|
|||||||
| Notka |
|
| Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#1321 | |||||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Trochę poczułam strach o Ciebie przy słowach o zawodzie i rozczarowaniu. Chyba nie jest do końca dobrze myśleć w ten sposób. Nie wiadomo, co się w przyszłości będzie między Wami działo, ale samo "nie rozczarować", nie jest pozytywną, odważną motywacją. Na pewno Mała z mądrego dziecka wyrośnie na mądrą kobietę i do tego świetnie ją przygotowujesz. Cytat:
Cytat:
![]() Cytat:
Albo wygląda ona jak życie bez perspektyw na prowincji, praca na stacji benzynowej nocami, kłopoty rodzinne itd. Ale też spotyka się wielu pasjonatów, sprawdza się w działaniu, doświadcza wielu niezwyczajnych emocji. Jak to w podróży: jest cudnie.Cytat:
Za minimalizm uważam bagaż jednokawałkowy - plecak, w którym mogę bez trudu chodzić po drabinie (no choćby do kabiny TIRa) albo na długie piesze dystansy. Ale to doświadczenie raczej polskich wojaży. Po Ukrainie jeździłam samochodem (jako pasażer, ale i tak bezmandatowo!), a skoro już był, to pociągów nie zaznałam, a żałuję. Stare kości - no cieekawe. ![]() Tańca chętnie spróbowałabym i za owocami już tęsknię! Czytam wątek dalej.
__________________
- Underground nuclear testing in China, and, hey! Your perfume! |
|||||
|
|
|
#1322 | ||||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Szacun!
![]() Cytat:
Cytat:
Może to sprawa różnic między inżynierem a licencjatem, ale polecam rozważny wybór promotora i pójście za czymś porywającym, bez poświęcania czasu i systematyczności (której nam brakuje) na ostrożne badanie gruntu na wielu polach. Cytat:
Cytat:
![]() Dzisiaj rozgryzałam mój schemat dotyczący nieznanych miejsc, sytuacji publicznych i dlaczego pasje wtedy przegrywają ze strachem. Nie mam wniosków. Za mało myślenia, brak olśnienia naświetlającego sytuację, jakaś blokada przed zauważaniem analogii? Ech.
__________________
- Underground nuclear testing in China, and, hey! Your perfume! Edytowane przez czerwieclipiec Czas edycji: 2012-11-13 o 01:12 |
||||
|
|
|
#1323 | |||||||||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 169
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cześć!
Tak, tak - jest sobie 4.21, a ja właśnie siedzę na wizażu. Przez to zawalenie ostatniej nocy musiałam po powrocie odespać i w sumie spałam do jakiejś 3 Trudno, będzie zombie week! Ale za to jestem z siebie dumna - przetrwałam wszystkie zajęcia, nie wykorzystałam nieobecności, choć spać mi się chciało jak... ![]() Cytat:
Cytat:
Dla mnie w tym wszystkim największym problemem jest to, że ok - wypada napisać jakieś podanie, to napiszę. Ale w sumie jaki by nie był jego wynik, zapewne w miarę łatwo się z tym pogodzę. Tymczasem mama ma wolę walki, koleżanka dzisiaj mi mało po głowie nie dała za to, że tak mało waleczności przedstawiam. Nie wiem, jak to ująć... Moja wczorajsza rozkmina bardziej niż samej sprawy bezpośrednio, dotyczyła mojej na nią reakcji. Ja jakoś nie potrafię walczyć przeciwko innym. Umiem pokonywać własne słabości, potrafię konkurować, ale za nic nie umiem rywalizować bądź też stawiać się przeciwko komuś/czemuś. I jakoś tak wczoraj mnie naszło, że może mi nie zależy tak bardzo, jak powinno; że może jestem zbyt bierna? A co do chęci świętego spokoju, piątka siostro! Chyba i w tej sprawie, i w życiu, dużo rzeczy działa u mnie na zasadzie "A dajcie mi Wy wszyscy spokój!". Lubię sobie siedzieć w pokoju, lubię robić swoje i lubię, jak mi się nikt nie natrząsa nad głową Cytat:
Cytat:
![]() Cytat:
![]() Cytat:
Z tym, że ja nie mam tematu, pomysłu ani... wyrzutów sumienia ) - moi znajomi, którzy pisali tę pracę rok, po stronie na tydzień, pod koniec roku mieli swojej pracy po dziurki w nosie. Ja swoje licencjaty pisałam w podejściu - siadam raz, ale siedzę tydzień i piszę praktycznie całą pracę za jednym zamachem, nic mnie nie rozprasza, jestem zanurzona w swoim temacie. I w sumie miło to wspominam... Taki przedsmak naukowości Także jeśli czujesz, że masz z tym faktycznie problem - działaj. Ale jeśli Twój problem wynika jedynie z tego, że inni wyznają inną filozofię pisania pracy, to... Zwyczajnie sobie daruj, bo swoją pracę będziesz pisać Ty sama ![]() Ile ma to Twoje dzisiaj? Jak na moje oko, to pewnie 48 godzin minimum Ale gratuluję wykonania mnóstwa zadań ![]() Cytat:
O sposobie licencjatu jaki przedstawiłaś w ogóle nie będę nic pisać... bo jest tak idealny, że nigdy nawet w myślach nie zbliżyłam się do takiego podejścia Cytat:
Cytat:
Hoho, jak teraz kończę odpisywać, jest 5.11. No, to w sumie dobra pora, by zacząć kolejny dzień. Wtorku, nadchodzę!
