Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII - Strona 98 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-12-07, 16:43   #2911
s i l v e r
Zakorzenienie
 
Avatar s i l v e r
 
Zarejestrowany: 2012-11
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 11 166
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Cytat:
Napisane przez j1987 Pokaż wiadomość
Ja po wizycie doktorka, ale niestety nic nie wiem na temat dzidzi bo niestety mój gin został wezwany na porodówkę do nieplanowanej cesarki jakiejś pacjentki, bo był tylko jeden lekarz na oddziale (bo reszta na jakimś szkoleniu czy konferencji) a dwie rodzące i musiał pójść pomóc. ale KTG położna zrobiła i stwierdziła że może być a na USG mam przyjść za tydzień.

Będę próbować nadrabiać bo naskrobałyście dużo, jak tak dalej pójdzie to na rozpakowywanie trzeba będzie kolejny wątek zakładać
Ojj szkoda że Twoj gin musiał iść ale dobrze że za tydzień Ci zrobią usg. Najważniejsze że na KTG wyszło wszystko dobrze
__________________
Dziecko jest chodzącym cudem, jedynym, wyjątkowym i niezastąpionym.
s i l v e r jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-07, 16:48   #2912
pstryczek84
Zakorzenienie
 
Avatar pstryczek84
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 14 197
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Hej mamuski
ale jestem padnieta....
u ginka kolejka jak stad do was, opoznienie, prawie 1,5 godz...
drogi masakryczne, wolno sie jezdzi , jeszcze jakis dziadu nie zdazyl wyhamowac na podporzadkowanej i zatrzymal sie na moim pasie. dobrze ze nic z naprzeciwka nie jechalo to go ominełam w ostatniej chwili bo juz raczej bym z wami nie pisała
juz normalnie chcialam sie zatrzymac i mu becki spuscic ale z tym brzuchem to i tak bym go nie dogoniła

a u pani doktor wszystko superaśnie
Synus (mam nadzieje!!!, bo nie chcial pokazac co tam chowa miedzy nozetami) w porzadeczku, pepowina nie owiniety, no i najwaznejsze ze waga w normie ok 3300
do porodu powinien wazyc 3500-3600
powiedziala ze dzisiejsze pomiary znacznie roznia sie od poprzednich, widocznie wtedy musial sie jakos zgiąc i komputer naliczy tyle ile naliczył
takze dziewczynki, nie ma co panikowac z waga u maluszków
szyjka mi sie troche skrociła, ale podobno to normalne na tym etapie ciązy, ale pani doktor powiedziala ze ten tydzien-dwa powinnam jeszcze w dwupaku pochodzic
wypisala mi juz skierowanie do szpitala, napisala tez tam ze mam cukrzyce (choc koniec koncow diabetolozka stwierdzial przecież ze jednak ja cukrzycy nie mam ) to beda mnie bardziej pilnowac
dzwonilam do tej mojej kuzynki-poloznej, powiedziala ze jak na moj termin to od 10.12 dzidzia bedzie juz donoszona wiec jest spoko i jakby co to mam dzwonic o kazdej porze dnia i nocy.
uff, to tyle, teraz biore sie za nadrabianie
__________________
21.12.2012 (57cm/3550g)
07.11.2016 (59cm/3500g)



pstryczek84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-07, 16:50   #2913
Delicjanka
Zakorzenienie
 
Avatar Delicjanka
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 6 733
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

.
__________________
Moja najukochańsza kruszynka
Amelia
10.01.2013

Skalpel wyzwanie z Ewką!
cel : piękne ujędrnione ciało
waga: 48, 60cm w brzucholu.

Delicjanka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-07, 16:51   #2914
Kija80
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2012-12
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 1 414
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Kupujecie gruszkę do nosa jak w Szajowym spisie (notabene bardzo fajny)? W życiu mi się tego nie udało prawidłowo użyć Najpierw miałam Fridę, potem się zmechanizowałam i kupiłam Katarek do odkurzacza (długo się bałam bo jakoś sobie tego nie mogłam wyobrazić ). Fakt, co do Fridy też miałam złe przeczucia bo mam potworny odruch wymiotny, wyobrażę sobie włosa na języku i już , ale przy Fridzie jakoś dawałam radę bez problemu, tylko mój mąż uciekał do drugiego pokoju bo z kolei jego obrzydzało, dopiero jak kupiliśmy Katarka to się zgodził dziecia "odkurzać"
Kija80 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-07, 16:53   #2915
pstryczek84
Zakorzenienie
 
Avatar pstryczek84
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 14 197
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Chciałam fotke 3d buźki ale jak ginka najechala na pyszczek to tylko nos i oko było widac
za pozno na szczelanie fotek, za duze dziecie, takze jak macie mozliwosc to prosze sie spieszyc, bo potem moze nie zmieścic sie w kadr

Cytat:
Napisane przez bokeh Pokaż wiadomość
I nareszcie sobie siadlam, w ogole kupilam ten krem na paciorkowca,95zl! I ma takie smieszne aplikatory plastikowe, takie dlugie.....
ta moja kuzynka powiedziala zeby sie nie przejmowac bo przy porodzie daja leki i jest ok, a niestetty ale bardzo rzadko udaje sie paciorexa wyleczyc w ciązy, no cóż - moze nam sie uda
Cytat:
Napisane przez Aga8484 Pokaż wiadomość
Właśnie, zapomniałam Wam napisać że zdecydowaliśmy się na imię Zuzanna mam nadzieję, że już nie zmienimy, chyba że mała się urodzi i stwierdzimy, że nie pasuje
bardzo ładnie, podoba mi sie Zuzia

Cytat:
Napisane przez laurka23 Pokaż wiadomość
Jak stęchlizną, to być może był zapleśniały. (kokos ponoć lubi pleśnieć) Ja mam z usztywnieniem, ale nawet go nie wkładałam do rożka. Raczej bez będę używać.
nam polozna kazala do szpitala wyjac wszelakie usztywnienie, bo przez to nawet dzidziusia przy karmieniu nie mozna przytulic

Cytat:
Napisane przez scotasia Pokaż wiadomość
Jeszcze nie przemyslalam sprawy monitora.. A czy ktoras z Was decyduje sie na pobranie krwi pepowinowej?
zbyt drogi interes, niestety
__________________
21.12.2012 (57cm/3550g)
07.11.2016 (59cm/3500g)



pstryczek84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-07, 16:54   #2916
Delicjanka
Zakorzenienie
 
