Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II . - Strona 114 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Zdrowie i Medycyna > Dietetyka > W krzywym zwierciadle odchudzania

Notka

W krzywym zwierciadle odchudzania
Jest do jedyne forum, na którym zamieszczamy wszystkie diety, które promują odchudzanie poprzez drastyczne ograniczenie kaloryczności, tzw. "diety głodówkowe", które nie mają nic wspólnego ze zdrowym odżywianiem.
  • Jest to forum stworzone dla osób, które chcą zwalczać wszystkie choroby powiązane z zaburzeniem łaknienia (anoreksja, bulimia, kompulsywne objadanie się) oraz dla osób, które pragną takim osobom radzić, pomagać i wspierać.
  • Na tym forum nie można namawiać do drastycznych metod zrzucania wagi, lecz można pisać o terapii przy ED.
  • Jedynie na tym forum osoby z zaburzeniami łaknienia mogą tworzyć swoje grupy wsparcia.
  • Forum to nie zastępuje psychologa ani profesjonalnej terapii.
  • Redakcja nie bierze odpowiedzialności za udzielane tutaj porady, natomiast z pełną stanowczością będziemy tępić wszelkie wątki "pro-ana".
  • Na forum obowiązuje dodatek do regulaminu, zapoznaj się z nim zanim weźmiesz udział w dyskusji.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2008-06-18, 13:38   #3391
Krytia
Zadomowienie
 
Avatar Krytia
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 1 847
GG do Krytia
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez iza_wiosenna Pokaż wiadomość
he he

a jak jedzonko?



ale fajnie ^^ i co, smakował????????????





widzę, że Ci nie pomożemy mam nadzieję, że wizyta już niedługo i ta kobieta zadzwoni i np. za tydzień już będziesz po pierwszej

Krycia, to fajnie, że masz wizytę a jak dziś z jedzonkiem?

jakiego loda ?? magnum xD a teraz big toffie jest właśnie zjadany :P
A całkiem dobrze niby jem to co chciałam ale kontrola kalorii jest żeby tyle było na śniadanie ile zwykle i tyle żeby było na 2 śn jak zwykle

O lody to ja sobie odstrzele w ramach podwieczorku loda i coś jeszcze (ehh aś tyle kcal ile ma być

A co do bluzek na ramiączkach to nie nosze i pewnie długo nie ponosze
__________________
Życie jest niepewne,
zaczynaj od deseru.
Erneste Ulmer
Niebo mnie nie chce,
a piekło obawia się,
że nim zawładnę.
Liz Taylor
Życie jest do kitu i tyle.
Krytia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-18, 14:03   #3392
Bbasiulka
Raczkowanie
 
Avatar Bbasiulka
 
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 250
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Z jedzeniem ok.. na dzien około 2000kcal... ale czy to ważne? eh.. najgorsza rodzina.. np. dzisiaj awantura z rana...
Tata miał przywieźć na występ rekwizyty dla mnie... ale nie przywiózł no i ja posmutniałam i powiedziałam ok to w 10 minut musze coś wykąbinować...
a mama że już jakieś fochy strzelam i wyzywała mnie od głupich krów i debilek choć wcale nie wiem czemu!!!! I oni sie tak zachowują... i aahh ( mam dość...
__________________
W życiu o to chodzi.. aby być trochę.. niemożliwym

-- Nabieram apetytu na życie
Bbasiulka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-18, 14:06   #3393
monochrome
Rozeznanie
 
Avatar monochrome
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Katowice / Kraków
Wiadomości: 701
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Witajcie Dziewczyny. Jestem na bieżąco, jeśli idzie o czytanie, co tam u Was, a jak zwykle nic nie piszę. Ja to jednak nieśmiała jestem.

Cytat:
Napisane przez Asilos Magdalena Pokaż wiadomość
Ja wiem, że powinnam się przełamc, że wystraczy zrobic jeden krok, ale no cholera nie potrafię I niby wiem, że wszycy będą się cieszyc, że mnie zobaczą, że nikt nie zwróci uwagi na to czy przytyłam czy schudłam, ale jakaś blokada mi się włączyła. Cały czas słyszę w głowie- ty grubasie nie pokazuj się ludziom, choc wiem również, że rzeczywiście gruba nie jestem. Strasznie mnie to męczy. Nie znam sposobu na to żeby sobie teraz pomóc, dlatego czekam na wizytę u psychologa. Tylko cały czas dobija mnie myśl, że życie mi ucieka, że tracę cenne dni. Zamiast spędzac je ze znajomymi siedze w domu i użalam się nad sobą
Tak przykro to czytać. Wiesz co Agatko, jako że jestem tajemniczym szpiegiem, obczajam profile na n-k i widziałam też Twój. Pomyślałam sobie: wow, ale super wyluzowana i śliczna kobieta, jak fajnie się uśmiecha. Ruszaj do Twoich znajomych, będą się cieszyć, Ty też trochę oderwiesz się od problemów.

Cytat:
Napisane przez funky87 Pokaż wiadomość
btw- A ja jutro wyjeżdżam , nie wiem czy będę mogła tak często do Was pisać , ale postaram się, powiem szczerze że bardzo sie boję , ale z drugiej strony chcę coś w życiu przeżyć Pozdrawiam Cieplutko
Życzę powodzenia! Baw się tam dobrze. Mam nadzieję, że będziesz miała okazję czasem coś napisać.


Chciałam również serdecznie pogratulować Superchic(k). S(k), chyba mnie nie kojarzysz, ale ja czytałam Twoje posty, nieraz bardzo mi się robiło smutno i przykro, i tak się cieszę, że Twój organizm się odbudował, że jest już lepiej.

Izo Wiosenko - a Ty to chyba jesteś jakimś aniołkiem. Naprawdę, niewiele spotkałam wcześniej tak życzliwych i otwartych osób, które każdemu pomogą. Podziwiam Cię. I to Twoje KBW za mną też chodzi. xD

Werka - chyba się na mnie pogniewałaś? W każdym razie życzę, żeby kłopoty szybko minęły. Dobrze, że idziesz do lekarki. Życzę powodzenia, zdrowia i spokoju.

Ja teraz też zastanawiam się nad sobą, choć anoreksja minęła (przygasła?), to mam dużo innych psycho-problemów i zastanawiam się nad wizytą u specjalisty.

Pozdrawiam serdecznie wszystkie wspaniałe kobiety z tego wątku.
__________________
I can ride my bike with no handlebars
monochrome jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-18, 14:17   #3394
noname12345TPa
Gość
 
Wiadomości: n/a
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Monochrome - w żadnym wypadku - nie pogniewałam się na nikogo, a wtedy (podczas kłótni z Agatą) za mocno się wzburzyłam. Nie wiem dlaczego tak sądzisz.
Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-18, 14:19   #3395
monochrome
Rozeznanie
 
Avatar monochrome
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Katowice / Kraków
Wiadomości: 701
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Tak Ci wtedy nieuprzejmie napisałam. I się martwiłam. Dobrze, że się nie gniewasz.
__________________
I can ride my bike with no handlebars
monochrome jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-18, 14:20   #3396
noname12345TPa
Gość
 
