Kult dzieciątka - dzieci ważniejsze od dorosłych. - Strona 6 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum plotkowe

Notka

Forum plotkowe Zapraszamy do plotkowania. Na forum plotkowym nie musisz się trzymać tematyki urodowej. Tutaj porozmawiasz o wszystkim co cię interesuje, denerwuje i zadziwia.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2014-12-04, 17:26   #151
Chatul
ma zielone pojęcie
 
Avatar Chatul
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: T'Kashi (Wolkan)
Wiadomości: 40 388
Dot.: Kult dzieciątka - dzieci ważniejsze od dorosłych.

Do mnie nie trafia traktowanie dziecka jako człowieka, w którego bardziej opłaca się inwestować. Uważam, że powinno się troszczyć o ludzi bez względu na ich wiek.

Cytat:
Napisane przez nosferatku Pokaż wiadomość
Też to zauważam. Najbardziej mnie złości, jak gdzieś piszą, że w jakimś tam ataku zginęło ileś tam osób, "w tym kobiety i dzieci". Aha. Super. Czyli jakby wychodzi na to, że nieuzbrojeni mężczyźni giną na porządku dziennym w różnych atakach terrorystycznych i nikt po nich nie płacze.
Też mnie to razi. Uważam, że powinien być co najwyżej podział na osoby wojskowe i cywilne.

Cytat:
Napisane przez drabineczka Pokaż wiadomość
podobnież - nie mam nic do tego ale zwróćcie uwagę jaka bzdura - ciężarna kobieta tak jak i dziecko (nawet innej narodowości) ma darmowe leczenie wszędzie. jedna znajoma była wniebowzięta że w ciąży sobie porobi to czego nie zdążyła nigdy wcześniej, poza tym, ciąża = często priorytet. a ktoś sobie na ten okres odłożył wiele innych badań.

bez sensu.
Według mnie częściowo ma to sens, bo nie chodzi tylko o zdrowie kobiety, ale również o zdrowie jej dziecka.

Cytat:
Napisane przez cava Pokaż wiadomość
Ty tez jesteś mniej wydajna niż potencjalny facet. Mniej dźwigniesz, mniej dzieci naprodukujesz, takie tam.
Produktywność danego człowieka wcale nie zależy jedynie od jego tężyzny fizycznej

Cytat:
Właśnie takiego typu kalkulacje, biorące pod uwagę tylko to ile można z danej jednostki "wycisnać" świadczą o dziczeniu społeczeństwa.
Przestają mieć znaczenie uczucia wyższe, liczy się tylko zysk. Prawo dżungli w nowym wydaniu.
A z tym się zgadzam.

Cytat:
Napisane przez Wieszczka Pokaż wiadomość
Nie lubię publicznego ostentacyjnego karmienia piersią. A jakbym nie mając dziecka wyciągnęła pierś np w restauracji? Oj chyba byłby mandat, bo to obnażanie się i nie każdy naokoło chce moją pierś oglądać zapewne.
No niestety. Ja akurat kompletnie nie rozumiem, co takiego obscenicznego jest w damskiej piersi, że pokazać jej nie można, z kolei mężczyzna de facto do woli może swój tors odkrywać. Nawet, jeżeli jest mężczyzną otyłym.
Ja jestem w pełni za tym, by znieść bzdurny (moim zdaniem) zakaz pokazywania biustu.


Cytat:
No właśnie i ja też cudzych piersi oglądać nie chcę. Kiedy zajmowałam się dzieckiem kuzynki miałam dla niego zawsze butelkę i tak go karmiłam, jak widać można.
Niestety, butelka nie jest idealnym odpowiednikiem piersi.

Cytat:
Zapomniałabym wspomnieć, że dzieciom wolno bić zwierzaki, bo "one się tak tylko bawią" - ile razy widziałam okropne dzieci ciągnące kota za ogon, albo bijące czy szarpiące psa, a rodzice uważają, że to nic złego, bo to taka zabawa - akurat, widać kiedy dziecko głaszcze a kiedy bije.
Też uważam to za okropne Żywa istota to żywa istota, męczenie jej dla zabawy jest zwyczajnie okrutne.

Cytat:
Napisane przez magdalenka2 Pokaż wiadomość
wiem, że nie zawsze ma się odosobnione miejsce do karmienia, ale jak jest taka możliwość np. wyjście do innego pokoju, sali, do pokoju matki z dzieckiem to czemu z tego nie korzystać...?
Ja z kolei uważam, że bardzo przykre jest „wysyłanie” kobiety karmiącej piersią w miejsce odosobnione. Wolałabym, żeby jednak ludzie zmienili swój stosunek do kobiecych piersi, a nie chcieli, by kobieta udawała się w ustronne miejsce, aby dać się dziecku najeść.

Cytat:
Napisane przez Wieszczka Pokaż wiadomość
Są podobno chusty umożliwiające lekkie zakrycie się przy karmieniu.
Owszem, są, ale nie wszystkie dzieci je akceptują.

Tak przy okazji, jest już wątek o karmieniu piersią w miejscach publicznych: https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=47340. Ewentualną dalszą rozmowę proponuję przenieść tam
__________________
Nowhere am I so desperately needed as among a shipload of illogical humans”.
Spock („Star Trek”)
Chatul jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-12-04, 17:26   #152
201605161006
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2012-05
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 8 525
Dot.: Kult dzieciątka - dzieci ważniejsze od dorosłych.

