|
|
#151 | ||||||||
|
ma zielone pojęcie
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: T'Kashi (Wolkan)
Wiadomości: 40 388
|
Dot.: Kult dzieciątka - dzieci ważniejsze od dorosłych.
Do mnie nie trafia traktowanie dziecka jako człowieka, w którego bardziej opłaca się inwestować. Uważam, że powinno się troszczyć o ludzi bez względu na ich wiek.
Cytat:
Cytat:
Cytat:
![]() Cytat:
Cytat:
Ja jestem w pełni za tym, by znieść bzdurny (moim zdaniem) zakaz pokazywania biustu. Cytat:
Cytat:
Żywa istota to żywa istota, męczenie jej dla zabawy jest zwyczajnie okrutne.Cytat:
Owszem, są, ale nie wszystkie dzieci je akceptują. Tak przy okazji, jest już wątek o karmieniu piersią w miejscach publicznych: https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=47340. Ewentualną dalszą rozmowę proponuję przenieść tam
__________________
„Nowhere am I so desperately needed as among a shipload of illogical humans”. Spock („Star Trek”) |
||||||||
|
|
|
|
#152 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-05
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 8 525
|
Dot.: Kult dzieciątka - dzieci ważniejsze od dorosłych.
Cytat:
. To są takie różne maszyny do ćwiczeń, bieżnie, rowerki i inne takie, wstęp wolny . Często widzę jak ćwiczą na tym stare dziadki (faceci) i kobiety w wieku na oko 30-40 lat.
|
|
|
|
|
|
#153 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2014-08
Wiadomości: 2 181
|
Dot.: Kult dzieciątka - dzieci ważniejsze od dorosłych.
To paranoja żeby dworca nie wybudować na rzecz jakiś zabawek
|
|
|
|
|
#154 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 16 615
|
Dot.: Kult dzieciątka - dzieci ważniejsze od dorosłych.
Tak się zastanawiam gdzie poszedł ten instynkt jak zaczęto ratować skrajne wcześniaki, podtrzymywać ciążę, chociaż organizm za cholerę tego nie chce... Tylko głośno myślę
|
|
|
|
|
#155 | |
|
Hrodebert
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 4 440
|
Dot.: Kult dzieciątka - dzieci ważniejsze od dorosłych.
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#156 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 22 728
|
Dot.: Kult dzieciątka - dzieci ważniejsze od dorosłych.
Bardzo mnie irytuje brak mozliwosci leczenia lub aborcji w Polsce. Nie tak dawno.jakas nastolatka blagala o leczenie, ze ona chce żyć, ze woli stracic dziecko, ale umarła, wszędzie odmowiono leczenia. Nie dają wyboru...
|
|
|
|
|
#157 | ||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 1 104
|
Dot.: Kult dzieciątka - dzieci ważniejsze od dorosłych.
Cytat:
Cytat:
__________________
"Bo rodzina jest najważniejsza. Żaden zawodowy sukces nie waży tyle, ile szczęście w miłości. Żadna zawodowa porażka nie boli tak jak rozstanie. " B.Grysiak |
||
|
|
|
|
#158 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 5 801
|
Dot.: Kult dzieciątka - dzieci ważniejsze od dorosłych.
zauważyłam, że w takich wątkach na wierzch wychodzi wszechobecny strach wielu wizażanek, że ktoś w końcu napisze
ja w pierwszej kolejności ratowałabym swoją dziewczynę, potem mamę, potem tatę, a potem Twoje dziecko ![]() zauważyłam, że na wielu to działa wręcz paraliżująco ![]() a przecież to sama prawda
__________________
Nie było nas, był las, nie będzie nas, będzie las. |
|
|
|
|
#159 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2014-06
Wiadomości: 3 657
|
Dot.: Kult dzieciątka - dzieci ważniejsze od dorosłych.
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#160 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 526
|
Dot.: Kult dzieciątka - dzieci ważniejsze od dorosłych.
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#161 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 16 431
|
Dot.: Kult dzieciątka - dzieci ważniejsze od dorosłych.
