Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :) - Strona 58 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-02-13, 09:32   #1711
fewcia
Zakorzenienie
 
Avatar fewcia
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 3 394
GG do fewcia
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Obyś miała rację Tylko śmiesznie, bo ja nie zorientowałam się w tych kg Udana jestem...
Właśnie ze względu na doświadczenie Black, nie przesądzam nic
fewcia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-13, 09:35   #1712
nancykenator
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 685
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Cytat:
Napisane przez fewcia Pokaż wiadomość
Cześć Dziewczynki!
Relacja z wczorajszej wizyty u lekarza
Otóż weszłam do gabinetu i lekarz pyta jak się czuję, mówię, że chciałabym już być po wszystkim... A on do mnie, to dawaj rękę, zmierzył ciśnienie, bardzo niskie, ale to norma u mnie Potem powiedział,że mam jakąś infekcję i antybiotyk muszę brać No i na wagę... Waga przekroczyła magiczne 70kg..... Mówi do mnie wskakuj na fotel, zbadamy co i jak. A ja do niego w międzyczasie,że sporo przytyłam. A on że 23 kg to dużo! A mnie jakby ktoś obuchem w głowę palną! Jak ja zrzucę 23kg??!!:m ur:
Gin mówi,że wszystko pozamykane, cisza w eterze, dzidziuś nie wybiera się na świat. Kazał się ubrać i wypisuje L4. Mówi,że wypisze do terminu porodu a potem mam się zgłosić do szpitala. Ale jeszcze USG żeby sprawdzić położenie. No i okazało się,że moje przypuszczenia nie były słuszne. Niunia siedzi na tyłeczku i nie zamierza się odkręcić. Ale tak się wierciła,że nie mógł spokojnie Jej zmierzyć; waży 2850g. Powiedział,że z taką energią to prawdopodobne jest że się jeszcze fiknie. Umówił mnie na 22. na kontrolne usg i jeśli okaże się,że dalej pupcia na dole, to 25.lutego powitamy Kruszynkę na świecie przez cc.
I sama nie wiem czy się cieszyć czy smucić. Tyle się naczytałam o tych cc, że już sama nie wiem Kobieta zmienną jest
Ale nie dawała mi spokoju ta waga. wróciłam do domu i zaczęłam analizować kartę ciąży, ze łzami w oczach I okazało się,że lekarz coś źle policzył i przytyłam 13, a nie 23 kg! A ja - matematyk - nie zobaczyłam tego wcześniej.: brzydal:
I noc była krótka z tych wszystkich wrażeń, spałam może trzy godziny...
Ale się rozpisałam, kto to przeczyta!
wiesz zawsze są plusy i minusy wszystkiego
trzeba wierzyć, że tak będzie po prostu lepiej dla Dzidziusia
13 kg to wcale nie tak dużo, także spoko ja na dzień dzisiejszy +10 kg ale przy moim jedzeniu to pewnie do porodu do 15 kg dojdę

mnie wczoraj tak ta położna wymacała, że mnie wszystko boli i skurcze znowu miałam, niby stwierdziła, że wszystko pozamykane i w ogóle ale ja już miałam wczoraj takie przeczucie, że po tym badanku coś się ruszy a tu póki co nic
nancykenator jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-13, 09:39   #1713
fewcia
Zakorzenienie
 
Avatar fewcia
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 3 394
GG do fewcia
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

okropne jest to czekanie,prawda? Każda z nas, nierozpakowanych chciałaby mieć swój Skarb już przy sobie...
fewcia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-13, 09:41   #1714
nancykenator
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 685
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Cytat:
Napisane przez fewcia Pokaż wiadomość
okropne jest to czekanie,prawda? Każda z nas, nierozpakowanych chciałaby mieć swój Skarb już przy sobie...
z jednej strony to ja już bym chciała a z drugiej tak się strasznie tego wszystkiego boję...
nancykenator jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-13, 09:46   #1715
Delicjanka
Zakorzenienie
 
Avatar Delicjanka
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 6 733
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Cytat:
Napisane przez nancykenator Pokaż wiadomość
z jednej strony to ja już bym chciała a z drugiej tak się strasznie tego wszystkiego boję...
ja tez mialam takie obawy, masakra jak ubrac takie malenstwo jejuuuuuuuuuuu jak to bedzie w ogóle jak wychowawać czy to dobry moment itd , a tu samo wszystko przyszlo!! najcudowniejszy skarb jaki moze byc. moja dzidzia sobie spi w nocy po 6 godzinek az milo
__________________
Moja najukochańsza kruszynka
Amelia
10.01.2013

Skalpel wyzwanie z Ewką!
cel : piękne ujędrnione ciało
waga: 48, 60cm w brzucholu.

Delicjanka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-13, 09:49   #1716
nancykenator
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 685
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Cytat:
Napisane przez Delicjanka Pokaż wiadomość
ja tez mialam takie obawy, masakra jak ubrac takie malenstwo jejuuuuuuuuuuu jak to bedzie w ogóle jak wychowawać czy to dobry moment itd , a tu samo wszystko przyszlo!! najcudowniejszy skarb jaki moze byc. moja dzidzia sobie spi w nocy po 6 godzinek az milo
dziękuję za słowa otuchy
ja wiem, że chyba każda z przyszłych mamuś takie obawy ma i to jest chyba normalne, wierzę właśnie w to, co piszesz, że jak już Maluszek pojawi się na świecie to wszystko samo przyjdzie
nancykenator jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-13, 09:59   #1717
maluchna30
Zadomowienie
 
Avatar maluchna30
 
Zarejestrowany: 2011-08
Lokalizacja: dolnośląskie
Wiadomości: 1 915
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 ;)) cz.VI

Cytat:
Napisane przez nancykenator Pokaż wiadomość
a płukanie gardła wodą z solą albo sodą oczyszczoną? Wiem, że na ból gardła to pomaga płukanie wodą z wodą utlenioną ale nie wiem, czy taka mieszanka nie zaszkodzi Maluszkowi
Sprobuje z ta sola.Slyszalam tez,ze szalwia moze pomoc.
Cytat:
Napisane przez fewcia Pokaż wiadomość
Cześć Dziewczynki!
Relacja z wczorajszej wizyty u lekarza
Otóż weszłam do gabinetu i lekarz pyta jak się czuję, mówię, że chciałabym już być po wszystkim... A on do mnie, to dawaj rękę, zmierzył ciśnienie, bardzo niskie, ale to norma u mnie Potem powiedział,że mam jakąś infekcję i antybiotyk muszę brać No i na wagę... Waga przekroczyła magiczne 70kg..... Mówi do mnie wskakuj na fotel, zbadamy co i jak. A ja do niego w międzyczasie,że sporo przytyłam. A on że 23 kg to dużo! A mnie jakby ktoś obuchem w głowę palną! Jak ja zrzucę 23kg??!!:m ur:
Gin mówi,że wszystko pozamykane, cisza w eterze, dzidziuś nie wybiera się na świat. Kazał się ubrać i wypisuje L4. Mówi,że wypisze do terminu porodu a potem mam się zgłosić do szpitala. Ale jeszcze USG żeby sprawdzić położenie. No i okazało się,że moje przypuszczenia nie były słuszne. Niunia siedzi na tyłeczku i nie zamierza się odkręcić. Ale tak się wierciła,że nie mógł spokojnie Jej zmierzyć; waży 2850g. Powiedział,że z taką energią to prawdopodobne jest że się jeszcze fiknie. Umówił mnie na 22. na kontrolne usg i jeśli okaże się,że dalej pupcia na dole, to 25.lutego powitamy Kruszynkę na świecie przez cc.
I sama nie wiem czy się cieszyć czy smucić. Tyle się naczytałam o tych cc, że już sama nie wiem Kobieta zmienną jest
Ale nie dawała mi spokoju ta waga. wróciłam do domu i zaczęłam analizować kartę ciąży, ze łzami w oczach I okazało się,że lekarz coś źle policzył i przytyłam 13, a nie 23 kg! A ja - matematyk - nie zobaczyłam tego wcześniej.: brzydal:
I noc była krótka z tych wszystkich wrażeń, spałam może trzy godziny...
Ale się rozpisałam, kto to przeczyta!
Ja przeczytalam.Fewcia nie martw sie jak bedzie cc.Przeczytaj sobie moj opis porodu,mysle ze nie przeraza,ale optymizmu moze dodac.Ja tez posladkowe ulozenie mialam,wymienialysmy sie spostrzezeniami na ten temat z Black,ale jej Oliwka sie przekrecila,a moja Ola nie.I teraz wlasnie ciagnie cyca,a mnie juz malo co boli po cc.Glowka do gory,bedzie ok.
__________________
OLA 04.02.2013 r. 2500 g, 48 cm
HANIA 19.08.2017 r. 2800 g, 51 cm
maluchna30 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-13, 10:05   #1718
Basia_Bogusia
Rozeznanie
 
