Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII - Strona 57 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-05-17, 22:36   #1681
karozka
Raczkowanie
 
Avatar karozka
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 181
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

hej
Cytat:
Napisane przez calawdeszczu Pokaż wiadomość
Cześć Dziewczyny,
Byłam tu kiedyś, ale niestety się nie udało.. Wczoraj zrobiłam test... dwie grube krechy..., aż się boję co będzie dalej....
Oprócz mnie i TZta no i teraz Was nie wie nikt... boje sie o tym głośno mówić...
Jak miło słyszeć takie dobre wiadomości
Trzymam kciuki z całej siły za Ciebie
Cytat:
Napisane przez Dasti80 Pokaż wiadomość
cześć mamusie

Nie mam czasu na udzielanie się, mały jest absorbujący, potrzebuje dużo przytulania i ciągłej opieki. Chyba go już rozpieściłam ale nie potrafię inaczej, to jest mój największy skarb na który tyle czasu czekałam i codziennie za niego dziękuję. Niestety mam powikłania po cc zbiera mi się krew pod skórą, w poniedziałek dostałam 39 stopni gorączki jestem na antybiotyku i prawie codziennie jeżdżę do gina na wyciskanie krwi z rany z dobrych wiadomości to wczoraj przyszedł wózek http://www.bobowozki.com.pl/product_...0&%3CosCsid%3E i jest świetny już nie mogę doczekać się pierwszego spaceru

Pozdrawiam Was wszystkie
O rany mam nadzieję, że szybko poczujesz się lepiej
wózeczek ekstra
Cytat:
Napisane przez _millena Pokaż wiadomość
wydziergalam wczoraj literki na ścianę jeszcze tylko musze zrobić kokardy i będziemy wieszać jak się młody pojawi.
zdolniacha

Cytat:
Napisane przez anulka4771 Pokaż wiadomość
Szymon dzień po porodzie.
synek przesłodki gratuluję raz jeszcze
Filipek na pewno z czasem oswoi się z nową sytuacją

Cytat:
Napisane przez _agata Pokaż wiadomość
Jesteśmy od wczoraj w domu wybaczcie, ale nie nadrobię

Widzę, że mamusię się rozsypały zaraz po mnie.

Teraz nakarmiłam małego potwora i śpi obok na kanapie. Mam chwilę ;-)

Może zacznę od początku Chociaż początek już znacie.
Pojechałam do szpitala, podłączyli mnie pod KTG, zapis wyszedł w porządku. Zbadał mnie lekarz, stwierdził, że to mogą być wody, ale on jednoznacznie nie stwierdzi, trzeba pobrać wymaz. Rozwarcie na 0,5 cm.
Wymaz pobrany, krew, mocz, założyli mi kartę na patologię.
Około 11 zostałam zabrana na patologię, do starej części szpitala, byłam przerażona jak to zobaczyłam. Na szczęście oddział był przepełniony i po około półgodzinie czekania na miejsce na korytarzu przyszła położna i zabrała mnie do nowej części, na położnictwo, bo na patologii już nie było wypisów więc miejsca dla mnie tym samym też.
Weszłam do sali, pogadałam chwilę z leżącymi tam dziewczynami, zdążyłam zdjąć buty, wyjąć klapki i koszulę, a tu znowu położna, że idziemy.
Pytam: dokąd?
No jak to dokąd... na porodówkę.
Po co?
Pyta pani po co... będzie pani rodzić.
Ale to już?
Już, wody się pani sączą, nie ma na co czekać.

Było około 12. Zbadała mnie położna, rozwarcie nie ruszyło, wody dalej nie lecą.
Dostałam szpitalną koszulę do porodu (urocza ), zrobili jeszcze wywiad... choroby, uczulenia... Panie Ewunia zrobiła lewatywę i poszłyśmy do sali porodów rodzinnych.
Niebawem przyjechał mąż, i tak sobie siedzieliśmy. Podpięli mnie pod KTG, ok. 15 podłączyli mi oksytocynę i tak mijał nam czas. Skurcze miałam minimalne, rozwarcie nie szło.
Jeszcze okazało się, że stolarz z blatem ma przyjechać, więc chłopa wysłałam do domu bo u mnie i tak nic się nie działo, a tak to chociaż coś załatwi. Ja się zdrzemnęłam w tym czasie.
Ok. 17-17.30 przyszła lekarka, zbadała mnie, rozwarcie jakie było tak zostało. Ani drgnie. Zaraz odeszły mi wody, ale nic poza tym. Miałam może 1 czy 2 mocniejsze skurcze, ale tak to przecież nie urodzę... Wstałam, pochodziłam, poskakałam na piłce, pisałam sms-y... trzeba było jakoś zabić nudę...
I tak nam mijał czas do ok. 21.45.
Przyszedł lekarz, zbadał, rozwarcie 1,5-2 cm. Czyli niewiele się zmieniło od. rana na izbie przyjęć.
I przyszedł czas na decyzję... chcieli mnie kroić. Bo jak nie ruszyło po takiej dawce oksy i odejściu wód, to marne szanse, że ruszy. Poza tym lekarz stwierdził, że on sobie nie wyobraża drugiego etapu porodu po takim czasie. Macica strasznie oporna i mogłabym tak do rana siedzieć... a i tak zawsze jest prawdopodobieństwo, że zakończy się na cięciu.
Musieliśmy z mężem podjąć trudną dla nas decyzję. Bo mimo tego, iż wiedziałam, że zawsze jest ryzyko tego że nie uda się urodzić naturalnie, to jakoś nie dopuszczałam do siebie myśli o cesarce. Był płacz, złość, straszne emocje mnie wzięły. Siedziałam roztrzęsiona, zapłakana, ale podpisałam. Bo cóż zrobić. Najważniejsze jest żeby skończyło się dobrze dla mnie i dziecka. A po odejściu wód z godziny na godzinę rosło ryzyko zakażenia.
Rozmowa z lekarzem, który miał robić cięcie, z anestezjologiem. Pytaliśmy z mężem o wszystko i na wszystkie pytania udzielili nam obszernych odpowiedzi. Nieco mnie to uspokoiło, ale na salę operacyjną pojechałam i tak cała roztrzęsiona. Drżały mi ręce, drżały mi nogi, ciało nie chciało się słuchać.
Na stole operacyjnym ściskałam czyjeś dłonie (jak się później okazało jedną z nich była pani neonatolog, która zajmowała się później Maćkiem), rozmawiałam z anestezjologiem...
Czułam jak wyciskają Maćka, cały czas płakałam i się trzęsłam. Do tego wszystko widziałam w lampie...
Wydawało mi się, że to trwa całe wieki, a po 10 minutach było po wszystkim. Usłyszałam płacz dziecka, pokazali mi go. Był lekko siny, umazany, ale był. Mój syn. Na chwilę położyli mi go na piesiach, mogłam go przytulić i pocałować. Lekarze wzięli się za szycie mnie, a przy małym był mąż.
Zważyli go, pomierzyli i zabrali. Ja widziałam się jeszcze chwilę z mężem jak wieźli mnie na salę pooperacyjną. Ustaliliśmy, że będzie Maciej.
Po około godzinie dostałam Maćka, mogłam go przytulić, poczyniłam pierwsze próby nakarmienia. Zasnął przy mnie, po czym go zabrali.
Czwartek upłynął na próbach wstawania, ok. 18 byłam na nogach. Nie powiem, żeby to było przyjemne uczucie. Okropnie ciągnęły mnie szwy, ból pleców był nie do zniesienia. Ukojenie znajdowałam w tym czasie kiedy przywozili małego na karmienie. Był dokarmiany mieszanką, bo pokarmu miałam niewiele, ale do cyca przysysał się bardzo ładnie. Tylko niewiele leciało...
W czwartek nie mogłam zobaczyć się z mężem, małego też widział chwilę...
W piątek koło południa przenieśli nas na położnictwo, dostałam salę jednoosobową... los się nade mną zlitował bo nie zniosłabym płaczu żadnego dziecka więcej. A tak to chociaż mogła odpoczywać jak Maciuś spał. Z tym, że nie dane mu było... rano jak to rano w szpitalu.
Między 5 a 6 ważenie dzieci.
Przed 7 mierzenie ciśnienia i temperatury u mnie.
Przed 8 antybiotyk.
Po 8 obchód.
Ok. 9 kąpiel dzieciaków.
Po 9 śniadanie.
Co przysnęliśmy to ktoś wchodził. Lzy mi leciały jak grochy kiedy go budzili. A działo się to jak na złość zawsze wtedy kiedy zasnął.

