Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III - Strona 145 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2009-08-14, 16:48   #4321
III78
Raczkowanie
 
Avatar III78
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 405
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Cytat:
Napisane przez klaudiaaa86 Pokaż wiadomość
kupilam pieluchy jeszcze, kurde niezle sobie zycza.... u nas we "wsi" 2.40 zl za 1 tettrowa! szok... na allegro zamowilam po 1,40 a dzis jeszcze dokupilam za 1,70... narazie mam 25 chyba mi styknie
A ja jeszcze nic nie mam, oprócz oczywiście ubranek i wózka. Ale za to znalazłam super sklep w moim mieście, który jest zaopatrzony chyba we wszystko, począwszy od wózków, łóżeczek, pościeli, ubranek, podkładów, butelek. I zamierzamy tam skompletować 90% wyprawki. No i ceny sa takie same jak na allegro a nawet tańsze
III78 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-14, 17:13   #4322
Nika1980
Zakorzenienie
 
Avatar Nika1980
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: domek z czerwonym dachem
Wiadomości: 5 176
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Moje drogie,
życzę Wam cudownego weekendu!!!

PS: woman, jak czytam co się wyrabia w polskich szpitalach to się nie dziwię , że wszystko zapomniały i nawet masaż krocza nie pomógł...
__________________
Lena Johanna, 6.10.2009, 16.25 , 3635gr, 50cm

Okruszek rosnie tp: 28 marzec 2012

http://lbdf.lilypie.com/fVxPp2.png
Nika1980 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-14, 17:21   #4323
katarzinka
Wtajemniczenie
 
Avatar katarzinka
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 2 772
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Cytat:
Napisane przez malin30 Pokaż wiadomość
Zaraz weekend
Dziewczyny, dziękuję za odpowiedzi w sprawie zwolnienia. Ja się zastanawiam nad wzięciem zwolnienia miesiąc przed terminem porodu, czyli w połowie września. We wrześniu i tak będę bardzo często z wizytami u gina, bo w końcu KTG będzie robione, a przy mojej cukrzycy muszę być monitorowana.
ja też tak planowałam, a się okazało, ze po prostu mam iść na zwolnienie miesiac wcześniej, coby Maleństwo nie przyszło za wcześnie na świat , a poza tym jak mówisz coraz częstsze wizyty itd, wiec warto chyba juz zluzować miesiąc przed, a mnie miesiąc do porodu padnie w przyszłym tygodniu, wiec teraz bede leniuchowac
i nie pochwaliłam się najważniejszym - skonczyłam pisać pracę doktorską!!!!!!!!!!!!!!
__________________
"Rozpal czas - jest wieczny - niech płonie
Zadziw świat - pochyli się w pokłonie
Zmieniaj los - uskrzydli Cię
Zanim czas pokona nas"
katarzinka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-14, 17:22   #4324
malin30
Zakorzenienie
 
Avatar malin30
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Słupsk
Wiadomości: 7 926
GG do malin30
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Cytat:
Napisane przez karamari Pokaż wiadomość
Intersująca opinia. Ja piję herbatę z liści malin codziennie od 13 tc i jeszcze nie urodziłam.
Napar ten działa tonizująco na miesień maciczny - ułatwia rozciąganie go (np. podczas powiększania się w ciąży), a następnie przygotowuje do porodu i łatwiejszych skurczy. Nie słyszałam natomiast o wpływie na wywoływanie porodu.
Na to skuteczniejszy ponoć olejek rycynowy
Jak tylko okazało się, że jestem w ciąży, przypałętało mi się okropne przeziębienie. Więc oczywiście raczyłam się dużą ilością herbaty z malin. Wtedy wiele dziewczyn pisało, że w ciąży nie wolno pić takiej herbaty. Poszperałam w necie i okazało się, że herbata z malin jest mylona z herbatą z liści malin i ten drugi napar ma działanie rozkurczowe na mięśnie macicy, co może wywołać przedwczesny poród (na początku oczywiście poronienie). Napar z liści malin zalecany jest jako jeden ze sposobów wywołania porodu, gdy jest po terminie. Ja tam wolę dmuchać na zimne, bo może akurat na mnie w ten sposób podziała, a ja wolę być w dwupaku do 7 czy też 14 października.

Cytat:
Napisane przez woman31 Pokaż wiadomość
dziewczyny, widze ze się przygotowujecie do porodu poprzez masarze krocza, naukę oddychania, relaksacje i inne rzeczy... a ja nie robie w tym kiedynku nic a nic
Ja też nic.

---------- Dopisano o 17:22 ---------- Poprzedni post napisano o 17:21 ----------

Cytat:
Napisane przez katarzinka Pokaż wiadomość
ja też tak planowałam, a się okazało, ze po prostu mam iść na zwolnienie miesiac wcześniej, coby Maleństwo nie przyszło za wcześnie na świat , a poza tym jak mówisz coraz częstsze wizyty itd, wiec warto chyba juz zluzować miesiąc przed, a mnie miesiąc do porodu padnie w przyszłym tygodniu, wiec teraz bede leniuchowac
i nie pochwaliłam się najważniejszym - skonczyłam pisać pracę doktorską!!!!!!!!!!!!!!
malin30 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-14, 17:45   #4325
Fasoleczk4
Rozeznanie
 
Avatar Fasoleczk4
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Chełm
Wiadomości: 706
GG do Fasoleczk4 Send a message via Skype™ to Fasoleczk4
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Cytat:
Napisane przez III78 Pokaż wiadomość
Interesujące, na pewno wcielę wiesiołka w życie i jeszcze herbatkę z liści malin
A ja mam pytanie.
Ile butelek dla dziecka kupujecie? Bo na razie mam tylko jedną (prezent) i nie wiem ile jeszcze dokupić i jakie smoczki do tego. Zupełnie nie wiem jak się do zakupu butelek zabrać. Na innych wątkach niektóre laski piszą, że jedną, inne 8 i zgłupiałam już. poradźcie.
Jedną zwyklą butelkę mam z laktatora (gratis była) i jedną zwyklą z podgrzewacza (też gratis była). I dwie kupiłam z aventu (jedna jakaś malusieńka (mniejsza niz 125 ml) i druga wlasnie 125 ml. Ja pomimo tego iz chce karmic piersia musze miec butelki, bo w pazdzierniku wracam na studia - zaoczne to zaoczne, ale w weekend po 10 godzin wiec moja mama bedzie Julitke karmila butelasszka z moim mlekiem. A smoczki do butelek mam trzy te najmniejsze z jedna dzikurka, taki smoczek zawsze mozna dokupic!!!

Cytat:
Napisane przez woman31 Pokaż wiadomość
uffffff ale sie napracowalam- od samego rana sprzatanko i obiad... dopiero teraz siedze, odpoczywam i pije kawke...
dlugo tak nie posiedze bo jak maz przyjedzie to bedziemy musieli pojechac do hipermarketu bo prawie wszystko w domu sie pokonczylo. no a potem na 19 umowieni jestesmy do znajomych.
dzisiaj mam jakis dziwny dzien bo na wszystko mam ochote i energie:rolleyes: oj dawno nie mialam takiego przyplywu energii:D
Życzę, aby energia się utrzymała kilka dni. Bo z doswiadczenia wiem, ze zmeczenie jest frustrujące ...

Cytat:
Napisane przez Nika1980 Pokaż wiadomość
słonko dzięki!
mąz po polsku się uczy więc damy radę, czego nie zrozumie to ja przetłumaczę!
cholera mam to samo! wczoraj omal nie wyszłam z siebie bo mówiłam koleżance z zapałem o moich przygotowaniach i nastawieniu do porodu i otym że chcę w domu próbować... te kretyńskie teksty typu "też chciałam w domu dopóki pierwszych skurczy nie poczułam i nie wiedziałam co to poród" , " tak tak, każą spacerować, ciekawe czy na nogach ustoisz " , " to są tylko teorie, a ja wiem z praktyki" ( no tak bo połozna która tyciące porodów odebrała i sama ma dwójkę dzieci nie mówi z praktyki....) :mur: i inne teksty....

jakby straszenie miało nam pomóc...

Karamari aż szkoda, że nie ma tej książki wydanej po polsku....jest niezwykła...to jak piszą o bólu , o tym jak się emocjonalnie do niego przygotować ..niezwykłe... są opiweści kobiet z porodów ( domowych i szpitalnych ) i niezwykłe jak dobra położna może wyczuć co stopuje rozwarcie, czego kobiecie potrzeba, czy intymności, czy spokoju, czy przyciemnionego światła, opisy jak dzieci urodziły się na klęczkach pod prysznicem, bo to kobieta preferowała...
no co tu dużo gadać...
aż chce się rodzić!

i pięknie jest napisane ( nieudolnie tłumaczę) : żadna z nas nie wiem jak zareaguje na ból i skurcze- tego nie można ocenić za wczasu. Rodzenie jest improwizowaniem. Pozostaje przygodą , której wyniku nie znasz.
hmmm moja mama też cały czas mówi, żebym nie nastawiała się na aktywny poród ... bo nie dam rady chodzić, że jak skurcze mnie złapia to odechce mi sie wszystkiego ... moja mama to jest wieczna pesymistka (cokolwiek by sie nie dzialo to i tak jest i bedzie zle) w sumie juz sie przyzwyczailam, ze jak cos dzieje sie w moim zyciu, jak cos robie, planuje to mama zawsze jest negatywnie nastawiona i mowi, ze i tak nie wyjdzie ...
dlatego czesto nie mozemy sie dogadac, bo ja to jestem niepoprawna optymistka i nawet w najgorszych chwilach probuje szukac pozytywnych aspektow ...