Myślałam, że wątek będzie trochę o czymś innym. Ale widać punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, bo ja nadmierny kult dziecka odbieram bardziej jako odbywający się kosztem jego mamy
![]() Cytat:
Każde dziecko kiedyś przeżyje stratę rodzica i to jest normalne, ale żaden rodzic nie ma ochoty przeżyć śmierci swojego dziecka. Ja w wypadku wolałabym aby ratowano najpierw moje dzieci, a potem mnie. To po prostu tak działa w przypadku własnego potomstwa. Cytat:
Cytat:
Ale ogólnie płodność spada i może dlatego taki pęd do "ratujmy co się da"?
__________________
Mam dwoje okruszków - jeden większy, a drugi całkiem malutki ![]() |
|||
|
|
|
|
#162 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2014-08
Wiadomości: 2 181
|
Dot.: Kult dzieciątka - dzieci ważniejsze od dorosłych.
nie, nie to miałam na myśli
na pewno inaczej jest kiedy masz dwójkę dzieci które kochasz i jak jedno stracisz to musisz się wziąć dla tego drugiego i to dodaje sił, człowiekowi jest łatwo się z tego pozbierać bo jest druga najważniejsza osoba i warto.
|
|
|
|
|
#163 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 7 330
|
Dot.: Kult dzieciątka - dzieci ważniejsze od dorosłych.
Cytat:
100% racji Przeciez dentysta dalej jest darmowy, nie rozumiem, w czym problem. Dentystka w mojej szkole była przez trzy pierwsze lata mojej kadencji- nie wspominam tego dobrze. "Łapanki" na lekcjach i na korytarzach (straszny stres i poczucie zaszczucia, nigdy nie bylo wiadomo, czy to akurat DZIŚ nie padnie na ciebie... Brrr.), rozwalone lekcje... W dodatku ta dentystka jakaś niedouczona byla. Na kontroli wpisała mi, że miałam leczone wszystkie szóstki - były lakowane, nie odróżniła laku od plomby |
|
|
|
|
|
#164 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 16 431
|
Dot.: Kult dzieciątka - dzieci ważniejsze od dorosłych.
Dzieci mają próchnicę bo wszystkie produkty począwszy od pożywek dla niemowląt - mleka modyfikowane, kaszki, dania w słoiczkach, deserki, soczki itd. są sztucznie dosładzane a wiele mam nie myje dzieciom zębów. Im dzieci starsze tym słodyczy pojawia się więcej. Taka prawda. Znam kilka przypadków zaawansowanej próchnicy u małych dzieci i wszystkie te dzieci piły mega słodkie soczki (znam dobrze ich mamy, wiele razy u nich byłam więc mogłam zaobserwować).
Ale to trochę nie na temat
__________________
Mam dwoje okruszków - jeden większy, a drugi całkiem malutki ![]() |
|
|
|
|
#165 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 22 728
|
Dot.: Kult dzieciątka - dzieci ważniejsze od dorosłych.
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#166 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 22 521
|
Dot.: Kult dzieciątka - dzieci ważniejsze od dorosłych.
Na przewijaku też się pewnie nie kładzie. Co to w ogóle za przytyk. Równie dobrze mogłabyś zapytać "a sama chodzisz w pieluchach? Jeśli nie, to dlaczego chcesz w nie ubierać innych ludzi?"
|
|
|
|
|
#167 | |
|
wańka wstańka
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 12 455
|
Dot.: Kult dzieciątka - dzieci ważniejsze od dorosłych.
Cytat:
(z tym, ze to yły czasy studiów jednolitych). Pomysł był taki:na trzecim roku albo jesteś w ciązy albo już diecko się rodzi. Za nim skończysz studia dziecko calkiem odchowane, do złoba/ przedszkola, a ty możesz iśc spokojnie do pracy. Doradzała z własnego doświadczenia
__________________
nauczycielu, zajrzyj
|
|
|
|
|
|
#168 | |
|
Wizażowy Kot Igor
Zarejestrowany: 2012-08
Lokalizacja: po drugiej stronie lustra
Wiadomości: 17 426
|
Dot.: Kult dzieciątka - dzieci ważniejsze od dorosłych.