Avatar Basia_Bogusia
 
Zarejestrowany: 2012-05
Lokalizacja: śląskie/okolice Żywca
Wiadomości: 822
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Cytat:
Napisane przez sylwietta1988 Pokaż wiadomość


Fewcia, co ma byc to bedzie, Black tez byla pewna, atu mała jej wywineła niespodziewankę
a 13 kg to nie tak duzo, pomysl ile waza w sumie: dzidzia, wody, opuchlizna (jesli masz), wyjdziesz ze szpitala jak laska przedciążowa
Sylwietta - to co pisałaś, że Krzychu podobny do mnie, a mąż mało genów przekazał - hehe coś w tym jest, no ale wiesz siusiak jest także maż się może cieszyć, no w końcu pod tym względem do mnie podobny być nie może - hehe zawsze mu to powtarzam, żeby mu nie było smutno

Z tym przybieraniem na wadze w ciąży, uważam jak Sylwietta- 13 kg to nie dużo. Ja przytyłam w ciąży 14 kg i uważam, ze to było całkiem ok. A waga szybko zeszła bez jakiś specjalnych wyczynów, bo ja raczej do leniwców należę.

---------- Dopisano o 10:05 ---------- Poprzedni post napisano o 10:03 ----------

Cytat:
Napisane przez nancykenator Pokaż wiadomość
dziękuję za słowa otuchy
ja wiem, że chyba każda z przyszłych mamuś takie obawy ma i to jest chyba normalne, wierzę właśnie w to, co piszesz, że jak już Maluszek pojawi się na świecie to wszystko samo przyjdzie
Tak dokładnie tak jest. Każda mama ma obawy, a potem wszystko samo przychodzi tak jak Delicjanka pisze.
Serio tak jest
__________________
Krzyś ur. 24.12.2012
Basia_Bogusia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-13, 10:06   #1719
nancykenator
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 685
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 ;)) cz.VI

maluchna o szałwi też słyszałam, ba nawet sama płukałam (z tym, że mi nie pomogło)ale gdzieś czytałam, że w trakcie karmienia nie powinno się jej pić, a nie wiem jak z płukaniem.
Jak byłam mała to miałam bardzo często anginy i w ogóle takie ropne zapalenia gardła i płukałam nadmanganianem potasu (takim czymś fioletowym), mama mi w ciepłej wodzie rozpuszczała i płukałam, z tym, że potem cała fioletowa byłam i nie powiem ale to mi pomagało...
nancykenator jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-13, 10:12   #1720
fewcia
Zakorzenienie
 
Avatar fewcia
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 3 394
GG do fewcia
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Cytat:
Napisane przez Delicjanka Pokaż wiadomość
ja tez mialam takie obawy, masakra jak ubrac takie malenstwo jejuuuuuuuuuuu jak to bedzie w ogóle jak wychowawać czy to dobry moment itd , a tu samo wszystko przyszlo!! najcudowniejszy skarb jaki moze byc. moja dzidzia sobie spi w nocy po 6 godzinek az milo
Mam nadzieję, że samoprzyjdzie. Tyleże wszyscy dookoła mnie straszą, że zobacze jak mi się życie na gorsze zmieni, bo przy dziecku to jest tak i tak... Wiecie.. "Ciocie dobre rady";/ A ja wiem, że się zmieni, ale na lepsze

Cytat:
Napisane przez maluchna30 Pokaż wiadomość

Ja przeczytalam.Fewcia nie martw sie jak bedzie cc.Przeczytaj sobie moj opis porodu,mysle ze nie przeraza,ale optymizmu moze dodac.Ja tez posladkowe ulozenie mialam,wymienialysmy sie spostrzezeniami na ten temat z Black,ale jej Oliwka sie przekrecila,a moja Ola nie.I teraz wlasnie ciagnie cyca,a mnie juz malo co boli po cc.Glowka do gory,bedzie ok.
Dziękuję Ja na początku chciałam cc, a teraz już sama nie wiem.. Właśnie dla wszystkiego są plusy i minusy.A myślę, że kwestia nastawienia to 90% sukcesu

Cytat:
Napisane przez Basia_Bogusia Pokaż wiadomość
Z tym przybieraniem na wadze w ciąży, uważam jak Sylwietta- 13 kg to nie dużo. Ja przytyłam w ciąży 14 kg i uważam, ze to było całkiem ok. A waga szybko zeszła bez jakiś specjalnych wyczynów, bo ja raczej do leniwców należę.

Tak dokładnie tak jest. Każda mama ma obawy, a potem wszystko samo przychodzi tak jak Delicjanka pisze.
Serio tak jest
Właśnie wiem, że 13kg to tak w normie przy moim wzroście (174cm), ale te 23kg to mnie przeraziło

Dziewczyny jesteście super, że tak wspieracie nas, oczekujące
fewcia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-13, 10:19   #1721
pstryczek84
Zakorzenienie
 
Avatar pstryczek84
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 14 197
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Hej hej
ale mlody dal wczorj czadu! jak go uspilam po 20tej to obudzil sie dopiero przed 2 szalony
Cytat:
Napisane przez fewcia Pokaż wiadomość
Cześć Dziewczynki!
Relacja z wczorajszej wizyty u lekarza

Ale się rozpisałam, kto to przeczyta!
ja, ja przeczytalam
kg szybko znnikna, zobaczysz

Cytat:
Napisane przez sylwietta1988 Pokaż wiadomość


[/COLOR]wiecie co? zakochałam sie w bizuterii z sutaszu, szukam wlasnie czegos na chrzciny zeby szałowo wyglądac to znaczy, tylko sie rozglądam bo jeszcze ciucha nie mam, ale popatrzec mozna i oczy nacieszyc
jak ja bym chciała miec taki talent w rękach, ahhhh
az sprawdzilam co to ten sutaszu rzeczywiscie ladne bardzo

Cytat:
Napisane przez sylwietta1988 Pokaż wiadomość

co do herbatki to nie wiem, bo ja nie podaje- Pstryczek sie w tym specjalizuje, wiec na pewno bedzie wiedziec. Ale wydaje mi sie, ze regularne podawanie bedzie dawac efekty. I Pstryczek pisala, ze sama tez pije- zawsze cos do mleka przenika.

:
awansowalam na wizazowego experta od herbatek, WOW
komu autograf, komu ?