W niedzielę wieczorem pediatra na obchodzie mówi, że Maciek już może wychodzić. Ale ja musiałam czekać na zdjęcie szwów, co miało nastąpić w piętej dobie po cięciu, czyli wypadało w poniedziałek. Jaka ja byłam szczęśliwa!
W poniedziałek jednak wyszło, że szwy mi zdejmą we wtorek, co wywołało u mnie morze łez. Ja chciałam z dzieckiem iść do domu, do męża, a nie siedzieć w szpitalu. Ale jak mus to mus.
We wtorek zdjęli mi szwy, więc byłam gotowa do wyjścia, po czym w wynikach Maćka wyszło zbyt wysokie białko w moczu i skoczyła żółtaczka, więc znowu czekanie... Pobrali ponownie mocz, wynik miał być wieczorem, więc dopiero rano w środę będzie wiadomo co i jak... Cala noc niepewności.
Na szczęście wynik wyszedł dobry, o 10 dowiedzieliśmy się, że możemy iść do domu. Przyjechał mąż, pakowanie, czekanie na wypisy i o 13.20 wyszliśmy.




Bardzo, bardzo żałuję, że nie dane mi było urodzić naturalnie. Cesarkę i okres po zapamiętam do końca życia.
Dziękuję losowi, że mam takiego cudownego synka, ale żyjąc ze świadomością tego, że następny poród też może się tak skończyć, nie wiem czy zdecyduję się kiedykolwiek na kolejne dziecko...
Szwy ciągnęły, bolało jak cholera, trudno obrócić się na łóżku, nie mówiąc o tym żeby wstać. Nie można normalnie wziąć prysznica, żeby nie zmoczyć opatrunku.
Całe piątkowe popołudnie mąż spędził z nami w szpitalu. Całą sobotę i niedzielę byliśmy razem. W poniedziałek musiał iść do pracy, siedział z nami od 16 do wieczora. We wtorek też był z nami. Bardzo mi to pomogło, chociaż pobyt w szpitalu zmęczył mnie strasznie.
Na opiekę personelu narzekać nie mogę, wszystko wzorowo (poza tymi pobudkami... ale wiem, że to szpital i nikt się nie będzie do mnie dostosowywał). Robią masę badań, zarówno matkom, jak i dzieciakom. Wiem, że dostałam zdrowe dziecko i ze mną wszystko w porządku. Tylko na tę ranę po cięciu patrzeć nie mogę...
szkoda, że poród nie przebiegał tak jak byś tego chciała, jednak teraz masz już swój skarb przy sobie Byłaś bardzo dzielna
złe wspomnienia z czasem wyblakną...
Synek przeuroczy


Cytat:
Napisane przez ania_85 Pokaż wiadomość
Czesc Dziewczyny

Jakby co zyje

Jak tylko wyszlam ze szpitala moj maz musial wyjechac i tak zostalam sama bez instrukcji do malucha jest ciezko- ale chyba bardziej sie stresuje. Wczoraj byla u mnie polozna i pokazywala jak ustawiac malego do cyca,no i zaczal ssac-choc nie zawsze zalapie i wtedy jest ryyyk mleka nie mam jeszcze az tak duzo i zeby nie meczyc siebie i malucha w nocy ma dostawac sztuczne. Czekam na nawal

Ogolnie jestem zmeczona, ale mam nadzieje,ze za jakis czas bede z Wami na biezaco

Buziaki dla Wszystkich
dobrze, że mąż wraca musi być Ci bardzo ciężko samej po cc zajmować się maluchem. Dzielna mama z Ciebie
Z karmieniem będzie coraz lepiej

Cytat:
Napisane przez tahito Pokaż wiadomość
Hej mamusie. Ja tylo na chwilę z opisem bo walczę z nawałem i nie mam na nic ochoty tak bola cyce . O 7 rano obudziłam się i poczułam że coś ciepłego poleciało na wkładke ale to nie siki . Gdy wstałam ,żeby zobaczyć co to zaczeły się skurcze co 5-7 min,takie w miarę do wytrzymania,więc zadzwoniłam do mojej polożnej ,a ta kazała mi przyjechać na porodówkę. Dojechałam na nią dopiero o 8 bo mała do przedszkola odprawiłam jeszczę . dostałam koszulę do porodu (mogłam sie nią 3 razy owinac) ,lewatywa i spacerek ( skurcze coraz boleśniejsze i regularne co 5 min.) Potem wszystko poszło błyskawicznie -gaz,dolargan w tyłek i moje błaganie -"zróbcie coś nie dam rady... itp" Po ok godzinie takich krzyków ,5 min parcia i uczucia rozrywania tyłka mała była na świecie,a ja momętalnie zapomniałam o bólu. Nie nacieli mnie,ale sama trochę pękłam mam 3 szwy ,ale nie jest źle Gorzej jest właśne z piersiami . Mleko tryska na kilometr a jeden cycek to mam wrażenie ,że waży 3 kg Pozdrawiam i jak się wszystko unormuje dam znac co i jak Czasami mój mąż was potczytuję i stwierdza że to forum fajne jest
dziękujemy za opis, bardzo fajnie się czyta

Cytat:
Napisane przez aga_bre Pokaż wiadomość
Dziewczyny trzymajcie kciuki. jutro o 10.00 jadę do szpitala na oddział. W miarę możliwości będę Was informować co i jak. Jestem ciekawa kiedy będą mi wywoływać poród.