Cytat:
Napisane przez beautyq Pokaż wiadomość
- w pobliskim niedużym mieście odnowili park, oczywiście głównie dla dzieci tam są rozrywki, bo po co takiemu 18latkowi cokolwiek potrzebne z pozadomowych rozrywek? Jakiś czas po tym padła propozycja wyremontowania dworca pkp( jeżdżą z tamtąd pociągi nie tylko do Lublina itp, ale i na 2 końce Polski) i tu oburzenie:po co, na co? Lepiej zrobić coś dla dzieci!(w mieście mieszkają też dorośli, ale lepiej w śnieg i deszcz stać na dworze i czekać na pociąg)
-za mało jest organizacji pomagających chorym dorosłym, ciągle tylko dzieci,dzieci,dzieci
-nagonki na kobiety usuwające uszkodzone płody, bo lepiej zafundować sobie i dziecku mękę, często całymi latami
Na moim rodzinnym osiedlu za to pobudowali place ćwiczeniowe dla dorosłych, na całe osiedle jest ich chyba z 5, fajne to jest . To są takie różne maszyny do ćwiczeń, bieżnie, rowerki i inne takie, wstęp wolny . Często widzę jak ćwiczą na tym stare dziadki (faceci) i kobiety w wieku na oko 30-40 lat.
201605161006 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-12-04, 17:38   #153
semprebambino
Wtajemniczenie
 
Avatar semprebambino
 
Zarejestrowany: 2014-08
Wiadomości: 2 181
Dot.: Kult dzieciątka - dzieci ważniejsze od dorosłych.

To paranoja żeby dworca nie wybudować na rzecz jakiś zabawek
__________________
Sempre zaczyna się malować taki tam nowy, kosmetyczny blog
semprebambino jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-12-04, 18:22   #154
201604191001
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 16 615
Dot.: Kult dzieciątka - dzieci ważniejsze od dorosłych.

Tak się zastanawiam gdzie poszedł ten instynkt jak zaczęto ratować skrajne wcześniaki, podtrzymywać ciążę, chociaż organizm za cholerę tego nie chce... Tylko głośno myślę
201604191001 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-12-04, 19:07   #155
ARAKSJEL
Hrodebert
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 4 440
Dot.: Kult dzieciątka - dzieci ważniejsze od dorosłych.

Cytat:
Napisane przez WackelDackel Pokaż wiadomość
Najbardziej mnie wkurza brak opieki stomatologicznej w szkołach przez co 90% dzieci ma próchnicę. Masakra. Jak chodziłam do podstawówki w latach 90tych to mieliśmy dentystę na stałe w szkole. Kiedyś można było, a teraz się nie da. Mamy te dzieciaki pokrzywione z zepsutymi zębami...oto przyszłość narodu.
Tyle dzieci ma próchnicę bo rodzicom nie chce się ruszyć tyłka do przychodni i przypilnować pociechy.
ARAKSJEL jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-12-04, 19:29   #156
201604250941
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 22 728
Dot.: Kult dzieciątka - dzieci ważniejsze od dorosłych.

Bardzo mnie irytuje brak mozliwosci leczenia lub aborcji w Polsce. Nie tak dawno.jakas nastolatka blagala o leczenie, ze ona chce żyć, ze woli stracic dziecko, ale umarła, wszędzie odmowiono leczenia. Nie dają wyboru...
201604250941 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-12-04, 20:05   #157
21pyza
Zadomowienie
 
Avatar 21pyza
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 1 104
Dot.: Kult dzieciątka - dzieci ważniejsze od dorosłych.

Cytat:
Napisane przez stupid-girl Pokaż wiadomość
dlatego w samolocie w wypadku dekompresji - najpierw zakłada maskę matka (osoba podróżująca z dzieckiem) a potem dopiero maskę zakłada się dziecku
Bo jak dorosły się przekręci to dziecko sobie samo nie poradzi.

Ja jako były ratownik pamiętam, że ratuje się przede wszystkim tych, którzy mają większe szanse przeżycie i większa jest szansa dotarcia do nich.

A'propos jeszcze przeżywania w zimnej wodzie, to w czasie II wojny światowej jeśli chodzi o rozbitków dryfujących w zimnej wodzie, to największa przeżywalność była u mężczyzn ok 40 roku życia. Bo oni wbrew pozorom mieli największą motywację do przeżycia

---------- Dopisano o 16:08 ---------- Poprzedni post napisano o 16:02 ----------



w oryginale chyba było jeszcze 'zwierząt"
Oczywiście jeśli jestem uczestnikiem wypadku to najpierw muszę zadbać o to żebym sama znalazła się w pozycji która umożliwia pomoc innym. Jeśli jestem obserwatorem najpierw ratował abym dziecko. Pomijając jakieś przypadki oczywiste nie wiem czy byłabym w stanie ocenić kto bardziej potrzebowałby pomocy.

Cytat:
Napisane przez beautyq Pokaż wiadomość
- w pobliskim niedużym mieście odnowili park, oczywiście głównie dla dzieci tam są rozrywki, bo po co takiemu 18latkowi cokolwiek potrzebne z pozadomowych rozrywek? Jakiś czas po tym padła propozycja wyremontowania dworca pkp( jeżdżą z tamtąd pociągi nie tylko do Lublina itp, ale i na 2 końce Polski) i tu oburzenie:po co, na co? Lepiej zrobić coś dla dzieci!(w mieście mieszkają też dorośli, ale lepiej w śnieg i deszcz stać na dworze i czekać na pociąg)
A czyja to była propozycja bo nie jestem pewna ale wydaje mi się że o ile parki miejskie podlegają budżetowe miasta to budynek dworca podlega pkp więc do kogo te pretensje. Ja mieszkam w małym miasteczku na Lubelszczyźnie w mojej okolicy jest 2 siłownie, skatepark, dom kultury. Nikt nie narzeka.
__________________
"Bo rodzina jest najważniejsza. Żaden zawodowy sukces nie waży tyle, ile szczęście w miłości. Żadna zawodowa porażka nie boli tak jak rozstanie. "
B.Grysiak
21pyza jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-12-04, 20:38   #158
olenkasz
Zakorzenienie
 
Avatar olenkasz
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 5 801
Dot.: Kult dzieciątka - dzieci ważniejsze od dorosłych.

zauważyłam, że w takich wątkach na wierzch wychodzi wszechobecny strach wielu wizażanek, że ktoś w końcu napisze
ja w pierwszej kolejności ratowałabym swoją dziewczynę, potem mamę, potem tatę, a potem Twoje dziecko
zauważyłam, że na wielu to działa wręcz paraliżująco
a przecież to sama prawda
__________________
Nie było nas, był las, nie będzie nas, będzie las.
olenkasz jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-12-04, 20:42   #159
201607211025
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2014-06
Wiadomości: 3 657
Dot.: Kult dzieciątka - dzieci ważniejsze od dorosłych.