|
|||||||||
|
|
|
#1324 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 595
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Wczorajszy dzień bardzo źle na mnie podziałał. Mimo tego, że ogarnęłam się jak przyszedł mój TŻ, zrobiliśmy zakupy i posiedziałam nad angielskim, czuję się jak kupka nieszczęścia.Mam gulę ołowiu w brzuchu i najchętniej zostałabym znów w łóżku. Nie wiem jak mam spełniać swoje marzenia, skoro moim marzeniem jest spędzić życie nie wychodząc spod kołdry?
Nie zdążyłam wyjść rano, wyjdę za 40 minut. Byle przetrwać ten dzień. Mam nadzieję, że jak coś zacznę robić znów się nakręcę. Ale niepokojące jest, że jeden dzień może tak bardzo wybić z rytmu i dobrego samopoczucia. Robię-mam szacunek do siebie, wiarę i siłę, nie robię-tracę całą nadzieję, popadam w apatię i napięcie. Jak za pstryknięciem.
__________________
"Nie każde działanie przynosi szczęście, ale nie ma szczęścia bez działania" |
|
|
|
#1325 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Addicted - jak wybrać temat? Ma być "efektywny" a nie "efektowny". Wybierz temat, do którego jest dużo opracowań, nie porywaj się na tematy nowe, niezbadane - jak zdecydujesz sie na karierę naukową to będziesz rozkminiać "wyzwania" - teraz masz wybrać temat "rzemieślniczy", który da się sprawnie i szybko "obrobić". I nie, to nie jest droga dla "słabeuszy" tylko dla ludzi mądrych
.Nie piszesz na razie o ambicjach, planach, oczekiwaniach. ale na tym wątku generalnie wykazujemy przerost ambicji i perfekcjonizmu, więc na wszelki wypadek z tego punktu widzenia odpowiadam. Czytam sobie Was regularnie i przyznaję, że dużo optymizmu wyłapuję. Do muzycznych klimatów dodam jeden motywujący kawałek: change,cindy czerwiec ![]() Peter Gabriel i Kate Bush "DON'T GIVE UP" https://www.youtube.com/watch?v=VjEq-r2agq może już był - nie mam czasu, by solidnie odsłuchać Wasze linki ![]() "Muminki . Jedyne "muminki" posiadane przeze mnie na własność - dostałam na urodziny w ok 3 kl. podstawówki, wtedy wydawała mi się smętna i bez akcji (gdzie te Muminki?!) a z biegiem czasu i dorastaniem doceniłam. Obłędna książka!Tygrysku - o tak, Filifionka i katastrofa ![]() Jak dojeżdżam do pracy, to mijam stary drewniany dom z pięterkiem, obity sino-niebieskimi deskami i od zawsze myslę o nim jako domu Filifionki
Edytowane przez Aper Czas edycji: 2012-11-13 o 08:18 |
|
|
|
#1326 | ||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
fajnie było polatać A Nebulka rzeczywiście normalnieje, nie lata pod sufitem. ---------- Dopisano o 08:43 ---------- Poprzedni post napisano o 08:30 ---------- Cytat:
Pewnego razu mówiłam jej o świętach, że nie chcę ich, nie lubię, stresują mnie, że te życzenia są takie nieszczere, wymuszone, że ja tego nie chcę itp itd. Zaczęła mi wtedy opowiadać o symbolu Jin-Jang. Gdy ciemno na zewnątrz, najgłębsza noc w roku, zimno, nieprzyjaźnie, wtedy w samym środku tej czarnej przestrzeni rodzi się małe światełko - to jest ten biały punkt wśród czerni. Pośród ciemnej nocy świecą się światła choinek w ciepłych domach. Gdy przychodzą święta wiosenne wszystko się cieszy i kwitnie, ale mały czarny punkt przypomina o śmierci, która przecież jest zawsze. Tyle pamiętam z tej opowieść, wplotła jakoś bycie z rodziną wtedy, ale zaczarowała mnie symbolem Jin-Jang i te święta wtedy przeżywałam w sobie, światełka choinki w ciepłym domu pośród zimnej, ciemnej nocy. Eh, uciekłam we wspomnienia i zrobiłam mały off top - w każdym razie zachęciłyście mnie do przeczytania Muminków.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