8ewus8, gaabi gratuluję wizyt


Ja dziś pół dnia spędziłam w Krakowie
Szczerze Wam powiem myślałam, że padnę w tym busie...
duszno, gorąco, niedobrze i w ogóle
W każdym bądź razie na wizycie wszystko ok, usg zrobili mały waży 3300, rozwarcie na palec jednak na ktg skurczy brak także odesłali mnie do domu póki co
23 mam się zgłosić na ktg do kontroli nie zamierzam już tego doczekać nie wyobrażam sobie kolejnej podróży busem do Krakowa
dowiedziałam się dokładnie co trzeba mieć ze sobą do szpitala także jestem spokojniejsza

leżałam pół godziny na ktg w gabinecie gdzie odbywają się konsultacje i tyle ciężkich przypadków co się nasłuchałam to po prostu w głowie się nie mieści

Przywieźli nam dziś wózek, jestem bardzo zadowolona, wygląda lepiej niż na zdjęciach z all

Także teraz nic tylko iść rodzić
__________________
Leon zawodowiec
http://www.suwaczki.com/tickers/bl9c2n0amxwdel8a.png
karozka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-17, 22:49   #1682
_millena
Zadomowienie
 
Avatar _millena
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 1 718
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez anulka4771 Pokaż wiadomość
Szymon dzień po porodzie.
cudowny !!


Cytat:
Napisane przez rinco Pokaż wiadomość
Mojej kuzynce tak zawyżyło, że na USG tydzień przed porodem pokazywało 3,5kg, a urodziła pawie 4,5kg dziecko Ale to była jej druga ciąża, pierwsze było mniejsze. Mój tydzień temu ważył 3,26kg, ale jak patrzę teraz na swój brzuch to mam wrażenie, że siedzi tam co najmniej 5kg chłop

O jaaaaa, ale ekstra!!! A miałaś jakiś wzór na te literki? Bo mam straszną chcicę coś jeszcze porobić na szydełku, ale już mi się skończyły pomysły. Myślałam o drugim kocyku, ale mam resztki włóczek, więc nie starczy. Jak masz wzory literek to podlinkuj, będę wdzięczna (uratujesz mnie przed śmiercią z nudów )
wrzucę jutro na maila, bo mam pościągane jpgi z wzorami.

Cytat:
Napisane przez Gaabbi Pokaż wiadomość
Jestem już po wizycie i jestem mega szczęśliwa
super !! gratuluje.

---------- Dopisano o 22:49 ---------- Poprzedni post napisano o 22:47 ----------

Cytat:
Napisane przez _agata Pokaż wiadomość
Jesteśmy od wczoraj w domu wybaczcie, ale nie nadrobię
Maciuś śliczny !!
__________________

_millena jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-17, 22:59   #1683
andzya
Zakorzenienie
 
Avatar andzya
 
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 4 498
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez rozowa1987 Pokaż wiadomość
pierdzi kupa
strasznie mnie to ubawiło
Ale u mnie ten sam problem, Młody wali kleksy ciągle i przez to ciężko się z odparzeniem walczy.
Wczoraj natomiast miał wzdęcia, cały się prężył i stękał, dałam mu herbatkę z kopru i pięknie mi noc przespał (budząc się tak jak zwykle) choć się na to nie zapowiadało.
__________________
Run Girl Run !
andzya jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-17, 23:33   #1684
zaaaabcia
Zakorzenienie
 
Avatar zaaaabcia
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Mahopac NY
Wiadomości: 13 279
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez Gaabbi Pokaż wiadomość
Jestem już po wizycie i jestem mega szczęśliwa
Zapis ktg prawidłowy. Takiego jeszcze nigdy nie miałam
Szyjka w porządku.
Wyniki ok. Ta podwyższona cytomegalia, to faktycznie dlatego, że chorobę kiedyś widocznie przechodziłam i mam przeciwciała
Hania rośnie sobie zdrowo Waży 2500g +/- 350g Serduszko bije super, narządy wszystkie pracują jak trzeba, łożysko wiekiem odpowiednie do etapu ciąży
Poza tym dostałam namiary na położną ze szpitala, w którym mam rodzić. Muszę zadzwonić i umówić się na spotkanie
Pani gin stwierdziła, że nie widzi nic co by mogło wskazywać, że mój poród skończy się cc Wszystko podobno jest tak, jak być powinno.
Za dwa tygodnie mam następną wizytę i będziemy odstawiać leki
Ogólnie jestem cała happy i najchętniej napiłabym się teraz piwa
super ze wizyta udana

Cytat:
Napisane przez aga_bre Pokaż wiadomość

Dziewczyny trzymajcie kciuki. jutro o 10.00 jadę do szpitala na oddział. W miarę możliwości będę Was informować co i jak. Jestem ciekawa kiedy będą mi wywoływać poród.
trzymam kciuki
__________________
Dominik 12.06.2012

Olivia 2.07.2014
zaaaabcia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-18, 00:56   #1685
rozowa1987
Zadomowienie
 
Avatar rozowa1987
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 1 706
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez andzya Pokaż wiadomość
strasznie mnie to ubawiło
Ale u mnie ten sam problem, Młody wali kleksy ciągle i przez to ciężko się z odparzeniem walczy.
Wczoraj natomiast miał wzdęcia, cały się prężył i stękał, dałam mu herbatkę z kopru i pięknie mi noc przespał (budząc się tak jak zwykle) choć się na to nie zapowiadało.
Właśnie moja robi cały czas kupy ale steka non stóp i się prezydent,to juz można herbatke dawac?babcia moja mówi żeby rumianku dac się napić ale to chyba nie wolno
__________________
NASZ ŚLUB UJĘTY NA ZDJECIACH
http://fotoarkadiusz.blogspot.com/20...snia-2010.html
rozowa1987 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-18, 05:47   #1686
śliweńka
Zakorzenienie
 
Avatar śliweńka
 
Zarejestrowany: 2004-11
Lokalizacja: w poduchowie:)
Wiadomości: 11 749
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez rozowa1987 Pokaż wiadomość
pierdzi kupa

to ma gazy i kupy nie umie zrobic kupcie bobotic
__________________
12.09.2009



09.04.2012 córa
19.04.2017
31.01.2018
06.02.2019 Kropek http://fajnamama.pl/suwaczki/kw05lel.png
śliweńka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-18, 06:50   #1687
karozka
Raczkowanie
 
Avatar karozka
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 181
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Dziewczyny wiadomość od GATTY

