Mamy listopadowe 2016 - cz. VII - Strona 120 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2016-09-13, 11:46   #3571
Listopadowaa
Zakorzenienie
 
Avatar Listopadowaa
 
Zarejestrowany: 2014-05
Lokalizacja: Trochę tu i tam
Wiadomości: 14 931
Dot.: Mamy listopadowe 2016 - cz. VII

Cytat:
Napisane przez pstryczek84 Pokaż wiadomość
no mnie wlasnie tez. bardziej to taki dyskomfort
a moze u Ciebie to spojenie?
byc może. Lekarz sie nie przejał także nie wiem jak sobie pomoc. Zobacze moze uda mi sie z fizjoterapeutką o tym pogadać.
Listopadowaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-09-13, 11:47   #3572
sosowhat
Wtajemniczenie
 
Avatar sosowhat
 
Zarejestrowany: 2016-04
Wiadomości: 2 403
Dot.: Mamy listopadowe 2016 - cz. VII

Cytat:
Napisane przez Listopadowaa Pokaż wiadomość
To ładna cena, udało wam się



A ja sie muszę pochwalić bo jestem tak mega podeksyctowana. W sobotę bedą robić nam kuchnię Będę mogła sobie ukladać, ustawiać szklaneczki, talerzyki, kwiatki. Kuchnia na wyłączność tylko nasza
Teraz tylko zeby tz zdażył ze wszystkim bo toniemy jeszcze w bałaganie. Łazienka prawie gotowa. Nie mogę uwierzyć, ze nie niedlugo pojdziemy na swoje Martwie sie tylko tym kto to wszystko posprząta, bo jest strasznie brudno po kafelkowaniu, fugowaniu.....ja cos tam zrobie ale nie jestem aż tak teraz dyspozycyjna.
No a ja to ogarną to bierzemy sie za pokoje i bede mogla prac i urzadzać kacik dla małej

ale super! koniecznie fotki poprosimy, no i dziel sobie robotę i tż potem też goń do sprzątania żebyś się nie przemęczała
sosowhat jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-09-13, 11:54   #3573
Anettt87
Zadomowienie
 
Avatar Anettt87
 
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 1 179
Dot.: Mamy listopadowe 2016 - cz. VII

Dzień dobry wtorkowo. Rozpoczynamy dziś 30 tydzień

Cytat:
Napisane przez Listopadowaa Pokaż wiadomość
Dziewczyny rozwazam zakup któregos z tych fotelików. Pomożecie wybrać Bez bazy, na psay. Szukałam tanszych ale wysoko w rankingach w testach adac.
BeSafe Izi Go
Recaro Young Profi Plus
cybex aton 2
maxi cosi city
Nam pan w sklepie polecał maxi cosi, z uwagi na dobre wyniki w testach adac i lepszą cenę, niż ma np. cybex. No i wagowo podobno też są lżejsze. My prawdopodobnie też weźmiemy, jak niektóre dziewczyny tutaj, maxi cosi cabriofix.

Cytat:
Napisane przez patrycjazuzanna Pokaż wiadomość
Cześć Dziewczyny!
Witam się na szybko.
Jestem po wizycie, z dzidzią wszystko super, mały klocuch waży 1350 g w 28 tc i siedzi znowu na dupce, pessar ładnie trzyma, hemoglobina 14,2 także jest radość. Od teraz wizytujemy co dwa tygodnie.
Lecę nadrabiać.
Gratki

Cytat:
Napisane przez paulinika Pokaż wiadomość
Dobry!! Dzisiaj mam wizyte u poloznej na 13:00, ciesze ssie. Beda mnie mierzyc,sprawdzac polozenie, pewnie jakies dodatkowe informacje. Tez chce sie zapytac o liste do szpitala,o macierzysnki, co mam spakowac do torby bo tu to nie wiem co ma byc dokladnie i czy moge starac sie o tabletki na laktacje bo serio, moze i mnie zjecie zywcem ale nie widze ja sie w karmieniu piersia.
Ja nikogo nie oceniam, sama będę chciała spróbować kp, ale jakby coś nie szło to nie będę się załamywać z tego powodu. Moja mama karmiła mnie chyba kilka dni, bo nie miała pokarmu, wychowałam się na sztucznym mleku i żyję.

Cytat:
Napisane przez paulinika Pokaż wiadomość
W ogole pokazalo sie u Was juz mleko? W pierwszej ciazy cos mi juz kapalo a teraz nic.
już parę razy zabrudziłam prześcieradło i koszulkę i to z reguły z lewej piersi leci.

Listopadowa, fajnie, urządzanie jest super gorzej tylko ze sprzątaniem w naszym stanie.

Edytowane przez Anettt87
Czas edycji: 2016-09-13 o 11:55
Anettt87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-09-13, 11:55   #3574
Listopadowaa
Zakorzenienie
 
Avatar Listopadowaa
 
Zarejestrowany: 2014-05
Lokalizacja: Trochę tu i tam
Wiadomości: 14 931
Dot.: Mamy listopadowe 2016 - cz. VII

tz mi pewnie nie da pomoc, ale moge coś sobie na stojąco myc przecież , schylać sie nie musze :P
Mam nadzieje, że sie wyrobimy. Tz musi kontakty ogarnac, cos z kominem i okapem zrobić. Dobrze ze caly sprzet agd wczoraj przyjechał. A piątek nam odpada bo mam wizyte w WUP i musimy 60 km jechać. Taaaa bezrobotna załatwia zasiłek i jeszcze karzą jeździć, juz nie mówiąc o tym, ze czekałam na odpowiedz 4 miesiace
A mielismy po wozek i fotelik jechac, i ciekawe teraz czy to załatwimy. Jak nie odlozymy na kiedy indziej zakup dzieciowego pojazdu.
Listopadowaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-09-13, 12:00   #3575
doooti
Zadomowienie
 
Avatar doooti
 
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 1 657
Dot.: Mamy listopadowe 2016 - cz. VII

Cytat:
Napisane przez Listopadowaa Pokaż wiadomość
ja nie lubię jeździć :P
Jak trzeba bylo to jeździłam. Przydalo by sie czasami, jak kupimy auto moze zaczne Bo tym co teraz mamy nie chce brak uzaleznienia od auta mobilizuje do spacerowania ;-)
Oj mobilizuje, tyle że u mnie coraz gorzej ze spacerkami. Jeszcze z 2 tygodnie temu to codziennie chodziłam po jakieś 4 km, ale uciążliwe jest jak jestem uziemiona w domu i mam czekać na TŻ jak wróci o 20 żeby zrobić zakupy. A on ma bardzo gorący okres w pracy teraz. A cały czas taksówkami nie będę jeździć bo zbankrutuje ;p a niestety a to szkoła rodzenia, a to jakiś lekarz to nie miałam innego wyjścia bo jakbym miała się telepać najpierw 15 min pieszo potem z przesiadką autobus+tramwaj+pieszo w godzinach szczytu gdzie w autobusie upał a ludzie mają mnie w dupie to niestety stwierdziłam że powoli nie daję tak rady a co dopiero z dzieckiem.

Co prawda nie wiem czy rzeczywiście przy dziecku będę tyle jeździć ale będę spokojna że zawsze do tego lekarza dojadę a nie będę musiała liczyć na obcych ludzi. Mam jeszcze pracę która jest bardzo mobilna, jednego tygodnia trzeba jechać 300 km do jakiegoś miasta, innego 100km czy nawet niektórzy mają 500km. Na szczęście jak wrócę do pracy to jestem chroniona i przez rok nie mogą mnie wyrzucić za Poznań, ewentualnie +/- 100 km abym zdążyła tego samego dnia wrócić do domu a nie musiała spać w hotelach.