Cytat:
Napisane przez Debrah Pokaż wiadomość
Zaparzyłam bladziutki ten koper włoski i próbuję Małą napoić, ale się krzywi biedna, strasznie jej to nie smakuje

Parę łyków tego kopru mi wzięła - ale generalnie jak działają takie herbatki? Efekt jest kiedy?

W ogóle...ona kocha leżeć na brzuszku. Często laży na brzuszku i śpi jak zabita, przewrócę ją na plecy...to za 5 minut się pręży, próbuje pierdnąć i płacze. Widocznie jej tak brzuszek nie doskwiera jak na brzuchu jest.... Ale czy ona może tak długo leżeć???


Właśnie - mamy z dłuższym stażem - schowały Wam się pępki????

---------- Dopisano o 20:54 ---------- Poprzedni post napisano o 20:51 ----------

Black : też mam/miałam kłopoty z sutkami. Ale właśnie tak jak mówi Sylwietta - teraz uczę się prawidłowego przystawiania. JAk ewidentnie bardzo boli to przystawiam Małą od nowa - bo znaczy, że źle złapała, za płytko i "szczypie" -a jej wtedy też mleka mniej leci, bo sama sobie odcina napływ. Nadal trochę boli, ale było gorzej, teraz wiem, że trzba dziecię pilnować, a nie "byle jadło". Też miałam nie raz łzy w oczach, to na prawdę potrafi..BARDZO boleć. A jeszcze jak dziecię długo je...strasznie trudno było mi czasem wytrzymać.
moj tez nie rzuca sie od razu na butle. poniucha raz, poniucha drugi raz i zazwyczaj dopiero wtedy pije. ten w granulkach jest slodkawy to powinien jako tako dzieciom smakowac.

u mnie bylo tak ze karmie mieszanie i kilka dni po porodzie , juz w domu bylo kiepsko baaaardzo z kupka u malego, prezyl sie, ryk a jak juz pojawil sie klocek to klocek doslownie - mega twardy zadzwonilam do poloznej z odwiecznym pytaniem -jak zyc?- i kazala mi dopajac, nawet sama woda (ze wzgledu ze podaje mu mm). dawalismy mu wode i powolutku z dnia na dzien bylo lepeij. kupki pojawily sie, byly ok ale jak to mowia jak nie urok to sraczka zaczely sie problemy z baczkami.
znalazlam wnecie info zeby podawac wlasnie herbatke z kopru. dzwonilam do dziecitych kolezanek - one tez podaja. no wiec kupilismy hippa i mu podajemy. widocznie chce mu sie pic skoro pije...
potem wyczytalam tez ze mama moze rowniez pic koperek, zawsze cos tam do mleka sie przedostanie. no wiec pije. i nawet mi smakuje
podajemy tez espumisan prawie przed kazdym karmieniem, okolo 4-5 kropli.
nie potrafie powiedziec kiedy byla poprawa ale poprawa jest. jeszcze czasem sie prezy ale to juz sporadycznie. zazwyczaj baczurki ida az milo. w sumie to niezbyt milo bo smierdziele sa takie ze szok ale najwazniejsze ze dzidzia sie nie meczy.
z doswiadczenia powiem ci tyle ze nie zawsze to co jednemu poamga pomoze drugiemu niestety musisz probowac i miec nadzieje ze cos w koncu pomoze zaszkodzic taka herbatka nie zaszkodzisz... a moze sprobuj najpierw sama pic

Cytat:
Napisane przez sylwietta1988 Pokaż wiadomość
a co do pępka, to mi dosc szybko wpadł, chyba jeszcze w szpitalu, ale mam tak strasznie ciemnobrązowy, ze szok, gorzej niz w ciązy, krecha tez jest bardzo ciemna i jakby grubsza ale pepek bije wszystko- jakbym z rok nie myła
przybij piatala! u mnie to samo. pepek jest megasny - czarny jak przedsionek piekiel
Cytat:
Napisane przez Basia_Bogusia Pokaż wiadomość
Tak w ogóle to dziś mam pierwszą wizytę od porodu u ginekologa, mam nadzieje, że wszystko będzie ok. Muszę się zebrać na 15.20.
Mleko mam odciągnięte dla Krzysia - właściwie to już parę dni temu - właśnie się odmraża, Mały zostanie z babcią, mam nadzieje, że będzie chciał to zjeść, bo inaczej będzie nie wesoło
zje, zje. podejrzewam ze jak bedzie glodny to nawet butla nie pogardzi
i ja sie musze zapisac na wizyte, eh, juz sie odzyczaialam od tych kontroli. spokoj przez prawie miechy i abarot to samo
Cytat:
Napisane przez Basia_Bogusia Pokaż wiadomość
Oto aktualne zdjęcie mojego skarbka
superasny. wypisz, wymaluj Mamusia
a tak z czystek kobiecej ciekawosci - ile wazy? bo na zdjeciach to kruszynka z Niego...

Cytat:
Napisane przez Ewik86 Pokaż wiadomość
hej dziewczyny, nadrobiłam wszystko, ale wybaczcie - nie będę cytować. Chciałam Wam tylko napisać, że w nocy z soboty na niedzielę dopadło mnie zapalenie piersi Nikomu nie życzę - pierwszej doby miałam gorączkę prawie 40 stopni Ledwo żyłam, słowo daję, a małą oczywiście karmiłam - nie wiem jak to robiłam. Mąż robił mi okłady, w końcu kazał mi wejść do wanny na chłodny prysznic. Pojechałam na pogotowie (to była niedziela) i zostałam odesłana z kwitkiem- lekarka dupy nie ruszyła i nawet nie zeszła, a miałam nadzieję, że mi wypisze antybiotyk, przez telefon kazała się skontaktować z lekarzem prowadzącym ciążę. Wczoraj umówiłam się z nim na wizytę, dostałam antybiotyk i skierowanie na zabieg rehabilitacyjny DKF. Mam nadzieję, że pierś szybko dojdzie do siebie, tzn. grudki znikną i już więcej nie wrócą.
mam nadzieje ze sytuacja sie szybciutko poprawi
jejku, tego wlasnie boje sie najbardziej, ze bede miec to zapalenie, brrr
a co do pogrubionego - szok, szok, szok! jak to łajza nie zeszła? przeciez to jej zasmarkany obowiazek! tym bardziej ze niedziela byla, to co mialas zrobic niby?
ja bym chyba napisala skarge jakas
o cipa jedna! no az sie zdenerwowalam!
__________________
21.12.2012 (57cm/3550g)
07.11.2016 (59cm/3500g)



pstryczek84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-13, 10:20   #1722
nancykenator
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 685
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

fewcia to czarnowidzstwo to ja bardzo dobrze znam. Moja mama tak mi cały czas truje, że wszystko się tak strasznie zmieni a my z małżonem jesteśmy sami (mieszkamy ponad 100 km od jednych rodziców i drugich), że ona się martwi jak ja sobie dam radę, jak zostanę sama z dzieckiem, a w ogóle jak to będzie, jak wrócę do pracy, takiego maluszka samego zostawię. I cały czas, jak ja jeszcze nic nie rozumiem, jak się wszystko zmieni, jak będzie ciężko (bo mną i bratem to zajmowała się babcia a ona przecież nie przyjedzie bo daleko), jak ja sobie dam radę itd itp i tak codziennie
nancykenator jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-13, 10:30   #1723
pstryczek84
Zakorzenienie
 
