Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII - Strona 144 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem

Notka

Być rodzicem Forum dla osób, które starają się o dziecko, czekają na poród lub już posiadają potomstwo. Rozmawiamy o blaskach i cieniach macierzyństwa.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-05-04, 08:07   #4291
agatkaa1
Zakorzenienie
 
Avatar agatkaa1
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 11 744
Odp: Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. X

Cytat:
Napisane przez BERBIE Pokaż wiadomość
kochane poradźcie mi co powinnam zabrać na wczasy? jakie ciuchy? ile alkoholu mogę wwieźć? jakie ciuchy zabrać?
Kochana ze 2 stroje kapielowe i same letnie ciuchy! Jeden swetr/bluza z dł rekawem i 1pare spodni długich a alko kup na lotnisku po przejściu bramek są sklepy bezclowe i alkoholu jest dostatek a tani! Możesz kupić ile chcesz bo tam już nikt nic nie powie!

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Dla świata Byliście tylko cząstką, dla Nas całym światem....

26,01,2011[*]
23,04,2013[*]

Nasze Szczęście- IGOREK
agatkaa1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-04, 09:00   #4292
kooocur
Zakorzenienie
 
Avatar kooocur
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 7 685
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

hej laseczki


przepraszam, że się nie odzywałam, ale przyjechała moja mama i co chwilę mamy gości.

Dziś mama pojechała do siostry i jada nad morze wiec mam południe dla siebie.

Wieczorem mamy imprezkę bo mój mąż ma urodziny.. od rana ma dola bo to ostatnie urodziny przed 40stką


Trudny dla mnie był ten weekend, bo w zeszłym roku tez była moja mama i świętowaliśmy moje dwie kreseczki!

Teraz od wtorku chodziłam i ryczałam, że się boje najbliższych miesięcy...
Oby sytuacja się nie powtórzyła. za miesiąc pierwsza rocznica śmierci Marysi i zarazem chwile później pierwsza rocznica ślubu!

Z tego wszystkiego wlazłam wczoraj z mamuśka na allegro i zamówiłam tyle rzeczy i drobiazgów dla młodego i siebie ile dałam rade!

W ten sposób staram sobie radzić ze strachem no i wierzyć w młodego.


Moje uczucia to rollercoaster...

To się pożaliłam...przepraszam, za smęty od rana ale kto jak nie Wy zrozumie moje obawy, lęki, TE DATY....

Wkurza mnie bo wszyscy do około pukają się w czoło, że ja tak panikuje
__________________
03.06.12 Aniołek Marysia

Jestem odbiciem Twojego serca, mamo!

Synuś
kooocur jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-04, 09:15   #4293
fiolusiek
Zakorzenienie
 
Avatar fiolusiek
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Berbie myślę jak Agatka, nie brałabym za wiele, bo zawsze można kupić coś fajnego Przywieź nam trochę słońca
fiolusiek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-04, 09:47   #4294
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Hej.

Ale przypał... Wstałam o 9 :/
Kiedy moja pora śniadaniowa to jest 7.30-8, a tu jeszcze Euthyrox trzeba połknąć. No ale już się uporałam z tym, już jestem po śniadaniu.

Berbie niestety nie pomogę Ci, nigdy nie byłam na taki wczasach.

Kocur, już Ci pisałam, żółta kartka :P Ale rozumiem, rozumiem. Tak, jak i rozumiem obawy...
Ja też się jeszcze boję i wciąż stoję z zakupami. Tamta wyprawka za 40 zł to była ostatnia rzecz, jaką kupiłam dotychczas. No, jeszcze książeczka mała