Gorzej że przy tych wszystkich wydatkach, w tym miesiącu mebelki, fotelik, isofix inne pierdy i jeszcze samochód mam wrażenie że zbankrutowałam :P a i jeszcze pojutrze jedziemy na dłuższy weekend.. już myślałam aby z niego zrezygnować ale widzę jak TŻ haruje i że potrzebuje jakiegoś odpoczynku

---------- Dopisano o 12:00 ---------- Poprzedni post napisano o 11:58 ----------

Cytat:
Napisane przez Listopadowaa Pokaż wiadomość
To ładna cena, udało wam się



A ja sie muszę pochwalić bo jestem tak mega podeksyctowana. W sobotę bedą robić nam kuchnię Będę mogła sobie ukladać, ustawiać szklaneczki, talerzyki, kwiatki. Kuchnia na wyłączność tylko nasza
Teraz tylko zeby tz zdażył ze wszystkim bo toniemy jeszcze w bałaganie. Łazienka prawie gotowa. Nie mogę uwierzyć, ze nie niedlugo pojdziemy na swoje Martwie sie tylko tym kto to wszystko posprząta, bo jest strasznie brudno po kafelkowaniu, fugowaniu.....ja cos tam zrobie ale nie jestem aż tak teraz dyspozycyjna.
No a ja to ogarną to bierzemy sie za pokoje i bede mogla prac i urzadzać kacik dla małej
No radość ogromna gotować w swojej kuchni Ja mieszkałam na mieszkaniu co robiliśmy miesiąc bez kuchni, tylko z lodówką to jaka ulga była jak w końcu nam ją zrobili a porządki sobie podziel na kilka dni i będzie git
doooti jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-09-13, 12:14   #3576
pstryczek84
Zakorzenienie
 
Avatar pstryczek84
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 14 197
Dot.: Mamy listopadowe 2016 - cz. VII

Cytat:
Napisane przez Listopadowaa Pokaż wiadomość
byc może. Lekarz sie nie przejał także nie wiem jak sobie pomoc. Zobacze moze uda mi sie z fizjoterapeutką o tym pogadać.
a no wlasnie, to tak jak u mnie ta polozna. "normalna sprawa, po porodzie przejdzie"
mam tylko nadzieje, ze ten fizjo bedzie wiedzial co i jak robic, zebym tam po wyjsciu nie zaczela rodzic

---------- Dopisano o 12:14 ---------- Poprzedni post napisano o 12:09 ----------

Cytat:
Napisane przez Anettt87 Pokaż wiadomość
Ja nikogo nie oceniam, sama będę chciała spróbować kp, ale jakby coś nie szło to nie będę się załamywać z tego powodu. Moja mama karmiła mnie chyba kilka dni, bo nie miała pokarmu, wychowałam się na sztucznym mleku i żyję.
ja podobnie. od razu po powrocie dostalam krowie mleko i jaki teraz kawal baby ze mnie!

konika, fiii - a wy kosultowalyscie ten tajping z lek prowadzacym? bo ja nie i teraz nie wiem, moze zadzwonic i sie zapytac? uwielbiam te miliardy watpliowsci co 3 sekundy
__________________
21.12.2012 (57cm/3550g)
07.11.2016 (59cm/3500g)



pstryczek84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-09-13, 12:18   #3577
Panna Izabela
Zakorzenienie
 
Avatar Panna Izabela
 
Zarejestrowany: 2013-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 161
Dot.: Mamy listopadowe 2016 - cz. VII

Cytat:
Napisane przez desire87 Pokaż wiadomość
a i zapisałam się wczoraj do szkoły rodzenia i mogę za darmo umówić się na bezpłatny masaż i zabieg kinesiotapingu (to chyba te plastry na plecy o których pisałyście) Chyba się skuszę..
Masażu i zabiegu zazdroszczę, szkoda że tutaj takich atrakcji nie ma...

Cytat:
Napisane przez pstryczek84 Pokaż wiadomość
dla mnie kp to bylo poprostu kp. nie bylo to dla mnie zadne mega doznanie poprostu karmienie dziecka i tyle
za to jak mlody byl juz starszy i zasypial mi na rekach w pozycji pionowej, obejmujac mnie raczkami za szyje to omatkobosko - to zdecydowanie bylo mistyczne doznanie boziu, jak ja to uwielbialam

zapisalam sie do tego fizjoterapuety na czwartek kazal mi wziac jakis wygodny stroj do cwiczen bosz, jak ja idac do kibla w polowie drogi juz mam zadyszke a ten chce ze mna cwiczyc? powodzenia jemu i sobie zycze

---------- Dopisano o 10:58 ---------- Poprzedni post napisano o 10:56 ----------



kciuki!!!
Powodzenia na ćwiczeniach

Cytat:
Napisane przez Listopadowaa Pokaż wiadomość
To ładna cena, udało wam się



A ja sie muszę pochwalić bo jestem tak mega podeksyctowana. W sobotę bedą robić nam kuchnię Będę mogła sobie ukladać, ustawiać szklaneczki, talerzyki, kwiatki. Kuchnia na wyłączność tylko nasza
Teraz tylko zeby tz zdażył ze wszystkim bo toniemy jeszcze w bałaganie. Łazienka prawie gotowa. Nie mogę uwierzyć, ze nie niedlugo pojdziemy na swoje Martwie sie tylko tym kto to wszystko posprząta, bo jest strasznie brudno po kafelkowaniu, fugowaniu.....ja cos tam zrobie ale nie jestem aż tak teraz dyspozycyjna.
No a ja to ogarną to bierzemy sie za pokoje i bede mogla prac i urzadzać kacik dla małej
Ja tam sobie sama w swojej posprzątam nawet i w ciąży, szczerze mówiąc to nawet nie chcę, żeby mi mama czy teściowa pomagały, wolę sama. Powolutku, z przerwami ale sobie ogarnę, nie lubię jak mi ktoś sprząta, bo nie robi tak jak ja chcę Też już bym chciała mieć kuchnię, a u nas się dopiero zaczynają tworzyć sufity, gdzie tam do kuchni. Wczoraj się poprztykaliśmy z tż o remont, to mi dzisiaj rano powiedział, że facet się upominał o kuchnię czy się rozmyśliliśmy czy nie, bo w końcu nie zdąży zrobić. I powiedział to z wyrzutem w moją stronę, a przecież wybrane fronty i blat mamy i cały projekt gotowy i wszystko czeka tylko na to, żeby tż mu to zawiózł i przekazał i wziął katalog z uchwytami. No ale to moja wina, że on tego nie zrobił..
Cytat:
Napisane przez bluesberry Pokaż wiadomość
Ja też! Mieszkam na wsi zabitej dechami i wszędzie muszę dojechać samochodem ewentualnie do przedszkola mam w planach spacerkiem ten 1km, ale też nie codziennie bo pogoda tutaj jest straszna

Miałam iść to pranie wieszać, to siedzę i szukam niani
Ja też tak mam. I będę uzależniona od tż, każdy wyjazd do lekarza, na szczepienia, zakupy... Mamy jeden samochód. Będziemy mieszkać 7km od przychodni i 18 od najbliższego miasta. Teraz też jak chcę zrobić większe zakupy, to czekamy aż tż skończy pracę i jedziemy. A tu tylko spożywcze otwarte dłużej, reszta wszystkie sklepy i usługi do 17, max 18 (a tż do 17 pracuje). Żebym ja mogła skorzystać z auta, tż musi pojechać z kimś do pracy i zostawić mi auto, albo ja go będę musiała z Juniorem zawieźć i wrócić, także tego....