Avatar pstryczek84
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 14 197
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Cytat:
Napisane przez fewcia Pokaż wiadomość
Dziękuję Ja na początku chciałam cc, a teraz już sama nie wiem.. Właśnie dla wszystkiego są plusy i minusy.A myślę, że kwestia nastawienia to 90% sukcesu
ja tez chcialam cc bo moj szkrab zapowiadal sie na niezlego klocuszka. w 3 tyg przytyl mi 1kg wiec wyliczylam sobie szybciutko ze na porod bedzie wazyl 5 kg na szczescie moje wyliczenia sie nie sprawdzily
jak uslyszalam na badaniu w szpitalu ze synus wazy ok 3,5kg to juz reszta byla mi obojetna

a potem jak przyszlo co do czego to porod z zaskozenia, mega expresowy, lajtowy, od odejscia wod 6godz i po krzyku

tak czylama o tych lezaczkach no i postanowilam swojego zaczac przyzwyczajac. jak go polozylam to usnal
__________________
21.12.2012 (57cm/3550g)
07.11.2016 (59cm/3500g)



pstryczek84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-13, 10:31   #1724
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 950
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Cytat:
Napisane przez Lenova Pokaż wiadomość

A od czego ta Biogaja?
Probiotyk, poprawia florę bakteryjną jelit maluszka, wpływa na zmniejszanie kolek, na poprawę trawienia, wspomaga niedojrzały układ pokarmowy, fajna rzecz np. przy antybiotykach albo po biegunce tez.

Cytat:
Napisane przez nafiyqa Pokaż wiadomość

Dziewczyny, a jak dziecko nie spi w nocy to co - rozglada sie na boki?
A Wy w tym czasie siedzicie i patrzycie na niego?
Probuje to wszystko sobie wyobrazic, wybaczcie durne pytania
Róznie czasem się rozgląda, czasem bąki puszcza i zrzędzi, ale jak tylko nie marudzi to ja śpię


Cytat:
Napisane przez nafiyqa Pokaż wiadomość
Zenuś lubi pofikac
No, w odwecie za nadanie innego imienia

Cytat:
Napisane przez bishonka Pokaż wiadomość
Hej dziewczyny.
Tak was poczytuję i nie wiem czy dobrze zrozumiałam..dajecie espumisan noworodkowi?
Nie zaszkodzi mu?

3x5 kropli dziennie, espumisan, bobotic czy inny tego typu preparat.


Cytat:
Napisane przez Basia_Bogusia Pokaż wiadomość
Oto zdjęcia z Chrztu, a to drugie zdjęcie to nasze ubranko,
Bardzo ładnie :brawo:

Cytat:
Napisane przez badziabadzia Pokaż wiadomość
Dziewczyny, a po ilu dniach wazym maluchom odpadl pepuszek?
14

Cytat:
Napisane przez Debrah Pokaż wiadomość

Co jecie na obiad? ja się jakoś nie mogę ogarnąć w temacie jedzenia..
Ja też. Mam bardzo ograniczone menu ;/ rosół, pomidorowa, krupnik, kluski śląskie (najpierw same, a ostatnio z bułką na maśle jadłam i ok było), pancakes, ziemniaki z pulpetami w sosie pomidorowym, kluski na parze (gotowe z biedry kupuję)...
Makaron z serem - ale po białym serze bączki większe były.

Cytat:
Napisane przez pstryczek84 Pokaż wiadomość


no wlasnie dopytalam sie czy mamy przyjsc na jakas kolejna wizyte bo wiele z was ma za jakis czas wyznaczona nastepna wizyte - powiedzial ze wszystko w porzadku i nie trzeba ale u nas bylam normalnie, ze skierowaniem. pewnie tak jak pisesz, jakby bylo prywatnie to by jeszcze ze 2 wizyty były
u nas poczatkowo po obcieciu tez sie drapal a przypadkiem nie odcinasz na prosto? ja jak obetne to zawsze przejezdzam opuszkiem palca po tym paznokciu i jak znajde jaks "nierownosc" to staram sie ja wyeliminowac i wtedy jest ok
Wiesz co, ja na nfz usg miałam i tam jest norma, że 2-3 razy potem na kontrolę się chodzi. Byłam po 3 tygodniu, mam przyjść za kolejne 2mce, na początku kwietnia.
Dlatego niekoniecznie prywaciarz to chce naciągnąć, no u nas wszędzie gdzie z kim rozmawiam to normalnie kilka razy usg jest.

Cytat:
Napisane przez Debrah Pokaż wiadomość

A na drugie to już nie wiem, jak mięso przyrządzić, czy mogę zjeść naleśnika np, czy zupełnie nie, albo nie wiem, pierogi z serem?

Naleśnika na patelni bez tłuszczu bym zjadła, pierogi z serem - ale na słodko, nie że ze skwarkami.

Teraz się bardziej jeszcze obawiam, bo się nakręciłam, że może przeze mnie Mała ma kłopoty...

Nie jem : czekolady, smażonego, tłustego, wzdymającego, ostrego, unikam rzeczy typu czosnek, cebula... - chyba wystarczy? mam testować? ae jak , na swoim dziecku? :/

Ale to tak wygląda po prostu. Potem jak stałe pokarmy wprowadzasz to też badasz, czy jest ok, nie ma innego sposobu

Na początku - zanim się nakręciłam - że to przeze mnie - to np zjadłam pączka i Małej nic nie było, w ogóle tego nie odczuła. Terazteż bym chętnie zjadła, bo ślina kapie, ale..no właśnie, nie wiem już.

jak jest z nabiałem? bo zdania podzielone...moja po nabiale normalne kupki robi, to chyba mogę?
mam straszną ochotę na zwykłe cornflakesy z zimnym mlekiem ( z tym, że ja od zawsze jem tak, że płatków dużo, a mleka malutko).

Help.
Płatki z mlekiem codziennie rano jem, jest ok. Spróbuj, ja jem tak samo - dużo płatków, mało mleka.


Cytat:
Napisane przez Debrah Pokaż wiadomość
Wiecie: nerwicy trochę dostaję z tym jedzeniem, wcześniej dieta cukrzycowa a teraz to.... i też mam taką myśl: że niestety może być tak, że mała ma po prostu niedojrzały układ pokarmowy i od tego problemy z bączkami, i nijak moje jedzenie/niejedzenie nic by nie dało. (za wyjątkiem ewidentnie szkodzących : wzdymających np).

Tylko, że skoro ona generalnie miewa kłopoty z bączkami, kupką (płacze dopóki pierdek nie pójdzie, np ze snu ją to wybudzi, pręży się, płacze intensywnie 20 sekund - pierdek wyjdzie - dziecko dalej śpi) to nie będę nawet za bardzo wiedziała czy coś z jedzenia jej zaszkodziło. Chyba, że oceniać na zasadzie " o, jest jeszcze gorzej". Masakra.

Napar z kopru włoskiego też boje się podać, bo może polepszyć, a może być gorzej. Inna rzecz że tosię chyba kłóci z espumisanem - bo koper wiatropędny, a espumisan ma rozbijać i zmniejszać ilość gazów w jelitach. Chyba nie mogę łączyć.