Avatar Delicjanka
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 6 733
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Cytat:
Napisane przez szklanka19 Pokaż wiadomość
Jadę z Tobą i będziemy jeść, aż nam bokiem wyjdzie

okej, jak bede jechać dam Ci znac

Cytat:
Napisane przez pstryczek84 Pokaż wiadomość
Hej mamuski
ale jestem padnieta....
u ginka kolejka jak stad do was, opoznienie, prawie 1,5 godz...
drogi masakryczne, wolno sie jezdzi , jeszcze jakis dziadu nie zdazyl wyhamowac na podporzadkowanej i zatrzymal sie na moim pasie. dobrze ze nic z naprzeciwka nie jechalo to go ominełam w ostatniej chwili bo juz raczej bym z wami nie pisała
juz normalnie chcialam sie zatrzymac i mu becki spuscic ale z tym brzuchem to i tak bym go nie dogoniła

a u pani doktor wszystko superaśnie
Synus (mam nadzieje!!!, bo nie chcial pokazac co tam chowa miedzy nozetami) w porzadeczku, pepowina nie owiniety, no i najwaznejsze ze waga w normie ok 3300
do porodu powinien wazyc 3500-3600
powiedziala ze dzisiejsze pomiary znacznie roznia sie od poprzednich, widocznie wtedy musial sie jakos zgiąc i komputer naliczy tyle ile naliczył
takze dziewczynki, nie ma co panikowac z waga u maluszków
szyjka mi sie troche skrociła, ale podobno to normalne na tym etapie ciązy, ale pani doktor powiedziala ze ten tydzien-dwa powinnam jeszcze w dwupaku pochodzic
wypisala mi juz skierowanie do szpitala, napisala tez tam ze mam cukrzyce (choc koniec koncow diabetolozka stwierdzial przecież ze jednak ja cukrzycy nie mam ) to beda mnie bardziej pilnowac
dzwonilam do tej mojej kuzynki-poloznej, powiedziala ze jak na moj termin to od 10.12 dzidzia bedzie juz donoszona wiec jest spoko i jakby co to mam dzwonic o kazdej porze dnia i nocy.
uff, to tyle, teraz biore sie za nadrabianie
To super kochana ze wszystko wporządku, no ja ostatio tez musialam wyminac kolesia bo dewota wjechal na moj pas i sie zatrzymal ciotta jakis... myslalam ze wysiade i go rozszarpie!! to tak jak mi z tą szyjką ej to zapisuj mój numer, czuje ze bedziemyw tym samym momencie na porodówce!! hahaha




Cytat:
Napisane przez Kija80 Pokaż wiadomość
Kupujecie gruszkę do nosa jak w Szajowym spisie (notabene bardzo fajny)? W życiu mi się tego nie udało prawidłowo użyć Najpierw miałam Fridę, potem się zmechanizowałam i kupiłam Katarek do odkurzacza (długo się bałam bo jakoś sobie tego nie mogłam wyobrazić ). Fakt, co do Fridy też miałam złe przeczucia bo mam potworny odruch wymiotny, wyobrażę sobie włosa na języku i już , ale przy Fridzie jakoś dawałam radę bez problemu, tylko mój mąż uciekał do drugiego pokoju bo z kolei jego obrzydzało, dopiero jak kupiliśmy Katarka to się zgodził dziecia "odkurzać"
ja kupuje i to i to
__________________
Moja najukochańsza kruszynka
Amelia
10.01.2013

Skalpel wyzwanie z Ewką!
cel : piękne ujędrnione ciało
waga: 48, 60cm w brzucholu.

Delicjanka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-07, 16:56   #2917
mikakrolikowa
Zakorzenienie
 
Avatar mikakrolikowa
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Wiadomości: 3 092
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Cytat:
Napisane przez ewulkaaa Pokaż wiadomość
dziewczyny, wróciłam!!! narazie was nie nadrobiłam, muszę się pozbierać... powiem wam, że to były najgorsze 3 dni w moim życiu
ale od początku:

we wtorek od 6 rano mała się nie ruszała, o 15 wyruszyłam do lekarza, przez korki byłam tam dopiero o 17'!!! a normalnie jadę 15 min cholerny śnieg, myślałam, że umrę w tym samochodzie, w dodatku mąż wyjechał na delegację, więc byłam sama, on co chwilę dzwonił, no cyrk na kółkach... ale dojechałąm, położna taaakie oczy na moją wieść i mówi, że najpierw ktg - mają nowe i jest czułe na każdy ruch, nawet taki, jakiego ja nie czuję... no więc mnie podłączyła i malutka ulga - słychać tętno... piękne 140 na minutę ale... zero ruchu! nic! ona nic mi nie powiedziała, ale po 10 minutach zawołała lekarza - ten przyszedł, popatrzył i nerwow: szybko do badania! ja łzy w oczach, no i poszliśy. w badaniu gin wszystko w porządku, na usg... a tu co? tętno jest, a dziecko nieruchome! niiiic, ani paluszki się nie ruszają! szybko zbadała przepływ krwi, wszystko w porządku, więc zaczęliśmy ją zaczpiać, szturchać, a ona nic! po 5 minutach zaczepiania mlasknęła sobie... i tyle to lekar zaczął ją badać raz jeszcze i znów to samo-przepływy ok, dziecko łądnie urosło, ale się nie rusza więc stwierdził, że nie ma co przedłużać, dziecko żyje ale nie wiadomo co się dzieje, więc szybko do szpitala. Pytam się, czy jechać do jego szpitala (30km dalej) a on: na to nie ma czasu no to ja w ryk, a on, że narazie mam nie pałakać, bo jest wszystko w porządku, ale ciąża to nie matematyka i on nie wie co taki bezruch oznacza i lepiej nie ryzykować. więc ja szybko do domu, pakowałam się w pośpiechu, pojechałam do teściów, zostawiłam auto i zawieźli mnie na izbę przyjęć. W sumie byłam tam o 21, jakoś tak szybko to zleciało, że nie wiem. Pielęgniarka przyszła za izbę po 20 min (!!!) i się pyta co się stało, więc jej mówię, że nie czuję ruchów dziecka, a ta do mnie z ryjem (przepraszam za określenie), że jaka ze mnei matka, skoro dopiero o 21 orientuję się, że coś jest nie tak, skoro dziecko się od rana nie rusza. więc jej zaczynam tłmaczyć wszystko od początku, a ta na koniec: to po co pani przyjechała do szpitala, skoro lekarz już stwierdził, że wszystko jest w porządku! ja pier... no ale powiedziałam sobie, że robię to dla mojego dziecka i muszę to znieść. ktg w porządku. przyszedł lekarz, zbadał no i wzięli mnie na oddział. A tam następna baba: a pani nie widzi, że do najchudszych nie należy? Pani nigdy nie będzie czuła ruchów tak jak (uwaga, moja epilepsja tu sięgnęła zenitu) NORMALNA osoba! no ja piernicze, to ja przytyłam tyle od 6 rano, że wcześniej normalnie dziecko czułam a teraz nie, czy jak? no ale pominę tenb fakt, położyła mnie na sali i co? du.pa, nic. Po godzinie idę do niej, czy będę mieć jeszcze jakieś badania czy co, a ona do mnie: ktg wyszło w normie, więc nie wiem czego Pani nie rozumie. Po prostu dziecko śpi, więc niech Pani też idzie spać! no masakra... mijała godzina za godziną, dziecko się nie ruszało, nie wiedziałam co się dzieje, nikt do mnie nie przychodził, myślałam, że zwariuję! dopiero ok 1-2 w nocy ania delikatnie mnie kopnęła, więc troszkę mi ulżyło, no ale to było raz i znów cisza. O 7 przyszła babka z detektorem tętna, na jej widok aż mi ulżyło, i jej mówię, że na nią czekałam, a ta: jejku, dziecko jest jeszcze małe, nie musi pani przecież wszystkiego czuć! poza tym dziecko też śpi! no ale tętno było, ok 9 rano Ania dostała czkawki, więc było mi już troszeczke lżej. W ten dzień zrobili mi jeszcze usg i 2 razy ktg + 2 razy badanie tętna detektorem, ale ania już miała pojedyńcze ruchy no i wczoraj to już zupełnie ją czułam, może nie tak jak wcześniej, ale ją czuję. Więc dzisiaj wyszłyśmy od tych głupich bab!
Generalnie nikt poza moim ginem się nie zainteresował brakiem ruchów, ważne, że tętno było teorii dlaczego jej nei czuję było miliard, typu, że jestem za gruba, że się za barodze zestresowałam, że dziecko jest za małe (1900gram!) albo że jest za duże i nie ma miejsca itd
No ale ważne, że żyjemy i się ruszamy, i że nie musimy już znosić tych okropnych piguł
Trochę siedzę z duszą na ramieniu, po prostu teraz każde 10 minut bez jej ruchu wprowadza mnie w niepokój, dlatego czekam z niecierpliwością na rozwiązanie.

A teraz idę sobie zrobić kawę, i chyba nie dam rady was nadrobić (ponad 30 stron od wtorku! ) ale was przelecę, co by wam i mi było miło
Kochana najważniejsze że wszystko ok z maleństwem a piguły wstretne babska pewnie same za szczupłe nie były

Cytat:
Napisane przez meduzza Pokaż wiadomość
A powiedz, jak Ci się siedzi na zajęciach? Zastanawiam się jak to będzie u mnie za miesiąc i dalej przed porodem na uczelni, czy da się wysiedzieć

!!!!! Super!!!

No tak chyba jest nie? Że dziewczyny przed 30 tyg wyrywają się do pakowania a później jak już naprawdę trzeba bo zegar cyka to już się niebardzo U mnie będzie tak samo

Dokładnie, na pewno Twój maluch ma czkawkę, ja też zaczęłam czuć je dopiero 2 tyg temu a teraz czuję je codziennie po 4 razy I te pukania są dość mocne-szkoda biduli ale pobno tak ćwiczą przeponę itd

Ja też mam to kłucie w pipce, b.dziwne uczucie....

Ojej jaki kochany

Ale odkryłam przysmak w piekarni- bułka z kruszonką i lukrem-superświeża, supertania, kupiłam sobie po drodze z uczelni i zjadłam w domu z ogromną ilością musu jabłkowego.... Pyyycha

Ja też mam dziwne sytuacje w zw. z ciążą- jeden młody facet z uczelni mnie podrywa:brzydal : a znajome to aż się rozpływają jak ja super wyglądam (w momencie kiedy ja się czuję jak brzydki, smutny grubas)

Co do Waszej bezsenności to nie wiem u mnie wręcz przeciwnie- jak padnę to się nie obudzę nawet na największe siku... i mam nadzieję, że tak zostanie.

Udało mi się przekonać TŻ na inny kolor wózka niż zielony... Będzie moja ukochana fuksja!
Śliczny kolor

Cytat:
Napisane przez Kija80 Pokaż wiadomość
O, a na Onecie napisali że jakaś kobita chce nakręcić film o matce Madzi i Katarzynę W. miałaby zagrać Agata Buzek.
"- Nie chciałabym jej zdeptać, bo już cała Polska ją zdeptała. Chciałabym jej bronić poprzez to, co dzieje się w jej głowie, jej uczuciach, jej marzeniach - powiedziała w rozmowie z tabloidem reżyserka o matce małej Madzi. I dodała, że planuje spotkać się z Katarzyną W., by lepiej ją poznać oraz ustalić wysokość jej honorarium."
Noż k..... słów mi brak
Normalnie niedługo biografie napisze robią z niej gwiazde

Cytat:
Napisane przez Kija80 Pokaż wiadomość
Słyszałyście może wczoraj że ONZ chce likwidacji Okien życia? W którejś śniadaniówce był rano reportaż i w necie pisali. Komitet Praw Dziecka przy ONZ uznał, że okna życia odbierają szansę na poznanie biologicznych rodziców, więc zwrócił się do Parlamentu Europejskiego z żądaniem likwidacji okien. Teraz się Środa z Senyszyn produkują że jak najbardziej tak powinno być bo to kuriozalna instytucja, relikt epoki Dickensa i takie tam. A że do tej pory 44 dzieci nie wylądowało na śmietniku tylko w oknie to taki mały szczegół, najważniejsze że te dzieci teraz nie mają jak poznać swoich rodziców i będą miały traumę do końca życia...
Ogladałam kiedyś reportaż chyba na TVP 1 własnie na temat zamkniecia i była tez mowa że chyba 2 razy matka zgłosiła sie po jakimś czasie po dziecko

