Rozstanie z facetem XXXV - Strona 94 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2016-08-05, 21:08   #2791
sandrasandia
Raczkowanie
 
Avatar sandrasandia
 
Zarejestrowany: 2016-04
Wiadomości: 369
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez just_wlosy Pokaż wiadomość
Trzymam w takim razie za Was kciuki Albo może raczej za niego, co by słowa dotrzymał

Ale mężczyźni chyba tak mają, że jak mają jakiś problem to zamykają się w swojej jaskini, duszą go w sobie, dopóki go sami nie rozwiążą. Nie zwracając uwagi na otaczającą ich rzeczywistość, ludzi, bliskich których takim zachowaniem ranią.[COLOR="Silver"]
Z ta jaskinią to prawda. Facet predzej by chyba umarl niz przyznal ze ma problem i ze sobie z czyms nie radzi. Tzw urazona meska duma pfffff



Wysłane z mojego HUAWEI SCL-L01 przy użyciu Tapatalka
sandrasandia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-05, 23:18   #2792
alex1231
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Mazury
Wiadomości: 469
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez matumaini Pokaż wiadomość
alex1231 - a co teraz porabiasz, że jestes u rodziców?
ja porzucilam prace, mieszkanie, nie chce juz wracac do krakowa, juz dawno chcialam sie z nim wyprwadzic ale on nie wyrazal chcecie, teraz jestem sama i moge spelnic marzenia o mieszkaniu w innym miejscu, ale teraz nie mam na nic ochoty, wiem ze musze sie pozbierac, ale tak jak napisalas cos we mnie peklo, wiem ze nie bede juz taka sama osoba jak kiedys...
Mam wakacje. Pracowalam w zawodzie jako nauczycielka. Pokochalam te prace, ale niestety, mlodzi zawsze maja pod gore, z 6latkami zrobiło się zamieszanie i moje godziny powedrowaly do pani starszej stazem, której brakuje godzin w etacie. Bedac na rozmowie u dyrektora bylam swiezo po tym wszystkim, i bylo mi tak wszystko jedno, ze masakra. No i tez na studiach mam wakacje. Zrobil mi to na dzien przed egzaminami. Nie wiem jak zdalam ustny, nie wiem jakie bzdury pisałam na pisemnym. Ale zdalam, wrzesnia nie ma.
No wiec jestem u rodzicow, bo tylko tu mam dom, czuje sie bezpiecznie, wsrod ludzi, którzy się o mnie troszczą. Z przyjaciółmi z Olsztyna jestem w stałym kontakcie, ale nie odwazylam sie tam jeszcze wrocic... nawet na dzien. Tutaj jest traumatycznie, pelno wspomnien, ale tam, w Olsztynie jest ich jeszcze wiecej...
Tez mielismy plany, a raczej gdybania o zyciu gdzies indziej i tez zostałam z nimi sama.



Cytat:
Napisane przez xxsven Pokaż wiadomość
Duży blad cenić sobie ta duża stabilność i trzymać sie jej kurczowo. Czas upływa, ludzie sie zmieniają, zycie to ciagle zmiany. Mozna znalezc szczescie w wielu innych rzeczach, nie tylko w stabilizacji.

Potrafimy kontrolować swoje mysli i powinnismy. "What you think, you become" i tak naprawde pozytywne nastawienie potrafi doprowadzić do pozytywnych rzeczy. Gdyby Ci wasi exowie byli tymi właściwymi/jedynymi to byście były z nimi, a nie tu na forum, proste. Oplatanie tego filozofia i myślami o tym ze zwiazek trwał 5,7,9 lat albo ze miał byc ślub czy dzieci jest bez sensu i nie zmienia faktu, ze ten rozdział juz za wami. Byli, sa i bedą inni faceci, ale skoro jesteście tutaj, to znaczy, ze żaden z nich nie był jeszcze tym odpowiednim. Wiec lepiej chyba zyc dalej, zrozumiec to i nie myślec o ludziach, którzy nie sa juz w naszym zyciu, na własne życzenie. Silnym trzeba byc, dacie rade dziewczyny!
Madrze mówisz. I zgadzam się z Tobą, a w jeszcze większym stopniu próbuję siebie samą przekonać do tego, co mówisz. Bo ze mną to jest tak, ze ja wiem to wszystko, a jednak później wdziera się we mnie ta nieracjonalna Ola, do której to wciaz nie dociera. Ale próbuję, próbuję iść na przód. Złożyłam dokumenty na nowe studia, szukam tez pracy, na wypadek gdybym nie zdecydowala się na studia. Dzisiaj zrobilam research odnosnie mojej wymarzonej zielonej karty jak w tym roku wyglada loteria. Próbuję. Ale wiem, że to wszystko jest kruche i chwiejne.

Cytat:
Napisane przez m@skotka Pokaż wiadomość
xxsven, jestem tego samego zdania. Wszystko dzieje się po coś. Mam wrażenie, że rozstanie z ex i sytuacje, które zdarzyły się po zahartowały mnie.
Wciaz jestem slaba, ale uswiadamiam sobie, ze mnie też to powoli umacnia. Ze wciaz jest slabo, ciezko, krucho... ale ze nie jestem juz ta sama osoba, ze poznałam przez to prawdę o samej sobie. Boleśnie, ale jednak. "What doesn't kill you makes you stronger..." zobaczymy.

KaRo musisz być silna. Dla dzieci, skup się na nich. Jestes im teraz bardzo potrzebna. Jestem z Tobą

Cytat:
Napisane przez mon_92 Pokaż wiadomość
Nie potrafię uwolnić się od myśli od byłego Tż

Dużo robię, spotykam się ze znajomymi, ale wciąż mam go w głowie. Nie wiem jak mogę to zmienić

Mój też twierdzi, że kocha, że wystarczy jedno słowo a rzuci obecnego partnera i będzie ze mną, uczy się na błędach i się zmienił, no ale przecież orientacji sobie nie zmieni...
Wiesz, ja tez się lecze. Wyjściami ze znajomymi, rozmowami godzinami przez telefon, dogadzaniem sobie w postaci regularnych wizyt u fryzjera i kosmetyczki, staram się cieszyć nowym samochodem... ale to wszystko to probowanie zalepienia tej pustki...
Te "jedno slowo" ciągle mam w głowie. Bo pomyślałam, że przecież na jedno jego slowo ja zrobiłabym wszystko, żeby to odzyskać. A niby idę do przodu...