Rany, głodna z tego wszystkiego jestem, ale mi brakuje jedzenia normalnego..
Bo tak jest - układ trawienny rozwija się do 3mca życia dziecka, w tym czasie jest różnie. A widać, jak coś dziecku szkodzi - pisałam o tym serze białym u nas - ewidentnie mocniejsze i częstsze bąki szły, czasem kupa inna może być, czasem wysypka. Widać, gdy dziecku szkodzi.
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-13, 10:32   #1725
fewcia
Zakorzenienie
 
Avatar fewcia
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 3 394
GG do fewcia
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Cytat:
Napisane przez nancykenator Pokaż wiadomość
fewcia to czarnowidzstwo to ja bardzo dobrze znam. Moja mama tak mi cały czas truje, że wszystko się tak strasznie zmieni a my z małżonem jesteśmy sami (mieszkamy ponad 100 km od jednych rodziców i drugich), że ona się martwi jak ja sobie dam radę, jak zostanę sama z dzieckiem, a w ogóle jak to będzie, jak wrócę do pracy, takiego maluszka samego zostawię. I cały czas, jak ja jeszcze nic nie rozumiem, jak się wszystko zmieni, jak będzie ciężko (bo mną i bratem to zajmowała się babcia a ona przecież nie przyjedzie bo daleko), jak ja sobie dam radę itd itp i tak codziennie
Jakbym słyszała mamę i teściową. My mamy bliżej rodziców, ale szczerze mówiąc wolałabym mieć ich dalej. I tak na pomoc nad opieką nad Małą liczyć nie mogę, więc wolałabym wiedzieć, że jestem sama i basta.
Ileż można słuchać prawda?

Cytat:
Napisane przez pstryczek84 Pokaż wiadomość
Hej hej


ja, ja przeczytalam
kg szybko znnikna, zobaczysz
Mam nadzieję. A po cesarce to nie jest ciężej zrzucić kg? Ale mój lekarz nawet powiedział, że w dobrym momencie rodzę, bo zaraz wiosna i mogę chodzić na dłuuuuuuuuuugie spacery.
Ale mi dziecię przyłożyło z pięści,aż zabolało

A tak w ogóle, to powinnyśmy już mieć przynajmniej 4 czerwone wieści? Coś nam się obijają Mamuśki
fewcia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-13, 10:38   #1726
nancykenator
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 685
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Cytat:
Napisane przez fewcia Pokaż wiadomość
Jakbym słyszała mamę i teściową. My mamy bliżej rodziców, ale szczerze mówiąc wolałabym mieć ich dalej. I tak na pomoc nad opieką nad Małą liczyć nie mogę, więc wolałabym wiedzieć, że jestem sama i basta.
Ileż można słuchać prawda?

dokładnie

szajka ostatnio coś pisałaś o zaparciach, że masz. Przypomniało mi się, co mi kiedyś ładnie poprawiło perystaltykę - siemię lniane mielone, zalewałam gorącą wodą, mieszałam, taka breja nieładna wychodziła ale pomogło.
nancykenator jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-13, 10:45   #1727
fewcia
Zakorzenienie
 
Avatar fewcia
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 3 394
GG do fewcia
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Szajka a espumisan to się daje dzieciątku bez względu na to czy ma problemy z brzuszkiem czy nie? I od pierwszego dnia życia?

---------- Dopisano o 10:45 ---------- Poprzedni post napisano o 10:38 ----------

Cytat:
Napisane przez nancykenator Pokaż wiadomość
dokładnie

szajka ostatnio coś pisałaś o zaparciach, że masz. Przypomniało mi się, co mi kiedyś ładnie poprawiło perystaltykę - siemię lniane mielone, zalewałam gorącą wodą, mieszałam, taka breja nieładna wychodziła ale pomogło.
Też piłam siemię, okropne ale skuteczne
fewcia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-13, 10:55   #1728
pstryczek84
Zakorzenienie
 
Avatar pstryczek84
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 14 197
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Cytat:
Napisane przez nancykenator Pokaż wiadomość
fewcia to czarnowidzstwo to ja bardzo dobrze znam. Moja mama tak mi cały czas truje, że wszystko się tak strasznie zmieni a my z małżonem jesteśmy sami (mieszkamy ponad 100 km od jednych rodziców i drugich), że ona się martwi jak ja sobie dam radę, jak zostanę sama z dzieckiem, a w ogóle jak to będzie, jak wrócę do pracy, takiego maluszka samego zostawię. I cały czas, jak ja jeszcze nic nie rozumiem, jak się wszystko zmieni, jak będzie ciężko (bo mną i bratem to zajmowała się babcia a ona przecież nie przyjedzie bo daleko), jak ja sobie dam radę itd itp i tak codziennie
eh, nie ma to jak wsparcie od najblizszych
[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;39204009]
Wiesz co, ja na nfz usg miałam i tam jest norma, że 2-3 razy potem na kontrolę się chodzi. Byłam po 3 tygodniu, mam przyjść za kolejne 2mce, na początku kwietnia.
Dlatego niekoniecznie prywaciarz to chce naciągnąć, no u nas wszędzie gdzie z kim rozmawiam to normalnie kilka razy usg jest.
[/QUOTE]

no wlasnie dlatego zapytalam sie tego naszego lekarza....
widocznie u was bogatsi lekarze
__________________
21.12.2012 (57cm/3550g)
07.11.2016 (59cm/3500g)



pstryczek84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-13, 11:00   #1729
j1987
Raczkowanie
 
Avatar j1987
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Łańcut
Wiadomości: 263
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Cytat:
Napisane przez BlackSanctum Pokaż wiadomość
Fewcia, to twardnienie to są właśnie prawdziwe przepowiadacze - podczas porodu też brzuch twardnieje, przy tych normalnych skurczach... Najpierw czujesz, że robi się on twardy jak cegła, a potem przychodzi stopniowo ból...
dokładny opis - ja mam teraz tak samo
ale te przepowiadacze to są strasznie wu****ące, wczoraj mnie dopadły takie mocne że w pół zginało mnie, ledwo po schodach na piętro weszłam, chwilkę się położyłam ale źle mi to chodzę a te dalej no to mierzę czas co 7min. to ja do Tż że idę się kąpać, leże w ciepłej wodzie a te dalej mnie męczą, wyszłam wysuszyłam się i stwierdziłam że jak jeszcze przez pół godziny będą to jedziemy, no i oczywiście miałam posiedzenie w wc, a te przeszły po prawie 3 godzinach męczenia mnie a ja już miałam nadzieję, że już urodzę
Teściowa jak rano po nocce z pracy wróciła to pierwsze co zrobila to przyszła zobaczyć czy jestem w domu czy w szpitalu

Cytat:
Napisane przez fewcia Pokaż wiadomość
Wiem wiem że poród to nie bajka... ja nastawiłam się jakoś na najgorsze. Zazdroszczę spokojnym przyszłym mamom...
Ja się na najgorsze nie nastawiam, wiem że tyle kobitek dało rade to i ja dam, ale po wczorajszych atrakcjach to ja byłam jakoś dziwnie spokojna, za to mąż się denerwował strasznie

Cytat:
Napisane przez fewcia Pokaż wiadomość
okropne jest to czekanie,prawda? Każda z nas, nierozpakowanych chciałaby mieć swój Skarb już przy sobie...


A do tego telefony smsy czy to już normalnie jak ja człowiek spokojny tak mam ochotę komuś przyłożyć a przecież do terminu mam jeszcze 5 dni
__________________
Zapraszam na mojego bloga http://wsiecinitekiniteczek.blogspot.com/
j1987 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-13, 11:04   #1730
nancykenator
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 685
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

a ja mam przeczucie, że dzisiaj czerwonego niusa dostarczy nam neti
nancykenator jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-13, 11:07   #1731
iffonka7
Zadomowienie
 
Avatar iffonka7
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 1 380
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Cytat:
Napisane przez j1987 Pokaż wiadomość
dokładny opis - ja mam teraz tak samo
ale te przepowiadacze to są strasznie wu****ące, wczoraj mnie dopadły takie mocne że w pół zginało mnie, ledwo po schodach na piętro weszłam, chwilkę się położyłam ale źle mi to chodzę a te dalej no to mierzę czas co 7min. to ja do Tż że idę się kąpać, leże w ciepłej wodzie a te dalej mnie męczą, wyszłam wysuszyłam się i stwierdziłam że jak jeszcze przez pół godziny będą to jedziemy, no i oczywiście miałam posiedzenie w wc, a te przeszły po prawie 3 godzinach męczenia mnie a ja już miałam nadzieję, że już urodzę
Teściowa jak rano po nocce z pracy wróciła to pierwsze co zrobila to przyszła zobaczyć czy jestem w domu czy w szpitalu
Ja mam dokładnie to samo z tymi przepowiadaczami wczoraj męczyły mnie regularnie ponad 2 godziny i skąd ja mam wiedzieć czy nie muszę już jechać na IP?