Ja czekam na Tż ok 18 powinien byc
Rano jak zwykle troche pospałam a potem mama do mnie przyszła i poprasowałyśmy troche dzicięcych ciuchów chyba za dużo tego mam
mikakrolikowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-07, 16:57   #2918
pstryczek84
Zakorzenienie
 
Avatar pstryczek84
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 14 197
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

ewulka, super ze wszystko dobrze sie skonczyło
a na piguły szkoda słów!!!
__________________
21.12.2012 (57cm/3550g)
07.11.2016 (59cm/3500g)



pstryczek84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-07, 16:58   #2919
s i l v e r
Zakorzenienie
 
Avatar s i l v e r
 
Zarejestrowany: 2012-11
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 11 166
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Cytat:
Napisane przez pstryczek84 Pokaż wiadomość
a u pani doktor wszystko superaśnie
Synus (mam nadzieje!!!, bo nie chcial pokazac co tam chowa miedzy nozetami) w porzadeczku, pepowina nie owiniety, no i najwaznejsze ze waga w normie ok 3300
do porodu powinien wazyc 3500-3600
powiedziala ze dzisiejsze pomiary znacznie roznia sie od poprzednich, widocznie wtedy musial sie jakos zgiąc i komputer naliczy tyle ile naliczył
super!! maluszek już nie taki mały Super waga
__________________
Dziecko jest chodzącym cudem, jedynym, wyjątkowym i niezastąpionym.
s i l v e r jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-07, 17:14   #2920
adusia1554
Rozeznanie
 
Avatar adusia1554
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Polska
Wiadomości: 584
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Pstryczku to dziecię już duże super, dobrze że wszystko ok. Chyba już siedzisz jak na bombie co??

Co do okien życia to słyszałam. Co za pomysł, kto to w ogóle wymyślił pewnie lepiej wyrzucić dziecko na śmietnik

A słyszeliście o tym chłopczyku co zmarł bo nie wykryli u niego białaczki nic tylko tych konowałów.

Właśnie sobie posprzątałam, jeszcze tylko podłoga w kuchni ale czekam bo TŻ naprawia zlew bo coś się bateria poluzowała.
__________________
Żonka od 20.08.2011
Sara


adusia1554 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-07, 17:15   #2921
mikakrolikowa
Zakorzenienie
 
Avatar mikakrolikowa
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Wiadomości: 3 092
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Cytat:
Napisane przez pstryczek84 Pokaż wiadomość

a u pani doktor wszystko superaśnie
Synus (mam nadzieje!!!, bo nie chcial pokazac co tam chowa miedzy nozetami) w porzadeczku, pepowina nie owiniety, no i najwaznejsze ze waga w normie ok 3300
do porodu powinien wazyc 3500-3600
powiedziala ze dzisiejsze pomiary znacznie roznia sie od poprzednich, widocznie wtedy musial sie jakos zgiąc i komputer naliczy tyle ile naliczył
Gratulacje sporo waży mój 2800g ale pewnie do porodu dojdzie do 3500g
mikakrolikowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-07, 17:24   #2922
e_vel
Wtajemniczenie
 
Avatar e_vel
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 2 568
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Cytat:
Napisane przez mikakrolikowa Pokaż wiadomość
Gratulacje sporo waży mój 2800g ale pewnie do porodu dojdzie do 3500g
Pstryczku super, że wszystko ok Moja Maja waży też 2800
e_vel jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-07, 17:31   #2923
sylwietta1988
Zakorzenienie
 
Avatar sylwietta1988
 
Zarejestrowany: 2012-05
Lokalizacja: Małopolskie
Wiadomości: 4 666
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Cytat:
Napisane przez Wisienka_0809 Pokaż wiadomość

☠☠☠☠a, zaraz wyjdę stąd, z siebie, z domu, i dziecko ze mnie też wyjdzie.


Wpadnę tutaj, jak mi hormony opadną.
nie nerwuj sie
Cytat:
Napisane przez pstryczek84 Pokaż wiadomość
a u pani doktor wszystko superaśnie
Synus (mam nadzieje!!!, bo nie chcial pokazac co tam chowa miedzy nozetami) w porzadeczku, pepowina nie owiniety, no i najwaznejsze ze waga w normie ok 3300
do porodu powinien wazyc 3500-3600
powiedziala ze dzisiejsze pomiary znacznie roznia sie od poprzednich, widocznie wtedy musial sie jakos zgiąc i komputer naliczy tyle ile naliczył
takze dziewczynki, nie ma co panikowac z waga u maluszków
szyjka mi sie troche skrociła, ale podobno to normalne na tym etapie ciązy, ale pani doktor powiedziala ze ten tydzien-dwa powinnam jeszcze w dwupaku pochodzic
wypisala mi juz skierowanie do szpitala, napisala tez tam ze mam cukrzyce (choc koniec koncow diabetolozka stwierdzial przecież ze jednak ja cukrzycy nie mam ) to beda mnie bardziej pilnowac
dzwonilam do tej mojej kuzynki-poloznej, powiedziala ze jak na moj termin to od 10.12 dzidzia bedzie juz donoszona wiec jest spoko i jakby co to mam dzwonic o kazdej porze dnia i nocy.
uff, to tyle, teraz biore sie za nadrabianie
ho ho ho, Pstryczek, co za nowiny gratulations

Cytat:
Napisane przez Kija80 Pokaż wiadomość
Kupujecie gruszkę do nosa jak w Szajowym spisie (notabene bardzo fajny)? W życiu mi się tego nie udało prawidłowo użyć Najpierw miałam Fridę, potem się zmechanizowałam i kupiłam Katarek do odkurzacza (długo się bałam bo jakoś sobie tego nie mogłam wyobrazić ). Fakt, co do Fridy też miałam złe przeczucia bo mam potworny odruch wymiotny, wyobrażę sobie włosa na języku i już , ale przy Fridzie jakoś dawałam radę bez problemu, tylko mój mąż uciekał do drugiego pokoju bo z kolei jego obrzydzało, dopiero jak kupiliśmy Katarka to się zgodził dziecia "odkurzać"
łot is it? ja mam gruche z taką fajoską koncówką jakbym nią nie ogarniała, to wtedy sie przerzuce na cos innego

a ja sobie spisałam numery dziewczyn z mojego terminu: Basi, Pstryczka, Evel Deli i Ifwki- bo ona tak na koncu to sie zdeklarowała, że bedzie tu dawac znac co i jak


ale sie objadłam ziemniaczki, suróweczka z pekinki i kotlecik z fileta mmm
mąz już pojechal do pracy , wróci dopiero jutro koło południa a ja sama z tej samotnosci w pasjansa-pająka ciupię

