Rozstanie z facetem, cz. XVIII - Strona 108 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2011-05-28, 19:00   #3211
krolowazimy
Wtajemniczenie
 
Avatar krolowazimy
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Białystok
Wiadomości: 2 417
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez Dearlie Pokaż wiadomość
Ja myślę, że u mnie kluczową rolę odegra powrót do wizyt u psychologa, tylko ciężko zagospodarowac mi czas i finanse, żeby poddac się systematycznej terapii. Jednak pomysł z rozpieszczaniem mi się podoba Można uznac, że zaczęłam od dziś wygrzewając się trochę w solarium, jutro zamierzam zadbac o swoje paznokcie i pofarbowac włosy... to chyba dobre na początek A w środku tygodnia szaleję, zamykam firmę i jadę do przyjaciółki świętowac moje urodziny i w dodatku na spotkanie z koleżankami z byłej pracy To chyba też podciągnę pod to rozpieszczanie siebie
Bardzo dobrze, o to właśnie chodzi!
Jak się człowiek porządnie sobą zajmie, świat wydaje się piękniejszy (bo same tryskamy radością), a życie samo się jakoś układa.

Mój ostatni sposób na lepszy nastrój to wyczesane kąpiele. Półki już mi się uginają od różnych pachnących i pieniących się żeli, płynów itd.


Cytat:
Napisane przez blueone Pokaż wiadomość
a wiecie do jakiego wniosku doszłam? że ta cała wielka "miłość" to sie o seks opierała...ale ja przecież chciałam się czuć taaaka wyjątkowa, jedyna jego prawdziwa miłość...ta,jasne. tydzień się pobzykaliśmy, a potem spędził miły weekend z nową koleżanką (chociaż pewności nie mam,ale to już nie pierwsza taka zagrywka z jego strony,więc intuicja mnie pewnie nie myli) i juz nie było po co się ze mną męczyć...

czuję się obrzydliwie. tak wiem,na własne życzenie. ale może to jest właśnie to doświadczenie o którym pisała królowazimy.
Gdyby każda z nas zaczęła analizować swoje relacje, wyszłoby na to, że w każdej z nich chodziło tylko o seks
A przecież tak nie jest.

Po prostu czasem nie wychodzi.

Nie miałam na myśli takiego doświadczenia. Chodziło mi raczej o świadomość, że takie wyskoki zwykle (jeśli nie zawsze) nie prowadzą do niczego dobrego.


BTW, okazało się, że mój eks zamieszkał ze swoją dziewczyną. Troszkę zabolało. Zwłaszcza, że jest z nią krócej ode mnie.
krolowazimy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 19:05   #3212
Ofelia 20
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 1 826
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez krolowazimy Pokaż wiadomość
BTW, okazało się, że mój eks zamieszkał ze swoją dziewczyną. Troszkę zabolało. Zwłaszcza, że jest z nią krócej ode mnie.
No cóż tak bywa, ale przecież i tak byś eksa już nie chciała

KZ a Ty masz kogoś na oku, czy cieszysz się życiem singielki a co będzie to będzie?
__________________

"Pierwsza miłość z wiatrem gna, z niepokoju drży,
Druga miłość życie zna i z tej pierwszej drwi ,
A ta trzecia jak tchórz w drzwiach przekręca klucz
I walizkę ma spakowaną już ... "

Ofelia 20 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 19:12   #3213
blueone
Rozeznanie
 
Avatar blueone
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 541
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez krolowazimy Pokaż wiadomość

Gdyby każda z nas zaczęła analizować swoje relacje, wyszłoby na to, że w każdej z nich chodziło tylko o seks
A przecież tak nie jest.

Po prostu czasem nie wychodzi.

Nie miałam na myśli takiego doświadczenia. Chodziło mi raczej o świadomość, że takie wyskoki zwykle (jeśli nie zawsze) nie prowadzą do niczego dobrego.


BTW, okazało się, że mój eks zamieszkał ze swoją dziewczyną. Troszkę zabolało. Zwłaszcza, że jest z nią krócej ode mnie.
masz rację. za dużo analizuję i wariuję od tego. muszę po prostu dać sobie na luz i zająć się sobą. żyć. trochę mnie ten wątek rozkręcił w tym analizowaniu...ale pora się odbić.

miałam iść na imprezę, ale teraz czuję że nie mam nastroju już...nic nie wyszło z mojego planu pisania magisterki :/ a może się przymusić i iść jednak?
__________________
Życie jest jak pudełko czekoladek...nigdy nie wiesz co Ci się trafi

Forrest Gump
blueone jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 19:13   #3214
krolowazimy
Wtajemniczenie
 
Avatar krolowazimy
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Białystok
Wiadomości: 2 417
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez emely Pokaż wiadomość
Jak sobie dałaś z tym radę ? ja czasem mam wrażenie, że po tym wszystkim co mnie spotkało mam strasznie niskie poczucie swojej wartości i co najgorsze nie potrafię w żaden sposób tego zmienić...
Cały czas z tym walczę

Sęk w tym, że ja zawsze miałam ten problem. Przed poznaniem eksa było już naprawdę dobrze. Wręcz rewelacyjnie.

Niestety to, co udało mi się zbudować nie było na tyle ... yyyyy... stabilne, by wytrzymało próby, jakim poddawał mnie eks (koleżanki, flirty). Byłam też za słaba, by od razu dać mu popalić i nie dać się przeprosić. No i po roku związku, będąc już strzępem człowieka, powiedziałam "dość".

Jak sobie daję radę?
Myślę sobie często o tym, co mi się udało (jeśli czasem zarzucę tu Wam jakimś snobistycznym tekstem, to wybaczcie, ale nie mam wyjścia). Dbam o siebie. Staram się pomagać innym. Nie daję sobie wejść na głowę.

Myślę, że po wakacjach będę już "gotowa" i pełna siły, by zacząć rozglądać się za kimś miłym
Ale jeszcze nie, mam wciąż za duży bałagan ze sobą i mogłabym nabroić.
krolowazimy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 19:16   #3215
Ofelia 20
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 1 826
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez pandzio Pokaż wiadomość
Spotkałam byłego wczoraj na mieście w jednym z klubów... Pogadałam z nim dosłownie 30 sekund i sobie poszłam. Potem jak wróciłam z toalety to już go nie było, wyszedł ze znajomymi, bo pub był pełen. No i wiadomo, nogi jak z waty, cała się trzęsłam, ale nie dawałam tego po sobie poznać. Pomyślałam sobie, że głupio zrobiłam, że po tej krótkiej rozmowie po prostu odwróciłam się do niego plecami i poszłam bez żadnego "cześć", więc zadzwoniłam by spytać czy jest gdzieś w pobliżu żeby chwile pogadać. Był już gdzie indziej i powiedział, że odezwie się, bo chciałby się spotkać. Stwierdził, że jakoś się zgadamy i że miło było mu mnie widzieć. Byłam przez telefon radosna, więc się cieszę z tego, że niczego nie odwaliłam. No ale fakt-mogłam nie dzwonić...

Dziś zostawił mi wiadomość na gg, pytał jak mi minął wieczór i jak było na maratonie.

