Wspólny cel mamy - o dziecko się staramy! Cz. II - Strona 10 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2016-01-12, 20:59   #271
Aiina
Raczkowanie
 
Avatar Aiina
 
Zarejestrowany: 2016-01
Lokalizacja: Centrum
Wiadomości: 131
Dot.: Wspólny cel mamy - o dziecko się staramy! Cz. II

Cytat:
Napisane przez kissoflife001 Pokaż wiadomość
Ja z tego wszystkiego nie wiem kiedy miałam iść do niego. Pewnie pójdę niedługo po kwas foliowy 5mg bo niestety nie ma go bez recepty.
Ja naprawdę schizuję. Pójdę chyba na betę.
Myślę, że nie ma złego terminu na wizytę, najwyżej zaleci kolejną kontrolę w konkretnym czasie

W każdym razie doskonale Cię rozumiem, schizuję od przeszło 4 miesięcy. Na betę też dostałam skierowanie nawet jakieś 2 miesiące temu, kiedy to podczas brania tabletek w 7 dniowej przerwie nie dostałam @, tylko lekarz po badaniu USG zlecił ją celem wykluczenia ciąży pozamacicznej, więc od tamtej pory słabo mi się kojarzy.
Aiina jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-12, 21:00   #272
mietowka25
Zakorzenienie
 
Avatar mietowka25
 
Zarejestrowany: 2016-01
Wiadomości: 4 110
Dot.: Wspólny cel mamy - o dziecko się staramy! Cz. II

Cytat:
Napisane przez Ewula88 Pokaż wiadomość
no to bardzo nie w porządku, przecież zatrudniałaś się jako opiekunka, a nie sprzątaczka :/ Może porozmawiaj z rodzicami o tym, wiesz czasem pracodawca nie czyta w myślach, może wierzą, że Tobie nie przeszkadza sprzątanie po psie. Jeżeli rozmowa nic nie zmieni to może warto sie rozejrzeć za czymś innym


Rozmowa z nimi jest trudna. Odwracają kota ogonem.

Jak kiedyś rozmawiałam z nimi na temat podwyżki to głównym argumentem była deflacja... Dla mnie mało konkretnym i troche zabawnym....
mietowka25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-12, 21:02   #273
kissoflife001
Zadomowienie
 
Avatar kissoflife001
 
Zarejestrowany: 2013-10
Lokalizacja: bardziej wschód niż południe ;)
Wiadomości: 1 172
Dot.: Wspólny cel mamy - o dziecko się staramy! Cz. II

Cytat:
Napisane przez cavagirl Pokaż wiadomość

Może idź na betę? Mi cykle zaczęły szaleć od momentu starań, ale od brania Euthyroxu mi się akurat skróciły i zmieniły przebieg jakies plamienia, których nigdy w życiu nie miałam, 3 dni zamiast 5 itp.), ale w sumie nie wiem jaka jest przyczyna.
Jaka jest szansa, że testy negatywne a beta będzie wysoka ???
__________________
24.09.2014
05.09.2015
19.04.2017
kissoflife001 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-12, 21:03   #274
mietowka25
Zakorzenienie
 
Avatar mietowka25
 
Zarejestrowany: 2016-01
Wiadomości: 4 110
Dot.: Wspólny cel mamy - o dziecko się staramy! Cz. II

Tż nie zgodzi się żebym pracowałam tam w ciąży...
mietowka25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-12, 21:06   #275
pater86
Zadomowienie
 
Avatar pater86
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 1 756
Dot.: Wspólny cel mamy - o dziecko się staramy! Cz. II

Cytat:
Napisane przez Panna Izabela Pokaż wiadomość

Wcale tak nie jest. Znam dużo mam, które nie schudły mając dziecko. To mit.

Wysłane z mojego D6503 przy użyciu Tapatalka
Wiem, że ludzie są różni i różnie reagują, ale ja pisałam na swoim przykładzie, bez problemu schudłam i ważyłam mniej niż przed ciążą, ale niestety już to narobiłam 😉
Co do Twojej pracy, z tego co czytałam to chcesz dziecko i raczej tego się trzymaj... Jeśli zaczniesz pracować dzidziuś odsunie się w planach... Wiadomo że pieniążki by się przydały, ale są rzeczy ważne i ważniejsze ☺
__________________
Nasze maleństwo
http://www.suwaczki.com/tickers/relgsg180mmhnuyr.png
pater86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-12, 21:06   #276
kissoflife001
Zadomowienie
 
Avatar kissoflife001
 
Zarejestrowany: 2013-10
Lokalizacja: bardziej wschód niż południe ;)
Wiadomości: 1 172
Dot.: Wspólny cel mamy - o dziecko się staramy! Cz. II

Cytat:
Napisane przez Aiina Pokaż wiadomość
Myślę, że nie ma złego terminu na wizytę, najwyżej zaleci kolejną kontrolę w konkretnym czasie

W każdym razie doskonale Cię rozumiem, schizuję od przeszło 4 miesięcy. Na betę też dostałam skierowanie nawet jakieś 2 miesiące temu, kiedy to podczas brania tabletek w 7 dniowej przerwie nie dostałam @, tylko lekarz po badaniu USG zlecił ją celem wykluczenia ciąży pozamacicznej, więc od tamtej pory słabo mi się kojarzy.
Tylko każda taka kosztuje ..a my razem z mężem na bezrobociu. Dopiero w marcu zaczniemy zarabiać ...
Ojjj ... to słabo z tą betą.
Może pójdę , sprawdzę ... i TSH przy okazji czy nie wariuje.
__________________
24.09.2014
05.09.2015
19.04.2017
kissoflife001 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-12, 21:10   #277
Aiina
Raczkowanie
 
Avatar Aiina
 
Zarejestrowany: 2016-01
Lokalizacja: Centrum
Wiadomości: 131
Dot.: Wspólny cel mamy - o dziecko się staramy! Cz. II

Cytat:
Napisane przez kissoflife001 Pokaż wiadomość
Tylko każda taka kosztuje ..a my razem z mężem na bezrobociu. Dopiero w marcu zaczniemy zarabiać ...
Ojjj ... to słabo z tą betą.
Może pójdę , sprawdzę ... i TSH przy okazji czy nie wariuje.
Fakt... sama prywatnych wizyt unikałam jak się dało a teraz i tak miesięcznie płacę tylko część "abonamentu" za prywatną opiekę medyczną, bo część pokrywa pracodawca, nie odczuwam tego tak bardzo to i korzystam ile się da.
Tak czy inaczej wolałabym zapłacić kilka razy i leczyć się skutecznie niż nie wiedzieć na czym stoję.
Aiina jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-12, 21:13   #278
201604261006
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 18 633
Dot.: Wspólny cel mamy - o dziecko się staramy! Cz. II

Cytat:
Napisane przez Panna Izabela Pokaż wiadomość
Tylko że ja nie chcę tam pracować. I wybaczcie, ale nie wiecie, o czym mówicie
Dziwna jesteś najpierw piszesz o tym że masz propozycję pracy i się zastanawiasz a teraz że nie chcesz tam pracować. To po co to piszesz?
Wybrałaś takie studia więc liczyłaś się chyba z pracą w takich warunkach. Nikt Ci nie pisał że siedzisz i płaczesz. I nikt Ci nie każe zapominać o dziecku. Wyluzuj dziewczyno. Jesteś tak napalona na ciąże że to będzie Ci przeszkadzać przy 'zajściu'

Cytat:
Napisane przez VelaLuca Pokaż wiadomość
Ja zrezygnowałam z pracy wedding plannera ze względu na ciągłe stresy i obsługiwanie rozkapryszonych panien młodych. :
Byłaś wedding planerką? ALe czad
201604261006 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-12, 21:15   #279
kissoflife001
Zadomowienie
 
Avatar kissoflife001
 
Zarejestrowany: 2013-10
Lokalizacja: bardziej wschód niż południe ;)
Wiadomości: 1 172
Dot.: Wspólny cel mamy - o dziecko się staramy! Cz. II

Cytat:
Napisane przez Aiina Pokaż wiadomość
Fakt... sama prywatnych wizyt unikałam jak się dało a teraz i tak miesięcznie płacę tylko część "abonamentu" za prywatną opiekę medyczną, bo część pokrywa pracodawca, nie odczuwam tego tak bardzo to i korzystam ile się da.
Tak czy inaczej wolałabym zapłacić kilka razy i leczyć się skutecznie niż nie wiedzieć na czym stoję.
Ja niestety bezrobotna ... ale licze na "kosiniakowe" 1000 zł na dziecko przez rok
__________________
24.09.2014
05.09.2015
19.04.2017
kissoflife001 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-12, 21:17   #280
Aiina
Raczkowanie
 
Avatar Aiina
 
Zarejestrowany: 2016-01
Lokalizacja: Centrum
Wiadomości: 131
Dot.: Wspólny cel mamy - o dziecko się staramy! Cz. II

Cytat:
Napisane przez kissoflife001 Pokaż wiadomość
Ja niestety bezrobotna ... ale licze na "kosiniakowe" 1000 zł na dziecko przez rok
I tego życzę z całego serca! Należy się
Aiina jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-12, 21:20   #281
kissoflife001
Zadomowienie
 
Avatar kissoflife001
 
Zarejestrowany: 2013-10
Lokalizacja: bardziej wschód niż południe ;)
Wiadomości: 1 172
Dot.: Wspólny cel mamy - o dziecko się staramy! Cz. II

Cytat:
Napisane przez Aiina Pokaż wiadomość
I tego życzę z całego serca! Należy się

potrójny buziak !
__________________
24.09.2014
05.09.2015
19.04.2017
kissoflife001 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-12, 21:26   #282
pater86
Zadomowienie
 