Wiadomości: n/a
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

A na niby mam się na kogo gniewać - sama załatwiłam się i była to moja wina.
Jak chcesz to dodam cię do przyjaciół - dobra ? Wtedy będziesz pewna, że na ciebie się nie gniewam.
Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-18, 14:24   #3397
moniczkaaSnk
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 972
GG do moniczkaaSnk
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cześć Dziewczyny! Dawno tu nie zaglądałam, bo myślałam, że jednak udało mi się juz wszystko unormować. Jadłam sobie to na co miałam ochotę, jadłam duże śniadania, normalne - płatki w których było na prawdę dużo cukru, owoce, suszone banany tak jak chciałam. Jakiś czas było okej, nie tyłam wszystko w porządku. Od czasu do czasu dochodziła pizza, grill i takie tam rzeczy. Czasami %. Bawiłam się, a później nastąpiło załamanie, zaczęłam tyć, zaczęłam nie mieścić się w spodnie. Obcinać i obcinać. Przeszłam na R, jadłam nie wiele i schudłam. Na R pozwalałam sobie na słodycze czasami chociaż po nich miałam straszne wyrzuty sumienia jak to zawsze bywa. A teraz na korzyść słodyczy obcinam inne kalorie. Byle by tylko być poniżej 1000. Dwa dni temu byłam na grillu i zjadłam na prawdę bardzo dużo. I wczoraj obcięłam znowu. Obeszłam się na sałatce z pomidora i ogórka, a później coś dojadłam chyba jakimś serem. Chciałabym iść do psychologa, ale nie wiem gdzie u mnie mogę się wybrać. Nie chcę wciągać w to rodziców, bo wiem jak będzie. Rodzina potępi mnie za to, wcale nie będę miała wsparcia tylko zostanę nazwana anorektyczką i na tym się skończy. Można dać sobie radę, bez tego? Przy dużym samozaparciu i racjonalnym myśleniu?
__________________
My Sweet November..
Can you breathe what I breathe?
moniczkaaSnk jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-18, 14:35   #3398
Krytia
Zadomowienie
 
Avatar Krytia
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 1 847
GG do Krytia
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez monochrome Pokaż wiadomość
Ja teraz też zastanawiam się nad sobą, choć anoreksja minęła (przygasła?), to mam dużo innych psycho-problemów i zastanawiam się nad wizytą u specjalisty.

Pozdrawiam serdecznie wszystkie wspaniałe kobiety z tego wątku.
Monochrome a co to za problemy Jeśli nie chcesz nie odpisuj
__________________
Życie jest niepewne,
zaczynaj od deseru.
Erneste Ulmer
Niebo mnie nie chce,
a piekło obawia się,
że nim zawładnę.
Liz Taylor
Życie jest do kitu i tyle.
Krytia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-18, 15:21   #3399
monochrome
Rozeznanie
 
Avatar monochrome
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Katowice / Kraków
Wiadomości: 701
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Hej Krytia, no to się powyżalam troszeczkę.
Od hmm pół roku (aczkolwiek z przerwami) mam depresję. Zaczęło się to, jak postanowiłam sobie mocno zwalczyć ED. Myślę, że ED było dla mnie czymś w stylu tarczy kiedy przestałam się odchudzać, wylazły wszystkie problemy. Czasem wpadam w jakiś szał, najczęściej z błahego powodu. Np. wczoraj tak miałam, jak się dowiedziałam, że dostałam 4 z egzaminu (czyli w moim odczuciu: TYLKO 4 :|). Zaczęłam się bić twardymi przedmiotami po nogach, strasznie płakałam, waliłam ręką w stół, potem sięgnęłam po żyletkę... :| Nie panowałam nad sobą.
A dziś to znowu radosna jak skowronek jestem, i tak naprzemiennie mam. Jednego dnia myśli, że jestem beznadziejna, że jestem zerem, głupia, brzydka, nikomu niepotrzebna itp. (o dziwo o figurze jakoś nie myślę, widzę, że jestem chuda i potrafię to racjonalnie ocenić natomiast nie umiem racjonalnie ocenić pozostałych aspektów mojej postaci ). Drugiego dnia - jestem świetna, inteligentna, sprytna, ładna, wszystko jest wesołe i radosne, dam sobie radę ze wszystkim, lalala.
Szukam więc pomocy.
__________________
I can ride my bike with no handlebars
monochrome jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-18, 15:24   #3400
noname12345TPa
Gość
 
Wiadomości: n/a
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Monochrome to napewno jakaś choroba psychiczna - albo afektywna dwubiegunowa (raz takie myśli, a raz takie), albo to co ja mam borderline - tam człowiek ma niskie poczucie własnego ja. Specjalistą nie jestem, ale tak myślę i radzę ci się wybrać do psychiatry - psycholog na takie sprawy za mało podziała. Możliwe, że będziesz musiała brać proszki (możliwe, że to co ja Rispolept - czyli łagodny antydepresant). Poczytaj w necie, ale co najważniejsze wybierz się do specjalisty. A i nie bój się iść do psychiatry - wiele ludzi ma przed nim niepotrzebne obawy.
Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-18, 15:29   #3401
monochrome
Rozeznanie
 
Avatar monochrome
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Katowice / Kraków
Wiadomości: 701
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Dzięki za rady!
No właśnie czytałam troszkę o tych chorobach. Afektywna dwubiegunowa pasowałaby. Najpierw myślałam, że pójdę do psychologa, ale chyba zdecyduję się bez zbędnych ceregieli na psychiatrę.
Najwyżej się okaże, że jestem jak Van Gogh.
__________________
I can ride my bike with no handlebars
monochrome jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-18, 15:34   #3402
noname12345TPa
Gość
 
Wiadomości: n/a
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

A nie mówiłam, sławni ludzie też byli chorzy (weźmy takiego Einsteina - miał nadpobudliwość i ADHD). To naprawdę nic nie boli, a u psychiatry wszystko z ciebie zejdzie - ja mam tak po wizycie u pani Doroty. Wiesz, ja dobrze wiem co mówię - na swoją choruję od dziecka i od dziecka jestem pod opieką poradni, a od 4 lat leczona u psychiatry. Wiele sławnych ludzi ma te choroby - cytowany przez ciebie Van Gogh i inni. A możesz mi podać swoje imię (będzie mi prościej pisać).
Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-18, 15:36   #3403
Asilos Magdalena
Zadomowienie
 
Avatar Asilos Magdalena
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 1 571
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez monochrome Pokaż wiadomość
Tak przykro to czytać. Wiesz co Agatko, jako że jestem tajemniczym szpiegiem, obczajam profile na n-k i widziałam też Twój. Pomyślałam sobie: wow, ale super wyluzowana i śliczna kobieta, jak fajnie się uśmiecha. Ruszaj do Twoich znajomych, będą się cieszyć, Ty też trochę oderwiesz się od problemów.
O Ty Sherlocku Holmsie To wyślij mi zaproszenie na NK, a nie tak filuj z ukrycia
Co do mnie to ja już lepiej nic nie dodam...


Cytat:
Napisane przez moniczkaaSnk Pokaż wiadomość
Cześć Dziewczyny! Dawno tu nie zaglądałam, bo myślałam, że jednak udało mi się juz wszystko unormować. Jadłam sobie to na co miałam ochotę, jadłam duże śniadania, normalne - płatki w których było na prawdę dużo cukru, owoce, suszone banany tak jak chciałam. Jakiś czas było okej, nie tyłam wszystko w porządku. Od czasu do czasu dochodziła pizza, grill i takie tam rzeczy. Czasami %. Bawiłam się, a później nastąpiło załamanie, zaczęłam tyć, zaczęłam nie mieścić się w spodnie. Obcinać i obcinać. Przeszłam na R, jadłam nie wiele i schudłam. Na R pozwalałam sobie na słodycze czasami chociaż po nich miałam straszne wyrzuty sumienia jak to zawsze bywa. A teraz na korzyść słodyczy obcinam inne kalorie. Byle by tylko być poniżej 1000. Dwa dni temu byłam na grillu i zjadłam na prawdę bardzo dużo. I wczoraj obcięłam znowu. Obeszłam się na sałatce z pomidora i ogórka, a później coś dojadłam chyba jakimś serem. Chciałabym iść do psychologa, ale nie wiem gdzie u mnie mogę się wybrać. Nie chcę wciągać w to rodziców, bo wiem jak będzie. Rodzina potępi mnie za to, wcale nie będę miała wsparcia tylko zostanę nazwana anorektyczką i na tym się skończy. Można dać sobie radę, bez tego? Przy dużym samozaparciu i racjonalnym myśleniu?
Uważam, że sama z tego na pewno nie wyjdziesz Musisz iśc do lekarza rodzinnego po skierowanie do psychologa. Powiedz, że masz problemy i potrzebujesz pomocy specjalisty. Rodzinny wypisze Ci skerowanie i powie co masz dalej robic i gdzie sie zgłosic.
Cytat:
Napisane przez monochrome Pokaż wiadomość
Hej Krytia, no to się powyżalam troszeczkę.
Od hmm pół roku (aczkolwiek z przerwami) mam depresję. Zaczęło się to, jak postanowiłam sobie mocno zwalczyć ED. Myślę, że ED było dla mnie czymś w stylu tarczy kiedy przestałam się odchudzać, wylazły wszystkie problemy. Czasem wpadam w jakiś szał, najczęściej z błahego powodu. Np. wczoraj tak miałam, jak się dowiedziałam, że dostałam 4 z egzaminu (czyli w moim odczuciu: TYLKO 4 :|). Zaczęłam się bić twardymi przedmiotami po nogach, strasznie płakałam, waliłam ręką w stół, potem sięgnęłam po żyletkę... :| Nie panowałam nad sobą.
A dziś to znowu radosna jak skowronek jestem, i tak naprzemiennie mam. Jednego dnia myśli, że jestem beznadziejna, że jestem zerem, głupia, brzydka, nikomu niepotrzebna itp. (o dziwo o figurze jakoś nie myślę, widzę, że jestem chuda i potrafię to racjonalnie ocenić natomiast nie umiem racjonalnie ocenić pozostałych aspektów mojej postaci ). Drugiego dnia - jestem świetna, inteligentna, sprytna, ładna, wszystko jest wesołe i radosne, dam sobie radę ze wszystkim, lalala.
Szukam więc pomocy.
Więc nie zwlekaj i idź do psychologa lub psychiatry. U mnie z depresją było tak, że na początku wszystko działo się wolno, niepostrzeżenie i nagle znalazłam się na dnie. Też przechodziłam takie wzloty i upadki, aż pewnego razu nie miałam siły się podnieśc. To bardzo podstępna choroba
__________________
Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!
K.V.
odzyskuję serce do życia

