Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. X :) - Strona 18 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2015-08-28, 14:59   #511
meneq
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 7 924
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. X :)


Tu na szczescie nie ma chamstwa, taryfy ulgowej tez nie. Poza srodkami komunikacji, gdzie sa miejsce wyznaczone dla kobiet w ciazy i z malymi dziecmi. Jest jeszcze cudowny system - kazda kobieta z potwierdzona ciaza dostaje przywieszke, ze jest w ciazy; brzucha nie widac czy wyglada tylko grubo a od razu wiadomo, ze jest w ciazy. I kampania spoleczna na szeroka skale - tak jak nikt nie ustepowal muejsc trzy lata temu, tak teraz wszyscy

---------- Dopisano o 14:59 ---------- Poprzedni post napisano o 14:56 ----------

Cytat:
Napisane przez namisek1990 Pokaż wiadomość
Boli mnie brzuch. Odszedł mi czop z nitkami krwi. Póki co nie panikuje. Rano u lekarza było rozwarcie na 1,5 palca. Szyjka wygładzona cokolwiek to znaczy...

Bedziesz nastepna ;-)
meneq jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-28, 15:04   #512
Virves
Raczkowanie
 
Avatar Virves
 
Zarejestrowany: 2015-07
Lokalizacja: centrum
Wiadomości: 456
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. X :)

Cytat:
Napisane przez Małgosia89 Pokaż wiadomość
Dziewczyny a jak to jest. Mam l4, zaczynam rodzic i co. Momentalnie od dnia porodu zaczynam urlop macierzynski? I po porodzie oddaje do roboty wniosek o urlop?
dokładnie tak. Zapytaj w pracy tylko jaki masz termin na dostarczenie. U mnie niby 14 dni, ale prosili zeby w 7 przynieść bo do Warszawy musi dotrzeć.

Edytowane przez Virves
Czas edycji: 2015-08-28 o 15:05
Virves jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-28, 15:05   #513
bianeczkaa
Zakorzenienie
 
Avatar bianeczkaa
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 13 722
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. X :)

OPIS PORODU

Hej dziewczyny. Robię drugie podejście, bo pierwsze wypociny zamknął mi tż

Jak wiecie, do szpitala trafiłam ze skierowania przez złe samopoczucie związane ze skokami pulsu i kołataniem serca. Oczywiście przed samym pójściem poszłam na lody Trafiłam na moje 3 ulubione smaki i mogła iść do szpitala. Przyjęli mnie od razu, była tylko jedna pani. Przyjmowała mnie taka super stażystka Emilia. Młoda, wyluzowana, cały czas gadałyśmy o różnych rzeczach. Na usg młoda wyszła 3700, jak za pierwszym razem Miałam nie pić i nie jeść na w razie w. puki nie będzie wyników z krwi. Na Patologii leżałam i okazało się, że trafiłam do sali gdzie leżała moja koleżanka, której baaaardzo dawno nie widziałam, więc sobie pogadałyśmy. Wyniki okazały się ok, ALE skoro już nie jadłam, to żebym nie jadła i była jak by co gotowa na rano, bo przyjdzie kardiolog. Mogłam się przynajmniej napić, a suszyło mnie strasznie. Rano przyszedł bucowaty kardiolog, musiałam powtarzać ktg, bo przecież z wieczora dnia poprzedniego to już taaaakie nieaktualne jakby z rok miało No to powtórzyłam i znów przyszedł, stwierdził, że ok. Był przy tym lekarz dyżurujący i stażysta. Zaprosili mnie na badanie ginekologiczne. Wypytali czy miewam już skurcze, no to mówię, że tak, głównie w nocy i wieczorem. To on czy chcę być cięta dzisiaj. Ja w szoku, mówię, że jak można to tak. No to powiedział, że się pakujemy i na górę. Poszłam do sali, zwinęłam manatki. Do tż nie musiałam nawet dzwonić bo już do mnie jechał - ze śniadaniem Wchodzi i mu mówię, żeby je zabrał do domu bo jedziemy na górę. A on PO CO? No to mówię, No jak po co. A on, ze przecież on nie po to tu przyjechał i nie jest przygotowany Powiedziałam mu, że ja jestem jeszcze mniej przygotowana. Psychicznie powiem wam, ze to do mnie ni docierało. Pojechaliśmy na gorę. Trochę papierologii, 2 kroplówki. Czopka i lewatywy nie było bo już za późno było, ale poszłam siku. Nagle okazało się, ze do asysty przysłali moją przyszywana ciotkę Niezła niespodzianka. Cewnika się bałam, ale pani znieczuliła miejscowo i prawie nic nie czułam Powędrowałam na salę operacyjną, usadowiłam się na stole, przyszła pani anestazjolog, przedstawiła się, zapytała jakie miałam wcześniej znieczulenie i jakie bym chciała teraz. Chciałam w plecy. Jakoś specjalnie nie bolało. Tylko ukłucie poczułam i tyle. Zaraz zrobiło się cieplutko i przestałam cokolwiek czuć. To chyba był moment, w którym się uspokoiłam i napięcie ze mnie zeszło. Atmosfera była przyjemna, wszyscy ze mną rozmawiali. Dzidzia się zaraz pojawiła, lekarz stwierdził, że niezłe ma bary i czupryne Nie płakała ale raz kwilnęła i już wiedziałam, że jest na zewnątrz. Pani ją zabrała i za chwilę mi ją przyniosła, położyła na klatce piersiowej. Chwilkę tak leżała, ale zabrali ją, żeby jej zimno nie było. Zanieśli ją do obrobienia a później od razu do meża. Po zabiegu leżałam jeszcze chyba 2 godziny na trakcie. Nikt nie wiedział, dlatego wszyscy bliscy dostali w jednej chwili foto mms-em Moja mama wyczuła pismo nosem. Przyjechała, wpadła na trakt, a ja już z dzieckiem leze Rozwyła się, bo myślała, ze coś się stało bo nie odbierałam tel a na sali na pato już mnie nie było.
Później pojechaliśmy na 2 piętro na położnictwo. Leżałam w dużej sali 4 osobowej na dostawce ale było ok. Szybo mnie przestawili na normalne miejsce. Najgorsza jest doba tuż po cc. Dla mnie jagorsze uczucie to było schodzenie znieczulenia z organizmu. Strasznie mnie mrowiły nogi i ręce. To jest to co w ciąży tylko milion razy bardziej wq. Obkurczajaca się macica to nic przyjemnego, a jeszcze te mrowienia, myślałam, że oszaleje, nawet ketonal nie dawał zbytnio rady. Na szczęście przeszło całkiem szybko. Później trzeba było wstać. I powiem, że jakoś super łatwo nie było, ale dałam rade i to było milion razy łatwiejsze niż za pierwszym razem Przeszłam się do zlewu, obmyłam buzię i znów na wyrko. Później już wycieczka do wc pod nadzorem. Trafiłam na złotą położną. Nawet mi tyłek i bożenę obmyła, w łazience posprzątała to co się ze mnie wylało i nie trafiło do wc. Serio, żeby wszystkie położne takie były, to można rodzić codziennie. Młoda ładnie ssała, chociaż pokarmu jeszcze nie było. Nie chciała się dokarmić, dopiero w 2 dobie coś przyjęła, ale zacząłsię pokarm i nie musiałam już dokarmiać. Później niestety przenieśli mnie na inną salę, 2 osobową. Dziewczyna naświetlała tam swoje dziecko, drzwi zamknięte, ukrop taki, że mi było aż słabo. Jagoda nie chciała przez to ssać, musiałam ją dokarmiać, przez co teraz jak już jestesmy w domu cyca już nie ssie ale je odciagany pokarm. Z butli leci łatwiej a nie chcę się denerwować ani jej tymi ciagłymi próbami przystawiania do piersi, bo tylko mleko kapie i idzie w piz du, obie jesteśmy spocone a ona rozdarta. Trudno, będziemy odciagać ile się da. Zamówiłam sobie nowy laktator Lakta. Najprostszy jaki istnieje. Dziewczyna obok miała i mimo, że reczny, to mleka miała nastukane w 10 min a ja z tym elektrycznym TT to po 10 min to miałam parę kropel W szpitalu miałam dwa takie kiepskie wieczory. Wyć mi się chciało, słabo mi było bo za mało jadłam a mała wysysała. Teraz jest już ok. Jagoda miała 3 kroplówki, bo miała za dużo sodu w organizmie. Na szczęście żółtaczka się zatrzymała na 11,9 gdzie norma jest do 12 dzieki temu nie musieliśmy się naświetlać.
Pierwsza noc w domu całkiem dobrze przespana, chociaż od dzisiaj wsadzamy Jagodę w rożek, bo duuuuużo lepiej śpi. W nocy była bez i non stop się przebudzała i sobie gadała Kupy idą jedna za drugą a ja jem dosłownie wszystko. Jadłam już i jabłka, bananay, ogórki, pomidory i wszystko surowe. Do tego jogurty, serki, kopytka, no wszystko co jest pod ręką. Jest (tfu, tfu) ok. Młoda prawie cały czas śpi A my moglibyśmy tak leżeć obok mniej i się na nią patrzeć
__________________
Pozdro