Fakt faktem humoru zbyt dobrego nie mam
Tak, chciałabym go odzyskać. Wiem, że nic na siłę, ale trzymam się tego co powiedziała Elve "płakanie mu w słuchawkę to wkładanie głowy pod topór, takim zachowaniem tylko zniechęcasz go do siebie"
Bardzo dobrze zrobiłaś moim zdaniem, mogło tak zostać

Tu już gorzej, ale każdemu się zdarza

__________________

"Pierwsza miłość z wiatrem gna, z niepokoju drży,
Druga miłość życie zna i z tej pierwszej drwi ,
A ta trzecia jak tchórz w drzwiach przekręca klucz
I walizkę ma spakowaną już ... "

Ofelia 20 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 19:25   #3216
krolowazimy
Wtajemniczenie
 
Avatar krolowazimy
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Białystok
Wiadomości: 2 417
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez Ofelia 20 Pokaż wiadomość
No cóż tak bywa, ale przecież i tak byś eksa już nie chciała

KZ a Ty masz kogoś na oku, czy cieszysz się życiem singielki a co będzie to będzie?
A wiesz, pomyślałam sobie nawet, że ktoś nade mną czuwa

Kiedy spotykałam się z eksem, miał masę znajomych, ciągłe imprezy itd. (w których ja mu rzecz jasna przeszkadzałam). Po naszym rozstaniu wszystko zaczęło się zmieniać, jego "macho-kumple" się pożenili, trochę osób wyjechało. Musiał zostać sam. Do tego doszło doświadczenie z naszego związku... No i chłopak zrozumiał, że pora podjąć poważne i konkretne decyzje. Dobrze, mam nadzieję, że będzie szczęśliwy


Co do pytania o mężczyzn, to trochę już na nie wyżej odpowiedziałam.
Nie śpieszy mi się. Najpierw zrobię porządek ze sobą, potem otworzę się na ewentualne relacje.

Na oku nikogo nie mam. Z osobą, która mi się spodobała i być może ja jej, mam niefajne stosunki. Takie wojenne raczej
krolowazimy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 19:32   #3217
blueone
Rozeznanie
 
Avatar blueone
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 541
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez krolowazimy Pokaż wiadomość
Cały czas z tym walczę

Sęk w tym, że ja zawsze miałam ten problem. Przed poznaniem eksa było już naprawdę dobrze. Wręcz rewelacyjnie.

Niestety to, co udało mi się zbudować nie było na tyle ... yyyyy... stabilne, by wytrzymało próby, jakim poddawał mnie eks (koleżanki, flirty). Byłam też za słaba, by od razu dać mu popalić i nie dać się przeprosić. No i po roku związku, będąc już strzępem człowieka, powiedziałam "dość".

Jak sobie daję radę?
Myślę sobie często o tym, co mi się udało (jeśli czasem zarzucę tu Wam jakimś snobistycznym tekstem, to wybaczcie, ale nie mam wyjścia). Dbam o siebie. Staram się pomagać innym. Nie daję sobie wejść na głowę.

Myślę, że po wakacjach będę już "gotowa" i pełna siły, by zacząć rozglądać się za kimś miłym
Ale jeszcze nie, mam wciąż za duży bałagan ze sobą i mogłabym nabroić.
mam to samo. czeka mnie trochę pracy nad sobą

ile czasu jesteś po rozstaniu?
__________________
Życie jest jak pudełko czekoladek...nigdy nie wiesz co Ci się trafi

Forrest Gump
blueone jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 19:33   #3218
Bezwartosciowa
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 41
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez LetMeBeYourFantasy_ Pokaż wiadomość
Oj, chyba za wasza radą będę musiała się złamać i pogadac.
Po pierwsze mam kryzys, a po drugie czuję, że zostałam całkiem sama z tym wszytskim... Udawanie, że wszystko jest ok, kiedy się potrzebuje miniumum wsparcia jest bezsensu.

takie udawanie to chyab jeszcze bardziej meczy...lepiej sie komus wygadac...
nie wiem czy ja powinnam to mowic w ogole bo poki co nikt poza Wami tutaj i kartkami papieru nie wie co sie ze mna dzieje...JAk nigdy zrozumialam ze trzeba rozmawiac i mam zamiar se tego trzymac...zobaczymy jak wyjdzie w praktyce...najgorzej ze nie lubie pokazywac ze jestem slaba, zawsze tak mailam, wiec boje sie ze to znowu moze sie okazac silniesze...
ale bed probowac...

Czego i Tobie życze


PS. szkoda ze pisanie mgr nie idzie mi tak dobrze jak pisanie tutaj...

---------- Dopisano o 19:33 ---------- Poprzedni post napisano o 19:28 ----------

Cytat:
Napisane przez krolowazimy Pokaż wiadomość
Po naszym rozstaniu wszystko zaczęło się zmieniać, jego "macho-kumple" się pożenili, trochę osób wyjechało. Musiał zostać sam. Do tego doszło doświadczenie z naszego związku... No i chłopak zrozumiał, że pora podjąć poważne i konkretne decyzje.
JAk ja bym chciala zeby moj dojrzal do czegos powaznego....ale on ciagle mysli ze mlody jest i na wsystko bedzie mial jeszcze czas...moze i tak ale chyab trudno sie przecuci tak z dnia na dzien wiec lepiej chyab zaczynac po trochu...

Szkoda ze jak obudzi sie z tej zabawy w piaskownicy to pewnie nie ja bede go otrzpywac z piasku...
Bezwartosciowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 19:37   #3219
emely
Rozeznanie
 
Avatar emely
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 787
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez krolowazimy Pokaż wiadomość
Cały czas z tym walczę

Sęk w tym, że ja zawsze miałam ten problem. Przed poznaniem eksa było już naprawdę dobrze. Wręcz rewelacyjnie.

Niestety to, co udało mi się zbudować nie było na tyle ... yyyyy... stabilne, by wytrzymało próby, jakim poddawał mnie eks (koleżanki, flirty). Byłam też za słaba, by od razu dać mu popalić i nie dać się przeprosić. No i po roku związku, będąc już strzępem człowieka, powiedziałam "dość".

Jak sobie daję radę?
Myślę sobie często o tym, co mi się udało (jeśli czasem zarzucę tu Wam jakimś snobistycznym tekstem, to wybaczcie, ale nie mam wyjścia). Dbam o siebie. Staram się pomagać innym. Nie daję sobie wejść na głowę.

Myślę, że po wakacjach będę już "gotowa" i pełna siły, by zacząć rozglądać się za kimś miłym
Ale jeszcze nie, mam wciąż za duży bałagan ze sobą i mogłabym nabroić.
Miałam zupełnie tak samo ja Ty! zdrady emocjonalne były na porządku dziennym, ciągle porównywałam się do tych dziewczyn, którym wypisywał różne rzeczy, zastanawiałam się co ze mną jest nie tak!?. Najgorsze, że ja to wszystko znosiłam.. wybaczałam i powiedziałam dość dopiero po 4 latach bycia razem wtedy kiedy zrobił mi coś czego w życiu bym się nie spodziewała..
A teraz.. teraz jestem tak słaba psychicznie, że użalam się nad sobą, nic nie jest w stanie podnieść mojej samooceny, to co kiedyś zawsze poprawiało mi humor i sprawiało radość dzisiaj nie wzbudza nawet uśmiechu na twarzy. Patrzę na inne dziewczyny, na wygląd, pewność siebie i po prostu im zazdroszczę..
emely jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 19:46   #3220
Ofelia 20
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 1 826
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez krolowazimy Pokaż wiadomość
A wiesz, pomyślałam sobie nawet, że ktoś nade mną czuwa

Kiedy spotykałam się z eksem, miał masę znajomych, ciągłe imprezy itd. (w których ja mu rzecz jasna przeszkadzałam). Po naszym rozstaniu wszystko zaczęło się zmieniać, jego "macho-kumple" się pożenili, trochę osób wyjechało. Musiał zostać sam. Do tego doszło doświadczenie z naszego związku... No i chłopak zrozumiał, że pora podjąć poważne i konkretne decyzje. Dobrze, mam nadzieję, że będzie szczęśliwy


Co do pytania o mężczyzn, to trochę już na nie wyżej odpowiedziałam.
Nie śpieszy mi się. Najpierw zrobię porządek ze sobą, potem otworzę się na ewentualne relacje.