---------- Dopisano o 18:31 ---------- Poprzedni post napisano o 18:27 ----------

a'propos Ifwki- cos dawno jej nie było o ile dobrze pamiętam...
sylwietta1988 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-07, 17:33   #2924
Kija80
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2012-12
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 1 414
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Cytat:
Napisane przez sylwietta1988 Pokaż wiadomość

łot is it? ja mam gruche z taką fajoską koncówką jakbym nią nie ogarniała, to wtedy sie przerzuce na cos innego
Katarek to takie coś co się podłącza do rury do odkurzacza, z jednej strony ma końcówkę jak Frida, od tego idzie rurka, na końcu rurki jest taka część którą się wtyka do rury od odkurzacza i odkurza się dziecku katar
Kija80 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-07, 17:34   #2925
charlizz
Zadomowienie
 
Avatar charlizz
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 1 865
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Cytat:
Napisane przez Delicjanka Pokaż wiadomość
jaaa tez musze poprasować ale pisze prezentacje i kurna konca nie widaććććć............. a ja w radiu jeszcze nie slyszalam tej piosenki a jak wlacze na YT to nie ma takiej atmosfery jak z radiaale uwielbiam tę nutę



u mnie jest to samo, brat d..py nie ruszy!! wczoraj musialam mu zrobic zapiekanki zeby szanowny pan odkurzył chate ! no ale to jest mojej mamy wina, bo to jest Maciuś a nie Maciek a Macius ma 17 lat. Wujas przychodzi rano, ok wychodzi z psami ale do kuchni w buciorach sie pcha........co sprzątam to plakac mi sie chce, bo za godzine znowu jest ten syf. Butów nie posprząta po sobie, kurtke rzuca byle gdzie dewota... ajjj ...... jeszcze moja matula wraca, juz nie bedzie w wawie pracować, tak wiec musze sie nastawić psychicznie jakoś na to, nie wiem jak ja to wytrzymam
skąd ja to znam! U mnie zawsze tak bylo, syn to jest synuś (8lat starszy ode mnie) i on może nie roibć nic. Ja co sobota musiałam krzyków słuchac, że bałagan, że nic nie robię i że JUŻ 9 RANO a ja jeszcze śpię i nie sprzątam. A jak np. mówiłam mamie :poodkurzałam, a Mariusz niech umyje podłogi to wiecie co ona na to? Dobra, ja umyję. Chociaż miała inne zajęcia a ten siedział cały dzień przed tv!
A jak się przeprowadziłam na studiach i wracałam na weekend do domu, to np ja przyjeżdżam o 20 a tu nic nie zrobione, mama wiedziała, że przyjadę to sprzątanie czekało na mnie.
Teraz mam w dupie, TŻa ganiam i nie ma zmiłuj, że mieszkamy tu oboje i to jest nasz bałagan, więc ja sama ogarniać tego nie będę.

A Wisienko ja na Twoim miejscu to bym posadziła 4 litery na fotelu i nie kiwnęła palcem, bo sprzątasz po wszystkich choć lekarz kazał się od tego powstrzymać i co najgorsze nikt nie docenia w najmniejszym stopniu tego, ba! nawet nie zauważa. To nie sprzątaj, dopiero zobaczą co to znaczy syf i ile kosztuje Cię Twoja praca.
Cytat:
Napisane przez Delicjanka Pokaż wiadomość
muahahah nie Ty jedna to sobie wyobraziłaś ja tak samo haha


Ja też wracam, na uczelnie ;p
tylko ze ja to zamierzam karmić;p myśle że to pogodze
tylko ze Ty bedziesz miec pewnie po 8 h to tez inaczej, ja to juz ostatni semestr studiów plus indywidualne plus bede miec na pewno 2ch fajnych wykładowców to moge sobie na to pozwolić. Musisz dobrze to rozkminić chyba że masz blisko do domku to moglabyś sie urwać na chwile ze szkoly
Deli, a co studiujesz? Mnie też po porodzie zostaje ostatni semsetr
Kurde! Nie zastanawiałam się jak rozwiążę problem z karmieniem. Aaaaj jakoś to będzie, najpierw muszę zobaczyć plan zajęć a potem się będę martwić, może akurat jakieś okienko się trafi czy coś ;]

No i przeleciałam Was laski i witam Was!
Wróciłam z uczelni, zjadłam wczorajszy obiad i padam. Boli mnie brzuch, w ogóle to ostatnio jest taki twardy. Nikt mi nie wierzy, że jestem już w 8 miesiącu, bo brzuszek mały. No i tak sobie myślę, że może brzuszek mały i ten Oleczek ma mało miejsca i dlatego taki twardawy brzuch?
W ogóle to wczoraj pokłóciłam się z TŻem, co za ciężki charakter ma ten człowiek, wyobraźcie sobie, że on prędzej po kłótni jest skory do przeprosin gdy to ja powinnam pierwsza przeprosić. A jak on przewini to obraca kota ogonem i wielce obrazony, czujecie to? Wczoraj wyszło na jaw jego małe kłamstewko (nic ważnego, no ale zawsze) no i ja się spokojnie, łagodnie pytam co to ma znaczyć, a on od razu z mordą! tak, z mordą wręcz, że on nie chce mnie słuchać i żebym mu dała spokój i ciągle tylko szukam powodu by się przyczepić do czegoś. No co za typ! Szliśmy spać to byłam pewna, że się przytuli jak zawsze po kłotni a ten nic! I rano też obrażony, nie odzywa się. No to już ja go dziś załatwię, niech tylko wróci z pracy. Także Szaja jak nie wytrzymasz to daj cynk, obie się rozprawimy z naszymi chłopami już tak hurtem
charlizz jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-07, 17:35   #2926
Ewik86
Zakorzenienie
 
Avatar Ewik86
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 6 050
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Wróciłam Wanienka zakupiona. Kupiłam też jeden smoczek i osłonki na piersi. Już coraz mnie rzeczy zostało do skompletowania


Pstryczku ale Twoja dzidzia już duża jest Super wieści
__________________
Niebo czuwa nad tymi, którzy odeszli.