"Urodziłam dziś o 21.00 3740g, 55cm córeczkę. Zdjęcie wyślę jutro "



__________________
Leon zawodowiec
http://www.suwaczki.com/tickers/bl9c2n0amxwdel8a.png
karozka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-18, 06:54   #1688
Gaabbi
Wtajemniczenie
 
Avatar Gaabbi
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 2 875
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

GATTAGRATULACJE!!!!!!!!! !
Gaabbi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-18, 07:03   #1689
Pandzia_2010
Wtajemniczenie
 
Avatar Pandzia_2010
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: D....
Wiadomości: 2 829
GG do Pandzia_2010
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

no proszę jak się rozwiązały

_agata wiem jak się czujesz po cc ja od wtorku odkąd wiem na 100% ze cc (liczyłam,że a nóż widelec się uda sn) jestem człowiek biegunka i tak już zostanie dopóki nie wyjdę ze szpitala ech co życie. Dobrze że to już ostatni poród

a swoją drogą gratuluję wszystkim porodów i dzieciaczków
__________________
waga najwyzsza 130
waga najnizsza 79,9

105.....99.....95....89.. ...85.....79...75
Pandzia_2010 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-18, 07:14   #1690
8ewus8
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 1 389
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Gatta, GRATULACJE!!!
8ewus8 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-18, 07:21   #1691
niunia32
Zakorzenienie
 
Avatar niunia32
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Tychy
Wiadomości: 5 987
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez aga_bre Pokaż wiadomość
Dziewczyny trzymajcie kciuki. jutro o 10.00 jadę do szpitala na oddział. W miarę możliwości będę Was informować co i jak. Jestem ciekawa kiedy będą mi wywoływać poród.
Powodzenia!!!


Cytat:
Napisane przez tahito Pokaż wiadomość
Hej mamusie. Ja tylo na chwilę z opisem bo walczę z nawałem i nie mam na nic ochoty tak bola cyce . O 7 rano obudziłam się i poczułam że coś ciepłego poleciało na wkładke ale to nie siki . Gdy wstałam ,żeby zobaczyć co to zaczeły się skurcze co 5-7 min,takie w miarę do wytrzymania,więc zadzwoniłam do mojej polożnej ,a ta kazała mi przyjechać na porodówkę. Dojechałam na nią dopiero o 8 bo mała do przedszkola odprawiłam jeszczę . dostałam koszulę do porodu (mogłam sie nią 3 razy owinac) ,lewatywa i spacerek ( skurcze coraz boleśniejsze i regularne co 5 min.) Potem wszystko poszło błyskawicznie -gaz,dolargan w tyłek i moje błaganie -"zróbcie coś nie dam rady... itp" Po ok godzinie takich krzyków ,5 min parcia i uczucia rozrywania tyłka mała była na świecie,a ja momętalnie zapomniałam o bólu. Nie nacieli mnie,ale sama trochę pękłam mam 3 szwy ,ale nie jest źle Gorzej jest właśne z piersiami . Mleko tryska na kilometr a jeden cycek to mam wrażenie ,że waży 3 kg Pozdrawiam i jak się wszystko unormuje dam znac co i jak Czasami mój mąż was potczytuję i stwierdza że to forum fajne jest
Hej!!!
za opis

Cytat:
Napisane przez karozka Pokaż wiadomość
Dziewczyny wiadomość od GATTY

"Urodziłam dziś o 21.00 3740g, 55cm córeczkę. Zdjęcie wyślę jutro "



ooo super Gratulacje!!!!!!



Moja bratowa ma dzisiaj urodziny. może by jej tak prezent mała chciała zrobić i się urodzić ??
nie wiem czy mi się śniło czy nie, ale powiedzmy, że to był sen. miałam 3 wielgachne skurcze.
__________________
Nasz Ślub 27.08.2011

Malinka

Haniusia
niunia32 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-18, 07:42   #1692
blueelektron
Rozeznanie
 
Avatar blueelektron
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: wlkp
Wiadomości: 977
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Witam

wstałam, jem śniadanko i patrze co naskrobałyście od rana

Cytat:
Napisane przez karozka Pokaż wiadomość
Dziewczyny wiadomość od GATTY

"Urodziłam dziś o 21.00 3740g, 55cm córeczkę. Zdjęcie wyślę jutro "



GRATULACJE

Cytat:
Napisane przez rozowa1987 Pokaż wiadomość
Właśnie moja robi cały czas kupy ale steka non stóp i się prezydent,to juz można herbatke dawac?babcia moja mówi żeby rumianku dac się napić ale to chyba nie wolno
no takim maluchom się nie daje rumianku, nawet, żeby przemywać, to trzeba najpierw próbe uczuleniową zrobić
__________________
w57vpc0z8sa98om5synuś
http://www.suwaczki.com/tickers/zem3x1hpno28lwjv.png
blueelektron jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-18, 07:54   #1693
Gaabbi
Wtajemniczenie
 
Avatar Gaabbi
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 2 875
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Dziewczyny, robię co jakiś czas "porządki" na pierwszej stronie. Post pierwszy jest długi i wizaz mi się czasami buntuje, że jest mało miejsca na dopisywanie informacji Jeśli jakiegoś linka, informacji by Wam brakowało z pierwszej strony, to dajcie znać. Staram się wszystko zapisywać u siebie na komputerze. Kasuję rzeczy typu "jak wygląda mierzenie przezierności karkowej". Myślę, że to już mamy za sobą i do tego nikt nie wraca
Gaabbi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-18, 08:18   #1694
_millena
Zadomowienie
 
Avatar _millena
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 1 718
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Witajcie.
Gatta - gratuluje!!

ehh strasznie mi jakos smutno . mój psiak mnie nie nastraja zbyt optymistycznie ostatnio....
__________________

_millena jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-18, 08:24   #1695
niunia32
Zakorzenienie
 
Avatar niunia32
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Tychy
Wiadomości: 5 987
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez _millena Pokaż wiadomość
Witajcie.
Gatta - gratuluje!!

ehh strasznie mi jakos smutno . mój psiak mnie nie nastraja zbyt optymistycznie ostatnio....
buuu czemu??

Gaabbi ja myślę, że takie rzeczy ewentualnie wrzucić do drugiego postu, ale masz rację przeziorność karkowa nam już nie jest potrzebna


Czy któraś kupowała stanik do karmienia z Canpola????
__________________
Nasz Ślub 27.08.2011

Malinka

Haniusia
niunia32 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-18, 08:25   #1696
nasteczka83
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 203
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez karozka Pokaż wiadomość
Dziewczyny wiadomość od GATTY

"Urodziłam dziś o 21.00 3740g, 55cm córeczkę. Zdjęcie wyślę jutro "



Gratulacje Duża dziewczynka
Cytat:
Napisane przez _millena Pokaż wiadomość
Witajcie.
Gatta - gratuluje!!

ehh strasznie mi jakos smutno . mój psiak mnie nie nastraja zbyt optymistycznie ostatnio....
Millena a co z psiakiem?
nasteczka83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-18, 08:31   #1697
Gaabbi
Wtajemniczenie
 
Avatar Gaabbi
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 2 875
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez _millena Pokaż wiadomość
Witajcie.
Gatta - gratuluje!!

ehh strasznie mi jakos smutno . mój psiak mnie nie nastraja zbyt optymistycznie ostatnio....
co z Ando?