Wysłane z mojego D6503 przy użyciu Tapatalka
__________________
30.07.2015 Wiktoria nasz Aniołek

http://www.suwaczek.pl/cache/97014df637.png

ŻONA od 30.08.2014

ZARĘCZENI 28.11.2012
RAZEM 17.09.2010
Panna Izabela jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-09-13, 12:25   #3578
bluesberry
Zakorzenienie
 
Avatar bluesberry
 
Zarejestrowany: 2016-04
Wiadomości: 3 812
Dot.: Mamy listopadowe 2016 - cz. VII

Cytat:
Napisane przez Panna Izabela Pokaż wiadomość
Ja też tak mam. I będę uzależniona od tż, każdy wyjazd do lekarza, na szczepienia, zakupy... Mamy jeden samochód. Będziemy mieszkać 7km od przychodni i 18 od najbliższego miasta. Teraz też jak chcę zrobić większe zakupy, to czekamy aż tż skończy pracę i jedziemy. A tu tylko spożywcze otwarte dłużej, reszta wszystkie sklepy i usługi do 17, max 18 (a tż do 17 pracuje). Żebym ja mogła skorzystać z auta, tż musi pojechać z kimś do pracy i zostawić mi auto, albo ja go będę musiała z Juniorem zawieźć i wrócić, także tego....

Wysłane z mojego D6503 przy użyciu Tapatalka
Też tak byłam uzależniona od tż albo od siostry jak Lila była mała. Nie ma nic gorszego! W końcu się przemogłam i zaczęłam jeździć. Zresztą chciałam iść do pracy więc nie było by wyjścia. Powoli powoli się przemogłam, kupiliśmy dla mnie małe autko i sobie śmigam gdzie chce i kiedy chce
bluesberry jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-09-13, 12:30   #3579
doooti
Zadomowienie
 
Avatar doooti
 
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 1 657
Dot.: Mamy listopadowe 2016 - cz. VII

Cytat:
Napisane przez bluesberry Pokaż wiadomość
Też tak byłam uzależniona od tż albo od siostry jak Lila była mała. Nie ma nic gorszego! W końcu się przemogłam i zaczęłam jeździć. Zresztą chciałam iść do pracy więc nie było by wyjścia. Powoli powoli się przemogłam, kupiliśmy dla mnie małe autko i sobie śmigam gdzie chce i kiedy chce

Ja mam właśnie ten moment, stresuje sie przed każdym wyjazdem w nieznane samemu :p ale pewnie minie
doooti jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-09-13, 12:36   #3580
Listopadowaa
Zakorzenienie
 
Avatar Listopadowaa
 
Zarejestrowany: 2014-05
Lokalizacja: Trochę tu i tam
Wiadomości: 14 931
Dot.: Mamy listopadowe 2016 - cz. VII

Cytat:
Napisane przez doooti Pokaż wiadomość
Oj mobilizuje, tyle że u mnie coraz gorzej ze spacerkami. Jeszcze z 2 tygodnie temu to codziennie chodziłam po jakieś 4 km, ale uciążliwe jest jak jestem uziemiona w domu i mam czekać na TŻ jak wróci o 20 żeby zrobić zakupy. A on ma bardzo gorący okres w pracy teraz. A cały czas taksówkami nie będę jeździć bo zbankrutuje ;p a niestety a to szkoła rodzenia, a to jakiś lekarz to nie miałam innego wyjścia bo jakbym miała się telepać najpierw 15 min pieszo potem z przesiadką autobus+tramwaj+pieszo w godzinach szczytu gdzie w autobusie upał a ludzie mają mnie w dupie to niestety stwierdziłam że powoli nie daję tak rady a co dopiero z dzieckiem.

Co prawda nie wiem czy rzeczywiście przy dziecku będę tyle jeździć ale będę spokojna że zawsze do tego lekarza dojadę a nie będę musiała liczyć na obcych ludzi. Mam jeszcze pracę która jest bardzo mobilna, jednego tygodnia trzeba jechać 300 km do jakiegoś miasta, innego 100km czy nawet niektórzy mają 500km. Na szczęście jak wrócę do pracy to jestem chroniona i przez rok nie mogą mnie wyrzucić za Poznań, ewentualnie +/- 100 km abym zdążyła tego samego dnia wrócić do domu a nie musiała spać w hotelach.

Gorzej że przy tych wszystkich wydatkach, w tym miesiącu mebelki, fotelik, isofix inne pierdy i jeszcze samochód mam wrażenie że zbankrutowałam :P a i jeszcze pojutrze jedziemy na dłuższy weekend.. już myślałam aby z niego zrezygnować ale widzę jak TŻ haruje i że potrzebuje jakiegoś odpoczynku

---------- Dopisano o 12:00 ---------- Poprzedni post napisano o 11:58 ----------



No radość ogromna gotować w swojej kuchni Ja mieszkałam na mieszkaniu co robiliśmy miesiąc bez kuchni, tylko z lodówką to jaka ulga była jak w końcu nam ją zrobili a porządki sobie podziel na kilka dni i będzie git
ja do sr pieszo mam 10 minut :P
Ale i tak tz mnie wozi bo sie nigdy wyrobic nie moge
Listopadowaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-09-13, 12:36   #3581
doooti
Zadomowienie
 
Avatar doooti
 
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 1 657
Dot.: Mamy listopadowe 2016 - cz. VII

Zrobiłam fotki mojej naklejki na ścianę. No perfekcyjnie to nie jest i raczej tak zostanie, walczyłam z tymi pęcherzykami powietrza i przegrałam :p ktoś z Was zna sposób aby to naprawić? Juz i tak jestem zadowolona z efektów bo początkowo wyglądało to gorzej IMG_3151.JPGIMG_3150.JPGIMG_3148.JPG
doooti jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-09-13, 12:37   #3582
Listopadowaa
Zakorzenienie
 
Avatar Listopadowaa
 
Zarejestrowany: 2014-05
Lokalizacja: Trochę tu i tam
Wiadomości: 14 931
Dot.: Mamy listopadowe 2016 - cz. VII

Cytat:
Napisane przez pstryczek84 Pokaż wiadomość
a no wlasnie, to tak jak u mnie ta polozna. "normalna sprawa, po porodzie przejdzie"
mam tylko nadzieje, ze ten fizjo bedzie wiedzial co i jak robic, zebym tam po wyjsciu nie zaczela rodzic

---------- Dopisano o 12:14 ---------- Poprzedni post napisano o 12:09 ----------


ja podobnie. od razu po powrocie dostalam krowie mleko i jaki teraz kawal baby ze mnie!

konika, fiii - a wy kosultowalyscie ten tajping z lek prowadzacym? bo ja nie i teraz nie wiem, moze zadzwonic i sie zapytac? uwielbiam te miliardy watpliowsci co 3 sekundy
Daj znac jak po zajeciach z fizjo ;-) jestem ciekawa.
Listopadowaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-09-13, 12:39   #3583
bluesberry
Zakorzenienie
 
Avatar bluesberry
 
Zarejestrowany: 2016-04
Wiadomości: 3 812
Dot.: Mamy listopadowe 2016 - cz. VII

Cytat:
Napisane przez doooti Pokaż wiadomość
Ja mam właśnie ten moment, stresuje sie przed każdym wyjazdem w nieznane samemu :p ale pewnie minie
Ja już nawet po autostradzie śmigam, ale zanim pierwszy raz na nią wjechałam to objechałam rondo chyba z 5 razy bo się zdecydować nie mogłam
Cytat:
Napisane przez doooti Pokaż wiadomość
Zrobiłam fotki mojej naklejki na ścianę. No perfekcyjnie to nie jest i raczej tak zostanie, walczyłam z tymi pęcherzykami powietrza i przegrałam :p ktoś z Was zna sposób aby to naprawić? Juz i tak jestem zadowolona z efektów bo początkowo wyglądało to gorzej Załącznik 6640436Załącznik 6640441Załącznik 6640446
Jedyne, co mi przychodzi do głowy to delikatnie igłą dziurkę zrobić żeby to powietrze wypuścić.
bluesberry jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-09-13, 12:40   #3584
ma_i
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Wiadomości: 1 048
Dot.: Mamy listopadowe 2016 - cz. VII

Dzień dobry

Cytat:
Napisane przez patrycjazuzanna Pokaż wiadomość
Cześć Dziewczyny!
Witam się na szybko.
Jestem po wizycie, z dzidzią wszystko super, mały klocuch waży 1350 g w 28 tc i siedzi znowu na dupce, pessar ładnie trzyma, hemoglobina 14,2 także jest radość. Od teraz wizytujemy co dwa tygodnie.
Lecę nadrabiać.
Super! Gratulacje Może jeszcze się obróci dupcią do góry?