Wszystkiego naj dla TŻa!
Mój mąż ma urodziny jutro, ale nie wyprawiam. Nie chce mi się, nie chce mi się siedzieć w skiszonej atmosferze (nasze rodziny nie za bardzo się lubią, dla mnie zapraszanie mojej mamy i teściowej na raz to tylko stres:/), nie chce mi się robić rzeczy, których nie będę mogła jeść. Obiecałam mu wyjście do fajnej knajpy, gdzie się napije takiego super dobrego piwka, ja się napiję herbatki i będzie spokój. Pewnie teściowa się obrazi, że co ja to jestem za gospodyni, że nawet mu urodzin nie wyprawię, ale mam to gdzieś. Teraz będziemy robić imprezy dziecku, nasze sobie podarujemy (moje urodziny od dawna lubię spędzać na wyjazdach).
A poza tym czynnik $ też jest istotny. Jeszcze musi kupić ciasto do pracy (ja nie upiekę 2 rodzajów ciast na 30 osób, jeszcze takich bajeranckich z kremami)... Upiekę mu jedynie ciastka francuskie.

Zaraz się zatem zbieram do skepu po zakupy sobotnie, jak dobrze, że mam mięso...
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-04, 10:06   #4295
edytte
Zadomowienie
 
Avatar edytte
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 1 282
GG do edytte
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Witam was w ten pochmurny majowy dzień. Agatkaa1 pierwsze koty za płoty jak myślisz teraz? Za wcześnie, czy ok?

---------- Dopisano o 10:00 ---------- Poprzedni post napisano o 09:59 ----------

BERBIE zazdroszczę wyjazdu.

---------- Dopisano o 10:06 ---------- Poprzedni post napisano o 10:00 ----------

Co do badań to się nie wypowiadam bo zielona jestem. Przeraża mnie to wszystko. Nie wiem, czy mam coś robić. Ja zrobiłam podstawowe i wszystko jest ok. Od tamtego czasu olałam wszystko, dobrze się czuje, do lekarza pójdę jak dostanę wyniki his. pot. ( mają być po 15 maja). Na wypisie było, że mam zgłosić się na kontrole za 4- 5 tyg.
__________________
19.04.2013 r.
Staś i Michaś

Tracimy coś by zrobić miejsce dla czegoś lepszego....
edytte jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-04, 10:15   #4296
kooocur
Zakorzenienie
 
Avatar kooocur
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 7 685
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Perse ja też nic nie robię. Wódeczka, paluszki a jak ktoś głodny to pizze zamówimy.

Sto latek dla Twojego męża


Barbie napisałam się jak głupia i przez przypadek skasowałam...

W każdym razie teraz tak po krótce.

Dokumenty, bilety, leki (na sytuacja żołądkowe) , olejki od opalania, po opalaniu, sprawdź czy są w hotelu ręczniki

Wódeczkę tez możecie zabrać ale w sklepach bezcłowych można wszystko kupić


Resztę króciutko napisała Agatka.
__________________
03.06.12 Aniołek Marysia

Jestem odbiciem Twojego serca, mamo!

Synuś
kooocur jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-04, 10:18   #4297
iza243
Zakorzenienie
 
Avatar iza243
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Witam
Cytat:
Napisane przez kooocur Pokaż wiadomość
Kochane moje wszystko ok. Mam rodzinke na garbie i pelna chate ludzi.
Ufff
[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;40620488]A tak w ogóle to u nas dziś 13 miesięcy... Myślałam, że po roku przestanę odliczać, ale nie, nie da się. Każdy 3. każdego miesiąca będzie koszmarny.

[/QUOTE]

Cytat:
Napisane przez kooocur Pokaż wiadomość

Wieczorem mamy imprezkę bo mój mąż ma urodziny.. od rana ma dola bo to ostatnie urodziny przed 40stką

Wszystkiego najlepszego dla tżta



Ale się wczoraj wściekłam.Moi teściowie o godzinie 14:00 zadzwonili że oni nie przyjdą na imprezeKiedy my już wydaliśmy 300 zł i przygotowaliśmy wszystko dla tylu osób.Moja teściowa nie przyjdzie bo "moja rodzina"Teść i najmłodszy szwagier nie przyjdą bo będzie kuzyn tż co trzyma z tamtą stroną rodzinyMój też był wściekły,ja też.To nie już nie pierwsza impreza którą nam psująTż powiedział im że w takim razie nie chcemy ich widzieć.Jak przyszła moja rodzina to powiedzieliśmy prawde że teściowa nie przyszła z ich powodu.Stwierdziliśmy ze nie będziemy ich po raz kolejny tłumaczyć.Ale ja nie roxumiem jak można zrobić coś takiego synowi w urodzinyCo prawda potem impreza się rozkręciła,znajomi zostali na noc.
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze.