Na oku nikogo nie mam. Z osobą, która mi się spodobała i być może ja jej, mam niefajne stosunki. Takie wojenne raczej

Wiadomo, skoro jeszcze to nie ten czas to nie ma się co spieszyć z nową miłością

---------- Dopisano o 19:46 ---------- Poprzedni post napisano o 19:38 ----------

Cytat:
Napisane przez krolowazimy Pokaż wiadomość
Kiedy spotykałam się z eksem, miał masę znajomych, ciągłe imprezy itd. (w których ja mu rzecz jasna przeszkadzałam). Po naszym rozstaniu wszystko zaczęło się zmieniać, jego "macho-kumple" się pożenili, trochę osób wyjechało. Musiał zostać sam. Do tego doszło doświadczenie z naszego związku... No i chłopak zrozumiał, że pora podjąć poważne i konkretne decyzje. Dobrze, mam nadzieję, że będzie szczęśliwy
Ciekawe czy moj eks, czegoś się nauczył na naszym związku Wiem, tylko, że ma nową dziewczyne i mam wielką nadzieję, ze się zmienił, bo mnie psychicznie dołował przez rok, a ja się tak dawałam głupia. Ale i tak się tego nie dowiem, bo nie wiedzieć czemu, nienawidzi mnie ponad wszystko (niby powód jest taki, że nie chciałam do niego wrócić i jestem "złą kobietą").

Za to mój nowy, był wcześniej w paru związkach i myślę, że gdyby nie jego byłe dziewczyny, to byłoby z niego niezłe ziołko i cham.... . Czegoś go nauczyły.
__________________

"Pierwsza miłość z wiatrem gna, z niepokoju drży,
Druga miłość życie zna i z tej pierwszej drwi ,
A ta trzecia jak tchórz w drzwiach przekręca klucz
I walizkę ma spakowaną już ... "

Ofelia 20 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 19:46   #3221
LetMeBeYourFantasy_
Rozeznanie
 
Avatar LetMeBeYourFantasy_
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 804
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Bezwartosciowa Na wstepie jeszcze chciałabym Ci zasadzić kopa za nick, który mi się nie podoba i nie będe tak do Ciebie pisać...
a więc wartościowa dziękuję za życzenia, myśle, że mi sie uda. Na chwilę obecną wydaje mi się że zostalam sama i chciałabym strasznie spędzic z kimś wieczór, ale chyba nie mam z kim. Szkoda, bo przez 3 lata związku zawsze miałam czas dla wszystkich...
Mi też będzie cięzko się przyznać do słabości, ale cóż, nie będe oszukiwać samej siebie, no i w sumie mojego otoczenia, bo udając twardzielkę zwyczajnie kłamie.

A tekst o piaskownicy świetny, tez bym mogła tak powiedzieć o swoim eksie.

Edytowane przez LetMeBeYourFantasy_
Czas edycji: 2011-05-28 o 19:48
LetMeBeYourFantasy_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 19:59   #3222
Dearlie
Zakorzenienie
 
Avatar Dearlie
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 3 173
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez krolowazimy Pokaż wiadomość
Bardzo dobrze, o to właśnie chodzi!
Jak się człowiek porządnie sobą zajmie, świat wydaje się piękniejszy (bo same tryskamy radością), a życie samo się jakoś układa.

Mój ostatni sposób na lepszy nastrój to wyczesane kąpiele. Półki już mi się uginają od różnych pachnących i pieniących się żeli, płynów itd.
Ależ Ci zazdroszczę, bo domyślam się, że masz wannę Ja niestety dysponuję tylko prysznicem, a to już nie to samo. Narobiłaś mi ochoty na jakąś bajeczną kapiel... chyba któregoś dnia wykorzystam wannę u mojej mamy


Cytat:
Napisane przez blueone Pokaż wiadomość
ile czasu jesteś po rozstaniu?
O to samo chciałam zapytac po przeczytaniu postów z tej strony
Dearlie jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 19:59   #3223
blueone
Rozeznanie
 
Avatar blueone
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 541
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez emely Pokaż wiadomość
Miałam zupełnie tak samo ja Ty! zdrady emocjonalne były na porządku dziennym, ciągle porównywałam się do tych dziewczyn, którym wypisywał różne rzeczy, zastanawiałam się co ze mną jest nie tak!?. Najgorsze, że ja to wszystko znosiłam.. wybaczałam i powiedziałam dość dopiero po 4 latach bycia razem wtedy kiedy zrobił mi coś czego w życiu bym się nie spodziewała..
A teraz.. teraz jestem tak słaba psychicznie, że użalam się nad sobą, nic nie jest w stanie podnieść mojej samooceny, to co kiedyś zawsze poprawiało mi humor i sprawiało radość dzisiaj nie wzbudza nawet uśmiechu na twarzy. Patrzę na inne dziewczyny, na wygląd, pewność siebie i po prostu im zazdroszczę..
identycznie miałam...więc takich gagatków jest więcej a najlepszy jego tekst: nigdy Cię nie zdradziłem! (w domyśle fizycznie...chociaż i tak mu nie wierzę). szkoda tylko, ze ta emocjonalna zdrada boli dwa razy bardziej.

i też byliśmy razem prawie 4 lata (no dobra 3,5)

a efekt finalny u mnie też taki sam jak u Ciebie. chociaż staram się z tym walczyć, nawet miewam juz przebłyski. Tobie też serdecznie tego życzę! i pomyśl, że naprawde mozesz być taka jak te dziewczyny, ktorym zazdrościsz! postaw sobie to za cel dla własnego dobrego samopoczucia, a jako bonus będziesz miała satysfakcję jesli spotkasz kiedyś byłego i zobaczysz żal w jego oczach że stracił taka świetną dziewczynę jak Ty!

trzymaj się, ściskam mocno bo wiem dokładnie co przechodzisz
__________________
Życie jest jak pudełko czekoladek...nigdy nie wiesz co Ci się trafi

Forrest Gump
blueone jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 20:28   #3224
krolowazimy
Wtajemniczenie
 
Avatar krolowazimy
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Białystok
Wiadomości: 2 417
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez emely Pokaż wiadomość
Miałam zupełnie tak samo ja Ty! zdrady emocjonalne były na porządku dziennym, ciągle porównywałam się do tych dziewczyn, którym wypisywał różne rzeczy, zastanawiałam się co ze mną jest nie tak!?. Najgorsze, że ja to wszystko znosiłam.. wybaczałam i powiedziałam dość dopiero po 4 latach bycia razem wtedy kiedy zrobił mi coś czego w życiu bym się nie spodziewała..
A teraz.. teraz jestem tak słaba psychicznie, że użalam się nad sobą, nic nie jest w stanie podnieść mojej samooceny, to co kiedyś zawsze poprawiało mi humor i sprawiało radość dzisiaj nie wzbudza nawet uśmiechu na twarzy. Patrzę na inne dziewczyny, na wygląd, pewność siebie i po prostu im zazdroszczę..
Łatwiej jest zapomnieć o eksie (co za burak!), niż zacząć pracować nad sobą. Od razu wszystko nie wróci do normy, trzeba trochę się pomęczyć, niestety.