Zapraszam na mojego BLOGA KOSMETYCZNEGO
http://carlacosmetics.blogspot.com/

22.08.2015 - Nasza Jagodzianka

Wspólnie zamawiamy buty
https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=778031


bianeczkaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-28, 15:06   #514
party_girl7
Zakorzenienie
 
Avatar party_girl7
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 6 385
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. X :)

A macie jakieś pojemniki na pokarm? woreczki, pojemniki plastikowe czy co? w ogóle warto to kupować?.. bo ja nie mam laktatora ale póki co nie kupuję ale gdyby tak był nawal pokarmu to może warto conieco zamrozić?...
__________________
20.02.2014 24.07.2017
nasze szczęście 24.09.15r.
party_girl7 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-28, 15:07   #515
agu23gda
Wtajemniczenie
 
Avatar agu23gda
 
Zarejestrowany: 2013-05
Lokalizacja: Trójmiasto
Wiadomości: 2 131
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. X :)

Nie moge chodzic z bolu. Siku trzymam od rana zeby pod siebie nie zrobic a pomoc nikt nie chce 'bo na pewno nie boli az tak'. Przynosza mi malutka i ida a ja nie moge sie ruszyc tak mnie boli brzuch i flaki. Boje sie ze mi spadnie albo zrobie jej krzywde. Nie kapalam sie od wczoraj. Jestem taka smierdzaca po porodzie SN. Po cesarce. Po poprzedniej nocy i dzisiejszym upale. Czuje swoj wlasny smrod. Maz nie moze wchodzic bo to sala pooperacyjna wiec nawet nie moze mnie wywiezc na wozku i umyc a do ppkoju odwiedzin nie dojde. Aaaa na zwykla sale nie ide bo nie ma miejsc. Na rozrywajace bole dostaje... IBUM i nikt mi nie wierzy ze mi to nie pomaga... inne laski po cesarce jakas chodza z bolem ale ja zwyczajnie nie moge ustac na nogach. To jakis koszmar sie zrobil po prostu.
agu23gda jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-28, 15:09   #516
mamusiahanusi
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2015-05
Wiadomości: 57
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. X :)

Siedzę i ryczę...
Muszę się wygadać...
Mieszkam z TŻ, i jego matką na parterze. Na górze siostra TŻ z rodziną. Sytuacja przejściowa, mam nadzieję, że w przyszłym roku uda nam się stąd wyprowadzić
TŻ pracuje po 12h dziennie aby niczego nam nie zabrakło. Stara się jak może, wszystko musi wypracować sobie sam. Ja nie prędko będę mogła znaleźć jakąkolwiek pracę, bo nie będę miała z kim zostawić maleństwa. Moi rodzice starają się nam pomagać. Odstąpili nam mały kawałek ziemi abyśmy mogli złapać trochę grosza. Niby nic, ale chociaż starczyło na część wyprawki i trochę jedzenia.
Siostra TŻ zgarnęła cały spadek, łącznie z mieszkaniem. TŻ może tu mieszkać do śmierci matki, ale chcemy się stąd wyprowadzić jak najprędzej. Teściowa pomaga swojej córeczce jak tylko może, chociaż ta jest już po 40. M.in. gotuje obiady dla całej jej rodziny.
Tak to sobie ustalili, ich sprawa... Ale...
Kilka dni temu pojechałam po zakupy spożywcze. Kobieta w 9mc taszczy te siaty z zakupami, kupione za ostatnie pieniądze zarobione W CIĄŻY, PRACUJĄC PRZY ZBIORZE OWOCÓW.
Dziś teściowa zaserwowała córci na obiad naleśniki z mojego mleka
Niby nic... Karton mleka 2 zł. Nie ubędzie mi.
Ale to nie zdarzyło się pierwszy raz Ku^$a
Czemu mam sponsorować rodzinę TŻ?! Przede wszystkim, nie stać nas na to, bo musimy dziecku kupić jeszcze kilka rzeczy i dociągnąć do wypłaty a na koncie coraz mniej kasy... Poza tym skrupulatnie planuję zakupy, żeby nic się nie zmarnowało i żebyśmy nie chodzili głodni. Jutro nie będę miała mleka na śniadanie a najbliższy sklep jest oddalony o 3km. Jeśli TŻ będzie musiał wziąć samochód do pracy, nie będę miała co zjeść na śniadanie. I Ch&&&&j!
__________________
mamusiahanusi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-28, 15:12   #517
201701300931
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 8 253
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. X :)

Myśmy dzisiaj na spacerze w ZOO. Mąż teraz z moją mamą oglądają małpki, a ja padłam na ławce, bo nie mam już siły... Jakaś dziewczyna w ciąży mnie prawie staranowała w drzwiach, bo ona musi przejść pierwsza bo w ciąży
201701300931 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-28, 15:15   #518
bianeczkaa
Zakorzenienie
 
Avatar bianeczkaa
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 13 722
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. X :)

A teraz powiem wam co mi się przydało, co nie i jakie mam np sugestie swoje

Nie przydały mi się żadne waciki czy kosmetyki dla dziecka, nawet ręcznik dla małej nie był potrzebny, wszystko ogarniały położne. Na upartego tetry też nie musiałam miec bo codziennie była porcja kolorowych, flanelowych pieluszek.
Ubranka, tak jak pisałam tylko 50 używamy, wstawiam wam zdjecia jak młoda wyglada w 50 i 56. Koszulka jest 56, body 50.
Majtki poporodowe i piżamy najpiej jak są większe, bo jak macica się obkurcza i pewnie dodatkowo przy szwie po cc jest dyskomfort gdy coś obciska brzuch.
Podpaski poporodowe. Sporo się oczyszczałam, miałam i Hartmana i Bella mamma. Pierwsze mnie trochę irytowały, bo przyklejały się do podkładów na wyrku, ale plusem było to, że się nie rolują. Miałam rozmiar średni, teraz kupiłabym te największe. Bella też spoko ale strasznie się deformowały. Zużyłam wszystkiego 3 paczki w tym 2 belli. Sutki dobrze jest smarować po każdym karmieniu, wtedy są miękkie i tak się nie ranią.