Cytat:
Napisane przez przypominajka Pokaż wiadomość
Jednego dnia wielka milosc walka o zwiazek ktory sie psuje ilka sytacji nie fajnych i nagle nie wiem uswiadamiaja sobie ze nie to jednak nie to?

Ale kazdy przezywa wszystko inaczej sa tacy co wpadaja ze zwiazku w zwiazek i kazdy nowy partner to wielka milosc a sa takie przypadki ciezkie jak ja, ktore ktorys miesiac boli wszytko i nie moga sie pozbierac do zycia
Dokladnie. U mnie tak bylo, że jednego dnia wielka milosc, cudowny dzien, jeszcze cudowniejsza noc i boom na drugi dzień zmiana o 180stopni.
I ja tez jestem takim ciezkim przypadkiem. I u mnie jeden miesiac przerodzil sie juz w kolejny miesiac udreki..



Cytat:
Napisane przez K_ropka Pokaż wiadomość
Dzień dobry Kochane
Wczoraj był bardzo, bardzo zły dzień. Czułam się koszmarnie, nie potrafiłam wziąć w garść, ciało odmawiało mi posłuszeństwa :/ Dramat. Zadzwoniłam do niego ostatecznie, rozmawialiśmy z godzinę. Wiem, wiem, że nie powinnam była, ale wierzcie mi, na tamten moment było mi wszystko jedno. Byle jakoś sobie pomóc. Wspierał mnie, pocieszał, przypominał o mojej sile. Pomogło.
I co, rozmawial z Tobą, wiedzial w jakim jestes stanie i nic? Kazal Ci sie pozbierac? Wcale go to nie poruszyło?
Bo dla mnie to jest niepojete, bo przeszlam przez to samo. Ze mial wywalone na to co ja czuję. Tylko najwazniejsze było, że to on "nic nie czuje". Zero współczucia. A gdy on chciał wyjść ode mnie w wichure i burzę to ja drzalam o niego i go nie wypuściłam w obawie, ze cos mu sie stanie. Ale ze mi sie cos stanie to juz go nie obchodzilo ani teraz nie obchodzi...

just_wlosy dziewczyny mają rację. Nie daj się, nie spieprz sobie zycia tylko walcz i ratuj siebie. Musisz. Nikt inny za Ciebie tego nie zrobi.

Cytat:
Napisane przez nyana89 Pokaż wiadomość
Nie rozpamiętuję, nie przeżywam, żyję swoim życiem. Ostatnio mi się śni niestety gad jeden, ale już nie przeżywam tych snów po przebudzeniu. Ogólnie sama jestem w szoku, nie mam już jakiejś potrzeby mówienia o tym swoim przeszłym życiu z nim. I naprawdę zero tęsknoty, całkowicie porzuciłam już wyrzuty sumienia. Po prostu stał się dla mnie obcym człowiekiem, chociaż jeszcze nie całkiem obojętnym, bo pewnie jakbym teraz jakieś info o nim miała, zobaczyła jakieś foto z tą, dla której mnie zostawił, to by pewnie zabolało. Ale na co dzień żyję własnym życiem, śmigam sobie autkiem na dodatkowych jazdach, zmieniłam już jakiś miesiąc temu swoje nawyki żywieniowe na zdrowsze (kiedyś trzeba zacząć ), przefarbowałam się na kolor, którego bym u siebie nie podejrzewała (któraś z dziewczyn mnie tutaj prosiła o fotkę tych włosów, ale ciągle zapominam bo zalatana troszku jestem, praszam! ) i ogólnie naprawdę dużo się śmieję, spotykam z ludźmi, wczoraj sobie troszku pogawędziłam z miłym sprzedawcą, a nawet trzema (pomocne chłopy w tym mediamarkcie ). Zaczynam trochę przybierać na wadze, bo stresy odeszły, ale naprawdę czuję się dużo zdrowsza i coraz stabilniejsza psychicznie
Nyanko, super. Cieszę się, że idziesz tak do przodu! Wierzę w te fluidy i że w końcu będę kiedyś miała takie podejscie jak Ty.
Mi ten moj gad tez sie sni. Zazwyczaj sa to bardzo mile sny. I ostatnio serio byl tak realistyczny, ze az przebudzajac sie chcialam do niego napisac jaki to piękny sen mialam.
I ja w czwartek zmieniam kolor wlosow. Wczesniej drastycznie scielam. Mialam lekka trwala, piękne loki i scielam bez zastanowienia. Teraz chce podciac jeszcze bardziej, a moj blond kolor przemieni się w jakiś ciemny z blond koncowkami. Taka mam wizje. Ale zobaczymy. Trafilam na super fryzjerke, wiec wierzę, że wyczaruje cos fajnego.
Dzisiaj tez bylam na hybrydach. Zrobilam sobie piękne oczo☠☠☠ne pazury z azteckim wzorkiem. Próbuję się odmienić tak jak mnie to wszystko zmienilo. W koncu to nowa ja.
U mnie tylko z waga gorzej, bo jem bardzo malutko. Jestem w stanie zjesc caly obiad, ale później nie jem az na drugi dzień. I nawet glodu nie odczuwam. Rozmiar S króluje...

Sandrasanda trzymam za Ciebie kciuki. Mam nadzieję, że Ci się wszystko ułoży



Cytat:
Napisane przez just_wlosy Pokaż wiadomość
A tak mieszkam z rodzicami, nawet na chwilę obecną nie pracuję. Jakoś nie wiem... wydaje mi się, że już nikogo na swojej drodze nie spotkam. To jest najgorsze.
Jestem mlodsza, bo mam 23 lata. Ale czuję się podobnie jak Ty, bo jestem tez w takiej sytuacji. I tez mam takie mysli. Chociaz wiem, ze powinnam myslec, ze jestem mloda, ze swiat sie nie konczy tylko zaczyna. A jednak. Jednak wtedy zaczyna dzialac facetowstret. Ze zaden inny facet albo nie zechce ze mna być, albo nie dopasujemy się tak jak byliśmy dopasowani z nim...