Domiś-30.12.13 godz 11:05



Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek
iza243 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-04, 10:30   #4298
edytte
Zadomowienie
 
Avatar edytte
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 1 282
GG do edytte
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Iza243 niestety rodziny się nie wybiera... szkoda mówić ja też już przerabiała podobne zgrzyty. Złościłam się, ale teraz mam to głęboko w d... ludzi nie zmienisz. Wiem, że to boli. Szkoda w tym wszystkim tylko Ciebie i maleństwa. Czym szybciej odpuścisz tym lepiej.
__________________
19.04.2013 r.
Staś i Michaś

Tracimy coś by zrobić miejsce dla czegoś lepszego....
edytte jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-04, 10:36   #4299
BERBIE
Zakorzenienie
 
Avatar BERBIE
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 7 119
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Cytat:
Napisane przez iza243 Pokaż wiadomość
Ale się wczoraj wściekłam.Moi teściowie o godzinie 14:00 zadzwonili że oni nie przyjdą na imprezeKiedy my już wydaliśmy 300 zł i przygotowaliśmy wszystko dla tylu osób.Moja teściowa nie przyjdzie bo "moja rodzina"Teść i najmłodszy szwagier nie przyjdą bo będzie kuzyn tż co trzyma z tamtą stroną rodzinyMój też był wściekły,ja też.To nie już nie pierwsza impreza którą nam psująTż powiedział im że w takim razie nie chcemy ich widzieć.Jak przyszła moja rodzina to powiedzieliśmy prawde że teściowa nie przyszła z ich powodu.Stwierdziliśmy ze nie będziemy ich po raz kolejny tłumaczyć.Ale ja nie roxumiem jak można zrobić coś takiego synowi w urodzinyCo prawda potem impreza się rozkręciła,znajomi zostali na noc.
ja bym ich więcej nie zaprosiła, a tak w ogóle o co im chodzi?
__________________
27.06.2011 ".... poznamy się po oczach ..." 5.11.2011
Każdego dnia dziękuję Bogu za to, że Cię mam
BERBIE jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-04, 10:36   #4300
edytte
Zadomowienie
 
Avatar edytte
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 1 282
GG do edytte
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Ja wczoraj wypróbowałam nowy drink. Wódka Soplica o smaku orzechów laskowych i mleko takie ok. 3 %. Pychota. Zrobił mi maż nawet nie wiedziałam co to jest myślałam że to jakiś drogi likier. Jakie było moje zdziwienie kiedy się dowiedziałam co pije. Może to połączenie dziwnie brzmi ale jak smakuje Polecam. Dzisiaj zrobię poprawkę.
__________________
19.04.2013 r.
Staś i Michaś

Tracimy coś by zrobić miejsce dla czegoś lepszego....
edytte jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-04, 11:06   #4301
Luna0
Zakorzenienie
 
Avatar Luna0
 
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 4 340
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Dzień dobry
jestem "już" na 48 stronie ale twardo nadrabiam
Własnie czytałam jak mi kibicowałyście... ahh jakie emocje, rycze i mam dreszcze. Jesteście wielkie!

Cytat:
Napisane przez kooocur Pokaż wiadomość
Jak to mawia mój szwagier:

Chłop się udał... kawał nie bardzo
dobre!