Cytat:
Napisane przez klaudiaaa86 Pokaż wiadomość
Fajne te Roany ale za ciezkie dla mnie, obie kolezanki maja, z tym ze one mieszkaja na 1 pietrze i w domu takze pol biedy,chociaz ta co na 1 mieszka tez nie ma sily wnosic gondoli z dzieckiem... Lilianka ma 9 miesiecy i gondola juz za ciasna,pozatym kola nie sa skretne,nie wiem jak tam szukacie ale ja jestem za slaba zeby calym wozkiem obracac.. Dzis ogladalam 3 kolowe np Austin 3 czy Rodeo - kurde nimi to sie zakrety wybiera:rolleyes::rolleye s: No ale jak zwykle nic nie wybralismy ehh... kupilam pieluchy jeszcze, kurde niezle sobie zycza.... u nas we "wsi" 2.40 zl za 1 tettrowa! szok... na allegro zamowilam po 1,40 a dzis jeszcze dokupilam za 1,70... narazie mam 25 chyba mi styknie :confused:
Na początku byłam zdecydowana na Baby Merca ... ale potem mialam okazje prowadzic wozek ze skretnymi kolami i Baby Merc odszedl daleko w niepamięc. Z tych ze skrętnymi koła oglądałam Coneco (bardzo fajny wózek) X-lander (fajny, lekki, zwinny, tylko gondola malusieńka i cena troche zbyt wygorowana 1600zł) Espiro GTX (podobal mi sie, ale czegos w nim brakowalo jak dla mnie) i Espiro Atlantic - właśnie tez stoi u mnie w pokoju!!!! Jest bardzo wysoki, duży i ciężki!!!! Nie polecam dla osób niskich lub takich ktore mieszkaja wysoko!!! Ja jestem dosc wysoka 170 i mieszkam na parterze. Wozek wazy z gondola 17 kg. Strasznie mi sie podobal ze wzgledu na duza gondole (chyba najwieksza z wozkow ktore ogladalam) i bardzo podoba mi sie stelaz, w sumie nawet nie wiem dlaczego ... po prostu zakochalam sie wnim. Mimo wagi bardzo dobrze sie go prowadzi, jest zwinny, niestety przez swoje gabaryty uniemozliwiony mam przewoz go w swoim samochodzie (cieniasek) i raczej do zwyklego sklepu z nim nie wjade .... predzej do tesco, carrefour, bo osiedlowy sklepik bylby za waski ....

Cytat:
Napisane przez woman31 Pokaż wiadomość
dziewczyny, widze ze się przygotowujecie do porodu poprzez masarze krocza, naukę oddychania, relaksacje i inne rzeczy... a ja nie robie w tym kiedynku nic a nic:cool: a to z prostego powodu- po pierwsze jestem za leniwa:D a po drugie jak popatrzylam na moje znajome to stwierdzilam ze nie warto:D moje kolezanki niestety nie wykorzystaly nauki oddychania bo jak zaczal sie porod zapominaly o tym wszystkim czego sie nauczyly, a 2 kolezanki ktore stosowaly masaz krocza to twierdza ze okazal sie on nieskuteczny...

oczywiscie niekogo nie zniechecam, wrecz przeciwnie (bo w koncu nie bez powodu tego ucza i to zalecaja). ja jednak jestem na tyle zniechecona ze juz nic nie jest mnie w stanie przekonac:cool:
jedyne co czasem pocwicze to miesnie kegla:D
Ja od 2 dni mecze kegla ...
a masaz krocza ... hmmm moze wkoncu sprobuje ... ale samej to tak jakos glupio i lyso...

Cytat:
Napisane przez Nika1980 Pokaż wiadomość
Moje drogie,
życzę Wam cudownego weekendu!!!

PS: woman, jak czytam co się wyrabia w polskich szpitalach to się nie dziwię , że wszystko zapomniały i nawet masaż krocza nie pomógł...
dziękujemy i wzajemnie!
No tak niektóre szpitale w polsce są 100 lat w kamieniołomach ...

Cytat:
Napisane przez katarzinka Pokaż wiadomość
ja też tak planowałam, a się okazało, ze po prostu mam iść na zwolnienie miesiac wcześniej, coby Maleństwo nie przyszło za wcześnie na świat , a poza tym jak mówisz coraz częstsze wizyty itd, wiec warto chyba juz zluzować miesiąc przed, a mnie miesiąc do porodu padnie w przyszłym tygodniu, wiec teraz bede leniuchowac
i nie pochwaliłam się najważniejszym - skonczyłam pisać pracę doktorską!!!!!!!!!!!!!!
Gratuluję!!!

Ratujcie!!! Jaką wybrać spacjalizacje??? Na mojej uczelni jest tylko pedagogika opiekuńcza i wczesnowychowawcza. Poradzcie cos!!!
__________________
69 będzie 54 kiedyś napewno ...

111 dni bez słodyczy
111 dni bez fastfoodów
111 dni systematycznych ćwiczeń
111 dni wytrwałej diety
111 dni i będzie OKEJ
Fasoleczk4 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-14, 17:56   #4326
Kikunia81
Rozeznanie
 
Avatar Kikunia81
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 590
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Wróciłam od kosmetyczki i nadrabiam dalej Oprócz paznokci zrobiłam sobie jeszcze brewki, musiałam sobie dogodzić, bo stwierdziłam, że w ciąży oprócz jedzenia ciężko o jakieś przyjemności
Cytat:
Napisane przez Nika1980 Pokaż wiadomość
muszę się pochwalić , że dziś mąż poprosił, żebym mu pokazała jak się składa i zakłada pieluszkę ( taką prawdziwą pieluszkę) iiii.... pokazałam mu raz i załapał! bardzo z siebie dumny chodzi teraz

a ja się właśnie zabieram za prasowanie pieluszek, bo mąż musi niestety popracować.
Ja za prasowanie pieluszek zabieram się już od tygodnia

Co do instrukcji przewijania to mój mąż z kolei niedawno tłumaczył mi jak się zawija taką tetrową pieluchę Tylko skąd on to wie? Wymyślił sobie czy co?

Cytat:
Napisane przez precious_81 Pokaż wiadomość
Chyba tylko ja jedna nie chcę pozbyć się brzuszka
Widzę, że większość z Was nawet chciałaby rodzić przed terminem, a ja mam nadzieję, że ten czas bardzo się odwlecze. Na samą myśl, że nie będę miała takiego rozbrykanego bąbla w brzuchu robi mi się smutno i jakoś tak żal, że ten czas tak szybko zleciał. Mąż mnie pociesza, że w każdej chwili może zrobić mi "drugi brzuszek"

Co do porodów rodzinnych to u nas płaci się taką cegiełkę 30 zł, nie ma limitu sal do porodów rodzinnych, więc każdy ma szansę na taki poród. Jedynie za pokój rodzinny trzeba płacić 300 zł - tam już są inne warunki, łóżka to drewniane tapczaniki, są fotele, komody, właściwie jak w pensjonacie a nie jak w typowej sali szpitalnej no i największy plus tego, że mąż może siedzieć całymi dniami i nocami, bo na ogólnej sali (gdy są 2-3 mamusie) to raczej niemożliwe.
Oj ja z kolejnym brzuszkiem zamierzam wstrzymać się dobrych kilka lat

Co do takiej sali rodzinnej to niby fajnie, ale pod warunkiem, że ma się przez cały dzień obstawę odwiedzających. Z kolei w pokoju z innymi mamami dobre jest to, że można się wymieniać doświadczeniami, tak jak robimy to na wizażu

Cytat:
Napisane przez malin30 Pokaż wiadomość
Ale miałam dziś sen Śniło mi się, że Nika wkleiła tu zdjęcie, jak się przewija dziecko (własne) w 6 godzinie po porodzie
Kochana rozwaliłaś mnie
Cytat:
Napisane przez malin30 Pokaż wiadomość
Dziewczyny, do kiedy lekarze wypisują zwolnienia, tzn. czy do przewidywanego terminu porodu czy jak? No bo podejrzewam, że w połowie września mogę iść na zwolnienie.
ja mam zwolnienie od wizyty do wizyty. Jeżeli urodzi się w trakcie zwolnienia to poród automatycznie przerywa to zwolnienie.
Cytat:
Napisane przez Nika1980 Pokaż wiadomość
nie mogę uwierzyć, że już piątek...ledwo był poniedziałek, kurcze...czy wam te dni też lecą jak z bicza trzasnął?????:confus ed:
Mi też tak ucieka dzień za dniem, jak pomyślę że praktycznie za 2 tygodnie mogę rodzić to mi się gorąco robi. Mój mąż się ze mnie śmieje, że siedzę w domu a na nic czasu nie mam. Zamawiam dziecku już od chyba 3 tygodni karuzelkę, matę i leżaczek na Allegro i zamówić nie mogę. Nie wspominając o innych rzeczach. Dzisiaj już mnie wyzwał, że mam się w końcu spakować do szpitala, bo jak nie to jak zacznę rodzić to on mi do szpitala przywiezie wszystkie kosmetyki jakie mam w szafie, a zamiast koszuli weźmie obrus, wytnie dziurę na głowę i tak będę chodzić
Cytat:
Napisane przez dessertt Pokaż wiadomość
Właśnie wrociłam z wizyty u gina i troche mnie wystraszył
Mam mocno skróconą szyjkę, trochę spuchlam i mam taki twardy brzuszek prawie cały czas. No i rozarcie na jeden palec. Zapisał mi jakieś leki na rozkurcze (Fenoterol) ale on bardzo podnosi ciśnienie o obciąża serducho więc i coś na obniżenie ciśnienia mi dał i kazał bezwarunkowo leżec

Jestem w połowie 36 tygodnia i on chce koniecznie dzidzię jeszcze przynajmniej 2 tygodnie przytrzymac w brzuszku.

Wystraszyłam się troszkę, a po tym leku to tak jak mówił jakoś dziwnie się czuję, taka jakaś roztrzesiąna- ale ostrzegał że tak może by przez 2 dni

No nic to, oby wszystko bylo dobrze. A planowałam dziś jecha do rodziców na kilka dni a tu wałek

No to idę leżec
Leż koniecznie i się oszczędzaj. Jeszcze tylko dwa tygodnie, dzieciul już jest duży, więc się nie zamartwiaj
Cytat:
Napisane przez precious_81 Pokaż wiadomość
Moja koleżanka z typowej ceraty też nie była zadowolona, dlatego ja kupiłam taki podkład
http://motherhood.pl/produkt/podklad...scieradlo.html
Właśnie te podkładki są teraz w promocji w Superpharmie za 18,99. W niedzielę chcę pojechać kupić.