Na wyjście ubrałyśmy body z długim rękawem, leginsy skarpetki i czapeczkę bawełnianą. Przykryłam pieluszką. Na sali leżała w samych bodziakach i skarpetkach. Różnych, z długim i krótkim rękawem, czasem nawet w samej pieluszce.

Pewnie o czymś zapomniałam, ale jak by co dopiszę. Jak macie pytania to smiało
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg 20150828_141137.jpg (120,7 KB, 78 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 20150828_141608.jpg (122,9 KB, 70 załadowań)
__________________
Pozdro

Zapraszam na mojego BLOGA KOSMETYCZNEGO
http://carlacosmetics.blogspot.com/

22.08.2015 - Nasza Jagodzianka

Wspólnie zamawiamy buty
https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=778031


bianeczkaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-28, 15:17   #519
Rybulka
Zakorzenienie
 
Avatar Rybulka
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Górny Śląsk
Wiadomości: 5 029
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. X :)

Cytat:
Napisane przez didi9 Pokaż wiadomość
Hmmmm, jakie wy macie szlafroki, że Wam tyle miejsca zajmują? Takie puchacze?? U mnie odradzali te grube szlafroki, ja mam taki letni, cieniutki tylko do okrycia i nie odczułam jego obecności w torbie A co do rożka to ja mam go w swojej torbie, a w środku body +półśpiochy+ pajac+czapeczka+niedrapki +3 pampersy+próbka chusteczek mokrych hipp+tetra+flanelka. taki komplet na po porodzie, zeby mąz nie musiał grzebac i szukać. A reszte rzeczy dla małej mam w jej torbie Tak nam polecali na sr zrobić.


Gratulacje donoszenia ciąży!!! Ja od poniedziałku zaczynam 38
Ja mam szlafrok taki lżejszy, specjalnie kupiony, bo miałam tylko gruby. Jakoś by mi było głupio latać w samej koszuli po szpitalu, tym bardziej, że USG jest przy izbie przyjęć, gdzie kręci się pełno ludzi i zawsze dziwię się, jak widzę ciężarne z wielgachnymi brzuchami z ledwo co tyłkiem zakrytym koszulą...

Cytat:
Napisane przez namisek1990 Pokaż wiadomość
Boli mnie brzuch. Odszedł mi czop z nitkami krwi. Póki co nie panikuje. Rano u lekarza było rozwarcie na 1,5 palca. Szyjka wygładzona cokolwiek to znaczy...
Noooo, już niedługo

Cytat:
Napisane przez Małgosia89 Pokaż wiadomość
Dziewczyny a jak to jest. Mam l4, zaczynam rodzic i co. Momentalnie od dnia porodu zaczynam urlop macierzynski? I po porodzie oddaje do roboty wniosek o urlop?
Tak, od razu automatycznie zaczyna się macierzyński. Bodajże 14 dni po porodzie jest czasu, żeby w pracy pozałatwiać.
Rybulka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-28, 15:17   #520
ridja devojka
Zakorzenienie
 
Avatar ridja devojka
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 14 671
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. X :)

Bianeczka super dokładny opis fajnie ze juz w domu i z tego co rozumiem ból juz nie doskwiera

Agu współczuję ci bardzo tego bolu i ze nie możesz mieć malej cały czas. A tata może się widzieć z córeczka?

Wysłano z szajsunga, który wie lepiej.
__________________
ridja devojka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-28, 15:19   #521
agu23gda
Wtajemniczenie
 
Avatar agu23gda
 
Zarejestrowany: 2013-05
Lokalizacja: Trójmiasto
Wiadomości: 2 131
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. X :)

Bianeczka koedy chociaz odrobina ulgi po szyciu? I czemu inne dziewczyny po cc chodza a ja nie moge. No jezu chocbym chciala to z bolu nie moge

---------- Dopisano o 15:19 ---------- Poprzedni post napisano o 15:18 ----------

Cytat:
Napisane przez ridja devojka Pokaż wiadomość
Bianeczka super dokładny opis fajnie ze juz w domu i z tego co rozumiem ból juz nie doskwiera

Agu współczuję ci bardzo tego bolu i ze nie możesz mieć malej cały czas. A tata może się widzieć z córeczka?
Moze ale wiesz to jest chwila... on ani jej nie nakarmi ani nic. Serce mi peka ze nie moge sie nia zajac jak inne mamy. Ale mi tu nikt nie wierzy i nie chce podac nic silniejszego!
agu23gda jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-28, 15:21   #522
bianeczkaa
Zakorzenienie
 
Avatar bianeczkaa
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 13 722
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. X :)

Cytat:
Napisane przez mamusiahanusi Pokaż wiadomość
Siedzę i ryczę...
Muszę się wygadać...
Mieszkam z TŻ, i jego matką na parterze. Na górze siostra TŻ z rodziną. Sytuacja przejściowa, mam nadzieję, że w przyszłym roku uda nam się stąd wyprowadzić
TŻ pracuje po 12h dziennie aby niczego nam nie zabrakło. Stara się jak może, wszystko musi wypracować sobie sam. Ja nie prędko będę mogła znaleźć jakąkolwiek pracę, bo nie będę miała z kim zostawić maleństwa. Moi rodzice starają się nam pomagać. Odstąpili nam mały kawałek ziemi abyśmy mogli złapać trochę grosza. Niby nic, ale chociaż starczyło na część wyprawki i trochę jedzenia.
Siostra TŻ zgarnęła cały spadek, łącznie z mieszkaniem. TŻ może tu mieszkać do śmierci matki, ale chcemy się stąd wyprowadzić jak najprędzej. Teściowa pomaga swojej córeczce jak tylko może, chociaż ta jest już po 40. M.in. gotuje obiady dla całej jej rodziny.
Tak to sobie ustalili, ich sprawa... Ale...
Kilka dni temu pojechałam po zakupy spożywcze. Kobieta w 9mc taszczy te siaty z zakupami, kupione za ostatnie pieniądze zarobione W CIĄŻY, PRACUJĄC PRZY ZBIORZE OWOCÓW.
Dziś teściowa zaserwowała córci na obiad naleśniki z mojego mleka
Niby nic... Karton mleka 2 zł. Nie ubędzie mi.
Ale to nie zdarzyło się pierwszy raz Ku^$a
Czemu mam sponsorować rodzinę TŻ?! Przede wszystkim, nie stać nas na to, bo musimy dziecku kupić jeszcze kilka rzeczy i dociągnąć do wypłaty a na koncie coraz mniej kasy... Poza tym skrupulatnie planuję zakupy, żeby nic się nie zmarnowało i żebyśmy nie chodzili głodni. Jutro nie będę miała mleka na śniadanie a najbliższy sklep jest oddalony o 3km. Jeśli TŻ będzie musiał wziąć samochód do pracy, nie będę miała co zjeść na śniadanie. I Ch&&&&j!
Może czas zainwestować we własną lodówkę? Albo bym prosto z mostu zapytała, gdzie jest moje mleko, bo jest mi TERAZ potrzebne. Niestety, korzystanie z jednej lodówki rodzi takie sytuacje, bo jak masz 3 rodziny to nigdy nie wiesz czyje jest masło. Pół biedy jak ktoś używa tylko swojego ale tu jak teściowa gotuje to pewnie używa i swoich i ich produktów. Głupia sytuacja, ale dla mnie jedynym rozwiazaniem jest oddzielna lodówka.
__________________
Pozdro

Zapraszam na mojego BLOGA KOSMETYCZNEGO
http://carlacosmetics.blogspot.com/

22.08.2015 - Nasza Jagodzianka

Wspólnie zamawiamy buty
https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=778031


bianeczkaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-28, 15:21   #523
meneq
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 7 924
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. X :)

Cytat:
Napisane przez agu23gda Pokaż wiadomość
Bianeczka koedy chociaz odrobina ulgi po szyciu? I czemu inne dziewczyny po cc chodza a ja nie moge. No jezu chocbym chciala to z bolu nie moge

---------- Dopisano o 15:19 ---------- Poprzedni post napisano o 15:18 ----------



Moze ale wiesz to jest chwila... on ani jej nie nakarmi ani nic. Serce mi peka ze nie moge sie nia zajac jak inne mamy. Ale mi tu nikt nie wierzy i nie chce podac nic silniejszego!