Cytat:
Napisane przez 21pyza Pokaż wiadomość
Oczywiście jeśli jestem uczestnikiem wypadku to najpierw muszę zadbać o to żebym sama znalazła się w pozycji która umożliwia pomoc innym. Jeśli jestem obserwatorem najpierw ratował abym dziecko. Pomijając jakieś przypadki oczywiste nie wiem czy byłabym w stanie ocenić kto bardziej potrzebowałby pomocy.


A czyja to była propozycja bo nie jestem pewna ale wydaje mi się że o ile parki miejskie podlegają budżetowe miasta to budynek dworca podlega pkp więc do kogo te pretensje. Ja mieszkam w małym miasteczku na Lubelszczyźnie w mojej okolicy jest 2 siłownie, skatepark, dom kultury. Nikt nie narzeka.
Ale ludzie nawet nie ogarnęli co i do kogo nalezy, tylko natychmiast wielkie oburzenie
201607211025 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-12-04, 20:44   #160
201604181004
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 526
Dot.: Kult dzieciątka - dzieci ważniejsze od dorosłych.

Cytat:
Napisane przez ZamyslonaRoztargniona Pokaż wiadomość
Oj tak. Jaka ja byłam durna, że dzieciaka sobie na studiach nie strzeliłam.
Akademik bez kolejki, stypendia, dodatki i nie wiem co jeszcze, nawet tatuś nie-student mógł się do akademika legalnie dokwaterować. Koleżanka wychowała dziecko za kasę z uczelni.

---------- Dopisano o 17:17 ---------- Poprzedni post napisano o 17:12 ----------


To prawda. Mnie akurat w ciąży leczenie kanałowe wypadło. Sporo nerwów mnie to kosztowało i nie rekompensował mi tego fakt, że ze względu na ciążę odbyło się to bezpłatnie.
nie wiem czy się śmiejesz czy nie ale moje znajome po licencjacie tylko czatowały żeby sobie dzieciaka zrobić - piękny dodatek, stypendium, indywidualny tok, zajęcia max 3 dni w tygodniu...
201604181004 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-12-04, 21:23   #161
Klarissa
Zakorzenienie
 
Avatar Klarissa
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 16 431
Dot.: Kult dzieciątka - dzieci ważniejsze od dorosłych.

Myślałam, że wątek będzie trochę o czymś innym. Ale widać punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, bo ja nadmierny kult dziecka odbieram bardziej jako odbywający się kosztem jego mamy

Cytat:
Napisane przez semprebambino Pokaż wiadomość
A traume po stracie rodzica tylko dziecko może zrozumieć. I może to zabrzmi absurdalnie ale dziecko można mieć następne i jeszcze następne - rodziców nie. Po śmierci bliźniaków urodziłam się ja, potem moja siostra - może to im dodało siły i pomogło się uporać ze stratą
To nie jest tak, że jak masz następne, nowe dziecko, to stare, nieżyjące już się nie liczy. Skąd w ogóle myśl, że jedno dziecko można zastąpić innym dzieckiem i wszystko będzie ok? To tak nie działa No i urodzić sobie nowe dziecko to nie jest takie hop siup trala lala 5 minut i po robocie, szczególnie gdy jedno zmarło.

Każde dziecko kiedyś przeżyje stratę rodzica i to jest normalne, ale żaden rodzic nie ma ochoty przeżyć śmierci swojego dziecka.
Ja w wypadku wolałabym aby ratowano najpierw moje dzieci, a potem mnie. To po prostu tak działa w przypadku własnego potomstwa.

Cytat:
Napisane przez semprebambino Pokaż wiadomość
Nie miałabym skrupułów nawet bez papieru. Sama siadasz na to tyłkiem
Mam pytanie - w publicznej toalecie kładziesz się na desce klozetowej? Jeśli nie, to nie rozumiem, dlaczego chcesz tam kłaść innych ludzi.

Cytat:
Napisane przez _Judith_ Pokaż wiadomość
Tak się zastanawiam gdzie poszedł ten instynkt jak zaczęto ratować skrajne wcześniaki, podtrzymywać ciążę, chociaż organizm za cholerę tego nie chce... Tylko głośno myślę
Też się często nad tym zastanawiam. Coś się zepsuło w naszych mechanizmach obronnych i to się na nas mści - im więcej podtrzymywanych ciąż już od pierwszych dni, ratowanych skrajnych wcześniakach itd. tym słabsze nasze społeczeństwo zdrowotnie i tym większe koszty opieki potem nad nimi.

Ale ogólnie płodność spada i może dlatego taki pęd do "ratujmy co się da"?
__________________
Mam dwoje okruszków - jeden większy, a drugi całkiem malutki
Klarissa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-12-04, 21:28   #162
semprebambino
Wtajemniczenie
 
Avatar semprebambino
 
Zarejestrowany: 2014-08
Wiadomości: 2 181
Dot.: Kult dzieciątka - dzieci ważniejsze od dorosłych.

nie, nie to miałam na myśli na pewno inaczej jest kiedy masz dwójkę dzieci które kochasz i jak jedno stracisz to musisz się wziąć dla tego drugiego i to dodaje sił, człowiekowi jest łatwo się z tego pozbierać bo jest druga najważniejsza osoba i warto.
__________________
Sempre zaczyna się malować taki tam nowy, kosmetyczny blog
semprebambino jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-12-04, 21:31   #163
201609102148
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 7 330
Dot.: Kult dzieciątka - dzieci ważniejsze od dorosłych.

Cytat:
Napisane przez ARAKSJEL Pokaż wiadomość
Tyle dzieci ma próchnicę bo rodzicom nie chce się ruszyć tyłka do przychodni i przypilnować pociechy.