Cytat:
Napisane przez sweetpinky Pokaż wiadomość

ja dostaję zwolnienie na 3 tygodnie nie wiem jak to dokładnie jest ale podobno jak gin wystawia na dłużej to trzeba leżeć w szpitalu czy jakoś tak ale pewna nie jestem
Ja najdłuższe zwolnienie miałam na 31 dni, bo akurat tyle miałam między jedną wizytą a drugą i wcale w szpitalu leżeć nie musiałam.
Kikunia81 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-14, 18:07   #4327
DDosiek
Wtajemniczenie
 
Avatar DDosiek
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Podlasie
Wiadomości: 2 310
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Matko, zabić Was to za mało. Z grobu wstaniecie i będziecie dalej pisać.
Jestem na 130 stronie i końca nie widać. Tym bardziej, że dziś przyjeżdża szwagier, jutro jedziemy na grila do babci i usiądę znów do komputera w poniedziałek. Pewnie skończy się tak, że włączę się na stronie 150 bez nadrabiania, bo będzie to niewykonalne.
Teraz też musze uciekać, umyć łebek i pojechać do marketu po zakupy na jutrzejszego grila. Czekam tylko na szwagra, żeby je za mnie nosił. Bo mąż strzyże trawnik w sadzie.

Wczoraj byłam na zakupach z teściową i przywiozłam śliczne rajstopki we wzorki (widziałąm nawet kabaretki na 62cm - mają ludzie pomysły ). A od teściowej dostałam śliczny beżowo-brązowy dres z polaru i sweterek ze złotą nitką dla Niuńki. Taki na roczek. Bo małuch ubranek mam pełno.Umówiłyśmy się z teściową, że ona będzie kupować zabawki bez pytania (bo juz wie, jakie mniej więcej uważam za niepotrzebne, to tych nie kupi), a ja będę kkupować ubranka. Chyba, że pojedziemy razem, to ona zapłaci za te, które ja wybiorę, żebym nie myślała, że chce mi dyktowac jak mam córkę ubierać. Moja teściowa to specyficzna kobieta. Sama miała okropną teściową, więc do nas się kompletnie nie wtrąca, Cięzko ją namówić na odwiedziny (żebyśmy nie myśleli, że nas sprawdza), Zawsze jest po mojej stronie, a nie po syna ( twierdząc, że z zasady o co by nie chodziło, to i tak kobieta ma zawsze racje ).
Ok, uciekam, bo się nie wyrobię, a szwagier powiniem niedługo być.
Proszę, nie piszcie tyle przez weekend...
A, mam pytanie: Czy Wy też czujecie taki mocny nacisk na krocze ( na kości dokładniej), jakby dziecko ważyło nie wiadomo ile?
__________________
Nadia Anastazja 06.09.2009 godz. 02.10 (2550g, 52cm)


moje różności
moje decoupage
preferencje
serwetki na wymianę
DDosiek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-14, 18:12   #4328
Fasoleczk4
Rozeznanie
 
Avatar Fasoleczk4
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Chełm
Wiadomości: 706
GG do Fasoleczk4 Send a message via Skype™ to Fasoleczk4
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Cytat:
Napisane przez DDosiek Pokaż wiadomość
Matko, zabić Was to za mało. Z grobu wstaniecie i będziecie dalej pisać.
Jestem na 130 stronie i końca nie widać. Tym bardziej, że dziś przyjeżdża szwagier, jutro jedziemy na grila do babci i usiądę znów do komputera w poniedziałek. Pewnie skończy się tak, że włączę się na stronie 150 bez nadrabiania, bo będzie to niewykonalne.
Teraz też musze uciekać, umyć łebek i pojechać do marketu po zakupy na jutrzejszego grila. Czekam tylko na szwagra, żeby je za mnie nosił. Bo mąż strzyże trawnik w sadzie.

Wczoraj byłam na zakupach z teściową i przywiozłam śliczne rajstopki we wzorki (widziałąm nawet kabaretki na 62cm - mają ludzie pomysły ). A od teściowej dostałam śliczny beżowo-brązowy dres z polaru i sweterek ze złotą nitką dla Niuńki. Taki na roczek. Bo małuch ubranek mam pełno.Umówiłyśmy się z teściową, że ona będzie kupować zabawki bez pytania (bo juz wie, jakie mniej więcej uważam za niepotrzebne, to tych nie kupi), a ja będę kkupować ubranka. Chyba, że pojedziemy razem, to ona zapłaci za te, które ja wybiorę, żebym nie myślała, że chce mi dyktowac jak mam córkę ubierać. Moja teściowa to specyficzna kobieta. Sama miała okropną teściową, więc do nas się kompletnie nie wtrąca, Cięzko ją namówić na odwiedziny (żebyśmy nie myśleli, że nas sprawdza), Zawsze jest po mojej stronie, a nie po syna ( twierdząc, że z zasady o co by nie chodziło, to i tak kobieta ma zawsze racje ).
Ok, uciekam, bo się nie wyrobię, a szwagier powiniem niedługo być.
Proszę, nie piszcie tyle przez weekend...
A, mam pytanie: Czy Wy też czujecie taki mocny nacisk na krocze ( na kości dokładniej), jakby dziecko ważyło nie wiadomo ile?
Masz wspaniałą teściową
ja czuje nacisk na biodra, czasami na łono i na kręgosłup
__________________
69 będzie 54 kiedyś napewno ...

111 dni bez słodyczy
111 dni bez fastfoodów
111 dni systematycznych ćwiczeń
111 dni wytrwałej diety
111 dni i będzie OKEJ
Fasoleczk4 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-14, 18:22   #4329
Kikunia81
Rozeznanie
 
Avatar Kikunia81
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 590
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Cytat:
Napisane przez dessertt Pokaż wiadomość
. Mam lekarza na kasę chorych a taki troskliwy że Wam mówię Całą ciążę co 2 tygodnie kazał przyłazic a teraz mimo że w poniedziałek nie przyjmuje to specjalnie przyjedzie No i numer prywatny też dał w razie co o każdej porze mam dzwonic. Taki trochę postrzelony ten moj doktorek ale widac że mu zależy na pacjentkach i na dzieciaczkach
widać, że lekarz z powołania Szkoda, że to tylko nieliczne wyjątki
Cytat:
Napisane przez Nika1980 Pokaż wiadomość
kurcze , piję malinke, ćwicze mięśnie Kegla, ale wiesiołka nie biorę...mam brać???
nadal nie mogę się zebrać do masowania krocza...wcześniej byłam na to napalona a teraz mam jakąś blokadę...
a od którego tygodnia pijesz malinkę?
Cytat:
Napisane przez Fasoleczk4 Pokaż wiadomość
Ps3. spotkalam kolezanke z ktora lezalam w lutym w szpitalu, urodzila synka miesiac wczesniej ale klocek ... wazyl w 36 tygodniu 3100 a ona taka chudzinka ... teraz Kubuś ma 5 miesiecy i waży 8 kilo a ona biedna 43 kg a wszystko przez to ze dzieciaczek ma kolki straszne i wogole nie daje jej spac i alergie ma i ona tylko rosol jje od 6 miechow ... piersia karmi i wogole ... a jak zapytalam o porod, to powiedziala ze nie chce wiedziec, w kazdym badz razie jak dostala skurczy co 5 mionut o godzinie 16 to urodzila dopiero nastepnego dnia o 18 24 godziny ze skurczami ... miała pół cm rozwarcia przez 20 h ... i nie dali jej ani oxy ani niczego ... kazali jej lezec przez caly czas, nie pozwolili jej nawet wstac, a na koniec ją nacieli brrr... a najgorsze jest to ze ja w tym szpitalu bede rodzic
o rany Dlatego chcę mieć właśnie przy sobie swoją położną, żeby w razie nie postępującej akcji mi pomogła, podpowiedziała co mogę zrobić itd.
Cytat:
Napisane przez karamari Pokaż wiadomość
Byliśmy na meczu Polska-Grecja i jedliśmy frytki, hahhaha, a ja wypiłam dużą Colę (bleeee) i Kira dostała jakiegoś amoku cukrowo-kofeinowego, aż w czasie przerwy poszłam pospacerować ją ukołysać

Wiesiołek jest u nas zalecany kilka tygodni przed porodem (nie pamiętam - ja jestem w 35tc i już stosuję od jakiegoś czasu) 3 x dziennie po 2 kapsułki 500g.
Ja tam łykać tabletek nie lubię, więc przeliczyłam dzienną dawkę na łyżeczkę od herbaty płynnego naturalnego oleju (smak solo jest szałowy), który sobie dodaję do sałatek.
Kira nie bała się hałasów na stadionie?
My byliśmy przed wczoraj w kinie i synek chyba się trochę bał innych dźwięków, bo cały seans się wiercił.

A ten wiesiołek to bez konsultacji z lekarzem można tak? I jakie ma on działanie?