Cytat:
Napisane przez paulinika Pokaż wiadomość
Moze gdyby ktos mi pokazal albo cos a tak to sie zrazilam. Mama niby mi pokazala ale serio sutki mi sie chowaly do srodka, a macica mnie tak bolala ze myslalam ze wyjde z siebie i stane obok. Sama juz nie wiem. Emilio nie wypowiada sie na ten temat, on twierdzi ze to moja decyzja i on zaakceptuje. Alba mnie wrecz szantazuje ze mam dawac cycka
Nie stresuj się, nic na siłę. To jest tylko i wyłącznie Twoja decyzja. Moja siostra pierwszego syna karmiła bardzo krótko, też miała problemy i ostatecznie przeszła na sztuczne. Przy drugim dziecku już poszło zupełnie inaczej i karmiła go piersią chyba z rok czasu. Także różnie to bywa. A ty i tak sama zdecydujesz, jak Ci będzie najlepiej

Cytat:
Napisane przez paulinika Pokaż wiadomość
W ogole pokazalo sie u Was juz mleko? W pierwszej ciazy cos mi juz kapalo a teraz nic.
Niczego nie zaobserwowałam jeszcze.

Cytat:
Napisane przez Panna Izabela Pokaż wiadomość
Dzień dobry, tzn akurat dla mnie średni, ale może Wy macie dobry.


Sprzątanie mieszkania w nocy nie przyniosło skutków, i tak spać nie mogłam i zasnęłam po 4. Będę odsypiać w dzień, trudno.

Wysłane z mojego D6503 przy użyciu Tapatalka
ma_i jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-09-13, 12:42   #3585
pstryczek84
Zakorzenienie
 
Avatar pstryczek84
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 14 197
Dot.: Mamy listopadowe 2016 - cz. VII

Cytat:
Napisane przez doooti Pokaż wiadomość
Zrobiłam fotki mojej naklejki na ścianę. No perfekcyjnie to nie jest i raczej tak zostanie, walczyłam z tymi pęcherzykami powietrza i przegrałam :p ktoś z Was zna sposób aby to naprawić? Juz i tak jestem zadowolona z efektów bo początkowo wyglądało to gorzej
swietna naklejka kurde, szkoda ze te pecherzyki sie porobily
a w internetach nie pisza nic madrego jak sie tego pozbyc?
__________________
21.12.2012 (57cm/3550g)
07.11.2016 (59cm/3500g)



pstryczek84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-09-13, 12:43   #3586
Panna Izabela
Zakorzenienie
 
Avatar Panna Izabela
 
Zarejestrowany: 2013-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 161
Dot.: Mamy listopadowe 2016 - cz. VII

Cytat:
Napisane przez bluesberry Pokaż wiadomość
Też tak byłam uzależniona od tż albo od siostry jak Lila była mała. Nie ma nic gorszego! W końcu się przemogłam i zaczęłam jeździć. Zresztą chciałam iść do pracy więc nie było by wyjścia. Powoli powoli się przemogłam, kupiliśmy dla mnie małe autko i sobie śmigam gdzie chce i kiedy chce
Ale ja z jazdą nie mam problemów Co prawda po mieście, które mamy najbliżej nie znoszę jeździć i jak naprawdę nie muszę to nie prowadzę. Jest mega ciasne, mylą mi się wszystkie uliczki mimo że je znam od urodzenia, a parkingi malutkie, ciasne i jak na lekarstwo ich. Nawet mój tż, który jest dobrym kierowcą i radzi sobie naprawdę w ciasnych miejscach, ma problemy czasem żeby gdzieś tam stanąć czy wyjechać. Ja w sumie to problem mam tylko z wyjeżdżaniem tyłem jeśli po obu stronach mam inne auta, bo po prostu za rzadko to robię, ale jazda ogólnie nie sprawia mi problemu. Problemem jest brak drugiego auta ale póki mamy remonty i pożyczki nic na to nie zaradzimy.

Wysłane z mojego D6503 przy użyciu Tapatalka
__________________
30.07.2015 Wiktoria nasz Aniołek

http://www.suwaczek.pl/cache/97014df637.png

ŻONA od 30.08.2014

ZARĘCZENI 28.11.2012
RAZEM 17.09.2010
Panna Izabela jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-09-13, 12:44   #3587
pstryczek84
Zakorzenienie
 
Avatar pstryczek84
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 14 197
Dot.: Mamy listopadowe 2016 - cz. VII

Cytat:
Napisane przez Listopadowaa Pokaż wiadomość
Daj znac jak po zajeciach z fizjo ;-) jestem ciekawa.
oki
ja tez jestem ciekawa
__________________
21.12.2012 (57cm/3550g)
07.11.2016 (59cm/3500g)



pstryczek84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-09-13, 12:44   #3588
Listopadowaa
Zakorzenienie
 
Avatar Listopadowaa
 
Zarejestrowany: 2014-05
Lokalizacja: Trochę tu i tam
Wiadomości: 14 931
Dot.: Mamy listopadowe 2016 - cz. VII

Cytat:
Napisane przez Panna Izabela Pokaż wiadomość
Masażu i zabiegu zazdroszczę, szkoda że tutaj takich atrakcji nie ma...



Powodzenia na ćwiczeniach



Ja tam sobie sama w swojej posprzątam nawet i w ciąży, szczerze mówiąc to nawet nie chcę, żeby mi mama czy teściowa pomagały, wolę sama. Powolutku, z przerwami ale sobie ogarnę, nie lubię jak mi ktoś sprząta, bo nie robi tak jak ja chcę Też już bym chciała mieć kuchnię, a u nas się dopiero zaczynają tworzyć sufity, gdzie tam do kuchni. Wczoraj się poprztykaliśmy z tż o remont, to mi dzisiaj rano powiedział, że facet się upominał o kuchnię czy się rozmyśliliśmy czy nie, bo w końcu nie zdąży zrobić. I powiedział to z wyrzutem w moją stronę, a przecież wybrane fronty i blat mamy i cały projekt gotowy i wszystko czeka tylko na to, żeby tż mu to zawiózł i przekazał i wziął katalog z uchwytami. No ale to moja wina, że on tego nie zrobił..

Ja też tak mam. I będę uzależniona od tż, każdy wyjazd do lekarza, na szczepienia, zakupy... Mamy jeden samochód. Będziemy mieszkać 7km od przychodni i 18 od najbliższego miasta. Teraz też jak chcę zrobić większe zakupy, to czekamy aż tż skończy pracę i jedziemy. A tu tylko spożywcze otwarte dłużej, reszta wszystkie sklepy i usługi do 17, max 18 (a tż do 17 pracuje). Żebym ja mogła skorzystać z auta, tż musi pojechać z kimś do pracy i zostawić mi auto, albo ja go będę musiała z Juniorem zawieźć i wrócić, także tego....

Wysłane z mojego D6503 przy użyciu Tapatalka
No ja raczej nie dam rady sama całych kafelek wymyć, w kuchni są tylko na ziemi, ale takie po fudze, to trzeba najpierw szmatą na kucka kilkarazy przejechać, także zadnej cięzarnej rodzina nie dała by na czworaka myć podlogi. O ile w ogóle sama dała by rade A kuchnie mamy sporą. To nie 4x4 My wychodzimy ze stanu surowego, zadne remonty także brudu co nie miara. Łazienkę tez trzeba cała wymyć, srednio zebym sama na drabinie kafelki od gory do dolu szorowała + kazda jedną część, grzejniki itp. bo wszystko zakurzone. O oknach nie wspomne bo jak zostaly wstawione tak nie byly w ogole myte. Sama w tym stanie to sobie moge gerenalne porzadki zrobić, mycie mopem czy przecieranie szafeczek ściereczka. Pewnie bede z tz to robic ale co łatwiejszego. I tak sie na robie bo trzeba dziecku warunki stworzyć. Skrecimy szafki i bede dzialac juz w pojedynke z pranie, prasowaniem, ukladaniem wszystkiego.
Listopadowaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-09-13, 12:49   #3589
Panna Izabela
Zakorzenienie
 
Avatar Panna Izabela
 
Zarejestrowany: 2013-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 161
Dot.: Mamy listopadowe 2016 - cz. VII

A ja miałam odsypiać i
Spanie mi odeszło. Miałam dzisiaj ciasta robić ale przeglądam to na jutro, bo w czwartek jedziemy do mojej babci, to jej zawiozę. Dzisiaj chyba żeby się zrelaksować po kłótniach z tż zajmę się sobą, ogarnę sobie włosy, paznokcie... I tak mnie czekają znów dzisiaj kłótnie i tak pewnie aż do porodu.