Pomyśl, co się Tobie nie podoba i zmieniaj to
Satysfakcja, że się udało, jest nieoceniona.

---------- Dopisano o 20:24 ---------- Poprzedni post napisano o 20:23 ----------

Cytat:
Napisane przez blueone Pokaż wiadomość
mam to samo. czeka mnie trochę pracy nad sobą

ile czasu jesteś po rozstaniu?
Ponad rok! I niecały rok od łóżkowej akcji, po której nie było ani kontaktu, ani spotkań.

---------- Dopisano o 20:26 ---------- Poprzedni post napisano o 20:24 ----------

Cytat:
Napisane przez Ofelia 20 Pokaż wiadomość
Za to mój nowy, był wcześniej w paru związkach i myślę, że gdyby nie jego byłe dziewczyny, to byłoby z niego niezłe ziołko i cham.... . Czegoś go nauczyły.
Zaraz po eksie spotykałam się z chłopakiem, który zakończył wieloletni związek. Był niesamowity! W porównaniu do eksa - niebo.

---------- Dopisano o 20:28 ---------- Poprzedni post napisano o 20:26 ----------

Cytat:
Napisane przez Dearlie Pokaż wiadomość
Ależ Ci zazdroszczę, bo domyślam się, że masz wannę Ja niestety dysponuję tylko prysznicem, a to już nie to samo. Narobiłaś mi ochoty na jakąś bajeczną kapiel... chyba któregoś dnia wykorzystam wannę u mojej
Mam wannę i to dosyć pokaźną ale zawsze chciałam mieć w domu prysznic. Może kiedyś, w jednej z moich łazienek
krolowazimy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 20:33   #3225
alka132
Zadomowienie
 
Avatar alka132
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Pń
Wiadomości: 1 678
GG do alka132
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

podczytałam was, bo tu nasmarowałyście od wczorajszego popołudnia

zainteresowała mnie wypowiedź elve na temat seksu itp i całkowicie się z tym zgadzam... takie zachowanie jest okropne, egoistyczne i wbrew pozorom przyjemności potrafi narobić sporo szkód. Ja jestem na siebie wściekła za to co zrobiłam z tą sferą życia i mam zamiar to zmienić

Piraci byli super - tego mi było trzeba
Gdybyście wiedziały z kim byłam to bym dostała niezłe manto. Wcale nie z eksem! Może ktoś się zorientuje o kogo chodzi. Ale.. ja nie żałuję! Nie będę czekać na eksa już, nie chcę, mam dosyć, to tylko sprawia, że jest mi smutno i beczę bez powodu.
A dzisiaj? Jestem uśmiechnięta, wdzięczna, zadowolona, wesoła.
__________________
ciuchy - wymiana
książki - wymiana
alka132 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 20:40   #3226
absurdalna89
Zadomowienie
 
Avatar absurdalna89
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 1 338
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Wtrącę się dziewczyny, wydajcie się takie silne i wartościowe...

dziś zrobiłam głupotę, bo przeczytałam gg TŻta, rozmowy z jego najlepszym przyjacielem [staram się go tolerować, znają się od dziecka,ale zauważałam ostatnio, że ma na niego zły wpływ - woli spotykać się z nim, chlać po nocach, dla mnie prawie wcale nie miał czasu]. Niedawno TŻ miał wypadek i codziennie odwiedzałam go w szpitalu,a teraz w domu, więc polepszyło się między nami. Ale dziś na tym gg... przed wypadkiem zachwalał nową dziewczynę przyjaciela, która jest bardzo poradną osobą. Studiuje, pracuje, uprawia sporty, ma jakieś stypendium sportowe, naukowe też; w dodatku uczy się języków. Ja natomiast mam fobię społeczną i agorafobię-leczę się od lat, ale nadal jest źle. Na studiach się męczę (chociaż też mam stypendium-ale kosztem wycieńczenia psychicznego i fizycznego), w związku z czym boję się jeszcze iść do pracy. Same studia zabierają mi tyle czasu i energii, nie czuję się jeszcze gotowa. Ale nie o tym miałam pisać. TŻ napisał o tej przebojowej dziewczynie, ze "taka kobieta to skarb, gdyby moja miała chociaż w połowie takie warunki i chęci...". Pisał też o innych kobietach, z zafascynowaniem zastanawiał się, kim może być ta SUCZ () pisząca mu tajemnicze smsy... Myślicie, że ma mnie za kompletnie bezwartościową osobę? skoro oczernia mnie przed najlepszym przyjacielem,w ogóle nie widząc moich starań?