Cytat:
Napisane przez karamari Pokaż wiadomość


Intersująca opinia. Ja piję herbatę z liści malin codziennie od 13 tc i jeszcze nie urodziłam.
Napar ten działa tonizująco na miesień maciczny - ułatwia rozciąganie go (np. podczas powiększania się w ciąży), a następnie przygotowuje do porodu i łatwiejszych skurczy. Nie słyszałam natomiast o wpływie na wywoływanie porodu.
Na to skuteczniejszy ponoć olejek rycynowy
Ja też słyszałam o tym, że napar z liści malin powinno się pić dopiero pod koniec ciąży, bo to poprawia ukrwienie macicy i przygotowuje ją do porodu. A gdzie kupujesz tą herbatę? W aptece? Bo w marketach chyba wszystkie są z owoców prawda?
Cytat:
Napisane przez klaudiaaa86 Pokaż wiadomość
Fajne te Roany ale za ciezkie dla mnie, obie kolezanki maja, z tym ze one mieszkaja na 1 pietrze i w domu takze pol biedy,chociaz ta co na 1 mieszka tez nie ma sily wnosic gondoli z dzieckiem... Lilianka ma 9 miesiecy i gondola juz za ciasna,pozatym kola nie sa skretne,nie wiem jak tam szukacie ale ja jestem za slaba zeby calym wozkiem obracac.. Dzis ogladalam 3 kolowe np Austin 3 czy Rodeo - kurde nimi to sie zakrety wybiera:rolleye s: No ale jak zwykle nic nie wybralismy ehh... kupilam pieluchy jeszcze, kurde niezle sobie zycza.... u nas we "wsi" 2.40 zl za 1 tettrowa! szok... na allegro zamowilam po 1,40 a dzis jeszcze dokupilam za 1,70... narazie mam 25 chyba mi styknie
9 miesięczne dziecko w gondoli???? no musi być chyba jakaś mega wielka ta gondola albo dziecko jakieś malutkie. Poza tym w tym wieku dzieci już siadają, więc nawet nie wolno ich w gondolkach wozić.
Kikunia81 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-14, 19:30   #4330
Tysiak7
Wtajemniczenie
 
Avatar Tysiak7
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: pogranicze śląskie - łódzkie
Wiadomości: 2 171
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Cytat:
Napisane przez karamari Pokaż wiadomość
Ja komu nie powiem - a jakoś mówię o tym coraz otwarciej wszystkim i przestałam brać sobie do serca komentarze i opinie - to NIKT nie podziela mojego entuzjazmu do porodu domowego. Za to wszystkie kobiety PO porodzie ochoczo straszą mnie soczystymi opisami swoich krwawych szpitalnych doświadczeń. Zresztą i u nas w wątku przewijają się co i rusz opisy porodów w podobnym tonie i dziewczyny boją się rodzić. Trudno się dziwić w panującym w Polsce podejściu do tematu. Jakby poród to był jakiś horror, który możny przeżyć tylko dzięki cesarce albo ewentualnie w znieczuleniu.
Jak wpływa znieczuelnie na przebieg porodu - nie będziemy w kółko wałkować.
A jak strach i adrenalina...etc.l
Cytat:
Napisane przez Nika1980 Pokaż wiadomość
cholera mam to samo! wczoraj omal nie wyszłam z siebie bo mówiłam koleżance z zapałem o moich przygotowaniach i nastawieniu do porodu i otym że chcę w domu próbować... te kretyńskie teksty typu "też chciałam w domu dopóki pierwszych skurczy nie poczułam i nie wiedziałam co to poród" , " tak tak, każą spacerować, ciekawe czy na nogach ustoisz " , " to są tylko teorie, a ja wiem z praktyki" ( no tak bo połozna która tyciące porodów odebrała i sama ma dwójkę dzieci nie mówi z praktyki....) i inne teksty....
no co tu dużo gadać...
Dziewczyny ja was podziwiam ale niestety to moja druga ciąża i juz takim optymizmem nie zieje Tak za pierwszym tez sobie mówiłam że w końcu nie ja pierwsza itd zreszta tez tak mówie nadal, ale balabym sie bez opieki szpitalnej. Powiem wam ze lepiej byc pod pewnym wzgledem pierworódka, nie ma czlowiek doświadcznie, nie wiem co go czeka i nie ma złych wspomnien, obaw. Myśle że to nie tak ze osoby ktore rodzily chcą was wystraszyc poprostu uwazaja was za naiwne i "madre' przed faktem, wiadomo połozna was nie bedzie straszyc bo sprzeczne z jej zawodem. Ale naprawde pierworódka nie wie jak zareaguje na taki ból i nie wie co moze wyniknac z całej tej sytuacji dla jej dziecka. Sama Nika mowilaś ze w Holandi jest jeden z wiekszych odsetek umieralnosci noworotków... Ja was nie chce straszyć, zreszta jak mowie chyba żadna wieloródka chodzi tylko ze trudno przyjać nam wasze teoretyczne poglady do tego co juz za mną. Nie kazdy jednakowy więc zycze każdemu prosto i łatwo... ja przekonałam sie poprostu ze wbrew tego co myslalam ze jestem silna... wcale tak nie bylam Ale jak powtarzam to tylko kilka godzin to nic do reszty naszego życia zaraz po wiedziałam ze chce mieć jeszcze dziecko itd. nie ma co rozgrzebywac kilku godzin to moje największe osiagnięcie i duma dałam córce życie ja sie tym razem najbardziej skupiam na tym... dlatego teraz nie chce myśleć o porodzie ale o tym co bedzie po dlatego, teraz najważnijesze dla mnie to miec to za sobą żeby ze mna i z dzidzią było wszystko ok to jest najistotniejsze
Mam nadzieje ze nikogo nie urazilam
__________________
"Daj swojemu dziecku 2 rzeczy: korzenie i skrzydła"
"Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło sie nudno, gdy umrzesz".
" Żyj według życiorysu który chciałbys sobie sam napisać"
W i N -córeczki mamusi
Tysiak7 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-14, 19:51   #4331
Fasoleczk4
Rozeznanie
 
Avatar Fasoleczk4
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Chełm
Wiadomości: 706
GG do Fasoleczk4 Send a message via Skype™ to Fasoleczk4
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Cytat:
Napisane przez Tysiak7 Pokaż wiadomość
Dziewczyny ja was podziwiam ale niestety to moja druga ciąża i juz takim optymizmem nie zieje Tak za pierwszym tez sobie mówiłam że w końcu nie ja pierwsza itd zreszta tez tak mówie nadal, ale balabym sie bez opieki szpitalnej. Powiem wam ze lepiej byc pod pewnym wzgledem pierworódka, nie ma czlowiek doświadcznie, nie wiem co go czeka i nie ma złych wspomnien, obaw. Myśle że to nie tak ze osoby ktore rodzily chcą was wystraszyc poprostu uwazaja was za naiwne i "madre' przed faktem, wiadomo połozna was nie bedzie straszyc bo sprzeczne z jej zawodem. Ale naprawde pierworódka nie wie jak zareaguje na taki ból i nie wie co moze wyniknac z całej tej sytuacji dla jej dziecka. Sama Nika mowilaś ze w Holandi jest jeden z wiekszych odsetek umieralnosci noworotków... Ja was nie chce straszyć, zreszta jak mowie chyba żadna wieloródka chodzi tylko ze trudno przyjać nam wasze teoretyczne poglady do tego co juz za mną. Nie kazdy jednakowy więc zycze każdemu prosto i łatwo... ja przekonałam sie poprostu ze wbrew tego co myslalam ze jestem silna... wcale tak nie bylam Ale jak powtarzam to tylko kilka godzin to nic do reszty naszego życia zaraz po wiedziałam ze chce mieć jeszcze dziecko itd. nie ma co rozgrzebywac kilku godzin to moje największe osiagnięcie i duma dałam córce życie ja sie tym razem najbardziej skupiam na tym... dlatego teraz nie chce myśleć o porodzie ale o tym co bedzie po dlatego, teraz najważnijesze dla mnie to miec to za sobą żeby ze mna i z dzidzią było wszystko ok to jest najistotniejsze
Mam nadzieje ze nikogo nie urazilam
Wiesz ... napisałaś to bardzo mądrze i to jeszcze w taki sposob, że całkiem inaczej spojrzałam na kwestię porodu!!! I muszę Ci podziękować ... bo niby wszystko to wiedziałam, a dopiero teraz po Twoich słowach zrozumiałam o czym mówią mama, babcia, i koleżanki które już rodziły ....
__________________
69 będzie 54 kiedyś napewno ...

111 dni bez słodyczy
111 dni bez fastfoodów
111 dni systematycznych ćwiczeń
111 dni wytrwałej diety
111 dni i będzie OKEJ
Fasoleczk4 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-14, 20:01   #4332
19martusia86
Zadomowienie
 
Avatar 19martusia86
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Miasto Świętej Wieży
Wiadomości: 1 203
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Cytat:
Napisane przez karamari Pokaż wiadomość
Hej dziewczynki!

Moni, gratuluję pierwszego dzidziusia w wątku i szybkiego porodu!!!

Dzięki za troskę - jesteście boskie Nie było mnie, ponieważ przez ostatnie dwa dni dużo się działo!

Odebraliśmy zamówiony wcześniej przewijak i mamy już wszystko oprócz termometra i wózka

Widziałam się ze znajomą, która ma 8-miesięczną córeczkę (też posylwestrową - z 25 września) i strasznie mnie to spotkanie uskrzydliło. Przede wszystkim dzidzia jest po prostu fantastyczna i na samą myśl, że i ja będę obcować z takim cudem własnym, od razu jestem w kosmosie Pozy tym koleżanka sobie świetnie radzi, ma zdroworozsądkowe, zdystansowane podejście do wychowania i naprawdę obserwowanie ich napawa optymizmem. Posiadanie dzieci nie jest aż tak straszne

A wczoraj pojechaliśmy po rzeczy od znajomych męża z pracy, którzy mają dwie dziewczynki - jedną już 7 lat, drugą rok i 4 miechy i znowu podobne doświadczenie: laski są słodkie, grzeczne i tak pełne wdzięku, że chciałam je porwać do domu!!! Młoda tańczy do muzyki z takim wdziękiem, że można zwariować

I pomyśleć, że nigdy nie lubiłam dzieci Oczywiście, instynkt macierzyński ewoluje w ciąży pod wpływem hormonów Albo do tej pory widziałam samych nieporadnych rodziców, którzy nie potrafili sobie dać rady ze swoimi dziećmi i myślałam, że wszystkie bachory to demony, które lepiej omijać...

Nie wiem tylko, co zrobić z tymi wszystkimi rzeczami Jak już się chwaliłam, należę do niewydarzonych snobek, które wolą nowe od używanego A na dodatek mam dosyć specyficzny gust i kupiłam większość ubranek wg uznania sama Trochę już wybrałam od teściowej i generalnie mam dosyć, a dostaliśmy 2 wielkie worki po 2 dziewczynkach... Byliśmy mało asertywni, a oni bardzo zdesperowani, żeby się ich pozbyć

Czy któraś z Was nie potrzebuje trochę ciuszków niemowlęcych?
Mamy i damskie i męskie i uniseks Używane, ale w dobrym stanie, już poprane i elegancko poskładane.
Kupiliśmy dla dzidzi nową komodę z 3 szufladami, ale nie wiem, gdzie miałabym to trzymać A mówią, że od przybytku głowa nie boli...