Czyli z lutowych mam tylko ja jestem nie pozamykana ? Czy ktoś jeszcze może pochwalić się jakimś rozwarciem? Scotasia chyba jeszcze miała rozwarcie ale dawano się nie pojawiała u nas.
__________________
26.02.2013 Bartuś
18.11.2014 Kajtuś
iffonka7 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-13, 11:08   #1732
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 950
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Cytat:
Napisane przez BlackSanctum Pokaż wiadomość
Dziewczyny, a co myślicie o odciąganiu pokarmu laktatorem i podawaniem go w butelce? Chodzi mi o te sutki.
Próbuj, tylko ja bym nia ciągle dawała z butli, bo jednak laktator może pięknie laktację zabić. I pamiętaj, że jak z butli to i coś do picia dajesz.

Cytat:
Napisane przez maluchna30 Pokaż wiadomość
OPIS PORODU:

Jak wiecie mialam taka sama sytuacje jak BLACK (do czasu) i mala ulozona byla od 8 miesiaca ciazy posladkowo wiec gin wyznaczyl mi termin cc na 4 lutego. Z 3 na 4 w nocy mialam nieregularne skurcze, ale sie nie przejelam, bo wiedzialam, ze i tak do rana nic sie nie wydarzy. Rano sie wykapalam i ruszylismy do szpitala. Na miejscu bylismy punkt 7.30. Najpierw papierkowa robota, kazali sie przebrac i zaprowadzili mnie na sale pooperacyjna. Troche sie stresowalam, bo nikt mnie nie zbadal i nie wiedzialam do konca czy ulozenie posladkowe zostalo czy malenka sie obrocila. Tz caly czas byl przy mnie. Na sale dolaczyla do mnie "buczaca" kolezanka, o ktorej Wam juz pisalam. Potem dopiero mnie zbadali i okazalo sie, ze sytuacja sie nie zmienila.Przed godz. 10 mowie do tz, zeby jechal cos zjesc, bo bez sensu takie siedzenie, kiedy nie wiadomo o ktorej cc. Po jego wyjsciu na chwile wpadl jeszcze moj ojciec, ale zaraz potem pojechal do mcdonalda, bo tam umowil sie z tz na kawe. 10 minut pozniej wpada polozna i mowi do mnie "Idziemy", a ja ja pytam "Gdzie?", a ona "No, na porodowke". No to ja za telefon, tz nie odbiera,bo zapomnial z samochodu. W ostatniej chwili sie kapnal, ze nie ma fona, wiec w te pedy do auta, a tam mu drynda ze zona dzwoni. Ufff, odebral chyba po 7 sygnale i musial wracac do szpitala. Na sali przedoperacyjnej zalozyli mi cewnik, wytlumaczyli jakiego rodaju znieczylenie dostane i zawiezli na sale do cc. Mila atmosfere zawdzieczam 2 paniom anestezjolog, ktore caly czas ze mna rozmaialy i mowily co pokolei bedzie sie dzialo. Lezalam tam dzielnie i cierpliwie, ale zrobilo mi sie slabo. Cos mi podali i szybko wrocilam do swiata zywych. Szarpali mna, szarpali, a o 10.45 uslyszalam to, na co czekalam caaaaaale 9 miesiecy, pierwszy krzyk mojej kruszynki. Wszyscy obecni podczas cc jak ja zobaczyli krzykneli chorem :"Jeeeeeeeezu, jaka malenka." No i pokazali mi ja na sekunde, a ja zalalam sie lzami. Poniewaz bardzo sie niecierpliwilam, ze dlugo mi nikt o niej nic nie mowi, kochana pa ni anastezjolog poszla sie wszystkiego dowiedziec i oznajmila mi, ze calineczka wazy 2500g i ma 48cm. Cala cesarka trwala ok.30-40 minut. Z sali wyjechalam usmiechnieta i szczesliwa, a jak zobaczylam tz to usmialam sie po pachy. Blady jak sciana, jakby to on mial cc. Tak bylo kochane tydzien i jeden dzien temu, a teraz to malenstwo lezy kolo mnie, ciagnie cucuska i swoimi pieknymi oczetami wpatruje sie we mnie, a jak pomysle, ze kiedys powie do mnie MAMA to serce mi peka z radosci i dumy. No, to tyle, bo juz sie chyba zbytnio rozpisalam.
Bardzo pozytywny opis

Cytat:
Napisane przez sylwietta1988 Pokaż wiadomość
Ewulka, a ja sie wysypiam Bartuś zwykle ma w nocy 3 pobudki, srednio co 2,5 godz, ale pieknie je i zasypia, no i oczywiscie kazdorazowo zmiana pampera. Schodzi na wszystko jakies 30-40 min, zalezy ile je. Rano ja wstaje roznie, miedzy 8 a 9 a budzi mnie synus na poranne karmienie w dzien spalam tylko raz- zmogło mnie niskie cisnienie i poszłam w kime razem z synusiem no i gotowac musze, bo na garnuszku tesciowej byc nie zamierzalam nigdy, zresztą ona tłusto bardzo gotuje i mnie smakuja tylko jej kluski śląskie, czasami od mamy przywioze sobie zupę "fitkę" ale z mężem sie nei dziele bo mnie taka nie wychodzi pyszna wiec mam na 2-3 dni ale meżowi gotuje wtedy osobno, zresztą codziennie musi byc obiad bo bym padła z głodu wyssana przez mojego ssaczka
Ja też bardziej się wysypiam niż w ciąży

Cytat:
Napisane przez sylwietta1988 Pokaż wiadomość
[/COLOR]wiecie co? zakochałam sie w bizuterii z sutaszu, szukam wlasnie czegos na chrzciny zeby szałowo wyglądac to znaczy, tylko sie rozglądam bo jeszcze ciucha nie mam, ale popatrzec mozna i oczy nacieszyc
jak ja bym chciała miec taki talent w rękach, ahhhh
Patrz:

http://☠☠☠☠☠☠☠☠☠☠☠/szukaj/4?query=sutasz

ja bym sobie jakąś taką mega kolorową bransoletę sprawiła, ale to drogie :/

Cytat:
Napisane przez Debrah Pokaż wiadomość

Zjadłam sporo dzisiaj ciastek z kleikiem ryżowym i kroplą dżemu bo przyjaciółk przywiozła upieczone przez siebie, obłędne! Ale to lekkie jest, ten kleik to się daje zamiast mąki..więc chyba Małej nic nie będzie.
je...strasznie trudno było mi czasem wytrzymać.

Kleik ryżowy, jak i ryż, powodują zaparcia. Jak będziecie podawały dziecku kleik, to raczej polecam kukurydziany, niepowodujący zaparć.
Wiadomo, że jak zje raz na jakiś czas to ok, ale nie codziennie.

