Rozstanie z facetem - część 16 ;] - Strona 113 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2011-03-11, 23:16   #3361
zjedzmniebejbe
Zakorzenienie
 
Avatar zjedzmniebejbe
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 3 170
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez Connff Pokaż wiadomość
No to na co czekasz, działaj! Ja osobiście na razie nie mam za bardzo ochoty na facetów. Były mi ich obrzydził na pewien czas . To znaczy... dobrego flirtu nigdy nie odmawiam , ale tak żeby na poważnie to chyba jeszcze nie. Jakoś tak o związkach myślę póki co z pewnym niesmakiem.
Fajnie się mówi, ale ja tak chol..er.nie boję się wyśmiania i że to wszystko, ta cała akcja dojdzie do eksa.. blokuje mnie ten strach. W sumie - nic nie tracę, ale jednak to przyjaciel exa..
Nie wiem, jutro w kościele nad tym pomyślę, i w niedziele też!

Na stałe też bym nie chciała.. ale poflirtować - czemu nie.
I nie wiem czy on teraz już jakiejś dziewczyny nie ma.. nie wiem
__________________


plecaczkiem: 7250 km
zjedzmniebejbe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-11, 23:21   #3362
Connff
Zadomowienie
 
Avatar Connff
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 1 817
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez solideja Pokaż wiadomość
Poczułam się okropnie samotna. Mój przyjaciel znów ma lepsze dni ze swoją babą, więc mnie olał Tylko czekać aż znowu zacznie im się nie układać i ciekawe do kogo przyleci ;/
Znam ten ból. Też mam przyjaciela, którego dziewuchy szczerze nie znoszę (ze wzajemnością). Z tym, że on na szczęście mnie nie olewa, jak jestem w potrzebie. Oczywiście były twierdził, że to dlatego, że się we mnie kocha .

Cytat:
Napisane przez zjedzmniebejbe Pokaż wiadomość
Fajnie się mówi, ale ja tak chol..er.nie boję się wyśmiania i że to wszystko, ta cała akcja dojdzie do eksa.. blokuje mnie ten strach. W sumie - nic nie tracę, ale jednak to przyjaciel exa..
Nie wiem, jutro w kościele nad tym pomyślę, i w niedziele też!

Na stałe też bym nie chciała.. ale poflirtować - czemu nie.
I nie wiem czy on teraz już jakiejś dziewczyny nie ma.. nie wiem
Wiesz co, troszkę Cię rozumiem, bo mam dość konserwatywne podejście do facetów tak naprawdę. Np. nie napiszę/nie zadzwonię pierwsza do faceta, który mi się podoba. Uważam, że inicjatywa należy do niego po prostu.

Ale jeśli ma chodzić tylko o zwykły flirt... Ej, nie ma się nad czym zastanawiać .
Connff jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-11, 23:26   #3363
gubiesie
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 46
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

hej. Tytuł wątku mnie przyciągnął, ale nie wiem czy tu pasuje bo widzę że tu wcale tak źle Wam nie jest, a ja cierpię przez zerwanie z facetem mimo że to ode mnie wyszło. Jak WY sobie tak dobrze radzicie? Ja od tygodnia jestem cała w chusteczkach i z czerwonymi od płaczu oczami...
gubiesie jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-11, 23:30   #3364
Connff
Zadomowienie
 
Avatar Connff
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 1 817
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez gubiesie Pokaż wiadomość
hej. Tytuł wątku mnie przyciągnął, ale nie wiem czy tu pasuje bo widzę że tu wcale tak źle Wam nie jest, a ja cierpię przez zerwanie z facetem mimo że to ode mnie wyszło. Jak WY sobie tak dobrze radzicie? Ja od tygodnia jestem cała w chusteczkach i z czerwonymi od płaczu oczami...
Hej! Jasne, że pasujesz. U każdej z nas było lepiej lub gorzej. Ja właśnie w drugim tygodniu miałam najgorsze załamanie. Jak tam u Ciebie? Dlaczego się rozstaliście?
Connff jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-11, 23:35   #3365
siaaaa
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 033
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez gubiesie Pokaż wiadomość
hej. Tytuł wątku mnie przyciągnął, ale nie wiem czy tu pasuje bo widzę że tu wcale tak źle Wam nie jest, a ja cierpię przez zerwanie z facetem mimo że to ode mnie wyszło. Jak WY sobie tak dobrze radzicie? Ja od tygodnia jestem cała w chusteczkach i z czerwonymi od płaczu oczami...
U mnie za pare dni miną 3 miesiące od rozstania. Już nawet nie pamiętam jak wygląda ten człowiek... I przypominam sobie, że inni faceci też istnieją.

Musimy sobie dobrze radzić, bo zaryczałybyśmy się tutaj wszystkie na śmierć. A szkoda życia. Jak to u Ciebie wszystko wyglądało?

---------- Dopisano o 23:35 ---------- Poprzedni post napisano o 23:32 ----------

Cytat:
Napisane przez Connff Pokaż wiadomość
Hej! Jasne, że pasujesz. U każdej z nas było lepiej lub gorzej. Ja właśnie w drugim tygodniu miałam najgorsze załamanie. Jak tam u Ciebie? Dlaczego się rozstaliście?
U mnie pierwszy tydzień był najgorszy, później było bardzo dobrze i nagle ni z tego ni z owego musiałam dotknąć dna i ostatni raz pokazać mu jak bezwartościowa jestem. A teraz jest tylko lepiej.
siaaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-11, 23:40   #3366
Fubizka
Zakorzenienie
 
Avatar Fubizka
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 8 896
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez solideja Pokaż wiadomość
Zobaczyłam go na fb. I mi humor opadł. Nie będę tam wchodzić cały weekend żeby sobie nie pomyślał, że siedzę w domu bo już mi o tym docinki robił
Cooo? Powiedz mu, że lepiej w piwnicy cały dzień siedzieć, niż z nim i niech się buja
Cytat:
Napisane przez dulaaa Pokaż wiadomość
witam dziewczyny,
czytam ten watek i mi sie spodobal bo mam dziwna sytuacje.
moze sprobujecie mi pomoc.
otoz bylam 2 lata z chlopakiem i niestety zerwal ze mna :/ od 5-ciu miesiecy nie jestemy razem... i przez te oto 5 miesiecy nie mialam z nim kontaktu po prostu stwierdzilam ze tak jest mi latwiej no i bylo jak juz mi sie wydawalo ze poradzilam sobie z tym cos mnie podkusilo i odezwalam sie do niego zeby sie pogodzic tzn zeby napisac mu zebysmy normalnie mogli sie odezwac do siebie jak sie zobaczymy zebysmy nie byli na stopie wojennej o tak to okresle, no i ta rozmowa przerodzila sie z 4-ro godzinna rozmowe do 2 w nocy pisalismy na gg... i teraz widze ze ja jednak wcale nie pogodzilam sie z tym co sie stalo i zastanawiam sie czy nie powalczyc jeszcze o ta milosc, czy nie napisac mu np zeby przyjechal pogadac na fajeczke czy cos mam metlik ;( pomozcie!
Cytat:
Napisane przez dulaaa Pokaż wiadomość
troche bylo z mojej winy, bo stwierdzil ze go wkurzam ze jestem zbyt zazdrosna, za duzo klne i takie rzeczy.. dodam tez ze troche za bardzo liczylam w kazdej sprawie na niego i chcialam zebym byla tylko ja wazna wkurzalam sie o kolegow, a teraz przez ten czas nabralam dystansu stalam sie niezalezna bo liczylam na siebie tylko przeciez..
Hmm, wydaje mi się, że to trochę taki poryw serca "nagle Cię podkusiło", po prostu emocje, hormony i inne wspomnienia. Nie było tu procesu, w którym świadomie i racjonalnie doszłaś do wniosku, że ten związek był bardzo cenny i oboje jesteście w stanie spróbować jeszcze raz i na innych warunkach. Ja bym nie szła za tą iskrą, a przynajmniej wstrzymała się z decyzją. Jeśli to impuls, to za 2-3 tygodnie Ci przejdzie, jeśli nie, to lepiej mieć pewność
A że stałaś się niezależna bez niego, to bardzo dobrze, ale wiesz, że w połączeniu z tym samym mężczyzną może po pewnym czasie być tak samo?
Decyzja należy do Ciebie
Cytat:
Napisane przez lily92920 Pokaż wiadomość
To moje pierwsze wagary w LO i ostatnie!