Cytat:
Myślę, że fundacji dla dzieci jest więcej, niż fundacji dla dorosłych, gdyż dzieci są po prostu bardziej bezbronne, tym samym ktoś musi działać w imię ich dobrostanu a nie zawsze rodzice są w stanie to robić. Nie wszystkie dzieci wychowują się też w domu rodzinnym i w rodzinie. Uważam, że to sprawiedliwe, że pro-dziecięcych fundacji jest więcej niż fundacji dla dorosłych, którzy sami są w stanie o siebie zawalczyć. Co do drugiego pytania: nadopiekuńczość i usuwanie dziecku wszelkich stresów z drogi jest szkodliwe przede wszystkim dla samego dziecka. Bo jednak wejdzie ono potem w środowisko szkolne i nie będzie potrafiło prawidłowo funkcjonować w gronie rówieśniczym. Usuwanie dziecku z drogi wszelkich przeszkód to jakby wysłać je łódką w rejs bez prowiantu i bez wiedzy o nawigacji. Tak, też mnie to wkurza. Nie chodzi przecież o to, by puszczać dziecko samopas i niech sobie radzi, ale oswajać z trudnymi lub niekomfortowymi dla niego warunkami/sytuacjami trzeba w sposób kontrolowany.
__________________
I don't have time for that! I'm a cat. We are rather busy you know? Zanim założysz wątek, zajrzyj tu: https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=1269209 Warto wsłuchać się w Słowo: https://www.youtube.com/channel/UC5n...oyrF8xorb-IqVw No pasaran! |
|
|
|
|
|
#169 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 22 728
|
Dot.: Kult dzieciątka - dzieci ważniejsze od dorosłych.
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#170 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 526
|
Dot.: Kult dzieciątka - dzieci ważniejsze od dorosłych.
Ale to zaden problem. U mnie bylo sporo wiekowych pracownikow z mgr. I bardzo duzo tez zaczelo sie ksztalcic na dr wlasnie jako pracownicy uczelni. Na tamte czasy to chyba nc niezwyklego :C
|
|
|
|
|
#171 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 22 728
|
Dot.: Kult dzieciątka - dzieci ważniejsze od dorosłych.
Ale ona zaczęła pisać doktorat bedąc na drugim roku studiów. Ona nie miała mgr.
|
|
|
|
|
#172 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 16 487
|
Dot.: Kult dzieciątka - dzieci ważniejsze od dorosłych.
|
|
|
|
|
#173 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 013
|
Dot.: Kult dzieciątka - dzieci ważniejsze od dorosłych.
Cytat:
Szczepionki mają za zadanie wzmacniać odporność, a nie całkowicie wytępić choroby z ekosystemu (czego btw po prostu nie da się zrobić). W jaki więc sposób dzieci nieszczepione miałyby szkodzić szczepionym, skoro wszystko rozbija się o odporność jednostki, a nie o ilość drobnoustrojów/wirusów itp. w środowisku? Tać te zaszczepione powinny w założeniu być mniej podatne na zarażenie, a przy infekcji lepiej znosić chorobę dzięki podwyższonej szczepionką odporności i na tym polega korzyść ze szczepień, a nie na tym, że chorób na świecie jest mniej ![]() Z resztą postu się zgadzam
|
|
|
|
|
|
#174 | ||
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 22 521
|
Dot.: Kult dzieciątka - dzieci ważniejsze od dorosłych.
Cytat:
Cytat:
|
||
|
|
|
|
#175 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 013
|
Dot.: Kult dzieciątka - dzieci ważniejsze od dorosłych.
To już przesada. Sama pamiętam, jak będąc małym dzieckiem, jeździłam bardzo często z rodzicami na weekendowe zakupy. Czasem, gdy się nimi zmęczyłam, a końca zakupów nie było widać, narzekałam, że nogi bolą i pytałam, czy możemy już jechać do domu, robiąc zbolałą minkę, ale nigdy nie robiłam scen, moja siostra tak samo.
Czasami rodzice mówili nam, że idą na długie zakupy i po prostu zostawiali nas w domu na te kilka h. Świat się nie zawalił ![]() Generalnie przecież problemem nie jest to, że rodzice chcą razem z dziećmi pójść na zakupy, tylko to, że te dzieci są źle wychowane i niegrzeczne - nie mylmy pojęć! |
|
|
|
|
#176 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 22 728
|
Dot.: Kult dzieciątka - dzieci ważniejsze od dorosłych.