Wysłane z mojego D6503 przy użyciu Tapatalka

---------- Dopisano o 12:49 ---------- Poprzedni post napisano o 12:46 ----------

Cytat:
Napisane przez Listopadowaa Pokaż wiadomość
No ja raczej nie dam rady sama całych kafelek wymyć, w kuchni są tylko na ziemi, ale takie po fudze, to trzeba najpierw szmatą na kucka kilkarazy przejechać, także zadnej cięzarnej rodzina nie dała by na czworaka myć podlogi. O ile w ogóle sama dała by rade A kuchnie mamy sporą. To nie 4x4 My wychodzimy ze stanu surowego, zadne remonty także brudu co nie miara. Łazienkę tez trzeba cała wymyć, srednio zebym sama na drabinie kafelki od gory do dolu szorowała + kazda jedną część, grzejniki itp. bo wszystko zakurzone. O oknach nie wspomne bo jak zostaly wstawione tak nie byly w ogole myte. Sama w tym stanie to sobie moge gerenalne porzadki zrobić, mycie mopem czy przecieranie szafeczek ściereczka. Pewnie bede z tz to robic ale co łatwiejszego. I tak sie na robie bo trzeba dziecku warunki stworzyć. Skrecimy szafki i bede dzialac juz w pojedynke z pranie, prasowaniem, ukladaniem wszystkiego.
Rozumiem, ale u nas też remont jakby ze stanu surowego, bo rozbieraliśmy dom do gołej cegły, a niektóre ściany stawialiśmy od nowa, podłogi też zrywaliśmy do ziemi i powstała posadzka, bo wcześniej same deski były. Ja na szczęście będę bliżej porodu jak będzie okres sprzątania, więc może sobie takim sprzątaniem przyspieszę (na mnie nie działa to że ktoś mi czegoś zabroni czy pozwoli, jestem dorosła, to mój dom i moja ciąża i ja decyduję) poród no ewentualnie będę w połogu, to wtedy tylko będę potrzebowała kogoś do posiedzenia z synkiem

Wysłane z mojego D6503 przy użyciu Tapatalka
__________________
30.07.2015 Wiktoria nasz Aniołek

http://www.suwaczek.pl/cache/97014df637.png

ŻONA od 30.08.2014

ZARĘCZENI 28.11.2012
RAZEM 17.09.2010
Panna Izabela jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-09-13, 12:50   #3590
patrycjazuzanna
Wtajemniczenie
 
Avatar patrycjazuzanna
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 2 560
Dot.: Mamy listopadowe 2016 - cz. VII

Cytat:
Napisane przez paulinika Pokaż wiadomość
Moze gdyby ktos mi pokazal albo cos a tak to sie zrazilam. Mama niby mi pokazala ale serio sutki mi sie chowaly do srodka, a macica mnie tak bolala ze myslalam ze wyjde z siebie i stane obok. Sama juz nie wiem. Emilio nie wypowiada sie na ten temat, on twierdzi ze to moja decyzja i on zaakceptuje. Alba mnie wrecz szantazuje ze mam dawac cycka
To Twoja sprawa
Szkoda tylko, że nie miałaś udzielonej fachowo pomocy przy karmieniu Alby. W ogóle to, co się wyrabia na niektórych oddziałach, to jakaś masakra, dodatkowy stres dla matki i dziecka. Jak któraś jest bardziej zdeterminowana na kp to w razie problemów albo musi sama sobie pomóc, albo poszukać kompetentnej pomocy we własnym zakresie.

Tu mam jeszcze fajny post od Hafiji:
http://www.hafija.pl/2016/07/co-powi...-a-co-nie.html

Cytat:
Napisane przez paulinika Pokaż wiadomość
W ogole pokazalo sie u Was juz mleko? W pierwszej ciazy cos mi juz kapalo a teraz nic.


Cytat:
Napisane przez Panna Izabela Pokaż wiadomość
Dzień dobry, tzn akurat dla mnie średni, ale może Wy macie dobry.
Coś się poprawiło do rana, czy dalej foch?

Cytat:
Napisane przez bluesberry Pokaż wiadomość
http://www.hafija.pl/karmieniepiersiapodstawy


No i wyniki za wysokie nadal, podniosła mi znów dawkę
oby poszły w dół!

Cytat:
Napisane przez Listopadowaa Pokaż wiadomość
Nie martw się nie jesteś sama ja tez co raz gorzej sie czuje fizycznie. Boli mnie to uziemienie, nie moge duzo spacerować, a bardzo lubię. Zaraza zaczynają boleć mnie nogi, w ogole kostki mam spuchnięte. Wczorajszy upał dał mi sie we znaki, ze kilka godzin spedziłam w lozku w sypialni bo tam bylo jedynie chlodno... a jak ttylko wyszłam do salonu to jak by ktos mi para buchał w twarz. Już by moglo sie ochlodzić. Wieczorem jak tylko temperatura spadla ja pcozulam sie lepiej. Zrobilam sobie spacerek do Biedronki. Niby 15 minut w jedna strona a po powrocie bolały mnie juz nogi i czulam sie jakby przebiegla maraton...Ale kupiłam dla Natalki Cotton balls Bóle biodra, pleców, krocza ( czy to pachwin , nie umiem odroznic ) dzisiaj przeszły mi jak to opisywała pstryczek na naddupcze Czułam dzisiaj z tylu jakby przy pachwinach bol promieniujący do kosci ogonowej i biodra. Nie wiem czy to spojenie, czy cos na nerwy uciska, czy to ma wplyw z tym, ze prze 1 rokiem zycia mialam leczone lewe biodro Jak sobie pomysle, ze bedzie tylko gorzej to sie załamuje

Moja ulozona poprzecznie a i tak wciska mi cos pod zebra. Mysle ze pewnie głowka przesuwa narzady. Czasami muszę siedziec przechylona w lewa stronę tak mnie cisnie cos po prawej pod zebrami. I sie martwie bo nie zmienila pozycji od polowkowych. Mam wrażenie , że ona ciągle tak samo od poczatku jest ulozona...Czytalam ze cwiczenia i ruch moga sprawić zeby dziecko zmienilo pozycje ale jak cwiczyc kiedy czlowiek obolały.
Liczę że upały za jakiś czas się skończą, lub chociaż zelżeją w znacznym stopniu i będzie ciut łatwiej...