Rozmawiałam z nim o tym, tłumaczył się, że pisząc "nie masz warunków" miał na myśli moja chorobę, ale nie sądzę, żeby tak było... pisał też o braku CHĘCI,a to się wyklucza, bo ja codziennie rano przeżywam horror, trzęsę się przed pójściem na uczelnię ,serce mi nawala i robię to tylko po to, żeby jakoś żyć... żeby mieć motywację do wstania z łóżka, bo inaczej pewnie znów leżałabym z depresją.
Nie chcę się nad sobą użalać - zastanawiam się, co zrobiłybyście na moim miejscu?
Mnóstwo bliskich osób mówi mi, że on mnie nie docenia, ale nie wiem czy to prawda.
Pewnie domyślacie się,ze czuję się tak bezwartościowa, że nie umiem spojrzeć obiektywnie.
absurdalna89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 20:51   #3227
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez Discover _The_Truth Pokaż wiadomość
Albo mi pokazuje jaki jest za✂✂✂isty, albo już sama nie wiem :/ Innego wyjścia nie widzę. A może to wszystko jest zupełnie normalne, że przychodzi do klubu na samo zamknięcie (o 4 w nocy) wypachniony itp... Może ja wyolbrzymiam? Co o tym sądzicie??
Skoro ma nową, to niewypachniony pewnie nie wychodzi z domu. Chce udowodnić wszystkim, że nie jest chamem, więc się do Ciebie odzywa. Nie widzę tutaj specjalnego robienia Tobie na złość, po prostu jest w formie.
Cytat:
Napisane przez BrendonUrie Pokaż wiadomość
pisałam już wcześniej- wróciliśmy do siebie..
dziś chyba się ostatecznie rozstaliśmy.. A miało być już tak dobrze.. Czuję się jak nic niewarte gówno.. Żyć się odechciewa..
;(
Przykro mi, ale uwierz, dobrze się stało
Cytat:
Napisane przez AguŚ87 Pokaż wiadomość
nie byłam na weekend u nowego bo zadzwonił.. ze idzie ze znajomymi na miasto i po mnie wpadnie. nie wpadł napisałam smsa.. a on z e autobus im nie przyjechał i siedza w domu i piją.. i nigdzie nie idą. moja kumpela mówila ze widziała go chyba w klubie
I za czym tu płakać?
Cytat:
Napisane przez zverka Pokaż wiadomość
My kobiety mamy ciężkie życie. Do wszystkiego podchodzimy z uczuciem, z sercem. I na dodatek nie zostajemy docenione :/
W większości przypadków robimy sobie kuku na własne życzenie...
Cytat:
Napisane przez Yuuka Pokaż wiadomość
Więc mam dylemat. Jechać i kazać rozłożyć mu materac ?
Czy nie jechać i nie martwić się o nic
Podkręślę, że nie wiem jak zachowałabym się gdyby chciał się zbliżyć do mnie.
Chcę go troszkę przetrzymać ale z drugiej strony mam na niego wielką ochotę Nie wiem czy jest sens tuż po zejściu lądować w łóżku , lub nie lądować i "męczyć" się.
Ja bym nie jechała, bo to się na 100% źle skończy, widzę po sobie.
Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
Mam bardzo duży temperament, libido nie raz i nie dwa przebijało sufit, wiadomo że czasem aż szarpie, bo się chce, ale...jakoś nie mam problemów z powstrzymaniem się, jeśli wiem, że nie chcę, to nie chcę i koniec, nie będzie ciało mną rządziło, no kurna
Chcieć, ale nie móc wytrzymać nawet miesiąca z facetem, ale bez seksu...no rany boskie
Jestem grzeczna, ale w takich momentach dopada mnie "czemu nie? seks to zabawa, jesteś dużą dziewczynką i możesz to robić dla przyjemności". Nie chodzi o to, że nie mogę się powstrzymać, że nie chcę. Bo chcę. Tylko wiem, że może nie wypada, może za wcześnie, może za słabo się znamy...
Cytat:
Napisane przez mp_84 Pokaż wiadomość
klin-klinem- rzeczywiscie swietna sparwa bylam wczoraj na randce ...bylo suuuperfacet świetny!! nagle przstalam myslec o eks...a jak mysle to tylko negatywnie ...zaczelam etz myslec zeby sie czasem juz do mnei nei odzywal bo nic juz od niego nie chce....dzis ide na kolejne spotkanie z tym samym facetem
po jakiim czasie wy zaczelyscie sie umawiac/ weszlyscie w nowy zwiazek...? u mnie minely 4 miesiace...nie wiem czy to duzo czy malo, ale chyba pora ruszyc do przodu poki co niezobowiazujaco, na luzie, choc musze przyznac ze hormony buzuja, i to bardzo
Gratuluję udanej randki
Poprzednio minęły 2 tygodnie teraz 3,5 miesiąca.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 21:08   #3228
AguŚ87
Zakorzenienie
 
Avatar AguŚ87
 
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 4 339
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez absurdalna89 Pokaż wiadomość
Wtrącę się dziewczyny, wydajcie się takie silne i wartościowe...

dziś zrobiłam głupotę, bo przeczytałam gg TŻta, rozmowy z jego najlepszym przyjacielem [staram się go tolerować, znają się od dziecka,ale zauważałam ostatnio, że ma na niego zły wpływ - woli spotykać się z nim, chlać po nocach, dla mnie prawie wcale nie miał czasu]. Niedawno TŻ miał wypadek i codziennie odwiedzałam go w szpitalu,a teraz w domu, więc polepszyło się między nami. Ale dziś na tym gg... przed wypadkiem zachwalał nową dziewczynę przyjaciela, która jest bardzo poradną osobą. Studiuje, pracuje, uprawia sporty, ma jakieś stypendium sportowe, naukowe też; w dodatku uczy się języków. Ja natomiast mam fobię społeczną i agorafobię-leczę się od lat, ale nadal jest źle. Na studiach się męczę (chociaż też mam stypendium-ale kosztem wycieńczenia psychicznego i fizycznego), w związku z czym boję się jeszcze iść do pracy. Same studia zabierają mi tyle czasu i energii, nie czuję się jeszcze gotowa. Ale nie o tym miałam pisać. TŻ napisał o tej przebojowej dziewczynie, ze "taka kobieta to skarb, gdyby moja miała chociaż w połowie takie warunki i chęci...". Pisał też o innych kobietach, z zafascynowaniem zastanawiał się, kim może być ta SUCZ () pisząca mu tajemnicze smsy... Myślicie, że ma mnie za kompletnie bezwartościową osobę? skoro oczernia mnie przed najlepszym przyjacielem,w ogóle nie widząc moich starań?

Rozmawiałam z nim o tym, tłumaczył się, że pisząc "nie masz warunków" miał na myśli moja chorobę, ale nie sądzę, żeby tak było... pisał też o braku CHĘCI,a to się wyklucza, bo ja codziennie rano przeżywam horror, trzęsę się przed pójściem na uczelnię ,serce mi nawala i robię to tylko po to, żeby jakoś żyć... żeby mieć motywację do wstania z łóżka, bo inaczej pewnie znów leżałabym z depresją.
Nie chcę się nad sobą użalać - zastanawiam się, co zrobiłybyście na moim miejscu?
Mnóstwo bliskich osób mówi mi, że on mnie nie docenia, ale nie wiem czy to prawda.
Pewnie domyślacie się,ze czuję się tak bezwartościowa, że nie umiem spojrzeć obiektywnie.
normalnie mnie zatkało aż nie wiem co napisać. olej to co pisał i juz żyj dalej po swojemu, rób co uważasz za słuszne przecież to TWOJE życie a nie jego i ty o nim decydujesz a nie on. On ci życia układać nie musi. Każdy robi to na co ma ochotę i chęci i już. A Ty co masz być kameleonem i się dostosowywać do jego wymagań? daj spokoj. Napewno jesteś wartościową osobą i juz sobie nie wmawiaj, że jest ianczej każdy z nas ma przecież inne zainetersowania. ja też TYLKO studiuję i nic więcej, i uważam siebie i tak za mega ambitną i wartościową i ty również taka jesteś tylko uwierz w to
__________________
Marzenia się nie spełniają... Marzenia się spełnia !
AguŚ87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 21:16   #3229
emely
Rozeznanie
 
Avatar emely
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 787
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez blueone Pokaż wiadomość
identycznie miałam...więc takich gagatków jest więcej a najlepszy jego tekst: nigdy Cię nie zdradziłem! (w domyśle fizycznie...chociaż i tak mu nie wierzę). szkoda tylko, ze ta emocjonalna zdrada boli dwa razy bardziej.

i też byliśmy razem prawie 4 lata (no dobra 3,5)

a efekt finalny u mnie też taki sam jak u Ciebie. chociaż staram się z tym walczyć, nawet miewam juz przebłyski. Tobie też serdecznie tego życzę! i pomyśl, że naprawde mozesz być taka jak te dziewczyny, ktorym zazdrościsz! postaw sobie to za cel dla własnego dobrego samopoczucia, a jako bonus będziesz miała satysfakcję jesli spotkasz kiedyś byłego i zobaczysz żal w jego oczach że stracił taka świetną dziewczynę jak Ty!

trzymaj się, ściskam mocno bo wiem dokładnie co przechodzisz
Też to słyszałam, oprócz tego jeszcze "nie robię nic złego" aczkolwiek jak już wyszło szydło z worka to wymyślał jakieś kłamstewko albo mówił "nie wiem dlaczego to zrobiłem, jestem idiotą" i tak w kółko, jakby żadna z tych wszystkich sytuacji nic go nie nauczyła. Szczerze myślałam, że mam to już za sobą bo od rozstania minęło 8 miesięcy jednak teraz widzę, że nadal mnie trzyma i mam wrażenie, że im więcej czasu mija popadam w coraz większą skrajność... Czuję, z jednej strony, że kogoś potrzebuję, a z drugiej boję się kolejnego związku, chyba już nie potrafię ufać ludziom.

