|
|||||||
| Notka |
|
| Być rodzicem Forum dla osób, które starają się o dziecko, czekają na poród lub już posiadają potomstwo. Rozmawiamy o blaskach i cieniach macierzyństwa. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#1711 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 2 297
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Cytat:
![]() ---------- Dopisano o 10:12 ---------- Poprzedni post napisano o 10:09 ---------- - a nie chcesz zrobić jakiś badań? Czy siostra Twoja wie co było przyczyną # ?
__________________
"Kiedy pomnażają się cierpienia, pomnaża się też siła do ich zniesienia." Amelka Aniołek Daria |
|
|
|
|
#1712 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 4 340
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
robią to badanie histopatologiczne. Ja sobie zrobie jeszcze hormonów, a na toxo itd miałam w ciazy robione i wszystko ok.
Moja siostra chyba nie robiła badań, a ona i mama poroniły ale z drugim dzieciątkiem. Ja miałam troszke gorzej bo to było moje pierwsze ![]() Zresztą ja miałam inaczej niż one, nie krwawiłam. Mogłabym dalej chodzic w ciazy tylko dzidziuś się rozpłynął. Musieli mi dac tabletke żebym zaczeła ronić ale po paru godzinach sie nie doczekali wiec mnie wzieli bez tego. Chyba to wszystko było silne tylko dzidziuś słaby
__________________
Żona Synuś Aniołek 25.05.2012
"...Widze Ciebie w głowie, nosze Ciebie w sobie..." Edytowane przez Luna0 Czas edycji: 2012-05-26 o 10:16 |
|
|
|
#1713 | ||||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Dzień dobry!
Niemożliwe, ale.... smutno mi dzisiaj. Cytat:
![]() Cytat:
coś Ci się chyba pomyliło Cytat:
tak jak ryby w occie, ości miękną (ale doczytałam, że już dobrze) miiiiii latte? ![]() Cytat:
|
||||
|
|
|
#1714 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 4 224
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
To lecę do sklepu i do apteki, dziękuję
__________________
|
|
|
|
#1715 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 2 297
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Cytat:
Każda strata boli, nie ważne czy 1sza czy druga ---------- Dopisano o 10:23 ---------- Poprzedni post napisano o 10:21 ---------- ![]() ---------- Dopisano o 10:28 ---------- Poprzedni post napisano o 10:23 ---------- z jakiego powodu?
__________________
"Kiedy pomnażają się cierpienia, pomnaża się też siła do ich zniesienia." Amelka Aniołek Daria Edytowane przez amilcia Czas edycji: 2012-05-26 o 10:22 |
|
|
|
|
#1716 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 169
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
będziecie RAZEM! wiem najlepiej jakie to trudne, ale życ trzeba
![]() heh... jak sama piszesz sprawa była jasna... nie ma co siebie/lekarzy/kogokolwiek obwiniać. Taki parszywy los. Witaj uffffffffffffffffffffffff fffffff.... jaką rybę jadłaś? ![]() hehe wcale nie głupie. Jak tylko się wybudziłam z narkozy, to powiedziałam lekarzowi - rycząc i wyjąc - że chcę wódki z gwinta. Moja matka do tej pory się wstydzi ![]() Wypiłam alk na drugi dzień po ostatniej tabletce antybiotyku. (nie z gwinta )nie umiem, ale dla Ciebie mogę powalczyć
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
|
|
|
|
#1717 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 2 297
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
- pstrąga? A co? chcesz spróbować ?
hehehChyba będę mieć uraz teraz ![]() Zbieram się na spacer...
__________________
"Kiedy pomnażają się cierpienia, pomnaża się też siła do ich zniesienia." Amelka Aniołek Daria |
|
|
|
#1718 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 169
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
o jaaaaa..... często jemy.... kurcze... zazwyczaj ładne odchodzi szkielecik....