A jakie masz ciecie: w poziomie czy pionie?
meneq jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-28, 15:22   #524
agu23gda
Wtajemniczenie
 
Avatar agu23gda
 
Zarejestrowany: 2013-05
Lokalizacja: Trójmiasto
Wiadomości: 2 131
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. X :)

Poziom.
agu23gda jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-28, 15:25   #525
party_girl7
Zakorzenienie
 
Avatar party_girl7
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 6 385
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. X :)

Bianeczka super opis
który to laktator masz ten ręczny Lakta Plus?
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg 500x500.jpg (24,6 KB, 10 załadowań)
__________________
20.02.2014 24.07.2017
nasze szczęście 24.09.15r.

Edytowane przez party_girl7
Czas edycji: 2015-08-28 o 15:27
party_girl7 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-28, 15:27   #526
fatal21
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 2 729
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. X :)

Podpisać swoje hedzenie

Wysłane z mojego Nexus 4 przy użyciu Tapatalka
__________________
Nasza cudowna Zosia jest z Nami od 12.12.2011))
fatal21 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-28, 15:29   #527
bianeczkaa
Zakorzenienie
 
Avatar bianeczkaa
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 13 722
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. X :)

Cytat:
Napisane przez agu23gda Pokaż wiadomość
Nie moge chodzic z bolu. Siku trzymam od rana zeby pod siebie nie zrobic a pomoc nikt nie chce 'bo na pewno nie boli az tak'. Przynosza mi malutka i ida a ja nie moge sie ruszyc tak mnie boli brzuch i flaki. Boje sie ze mi spadnie albo zrobie jej krzywde. Nie kapalam sie od wczoraj. Jestem taka smierdzaca po porodzie SN. Po cesarce. Po poprzedniej nocy i dzisiejszym upale. Czuje swoj wlasny smrod. Maz nie moze wchodzic bo to sala pooperacyjna wiec nawet nie moze mnie wywiezc na wozku i umyc a do ppkoju odwiedzin nie dojde. Aaaa na zwykla sale nie ide bo nie ma miejsc. Na rozrywajace bole dostaje... IBUM i nikt mi nie wierzy ze mi to nie pomaga... inne laski po cesarce jakas chodza z bolem ale ja zwyczajnie nie moge ustac na nogach. To jakis koszmar sie zrobil po prostu.
Cytat:
Napisane przez agu23gda Pokaż wiadomość
Bianeczka koedy chociaz odrobina ulgi po szyciu? I czemu inne dziewczyny po cc chodza a ja nie moge. No jezu chocbym chciala to z bolu nie moge

---------- Dopisano o 15:19 ---------- Poprzedni post napisano o 15:18 ----------



Moze ale wiesz to jest chwila... on ani jej nie nakarmi ani nic. Serce mi peka ze nie moge sie nia zajac jak inne mamy. Ale mi tu nikt nie wierzy i nie chce podac nic silniejszego!
Podejrzewałam, że jesteś tak samo obolała jak ja za pierwszym razem. Nie nadrabiałam jeszcze, bo nie mam zbytnio kiedy, ale wnioskuję, że był sn zakończony cc. To najgorsza kombinacja Nie wiem co ci powiedzieć. Ja dostawałam przeciwbulowe za każdym razem jak poprosiłam, a jak zaczęły przychodzić nerwobóle to dostałam jakiś specjalny, po którym odleciałam i nawet usta mnie przestały piec. Ja bym zarzadała np ketonalu. To nie im oceniać co kogo i jak boli. Wiem, że trudno, ale musisz wstać do wc. Bo jak będziesz trzymać to będzie jeszcze bardziej bolało i możesz sobie krzywdę zrobić. Poproś, żeby ktoś ci pomógł wstać, albo niech ci nawet stojak do kroplowki podstawią, na nim się można podciągnąć i jest łatwiej. Albo zadzwoń do tż, niech narobi rabanu. Przecież to nieludzkie!

---------- Dopisano o 15:29 ---------- Poprzedni post napisano o 15:28 ----------

Cytat:
Napisane przez party_girl7 Pokaż wiadomość
Bianeczka super opis
który to laktator masz ten ręczny Lakta Plus?
Ten ale zwykły, bo jest zwykły, plus i jeszcze jakiś elektryczny ale ten zwykły najlepszy.
__________________
Pozdro

Zapraszam na mojego BLOGA KOSMETYCZNEGO
http://carlacosmetics.blogspot.com/

22.08.2015 - Nasza Jagodzianka

Wspólnie zamawiamy buty
https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=778031


bianeczkaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-28, 15:30   #528
ridja devojka
Zakorzenienie
 
Avatar ridja devojka
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 14 671
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. X :)

Ja bym po ludzku poszła i powiedziała "Kurcze wiecie co, chciałam to mleko użyć do śniadania jutro rano. Mogłbyscie będąc w sklepie kupić karton, bo jak wiecie mi jest teraz trochę ciężko iść do sklepu". Najprostsze rozwiązania bywają najlepsze

Wysłano z szajsunga, który wie lepiej.
__________________
ridja devojka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-28, 15:31   #529
mamusiahanusi
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2015-05
Wiadomości: 57
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. X :)

Cytat:
Napisane przez bianeczkaa Pokaż wiadomość
Może czas zainwestować we własną lodówkę? Albo bym prosto z mostu zapytała, gdzie jest moje mleko, bo jest mi TERAZ potrzebne. Niestety, korzystanie z jednej lodówki rodzi takie sytuacje, bo jak masz 3 rodziny to nigdy nie wiesz czyje jest masło. Pół biedy jak ktoś używa tylko swojego ale tu jak teściowa gotuje to pewnie używa i swoich i ich produktów. Głupia sytuacja, ale dla mnie jedynym rozwiazaniem jest oddzielna lodówka.
To mleko nawet w lodówce nie stało, tylko w naszej szafce... Dopóki jest zamknięte, nie przetrzymuję mleka w lodówce.
Lodówkę dzielimy tylko z teściową, siostra ma swoją na górze. Myślałam o swojej lodówce, ale nawet nie wiem gdzie byśmy ją postawili... W kuchni nie bardzo jest miejsce, w pokoju tym bardziej... Teściowa chce sponsorować córce obiady - jej sprawa, ale ja nie będę
__________________
mamusiahanusi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-28, 15:31   #530
bianeczkaa
Zakorzenienie
 
Avatar bianeczkaa
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 13 722
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. X :)

Cytat:
Napisane przez party_girl7 Pokaż wiadomość
A macie jakieś pojemniki na pokarm? woreczki, pojemniki plastikowe czy co? w ogóle warto to kupować?.. bo ja nie mam laktatora ale póki co nie kupuję ale gdyby tak był nawal pokarmu to może warto conieco zamrozić?...
Ja na bieżąco karmię. W pokoju pokarm może stac do 6 h, w lodówce do 24. Nie mam jeszcze aż tyle pokarmu, żeby mrozić A pojemniczki mam le nie uzywam. Ze szpitala wyrwałam takie małe szklane buteleczki po mleku i nakrętkę ze smoczkiem do nich i tym karmię i tu trzymam. Mam je dwie.
__________________
Pozdro

Zapraszam na mojego BLOGA KOSMETYCZNEGO
http://carlacosmetics.blogspot.com/

22.08.2015 - Nasza Jagodzianka

Wspólnie zamawiamy buty
https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=778031


bianeczkaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-28, 15:32   #531
Rybulka
Zakorzenienie
 
Avatar Rybulka
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Górny Śląsk
Wiadomości: 5 029
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. X :)

mamusiahanusi, znam z własnego doświadczenia co to znaczy mieszkać z kimś pod jednym dachem, mimo, że my u góry, a babcia tża na dole. Każda niby pierdoła jest mnie w stanie wyprowadzić z równowagi. Dlatego marzy mi się wyprowadza i wreszcie poczucie intymności.