Cytat:
Napisane przez just_wlosy Pokaż wiadomość
Trzymam w takim razie za Was kciuki Albo może raczej za niego, co by słowa dotrzymał

Ale mężczyźni chyba tak mają, że jak mają jakiś problem to zamykają się w swojej jaskini, duszą go w sobie, dopóki go sami nie rozwiążą. Nie zwracając uwagi na otaczającą ich rzeczywistość, ludzi, bliskich których takim zachowaniem ranią.

---------- Dopisano o 19:48 ---------- Poprzedni post napisano o 19:36 ----------

Jestem ciekawa co zrobiłyście ze trwałymi wspomnieniami.? Mam na myśli wspólne zdjęcia na papierze, gadżety, prezenty od lubego? Czy pozbywacie się tego jakoś? Kosz czy może jakiś ciężko dostępna dziura w domu?
U mnie wszystko z rzeczy, które były blisko wylądowało w kartonie na szafie. Nic nie wyrzucilam. Ale wciaz mam jego zdjecie w portfelu, co prawda przysloniete biletem miejskim, ale jakos nie zebralam sie żeby je wyciągnąć. Dzisiaj tez znalazlam dlugopis, ktory musialam mu gwizdnac w drodze na uczelnie. Mam tez tak, ze ubrania mi go przypominaja. Od tych, w których wzrokiem mnie rozbieral do tych, ktore jakos skomentowal, a mi zapadlo to w pamięć...


Jak nie mogę wejść i regularnie Wam odpisywać to później wychodzą mi takie dlugasne posty. Ale chcialam odniesc się do wszystkiego co przeczytalam i do kazdej z Was. Kazda wirtualnie przytulic i wesprzec.
Bylam dzisiaj na pogrzebie mojej cioci taty. Smutno, chorowal na raka, odszedl zdecydowanie za wczesnie. Jego zona do konca z miłością patrzyla na niego, dbala o niego, a teraz do ostatniej chwili trzymala go za rękę...
Ale jak domyślacie się wiazalo się to ze spotkaniem rodziny i znajomych rodziny. I co? I tylko usiadlam i posypaly sie teksty "kiedy slub? Kiedy twoja kolej? Jak tam z tym twoim?" itd. Mialam byc silna, a mi sie oczy zaszklily. Na szczęście mama przejela temat, zmienila tok rozmowy, a ja wlepiona w talerz z zupa doszłam do siebie...
Za to jutro koleżanka wyciaga mnie do kina. Pojadę. Chociaz tak, nie chce mi się. Ale próbuję walczyć i wychodzić do ludzi.
Takze tyle ode mnie. Dobranoc moje Kochane. Dobrze, ze jesteście i moge wam tu sie tak rozpisac, wyzalic, pochwalic. Dziękuję.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
alex1231 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-05, 23:31   #2793
nyana89
Zakorzenienie
 
Avatar nyana89
 
Zarejestrowany: 2014-05
Lokalizacja: Północ
Wiadomości: 4 758
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

alex1231, Olu, no po prostu nie mogę, kiedy patrzę, jak taką ciepłą, wyrozumiałą i wrażliwą osobę ciągle taki gad męczy - a to w myślach, a to we wspomnieniach, a nawet sny okupuje! Cham i prostak!! Ale nie siedzisz biernie, wychodzisz do ludzi, inwestujesz w siebie, w swój rozwój, w swój wygląd. W Tobie jest ogromna siła i ja to wiem. Ona sobie jeszcze drzemie, jeszcze pozwala gadowi wiercić Ci dziurę w brzuszku, ale już naprawdę coraz bliżej tego, aby ta siła wybuchła! I nastanie taki moment, kiedy powiesz gadowi 'a żyj sobie własnym życiem, płyń sobie przez moją głowę wraz z myślami, ale ja mam to w nosie, o!' I najpierw zaczniesz uwalniać się od emocji, tych złych, smutnych i natrętnych. Myśli pewnie nadal będą, no bo co zrobić, kiedy każdemu członkowi rodziny trzeba stawić czoła (jak to dobrze, że moja rodzina jest na tyle mała, że dwa razy wystarczyło opowiedzieć i z głowy ). Ale Ty już (pod)świadomie wiesz, że nowy, LEPSZY początek jest tuż tuż, już masz go na wyciągnięcie ręki. Także dalej za Ciebie kciuki trzymam, bo ja to wiem, że sobie poradzisz i tyle, o
__________________
'Uwierz w siebie! Nie w takie rzeczy ludzie wierzą.'

Edytowane przez nyana89
Czas edycji: 2016-08-05 o 23:32
nyana89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-06, 00:13   #2794
oh Mandy
Zakorzenienie
 
Avatar oh Mandy
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Syreni gród
Wiadomości: 10 251
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez xxsven Pokaż wiadomość

Nie macie wrazenia dziewczyny, ze jak człowiek chciałby byc w zwiazku to nikogo sie nie udaje poznać/z nikim nie wychodzi, a jak sobie odpuści i stwierdzi, ze teraz nie szuka, to nagle ktoś sie pojawia?
coś w tym jest , ja poznalam go, gdy byłam pewna że po licencjacie wyjezdzam do Londynu na stałe także wiesz, nikogo nie szukałam
__________________
czasem mniej znaczy więcej, taka szczypta ironii.
oh Mandy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-06, 11:22   #2795
michalova
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2014-07
Wiadomości: 2 624
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

OhMandy - co u Ciebie? Jeżeli pisałaś parę stron wcześniej to przepraszam. Nie czytam wątku, nie pomaga mi aktualnie. Ale zobaczyłam, że się odezwałaś. Myślałam ostatnio o Tobie. Mam nadzieję, że wszystko dobrze
__________________
.
michalova jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-06, 11:24   #2796
sundaville
Rozeznanie
 
Avatar sundaville
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 880
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez sandrasandia Pokaż wiadomość
Dzięki dziewczyny za trzymanie kciuków za moją rozmowę. Odbyła się dzisiaj. Ogólnie to nastawilam sie na to, ze on nic nie bedzie chciał, więc zabrałam ze sobą bluzę jego dla niego, by mu oddać, żeby jakby co wiedział, że ja jestem na to gotowa i że nie zamierzałam go o nic prosić.

