronimy go przed ludźmi z zewnątrz. "
Cytat:
Napisane przez Sziket Pokaż wiadomość
A tak, że wystarczy poinformować o zaręczynach, natomiast wysyłanie fotek pierścionków nie jest przecież obligatoryjne. Nikt tu nie ma zielonego pojęcia czy środowisko Autorki jest z tych pytających o szczegóły, czy nie. ja wyraziłam zdziwienie, bo akurat moje środowisko nie wypytuje o nic, jeśli człowiek sam tematu nie zacznie, a dowiedziałam się, że w takim razie moje związki z ludźmi są nic nie warte, nie mam bliskich ani znajomych

Inna kwestia to taka, że jeśli ktokolwiek, Autorka czy jej chłopak mają zamiar wstydzić się niekonwencjonalnych zaręczyn to rzeczywiście nie powinniśmy się w to bawić, ale tego nie wiemy, za to Wizaż tradycyjnie już zdążył zdiagnozować cały związek Autorki.
nie napisałam nigdzie, że Twoje związki są nic nie warte.
Nie rozumiem tylko tego i chyba nie zrozumiem, czym różni dla osób takich jak Ty relacja bliska od luźnej znajomości, skoro z obiema grupami nie zamierzasz dzielić się ważnymi sprawami ze swojego życia.
Bo dla mnie jak juz wspomniałam "zaręczyliśmy sie, jest fajnie" to stwierdzenie faktu, a nie dzielenie się informacją z bliska osobą.

I nie chodzi mi nawet o opisywanie szczegółow bo np. relacja " Wiesz, zaskoczył mnie zupełnie, niczym się nie zdradził, nie spodziewałam się. Było naprawdę świetnie, tak jak sobie wymarzyłam, najszczęśliwszy dzień w moim życiu...Fajnie, że pomyślał o mnie i zaaranżował to tak jak bym chciała, w spokojnym, odosobnionym miejscu i trochę romantycznie...Bardzo jestem szczęśliwa" nie zdradza żadnych szczegółów, które są "intymne" a przekazuje emocje, którymi ktoś chce się podzielić z bliską osobą, jednocześnie nie naruszając prywatności związku szczegółami o tym, że on się jąkał ze strasu, ona upiła szampanem, a w pokoju hotelowym finalnie zasnęli.

Edytowane przez alexandraa13
Czas edycji: 2013-12-05 o 15:50
alexandraa13 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-06, 10:29   #144
201803090921
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 4 538
Dot.: Oświadczyny trochę inaczej :)

Cytat:
Napisane przez alexandraa13 Pokaż wiadomość

Wiem, że ludzie są różni i chciałabym to zrozumieć. Tzn wydawało mi się, że zrozumiałam i rozwiązaniem jest to, że nie masz wokół siebie osób na tyle bliskim, z którymi chciałabyś się dzielić takimi rzeczami. Ale to podobno nie to. Więc nadal nie rozumiem...
Nie wiem jak Ci to dokładniej wyjaśnić, ale nigdy nie czułam potrzeby dzielenia się różnymi rzeczami z otoczeniem. Moi bliscy potrafią opowiadać mi o różnych sprawach, ja zawsze wysłucham ze szczerym zainteresowaniem, ale nie ma jakby reakcji zwrotnej z mojej strony, polegającej na tym, że ja zwierzam się im. Po prostu.


Cytat:
Napisane przez alexandraa13 Pokaż wiadomość
I wyjaśnij mi ostatnie zdanie - że to tylko różne granice prywatności i wpuszczania kogoś do swojego świata? Czy to jest wpuszczanie do swojego świata? Czy informowanie? Bo dla mnie to ogromna różnica. Poinformować o np. narodzinach dziecka mogę (a niekiedy muszę) sąsiadów, znajomych z pracy, dalekich znajomych itp. A czymś zupełnie innym jest dzielenie się tą informacją z bliskimi osobami. Jeśli wg Ciebie bliskim osobom wystarczy krótki zwięzły komentarz bez żadnych osobistych komentarzy, to co je odróżnia od np. sąsiadów?
To proste, sąsiadów nawet nie znam, więc siłą rzeczy nie dostają żadnego komentarza



Cytat:
Napisane przez alexandraa13 Pokaż wiadomość
Już wyjaśniłam wyżej moje główne wątpliwości.
Wydaje mi się, że niezrozumienie wynika stąd, że ja nie jestem na etapie "jestem ja i on, we dwoje tworzymy razem swój świat i chronimy go przed ludźmi z zewnątrz. "
Ja też nie jestem (zasadniczo za stara jestem na takie emocjonalne etapy ). U nas wynika to z tego, że oboje jesteśmy dość aspołeczni i dobrze nam z tym.