Cytat:
Napisane przez ver_million Pokaż wiadomość
spoko bejbe! wczoraj mnie policja spisala ale zaczelam zgrywac bekse, przegladac sie w lusterkach radiowozu, czy jestem zapuchnieta, mowic, ze nawet nie moge sie pocieszyc,bo chlopak mnie rzucil i teraz na buty nie bede miala. no bylyby 4 mandaty po 100zl ale nie ma zadego pod koniec radosnej pogadanki powiedzialam policjantom, ze mi humor poprawil ten mandat, bo juz gorzej byc nie moglo, po czym ziomki, ktorzy ze mna byli powiedzieli : noooooo widza panowie, my ja caly dzien pocieszamy, a wystarczyl jeden mandat ))
no ale tak czy owak, powiedzieli 'upieklo wam sie i nie robcie tego wicej, a Ty dziewczyno nie rycz wiecej, bo naprawde jestes juz zapuchnieta' i wodke tez oddali
Hahahaha Dobra historia Mi się dziś śniło, że poszłam do więzienia (ja i moje sny )
Cytat:
Napisane przez zjedzmniebejbe Pokaż wiadomość
Właśnie sobie w głowie uroiłam chory scenariusz podrywu kolegi eksa.



mogłabym być reżyserką jakiegoś taniego i oklepanego serialu.
No! Mogłabyś! Zastanów się nad tym, bo z tego może być niezła kasa
Cytat:
Napisane przez zjedzmniebejbe Pokaż wiadomość
Otóż :
To jest wersja bardzo optymistyczna a zaraz nierealna, więc pomarzyć można
Załatwiam numer Pana X (czyli wiecie, ) - to nie będzie trudne. Piszę do niego smsa, albo piszę na gg, pilnie proszę o spotkanie. Spotykamy się wieczorem gdzieś gdzie jest ciemno, mówię mu że chce zadać tylko jedno pytanie na które on pewnie zna odpowiedź. Po czym wpadam w totalną histerię, zaczynam płakać i przez łzy szepczę, czy to prawda, że Eks im (przed kolegami, między innymi przed X) powiedział że go zdradziłam (czy inna głupia wymówka, typu przy na prawdę przed nimi mówił że się powiedzmy.. puszczałam, o to, to jest lepsze Że niby wiem od kogoś, że ex takie plotki rozsiewał i ja z pierwszej ręki muszę znać odp) po czym przepływa przez moje morze łez, obejmuje, zaprzecza i żyją długo i szczęśliwie, koniec.

Pabaaam!





ed: to jest typ chłopaka któryby na to poleciał,
a dwa, na prawdę jestem do tego zdolna, chociaż nie wiem jakie mogą być tego konsekwencję. Czy zapewnienie dyskrecji wystarczy
.....

Ja Ci powiem, jakie będą wg mnie konsekwencje.
Wersja A, on nie przyjmie Twoich zalotów, wersja B - przyjmie.

Wersja A - Ty odstawisz scenę, on się jakoś delikatnie wycofa, bo pomyśli, że ma do czynienia z psychiczną laską, która snuje jakieś intrygi, powie wszystko Twojemu eksowi i wszystkim kolegom i będą mieli z Ciebie polew na najbliższe 5 lat a Ty będziesz uchodziła w towarzystwie za stukniętą. 90% facetów, jakich znam, by się tak zachowało.

Wersja B - on leci na takie zaloty, ergo - jest psycholem. I masz następnego do kolekcji, po swoim byłym Bo normalny mężczyzna by na to nie poszedł.

Po co Ci to, mało jest innych facetów na świecie?
Cytat:
Napisane przez zjedzmniebejbe Pokaż wiadomość
Haha.. wątpię żeby się zgodził w takiej formie, to przecież dobry znajomy eksa, prawie-przyjaciel, więc tak po prostu się nie da. Taka męska solidarność.
Człowiek zaraz ma więcej energii jak sobie o takim fajnym gostku pomyśli..
muszę go jakoś inaczej podejść

Chyba że macie lepszy pomysł? czekam.
Mój pomysł - zacznij angażować więcej energii w siebie, mniej w eksa. Nie żyj mu na złość, tylko sobie na korzyść --> znajdź gościa, który nie jest jego kolegą
Cytat:
Napisane przez siaaaa Pokaż wiadomość
Ps. Fubizka kocham Cie za ten tekst! I za inne też
Ale za jaki, przecież mnie dziś nie było
Cytat:
Napisane przez zjedzmniebejbe Pokaż wiadomość
Fajnie się mówi, ale ja tak chol..er.nie boję się wyśmiania i że to wszystko, ta cała akcja dojdzie do eksa.. blokuje mnie ten strach.
To nie strach, to rozsądek
Cytat:
W sumie - nic nie tracę, ale jednak to przyjaciel exa..
Tracisz swoje dobre imię, po co Ci to?
Cytat:
Nie wiem, jutro w kościele nad tym pomyślę, i w niedziele też!
Jest tyle ciekawszych rzeczy do obmyślenia

Cytat:
I nie wiem czy on teraz już jakiejś dziewczyny nie ma.. nie wiem
Wtedy to dopiero będzie wtopa

---------- Dopisano o 23:40 ---------- Poprzedni post napisano o 23:38 ----------

Cytat:
Napisane przez Dearlie Pokaż wiadomość

Wierz mi się, że szanuję się bardziej niż każda dziewczyna, którą dzisiaj mijałaś na ulicy, ale nie muszę Ci się z tego tłumaczyć.
Jestem zgoła innego zdania i podtrzymuję to, co napisałam wcześniej. Tyle w temacie.
Fubizka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-11, 23:50   #3367
gubiesie
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 46
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez siaaaa Pokaż wiadomość
U mnie za pare dni miną 3 miesiące od rozstania. Już nawet nie pamiętam jak wygląda ten człowiek... I przypominam sobie, że inni faceci też istnieją.

Musimy sobie dobrze radzić, bo zaryczałybyśmy się tutaj wszystkie na śmierć. A szkoda życia. Jak to u Ciebie wszystko wyglądało?