Dziewczyny nie wiem, czy dobrze robię, liczę że on się w tym wszystkim pogubił i dlatego mnie zostawił te dwa tygodnie temu. Ogólnie powiedział mi że głupio zrobił, że mnie przeprasza i że chce powrotu. Ja mu na to palnelam wiazanke wszystkich moich przemyslen i zarzutów do niego (bylam twarda, nie popłakałam się ani nic, tak, jak sobie obiecalam) powiedziałam mu że trzeba rozmawiać, że on nie może nie mówić mi jak ma jakis problem i to dusić w sobie a potem zrzucać bombe, ze popelnil nieprzemyslana decyzje i ze musi wziąć odpowiedzialność za swoje czyny, a nie uciekać jak sa problemy. Powiedzial ze wie i ze rozumie i ze przeprasza.

Nie wiem czy podjęłam dobrą decyzje, ale ja jestem za dawaniem ostatnich szans więc się zgodziłam, żebyśmy sprobowali. Dalam mu tylko warunki, ze musi sie zmienić, zacząć ze mną rozmawiać, zaangażować się i ogólnie się postarać, jeżeli chce odzyskać znowu moje zaufanie, bo ja obecnie nie jestem niczego pewna. I zapowiedziałam mu, że jeżeli jeszcze raz zrobi mi taki numer, to tym razem ja go zostawie i to Wam i sobie obiecuje, ostatnia szansa ostatnią szansa ale trzeba się szanować.

Teraz zobaczymy jak bedzie sie starać naprawić swój błąd i czy rzeczywiście to zrobi. Kocham Gk, więc mam jednak nadzieję, że się uda, trzymajcie kciuki i za to, proszę.

Te dwa tygodnie to było najgorsze doświadczenie w moim życiu i trzeba czasu aby zapomnieć, nie zaslugujemy na to kobietki, na ten ból i te łzy. Mam nadzieję, że ułoży mi się z Nim jakos i że prędko do Was nie wrócę znowu zraniona, bo boję się tego.

Kochana w takim razie trzymam za Was kciuki
Niech Ci się układa tak, jak tego chcesz
sundaville jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-06, 11:56   #2797
patisia123
Zakorzenienie
 
Avatar patisia123
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 9 722
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez michalova Pokaż wiadomość
OhMandy - co u Ciebie? Jeżeli pisałaś parę stron wcześniej to przepraszam. Nie czytam wątku, nie pomaga mi aktualnie. Ale zobaczyłam, że się odezwałaś. Myślałam ostatnio o Tobie. Mam nadzieję, że wszystko dobrze
a u Ciebie jak sytuacja?
patisia123 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-06, 12:52   #2798
matumaini
TU i TAM
 
Avatar matumaini
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: ck/krk
Wiadomości: 5 623
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

jak wam mija weekend?
matumaini jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-06, 12:54   #2799
nyana89
Zakorzenienie
 
Avatar nyana89
 
Zarejestrowany: 2014-05
Lokalizacja: Północ
Wiadomości: 4 758
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez matumaini Pokaż wiadomość
jak wam mija weekend?
Drugi dzień skrobię farbę z pieca przed nowym malowaniem, tańczę sobie przy tym do ukochanej muzyki i taka to sobota będzie
__________________
'Uwierz w siebie! Nie w takie rzeczy ludzie wierzą.'
nyana89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-06, 13:21   #2800
just_wlosy
Zadomowienie
 
Avatar just_wlosy
 
Zarejestrowany: 2016-08
Wiadomości: 1 001
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez matumaini Pokaż wiadomość
jak wam mija weekend?

Ja dzisiaj większość dnia siedzę sama. Bardzo potrzebuję spokoju, więc się w sumie cieszę. Mam gości w domu, akurat w takim momencie, kiedy mam ochotę popłakać, a nie mogę i muszę zachować klasę i udawać się że wszytko jest OK. Wszyscy pojechali pozwiedzać okolicę. Włączyłam sobie serial komediowy. Poza tym chodzę od kąta do kąta tak bez większego celu. Rozważam wstępnie kurs angielskiego. Chciałabym pracować w branży HR, ale bez języka ani rusz, zresztą język potrzebny jest już chyba wszędzie. Nie wiem co z tego wyjdzie, ale chęci są.

Bardzo chciałabym mieszkać sama, a muszę z rodzicami, nie sądzę żeby to się jakoś zmieniło szybko. Moi rodzice póki co nie wiedzą, że rozstałam się z chłopakiem. Moja matka jak się dowie to będzie mnie truć, pytać co się stało, a w głębi duszy będzie przeszczęśliwa. To samo ojciec. Nie chce nikomu się tłumaczyć.
just_wlosy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-06, 13:51   #2801
sundaville
Rozeznanie
 
Avatar sundaville
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 880
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez matumaini Pokaż wiadomość
jak wam mija weekend?

A ja dziś w pracy do 16, a później do domku odpoczywać po ciężkim tygodniu w pracy, bo padam na pysk
W niedziele umówiłam się z koleżankami na piwko tylko liczę na brak deszczu i troszkę ładniejszą pogodę niż dziś, mam ochotę posiedzieć na leżaczku i się relaksować
sundaville jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-06, 14:18   #2802
przypominajka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2016-07
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 198
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

alex1231 wychodz do ludzi wychodz, pomaga.


u mnie weekend niestety dosc samotny.
Ale jest lepiej,wykończył mnie tym rozstaniem zylam tylko zwiazkiem. jak go kiedys spotkam to wykrzycze mu wszystko czego nie moglam bo oczywiscie rozstanie mielismy na poziomie gimnazjum.

A teraz mysle zeby poznac nowych ludzi, jeszcze nie wiem gdzie ale poznam, tak zeby miec kazdy dzien zapelniony

Edytowane przez Trzepotka
Czas edycji: 2016-08-17 o 22:27 Powód: Przywrócenie usuniętego posta.
przypominajka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-06, 14:26   #2803
nyana89
Zakorzenienie
 
Avatar nyana89
 
Zarejestrowany: 2014-05
Lokalizacja: Północ
Wiadomości: 4 758
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez przypominajka Pokaż wiadomość
alex1231 wychodz do ludzi wychodz, pomaga.


u mnie weekend niestety dosc samotny.
Ale jest lepiej,wykończył mnie tym rozstaniem zylam tylko zwiazkiem. jak go kiedys spotkam to wykrzycze mu wszystko czego nie moglam bo oczywiscie rozstanie mielismy na poziomie gimnazjum.