Cytat:
Napisane przez alexandraa13 Pokaż wiadomość
nie napisałam nigdzie, że Twoje związki są nic nie warte.
Nie rozumiem tylko tego i chyba nie zrozumiem, czym różni dla osób takich jak Ty relacja bliska od luźnej znajomości, skoro z obiema grupami nie zamierzasz dzielić się ważnymi sprawami ze swojego życia.
Bo dla mnie jak juz wspomniałam "zaręczyliśmy sie, jest fajnie" to stwierdzenie faktu, a nie dzielenie się informacją z bliska osobą.
Różni się i to bardzo, choćby tym, że (przy całej mojej "dzikości") w utrzymywanie bliskich relacji wkładam taki sam "wysiłek" jak reszta ludzi, a luźne znajomości...są, bo są, a jak się kończą to nie robi to na mnie wrażenia.
201803090921 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-06, 10:51   #145
alexandraa13
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 888
Dot.: Oświadczyny trochę inaczej :)

Cytat:
Napisane przez Sziket Pokaż wiadomość
To proste, sąsiadów nawet nie znam, więc siłą rzeczy nie dostają żadnego komentarza
oj, to było przykładowo. Jak nie sąsiad to może pani z osiedlowego sklepu albo koleżanka mamy. Jak ktoś pyta np. ile miesięcy ma dziecko i czy już chodzi (powiedzmy, że byś miała w takim wieku) to chyba nie omiatasz go dzikim spojrzeniem tylko coś odp.?

no, ale to tak na marginesie. Ogólnie dzięki, już mniej więcej wiem o co chodzi.
alexandraa13 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-12, 00:20   #146
nowekonto_ona
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 11
Dot.: Oświadczyny trochę inaczej :)

Zupełnie mnie nie zrozumiałyście. Nie mam parcia, bardziej wygląda to tak, że TŻ też nie ma jakiegoś parcia chociaż o ślubie wypowiadał się pozytywnie. Nie będe go prosiła o zaręczyny, wolę przejąć inicjatywe, a to dlatego, że nie uważam tego w przeciwieństwie do was za coś uwłaczającego. W tym tygodniu zrobiłam pewną próbę, żeby poznać reakcję TŻta na przejęcie inicjatywy. Kupiłam mu bukiet czerwonych róż tak bez okazji . Jaka była reakcja? Niezwykle pozytywna, TŻtowi zrobiło się miło, a kwiatki stoją u niego na biurku z wazonie. Jakoś nie poczuł się wykastrowany.
nowekonto_ona jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-12, 00:33   #147
skazana_na_bluesa
.
 
Avatar skazana_na_bluesa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 28 052
Dot.: Oświadczyny trochę inaczej :)

Cytat:
Napisane przez nowekonto_ona Pokaż wiadomość
Zupełnie mnie nie zrozumiałyście. Nie mam parcia, bardziej wygląda to tak, że TŻ też nie ma jakiegoś parcia chociaż o ślubie wypowiadał się pozytywnie. Nie będe go prosiła o zaręczyny, wolę przejąć inicjatywe, a to dlatego, że nie uważam tego w przeciwieństwie do was za coś uwłaczającego. W tym tygodniu zrobiłam pewną próbę, żeby poznać reakcję TŻta na przejęcie inicjatywy. Kupiłam mu bukiet czerwonych róż tak bez okazji . Jaka była reakcja? Niezwykle pozytywna, TŻtowi zrobiło się miło, a kwiatki stoją u niego na biurku z wazonie. Jakoś nie poczuł się wykastrowany.
omamo, nie porównuj kwiatków do zaręczyn.
a dwa - jednak masz problem z tym "co ludzie powiedzą", więc nie udawaj takiej wyzwolonej.
__________________
-27,9 kg

skazana_na_bluesa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-12, 00:55   #148
alexandraa13
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 888
Dot.: Oświadczyny trochę inaczej :)

a ja chyba jestem zacofana, bo nigdy mi mi nie przyszło do głowy kupować dla faceta bukietu czerwonych róż...przyznaję.