Agu, współczuję bólu... Hmmmm... a tak się zachwycałam profesjonalizmem opieki w Twoim szpitalu

Bianeczko, super, że tak pięknie dajecie sobie radę A mała śliczniutka
Rybulka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-28, 15:33   #532
Kissmisiaa
Zakorzenienie
 
Avatar Kissmisiaa
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: dolnośląskie
Wiadomości: 6 439
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. X :)

Cytat:
Napisane przez bianeczkaa Pokaż wiadomość
OPIS PORODU

Hej dziewczyny. Robię drugie podejście, bo pierwsze wypociny zamknął mi tż

Jak wiecie, do szpitala trafiłam ze skierowania przez złe samopoczucie związane ze skokami pulsu i kołataniem serca. Oczywiście przed samym pójściem poszłam na lody Trafiłam na moje 3 ulubione smaki i mogła iść do szpitala. Przyjęli mnie od razu, była tylko jedna pani. Przyjmowała mnie taka super stażystka Emilia. Młoda, wyluzowana, cały czas gadałyśmy o różnych rzeczach. Na usg młoda wyszła 3700, jak za pierwszym razem Miałam nie pić i nie jeść na w razie w. puki nie będzie wyników z krwi. Na Patologii leżałam i okazało się, że trafiłam do sali gdzie leżała moja koleżanka, której baaaardzo dawno nie widziałam, więc sobie pogadałyśmy. Wyniki okazały się ok, ALE skoro już nie jadłam, to żebym nie jadła i była jak by co gotowa na rano, bo przyjdzie kardiolog. Mogłam się przynajmniej napić, a suszyło mnie strasznie. Rano przyszedł bucowaty kardiolog, musiałam powtarzać ktg, bo przecież z wieczora dnia poprzedniego to już taaaakie nieaktualne jakby z rok miało No to powtórzyłam i znów przyszedł, stwierdził, że ok. Był przy tym lekarz dyżurujący i stażysta. Zaprosili mnie na badanie ginekologiczne. Wypytali czy miewam już skurcze, no to mówię, że tak, głównie w nocy i wieczorem. To on czy chcę być cięta dzisiaj. Ja w szoku, mówię, że jak można to tak. No to powiedział, że się pakujemy i na górę. Poszłam do sali, zwinęłam manatki. Do tż nie musiałam nawet dzwonić bo już do mnie jechał - ze śniadaniem Wchodzi i mu mówię, żeby je zabrał do domu bo jedziemy na górę. A on PO CO? No to mówię, No jak po co. A on, ze przecież on nie po to tu przyjechał i nie jest przygotowany Powiedziałam mu, że ja jestem jeszcze mniej przygotowana. Psychicznie powiem wam, ze to do mnie ni docierało. Pojechaliśmy na gorę. Trochę papierologii, 2 kroplówki. Czopka i lewatywy nie było bo już za późno było, ale poszłam siku. Nagle okazało się, ze do asysty przysłali moją przyszywana ciotkę Niezła niespodzianka. Cewnika się bałam, ale pani znieczuliła miejscowo i prawie nic nie czułam Powędrowałam na salę operacyjną, usadowiłam się na stole, przyszła pani anestazjolog, przedstawiła się, zapytała jakie miałam wcześniej znieczulenie i jakie bym chciała teraz. Chciałam w plecy. Jakoś specjalnie nie bolało. Tylko ukłucie poczułam i tyle. Zaraz zrobiło się cieplutko i przestałam cokolwiek czuć. To chyba był moment, w którym się uspokoiłam i napięcie ze mnie zeszło. Atmosfera była przyjemna, wszyscy ze mną rozmawiali. Dzidzia się zaraz pojawiła, lekarz stwierdził, że niezłe ma bary i czupryne Nie płakała ale raz kwilnęła i już wiedziałam, że jest na zewnątrz. Pani ją zabrała i za chwilę mi ją przyniosła, położyła na klatce piersiowej. Chwilkę tak leżała, ale zabrali ją, żeby jej zimno nie było. Zanieśli ją do obrobienia a później od razu do meża. Po zabiegu leżałam jeszcze chyba 2 godziny na trakcie. Nikt nie wiedział, dlatego wszyscy bliscy dostali w jednej chwili foto mms-em Moja mama wyczuła pismo nosem. Przyjechała, wpadła na trakt, a ja już z dzieckiem leze Rozwyła się, bo myślała, ze coś się stało bo nie odbierałam tel a na sali na pato już mnie nie było.
Później pojechaliśmy na 2 piętro na położnictwo. Leżałam w dużej sali 4 osobowej na dostawce ale było ok. Szybo mnie przestawili na normalne miejsce. Najgorsza jest doba tuż po cc. Dla mnie jagorsze uczucie to było schodzenie znieczulenia z organizmu. Strasznie mnie mrowiły nogi i ręce. To jest to co w ciąży tylko milion razy bardziej wq. Obkurczajaca się macica to nic przyjemnego, a jeszcze te mrowienia, myślałam, że oszaleje, nawet ketonal nie dawał zbytnio rady. Na szczęście przeszło całkiem szybko. Później trzeba było wstać. I powiem, że jakoś super łatwo nie było, ale dałam rade i to było milion razy łatwiejsze niż za pierwszym razem Przeszłam się do zlewu, obmyłam buzię i znów na wyrko. Później już wycieczka do wc pod nadzorem. Trafiłam na złotą położną. Nawet mi tyłek i bożenę obmyła, w łazience posprzątała to co się ze mnie wylało i nie trafiło do wc. Serio, żeby wszystkie położne takie były, to można rodzić codziennie. Młoda ładnie ssała, chociaż pokarmu jeszcze nie było. Nie chciała się dokarmić, dopiero w 2 dobie coś przyjęła, ale zacząłsię pokarm i nie musiałam już dokarmiać. Później niestety przenieśli mnie na inną salę, 2 osobową. Dziewczyna naświetlała tam swoje dziecko, drzwi zamknięte, ukrop taki, że mi było aż słabo. Jagoda nie chciała przez to ssać, musiałam ją dokarmiać, przez co teraz jak już jestesmy w domu cyca już nie ssie ale je odciagany pokarm. Z butli leci łatwiej a nie chcę się denerwować ani jej tymi ciagłymi próbami przystawiania do piersi, bo tylko mleko kapie i idzie w piz du, obie jesteśmy spocone a ona rozdarta. Trudno, będziemy odciagać ile się da. Zamówiłam sobie nowy laktator Lakta. Najprostszy jaki istnieje. Dziewczyna obok miała i mimo, że reczny, to mleka miała nastukane w 10 min a ja z tym elektrycznym TT to po 10 min to miałam parę kropel W szpitalu miałam dwa takie kiepskie wieczory. Wyć mi się chciało, słabo mi było bo za mało jadłam a mała wysysała. Teraz jest już ok. Jagoda miała 3 kroplówki, bo miała za dużo sodu w organizmie. Na szczęście żółtaczka się zatrzymała na 11,9 gdzie norma jest do 12 dzieki temu nie musieliśmy się naświetlać.
Pierwsza noc w domu całkiem dobrze przespana, chociaż od dzisiaj wsadzamy Jagodę w rożek, bo duuuuużo lepiej śpi. W nocy była bez i non stop się przebudzała i sobie gadała Kupy idą jedna za drugą a ja jem dosłownie wszystko. Jadłam już i jabłka, bananay, ogórki, pomidory i wszystko surowe. Do tego jogurty, serki, kopytka, no wszystko co jest pod ręką. Jest (tfu, tfu) ok. Młoda prawie cały czas śpi A my moglibyśmy tak leżeć obok mniej i się na nią patrzeć
Fajnie miałaś, mam nadzieje, że u mnie będzie podobnie