Cytat:
Napisane przez niunia32 Pokaż wiadomość
buuu czemu??

Gaabbi ja myślę, że takie rzeczy ewentualnie wrzucić do drugiego postu, ale masz rację przeziorność karkowa nam już nie jest potrzebna


Czy któraś kupowała stanik do karmienia z Canpola????
Ale jak mam to przerzucić do drugiego posta?
Musiałaby to zrobić anulka, a Ona wiadomo, że jest teraz zajęta ważniejszymi rzeczami
Poza tym, na razie jakoś sobie radzę. Jak będzie sytuacja alarmowa, to będziemy się zastanawiać co i jak
Gaabbi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-18, 08:36   #1698
niunia32
Zakorzenienie
 
Avatar niunia32
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Tychy
Wiadomości: 5 987
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez Gaabbi Pokaż wiadomość
co z Ando?


Ale jak mam to przerzucić do drugiego posta?
Musiałaby to zrobić anulka, a Ona wiadomo, że jest teraz zajęta ważniejszymi rzeczami
Poza tym, na razie jakoś sobie radzę. Jak będzie sytuacja alarmowa, to będziemy się zastanawiać co i jak
teraz to nie jest potrzebne nam w tym wątku. w sumie następnym też raczej się nie przyda. także niech zostanie jak jest - czyli u Ciebie zapisane na kompie

właśnie w razie czego to będziemy się zastanawiać co z tym fantem zrobić

---------- Dopisano o 08:36 ---------- Poprzedni post napisano o 08:34 ----------

zamówiłam w końcu materiał na zasłonki
hihih
__________________
Nasz Ślub 27.08.2011

Malinka

Haniusia
niunia32 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-18, 08:37   #1699
_Maya_
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 4 801
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Dzień dobry

_agata fajny ten Wasz synek wracaj szybko do zdrowia

Gatta gratuluję



a ja dzisiaj mam przeogromną ochotę na truskawki i lody muszę coś z tym zrobić, bo inaczej oszaleję....
_Maya_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-18, 09:11   #1700
begie13
Zadomowienie
 
Avatar begie13
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: Tychy
Wiadomości: 1 940
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Dzień dobry

Mam wiadomość od moniczki1302 !!! :

" Cześć dziewczyny! Hania przyszła na świat 17.05 o 19:50. Jest zdrowa i śliczna! Ma 56 cm, waga 3100g. Urodziłam godzinę po próbie oct. Krocze boli "



Serdecznie gratulujemy
ale dobre wieści z samego rana

hmm co to jest próba oct. ?
__________________
Antosia


Wanda
begie13 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-18, 09:22   #1701
niunia32
Zakorzenienie
 
Avatar niunia32
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Tychy
Wiadomości: 5 987
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez begie13 Pokaż wiadomość
Dzień dobry

Mam wiadomość od moniczki1302 !!! :

" Cześć dziewczyny! Hania przyszła na świat 17.05 o 19:50. Jest zdrowa i śliczna! Ma 56 cm, waga 3100g. Urodziłam godzinę po próbie oct. Krocze boli "
Gratulacje!!!

Cytat:
Napisane przez begie13 Pokaż wiadomość
hmm co to jest próba oct. ?
mi się wydaje, że jest to test na oksytocynę. by sprawdzić jak organizm reaguje na wywołanie.
__________________
Nasz Ślub 27.08.2011

Malinka

Haniusia
niunia32 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-18, 09:25   #1702
rinco
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 2 949
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez karozka Pokaż wiadomość
Przywieźli nam dziś wózek, jestem bardzo zadowolona, wygląda lepiej niż na zdjęciach z all
Pochwal się jaki kupiliście


Cytat:
Napisane przez _millena Pokaż wiadomość
wrzucę jutro na maila, bo mam pościągane jpgi z wzorami.
OK


Cytat:
Napisane przez karozka Pokaż wiadomość
Dziewczyny wiadomość od GATTY

"Urodziłam dziś o 21.00 3740g, 55cm córeczkę. Zdjęcie wyślę jutro "


Super, gratulacje!!!


Cytat:
Napisane przez niunia32 Pokaż wiadomość
Moja bratowa ma dzisiaj urodziny. może by jej tak prezent mała chciała zrobić i się urodzić ??
Ja sobie codziennie dorabiam jakieś teorie i próbuję wytłumaczyć Młodemu, że może by się tak dziś urodził bo jest dobra okazja. No ale póki co mnie nie słucha Już go nawet mąż zaczął przekonywać "chłopie, wyłaź, bo matka już świruje", ale nadal nic


Cytat:
Napisane przez Gaabbi Pokaż wiadomość
Dziewczyny, robię co jakiś czas "porządki" na pierwszej stronie. Post pierwszy jest długi i wizaz mi się czasami buntuje, że jest mało miejsca na dopisywanie informacji Jeśli jakiegoś linka, informacji by Wam brakowało z pierwszej strony, to dajcie znać. Staram się wszystko zapisywać u siebie na komputerze. Kasuję rzeczy typu "jak wygląda mierzenie przezierności karkowej". Myślę, że to już mamy za sobą i do tego nikt nie wraca
Jestem za tym, żeby kasować "nieaktualne" linki. Przecież w razie czego można zawsze dojść do nich przez poprzednie części wątku, do których linki są w pierwszym poście


Cytat:
Napisane przez begie13 Pokaż wiadomość
Dzień dobry

Mam wiadomość od moniczki1302 !!! :

" Cześć dziewczyny! Hania przyszła na świat 17.05 o 19:50. Jest zdrowa i śliczna! Ma 56 cm, waga 3100g. Urodziłam godzinę po próbie oct. Krocze boli "



Serdecznie gratulujemy
ale dobre wieści z samego rana

hmm co to jest próba oct. ?
No wreszcie się udało Gratulacje!!!
rinco jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-18, 09:31   #1703
karozka
Raczkowanie
 
Avatar karozka
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 181
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez _millena Pokaż wiadomość
ehh strasznie mi jakos smutno . mój psiak mnie nie nastraja zbyt optymistycznie ostatnio....