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
|
|
|
|
#1719 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 992
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Czesc Dziewczyny, doczytuje Was z doskoku, BasiaRybnik - super dzieciaki, Luna0 u mnie podobnie bylo z #, tez nie umialam sie rozkrwawic po tabletce no i to było moje pierwsze dzieciątko.. dzis tylko czekam na II kreski. Wrócilam z targu
kupiłam piękne kwiaty zwisajace na balkon lobelie
|
|
|
|
#1720 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 4 340
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Cytat:
Wczoraj przyszła dziewczyna tez z plamieniami to jej zrobili HCG i do dzis musi czekac, tak samo nic na podtrzymanie Cytat:
Też uważam że boli tak samo, tylko że już pierwszy raz za sobą. Już jest to jedno szczęście w domu i było dane donosić całą ciąże. Ja nie wiem jak to jest mieć duży brzuszek, jaki jest porod i to szczescie gdzie jest dzidziuś, dlatego jest wieksza potrzeba tego doswiadczyc. Chociaz uwazam, że ból oczywiscie taki sam, byc moze nawet wiekszy bo juz sie wie jaki mogł być finał. |
||
|
|
|
#1721 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 2 009
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Amilcia całe szczęście, że ości już nie ma. Tydzień temu przypalony rosół, wczoraj ość ehh
http://www.barwyszczescia.tvp.pl/997...9736&img=99745 Luna witaj. |
|
|
|
#1722 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: z domku :)
Wiadomości: 10 684
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
hejka
wczoraj wyszłam ze szpitala bylam kilka dni bo mialam bole , w szpitalu było juz ok,a w domu znowu mnie boli ![]() Moja Niunia wazy 1800 a ja mam zakaz chodzenia i sprzatania . Wiec leze i gnije, a mimo to boli mnie brzuch i rwie udo i strasznie krzyz ![]() wczoraj zaczął mi sie remont pokoju. Tak mnie korci by pomagac a tu dupa
__________________
Ćwiczę Zapuszczam naturalki! |
|
|
|
#1723 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 4 340
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Dziewczyny a co do badań to moge zrobić je w tym miesiącu? Hormony chyba nie bardzo, ale cytologie i posiew chyba moge
|
|
|
|
#1724 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Luna, witaj, przykro mi...
Odnośnie Twoich pytań, to każda z nas ma trochę inaczej. Ja poroniłam w 6tc, poronienie samoistne, obyło się bez zabiegu. Krwawiłam wtedy przez 3 dni, wyglądało to jak normalny okres, tylko z większymi skrzepami i jednym dużym (wiadomo jakim). Potem @ dostałam po ok 6 tygodniach. Lekarz mówił, że po poronieniu 4-6 tygodni czekania na @ to norma, a jeśli do 2 miesięcy nie przyjdzie to zgłosić się do lekarza. Na kontroli byłam ok 2 tygodni po poronieniu, miałam USG, lekarz stwierdził, że wszystko się dobrze oczyściło i jest w porządku, pozwolił już współżyć (przed tą wizytą bałam się bo nie wiedziałam czy już mogę, czy nie zaszkodzę sobie tym itp.). A odnośnie planowania kolejnej ciąży kazał odczekać 3-4 miesiące, to samo mówili w szpitalu. ______________ my dziś na wesele jedziemy. |
|
|
|
#1725 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
A ja właśnie skończyłam obiad, mam ogórkową i gulasz z ziemniakami.
Zrobiłam już biszkopt i po południu będzie shrek ![]() A czeka mnie jeszcze sałatka gyros, sprzątanie pokoju i zakupy ![]() Luna witaj
|
|
|
|
#1726 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 4 224
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Prince od początku Ciebie cały czas coś męczy :/ jeszcze trochę wytrzymaj
Fiol skąd masz tyle sił ja od rana się kręcę po domu i nic nie zrobiłam, a tu podłogi do umycie, pranie do zrobienia, później obiad... A najchętniej bym się położyła i spała, ale to mi nie służy bo później taka ogłupiona jestem
__________________
|
|
|
|
#1727 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Maguś są takie dni, że mogę góry przenosić, a potem są takie dni, że ciągle spać mi się chce
Dziś TŻ ma urodziny więc chce mu zrobić przyjemność Zresztą dziś wraca do domu i wtedy zawsze mam lepszy humor i dzień
|
|
|
|
#1728 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Ale tu cisza... Widać, że weekend w pełni
|
|
|
|
#1729 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Luna witaj i przykro mi ze tu trafilas
Mi lekarz powiedzial ze mam odczekac 2 miesiace przed nastepnym staraniem.A okres ok 4-6 tygodni po zabiegu.