---------- Dopisano o 23:35 ---------- Poprzedni post napisano o 23:32 ----------


U mnie pierwszy tydzień był najgorszy, później było bardzo dobrze i nagle ni z tego ni z owego musiałam dotknąć dna i ostatni raz pokazać mu jak bezwartościowa jestem. A teraz jest tylko lepiej.
Ogólnie skrótem tego dlaczego zdecydowałam się na rozstanie jest mój wątek, jeżeli masz ochotę zapraszam, znaczy zerwałam z Tomkiem głównie dzięki Wizażankom myślę, że gdyby nie one dalej bym była z Nim i być może byłoby mi lepiej. Chodziło o to że T po prostu w ogóle nie dbał o wykształcenie i pracę, co za tym idzie nie dbał o moją i jego przyszłość.
Byliśmy razem ponad 4 lata. Ogólnie o mnie się troszczył i kochał mnie.
Zerwałam z Nim, bo rozmowy nic już nie dawały. Miałam nadzieje że on coś wtedy zrozumie.
Zerwałam z Nim w piątek. O ile w sobotę poleciało mi kilka łez to gdy dowiedziałam się że on sobie zrobił imprezę z kolegami to zaczęłam ryczeć i trwa to do dziś. Ja ostatki olałam, byłam w złym stanie psychicznym.
Dostałam bukiet róż w dzień kobiet, ale myślę że kupił go tylko dlatego że wypadało, no tak na odczepnego. Kontaktuje się ze mną jak coś chce, czyli prawie wcale.
Nie wydaje się mi by mu na mnie zależało. A szkoda, bo m wcale nie przestało.

---------- Dopisano o 23:50 ---------- Poprzedni post napisano o 23:45 ----------

Cytat:
Napisane przez Connff Pokaż wiadomość
Hej! Jasne, że pasujesz. U każdej z nas było lepiej lub gorzej. Ja właśnie w drugim tygodniu miałam najgorsze załamanie. Jak tam u Ciebie? Dlaczego się rozstaliście?
Dzięki Jeszcze się trochę gubię, bo sporo tu cytujecie, ale mam nadzieje, że w końcu to ogarnę.
Na resztę już odpisałam.
Wiem jedno chciałabym żeby on o mnie powalczył, żeby pokazał że to nie były zmarnowane 4 lata, że mu zależy. Jednak chyba się nie doczekam.
gubiesie jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-12, 09:42   #3368
siaaaa
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 033
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez Fubizka Pokaż wiadomość
Ja Ci powiem, jakie będą wg mnie konsekwencje.
Wersja A, on nie przyjmie Twoich zalotów, wersja B - przyjmie.

Wersja A - Ty odstawisz scenę, on się jakoś delikatnie wycofa, bo pomyśli, że ma do czynienia z psychiczną laską, która snuje jakieś intrygi, powie wszystko Twojemu eksowi i wszystkim kolegom i będą mieli z Ciebie polew na najbliższe 5 lat a Ty będziesz uchodziła w towarzystwie za stukniętą. 90% facetów, jakich znam, by się tak zachowało.

Wersja B - on leci na takie zaloty, ergo - jest psycholem. I masz następnego do kolekcji, po swoim byłym Bo normalny mężczyzna by na to nie poszedł.

Po co Ci to, mało jest innych facetów na świecie?

Mój pomysł - zacznij angażować więcej energii w siebie, mniej w eksa. Nie żyj mu na złość, tylko sobie na korzyść --> znajdź gościa, który nie jest jego kolegą
Oj tam, zależy jak to wszystko będzie wyglądało. Facet nie może się niczego domyślić. To da się zrobić, tylko nie można przesadzić.

Ale też myślę, że lepszy będzie niekolega-eksa. Jest tylu fajnych facetów, a bejbe jest na prawdę ładną dziewczyną, więc nie powinno być problemu. Ja mam tak, że albo żaden się do mnie nie przyczepia i siedze sama, albo na gg mam gorącą linię, nie wiem od czego to zależy.

Cytat:
Napisane przez Fubizka Pokaż wiadomość
Ale za jaki, przecież mnie dziś nie było
Za wszystko co tutaj piszesz

Cytat:
Napisane przez gubiesie Pokaż wiadomość
Ogólnie skrótem tego dlaczego zdecydowałam się na rozstanie jest mój wątek, jeżeli masz ochotę zapraszam, znaczy zerwałam z Tomkiem głównie dzięki Wizażankom myślę, że gdyby nie one dalej bym była z Nim i być może byłoby mi lepiej. Chodziło o to że T po prostu w ogóle nie dbał o wykształcenie i pracę, co za tym idzie nie dbał o moją i jego przyszłość.
Byliśmy razem ponad 4 lata. Ogólnie o mnie się troszczył i kochał mnie.
Zerwałam z Nim, bo rozmowy nic już nie dawały. Miałam nadzieje że on coś wtedy zrozumie.
Zerwałam z Nim w piątek. O ile w sobotę poleciało mi kilka łez to gdy dowiedziałam się że on sobie zrobił imprezę z kolegami to zaczęłam ryczeć i trwa to do dziś. Ja ostatki olałam, byłam w złym stanie psychicznym.
Dostałam bukiet róż w dzień kobiet, ale myślę że kupił go tylko dlatego że wypadało, no tak na odczepnego. Kontaktuje się ze mną jak coś chce, czyli prawie wcale.
Nie wydaje się mi by mu na mnie zależało. A szkoda, bo m wcale nie przestało.

---------- Dopisano o 23:50 ---------- Poprzedni post napisano o 23:45 ----------


Dzięki Jeszcze się trochę gubię, bo sporo tu cytujecie, ale mam nadzieje, że w końcu to ogarnę.
Na resztę już odpisałam.
Wiem jedno chciałabym żeby on o mnie powalczył, żeby pokazał że to nie były zmarnowane 4 lata, że mu zależy. Jednak chyba się nie doczekam.
Nie powinnaś myśleć w ten sposób. Zerwałaś, bo Ci się nie układało. Dlatego założyłaś tamten wątek, dlatego teraz tutaj jesteś. Dziewczyny jak sie domyślam otworzyły Ci oczy. Wolałabyś dalej tkwić w takim gównie? Bo ja nie. Jestem mega szczęsliwa, że nie jestem już z eksem, to wszystko nadal czasem boli, ale coraz mniej, jedynie czuje żal, wiem, że go nie kocham, bo wisi mi co się z nim stanie. U mnie było bardzo podobnie, tylko byliśmy razem prawie dwa lata, on też był bez ambicji, żadnej pracy, planów, szkołe olewał, przedmioty na maturze ograniczył do minimum, nic mu się nie chciało, nawet znaleźć dla mnie czasu. Ja mimo to stałam koło niego jak ślepa kura, pomagałam mu we wszystkim, a przynajmniej starałam się jak tylko mogłam, zaniedbałam wszystko, rodzine, znajomych, a przede wszystkim własne życie. Bo przecież on był moim życiem, nie? I wiesz co... nagle ni z tego ni z owego, jak coś tam było między nami trochę lepiej on zerwał ze mną. Po prostu. Bez żadnej szansy na powrót. Wolałabyś, żeby tak to się skończyło? To że eksiu zrobił sobie impreze z kolegami zaraz po rozstaniu tylko Ci pokazuje ile warte były jego uczucia i cały ten związek. Normalny człowiek, który kocha i zależy mu stara się o tą drugą osobe.