Cytat:
Napisane przez Mmedeah88 Pokaż wiadomość
Jakie Kamilek ma pućki Widać, że kawał chłopa

Wiecie, moja mama urodziła nas 3, wszystkie SN bez znieczulenia... Ja ważyłam 4300, siostra 3900, a ta najmłodsza miała 4080. Ja nie wiem, jak ona tego dokonała...
Ja urodziłam się SN 4kg i 60 cm także Kamilek po mnie taki duży
i też urodziłabym SN gdyby nie to że jestem za drobna i nie zszedł wogole do kanału rodnego a prałam 2 godziny

No to nadrabiam dalej puki mały śpi, później będę go karmić to się przestawie na tableta, ale nadrobie napewno
__________________
Żona
Synuś

Aniołek 25.05.2012
"...Widze Ciebie w głowie, nosze Ciebie w sobie..."
Luna0 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-04, 11:11   #4302
measia
Wtajemniczenie
 
Avatar measia
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Sonning Common
Wiadomości: 2 189
GG do measia Send a message via Skype™ to measia
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

witajcie
znowu mam zaleglosci, ale nie nadrabiam. narzekam ostatnio na brak czasu.
egzaminu nie zdalam w szkkole wiec mam miec porawke. zreszta nie dziwie sie, mialam dwa miesiace przerwy i po 2 tygodniach od powrotu mialam egzamin.
Marysi kupilismy wkoncu lozko i ma juz normalne. wczoraj skladalam, nie pytajcie jakie k.... lataly przy wkladaniu szczebelkow. a pozniej jak to ja zablyslam inteligencja. mialam zlozyc turystyczne lozeczko, w ktorym spala do tej pory i meczylam sie z godzine i nie mogalam. trzeba bylo wcisnac przyciski i ono sie mialo zlozyc. nie udalo mi sie wiec zostawilam je na wieczor, dla Tz. on tez nie mogl wcisnac tych przyciskow. wiec mu tlumacze, ze trzeba je wcisnac po czym pociagnac a pentelke n srodku podlogi lozeczka i powinno sie zlozyc. oczywisie zademnonstrowalam ciagniecie za pentelke i przyciski odskoczyly nawet mnie wtedy durnota pomylila kolejnosc i przestawiala lozeczko caly dzien w zaleznosci gdzie chcialam sie dostac.
Mloda w lozeczku ginie, jest ono tzw cot bed - 70-140 cm po wyrzuceniu szczebelek i zmianie jednej scianki (przy nogach) jest pozniej lozkiem dla mniejszego dziecka.
Duza wyjechla na oboz z grupa koscielna, wraca w poniedzialek, a my jutro na grila do znajomych na caly dzien.
wczoraj wreszcie oddalam samochod do naprawy mam nadzieje, ze wkoncu bede mogla go zamykac bez strachu, ze nie odpale rano.
measia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-04, 11:12   #4303
iza243
Zakorzenienie
 
Avatar iza243
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Cytat:
Napisane przez BERBIE Pokaż wiadomość
ja bym ich więcej nie zaprosiła, a tak w ogóle o co im chodzi?
Moja teściowa jest dzikaPodobno nie lubi ludziMojej rodziny już w szczególności.Nieraz musieliśmy tłumaczyć moim czemu nie przyszli,ale wczoraj powiedziałam dość.Mam pytała mnie w kuchni co oni tej teściowej zrobili.Nie chce ich widzieć,mój tż też.
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze.


Domiś-30.12.13 godz 11:05



Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek
iza243 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-04, 12:45   #4304
edytte
Zadomowienie
 
Avatar edytte
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 1 282
GG do edytte
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Ale dziś paskudny dzień, siedzę sama, głowa mnie boli, dziecko mi strasznie marudzi chce iść na gofry a ja najchętniej siedziałabym w domu. Trzeba się jakoś zmusić żyję przecież nie tylko dla siebie.
__________________
19.04.2013 r.
Staś i Michaś

Tracimy coś by zrobić miejsce dla czegoś lepszego....
edytte jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-04, 12:50   #4305
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Cytat:
Napisane przez Luna0 Pokaż wiadomość
Ja urodziłam się SN 4kg i 60 cm także Kamilek po mnie taki duży
i też urodziłabym SN gdyby nie to że jestem za drobna i nie zszedł wogole do kanału rodnego a prałam 2 godziny

No to nadrabiam dalej puki mały śpi, później będę go karmić to się przestawie na tableta, ale nadrobie napewno
Luna dziewczyny z mojego wątku mamusiowego wyczaiły Twój opis porodu i były po prostu przerażone - ale wszystkie Cię podziwiają, Ty jesteś taka drobniutka, tyle się nacierpiałaś... Ale nagroda wymarzona