Poza tym - chyba nagle rośnie mi brzuchol Mam skórę naciągniętą na żebrach i wypukłość pomiędzy nimi, pod mostkiem. Hihihi Czuję się dobrze, nie puchnę, nie mam rozstępów, skurczy, zgagi i nie boję się porodu Może to dlatego, że szykuję się na poród domowy i ominą mnie szpitalne strachy... A może dlatego, że uważam, że to wyjątkowe doświadczenie w życiu kobiety, którego wyczekuję z ciekawością i skumulowaną wielką siłą... Piję malinkę, zażywam wiesiołek, masuję kroczę, ćwiczę Kegla i jestem dobrej myśli A co będzie, to się okaże

Pozdrawiam Was serdecznie, dziewczynom w boleści i cukrzycy życzę zdrówka i mocno ściskam Wyjazdówkom życzę wspaniałych i relaksujących wojaży A nam pozostającym w domku miłego weekendu
Proszę nas więcej nie stresować i nie znikać bez zapowiedzi-zwłaszcza jak co raz bliżej końca (początku ?) jesteśmy
Cytat:
Napisane przez III78 Pokaż wiadomość
Interesujące, na pewno wcielę wiesiołka w życie i jeszcze herbatkę z liści malin


A ja mam pytanie.
Ile butelek dla dziecka kupujecie? Bo na razie mam tylko jedną (prezent) i nie wiem ile jeszcze dokupić i jakie smoczki do tego. Zupełnie nie wiem jak się do zakupu butelek zabrać. Na innych wątkach niektóre laski piszą, że jedną, inne 8 i zgłupiałam już. poradźcie.
Ja mam jedną butelkę 150 ml. na początek wystarczy (w końcu zakładam, że cyc będzie głównym pojemnikiem niezbędnym na mleko) ale gdyby było potrzeba jeszcze to dokupię (na pewno nie 8!)
Cytat:
Napisane przez karamari Pokaż wiadomość
Ja komu nie powiem - a jakoś mówię o tym coraz otwarciej wszystkim i przestałam brać sobie do serca komentarze i opinie - to NIKT nie podziela mojego entuzjazmu do porodu domowego. Za to wszystkie kobiety PO porodzie ochoczo straszą mnie soczystymi opisami swoich krwawych szpitalnych doświadczeń. Zresztą i u nas w wątku przewijają się co i rusz opisy porodów w podobnym tonie i dziewczyny boją się rodzić. Trudno się dziwić w panującym w Polsce podejściu do tematu. Jakby poród to był jakiś horror, który możny przeżyć tylko dzięki cesarce albo ewentualnie w znieczuleniu.
Jak wpływa znieczuelnie na przebieg porodu - nie będziemy w kółko wałkować.
A jak strach i adrenalina...etc.
Gdyby nie kwestia finansowa to ja bardzo chętnie rodziłabym w domu. Nie lubię szpitali. W domu czuję się swobodnie i wiem, że mogłabym rodzić tak jak ja chcę i tak jak by mi instynkt nakazywał.
Cytat:
Napisane przez woman31 Pokaż wiadomość
uffffff ale sie napracowalam- od samego rana sprzatanko i obiad... dopiero teraz siedze, odpoczywam i pije kawke...
dlugo tak nie posiedze bo jak maz przyjedzie to bedziemy musieli pojechac do hipermarketu bo prawie wszystko w domu sie pokonczylo. no a potem na 19 umowieni jestesmy do znajomych.
dzisiaj mam jakis dziwny dzien bo na wszystko mam ochote i energie oj dawno nie mialam takiego przyplywu energii
Ja też się napracowałam-zrobiłam to przemeblowanie o którym wczoraj wspominałam (bez małża) i teraz mam już miejsce na wózek i łóżeczko. Małż na mnie nakrzyczał, że sama z meblami szalałam, ale co było robić kiedy mój organizm powiedział mi, że to jest właśnie TEN moment
19martusia86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-14, 20:08   #4333
miss.hot
Zakorzenienie
 
Avatar miss.hot
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 8 675
GG do miss.hot
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Cytat:
Napisane przez katarzinka Pokaż wiadomość
i nie pochwaliłam się najważniejszym - skonczyłam pisać pracę doktorską!!!!!!!!!!!!!!


A my byliśmy z małżem na Jarmarku Jagiellońskim, w sumie całkiem przypadkiem, bo poszliśmy na pizzę na starówkę
A teraz padam, bo trochę połaziłam tam, a i najadłam się niemiłosiernie

A i kupiłam dwa biustonosze do karmienia w Kappahl za 59,90/szt, ale bardzo wygodne
__________________





Edytowane przez miss.hot
Czas edycji: 2009-08-14 o 20:09
miss.hot jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-14, 20:09   #4334
Fasoleczk4
Rozeznanie
 
Avatar Fasoleczk4
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Chełm
Wiadomości: 706
GG do Fasoleczk4 Send a message via Skype™ to Fasoleczk4
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Cytat:
Napisane przez 19martusia86 Pokaż wiadomość
Proszę nas więcej nie stresować i nie znikać bez zapowiedzi-zwłaszcza jak co raz bliżej końca (początku ?) jesteśmy

Ja mam jedną butelkę 150 ml. na początek wystarczy (w końcu zakładam, że cyc będzie głównym pojemnikiem niezbędnym na mleko) ale gdyby było potrzeba jeszcze to dokupię (na pewno nie 8!)

Gdyby nie kwestia finansowa to ja bardzo chętnie rodziłabym w domu. Nie lubię szpitali. W domu czuję się swobodnie i wiem, że mogłabym rodzić tak jak ja chcę i tak jak by mi instynkt nakazywał.

Ja też się napracowałam-zrobiłam to przemeblowanie o którym wczoraj wspominałam (bez małża) i teraz mam już miejsce na wózek i łóżeczko. Małż na mnie nakrzyczał, że sama z meblami szalałam, ale co było robić kiedy mój organizm powiedział mi, że to jest właśnie TEN moment
Ciocie z wizazu tez beda krzyczec kochana nie przemeczaj sie tak!!!
a ja nie chciałabym rodzic w domu ... nie wiem dlaczego, ale nie zdecydowalabym sie na to nigdy
__________________
69 będzie 54 kiedyś napewno ...

111 dni bez słodyczy
111 dni bez fastfoodów
111 dni systematycznych ćwiczeń
111 dni wytrwałej diety
111 dni i będzie OKEJ
Fasoleczk4 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-14, 20:26   #4335
19martusia86
Zadomowienie
 
Avatar 19martusia86
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Miasto Świętej Wieży
Wiadomości: 1 203
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Cytat:
Napisane przez Nika1980 Pokaż wiadomość
PS: woman, jak czytam co się wyrabia w polskich szpitalach to się nie dziwię , że wszystko zapomniały i nawet masaż krocza nie pomógł...
To też jeden z tych powodów który przekonuje mnie do rodzenia w domu. Praca w szpitalu nie jest lekka, ale do jasnej anielki, skoro ktoś się tego podejmuje to niech wywiązuje się ze swoich zadań. To co się słyszy o naszych szpitalach i NFZ przeraża i nie nastraja optymistycznie. W jednym ze szpitali w moim mieście nowy sprzęt medyczny trzymany jest w piwnicy bo nie opłaca się z niego korzystać...
Cytat:
Napisane przez Kikunia81 Pokaż wiadomość
Mi też tak ucieka dzień za dniem, jak pomyślę że praktycznie za 2 tygodnie mogę rodzić to mi się gorąco robi. Mój mąż się ze mnie śmieje, że siedzę w domu a na nic czasu nie mam. Zamawiam dziecku już od chyba 3 tygodni karuzelkę, matę i leżaczek na Allegro i zamówić nie mogę. Nie wspominając o innych rzeczach. Dzisiaj już mnie wyzwał, że mam się w końcu spakować do szpitala, bo jak nie to jak zacznę rodzić to on mi do szpitala przywiezie wszystkie kosmetyki jakie mam w szafie, a zamiast koszuli weźmie obrus, wytnie dziurę na głowę i tak będę chodzić

Cytat:
Napisane przez DDosiek Pokaż wiadomość
Wczoraj byłam na zakupach z teściową i przywiozłam śliczne rajstopki we wzorki (widziałąm nawet kabaretki na 62cm - mają ludzie pomysły ). A od teściowej dostałam śliczny beżowo-brązowy dres z polaru i sweterek ze złotą nitką dla Niuńki. Taki na roczek. Bo małuch ubranek mam pełno.Umówiłyśmy się z teściową, że ona będzie kupować zabawki bez pytania (bo juz wie, jakie mniej więcej uważam za niepotrzebne, to tych nie kupi), a ja będę kkupować ubranka. Chyba, że pojedziemy razem, to ona zapłaci za te, które ja wybiorę, żebym nie myślała, że chce mi dyktowac jak mam córkę ubierać. Moja teściowa to specyficzna kobieta. Sama miała okropną teściową, więc do nas się kompletnie nie wtrąca, Cięzko ją namówić na odwiedziny (żebyśmy nie myśleli, że nas sprawdza), Zawsze jest po mojej stronie, a nie po syna ( twierdząc, że z zasady o co by nie chodziło, to i tak kobieta ma zawsze racje ).
Ok, uciekam, bo się nie wyrobię, a szwagier powiniem niedługo być.
Proszę, nie piszcie tyle przez weekend...
A, mam pytanie: Czy Wy też czujecie taki mocny nacisk na krocze ( na kości dokładniej), jakby dziecko ważyło nie wiadomo ile?
Fajna teściowa . Moja niestety niespecjalnie udana jest. Nawet wczoraj jak się od mojej mamy dowiedziała, że jak urodzę to mamusia przyjedzie mi pomóc to zadzwoniła do małża, żeby nie pozwolił na to teściowej (mojej mamie czyli) bo przecież będzie się u nas rządzić. My co prawda mamy ambitny plan dać sobie we dwójkę radę, ale ręce na takie teksty opadają...
Cytat:
Napisane przez Fasoleczk4 Pokaż wiadomość
Masz wspaniałą teściową
ja czuje nacisk na biodra, czasami na łono i na kręgosłup
Mój kręgosłup niestety też już rady nie daje. Wczoraj wspaniale odczułam ciężar brzucha jak małż stanął za mną i podłożył mi ręce pod brzuch... jak mnie puścił to myślałam, że mi brzuch o ziemię stuknie.
Cytat:
Napisane przez Kikunia81 Pokaż wiadomość
My byliśmy przed wczoraj w kinie i synek chyba się trochę bał innych dźwięków, bo cały seans się wiercił.
My w niedzielę do kina idziemy, ciekawe jak młody będzie się zachowywał.
Cytat:
Napisane przez Fasoleczk4 Pokaż wiadomość
Wiesz ... napisałaś to bardzo mądrze i to jeszcze w taki sposob, że całkiem inaczej spojrzałam na kwestię porodu!!! I muszę Ci podziękować ... bo niby wszystko to wiedziałam, a dopiero teraz po Twoich słowach zrozumiałam o czym mówią mama, babcia, i koleżanki które już rodziły ....
Może i jest w tym racja, nie mówię, że nie. Tyle tylko, że ja mam specyficzny charakter i zwykle robię wszystko na odwrót. Każdy człowiek jest inny i to, że mama, siostra, ciocia itd. miały taki a nie inny poród to nie oznacza, że ja będę mieć taki jak one...