Ja na Twoim miejscu bałabym się, że on o mnie powalczy, a nie po cichu marzyła o tym. Powinnaś się związać z kim odpowiedzialnym, z jakimiś ambicjami.
siaaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-12, 10:22   #3369
mimimka
Zadomowienie
 
Avatar mimimka
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 1 374
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez martuska2o Pokaż wiadomość
Prawie nad morzem hihi. No a ten koleś jakiś dałn hehehe
Przez chwile pomyslalam, ze moze chodzimy razem Ja neico nizej na mapie

I super jest to zajecia bo baaaardzo kobiece
Ja dzis lece na zajecia, a pozniej do klubu

Mam zamiar zalozyc swoje nowe haremki
__________________
You can spend, minutes, hours, days, weeks or even months over-analyzing a situation; trying to put the pieces together, justifying what could've, would've happened - or you can just leave the pieces on the floor and move the fuck on!!
mimimka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-12, 10:44   #3370
zjedzmniebejbe
Zakorzenienie
 
Avatar zjedzmniebejbe
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 3 170
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez Connff Pokaż wiadomość

Wiesz co, troszkę Cię rozumiem, bo mam dość konserwatywne podejście do facetów tak naprawdę. Np. nie napiszę/nie zadzwonię pierwsza do faceta, który mi się podoba. Uważam, że inicjatywa należy do niego po prostu.

Ale jeśli ma chodzić tylko o zwykły flirt... Ej, nie ma się nad czym zastanawiać .
Ej, mam tak samo.. raczej jestem zdania że to facet powinien zabiegać i pierwszy pisać, dzwonić..
Flirt.. sama nie wiem. Niby nic zgroźnego. ;> Ale powiem Ci, i Wam, że ja też czasami lubię zabiegać o kogoś.. na przykład na samą myśl że mogłabym się z nim spotkać, z tym , to aż mam powera

Cytat:
Napisane przez gubiesie Pokaż wiadomość
hej. Tytuł wątku mnie przyciągnął, ale nie wiem czy tu pasuje bo widzę że tu wcale tak źle Wam nie jest, a ja cierpię przez zerwanie z facetem mimo że to ode mnie wyszło. Jak WY sobie tak dobrze radzicie? Ja od tygodnia jestem cała w chusteczkach i z czerwonymi od płaczu oczami...
Każda z nas przechodziła płacze i wycie do księżyca, u jednej trwało dłużej, u drugiej krócej i jak najbardziej pasujesz

Cytat:
Napisane przez siaaaa Pokaż wiadomość
U mnie za pare dni miną 3 miesiące od rozstania. Już nawet nie pamiętam jak wygląda ten człowiek... I przypominam sobie, że inni faceci też istnieją.

Musimy sobie dobrze radzić, bo zaryczałybyśmy się tutaj wszystkie na śmierć. A szkoda życia. Jak to u Ciebie wszystko wyglądało?
To już 3 miesiące.. :O? ale ten czas szybko leci..
No jasne że istnieją! i to nawet całkiem fajni!
Dokładnie, musimy się upominać i przywracać do pionu bo wątek by nam się zalał łzami

Cytat:
Napisane przez Fubizka Pokaż wiadomość
Ja Ci powiem, jakie będą wg mnie konsekwencje.
Wersja A, on nie przyjmie Twoich zalotów, wersja B - przyjmie.
No.. Jeśli przyjmie - moja gra aktorska jest na średnim poziomie, ale zawsze mogę zapytać z oczami kota z shreka o coś.. tam.
Jeśli nie przyjmie - na tym temat się kończy.

Cytat:
Wersja A - Ty odstawisz scenę, on się jakoś delikatnie wycofa, bo pomyśli, że ma do czynienia z psychiczną laską, która snuje jakieś intrygi, powie wszystko Twojemu eksowi i wszystkim kolegom i będą mieli z Ciebie polew na najbliższe 5 lat a Ty będziesz uchodziła w towarzystwie za stukniętą. 90% facetów, jakich znam, by się tak zachowało.

Wersja B - on leci na takie zaloty, ergo - jest psycholem. I masz następnego do kolekcji, po swoim byłym Bo normalny mężczyzna by na to nie poszedł.
W wersji A nie odstawiam sceny jak w Hamlecie czy Romeo i Julia, tylko jak już wyżej wspomniałam - pytam o coś tam + oczy kota ze shreka, nie umiem płakać na zawołanie więc będzie ciężej.

B - jest najbardziej normalny z całej tej 'paczki'


Cytat:
Mój pomysł - zacznij angażować więcej energii w siebie, mniej w eksa. Nie żyj mu na złość, tylko sobie na korzyść --> znajdź gościa, który nie jest jego kolegą
Ale ja nie angażuję mojej cennej energii na tego frajera. Tylko.. poluje na coś nowego Nie robię mu tym na złośc - tylko sobie dla przyjemności.

Widzę zdania są podzielone co do mojego chytrego planu, jedne mówią czemu nie, Fubizka kategorycznie nie.. hm, to jest rzecz do przemyślenia
Dzięki



Cytat:
Napisane przez siaaaa Pokaż wiadomość
Oj tam, zależy jak to wszystko będzie wyglądało. Facet nie może się niczego domyślić. To da się zrobić, tylko nie można przesadzić.
No właśnie nie planuję przesadzać. Ale zobaczymy. Dzięki za pomoc

Cytat:
Napisane przez mimimka Pokaż wiadomość
Ja dzis lece na zajecia, a pozniej do klubu
Tej to dobrze.. ah potańczyć..
__________________


plecaczkiem: 7250 km

Edytowane przez zjedzmniebejbe
Czas edycji: 2011-03-12 o 10:46
zjedzmniebejbe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-12, 11:01   #3371
gubiesie
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 46
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez siaaaa Pokaż wiadomość

Nie powinnaś myśleć w ten sposób. Zerwałaś, bo Ci się nie układało. Dlatego założyłaś tamten wątek, dlatego teraz tutaj jesteś. Dziewczyny jak sie domyślam otworzyły Ci oczy. Wolałabyś dalej tkwić w takim gównie? Bo ja nie. Jestem mega szczęsliwa, że nie jestem już z eksem, to wszystko nadal czasem boli, ale coraz mniej, jedynie czuje żal, wiem, że go nie kocham, bo wisi mi co się z nim stanie. U mnie było bardzo podobnie, tylko byliśmy razem prawie dwa lata, on też był bez ambicji, żadnej pracy, planów, szkołe olewał, przedmioty na maturze ograniczył do minimum, nic mu się nie chciało, nawet znaleźć dla mnie czasu. Ja mimo to stałam koło niego jak ślepa kura, pomagałam mu we wszystkim, a przynajmniej starałam się jak tylko mogłam, zaniedbałam wszystko, rodzine, znajomych, a przede wszystkim własne życie. Bo przecież on był moim życiem, nie? I wiesz co... nagle ni z tego ni z owego, jak coś tam było między nami trochę lepiej on zerwał ze mną. Po prostu. Bez żadnej szansy na powrót. Wolałabyś, żeby tak to się skończyło? To że eksiu zrobił sobie impreze z kolegami zaraz po rozstaniu tylko Ci pokazuje ile warte były jego uczucia i cały ten związek. Normalny człowiek, który kocha i zależy mu stara się o tą drugą osobe.