||
|
|
|
#1327 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
grenouillette - lubię czytać Twoje posty, widać taki mały dystans do siebie i problemów, potrzebę analizy i poczucie humoru. No i fajna żabka w awatarze!
Przykra sytuacja na studiach Ewidentnie w Twojej rodzinie pozytywny efekt "halo" działa. "Naprostowana" matka odziałowuje na całą rodzinę. |
|
|
|
#1328 | ||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
A jeśli Twoje, to co staje na drodze blokując Cię w działaniu? Może być z długopisem w ręku. Te pytania zadaję też sama sobie. Przytulam. ---------- Dopisano o 08:55 ---------- Poprzedni post napisano o 08:52 ---------- Cytat:
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2012-11-13 o 09:03 |
||
|
|
|
#1329 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
grenouillette
Hej! Chyba nie do końca przekazałam w poście to co chciałam przekazać. Ogólnie rzecz biorąc miałam na myśli, że nie chcę sobie pozwolić na to, aby słabość zaczęła gurować w moim życiu. Patrząc na siebie parę lat wstecz(mniej więcej jak miałam lat 20/21) widzę trzęsącą się kupkę nieszczęścia, którą najmniejszy wstrząs wyprowadza z równowagi. Jakiekolwiek problemy czy to na uczelni czy w życiu osobistym bardzo szybko doprowadzały moją znikomą ilość chęci do poziomu ujemnego. Mogę nawet powiedzieć, że DOSŁOWNIE się rozsypałam bo np.jakaś niesympatyczna baba w tramwaju fuknęła na mnie czyli naprawdę małe drobiazgi urastały do rangi wielkich problemów. Drugą rzeczą jest fakt, że przez długi czas czułam się NIEWYSTARCZAJĄCO zdolna/pracowita i w ogóle ''predestynowana'' do tego, aby coś w życiu osiągnąć. Dałam się wciągnąć w pułapkę myślenia dotyczącego szkół policealnych(dno i pięć kilometrów mułu-po co ci to w ogóle) i uczelni prywatnych(i studiów zaocznych). Aż przyszedł moment, że powiedziałam sobie basta:czyjeś lęki i dziwne opinie pochodzące ze źródła''bo ja mam lat x i duuuużo w życiu doświadczyłam...'' nie mogą wpływać na moje pragnienia i marzenia. I raczej to miałam na myśli. Nie chcę już dłużej stosować strategii ''w kłębek i do łóżka'' bo ona donikąd mnie nie prowadzi, wzmacnia tylko moje poczucie bezsilności. inga86 Przytulam ![]() Udało się jakoś wyskoczyć z tych obciążających butów? I jednocześnie przyłączam się do pytań zadanych przez Patri. Addicted Totalnie zgadzam się z tym, co napisała Aper. Wczoraj mój tata dzwonił do wuja. Po raz kolejny-wymówki... Kredytu nie załatwia bo z tą firmą niemiecką w styczniu ''mają już być spółką''. Z jednej strony fala dzikiej wściekłosci mnie zalała jak o tym usłyszałam bo gościu ewidentnie sobie w kulki leci. Z drugiej zaś strony natychmiast przestawiłam się na tor myślenia co w takim razie dalej. Tata ma zadzwonić do niego pod koniec listopada i mam zamiar zacząć go urabiać, żeby dał mu termin np.7 dni na to aby przedstawił nam jakiekolwiek