Dominika

Alicja
Ewik86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-07, 17:35   #2927
j1987
Raczkowanie
 
Avatar j1987
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Łańcut
Wiadomości: 263
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Cytat:
Napisane przez scotasia Pokaż wiadomość
to juz nie przelewki... ja dzis zaczynam 30 tydzien. Kiedy to zleciało...
Wcześniej liczyłyśmy to dopiero 10, 11, 12 tc a teraz zostalo jeszcze 10, 9, 8 tyg

Ewulka dobrze, że jest już oki, a personel masakra, mnie pewnie próbowałyby odesłać do domu jakbym do nich przyjechała tak jak do swojego szpitala w tamtym tygodniu

Cytat:
Napisane przez meduzza Pokaż wiadomość
Co do Waszej bezsenności to nie wiem u mnie wręcz przeciwnie- jak padnę to się nie obudzę nawet na największe siku... i mam nadzieję, że tak zostanie.
Mnie do niedawna to by mogli z łóżkiem wynieść a teraz jak się już obudzę to już tyle - nima spania i sie wkurzam bo chłop śpi o bożym świecie nie wie a ja nie mogę zasnąć

Cytat:
Napisane przez Kija80 Pokaż wiadomość
Ewulkaaa super że w porządku, a wredoty ze szpitala olej. Jak leżałam na patologii w sierpniu to mi jeden z lekarzy na moje nieśmiałe pytanie czy dziś też dostanę kroplówkę z magnezem (bo kazali mi zostać przez weekend chociaż już nic ze mną nie robili, a jak dzwoniłam po poradę do mojego gina to mówił że dobrze by było żeby mi parę tych kroplówek dali żebym się nasyciła magnezem) odpowiedział, że on nie wie co my wszystkie z tym magnezem wyjeżdżamy bo jak będę miała stracić tę ciążę to i tak ją stracę i magnez mi w utrzymaniu nie pomoże A jak zgłaszałam że mam praktycznie cały czas bóle skurczowe jak na okres to się wydarł że raz czy dwa razy dziennie to ma prawo boleć (no raz to rozumiem, ale cały dzień?) a poza tym każdą coś boli a tylko ja tak przesadzam i oni muszą we mnie ładować leki bo jeśli już zgłaszam bóle to muszą coś zrobić, groził że zaszkodzę dziecku jak tak będę robić... Wypisali mnie ze szpitala twierdząc że wszystko jest książkowo i każda by tak chciała, a dwa dni później u mojego gina na kontroli okazało się że mam rozwarcie wewnętrzne na pół cm i zagrożenie łożyskiem przodującym.
Po Waszych wypowiedziach stwierdzam, że moim szpitalu to pracują anioły, lekarze i położne reagowały na każde pytanie nawet jak było głupie, jak tylko którą coś bolało to od razu próbowały zaradzić. A do dziewczyn które rodziły pierwszy raz mówiły, że jak tylko czegoś nie wiedzą to niech pytają, bo one rozumieją że to ich pierwsze dziecko i sie dopiero uczą opieki nad nim, a dopóki są w szpitalu to fachowcy udzielą im odpowiedzi

[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;38014336]Ja się zastanawiam, czy z teściową nie pogadać - bo tak sobie myślę, że jakby co, to wyjdzie nagle, że wymyślam bo nikomu nie powiedziałam nic nigdy?[/QUOTE]


Jeżeli masz spoko teściową to możesz spróbować, ja jakbym swojej naskarżyła na Męża że mi takie jazdy odstawia jak Twój to ona by go chyba zabiła

Cytat:
Napisane przez LadyWhisper Pokaż wiadomość
Moj maz powiedzial, ze bedzie sprzatal i gotowal do konca pologu kochany. A potem zebym mu troszke pomagala bo chcialby jak najwiecej z Piotruskiem czasu spedzac



udało się nadrobiłam ale za chwile znowu pewnie nadrabiać będę musiała bo idę na spaghetti bo teściowa zrobiła
__________________
Zapraszam na mojego bloga http://wsiecinitekiniteczek.blogspot.com/
j1987 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-07, 17:40   #2928
ILLUSION
Wtajemniczenie
 
Avatar ILLUSION
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 2 332
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Cytat:
Napisane przez adusia1554 Pokaż wiadomość
A słyszeliście o tym chłopczyku co zmarł bo nie wykryli u niego białaczki nic tylko tych konowałów.
I to niestety w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w moim mieście
__________________
Igorek - 02.01.2013 r.
ILLUSION jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-07, 17:54   #2929
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 950
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Cytat:
Napisane przez nazeczona Pokaż wiadomość
Jestem za zwłaszcza, że jestem w ciemnym lesie
Mój TŻ zażyczył sobie dzisiaj karpia na obiad, więc lecę gotować, a potem sprzątać, bo mamy gości jutro
Do Wigilii nie wytrzyma?

Cytat:
Napisane przez Wisienka_0809 Pokaż wiadomość




Kuźwa, ale mnie wszyscy denerwują w tym domu Chociaż gin powiedziała, żebym ograniczała sprzątanie typu zamiatanie, odkurzanie, zmywanie podłóg, to i tak żeby się nie zanudzić, tak "z lekka" je ogarniam. I tak się złożyło, że przez ten tydzień codziennie to robiłam. Ale oczywiście nikt tego nie zauważył. Za każdym razem mama rano mi mówiła, żebym przynajmniej zamiotła, to jej mówię, że po codziennie? A ona się pyta "to wczoraj było sprzątane?"Więc i tak i tak wychodziło w każdy dzień, bo w sumie chyba mi się włączył syndrom wicia gniazda. No ale. Wczoraj wieczorem jak przyszli wszyscy do domu, to mama, żebym jutro (czyli dzisiaj) sprzątnęła. To jej mówię, że sprzątałam codziennie, chociaż tak naprawdę nie powinnam, a i tak nikt tego nie zauważył, więc po co znowu? A ona na to, "żeby było czysto". Dzisiaj rano się mnie siostra pyta, czy wczoraj było sprzątane, bo syf, mówię że tak. Zostałam sama w domu, no to pyk jadę na miotle, bo się faktycznie trochę nazbierało. Siostra wraca i się pyta po co sprzątałam, bo przecież jutro sobota, to jest generalniej. No ja ☠☠☠☠☠☠☠ę
Czy to moja wina, że jak ktoś im łaskawie koło dupy coś zrobi, to nie potrafią tego docenić? Po południu sprzątnę, a wieczorem jest taki syf, jakby tydzień nie było ruszane. To jest jakiś problem, żeby po sobie chociaż zbierać klamoty, a nie, żeby potem narzekać, że w domu brudno? Naprawdę mnie już strzela
Nie sprzątaj po prostu. Tyle, co dla siebie musisz.