Cytat:
Napisane przez Debrah Pokaż wiadomość
O kurdę, nie wiedziałam z tym ryżem..ale kleik ryżowy to się malutkim dzieciom też podaje? To chyba nie to samo co ryż w pełnej krasie...mam nadzieję.
Jak wyżej.
Za to jeśli byłaby biegunka to pamiętaj - kleik ryżowy na wodzie + gotowana marchewka, która też zatwardza kupkę.

Cytat:
Napisane przez Debrah Pokaż wiadomość
To mnie oświećcie bo ja chyba beztalencie... jak zrobić sos - z cyckiem kurzym...bez cebuli, albo czosnku itp których nie możemy..?
Pomidorowy może być? Do niewielkiego garnka trochę wody, z pół litra, gotujesz osoloną razem z drobno posiekaną marchewką, w osobnym kubku dajesz pół kubka zimnej wody, 1 łyżkę mąki, 2-3 łyżeczki czubate koncentratu pomidorowego, mieszasz i wlewasz na gotującą się marchewkę. Fajne też do pulpetów.

Cytat:
Napisane przez LadyWhisper Pokaż wiadomość
Dziolszki, mam prawie cala duza pake pampersow newborn, moze z 5 zuzylismy, moge podeslac, bo szkoda wyrzucac, jak zadna sie nie zglosi to oddam do przychodni chyba, myslicie, ze przyjma???

Przyjmą, powiedz, by przekazali położnej która do noworodków chodzi i tyle.

Cytat:
Napisane przez nancykenator Pokaż wiadomość
dokładnie

szajka ostatnio coś pisałaś o zaparciach, że masz. Przypomniało mi się, co mi kiedyś ładnie poprawiło perystaltykę - siemię lniane mielone, zalewałam gorącą wodą, mieszałam, taka breja nieładna wychodziła ale pomogło.
Wiem, ale ja tego nie przełknę

Cytat:
Napisane przez fewcia Pokaż wiadomość
Szajka a espumisan to się daje dzieciątku bez względu na to czy ma problemy z brzuszkiem czy nie? I od pierwszego dnia życia?

---------- Dopisano o 10:45 ---------- Poprzedni post napisano o 10:38 ----------



Też piłam siemię, okropne ale skuteczne
Jesli nie ma problemów to nie podajesz

------------------------------
co za wieczór u nas koło 18 mała tak strasznie łapczywie jadła, puszczała sutka, nabierała powietrza, znów jadła - w efekcie rozbolał ją brzuszek i ryk ponad godzinę w pewnym momencie zglupiałam, nie wiedziałam czy ona głodna, czy mokro, czy boli czy co spociła się biedna cała, dałam przegotowaną wodę do picia bo piersi nie chciała, to 10ml wciągnęła, usnęła o 22;30 jakoś, a w nocy już ok - jadła normalnie, nie jak dzikusek, to i powietrza nie łykała.
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-13, 11:10   #1733
nafiyqa
Zakorzenienie
 
Avatar nafiyqa
 
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 15 813
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Cytat:
Napisane przez Debrah Pokaż wiadomość
Wiesz Nawijko...uświadamiam sobie, na tej diecie kp - że ja chyba nie umiem "normalnie zdrowo" gotować. Bo teoretycznie ta dieta to taka jaką się normalnie powinno mieć (no może poza takim ograniczeniem owoców), a ja mam taki giga problem
Bo zawsze dużo i mocno przyprawiałam (nie o sól chodzi, soli używam mało, ale zioła, papryka, czosek (!) itp. Większości teraz nie mogę. Lubię smażone - nie lubię gotowanego mięsa...itp itd.
"Taka jaka powinno sie miec"? Kurcze, dla mnie to bedzie jak kara za ciezkie grzechy... Ja tez uwielbiam przyprawy (soli wlasnie malo uzywam, ale czosnek, cebula!! wszelkie papryki, rozne pieprze, ziola, itp).
A to przeciez nie jest niezdrowe... Nie cierpie jalowego jedzenia, a przeciez na tym upiera sie dieta kp...
Takze przybij piatke.

Cytat:
Napisane przez fewcia Pokaż wiadomość
Cześć Dziewczynki!
Relacja z wczorajszej wizyty u lekarza
Otóż weszłam do gabinetu i lekarz pyta jak się czuję, mówię, że chciałabym już być po wszystkim... A on do mnie, to dawaj rękę, zmierzył ciśnienie, bardzo niskie, ale to norma u mnie Potem powiedział,że mam jakąś infekcję i antybiotyk muszę brać No i na wagę... Waga przekroczyła magiczne 70kg..... Mówi do mnie wskakuj na fotel, zbadamy co i jak. A ja do niego w międzyczasie,że sporo przytyłam. A on że 23 kg to dużo! A mnie jakby ktoś obuchem w głowę palną! Jak ja zrzucę 23kg??!!:m ur:
Gin mówi,że wszystko pozamykane, cisza w eterze, dzidziuś nie wybiera się na świat. Kazał się ubrać i wypisuje L4. Mówi,że wypisze do terminu porodu a potem mam się zgłosić do szpitala. Ale jeszcze USG żeby sprawdzić położenie. No i okazało się,że moje przypuszczenia nie były słuszne. Niunia siedzi na tyłeczku i nie zamierza się odkręcić. Ale tak się wierciła,że nie mógł spokojnie Jej zmierzyć; waży 2850g. Powiedział,że z taką energią to prawdopodobne jest że się jeszcze fiknie. Umówił mnie na 22. na kontrolne usg i jeśli okaże się,że dalej pupcia na dole, to 25.lutego powitamy Kruszynkę na świecie przez cc.
I sama nie wiem czy się cieszyć czy smucić. Tyle się naczytałam o tych cc, że już sama nie wiem Kobieta zmienną jest
Ale nie dawała mi spokoju ta waga. wróciłam do domu i zaczęłam analizować kartę ciąży, ze łzami w oczach I okazało się,że lekarz coś źle policzył i przytyłam 13, a nie 23 kg! A ja - matematyk - nie zobaczyłam tego wcześniej.: brzydal:
I noc była krótka z tych wszystkich wrażeń, spałam może trzy godziny...
Ale się rozpisałam, kto to przeczyta!
Ja
Rzeczywiscie, 23 a 13 to jednak jest roznica, i to calkiem niemala

W takim razie czekamy na 23.02

Cytat:
Napisane przez nancykenator Pokaż wiadomość
z jednej strony to ja już bym chciała a z drugiej tak się strasznie tego wszystkiego boję...
O, o! To ja tak samo!

Cytat:
Napisane przez nancykenator Pokaż wiadomość
dokładnie

szajka ostatnio coś pisałaś o zaparciach, że masz. Przypomniało mi się, co mi kiedyś ładnie poprawiło perystaltykę - siemię lniane mielone, zalewałam gorącą wodą, mieszałam, taka breja nieładna wychodziła ale pomogło.
Ja codziennie pije siemie (ale w calosci, niemielone, taki raczej glutek).
Dla zdrowia, poza tym lubie smak Myslisz, ze w czasie kp tez bede mogla?


Wyprawilam TZ po 6 do pracy, a sama wstalam dopiero teraz
__________________
Kubeczek - 17.02.2013

nafiyqa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-13, 11:13   #1734
j1987
Raczkowanie
 
Avatar j1987
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Łańcut
Wiadomości: 263
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Cytat:
Napisane przez iffonka7 Pokaż wiadomość
Ja mam dokładnie to samo z tymi przepowiadaczami wczoraj męczyły mnie regularnie ponad 2 godziny i skąd ja mam wiedzieć czy nie muszę już jechać na IP?