100% racji

Przeciez dentysta dalej jest darmowy, nie rozumiem, w czym problem. Dentystka w mojej szkole była przez trzy pierwsze lata mojej kadencji- nie wspominam tego dobrze. "Łapanki" na lekcjach i na korytarzach (straszny stres i poczucie zaszczucia, nigdy nie bylo wiadomo, czy to akurat DZIŚ nie padnie na ciebie... Brrr.), rozwalone lekcje... W dodatku ta dentystka jakaś niedouczona byla. Na kontroli wpisała mi, że miałam leczone wszystkie szóstki - były lakowane, nie odróżniła laku od plomby W dodatku widziała dziury tam, gdzie ich nie było. Mam mocne podejrzenia, że zdarzało jej się rozwiercać zdrowe zęby... Sama koncepcja by dzieci siedmio czy ośmioletnie chadzały same do lekarza jest absurdalna. Przecież taki dzieciak nie wie co sie dzieje, dentysta może robic z nim co chce. Dostaję gęsiej skórki jak o tym pomyślę.
201609102148 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-12-04, 21:40   #164
Klarissa
Zakorzenienie
 
Avatar Klarissa
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 16 431
Dot.: Kult dzieciątka - dzieci ważniejsze od dorosłych.

Dzieci mają próchnicę bo wszystkie produkty począwszy od pożywek dla niemowląt - mleka modyfikowane, kaszki, dania w słoiczkach, deserki, soczki itd. są sztucznie dosładzane a wiele mam nie myje dzieciom zębów. Im dzieci starsze tym słodyczy pojawia się więcej. Taka prawda. Znam kilka przypadków zaawansowanej próchnicy u małych dzieci i wszystkie te dzieci piły mega słodkie soczki (znam dobrze ich mamy, wiele razy u nich byłam więc mogłam zaobserwować).

Ale to trochę nie na temat
__________________
Mam dwoje okruszków - jeden większy, a drugi całkiem malutki
Klarissa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-12-04, 22:40   #165
201604250941
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 22 728
Dot.: Kult dzieciątka - dzieci ważniejsze od dorosłych.

Cytat:
Napisane przez Klarissa Pokaż wiadomość
Też się często nad tym zastanawiam. Coś się zepsuło w naszych mechanizmach obronnych i to się na nas mści - im więcej podtrzymywanych ciąż już od pierwszych dni, ratowanych skrajnych wcześniakach itd. tym słabsze nasze społeczeństwo zdrowotnie i tym większe koszty opieki potem nad nimi.

Ale ogólnie płodność spada i może dlatego taki pęd do "ratujmy co się da"?
Z płodnością jest też tak, że jak w lesie nie ma drapieżnika, który zje słabe osobniki, to musi być przynajmniej leśniczy, który je odstrzeli bo za rok nie bedzie już zwierzątek. Skoro teraz nawet niepłodni/bezpłodni mogą mieć dzieci to czego się spodziewać? Też jesteśmy jednak zwierzętami, a dopuszczamy do rozrodu osoby, które się do tego kompletnie nie nadają. Ale niby kto miałby dyktować komu wolno a komu nie, musielibyśmy stworzyć jakiś system jak z tych dystopijnych filmów typu dawca pamieci.
201604250941 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-12-04, 23:50   #166
18d73f41c1c01aef8fdf04b5e3282c14752c25f5_62181c6d1d29a
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 22 521
Dot.: Kult dzieciątka - dzieci ważniejsze od dorosłych.

Cytat:
Napisane przez Klarissa Pokaż wiadomość
Mam pytanie - w publicznej toalecie kładziesz się na desce klozetowej? Jeśli nie, to nie rozumiem, dlaczego chcesz tam kłaść innych ludzi.
Na przewijaku też się pewnie nie kładzie. Co to w ogóle za przytyk. Równie dobrze mogłabyś zapytać "a sama chodzisz w pieluchach? Jeśli nie, to dlaczego chcesz w nie ubierać innych ludzi?"
18d73f41c1c01aef8fdf04b5e3282c14752c25f5_62181c6d1d29a jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-12-05, 00:04   #167
ajah
wańka wstańka
 
Avatar ajah
 
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 12 455
Dot.: Kult dzieciątka - dzieci ważniejsze od dorosłych.

Cytat:
Napisane przez drabineczka Pokaż wiadomość
nie wiem czy się śmiejesz czy nie ale moje znajome po licencjacie tylko czatowały żeby sobie dzieciaka zrobić - piękny dodatek, stypendium, indywidualny tok, zajęcia max 3 dni w tygodniu...
Miałam zajęcia z kobietą,która zachęcała studentki do ciąży podczas studiów. (z tym, ze to yły czasy studiów jednolitych). Pomysł był taki:
na trzecim roku albo jesteś w ciązy albo już diecko się rodzi. Za nim skończysz studia dziecko calkiem odchowane, do złoba/ przedszkola, a ty możesz iśc spokojnie do pracy.
Doradzała z własnego doświadczenia
__________________
nauczycielu, zajrzyj
ajah jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-12-05, 00:15   #168
Mijanou
Wizażowy Kot Igor
 
Avatar Mijanou
 
Zarejestrowany: 2012-08
Lokalizacja: po drugiej stronie lustra
Wiadomości: 17 426
Dot.: Kult dzieciątka - dzieci ważniejsze od dorosłych.

Cytat:
Napisane przez semprebambino Pokaż wiadomość
Może pomyśli ktoś z was że jestem złym człowiekiem ale wkurza mnie to. I nie chodzi mi o odpieluszkowe zapalenie mózgu, bo bywam tam i inne tematy są poruszane, niestety.
Może mi ktoś wyjaśnić czemu dziecko jest ważniejsze od dorosłych ludzi? Czemu przy wypadku najpierw się ratuje dzieci, a dopiero potem dorosłych ludzi, czemu jest multum fundacji dla małych pocieszek, a dla dorosłych ludzi jest o wiele mniej?
No nie rozumiem, czemu osobę dorosłą, która ma ułożone życie, wykształcenie, prace a może i dzieci właśnie pod opieką stawia się niżej niż dziecko. I nie chodzi mi o to, że to dziecko jest mniej ważnym człowiekiem, ale chyba powinna być większa równowaga a nie pogląd: "poświęce wszystko dla dzieciątka". Na wizażu raczej tego nie spotykam bo od mzk trzymam się daleko, ale w życiu się takich ludzi i takie zachowania spotyka zbyt często i mnie osobiście doprowadza to do białej gorączki i jeszcze to bezstresowe wychowanie, nie można krzyknąć na dzieciątko bo się biedactwo zestresuje, obudziłeś dziecko więc wynocha z mojego domu. A może to jest normalne, a ja nie jestem, musiałam wyrzucić z siebie frustrację
Poruszyłaś dwa odrębne zagadnienia.