dokumenty potwierdzające jego słowa(czyli np.ksero umowy z tą firmą). Jeżeli mówi prawdę to szybciutko ten dokument prześle. Jeżeli kłamie(a raczej tą wersję bardziej uważam za bardziej prawdopodobną) to wysyłamy pierwsze żądanie zapłaty. Po trzecim sprawa idzie do sądu. Szacowny wujo robi pajaca ze mnie i z moich rodziców, ale jego kłamstwa i kłamstewka są coraz bardziej perfidne i pokazują tylko jakim jest w rzeczywistości człowiekiem. I to mnie brzydzi najbardziej-facet, który funduje drzwi do kościoła, zaprasza proboszcza na wesele córki i ma śmiałość moralnie pouczać innych(teksty o tym, że najpierw powinnam ślub mieć z Tż, a dopiero po tym myśleć o mieszkaniu) jest takim gnojem... Co mnie jeszcze dzisiaj czeka? -odkurzenie dywanów -pozamiatanie podłóg -umycie podłóg -wizyta z Tż w sklepie, żeby wybrać dla mojej mamy jakiś drobiazg imieninowy -2h pracy -telefon do W, telefon do S. -umieszczenie ogłoszenia w sprawie pracy -2 writing -gramatyka(przynajmniej 15 ćwiczeń) -3 godziny Radio France International -przygotowanie się i materiałów na jutrzejsze korki z francuskiego Lecę bo się mogę nie wyrobić, a jednak miło by było gdybym dała radę wszystko zrobić. Edytowane przez lasubmersion Czas edycji: 2012-11-13 o 12:13 |
|
|
|
#1330 | |||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 708
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Dziekuje za odpowiedzi
![]() Cytat:
![]() Sami sobie wymyslamy tematy ![]() ---------- Dopisano o 12:23 ---------- Poprzedni post napisano o 12:18 ---------- Cytat:
W sumie ten strach jest spowodowany tym, ze wszyscy dookola mnie juz COS robia Zaczeli, ruszyli z miejsca a ja nie potrafie podjac decyzji. Oni juz buszuja w bibliotece a ja nie moge sie zmobilizowac.---------- Dopisano o 12:30 ---------- Poprzedni post napisano o 12:23 ---------- Cytat:
Aper trafilas w samo sedno. Jest kilka tematów, których napisanie nie sprawiłoby mi najmniejszego problemu, ale to są tematy często wybierane, nic nowego, nic ambitnego i dlatego wlasnie ich nie chce. Nie ukrywam, ze zalezy mi na dobrej ocenie wiec co chwile wymyslam nowy temat, ktory po chwili i tak nie wydaje mi sie wystarczajaco dobry. Oczywiscie patrze biore tez pod uwage moje zainteresowania -bo absolutnie nie chce zeby pisanie mojej pracy mnie nudzilo lub meczylo. Bura przybij lapke
__________________
staram się być miłą dziewczyną nie obgryzam paznokci ![]() systematycznie pracuje nad angielskim ![]() najwyższy czas nauczyć się gotować 5/50 Edytowane przez Addicted to love Czas edycji: 2012-11-13 o 12:31 |
|||
|
|
|
#1331 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cześć!
Wczoraj i dziś miałam intensywne dni... dziś chyba będę się relaksować... w dodatku coś nie tak z moim żołądkiem, mam nadzieję, że to nie grypa ![]() Super! ![]() Widzę, że powinnam zacząć spisywać takie zamiary w jednym miejscu, w wątku gdzieś mi się gubią, czasem zapominam o niektórych... a to niedobra praktyka. Cytat:
Z podszewką jest też problem definicyjny
|
|
|
|
|
#1332 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Wciągnęłam się w Muminki
Bardzo dobre jest opowiadanie o Paszczaku, który kochał ciszę...normalnie Paszczak introwertyk Mądre te bajki...