---------- Dopisano o 20:26 ---------- Poprzedni post napisano o 20:23 ----------

Cytat:
Napisane przez Fasoleczk4 Pokaż wiadomość
Ciocie z wizazu tez beda krzyczec kochana nie przemeczaj sie tak!!!
a ja nie chciałabym rodzic w domu ... nie wiem dlaczego, ale nie zdecydowalabym sie na to nigdy
Pracę sobie rozłożyłam, więc gładko poszło
19martusia86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-14, 20:30   #4336
Fasoleczk4
Rozeznanie
 
Avatar Fasoleczk4
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Chełm
Wiadomości: 706
GG do Fasoleczk4 Send a message via Skype™ to Fasoleczk4
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Cytat:
Napisane przez 19martusia86 Pokaż wiadomość
To też jeden z tych powodów który przekonuje mnie do rodzenia w domu. Praca w szpitalu nie jest lekka, ale do jasnej anielki, skoro ktoś się tego podejmuje to niech wywiązuje się ze swoich zadań. To co się słyszy o naszych szpitalach i NFZ przeraża i nie nastraja optymistycznie. W jednym ze szpitali w moim mieście nowy sprzęt medyczny trzymany jest w piwnicy bo nie opłaca się z niego korzystać...



Fajna teściowa . Moja niestety niespecjalnie udana jest. Nawet wczoraj jak się od mojej mamy dowiedziała, że jak urodzę to mamusia przyjedzie mi pomóc to zadzwoniła do małża, żeby nie pozwolił na to teściowej (mojej mamie czyli) bo przecież będzie się u nas rządzić. My co prawda mamy ambitny plan dać sobie we dwójkę radę, ale ręce na takie teksty opadają...

Mój kręgosłup niestety też już rady nie daje. Wczoraj wspaniale odczułam ciężar brzucha jak małż stanął za mną i podłożył mi ręce pod brzuch... jak mnie puścił to myślałam, że mi brzuch o ziemię stuknie.

My w niedzielę do kina idziemy, ciekawe jak młody będzie się zachowywał.

Może i jest w tym racja, nie mówię, że nie. Tyle tylko, że ja mam specyficzny charakter i zwykle robię wszystko na odwrót. Każdy człowiek jest inny i to, że mama, siostra, ciocia itd. miały taki a nie inny poród to nie oznacza, że ja będę mieć taki jak one...

---------- Dopisano o 20:26 ---------- Poprzedni post napisano o 20:23 ----------


Pracę sobie rozłożyłam, więc gładko poszło
Oczywiscie, ze nasz porod nie bedzie taki jak ciotki, mamy, czy babci. Kazdy porod jest inny. Ale one juz to przeszly i wiedza czego mozna sie spodziewam. Nie chodzi mi o to ze bedziemy mialy ten sam prob bolu, albo skurcze beda takie same, czy to ze nas natna na takiej samej dlugosci ... chodzi o to, ze my mozemy sobie wyobrazac jak boli porod, mozemy myslec jaki to bol, albo jak dlugo trwa ... a one znaja juz ten bol (i napewno zanim urodzily myslaly tak jak my, wyobrazaly sobie co ich czeka) teraz czekamy my ...
W kazdym badz razie kazdej z nas zycze szybkiego i latwego porodu, zeby bol okazal sie jak najlzejszy
__________________
69 będzie 54 kiedyś napewno ...

111 dni bez słodyczy
111 dni bez fastfoodów
111 dni systematycznych ćwiczeń
111 dni wytrwałej diety
111 dni i będzie OKEJ
Fasoleczk4 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-14, 20:57   #4337
19martusia86
Zadomowienie
 
Avatar 19martusia86
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Miasto Świętej Wieży
Wiadomości: 1 203
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Cytat:
Napisane przez Fasoleczk4 Pokaż wiadomość
Oczywiscie, ze nasz porod nie bedzie taki jak ciotki, mamy, czy babci. Kazdy porod jest inny. Ale one juz to przeszly i wiedza czego mozna sie spodziewam. Nie chodzi mi o to ze bedziemy mialy ten sam prob bolu, albo skurcze beda takie same, czy to ze nas natna na takiej samej dlugosci ... chodzi o to, ze my mozemy sobie wyobrazac jak boli porod, mozemy myslec jaki to bol, albo jak dlugo trwa ... a one znaja juz ten bol (i napewno zanim urodzily myslaly tak jak my, wyobrazaly sobie co ich czeka) teraz czekamy my ...
W kazdym badz razie kazdej z nas zycze szybkiego i latwego porodu, zeby bol okazal sie jak najlzejszy
Ja mam ostatnio to szczęście, że kobiety wokół wspominając swoje porody nie narzekają. I nie robią traumy z porodu. Ja nie zakładam ani jak będzie, ani jak mnie będzie boleć bo nic mi to nie da. Urodzić i tak będę musiała i zakładam już teraz, że nawet jeśli ja będę cierpieć jeśli ktoś mnie zapyta o poród to nie będę z siebie męczennicy robić. Uważam, że m.in. ze straszenia wynikają te cesarki na życzenie.
19martusia86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-14, 21:09   #4338
Milibili
Zadomowienie
 
Avatar Milibili
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 1 036
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Dobry Wieczór!

Coś mi znowu wizaz szwankuje... nie zacytował mi wszystkich wypowiedzi może było ich zadużo ale tak to jest jak szalejecie z postami

Byłam wczoraj na wizycie u mojego ginekologa (przedwczoraj byłam tylko na usg u innego) i niestety szyjka miękka i jest już jakieś rozwarcie a to 32 tydzień ale nie powiedziała jakie bo jak sama mówiła "nie chce się tam pchac zabardzo z paluchami". Maleństwo dosyc mocno napiera na szyjkę... mam brac dalej nospę, magnez i leżeć z nogami wyzej i wytrzymać przynajmniej 4 tyg... mam nadzieję, że jednak uda m isię wytrzymac więcej bo 36 tyg to też jednak trochę za wcześnie... Musze zwolnic zdecydowanie obroty... trudno, najwyzej skonczymy mieszkanie jak sie malenstwo urodzi a przemieszkamy ten jakis czas po porodzie u którychś rodziców...


Cytat:
Napisane przez moniniteczka Pokaż wiadomość
Dzięki dziewczyny za gratulacje !!

któraś z was prosiła o opisanie porodu.....
pierwsze bóle miałam koło 9 wieczór..... takie skórcze delikatne..... nieregulane..... co 20 minut czasem co 10....... nie przejęłam się zbytnio bo po prostu nie sadziłam że to bóle porodowe......poza tym zdażało mi się podobne odczuwać wcześniej....... tak minęła mi noc...... męża nie budziłam bo miał biedny rozmowe kwalifikacyną do nowej pracy na drugi dzień więc myślałam "niech chłopak śpi"......
rano zawiózł mnie do rodziców... sam pojechał na rozmowe..... a tu skórcze się nasiliły i były już co 7 minut..... stwierdziłam że trzeba jechać do szpitala i nie będe czekać na wizyte u gina którą miałam na 12 w południe....... w końcu zostało mi 4 tygodnie do porodu a tu mnie tak boli........ poważnie mówiąc nie dopuszczałam myśli że będe wtedy rodzić.....myślałam "dadzą mi jakiś środek na te skórcze i wróce do domu"..... oj głupia byłam......
w szpitalu lekarz stwierdził że będziemy rodzić a ja do niego że "nieeeeee to jeszcze za wcześnie!!!!"...... przewieźli mnie na sale porodową i 15 minut póżniej (tj o 11.10) mój synek krzyczał w niebogłosy!!!!!
nie opisze wam jak było na sali bo mało z tego pamiętam...... znieczulenia nie miałam.......... boli bardzo ale ból zapomina się zaraz po.......a płacz małego wynagradza wszystko.............

aha momentu nacięcia praktycznie nie czuć - mały wychodził z łokciem przy buzi więc musieli ciąć....


teraz 10 dni później źle mi siedzieć( jeszcze mnie boli bo rana się goi) jestem niewyspana i troche przerażona czy dobrze wszystko robie - czy nie "zepsuje juniora"............. ale jak popatrze do łóżeczka........to tak mi ciepło na sercu............ ehhhhh.......
Gratulacje!!!!!