Asilos Magdalena jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-18, 16:58   #3404
plameczka
Wtajemniczenie
 
Avatar plameczka
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 2 571
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

A ja dzisiaj chyba wstalam lewa noga, czuje sie grubo i mam ochote na R. Zdalam sobie sprawe, ze sama sobie wkrecam, ze nie jestem wcale zbyt okragla. Boje sie jednak, ze znowu bede sie miotala miedzy R i U, bo moja wola nie jest az taka silna jak kiedys i bedzie to jeszcze gorsze niz samo U. Narazie jednak jem normalnie. No, zobaczymy. W ogole smutno mi i doła mam. A dawno juz nie mialam.
__________________

plameczka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-18, 17:07   #3405
Gatha
Raczkowanie
 
Avatar Gatha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: .
Wiadomości: 342
GG do Gatha
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez moniczkaaSnk Pokaż wiadomość
Cześć Dziewczyny! Dawno tu nie zaglądałam, bo myślałam, że jednak udało mi się juz wszystko unormować. Jadłam sobie to na co miałam ochotę, jadłam duże śniadania, normalne - płatki w których było na prawdę dużo cukru, owoce, suszone banany tak jak chciałam. Jakiś czas było okej, nie tyłam wszystko w porządku. Od czasu do czasu dochodziła pizza, grill i takie tam rzeczy. Czasami %. Bawiłam się, a później nastąpiło załamanie, zaczęłam tyć, zaczęłam nie mieścić się w spodnie. Obcinać i obcinać. Przeszłam na R, jadłam nie wiele i schudłam. Na R pozwalałam sobie na słodycze czasami chociaż po nich miałam straszne wyrzuty sumienia jak to zawsze bywa. A teraz na korzyść słodyczy obcinam inne kalorie. Byle by tylko być poniżej 1000. Dwa dni temu byłam na grillu i zjadłam na prawdę bardzo dużo. I wczoraj obcięłam znowu. Obeszłam się na sałatce z pomidora i ogórka, a później coś dojadłam chyba jakimś serem. Chciałabym iść do psychologa, ale nie wiem gdzie u mnie mogę się wybrać. Nie chcę wciągać w to rodziców, bo wiem jak będzie. Rodzina potępi mnie za to, wcale nie będę miała wsparcia tylko zostanę nazwana anorektyczką i na tym się skończy. Można dać sobie radę, bez tego? Przy dużym samozaparciu i racjonalnym myśleniu?
Musisz mnie jakieś wsparcie.. Jeśli nie w rodzicach, to powiedz o swoich kłopotach jakiejś przyjaciółce, choćby tylko internetowej. Po Twoich postach widać, że jesteś bardzo dzielna, ale samotna walka z takim przeciwnikiem jak ED jest niestety skazana na porażkę. Za każdym razem gdy dojdziesz tak daleko jak byłaś (bo jadłaś bez przejmowania się głupimi kcal, prawda?) natrafisz na moment, w którym się cofniesz i zaś rozpoczniesz redukcję, mimo że tak naprawdę powinnaś być na P..
3maj się ;*


Monochrome, a masz chociaż wsparcie w rodzicach? Ja też miałam podobne problemy, ale oni uważali, że 'jestem w trudnym wieku i wszystko mi się pomieszało'. tak więc byłam pozostawiona sama sobie, aż do momentu kiedy spinkoliłam po kłótni z nimi z domu. Mam nadzieję, że u Ciebie jest inaczej ;**
Gatha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-18, 17:09   #3406
Siris88
Rozeznanie
 
Avatar Siris88
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 668
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Asilos: widziałam Twoje foty na NK Jesteś taka śliczna! Masz przepiękne usta! Na prawdę, nie powinnaś mieć kompleksów na temat swojego wyglądu. Spotkaj się ze znajomymi. Przecież oni cenią i szanują Ciebie, nie Twój wygląd.
I gratulacje wyperswadowania rodzinie wagi bardzo mądrze

Bbasiulka: wiesz, pomyślałam sobie, że brakuje mi przedstawień szkolnych Zawsze fajna okazja, żeby się powygłupiać i poprzebierać A co do wkurzania się na rodziców... Na mnie z kolej wkurza się TŻ, bo mam manię jedzenia 1) brązowego ryżu 2) mięsa tylko białego (ryby, kurczak) 3) razowego pieczywa 4) twarogów, serków - tylko lekkich i parę innych pozostałości z R. Na szczęście już się tego pozbywam - chociaż dzisiaj znowu kupiłam lekkiego wieśniaka... Ale przez to, że gotuję dla naszej dwójki to TŻ schudł ponad 5 kg! I jest na mnie niezadowolony:P
A co do awantury... Przytulam gorąco. Czasami tak jest. Z rodziną bywa różnie... Ważne, żeby samemu być ok. wiesz jak to jest - może czuli się winni, więc musieli jakoś wyładować te negatywne emocje - i padło na Ciebie. Przytulam.

Enex: bardzo rozsądnie piszesz

vixeen89 - i co ze studiami? Wymyśliłaś już co byś chciała robić, jaka uczelnia? Opowiadaj . z czego zdawałaś maturkę?

Werka - jak nastroje przed psychologiem? W ogóle może spróbuj tyć bardziej spontanicznie a nie tak według planu i od konkretnego dnia? Nie wiem, czy to jest rozwiązanie, bo i tak będziesz się koncentrowała na jedzeniu i liczyła kcal... =/ Znowu stawiasz sobie wyzwanie z celem, licznikiem i wszystkim. Sprónuj jeść spontanicznie, jak lubisz i nie wg wagi - a swojego odbicia w lustrze.