Cytat:
Napisane przez begie13 Pokaż wiadomość
Dzień dobry

Mam wiadomość od moniczki1302 !!! :

" Cześć dziewczyny! Hania przyszła na świat 17.05 o 19:50. Jest zdrowa i śliczna! Ma 56 cm, waga 3100g. Urodziłam godzinę po próbie oct. Krocze boli "



Serdecznie gratulujemy
ale dobre wieści z samego rana

hmm co to jest próba oct. ?
ale się dziewczyny rozszalały

gratulacje

wydaje mi się, że to chodzi o podanie oksytocyny


Pokażę Wam Leonowy kącik
Trochę to wszystko poupychane, ale z takim budżetem i ilością miejsca jakim dysponowaliśmy jestem zadowolona z efektu. Jeszcze lampka ma wisieć na ścianie (chrabąszcz z Ikei), ale jak znam życie to małż przykręci ją dopiero jak ja w szpitalu będę.
No i jeszcze długo wyczekiwany przeze mnie wózek
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg IMG00097-20120518-0901.jpg (112,8 KB, 48 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg IMG00098-20120518-0902.jpg (121,7 KB, 45 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg IMG00099-20120518-0902.jpg (119,1 KB, 36 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg IMG00100-20120518-0902.jpg (135,1 KB, 31 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg IMG00101-20120518-0904.jpg (111,4 KB, 53 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg IMG00102-20120518-0904.jpg (113,4 KB, 44 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg IMG00103-20120518-0905.jpg (115,2 KB, 30 załadowań)
__________________
Leon zawodowiec
http://www.suwaczki.com/tickers/bl9c2n0amxwdel8a.png
karozka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-18, 09:34   #1704
niunia32
Zakorzenienie
 
Avatar niunia32
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Tychy
Wiadomości: 5 987
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

karozka super kącik i wózek
__________________
Nasz Ślub 27.08.2011

Malinka

Haniusia
niunia32 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-18, 09:36   #1705
8ewus8
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 1 389
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

moniczka1302 gratulacje!!!! własnie dzisiaj się zastanawiałam co z Tobą patrząc na pierwszą stronę

Mój brzuch jak wczoraj zrobił się twardy (od stania w kolejce do gina przez godzinę) tak do dzisiaj taki jest. Pierwszy raz mi się to zdarza, bo zazwyczaj twardniał jak dłużej pochodziłam ale jak leżałam to przechodziło.
W ogole nie wiem czy wczoraj gin coś mi tam naruszył, bo wieczorem jak mąż konwersował z Małym (codziennie wieczorem tak robi :P) to w pewnym momencie jak dotknął brzuch w okolicach lewego jajnika to aż podskoczyłam z bólu. Nie wiem co to...w nocy przy przekręcaniu też mnie raz zabolało i dzisiaj czuję to, nie jest to ból jak wczoraj przy dotknięciu ale czuję to.

Ja już chcę koniec czerwca

karozka super kącik! my też musimy zrobić w pokoju, w którym funkcjonujemy. Bardzo żałuję, ze nie mogę zrobić takiego pokoiku dla dziecka jaki bym chciała, no ale może przy drugim się
uda

millena nie denerwuj się psiakiem, chociaż wiem, ze łatwo się mówi, bo sama przeżywałam moją Puńcię

Edytowane przez 8ewus8
Czas edycji: 2012-05-18 o 09:40
8ewus8 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-18, 09:36   #1706
rinco
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 2 949
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Karozka bardzo ładny kącik i wózek też się fajnie prezentuje, też się nad nim zastanawiałam, ale w końcu wybraliśmy inny, ale podobny
rinco jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-18, 09:46   #1707
nasteczka83
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 203
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez karozka Pokaż wiadomość

Pokażę Wam Leonowy kącik
Trochę to wszystko poupychane, ale z takim budżetem i ilością miejsca jakim dysponowaliśmy jestem zadowolona z efektu. Jeszcze lampka ma wisieć na ścianie (chrabąszcz z Ikei), ale jak znam życie to małż przykręci ją dopiero jak ja w szpitalu będę.
No i jeszcze długo wyczekiwany przeze mnie wózek
bardzo ładnie

Cytat:
Napisane przez begie13 Pokaż wiadomość
Dzień dobry

Mam wiadomość od moniczki1302 !!! :

" Cześć dziewczyny! Hania przyszła na świat 17.05 o 19:50. Jest zdrowa i śliczna! Ma 56 cm, waga 3100g. Urodziłam godzinę po próbie oct. Krocze boli "



Serdecznie gratulujemy
ale dobre wieści z samego rana
Gratulacje
nasteczka83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-18, 09:46   #1708
begie13
Zadomowienie
 
Avatar begie13
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: Tychy
Wiadomości: 1 940
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez 8ewus8 Pokaż wiadomość
Wróciłam od lekarza, byłam o 14ej już pod gabinetem i przede mną 3 osoby. Dziwnie, ze ten lekarz nie każe otworzyć wcześniej poczekalni tylko na dworze trzeba stać. Dzisiaj wiało jak diabli, więc schowałyśmy się do klatki schodowej (bo to normalnie w bloku jest).
Usg nie miałam, więc nic konkretnego nie wiem, w każdym razie szyjka zamknięta, wysoko, więc narazie nic się nie szykuje.
Wizytę mam jeszcze jedną 12 czerwca, jeśli do tego czasu nic mnie nie zbierze, to wyznaczy mi termin do szpitala, do 10 czerwca ma urlop, więc i tak by go nie było w szpitalu jakby coś się działo.
Pobrał mi wymaz na paciorkowca i musiałam po wizycie jechać jeszcze zawieźć to dziadostwo. Najfajniej było w poczekalni, byłam chyba 6 w kolejce, ale potem się okazało, ze po odbiór wyników wchodzi się bez kolejki, więc ze 3 osoby weszły, potem przychodziły jeszcze inne po odbiór, więc też wchodziły a ja sobie czekam. W końcu taka babka, która dopiero co przyszła mówi do mnie, że ja to chyba bez kolejki powinnam, ja jej mówię, że niestety jeszcze nie skorzystałam z tego przywileju w ciąży. Ludzie oczywiście cisza, nikt nie poprze, siedzę dalej a ta sama kobieta mowi " ja po odbiór wyników to bez kolejki wejdę" i się wepchała przede mną.
co za babsztyl

Cytat:
Napisane przez benka99 Pokaż wiadomość
Przed chwilą pościeliłam łóżeczko więc już wszystko jest gotowe.
Ja wczoraj pościeliłam łóżeczko w sumie z nudów, chciałam zobaczyć jak będzie wyglądać i tak się umęczyłam, że już nie chce mi się tego ściągać przykryłam kocem żeby się nie kurzyło