Cytat:
Napisane przez agu23gda Pokaż wiadomość
Nie moge chodzic z bolu. Siku trzymam od rana zeby pod siebie nie zrobic a pomoc nikt nie chce 'bo na pewno nie boli az tak'. Przynosza mi malutka i ida a ja nie moge sie ruszyc tak mnie boli brzuch i flaki. Boje sie ze mi spadnie albo zrobie jej krzywde. Nie kapalam sie od wczoraj. Jestem taka smierdzaca po porodzie SN. Po cesarce. Po poprzedniej nocy i dzisiejszym upale. Czuje swoj wlasny smrod. Maz nie moze wchodzic bo to sala pooperacyjna wiec nawet nie moze mnie wywiezc na wozku i umyc a do ppkoju odwiedzin nie dojde. Aaaa na zwykla sale nie ide bo nie ma miejsc. Na rozrywajace bole dostaje... IBUM i nikt mi nie wierzy ze mi to nie pomaga... inne laski po cesarce jakas chodza z bolem ale ja zwyczajnie nie moge ustac na nogach. To jakis koszmar sie zrobil po prostu.
Agu zawołaj położną i niech Ci pomoże. One od tego są skoro Tż nie może być przy tobie.

Cytat:
Napisane przez mamusiahanusi Pokaż wiadomość
Siedzę i ryczę...
Muszę się wygadać...
Mieszkam z TŻ, i jego matką na parterze. Na górze siostra TŻ z rodziną. Sytuacja przejściowa, mam nadzieję, że w przyszłym roku uda nam się stąd wyprowadzić
TŻ pracuje po 12h dziennie aby niczego nam nie zabrakło. Stara się jak może, wszystko musi wypracować sobie sam. Ja nie prędko będę mogła znaleźć jakąkolwiek pracę, bo nie będę miała z kim zostawić maleństwa. Moi rodzice starają się nam pomagać. Odstąpili nam mały kawałek ziemi abyśmy mogli złapać trochę grosza. Niby nic, ale chociaż starczyło na część wyprawki i trochę jedzenia.
Siostra TŻ zgarnęła cały spadek, łącznie z mieszkaniem. TŻ może tu mieszkać do śmierci matki, ale chcemy się stąd wyprowadzić jak najprędzej. Teściowa pomaga swojej córeczce jak tylko może, chociaż ta jest już po 40. M.in. gotuje obiady dla całej jej rodziny.
Tak to sobie ustalili, ich sprawa... Ale...
Kilka dni temu pojechałam po zakupy spożywcze. Kobieta w 9mc taszczy te siaty z zakupami, kupione za ostatnie pieniądze zarobione W CIĄŻY, PRACUJĄC PRZY ZBIORZE OWOCÓW.
Dziś teściowa zaserwowała córci na obiad naleśniki z mojego mleka
Niby nic... Karton mleka 2 zł. Nie ubędzie mi.
Ale to nie zdarzyło się pierwszy raz Ku^$a
Czemu mam sponsorować rodzinę TŻ?! Przede wszystkim, nie stać nas na to, bo musimy dziecku kupić jeszcze kilka rzeczy i dociągnąć do wypłaty a na koncie coraz mniej kasy... Poza tym skrupulatnie planuję zakupy, żeby nic się nie zmarnowało i żebyśmy nie chodzili głodni. Jutro nie będę miała mleka na śniadanie a najbliższy sklep jest oddalony o 3km. Jeśli TŻ będzie musiał wziąć samochód do pracy, nie będę miała co zjeść na śniadanie. I Ch&&&&j!
Oj biedna jesteś, pomyśl, że już nie długo się wyprowadzicie i nikt wam nic nie będzie podbierał...

Cytat:
Napisane przez Danaeee84 Pokaż wiadomość
Myśmy dzisiaj na spacerze w ZOO. Mąż teraz z moją mamą oglądają małpki, a ja padłam na ławce, bo nie mam już siły... Jakaś dziewczyna w ciąży mnie prawie staranowała w drzwiach, bo ona musi przejść pierwsza bo w ciąży
O nieee takie są najgorszę...

Cytat:
Napisane przez bianeczkaa Pokaż wiadomość
A teraz powiem wam co mi się przydało, co nie i jakie mam np sugestie swoje

Nie przydały mi się żadne waciki czy kosmetyki dla dziecka, nawet ręcznik dla małej nie był potrzebny, wszystko ogarniały położne. Na upartego tetry też nie musiałam miec bo codziennie była porcja kolorowych, flanelowych pieluszek.
Ubranka, tak jak pisałam tylko 50 używamy, wstawiam wam zdjecia jak młoda wyglada w 50 i 56. Koszulka jest 56, body 50.
Majtki poporodowe i piżamy najpiej jak są większe, bo jak macica się obkurcza i pewnie dodatkowo przy szwie po cc jest dyskomfort gdy coś obciska brzuch.
Podpaski poporodowe. Sporo się oczyszczałam, miałam i Hartmana i Bella mamma. Pierwsze mnie trochę irytowały, bo przyklejały się do podkładów na wyrku, ale plusem było to, że się nie rolują. Miałam rozmiar średni, teraz kupiłabym te największe. Bella też spoko ale strasznie się deformowały. Zużyłam wszystkiego 3 paczki w tym 2 belli. Sutki dobrze jest smarować po każdym karmieniu, wtedy są miękkie i tak się nie ranią.

Na wyjście ubrałyśmy body z długim rękawem, leginsy skarpetki i czapeczkę bawełnianą. Przykryłam pieluszką. Na sali leżała w samych bodziakach i skarpetkach. Różnych, z długim i krótkim rękawem, czasem nawet w samej pieluszce.