Myślę, że fundacji dla dzieci jest więcej, niż fundacji dla dorosłych, gdyż dzieci są po prostu bardziej bezbronne, tym samym ktoś musi działać w imię ich dobrostanu a nie zawsze rodzice są w stanie to robić. Nie wszystkie dzieci wychowują się też w domu rodzinnym i w rodzinie. Uważam, że to sprawiedliwe, że pro-dziecięcych fundacji jest więcej niż fundacji dla dorosłych, którzy sami są w stanie o siebie zawalczyć.

Co do drugiego pytania: nadopiekuńczość i usuwanie dziecku wszelkich stresów z drogi jest szkodliwe przede wszystkim dla samego dziecka. Bo jednak wejdzie ono potem w środowisko szkolne i nie będzie potrafiło prawidłowo funkcjonować w gronie rówieśniczym. Usuwanie dziecku z drogi wszelkich przeszkód to jakby wysłać je łódką w rejs bez prowiantu i bez wiedzy o nawigacji. Tak, też mnie to wkurza. Nie chodzi przecież o to, by puszczać dziecko samopas i niech sobie radzi, ale oswajać z trudnymi lub niekomfortowymi dla niego warunkami/sytuacjami trzeba w sposób kontrolowany.
__________________
I don't have time for that! I'm a cat. We are rather busy you know?



Zanim założysz wątek, zajrzyj tu: https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=1269209


Warto wsłuchać się w Słowo: https://www.youtube.com/channel/UC5n...oyrF8xorb-IqVw

No pasaran!
Mijanou jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-12-05, 00:42   #169
201604250941
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 22 728
Dot.: Kult dzieciątka - dzieci ważniejsze od dorosłych.

Cytat:
Napisane przez ajah Pokaż wiadomość
Miałam zajęcia z kobietą,która zachęcała studentki do ciąży podczas studiów. (z tym, ze to yły czasy studiów jednolitych). Pomysł był taki:
na trzecim roku albo jesteś w ciązy albo już diecko się rodzi. Za nim skończysz studia dziecko calkiem odchowane, do złoba/ przedszkola, a ty możesz iśc spokojnie do pracy.
Doradzała z własnego doświadczenia
Moja babka tweirdzila, ze na studiach juz zaczela pracowac na uczelni i robic doktorat. Jeszcze przed magistrem. Byla wizazanka przed podlaczeniem kraju do internetu.
201604250941 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-12-05, 00:50   #170
201604181004
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 526
Dot.: Kult dzieciątka - dzieci ważniejsze od dorosłych.

Ale to zaden problem. U mnie bylo sporo wiekowych pracownikow z mgr. I bardzo duzo tez zaczelo sie ksztalcic na dr wlasnie jako pracownicy uczelni. Na tamte czasy to chyba nc niezwyklego :C
201604181004 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-12-05, 00:54   #171
201604250941
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 22 728
Dot.: Kult dzieciątka - dzieci ważniejsze od dorosłych.

Cytat:
Napisane przez drabineczka Pokaż wiadomość
Ale to zaden problem. U mnie bylo sporo wiekowych pracownikow z mgr. I bardzo duzo tez zaczelo sie ksztalcic na dr wlasnie jako pracownicy uczelni. Na tamte czasy to chyba nc niezwyklego :C
Ale ona zaczęła pisać doktorat bedąc na drugim roku studiów. Ona nie miała mgr.
201604250941 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-12-05, 01:12   #172
201604130936
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 16 487
Dot.: Kult dzieciątka - dzieci ważniejsze od dorosłych.

Cytat:
Napisane przez candycotton Pokaż wiadomość
Ale ona zaczęła pisać doktorat bedąc na drugim roku studiów. Ona nie miała mgr.
Może pani z wilanowa to jej zaginiona wnuczka
201604130936 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-12-05, 01:21   #173
Pantegram
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 013
Dot.: Kult dzieciątka - dzieci ważniejsze od dorosłych.

Cytat:
Napisane przez nosferatku Pokaż wiadomość
Rodzice nie szczepiący swoich dzieci, to piękne bardzo, tak. Te dzieci to pasożyty na zdrowej (=nie chorującej na polio) tkance społeczeństwa, zawdzięczające fakt niechorowania temu, ze rodzice innych dzieci byli mądrzejsi.
No i tego argumentu zwolenników szczepionek (zupełnie niezależnie od mojego prywatnego zdania) zupełnie nie rozumiem!
Szczepionki mają za zadanie wzmacniać odporność, a nie całkowicie wytępić choroby z ekosystemu (czego btw po prostu nie da się zrobić).

W jaki więc sposób dzieci nieszczepione miałyby szkodzić szczepionym, skoro wszystko rozbija się o odporność jednostki, a nie o ilość drobnoustrojów/wirusów itp. w środowisku? Tać te zaszczepione powinny w założeniu być mniej podatne na zarażenie, a przy infekcji lepiej znosić chorobę dzięki podwyższonej szczepionką odporności i na tym polega korzyść ze szczepień, a nie na tym, że chorób na świecie jest mniej

Z resztą postu się zgadzam
Pantegram jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-12-05, 01:30   #174
18d73f41c1c01aef8fdf04b5e3282c14752c25f5_62181c6d1d29a
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 22 521
Dot.: Kult dzieciątka - dzieci ważniejsze od dorosłych.