Cytat:
Napisane przez iza243 Pokaż wiadomość
Ale się wczoraj wściekłam.Moi teściowie o godzinie 14:00 zadzwonili że oni nie przyjdą na imprezeKiedy my już wydaliśmy 300 zł i przygotowaliśmy wszystko dla tylu osób.Moja teściowa nie przyjdzie bo "moja rodzina"Teść i najmłodszy szwagier nie przyjdą bo będzie kuzyn tż co trzyma z tamtą stroną rodzinyMój też był wściekły,ja też.To nie już nie pierwsza impreza którą nam psująTż powiedział im że w takim razie nie chcemy ich widzieć.Jak przyszła moja rodzina to powiedzieliśmy prawde że teściowa nie przyszła z ich powodu.Stwierdziliśmy ze nie będziemy ich po raz kolejny tłumaczyć.Ale ja nie roxumiem jak można zrobić coś takiego synowi w urodzinyCo prawda potem impreza się rozkręciła,znajomi zostali na noc.
To u mnie na odwrót Ja nie chcę, żeby przychodzili
Ale Twoja sytuacja nie do pozazdroszczenia, takie oficjalne niesnaski... U mnie w sumie jest podobnie, tylko nikt się głośno nie przyzna

Cytat:
Napisane przez edytte Pokaż wiadomość
Ja wczoraj wypróbowałam nowy drink. Wódka Soplica o smaku orzechów laskowych i mleko takie ok. 3 %. Pychota. Zrobił mi maż nawet nie wiedziałam co to jest myślałam że to jakiś drogi likier. Jakie było moje zdziwienie kiedy się dowiedziałam co pije. Może to połączenie dziwnie brzmi ale jak smakuje Polecam. Dzisiaj zrobię poprawkę.
Mniami


Kupiłam sobie szamponetkę z Joanny, taka na parę myć, jak myślicie, odświeży mi chociaż kolor? (w kolorze moich włosów naturalnym).
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-04, 13:21   #4306
agatkaa1
Zakorzenienie
 
Avatar agatkaa1
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 11 744
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Witam Kochane....

Cytat:
Napisane przez edytte Pokaż wiadomość
Witam was w ten pochmurny majowy dzień. Agatkaa1 pierwsze koty za płoty jak myślisz teraz? Za wcześnie, czy ok?
Nie polecam... za wcześnie...a TY tez masz przygody z tym krwawieniem...plamieniem. ...poczekaj na spokojnie do tej pierwszej @....ja się odważyłam a potem tego żałowałam...na drugi dzień zaczęłam krwawić...wczoraj wyleciały ze mnie 2 skrzepy


Cytat:
Napisane przez edytte Pokaż wiadomość
Ja wczoraj wypróbowałam nowy drink. Wódka Soplica o smaku orzechów laskowych i mleko takie ok. 3 %. Pychota. Zrobił mi maż nawet nie wiedziałam co to jest myślałam że to jakiś drogi likier. Jakie było moje zdziwienie kiedy się dowiedziałam co pije. Może to połączenie dziwnie brzmi ale jak smakuje Polecam. Dzisiaj zrobię poprawkę.
Też o tym słyszałam.....przy następnych zakupach może się skuszę...


Cytat:
Napisane przez edytte Pokaż wiadomość
Ale dziś paskudny dzień, siedzę sama, głowa mnie boli, dziecko mi strasznie marudzi chce iść na gofry a ja najchętniej siedziałabym w domu. Trzeba się jakoś zmusić żyję przecież nie tylko dla siebie.
Tak u mnie też....leje od rana mam już dośc tej pogody..... ja chce słońce!!
No i słuszne spostrzeżenie....nie żyjesz tylko dla siebie


Mnie ginka kazała się zgłosić na pierwszą wizytę po pierwszej @!! I poprzednio też tak poszłam na wizytę....