Cytat:
Napisane przez Basia_Bogusia Pokaż wiadomość
Odpuść sobie, pamiętaj, że wszystkim nigdy nie dogodzisz, a po co się denerwować. Jeśli masz zalecenie od gin, żeby sobie odpuścić i oszczędzać się w pracach domowych to tego się trzymaj i stosuj. A resztę miej wiesz gdzie
noo właśnie

Cytat:
Napisane przez bijkora Pokaż wiadomość
własnie chodziło mi o takie porady od doświadczonych mamuś i od tych które są juz wprawione w zakupach jakie firmy, jak wyjśc najlepiej na cenie itp..
http://www.dzieciologia.blogspot.com...aa-sciaga.html ściąga niemmowlęcych ubranek - co jest co + moja ocena firm

http://www.dzieciologia.blogspot.com...co-mamowa.html lista wyprawkowa dla malucha i mamy

http://www.dzieciologia.blogspot.com...lna-torba.html torba szpitalna



Cytat:
Napisane przez bijkora Pokaż wiadomość
Jest wśród was taka mamusia,która tak jak ja wie że nie bedzie karmić piersią ? Własnie się zastanawiam jak się zatrzymuje laktację od razu..
Bierze się lek jakiś, na receptę. A nie myślałaś o indywidualnej organizacji nauki?

Cytat:
Napisane przez sylwietta1988 Pokaż wiadomość
Deli, Ty sie nie gniewaj ale wyobrazilam sobie ciebie na tym stoku Taka Bulinka jadąca i nagle łup na pupe i sie toczysz i toczysz, i taki snieżny bałwanek na dole sie pojawia
I zaczynasz rodzić, i rodzić, i rodzić na tym śniegu

Cytat:
Napisane przez j1987 Pokaż wiadomość
Będę próbować nadrabiać bo naskrobałyście dużo, jak tak dalej pójdzie to na rozpakowywanie trzeba będzie kolejny wątek zakładać
A ja tak sobie myślę, by na odchowalni dopiero wątek machnąć jak wszystkie się rozpakujemy

Cytat:
Napisane przez pstryczek84 Pokaż wiadomość
Hej mamuski
ale jestem padnieta....
u ginka kolejka jak stad do was, opoznienie, prawie 1,5 godz...
drogi masakryczne, wolno sie jezdzi , jeszcze jakis dziadu nie zdazyl wyhamowac na podporzadkowanej i zatrzymal sie na moim pasie. dobrze ze nic z naprzeciwka nie jechalo to go ominełam w ostatniej chwili bo juz raczej bym z wami nie pisała
juz normalnie chcialam sie zatrzymac i mu becki spuscic ale z tym brzuchem to i tak bym go nie dogoniła

a u pani doktor wszystko superaśnie
Synus (mam nadzieje!!!, bo nie chcial pokazac co tam chowa miedzy nozetami) w porzadeczku, pepowina nie owiniety, no i najwaznejsze ze waga w normie ok 3300
do porodu powinien wazyc 3500-3600
powiedziala ze dzisiejsze pomiary znacznie roznia sie od poprzednich, widocznie wtedy musial sie jakos zgiąc i komputer naliczy tyle ile naliczył
takze dziewczynki, nie ma co panikowac z waga u maluszków
szyjka mi sie troche skrociła, ale podobno to normalne na tym etapie ciązy, ale pani doktor powiedziala ze ten tydzien-dwa powinnam jeszcze w dwupaku pochodzic
wypisala mi juz skierowanie do szpitala, napisala tez tam ze mam cukrzyce (choc koniec koncow diabetolozka stwierdzial przecież ze jednak ja cukrzycy nie mam ) to beda mnie bardziej pilnowac
dzwonilam do tej mojej kuzynki-poloznej, powiedziala ze jak na moj termin to od 10.12 dzidzia bedzie juz donoszona wiec jest spoko i jakby co to mam dzwonic o kazdej porze dnia i nocy.
uff, to tyle, teraz biore sie za nadrabianie
Nooo to pięknie! Agatka ważyła 3270g

Cytat:
Napisane przez Kija80 Pokaż wiadomość
Kupujecie gruszkę do nosa jak w Szajowym spisie (notabene bardzo fajny)? W życiu mi się tego nie udało prawidłowo użyć Najpierw miałam Fridę, potem się zmechanizowałam i kupiłam Katarek do odkurzacza (długo się bałam bo jakoś sobie tego nie mogłam wyobrazić ). Fakt, co do Fridy też miałam złe przeczucia bo mam potworny odruch wymiotny, wyobrażę sobie włosa na języku i już , ale przy Fridzie jakoś dawałam radę bez problemu, tylko mój mąż uciekał do drugiego pokoju bo z kolei jego obrzydzało, dopiero jak kupiliśmy Katarka to się zgodził dziecia "odkurzać"
Oo zapomniałam o gruszce tzn nigdzie teraz takiej zwykłej nie mogę dostać :/
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-07, 17:56   #2930
Kija80
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2012-12
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 1 414
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;38020564]

Oo zapomniałam o gruszce tzn nigdzie teraz takiej zwykłej nie mogę dostać :/[/QUOTE]

Nie ma w Rossmanie? Swego czasu miewali...
Kija80 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-07, 18:01   #2931
Ewik86
Zakorzenienie
 
Avatar Ewik86
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 6 050
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Szaja ja taką zwykłą gruszkę kupiłam w aptece - 3 zł z kawałkiem kosztowała.
__________________
Niebo czuwa nad tymi, którzy odeszli.