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze. Domiś-30.12.13 godz 11:05 Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek |
|
|
|
#1730 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Cytat:
O ile jeszcze psychika jest na to gotowa, bo skoro psychicznie nie jest się gotowym to fizycznie też ![]() Pamiętam po stracie jak od razu chciałam być w ciąży, ale teraz wiem, że to było za wcześnie
|
|
|
|
|
#1731 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Cytat:
Fio właśnie mi też się wydaje że chodzi o cykle, a że większość kobiet ma cykle miesięczne to mówią skrótowo 2miesiące,3 miesiące Wiecie co dziewczyny gorzej być nie mogło. Pytam się tej mojej koleżanki z liceum w którym jest tygodniu a ona mówi że 30tc ![]() ![]() ![]() to ja miałam być teraz mniej więcej w tym tygodniu aż pobeczałam się a różnica jest jeszcze taka między nami, że ona nie chciała tej ciąży a ja płakałam ze szczęścia przy teście, no i Dzień Matki, wszyscy dookoła z kwiatkami a ja nawet nie mam sił złożyć życzeń własnej matce, wyślę jej smsa;/
__________________
|
|
|
|
|
#1732 | |||||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 2 297
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
chciałabyś w taki dzień dostać smsa od córki ? ![]() Mam wreszcie truskawki
__________________
"Kiedy pomnażają się cierpienia, pomnaża się też siła do ich zniesienia." Amelka Aniołek Daria Edytowane przez amilcia Czas edycji: 2012-05-26 o 17:35 |
|||||
|
|
|
#1733 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 2 009
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Grillujecie co tak cicho?
Chłopcy śpią, ja się wykąpałam, wymalowałam paznokcie. Tż poszedł jeszcze opony z zimowych na letnie zmienić pani ten płaszczyk jest z promod-y. U mnie nie ma tego sklepu. |
|
|
|
#1734 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
taa przełamałam się jak matka napisała do mnie czy złożyłam teściowej życzenia, bo jej zięć złożył, odpisąłam że nie złożyłam i nie zamierzam. Jej też nie chcę składać bo za co mam jej dziękować?? że całe życie faworyzuje mojego brata, że ma mnie daleko, nigdy nie umie ze mną rozmawiać i całe życie mnie olewa?? Dziękuję bardzo! Może gwiazdki z nieba nie dam swoim dzieciom ale dam im to co najcenniejsze: miłość i akceptację, myślę że dzięki temu nie będą mi wysyłać smsów.
__________________
|
|
|
|
#1735 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Cześć Dziewczynki, Luna witaj,
Mnie dziś TŻ zabrał do... Krakowa! Taki spontaniczny wypad Jestem mu bardzo wdzięczna, bo wszędzie wszyscy świętują, a ja zapalam znicz swojemu dziecku. I tak nie ominęła mnie chwila smutku - po powrocie byliśmy w Rossmannie i pani chciała mi dać różę. Powiedziałam, że dziękuję, ale nie chcę. Nie chce pani kwiatka? I co miałam jej powiedzieć, że nie, to nie moje święto, bo moje dziecko leży na cmentarzu...? Ech.....No ale wracając do Krakowa... Podjechaliśmy sobie takim buskiem Uni Bus, ale ludzi... masakra, pół autobusu stało, a i tak niektórzy nie weszli. W Krakowie połaziliśmy po rynku, byliśmy w Muzeum Narodowym (musiałam TŻa przekupić: ja idę z Tobą do restauracji indyjskiej, ty ze mną do muzeum ), w rzeczonej restauracji indyjskiej i ofkorz w Galerii Krakowskiej ![]() W restauracji wydaliśmy masę pieniędzy na jedzenie, które mi absolutnie nie smakowało :/ Wzięłam jakiś ser w sosie orzechowo-jakimś tam i kompletnie mi nie podeszło, bo ten sos był jakiś pietruszkowy chyba, ja już jadłam kiedyś taki krem orzechowo-pietruszkowy i z tym mi się kojarzył ten smak, z zupą warzywną, a nie jedzeniem indyjskim :/ Ale TŻowi smakowało, więc OK, o to chodziło. W Muzeum z kolei mi się podobało, bardzo dawno już tam nie byłam, bo ostatnio ciągle jak byłam w Krakowie, to był remont sukiennic. Oczywiście nie mogłam nie wstąpić do Galerii Krakowskiej, ale już mi się nie chciało nawet podjechać już na górę do MACa. Za to nie mogłam nie skorzystać z okazji i nie wypić kawy ze Starbucksa Wiem, jakie opinie krążą o tej kawiarni, ale