Cytat:
Napisane przez Fasoleczk4 Pokaż wiadomość


Cellulit, rozstępy ... moje ciało wygląda jakby ktoś je przeorał i to nie raz, tylko kilka razy ...
Mama jak zobaczyła moje pośladki, to prawie usiadła ... są w fatalnym stanie i już nigdy nie będą normlane. Po prostu szrama na szramie, rozstęp na rozstępie, czerwone straszne .... siatweczka normalnie zrobiona. I jeden i drugi ... tylko siąść i płakac ... zrobilabym zdjęcie, ale wstyd pokazywać, a jeszcze którąś bym wystraszyła (nie daj boże rodzić by zaczeła wczesniej )
Celullit na udach i łydkach .... rzecz normalna i nabyta ... to samo rozstępy mam posiękniete całe nogi i uda i łydki ... chyba nigdy nie założe spodnicy, zeby to czasem ludzie nie zaczeli uciekac ...
no i cycki ... mysle ze mimo noszenia stanika w dzien, czy w nocy bede po porodzie zbierac je z podlogi i agrafkami do szyi przyczepiac .... a o rozstepach nawet nie mowie, bo po co??? skoro i tak nie znikną

Ogólnie rzecz biorac wygladam strasznie, jak potwor ... mama jest przerazona tym co sie stalo z moim cialem ...
najgorsze jest to, ze ona nie ma nawety jednego rozstepu ... nigdzie, a mnie potrzaskalo tak bardzo ... ale nie mam sily juz nad tym plakac ... piekna nigdy juz nie bede

Ja też- pomimo wsmarowanie grubych złotówek w brzuch (smaruję się od początku ciąży regularnie, kilka razy dziennie) mam cały brzuch w krwawych rozstępach... po okresie dojrzewania mam przeorane pośladki, biodra i plecy.... pocieszę Cię, że tamte stare były koszmarne a teraz są znośne a wtedy nawet nie wiedziałam ,że można je czyms smarowac zeby były mniejsze.... Musimy miec nadzieję, że jakoś te paskudztwa w cudowny sposób poznikają

Cytat:
Napisane przez Tysiak7 Pokaż wiadomość

Pepowina ie nie stresuj ja urodzialm Werke ktora te korale miała okręcone 3 razy wokół szyj i jest w pelni zdrowa, ale jak widzielismy jak ja odkręcaja to zlekka przerażeni byliśmy
Cytat:
Napisane przez sorejna Pokaż wiadomość
super wieści
a pępowiną się nie przejmuj, mój mały też miał na karku korale z pępowiny, gin mówił, że to normalne i nie ma się czym przejmować, że jeszcze zdąży się obrócić i rzeczywiście na ostatniej wizycie pępowina swobodnie zwisała przed nim.
zresztą jak pisała Nika, jeśli przy porodzie pępowina nadal będzie dookoła główki to już położna będzie wiedziała jak postąpić by wszystko było dobrze.
Dziękuje.... uspokoiłyście mnie

Cytat:
Napisane przez aniago25 Pokaż wiadomość
Milibili cieszę się ze masz dobre wyniki, co do bananów jeśli nie masz wysokiego cukru po nich to jedz śmiało, ja wczoraj zjadłam loda i w ogóle mi cukier nie skoczył tak jak powiedziała jesienna_noc kazdy reaguje inaczej na różne produkty, ja mam wizytę u dietetyczki 27 zobaczymy co powie mam nadzieje że już mi nie podniesie dawek insuliny.
Niestety albo stety nie ma uniwersalnej diety dla każdego... ale cieszę się, że akurat banany mi nie szkodzą bo je uwielbiam Trzymam kciuki za 27

Cytat:
Napisane przez malin30 Pokaż wiadomość
Mi też lekarka mówiła o bananie, że mogę go wkroić do płatków, ale cały ten zestaw bardzo podnosił mi cukry, więc zrezygnowałam. Czytałam, że co jednej osobie służy, drugiej może podwyższać cukry.

Qrcze, też bym chciała wiedzieć, czy mogłabym pozwolić sobie od czasu do czasu na lody, ale nie mogę teraz zbyt eksperymentować, bo jestem na okresie próbnym. W piątek mam wizytę, to się wszystko wyjaśni. ale i tak spróbuję w przyszłym tygodniu skonsultować się z innym diabetologiem, żeby może dobrał do mnie dietę pod rzeczywiście moim kątem.


Tobie powiedział lekarz, że istniej ryzyko makrosomii przy takiej wadze dziecka w 32 tc? Ja na początku 31 tc miałam dziecko o wadze 1850 g i lekarz nic nie mówił, że będzie duże
A jakie Ci teraz cukry przy diecie wychodzą? Ten okres próbny był najgorszy... potem już spokojnie testowałam (oczywiście w rozsądnych ilościach i odstępach czasu) co moge jeśc i jakoś już teraz mam pogląd co i jak i nie jest już ta dieta taką katorga.

Lekarz właśnie powiedział, że jest małe ryzyko makrosomii.... że jeśli przy stwierdzonej cukrzycy dziecko ma takie wymiary w tym tygodniu to raczej nie powinno być bardzo duże Twoje maleństwo też jak najbardziej w normie... zreszta ja mam na wyniku usg przy wadze podane +/- 200 g więc ta waga jest tylko orientacyjna... jak będzie to przekonamy sie dopiero po porodzie






Cytat:
Napisane przez Nika1980 Pokaż wiadomość
heh...kocyki wiszą i się suszą..

Milibili ale dawno cię nie było
super , że wyniki takie ładne, a pepowinką się nie przejmuj. Położna mi mówiła, że to się często zdarza, że wokół szyjki jest pępowinka. Dlatego jak główka już koronuje to trzeba przestać przeć i pozwolić naturalnym skurczom macicy wyprzeć głóke, bo wtedy idzie to wolniej i połozna zdązy pepowinkę odwinąć jak główka się wysunie. W każdym razie tak mi powiedziała i to mnie uspokoiło
poza tym masz rację, na to nic się nie poradzi.
co do bananów to nie mam pojęcia...


ja to chyba też mam cukrzycę... normalnie znów mnie odrzuca od szynki i tym podobnych rzeczy a najchętniej to bym jadła: nutellę, jabłka, banany, kiwi, truskawki, dżem z czarnej porzeczki albo jagód...
moje odżywianie ostatnio to jest masakra bo musze się zmuszać do zjedzenia normlanej kanapki z serem i pomidorem.
może małej tak słodkie smakuje...?
Ale to musi byc uroczy widok - te pieluszki powiewające na wietrze
Co do pępowiny to wierzę, że będzie ok... W koncu od tego jest miedzy innymi polozna zeby w takiej sytuacji zareagować
Ja jakos do momentu stwierdzenia cukrzycy nie miałam dzikiej ochoty na slodkie... za to teraz mnie nosi ale tak to jest, że jak czegoś nie mozna to bardziej kusi....

Cytat:
Napisane przez Kikunia81 Pokaż wiadomość

Gratuluję udanej wizyty i oczywiście poprawy wyników. Oby już tak do końca ciąży[COLOR="Silver"]
Dziękuje! Oby tak było... I oby te "do konca" jeszcze długo potrwało.



Cytat:
Napisane przez miss.hot Pokaż wiadomość

Milibili
- super wiadomości


:


Cytat:
Napisane przez 19martusia86 Pokaż wiadomość

Ja też się napracowałam-zrobiłam to przemeblowanie o którym wczoraj wspominałam (bez małża) i teraz mam już miejsce na wózek i łóżeczko. Małż na mnie nakrzyczał, że sama z meblami szalałam, ale co było robić kiedy mój organizm powiedział mi, że to jest właśnie TEN moment
Oj nie ladnie.... Zgadzam się z Twoim mężem Nie szalej tak
__________________

PCOS? Insulinooporność? Moja droga do odzyskania zdrowia i zgrabnej sylwetki.
http://cialo-w-remoncie.blogspot.com/

- 25 kg
6 wrzesień 2008


Edytowane przez Milibili
Czas edycji: 2009-08-14 o 21:11
Milibili jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-14, 21:16   #4339
malin30
Zakorzenienie
 
Avatar malin30
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Słupsk
Wiadomości: 7 926
GG do malin30
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Cytat:
Napisane przez Milibili Pokaż wiadomość
Dobry Wieczór!

Coś mi znowu wizaz szwankuje... nie zacytował mi wszystkich wypowiedzi może było ich zadużo ale tak to jest jak szalejecie z postami

Byłam wczoraj na wizycie u mojego ginekologa (przedwczoraj byłam tylko na usg u innego) i niestety szyjka miękka i jest już jakieś rozwarcie a to 32 tydzień ale nie powiedziała jakie bo jak sama mówiła "nie chce się tam pchac zabardzo z paluchami". Maleństwo dosyc mocno napiera na szyjkę... mam brac dalej nospę, magnez i leżeć z nogami wyzej i wytrzymać przynajmniej 4 tyg... mam nadzieję, że jednak uda m isię wytrzymac więcej bo 36 tyg to też jednak trochę za wcześnie... Musze zwolnic zdecydowanie obroty... trudno, najwyzej skonczymy mieszkanie jak sie malenstwo urodzi a przemieszkamy ten jakis czas po porodzie u którychś rodziców...
Ojej, to niefajnie. Leż i wypoczywaj, bo to zdecydowanie za wcześnie na rodzenie dziecka.

Cytat:
Napisane przez Milibili Pokaż wiadomość
A jakie Ci teraz cukry przy diecie wychodzą? Ten okres próbny był najgorszy... potem już spokojnie testowałam (oczywiście w rozsądnych ilościach i odstępach czasu) co moge jeśc i jakoś już teraz mam pogląd co i jak i nie jest już ta dieta taką katorga.