Avatar pater86
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 1 756
Dot.: Wspólny cel mamy - o dziecko się staramy! Cz. II

mietowka25 ciężko tak odejść od dziecka, też się kiedyś zajmowała maluchami, ale takie traktowanie to przesada... Pogadaj z tymi ludźmi po prostu, po ludzku. Oni zostawiają Ci ich największy skarb to Ty możesz też coś "wymagać".
__________________
Nasze maleństwo
http://www.suwaczki.com/tickers/relgsg180mmhnuyr.png
pater86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-12, 21:27   #283
201604261006
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 18 633
Dot.: Wspólny cel mamy - o dziecko się staramy! Cz. II

Ja wszystkie wizyty u ginów mam prywatnie. Badania też. Ile kasy na to poszło A ile jeszcze na to pójdzie
201604261006 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-12, 21:30   #284
mietowka25
Zakorzenienie
 
Avatar mietowka25
 
Zarejestrowany: 2016-01
Wiadomości: 4 110
Dot.: Wspólny cel mamy - o dziecko się staramy! Cz. II

Dzięki za wsparcie idę spać bo wczorajsza noc była straszna :/

Miłego gadnia, dobranoc.
mietowka25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-12, 23:08   #285
natlem
Zadomowienie
 
Avatar natlem
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: katowice
Wiadomości: 1 352
Dot.: Wspólny cel mamy - o dziecko się staramy! Cz. II

Cześć dziewczyny :-( ja dziś po wizycie u ginekologa i oklaplam z sił :'( nie byłam rok. Staramy się id sierpnia więc postanowiłam pójść. I okazuje się że mam polipa-powiedzial że to może też być przyczyną że nie mogę zajść. I idę na zabieg w przyszłą środę pod narkoza, miała któraś z Was? Bo ja się zeschizowalam i mało co wypytalam :-( lekarz mi wszystko rozrywkowa z jajeczkowaniem itp. I plan działania: 1-monitoring cyklu 2-badanie nasienia 3,4,5-to już razem badanie histpatologiczne czy nie ma zrosttów, czy jajowody nie zatkany i endometrium. Na monitoring mam przychodzić od 10 dnia nieważne czy to będzie niedziela czy 3 króli ;-) zaszczepić się na wirusowe zapalenie i koło kwietnia będzie te 3,4,5 jak tamte wcześniejsze nic nie dadzą. I jako zero po badaniu dopisal polip. Rach ciach przerazil mnie obiegiem sprawy. Dziś miałam 14dzien cyklu test owu wyszedł pozytywny a na usg mówi że nie było owu i raczej nie będzie... :-( dziwne nie? Po czym pozna że nie dojdzie do tego jutro czy we czwartek? Z tego wszystkiego ani nie wiem jak się przygotować na ten zabieg ponoć pod narkoza :'(
__________________

natlem jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-12, 23:58   #286
monika0185
Zakorzenienie
 
Avatar monika0185
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 3 257
Dot.: Wspólny cel mamy - o dziecko się staramy! Cz. II

Cytat:
Napisane przez Panna Izabela Pokaż wiadomość
Dokładnie... Jak ktoś chce się starać to zapraszamy serdecznie.



Tylko że ja nie chcę tam pracować. I wybaczcie, ale nie wiecie, o czym mówicie Żadna praca ani jakiekolwiek inne zajęcie czy też drugie dziecko nie sprawi, że przestanę rozpamiętywać. Wiktoria była, jest i zawsze będzie moim życiem i najważniejszym dzieckiem. Jestem mega skupiona na byciu mamą, ale zajmuję się cały dzień czymś innym, ogarniam mieszkanie, zajmuję się remontem domu, teraz ciągle wynajduję jakieś Zdrowsze przepisy i ćwiczę vo zaczęłam dbać o figurę. Nie leżę plackiem cały dzień płacząc za moim dzieckiem. I w mojej sytuacji nie ma opcji, żebym chodziła do pracy jak będę w ciążę. Za bardzo się boję. Tż nie chce, żebym szła do pracy, bo mnie zna i wie, jak będę każdy pierwszy dzień przeżywać. Pracowałam kiedyś na wakacjach i prawie codziennie płakałam, a byłam opiekunką. Teraz miałabym zajmować się biednymi, uzależnionymi, zakładać niebieską kartę, wysyłać ludzi do psychiatryka itd. To nie jest praca, w której odrywasz się od problemów. To jest praca, gdzie problemy z niej przynosisz do domu. Gdyby mi ktoś zaproponował pracę sprzątaczki to bym już dawno pracowała. Myślę tylko nad kwestią finansową i to jedyne, co może sprawić, że jednak tam pójdę.
Aa i wiem, że byłabym przyjęta, bo tak mówił sam szef i że dziwi się, że nie składam papierów. Swoją drogą, to uwielbiam jak obcy mi ludzie wpieprzają się w moje życie...

Wysłane z mojego D6503 przy użyciu Tapatalka
Rób tak co Ci intuicja podpowiada A skoro i Mąż jest za tym abyś została została domu to już chyba wiesz co dla Ciebie najlepsze Ja pracuje już 11 lat, do pewnego momentu chciałam zdobywać coraz większą wiedzę i doświadczenie. A teraz marzy mi się tylko spokojna praca, mam w nosie jakieś awanse, wyzwania a co za tym idzie - stres. Dlatego też tak bardzo pragnę chociaż przez jakiś czas zostać w domu 😊

Wysłane z mojego SM-G360F przy użyciu Tapatalka

---------- Dopisano o 23:38 ---------- Poprzedni post napisano o 23:28 ----------

Cytat:
Napisane przez maddd Pokaż wiadomość
Ale znów się rozpisałyście! Ale nadrobiłam



Kasia, bardzo miło coś takiego czytać Bardzo budujące



Lepiej tego nie da się ująć!



Motywacja rewelacyjna!

Dziewczyny, byłam dziś po pracy u gina.Powiedziałam, że zaczął się już 9 cykl starań, i że sama nie wiem czy nie przychodzę do niej za późno po odstawieniu tabletek, i czy nie powinnam zrobić jakichkolwiek badań. Babeczka powiedziała, że jeśli przez rok parze się nie udaje, wtedy są powody do zmartwień,i w takiej stuacji będzie mogła mnie wysłać.
Ale wyszłam od niej pełna nadziei, bo okazało się, że przyszłam do niej w najlepszym momencie (dzisiaj jest 13 dzień cyklu). Zbadała mnie, sprawdziła czy mam owulację- powiedziała, że widzi rosnący pęcherzyk, i że za 2 dni powinniśmy się zabrać do roboty! Według niej powinnam mieć owulację 15 stycznia, więc od 14 mamy porządnie zacząć działać
Poza tym zmartwiło ją, że od trzech miesięcy mam nieregularne cykle (wcześniej miałam co 28 dni, od 3 cykli zaczęły się wydłużać), i tego 15 stycznia mam zacząć brać duphaston... Wypisała mi dwie recepty, jak dostanę okres (czyli nie zajdę po tym cyklu w ciążę), to mam zadzwonić do niej i się umówić. Czeka się miesiać w kolejce, więc w następnym miesiącu mam wykupić drugą receptę (o ile w tym cyklu nam się nie uda), i przed kolejną wizytą wziąć również to drugie opakowanie. Ma mi to pomóc niby w uregulowaniu cyklów... brała to któraś z Was?
Ale cieszę się, że jednak mam te owulacje (tą owulację?)...obawialam się, że coś ze mną nie tak
Ale trafiłaś w idealnym momencie do gina 😊to szalej Kochana 😊😉 Ja brałam duphaston jak miałam cyste na jajniku. Szybko się wchłonęła i przyszła @ Ale nie brałam go długo więc tyle mogę powiedzieć 😊

Wysłane z mojego SM-G360F przy użyciu Tapatalka

---------- Dopisano o 23:41 ---------- Poprzedni post napisano o 23:38 ----------

Cytat:
Napisane przez VelaLuca Pokaż wiadomość
Właśnie poszedł
My zwykle uciekamy jak ma przyjść 😉

Wysłane z mojego SM-G360F przy użyciu Tapatalka

---------- Dopisano o 23:45 ---------- Poprzedni post napisano o 23:41 ----------

Cytat:
Napisane przez mietowka25 Pokaż wiadomość
Pracuje jako opiekunka do dzieci. Aktualnie zajmuje się dwulatkiem. Wszystko byłoby ok, ale mam coraz większą frustrację dotyczącą rodziców.

Jak mnie zatrudniali miałam ogarniać w domu tzn wyjść z psem, złożyć pranie, posprzątać zabawki po małym i posprzątać naczynia.

Teraz robię wszystko co robi "kura domowa"

Ale apogeum przyszło wczoraj. W domu pojawił się młody pies który załatwia się w domu i rano czekało na mnie 5 kup i 7 sików. Oczywiście najlepsze w tym wszystkim jest to że dzieci rano były w domu i ona też była.

Nie uwierzę że nikt ich nie widział.

To czekało na mnie aż przyjdę i posprzątam.

Nie wiem czy właściwie przekazałam to co mysle.



Tż już od dawna mówi że powinnam odejść ale ja zawsze się wahałam z różnych względów.

Teraz jest mi po prostu źle
Rozumiem Cię, szczyt lenistwa i wygody tych ludzi. Też bym się mocno zastanawiała czy nie zrezygnować. A co jutro znajdziesz? Masakra... ludziom się wydaje, ze jak płaca to można zapominać o kulturze i szacunku.