__________________
|
|
|
|
#1333 | |||||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 169
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Cytat:
![]() A co do tego, jak mnie opisałaś. Miłe to, ale przede wszystkim... nowe Jest taka zamyślona, rozleniwiona i generalnie jakaś w innej rzeczywistości... widzę podobieństwo do mnie ![]() Cytat:
![]() Cytat:
![]() Cytat:
|
|||||
|
|
|
#1334 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
__________________
|
|
|
|
|
#1335 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 595
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Dzień zaliczony. Nie dokońca jak sobie zaplanowałam, ale jednak
![]() Muminki ściągnęłam i zachomikowałam na kompie Jutro mam wyzwanie, bo znów mi wypadł wolny dzień. Chciałabym żeby udało mi się go nie zmarnować i nie popsuć sobie humoru. /powoli wracam do świata aktywnych i radosnych. Miałam dziś nie iść na jogę, ale w ostatnim momencie się zdecydowałam, że pójdę i zauważyłam jak mi się od razu zmieniła sylwetka i myśli. I jeszcze przeczytałam w najnowszym "Sens" o poczuciu winy: warto wypisać wszystko co nam ciąży, czy to z winy własnej czy kogoś i nadać temu wagę w kilogramach od 1-10, ciężkie 7-10. Jak jakąś sprawę wybaczyłyśmy to ma wagę 0. Potem podsumować i zobaczyć ile niepotrzebnych kilogramów na sobie dźwigamy. Zamierzam to zrobić, ciekawa jestem wyników.
__________________
"Nie każde działanie przynosi szczęście, ale nie ma szczęścia bez działania" Edytowane przez inga86 Czas edycji: 2012-11-14 o 11:24 |
|
|
|
#1336 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
grenouillette
Absolutnie Cię nie zaatakowałam tylko zauważyłam, że moja wypowiedź nie do końca została zrozumiana. Czy któraś z Was przeczytała może McDusię? Uwielbiam Musierowicz i tak się zastanawiam czy kupić... Dziewczyny...zwątpiłam po raz kolejny. Już chyba nie ma rzeczy w którą uwierzyłabym... Wczoraj rozpoczęłam z moim ojcem rozmowę na temat wuja i ogólnie tej sytuacji. Powiedziałam mu, że chyba nie pozostaje nam nic innego jak zażądać dowodu na jego słowa(czyli jakiejkolwiek umowy z tą firmą niemiecką), a jeśli tego nie przedstawi to wysłanie po raz pierwszy żądania zapłaty.I co usłyszałam? Ano, że poczekajmy jeszcze(teraz usłyszałam, że zadzwoni na początku grudnia-przedwczoraj telefon miał być wykonany pod koniec listopada). Usłyszałam, że jak chcę to ja mogę z nim porozmawiać. I to wszystko powiedziane z agresją w głosie, jakby samo pytanie zrobiło mu jakąś krzywdę. I niestety wiem, że on NIE ZADZWONI na początu grudnia dlatego, że pod sam koniec listopada moja matka będzie mieć przeszczep, więc naturalnie to on będzie najważniejszą sprawą w bieżącym życiu. Coraz częściej odnoszę wrażenie, że ''działanie'' mojego ojca ogranicza się do pogrożenia wujowi(że już dłużej nie będziemy czekać itp itd) i psioczenia na niego w domu(że o własne pieniądze trzeba się prosić itp). Jak go pytam co dalej to tylko słyszę, że ''no spokojnie...poczekamy jeszcze tydzień/dwa/trzy). Problem polega jednak na tym, że dokładnie rok temu mój wujo dowiedział się, że pieniądze ma oddać bo jesteśmy na etapie szukania mieszkania. Minął rok-usłyszeliśmy bardzo wiele razy, że on już zaraz te pieniądze będzie miał... Przestałam wierzyć mojego ojcu, że cokolwiek z tym zrobi bo za duże wahanie w nim widzę, a jego słowa, że ''to ostatni raz, kiedy tak mi powiedział.Nie będziemy dłużej czekać'' są tylko słowami bo żadnego działania i tak nie podejmie... Rozmawiałam z Tż i w związku z tym na początku nowego roku idziemy do banku w którym mamy konto i chcemy też przejść się do doradcy finansowego, żeby zapytać czy Tż dostanie kredyt. Ja w grudniu zaczynam szukać pracy na 1/2 lub 3/4 etatu. Niestety nie mogę liczyć na moich rodziców, a czekanie kolejny rok w ogóle nie wchodzi w grę. Poza tym ja już nawet nie wierzę, że on te pieniądze odda. Ewidentnie gra na zwłokę i bawi się z nami w ciuciubabkę. Skoro jego brat czeka rok to dlaczego nie mógłby poczekać kolejnego roku?12 miesięcy w jedną czy w druga stronę-co to jest...? Edytowane przez lasubmersion Czas edycji: 2012-11-14 o 08:07 |