A teraz mysle zeby poznac nowych ludzi, jeszcze nie wiem gdzie ale poznam, tak zeby miec kazdy dzien zapelniony
Jeśli chcesz go faktycznie czymś wkurzyć to lepiej to zrobisz nie krzycząc mu w twarz, a właśnie zachowując wyjątkową obojętność na los jego istnienia. Bo krzyk to są wciąż emocje, obojętność drażni bardziej, a jeszcze lepiej ta uprzejma obojętność
__________________
'Uwierz w siebie! Nie w takie rzeczy ludzie wierzą.'
nyana89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-06, 15:45   #2804
alex1231
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Mazury
Wiadomości: 469
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez nyana89 Pokaż wiadomość
alex1231, Olu, no po prostu nie mogę, kiedy patrzę, jak taką ciepłą, wyrozumiałą i wrażliwą osobę ciągle taki gad męczy - a to w myślach, a to we wspomnieniach, a nawet sny okupuje! Cham i prostak!! Ale nie siedzisz biernie, wychodzisz do ludzi, inwestujesz w siebie, w swój rozwój, w swój wygląd. W Tobie jest ogromna siła i ja to wiem. Ona sobie jeszcze drzemie, jeszcze pozwala gadowi wiercić Ci dziurę w brzuszku, ale już naprawdę coraz bliżej tego, aby ta siła wybuchła! I nastanie taki moment, kiedy powiesz gadowi 'a żyj sobie własnym życiem, płyń sobie przez moją głowę wraz z myślami, ale ja mam to w nosie, o!' I najpierw zaczniesz uwalniać się od emocji, tych złych, smutnych i natrętnych. Myśli pewnie nadal będą, no bo co zrobić, kiedy każdemu członkowi rodziny trzeba stawić czoła (jak to dobrze, że moja rodzina jest na tyle mała, że dwa razy wystarczyło opowiedzieć i z głowy ). Ale Ty już (pod)świadomie wiesz, że nowy, LEPSZY początek jest tuż tuż, już masz go na wyciągnięcie ręki. Także dalej za Ciebie kciuki trzymam, bo ja to wiem, że sobie poradzisz i tyle, o
Chyba sobie wydrukuję te słowa i będę je sobie czytać na dołku i wiem, ze próbuję. Tylko później wracam z tego wyjścia do ludzi i łapie mnie taka pustka. Ze wracam i nie moge mu powiedziec o tym...
U mnie rodzicom powiedzialam od razu. Dwa dni przechodziłam w nadziei, ze moze sie uda to wszystko pozbierac, ze to poukladamy. Ale pozniej peklam i sie wyplakalam mamie. Ale dalsza rodzina dalej nie wie, bo i nie ma sie czym chwalić... chociaz to nie ja mam sie wstydzic, miec sobie za zle, bo ja walczyłam o ten zwiazek do konca, az upadłam tak nisko, ze to cud, ze sie podnioslam.
I dziękuję Ci za te słowa i wsparcie. Nie znamy się przecież, a mimo to jesteś mi dzięki temu forum bliska


Cytat:
Napisane przez matumaini Pokaż wiadomość
jak wam mija weekend?
A u mnie tak deszczowo... nigdy nie oddzialywala na mnie pogoda. A teraz jakos bardziej. Deszcz to i od razu glowa mnie boli. Ale bylam dzisiaj z mama na zakupach, potem bylysmy u mojej cioci i wujka. Wrocilysmy, przyjechali sasiedzi. I tak staram się cieszyć ludzmi, ze nie siedze sama. Sluchac ich, rozmawiac... szarość taka, ale próbuję jakos ja przetrwac.
A wieczorem jadę z koleżanką do kina. Nie chce mi się, ale wychodzę na siłę. Bo tak trzeba.

Cytat:
Napisane przez just_wlosy Pokaż wiadomość
Rozważam wstępnie kurs angielskiego. Chciałabym pracować w branży HR, ale bez języka ani rusz, zresztą język potrzebny jest już chyba wszędzie. Nie wiem co z tego wyjdzie, ale chęci są.

Bardzo chciałabym mieszkać sama, a muszę z rodzicami, nie sądzę żeby to się jakoś zmieniło szybko. Moi rodzice póki co nie wiedzą, że rozstałam się z chłopakiem. Moja matka jak się dowie to będzie mnie truć, pytać co się stało, a w głębi duszy będzie przeszczęśliwa. To samo ojciec. Nie chce nikomu się tłumaczyć.
Nie wahaj się nad kursem językowym. Przyda Ci się na pewno, zajmiesz się czymś. Studiuję filologię angielska. I gdybym drugi raz wybierala, wybralabym inny kierunek, a zrobila sobie jedynie certyfikat z języka.
Ja tez teraz mieszkam z rodzicami. Z jednej strony mi dobrze, z drugiej chcialabym zamieszkac sama. Zobaczymy co los przyniesie. Poki co jestem tutaj, lecze rany.



Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
alex1231 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-06, 16:10   #2805
xxsven
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2016-01
Lokalizacja: poznań
Wiadomości: 148
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez alex1231 Pokaż wiadomość
Chyba sobie wydrukuję te słowa i będę je sobie czytać na dołku i wiem, ze próbuję. Tylko później wracam z tego wyjścia do ludzi i łapie mnie taka pustka. Ze wracam i nie moge mu powiedziec o tym...
U mnie rodzicom powiedzialam od razu. Dwa dni przechodziłam w nadziei, ze moze sie uda to wszystko pozbierac, ze to poukladamy. Ale pozniej peklam i sie wyplakalam mamie. Ale dalsza rodzina dalej nie wie, bo i nie ma sie czym chwalić... chociaz to nie ja mam sie wstydzic, miec sobie za zle, bo ja walczyłam o ten zwiazek do konca, az upadłam tak nisko, ze to cud, ze sie podnioslam.
I dziękuję Ci za te słowa i wsparcie. Nie znamy się przecież, a mimo to jesteś mi dzięki temu forum bliska



A u mnie tak deszczowo... nigdy nie oddzialywala na mnie pogoda. A teraz jakos bardziej. Deszcz to i od razu glowa mnie boli. Ale bylam dzisiaj z mama na zakupach, potem bylysmy u mojej cioci i wujka. Wrocilysmy, przyjechali sasiedzi. I tak staram się cieszyć ludzmi, ze nie siedze sama. Sluchac ich, rozmawiac... szarość taka, ale próbuję jakos ja przetrwac.
A wieczorem jadę z koleżanką do kina. Nie chce mi się, ale wychodzę na siłę. Bo tak trzeba.