Ja na Twoim miejscu bałabym się, że on o mnie powalczy, a nie po cichu marzyła o tym. Powinnaś się związać z kim odpowiedzialnym, z jakimiś ambicjami.
siaaaa możesz wierzyć lub nie, ale gdyby nie wątek tutaj myślę że mimo wszystko bym próbowała ratować ten związek, a nie od razu go skończyła.
sama nie wiem co mam myśleć o tej imprezie, ja też czasem po większej kłótni wychodziłam się pobawić żeby odreagować
no ale prawda jest taka że o powrocie nawet nie mam co myśleć bo T nie wykazuje zainteresowania tym, nawet najmniejszego
gubiesie jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-12, 11:53   #3372
triolka
Zadomowienie
 
Avatar triolka
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: z laptopa
Wiadomości: 1 418
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Od wczoraj się czuje fatalnie. Na myśl o byłym chce mi się wymiotować...a jednak serce mi się kraje, bo chce żeby wrócił.
Miałam jego ksiązke w domu, wysłałam mu ją pocztą, żeby go nie oglądać. Dołączyłam mu list. Dość mocny. Napisałam ze jest nieodpowiedzialnym człowiekiem i ostatnim chamem bo nawet nei potrafił powiedzieć "przepraszam". Nie wiem czy dobrze zrobiłam......ale chciałam zeby wiedział, bo on chyba sobie sprawy nawet nei zdaje, ze mnie skrzywdził.

Od tygodnia jem leki na uspokojenie....jak jestem na uczelni jest ok.Ale jak w odmu jestem jest fatalnie....moze do psychologa powinnam pójść nie wiem;(

do tego wszytskiego aktywował już swoje konto na portalu radnkowym na którym ześmy się poznali.....NIE DAJE RADY!!!

Edytowane przez triolka
Czas edycji: 2011-03-12 o 11:56
triolka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-12, 12:32   #3373
tuppence__
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 21
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

No i niby znów jesteśmy razem. W tygodniu pogadaliśmy i powiedział mi parę przykrych rzeczy, typu, że już dawno nie czuł tego czegoś, ale był ze mną bo myślał, że jeszcze się ułoży, że dalej mnie kocha, ale nie radzi sobie z moim charakterem itp.

Kiedy ja zaczęłam wyrzucać swoje żale jak to mnie skrzywdził i tym podobne, nagle zrozumiał, że strasznie mnie kocha, nie chce mnie stracić, było mu ze mną cudownie...

Wczoraj spotkaliśmy się i pogodziliśmy. Obiecał solidne postanowienie poprawy, w tym, że będzie ze mną rozmawiał. Tylko problem w tym, że ja już chyba nie chcę z nim być. Co to jest, że w przeciągu 2 dni tak diametralnie może się zmienić jego zdanie? Chyba przestaje go kochać i wolę rozstać się teraz w zgodzie niż znów za jakiś czas po jakiejś bezsensownej kłótni i znów usłyszeć o parę zdań za dużo...

Nie mam pojęcia co robić
tuppence__ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-12, 12:35   #3374
lily92920
Zakorzenienie
 
Avatar lily92920
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle
Wiadomości: 11 936
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez solideja Pokaż wiadomość
Poczułam się okropnie samotna. Mój przyjaciel znów ma lepsze dni ze swoją babą, więc mnie olał Tylko czekać aż znowu zacznie im się nie układać i ciekawe do kogo przyleci ;/
Ja też czuje się samotna. Zaprosiłam 6 koleżanek, a przyjdzie może 3... Może...



Cytat:
Napisane przez gubiesie Pokaż wiadomość
hej. Tytuł wątku mnie przyciągnął, ale nie wiem czy tu pasuje bo widzę że tu wcale tak źle Wam nie jest, a ja cierpię przez zerwanie z facetem mimo że to ode mnie wyszło. Jak WY sobie tak dobrze radzicie? Ja od tygodnia jestem cała w chusteczkach i z czerwonymi od płaczu oczami...
Ja tam akurat wcale sobie dobrze nie radzę z rozstaniem...
lily92920 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-12, 12:49   #3375
siaaaa
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 033
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez gubiesie Pokaż wiadomość
siaaaa możesz wierzyć lub nie, ale gdyby nie wątek tutaj myślę że mimo wszystko bym próbowała ratować ten związek, a nie od razu go skończyła.
sama nie wiem co mam myśleć o tej imprezie, ja też czasem po większej kłótni wychodziłam się pobawić żeby odreagować
no ale prawda jest taka że o powrocie nawet nie mam co myśleć bo T nie wykazuje zainteresowania tym, nawet najmniejszego
Wierze, i wiem coś o tym, aż za dobrze.
Ja patrze na to trochę ze swojej perspektywy. Między mną, a eksem nie było dobrze już od wakacji. Chciałam wtedy założyć taki "swój" wątek, ale się bałam. Właśnie tego, że ktoś mi coś doradzi, zerwę z nim, a to przecież nie jego wina że on taki jest, bla, bla bla. Ja się postaram, zawalczę o nasz związek! Taa... I starałam się jak poje.bana. Jeździłam do niego w kółko, robiłam zadania, obiadki, w sprawach łóżkowych byłam na każde jego zawołanie i zboczenie, nie miałam prawa o nic sie upominać, on mógł wszystko - wychodzić kiedy chce, z kim chce. Ja miałam siedzieć w domu, bo przecież na imprezie poznam kogoś i go zostawię. Serio byłam jego służebnicą, aż do grudnia, możesz sobie przeliczyć ile czasu. I po tych moich staraniach on tak po prostu mnie zostawił. Możesz sobie teraz pluć w brodę, że jesteś zła, bo zerwałaś, że mogłaś zawalczyć o swój związek, ale sama pomyśl: czy to by coś zmieniło? Gdyby on Cie kochał, kłęczałby teraz przed Tobą na kolanach, błagał o powrót, mówił, że się zmieni, a nie imprezował. Wg mnie Twoje wszelkie starania byłyby stratą czasu i prędzej czy później skończyłyby się podobnie jak u mnie. Doskonale Cie rozumiem, że czujesz się winna, całe wakacje tak się czułam, nie miałam na tyle odwagi, żeby zerwać. A chyba lepiej bym na tym wyszła.
siaaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-12, 13:14   #3376
mrytka
Wtajemniczenie
 
Avatar mrytka
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 2 487
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez ver_million Pokaż wiadomość
RUSKIEGO!!!
jutro bedzie taka impreza w polu, ze hoho ale nie chce sie upic bo tam bloto jest i nie chce wrocic cala bruuuuudna ;P ale juz dawno nie bylam na takiej imprezie odbije sobie za 'nie pojde na impreze, bo to banda idiotow, posiedzmy w domu, spedzmy razem sylwestra' i cale pol roku braku kontaktu z ludzmi
Odbijaj sobie, odbijaj

Cytat:
Napisane przez solideja Pokaż wiadomość
Zobaczyłam go na fb. I mi humor opadł. Nie będę tam wchodzić cały weekend żeby sobie nie pomyślał, że siedzę w domu bo już mi o tym docinki robił
Skoro Ci robił docinki, że siedzisz w domu i Cię na fb widział, to sam chyba też musiał siedzieć w domu na fb

Cytat:
Napisane przez Ofelia 20 Pokaż wiadomość
Najważniejszą nie muszę być, jeszcze jest mama i siostra możemy się podzielić tym byciem "ważną kobietą w życiu". Ale gdyby jakos tak umial mi powiedzieć, że np "cieszę sie, że się spotykamy" albo "zależy mi na Tobie, świetnie się przy Tobie czuje" wiecie o co chodzi. Widujemy się, spedzamy razem czas, chodzimy na imprezy, ale wiesz chciałabym, żeby też umiał mi to jakoś powiedzieć, że jestem jednak istotną osobą dla niego. Nie chodzi mi o wyznania miłości, bo to za szybko, sama bym nie mogła powiedzieć, szczerze i z przkonaniem "kocham Cię". Ale jest też wiele innych słow, którymi można pokazać drugiemu człowiekowi, ze jest dla nas ważny.
Może warto mu to powiedzieć? Wszystko czego się boisz i wszystko co chciałabyś, żeby się zmieniło? Może dojdziecie do jakiegoś kompromisu, żebyś tak bardzo się nie martwiła?