Lekarz właśnie powiedział, że jest małe ryzyko makrosomii.... że jeśli przy stwierdzonej cukrzycy dziecko ma takie wymiary w tym tygodniu to raczej nie powinno być bardzo duże Twoje maleństwo też jak najbardziej w normie... zreszta ja mam na wyniku usg przy wadze podane +/- 200 g więc ta waga jest tylko orientacyjna... jak będzie to przekonamy sie dopiero po porodzie
Dziękuję. Już mi dołek z powodu cukrzycy przeszedł. Zaczynam wyłapywać, o co "biega" z dobraniem jedzenia, żeby cukry nie skoczyły. Trzymam je w ryzach. W weekend spróbuję z lodami
malin30 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-14, 21:55   #4340
Orzeszek.1
Zadomowienie
 
Avatar Orzeszek.1
 
Zarejestrowany: 2006-09
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 1 379
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Wtajcie, piękny dzień dziś był, a ja go całego prawie przespałam - korzystam póki ma się kto zająć małą Wczoraj okazało się że zostajemy jeszcze na tydzień u mojej rodziny. Mąż rozebrał część naszej łazienki - A MIAŁ TYLKO KAFELEK PRZYKLEIĆ!!! - na szczęście udało mi się przełożyć ginka, wizytę będę miała 2 tyg później niż planowałam, ale cóż..jak mus to mus....Dziś odebrałam wyniki badań i wiecie co???Co miasto to inne normy - PARANOJA JAKAŚ!!! Według norm międzyrzeckich - mam anemię, według norm warszawskich-WSIO OK, i komu wierzyć????
__________________
Gabrysia
Orzeszek.1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-14, 21:59   #4341
malin30
Zakorzenienie
 
Avatar malin30
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Słupsk
Wiadomości: 7 926
GG do malin30
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Cytat:
Napisane przez Orzeszek.1 Pokaż wiadomość
Wtajcie, piękny dzień dziś był, a ja go całego prawie przespałam - korzystam póki ma się kto zająć małą Wczoraj okazało się że zostajemy jeszcze na tydzień u mojej rodziny. Mąż rozebrał część naszej łazienki - A MIAŁ TYLKO KAFELEK PRZYKLEIĆ!!! - na szczęście udało mi się przełożyć ginka, wizytę będę miała 2 tyg później niż planowałam, ale cóż..jak mus to mus....Dziś odebrałam wyniki badań i wiecie co???Co miasto to inne normy - PARANOJA JAKAŚ!!! Według norm międzyrzeckich - mam anemię, według norm warszawskich-WSIO OK, i komu wierzyć????
tzn. ile masz czerwonych krwinek i żelaza?

Edytowane przez malin30
Czas edycji: 2009-08-14 o 22:01
malin30 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-14, 22:04   #4342
Orzeszek.1
Zadomowienie
 
Avatar Orzeszek.1
 
Zarejestrowany: 2006-09
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 1 379
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Mam 3,81 ( normy międzyrzeckie to 4,20-5,40; normy warszawskie 3,50-5,0)
__________________
Gabrysia
Orzeszek.1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-14, 22:07   #4343
malin30
Zakorzenienie
 
Avatar malin30
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Słupsk
Wiadomości: 7 926
GG do malin30
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Cytat:
Napisane przez Orzeszek.1 Pokaż wiadomość
Mam 3,81 ( normy międzyrzeckie to 4,20-5,40; normy warszawskie 3,50-5,0)
A u mnie normy to 4,0-5,4, a w lipcu miałam 3,67, jednak najważniejsze, że żelazo mam ciągle w normie oraz hemoglobinę.

Według "moich" norm i mojego gina nie masz anemii

Edytowane przez malin30
Czas edycji: 2009-08-14 o 22:08
malin30 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-14, 22:10   #4344
Orzeszek.1
Zadomowienie
 
Avatar Orzeszek.1
 
Zarejestrowany: 2006-09
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 1 379
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Cytat:
Napisane przez malin30 Pokaż wiadomość
A u mnie normy to 4,0-5,4, a w lipcu miałam 3,67, jednak najważniejsze, że żelazo mam ciągle w normie oraz hemoglobinę.

Według "moich" norm i mojego gina nie masz anemii
Kurcze, to co? Normy dopasowane do regionu w jakim się mieszka??? BEZ SENSU
__________________
Gabrysia
Orzeszek.1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-14, 22:11   #4345
malin30
Zakorzenienie
 
Avatar malin30
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Słupsk
Wiadomości: 7 926
GG do malin30
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Cytat:
Napisane przez Orzeszek.1 Pokaż wiadomość
Kurcze, to co? Normy dopasowane do regionu w jakim się mieszka??? BEZ SENSU
Nooo, bez sensu
malin30 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-14, 22:15   #4346
miss.hot
Zakorzenienie
 
Avatar miss.hot
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 8 675
GG do miss.hot
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Rzeczywiście bez sensu te inne normy, ale podobnie chyba z tymi cukrzycowymi coś już było

Ależ mnie dziś kręgosłup boli


Milibili oszczędzaj się kochana, bo to za wcześnie jeszcze na rozpakowywanie
__________________





Edytowane przez miss.hot
Czas edycji: 2009-08-14 o 22:16
miss.hot jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-14, 22:25   #4347
malin30
Zakorzenienie
 
Avatar malin30
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Słupsk
Wiadomości: 7 926
GG do malin30
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

A prawda jest taka, że w laboratorium nie podają norm dla ciężarnych, tylko normy dla normalnego zdrowego człowieka. Dla ciężarnych są inne normy.

Ja znikam stąd. Spokojnej nocy.
malin30 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-14, 22:49   #4348
zartownis
Zadomowienie
 
Avatar zartownis
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 1 313
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Wpadlam na chwilke, bo musze wylaczyc kompa. Juz nie mam do siebie samej sily przez ta ciaze, przez ostatnie dwa tyg mowilam do TZ-a idz na piwo z chlopakami, bo to juz ostatnie dwa miechy twej wolnosci, a jak dzis poszedl to jestam zla.

Z moimi nozkami lepiej, jeszcze teraz wieczorem prasowalam i nozki juz nie bola, moze nadrobie sprzatanie i prasowanie
Dzis wypralam ciuszki maluszka, pewnie troche za wczesnie, ale strzezonego .... w koncu mamtu tylko TZ-a, ktory jednak caly czas pracuje i nie bedzie mial czasu na pranie jesli wyladuje wczesniej w szpitalu oby nie, bo nie wszystko jeszcze kupione

Przyszla moja karta z grupa krwi, bo juz sie denerwowalam, ze nie dostane przed porodem, a tu to wymagaja

Mialam Was poczytac, ale moze juz jutro nadrobie bo nie mam juz sil, lece pod prysznic i zobacze jakis filmik, moze horrorek, ale nie mam sie do kogo przytulic, ciekawe o ktorej moj skarbek wroci?

Milych snow laseczki
zartownis jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-14, 22:50   #4349
miss.hot
Zakorzenienie
 
Avatar miss.hot
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 8 675
GG do miss.hot
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

I ja również mówię dobranoc
__________________




miss.hot jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-14, 23:14   #4350
Tysiak7
Wtajemniczenie
 
Avatar Tysiak7
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: pogranicze śląskie - łódzkie
Wiadomości: 2 171
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Cytat:
Napisane przez Fasoleczk4 Pokaż wiadomość
Wiesz ... napisałaś to bardzo mądrze i to jeszcze w taki sposob, że całkiem inaczej spojrzałam na kwestię porodu!!! I muszę Ci podziękować ... bo niby wszystko to wiedziałam, a dopiero teraz po Twoich słowach zrozumiałam o czym mówią mama, babcia, i koleżanki które już rodziły ....


Cytat:
Napisane przez 19martusia86 Pokaż wiadomość
Może i jest w tym racja, nie mówię, że nie. Tyle tylko, że ja mam specyficzny charakter i zwykle robię wszystko na odwrót. Każdy człowiek jest inny i to, że mama, siostra, ciocia itd. miały taki a nie inny poród to nie oznacza, że ja będę mieć taki jak one...
Cytat:
Napisane przez Fasoleczk4 Pokaż wiadomość
Oczywiscie, ze nasz porod nie bedzie taki jak ciotki, mamy, czy babci. Kazdy porod jest inny. Ale one juz to przeszly i wiedza czego mozna sie spodziewam. Nie chodzi mi o to ze bedziemy mialy ten sam prob bolu, albo skurcze beda takie same, czy to ze nas natna na takiej samej dlugosci ... chodzi o to, ze my mozemy sobie wyobrazac jak boli porod, mozemy myslec jaki to bol, albo jak dlugo trwa ... a one znaja juz ten bol (i napewno zanim urodzily myslaly tak jak my, wyobrazaly sobie co ich czeka) teraz czekamy my ...
W kazdym badz razie kazdej z nas zycze szybkiego i latwego porodu, zeby bol okazal sie jak najlzejszy
Naprodukowalm i mi zżarło
Mnie też chodzi o to że nasz poród nie bedzie taki jak naszych babc, mam, cioc, kolezanek itd ale one nie straszą (pewnie jak wszędzie wyjątki od reguły są) tylko to taka gadka chińczyka z polakiem. Rodzaca mówi co czuła a pierworodka odbiera to poswojemu bo to co wie na ten temat to tylko wyobrażenia ktore bardziej czy mniej sama sobie ubarwi, rozwinie itd w zaleznosci od wyobraźni,ale nie ma to odzwierciedlenia w naturze, Co innego slyszec ze lody sa smaczne a co innego sprobowac Kazdy poród jest inny, mamy inna granice bolu, czas akcji jest rozny, wielkość dziecka, jego ulożenia, nasza budowa i wiele innych Nie ma co tu porównywać bo sie zwyczajnie nie da. Ale jak pierowrodka mowi ze da rade i że zrobi tak czy inaczej przy porodzie, to pewnie jakas rodzaca "irytujaco" ją prostuje bo skąd ona to moze wiedziec Nikt nie zna sie na tyle, miec ideały, marzenia, pragnienia itd to super tylko nie wiem jak zareagujemy w krytycznej sytuacji. Nie mowie tego zlośliwie, nie chce nikogo urazić... przejdziemy przez to i bedzie za chwile po i co tam ten jedne dzień za chwile bedziemy miec wieksze rozterki bo za rzadka kupka, za twarda, bo kolka, bo sie ulewa to będą dylematy

Orzeszek co do tych norm to moze zalezy od ilosci żelaza w wodzie w danym regionie
__________________
"Daj swojemu dziecku 2 rzeczy: korzenie i skrzydła"
"Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło sie nudno, gdy umrzesz".
" Żyj według życiorysu który chciałbys sobie sam napisać"
W i N -córeczki mamusi

Edytowane przez Tysiak7
Czas edycji: 2009-08-14 o 23:17
Tysiak7 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 09:16.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.