Czyli z lutowych mam tylko ja jestem nie pozamykana ? Czy ktoś jeszcze może pochwalić się jakimś rozwarciem? Scotasia chyba jeszcze miała rozwarcie ale dawano się nie pojawiała u nas.

no właśnie skąd wiedzieć czy już jechać

a co do rozwarcia to ja mam od 28 tc 2 cm i do ostatniej wizyty u doktorka nic się pod tym względem nie zmieniło
__________________
Zapraszam na mojego bloga http://wsiecinitekiniteczek.blogspot.com/
j1987 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-13, 11:14   #1735
fewcia
Zakorzenienie
 
Avatar fewcia
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 3 394
GG do fewcia
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Cytat:
Napisane przez j1987 Pokaż wiadomość
dokładny opis - ja mam teraz tak samo
ale te przepowiadacze to są strasznie wu****ące, wczoraj mnie dopadły takie mocne że w pół zginało mnie, ledwo po schodach na piętro weszłam, chwilkę się położyłam ale źle mi to chodzę a te dalej no to mierzę czas co 7min. to ja do Tż że idę się kąpać, leże w ciepłej wodzie a te dalej mnie męczą, wyszłam wysuszyłam się i stwierdziłam że jak jeszcze przez pół godziny będą to jedziemy, no i oczywiście miałam posiedzenie w wc, a te przeszły po prawie 3 godzinach męczenia mnie a ja już miałam nadzieję, że już urodzę
Teściowa jak rano po nocce z pracy wróciła to pierwsze co zrobila to przyszła zobaczyć czy jestem w domu czy w szpitalu



Ja się na najgorsze nie nastawiam, wiem że tyle kobitek dało rade to i ja dam, ale po wczorajszych atrakcjach to ja byłam jakoś dziwnie spokojna, za to mąż się denerwował strasznie





A do tego telefony smsy czy to już normalnie jak ja człowiek spokojny tak mam ochotę komuś przyłożyć a przecież do terminu mam jeszcze 5 dni
Więc może to już tuż tuż Trzymam kciuki za rozkręcenie akcji
Ja do terminu mam jeszcze 2 tyg a już non stop ktoś pyta czy jeszcze w dwupaku czy już oddzielnie Bo podobno "dziewczynki rodzą się wcześniej".
Zabobony!

Cytat:
Napisane przez nancykenator Pokaż wiadomość
a ja mam przeczucie, że dzisiaj czerwonego niusa dostarczy nam neti
Czas najwyższy
Coś też nawijki nie widać? I Lubci? Może się rozpakowują?

Cytat:
Napisane przez pstryczek84 Pokaż wiadomość
eh, nie ma to jak wsparcie od najblizszych
Ech... tak...
fewcia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-13, 11:14   #1736
nancykenator
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 685
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Cytat:
Napisane przez iffonka7 Pokaż wiadomość
Ja mam dokładnie to samo z tymi przepowiadaczami wczoraj męczyły mnie regularnie ponad 2 godziny i skąd ja mam wiedzieć czy nie muszę już jechać na IP?

Czyli z lutowych mam tylko ja jestem nie pozamykana ? Czy ktoś jeszcze może pochwalić się jakimś rozwarciem? Scotasia chyba jeszcze miała rozwarcie ale dawano się nie pojawiała u nas.
mnie gdzieś od tygodnia przepowiadacze męczą i ból okresowy.
Za pierwszym razem ponad godzinę ale były nieregularne.
Pytałam położnej jak rozpoznać, że to to. Powiedziała, że są coraz silniejsze. I żeby sobie ciepły prysznic wziąć a potem pod kocykiem poleżeć, żeby się zrelaksować. Jeżeli dalej są regularne i coraz mocniejsze to wtedy jechać.
U mnie wszystko póki co pozamykane...
a scotasia faktycznie dawno do nas nie zaglądała, może jest już po?


szaja a na łyżkę trochę wody (mleka) i siemię i szybko połknąć?
Wiem, że są też tabletki z siemieniem ale nie wiem jak z ich skutecznością...
nancykenator jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-13, 11:20   #1737
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 950
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Jak nawijki nie widać jak pisze?
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-13, 11:20   #1738
nafiyqa
Zakorzenienie
 
Avatar nafiyqa
 
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 15 813
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Cytat:
Napisane przez fewcia Pokaż wiadomość
Czas najwyższy
Coś też nawijki nie widać? I Lubci? Może się rozpakowują?
Jestem jestem
Ja lubie sobie pospac

A u Lubci faktycznie moze byc cos na rzeczy...
__________________
Kubeczek - 17.02.2013

nafiyqa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-13, 11:22   #1739
fewcia
Zakorzenienie
 
Avatar fewcia
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 3 394
GG do fewcia
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Cytat:
Napisane przez nafiyqa Pokaż wiadomość
"Taka jaka powinno sie miec"? Kurcze, dla mnie to bedzie jak kara za ciezkie grzechy... Ja tez uwielbiam przyprawy (soli wlasnie malo uzywam, ale czosnek, cebula!! wszelkie papryki, rozne pieprze, ziola, itp).
A to przeciez nie jest niezdrowe... Nie cierpie jalowego jedzenia, a przeciez na tym upiera sie dieta kp...
Takze przybij piatke.


Ja
Rzeczywiscie, 23 a 13 to jednak jest roznica, i to calkiem niemala

W takim razie czekamy na 23.02

Ja codziennie pije siemie (ale w calosci, niemielone, taki raczej glutek).
Dla zdrowia, poza tym lubie smak Myslisz, ze w czasie kp tez bede mogla?

Wyprawilam TZ po 6 do pracy, a sama wstalam dopiero teraz
Jesteś! A ja myślałam,że już na porodówce leżysz
Różnica ogromna! Przecież to 10 kg wagi! Dobrze,że to pomyłka. Powiem Mu jaki z niego matematyk, a co
Ja też kocham mocno przyprawione potrawy, soli prawie nie używam, ale zioła, pieprz mnóstwo! Więc będę odbywać również karę żywieniową.

Szajka dziękuję Myśłałam, że jakoś profilaktycznie podaje się kropelki Maleństwu, żeby nie bolał brzuszek. Wyprowadziłaś mnie z błędu
fewcia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-13, 11:23   #1740
nancykenator
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 685
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Cytat:
Napisane przez nafiyqa Pokaż wiadomość
"Taka jaka powinno sie miec"? Kurcze, dla mnie to bedzie jak kara za ciezkie grzechy... Ja tez uwielbiam przyprawy (soli wlasnie malo uzywam, ale czosnek, cebula!! wszelkie papryki, rozne pieprze, ziola, itp).
A to przeciez nie jest niezdrowe... Nie cierpie jalowego jedzenia, a przeciez na tym upiera sie dieta kp...
Takze przybij piatke.








Ja codziennie pije siemie (ale w calosci, niemielone, taki raczej glutek).
Dla zdrowia, poza tym lubie smak Myslisz, ze w czasie kp tez bede mogla?
to ja też piątkę mogę przybić, bez soli to mogę się spokojnie obejść za to bez czosnku chociażby granulowanego to żyć nie potrafię, ba ja gotować bez niego nie umiem.Już nie wspomnę o papryce, pieprzu i wszystkim co ostre.
A do tego jak dojdzie życie bez czekolady to ja na pewno sfiksuję...
Co do siemienia to ja przed ciążą codziennie rano piłam, a potem w ciąży jak mnie zaczęło zwracać to nawet na to siemię patrzeć nie mogłam.
Ale myślę, że w trakcie kp jak najbardziej można i pewnie wrócę do starych przyzwyczajeń
nancykenator jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:25.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.