Pewnie o czymś zapomniałam, ale jak by co dopiszę. Jak macie pytania to smiało
Kurczę taka duża się urodziła i bodziaki na 50 są na nie dobre. Chyba dokupię kilka sztuk...
__________________
Filip
Kissmisiaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-28, 15:34   #533
bianeczkaa
Zakorzenienie
 
Avatar bianeczkaa
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 13 722
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. X :)

Cytat:
Napisane przez mamusiahanusi Pokaż wiadomość
To mleko nawet w lodówce nie stało, tylko w naszej szafce... Dopóki jest zamknięte, nie przetrzymuję mleka w lodówce.
Lodówkę dzielimy tylko z teściową, siostra ma swoją na górze. Myślałam o swojej lodówce, ale nawet nie wiem gdzie byśmy ją postawili... W kuchni nie bardzo jest miejsce, w pokoju tym bardziej... Teściowa chce sponsorować córce obiady - jej sprawa, ale ja nie będę
No to jak to taka akcja to bym albo porozmawiała sama z teściową albo zarządała tego od tż. Sory, ale brać sobie cudze rzeczy z szafki bez pytania? A i tak bym powiedziała, że potrzebuję teraz mleka, które było w szafce i już go nie ma i gdzie ono jest. Nawet bym się z majdanem np na naleśniki rozstawiła specjalnie i jak by zaczęła się wykręcać, to bym szła w zaparte, że ju teraz jest mi potrzebne a przecież nie będę specjalnie po mleko leciała skoro raz już kupiłam. Albo do szafki zamek wstawić Bardzo wymowne
__________________
Pozdro

Zapraszam na mojego BLOGA KOSMETYCZNEGO
http://carlacosmetics.blogspot.com/

22.08.2015 - Nasza Jagodzianka

Wspólnie zamawiamy buty
https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=778031


bianeczkaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-28, 15:39   #534
party_girl7
Zakorzenienie
 
Avatar party_girl7
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 6 385
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. X :)

Cytat:
Napisane przez bianeczkaa Pokaż wiadomość

---------- Dopisano o 15:29 ---------- Poprzedni post napisano o 15:28 ----------

[/COLOR]
Ten ale zwykły, bo jest zwykły, plus i jeszcze jakiś elektryczny ale ten zwykły najlepszy.
Taki KLIK ?...
__________________
20.02.2014 24.07.2017
nasze szczęście 24.09.15r.
party_girl7 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-28, 15:42   #535
owieczkaa
Zakorzenienie
 
Avatar owieczkaa
 
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 7 897
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. X :)

Cytat:
Napisane przez meneq Pokaż wiadomość
I kampania spoleczna na szeroka skale - tak jak nikt nie ustepowal muejsc trzy lata temu, tak teraz wszyscy
U nas też jest kampania, ale hejtu i wyśmiewania się z kobiet w ciąży i młodych matek. Serio mam takie wrażenie. Beka z mamuś na forach to taki dobry przykład (też się czasami śmieję z idiotyzmów które tam są, ale tworzy to taką a nie inną skisłą atmosferę).
Cytat:
Napisane przez meneq Pokaż wiadomość
A jakie masz ciecie: w poziomie czy pionie?
Cięcia w pionie są rzadkością już teraz w PL. Tylko w ściśle określonych przypadkach się je robi, standardowo tylko poziom.
Cytat:
Napisane przez mamusiahanusi Pokaż wiadomość
Teściowa chce sponsorować córce obiady - jej sprawa, ale ja nie będę
Pójdź do teściowej i powiedz, że wasze jedzenie jest wasze, i mogłaby chociaż zapytać zanim zużyje, bo miałaś w planie użyć tego mleka. Dopóki nie wypowiesz czego oczekujesz to naprawdę wiele osób nie jest aż tak domyślnych (żeby nie powiedzieć że są egoistami u których myślenie kończy się na ich własnym nosie).

Tak apropos ustępowania w kolejce - sytuacja sprzed 10 minut. Stoję w kolejce do kasy w Carrefour, wiadomo, babcie, szukanie drobnych, szukanie kodu na chleb... trwa to i trwa, grzecznie stoję. W końcu moja kolej, a babka w kasie: "to pani stoi w kolejce? nikt pani nie przepuścił?" na co ja zrobiłam minę kalafiora i powiedziałam "jak pani widzi, ale ja się już przyzwyczaiłam"
__________________
Mała owca już z nami!
http://www.szipszop.pl/tickers/26518.gif
owieczkaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-28, 15:51   #536
mamusiahanusi
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2015-05
Wiadomości: 57
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. X :)

Cytat:
Napisane przez owieczkaa Pokaż wiadomość

Pójdź do teściowej i powiedz, że wasze jedzenie jest wasze, i mogłaby chociaż zapytać zanim zużyje, bo miałaś w planie użyć tego mleka. Dopóki nie wypowiesz czego oczekujesz to naprawdę wiele osób nie jest aż tak domyślnych (żeby nie powiedzieć że są egoistami u których myślenie kończy się na ich własnym nosie).
Do niedawna trzymaliśmy jedzenie w jednej szafce, ale TŻ malował kuchnię i po remoncie teściowa sama powiedziała, żebyśmy mieli osobną. Czuję się trochę jak w akademiku - "Co Twoje, to moje. Co moje, to nie ruszaj"
__________________
mamusiahanusi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-28, 15:52   #537
owieczkaa
Zakorzenienie
 
Avatar owieczkaa
 
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 7 897
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. X :)

Cytat:
Napisane przez mamusiahanusi Pokaż wiadomość
Do niedawna trzymaliśmy jedzenie w jednej szafce, ale TŻ malował kuchnię i po remoncie teściowa sama powiedziała, żebyśmy mieli osobną. Czuję się trochę jak w akademiku - "Co Twoje, to moje. Co moje, to nie ruszaj"
Jak to co twoje to moje? Ty zjadasz jedzenie teściowej?
__________________
Mała owca już z nami!
http://www.szipszop.pl/tickers/26518.gif
owieczkaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-28, 16:04   #538
meneq
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 7 924
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. X :)

Cytat:
Napisane przez owieczkaa Pokaż wiadomość
U nas też jest kampania, ale hejtu i wyśmiewania się z kobiet w ciąży i młodych matek. Serio mam takie wrażenie. Beka z mamuś na forach to taki dobry przykład (też się czasami śmieję z idiotyzmów które tam są, ale tworzy to taką a nie inną skisłą atmosferę).

Cięcia w pionie są rzadkością już teraz w PL. Tylko w ściśle określonych przypadkach się je robi, standardowo tylko poziom.

Pójdź do teściowej i powiedz, że wasze jedzenie jest wasze, i mogłaby chociaż zapytać zanim zużyje, bo miałaś w planie użyć tego mleka. Dopóki nie wypowiesz czego oczekujesz to naprawdę wiele osób nie jest aż tak domyślnych (żeby nie powiedzieć że są egoistami u których myślenie kończy się na ich własnym nosie).

Tak apropos ustępowania w kolejce - sytuacja sprzed 10 minut. Stoję w kolejce do kasy w Carrefour, wiadomo, babcie, szukanie drobnych, szukanie kodu na chleb... trwa to i trwa, grzecznie stoję. W końcu moja kolej, a babka w kasie: "to pani stoi w kolejce? nikt pani nie przepuścił?" na co ja zrobiłam minę kalafiora i powiedziałam "jak pani widzi, ale ja się już przyzwyczaiłam"

Beke z mamus to mozna miec wszedzie (mam swoja ulubienice w parku, ktora jest na kazde skinienie mojej dwulatki ), ale hejtu nie rozumiem.
Tu tez w pionie nalezy do rzadkosci, ale wlasnie znajome po takim cieciu bardzo narzekaly, wiec pomyslalam o agu
meneq jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-28, 16:20   #539
Panna Izabela
Zakorzenienie
 
Avatar Panna Izabela
 
Zarejestrowany: 2013-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 161
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. X :)

Cytat:
Napisane przez owieczkaa Pokaż wiadomość
Miska to jest z pewnością więcej niż 7l.