W tym jest właśnie pewien paradoks, którego chyba nigdy nie zrozumiem, zdradzał mnie, a jednak był ze mną, troszczył się o mnie i mimo to robił mi takie świństwa. Do tej pory nie wiem po co?!

Ty również myślałam, że tylko ja trafiłam na takiego palanta

Cytat:
Napisane przez krolowazimy Pokaż wiadomość
Łatwiej jest zapomnieć o eksie (co za burak!), niż zacząć pracować nad sobą. Od razu wszystko nie wróci do normy, trzeba trochę się pomęczyć, niestety.

Pomyśl, co się Tobie nie podoba i zmieniaj to
Satysfakcja, że się udało, jest nieoceniona.




---------- Dopisano o 20:24 ---------- Poprzedni post napisano o 20:23 ----------



Ponad rok! I niecały rok od łóżkowej akcji, po której nie było ani kontaktu, ani spotkań.

---------- Dopisano o 20:26 ---------- Poprzedni post napisano o 20:24 ----------



Zaraz po eksie spotykałam się z chłopakiem, który zakończył wieloletni związek. Był niesamowity! W porównaniu do eksa - niebo.

---------- Dopisano o 20:28 ---------- Poprzedni post napisano o 20:26 ----------



Mam wannę i to dosyć pokaźną ale zawsze chciałam mieć w domu prysznic. Może kiedyś, w jednej z moich łazienek

Męczę się już tak 8 miesięcy i wydaje mi się, że z każdym boli jeszcze bardziej, tak trudno jest uwierzyć w siebie , mimo to staram się nad tym pracować i mam nadzieję, że kiedyś stanę się naprawdę niezależna i myśl, że jakiś facet jest mi potrzebny do tego żebym mogła coś osiągnąć i czuć się lepsza nigdy mnie nie ogranie..

Edytowane przez emely
Czas edycji: 2011-05-28 o 21:19
emely jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 21:21   #3230
zverka
Rozeznanie
 
Avatar zverka
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 689
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez absurdalna89 Pokaż wiadomość
Wtrącę się dziewczyny, wydajcie się takie silne i wartościowe...

dziś zrobiłam głupotę, bo przeczytałam gg TŻta, rozmowy z jego najlepszym przyjacielem [staram się go tolerować, znają się od dziecka,ale zauważałam ostatnio, że ma na niego zły wpływ - woli spotykać się z nim, chlać po nocach, dla mnie prawie wcale nie miał czasu]. Niedawno TŻ miał wypadek i codziennie odwiedzałam go w szpitalu,a teraz w domu, więc polepszyło się między nami. Ale dziś na tym gg... przed wypadkiem zachwalał nową dziewczynę przyjaciela, która jest bardzo poradną osobą. Studiuje, pracuje, uprawia sporty, ma jakieś stypendium sportowe, naukowe też; w dodatku uczy się języków. Ja natomiast mam fobię społeczną i agorafobię-leczę się od lat, ale nadal jest źle. Na studiach się męczę (chociaż też mam stypendium-ale kosztem wycieńczenia psychicznego i fizycznego), w związku z czym boję się jeszcze iść do pracy. Same studia zabierają mi tyle czasu i energii, nie czuję się jeszcze gotowa. Ale nie o tym miałam pisać. TŻ napisał o tej przebojowej dziewczynie, ze "taka kobieta to skarb, gdyby moja miała chociaż w połowie takie warunki i chęci...". Pisał też o innych kobietach, z zafascynowaniem zastanawiał się, kim może być ta SUCZ () pisząca mu tajemnicze smsy... Myślicie, że ma mnie za kompletnie bezwartościową osobę? skoro oczernia mnie przed najlepszym przyjacielem,w ogóle nie widząc moich starań?

Rozmawiałam z nim o tym, tłumaczył się, że pisząc "nie masz warunków" miał na myśli moja chorobę, ale nie sądzę, żeby tak było... pisał też o braku CHĘCI,a to się wyklucza, bo ja codziennie rano przeżywam horror, trzęsę się przed pójściem na uczelnię ,serce mi nawala i robię to tylko po to, żeby jakoś żyć... żeby mieć motywację do wstania z łóżka, bo inaczej pewnie znów leżałabym z depresją.
Nie chcę się nad sobą użalać - zastanawiam się, co zrobiłybyście na moim miejscu?
Mnóstwo bliskich osób mówi mi, że on mnie nie docenia, ale nie wiem czy to prawda.
Pewnie domyślacie się,ze czuję się tak bezwartościowa, że nie umiem spojrzeć obiektywnie.
KOBIETO!!! Co Ty w ogóle robisz jeszcze z tym chłopem? On Cię kompletnie nie docenia i nie szanuje!!! Ot moje zdanie.

---------- Dopisano o 21:21 ---------- Poprzedni post napisano o 21:17 ----------

Cytat:
Napisane przez sheneedslove Pokaż wiadomość
spięłam sobie włosy do sprzątania czterema wsuwkami i mam fryzurę, jak z Hollywood a jakbym chciała się tak uczesać na imprezę to za cholerę mi nie wyjdzie. Też tak macie?
Ja mam krótkie włosy i zawsze jak chcę je ułożyć to mi nie wychodzi:/ Natomiast gdy wstaję mam super fryz, którego sama bym nie zrobiła:P
__________________
"Jestem samolubna, niecierpliwa i trochę niepewna siebie.
Popełniam błędy, tracę kontrolę i czasem jestem trudna do zniesienia.
Ale jeśli nie potrafisz znieść mnie, kiedy jestem najgorsza,
to CHOLERNIE pewne, że nie zasługujesz na mnie kiedy jestem najlepsza."
MM.
zverka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 21:27   #3231
emely
Rozeznanie
 
Avatar emely
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 787
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez zverka Pokaż wiadomość
KOBIETO!!! Co Ty w ogóle robisz jeszcze z tym chłopem? On Cię kompletnie nie docenia i nie szanuje!!! Ot moje zdanie.