Dominika

Alicja
Ewik86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-07, 18:03   #2932
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 950
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Cytat:
Napisane przez Kija80 Pokaż wiadomość
Nie ma w Rossmanie? Swego czasu miewali...
No miewali, kilka dni temu byłam i zonk

Cytat:
Napisane przez Ewik86 Pokaż wiadomość
Szaja ja taką zwykłą gruszkę kupiłam w aptece - 3 zł z kawałkiem kosztowała.
Wiem :d a teraz tylko takie całe gumowe, a ja chciałam z wyciąganą końcówką by umyć...
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-07, 18:03   #2933
Kija80
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2012-12
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 1 414
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

A mój synek w dalszym ciągu układa lego, te które zaczął o 9:14 Z przerwą na zjedzenie obiadku
Kija80 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-07, 18:09   #2934
sylwietta1988
Zakorzenienie
 
Avatar sylwietta1988
 
Zarejestrowany: 2012-05
Lokalizacja: Małopolskie
Wiadomości: 4 666
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Cytat:
Napisane przez Kija80 Pokaż wiadomość
Katarek to takie coś co się podłącza do rury do odkurzacza, z jednej strony ma końcówkę jak Frida, od tego idzie rurka, na końcu rurki jest taka część którą się wtyka do rury od odkurzacza i odkurza się dziecku katar
żartujesz? powiedz, że zartujesz odkurzaczem w katar?

Cytat:
Napisane przez charlizz Pokaż wiadomość
No i przeleciałam Was laski i witam Was!
cos delikatne to przelatywanie bo nie poczułam nic może na anestezjologa sie kształc
[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;38020564]

A ja tak sobie myślę, by na odchowalni dopiero wątek machnąć jak wszystkie się rozpakujemy
Oo zapomniałam o gruszce tzn nigdzie teraz takiej zwykłej nie mogę dostać :/[/QUOTE]

no, na odchowalni musowo juz sie tak uzalezniłam od Was, że szok
a gruszki w aptece nie kupisz? ja dostałam

---------- Dopisano o 19:09 ---------- Poprzedni post napisano o 19:06 ----------

Cytat:
Napisane przez Kija80 Pokaż wiadomość
A mój synek w dalszym ciągu układa lego, te które zaczął o 9:14 Z przerwą na zjedzenie obiadku
w jakis trans wpadł?
sylwietta1988 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-07, 18:10   #2935
bijkora
Rozeznanie
 
Avatar bijkora
 
Zarejestrowany: 2012-07
Lokalizacja: Lubelskie
Wiadomości: 868
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;38020564]

Bierze się lek jakiś, na receptę. A nie myślałaś o indywidualnej organizacji nauki?

[/QUOTE]

Myślałam myślałam, nawet juz o to podpytałam, z tego co sie nasłuchałam to sprawa wygląda tak że nie ma czegoś takiego dla zdrowych osób po 18rż. Musiałabym być albo niepełnoletnia, albo chora/ciąza zagrożona. Chyba że to były jakies złe informacje. Zaraz o tym poczytam
Ohh to by było baaardzo wygodne
__________________
Od 20.01.2013 mama Nadii


Włosomaniaczka

______________
Remont siebie 6 5 4 3 2 1
bijkora jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-07, 18:11   #2936
Kija80
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2012-12
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 1 414
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Cytat:
Napisane przez sylwietta1988 Pokaż wiadomość
żartujesz? powiedz, że zartujesz odkurzaczem w katar?
No odkurzaczem, dziwne to trochę ale skuteczne, laryngolog nam kazał kupić jak młody od kataru złapał zapalenie ucha i od tej pory frida leży w kącie Ale do noworodka to chyba bym się bała lecieć z Katarkiem, sama nie wiem...
Kija80 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-07, 18:22   #2937
bokeh
Zakorzenienie
 
Avatar bokeh
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 5 598
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

hej dziewojki, ja znów padnięta wróciłam do domu, byłam u moich rodziców bo... musiałam obciąć kotu paznokcie biedna tylko mi daje obcinać a od innych się wyrywa pozbierałam prezenty jakie zostawił mi Mikołaj (chyba jeszcze nie zna nowego adresu) i kupiłam sobie torebkę w prezencie od Mikołaja fajna taka od razu wpadła mi w oko

zaraz jak tylko odpocznę poprasuje ciuszki a potem bede robic placki ziemniaczane mniam mniam

Pstryczku
gratuluje dobrych wieści ! normalnie aż nie mogę uwierzyć że już tyle minęło... pamiętacie jak nasz dzieciochy były takie małe jak fasolki i wyglądały jak ufolki? a już teraz siedzą tam takie prawdziwe małe człowieczki nie mieści mi się to w głowie....

A jeszcze napisze że kupiłam jeszcze dziś dwa obrusiki w biedronie, serio bardzo fajne jak za tą cene to sie opłaca i wzięłam jeden ten co e_vel w reniferki i drugi taki zwykły co by mieć na codzień
__________________
27.01.2013 Nasza Hanusia

Edytowane przez bokeh
Czas edycji: 2012-12-07 o 18:24
bokeh jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-07, 18:25   #2938
s i l v e r
Zakorzenienie
 
Avatar s i l v e r
 
Zarejestrowany: 2012-11
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 11 166
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Cytat:
Napisane przez Kija80 Pokaż wiadomość
A mój synek w dalszym ciągu układa lego, te które zaczął o 9:14 Z przerwą na zjedzenie obiadku
to fajnie masz
pochłonęło go te lego na całego
__________________
Dziecko jest chodzącym cudem, jedynym, wyjątkowym i niezastąpionym.
s i l v e r jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-07, 18:26   #2939
sylwietta1988
Zakorzenienie
 
Avatar sylwietta1988
 
Zarejestrowany: 2012-05
Lokalizacja: Małopolskie
Wiadomości: 4 666
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Cytat:
Napisane przez Kija80 Pokaż wiadomość
No odkurzaczem, dziwne to trochę ale skuteczne, laryngolog nam kazał kupić jak młody od kataru złapał zapalenie ucha i od tej pory frida leży w kącie Ale do noworodka to chyba bym się bała lecieć z Katarkiem, sama nie wiem...
o ja cie..... no to mi dałas zagwostkę nigdy w zyciu o czyms takim nie słyszałam...

ale sie młodzian wypina, masakruje mi wnętrznosci.... i jeszcze bidulka czkawka męczy
sylwietta1988 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-07, 18:28   #2940
Kija80
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2012-12
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 1 414
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Cytat:
Napisane przez sylwietta1988 Pokaż wiadomość
o ja cie..... no to mi dałas zagwostkę nigdy w zyciu o czyms takim nie słyszałam...

ale sie młodzian wypina, masakruje mi wnętrznosci.... i jeszcze bidulka czkawka męczy
http://www.katarek.pl/
Kija80 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 18:13.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.