Jeśli chodzi o zmywarkę to ja polecam kupić od razu 60 cm, nie małą 45 cm. Ja mam akurat Boscha ale firma nie jest aż tak istotna, ważne jest kilka elementów:
- pojemność (w kompletach naczyń)
- zużycie wody
- zużycie prądu
- głośność
Cała reszta ma drugorzędne znaczenie. Innych funkcji jak połowa wsadu czy przyspieszenie programu używam sporadycznie. Dla mnie ważny był zdejmowany blat, dla innych ważne że pod zabudowę, ale to już indywidualne preferencje.
Dzięki dzięki. Jak tak.Was czytam to mam coraz większą chęć na zmywarkę już, ale nie mam takiego budżetu...
Cytat:
Napisane przez Sandrusia91 Pokaż wiadomość
spełni się kochana napewno! !
Na to czekam! Właśnie mi kumpela napisała, że zaczynają się z partnerem starać o dziecko...
Cytat:
Napisane przez owieczkaa Pokaż wiadomość
W mojej torbie najwięcej miejsca zajmują podpasiory, podkłady i pieluchy.
U mnie był szlafrok i służył za poduchę, raz go założyłam

Cytat:
Napisane przez melawen Pokaż wiadomość
Ja mam Beko, rodzice Boscha, jesteśmy zadowoleni. Zwracałam uwagę na to samo co owieczka + na to czy są chowane zęby, ułatwia to mycie garnków i czy jest przesuwany, wyciągany kosz na sztućce. Ostatnia rzecz dla mnie ważna - regulacja wysokości koszy, mam bardzo duże talerze i kieliszki do wina i w zależności od tego co potrzebuję, to czasem przekładam kosz.
Jedno co jest fajne u moich rodziców, a ja nie mam, to światełko sygnalizujące, że skończyła. Mam pod zabudowę i nie widać.
Jakie zęby??
Cytat:
Napisane przez ridja devojka Pokaż wiadomość
Co do zmywarek. Moi teściowe mają i co do oszczędności: mój teść tak dokładnie i solidnie płucze wszystko przed włożeniem do zmywarki, że na pewno zużywa tyle samo wody jak u nich mieszkaliśmy w czasie remontu to były o to wojny, on każdą rzecz, którą wsadziliśmy do zmywarki wyciągał i płukał jednocześnie fukając pod nosem Niektórym ludziom nie da się pomóc i nie da się zaoszczędzić



Ale chodzi wam o pozycję czy ogólne okoliczności?
Mi też byłoby głupio mówić dziecku, że tak nas poniosło, że skończyliśmy w środku zamiast na zewnątrz : magia świąt
U moich rodziców też tak się robi. Może to i bez sensu ale jak nie spłuczą przed, to zaschnie i się nie domyje (nie włączają codziennie i czasem to stoi w zmywarce i włączają następnego dnia jak się uzbiera)...
Cytat:
Napisane przez owieczkaa Pokaż wiadomość
Mam jedną paczkę tych podpasiorów Belli, jedną paczkę Belli zwykłych jak na okres ale z maksymalną liczbą "kropelek" i jedną paczkę pieluch Dada 1. Aha i podkładów mam 5 sztuk.

Może dlatego
Tych podpasek Belli to ja miałam ciągle donoszone...

Cytat:
Napisane przez rokanali Pokaż wiadomość
Kocham moja zmywarkę. Nie wyobrażam sobie życia bez niej. Moja to Bosh 60, zainwestowaliśmy w bajery i nie żałuję. Wyświetlacz super się sprawdza, nastawianie z wyprzedzeniem też genialne (ustawiam wieczorem, żeby koło 3 się włączyła a po 5 budzi nas dźwięk, że już czyściutkie), dodatkowo mamy opcję wyparzania (sprawdzi się gdyby co do smoczków i butelek). Polecam
Fajne bajery, ale nas na taką nie stać. Chcielibyśmy wydać max 1300 na zmywarkę i nie poszalejemy...
Cytat:
Napisane przez owieczkaa Pokaż wiadomość
Chyba każda z nas wie o co chodzi...
Nie wiem czy się ze mną zgodzicie, ale to kobiety kobietom nierzadko gotują takie piekiełko. A im starsza kobiecina tym bardziej zawzięta na młodość i płodność mam wrażenie. Jedyne akty uprzejmości (nie przesadzajmy 3 przypadki w ciągu 9 miesięcy ciąży) spotkały mnie ze strony młodych mężczyzn.
Niestety kobiety są bardziej wredne i jakieś takie złośliwe i zawistne, zwłaszcza stare... Gimbaza to z głupoty się śmieje, ale starsi?... Ja się spotkałam z dobrym uczynkiem ze str jednego pana ok 40-50 l, jednej pani w tym wieku i młodej kasjerce, aa i pani w aptece. I niemiłe sytuacje ze starszym panem i młodą dziewczyną. A tak to tylko wzrok "moherów" w kościele zapewne szukający obrączki...
Cytat:
Napisane przez dirtyblack Pokaż wiadomość
odnosnie zmywaki - kupilismy, ale przyjechala uszkodzona. Reklamacja rozpatrzona pozytywnie (choc trwalo to prawie 3tygodnie) i dzis telefon, ze kurier bedzie miedzy 10 a 12, ale ostrzega, ze nie oplacono wniesienia (choc oplacono). Ja sama w domu. Normalnie jak mala dziewczynka poplakalam sie do sluchawki, bo juz mam dosc dzwonienia do sklepu i zalatwiania spraw z ta zmywarka zasrana. Mowie kurierowi szlochajac, ze wszystko oplacone bylo, ze to jakis blad, ze jestem w ciazy i zaraz rodze i co ja mam teraz zrobic. Kurier powiedzial, ze kobiety w ciazy maja specjalne wzgledy u niego, wniosl mi zmywarke, postawil gdzie chcialam mimo, ze powiedzialam, zeby nawet w drzwiach postawil, zapytal jak sie czuje, kiedy termin, zyczyl zdrowia. Sa jednak dobrzy ludzie na tym swiecie
Jaki miły pan! Pewnie ma/ miał żonę w ciąży!
Cytat:
Napisane przez agu23gda Pokaż wiadomość
Nie moge chodzic z bolu. Siku trzymam od rana zeby pod siebie nie zrobic a pomoc nikt nie chce 'bo na pewno nie boli az tak'. Przynosza mi malutka i ida a ja nie moge sie ruszyc tak mnie boli brzuch i flaki. Boje sie ze mi spadnie albo zrobie jej krzywde. Nie kapalam sie od wczoraj. Jestem taka smierdzaca po porodzie SN. Po cesarce. Po poprzedniej nocy i dzisiejszym upale. Czuje swoj wlasny smrod. Maz nie moze wchodzic bo to sala pooperacyjna wiec nawet nie moze mnie wywiezc na wozku i umyc a do ppkoju odwiedzin nie dojde. Aaaa na zwykla sale nie ide bo nie ma miejsc. Na rozrywajace bole dostaje... IBUM i nikt mi nie wierzy ze mi to nie pomaga... inne laski po cesarce jakas chodza z bolem ale ja zwyczajnie nie moge ustac na nogach. To jakis koszmar sie zrobil po prostu.
Trzymaj się, powinno minąć za parę dni! Moja mama była mega obolała ale jakieś 2-3 dni później było już ok i po wyjściu ze szpitala funkcjonowała jak dawniej. Wytrzymaj jeszcze trochę!

Wysłane z mojego D6503 przy użyciu Tapatalka
__________________
30.07.2015 Wiktoria nasz Aniołek

http://www.suwaczek.pl/cache/97014df637.png

ŻONA od 30.08.2014

ZARĘCZENI 28.11.2012
RAZEM 17.09.2010
Panna Izabela jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-28, 16:29   #540
party_girl7
Zakorzenienie
 
Avatar party_girl7
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 6 385
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. X :)

Ja myślę Agu ze każdy ma inny próg bolu, każdy inaczej przechodzi operacje itd a u Ciebie po prostu ta rekonwalescencja jest ciężka :/ z każdym dniem będzie lepiej, musisz to przeczekać i jakoś dać radę!
__________________
20.02.2014 24.07.2017
nasze szczęście 24.09.15r.
party_girl7 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2015-09-18 06:07:39


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:49.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.