Nie wahaj się nad kursem językowym. Przyda Ci się na pewno, zajmiesz się czymś. Studiuję filologię angielska. I gdybym drugi raz wybierala, wybralabym inny kierunek, a zrobila sobie jedynie certyfikat z języka.
Ja tez teraz mieszkam z rodzicami. Z jednej strony mi dobrze, z drugiej chcialabym zamieszkac sama. Zobaczymy co los przyniesie. Poki co jestem tutaj, lecze rany.



Wysłane z aplikacji Forum Wizaz


Na co idziecie do kina? Polecam 'Złe mamuśki', ten film naprawdę dobrze Ci zrobi! Bylam na nim wczoraj z kumpelą i to jest taki film, który sprawia, że rozstanie wydaje się być błogosławieństwem No i mega poprawia humor po prostu.

Możesz powiedzieć nam. Nas to interesuje, my chcemy się wspierać, wiadomo, że to nie to samo, ale to uczucie też mija. Ja teraz kiedy dzieje się coś super, chcę to zostawić dla siebie, robić to dla siebie, to jest moje. Kiedy dzieje się coś złego to potrzebuje się tej osoby, ale dopiero jak dzieje się coś super to czuje się taką pustkę, ze nie mozna się tym podzielić z kimś, kto tyle znaczył. Ale to mija, naprawdę Byłaś do tego przyzwyczajona po prostu, teraz przyzwyczaisz się do większej samodzielności.

Też tak kiedyś miałam. Jak pierwszy raz rozstałam się z tym facetem co teraz, to ja tylko zostawałam sama, zaczynałam płakać. Nawet wśród ludzi miałam doła, wszystko sprawiało, że mi smutno, prześladowały mnie sny o exie. Nie wyobrażałam sobie dotknąć innego faceta, chciało mi się płakać jak próbowałam wyjść z kimś innym na randkę. Tym razem jest zupełnie inaczej, w ogóle nie płaczę, nie rozmyślam, nie rozpamiętuję, jak jestem sama to jest fajnie, nie czuję się jakkolwiek źle. Kiedy o nim mówię, to nic mnie nie boli, umiem obietywnie na to spojrzeć. Planuje sobie rózne rzeczy, cieszę się wszystkim, co się dzieje u mnie w życiu.

Przy pierwszym rozstaniu poznałam moją obecnie najlepszą przyjaciółkę, z drugą odnowiłam kontakt po kilku latach, poznałam też obecnie dobrego kumpla i kilku naprawdę fajnych facetów. Takich, że jak miałam zły dzień, przyjeżdzali żeby tylko zostawić mi czekoladę pod drzwiami albo przyjechać do mnie z jedzonkiem. Wtedy byłam w rozpaczy po rozstaniu i średnio fajnie ich potraktowałam, tzn nie byłam po prostu gotowa. Gdyby nie rozstanie, na pewno nie poznałabym tych ludzi, a kocham moje przyjaciółki nad życie. Również dzięki rozstaniu pomyslalam, ze skoro jestem sama to moge wyjechac na 2 miesiące i nic mnie tu nie trzyma, zwiedziłam 3 kraje przez 2 miesiące, było naprawdę niesamowicie, piękne miejsca, świetne jedzenie, genialne doświadczenie.

Dzięki drugiemu rozstaniu znalazłam pracę marzeń. Tak więc jako ktoś, kto czuł się dokładnie tak jak Ty kiedyś, powiem Ci, że wszystko zależy od Ciebie. Nie zapychaj sobie czasu, tylko rozwijaj się. Jak zapychasz sobie czas to tylko pozornie lepiej się poczujesz, jeśli rozwijasz się, to za miesiąc będziesz czuła się lepiej i miała na koncie jakieś osiągniecie Jesli masz wiecej czasu, to go wykorzystaj, np sport - efektem ubocznym zbierania się po rozstaniu może być wtedy nowa pasja i lepsza sylwetka. No i wszystko zależy od nastawienia, naprawdę. Ja jestem teraz szczęsliwa, tak samo jak byłam bez niego - bo wchodząc w związek z nim drugi raz wiedziałam, że nie mogę popełnić tego samego błędu. Zaangazowalam się maksymalnie, ale liczyłam sie z tym, ze moze nam nie wyjść, a życie toczy się dalej.

Częściowo rozpaczamy zwyczajnie ze strachu, nie wiemy, co nas czeka. Nie wiemy, czy pokochamy kogoś jeszcze tak samo, czy poznamy kogoś tak samo wartościowego, czy spotka nas coś dobrego, ze strachu wolimy trzymać się przeszłości kurczowo, bo przynajmniej ją znamy. Ale gdyby ktoś nas zapewnił, że poznamy kogoś lepszego, pokochamy mocniej, będziemy szczęśliwsze? Pewnie rozpaczałybysmy o wiele mniej, dlatego bez sensu kierować się takim strachem. Świat należy do odważnych!

Przepraszam was dziewczyny, za takie długie posty, ale cały czas na bieżąco tu czytam, więc jak już odpowiadam to staram się takim ogólem, do wszystkich. Miłego dnia kochane!
xxsven jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-06, 17:42   #2806
przypominajka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2016-07
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 198
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

dziewczyny czy to nie jest tak ze dopoki nie znajdzie sie nowego faceta to te wpomnienia będą caly czas lub bedą powracac?