Cytat:
Napisane przez Pantegram Pokaż wiadomość
No i tego argumentu zwolenników szczepionek (zupełnie niezależnie od mojego prywatnego zdania) zupełnie nie rozumiem!
Szczepionki mają za zadanie wzmacniać odporność, a nie całkowicie wytępić choroby z ekosystemu (czego btw po prostu nie da się zrobić).
Dlaczego uważasz, że tego nie da się zrobić? I tak, jednym z celów szczepionek jest wyeliminowanie danej choroby.
Cytat:
W jaki więc sposób dzieci nieszczepione miałyby szkodzić szczepionym, skoro wszystko rozbija się o odporność jednostki, a nie o ilość drobnoustrojów/wirusów itp. w środowisku? Tać te zaszczepione powinny w założeniu być mniej podatne na zarażenie, a przy infekcji lepiej znosić chorobę dzięki podwyższonej szczepionką odporności i na tym polega korzyść ze szczepień, a nie na tym, że chorób na świecie jest mniej
Poczytaj sobie o zjawisku zwanym "Herd immunity"
18d73f41c1c01aef8fdf04b5e3282c14752c25f5_62181c6d1d29a jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-12-05, 01:31   #175
Pantegram
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 013
Dot.: Kult dzieciątka - dzieci ważniejsze od dorosłych.

Cytat:
Napisane przez ef54e0a2a1d8c328bd9581b7d 386552d742cc4ca Pokaż wiadomość
Treść usunięta
To już przesada. Sama pamiętam, jak będąc małym dzieckiem, jeździłam bardzo często z rodzicami na weekendowe zakupy. Czasem, gdy się nimi zmęczyłam, a końca zakupów nie było widać, narzekałam, że nogi bolą i pytałam, czy możemy już jechać do domu, robiąc zbolałą minkę, ale nigdy nie robiłam scen, moja siostra tak samo.

Czasami rodzice mówili nam, że idą na długie zakupy i po prostu zostawiali nas w domu na te kilka h. Świat się nie zawalił

Generalnie przecież problemem nie jest to, że rodzice chcą razem z dziećmi pójść na zakupy, tylko to, że te dzieci są źle wychowane i niegrzeczne - nie mylmy pojęć!
Pantegram jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-12-05, 01:38   #176
201604250941
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 22 728
Dot.: Kult dzieciątka - dzieci ważniejsze od dorosłych.

No trochę tępią, nie masz tu gruźlicy ani cholery, odry i żółtaczki. Jakby każdy był nieszczepiony na żółtaczkę to by wzrost ilosci chorych oraz szanse zarażenia wzrosły bardzo. A tak jak jedna osoba na ileś ma a reszta jest odporna, szanse zarażenia poza szpitalem/ozdabianiem ciała są praktycznie żadne. Jak nie ma nosicieli, bo byli szczepieni to nie ma problemu. Im więcej osób nie było szczepionych tym większy problem. Typu A można się zarazić kropelkowo, wystarczy że dziecko pożyczy długopis od kolegi z ławki, który go gryzł, i samo zacznie gryźć. Normalna sprawa. Jeśli kolega był szczepiony to nie ma problemu, jak nie był to jest problem.
201604250941 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-12-05, 02:20   #177
Pantegram
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 013
Dot.: Kult dzieciątka - dzieci ważniejsze od dorosłych.

[1=18d73f41c1c01aef8fdf04b 5e3282c14752c25f5_62181c6 d1d29a;49215634]Dlaczego uważasz, że tego nie da się zrobić? I tak, jednym z celów szczepionek jest wyeliminowanie danej choroby.
Poczytaj sobie o zjawisku zwanym "Herd immunity"[/QUOTE]Chociażby dlatego, że aby to zrobić, trzeba byłoby tępić drobnoustroje, a nie wszczepiać ich upośledzone wersje ludziom, by pobudzić organizm do wytwarzania przeciwciał Tak więc nawet przy 100% wyszczepialności drobnoustroje będą sobie m.in. nadal latały w powietrzu (i mutowały) + nie zapominajmy, że nosicielami mogą być też zwierzęta. Ileś % zaszczepionych w te czy wewtę nie robi żadnej różnicy w ilości istnienia drobnoustrojów, bo nie o to w szczepieniach chodzi, by te zarazki zlikwidować, tylko o to, by zaszczepieni byli niewrażliwi na ich obecność dzięki wysokiej odporności.

W zbiorową odporność nie wierzę z ww przyczyn. Ponadto jestem zwolenniczką teorii Antoine Bechamp'a, że to nie bakterie są przyczyną choroby, a podłoże, na jakie trafią (tj. np. osłabiony organizm o zmniejszonej odporności). Widzę to chociażby po sobie i mojej siostrze, która ma słabą odporność i jest dosyć chorowita. Mimo tego, że mieszkam z nią pod jednym dachem (dzięki czemu mam regularny kontakt z "przywleczonymi" przez nią do domu zarazkami ) ja nie choruję, i to nie dlatego, że obsesyjnie dbam o ograniczenie kontaktu z drobnoustrojami (bo nie dbam o to w ogóle ), lecz dlatego, że mam dużo większą odporność, silniejszy organizm (odżywiam się inaczej, prowadzę inny tryb życia).

Skąd ta pewność (że to kwestia wysokiej odporności, a nie braku kontaktu z drobnoustrojami)? Otóż jak moja siostra miała anginę ponad 2 tygodnie, w związku z czym poszłam z nią do lekarza, przy okazji wizyty poprosiłam też, by doktórka obejrzała i moje gardło, bo kilka dni temu mnie troszkę pobolewało. Okazało się, że jestem już "po" anginie tak więc "zachorowałam", tylko choroba miała tak łagodny przebieg, że nawet nie zauważyłam jej istnienia, podczas kiedy moja biedna siostra leżała w tym samym czasie tydzień w łóziu z wysoką gorączką A to tylko 1 z przykładów
Podsumowując - co z tego, że zarazki są w moim otoczeniu, jak nie robią na mnie wrażenia, dzięki mojej odporności? Jak moja odporność jest wystarczająco wysoka, to może być tych zarazków i milion pięćset, a mi nic nie będzie. Jak moja odporność będzie za mała, to mogę mieć wokół samych wyszczepionych, chodzących w gumowych rękawiczkach i ochronnych kombinezonach, a i tak mam szanse, by zachorować

---------- Dopisano o 02:20 ---------- Poprzedni post napisano o 02:12 ----------