Agness51 - proszę Cię. Widziałam Twoje zdjęcia. Mam identyczną sylwetkę jak Ty. Jesteś bardzo kobieca, proporcjonalna. I ABSOLUTNIE nie wymagasz R. To nie Twój wygląd jest problemem, tylko brak akceptacji. Nie odpisywałam na Twoje posty - bo zwyczajnie jak je czytałam było mi przykro. Jeżeli masz taką samą sylwetkę jak ja i piszesz, że jesteś gruba... Pomyśl jak czują się dziewczyny grubsze od Ciebie! Nie można tak. Nie masz złej budowy. Sugerowanie się rozmiarami w sklepie jest niepoważne - ja mam spódnicę L i mam z tego powodu płakać? Przechodzić na R? przecież każda sieć ma swoją rozmiarówkę, często zupełnie dbiegającą od normy. Całe życie chcesz żyć pod presją S? Weź się za siebie, nie marnuj szczęścia, które jest przed Tobą! Idź wreszcie do tego psychologa - i może to zabrzmi bardzo szorstko - przestań roztkliwiać się nad sobą. nie jesteś gruba, jesteś szczupła. Pomyśl sobie ile czasu dziennie spędzasz na myśleniu o swojej sylwetce i ile energi na martwieniu się o nią. A teraz pomyśl ile rzeczy mogłabyś zrobić w tym czasie. Ilu ludziom pomóc. Ile radości wnieść w życie najbliższych. Nie głupio Ci, że tak bardzo koncentrujesz się na sobie zamiast na innych? Waga to rzecz drugorzędna. Wiem, że to się łatwo pisze, bo sama borykam się z podobnymi problemami i był czas, kiedy nic nie zajmowało mnie bardziej niż moja waga, ale po czasie dotarło do mnie, że to czym się zajmuję to tylko JA, MOJE problemy, MOJA waga. Skrajny egoizm. Inni ludzie - TŻ, rodzina - zeszli na drugi plan. I zrobiło mi się koszmarnie głupio i wstyd. Bo przez ten cały czas oni martwili się o mnie, mieli swoje zmartwienia, problemy, smutki - a ja skoncentrowana na swoim 'ogromnym' brzuchu zachowywałam się, jakbym miała ich w głębokim poważaniu.
Otrząśnij się. Jest świat dookoła Ciebie, ludzie którzy Cię kochają, potrzebują i CHCĄ CI POMÓC. Zauważ ich, doceń. Wyjdź do świata i uśmiechnij się do niego. Zobaczysz, że zrobi to samo.

Superchic(k) - gratuluję okresu Głupia rzecz prawda? Zawsze się wkurzam jak go mam i generalnie go nieznoszę, ale jeżeli pomyślę, że mogłoby go nie być... Czułabym się 'niepełna'. usłyszeć od mamy, że ma się piękną, kobiecą figurę... To musiało być bardzo miłe. Ja zazwyczaj od niej słyszę, że jestem patyk i deska Ale w żartach. W sumie wiecie, zniosłabym brzuszek, gdybym mogła mieć cycki A tak to nie mam perspektyw na kobiecą sylwetkę... Zazdroszczę I mi też waga poleciała o kg, chociaż się nie odchudzałam. To pewnie ten metabolizm
Co za ciastko pieczesz? Bo ja TŻtowi jutro coś urodzinowego muszę zmajstrować... =/ No i gratulacje stypendium. Dużeeee...A co do ojca -

kasik30 - gratulacje pizzy... ja się nie mogę przemóc =/.

Krytia - co u Ciebie? Jak wizyta? Czytałam, że nie masz okresu... od jak dawna? Bierzesz coś? :pisz jak tam w szkole i w ogóle Jak w spódniczce

wiosenka - I co byłaś dzisiaj czy za tydzień idziesz? Jak ten psycholog, jak w domu? Powiem Ci, że to głupia sprawa z tym ED jako elementem kłótni =/ Ja też nie chcę chociażby sugerować rodzicom, że mam jakikolwiek problem z jedzeniem, bo wiem, że moja mama do końca życia patrzyłaby co jem, jak wyglądam i czy czasem się nie odchudzam. To by był jakiś obłęd...

morga_zg
- trzymam kciuki za okres

Hypnotic Eyes - ale beznadziejnie... Krytykują Cię i czepiają za jedzenie, chociaż sami... No nie mogę . w ogóle to musiał być bardzo przykry tekst: 'jeśli będę odstawiać szopki z jedzeniem to mogę być pewna, że odrazu wracam do domu, bo oni nie będą się ze mną użerać'. Ja bym się pewnie popłakała, taki brak akceptacji i zrozumienia... Mam nadzieję, że to tylko takie głupie gadanie, a w praktyce będziesz miała więcej wsparcia A ta ciocia Twoja skoro miesiąc temu urodziła to chyba jeszcze karmi? I odchudza się (tak rygortystycznie i nierozsądnie) podczas karmienia?! Przecież tak nie można! Może zaszkodzić dziecku Nie mówiąc już o niej samej... Smutne. Może spróbuj z nią porozmawiać i przekonać, żeby jadła więcej, bo to brzmi bardzo groźnie

funky87 - powodzenia Zazdroszczę Ci

monochrome - To bardzo smutne o czym piszesz . Wiesz co ja myślę? Kiedy było ED to całą agresję (złość na siebie i za swojje niepowodzenia, lęki) wyładowywałaś nie jedząc. Każąc się w ten sposób. Głodząc się. A teraz, jeżeli tego już nie robisz Twoja agresja szuka innego wyjścia... I znalazła taką a nie inną drogę .
Chodzisz do psychologa? Boję się, że sama się z tego nie wykaraskasz... Musisz nauczyć się wyładowywać negatywne emocje jakoś inaczej - na zewnątrz, a nie w siebie. I obniżyć wymagania względem siebie samej i swoje chore (!) ambicje. Nie można być tak zawziętym na siebie. Trzymam kciuki za to, żeby jakoś Ci się udało. Też mam problemy z samoakceptacją i nadmiernymi ambicjami, rozumiem wściekłość z powodu 4 z egzaminu. Ale tak nie można, nie można tak wysoko stawiać sobie poprzeczki. na pewno jesteś wspaniałą dziewczyną, masz wiele zalet i to wystarczy. Nie musisz być ideałem, wystarczy jak będziesz sobą. Ściskam gorąco.

Werka
jeszcze raz a propo monochrome - sorry, ale myślę, że nie jesteś na tyle kompetentna, żeby na podstawie jednej wypowiedzi wysnuwać tak daleko idące wnioski :/. Każda z nas ma wahania nastrojów większe lub mniejsze. Duża część zachowania autodestrukcyjne, ale na Boga nie świadczy to o chorobie psychicznej! Ja też miałam takie napady, też skrajne wahania nastrojów i bynajmniej nie była to choroba psychiczna i nie musiałam brać żadych leków. Leki działają objawowo - to nie jest recepta. To ostateczność. A jeżeli się da to trzeba skupić się na zwalczeniu przyczyny - w przypadku monochrome - akceptacja siebie i redukcja nadmiernych wymagań, + nauka właściwego wyrażania agresji. Bez przesady kochana, zastanów się trochę - dziewczna jest w trudnej sytuacji a ty jej sugerujesz chorobę psychiczną - to trochę nie poważne, przecież to może tylko dobić. Nawet dobry psycholog nie jest tak pochopny w swoich diagnozach. Nie obraź się, ale wydaje mi się, że Twoja wypowiedź była mało wrażliwa i empatyczna. Rozumiem, że chcesz dobrze i chcesz pomóc, ale ja uważam, że jeżeli się nie ma wiedzy, to lepiej nie robić zbyt dużo, bo można tylko zaszkodzić.
Mam nadzieję, że się nie obraziłaś, ale obracam się w tym środowisku (psychologia) i jestem wyczulona na takie nadinterpretacje.
monochrome - idź do PSYCHOLOGA najpierw. Nie do psychiatry. Jak psycholog będzie miał wątpliwości to Cię tam skieruje. Jest wystarczająco kometentny, żeby ocenić, jeżeli pomoc farmakologiczna będzie konieczna. Ale myślę, że nie będzie to konieczne
psychiatra jest lekarzem, po medycynie. Raczej nie zrobi Ci terapi, nie pomoże w rozwiązaniu problemów z emocjami - po prostu przepisze lekarstwa, które przytłumią objawy. Myslę, że warto spróbować rozwiązać to inaczej.
Kolejność jest taka psycholog a POTEM psychiatra.

moniczkaaSnk
- rozumiem Cię z rodziną Mam tak samo, nie chcę nikomu mówić. Póki co wydaje mi się, że dzięki wsparciu dziewczyn stąd i dużym samozaparciu moja sytuacja powoli się unormowuje... chociaż nie jestem pewna, czy u mnie to było ED, czy raczej dopiero 'romantyczne początki'... nie wiem na ile zaawansowana sytuacja jest u Ciebie i jak silny masz charakter.
Ale to prawda, że z przypiętą łatką anorektyczki trudno sobie poradzić.