Edytowane przez Trzepotka
Czas edycji: 2016-08-17 o 22:27 Powód: Przywrócenie usuniętego posta.
przypominajka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-06, 17:44   #2807
nyana89
Zakorzenienie
 
Avatar nyana89
 
Zarejestrowany: 2014-05
Lokalizacja: Północ
Wiadomości: 4 758
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez przypominajka Pokaż wiadomość
dziewczyny czy to nie jest tak ze dopoki nie znajdzie sie nowego faceta to te wpomnienia będą caly czas lub bedą powracac?
Przyznam, iż sama się tego obawiam Z tym że ja w tej chwili za mało zajęć mam, może jak wreszcie znajdę pracę i wyjadę do Gdańska to będzie trochę inaczej, bo nie będzie ani czasu ani siły, żeby cokolwiek o gadzie myśleć
__________________
'Uwierz w siebie! Nie w takie rzeczy ludzie wierzą.'
nyana89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-06, 18:20   #2808
mon_92
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2016-05
Wiadomości: 186
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Nie umiem ruszyć do przodu...
Po dwóch miesiącach jest gorzej niż zaraz po zerwaniu... tak strasznie mi go brakuje
mon_92 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-06, 19:00   #2809
just_wlosy
Zadomowienie
 
Avatar just_wlosy
 
Zarejestrowany: 2016-08
Wiadomości: 1 001
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez przypominajka Pokaż wiadomość
dziewczyny czy to nie jest tak ze dopoki nie znajdzie sie nowego faceta to te wpomnienia będą caly czas lub bedą powracac?
Nie wiadomo. W moim przypadku tak było. Wcześniej kochałam się szalenie w moim przyjacielu, ale zginął w wypadku samochodowym. I bardzo po nim rozpaczałam, byłam przekonana że nikogo już tak mocno nie pokocham. Ale rok później poznałam obecnego mojego ex i w końcu zapomniałam o swoich przyjacielu. Ale na to nie ma reguły. Niektórzy może są bardziej wrażliwi, sentymentalni i im będzie pewnie trudniej tak po prostu przestać kochać, nie wspominać, żyć na nowej karcie.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 18:00 ---------- Poprzedni post napisano o 17:56 ----------

Cytat:
Napisane przez mon_92 Pokaż wiadomość
Nie umiem ruszyć do przodu...
Po dwóch miesiącach jest gorzej niż zaraz po zerwaniu... tak strasznie mi go brakuje
Też się tego obawiam. Mija trzeci dzień od rozstania i trzymam się jako tako, ale boje się że za miesiąc będę bardzo tęsknić, za nim i wszystkimi rzeczami które robiliśmy wspólnie. Tak dla przykładu, pokochałam chodzić na basen za jego sprawą, a teraz nie wyobrażam sobie chodzić tam bez niego, to już nie to samo....

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
just_wlosy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-06, 19:20   #2810
przypominajka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2016-07
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 198
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez mon_92 Pokaż wiadomość
Nie umiem ruszyć do przodu...
Po dwóch miesiącach jest gorzej niż zaraz po zerwaniu... tak strasznie mi go brakuje
ja tak samo. bo tuz po roztaniu wierzylam ze sobie wyjasnimy wsyztsko i wrocimy. szlak mnie trafia ze on tak nie ma

Edytowane przez Trzepotka
Czas edycji: 2016-08-17 o 22:26 Powód: Przywrócenie usuniętego posta.
przypominajka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-06, 21:16   #2811
baby91
Raczkowanie
 
Avatar baby91
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 123
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez przypominajka Pokaż wiadomość
ja tak samo. bo tuz po roztaniu wierzylam ze sobie wyjasnimy wsyztsko i wrocimy. szlak mnie trafia ze on tak nie ma
Przypominajka , dziwisz mu się? Bo ja nie. Bo prostu kłótniami ciągnęłaś strunę, ciągnęłaś, aż w końcu zerwałaś. I chłopak powiedział basta... Każdy ma swoje granice, które Ty widocznie przeciągnęłaś do oporu. Przykro mi bo wiadomo, że kochasz. On myślę, że też, skoro długo to znosił. Ale przyjmij to na klatę i w przyszłości po prostu nad tym pracuj.
__________________
-------------------------------------------
baby91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-06, 21:29   #2812
przypominajka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2016-07
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 198
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez baby91 Pokaż wiadomość
Przypominajka , dziwisz mu się? Bo ja nie. Bo prostu kłótniami ciągnęłaś strunę, ciągnęłaś, aż w końcu zerwałaś. I chłopak powiedział basta... Każdy ma swoje granice, które Ty widocznie przeciągnęłaś do oporu. Przykro mi bo wiadomo, że kochasz. On myślę, że też, skoro długo to znosił. Ale przyjmij to na klatę i w przyszłości po prostu nad tym pracuj.
kurcze baby no dziwie. bo on tez byl w tym zwiazku tez ciagnął kłótnie. Tez go miałam dośc a mnie nawet okropne potraktowanie podczas zerwania nie sprawilo ze sie odkochalam. Nic.

---------- Dopisano o 20:29 ---------- Poprzedni post napisano o 20:21 ----------

jakby mi cos przeszkadzalo to bym go wziela i porozmawiala ze ma zmienic to i to.
Nie umialabym szukac sobie kogos innego. A on zamiast powiedziec mi ze mam cos zmienic. Woli poznawac nowe kobitki. I po mieisiacu im tez bedzie opowiadac o slubie dzieciach i wspólnym mieszkaniu?
To dla mnie popaprane

Edytowane przez Trzepotka
Czas edycji: 2016-08-17 o 22:25 Powód: Przywrócenie usuniętego posta.
przypominajka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-06, 21:40   #2813
baby91
Raczkowanie
 
Avatar baby91
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 123
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez przypominajka Pokaż wiadomość
kurcze baby no dziwie. bo on tez byl w tym zwiazku tez ciagnął kłótnie. Tez go miałam dośc a mnie nawet okropne potraktowanie podczas zerwania nie sprawilo ze sie odkochalam. Nic.