Cytat:
Napisane przez candycotton Pokaż wiadomość
No trochę tępią, nie masz tu gruźlicy ani cholery, odry i żółtaczki. Jakby każdy był nieszczepiony na żółtaczkę to by wzrost ilosci chorych oraz szanse zarażenia wzrosły bardzo. A tak jak jedna osoba na ileś ma a reszta jest odporna, szanse zarażenia poza szpitalem/ozdabianiem ciała są praktycznie żadne. Jak nie ma nosicieli, bo byli szczepieni to nie ma problemu. Im więcej osób nie było szczepionych tym większy problem. Typu A można się zarazić kropelkowo, wystarczy że dziecko pożyczy długopis od kolegi z ławki, który go gryzł, i samo zacznie gryźć. Normalna sprawa. Jeśli kolega był szczepiony to nie ma problemu, jak nie był to jest problem.
Powiedziałabym, że to zależy od choroby Są takie choroby jak np. tężec, gdzie warto się zaszczepić, mimo małego ryzyka zarażenia, bo jednak przebieg bez szczepionki jest baaardzo ciężki (a odporności nie ma gdzie nabyć).
Mamy też jednak wiecznie mutujące wirusy grypy, gdzie celowość szczepienia jest dyskusyjna, a przebieg choroby u każdego może być inny i jego ciężkość bardzo zależy od odporności organizmu.

Poza tym przeciwnicy szczepień twierdzą, że wyeliminowanie np. wymienionych przez Ciebie chorób to nie kwestia szczepień, a kwestia podniesienia poziomu życia, dbałości o higienę, lepszego dostępu do medycyny itp. czynniki, które ograniczyły szybkie rozprzestrzenianie się chorób.

Tak czy siak, nie obarczałabym tej garstki nie szczepiących się o całe zło tego świata, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że i tak obecnie wyszczepialność w Polsce wynosi grubo ponad 90%, więc o ewentualnych negatywnych skutkach nie szczepienia się nie ma nawet co mówić

Edytowane przez Pantegram
Czas edycji: 2014-12-05 o 02:26
Pantegram jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-12-05, 09:12   #178
201705121341
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 4 755
Dot.: Kult dzieciątka - dzieci ważniejsze od dorosłych.

Co ja czytam :O

Trzeba się szczepić bo owszem, szczepionki eliminują daną chorobę. Jeżeli wszyscy są szczepieni to nikt nie choruje i wirus nie mutuje bo nie ma na kim. A teraz pojawiają się idioci którzy mówią że "Nie szczepimy Bartusia, Bartuś nie jest i nie będzie szczepiony i patrzcie, na nic nie choruje". Nie choruje bo wszyscy są szczepieni i nie noszą wirusa! A potem taki Bartuś złapie wirusa i może i nie zachoruje ale ten wirus zacznie w nim mutować i zaatakuje szczepione dzieciaki w przedszkolu bo nie są odporne na "nowego" wirusa. Wracają choroby których nikt nie widział w Polsce od 50 lat właśnie przez takich skretyniałych rodziców. Dzieci się szczepi i koniec, nie tylko dla ich dobra ale dla całego społeczeństwa. Bo inaczej przez takiego Bartusia wasze dzieci będą umierać na gruźlicę i czarną ospę.

Wysłane z telefonu, mogę zjadać ogonki i literki : )
201705121341 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-12-05, 09:24   #179
18d73f41c1c01aef8fdf04b5e3282c14752c25f5_62181c6d1d29a
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 22 521
Dot.: Kult dzieciątka - dzieci ważniejsze od dorosłych.

Cytat:
Napisane przez Pantegram Pokaż wiadomość
Chociażby dlatego, że aby to zrobić, trzeba byłoby tępić drobnoustroje, a nie wszczepiać ich upośledzone wersje ludziom, by pobudzić organizm do wytwarzania przeciwciał Tak więc nawet przy 100% wyszczepialności drobnoustroje będą sobie m.in. nadal latały w powietrzu (i mutowały) + nie zapominajmy, że nosicielami mogą być też zwierzęta. Ileś % zaszczepionych w te czy wewtę nie robi żadnej różnicy w ilości istnienia drobnoustrojów, bo nie o to w szczepieniach chodzi, by te zarazki zlikwidować, tylko o to, by zaszczepieni byli niewrażliwi na ich obecność dzięki wysokiej odporności.
Borze zielony. Szczepionki to nie tylko upośledzone wersje drobnoustrojów. Nie wszystkie drobnoustroje latają sobie w powietrzu i nie wszystkie mogą siedzieć w zwierzętach.
Cytat:
W zbiorową odporność nie wierzę z ww przyczyn. Ponadto jestem zwolenniczką teorii Antoine Bechamp'a, że to nie bakterie są przyczyną choroby, a podłoże, na jakie trafią (tj. np. osłabiony organizm o zmniejszonej odporności). Widzę to chociażby po sobie i mojej siostrze, która ma słabą odporność i jest dosyć chorowita. Mimo tego, że mieszkam z nią pod jednym dachem (dzięki czemu mam regularny kontakt z "przywleczonymi" przez nią do domu zarazkami ) ja nie choruję, i to nie dlatego, że obsesyjnie dbam o ograniczenie kontaktu z drobnoustrojami (bo nie dbam o to w ogóle ), lecz dlatego, że mam dużo większą odporność, silniejszy organizm (odżywiam się inaczej, prowadzę inny tryb życia).