|
|
|
#1337 | |||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 169
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cześć,
Żeby tak mi się chciało, jak mi się nie chce! Wstałam jakiś czas temu, teraz po kilku godzinach zmusiłam się do śniadania i czas się zbierać do wyjścia... Jak ja nie lubię wychodzić z domu! Odkryłam, że nie ma wielu rzeczy, które mnie bardziej frustrują niż ubranie się, umalowanie, spakowanie i ogarnięcie wszystkiego po sobie. Jak tak sobie pomyślę, ile mnie dzisiaj czeka pracy w domu i zestawię to z relatywnie miłymi zajęciami, to zupełnie nie rozumiem, jak mogę woleć zostać w domu... ale wolę ![]() Cytat:
(Ja kiedyś jakąś książkę o Muminkach czytałam, ale pamiętam, że miałam ją z szkolnej biblioteki i była taka wyrwana z kontekstu; nie bardzo wiedziałam, o co chodzi - pamiętam, że mnie intelektualnie zmęczyła Cytat:
![]() A co do tych 3 siebie - zdarzyło mi się tak kiedyś pomyśleć o sobie!!! Ale w zupełnie innym kontekście, myślałam wtedy o mnie zalęknionej (przeszłość) i mnie dążącej do celu (przyszłość) oraz o sobie w teraźniejszości, która wie, że nie może być taka, jak kiedyś, ale nie ma odwagi być inna. Też surrealizm ![]() Cytat:
Mam też nadzieję, że wszystko jakoś się wyjaśni... nie chcę mówić, że samo, ponieważ z wujkiem miałaś mnóstwo przygód, które wskazują, że on nie jest skory do współpracy. Wierzę jednak, że z Twoją wytrwałością znajdziesz sposób na realizację marzeń nawet pomimo wujka ![]() Aaa, jestem spóźniona! Dobrego dnia dziewczyny
|
|||
|
|
|
#1338 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Przesłuchuję powoli Wasze muzyczne listy.
Emi Biała Lokomotywa - czad! http://www.youtube.com/watch?v=9LFFnBgeD2U Di, ten kawalek mnie rozwałkował i teraz ja go wałkuję! Przeekstra! http://www.youtube.com/watch?v=Huh72B1vlvQ A tak w ogóle obudziłam się jak zwykle 20 przed ósmą, szykujemy się z Julką do przedszkola w rekordowym czasie 15 minut (i to bez awantur! ), prawie dokończyłam czapkę na szydełku - brakło mi włóczki :/ Poczytałam książke, wstałam, śniadanko mniam, słucham sobie Waszych utworków, wyciągnęłam manekina i wywalam te wszystkie skitrane ciuszyska. Bede szyć!! Albo przynajmniej myśleć o szyciu patrząc na to co mam... :/ przez jakiś czas - nie za długi może... co bym dnia nie zmarnowała. Miłego!
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2012-11-14 o 10:58 |
|
|
|
#1339 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Jeeezuuu...
Mój humor zdecydowanie na minusie. Za parę minut muszę wyjść z domu po pewną osobą która przychodzi na francuski. Jest to osoba sympatyczna i ogólnie b.fajna, a ja totalnie się zmuszam. W dziekanacie nadal dzień ''super ślimaka''-podania leżą od 2 tygodnia(jedna uczelnia) i od 3 tygodni(druga uczelnia) no i niestety żadne z nich nie została rozpatrzone. W pewnym momencie moja wrodzona złośliwość chciała wyleźć na język i krzyknąć:widocznie macie gupią księgową, skoro nie jesteście w stanie podjąć decyzji czy mam płacić i dokładnie ile. Wrzucam na luz, ale nie lubię ''wiszących'' nad moją głową takich spraw. We wtorek jadę do nowej osoby(oby wyszło, oby wyszło...) Z ojcem się nie odzywam bo chyba już nic nie mamy sobie do powiedzenia. Popołudnie upłynie pod znakiem męczenia materiału na kolokwium i tworzenia za.bistych esejów z rodzaju ''lepszy samochód czy rower''. Jestem mega negatywnie nastawiona do życia, aż chyba sobie kupię Kaki na poprawę nastroju... Spadam dziewczyny zarabiać ciężki kesz... Miłego dnia!
|
|
|
|
#1340 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
|
#1341 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 43
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
[QUOTE=czerwieclipiec;3758 6398]Odpiszę do końca i zaczynam czytać.