---------- Dopisano o 20:29 ---------- Poprzedni post napisano o 20:21 ----------

jakby mi cos przeszkadzalo to bym go wziela i porozmawiala ze ma zmienic to i to.
Nie umialabym szukac sobie kogos innego. A on zamiast powiedziec mi ze mam cos zmienic. Woli poznawac nowe kobitki. I po mieisiacu im tez bedzie opowiadac o slubie dzieciach i wspólnym mieszkaniu?
To dla mnie popaprane
Wiesz, wg mnie tutaj są dwie strony medalu. Wina leży po obu stronach. Ale to jest niestety chyba domena wielu facetów, że jak mają z czymś problem, to nie przyjdą porozmawiać, tylko kumulują to w sobie? Nie są w ogóle otwarci i komunikatywni.
Mój też nie umiał przyjść i powiedzieć, co mu nie pasuje... bo znalazł to w innej gówniarze. Więc wiesz...
__________________
-------------------------------------------
baby91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-06, 21:42   #2814
sandrasandia
Raczkowanie
 
Avatar sandrasandia
 
Zarejestrowany: 2016-04
Wiadomości: 369
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez baby91 Pokaż wiadomość
Wiesz, wg mnie tutaj są dwie strony medalu. Wina leży po obu stronach. Ale to jest niestety chyba domena wielu facetów, że jak mają z czymś problem, to nie przyjdą porozmawiać, tylko kumulują to w sobie? Nie są w ogóle otwarci i komunikatywni.
Mój też nie umiał przyjść i powiedzieć, co mu nie pasuje... bo znalazł to w innej gówniarze. Więc wiesz...
Podpisuje się pod tymi słowami, faceci wolą siedzieć w swojej jaskini i myśleć i wymyślać problemy niz przyjsc i porozmawiac pffff nie przyjdzie mu do glowy ze rozmowa moze pomoc

Wysłane z mojego HUAWEI SCL-L01 przy użyciu Tapatalka
sandrasandia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-06, 21:51   #2815
przypominajka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2016-07
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 198
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

No wiec same widzicie
A mnie jeszcze dobija samo to ze on walczyl na poczatku jak lew o ten zwiazek bo to wtedy ja bylam niepewna. Jego uczucie to byla fascynacja od poczatku a dopiero pozniej dostrzeganie wad. a u mnie naodwrot. Najpierw widzialam same wady a pozniej zakochalam sie jak szalona

Edytowane przez Trzepotka
Czas edycji: 2016-08-17 o 22:25 Powód: Przywrócenie usuniętego posta.
przypominajka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-06, 22:02   #2816
just_wlosy
Zadomowienie
 
Avatar just_wlosy
 
Zarejestrowany: 2016-08
Wiadomości: 1 001
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez przypominajka Pokaż wiadomość
No wiec same widzicie
A mnie jeszcze dobija samo to ze on walczyl na poczatku jak lew o ten zwiazek bo to wtedy ja bylam niepewna. Jego uczucie to byla fascynacja od poczatku a dopiero pozniej dostrzeganie wad. a u mnie naodwrot. Najpierw widzialam same wady a pozniej zakochalam sie jak szalona
No to nie wiem...
Może spróbuj wróci do niego.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
just_wlosy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-06, 22:04   #2817
baby91
Raczkowanie
 
Avatar baby91
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 123
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez przypominajka Pokaż wiadomość
No wiec same widzicie
A mnie jeszcze dobija samo to ze on walczyl na poczatku jak lew o ten zwiazek bo to wtedy ja bylam niepewna. Jego uczucie to byla fascynacja od poczatku a dopiero pozniej dostrzeganie wad. a u mnie naodwrot. Najpierw widzialam same wady a pozniej zakochalam sie jak szalona
Rozumiem, ale nie zadręczaj się tym już. Ja zakochałam się w "moim" do szaleństwa, mimo że jego największa wada ujawniła się bardzo szybko. Widocznie on nie był dla Ciebie.

Haha, a najlepsze, że mój eks wielce chciał rozmową ratować związek - po tym, jak już zdążył mnie zdradzić emocjonalnie, a i puknął tą szmatę pewnie nie raz to się nazywa logika nagle się obudził, że trzeba rozmawiać. Taaaa...
__________________
-------------------------------------------

Edytowane przez baby91
Czas edycji: 2016-08-06 o 22:06
baby91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-06, 22:04   #2818
sandrasandia
Raczkowanie
 
Avatar sandrasandia
 
Zarejestrowany: 2016-04
Wiadomości: 369
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez przypominajka Pokaż wiadomość
No wiec same widzicie
A mnie jeszcze dobija samo to ze on walczyl na poczatku jak lew o ten zwiazek bo to wtedy ja bylam niepewna. Jego uczucie to byla fascynacja od poczatku a dopiero pozniej dostrzeganie wad. a u mnie naodwrot. Najpierw widzialam same wady a pozniej zakochalam sie jak szalona
Jak Ci zależy to polecam odpuścić zupełnie. Ja po rozstaniu poza jednym telefonem dzień po przestalam się w ogole odzywać do niego, za to on zaczął pisac codziennie. Zadziałało, pogadalismy i właśnie próbujemy to naprawić...

Wysłane z mojego HUAWEI SCL-L01 przy użyciu Tapatalka
sandrasandia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-06, 22:40   #2819
przypominajka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2016-07
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 198
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez sandrasandia;638789 26
Jak Ci zależy to polecam odpuścić zupełnie. Ja po rozstaniu poza jednym telefonem dzień po przestalam się w ogole odzywać do niego, za to on zaczął pisac codziennie. Zadziałało, pogadalismy i właśnie próbujemy to naprawić...

Wysłane z mojego HUAWEI SCL-L01 przy użyciu Tapatalka
a po jakim czasie zaczal?

u mnie to juz za duzo czasu minelo domyslam sie ze on chce czegos innego a sentymentow po poprzednich dziewczynach nie mial zadnych. Taki silny charakter

Edytowane przez Trzepotka
Czas edycji: 2016-08-17 o 22:24 Powód: Przywrócenie usuniętego posta.
przypominajka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-06, 22:44   #2820
sandrasandia
Raczkowanie
 
Avatar sandrasandia
 
Zarejestrowany: 2016-04
Wiadomości: 369
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez przypominajka Pokaż wiadomość
a po jakim czasie zaczal?

u mnie to juz za duzo czasu minelo domyslam sie ze on chce czegos innego a sentymentow po poprzednich dziewczynach nie mial zadnych. Taki silny charakter
Moj wytrzymał dwa dni bez odzywania się najgorsze dwa dni w moim życiu. Potem pisał do mnie codziennie, ja sama się nie odzywalam

Wysłane z mojego HUAWEI SCL-L01 przy użyciu Tapatalka
sandrasandia jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-09-20 18:48:34


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 11:20.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.