Cytat:
Napisane przez Gaabbi Pokaż wiadomość
Jestem już po wizycie i jestem mega szczęśliwa
Zapis ktg prawidłowy. Takiego jeszcze nigdy nie miałam
Szyjka w porządku.
Wyniki ok. Ta podwyższona cytomegalia, to faktycznie dlatego, że chorobę kiedyś widocznie przechodziłam i mam przeciwciała
Hania rośnie sobie zdrowo Waży 2500g +/- 350g Serduszko bije super, narządy wszystkie pracują jak trzeba, łożysko wiekiem odpowiednie do etapu ciąży
Poza tym dostałam namiary na położną ze szpitala, w którym mam rodzić. Muszę zadzwonić i umówić się na spotkanie
Pani gin stwierdziła, że nie widzi nic co by mogło wskazywać, że mój poród skończy się cc Wszystko podobno jest tak, jak być powinno.
Za dwa tygodnie mam następną wizytę i będziemy odstawiać leki
Ogólnie jestem cała happy i najchętniej napiłabym się teraz piwa
To super, że wizyta udana
wszystkie wizyty powinny takie być
ja tak naprawdę cieszyłam się z dwóch - pierwszej i ostatniej - obie prywatnie

Cytat:
Napisane przez tahito Pokaż wiadomość
Hej mamusie. Ja tylo na chwilę z opisem bo walczę z nawałem i nie mam na nic ochoty tak bola cyce . O 7 rano obudziłam się i poczułam że coś ciepłego poleciało na wkładke ale to nie siki . Gdy wstałam ,żeby zobaczyć co to zaczeły się skurcze co 5-7 min,takie w miarę do wytrzymania,więc zadzwoniłam do mojej polożnej ,a ta kazała mi przyjechać na porodówkę. Dojechałam na nią dopiero o 8 bo mała do przedszkola odprawiłam jeszczę . dostałam koszulę do porodu (mogłam sie nią 3 razy owinac) ,lewatywa i spacerek ( skurcze coraz boleśniejsze i regularne co 5 min.) Potem wszystko poszło błyskawicznie -gaz,dolargan w tyłek i moje błaganie -"zróbcie coś nie dam rady... itp" Po ok godzinie takich krzyków ,5 min parcia i uczucia rozrywania tyłka mała była na świecie,a ja momętalnie zapomniałam o bólu. Nie nacieli mnie,ale sama trochę pękłam mam 3 szwy ,ale nie jest źle Gorzej jest właśne z piersiami . Mleko tryska na kilometr a jeden cycek to mam wrażenie ,że waży 3 kg Pozdrawiam i jak się wszystko unormuje dam znac co i jak Czasami mój mąż was potczytuję i stwierdza że to forum fajne jest
Dziękujemy za opis gratuluję jeszcze raz

Cytat:
Napisane przez aga_bre Pokaż wiadomość

Dziewczyny trzymajcie kciuki. jutro o 10.00 jadę do szpitala na oddział. W miarę możliwości będę Was informować co i jak. Jestem ciekawa kiedy będą mi wywoływać poród.
kciuki mocno zaciśnięte

Cytat:
Napisane przez karozka Pokaż wiadomość

Ja dziś pół dnia spędziłam w Krakowie
Szczerze Wam powiem myślałam, że padnę w tym busie...
duszno, gorąco, niedobrze i w ogóle
W każdym bądź razie na wizycie wszystko ok, usg zrobili mały waży 3300, rozwarcie na palec jednak na ktg skurczy brak także odesłali mnie do domu póki co
23 mam się zgłosić na ktg do kontroli nie zamierzam już tego doczekać nie wyobrażam sobie kolejnej podróży busem do Krakowa
dowiedziałam się dokładnie co trzeba mieć ze sobą do szpitala także jestem spokojniejsza

leżałam pół godziny na ktg w gabinecie gdzie odbywają się konsultacje i tyle ciężkich przypadków co się nasłuchałam to po prostu w głowie się nie mieści
najważniejsze, że wszystko dobrze z małym ale rozumiem Cię, że już chciałabyś urodzić... ja też bym chciała... miałam nadzieję na dzisiaj ( wczoraj bolał mnie żołądek i brzuch na raz i było mi nie dobrze i do kibelka latałam jak głupia ale przeszło) ale nic z tego ...
daje mojemu dziecku jeszcze parę dni, bo nie chcę chodzić przeterminowana
aaa 21. 05 nie mogę urodzić, bo moja 9 letnia szwagierka ma urodziny i już mi powiedziała, że ma nadzieję, że nie urodzę w jej urodziny , bosh

Cytat:
Napisane przez karozka Pokaż wiadomość
Dziewczyny wiadomość od GATTY

"Urodziłam dziś o 21.00 3740g, 55cm córeczkę. Zdjęcie wyślę jutro "


Super GRATULUJĘ czekamy na foto

Cytat:
Napisane przez niunia32 Pokaż wiadomość

mi się wydaje, że jest to test na oksytocynę. by sprawdzić jak organizm reaguje na wywołanie.
aaaa .... mi też się wydawało, że coś z oksytocyną ...

Cytat:
Napisane przez rinco Pokaż wiadomość
Ja sobie codziennie dorabiam jakieś teorie i próbuję wytłumaczyć Młodemu, że może by się tak dziś urodził bo jest dobra okazja. No ale póki co mnie nie słucha Już go nawet mąż zaczął przekonywać "chłopie, wyłaź, bo matka już świruje", ale nadal nic
mój mąż też już pyta dzidziusia, kiedy wyjdzie, że na niego czekamy i w ogóle muszę się pochwalić, że tak ładnie do brzuszka mówi, tak czule i przytula i mówi, że już nie możemy się go/jej doczekać i że bardzo go kochamy aż łezka mi się w oku kręci...

i trochę mi wstyd, że ja tak do brzuszka nie mówię...


noo a dziś 40 tc zaczynamy...
__________________
Antosia


Wanda
begie13 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-18, 09:46   #1709
sweetjoy
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 408
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez karozka Pokaż wiadomość
Dziewczyny wiadomość od GATTY
"Urodziłam dziś o 21.00 3740g, 55cm córeczkę. Zdjęcie wyślę jutro "
Gratulacje!