Cytat:
Napisane przez pstryczek84 Pokaż wiadomość
zapisalam sie do tego fizjoterapuety na czwartek kazal mi wziac jakis wygodny stroj do cwiczen bosz, jak ja idac do kibla w polowie drogi juz mam zadyszke a ten chce ze mna cwiczyc? powodzenia jemu i sobie zycze
Ejjjj, ale ustaliłyśmy że sapanie na tym etapie to norma, także wiesz chłop musi se z tym poradzić.
Cytat:
Napisane przez Listopadowaa Pokaż wiadomość
A ja sie muszę pochwalić bo jestem tak mega podeksyctowana. W sobotę bedą robić nam kuchnię Będę mogła sobie ukladać, ustawiać szklaneczki, talerzyki, kwiatki. Kuchnia na wyłączność tylko nasza
Teraz tylko zeby tz zdażył ze wszystkim bo toniemy jeszcze w bałaganie. Łazienka prawie gotowa. Nie mogę uwierzyć, ze nie niedlugo pojdziemy na swoje Martwie sie tylko tym kto to wszystko posprząta, bo jest strasznie brudno po kafelkowaniu, fugowaniu.....ja cos tam zrobie ale nie jestem aż tak teraz dyspozycyjna.
No a ja to ogarną to bierzemy sie za pokoje i bede mogla prac i urzadzać kacik dla małej
To już wszystko nabiera kształtu powolutku ogarniecie, nie martw się na zapas.

Cytat:
Napisane przez bluesberry Pokaż wiadomość
Też tak byłam uzależniona od tż albo od siostry jak Lila była mała. Nie ma nic gorszego! W końcu się przemogłam i zaczęłam jeździć. Zresztą chciałam iść do pracy więc nie było by wyjścia. Powoli powoli się przemogłam, kupiliśmy dla mnie małe autko i sobie śmigam gdzie chce i kiedy chce
Miałam sprzedawać swoje małe autko, jednak zrezygnowałam, właśnie ze względu na uzależnienie od innych. Gorzej jak pomyślę o kosztach, przed zimą będę musiała wymienić hamulce (tysiak w plecy), kupić nowe zimówki...

Cytat:
Napisane przez doooti Pokaż wiadomość
Ja mam właśnie ten moment, stresuje sie przed każdym wyjazdem w nieznane samemu :p ale pewnie minie
Minie w miarę jeżdżenia, nawet się nie zorientujesz kiedy


Zapraszam do klubu! Heej

pstryczek, konika, co do hemoglobiny to nie mam pojęcia skąd tak ładnie poszła w górę, morfologię zawsze miałam książkową, jem zdrowo + dojadam wszystko, na co mam ochotę (czy to śledź, czy pizza, czy kiełbasa z musztardą), biorę feminovit, unikam mleka krowiego. Ślepy fart raczej...
__________________
JESIEŃ

Edytowane przez patrycjazuzanna
Czas edycji: 2016-09-13 o 12:54
patrycjazuzanna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-09-13, 12:53   #3591
bluesberry
Zakorzenienie
 
Avatar bluesberry
 
Zarejestrowany: 2016-04
Wiadomości: 3 812
Dot.: Mamy listopadowe 2016 - cz. VII

Cytat:
Napisane przez patrycjazuzanna Pokaż wiadomość

Miałam sprzedawać swoje małe autko, jednak zrezygnowałam, właśnie ze względu na uzależnienie od innych. Gorzej jak pomyślę o kosztach, przed zimą będę musiała wymienić hamulce (tysiak w plecy), kupić nowe zimówki...
Niestety świetnie to rozumiem ubezpieczenia i podatki za samochody nas pożerają, ale co zrobić
Samo ubezpieczenie to koszt 370e kwartalnie
Podatek rocznie prawie 400e
bluesberry jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-09-13, 12:57   #3592
Listopadowaa
Zakorzenienie
 
Avatar Listopadowaa
 
Zarejestrowany: 2014-05
Lokalizacja: Trochę tu i tam
Wiadomości: 14 931
Dot.: Mamy listopadowe 2016 - cz. VII

Cytat:
Napisane przez Panna Izabela Pokaż wiadomość
A ja miałam odsypiać i
Spanie mi odeszło. Miałam dzisiaj ciasta robić ale przeglądam to na jutro, bo w czwartek jedziemy do mojej babci, to jej zawiozę. Dzisiaj chyba żeby się zrelaksować po kłótniach z tż zajmę się sobą, ogarnę sobie włosy, paznokcie... I tak mnie czekają znów dzisiaj kłótnie i tak pewnie aż do porodu.

Wysłane z mojego D6503 przy użyciu Tapatalka

---------- Dopisano o 12:49 ---------- Poprzedni post napisano o 12:46 ----------


Rozumiem, ale u nas też remont jakby ze stanu surowego, bo rozbieraliśmy dom do gołej cegły, a niektóre ściany stawialiśmy od nowa, podłogi też zrywaliśmy do ziemi i powstała posadzka, bo wcześniej same deski były. Ja na szczęście będę bliżej porodu jak będzie okres sprzątania, więc może sobie takim sprzątaniem przyspieszę (na mnie nie działa to że ktoś mi czegoś zabroni czy pozwoli, jestem dorosła, to mój dom i moja ciąża i ja decyduję) poród no ewentualnie będę w połogu, to wtedy tylko będę potrzebowała kogoś do posiedzenia z synkiem

Wysłane z mojego D6503 przy użyciu Tapatalka
Ja wiem, ze mi już teraz jest fizycznie cieżko niektore rzeczy robić więc sie nie porywam z motyką na slonce. W ogole tz by mi nie pozwolił zapierdzielac tak fizycznie A rodziny mojej tez nie chce do pomocy. Przeciez TZ jest zdrowy i silny facet, tez moze umyc okna czy zjaac sie wiekszymi porzadkami. We dwoje damy rade
Listopadowaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-09-13, 12:59   #3593
patrycjazuzanna
Wtajemniczenie
 
Avatar patrycjazuzanna
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 2 560
Dot.: Mamy listopadowe 2016 - cz. VII

Cytat:
Napisane przez bluesberry Pokaż wiadomość
Niestety świetnie to rozumiem ubezpieczenia i podatki za samochody nas pożerają, ale co zrobić
Samo ubezpieczenie to koszt 370e kwartalnie
Podatek rocznie prawie 400e
kosmiczne kwoty...
Tutaj jeszcze podwyższają stawki, z dodatkową zniżką płacę ubezpieczenie wyższe niż rok temu bez niej Jeszcze gość, u którego się ubezpieczam, śmiał się że firmy teraz doliczają sobie extra za samochody mniej popularnych marek (typu np jaguar) i za ubezpieczenie BMW (bo tak , masz beemę to płacisz więcej i tyle).
__________________
JESIEŃ
patrycjazuzanna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-09-13, 12:59   #3594
Gosiurek
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 2 792
Dot.: Mamy listopadowe 2016 - cz. VII

Cytat:
Napisane przez Listopadowaa Pokaż wiadomość
ja nie lubię jeździć :P
Jak trzeba bylo to jeździłam. Przydalo by sie czasami, jak kupimy auto moze zaczne Bo tym co teraz mamy nie chce brak uzaleznienia od auta mobilizuje do spacerowania ;-)
Kurde a ja na odwrót. Jeżdżę rowerem, skuterem, motocyklem, autem. Traktorem też bym dała rady

Cytat:
Napisane przez pstryczek84 Pokaż wiadomość
ja podobnie. od razu po powrocie dostalam krowie mleko i jaki teraz kawal baby ze mnie!
Ej ja miałam tak samo a karzełek ze mnie. Oszukane mi dali!!!