---------- Dopisano o 21:21 ---------- Poprzedni post napisano o 21:17 ----------



Ja mam krótkie włosy i zawsze jak chcę je ułożyć to mi nie wychodzi:/ Natomiast gdy wstaję mam super fryz, którego sama bym nie zrobiła:P
Zgadzam się! mój pisał podobne rzeczy że nie wywozi się drzewa do lasu itp.. i też potrafił mi wszystko pięknie wytłumaczyć
emely jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 21:31   #3232
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez pandzio Pokaż wiadomość
Pomyślałam sobie, że głupio zrobiłam, że po tej krótkiej rozmowie po prostu odwróciłam się do niego plecami i poszłam bez żadnego "cześć", więc zadzwoniłam by spytać czy jest gdzieś w pobliżu żeby chwile pogadać. Był już gdzie indziej i powiedział, że odezwie się, bo chciałby się spotkać. Stwierdził, że jakoś się zgadamy i że miło było mu mnie widzieć.
Ach, jakie to typowe...
Cytat:
Napisane przez pandzio Pokaż wiadomość
Dziś zostawił mi wiadomość na gg, pytał jak mi minął wieczór i jak było na maratonie.
Ale spotkania nie zaproponował, co?
Cytat:
Napisane przez ilo16na Pokaż wiadomość
I pytanie do dziewczyn z dziedzin scislych..(bo ja umysl bardziej humanistyczny)
Jak nauczyc sie cennikow ,cen(ogolnie liczb) bo mam do nauki do pracy a liczby zazwyczaj mi sie myla..
Skojarz z cennikiem butów lub usług kosmetycznych.
Cytat:
Napisane przez sheneedslove Pokaż wiadomość
Agus, nie unoś się, bo z zewnątrz ta Twoja relacja tak właśnie wygląda. Mój eks jest chyba najbardziej podobny do Twojego... nie wiadomo o co mu chodzi... nie powie wprost 'spier****j', nic nie chce, ale będzie się odzywał co kilka dni. Ja ze swoim eksem kontakt ucięłam. Było trudno. Wczoraj dzwonił 10 razy, za każdym razem nie odbierałam. Za 11 odebrałam, bo już się wkurzyłam, że mnie budzi i się pytam, co wyprawia, a on że nie może zapomnieć. No to mi cycki opadły. Ale nie sikam dzisiaj z tego powodu, bo wiem, że to nie ma sensu. To taki typ człowieka, że nie da nam spokoju, dopóki:
a) same go nie przegonimy
b) poszuka sobie innej
a sama przyznasz, że wersja 'a' jest dużo lepsza, bo jak sobie znajdzie inną laskę i Ciebie będzie miał w tyłku to będzie Ci jeszcze gorzej niż teraz. Nie zwracaj uwagę na to, co on mówi, bo widzisz jak się zachowuje. Mój eks jednego dnia mnie kocha, a drugiego mówi, że nie pamięta, aby takie coś mi mówił...
Zaczęłam się ogarniać i Tobie też radzę. Nie odzywaj się do niego i choćby przyjechał z bukietem róż to go pogoń. Bo on się nie zmieni.
Podpisuję się pod tym
Cytat:
Napisane przez krolowazimy Pokaż wiadomość
Gdyby każda z nas zaczęła analizować swoje relacje, wyszłoby na to, że w każdej z nich chodziło tylko o seks
A przecież tak nie jest.
Po prostu czasem nie wychodzi.
Bardzo ładnie powiedziane
Cytat:
Napisane przez AguŚ87 Pokaż wiadomość
ja się zastanawiam do czego w ogole jest potrzebne takie urzadzenie jak meżczyzna bo zaczynam się zastanawiac czy aby napewno są tacy ahh potrzebni jak ich nie ma jest świętyyyyyy spokój.
Mężczyzna nie jest urządzeniem, tylko człowiekiem. Zastanów się nad sobą, skoro już parę kilkuletnich związków Ci nie wypaliło i wyciągnij z nich wnioski. Może dojdzie do Ciebie, ze Twój Obecny jest daremny i szkoda na niego czasu.
Cytat:
Napisane przez absurdalna89 Pokaż wiadomość
Rozmawiałam z nim o tym, tłumaczył się, że pisząc "nie masz warunków" miał na myśli moja chorobę, ale nie sądzę, żeby tak było... pisał też o braku CHĘCI,a to się wyklucza, bo ja codziennie rano przeżywam horror, trzęsę się przed pójściem na uczelnię ,serce mi nawala i robię to tylko po to, żeby jakoś żyć... żeby mieć motywację do wstania z łóżka, bo inaczej pewnie znów leżałabym z depresją.
Moja przyjaciółka jest w podobnym stanie, co Ty, ale ma w mężu całkowite oparcie. Jak jakiś kumpel palnie na imprezie "z Mallą to można o wszystkim pogadać, a z Twoją żoną nie", to on tylko wzrusza ramionami i mówi "nie, to nie, każdy jest inny". Przytoczone przez Ciebie cytaty świadczą tylko o tym, że nie jesteś dla niego jakoś specjalnie ważna.
Cytat:
Napisane przez emely Pokaż wiadomość
Też to słyszałam, oprócz tego jeszcze "nie robię nic złego" aczkolwiek jak już wyszło szydło z worka to wymyślał jakieś kłamstewko albo mówił "nie wiem dlaczego to zrobiłem, jestem idiotą"
Najłatwiej powiedzieć, że jest się głupim, oprócz wybaczenia zyska się jeszcze litość. No bo biedny, głupiutki misiu...
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 21:31   #3233
blueania
Zakorzenienie
 
Avatar blueania
 
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 4 640
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Czesc Dziewczyny,dawno mnie tu nie bylo. Tydzien temu przeprowadzilam sie do siostry,poprostu nie moglam juz wytrzymac z nim w jednym mieszkaniu,tymbardziej,ze znalazl sobie kogos nowego i stawal sie wobec mnie agresywny.
Za dwa dni przeprowadzam sie do nowego mieszkania,najgorsze jest to,ze musze wrocic tam jeszcze po rzeczy.
Generalnie trzymam sie jakos,chociaz najgorzej jest w pracy.Eks unika mnie jak moze.W sumie mnie to czasami rozsmiesza,ale najlepiej byoby go w ogole nie widywac.
blueania jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 21:35   #3234
zverka
Rozeznanie
 
Avatar zverka
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 689
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez emely Pokaż wiadomość
Zgadzam się! mój pisał podobne rzeczy że nie wywozi się drzewa do lasu itp.. i też potrafił mi wszystko pięknie wytłumaczyć
Dlatego my kobiety powinnyśmy się szanować, bo jak się same nie szanujemy to faceci też nas szanować nie będą :/ !!!
__________________
"Jestem samolubna, niecierpliwa i trochę niepewna siebie.
Popełniam błędy, tracę kontrolę i czasem jestem trudna do zniesienia.
Ale jeśli nie potrafisz znieść mnie, kiedy jestem najgorsza,
to CHOLERNIE pewne, że nie zasługujesz na mnie kiedy jestem najlepsza."
MM.
zverka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 21:37   #3235
jasmine23
Rozeznanie
 
Avatar jasmine23
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 813
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Siedzę i płacze... nie mam nic lepszego do roboty. Nawet nie mam czym sie zajac zeby nie myslec o nim. Już mam dosyć mówienia sobie jaka to jestem silna, oszukuje się, że sobie radze, że go nie kocham, że wszystko jest ok. Nie ma przy mnie nawet koleżanki, bo wszystkie maja swoje sprawy. Nie chce mi się życ Kupiłam sobie % na znieczulenie... nie ma to jak pic do lustra
__________________
Mój blog [/CENTER]
jasmine23 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 21:44   #3236
Ofelia 20
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 1 826
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez absurdalna89 Pokaż wiadomość
Wtrącę się dziewczyny, wydajcie się takie silne i wartościowe...

dziś zrobiłam głupotę, bo przeczytałam gg TŻta, rozmowy z jego najlepszym przyjacielem [staram się go tolerować, znają się od dziecka,ale zauważałam ostatnio, że ma na niego zły wpływ - woli spotykać się z nim, chlać po nocach, dla mnie prawie wcale nie miał czasu]. Niedawno TŻ miał wypadek i codziennie odwiedzałam go w szpitalu,a teraz w domu, więc polepszyło się między nami. Ale dziś na tym gg... przed wypadkiem zachwalał nową dziewczynę przyjaciela, która jest bardzo poradną osobą. Studiuje, pracuje, uprawia sporty, ma jakieś stypendium sportowe, naukowe też; w dodatku uczy się języków. Ja natomiast mam fobię społeczną i agorafobię-leczę się od lat, ale nadal jest źle. Na studiach się męczę (chociaż też mam stypendium-ale kosztem wycieńczenia psychicznego i fizycznego), w związku z czym boję się jeszcze iść do pracy. Same studia zabierają mi tyle czasu i energii, nie czuję się jeszcze gotowa. Ale nie o tym miałam pisać. TŻ napisał o tej przebojowej dziewczynie, ze "taka kobieta to skarb, gdyby moja miała chociaż w połowie takie warunki i chęci...". Pisał też o innych kobietach, z zafascynowaniem zastanawiał się, kim może być ta SUCZ () pisząca mu tajemnicze smsy... Myślicie, że ma mnie za kompletnie bezwartościową osobę? skoro oczernia mnie przed najlepszym przyjacielem,w ogóle nie widząc moich starań?