edyt

Plameczko - Przytulam gorąco. takie dołki to paskudna sprawa. Ale jestem z Tobą

-------------------------------------------------------------------------------
Ufff... przeżyłam egzamin. Było ciężko, z mojej grupy (5 osób) dwie nie zaliczyły, jedna dostała 3, no i były dwie 4, w tym moja. Jestem raczej zadowolona, odetchnęłam i mam wakacje Nie chcę się już rozpisywać co u mnie, bo i tak tyle już napisałam, do Was, że chyba wystarczy Ale nareszcie mam czas
Buziaki!
__________________

Siris88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-18, 17:14   #3407
kasik30
Raczkowanie
 
Avatar kasik30
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: kraków
Wiadomości: 334
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cześc laseczki zjadłam dziś dwa batoniki Kinder Maxi
A tak ogółem to mało napiszę bo strasznie boli mnie kręgosłup,nawet leżeć nie mogę a jak już siadnę to nie mogę wstać,chyba się sypię(
__________________
Pomimo Chmur Walcz Bo Zycie Nie Konczy Sie Na Klopotach
kasik30 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-18, 17:15   #3408
marga_zg
Zadomowienie
 
Avatar marga_zg
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: mój własny świat
Wiadomości: 1 405
GG do marga_zg
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez moniczkaaSnk Pokaż wiadomość
Cześć Dziewczyny! Dawno tu nie zaglądałam, bo myślałam, że jednak udało mi się juz wszystko unormować. Jadłam sobie to na co miałam ochotę, jadłam duże śniadania, normalne - płatki w których było na prawdę dużo cukru, owoce, suszone banany tak jak chciałam. Jakiś czas było okej, nie tyłam wszystko w porządku. Od czasu do czasu dochodziła pizza, grill i takie tam rzeczy. Czasami %. Bawiłam się, a później nastąpiło załamanie, zaczęłam tyć, zaczęłam nie mieścić się w spodnie. Obcinać i obcinać. Przeszłam na R, jadłam nie wiele i schudłam. Na R pozwalałam sobie na słodycze czasami chociaż po nich miałam straszne wyrzuty sumienia jak to zawsze bywa. A teraz na korzyść słodyczy obcinam inne kalorie. Byle by tylko być poniżej 1000. Dwa dni temu byłam na grillu i zjadłam na prawdę bardzo dużo. I wczoraj obcięłam znowu. Obeszłam się na sałatce z pomidora i ogórka, a później coś dojadłam chyba jakimś serem. Chciałabym iść do psychologa, ale nie wiem gdzie u mnie mogę się wybrać. Nie chcę wciągać w to rodziców, bo wiem jak będzie. Rodzina potępi mnie za to, wcale nie będę miała wsparcia tylko zostanę nazwana anorektyczką i na tym się skończy. Można dać sobie radę, bez tego? Przy dużym samozaparciu i racjonalnym myśleniu?
Nie dasz sobie sama rady. Pomyśl prowowałaś już z tego wyjść na własna rękę i to nic nie dało. Wiec po co meczyć się dalej skoro idąc do psychologa skrócisz swoją drogę do wyzdrowienia? Sama się zastanów i podejmij dobrą decyzje

Cytat:
Napisane przez monochrome Pokaż wiadomość
Hej Krytia, no to się powyżalam troszeczkę.
Od hmm pół roku (aczkolwiek z przerwami) mam depresję. Zaczęło się to, jak postanowiłam sobie mocno zwalczyć ED. Myślę, że ED było dla mnie czymś w stylu tarczy kiedy przestałam się odchudzać, wylazły wszystkie problemy. Czasem wpadam w jakiś szał, najczęściej z błahego powodu. Np. wczoraj tak miałam, jak się dowiedziałam, że dostałam 4 z egzaminu (czyli w moim odczuciu: TYLKO 4 :|). Zaczęłam się bić twardymi przedmiotami po nogach, strasznie płakałam, waliłam ręką w stół, potem sięgnęłam po żyletkę... :| Nie panowałam nad sobą.
A dziś to znowu radosna jak skowronek jestem, i tak naprzemiennie mam. Jednego dnia myśli, że jestem beznadziejna, że jestem zerem, głupia, brzydka, nikomu niepotrzebna itp. (o dziwo o figurze jakoś nie myślę, widzę, że jestem chuda i potrafię to racjonalnie ocenić natomiast nie umiem racjonalnie ocenić pozostałych aspektów mojej postaci ). Drugiego dnia - jestem świetna, inteligentna, sprytna, ładna, wszystko jest wesołe i radosne, dam sobie radę ze wszystkim, lalala.
Szukam więc pomocy.
Smutne to co piszesz. Czytajac Twoje posty na NCJ myślałam, że kto jak kto ale Ty naprawde świetnie sobie radzisz. W życiu bym nie pomyślała że masz takie problemy
Chetnie bym też zobaczyła jak wygladasz. Prześlesz mi link na PW?

Cytat:
Napisane przez plameczka Pokaż wiadomość
A ja dzisiaj chyba wstalam lewa noga, czuje sie grubo i mam ochote na R. Zdalam sobie sprawe, ze sama sobie wkrecam, ze nie jestem wcale zbyt okragla. Boje sie jednak, ze znowu bede sie miotala miedzy R i U, bo moja wola nie jest az taka silna jak kiedys i bedzie to jeszcze gorsze niz samo U. Narazie jednak jem normalnie. No, zobaczymy. W ogole smutno mi i doła mam. A dawno juz nie mialam.
Zostań na U, to na pewno chwilowe załamanie. Psycholog nie pomaga?


Kasik mam nadzieje, że szybko Ci przejdzie

Siris gratuluje oceny bardzo mądrze piszesz

Agatko a jak u Ciebie? Znowu kryzys? Oby szybciutko minął A jak sprawa z psychologiem? To bez sensu sama szukasz pomocy a tak pechowo trafiasz. A inne dziewczymy trzeba namawiac na wizyte. Trzymam kciuki by wszystko w koncu dobrze sie ułozyło
Dziekuje za komentarz, zrobilo mi sie bardzo milo. :wstydnis:
__________________
Cierpienie należy do życia.
Jeśli cierpisz, znaczy, że żyjesz.
Pogódź się z tym mała dziewczynko.


akcja regeneracja: włosy


I'm just a little girl...
marga_zg jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-18, 17:17   #3409
noname12345TPa
Gość
 
Wiadomości: n/a
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Siris, na szczęście wagi nie mam. W lustrze widzę za chudą dziewczynę (najbardziej to widać, gdy jestem w bieliźnie. Humor mam bardzo dobry - wierzę, że jutrzejsza wizyta da mi wiele. Kaloryczności potraw nie znam (ani jednej). Potrawy będę jeść całkiem spontanicznie (trochę zgodnie z 10 zasadami żywieniowymi). A data mówi dla mnie wszystko - łatwiej jest mi oszacować, czy wyrobię się przed studiami. W głowie mam obraz siebie z lat pulchniejszych (czyli pewnie z rok może dwa lata temu) i chcę do niego wrócić. Cierpię na anoreksję atypową (boję się grubości, choć sama się tak nie czuję). Zasady z książki mojej o dietetyce dawno zapomniałam, a tabel nie znam i nie wiem ile co waży.
Data jest tylko orientacyjna. Pomoże mi ona tak jak mówię, oszacować ile czasu może (lecz nie musi) to potrwać.
Dodatkowo ( w sprawie chorób) wiele wiem. Sama mam takie coś. Mam borderline. Znam się, bo wiem co to znaczy. Moja wypowiedź chyba została przez ciebie źle odebrana Siris, nie zrozum mnie źle, przecież sama napisałam, że nie jestem tego pewna, a skoro monochrome wiele objawów odpowiada, to może jest to.
Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-18, 17:22   #3410
plameczka
Wtajemniczenie
 