Cytat:
Napisane przez doooti Pokaż wiadomość
Zrobiłam fotki mojej naklejki na ścianę. No perfekcyjnie to nie jest i raczej tak zostanie, walczyłam z tymi pęcherzykami powietrza i przegrałam :p ktoś z Was zna sposób aby to naprawić? Juz i tak jestem zadowolona z efektów bo początkowo wyglądało to gorzej Załącznik 6640436Załącznik 6640441Załącznik 6640446
Naklejka bardzo ładna. A pęcherzyki jak przy tapecie. Nakłuwaj igłą pojedynczo, czystą szmatką owiń palec i delikatnie rozprasowuj w kierunku zewnątrz


Cytat:
Napisane przez patrycjazuzanna Pokaż wiadomość
Miałam sprzedawać swoje małe autko, jednak zrezygnowałam, właśnie ze względu na uzależnienie od innych. Gorzej jak pomyślę o kosztach, przed zimą będę musiała wymienić hamulce (tysiak w plecy), kupić nowe zimówki...
O ten sam ból. U mnie zimówki, rozrząd i wymiana filtrów i oleju. Minimum 2,5 tysia nie moje
Gosiurek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-09-13, 13:04   #3595
bluesberry
Zakorzenienie
 
Avatar bluesberry
 
Zarejestrowany: 2016-04
Wiadomości: 3 812
Dot.: Mamy listopadowe 2016 - cz. VII

Cytat:
Napisane przez patrycjazuzanna Pokaż wiadomość
kosmiczne kwoty...
Tutaj jeszcze podwyższają stawki, z dodatkową zniżką płacę ubezpieczenie wyższe niż rok temu bez niej Jeszcze gość, u którego się ubezpieczam, śmiał się że firmy teraz doliczają sobie extra za samochody mniej popularnych marek (typu np jaguar) i za ubezpieczenie BMW (bo tak , masz beemę to płacisz więcej i tyle).
Nam podnoszą stawkę dodatkowo ze względu na młody wiek :P
bluesberry jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-09-13, 13:05   #3596
Panna Izabela
Zakorzenienie
 
Avatar Panna Izabela
 
Zarejestrowany: 2013-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 161
Dot.: Mamy listopadowe 2016 - cz. VII

Cytat:
Napisane przez patrycjazuzanna Pokaż wiadomość
To Twoja sprawa
Szkoda tylko, że nie miałaś udzielonej fachowo pomocy przy karmieniu Alby. W ogóle to, co się wyrabia na niektórych oddziałach, to jakaś masakra, dodatkowy stres dla matki i dziecka. Jak któraś jest bardziej zdeterminowana na kp to w razie problemów albo musi sama sobie pomóc, albo poszukać kompetentnej pomocy we własnym zakresie.

Tu mam jeszcze fajny post od Hafiji:
http://www.hafija.pl/2016/07/co-powi...-a-co-nie.html





Coś się poprawiło do rana, czy dalej foch?


oby poszły w dół!


Liczę że upały za jakiś czas się skończą, lub chociaż zelżeją w znacznym stopniu i będzie ciut łatwiej...


Ejjjj, ale ustaliłyśmy że sapanie na tym etapie to norma, także wiesz chłop musi se z tym poradzić.

To już wszystko nabiera kształtu powolutku ogarniecie, nie martw się na zapas.


Miałam sprzedawać swoje małe autko, jednak zrezygnowałam, właśnie ze względu na uzależnienie od innych. Gorzej jak pomyślę o kosztach, przed zimą będę musiała wymienić hamulce (tysiak w plecy), kupić nowe zimówki...


Minie w miarę jeżdżenia, nawet się nie zorientujesz kiedy


Zapraszam do klubu! Heej

pstryczek, konika, co do hemoglobiny to nie mam pojęcia skąd tak ładnie poszła w górę, morfologię zawsze miałam książkową, jem zdrowo + dojadam wszystko, na co mam ochotę (czy to śledź, czy pizza, czy kiełbasa z musztardą), biorę feminovit, unikam mleka krowiego. Ślepy fart raczej...
Tyle się poprawiło, że przeprosił za swoje zachowanie. Ale co mi z tych przeprosin, skoro tydzień temu (a nawet chyba tydzień nie minął) mnie przepraszał dokładnie za to samo. Nie znoszę takiego podejścia, że wystarczy powiedzieć "przepraszam" i to na odwal i już ma być wszystko super, bo księciu przeszła już złość, wyspał się i on się może już pogodzić. Ale to, że ja się denerwuję, że spać nie mogę z nerwów i że mi zwyczajnie przykro, to już się nie liczy, bo przecież z naszej trójki to tż jest najważniejszy
Cytat:
Napisane przez Listopadowaa Pokaż wiadomość
Ja wiem, ze mi już teraz jest fizycznie cieżko niektore rzeczy robić więc sie nie porywam z motyką na slonce. W ogole tz by mi nie pozwolił zapierdzielac tak fizycznie A rodziny mojej tez nie chce do pomocy. Przeciez TZ jest zdrowy i silny facet, tez moze umyc okna czy zjaac sie wiekszymi porzadkami. We dwoje damy rade
No pewnie, ja też bym wolała, żeby przy większych rzeczach pomagał mi tż i na pewno nie da mi myć okien ani robić nic ciężkiego wiem też, że swoją pomoc na siłę będą mi wciskać mama i teściowa. Np moja teściowa jest przekonana, że będzie nam myła okna. Już kilkakrotnie jej mówiłam, że zrobi to tż ale nie dociera. A ja najzwyczajniej w świecie chcę, żebyśmy posprzątali sobie sami i żeby to tż je umył a nie jego mama.

Wysłane z mojego D6503 przy użyciu Tapatalka
__________________
30.07.2015 Wiktoria nasz Aniołek

http://www.suwaczek.pl/cache/97014df637.png

ŻONA od 30.08.2014

ZARĘCZENI 28.11.2012
RAZEM 17.09.2010
Panna Izabela jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-09-13, 13:11   #3597
Hosenka*
Zakorzenienie
 
Avatar Hosenka*
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 48 138
Dot.: Mamy listopadowe 2016 - cz. VII

Cytat:
Napisane przez pstryczek84 Pokaż wiadomość
t
hmmm, ja zadnym specjalista nie jestem ale jak postatnio czytalam troche o bolu naddupcza to byla mowa o rwie kulszowej czesto tylko tam bol musial byc wlasnie promieniujacy, w sensie ruchomy.
ja mam ciagle w jednym miejscu, nie rozlewa mi sie to dalej, przynajmniej narazie
i dziewczyny z watku Kubusiowego naprowadzily mnie na miesien gruszkowaty, bo mialy identyczne objawy i jak poczytalam to rzeczywiscie pasuja mi objawy w 99%.
i jednak bede probowala sie zapisac do jakiegos fizjo... nawet znalazlam jednego (gratis ze przystojny ) ale cos nie odbiera ode mnie tel.
stwierdzilam, ze jesli mozna jakos pomoc o po co amm sie meczyc? polozna mowila ze to normalne, ze jak cos to ewentualnie nospa. no ale czy branie nospy przez 2 miesiace to rozwiazanie problemu? jesli bedzie mozna to chcialabym sprobowac wyleczyc to innymi metodami, czy to masaze, czy cwiczenia czy ten taping. warto sprobowac moim zdaniem.
bol jest hmmm, nie jakis okrutny ale bardziej nawet wku.rwiajaco-upi.erdliwy bo chodzic musze mimo wszsytko a boli. ruszam sie jak stara 120 letnia babcia. ciezko mi z tym bo do tej pory bylam zwawa, lekka i smigalam jak motylek nad ziemia a teraz taka sie ociezala czuje, przy kazdym kroku bol. no nie jestem na to przygotowana dlatego bede probowac. mimo wszystko jeszcze szmat czasu do porodu. gdyby to byl tydz/dwa to ok ale to jednak jeszcze troche czasu a mi ten bol przeszkadza w zwyklych codziennych, najprostszych czynnosciach
Znam ten ból naddupia, ale na szczęście od kilkunastu dni w końcu się uspokoił , podobnie jak ból lewego pośladka. A męczyłam się z tym chyba od 4 miesiąca
__________________

Instagram

W zapisanych relacjach - wyprzedaż kosmetyków pielęgnacyjnych i do makijażu

Edytowane przez Hosenka*
Czas edycji: 2016-09-13 o 13:13
Hosenka* jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-09-13, 13:14   #3598
doooti
Zadomowienie
 
Avatar doooti
 
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 1 657
Dot.: Mamy listopadowe 2016 - cz. VII

Cytat:
Napisane przez pstryczek84 Pokaż wiadomość
swietna naklejka kurde, szkoda ze te pecherzyki sie porobily
a w internetach nie pisza nic madrego jak sie tego pozbyc?
no właśnie nie ;/ może spróbuję tą igłą jak dziewczyny piszą