Rozmawiałam z nim o tym, tłumaczył się, że pisząc "nie masz warunków" miał na myśli moja chorobę, ale nie sądzę, żeby tak było... pisał też o braku CHĘCI,a to się wyklucza, bo ja codziennie rano przeżywam horror, trzęsę się przed pójściem na uczelnię ,serce mi nawala i robię to tylko po to, żeby jakoś żyć... żeby mieć motywację do wstania z łóżka, bo inaczej pewnie znów leżałabym z depresją.
Nie chcę się nad sobą użalać - zastanawiam się, co zrobiłybyście na moim miejscu?
Mnóstwo bliskich osób mówi mi, że on mnie nie docenia, ale nie wiem czy to prawda.
Pewnie domyślacie się,ze czuję się tak bezwartościowa, że nie umiem spojrzeć obiektywnie.
Nie czujesz się gotowa, więc nie ma co się zmuszać. Poza tym jeżeli nie musisz pracować, to narazie skup się na nauce i tyle. Praca, nauka, to nie jest takie łatwe żeby to wszystko połączyć, żeby mieć jeszcze czas dla siebie i na jakąś przyjemność. Nie przejmuj się tym Jeszcze się w życiu napracujesz

Ile jesteście razem? Może On jest zmęczony Twoją chorobą. To oczywiście go nie usprawiedliwia, ale wiem sama z doświadczenia, że cieżko jest z osobą która walczy z depresją czy z chorobami, które Ciebie dotknęły. To oczywiście nie jest Twoja wina, ale ważne jest żeby ze sobą rozmawiać, może On ma z tym jakiś problem?

Jak On Cię traktuje tak na co dzien? Często czujesz, że Cię porownuje do innych czy to po prostu jedna taka sytuacja. Może być też tak, że źle odebrałaś to co napisał. Mój facet to np kombinator jeżeli chodzi o studia, zdawanie egzaminow itd. powiedziałabym, że prowadzi prawdziwe "studenckie życie", nie przeszkadza mi to, niech się wyszaleje póki jest na to czas, ale nie przeczę, że zaradni ludzie mi bardzo imponują co nie znaczy, że chciałabym zmienić swojego chłopaka na innego

Najgorsza sprawa to to, że napisałaś, że Cię olwa. Jak to dokładnie wygląda, czesto sie widujecie, czy On ewidentnie woli kolegów zamiast Ciebie?

Najważniejsze co Ty czujesz. Jeżeli jesteś nieszczęśliwa, to sie z nim pożegnaj. Jeżeli chodzisz na terapie, to może warto też porozmawiać z psychologiem, bo to ktoś z zewnątrz, będzie patrzył trzeźwym okiem
__________________

"Pierwsza miłość z wiatrem gna, z niepokoju drży,
Druga miłość życie zna i z tej pierwszej drwi ,
A ta trzecia jak tchórz w drzwiach przekręca klucz
I walizkę ma spakowaną już ... "

Ofelia 20 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 21:45   #3237
zverka
Rozeznanie
 
Avatar zverka
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 689
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez jasmine23 Pokaż wiadomość
Siedzę i płacze... nie mam nic lepszego do roboty. Nawet nie mam czym sie zajac zeby nie myslec o nim. Już mam dosyć mówienia sobie jaka to jestem silna, oszukuje się, że sobie radze, że go nie kocham, że wszystko jest ok. Nie ma przy mnie nawet koleżanki, bo wszystkie maja swoje sprawy. Nie chce mi się życ Kupiłam sobie % na znieczulenie... nie ma to jak pic do lustra
Ale masz nas Myślisz i będziesz myśleć jeszcze jakiś czas:/ Niestety takie jest życie. Ale jeśli ci ulży i poczujesz się lepiej to sobie popłacz. I nie mów że nie chce Ci się żyć. Wiele osób dużo by dało by mogło żyć jak Ty
__________________
"Jestem samolubna, niecierpliwa i trochę niepewna siebie.
Popełniam błędy, tracę kontrolę i czasem jestem trudna do zniesienia.
Ale jeśli nie potrafisz znieść mnie, kiedy jestem najgorsza,
to CHOLERNIE pewne, że nie zasługujesz na mnie kiedy jestem najlepsza."
MM.
zverka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 21:46   #3238
emely
Rozeznanie
 
Avatar emely
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 787
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez zverka Pokaż wiadomość
Dlatego my kobiety powinnyśmy się szanować, bo jak się same nie szanujemy to faceci też nas szanować nie będą :/ !!!
Dokładnie!! to samo sobie powtarzałam za każdym razem gdy myślałam, że się złamię i znów mu wybaczę
emely jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 21:48   #3239
zverka
Rozeznanie
 
Avatar zverka
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 689
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez emely Pokaż wiadomość
Dokładnie!! to samo sobie powtarzałam za każdym razem gdy myślałam, że się złamię i znów mu wybaczę
Ja się nauczyłam tego dzięki mojej mamie. Jak mam cierpieć dwa razy za to samo to wolę raz
__________________
"Jestem samolubna, niecierpliwa i trochę niepewna siebie.
Popełniam błędy, tracę kontrolę i czasem jestem trudna do zniesienia.
Ale jeśli nie potrafisz znieść mnie, kiedy jestem najgorsza,
to CHOLERNIE pewne, że nie zasługujesz na mnie kiedy jestem najlepsza."
MM.
zverka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 21:54   #3240
Dearlie
Zakorzenienie
 
Avatar Dearlie
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 3 173
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

A u mnie kolejny postęp... wiem, że mój eks jest dzisiaj na wieczorze kawalerskim, a mnie to zupełnie nie rusza!!! Właśnie przed chwilą sobie o tym fakcie przypomniałam i tak jakoś mnie to obeszło, a jeszcze kilka dni temu dostawałabym nerwicy na myśl, że będzie się świetnie bawił z dala ode mnie.

A poza tym moja przyjaciółka mi poprawiła humor, bo przyjeżdża do mnie w poniedziałek ze swoją półroczną córcią, bo ostatnio się z nią w przelocie spotkałam i bardzo zaniepokoiło ją to co zobaczyła, więc przyjeżdża mi skopac tyłek

Edytowane przez Dearlie
Czas edycji: 2011-05-28 o 21:56
Dearlie jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 02:48.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.