Wysłane z mojego SM-G360F przy użyciu Tapatalka

---------- Dopisano o 23:58 ---------- Poprzedni post napisano o 23:45 ----------

Cytat:
Napisane przez natlem Pokaż wiadomość
Cześć dziewczyny :-( ja dziś po wizycie u ginekologa i oklaplam z sił :'( nie byłam rok. Staramy się id sierpnia więc postanowiłam pójść. I okazuje się że mam polipa-powiedzial że to może też być przyczyną że nie mogę zajść. I idę na zabieg w przyszłą środę pod narkoza, miała któraś z Was? Bo ja się zeschizowalam i mało co wypytalam :-( lekarz mi wszystko rozrywkowa z jajeczkowaniem itp. I plan działania: 1-monitoring cyklu 2-badanie nasienia 3,4,5-to już razem badanie histpatologiczne czy nie ma zrosttów, czy jajowody nie zatkany i endometrium. Na monitoring mam przychodzić od 10 dnia nieważne czy to będzie niedziela czy 3 króli ;-) zaszczepić się na wirusowe zapalenie i koło kwietnia będzie te 3,4,5 jak tamte wcześniejsze nic nie dadzą. I jako zero po badaniu dopisal polip. Rach ciach przerazil mnie obiegiem sprawy. Dziś miałam 14dzien cyklu test owu wyszedł pozytywny a na usg mówi że nie było owu i raczej nie będzie... :-( dziwne nie? Po czym pozna że nie dojdzie do tego jutro czy we czwartek? Z tego wszystkiego ani nie wiem jak się przygotować na ten zabieg ponoć pod narkoza :'(
Bardzo dobrze, ze poszłaś i wyszło teraz a nie po kolejnych próbach. Lekarz konkretny, z tego co zrozumiałam to możesz się starać po zabiegu? Będzie dobrze 😊

Wysłane z mojego SM-G360F przy użyciu Tapatalka
monika0185 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-13, 00:11   #287
geosmina
Wtajemniczenie
 
Avatar geosmina
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: południe
Wiadomości: 2 041
Dot.: Wspólny cel mamy - o dziecko się staramy! Cz. II

Cytat:
Napisane przez Panna Izabela Pokaż wiadomość
:


Trudno. Dla mnie niech się obraża kto chce, ale ja zawsze powiem swoje zdanie
Mąż musiał odpokutować, bo ostatnio mieliśmy bardzo poważną kłótnię i teraz próbuje się zrehabilitować. Póki co mu nawet wychodzi. Tylko denerwuje mnie jak gada, że już się chyba postaraliśmy o dziecko i może już w ciąży jestem. Ja czuję, że nie i nie chcę, żeby się nastawiał. Jeszcze mi nadziei narobi...

Teraz już szwagierka zmieniła trochę podejście do małej, ale noo krzyczy na nią czasem, zamiast wychowywać. No i ona ma inne metody wychowawcze a jej mąż inne a to wg mnie spory błąd, rodzice powinni być w tym spójni. Ale się nie wtrącam, nie moje dziecko. Ja jestem tylko ciocią

Zazdroszczę badań, nawet jak tylko odbieram wyniki, to siedzę u lekarza z pół godziny. A pójść po skierowanie... Zawsze jak ktoś się chciał wepchać w kolejkę to mówił "ja tylko po skierowanie". W mojej przychodni nie używa się tego zwrotu
A te próby wątrobowe i nerkowe to co to?
Weź mężowi jasno powiedz żeby tak nie gadał, z facetami trzeba prosto w twarz mówić bo się nie domyslą😏

Ja też czasami krzyczę na małą, mimo że nigdy tego nie planowałam, czasami inaczej się nie da,jak zwykła prośba nie daje rady a człowiek się spieszy albo źle czuje...

Też się cieszę z tych badań, od trzech lat nic nie badałam, teraz zaczynam się bać czy wszystko będzie ok... Te próby to nie wiem co jest, sama lekarka mi je zaproponowała, że jak już się będę kłuć, to przy okazji mogę to zrobić. To ma jakąś nazwę na skierowaniu, ale nie pamiętam teraz.

Cytat:
Napisane przez iwona335 Pokaż wiadomość
Nie ma fasolki, beta 0,17. Tylko czemu nie mam @ pierwszy raz taki poslizg akurat jak staramy sie o dziecko
Przykro mi, ale nie załamuj się 😙


Cytat:
Napisane przez kissoflife001 Pokaż wiadomość

Mam pewien problem z euthyroxem. W poprzednim wątku troszkę poruszałyśmy problem plamień ale wybiłam się z tematu, poza tym brałam go od kilku dni i nie wiedziałam, że sama doznam tych dziwnych plamień. Pamiętam , że cavagirl, geosmina i VelaLuca borykały się wtedy z dłuższym cyklem. Dziewczyny stąd pytanie do Was i do innych , którym euthyrox pokićkał w miesiączkach : czy w końcu sama przyszła, czy trzeba się udać do lekarza na jej wywołanie ? Mi spóźnia się już 8 dni i ani widu. 3 dni miałam lekko brudnawy śluz i to wszystko ... wątpię, żeby to była miesiączka. No ale ... Martwię się bo to 1 taka sytuacja. A brak miesiączki i owulacji raczej mi nie pomoże w zajściu w upragnioną ciążę rosi:
Witaj zgubo! 😉
Czuję się wywołana, wiec odpisuję😊, ja nigdy nie brałam Euthyroxu. Cykl miałam strasznie zaburzony prawdopodobnie przez prolaktynę, ale wkrótce badam tarczycę, więc może się okazać, że to jej wina

Cytat:
Napisane przez VelaLuca Pokaż wiadomość
No niestety, wszyscy mamy o niej podobne myślenie, ale moja teściowa nie chce się wtrącać, bo skoro przyjeżdżają tylko raz do roku to nie chce awantur i kłótni, ale widzę jak jest jej przykro jak widzi syna raz na rok, a w dodatku nie może się z nim widzieć tyle ile by chciała. Przed samym wyjazdem szwagierka się pakowała u siebie w domu, a brat męża nie mógł do nas przyjść bo musiał siedzieć i patrzeć jak ona się pakuje. No chora sytuacja po prostu...
Szkoda nam tylko brata męża, ale też się dziwimy dlaczego się nie postawi. Zrobił się z niego taki pantofel, że wszyscy są w szoku.

Co do zwolnienia, mam trochę inne zdanie. Przez tyle lat płacę ZUS i to nie mały ponad 1000 zł miesięcznie, do lekarza i tak chodzę prywatnie bo na NFZ nie idzie się dostać. Kolejki po kilka miesięcy, itd. Więc ciąża i zasiłek macierzyński, to jedyna okazja, aby ta cholerna ZUS-owa składka na coś się przydała. I ja nie będę mieć skrupułów aby z tego skorzystać. Skubią każdego obywatela, na te swoje wystawne, szklane budynki, to niech chociaż w czasie ciąży płacą. Ja wiem, że Tobie bardziej chodziło o pracodawcę, ale spokojnie - ten sobie poradzi
Przepraszam, musiałam sobie ulżyć na ten ZUS



Właśnie przyszła do mnie @ Cieszę się, bo tzn. że cykle nadal regularne. 29 dni Jeszcze tylko jeden cykl przerwy i wracamy do starań - chyba, że znajdę pracę to chwilę jeszcze poczekamy [COLOR="Silver"]:
Przykro z tą szwagierką, ale cóż, nic się nie poradzi na takich ludzi. Ale jej mąż powinien dostać kopa w dupę za takie zachowanie 😤

Co do ZUS, to mam takie samo zdanie. Złodzieje i nic więcej.

Fajnie że dostałaś @😀 serio się cieszę, widzisz jak czas szybko leci?

Cytat:
Napisane przez maddd Pokaż wiadomość

Dziewczyny, byłam dziś po pracy u gina.Powiedziałam, że zaczął się już 9 cykl starań, i że sama nie wiem czy nie przychodzę do niej za późno po odstawieniu tabletek, i czy nie powinnam zrobić jakichkolwiek badań. Babeczka powiedziała, że jeśli przez rok parze się nie udaje, wtedy są powody do zmartwień,i w takiej stuacji będzie mogła mnie wysłać.
Ale wyszłam od niej pełna nadziei, bo okazało się, że przyszłam do niej w najlepszym momencie (dzisiaj jest 13 dzień cyklu). Zbadała mnie, sprawdziła czy mam owulację- powiedziała, że widzi rosnący pęcherzyk, i że za 2 dni powinniśmy się zabrać do roboty! Według niej powinnam mieć owulację 15 stycznia, więc od 14 mamy porządnie zacząć działać
Poza tym zmartwiło ją, że od trzech miesięcy mam nieregularne cykle (wcześniej miałam co 28 dni, od 3 cykli zaczęły się wydłużać), i tego 15 stycznia mam zacząć brać duphaston... Wypisała mi dwie recepty, jak dostanę okres (czyli nie zajdę po tym cyklu w ciążę), to mam zadzwonić do niej i się umówić. Czeka się miesiać w kolejce, więc w następnym miesiącu mam wykupić drugą receptę (o ile w tym cyklu nam się nie uda), i przed kolejną wizytą wziąć również to drugie opakowanie. Ma mi to pomóc niby w uregulowaniu cyklów... brała to któraś z Was?
Ale cieszę się, że jednak mam te owulacje (tą owulację?)...obawialam się, że coś ze mną nie tak
Kiedyś brałam duphaston i pomógł wyregulować cykle😊

Ojjj działajcie działajcie jak macie tak jasno sprawę postawioną😁

Cytat:
Napisane przez mietowka25 Pokaż wiadomość
Ja też już po wizycie u gin

Dał skierowanie na badania i powiedział że mam przyjść w najbliższym czasie miedzy 10a14 dc. Powiedział że możemy się starać jak tylko przestane brać tabletki i że przez pierwsze 4 miesiące mogę być bardzo płodna
Oby tak było😙

Cytat:
Napisane przez mietowka25 Pokaż wiadomość
Pracuje jako opiekunka do dzieci. Aktualnie zajmuje się dwulatkiem. Wszystko byłoby ok, ale mam coraz większą frustrację dotyczącą rodziców.

Jak mnie zatrudniali miałam ogarniać w domu tzn wyjść z psem, złożyć pranie, posprzątać zabawki po małym i posprzątać naczynia.

Teraz robię wszystko co robi "kura domowa"

Ale apogeum przyszło wczoraj. W domu pojawił się młody pies który załatwia się w domu i rano czekało na mnie 5 kup i 7 sików. Oczywiście najlepsze w tym wszystkim jest to że dzieci rano były w domu i ona też była.

Nie uwierzę że nikt ich nie widział.

To czekało na mnie aż przyjdę i posprzątam.