Cytat:
Napisane przez ver_million Pokaż wiadomość
wlasnie sie boje tego, ze dzisiaj tak mowie, a w poniedzialek juz nie bedzie tak latwo...
Ja mam znowu odwrotnie. Cieszy mnie chodzenie do szkoły, bo chociaż mam zajęcie, gorszy jest weekend

Cytat:
Napisane przez solideja Pokaż wiadomość
Poczułam się okropnie samotna. Mój przyjaciel znów ma lepsze dni ze swoją babą, więc mnie olał Tylko czekać aż znowu zacznie im się nie układać i ciekawe do kogo przyleci ;/
Może warto odświeżyć kontakty ze starymi znajomymi?
__________________
.

"Pragnienia łamią nam serce, męczą nas.
Pożądanie rujnuje nam życie.
Ale jeśli chodzi o pragnienia,
najbardziej cierpią ci, którzy nie wiedzą, czego chcą."


.
mrytka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-12, 13:20   #3377
lily92920
Zakorzenienie
 
Avatar lily92920
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle
Wiadomości: 11 936
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

A ja znalazłan na yt filmik z koncertu na którym byłam! I ciagle jestem jak tańcze albo jestem w pogo I jest nawet ten metal od piwa i inni kumple eksa z którymi świetnie się bawiłam
lily92920 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-12, 13:32   #3378
siaaaa
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 033
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez lily92920 Pokaż wiadomość
Ja tam akurat wcale sobie dobrze nie radzę z rozstaniem...
Lily, nie marudź już!

Cytat:
Napisane przez lily92920 Pokaż wiadomość
A ja znalazłan na yt filmik z koncertu na którym byłam! I ciagle jestem jak tańcze albo jestem w pogo I jest nawet ten metal od piwa i inni kumple eksa z którymi świetnie się bawiłam
Daj link na gg.


Natrętny adorator nadal nie daje mi spokoju, a ja głupia myślałam, że chociaż te dwa dni... wysyła mi jakieś mmsy z wycieczki:/
siaaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-12, 13:44   #3379
ktosinka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 40
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez siaaaa Pokaż wiadomość
U mnie za pare dni miną 3 miesiące od rozstania. Już nawet nie pamiętam jak wygląda ten człowiek... I przypominam sobie, że inni faceci też istnieją.
u mnie mijają już ponad 2 miesiące, a wystarczy że 2 tyg temu spotkałam go na ulicy (nie widział mnie) a cały dzień miałam przepłakany... nawet nie zdawałam sobie sprawy z tego jak silnym bodźcem są rzeczywiste obrazy...

Cytat:
Napisane przez siaaaa Pokaż wiadomość
Między mną, a eksem nie było dobrze już od wakacji. Chciałam wtedy założyć taki "swój" wątek, ale się bałam. Właśnie tego, że ktoś mi coś doradzi, zerwę z nim, a to przecież nie jego wina że on taki jest, bla, bla bla. Ja się postaram, zawalczę o nasz związek! Taa... I starałam się jak poje.bana. Jeździłam do niego w kółko, robiłam zadania, obiadki, w sprawach łóżkowych byłam na każde jego zawołanie i zboczenie, nie miałam prawa o nic sie upominać, on mógł wszystko - wychodzić kiedy chce, z kim chce. Ja miałam siedzieć w domu, bo przecież na imprezie poznam kogoś i go zostawię. Serio byłam jego służebnicą, aż do grudnia, możesz sobie przeliczyć ile czasu. I po tych moich staraniach on tak po prostu mnie zostawił.
boże jakbym czytała o sobie, normalnie nie wierzę... widziałam że nie było tak jak zawsze, ale przecież kochałam go i skoro uważałam że on mnie kocha to wszystko da się naprawić... niestety tylko ja tak myślałam, wystarczyła ta inna żeby go wybawić z tej rutyny... tylko jedna osoba walczyła

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Najnormalniej w świecie Cię zdradził i jak miał jakieś wątpliwości, czy ona zechce z nim być lub czy jemu faktycznie chce się być z nią, to mydlił Ci oczy, że jej nie kocha, tylko Ciebie. Pewnie jej mówił to samo w tym czasie Wszystko co robił, było typowe do bólu i świadczy tylko o tym, że nie warto na niego marnować ani sekundy dłużej.

Wybacz, ale nie mogę... będzie z nią, bo jej obiecał
Nie daj robić z siebie idiotki
dla mnie to też chore... tylko wiesz jak się jest zakochanym, a może raczej zaślepionym osobą z którą się było 4 lata i wiedziało się o niej wszystko to nie chce się za bardzo pozwolić jej odejść... aż w końcu powiedziałam dość... bawił się i mną i nią... jestem ciekawa czy ona wiedziała o tym że się spotykamy, że wydzwania do mnie... dlaczego nie dawał mi spokoju? skoro już miał ją.

wiecie co jest najlepsze? że mój ex uważał, że sex podczas gdy ze sobą nie byliśmy ( jakieś 2 tyg po roztsaniu) a potem nagłe jego żałości co do rozpadu naszego związku i wmawianiu mi że być może ze sobą będziemy bla, bla, bla... to nie jest zdrada... może i nie, ale jeśli planuje się jakies powroty i nadzieje to nie leci się do łózka z inną. jak już się ma tę drugą to zostawia się byłego partnera w spokoju, a nie mąci się patykiem w dwóch rzekach ;/
znacie jakieś dobre książki, poradniki na rozstanie?
mijają 2 miesiące, a nie ma dnia żebym o nim nie pomyślała... albo co bym mu nie powiedziała, co robiliśmy razem, taki natłok myśli... nie umiem się oderwać ;/

Edytowane przez ktosinka
Czas edycji: 2011-03-12 o 13:47
ktosinka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-12, 13:49   #3380
lily92920
Zakorzenienie
 
Avatar lily92920
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle
Wiadomości: 11 936
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez siaaaa Pokaż wiadomość

Daj link na gg.
Wysłane
lily92920 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-12, 14:07   #3381
solideja
Zadomowienie
 
Avatar solideja
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 068
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez lily92920 Pokaż wiadomość
Ja też czuje się samotna. Zaprosiłam 6 koleżanek, a przyjdzie może 3... Może...