Cytat:
Napisane przez begie13 Pokaż wiadomość
Mam wiadomość od moniczki1302 !!! :" Cześć dziewczyny! Hania przyszła na świat 17.05 o 19:50. Jest zdrowa i śliczna! Ma 56 cm, waga 3100g. Urodziłam godzinę po próbie oct. Krocze boli "
Również gratuluję!
sweetjoy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-18, 09:48   #1710
_millena
Zadomowienie
 
Avatar _millena
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 1 718
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Wczoraj byliśmy z psem na konsultacjach u specjalisty , ortopedy i neurologa zwierzęcego. Dowiedzieliśmy się , że nasz pies nigdy nie wstanie na 4 łapy, mało tego , jedyne co możemy osiągnąć ciężką, długotrwałą i konsekwentną rehabilitacją jest to , że pies się będzie zalatwiał regularnie, np 4 razy dziennie, ale jego głowa nie będzie o tym wiedzieć. Czyli pies po prostu sam opróżni sobie pęcherz i jelita, będzie to robił regularnie, ale nieświadomie. Do tej pory, trzeba mu było pomagać , szczególnie z pęcherzem. Nie jest to jednak do końca pewne, że tak się stanie i może się okazać, że po prostu dzięki rehabilitacji wzmocnimy przód na tyle, aby pies mógł korzystać z wózka inwalidzkiego. Ale nadal trzeba będzie mu opróżniać pęcherz , co może powodować łańcuch dalszych zdarzeń i chorób.
Ale to nie jest najgorsze, nawet sam lekarz powiedział, że przecież są cuda, on co prawda ich nie umie sprawiać, ale przecież czasem się zdarzają.
Najgorsze jest to , co się dzieje z jego przełykiem, węzłami chłonnymi i gardłem. Z racji tego, że uraz kręgosłupa nastąpił w odcinku piersiowym, część mięśni przednich też jest troszkę mniej sprawna, mamy problem z przeponą i mięśniami które wspomagają sprawne działanie przewodu pokarmowego i dróg oddechowych. Do tego dochodzą te powiększone węzły, które od 2 tygodni nie dają żadnych oznak na to, aby się zmniejszaly. Reagują tylko na sterydy, ale na nie zawsze zareagują, natomiast ich stan nie poprawia się na tyle, aby móc mówić o tym, że za kolejny tydzień pies będzie mógł jeść. We wtorek dostalismy taką mieszankę, coś jak mleko modyfikowane, które podajemu psu zamiast pokarmu, ponieważ po każdym karmieniu zblendowanym kurczakiem i ryżem psu podrażniało się gardło, zawężone przez maksymalnie powiększone węzły, następowała nadprodukcja śliny, która zatykała jeszcze bardziej ten przełyk, co powodowało przyduszanie i np godzinne wymioty śliną i białą pianą, generalnie zamknięte koło, bo jak nie dawaliśmy psu jeść , leciał na kroplówkach, to jego głowa była na tyle sprawna, że jak widział jedzenie to się slinił (normalnie, jak głodne zwierze, czy głodny człowiek), i to również mogło powodować wymioty. Żeby psu nie sprawiać przykrości, jedliśmy w ukryciu....... Pies chudł w oczach, po prostu nam gasł z głodu.
Ale od wtorku mial podawaną tą mieszankę dla psów anorektyków, psów z problemami w przełykaniu, jest to wysokoenergetyczna karma w proszku do rozcieńczenia w wodzie, podawaliśmy mu ją strzykawką, cieszyliśmy się jak idioci, że pies się wreszcie najadł, że odżyl troszkę, że nie wymiotował po niej , że nawet nabral ochoty do zabaw. Jednak to co się działo przez te wszystkie tygodnie spowodowało zanik mięśni z tyłu, jakbyście go teraz widziały..... skóra i kości, można policzyć kręgi w kręgosłupie, tak bardzo mu mięśnie opadły i zanikły. Przód też nie jest rewelacyjny , mięśnie nie są używane, ponieważ pies nie chodzi, a więc też powoli następuje ich zanik. Okazuje się także, że nie ma czucia głębokiego, a więc mojemu psu można połamać łapki, odciąć je , a on i tak tego nie poczuje, już nigdy ponieważ prawdopodobnie został przerwany rdzeń. Możemy to sprawdzić, diagnostyka będzie nas kosztowała jakieś 5 tysięcy, ale po co ... skoro wiedza o tym, dlaczego tak się stało i co się stało konkretnie nas nie urządza, bo i tak nie ma możliwości wyleczenia.
Jeśli zaś chodzi o przełyk , to skoro pies nie zareagował na żaden antybiotyk, i raz zareagował na steryd a raz nie, to wielce prawdopodobne, że mamy do czynienia z nowotworem, obstawiają dwa : chłoniak albo białaczka. Możemy oczywiście diagnozować dalej, robić biopsję, która go wymęczy, albo cytologię , mniej inwazyjną. Jednak diagnoza, która by to potwierdziła daje nam tylko tyle, że wiemy iż można zastosować chemioterapię (pies nie może być wówczas w domu ze mną, z racji ciąży a potem małego dziecka, wiec albo ja wyjezdzam, albo psa zostawiamy w klinice - tak nam powiedziano), i może.... może.... uda mu się przdłużyć jego niepełnosprawne życie o 6 miesięcy, bo na pewno nie wyleczymy go nigdy Jeśli to nie nowotwór, to oni nie wiedzą co to może być i możemy go nadal leczyć sterydami i dostępnymi środkami farmakologicznymi, ale za chwilę siądzie wątroba, serce i resztę narządów.
Serce mi się kraje i wszystko mnie rozrywa od środka, nie jestem w stanie tego przeżyć, to mój najwierniejszy przyjaciel, pies, ktory byl ze mną od ślubu do narodzin dziecka, na którego przelaliśmy wszystkie nasze uczucia, które mogliśmy dać dziecku gdyby się wcześniej pojawiło. Byłoby mi łatwiej podjąć pewne decyzje, gdyby nie to iż widać , że jego głowa pracuje i jest w jakis tam sposób świadoma tego co się dzieje wokół niego. Pies ma apetyt, nie jest apatyczny i osowiały, reaguje na komendy, cieszy się na widok mój czy męża czy gości.... przytula sie do nas, chociaż przyznam, że nie tak jak kiedyś... uwielbiał przytulać się do brzucha, teraz nie chce, w zasadzie to się odwraca, próbuje się ruszać, ale nie utrzymuje równowagi, rozjeżdza się jak żabka na podłodze, żal patrzeć, a pomóc nie ma jak.
Tak strasznie chciałam, aby mój synek miał w nim swojego wiernego przyjaciela, nigdy nie pomyślalam o tym, ze pies może być problem, bo był taki kochany, wszystko rozumiał, przygotowywaliśmy go do tego, że sie pojawi mały człowiek w domu, chodziliśmy z nim do znajomych, którzy mają dzieci, znajomi z dziećmi przychodzili do nas. Pies mial radochę , dzieci też... oglądaliśmy mnóstwo filmów na necie jak buldożki potrafia kochać swoich małych panów, czytaliśmy zabawne historie.
Kupiliśmy tego psa 3 tygodnie po ślubie, a teraz na 3 tygodnie przed porodem muszę podjąć decyzję o jego prawdopodobnej śmierci i nie jestem, przysięgam, nie jestem w stanie tego przeżyć i na chłodno przyjąć. Jest mi tak strasznie źle, że ani mój pies nie pozna mojego synka, ani mój synek nigdy nie zobaczy psa, którego tak bardzo kochamy i który dal nam tak wiele, mimo krótkiego okresu jaki z nami spędził.
nie możemy się obydwoje z tym pogodzić...po prostu nie możemy.
ide się teraz jakoś wyciszyć, bo musze przecież myslec też o synku.
__________________

_millena jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:46.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.