No trochę tępią, nie masz tu gruźlicy ani cholery, odry i żółtaczki. Jakby każdy był nieszczepiony na żółtaczkę to by wzrost ilosci chorych oraz szanse zarażenia wzrosły bardzo. A tak jak jedna osoba na ileś ma a reszta jest odporna, szanse zarażenia poza szpitalem/ozdabianiem ciała są praktycznie żadne. Jak nie ma nosicieli, bo byli szczepieni to nie ma problemu. Im więcej osób nie było szczepionych tym większy problem. Typu A można się zarazić kropelkowo, wystarczy że dziecko pożyczy długopis od kolegi z ławki, który go gryzł, i samo zacznie gryźć. Normalna sprawa. Jeśli kolega był szczepiony to nie ma problemu, jak nie był to jest problem.
|
|
|
|
|
#177 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 013
|
Dot.: Kult dzieciątka - dzieci ważniejsze od dorosłych.
[1=18d73f41c1c01aef8fdf04b 5e3282c14752c25f5_62181c6 d1d29a;49215634]Dlaczego uważasz, że tego nie da się zrobić? I tak, jednym z celów szczepionek jest wyeliminowanie danej choroby.
Poczytaj sobie o zjawisku zwanym "Herd immunity"[/QUOTE]Chociażby dlatego, że aby to zrobić, trzeba byłoby tępić drobnoustroje, a nie wszczepiać ich upośledzone wersje ludziom, by pobudzić organizm do wytwarzania przeciwciał Tak więc nawet przy 100% wyszczepialności drobnoustroje będą sobie m.in. nadal latały w powietrzu (i mutowały) + nie zapominajmy, że nosicielami mogą być też zwierzęta. Ileś % zaszczepionych w te czy wewtę nie robi żadnej różnicy w ilości istnienia drobnoustrojów, bo nie o to w szczepieniach chodzi, by te zarazki zlikwidować, tylko o to, by zaszczepieni byli niewrażliwi na ich obecność dzięki wysokiej odporności.W zbiorową odporność nie wierzę z ww przyczyn. Ponadto jestem zwolenniczką teorii Antoine Bechamp'a, że to nie bakterie są przyczyną choroby, a podłoże, na jakie trafią (tj. np. osłabiony organizm o zmniejszonej odporności). Widzę to chociażby po sobie i mojej siostrze, która ma słabą odporność i jest dosyć chorowita. Mimo tego, że mieszkam z nią pod jednym dachem (dzięki czemu mam regularny kontakt z "przywleczonymi" przez nią do domu zarazkami ) ja nie choruję, i to nie dlatego, że obsesyjnie dbam o ograniczenie kontaktu z drobnoustrojami (bo nie dbam o to w ogóle ), lecz dlatego, że mam dużo większą odporność, silniejszy organizm (odżywiam się inaczej, prowadzę inny tryb życia).Skąd ta pewność (że to kwestia wysokiej odporności, a nie braku kontaktu z drobnoustrojami)? Otóż jak moja siostra miała anginę ponad 2 tygodnie, w związku z czym poszłam z nią do lekarza, przy okazji wizyty poprosiłam też, by doktórka obejrzała i moje gardło, bo kilka dni temu mnie troszkę pobolewało. Okazało się, że jestem już "po" anginie tak więc "zachorowałam", tylko choroba miała tak łagodny przebieg, że nawet nie zauważyłam jej istnienia, podczas kiedy moja biedna siostra leżała w tym samym czasie tydzień w łóziu z wysoką gorączką A to tylko 1 z przykładów ![]() Podsumowując - co z tego, że zarazki są w moim otoczeniu, jak nie robią na mnie wrażenia, dzięki mojej odporności? Jak moja odporność jest wystarczająco wysoka, to może być tych zarazków i milion pięćset, a mi nic nie będzie. Jak moja odporność będzie za mała, to mogę mieć wokół samych wyszczepionych, chodzących w gumowych rękawiczkach i ochronnych kombinezonach, a i tak mam szanse, by zachorować ![]() ---------- Dopisano o 02:20 ---------- Poprzedni post napisano o 02:12 ---------- Cytat:
Są takie choroby jak np. tężec, gdzie warto się zaszczepić, mimo małego ryzyka zarażenia, bo jednak przebieg bez szczepionki jest baaardzo ciężki (a odporności nie ma gdzie nabyć).Mamy też jednak wiecznie mutujące wirusy grypy, gdzie celowość szczepienia jest dyskusyjna, a przebieg choroby u każdego może być inny i jego ciężkość bardzo zależy od odporności organizmu. Poza tym przeciwnicy szczepień twierdzą, że wyeliminowanie np. wymienionych przez Ciebie chorób to nie kwestia szczepień, a kwestia podniesienia poziomu życia, dbałości o higienę, lepszego dostępu do medycyny itp. czynniki, które ograniczyły szybkie rozprzestrzenianie się chorób. Tak czy siak, nie obarczałabym tej garstki nie szczepiących się o całe zło tego świata, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że i tak obecnie wyszczepialność w Polsce wynosi grubo ponad 90%, więc o ewentualnych negatywnych skutkach nie szczepienia się nie ma nawet co mówić
Edytowane przez Pantegram Czas edycji: 2014-12-05 o 02:26 |
|
|
|
|
|
#178 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 4 755
|
Dot.: Kult dzieciątka - dzieci ważniejsze od dorosłych.