Iza brak mi słów na teściów.!! Olej ich i nie przejmuj się Nimi... szkoda nerwów!!

Koocurek...napisz mi na PW swój nr tel.... w razie gdybyś wycięła Nam jakiś nr


Lunao widze że dzielnie nadrabiasz


Berbie...tak jeszcze o lekach nie pisałam...węgiel, jakiś stoperan i środki przeciwbólowe plus woda utleniona(jest taka w żelu) tylko ona się rozpuszcza bo u nich ciepło ale lepsza niż woda normalna i plasterki, olejki do opalania najlepiej wysoki faktro i niższy plus po opalaniu balsamy... Polecam Ci taki
https://wizaz.pl/kosmetyki/produkt,2...nthenolem.html
jest świetny i super łagodzi poparzenia ja zawsze wieczorem po kąpieli go stosowałam na ramiona....
Okularki przeciwsłoneczne, można obuwie do wody zabrać, ręczniki polecam zabrać swoje...plażowe plus do mycia w hotelu też swoje....no i jakaś czapka na głowę ..... plecaczek w razie wycieczki jakiejś żeby zabrać jakąs wodę czy aparat

Hmmm......no alkohol to tak jak pisałam w sklepie bezcłowym...skąd lecicie?? Dużo taniej jest właśnie i jak Tż pali to fajki też można tam kupić i kosmetyki perfumy


Nie wiem co jeszcze.....jak sobie cos przypomnę to napisze ..... a jesli masz jakieś pytania jeszcze to pisz....i pytaj....
Zazdroszczę wyjazdu
__________________
Dla świata Byliście tylko cząstką, dla Nas całym światem....

26,01,2011[*]
23,04,2013[*]

Nasze Szczęście- IGOREK
agatkaa1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-04, 13:25   #4307
Luna0
Zakorzenienie
 
Avatar Luna0
 
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 4 340
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Już jestem na 62 stronie-lece jak burza
a nogą kiwam dziecko w bujaczku

Cytat:
Napisane przez fiolusiek Pokaż wiadomość
Pani pewnie lekarka nastraszyła. Rodziłaś w 38-39 tc a wtedy dzieci mają około 3-4.5 kg a Michaś miał mniej. Więc może na takiej podstawie tak powiedziała.
Swoją drogą myślałam, że mój Stasio będzie dużo większy. Lekarz i diabetolog straszyli, że może być bardzo duży. Brzuch miałam ogromny jak pamiętacie, a Mały miał 3060g Nie wiem czy za mało jadłam czy co

Pani idziesz na jakąś kontrole do poradni cukrzycowej
Ja też jadłam mało, nawet bardzo mało. Teraz ludzie żartują że to od sprita którego uwielbiałam takie wielkie wyszło

Cytat:
Napisane przez maksikola Pokaż wiadomość
banany,
brzoskwinie,
jabłka,
maliny,
jeżyny,
porzeczki,
agrest,
Cytrusów nie można.
Plusy diety matki karmiącej są takie, że można szybko zrzucić kilogramy ciążowe, choć ty takowych nie masz
Też tak sądze, ja miałam +17kg a teraz zostało mi 2kg, waże 53kg. po szpitalu już miałam -10kg

Cytat:
Napisane przez Mmedeah88 Pokaż wiadomość
Dziewuszki, wpadam na chwileczkę tylko, bo chciałąm się pochwalić, że...
ZDAŁAM PRAWKO!
Aaale się cieszę!
Dzięki Wam pięknie za dobre słowa, kciuki i dziecięce piąsteczki
Super! To najgorszy z egzaminów!

Cytat:
Napisane przez eseska Pokaż wiadomość
FIO! pisz pisz ja lubie takie wpisy czytac!!! Moja tez od wczoraj odktywa ze ma stópki ale jeszcze nie siega choc próbuje dzielnie- przekręca sie na boczek i szuka stópek. A Stasio zdolniacha juz obroty opanował i fajnie ze jedzonko nowe mu smakuje i d=chyba dobrze ze warzywka woli bo zazwyczaj jest chyba problem z warzywami.