Cytat:
Napisane przez bluesberry Pokaż wiadomość
Ja już nawet po autostradzie śmigam, ale zanim pierwszy raz na nią wjechałam to objechałam rondo chyba z 5 razy bo się zdecydować nie mogłam

Jedyne, co mi przychodzi do głowy to delikatnie igłą dziurkę zrobić żeby to powietrze wypuścić.
ja już jeździłam kilka razy po autostradzie i nieco tras koło 200km też mam za sobą, lepiej się czuję w trasie niż w mieście.. o ile jeszcze w moim rodzinnym miasteczku na ok 120tys mieszkańców jest spoko to w Poznaniu jest sajgon na ulicach, co chwila coś remontują, co chwila coś zmieniają, a to światła nie działają, nie ma gdzie zaparkować i to mnie trochę przeraża

Cytat:
Napisane przez Gosiurek Pokaż wiadomość
Naklejka bardzo ładna. A pęcherzyki jak przy tapecie. Nakłuwaj igłą pojedynczo, czystą szmatką owiń palec i delikatnie rozprasowuj w kierunku zewnątrz
spróbuję tą igłą, chociaż właśnei jak robię normalnie szmatką to się rozprostowuje na ścianie, ale mija godzina i znowu pęcherzyki..

Cytat:
Napisane przez bluesberry Pokaż wiadomość
Niestety świetnie to rozumiem ubezpieczenia i podatki za samochody nas pożerają, ale co zrobić
Samo ubezpieczenie to koszt 370e kwartalnie
Podatek rocznie prawie 400e
o właśnie... i jeszcze muszę do mojego rodzinnego miasta jechać 120km żeby kupić OC i zarejestrować samochód.. bo tam jestem nadal zameldowana..

Cytat:
Napisane przez patrycjazuzanna Pokaż wiadomość
kosmiczne kwoty...
Tutaj jeszcze podwyższają stawki, z dodatkową zniżką płacę ubezpieczenie wyższe niż rok temu bez niej Jeszcze gość, u którego się ubezpieczam, śmiał się że firmy teraz doliczają sobie extra za samochody mniej popularnych marek (typu np jaguar) i za ubezpieczenie BMW (bo tak , masz beemę to płacisz więcej i tyle).
my kiedyś mieliśmy BMW i koszty naprawy tego auta tak pożerały pieniądze że to jakaś masakra..

Cytat:
Napisane przez Listopadowaa Pokaż wiadomość
No ja raczej nie dam rady sama całych kafelek wymyć, w kuchni są tylko na ziemi, ale takie po fudze, to trzeba najpierw szmatą na kucka kilkarazy przejechać, także zadnej cięzarnej rodzina nie dała by na czworaka myć podlogi. O ile w ogóle sama dała by rade A kuchnie mamy sporą. To nie 4x4 My wychodzimy ze stanu surowego, zadne remonty także brudu co nie miara. Łazienkę tez trzeba cała wymyć, srednio zebym sama na drabinie kafelki od gory do dolu szorowała + kazda jedną część, grzejniki itp. bo wszystko zakurzone. O oknach nie wspomne bo jak zostaly wstawione tak nie byly w ogole myte. Sama w tym stanie to sobie moge gerenalne porzadki zrobić, mycie mopem czy przecieranie szafeczek ściereczka. Pewnie bede z tz to robic ale co łatwiejszego. I tak sie na robie bo trzeba dziecku warunki stworzyć. Skrecimy szafki i bede dzialac juz w pojedynke z pranie, prasowaniem, ukladaniem wszystkiego.
nie no to rzeczywiście jak masz aż tyle do zrobienia to nie ma co abyś sama to robiła.. ja pamiętam jak sama myłam wszystkie płytki na ścianach, podłogach, one są meeeega brudne od stanu surowego, trzeba nawet na kilka razy

może poproś rzeczywiście kogoś o pomoc? a jak nie chcesz rodziny to ja bym na twoim miejscu nawet komuś zapłaciła aby to posprzątał.. serio to nie jest mycie lekko brudnych podłóg i wszystko schodzi bardzo mozolnie.. ja myłam panele z 5 razy, płytki może z 2-3 i to jakimiś detergentami, trochę nie jest to zabawa dla Ciebie, a też nie wiem ile to zajmie TŻ.. mi dość dużo czasu zajęło.. przychodziłam 2 tygodnie do mieszkania i co chwila coś myłam.. już nie mówiąc o fugach.. (byłam mądra i zrobiłam białe płytki w ubikacji na podłodze... )
doooti jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-09-13, 13:17   #3599
pstryczek84
Zakorzenienie
 
Avatar pstryczek84
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 14 197
Dot.: Mamy listopadowe 2016 - cz. VII

Cytat:
Napisane przez Hosenka* Pokaż wiadomość
Znam ten ból naddupia, ale na szczęście od kilkunastu dni w końcu się uspokoił , podobnie jak ból lewego pośladka. A męczyłam się z tym chyba od 4 miesiąca
tak sam z siebie? o matulu, tez tak chce....
__________________
21.12.2012 (57cm/3550g)
07.11.2016 (59cm/3500g)



pstryczek84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-09-13, 13:20   #3600
Listopadowaa
Zakorzenienie
 
Avatar Listopadowaa
 
Zarejestrowany: 2014-05
Lokalizacja: Trochę tu i tam
Wiadomości: 14 931
Dot.: Mamy listopadowe 2016 - cz. VII

Cytat:
Napisane przez doooti Pokaż wiadomość
no właśnie nie ;/ może spróbuję tą igłą jak dziewczyny piszą



ja już jeździłam kilka razy po autostradzie i nieco tras koło 200km też mam za sobą, lepiej się czuję w trasie niż w mieście.. o ile jeszcze w moim rodzinnym miasteczku na ok 120tys mieszkańców jest spoko to w Poznaniu jest sajgon na ulicach, co chwila coś remontują, co chwila coś zmieniają, a to światła nie działają, nie ma gdzie zaparkować i to mnie trochę przeraża



spróbuję tą igłą, chociaż właśnei jak robię normalnie szmatką to się rozprostowuje na ścianie, ale mija godzina i znowu pęcherzyki..



o właśnie... i jeszcze muszę do mojego rodzinnego miasta jechać 120km żeby kupić OC i zarejestrować samochód.. bo tam jestem nadal zameldowana..



my kiedyś mieliśmy BMW i koszty naprawy tego auta tak pożerały pieniądze że to jakaś masakra..



nie no to rzeczywiście jak masz aż tyle do zrobienia to nie ma co abyś sama to robiła.. ja pamiętam jak sama myłam wszystkie płytki na ścianach, podłogach, one są meeeega brudne od stanu surowego, trzeba nawet na kilka razy

może poproś rzeczywiście kogoś o pomoc? a jak nie chcesz rodziny to ja bym na twoim miejscu nawet komuś zapłaciła aby to posprzątał.. serio to nie jest mycie lekko brudnych podłóg i wszystko schodzi bardzo mozolnie.. ja myłam panele z 5 razy, płytki może z 2-3 i to jakimiś detergentami, trochę nie jest to zabawa dla Ciebie, a też nie wiem ile to zajmie TŻ.. mi dość dużo czasu zajęło.. przychodziłam 2 tygodnie do mieszkania i co chwila coś myłam.. już nie mówiąc o fugach.. (byłam mądra i zrobiłam białe płytki w ubikacji na podłodze... )
Tz sie dzisiaj śmiał, ze zatrudnimy panią sprzątaczkę

Nie strasz ze az tyle sprzątania Tz myl kafelki kilka razy po fugowaniu ale dalej są takie zacieki., pod światło widać, ze jeszcze trzeba wiele pracy tam włożyć. Kuchnie ogarnie bo trzeba to wymyc na sobote a z reszty bedziemy stopniowo jakos wychodzić. My mamy biale plytki i fugi ale na scianach.
Listopadowaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-09-21 10:01:03


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 12:16.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.