Nie wiem czy właściwie przekazałam to co mysle.



Tż już od dawna mówi że powinnam odejść ale ja zawsze się wahałam z różnych względów.

Teraz jest mi po prostu źle
Ejjj no bez przesady, jakie prostaki. Mnie by wstyd było nawet przed prywatną sprzątaczką udawać że nie widzę psich kup, a co dopiero przed opiekunką dzieci...



Ja dziś dalej negatywny test owu, ale trochę czuję jajniki, może niedługo coś się wykluje... Mam 16 dc.


Piszę z telefonu-pozdro szejset

---------- Dopisano o 00:11 ---------- Poprzedni post napisano o 00:03 ----------

Cytat:
Napisane przez natlem Pokaż wiadomość
Cześć dziewczyny :-( ja dziś po wizycie u ginekologa i oklaplam z sił :'( nie byłam rok. Staramy się id sierpnia więc postanowiłam pójść. I okazuje się że mam polipa-powiedzial że to może też być przyczyną że nie mogę zajść. I idę na zabieg w przyszłą środę pod narkoza, miała któraś z Was? Bo ja się zeschizowalam i mało co wypytalam :-( lekarz mi wszystko rozrywkowa z jajeczkowaniem itp. I plan działania: 1-monitoring cyklu 2-badanie nasienia 3,4,5-to już razem badanie histpatologiczne czy nie ma zrosttów, czy jajowody nie zatkany i endometrium. Na monitoring mam przychodzić od 10 dnia nieważne czy to będzie niedziela czy 3 króli ;-) zaszczepić się na wirusowe zapalenie i koło kwietnia będzie te 3,4,5 jak tamte wcześniejsze nic nie dadzą. I jako zero po badaniu dopisal polip. Rach ciach przerazil mnie obiegiem sprawy. Dziś miałam 14dzien cyklu test owu wyszedł pozytywny a na usg mówi że nie było owu i raczej nie będzie... :-( dziwne nie? Po czym pozna że nie dojdzie do tego jutro czy we czwartek? Z tego wszystkiego ani nie wiem jak się przygotować na ten zabieg ponoć pod narkoza :'(
Najgorsza diagnoza to brak diagnozy, Ty diagnozę masz, lekarz ma konkretny plan działania, więc na prawdę jest ok😊 wszystko będzie dobrze, zobaczysz. Moja teściowa miała coś usuwanego z macicy pod narkozą, nawet nie było czego wspominać. Zasnęła na 15 minut, nic nie czuła, potem trochę krwawiła. Luz w pupie 😉

Piszę z telefonu-pozdro szejset
__________________
"Jakiś" to nie to samo co "jakichś"!!!

"Zenek, co ty jakiś nie w sosie jesteś? Może zjadłbyś jakichś pierożków babcinych?"
geosmina jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-13, 01:41   #288
VelaLuca
Wtajemniczenie
 
Avatar VelaLuca
 
Zarejestrowany: 2015-09
Wiadomości: 2 418
Dot.: Wspólny cel mamy - o dziecko się staramy! Cz. II

Cytat:
Napisane przez Aiina Pokaż wiadomość
Do niedawna chodziłam do 3 niemal jednocześnie - każdy mówił co innego, przepisywał co innego i leczył inaczej, nie mam już siły...
Teraz się konsultuje z jednym - z opinii pacjentek bardzo dobrym, i już sama nie wiem co brać, co robić i kogo słuchać
Współczuję takiej sytuacji Dobry ginekolog to połowa sukcesu. Nawet nie chce sobie wyobrażać jak musiało przebiegać to leczenie jak każdy mówi i sugeruje co innego. Może zostań teraz przy tym do którego chodzisz! Sprawdź sobie opinie na znanylekarz.pl - bardzo wiarygodny portal. Ja na szczęście trafiłam na świetnego specjalistę, już 7 lat do niego chodzę i nie wyobrażam sobie zmiany na innego

Cytat:
Napisane przez mietowka25 Pokaż wiadomość
Pracuje jako opiekunka do dzieci. Aktualnie zajmuje się dwulatkiem. Wszystko byłoby ok, ale mam coraz większą frustrację dotyczącą rodziców.

Jak mnie zatrudniali miałam ogarniać w domu tzn wyjść z psem, złożyć pranie, posprzątać zabawki po małym i posprzątać naczynia.

Teraz robię wszystko co robi "kura domowa"

Ale apogeum przyszło wczoraj. W domu pojawił się młody pies który załatwia się w domu i rano czekało na mnie 5 kup i 7 sików. Oczywiście najlepsze w tym wszystkim jest to że dzieci rano były w domu i ona też była.

Nie uwierzę że nikt ich nie widział.

To czekało na mnie aż przyjdę i posprzątam.

Nie wiem czy właściwie przekazałam to co mysle.

Tż już od dawna mówi że powinnam odejść ale ja zawsze się wahałam z różnych względów.

Teraz jest mi po prostu źle
MASAKRA! Co za ludzie?! To jest wręcz brak szacunku. Może gdybyś była opiekunką do zwierząt to bym zrozumiała ale opiekunka do dziecka? Poza tym jaką oni mają higienę skoro od rana łazili koło tych kup i sikow? Przecież to śmierdzi! Nie przeszkadzało im to?

Cytat:
Napisane przez kissoflife001 Pokaż wiadomość
Jaka jest szansa, że testy negatywne a beta będzie wysoka ???
Jest duże prawdopodobieństwo Moja ciąża była tego przykładem. Jeśli testy są negatywne a beta pozytywna, nawet minimalnie powyżej 5 (ja miałam 19, za dwa dni 21) to może to oznacza ciążę biochemiczna lub pozamaciczną.

Cytat:
Napisane przez mysza93 Pokaż wiadomość
Byłaś wedding planerką? ALe czad
Niestety byłam

Cytat:
Napisane przez natlem Pokaż wiadomość
Cześć dziewczyny :-( ja dziś po wizycie u ginekologa i oklaplam z sił :'( nie byłam rok. Staramy się id sierpnia więc postanowiłam pójść. I okazuje się że mam polipa-powiedzial że to może też być przyczyną że nie mogę zajść. I idę na zabieg w przyszłą środę pod narkoza, miała któraś z Was? Bo ja się zeschizowalam i mało co wypytalam :-( lekarz mi wszystko rozrywkowa z jajeczkowaniem itp. I plan działania: 1-monitoring cyklu 2-badanie nasienia 3,4,5-to już razem badanie histpatologiczne czy nie ma zrosttów, czy jajowody nie zatkany i endometrium. Na monitoring mam przychodzić od 10 dnia nieważne czy to będzie niedziela czy 3 króli ;-) zaszczepić się na wirusowe zapalenie i koło kwietnia będzie te 3,4,5 jak tamte wcześniejsze nic nie dadzą. I jako zero po badaniu dopisal polip. Rach ciach przerazil mnie obiegiem sprawy. Dziś miałam 14dzien cyklu test owu wyszedł pozytywny a na usg mówi że nie było owu i raczej nie będzie... :-( dziwne nie? Po czym pozna że nie dojdzie do tego jutro czy we czwartek? Z tego wszystkiego ani nie wiem jak się przygotować na ten zabieg ponoć pod narkoza :'(
Kochana nie martw się Ważne że znacie przyczynę i macie plan działania. Najgorsza jest bezsilność i niewiedza. Lepiej wiedzieć że coś jest nie tak. Narkozą się nie przejmuj. Byłam usypiana na dwie godziny nic strasznego Przy wybudzaniu jest tylko taki moment że nie wiesz co się dzieje i nie kojarzysz zbyt logicznie ale to trwa tylko chwilę Musisz walczyć o swoje największe marzenie! Warto!

Cytat:
Napisane przez geosmina Pokaż wiadomość
Przykro z tą szwagierką, ale cóż, nic się nie poradzi na takich ludzi. Ale jej mąż powinien dostać kopa w dupę za takie zachowanie 😤

Co do ZUS, to mam takie samo zdanie. Złodzieje i nic więcej.

Fajnie że dostałaś @😀 serio się cieszę, widzisz jak czas szybko leci?
Oj tak Szybko zlecialo. Choć na początku dni strasznie się dłużyły.
Apropo prób watrobowych to ja je miałam zlecone jak brałam doustną antykoncepcję aby sprawdzić czy wątroba daje sobie z nimi radę. W przeszłości miałam z nią problem więc muszę ją kontrolować.
__________________
Żona - 31 maja 2014
Mama - 9 czerwca 2017
VelaLuca jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-13, 07:12   #289
klaudus_2
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2015-06
Wiadomości: 57
Dot.: Wspólny cel mamy - o dziecko się staramy! Cz. II

Dzień dobry dziewczyny życzę miłego dnia wszystkim
Tak pędzicie z tymi postami, że nie nadążam ich czytam a mam czas tylko rano tak jak teraz
U mnie dzisiaj powinna przyjść @, ale nie mam żadnych objawów więc mam nadzieję, że się udało.. Chciałam nawet zrobić rano test ale się jeszcze powstrzymałam nie chcę się rozczarować..
Nie wiem jak ja to przeżyję jeżeli kolejny raz nam się nie uda..
Ale na razie wierzę, że się udało a mój tż się śmieje, że tak się nastawiam to jeszcze będę miała ciążę urojoną
Trzymam kciuki za wszystkie dziewczyny , które czekają na upragnione II kreski a szczególnie za te, które już wcześniej straciły swojego maluszka tak jak ja ...
Zafasolkowanym życzę zdrówka przede wszystkim bo to najważniejsze, miłości a reszta sama się ułoży
Miłego dnia kobietki
klaudus_2 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-13, 07:46   #290
mietowka25
Zakorzenienie
 
Avatar mietowka25
 
Zarejestrowany: 2016-01
Wiadomości: 4 110
Dot.: Wspólny cel mamy - o dziecko się staramy! Cz. II

Cytat:
Napisane przez klaudus_2 Pokaż wiadomość
Dzień dobry dziewczyny życzę miłego dnia wszystkim
Tak pędzicie z tymi postami, że nie nadążam ich czytam a mam czas tylko rano tak jak teraz
U mnie dzisiaj powinna przyjść @, ale nie mam żadnych objawów więc mam nadzieję, że się udało.. Chciałam nawet zrobić rano test ale się jeszcze powstrzymałam nie chcę się rozczarować..
Nie wiem jak ja to przeżyję jeżeli kolejny raz nam się nie uda..
Ale na razie wierzę, że się udało a mój tż się śmieje, że tak się nastawiam to jeszcze będę miała ciążę urojoną
Trzymam kciuki za wszystkie dziewczyny , które czekają na upragnione II kreski a szczególnie za te, które już wcześniej straciły swojego maluszka tak jak ja ...
Zafasolkowanym życzę zdrówka przede wszystkim bo to najważniejsze, miłości a reszta sama się ułoży
Miłego dnia kobietki


Po cichu trzymamy kciuki żeby się udało

Witam się przed pracą

Coraz bardziej myślę żeby rzucić tą robotę i znaleźć coś innego. Wiem że ciąża może nie koniecznie była by spoko dla pracodawcy ale jeśli będę mogła to mam plan pracować w ciąży jak najdłużej.

Dzisiaj będę rozmawiać jeszcze z TŻ



Miłego dnia 😘
mietowka25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-13, 07:54   #291
zUa_tysica
Wtajemniczenie
 
Avatar zUa_tysica
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 2 670
Dot.: Wspólny cel mamy - o dziecko się staramy! Cz. II

Cytat:
Napisane przez VelaLuca Pokaż wiadomość
Wciąż nie ma tego księdza... Od 15 czekam. Zaraz zgasze światło i pójdę do łóżka bo mnie tak brzuch boli że ledwo idzie wytrzymać...
Do nas kiedys ksiadz to potrafił o 22 przyjsc, mieszkałam w ostatniej klatce w bloku, i w ostatnim mieszkaniu

Cytat:
Napisane przez natlem Pokaż wiadomość
Cześć dziewczyny :-( ja dziś po wizycie u ginekologa i oklaplam z sił :'( nie byłam rok. Staramy się id sierpnia więc postanowiłam pójść. I okazuje się że mam polipa-powiedzial że to może też być przyczyną że nie mogę zajść. I idę na zabieg w przyszłą środę pod narkoza, miała któraś z Was? Bo ja się zeschizowalam i mało co wypytalam :-( lekarz mi wszystko rozrywkowa z jajeczkowaniem itp. I plan działania: 1-monitoring cyklu 2-badanie nasienia 3,4,5-to już razem badanie histpatologiczne czy nie ma zrosttów, czy jajowody nie zatkany i endometrium. Na monitoring mam przychodzić od 10 dnia nieważne czy to będzie niedziela czy 3 króli ;-) zaszczepić się na wirusowe zapalenie i koło kwietnia będzie te 3,4,5 jak tamte wcześniejsze nic nie dadzą. I jako zero po badaniu dopisal polip. Rach ciach przerazil mnie obiegiem sprawy. Dziś miałam 14dzien cyklu test owu wyszedł pozytywny a na usg mówi że nie było owu i raczej nie będzie... :-( dziwne nie? Po czym pozna że nie dojdzie do tego jutro czy we czwartek? Z tego wszystkiego ani nie wiem jak się przygotować na ten zabieg ponoć pod narkoza :'(
Masz diagnoze i zabieg bardzo szybko, wszystko bedzie ok. Ważne abys podała anestezjologowi poprawnie wszystkie dane o swojej wadze itp. Narkoza nie jest zła, ja miałam operacje przegrody nosowej i miałam narkoze. Szybko zasnełam a jak sie obudziłam to tylko troche mi zimno bylo i płakałam, że mi zimno Ale było ok, nie stresuj się!


A u mnie dziewczyny dziwnie. Wkręcam sobie w głowie coś, bo mam taki przewlekły katar i mam wrazenie jakbym nie mogła wystrczajaco zaczerpnąć powietrza, przez co ciągle skupiam się na oddychaniu w podbrzuszu mnie kręci jakoś dziwnie... Muszę się po prostu uspokoić.
Myślę, że to dlatego, ze mój mąż miał tydzień po naszym ślubie w padzierniku bardzo poważny atak epilepsji hipoglikemicznej. Byłam świadkiem tego wydarzenia i od tamtej pory mam obsesje na punkcie wypadków, śmierci i takich złych rzeczy... Ogólnie z mężem wszystko w porządku tylko nie może się przemęczać i ma pilnowac cukru, ale mi został w głowie jakiś alarm, ze człowiek jest taki kruchy i w jednej chwili moze sie stać coś ze go zabraknie.
Jeszcze koleżanka która była przy tym ataku (ogolnie było nas tam 8 osób) powiedziała mi, ze ona juz myślała, ze będzie po moim meżu, jak on sie zaczął dusić i mu tętno zaczęło latać. No kto takie rzeczy mówi
zUa_tysica jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-13, 08:16   #292
pater86
Zadomowienie
 
Avatar pater86
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 1 756
Dot.: Wspólny cel mamy - o dziecko się staramy! Cz. II

klaudus_2 trzymam kciuki żeby się udało, mocno, mocno ☺
Witam się z pracy, dobrze że jest kawa bo chyba bym już spała 😉
Na razie moje postanowienie żeby nie jeść słodyczy legło w gruzach, więc zmieniam je na "nie obżerać się" 😉 może będzie łatwiej 😉
Dobrego dnia dziewczyny!
__________________
Nasze maleństwo
http://www.suwaczki.com/tickers/relgsg180mmhnuyr.png
pater86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-13, 08:22   #293
mietowka25
Zakorzenienie
 
Avatar mietowka25
 
Zarejestrowany: 2016-01
Wiadomości: 4 110
Dot.: Wspólny cel mamy - o dziecko się staramy! Cz. II

Cytat:
Napisane przez zUa_tysica Pokaż wiadomość
Do nas kiedys ksiadz to potrafił o 22 przyjsc, mieszkałam w ostatniej klatce w bloku, i w ostatnim mieszkaniu











Masz diagnoze i zabieg bardzo szybko, wszystko bedzie ok. Ważne abys podała anestezjologowi poprawnie wszystkie dane o swojej wadze itp. Narkoza nie jest zła, ja miałam operacje przegrody nosowej i miałam narkoze. Szybko zasnełam a jak sie obudziłam to tylko troche mi zimno bylo i płakałam, że mi zimno Ale było ok, nie stresuj się!








A u mnie dziewczyny dziwnie. Wkręcam sobie w głowie coś, bo mam taki przewlekły katar i mam wrazenie jakbym nie mogła wystrczajaco zaczerpnąć powietrza, przez co ciągle skupiam się na oddychaniu w podbrzuszu mnie kręci jakoś dziwnie... Muszę się po prostu uspokoić.


Myślę, że to dlatego, ze mój mąż miał tydzień po naszym ślubie w padzierniku bardzo poważny atak epilepsji hipoglikemicznej. Byłam świadkiem tego wydarzenia i od tamtej pory mam obsesje na punkcie wypadków, śmierci i takich złych rzeczy... Ogólnie z mężem wszystko w porządku tylko nie może się przemęczać i ma pilnowac cukru, ale mi został w głowie jakiś alarm, ze człowiek jest taki kruchy i w jednej chwili moze sie stać coś ze go zabraknie.


Jeszcze koleżanka która była przy tym ataku (ogolnie było nas tam 8 osób) powiedziała mi, ze ona juz myślała, ze będzie po moim meżu, jak on sie zaczął dusić i mu tętno zaczęło latać. No kto takie rzeczy mówi


Rozumiem obawy. Takie rzeczy zostają w głowie. Mam nadzieje że Tobie to minie



Dziewczyny mam dylemat :/ teraz plamienie po tabletkach powinnam dostać 18. Jeśli cykl mi wróci do normy (przed anty miałam 30 dniowe cykle) to okres powinnam dostać 18 lutego a my 22 chcemy jechac na urlop.

W domu mam jeszcze jedno opakowanie tabletek jakbym wzięła je teraz bez przerwy to opakowanie skończyłabym 4 lutego.



Co myślicie?
mietowka25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-13, 09:01   #294
Lidka99
Zadomowienie
 
Avatar Lidka99
 
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 1 623
Dot.: Wspólny cel mamy - o dziecko się staramy! Cz. II

Cytat:
Napisane przez natlem Pokaż wiadomość
Cześć dziewczyny :-( ja dziś po wizycie u ginekologa i oklaplam z sił :'( nie byłam rok. Staramy się id sierpnia więc postanowiłam pójść. I okazuje się że mam polipa-powiedzial że to może też być przyczyną że nie mogę zajść. I idę na zabieg w przyszłą środę pod narkoza, miała któraś z Was? Bo ja się zeschizowalam i mało co wypytalam :-( lekarz mi wszystko rozrywkowa z jajeczkowaniem itp. I plan działania: 1-monitoring cyklu 2-badanie nasienia 3,4,5-to już razem badanie histpatologiczne czy nie ma zrosttów, czy jajowody nie zatkany i endometrium. Na monitoring mam przychodzić od 10 dnia nieważne czy to będzie niedziela czy 3 króli ;-) zaszczepić się na wirusowe zapalenie i koło kwietnia będzie te 3,4,5 jak tamte wcześniejsze nic nie dadzą. I jako zero po badaniu dopisal polip. Rach ciach przerazil mnie obiegiem sprawy. Dziś miałam 14dzien cyklu test owu wyszedł pozytywny a na usg mówi że nie było owu i raczej nie będzie... :-( dziwne nie? Po czym pozna że nie dojdzie do tego jutro czy we czwartek? Z tego wszystkiego ani nie wiem jak się przygotować na ten zabieg ponoć pod narkoza :'(
Dziewczyny mają racje, masz szybką diagnozę i szybki termin na zabieg więc będzie dobrze co do testów owulacyjnych to akurat w nie wierzę, tzn. u mnie by się nie sprawdziły bo pęcherzyk nie pęka, a jednak na monitoringu lekarz widzi co jest..

Cytat:
Napisane przez mietowka25 Pokaż wiadomość
Rozumiem obawy. Takie rzeczy zostają w głowie. Mam nadzieję że Tobie to minie



Dziewczyny mam dylemat :/ teraz plamienie po tabletkach powinnam dostać 18. Jeśli cykl mi wróci do normy (przed anty miałam 30 dniowe cykle) to okres powinnam dostać 18 lutego a my 22 chcemy jechac na urlop.

W domu mam jeszcze jedno opakowanie tabletek jakbym wzięła je teraz bez przerwy to opakowanie skończyłabym 4 lutego.



Co myślicie?
Ja kiedyś brała tabletki bez przerwy, żeby nie mieć @ na własny ślub i wesele a i tak miałam jakieś plamienie.. chyba ze stresu to było

Cytat:
Napisane przez VelaLuca Pokaż wiadomość
No niestety, wszyscy mamy o niej podobne myślenie, ale moja teściowa nie chce się wtrącać, bo skoro przyjeżdżają tylko raz do roku to nie chce awantur i kłótni, ale widzę jak jest jej przykro jak widzi syna raz na rok, a w dodatku nie może się z nim widzieć tyle ile by chciała. Przed samym wyjazdem szwagierka się pakowała u siebie w domu, a brat męża nie mógł do nas przyjść bo musiał siedzieć i patrzeć jak ona się pakuje. No chora sytuacja po prostu...
Szkoda nam tylko brata męża, ale też się dziwimy dlaczego się nie postawi. Zrobił się z niego taki pantofel, że wszyscy są w szoku. Mój mąż to by mi na coś takiego nie pozwolił. Zresztą ja bym mu nigdy nie zakazywała kontaktów z rodziną. My się informujemy tylko o naszych planach i akceptujemy to wspólnie. Często osobno wyjeżdżamy na różne wyjazdy, imprezy, nocujemy też często oddzielnie. Nie widzę w tym problemu, przecież mąż się ze mną tylko ożenił, a nie zaciągnął do niewoli.
No ale nic, rodziny jak to mówią się nie wybiera. Ważne że mąż kochany i teściowa wspaniała, tyle mi wystarczy





To chyba przeze mnie się takie zamieszanie zrobiło
Ale ja nie chciałam nic złego napisać, co więcej wydaje mi się że mój post był bardzo uprzejmy, przez myśl mi nie przyszło, że tak to ktoś odbierze... No trudno... nie stresujemy się dziewczyny, mamy dość stresów w życiu żeby jeszcze tutaj się stresować. To forum to ma być odskocznia, i miejsce gdzie możemy się wyżalić, a nie dodatkowo nerwy tracić.
Panna Izabela, geosmina, _malaMi_ - dziękuje za wsparcie




Mnie tylko boli brzuch - 1 dzień, wtedy kiedy miesiączka się zaczyna, i na dwa dni przed jestem trochę rozdrażniona, więcej rzeczy mnie denerwuje i mam mniej cierpliwości. Ogólnie to wydaje mi się, że przechodzę ten stan łagodnie



Powiem tak: marzy nam się parka Najpierw chłopczyk, potem dziewczynka. Ale oczywiście nikt nam takiej gwarancji nie da Więc wolałabym mieć dwie dziewczynki, niż dwóch chłopców Zatem chyba bardziej mimo wszystko ucieszę się z Malutkiej Tym bardziej, że imię dla dziewczynki mamy wybrane, a dla chłopca będzie o to wojna



Głowa do góry! Kolejny cykl, kolejna szansa!



Kochana, ja dużo bym dała abym mogła już pracować. Po pierwsze potrzebujemy pieniędzy i to jest główny powód tego, że szybko muszę znaleźć pracę. Po drugie, teraz tylko myślę, wspólniczka - dziecko - brak kasy, wspólniczka - dziecko -brak kasy, itd. Oderwałabym się od tego wszystkiego i zajęła głowę czymś innym. Wyszłoby mi to na dobre.
Ja na Twoim miejscy bym zaryzykowała. Nie wiadomo czy Cię przyjmą, ale przynajmniej nie będziesz mieć nic sobie do zarzucenia, że miałaś okazję, a nie spróbowałaś.
Co do zwolnienia, mam trochę inne zdanie. Przez tyle lat płacę ZUS i to nie mały ponad 1000 zł miesięcznie, do lekarza i tak chodzę prywatnie bo na NFZ nie idzie się dostać. Kolejki po kilka miesięcy, itd. Więc ciąża i zasiłek macierzyński, to jedyna okazja, aby ta cholerna ZUS-owa składka na coś się przydała. I ja nie będę mieć skrupułów aby z tego skorzystać. Skubią każdego obywatela, na te swoje wystawne, szklane budynki, to niech chociaż w czasie ciąży płacą. Ja wiem, że Tobie bardziej chodziło o pracodawcę, ale spokojnie - ten sobie poradzi
Przepraszam, musiałam sobie ulżyć na ten ZUS



Borykałam się z dłuższym cyklem ale ze względu na ciąże biochemiczną. Nigdy nie brałam Euthyrox, więc w tej kwestii nie pomogę.



Ja już weselami. Ale, jak idę na nie jako gość, a nie do pracy, to lubię i to bardzo Tylko wtedy zamiast się bawić to sprawdzam co mogliby lepiej zrobić, czy winietki równo obcięte, czy nie ma literówki w menu, itd, itd. Zboczenie zawodowe

Właśnie przyszła do mnie @ Cieszę się, bo tzn. że cykle nadal regularne. 29 dni Jeszcze tylko jeden cykl przerwy i wracamy do starań - chyba, że znajdę pracę to chwilę jeszcze poczekamy

---------- Dopisano o 18:29 ---------- Poprzedni post napisano o 18:25 ----------



Panna Izabela - cofam to co napisałam wcześniej. Ja zrezygnowałam z pracy wedding plannera ze względu na ciągłe stresy i obsługiwanie rozkapryszonych panien młodych. Pracowałam ciągle 24h/dobę, Teraz szukam takiej pracy, aby po 8 - 10 godzinach, wychodząc z pracy odciąć głowę i cieszyć się domem jak będę do niego wracać. A nie będąc w domu ciągle pracować i myśleć o pracy. A to praca o której Ty mówisz, będzie chyba jeszcze bardziej przytłaczająca niż moja
Co do zusu wiem o czym mówisz.. Sama płacę ponad 1000zł a jeszcze na złość ciąży jak nie ma tak nie ma Ja także nie będę mieć skrupułów
Lidka99 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-13, 09:02   #295
Panna Izabela
Zakorzenienie
 
Avatar Panna Izabela
 
Zarejestrowany: 2013-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 161
Dot.: Wspólny cel mamy - o dziecko się staramy! Cz. II

Cytat:
Napisane przez VelaLuca Pokaż wiadomość
No niestety, wszyscy mamy o niej podobne myślenie, ale moja teściowa nie chce się wtrącać, bo skoro przyjeżdżają tylko raz do roku to nie chce awantur i kłótni, ale widzę jak jest jej przykro jak widzi syna raz na rok, a w dodatku nie może się z nim widzieć tyle ile by chciała. Przed samym wyjazdem szwagierka się pakowała u siebie w domu, a brat męża nie mógł do nas przyjść bo musiał siedzieć i patrzeć jak ona się pakuje. No chora sytuacja po prostu...
Szkoda nam tylko brata męża, ale też się dziwimy dlaczego się nie postawi. Zrobił się z niego taki pantofel, że wszyscy są w szoku. Mój mąż to by mi na coś takiego nie pozwolił. Zresztą ja bym mu nigdy nie zakazywała kontaktów z rodziną. My się informujemy tylko o naszych planach i akceptujemy to wspólnie. Często osobno wyjeżdżamy na różne wyjazdy, imprezy, nocujemy też często oddzielnie. Nie widzę w tym problemu, przecież mąż się ze mną tylko ożenił, a nie zaciągnął do niewoli.
No ale nic, rodziny jak to mówią się nie wybiera. Ważne że mąż kochany i teściowa wspaniała, tyle mi wystarczy





To chyba przeze mnie się takie zamieszanie zrobiło
Ale ja nie chciałam nic złego napisać, co więcej wydaje mi się że mój post był bardzo uprzejmy, przez myśl mi nie przyszło, że tak to ktoś odbierze... No trudno... nie stresujemy się dziewczyny, mamy dość stresów w życiu żeby jeszcze tutaj się stresować. To forum to ma być odskocznia, i miejsce gdzie możemy się wyżalić, a nie dodatkowo nerwy tracić.
Panna Izabela, geosmina, _malaMi_ - dziękuje za wsparcie




Mnie tylko boli brzuch - 1 dzień, wtedy kiedy miesiączka się zaczyna, i na dwa dni przed jestem trochę rozdrażniona, więcej rzeczy mnie denerwuje i mam mniej cierpliwości. Ogólnie to wydaje mi się, że przechodzę ten stan łagodnie



Powiem tak: marzy nam się parka Najpierw chłopczyk, potem dziewczynka. Ale oczywiście nikt nam takiej gwarancji nie da Więc wolałabym mieć dwie dziewczynki, niż dwóch chłopców Zatem chyba bardziej mimo wszystko ucieszę się z Malutkiej Tym bardziej, że imię dla dziewczynki mamy wybrane, a dla chłopca będzie o to wojna ala:



rzytul: Głowa do góry! Kolejny cykl, kolejna szansa!



Kochana, ja dużo bym dała abym mogła już pracować. Po pierwsze potrzebujemy pieniędzy i to jest główny powód tego, że szybko muszę znaleźć pracę. Po drugie, teraz tylko myślę, wspólniczka - dziecko - brak kasy, wspólniczka - dziecko -brak kasy, itd. Oderwałabym się od tego wszystkiego i zajęła głowę czymś innym. Wyszłoby mi to na dobre.
Ja na Twoim miejscy bym zaryzykowała. Nie wiadomo czy Cię przyjmą, ale przynajmniej nie będziesz mieć nic sobie do zarzucenia, że miałaś okazję, a nie spróbowałaś.
Co do zwolnienia, mam trochę inne zdanie. Przez tyle lat płacę ZUS i to nie mały ponad 1000 zł miesięcznie, do lekarza i tak chodzę prywatnie bo na NFZ nie idzie się dostać. Kolejki po kilka miesięcy, itd. Więc ciąża i zasiłek macierzyński, to jedyna okazja, aby ta cholerna ZUS-owa składka na coś się przydała. I ja nie będę mieć skrupułów aby z tego skorzystać. Skubią każdego obywatela, na te swoje wystawne, szklane budynki, to niech chociaż w czasie ciąży płacą. Ja wiem, że Tobie bardziej chodziło o pracodawcę, ale spokojnie - ten sobie poradzi
Przepraszam, musiałam sobie ulżyć na ten ZUS



Borykałam się z dłuższym cyklem ale ze względu na ciąże biochemiczną. Nigdy nie brałam Euthyrox, więc w tej kwestii nie pomogę.



Ja już weselami. Ale, jak idę na nie jako gość, a nie do pracy, to lubię i to bardzo Tylko wtedy zamiast się bawić to sprawdzam co mogliby lepiej zrobić, czy winietki równo obcięte, czy nie ma literówki w menu, itd, itd. Zboczenie zawodowe

Właśnie przyszła do mnie @ Cieszę się, bo tzn. że cykle nadal regularne. 29 dni Jeszcze tylko jeden cykl przerwy i wracamy do starań - chyba, że znajdę pracę to chwilę jeszcze poczekamy

---------- Dopisano o 18:29 ---------- Poprzedni post napisano o 18:25 ----------



Panna Izabela - cofam to co napisałam wcześniej. Ja zrezygnowałam z pracy wedding plannera ze względu na ciągłe stresy i obsługiwanie rozkapryszonych panien młodych. Pracowałam ciągle 24h/dobę, Teraz szukam takiej pracy, aby po 8 - 10 godzinach, wychodząc z pracy odciąć głowę i cieszyć się domem jak będę do niego wracać. A nie będąc w domu ciągle pracować i myśleć o pracy. A to praca o której Ty mówisz, będzie chyba jeszcze bardziej przytłaczająca niż moja
Gratuluję @ Psychicznie ta praca jest do dupy. Niestety.

Cytat:
Napisane przez kasia_ruda Pokaż wiadomość
1. Nie napisałam, że leżysz w domu i płaczesz za dzieckiem. Nie napisałam słowa o twoim dziecku. Napisałam, że takie sfokusowanie na ciaży wcale nie ułatwia zajscia w nią. W tym kontekście zrobienie czegoś dla siebie mogłoby ci pomóc.

2. Sama napisałaś o tej sprawie, więc nie do końca rozumiem, czemu napastliwie odpowiadasz "nie wiecie, o czym mówicie". Wiemy tyle, ile napisałaś, skąd miałybyśmy wiedzieć więcej.

Ja w moją pierwszą ciążę zaszłam przy pierwszym seksie bez zabezpieczenia. Straciłam ją. Na kolejną czekałam trzy lata. Gdybym w tym czasie miała siedzieć w domu, wylądowałabym w psychiatryku, a nue na porodówce. W tym czasie zmienilam pracę z korpo na szkołę, zrobiłam awans zawodowy, trzecie studia, a i tak ocierałam się o stany depresyjne. Więc napisałam ci bez żadnej złośliwości, co wg mnie mogłoby ci pomóc.

Btw skoro piszesz, ze pracę sprzątaczki wzięłabyś od razu, to może poszukaj sobie czegoś w tym kierunku? (Chociaż nie wydaje mi sie, aby byłaby to lekka, łatwa i przyjemna praca).


Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk
Spoko. Może trochę przesadziłam pisząc, ale to dlatego, że wokół mam samych ludzi mówiących mi, co powinnam zrobić i co muszę zrobić. I jestem już na to wyczulona. Nie pisałam tego po to, żeby się poradzić w sprawie pracy, tylko wyżalić na koleżankę, która mnie do niej namawia i rozmawia ze mną z różnymi osobami, czego nie lubię. Nie chciałam być dla Was niemiła, przepraszam
Ja jestem akurat przyzwyczajona do siedzenia w domu i bardzo to lubię. Gdyby mój tż zarabiał 2x tyle co teraz to bym chyba nigdy nie poszła do pracy (no chyba że mi się coś odmieni, nie zarzekam się). Lubię zajmować się domem i nie mam parcia na zdobywanie doświadczenia, awanse itd. Dla mnie zrobić coś dla siebie oznacza poćwiczyć, wyjechać, zająć się sobą a nie pójść do pracy. To się może nie podobać, ale taka już jestem. Do pracy mam pójść tylko po większą ilość gotówki (ale ustaliliśmy z mężem już dawno, że przy następnym dziecku dopiero, bo wtedy kasa się przyda). I nie lubię pracy z ludźmi. Dlatego mi odpowiada taka praca, gdzie mam określone zadania do zrobienia, robię i idę do domu.


Cytat:
Napisane przez mietowka25 Pokaż wiadomość
Pracuje jako opiekunka do dzieci. Aktualnie zajmuje się dwulatkiem. Wszystko byłoby ok, ale mam coraz większą frustrację dotyczącą rodziców.

Jak mnie zatrudniali miałam ogarniać w domu tzn wyjść z psem, złożyć pranie, posprzątać zabawki po małym i posprzątać naczynia.

Teraz robię wszystko co robi "kura domowa"

Ale apogeum przyszło wczoraj. W domu pojawił się młody pies który załatwia się w domu i rano czekało na mnie 5 kup i 7 sików. Oczywiście najlepsze w tym wszystkim jest to że dzieci rano były w domu i ona też była.

Nie uwierzę że nikt ich nie widział.

To czekało na mnie aż przyjdę i posprzątam.

Nie wiem czy właściwie przekazałam to co mysle.



Tż już od dawna mówi że powinnam odejść ale ja zawsze się wahałam z różnych względów.

Teraz jest mi po prostu źle
Pamiętaj, w ciąży żadnych kup do sprzątania Wiem, co czujesz. Na wakacjach przed ślubem zajmowałam się dwójką dzieci. Babka się leczyła na depresję i miała spore wymagania odnośnie jedzenia i picia ich dzieci. No ale ok, płaci i wymaga. Nie musiałam sprzątać a szkoda, bo był mega syf. Najgorzej się czułam przy ojcu dzieci. Nie traktował mnie jako osoby, która zajmuje się jego dziećmi. Ciągle mnie wyśmiewał. Rzucał mi kasę na stół jak jakiejś.... I jak przyszedł np 3 minuty przed czasem to nie mogłam wyjść dopóki nie policzyłam, ile mniej mi się należy kasy za te 3 minuty i mi obejmował. I nie znając mojego ojca stwierdził, że skoro pochodzę ze wsi, to mój ojciec na bank wsioczy i zaciąga. Ale tu mu przygadałam akurat, bo mój tata jest Warszawiakiem. Zarobiłam na obrączki i odeszłam.

Jeśli chcesz rady, to moim zdaniem posłuchaj się tż. A przynajmniej w ciąży tam nie pracuj.
Cytat:
Napisane przez Aiina Pokaż wiadomość
To po prostu jest przerażające...
Mało tego, jeden z lekarzy nie bardzo pamięta co zalecał wcześniej i jak tylko przychodziłam ze spóźniającym się okresem to dorzucał coś innego, jakby zapominając kompletnie, że rozpisał mi leczenie na 3 miesiące z założeniem zajścia w ciąże po leczeniu. Diabli wzięli plan więc i lekarza.
Teraz przynajmniej na każdej wizycie mam badanie w tym USG, skierowania i kontrolę, ale jakoś nie bardzo chce mi się wierzyć, że leki ziołowe pomogą mi zajść w ciążę, jeśli hormonalne nie dały rady

---------- Dopisano o 20:49 ---------- Poprzedni post napisano o 20:47 ----------



Nie byłam, zjawić się miałam dopiero w marcu, bo po jednym opakowaniu za wcześnie na efekty. Ponadto na wcześniejszej wizycie, w trakcie ich brania, podczas badania USG stwierdził, że okres może a nawet na pewno się spóźni. Nie sądziłam tylko, że aż o 2 tygodnie.
O matko... To musi być okropne. Przecież sama nie zdecydujesz jeśli nie masz tej wiedzy co lekarze. Powinniśmy na nich polegać a tu takie coś...
Cytat:
Napisane przez AnetkaIzabell Pokaż wiadomość
Panno Izabelo i reszta dziewczyn które jej przyklaskują, czytajcie ze zrozumieniem... w skrócie też zaczynamy się starać
Również to polecam, gdyż napisałam, że jak się będziecie starać, to serdecznie zapraszamy Powodzenia w staraniach!!!

Cytat:
Napisane przez mysza93 Pokaż wiadomość
Dziwna jesteś najpierw piszesz o tym że masz propozycję pracy i się zastanawiasz a teraz że nie chcesz tam pracować. To po co to piszesz?
Wybrałaś takie studia więc liczyłaś się chyba z pracą w takich warunkach. Nikt Ci nie pisał że siedzisz i płaczesz. I nikt Ci nie każe zapominać o dziecku. Wyluzuj dziewczyno. Jesteś tak napalona na ciąże że to będzie Ci przeszkadzać przy 'zajściu'


Byłaś wedding planerką? ALe czad
No jestem pisałam już wyżej. Napisałam o tym bo chciałam się wygadać, a nie po poradę. A o studiach pisałam. Rodzice opłacali mi wpisowe i mogłam złożyć na 3 kierunki. 2 wybrałam ambitnie ja, jeden moja mama (bo ja byłam zainteresowana tylko tymi dwoma, ale dla jakiejś alternatywy potrzebowałam czegoś mniej ambitnego). I akurat dostałam się tylko na kierunek wybrany przez mamę. Nie zastanawiałam się bardzo nad nim. Myślałam, że z moją maturą dostanę się na jeden z kierunków, na które chciałam. Dostałam się na coś innego i poszłam, dla papierka. Jak się okazało, tylko 3 osoby na roku poszły tam, bo chciały

No więc chciałam się tylko wygadać. A tak zafiksowana jestem na staraniach, że nawet nie pamiętam, kiedy miałam testować a na aplikacji mi się okres przesunął na niedzielę nie wiem czemu. Także straciłam rachubę
Cytat:
Napisane przez natlem Pokaż wiadomość
Cześć dziewczyny :-( ja dziś po wizycie u ginekologa i oklaplam z sił :'( nie byłam rok. Staramy się id sierpnia więc postanowiłam pójść. I okazuje się że mam polipa-powiedzial że to może też być przyczyną że nie mogę zajść. I idę na zabieg w przyszłą środę pod narkoza, miała któraś z Was? Bo ja się zeschizowalam i mało co wypytalam :-( lekarz mi wszystko rozrywkowa z jajeczkowaniem itp. I plan działania: 1-monitoring cyklu 2-badanie nasienia 3,4,5-to już razem badanie histpatologiczne czy nie ma zrosttów, czy jajowody nie zatkany i endometrium. Na monitoring mam przychodzić od 10 dnia nieważne czy to będzie niedziela czy 3 króli ;-) zaszczepić się na wirusowe zapalenie i koło kwietnia będzie te 3,4,5 jak tamte wcześniejsze nic nie dadzą. I jako zero po badaniu dopisal polip. Rach ciach przerazil mnie obiegiem sprawy. Dziś miałam 14dzien cyklu test owu wyszedł pozytywny a na usg mówi że nie było owu i raczej nie będzie... :-( dziwne nie? Po czym pozna że nie dojdzie do tego jutro czy we czwartek? Z tego wszystkiego ani nie wiem jak się przygotować na ten zabieg ponoć pod narkoza :'(
Dobrze, że zabieg będzie szybko i diagnoza od razu. Będzie dobrze, musi!!!

Cytat:
Napisane przez geosmina Pokaż wiadomość
Weź mężowi jasno powiedz żeby tak nie gadał, z facetami trzeba prosto w twarz mówić bo się nie domyslą😏

Ja też czasami krzyczę na małą, mimo że nigdy tego nie planowałam, czasami inaczej się nie da,jak zwykła prośba nie daje rady a człowiek się spieszy albo źle czuje...

Też się cieszę z tych badań, od trzech lat nic nie badałam, teraz zaczynam się bać czy wszystko będzie ok... Te próby to nie wiem co jest, sama lekarka mi je zaproponowała, że jak już się będę kłuć, to przy okazji mogę to zrobić. To ma jakąś nazwę na skierowaniu, ale nie pamiętam teraz.

Piszę z telefonu-pozdro szejset
Ciekawe po co takie próby przy staraniach....
No chyba powiem, niech sobie nadziei nie robi

Cytat:
Napisane przez mietowka25 Pokaż wiadomość
Rozumiem obawy. Takie rzeczy zostają w głowie. Mam nadzieje że Tobie to minie



Dziewczyny mam dylemat :/ teraz plamienie po tabletkach powinnam dostać 18. Jeśli cykl mi wróci do normy (przed anty miałam 30 dniowe cykle) to okres powinnam dostać 18 lutego a my 22 chcemy jechac na urlop.

W domu mam jeszcze jedno opakowanie tabletek jakbym wzięła je teraz bez przerwy to opakowanie skończyłabym 4 lutego.



Co myślicie?
Nikt tu za Ciebie nie zdecyduje

Wysłane z mojego D6503 przy użyciu Tapatalka
__________________
30.07.2015 Wiktoria nasz Aniołek

http://www.suwaczek.pl/cache/97014df637.png

ŻONA od 30.08.2014

ZARĘCZENI 28.11.2012
RAZEM 17.09.2010
Panna Izabela jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-13, 09:22   #296
Lidka99
Zadomowienie
 
Avatar Lidka99
 
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 1 623
Dot.: Wspólny cel mamy - o dziecko się staramy! Cz. II

Mysza93 jak wygląda Twoje leczenie PCOS pod względem ciąży? Widziałam że brałaś CLO przez 5 cykli a coś jeszcze? Jakie masz cykle? bo u mnie co drugi cykl 45dni w sumie dopiero drugi taki miałam ale mam straszne PMS
Lidka99 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-13, 09:27   #297
Aiina
Raczkowanie
 
Avatar Aiina
 
Zarejestrowany: 2016-01
Lokalizacja: Centrum
Wiadomości: 131
Dot.: Wspólny cel mamy - o dziecko się staramy! Cz. II

Cytat:
Napisane przez mietowka25 Pokaż wiadomość

Dziewczyny mam dylemat :/ teraz plamienie po tabletkach powinnam dostać 18. Jeśli cykl mi wróci do normy (przed anty miałam 30 dniowe cykle) to okres powinnam dostać 18 lutego a my 22 chcemy jechac na urlop.

W domu mam jeszcze jedno opakowanie tabletek jakbym wzięła je teraz bez przerwy to opakowanie skończyłabym 4 lutego.



Co myślicie?

Też tak chciałam zrobić w wakacje, po to żeby móc skorzystać z pogody nad morzem. Tylko zdecydowałam się skonsultować to wcześniej z lekarzem, jego pomysł był inny - mianowicie uznał, że lepiej wywołać @ kilka dni wcześniej i przepisał Luteinę. No niestety z moimi zaburzeniami i po niej nie dostałam @ wcześniej a tak jak miałam ją dostać... No ale może warto skonsultować ten pomysł zamiast samemu rozpoczynać drugie opakowanie?
Aiina jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-13, 09:49   #298
Kruszynkaa86
Raczkowanie
 
Avatar Kruszynkaa86
 
Zarejestrowany: 2015-09
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 484
Dot.: Wspólny cel mamy - o dziecko się staramy! Cz. II

Cytat:
Napisane przez kasia_ruda Pokaż wiadomość
Jeap a w domu synek 16 mcy


Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk
Chciałabym mieć bliźniaki i u mnie to prawdopodobne, bo moja babcia ze strony mamy miała siostrę bliźniaczkę ale kurde nie chcę tylko dlatego, że bliźniaków nie pozwoliliby mi rodzić SN a ja nie chce CC

Cytat:
Napisane przez iwona335 Pokaż wiadomość
Nie ma fasolki, beta 0,17. Tylko czemu nie mam @ pierwszy raz taki poslizg akurat jak staramy sie o dziecko
i za dalsze starania

Panna Izabela rozumiem Cię ja jak zachorowałam to dobrowolnie zrezygnowałam z wyższego, kierowniczego stanowiska na rzecz stanowiska niższego, ponieważ praca na tym wyższym stanowisku wymagała ode mnie codziennych dojazdów ok. 100 km w jedną stronę a przez chorobę było to dla mnie nie do ogarnięcia I nikt tego nie mógł zrozumieć, że dobrowolnie rezygnuje i oczywiście pojawiły się złote rady: zajdź w ciąże, idź na L4, a jak już wrócisz po macierzyńskim to coś wykombinujesz no cudowne podejście i ja tak samo jak i Ty po prostu tak nie potrafiłam. Nikogo nie oceniam, nie potępiam i jak ktoś tak robi to nic mi do tego ja nie potrafiłam

VelaLuca z tym ZUS-em to akurat racja i zgadzam się z Tobą w 100% mi w mojej wypowiedzi chodziło o pracodawcę, chciałabym być "lojalna" wobec niego. Ale jak już byłam zmuszona iść na L4 (od 3 miesiąca) to jak najbardziej nie było mi żal w dodatku kasa była lepsza
VelaLuca a tak poza tematem to zajmujesz się organizacją wesel ? Pytam z ciekawości
__________________
Żona 27.12.2014

Adaś 15.10.2015 25tc[*]
Zosia i Marysia 25.08.2016 31tc[*]

Nasz Największy Cud Jasiu 13.07.2018

Bo jak się czegoś niewiarygodnie mocno pragnie to walczy się do upadłego

Edytowane przez Kruszynkaa86
Czas edycji: 2016-01-13 o 14:39
Kruszynkaa86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-13, 10:11   #299
miyoko_93
Przyczajenie
 
Avatar miyoko_93
 
Zarejestrowany: 2015-03
Lokalizacja: okolice Krk
Wiadomości: 13
Dot.: Wspólny cel mamy - o dziecko się staramy! Cz. II

Witajcie, wcześniej się nie udzielałam w ogóle na forum, ale gdy zobaczyłam ten wątek, postanowiłam to zmienić. Proszę więc o wyrozumiałość, bo na razie nic tu nie ogarniam :P no i parę słów o mnie: jestem Weronika, mam 22 lata i od prawie 2 lat (marzec 2014) staramy się z moim TŻ o dzidziusia. Niestety z marnym skutkiem. Wczoraj robiłam test ciążowy i miałam taką wielką nadzieję na dwie kreseczki, ale niestety... I jak na złość chwilę po teście dostałam okres, więc cała nadzieja mnie opuściła. Ale nie poddaję się, postanowiłam zmienić podejście do tematu, bardziej zadbać o siebie, swoje zdrowie, nie stresować się i bardziej pilnować dni płodnych a w tak miłym i fajnym gronie na pewno mi się to uda i przyjemnie będzie mi informować Was o postępach
miyoko_93 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-13, 10:28   #300
Fantasmagori
Zakorzenienie
 
Avatar Fantasmagori
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 6 685
Dot.: Wspólny cel mamy - o dziecko się staramy! Cz. II

Witamy i powodzenia
__________________
Żona 2013
Mama 2015 [*]
Mama 2016


Fantasmagori jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-04-11 21:12:51


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 13:52.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.