MEDI! no raczej taka jest choc nózkami jak kopie to przywalic potrafi. a dzis mi zrobiła malinke na brodzie zanim zdąrzyłam ją do piersi przystawic!
Mój mnie kopkuje cały czas w blizne po CC, idealnie tam ma nogi jak go nosze czy karmie na leżąco
a malinki też mi robi, czasami aż zapiszcze jak sobie w brodawke nie trafi

Cytat:
Napisane przez kooocur Pokaż wiadomość
Dzis mnie naszło jak to będzie..czy sobie poradze...czy się nadaje na mame...
Oczywiście że sobie poradzisz!
Nie wiem jak to jest z wpadkami, ale ja sobie bardzo cenie świadome macierzyństwo.. Chciałam to mam, nie narzekam na nic. Nawet jeśli mały płacze cały dzień, albo się po prostu złości, to nosze go i bujam. I nikt mi tego nie zabroni bo będę to robić. To ja jestem dla niego a nie on dla mnie. Jest to tylko niewinne dziecko i nie słucham ze "przyzwyczaisz to będziesz miała" jeśli chce być na rękach to niech będzie tyle jego i tyle mojego bo za rok już będzie miał swoje sprawy gdzies na podłodze a teraz moge go tulić do woli
I cały czas mam w głowie że to jest mała dziecinka a nie rozwrzeszczany złośliwiec. Takie dziecko nie może być złośliwe, jemu poprostu coś nie pasi i już
a przyznam przez 80% czasu patrzy na mnie z pod byka, chyba poprostu ma taki wzrok, ale czasami się czuje jakby był na mnie zły

Cytat:
Napisane przez fiolusiek Pokaż wiadomość
Ja tak mówię Proszę mi odrzucać czarne scenariusze bo inaczej nieźle po tyłku dostaniesz.
Teraz jak patrzę na Stasia to tak bardzo mi wstyd, że nie wierzyłam, że mi się uda, stawiałam go na straconej pozycji...
Pewnie za to ciągnie mnie za włosy Niedługo łysa zostanę
Mi też wstyd! że TŻ tak się cieszył, tańczyl i śpiewał jak się dowiedział że jestem ciąży..a ja? Jakoś tak, no jestem, super, ale czy dalej będę?
Próbuje to teraz nadrobić całą sobą

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;39934735]
Ja też się bałam, nawet jak nie miałam zakazu Potem dostałam zakaz i wszystko było jasne, ale wcześniej i tak nie chciałam :P[/QUOTE]
Ja też zrobiłam sobie swój zakaz i czekałam do II trym na pozwolenie. Jak dostałam to z TŻ stwierdziliśmy że tak czekaliśmy i.. daliśmy sobie spokój bo więcej strachu niż przyjemności by było. Za to w 37tc sobie pozwoliliśmy

Cytat:
Napisane przez pani22ka Pokaż wiadomość
Konkubent... hm. robi przy syniu wszystko. jesli laktacja jest w glowie, to niedlugo bedzie mial nawal
bardzo jest przejety.

Mój też przejęty, na początku to nawet mnie stresował bo jak małemu coś było to szukał jakiś dziwnych przyczyn na szczęście nabrał dystansu
__________________
Żona
Synuś

Aniołek 25.05.2012
"...Widze Ciebie w głowie, nosze Ciebie w sobie..."
Luna0 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-04, 14:07   #4308
rena5
Zakorzenienie
 
Avatar rena5
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 3 276
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Cytat:
Napisane przez edytte Pokaż wiadomość
Witam was w ten pochmurny majowy dzień.
pochmurny?! u nas piękne słońce - zero chmurki i jakieś ponad 20 stopni

Cytat:
Napisane przez edytte Pokaż wiadomość
Ja wczoraj wypróbowałam nowy drink. Wódka Soplica o smaku orzechów laskowych i mleko takie ok. 3 %. Pychota.
kurcze, ale smaka narobiłaś wypróbuję na pewno
_________________________ ____
kochane powiedzcie mi czy facet też może zrobić badanie glukozy z obciążeniem??
__________________
"Prawdziwa wiara to nie modlitwa bez końca. To ufność, że Bóg usłyszał Cię za pierwszym razem."