Co do tematu powiem jeszcze tak:
1.Nie rozmawialiście o tym, że miałabyś się mu oświadczyć, nie planowaliście tego nigdy (tzn. nie razem).
2.99% społeczeństwa uznaje oświadczenie się za rolę mężczyzny, od niego się tego oczekuje

Na podstawie tych dwóch faktów można stwierdzić niemal 100%, że on nie liczy na to, że kiedyś mu się oświadczysz. Nie czeka na to, nie rozmyśla, nie planuje itd. Nie ma podstaw żeby sądzić, że to zrobisz.
Idąc dalej tym tropem, musi mieć świadomość, że jeśli macie się zaręczyć, to on powinien coś zrobić. Nic nie robi - oznacza to, że z jakiegoś powodu NIE CHCE być obecnie zaręczony.

Ty wydajesz się traktować jego stosunek do tematu (tzn dokładnie do faktu bycia Twoim narzeczonym) jako neutralny, ot nie ma parcia, ale nie mówi nie. Tymczasem wydaje mi się, że w rokującym związku to nie jest temat, który można "ominąć", mieć do niego stosunek niejako neutralny. To nie jest tak jak np. z wyjazdem weekendowym - on nie zaproponował, jakoś nie wpadł na to, bo nie był to żaden obowiązek, ale Ty też przecież możesz przejąć inicjatywę, zorganizowałaś wspólny wyjazd, facet wcześniej o tym nie myślał, ale bardzo się ucieszył i było super, dobrze, że wyszłaś z taką inicjatywą.
Jeśli facet wie, że chce być zaręczony z dziewczyną to idzie i się oświadcza, po prostu.
Z dziećmi też potem będzie, że niby oboje chcecie, ale TŻ nie ma parcia więc nic nie robi w tym kierunku i Ty musisz przejąć inicjatywę?
Dom chcecie kupić, ale to że mu się pomysł podoba okaże się dopiero jak Ty zaczniesz działać, bo on chciał, ale nic nie robił bo nie ma parcia?
alexandraa13 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-12, 09:05   #149
_ema_
Zakorzenienie
 
Avatar _ema_
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 8 974
Dot.: Oświadczyny trochę inaczej :)

Cytat:
Napisane przez nowekonto_ona Pokaż wiadomość
Zupełnie mnie nie zrozumiałyście. Nie mam parcia, bardziej wygląda to tak, że TŻ też nie ma jakiegoś parcia chociaż o ślubie wypowiadał się pozytywnie. Nie będe go prosiła o zaręczyny, wolę przejąć inicjatywe, a to dlatego, że nie uważam tego w przeciwieństwie do was za coś uwłaczającego. W tym tygodniu zrobiłam pewną próbę, żeby poznać reakcję TŻta na przejęcie inicjatywy. Kupiłam mu bukiet czerwonych róż tak bez okazji . Jaka była reakcja? Niezwykle pozytywna, TŻtowi zrobiło się miło, a kwiatki stoją u niego na biurku z wazonie. Jakoś nie poczuł się wykastrowany.
Wybaczcie reakcję ale dla mnie to już za dużo
Skoro lubisz kupować mu kwiatki, to jednak proponuję tradycyjną formę zaręczyn, kup kwiaty, pierścionek zaręczynowy, klęknij na kolano, załóż mu błyskotkę, najlepiej zróbcie to na wspólnym spotkaniu z rodziną i znajomymi, żeby była większa pompa

s. autorko, a ile razy Ty otrzymałaś bez okazji bukiet czerwonych róż? 0? No to weź na siebie wszelkie 'obowiązki' romantyczne, i jeszcze przenieś o przez próg. Na prawdę, wróżę Ci wiele satysfakcji z tego związku.
__________________
Cytat:
Napisane przez mpt Pokaż wiadomość
CSI Wizaż, proszę przyjechać na wątek!

Edytowane przez _ema_
Czas edycji: 2013-12-12 o 09:07
_ema_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-12, 09:26   #150
GrumpyCat
Wredny kotecek
 
Avatar GrumpyCat
 
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 11 245
Dot.: Oświadczyny trochę inaczej :)

Zapytałam właśnie męża jak by zareagował gdybym mu kupiła bukiet czerwonych róż i się biedny oplul kawą
GrumpyCat jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2015-06-03 14:30:31


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 06:44.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.