Co ja czytam :O
Trzeba się szczepić bo owszem, szczepionki eliminują daną chorobę. Jeżeli wszyscy są szczepieni to nikt nie choruje i wirus nie mutuje bo nie ma na kim. A teraz pojawiają się idioci którzy mówią że "Nie szczepimy Bartusia, Bartuś nie jest i nie będzie szczepiony i patrzcie, na nic nie choruje". Nie choruje bo wszyscy są szczepieni i nie noszą wirusa! A potem taki Bartuś złapie wirusa i może i nie zachoruje ale ten wirus zacznie w nim mutować i zaatakuje szczepione dzieciaki w przedszkolu bo nie są odporne na "nowego" wirusa. Wracają choroby których nikt nie widział w Polsce od 50 lat właśnie przez takich skretyniałych rodziców. Dzieci się szczepi i koniec, nie tylko dla ich dobra ale dla całego społeczeństwa. Bo inaczej przez takiego Bartusia wasze dzieci będą umierać na gruźlicę i czarną ospę. Wysłane z telefonu, mogę zjadać ogonki i literki : ) |
|
|
|
|
#179 | ||
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 22 521
|
Dot.: Kult dzieciątka - dzieci ważniejsze od dorosłych.
Cytat:
Cytat:
Poza tym skąd u ciebie wiara w to, że nie chorujesz, bo masz wrodzoną odporność? Angina to nie jedyna choroba, z którą się mogłaś zetknąć. Zakładam, że szczepiona jednak byłaś, więc gloryfikacja swojego niewzruszonego zdrowia nie wypada zbyt wiarygodnie. Może gdyby nie odpowiednie szczepienie, to dawno temu umarłabyś na tężec? |
||
|
|
|
|
#180 | ||||||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 1 864
|
Dot.: Kult dzieciątka - dzieci ważniejsze od dorosłych.
Cytat:
W idealnym świecie nie stawia się wyżej dzieci od ludzi starych. Cytat:
Oczywiście, jeżeli ktoś stworzy osobne pomieszczenia, w których można karmić piersią, to niech będzie. Ale przecież babki nie wezmą dzieci na karmienie do publicznego kibla, bo komuś nie podobają się cycki. Poza tym, co się stało z tym społeczeństwem? Czy jest cokolwiek bardziej naturalnego i oczywistego od tego, że dziecko, które się urodziło, jest karmione przez mamę? Cytat:
W krajach tropikalnych też żyją dzieci. Nawet się tam rodzą. I dożywają wieku dorosłego. Więc co za problem? Mnie strasznie bawi, jak ludzie z racji posiadania dziecia nagle nie ruszają się dalej, niż do najbliższego spożywczego. Cytat:
Cytat:
Cytat:
Ciekawa jestem, tak swoją drogą, jak zareagują zwolennicy nieszczepienia, kiedy pojawi się szczepionka na ebolę. A może rodzice w krajach afrykańskich zaczną urządzać ebola party? Tak jak u nas urządza się ospa party. [1=18d73f41c1c01aef8fdf04b 5e3282c14752c25f5_62181c6 d1d29a;49215634] Poczytaj sobie o zjawisku zwanym "Herd immunity"[/QUOTE] he hłe hłe hłe |
||||||
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Forum plotkowe
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:16.





Żywa istota to żywa istota, męczenie jej dla zabawy jest zwyczajnie okrutne.


taki tam nowy, kosmetyczny blog 






(z tym, ze to yły czasy studiów jednolitych). Pomysł był taki:

