Sierpnióweczki 2016! Część III. - Strona 138 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2016-04-13, 10:08   #4111
tija93
Zakorzenienie
 
Avatar tija93
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Bydgoszcz/Wschowa
Wiadomości: 8 042
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część III.

Cytat:
Napisane przez tabitabi Pokaż wiadomość
Oooj jeszcze wiele przed nami wyborów i rozważań.

Witam się z poczekalni, jestem już po drugim pobieraniu krwi, zostało 40minut do ostatniego dziś kłucia. Wstałam z samego rana na to badanie obciążenia glukozą, nie jadłam nic od 19godziny więc wolałam jak najszybciej lecieć na pobieranie bo z moim głodem w ciąży nie ma żartów. Na miejscu ogroooomna kolejka :O wzięłam numerek ale zauważyłam naklejkę na drzwiach że kobiety w ciąży wchodzą bez kolejki i że zaprasza je pielęgniarka. Poczekałam więc aż kolejna osoba będzie wchodzić do gabinetu i weszłam z panem zapytać się czy mogę bez kolejki po tym panu wejść. Usłyszałam, że owszem mogę bez kolejki ale po uzgodnieniu z całą kolejką na korytarzu... Wyszłam i usiadłam na krześle bo wiadomo jak to wygląda . Parę minut później podszedł do mnie Pan i mówi że ma następny numerek i mnie wpuści - spytałam go czy jest pewien, a on że "jasne, mam żonę która była niedawno w ciąży więc wiem jak to jest" :O dziękowałam mu chyba z trzy razy, złoty człowiek! Potem Pan od pobrań mi powiedział już w gabinecie że oni nie ingerują w kolejkę bo dzieją się dantejskie sceny, że tydzień temu prawie się dwie osoby pobiły... Kurcze ja gdyby wszystko było ok to bym spokojnie czekała bo przecież nigdzie mi się nie spieszy, ale z głodu robi mi się niedobrze i słabo... Ta pierwsza godzina po wypiciu glukozy była fatalna - wypiłam bez jakiegoś problemu, no może z dwa odruchy wymiotne były (wycisnęłam za radą Pana w gabinecie pół cytryny do kubeczka) , ale robiło mi się tak słabo że myślałam że zemdleję ale jakoś wytrzymałam i po kolejnym kłuciu jest już lepiej 10:20 wchodzę ostatni raz i lecę JEEEEEEEŚĆ!

Aaa dodam tylko że jak wchodziłam po pierwszej godzinie to dopiero mój numerek był :O
za wyniki! Nie dziwie się pielęgniarkom z punktu pobrań, ludzie to potrafią się pozabijać by być szybciej. Żadne nie zrozumie, że ciąża to odmienny stan. Super, że na tego pana trafiłaś


Mówię wczoraj do TŻta, że po porodzie przeniosę się na jego miejsce do spania, bo po tej stronie cały majdan Kubusia będzie stał. Oburzył się, że niee, on się będzie zajmował, wstawał Pytam co z karmieniem - będzie brał mojego cycka, bo będę obok

---------- Dopisano o 10:08 ---------- Poprzedni post napisano o 10:06 ----------

Cytat:
Napisane przez TinkerrBell Pokaż wiadomość
Ja bym jednak darowala słodycze tylko więcej węgli w posiłkach. Ja mam taki cukier jak mam zbyt mało węgli. Np jajecznica bez kromki chleba. A jeden pomidor to zbyt mało... Zwłaszcza na śniadanie.

Jeżeli to jest w tych samych jednostkach co ja mam to u mnie powyżej 4 jest ok. Poniżej za nisko. Choć ja czuję drżenie rąk przy 4.4 i wiem, że muszę coś zjeść. Więc jak mam 4 z hakiem to sięgam po owoce z wysokim indeksem glikemicznym - banan winogrona. Winogrona świetnie podnoszą cukier

A jak mam poniżej 4 to szklanka soku, sprawdzam po 15 minutach i jeżeli cukier nie wzrósł to mam cukierka faktycznie w torebce. Ale zawsze sok pomaga.

Kobieta w ciąży z cukrzycą powinna nawet omijać słodycze dla diabetykow.

Takie same informacje przywiózła mi babcia w książkach że swojej poradni diabetologicznej. Więc pewnie wszędzie działa tak samo.
Wiem, że w UK są inne normy dla wyrównanej cukrzycy u ciężarnej niż w Polsce
__________________
02.08.2016
tija93 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-13, 10:11   #4112
Orange_tree1
Zadomowienie
 
Avatar Orange_tree1
 
Zarejestrowany: 2016-01
Wiadomości: 1 334
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część III.

Cytat:
Napisane przez tabitabi Pokaż wiadomość
Oooj jeszcze wiele przed nami wyborów i rozważań.

Witam się z poczekalni, jestem już po drugim pobieraniu krwi, zostało 40minut do ostatniego dziś kłucia. Wstałam z samego rana na to badanie obciążenia glukozą, nie jadłam nic od 19godziny więc wolałam jak najszybciej lecieć na pobieranie bo z moim głodem w ciąży nie ma żartów. Na miejscu ogroooomna kolejka :O wzięłam numerek ale zauważyłam naklejkę na drzwiach że kobiety w ciąży wchodzą bez kolejki i że zaprasza je pielęgniarka. Poczekałam więc aż kolejna osoba będzie wchodzić do gabinetu i weszłam z panem zapytać się czy mogę bez kolejki po tym panu wejść. Usłyszałam, że owszem mogę bez kolejki ale po uzgodnieniu z całą kolejką na korytarzu... Wyszłam i usiadłam na krześle bo wiadomo jak to wygląda . Parę minut później podszedł do mnie Pan i mówi że ma następny numerek i mnie wpuści - spytałam go czy jest pewien, a on że "jasne, mam żonę która była niedawno w ciąży więc wiem jak to jest" :O dziękowałam mu chyba z trzy razy, złoty człowiek! Potem Pan od pobrań mi powiedział już w gabinecie że oni nie ingerują w kolejkę bo dzieją się dantejskie sceny, że tydzień temu prawie się dwie osoby pobiły... Kurcze ja gdyby wszystko było ok to bym spokojnie czekała bo przecież nigdzie mi się nie spieszy, ale z głodu robi mi się niedobrze i słabo... Ta pierwsza godzina po wypiciu glukozy była fatalna - wypiłam bez jakiegoś problemu, no może z dwa odruchy wymiotne były (wycisnęłam za radą Pana w gabinecie pół cytryny do kubeczka) , ale robiło mi się tak słabo że myślałam że zemdleję ale jakoś wytrzymałam i po kolejnym kłuciu jest już lepiej 10:20 wchodzę ostatni raz i lecę JEEEEEEEŚĆ!

Aaa dodam tylko że jak wchodziłam po pierwszej godzinie to dopiero mój numerek był :O
WOW !! Brawa dla tego Pana !! Takie zachowania przywracają mi wiarę w ludzkość

__________________
05.08.2010 Początek "Nas" <3
18.07.2011 zaręczyny
31.08.2013 "i że Cię nie opuszczę aż do śmierci"
12.12.2015 II kreseczki
23.08.2016 Czekamy na Ciebie maleństwo
Orange_tree1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-13, 10:12   #4113
Talantea
Zakorzenienie
 
Avatar Talantea
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: UK/Wro
Wiadomości: 3 349
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część III.

Robiłam dzisiaj z rana hormony tarczycy i wit D bo tesciowa poprosiła bym powtórzyła. Moj gin nie zajmuje sie moja niedoczynnoscia bo wie, ze jestem pod dobra opieką.
W kolejce pare osób, poczekałam, ale juz czułam ze gdyby była dłuzsza to bym musiała usiąść. Chyba jeszcze taka w ciazy nie wyglądam, zeby mnie przepuszczali
Pozniej po mnie była dziewczyna w ciazy na glukoze, mysle sobie, współczuje dziewczynie

Dzisiaj ostatnia wizyta u gina. Ciekawe jak tym razem wyjdzie ktg.
Jutro juz bedzie TZ cieszymy się oboje jak dzieci. Wyznał mi, że zmęczyła go już nasza rozłąka. Przez prawie 5 lat byliśmy nierozłączni

Ma szczęscie bo go ominął najtrudniejszy okres pierwszego trymestru i nie musiał słuchać mego narzekania i hormonalnych zmian nastroju.

Cytat:
Napisane przez agnszp Pokaż wiadomość
Witam porannie, ale sie strachy dzis najadlam bo moj maluszek zwykle kopie w nocy i ok 7, a dzis nic :/ obudziłam sie o 7 choć pracuje dzis w domu, położyłam na plecach (bo tej pozycji ewidentne nie lubi) i czekałam, pykalam go, kręciłam brzuchem i nic! Az w końcu po 10 minutach mnie łaskawie pokopał jeszcze na wszelki wypadek zaraz go zaatakuje poszukiwaczem tętna!
A co do probiotyku to ja np biorę dicoflor i uważam ze jest super, nie mam problemów z zaparciami i żadnej infekcji tez nie miałam, a gin mowila ze podobno moze zapobiegać alergii u dzieci
Ja dzisiaj tez tak miałam. Zwykle jak sie budze to maluszek tez sie budzi, a dzisiaj cisza. Nieco sie zaniepokoiłam ale jak zaczełam chodzic to zaraz zaczął mnie szturchać.

Cytat:
Napisane przez tabitabi Pokaż wiadomość
Oooj jeszcze wiele przed nami wyborów i rozważań.

Witam się z poczekalni, jestem już po drugim pobieraniu krwi, zostało 40minut do ostatniego dziś kłucia. Wstałam z samego rana na to badanie obciążenia glukozą, nie jadłam nic od 19godziny więc wolałam jak najszybciej lecieć na pobieranie bo z moim głodem w ciąży nie ma żartów. Na miejscu ogroooomna kolejka :O wzięłam numerek ale zauważyłam naklejkę na drzwiach że kobiety w ciąży wchodzą bez kolejki i że zaprasza je pielęgniarka. Poczekałam więc aż kolejna osoba będzie wchodzić do gabinetu i weszłam z panem zapytać się czy mogę bez kolejki po tym panu wejść. Usłyszałam, że owszem mogę bez kolejki ale po uzgodnieniu z całą kolejką na korytarzu... Wyszłam i usiadłam na krześle bo wiadomo jak to wygląda . Parę minut później podszedł do mnie Pan i mówi że ma następny numerek i mnie wpuści - spytałam go czy jest pewien, a on że "jasne, mam żonę która była niedawno w ciąży więc wiem jak to jest" :O dziękowałam mu chyba z trzy razy, złoty człowiek! Potem Pan od pobrań mi powiedział już w gabinecie że oni nie ingerują w kolejkę bo dzieją się dantejskie sceny, że tydzień temu prawie się dwie osoby pobiły... Kurcze ja gdyby wszystko było ok to bym spokojnie czekała bo przecież nigdzie mi się nie spieszy, ale z głodu robi mi się niedobrze i słabo... Ta pierwsza godzina po wypiciu glukozy była fatalna - wypiłam bez jakiegoś problemu, no może z dwa odruchy wymiotne były (wycisnęłam za radą Pana w gabinecie pół cytryny do kubeczka) , ale robiło mi się tak słabo że myślałam że zemdleję ale jakoś wytrzymałam i po kolejnym kłuciu jest już lepiej 10:20 wchodzę ostatni raz i lecę JEEEEEEEŚĆ!

Aaa dodam tylko że jak wchodziłam po pierwszej godzinie to dopiero mój numerek był :O
To ja sie nie dziwie, ze nie chcą ingerować w kolejki, ludzie są rózni :/


tija93

Mozliwe, ze ja tez bede musiala sie zamienic w łózku miejscami z TZtem. Zobaczymy jak to wyjdzie.
__________________
11.08.2016


Edytowane przez Talantea
Czas edycji: 2016-04-13 o 10:14
Talantea jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-13, 10:14   #4114
Orange_tree1
Zadomowienie
 
Avatar Orange_tree1
 
Zarejestrowany: 2016-01
Wiadomości: 1 334
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część III.

Cytat:
Napisane przez tija93 Pokaż wiadomość

Mówię wczoraj do TŻta, że po porodzie przeniosę się na jego miejsce do spania, bo po tej stronie cały majdan Kubusia będzie stał. Oburzył się, że niee, on się będzie zajmował, wstawał Pytam co z karmieniem - będzie brał mojego cycka, bo będę obok

Mój mąż za to już parę lat temu jak się do mnie wprowadził wybrał mi stronę przy której będzie stało łóżeczko i z której jest bliżej do łazienki. Mimo, że nie bylo wtedy mowy o dzieciach ani nawet o ślubie powiedział: musisz mieć bliżej do sikania jak będziesz w ciąży
myślałam, że padnę wtedy heheh
__________________
05.08.2010 Początek "Nas" <3
18.07.2011 zaręczyny
31.08.2013 "i że Cię nie opuszczę aż do śmierci"
12.12.2015 II kreseczki
23.08.2016 Czekamy na Ciebie maleństwo
Orange_tree1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-13, 10:14   #4115
navioe
Zakorzenienie
 
Avatar navioe
 
Zarejestrowany: 2013-11
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 3 489
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część III.

Cytat:
Napisane przez florencee Pokaż wiadomość
A co do starań to u mnie kiedyś zdiagnozowano PCOS, miałam torbiele na jajnikach, kilka lat brałam na to tabletki antykoncepcyjne. Moja poprzednia ginekolog mnie straszyła bezpłodnością... Liczyłam się z tym, że może być kiepsko przy staraniach, bo tak mnie nakręciła. ;/ Około dwa lata temu odstawiłam tabletki i nagle się okazało, że wszystko hula pod względem owulacyjnym, a w ciążę zaszłam bez problemów.
ja w 18 listopada byłam u ginekolog bo miałam nieregularne miesiaczki i prawie wszystkie objawy PCOS, usłyszałam, że nie ma szans na dziecko narazie i dostałam tabsy anty, których nie kupiłam bo skończyło się coś tam w hurtowniach, jakieś pozwolenie czy coś i w całym mieście nie bylo, miałam przyjść w nowym roku. no i tu przygotowania do świat, tu coś i w drugie święto zaczęłam wymiotować jak kot, myslałam, że to jakaś pokarmówka a potem okazało się że mamy dzidzie a jeszcze w święta oglądaliśmy o tym z babcią i moją mamą, więc jak im powiedzieliśmy to zdzwienie max.
na wielkanoc byliśmy na spotkaniu ze znajomymi i mamy dwa znajome małżeństwa, które od kilku lat starają się o maleństwo, jedni nam strasznie gratulowali, dziewczyna rzuciła się na mnie i prawie się popłakała a druga patrzyła się na mnie z taką nienawiścią, że ała.. czułam się mega niezrecznie, szybko zmyliśmy się do domu bo czułam się mega niezrecznie.

czekam na wizytę, przede mną chyba z 5 osób, wyniki z krzywej są dobre i nie mamy cukrzycy
po wizycie jedziemy do babci, bobo drugi raz odwiedzi swoją prababcie zobaczymy czy jej przepowiednie, że będzie miała prawnuka się sprawdzą. ale jak narazie ma trzy wnuczki więc nie dziwię się, że chciałaby wreszcie jakiegoś potomka z siurakiem
navioe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-13, 10:18   #4116
Talantea
Zakorzenienie
 
Avatar Talantea
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: UK/Wro
Wiadomości: 3 349
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część III.

Cytat:
Napisane przez Orange_tree1 Pokaż wiadomość
Mój mąż za to już parę lat temu jak się do mnie wprowadził wybrał mi stronę przy której będzie stało łóżeczko i z której jest bliżej do łazienki. Mimo, że nie bylo wtedy mowy o dzieciach ani nawet o ślubie powiedział: musisz mieć bliżej do sikania jak będziesz w ciąży
myślałam, że padnę wtedy heheh
Widzisz? Myslał za wczasu. Ciesz sie bo nie wszyscy faceci potrafią myslec przyszłosciowo
__________________
11.08.2016

Talantea jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-13, 10:19   #4117
TinkerrBell
Zadomowienie
 
Avatar TinkerrBell
 
Zarejestrowany: 2012-12
Lokalizacja: Szkocja
Wiadomości: 1 998
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część III.

Cytat:
Napisane przez Orange_tree1 Pokaż wiadomość
Mi lekarz mówił, że przynajmniej nie będzie mnie bolało. Ja miałam takie bóle że zanim dowiedziałam się, że to cysty przyjęli mnie na oddział z podejrzeniem wyrostka.
Byłam wtedy na badaniu ginekologicznym w tym szpitalu (miałam 17 lat) i dostałam na wjeździe pytanie : "Czy Pani jest dziewicą bo jak tak to badamy przez odbyt" a obok mnie stał mój tata i moja ciotka którzy mnie przywieźli.
Potem miałam pierwsze w życiu badanie ginekologiczne gdzie w pomieszczeniu było z 7 osób z personelu, później usg i lekarz nie zauważył 10cm torbieli na jajniku. Dostałam skierowanie na usunięcie wyrostka. Wycięli. Po operacji do mamy podchodzi Pani chirurg i mówi do mamy : "Operacja nie była konieczna, ale jak już otworzyliśmy jamę brzuszną to wycięliśmy wyrostek i przekłuliśmy torbiel"
Także super przygoda ... 7 dni w szpitalu, operacja, te sprawy wrrr

Później poszłam prywatnie do ginekologa, przepisał tabletki i powiedział, że prawdopodobnie z czasem powinny ustąpić te cysty a puki co brać tabletki. Zapewniał, ze po ciąży 90% przypadków całkowicie ustępuje. No ale nie sprawdzałam w międzyczasie czy samo przeszło bo dobrze mi było na tych tabletkach anty. Dopiero po ślubie stwierdziłam, że spróbuję odstawić bo już dopuszczałam myśl o ewentualnej ciąży
Ja również przechodziłam PCOS. Miałam straszny problem z miesiączka jako nastolatka i moje cykle trwały nawet po 60-90 dni. Mama zabrała mnie do gina, bo wtedy miałam już chłopaka i powiedziałam jej, że wszystko może się zdarzyć. A że miałam z mamą układ, że jak będę gotowa to jej powiem i znajdziemy najlepsze rozwiązanie dla mnie by zapobiegać ciąży. Na tamten czas miałam do wyboru zastrzyk albo tabletki, ale przy takich cyklach lekarz zasugerował tabletki. Brałam je ponad 2 lata, gin kazał odstawić na jakiś czas i sprawdzić czy się cykle uformowaly.
Niestety nie zdarzyły 😀 bo w pierwszym cyklu zaszłam w ciążę. W ciąży miałam jakiegoś torbiela ale Powiedziano mi, że sam przejdzie.
Po ciąży chyba faktycznie przepadł, ale po kilku mcach zaczęłam mieć takie bóle jakby ktoś mnie złapał za jajnik i wyciskal. Jeśli szłam po ulicy to zgiecie w pół murowane....
Okazało się, że mam 8 cm torbiel i podobno owinieta wkoło jajnika. Powiedziano mi, że prawdopodobnie trzeba będzie go usunąć i zdiagnozowano policystyczne jajniki:/Byłam tak przerażona, że zaczęłam szukać informacji. Okazało się, że można pcos leczyć dieta w tym właśnie siemię lniane robiło ogromną robote. Torbiel się sama wchłonela a lekarz był za☠☠☠iscie zdziwiony i nie chciał mi wierzyć....dał mi Jescze tabletki anty na wszelki wypadek. Po 3 miesiącach odstawilam bo chodziłam po scianach....nigdy przenigdy nie wezmę więcej anty:/ czułam się okropnie. Pcos więcej się nie pojawił...
Niestety torbiele u nas są chyba dziedziczne bo Oliwia miała na nerce. Ale przez 4 lata był kontrolowany aż na ostatniej wizycie w październiku już go nie było
__________________
38/40
Soon...7
TinkerrBell jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-13, 10:19   #4118
tija93
Zakorzenienie
 
Avatar tija93
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Bydgoszcz/Wschowa
Wiadomości: 8 042
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część III.

Cytat:
Napisane przez Talantea Pokaż wiadomość
tija93

Mozliwe, ze ja tez bede musiala sie zamienic w łózku miejscami z TZtem. Zobaczymy jak to wyjdzie.
za wizytę!

Wyjdzie dobrze

Cytat:
Napisane przez Orange_tree1 Pokaż wiadomość
Mój mąż za to już parę lat temu jak się do mnie wprowadził wybrał mi stronę przy której będzie stało łóżeczko i z której jest bliżej do łazienki. Mimo, że nie bylo wtedy mowy o dzieciach ani nawet o ślubie powiedział: musisz mieć bliżej do sikania jak będziesz w ciąży
myślałam, że padnę wtedy heheh
Jak przezorny
__________________
02.08.2016
tija93 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-13, 10:20   #4119
scoiatael86
Rozeznanie
 
Avatar scoiatael86
 
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Gliwice
Wiadomości: 958
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część III.

Cytat:
Napisane przez Talantea Pokaż wiadomość
Robiłam dzisiaj z rana hormony tarczycy i wit D bo tesciowa poprosiła bym powtórzyła. Moj gin nie zajmuje sie moja niedoczynnoscia bo wie, ze jestem pod dobra opieką.
W kolejce pare osób, poczekałam, ale juz czułam ze gdyby była dłuzsza to bym musiała usiąść. Chyba jeszcze taka w ciazy nie wyglądam, zeby mnie przepuszczali
Pozniej po mnie była dziewczyna w ciazy na glukoze, mysle sobie, współczuje dziewczynie

Ale wiecie co ja naprawdę nie rozumiem co to za problem np. na drzwiach gabinetu wywiesić kartkę że kobiety w ciąży oraz osoby na krzywą cukrową wchodzą bez kolejki. Przecież to są bardzo uzasadnione przypadki.. a tak jak się usłyszy "proszę dogadać się z kolejką" to witki opadają
__________________
...no day but today...
scoiatael86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-13, 10:20   #4120
navioe
Zakorzenienie
 
Avatar navioe
 
Zarejestrowany: 2013-11
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 3 489
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część III.

Cytat:
Napisane przez tabitabi Pokaż wiadomość
Oooj jeszcze wiele przed nami wyborów i rozważań.

Witam się z poczekalni, jestem już po drugim pobieraniu krwi, zostało 40minut do ostatniego dziś kłucia. Wstałam z samego rana na to badanie obciążenia glukozą, nie jadłam nic od 19godziny więc wolałam jak najszybciej lecieć na pobieranie bo z moim głodem w ciąży nie ma żartów. Na miejscu ogroooomna kolejka :O wzięłam numerek ale zauważyłam naklejkę na drzwiach że kobiety w ciąży wchodzą bez kolejki i że zaprasza je pielęgniarka. Poczekałam więc aż kolejna osoba będzie wchodzić do gabinetu i weszłam z panem zapytać się czy mogę bez kolejki po tym panu wejść. Usłyszałam, że owszem mogę bez kolejki ale po uzgodnieniu z całą kolejką na korytarzu... Wyszłam i usiadłam na krześle bo wiadomo jak to wygląda . Parę minut później podszedł do mnie Pan i mówi że ma następny numerek i mnie wpuści - spytałam go czy jest pewien, a on że "jasne, mam żonę która była niedawno w ciąży więc wiem jak to jest" :O dziękowałam mu chyba z trzy razy, złoty człowiek! Potem Pan od pobrań mi powiedział już w gabinecie że oni nie ingerują w kolejkę bo dzieją się dantejskie sceny, że tydzień temu prawie się dwie osoby pobiły... Kurcze ja gdyby wszystko było ok to bym spokojnie czekała bo przecież nigdzie mi się nie spieszy, ale z głodu robi mi się niedobrze i słabo... Ta pierwsza godzina po wypiciu glukozy była fatalna - wypiłam bez jakiegoś problemu, no może z dwa odruchy wymiotne były (wycisnęłam za radą Pana w gabinecie pół cytryny do kubeczka) , ale robiło mi się tak słabo że myślałam że zemdleję ale jakoś wytrzymałam i po kolejnym kłuciu jest już lepiej 10:20 wchodzę ostatni raz i lecę JEEEEEEEŚĆ!

Aaa dodam tylko że jak wchodziłam po pierwszej godzinie to dopiero mój numerek był :O
współczuję, ja zawsze wchodzę poza kolejką, u mnie w laboratorium kolejki czasem na dwie-trzy godziny. dodatkowo lab w szpitalu więc na korytarzu pomieszanie wszystkich osób, czasem nie ma gdzie usiąść. jak byłam na glukozie to jakiś pan chciał sie przede mną wcisnąć jak czekałam na ostatnie pobranie, ale pielęgniarka powiedziała, że teraz ja bo krzywa a pan tak wystartował z krzesełka że myślałam, że zabije się w drodze do tych drzwi.
navioe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-13, 10:23   #4121
Orange_tree1
Zadomowienie
 
Avatar Orange_tree1
 
Zarejestrowany: 2016-01
Wiadomości: 1 334
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część III.

Cytat:
Napisane przez Talantea Pokaż wiadomość
Widzisz? Myslał za wczasu. Ciesz sie bo nie wszyscy faceci potrafią myslec przyszłosciowo
ja myślę, że w podtekście było, że ja mam do dziecka wstawać a nie on ale wtedy jeszcze ściemniał, że jest miły

Teraz mówię do niego jak leżałam w wannie a on oczywiście z aparatem:

ja : "wyglądam jak morświn nie rób mi zdjęć"
a on: "No coś ty, jaki morświn? Raczej jak foka wyrzucona na brzeg"
__________________
05.08.2010 Początek "Nas" <3
18.07.2011 zaręczyny
31.08.2013 "i że Cię nie opuszczę aż do śmierci"
12.12.2015 II kreseczki
23.08.2016 Czekamy na Ciebie maleństwo
Orange_tree1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-13, 10:23   #4122
Afrodita
Zadomowienie
 
Avatar Afrodita
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 1 196
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część III.

Cytat:
Napisane przez TinkerrBell Pokaż wiadomość
Ja kupiłam matę na łóżko:
http://www.amazon.co.uk/Disney-Winni...ilpage_o01_s01

Na przewijak z komodą nie mam miejsca A szkoda, bo wolałabym taki.
Matę będę kłaść na łóżku albo sofie - zależy gdzie będę kąpać małego - muszę się jeszcze nad tym zastanowić.
Cudo! Uwielbiam Puchatka
Cytat:
Napisane przez pati0090 Pokaż wiadomość
Dziś zostałam przepuszczona w kolejce w rossmanie bo pani brzuszek zauważyła. Mały bo mały ale jest
ale miło My to mamy przywileje
Ja zauważyłam, że samochody szybko się zatrzymują i przepuszczają mnie na pasach wcześniej mogłam stać i stać

Cytat:
Napisane przez TinkerrBell Pokaż wiadomość

Oficjalnie poinformowałam, że będę pracować do końca czerwcatylko. Choć moja szefowa niezbyt zadowolona bo w pierwszej połowie lipca jest tzw piniata time...I w tym czasie są obowiązkowe nadgodziny (55-60H tydzień) dla pracowników amazona. To są jakieś super hiper promocje i wtedy wszyscy mają być w gotowości. Co za tym idzie my też musimy więcej pracować, jest wtedy mnóstwo ludzi, pracy i stresu i stwierdziłam, że nie będę sobie już tego fundować przed porodem. Zwłaszcza, że ja chyba stresem wywołałam Oliwię wcześniej....a tak sobie ten ostatni mc odpocznę, bo młoda będzie w PL u mamy na wakacjach...
Dobrze zrobiłaś. Ta cała pinata time to już ich problem
Szefowa też dziwne, że okazała niezadowolenie.. Przecież bedziesz juz w zaawansowanej ciązy myślalam, że kto, jak kto, ale kobieta kobietę zrozumie
Cytat:
Napisane przez Orange_tree1 Pokaż wiadomość
Moje biedne jelita na to zwróciłam szczególna uwagę
Cytat:
Napisane przez tija93 Pokaż wiadomość
Hej

Wczoraj wieczorem badaliśmy gust muzyczny Kubusia Przy marszu żałobnym się nie ruszał, za to smerfne hity mu się spodobały
:
Rozwaliłaś mnie


Tak sobie myśle, że u mńie te 'zachcianki' ciążowe w ogóle ńie pokryły sie z płcią dziecka Na początku wcale nie miałam ochoty na slodycze.. teraz zresztą też bardzo sporadycznie zjem cos slodkiego.. ( a przed ciążą byłam łasuchem! ) głównie miałam ochotę na warzywa Jak minęly mdłości to wrócila chęć do mięska mniam
Obstawialiśmy chłopca.. i tak trochę się bardziej nastawiliśmy na to, a tu taka niespodzianka Jednak dziewczynka
Co nas też bardzo cieszy ale wiadomo na początku był troche szok
__________________
.. i ślubuję Ci.. czerwiec 2015

Zuzanka 22.08.2016


II kreski 15.09.2019

Edytowane przez Afrodita
Czas edycji: 2016-04-13 o 10:25
Afrodita jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-13, 10:25   #4123
navioe
Zakorzenienie
 
Avatar navioe
 
Zarejestrowany: 2013-11
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 3 489
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część III.

Cytat:
Napisane przez scoiatael86 Pokaż wiadomość
Ale wiecie co ja naprawdę nie rozumiem co to za problem np. na drzwiach gabinetu wywiesić kartkę że kobiety w ciąży oraz osoby na krzywą cukrową wchodzą bez kolejki. Przecież to są bardzo uzasadnione przypadki.. a tak jak się usłyszy "proszę dogadać się z kolejką" to witki opadają
u mnie wisi taka kartka, że kobiety w ciąży i z dziećmi są przyjmowani poza kolejką. co nie znaczy, że ludzie w kolejce się nie awanturują
navioe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-13, 10:27   #4124
Orange_tree1
Zadomowienie
 
Avatar Orange_tree1
 
Zarejestrowany: 2016-01
Wiadomości: 1 334
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część III.

Cytat:
Napisane przez TinkerrBell Pokaż wiadomość
Ja również przechodziłam PCOS. Miałam straszny problem z miesiączka jako nastolatka i moje cykle trwały nawet po 60-90 dni. Mama zabrała mnie do gina, bo wtedy miałam już chłopaka i powiedziałam jej, że wszystko może się zdarzyć. A że miałam z mamą układ, że jak będę gotowa to jej powiem i znajdziemy najlepsze rozwiązanie dla mnie by zapobiegać ciąży. Na tamten czas miałam do wyboru zastrzyk albo tabletki, ale przy takich cyklach lekarz zasugerował tabletki. Brałam je ponad 2 lata, gin kazał odstawić na jakiś czas i sprawdzić czy się cykle uformowaly.
Niestety nie zdarzyły 😀 bo w pierwszym cyklu zaszłam w ciążę. W ciąży miałam jakiegoś torbiela ale Powiedziano mi, że sam przejdzie.
Po ciąży chyba faktycznie przepadł, ale po kilku mcach zaczęłam mieć takie bóle jakby ktoś mnie złapał za jajnik i wyciskal. Jeśli szłam po ulicy to zgiecie w pół murowane....
Okazało się, że mam 8 cm torbiel i podobno owinieta wkoło jajnika. Powiedziano mi, że prawdopodobnie trzeba będzie go usunąć i zdiagnozowano policystyczne jajniki:/Byłam tak przerażona, że zaczęłam szukać informacji. Okazało się, że można pcos leczyć dieta w tym właśnie siemię lniane robiło ogromną robote. Torbiel się sama wchłonela a lekarz był za☠☠☠iscie zdziwiony i nie chciał mi wierzyć....dał mi Jescze tabletki anty na wszelki wypadek. Po 3 miesiącach odstawilam bo chodziłam po scianach....nigdy przenigdy nie wezmę więcej anty:/ czułam się okropnie. Pcos więcej się nie pojawił...
Niestety torbiele u nas są chyba dziedziczne bo Oliwia miała na nerce. Ale przez 4 lata był kontrolowany aż na ostatniej wizycie w październiku już go nie było
Ja w sumie dobrze się czułam na tabletkach, w sumie dostałam je na tyle wcześnie, że byłam zdziwiona jak ostawiłam, że serio przed okresem kobiety są wkurzone. Wcześniej tego nie znałam
__________________
05.08.2010 Początek "Nas" <3
18.07.2011 zaręczyny
31.08.2013 "i że Cię nie opuszczę aż do śmierci"
12.12.2015 II kreseczki
23.08.2016 Czekamy na Ciebie maleństwo
Orange_tree1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-13, 10:28   #4125
florencee
Zadomowienie
 
Avatar florencee
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 1 531
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część III.

Cytat:
Napisane przez tabitabi Pokaż wiadomość
Oooj jeszcze wiele przed nami wyborów i rozważań.

Witam się z poczekalni, jestem już po drugim pobieraniu krwi, zostało 40minut do ostatniego dziś kłucia. Wstałam z samego rana na to badanie obciążenia glukozą, nie jadłam nic od 19godziny więc wolałam jak najszybciej lecieć na pobieranie bo z moim głodem w ciąży nie ma żartów. Na miejscu ogroooomna kolejka :O wzięłam numerek ale zauważyłam naklejkę na drzwiach że kobiety w ciąży wchodzą bez kolejki i że zaprasza je pielęgniarka. Poczekałam więc aż kolejna osoba będzie wchodzić do gabinetu i weszłam z panem zapytać się czy mogę bez kolejki po tym panu wejść. Usłyszałam, że owszem mogę bez kolejki ale po uzgodnieniu z całą kolejką na korytarzu... Wyszłam i usiadłam na krześle bo wiadomo jak to wygląda . Parę minut później podszedł do mnie Pan i mówi że ma następny numerek i mnie wpuści - spytałam go czy jest pewien, a on że "jasne, mam żonę która była niedawno w ciąży więc wiem jak to jest" :O dziękowałam mu chyba z trzy razy, złoty człowiek! Potem Pan od pobrań mi powiedział już w gabinecie że oni nie ingerują w kolejkę bo dzieją się dantejskie sceny, że tydzień temu prawie się dwie osoby pobiły... Kurcze ja gdyby wszystko było ok to bym spokojnie czekała bo przecież nigdzie mi się nie spieszy, ale z głodu robi mi się niedobrze i słabo... Ta pierwsza godzina po wypiciu glukozy była fatalna - wypiłam bez jakiegoś problemu, no może z dwa odruchy wymiotne były (wycisnęłam za radą Pana w gabinecie pół cytryny do kubeczka) , ale robiło mi się tak słabo że myślałam że zemdleję ale jakoś wytrzymałam i po kolejnym kłuciu jest już lepiej 10:20 wchodzę ostatni raz i lecę JEEEEEEEŚĆ!

Aaa dodam tylko że jak wchodziłam po pierwszej godzinie to dopiero mój numerek był :O
Miło ze strony tego pana.
Mnie denerwuje, jak pracownicy punktu pobrań czy przychodni nie biorą odpowiedzialności za kolejkę, to powinno być oczywiste, że na niektóre badania jak np. glukoza wchodzi się od razu. I po co dawać taką naklejkę z kobietami w ciąży, jak nie jest egzekwowana.
Więcej dantejskich scen jest niestety jak się pozostawi sprawy same sobie, jak ktoś z "autorytetem" coś zarządzi, to większość ludzi jednak będzie się wstydziła zaprotestować i wpuści innego pacjenta. U mnie w przychodni jest jedna lekarka, która nie wyczytuje nazwisk tylko trzeba sobie pilnować kolejki - możecie sobie wyobrazić jakie wałki ludzie uskuteczniają i jakie to powoduje konflikty. A to takie proste by było, wprowadzić odrobinę organizacji. ;p

Cytat:
Napisane przez Orange_tree1 Pokaż wiadomość
Mi lekarz mówił, że przynajmniej nie będzie mnie bolało. Ja miałam takie bóle że zanim dowiedziałam się, że to cysty przyjęli mnie na oddział z podejrzeniem wyrostka.
Byłam wtedy na badaniu ginekologicznym w tym szpitalu (miałam 17 lat) i dostałam na wjeździe pytanie : "Czy Pani jest dziewicą bo jak tak to badamy przez odbyt" a obok mnie stał mój tata i moja ciotka którzy mnie przywieźli.
Potem miałam pierwsze w życiu badanie ginekologiczne gdzie w pomieszczeniu było z 7 osób z personelu, później usg i lekarz nie zauważył 10cm torbieli na jajniku. Dostałam skierowanie na usunięcie wyrostka. Wycięli. Po operacji do mamy podchodzi Pani chirurg i mówi do mamy : "Operacja nie była konieczna, ale jak już otworzyliśmy jamę brzuszną to wycięliśmy wyrostek i przekłuliśmy torbiel"
Także super przygoda ... 7 dni w szpitalu, operacja, te sprawy wrrr

Później poszłam prywatnie do ginekologa, przepisał tabletki i powiedział, że prawdopodobnie z czasem powinny ustąpić te cysty a puki co brać tabletki. Zapewniał, ze po ciąży 90% przypadków całkowicie ustępuje. No ale nie sprawdzałam w międzyczasie czy samo przeszło bo dobrze mi było na tych tabletkach anty. Dopiero po ślubie stwierdziłam, że spróbuję odstawić bo już dopuszczałam myśl o ewentualnej ciąży
O rety, to nieprzyjemne miałaś przejścia, bóle musiały być okropne i ta operacja.
Pytanie o dziewictwo cudne, pełna dyskrecja. ;/
No ale najważniejsze, że masz to za sobą i te problemy przeszły.

Cytat:
Napisane przez Talantea Pokaż wiadomość
Robiłam dzisiaj z rana hormony tarczycy i wit D bo tesciowa poprosiła bym powtórzyła. Moj gin nie zajmuje sie moja niedoczynnoscia bo wie, ze jestem pod dobra opieką.
W kolejce pare osób, poczekałam, ale juz czułam ze gdyby była dłuzsza to bym musiała usiąść. Chyba jeszcze taka w ciazy nie wyglądam, zeby mnie przepuszczali
Pozniej po mnie była dziewczyna w ciazy na glukoze, mysle sobie, współczuje dziewczynie

Dzisiaj ostatnia wizyta u gina. Ciekawe jak tym razem wyjdzie ktg.
Jutro juz bedzie TZ cieszymy się oboje jak dzieci. Wyznał mi, że zmęczyła go już nasza rozłąka. Przez prawie 5 lat byliśmy nierozłączni



Ja dzisiaj tez tak miałam. Zwykle jak sie budze to maluszek tez sie budzi, a dzisiaj cisza. Nieco sie zaniepokoiłam ale jak zaczełam chodzic to zaraz zaczął mnie szturchać.



To ja sie nie dziwie, ze nie chcą ingerować w kolejki, ludzie są rózni :/
Powodzenia u gina.
Super, że już niedługo zobaczycie się z TŻ.
florencee jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-13, 10:35   #4126
kasia_ruda
Zakorzenienie
 
Avatar kasia_ruda
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 4 669
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część III.

Cytat:
Napisane przez asicuha Pokaż wiadomość
A jesli ja ani Tz nie mamy alergii to i tak chyba warto je stosowac?
Co myslisz?


Chyba nie. A gdzieś w rodzinie bliższej alergie? Z jednej strony probiotyk to coś, co w nicxym nie zaszkodzi.
kasia_ruda jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-13, 10:38   #4127
Orange_tree1
Zadomowienie
 
Avatar Orange_tree1
 
Zarejestrowany: 2016-01
Wiadomości: 1 334
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część III.

Cytat:
Napisane przez florencee Pokaż wiadomość
O rety, to nieprzyjemne miałaś przejścia, bóle musiały być okropne i ta operacja.
Pytanie o dziewictwo cudne, pełna dyskrecja. ;/
No ale najważniejsze, że masz to za sobą i te problemy przeszły.
Teraz to się z tego śmieje, ale jak miałam brzuch pocięty bez powodu zabawnie nie było
No i dobrze, że mam takich wyluzowanych rodziców,że nie bałam się przy nich przyznać, że nie jestem dziewicą. Z resztą się chyba tego spodziewali bo zaczęłam być ze swoim ex jak miałam niespełna 15 lat i przez te 2 lata widywaliśmy się codziennie
No ale jakby mój tata był jakiś nawiedzony to sytuacja masakra

---------- Dopisano o 08:38 ---------- Poprzedni post napisano o 08:37 ----------

Cytat:
Napisane przez kasia_ruda Pokaż wiadomość
Chyba nie. A gdzieś w rodzinie bliższej alergie? Z jednej strony probiotyk to coś, co w nicxym nie zaszkodzi.
Nie ma chyba reguły, bo u mnie ani mama ani tata ani nikt nie ma alegrii a i ja i brat praktycznie na wszystko: kurz, pierza, pyłki, sierść itd
__________________
05.08.2010 Początek "Nas" <3
18.07.2011 zaręczyny
31.08.2013 "i że Cię nie opuszczę aż do śmierci"
12.12.2015 II kreseczki
23.08.2016 Czekamy na Ciebie maleństwo
Orange_tree1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-13, 10:40   #4128
florencee
Zadomowienie
 
Avatar florencee
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 1 531
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część III.

Cytat:
Napisane przez navioe Pokaż wiadomość
ja w 18 listopada byłam u ginekolog bo miałam nieregularne miesiaczki i prawie wszystkie objawy PCOS, usłyszałam, że nie ma szans na dziecko narazie i dostałam tabsy anty, których nie kupiłam bo skończyło się coś tam w hurtowniach, jakieś pozwolenie czy coś i w całym mieście nie bylo, miałam przyjść w nowym roku. no i tu przygotowania do świat, tu coś i w drugie święto zaczęłam wymiotować jak kot, myslałam, że to jakaś pokarmówka a potem okazało się że mamy dzidzie a jeszcze w święta oglądaliśmy o tym z babcią i moją mamą, więc jak im powiedzieliśmy to zdzwienie max.
na wielkanoc byliśmy na spotkaniu ze znajomymi i mamy dwa znajome małżeństwa, które od kilku lat starają się o maleństwo, jedni nam strasznie gratulowali, dziewczyna rzuciła się na mnie i prawie się popłakała a druga patrzyła się na mnie z taką nienawiścią, że ała.. czułam się mega niezrecznie, szybko zmyliśmy się do domu bo czułam się mega niezrecznie.

czekam na wizytę, przede mną chyba z 5 osób, wyniki z krzywej są dobre i nie mamy cukrzycy
po wizycie jedziemy do babci, bobo drugi raz odwiedzi swoją prababcie zobaczymy czy jej przepowiednie, że będzie miała prawnuka się sprawdzą. ale jak narazie ma trzy wnuczki więc nie dziwię się, że chciałaby wreszcie jakiegoś potomka z siurakiem
Widać, że to prognozowanie szans na dziecko przez lekarzy miewa mało wspólnego z tym jak się sprawy rzeczywiście mają.
Super, że wyniki krzywej dobre i powodzenia na wizycie.

Cytat:
Napisane przez TinkerrBell Pokaż wiadomość
Ja również przechodziłam PCOS. Miałam straszny problem z miesiączka jako nastolatka i moje cykle trwały nawet po 60-90 dni. Mama zabrała mnie do gina, bo wtedy miałam już chłopaka i powiedziałam jej, że wszystko może się zdarzyć. A że miałam z mamą układ, że jak będę gotowa to jej powiem i znajdziemy najlepsze rozwiązanie dla mnie by zapobiegać ciąży. Na tamten czas miałam do wyboru zastrzyk albo tabletki, ale przy takich cyklach lekarz zasugerował tabletki. Brałam je ponad 2 lata, gin kazał odstawić na jakiś czas i sprawdzić czy się cykle uformowaly.
Niestety nie zdarzyły 😀 bo w pierwszym cyklu zaszłam w ciążę. W ciąży miałam jakiegoś torbiela ale Powiedziano mi, że sam przejdzie.
Po ciąży chyba faktycznie przepadł, ale po kilku mcach zaczęłam mieć takie bóle jakby ktoś mnie złapał za jajnik i wyciskal. Jeśli szłam po ulicy to zgiecie w pół murowane....
Okazało się, że mam 8 cm torbiel i podobno owinieta wkoło jajnika. Powiedziano mi, że prawdopodobnie trzeba będzie go usunąć i zdiagnozowano policystyczne jajniki:/Byłam tak przerażona, że zaczęłam szukać informacji. Okazało się, że można pcos leczyć dieta w tym właśnie siemię lniane robiło ogromną robote. Torbiel się sama wchłonela a lekarz był za☠☠☠iscie zdziwiony i nie chciał mi wierzyć....dał mi Jescze tabletki anty na wszelki wypadek. Po 3 miesiącach odstawilam bo chodziłam po scianach....nigdy przenigdy nie wezmę więcej anty:/ czułam się okropnie. Pcos więcej się nie pojawił...
Niestety torbiele u nas są chyba dziedziczne bo Oliwia miała na nerce. Ale przez 4 lata był kontrolowany aż na ostatniej wizycie w październiku już go nie było
Nie słyszałam o tej diecie, super że u Ciebie się sprawdziła! Z tymi bólami musiało być ciężko. I świetnie że u Oliwii torbiel także znikła.
Ja też chciałam odstawić anty, brałam chyba 6 lat różne tabletki i czułam się kiepsko psychicznie, zrobiłam się bardzo nerwowa, odstawienie pomogło. Nie chciałabym więcej musieć ich brać.
florencee jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-13, 10:40   #4129
Talantea
Zakorzenienie
 
Avatar Talantea
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: UK/Wro
Wiadomości: 3 349
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część III.

Cytat:
Napisane przez Orange_tree1 Pokaż wiadomość
ja myślę, że w podtekście było, że ja mam do dziecka wstawać a nie on ale wtedy jeszcze ściemniał, że jest miły

Teraz mówię do niego jak leżałam w wannie a on oczywiście z aparatem:

ja : "wyglądam jak morświn nie rób mi zdjęć"
a on: "No coś ty, jaki morświn? Raczej jak foka wyrzucona na brzeg"
Nie ma to jak swietne poczucie humoru
__________________
11.08.2016

Talantea jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-13, 10:40   #4130
Aniol1985
Zadomowienie
 
Avatar Aniol1985
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 1 107
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część III.

Cytat:
Napisane przez TinkerrBell Pokaż wiadomość
Kasia Ruda a to chodzi tylko o alergie skórne czy każde?

Ziuta wyślij mi swój email na priv mam zeskanowana książkę z przepisami od babci.

Ania napisałam do Ciebie na Fb. Zajrzyj w inne
Podejrzewam że u mnie też może ta cukrzyca wyjść możesz wysłać i mi?
Aniol1985 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-13, 10:45   #4131
kasia_ruda
Zakorzenienie
 
Avatar kasia_ruda
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 4 669
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część III.

TinkerBell glownie pokarmówki, azs.

Mnie wczoraj w aptece farmaceutka zaprosila bez kolejki

Czarna, ale masakra, współczuję. Która ręka? Ta, którą pisze?

U mnie w przychodni na krzywą wchodzi się bez kolejki, wiwi na ten temat wielka kartka, bo lab jest za krotko czynny, żeby miżna było swoje odstać

Mój tż spał od strony łóżeczka, wstawał, dawał mi Maksyma do piersi i szedł robić butlę on też przewijał w nocy.

Jedziemy do centrum zdrowia dziecka.mnienawidzę tych wypraw. Cały dzień w ☠☠☠☠u.


Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk
kasia_ruda jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-13, 10:54   #4132
TinkerrBell
Zadomowienie
 
Avatar TinkerrBell
 
Zarejestrowany: 2012-12
Lokalizacja: Szkocja
Wiadomości: 1 998
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część III.

Cytat:
Napisane przez Aniol1985 Pokaż wiadomość
Podejrzewam że u mnie też może ta cukrzyca wyjść możesz wysłać i mi?
Jasne, tylko podeślij mi maila. Sprawdzę tylko czy mama zeskanowala cała. Najwyżej dosztukuje

---------- Dopisano o 09:54 ---------- Poprzedni post napisano o 09:46 ----------

Tija te różnice są niewielkie - jakieś 0,5 mola z tego co pamiętam. Sprawdzę w domu.
Ja mam chyba normę 5.5 a w PL jest 5.1 na czczo. Więc to nie jest aż taka różnica. Ale sprawdzę wieczorem

Dziś kończę 24 tydzień. 16 tygodni zostało! Ale ten czas ucieka przez palce...

Jestem najszczuplejsza jak zwykle w poczekalni....to jak mi mówią, że za dużo ważę to co tym innym kobietom mówią? Choć pewnie będą zadowolone z mojego przyrostu wagi bo to jest aż 50g różnicy...3 tyg temu 83.75 Dziś 83.80...
A brzuch ciągle rośnie😓
__________________
38/40
Soon...7
TinkerrBell jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-13, 10:54   #4133
shybuya
Rozeznanie
 
Avatar shybuya
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Pionki
Wiadomości: 516
GG do shybuya
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część III.

Cytat:
Napisane przez agnszp Pokaż wiadomość
Witam porannie, ale sie strachy dzis najadlam bo moj maluszek zwykle kopie w nocy i ok 7, a dzis nic :/ obudziłam sie o 7 choć pracuje dzis w domu, położyłam na plecach (bo tej pozycji ewidentne nie lubi) i czekałam, pykalam go, kręciłam brzuchem i nic! Az w końcu po 10 minutach mnie łaskawie pokopał jeszcze na wszelki wypadek zaraz go zaatakuje poszukiwaczem tętna!
A co do probiotyku to ja np biorę dicoflor i uważam ze jest super, nie mam problemów z zaparciami i żadnej infekcji tez nie miałam, a gin mowila ze podobno moze zapobiegać alergii u dzieci
Ja tak miałam od piątku do wczoraj - ruchy czułam, ale dużo rzadziej i słabiej. Gorsze dni chyba miał, wczoraj znowu dawał popisy

Cytat:
Napisane przez kasia_ruda Pokaż wiadomość
Ja biorę właśnie dicoflor 60. Ten poleciły mi dziewczyny z podobnym.problemem, jak mój (pierwsze dziecko z alergią). Dwie, które mi o tym pisały, urodziły i póki co drugie dzieci bez objawów alergii! Bardzo wierzę, że to pomoże moim dziewczynom. Patrzenie na cierpienie dziecka to naprawdę okropna rzecz. To drapanie, niespanie w nocy, maści, specjalne piżamy "mumie".
Też już wczoraj obczajałam ten dicoflor, tylko nie wiedziałam czy 30 czy 60. My nie jesteśmy alergikami (choć w ciąży na kapsułki mi wyszło ), ale u mojej siostry też nikt alergii nie miał, a syn AZS. Nienawidzę brać tabletek, ale chyba się poświęcę. Jeden dicoflor 60 dziennie byłby OK? Jeszcze z ginem pogadam.

Cytat:
Napisane przez Piernik Torunski Pokaż wiadomość
ohh..mam nadzieję,że z teściową już lepsze stosunki..
doczytałam dalej, że musisz wspomagać się słodyczami w gorszych chwilach..mam nadzieję,że ureguluje się to szybko i będziesz dobrze się czuła
fajnie,że ktoś zauważa cieżąrne..


dzięki za informacje..pogadamy z ginem co o tym sądzi przy najbliższej wizycie.. choć jak doczytałam to co wkleiła któraś z dziewczyn nt temat to troche jak reklama konkretnych preparatów..


ojj biedna córcia.. mam nadzieję,że rekonwalescencja będzie szybka
Tam jest link na dole, jak otworzysz, to na początku artykułu jest napisane, że artykuł nie jest sponsorowany i nie ma celu reklamy żadnego z preparatów. To był wywiad z lekarką. Choć generalnie podejrzliwość jak najbardziej uzasadniona

Cytat:
Napisane przez scoiatael86 Pokaż wiadomość
Dzień dobry Dołączam do tych z bolącym gardłem chociaż teraz już mam kolejne stadium - flegma się odkleja więc powinno szybko pójść.

Miałam iść dziś do dentysty, ale stwierdziłam że poczekam aż mi się gardło polepszy.. nie ma co pogarszać sprawy jak nie trzeba



Ej ja też prawie wcale nie mówię do brzucha... myślę do niego czasami ale rzadko na głos za to jak TŻ mówi (nawet 1-2 zdania) to jest przesłodkie




Dzięki za info



Twarda sztuka skoro o złamanej ręce mówi że bardzo nie boli! Trzymam kciuki żeby wszystko się szybko ładnie zrosło



To ja jeszcze polecę internetową aptekę melissa my z reguły tam wszystko zamawiamy.
Kurczę, ja też z brzuchem prawie wcale nie gadam, za to mąż codziennie. Wczoraj mu zdawał relacje z meczu, że Ronaldo strzelił hat tricka i takie tam. I na matkę się czasem żali, że jest niedobra Muszę go od tego odzwyczaić, bo będę miała niezły męski front w domu

Oczywiście gniję do godziny nie wiadomo której, potem znów nie mogę spać w nocy. A już tak fajnie sobie uregulowałam tryb życia Jadę dziś do pracy zawieźć L4 i tak towarzysko na chwilkę Pierwszy raz od zwolnienia, czyli w sumie prawie 4 miechy
__________________
100 % nie istnieje
shybuya jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-13, 10:56   #4134
TinkerrBell
Zadomowienie
 
Avatar TinkerrBell
 
Zarejestrowany: 2012-12
Lokalizacja: Szkocja
Wiadomości: 1 998
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część III.

W poczekalni jest rodzinka z małą córeczka i ona mówi do rodziców czy by mogli mieć dużo, bardzo dużo dzieci...tak z 21....)))
__________________
38/40
Soon...7
TinkerrBell jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-13, 10:59   #4135
Krefetka
Zadomowienie
 
Avatar Krefetka
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: pomorskie
Wiadomości: 1 664
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część III.

Cytat:
Napisane przez scoiatael86 Pokaż wiadomość
Ale wiecie co ja naprawdę nie rozumiem co to za problem np. na drzwiach gabinetu wywiesić kartkę że kobiety w ciąży oraz osoby na krzywą cukrową wchodzą bez kolejki. Przecież to są bardzo uzasadnione przypadki.. a tak jak się usłyszy "proszę dogadać się z kolejką" to witki opadają


U mnie w laboratorium tylko panowie nie są w ciazy. Juz sobie wyobrażam jak sie kłócimy która ma większe pierwszeństwo
Niestety ale numerki sie u mnie sprawdzają
Krefetka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-13, 11:03   #4136
Kasmina
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2015-10
Wiadomości: 669
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część III.

Kurier przywiózł mi książki są piękne już Bartusiowi przeczytałam z 3 bajeczki , kopał w tym czasie
Kasmina jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-13, 11:06   #4137
Talantea
Zakorzenienie
 
Avatar Talantea
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: UK/Wro
Wiadomości: 3 349
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część III.

Tesciowa mi sprezentowała podgrzewacz, sterilizator do butelek i odzielny sterilizator do smoczka z Bremed. To jakas włoska firma.

Ta firma robi tez glukometry dla kobiet w ciązy i tesciowa poprosila zeby jej tez dali inne produkty, dla przyszłych wnuków.
Jak patrze po internetach to dosc drogie medyczne rzeczy.
Ciekawa jestem jak sie beda sprawdzac jesli bede karmiła butelką.

http://www.bremed.com/product_page/BD3200.html
__________________
11.08.2016

Talantea jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-13, 11:06   #4138
Krefetka
Zadomowienie
 
Avatar Krefetka
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: pomorskie
Wiadomości: 1 664
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część III.

Cytat:
Napisane przez florencee Pokaż wiadomość
Miło ze strony tego pana.

Mnie denerwuje, jak pracownicy punktu pobrań czy przychodni nie biorą odpowiedzialności za kolejkę, to powinno być oczywiste, że na niektóre badania jak np. glukoza wchodzi się od razu. I po co dawać taką naklejkę z kobietami w ciąży, jak nie jest egzekwowana.

Więcej dantejskich scen jest niestety jak się pozostawi sprawy same sobie, jak ktoś z "autorytetem" coś zarządzi, to większość ludzi jednak będzie się wstydziła zaprotestować i wpuści innego pacjenta. U mnie w przychodni jest jedna lekarka, która nie wyczytuje nazwisk tylko trzeba sobie pilnować kolejki - możecie sobie wyobrazić jakie wałki ludzie uskuteczniają i jakie to powoduje konflikty. A to takie proste by było, wprowadzić odrobinę organizacji. ;p







O rety, to nieprzyjemne miałaś przejścia, bóle musiały być okropne i ta operacja.

Pytanie o dziewictwo cudne, pełna dyskrecja. ;/

No ale najważniejsze, że masz to za sobą i te problemy przeszły.







Powodzenia u gina.

Super, że już niedługo zobaczycie się z TŻ.


Wyczytywanie nazwisk z tego co kojarzę nie jest zgodne z ustawa o ochronie danych osobowych. W mojej przychodni są zapisy na godziny i każdy kombinuje jak może. W klinice zawsze z gabinetu wychodzi gin podchodzi do pacjentki i ja zaprasza.

Przypomniało mi sie ze w laboratorium na akademii medycznej w Gdańsku można na wizytę zapisać sie przez internet. Zapisuje sie wtedy na konkretna godzinę i juz na miejscu odbiera sie numerek. Jeszcze nie zdarzyło mi sie opóznienie
Krefetka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-13, 11:07   #4139
DobraDusza88
Zakorzenienie
 
Avatar DobraDusza88
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 3 328
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część III.

Cytat:
Napisane przez tabitabi Pokaż wiadomość
Oooj jeszcze wiele przed nami wyborów i rozważań.

Witam się z poczekalni, jestem już po drugim pobieraniu krwi, zostało 40minut do ostatniego dziś kłucia. Wstałam z samego rana na to badanie obciążenia glukozą, nie jadłam nic od 19godziny więc wolałam jak najszybciej lecieć na pobieranie bo z moim głodem w ciąży nie ma żartów. Na miejscu ogroooomna kolejka :O wzięłam numerek ale zauważyłam naklejkę na drzwiach że kobiety w ciąży wchodzą bez kolejki i że zaprasza je pielęgniarka. Poczekałam więc aż kolejna osoba będzie wchodzić do gabinetu i weszłam z panem zapytać się czy mogę bez kolejki po tym panu wejść. Usłyszałam, że owszem mogę bez kolejki ale po uzgodnieniu z całą kolejką na korytarzu... Wyszłam i usiadłam na krześle bo wiadomo jak to wygląda . Parę minut później podszedł do mnie Pan i mówi że ma następny numerek i mnie wpuści - spytałam go czy jest pewien, a on że "jasne, mam żonę która była niedawno w ciąży więc wiem jak to jest" :O dziękowałam mu chyba z trzy razy, złoty człowiek! Potem Pan od pobrań mi powiedział już w gabinecie że oni nie ingerują w kolejkę bo dzieją się dantejskie sceny, że tydzień temu prawie się dwie osoby pobiły... Kurcze ja gdyby wszystko było ok to bym spokojnie czekała bo przecież nigdzie mi się nie spieszy, ale z głodu robi mi się niedobrze i słabo... Ta pierwsza godzina po wypiciu glukozy była fatalna - wypiłam bez jakiegoś problemu, no może z dwa odruchy wymiotne były (wycisnęłam za radą Pana w gabinecie pół cytryny do kubeczka) , ale robiło mi się tak słabo że myślałam że zemdleję ale jakoś wytrzymałam i po kolejnym kłuciu jest już lepiej 10:20 wchodzę ostatni raz i lecę JEEEEEEEŚĆ!

Aaa dodam tylko że jak wchodziłam po pierwszej godzinie to dopiero mój numerek był :O
dobrze, że trafiłaś na tego Pana... też nie lubię takich sytuacji;/

Cytat:
Napisane przez tija93 Pokaż wiadomość
za wyniki! Nie dziwie się pielęgniarkom z punktu pobrań, ludzie to potrafią się pozabijać by być szybciej. Żadne nie zrozumie, że ciąża to odmienny stan. Super, że na tego pana trafiłaś


Mówię wczoraj do TŻta, że po porodzie przeniosę się na jego miejsce do spania, bo po tej stronie cały majdan Kubusia będzie stał. Oburzył się, że niee, on się będzie zajmował, wstawał Pytam co z karmieniem - będzie brał mojego cycka, bo będę obok

---------- Dopisano o 10:08 ---------- Poprzedni post napisano o 10:06 ----------



Wiem, że w UK są inne normy dla wyrównanej cukrzycy u ciężarnej niż w Polsce
hahaha tekst tżta mistrzowski

Cytat:
Napisane przez scoiatael86 Pokaż wiadomość
Ale wiecie co ja naprawdę nie rozumiem co to za problem np. na drzwiach gabinetu wywiesić kartkę że kobiety w ciąży oraz osoby na krzywą cukrową wchodzą bez kolejki. Przecież to są bardzo uzasadnione przypadki.. a tak jak się usłyszy "proszę dogadać się z kolejką" to witki opadają
no ale te kartki nie zawsze coś dają;/ ile razy w przychodniach spotkałam się, że ludzie krzyczeli na ciężarne, że oni są starzy, a ona młoda to niech stoi itp... ja teraz jeżdżę do prywatnej przychodni, tam nie ma kolejek i mam spokój.
__________________
1.09.2012 (...) i ślubuję Ci...
DobraDusza88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-13, 11:08   #4140
scoiatael86
Rozeznanie
 
Avatar scoiatael86
 
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Gliwice
Wiadomości: 958
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część III.

Cytat:
Napisane przez TinkerrBell Pokaż wiadomość
W poczekalni jest rodzinka z małą córeczka i ona mówi do rodziców czy by mogli mieć dużo, bardzo dużo dzieci...tak z 21....)))
ojjjj jaka kochana tylko mamy szkoda

Cytat:
Napisane przez Krefetka Pokaż wiadomość
U mnie w laboratorium tylko panowie nie są w ciazy. Juz sobie wyobrażam jak sie kłócimy która ma większe pierwszeństwo
Niestety ale numerki sie u mnie sprawdzają
haha walki ciężarnych? a panowie to na glukozę na pewno no najgorzej jak wszyscy z pierwszeństwem
__________________
...no day but today...
scoiatael86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-04-16 09:48:02


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 05:10.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.