Avatar plameczka
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 2 571
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Za tydzien mam druga wizyte u psychologa, ale wkurza mnie to, ze nie moge sie w nic ubrac, bo glupi brzuch mi wystaje, tluszcz mi sie wylewa. A kiedys te ciuchy byly na mnie dobre. Rodzice maja dosc tego, ze dzisiaj znowu placze i narzekam, mowia, ze jestem szczupla, wiec nie moge wygladac grubo, ale rodzice to wiecie, zawsze tak mowia. Dobra jakos dam sobie rade, jeszcze sie zastanowie, co bedzie lepsze. Teraz juz sie uspokoilam i sobie to przemysle
__________________

plameczka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-18, 17:38   #3411
marga_zg
Zadomowienie
 
Avatar marga_zg
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: mój własny świat
Wiadomości: 1 405
GG do marga_zg
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez plameczka Pokaż wiadomość
Za tydzien mam druga wizyte u psychologa, ale wkurza mnie to, ze nie moge sie w nic ubrac, bo glupi brzuch mi wystaje, tluszcz mi sie wylewa. A kiedys te ciuchy byly na mnie dobre. Rodzice maja dosc tego, ze dzisiaj znowu placze i narzekam, mowia, ze jestem szczupla, wiec nie moge wygladac grubo, ale rodzice to wiecie, zawsze tak mowia. Dobra jakos dam sobie rade, jeszcze sie zastanowie, co bedzie lepsze. Teraz juz sie uspokoilam i sobie to przemysle
A psycholog cos pomógł? Chociaż jedna wizyta to naprawdę niewiele... Z ciuchami mam podobnie ale wiem, że wtedy moja waga była za niska. Cóż trzeba kupic nowe. Trzymam kciuki za dobra decyzje (czyli U) Widziałam Twoje zdjęcia i naprawde nie masz powodu do jakichkolwiek kompleksów
__________________
Cierpienie należy do życia.
Jeśli cierpisz, znaczy, że żyjesz.
Pogódź się z tym mała dziewczynko.


akcja regeneracja: włosy


I'm just a little girl...
marga_zg jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-18, 17:43   #3412
plameczka
Wtajemniczenie
 
Avatar plameczka
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 2 571
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Chyba sie zdecyduje zgubic z 4 kg i juz, przeciez nie bede sie glodzila, a wiele osob jest na dietach i zyje, a teraz wakacje to nie ma stresu szkolnego, wiec latwiej, akurat fajna pora

marga no tez prawda z tymi ubraniami, ale jak to wkurza :/ A szczerze mowiac, to nie wszystkie fotki sa aktualne, zaczynajac od konca az do ostatnio dodanego zdjecia stopniowo jest roznica az 4 kg. Ale koniec narzekan, trzeba sie na cos zdecydowac i juz, wazne, zeby byc szczesliwym i zdrowym i by nie wkurzac innych

A do psychologa pojde, mam druga wizyte za tydzien. Ona sie nastawia na to, by mnie bardziej dowartosciowac, zebym uwierzyla w siebie. Mowila, ze przeciez mozna miec kilka kg nadwagi i byc szczesliwym. Niby nie chodzilo jej o mnie z ta nadwaga, ale jakos tak dziwinie.

EDIT: potanowilam, ze nie bede podejmowala decyzji pod wplywem emocji, tylko poczkam kilka dni i wtedy zdecyduje, tak bedzie najlepiej. A z reszta w weekend impreza, wiec plany jedzeniowe na pewno by mi sie pokrzyzowaly.

Ale ja jestem dzisiaj chaotyczna.
__________________

plameczka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-18, 18:03   #3413
Siris88
Rozeznanie
 
Avatar Siris88
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 668
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez WeronikaWargulak Pokaż wiadomość
Dodatkowo ( w sprawie chorób) wiele wiem. Sama mam takie coś. Mam borderline. Znam się, bo wiem co to znaczy. Moja wypowiedź chyba została przez ciebie źle odebrana Siris, nie zrozum mnie źle, przecież sama napisałam, że nie jestem tego pewna, a skoro monochrome wiele objawów odpowiada, to może jest to.
z tego co pisłaś to tego borderline nikt Ci nie zdiagnozował - sama wywnioskowałaśt na podstawie danych z netu. Wiele objawów może odpowiadać, bo w wielu przypadkach depresji/ shizofrenii /borderline i innych zaburzeń objawy są podobne i bardzo ogólne zarazem. Naprawdę, gdyby to było takie proste i klarowne, to nie byłaby potrzebna instytucja psychiatrów to raz, a dwa, że Ci ludzie nie męczyliby się przez tyle lat na medycynie i później na specjalizacji. Trochę szacunku dla ich wiedzy i doświadczenia - to naprawdę nie jest takie proste i oczywiste. To skomplikowane sprawy.
Poza tym jeszcze raz powtarzam. OBJAW jest wynikiem jakiejś dysfunkcji. Może być emocjonalna, może być fizjologiczna. Leki pomagają zwalczać objawy - ale to ciężkie i generalnie szkodliwe dla organizmu środki - któraś dziewczyna, nie pamiętam która - pisała jak destrukcyjnie na nią działają. Leki powinny być jednym z ostatnich środków - należy się skupić na zwalczeniu przyczyny! Leki nie pomogą rozwiązać problemu, tylko go wyciszą. A psychiatra (teraz będzie maksymalne spłycenie i wyogólnienei) nie zrobi wiele więcej niż przepisanie recepty i zdiagnozowanie choroby. To oczywiście już coś, ale generalnie lepiej najpierw zająć się tym ze strony emocji i terapii, nie uważasz? Odsyłanie dziewczyny do psychiatry jest nierozsądne.

Cytat:
Napisane przez plameczka Pokaż wiadomość
Za tydzien mam druga wizyte u psychologa, ale wkurza mnie to, ze nie moge sie w nic ubrac, bo glupi brzuch mi wystaje, tluszcz mi sie wylewa. A kiedys te ciuchy byly na mnie dobre. Rodzice maja dosc tego, ze dzisiaj znowu placze i narzekam, mowia, ze jestem szczupla, wiec nie moge wygladac grubo, ale rodzice to wiecie, zawsze tak mowia. Dobra jakos dam sobie rade, jeszcze sie zastanowie, co bedzie lepsze. Teraz juz sie uspokoilam i sobie to przemysle
Oj coś mi się nie chce wierzyć w ten wylewający się brzuch Głowa do góry.
__________________

Siris88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-18, 18:23   #3414
plameczka
Wtajemniczenie
 
Avatar plameczka
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 2 571
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Siris oj jest, jest, bo 4 kg piechota nie chodzi, a wlasnie tyle mialam mniej, jak te spodnie byly na mnie dobre, ale to nawet nie chodzi tylko o te spodnie tylko w ogole jakos tak. Jak siedze to nigdy nie mialam takich flakow, jak teraz. Ale humor i tak juz mi sie polepszyl, bo nie zamierzam sie przejmowac, tylko jak cos dzialac, ale decyzje podejme z rozsadkiem, a nie teraz kierujac sie emocjami, bo nie chce sie cofac. Tyle juz osiagnelam i dlatego tym sie pocieszam

Werka przepraszam, ale mi tu juz od dawna pachnie hipochondria. I jeszcze starasz diagnozowac choroby u innych. Internet to tylko informacje i nic wiecej. Moze jest to ta choroba, a moze nie? Skad masz to wiedziec? Albo skad my mamy to wiedziec? Tu potrzeba badan i doswiadczenia lekarzy, nie informacji.
__________________

plameczka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-18, 18:24   #3415
monochrome
Rozeznanie
 
Avatar monochrome
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Katowice / Kraków
Wiadomości: 701
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez Asilos Magdalena Pokaż wiadomość
O Ty Sherlocku Holmsie To wyślij mi zaproszenie na NK, a nie tak filuj z ukrycia
Co do mnie to ja już lepiej nic nie dodam...


Więc nie zwlekaj i idź do psychologa lub psychiatry. U mnie z depresją było tak, że na początku wszystko działo się wolno, niepostrzeżenie i nagle znalazłam się na dnie. Też przechodziłam takie wzloty i upadki, aż pewnego razu nie miałam siły się podnieśc. To bardzo podstępna choroba
No to Sherlock zaraz wysyła zaproszenie. Dziękuję za rady. Wybiorę się do psychologa, jak tylko kogoś znajdę.

Cytat:
Napisane przez WeronikaWargulak Pokaż wiadomość
A nie mówiłam, sławni ludzie też byli chorzy (weźmy takiego Einsteina - miał nadpobudliwość i ADHD). To naprawdę nic nie boli, a u psychiatry wszystko z ciebie zejdzie - ja mam tak po wizycie u pani Doroty. Wiesz, ja dobrze wiem co mówię - na swoją choruję od dziecka i od dziecka jestem pod opieką poradni, a od 4 lat leczona u psychiatry. Wiele sławnych ludzi ma te choroby - cytowany przez ciebie Van Gogh i inni. A możesz mi podać swoje imię (będzie mi prościej pisać).
Kasia, miło mi. Ojej, od dziecka się z tym użerasz. Współczuję. Oby się udało to zwalczyć.

Cytat:
Napisane przez Gatha Pokaż wiadomość

Monochrome, a masz chociaż wsparcie w rodzicach? Ja też miałam podobne problemy, ale oni uważali, że 'jestem w trudnym wieku i wszystko mi się pomieszało'. tak więc byłam pozostawiona sama sobie, aż do momentu kiedy spinkoliłam po kłótni z nimi z domu. Mam nadzieję, że u Ciebie jest inaczej ;**
Musi Ci być ciężko. Współczuję.
Ja mam niezły kontakt z rodzicami. Bardziej z mamą. Chociaż odkąd zaczęłam dużo narzekać, mama się martwi bardzo i chyba nie za dopuszcza myśli, że coś może być ze mną nie tak. Moja młodsza siostra ma objawy nerwicy natręctw i też cierpi z tego powodu. Mama nie może zaakceptować tego, że jej "idealne" córki, dobrze wychowane, które mają oględnie mówiąc wszystko, "wymyślają" sobie problemy. Acz mama i tak nie wie o najgorszych moich jazdach. ;P
Dzięki.

Cytat:
Napisane przez Siris88 Pokaż wiadomość
monochrome - To bardzo smutne o czym piszesz . Wiesz co ja myślę? Kiedy było ED to całą agresję (złość na siebie i za swojje niepowodzenia, lęki) wyładowywałaś nie jedząc. Każąc się w ten sposób. Głodząc się. A teraz, jeżeli tego już nie robisz Twoja agresja szuka innego wyjścia... I znalazła taką a nie inną drogę .
Chodzisz do psychologa? Boję się, że sama się z tego nie wykaraskasz... Musisz nauczyć się wyładowywać negatywne emocje jakoś inaczej - na zewnątrz, a nie w siebie. I obniżyć wymagania względem siebie samej i swoje chore (!) ambicje. Nie można być tak zawziętym na siebie. Trzymam kciuki za to, żeby jakoś Ci się udało. Też mam problemy z samoakceptacją i nadmiernymi ambicjami, rozumiem wściekłość z powodu 4 z egzaminu. Ale tak nie można, nie można tak wysoko stawiać sobie poprzeczki. na pewno jesteś wspaniałą dziewczyną, masz wiele zalet i to wystarczy. Nie musisz być ideałem, wystarczy jak będziesz sobą. Ściskam gorąco.

Werka
jeszcze raz a propo monochrome - sorry, ale myślę, że nie jesteś na tyle kompetentna, żeby na podstawie jednej wypowiedzi wysnuwać tak daleko idące wnioski :/. Każda z nas ma wahania nastrojów większe lub mniejsze. Duża część zachowania autodestrukcyjne, ale na Boga nie świadczy to o chorobie psychicznej! Ja też miałam takie napady, też skrajne wahania nastrojów i bynajmniej nie była to choroba psychiczna i nie musiałam brać żadych leków. Leki działają objawowo - to nie jest recepta. To ostateczność. A jeżeli się da to trzeba skupić się na zwalczeniu przyczyny - w przypadku monochrome - akceptacja siebie i redukcja nadmiernych wymagań, + nauka właściwego wyrażania agresji. Bez przesady kochana, zastanów się trochę - dziewczna jest w trudnej sytuacji a ty jej sugerujesz chorobę psychiczną - to trochę nie poważne, przecież to może tylko dobić. Nawet dobry psycholog nie jest tak pochopny w swoich diagnozach. Nie obraź się, ale wydaje mi się, że Twoja wypowiedź była mało wrażliwa i empatyczna. Rozumiem, że chcesz dobrze i chcesz pomóc, ale ja uważam, że jeżeli się nie ma wiedzy, to lepiej nie robić zbyt dużo, bo można tylko zaszkodzić.
Mam nadzieję, że się nie obraziłaś, ale obracam się w tym środowisku (psychologia) i jestem wyczulona na takie nadinterpretacje.
monochrome - idź do PSYCHOLOGA najpierw. Nie do psychiatry. Jak psycholog będzie miał wątpliwości to Cię tam skieruje. Jest wystarczająco kometentny, żeby ocenić, jeżeli pomoc farmakologiczna będzie konieczna. Ale myślę, że nie będzie to konieczne
psychiatra jest lekarzem, po medycynie. Raczej nie zrobi Ci terapi, nie pomoże w rozwiązaniu problemów z emocjami - po prostu przepisze lekarstwa, które przytłumią objawy. Myslę, że warto spróbować rozwiązać to inaczej.
Kolejność jest taka psycholog a POTEM psychiatra.

-------------------------------------------------------------------------------
Ufff... przeżyłam egzamin. Było ciężko, z mojej grupy (5 osób) dwie nie zaliczyły, jedna dostała 3, no i były dwie 4, w tym moja. Jestem raczej zadowolona, odetchnęłam i mam wakacje Nie chcę się już rozpisywać co u mnie, bo i tak tyle już napisałam, do Was, że chyba wystarczy Ale nareszcie mam czas
Buziaki!
Gratuluję zdanego egzaminu i zazdroszczę wakacji.
Dziękuję bardzo za rady. Nigdy nie byłam u psychologa, ale wybiorę się. Te chore ambicje trzeba wreszcie zabić, bo tak się nie da. :/ I porównywanie się z innymi. Prawdziwa zmora. Nie mogę docenić tego 4, bo inni mają 5, a jak dostałam 5 z innego przedmiotu, to uznałam, że głupi ma szczęście itp. Paranoja. I tak w każdej dziedzinie życia.

Cytat:
Napisane przez marga_zg Pokaż wiadomość

Smutne to co piszesz. Czytajac Twoje posty na NCJ myślałam, że kto jak kto ale Ty naprawde świetnie sobie radzisz. W życiu bym nie pomyślała że masz takie problemy
Chetnie bym też zobaczyła jak wygladasz. Prześlesz mi link na PW?
No niestety, ale zawsze byłam świetna w maskowaniu się.
Ja to ta istotka: http://nasza-klasa.pl/profile/1631784


Dziękuję bardzo dziewczyny za wsparcie.
__________________
I can ride my bike with no handlebars
monochrome jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-18, 18:29   #3416
agness51
Zakorzenienie
 
Avatar agness51
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 10 154
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Siris - nienawidzę tego słowa - kobieca ... po prostu nie znoszę go ...
jak czytałam Twoją wiadomość to trochę głupio mi się zrobiło,może faktycznie za często myślę o swojej wadze,o tym jak wyglądam ...
ale gdybym ja chociaż trochę się akceptowała ...

Plameczko - widziałam Twoje zdjęcia na NK,gdzie Ty widzisz ten tłuszcz dziewczyno ? ?

Agatko - mam nadzieję,że lepiej troszkę u Ciebie ... ściskam Cię mocno i wierzę,że tak będzie



A przede mną bardzo ważna decyzja. Iść po skierowanie czy nie,iść czy nie iść Z jednej strony myślę sobie,że dam radę sama,tyle już wytrzymałamm,to sobie poradzę ... ale ... z drugiej strony mam wrażenie,że sama nie dam rady ... myślę tak zwłaszcza po dzisiejszym dniu = nie wytrzymałam i spaliłam 1000kcal na rowerku ... źle się z tym teraz czuję.
Widzę tylko tłuszcz,wielki brzuch,niezgrabne nogi,otłuszczone ramiona. Nienawidzę tego widoku w lustrze ...
Nienawidzę siebie za to,że dałam się w to całe bagno wciągnąć,że zaczęłam tak obsesyjnie myśleć o swoim wyglądzie ...

PS.
Nie wiem czy otworzę się przed psychologiem,to obca osoba przecież ...
__________________

'' W życiu nie ma takiej chwili, abyśmy nie mieli wszystkiego, co potrzebne, aby czuć się szczęśliwymi. Pomyśl o tym przez minutę (...). Jeśli jesteś nieszczęśliwy, to dlatego, że cały czas myślisz raczej o tym, czego nie masz, zamiast koncentrować się na tym, co masz w danej chwili. ''
agness51 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-18, 18:34   #3417
Siris88
Rozeznanie
 
Avatar Siris88
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 668
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez plameczka Pokaż wiadomość
Siris oj jest, jest, bo 4 kg piechota nie chodzi, a wlasnie tyle mialam mniej, jak te spodnie byly na mnie dobre, ale to nawet nie chodzi tylko o te spodnie tylko w ogole jakos tak. Jak siedze to nigdy nie mialam takich flakow, jak teraz. Ale humor i tak juz mi sie polepszyl, bo nie zamierzam sie przejmowac, tylko jak cos dzialac, ale decyzje podejme z rozsadkiem, a nie teraz kierujac sie emocjami, bo nie chce sie cofac. Tyle juz osiagnelam i dlatego tym sie pocieszam
bardzo mądrze Może poślij jakieś swoje zdjęcia na PW (oczywiście jeżeli chcesz) zobaczę ten Twój wieeeeelki brzuch
Ale ja osttanio dochodzę do wniosku, że naprawdę nie warto się zadręczać wagą. Życie jest wystarczająco trudne bez tego

Cytat:
Napisane przez monochrome Pokaż wiadomość
Wybiorę się do psychologa, jak tylko kogoś znajdę.


Ja mam niezły kontakt z rodzicami. Bardziej z mamą. Chociaż odkąd zaczęłam dużo narzekać, mama się martwi bardzo i chyba nie za dopuszcza myśli, że coś może być ze mną nie tak. Moja młodsza siostra ma objawy nerwicy natręctw i też cierpi z tego powodu. Mama nie może zaakceptować tego, że jej "idealne" córki, dobrze wychowane, które mają oględnie mówiąc wszystko, "wymyślają" sobie problemy. Acz mama i tak nie wie o najgorszych moich jazdach. ;P
Dzięki.

Gratuluję zdanego egzaminu i zazdroszczę wakacji.
Dziękuję bardzo za rady. Nigdy nie byłam u psychologa, ale wybiorę się. Te chore ambicje trzeba wreszcie zabić, bo tak się nie da. :/ I porównywanie się z innymi. Prawdziwa zmora. Nie mogę docenić tego 4, bo inni mają 5, a jak dostałam 5 z innego przedmiotu, to uznałam, że głupi ma szczęście itp. Paranoja. I tak w każdej dziedzinie życia.


Dziękuję bardzo dziewczyny za wsparcie.
Wysyłam Ci zaproszenie na NK
Co do psychologa - widzę, że jesteś z Katowic. Otóż, mogę Ci śmiało polecić w Katowicach placówkę polskiego instytutu ericksonowskiego (na ligocie) oczywiście jeżeli masz kasę, bo to prywatne. Ale tam są bardzo dobrzy fachowcy (jest też kobieta, która się specjalizuje w zaburzeniach żywienia z tego co pamiętam), mają kontakty z dobrymi psychiatrami (jeżeli będzie taka konieczność) i jestem PEWNA, że udzielą Ci najlepszej możliwej pomocy.
I w sumie radziłabym Ci to, bo psycholog ingeruje w tak bardzo wrażliwe struny naszej duszy czasami, że warto aby był to człowiek, który Cię nie skrzywdzi przez swoją niewiedzę albo brak kompetencji. Ten ośrodek mogę Ci polecić z całego serca . Ogólnie ja jestem za tym, żeby nie wybierać przypadkowego psychologa, ale sprawdzonego fachowca... Bo różnie się trafia. Moja mama (terapeutka) pracuje też w publicznej placówce i są tam takie niefachowe dziamdzie, że coś strasznego! jak sobie pomyślę ile one krzywdy ludziom robią swoimi niefachowymi diagnozami to to jest po prostu straszne. Często do mojej mamy trafiają ludzie, którym poprzedni fachowiec nie pomógł a zaszkodził. Na prawdę dziewczyny apeluję - sprawdzajcie w czyje ręce kierujecie swoje zdrowie! Na psychologu nie warto oszczędzać!!!

I masz rację, chore ambicje to okropna rzecz Sama ze swoimi walczę...
bardzo dobrze, że masz dobry kontakt z rodzicami... chociaż wyobrażam sobie jak obciążające może być bycie 'idealną' córką
Buziaki i pisz co z tym psychologiem!
__________________

Siris88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-18, 18:37   #3418
agness51
Zakorzenienie
 
Avatar agness51
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 10 154
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Monochrome,Siris - mogłabym prosić o dane na NK na PW ?
__________________

'' W życiu nie ma takiej chwili, abyśmy nie mieli wszystkiego, co potrzebne, aby czuć się szczęśliwymi. Pomyśl o tym przez minutę (...). Jeśli jesteś nieszczęśliwy, to dlatego, że cały czas myślisz raczej o tym, czego nie masz, zamiast koncentrować się na tym, co masz w danej chwili. ''
agness51 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-18, 18:41   #3419
Siris88
Rozeznanie
 
Avatar Siris88
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 668
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez agness51 Pokaż wiadomość
Siris - nienawidzę tego słowa - kobieca ... po prostu nie znoszę go ...
jak czytałam Twoją wiadomość to trochę głupio mi się zrobiło,może faktycznie za często myślę o swojej wadze,o tym jak wyglądam ...
ale gdybym ja chociaż trochę się akceptowała ...


A przede mną bardzo ważna decyzja. Iść po skierowanie czy nie,iść czy nie iść Z jednej strony myślę sobie,że dam radę sama,tyle już wytrzymałamm,to sobie poradzę ... ale ... z drugiej strony mam wrażenie,że sama nie dam rady ... myślę tak zwłaszcza po dzisiejszym dniu = nie wytrzymałam i spaliłam 1000kcal na rowerku ... źle się z tym teraz czuję.
Widzę tylko tłuszcz,wielki brzuch,niezgrabne nogi,otłuszczone ramiona. Nienawidzę tego widoku w lustrze ...
Nienawidzę siebie za to,że dałam się w to całe bagno wciągnąć,że zaczęłam tak obsesyjnie myśleć o swoim wyglądzie ...

PS.
Nie wiem czy otworzę się przed psychologiem,to obca osoba przecież ...
Idź. Jak wybierzesz dobrego fachowca to na pewno Ci pomoże. Nie musisz się od razu otwierać przecież. Dobry fachowiec na nic nie naciska, daje poczucie bezpieczeństwa i wsparcie.
potrzebujesz pomocy. Z tego co czytam raczej trudno Ci będzie poradzić sobie z tym sama. A dzięki fachowcowi znów będziesz radosną dziewczyną, otwartą na świat i ludzi.
Co masz do stracenia?
A co do zyskania?
już wiesz?
No właśnie. Nie ma co zwlekać. Psycholog to zwykły człowiek.
Nie gryzie
__________________

Siris88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-18, 18:42   #3420
agness51
Zakorzenienie
 
Avatar agness51
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 10 154
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Siris - może i masz rację. Bo mimo wszystko jestem radosna - doskonale tuszuję co czuję. Ale w głębi serca toczy się jedna wielka walka samej ze sobą ...
__________________

'' W życiu nie ma takiej chwili, abyśmy nie mieli wszystkiego, co potrzebne, aby czuć się szczęśliwymi. Pomyśl o tym przez minutę (...). Jeśli jesteś nieszczęśliwy, to dlatego, że cały czas myślisz raczej o tym, czego nie masz, zamiast koncentrować się na tym, co masz w danej chwili. ''
agness51 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum W krzywym zwierciadle odchudzania


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 19:18.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.