Ja tam akurat wcale sobie dobrze nie radzę z rozstaniem...
Ja dzisiaj idę pić i nie ma bata

Cytat:
Napisane przez mrytka Pokaż wiadomość
Skoro Ci robił docinki, że siedzisz w domu i Cię na fb widział, to sam chyba też musiał siedzieć w domu na fb

Może warto odświeżyć kontakty ze starymi znajomymi?
Bo myśmy się dużo kłócili o moich znajomych, gdy w pewnym momencie zdałam sobie sprawę, że totalnie ich zaniedbałam! On chciał mnie mieć 24/7 (warto dodać, że jeśli nie 24/7 to tylko wtedy kiedy jemu pasowało, bo jego studia i praca są ważniejsze niż moje, co tam że mam pojutrze egzamin albo będę następnego dnia nieprzytomna ), a ja, że zawsze byłam mega towarzyska to trochę czasu potrzebowałam, żeby odnowić kontakty. Między nami zaczęło się psuć, więc nie chciałam go wszędzie ze sobą zabierać... Bo tylko by fochy stroił.

Dlatego mi na ten temat tak docina -.-

U mnie jest tak, że albo nuda, albo ciąg imprezowy... Niby dobrze że nikt mnie teraz nigdzie specjalnie nie wyciąga, bo mam trzy prace do ogarnięcia, ale akurat wolałabym, żebym się po rozstaniu nie mogła odgonić od propozycji

A w ogóle to dzień dobry wczoraj mi wizaż padł :O

Edytowane przez solideja
Czas edycji: 2011-03-12 o 14:08
solideja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-12, 14:07   #3382
siaaaa
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 033
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez lily92920 Pokaż wiadomość
Wysłane
Twoje włosy

Cytat:
Napisane przez ktosinka Pokaż wiadomość
u mnie mijają już ponad 2 miesiące, a wystarczy że 2 tyg temu spotkałam go na ulicy (nie widział mnie) a cały dzień miałam przepłakany... nawet nie zdawałam sobie sprawy z tego jak silnym bodźcem są rzeczywiste obrazy...
"Minęło pół roku... nauczyłam się spokojnie oddychać, wcześniej zasypiać, normalnie funkcjonować,
czasami tylko spotykam Ciebie i wtedy uczę sie tego wszystkiego od nowa."
siaaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-12, 14:25   #3383
ver_million
Rozeznanie
 
Avatar ver_million
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: -.-
Wiadomości: 737
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez mrytka Pokaż wiadomość
Odbijaj sobie, odbijaj


Ja mam znowu odwrotnie. Cieszy mnie chodzenie do szkoły, bo chociaż mam zajęcie, gorszy jest weekend

juz sie wlasnie z chlopakami umawiam ile szampanow kupimy. w ogole to to ejst glupie, ale oprocz tego plucia w twarz mam ochote mu docinkami sypac...
i sobie nawymyslalam troche, mam nadzieje, ze mi nie puszcza nerwy, a wlasciwie nie wygra chec zemsty, bo troche ich jest
i najsmieszniejsze jest to, ze jak wiem, ze on sobie teraz dokarmia ego ta dlugonoga ruda, to mi jak sobie pomysle 'i tak mu nie da' to mnie dziki rechot bierze on sobie juz robi nadzieje, ze ona bedzie jego, a ona sie pobawi pobawi i bedzie miala w nosie. nie tacy do niej startowali i ich olala
__________________
She seems to be stronger, but what they want her to be is weak
She could play pretend, she could join the game, boy
ver_million jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-12, 14:36   #3384
Fubizka
Zakorzenienie
 
Avatar Fubizka
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 8 896
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez siaaaa Pokaż wiadomość
Oj tam, zależy jak to wszystko będzie wyglądało. Facet nie może się niczego domyślić. To da się zrobić, tylko nie można przesadzić.

Ale też myślę, że lepszy będzie niekolega-eksa. Jest tylu fajnych facetów, a bejbe jest na prawdę ładną dziewczyną, więc nie powinno być problemu. Ja mam tak, że albo żaden się do mnie nie przyczepia i siedze sama, albo na gg mam gorącą linię, nie wiem od czego to zależy.
To, że jest ładną dziewczyną, to bardzo dobrze, ale nie bierzcie sobie facetów, którzy polecą na Waszą urodę Tacy zwykle, jak się okazuje, że laska oprócz pięknego opakowania jest naprawdę fajną osobą, wymiękają, bo oni nie są wcale tacy fajni i nie potrafią udźwignąć ciężaru W tym przypadku akurat brzydkie dziewczyny mają łatwiej, wprawdzie mniej towaru ale za to lepszy jakościowo.
Cytat:
Napisane przez zjedzmniebejbe Pokaż wiadomość


Ale ja nie angażuję mojej cennej energii na tego frajera. Tylko.. poluje na coś nowego Nie robię mu tym na złośc - tylko sobie dla przyjemności.
Ale jak Ci z nim nie wyjdzie, to będzie tylko wtopa, bo dojdzie to do Twojego eks i będą się z Ciebie śmiali. A jak Ci wyjdzie, to nigdy się nie uwolnisz od obecności człowieka, który tak Ci szarpie nerwy, bo przecież są przyjaciółmi, on będzie zawsze gdzieś obok Ciebie.

Poza tym zazwyczaj faceci nie rozważają w ogóle możliwości związku z byłymi dziewczynami ich przyjaciół. I tak jest zresztą bardzo zdrowo.
Cytat:
Napisane przez tuppence__ Pokaż wiadomość
Tylko problem w tym, że ja już chyba nie chcę z nim być. Co to jest, że w przeciągu 2 dni tak diametralnie może się zmienić jego zdanie? Chyba przestaje go kochać i wolę rozstać się teraz w zgodzie niż znów za jakiś czas po jakiejś bezsensownej kłótni i znów usłyszeć o parę zdań za dużo...

Nie mam pojęcia co robić
Szczerze mówiąc rozumiem Cię, bo sama byłam w takiej sytuacji i nie jest to za ciekawa sprawa. Jak można nagle z dnia na dzień raz kochać, raz nie kochać, raz chcieć, raz nie chcieć. To, że nie ufasz i masz wątpliwości, to jest jak najbardziej normalna reakcja. Jeśli czujesz, że nie chcesz tego, to zakończ teraz, będzie o wiele łatwiej niż np za miesiąc. A jeśli bardzo chcesz spróbować i widzisz, że on również bardzo chce, to spróbuj, ale upewnij się, że on zdaje sobie sprawę, że doprowadził Cię do stanu, gdzie masz olbrzymie obawy i wątpliwości i nie ufasz w jego zapewnienia (bo ciągle je zmienia). Jednym słowem nawarzył piwa i teraz będzie musiał je wypić, pytanie czy jest na to gotowy, czy liczy teraz na natychmiastową sielankę...
Fubizka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-12, 14:40   #3385
lily92920
Zakorzenienie
 
Avatar lily92920
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle
Wiadomości: 11 936
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez siaaaa Pokaż wiadomość
Twoje włosy



Połowe mi w pogo wydarli
lily92920 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-12, 14:42   #3386
mrytka
Wtajemniczenie
 
Avatar mrytka
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 2 487
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez solideja Pokaż wiadomość
Ja dzisiaj idę pić i nie ma bata
Mimo, że jest post ja też będę dzisiaj piła
Niestety nie obleję święta ruskiego szampana jak należy, bo umówiłam się na kebaba i piwo, ale przynajmniej nie zanudzę się sama w domu.
Cytat:
Napisane przez solideja Pokaż wiadomość
Bo myśmy się dużo kłócili o moich znajomych, gdy w pewnym momencie zdałam sobie sprawę, że totalnie ich zaniedbałam! On chciał mnie mieć 24/7 (warto dodać, że jeśli nie 24/7 to tylko wtedy kiedy jemu pasowało, bo jego studia i praca są ważniejsze niż moje, co tam że mam pojutrze egzamin albo będę następnego dnia nieprzytomna ), a ja, że zawsze byłam mega towarzyska to trochę czasu potrzebowałam, żeby odnowić kontakty. Między nami zaczęło się psuć, więc nie chciałam go wszędzie ze sobą zabierać... Bo tylko by fochy stroił.