![]() QUOTE] Dzięki Dziewczyny
__________________
-minimalizm, -regularna nauka, -walka z prokrastynacją, -dbam o zdrowie i wygląd, -zrzucam kilogramy. TYM RAZEM SIĘ UDA!
|
|
|
|
#1342 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Kobieto! Przetrudną masz nazwę użytkownika! (czy to coś znaczy po jakiemuś?
) Ale fajnie piszesz. I fajnie, ze chcesz się zakorzenić. Czasem nowe osoby mają problem z przebiciem się, a grunt to sie zrelaksować i kurka nie poddawać, jak we wszystkim w życiu. ---------- Dopisano o 11:29 ---------- Poprzedni post napisano o 11:27 ---------- Cytat:
Jesteś bezinteresownie pomocna. Nie żeby to źle było, tylko czy dla Ciebie jest dobrze?
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2012-11-14 o 11:47 |
|
|
|
|
#1343 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 43
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
to ma się opory, aby zrobić jeden odważny krok. W stosunku do obcych osób często nie mamy takich oporów. Wiesz, może mój przykład nijak ma się do Twojego, ale ja miałam problemy ze swoją dalszą rodziną (bo z tą najblizszą nie mam żadnych-i chwała Bogu). Z tymi ciotkami, kuzynkami i wujkami pomimo, że dalsi widywałam się w święta i inne uroczystości. Zawsze niby grzecznie, wręcz kurtuazyjnie a i tak kończyło się jakimiś pretensjami z ich strony co do mojej osoby. Stwierdziłam zatem, że najzwyczajniej w świecie zejde im z oczu, co uczyniłam. Chociaż są jakieś pomruki ze strony rodziców to jakoś mi lżej i nie zamierzam zmuszac się do czegoś czego nie chcę.
__________________
-minimalizm, -regularna nauka, -walka z prokrastynacją, -dbam o zdrowie i wygląd, -zrzucam kilogramy. TYM RAZEM SIĘ UDA!
|
|
|
|
|
#1344 | ||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
![]() A na to: Cytat:
https://www.youtube.com/watch?v=Ap_4DqIHhMM (po chorwacku z jednym tancerzem, który tańczył z nami )http://www.youtube.com/watch?v=2DDn3Z9qx4c - to wałkuję teraz i śmieję sie z komizmu ... obyczajowego. Od Umy_Lucy! Co pozdrawia!
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2012-11-14 o 13:58 |
||
|
|
|
#1345 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
A to nasz Hymn Dziewczyny!!!!
www.youtube.com/watch?v=96aAx0kxVSA A to nasz "po hymnie". : www.youtube.com/watch?v=sWa5vE4MUpU
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2012-11-14 o 14:31 |
|
|
|
#1346 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Znikam na tydzień, miesiąc albo sama nie wiem.