Skąd ta pewność (że to kwestia wysokiej odporności, a nie braku kontaktu z drobnoustrojami)? Otóż jak moja siostra miała anginę ponad 2 tygodnie, w związku z czym poszłam z nią do lekarza, przy okazji wizyty poprosiłam też, by doktórka obejrzała i moje gardło, bo kilka dni temu mnie troszkę pobolewało. Okazało się, że jestem już "po" anginie tak więc "zachorowałam", tylko choroba miała tak łagodny przebieg, że nawet nie zauważyłam jej istnienia, podczas kiedy moja biedna siostra leżała w tym samym czasie tydzień w łóziu z wysoką gorączką A to tylko 1 z przykładów
Podsumowując - co z tego, że zarazki są w moim otoczeniu, jak nie robią na mnie wrażenia, dzięki mojej odporności? Jak moja odporność jest wystarczająco wysoka, to może być tych zarazków i milion pięćset, a mi nic nie będzie. Jak moja odporność będzie za mała, to mogę mieć wokół samych wyszczepionych, chodzących w gumowych rękawiczkach i ochronnych kombinezonach, a i tak mam szanse, by zachorować
To nie jest kwestia twojej wiary, tylko faktów. Ja nie jestem zwolenniczką żadnej teorii, bo mogę przeczytać publikacje naukowe albo i sprawdzić osobiście co jest prawdą, a co nie. Bakterie to nie jedyna przyczyna chorób na świecie swoją drogą. A twoja siostra nie jest wystarczającą próbą badawczą, żeby wyciągać wnioski takie, jak ty wyciągnęłaś. Nie masz żadnych dowodów na to, że twój organizm zareaguje łagodnie na jakiś inny patogen. Taki wirus zapalenia wątroby typu C na przykład nie staje się nieszkodliwy jeśli się zdrowo odżywiasz itp. On jest szkodliwy zawsze, kiedy na powierzchni twoich hepatocytów jest białko, do którego może przyłączyć się ten wirus. Jak będziesz chciała pojechać do brazylijskiej dżungli, to też będziesz wierzyć w swoją wrodzoną odporność?
Poza tym skąd u ciebie wiara w to, że nie chorujesz, bo masz wrodzoną odporność? Angina to nie jedyna choroba, z którą się mogłaś zetknąć. Zakładam, że szczepiona jednak byłaś, więc gloryfikacja swojego niewzruszonego zdrowia nie wypada zbyt wiarygodnie. Może gdyby nie odpowiednie szczepienie, to dawno temu umarłabyś na tężec?
18d73f41c1c01aef8fdf04b5e3282c14752c25f5_62181c6d1d29a jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-12-05, 10:28   #180
nosferatku
Zadomowienie
 
Avatar nosferatku
 
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 1 864
Dot.: Kult dzieciątka - dzieci ważniejsze od dorosłych.

Cytat:
Napisane przez OYE Pokaż wiadomość
Pani H. juz zyje 70 lat, wiele doswiadczyla zycia. Trzeba szanse dac tez nowemu zyciu. W idealnym swiecie dla kazdego by starczylo ale wiadomoz e w takim nie zyjemy[COLOR="Silver"]
Czyżby termin "terminalnie" nie był wystarczająco precyzyjny?
W idealnym świecie nie stawia się wyżej dzieci od ludzi starych.
Cytat:
Napisane przez Wieszczka Pokaż wiadomość

Nie lubię publicznego ostentacyjnego karmienia piersią. A jakbym nie mając dziecka wyciągnęła pierś np w restauracji? Oj chyba byłby mandat, bo to obnażanie się i nie każdy naokoło chce moją pierś oglądać zapewne. No właśnie i ja też cudzych piersi oglądać nie chcę.
A ja lubię. Nie ma piękniejszego widoku, niż karmiąca kobieta. Serio mówię.

Oczywiście, jeżeli ktoś stworzy osobne pomieszczenia, w których można karmić piersią, to niech będzie. Ale przecież babki nie wezmą dzieci na karmienie do publicznego kibla, bo komuś nie podobają się cycki.

Poza tym, co się stało z tym społeczeństwem? Czy jest cokolwiek bardziej naturalnego i oczywistego od tego, że dziecko, które się urodziło, jest karmione przez mamę?

Cytat:
Napisane przez Wieszczka Pokaż wiadomość
Są podobno chusty umożliwiające lekkie zakrycie się przy karmieniu.
Plus nie wiem po co bierze się maleńkie dzieci na egzotyczne wakacje, upał i choroby tropikalne rodzicom nie straszne. Dziwi mnie to.
Parawany znaczy?
W krajach tropikalnych też żyją dzieci. Nawet się tam rodzą. I dożywają wieku dorosłego. Więc co za problem? Mnie strasznie bawi, jak ludzie z racji posiadania dziecia nagle nie ruszają się dalej, niż do najbliższego spożywczego.

Cytat:
Napisane przez Imperialista Pokaż wiadomość
Uważam, że dzieci są ważniejsze od dorosłych i ich dobro jest najważniejsze. Dzieci trzeba chronić za wszelką cenę i w zasadzie tylko im należy się "socjalizm".
Dobra, są słabsze, więc trzeba bardziej na nie uważać. Ale na pewno nie są ważniejsze. Człowiek to człowiek, czy ma 7 lat, czy 80.

Cytat:
Napisane przez Klarissa Pokaż wiadomość
Dzieci mają próchnicę bo wszystkie produkty począwszy od pożywek dla niemowląt - mleka modyfikowane, kaszki, dania w słoiczkach, deserki, soczki itd. są sztucznie dosładzane a wiele mam nie myje dzieciom zębów.
Ergo - dzieci mają próchnicę, bo mają durnych rodziców, którzy nawet nie potrafią sobie słoiczka odwrócić marką do dołu i przeczytać, co jest w środku.

Cytat:
Napisane przez Pantegram Pokaż wiadomość
No i tego argumentu zwolenników szczepionek (zupełnie niezależnie od mojego prywatnego zdania) zupełnie nie rozumiem!
Szczepionki mają za zadanie wzmacniać odporność, a nie całkowicie wytępić choroby z ekosystemu (czego btw po prostu nie da się zrobić).
Pokaż mi przypadek polio w Polsce, a kupię Ci cukierka.
Ciekawa jestem, tak swoją drogą, jak zareagują zwolennicy nieszczepienia, kiedy pojawi się szczepionka na ebolę.
A może rodzice w krajach afrykańskich zaczną urządzać ebola party? Tak jak u nas urządza się ospa party.

[1=18d73f41c1c01aef8fdf04b 5e3282c14752c25f5_62181c6 d1d29a;49215634]
Poczytaj sobie o zjawisku zwanym "Herd immunity"[/QUOTE]
he hłe hłe hłe
nosferatku jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Forum plotkowe


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-12-15 01:48:56


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:16.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.