Dlatego mi na ten temat tak docina -.-

U mnie jest tak, że albo nuda, albo ciąg imprezowy... Niby dobrze że nikt mnie teraz nigdzie specjalnie nie wyciąga, bo mam trzy prace do ogarnięcia, ale akurat wolałabym, żebym się po rozstaniu nie mogła odgonić od propozycji
Aaaa to już rozumiem. Nie ma co się przejmować docinkami osoby, która i tak nie zrozumie, że są rzeczy ważne i ważniejsze i czasami wszelkie spotkania trzeba sobie odpuścić na rzecz nauki

U mnie też tak jest, że jest ciąg imprezowy Tylko teraz post, a post się kończy w święta tuż przed maturami, więc pewnie dopiero po maturach bym się mogła wybrać, a potem w czerwcu mam jeszcze jeden egzamin, więc do czerwca to trochę za daleko i chyba złamię post i gdzieś się wybiorę niedługo

Cytat:
Napisane przez ver_million Pokaż wiadomość
on sobie juz robi nadzieje, ze ona bedzie jego, a ona sie pobawi pobawi i bedzie miala w nosie. nie tacy do niej startowali i ich olala
Obstawiam, że będzie tak jak u mnie i niedoszłego czyli, że ulokował uczucia w nieodpowiedniej pani (niektóre dziewczyny miały tą nieprzyjemność podziwiać ją ) i jak ona go olała, to łaskawie przypomniał sobie o mnie
__________________
.

"Pragnienia łamią nam serce, męczą nas.
Pożądanie rujnuje nam życie.
Ale jeśli chodzi o pragnienia,
najbardziej cierpią ci, którzy nie wiedzą, czego chcą."


.
mrytka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-12, 14:43   #3387
tuppence__
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 21
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Skończyłam to. Napisałam smsa bo wiem, że na żywo nie dałabym rady, odpisał tylko "" Teraz mnie dopadły największe wątpliwości, ale i tak już za późno. Pewnie dobrze zrobiłam, coś czuję, że po tym wszystkim nie byłoby już tak samo, a teraz po tym ponad tygodniu bez Niego jest mi łatwiej, niż gdybym po kolejnej kłótni usłyszała o parę słów za dużo...
tuppence__ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-12, 14:49   #3388
mlko92
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 185
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez ver_million Pokaż wiadomość
juz sie wlasnie z chlopakami umawiam ile szampanow kupimy. w ogole to to ejst glupie, ale oprocz tego plucia w twarz mam ochote mu docinkami sypac...
i sobie nawymyslalam troche, mam nadzieje, ze mi nie puszcza nerwy, a wlasciwie nie wygra chec zemsty, bo troche ich jest
i najsmieszniejsze jest to, ze jak wiem, ze on sobie teraz dokarmia ego ta dlugonoga ruda, to mi jak sobie pomysle 'i tak mu nie da' to mnie dziki rechot bierze on sobie juz robi nadzieje, ze ona bedzie jego, a ona sie pobawi pobawi i bedzie miala w nosie. nie tacy do niej startowali i ich olala

No i bardzo dobrze jemu potrzeba takiego kopa w d.upę. Może przestanie myśleć jaki to on zaje****y nie jest przperaszam, ale rozwalają mnie tacy frajerzy
mlko92 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-12, 14:53   #3389
ver_million
Rozeznanie
 
Avatar ver_million
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: -.-
Wiadomości: 737
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez mrytka Pokaż wiadomość
Obstawiam, że będzie tak jak u mnie i niedoszłego czyli, że ulokował uczucia w nieodpowiedniej pani (niektóre dziewczyny miały tą nieprzyjemność podziwiać ją ) i jak ona go olała, to łaskawie przypomniał sobie o mnie
dziewczyna byla z wieloma, a w szkole ejst rok krocej niz ja, i tyle samo co moj byly, bo w tym momencie zaczeli nauke. rok mlodsza jest, a on doszedl do naszej klasy.
i ja na palcach moge policzyc ilu miala i wychodzi kolo 5ciu (a to tylko Ci, z ktorymi ja wiem, ze byla, nie wiadomo z kim i gdzie jeszcze), a razem z nia przyszedl jej staly chlopak, ktory wozi sie z piecioma po korytarzu, a ona robi co chce,po czym i tak koniec koncow do niego wraca. na studniowke zaprosil ja typ, chudzinka, moim zdaniem przystojny i inteligentny, a ona poszla bawic sie ze swoim bylym, ktorego zaprosila jakas inna maturzystka. i dacie glowe, ze przez caly wieczor (no oprocz poloneza) z typem, ktory ja zaprosil ani razu nie tanczyla... ;d i ona zbiera usmiechy kazdego na korytarzu, odwzajemnia i co? i pstro. nawet jak sie uda, niech sobie dokarmi ego exio, a ja sie bede wciaz z niego smiala, bo jest burakiem, jesli sie musi w ten sposob dowartosciowywac a jak widac, to bardzo powierzchowne, bo ona jest z tego co widac i slychac TYLKO LADNA.

poza tym przede mna moj exio byl z dziewucha, ktora byla naprawde sliczna z buzi i w ogole, ale niestety troszke nie taka byla jezeli chodzi o rozumek, to mowil, ze sie cofnal przez nia wiec teraz sobie odbije, a jesli go w serduszku uczucie uklulo to sie w koncu rozczaruje tak jak ja

poza tym mam szampanski nastroj dzisiaj

edit:
a co do tej rudej to jeszcze najlepsza jest jej strategia, ona sie nimi bawi, bo wie jacy sa glupi, ze na nia leca, zapraszaja do kina, kwiatuszki dostaje, jest adorowana, a pozniej umawia sie z nimi, oni przychodza na spotkanie i jej nie ma, a zadzwoniwszy do niej dowiaduja sie 'sorry bejbe, jestem z kolezanka, teraz nie moge' wiec dobra agentka
__________________
She seems to be stronger, but what they want her to be is weak
She could play pretend, she could join the game, boy

Edytowane przez ver_million
Czas edycji: 2011-03-12 o 14:55
ver_million jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-12, 14:57   #3390
mrytka
Wtajemniczenie
 
Avatar mrytka
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 2 487
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Million, tak czy siak i tak mu się po d*pie dostanie I jeszcze z podkulonym ogonkiem będzie siedział na Twojej wycieraczce, bo dopiero zobaczy co stracił

Szampański nastrój, powiadasz? Już jakiś szampan został otwarty?
__________________
.

"Pragnienia łamią nam serce, męczą nas.
Pożądanie rujnuje nam życie.
Ale jeśli chodzi o pragnienia,
najbardziej cierpią ci, którzy nie wiedzą, czego chcą."


.
mrytka jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 13:07.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.