ja jestem zdania, że ich kawa jest po prostu fantastyczna, piłam ją w kilku miejscach (nie tylko w Polsce) i stwierdzam, że wszędzie jest pyszna. I brakuje mi stoiska Starbucks u siebie... Tak więc generalnie miło spędziliśmy dzień, myśli miałam cały czas zajęte. No i potem jeszcze pod Spodkiem były pokazy jakieś auto-moto i ludzie skaczący na motorach :O Podziwiam odwagę... Później ten Rossmann, więc chwilowa załamka. Ale już jest znowu OK, choć teraz pewnie gdzie nie otworzę strony w necie, tam będzie tylko o mamach, mamach, mamach.... Na szczęście udało mi się dzisiaj spotkać z moją mamą. @ cholerna nie chce przyjść, już się zastanawiam, co jest Mam tylko jakieś beżowe plamienie. Nosz przecież nie jestem w ciąży, to by musiało być niepokalane poczęcie chyba. Były przytulanki chyba ze 2 razy, ale w "ubranku", więc nie mogło nic się stać. Jeśli tamten krwotok 3,5 tygodnia po porodzie to była miesiączka, to teraz powinna już być kolejna, a jeśli nie - to mogłaby już łaskawie 8 tygodni po porodzie nadejść ![]() No i tak ogólnie to tyle, jestem trochę zmęczona. Nie mam nic na jutro na obiad, chyba zrobię oszukany bigos (bo bez mięsa, tylko na kiełbasie, ciekawe, czy to w ogóle wyjdzie...). |
|
|
|
#1736 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Witajcie
Trochę zła na siebie jestem, bo wczoraj śmietana mi się do Shreka wogóle nie chciała ubić A do tego jedna kapusta pekińska do gyrosa była zgnitaPerse cieszę się, że wyprawa do Krakowa się udała |
|
|
|
#1737 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 3 136
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
witam w niedzielę i życzę udanego dnia
![]() lunao witaj, mi gin po łyżeczkowaniu pozwoliła się starać po 1 @ i udało się za 1 razem, Mikołaj ma pół roku i przygotowuje się teraz bardzo wytrwale do raczkowania Moja gin zalecała odczekać 2-3 m-ce ze względów psychicznych a fizycznie pozwoliła po 1 @. Wydaje mi się, że każda z nas sama musi zadecydować kiedy jest na to gotowa. Jedne od razu a drugie czekają rok a nawet więcej. Wszystko zależy od Ciebie
__________________
5.01.2011[*] 08.03.2015[*] Mikołaj 19.11.2011
|
|
|
|
#1738 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: świętokrzyskie
Wiadomości: 1 396
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Cześć Dziewczyny, nadrobiłam wszystko, ale i tak żegnam się jak na razie. Ilość egzaminów i ich terminy powaliły mnie na kolana, mam 3 tygodnie niezłej jazdy, więc nie dam rady tu z Wami być. Poza tym mam jakiś kryzys wizażowy, czasem wydaje mi się, że jesteście tu tak zżyte, że nie pasuję
Ale na pewno będę Was podczytywać, bo ciężko funkcjonuje się bez wątku AM. Pozdrawiam Was wszystkie |
|
|
|
#1739 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 3 271
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
Dzień dobry
![]() ja własnie jem jajecznicę na śniadanko (a dlatego dziś bo wczoraj tż był na służbie więc nasz mały rytuał został przeniesiony w drodze wyjątku na dziś) później jedziemy do mamy na wieś trochę wiśni szpakom podbierzemy (bo kradną dziady, a psu się nawet przeganiać ich nie chce) ![]() czy są już porzeczki? bo się ślinię jak o nich myślę... "rocznicowe" dni minęły i jest mi troszkę lepiej, więc chyba wychodze z dołka
__________________
"Tego dnia Aniołek Upadł duch Wygięła się do wewnątrz Bezpowrotnie elipsa ma" Wiktor Gloria- 07.06.2015 - nasza księżniczka |
|
|
|
#1740 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 7 119
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII
hejo
ja jakaś padnięta. wczorajszy grill mnie wymęczył. teraz zjadłam bułki na parze z jogurtem i chyba wracam do łóżka. tż jeszcze sie wala. adunia wracaj do nas szybko
__________________
27.06.2011 Każdego dnia dziękuję Bogu za to, że Cię mam |
|
![]() |
Nowe wątki na forum Być rodzicem
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:20.










niby kości staja sie gumowe
latte? 

heheh







), w rzeczonej restauracji indyjskiej i ofkorz w Galerii Krakowskiej 