Mam już dosyć tego paskudnego świata. Ostatnio za dużo kopów życie mi ofiarowało i chyba muszę znaleźć inną drogę do wyciszenia i złapania równowagi życiowej. Do przeczytania! |
|
|
|
#1347 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
|
#1348 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
![]() Cytat:
Niech tu wraca do nas ![]() Cytat:
Mam nadzieję, że do tego czasu jednak się coś wyjaśni. Bo wiesz co ja widzę w zachowaniu Twojego taty? Myślenie, że na brata tak nie można, bo to rodzina. Niektórzy tak mają, inni nie. Ja nie jestem taka bardzo rodzinna - jak ktoś mi podpadnie, to mnie nie interesuje, że to rodzina...nie wybierałam sobie jej Nie przemówisz ojcu...a wujek ewidentnie nie ma ochoty oddać tej kasy i będzie dalej wykorzystywał naiwność rodziny
__________________
|
|||
|
|
|
#1349 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Lasub - trzymaj się i wracaj
o ranyyyy boskie, jak brakuje mi cierpliwości do dziecka uciekłabym z domu................... |
|
|
|
#1350 | |||||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 169
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Nie wiem, może nie wszyscy tak mają - ale jak już pisałam wyżej, poranne wychodzenie jest dla mnie stresogenne i niekiedy wręcz wyzwala we mnie pokłady uśpionej agresji . Dlatego gratuluję Wam obu - i Tobie, i Julce - współpracy, dobrych chęci i cierpliwościCytat:
Cytat:
![]() PS. Wstyd się przyznać, ale bohater "Pachnidła" nazywał się Grenouille i początkowo myślałam, że chociaż imię to on ma ładne A potem zobaczyłam co ono oznacza i się rozczarowałam... Inna rzecz, że ten Grenouille w filmie zamiast być obrzydzający, był tajemniczo pociągający ![]() A co do pisania... Piszę, chociaż wiem, że dzisiaj ktoś mi odpisze, jutro nie: nie zawsze na wszystko mamy coś do powiedzenia, nie zawsze jest czas, nie zawsze są chęci, a czasami nawet własne problemy skutecznie zaprzątają głowę - i to rozumiem. Inna sprawa, że czasami piszę nawet nie licząc na odpisanie, bo zwyczajnie już samo napisanie pomaga . No i zdaję sobie sprawę, że mam łatwiej - jak chcę poznać kontekst, mogę się cofnąć do wątku zanim na niego przyszłam. Tymczasem ja piszcząc, wyrywam się trochę jak Filip z konopi, więc pewnie też potrzeba paru moich wypowiedzi, żebym jakoś zarysowała kim jestem, jaka jestem itp. ![]() Cytat:
![]() Lasub, nawet z postów, będąc tylko czytelnikiem - widać, że dużo zwaliło Ci się na głowę. A przecież dochodzą jeszcze zwykłe, codzienne sprawy, o których się nie piszesz, a które pochłaniają czas i energię. Dlatego jeśli czujesz, że musisz się wycofać, to życzę Ci, aby ten czas był owocny. Mam jednak nadzieję, że szybko wszystko się ułoży Cytat:
---------- Dopisano o 19:53 ---------- Poprzedni post napisano o 19:48 ---------- Aha! Tak się wciągnęłam w odpisywanie, że zapomniałam napisać czegoś od siebie ![]() Pisałyście swoje muzyczne listy. Trudno mi powiedzieć, czego na ogół słucham - ale wiem, że od dzisiejszej nocy katuję piosenkę z reklamy Chanel No. 5: http://www.youtube.com/watch?v=vArI17Verc0 Wczoraj mnie energetyzowała, oby i dzisiaj dała radę, bo mi żołądek się zniszczy od tej kofeiny
|
|||||
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 04:32.




Memorki z księżniczkami. Bardzo się to dziecku podobało.
Jon i Vangelis, dzwony rurowe Mika Oldfilda [notabene nagrał świetną płytę z Kate Bush
Obecnie też chętnie do nich wracam, ale dziś mam dla Was coś innego
U mnie się tak nie da - walizka musi być 
Na początku z Mamą, a później z psiapsiółami
hektolitry alko
, ale mówić będzie bez żadnego 'ale' 


) - moi znajomi, którzy pisali tę pracę rok, po stronie na tydzień, pod koniec roku mieli swojej pracy po dziurki w nosie. Ja swoje licencjaty pisałam w podejściu - siadam raz, ale siedzę tydzień i piszę praktycznie całą pracę za jednym zamachem, nic mnie nie rozprasza, jestem zanurzona w swoim temacie. I w sumie miło to wspominam... Taki przedsmak naukowości 
.







Mam nadzieję, że do tego czasu jednak się coś wyjaśni. Bo wiesz co ja widzę w zachowaniu Twojego taty? Myślenie, że na brata tak nie można, bo to rodzina. Niektórzy tak mają, inni nie. Ja nie jestem taka bardzo rodzinna - jak ktoś mi podpadnie, to mnie nie interesuje, że to rodzina...nie wybierałam sobie jej
Nie przemówisz ojcu...a wujek ewidentnie nie ma ochoty oddać tej kasy i będzie dalej wykorzystywał naiwność rodziny 