Mateuszek -> cuda się zdarzają
rena5 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-04, 14:10   #4309
agatkaa1
Zakorzenienie
 
Avatar agatkaa1
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 11 744
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

rena patrzyłam na wykres u Ciebie i tam masz że wstawałaś i mierzyłas wcześniej...to tam gdzie wpisujesz temp to pod (chyba) jest napisane temperatura OK i temperatura zakłócona to daj zakłóconą....będzie wyraźniejsze...
__________________
Dla świata Byliście tylko cząstką, dla Nas całym światem....

26,01,2011[*]
23,04,2013[*]

Nasze Szczęście- IGOREK
agatkaa1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-04, 14:19   #4310
BERBIE
Zakorzenienie
 
Avatar BERBIE
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 7 119
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Cytat:
Napisane przez Luna0 Pokaż wiadomość
Nie wiem jak to jest z wpadkami, ale ja sobie bardzo cenie świadome macierzyństwo.. Chciałam to mam, nie narzekam na nic. Nawet jeśli mały płacze cały dzień, albo się po prostu złości, to nosze go i bujam. I nikt mi tego nie zabroni bo będę to robić. To ja jestem dla niego a nie on dla mnie. Jest to tylko niewinne dziecko i nie słucham ze "przyzwyczaisz to będziesz miała" jeśli chce być na rękach to niech będzie tyle jego i tyle mojego bo za rok już będzie miał swoje sprawy gdzies na podłodze a teraz moge go tulić do woli
I cały czas mam w głowie że to jest mała dziecinka a nie rozwrzeszczany złośliwiec. Takie dziecko nie może być złośliwe, jemu poprostu coś nie pasi i już
a przyznam przez 80% czasu patrzy na mnie z pod byka, chyba poprostu ma taki wzrok, ale czasami się czuje jakby był na mnie zły
cudownie się ciebie czyta! i jak najbardziej popieram postawę z noszenie! jesteś super mama i z rewelacyjnym podejściem
__________________
27.06.2011 ".... poznamy się po oczach ..." 5.11.2011
Każdego dnia dziękuję Bogu za to, że Cię mam
BERBIE jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-04, 14:28   #4311
Luna0
Zakorzenienie
 
Avatar Luna0
 
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 4 340
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Dziewczynki dziadek umarl dzień po urodzeniu Kamilka, rano.. ale mama zdążyła mu powiedziec że mały jest na świecie i się uśmiechnął Dzięki niemu zjechała się cała rodzina z Anglii, wszyscy moi kuzyni którzy są dla mnie jak rodzeństwo, mój tata z Belgii, brat z Niemiec itd. i mogli też zobaczyć Kamilka.. na szczęście nasza rodzina traktuje śmierć dziadka jak i rok temu babci jako coś dobrego mimo ogromnego bólu. Dziadek nie chciał żyć bez babci. Ciężko mu było.
Zjechali się z Anglii wszyscy kuzyni których traktuje jak rodzeństwo, mój brat z Niemiec, tata z Belgii, także wszyscy przyszli do mnie do szpitala NARAZ zaraz po przelocie/przyjeździe był taki tłum i taka radość mimo bólu...
Jeszcze pare dni wcześniej mówiłam mamie że będzie mi dziadek pilnował wózka jak będę wychodzić na karmienie bo mieszkamy na tym samym osiedlu a on był dziadkiem całego osiedla, miał ksywe "Zgredek"

Co do porodu to było bardzo ciężko.. zaczęłam rodzić o 10, przebijali mi pęcherz i na oxy cały czas. O 12 podejrzewali niewspółmierność barkową.. wiedziałam że nie ma nic gorszego, więc jak przebąkiwali o CC to się nawet ucieszyłam byle mały był zdrowy.. ale w koncu stwierdzli że schodzi do kanału rodnego więc miałam rodzić normalnie.. tak więc rodziłam do 19 w ogromnych bólach-krzyżowych a dziecko nie schodziło... następnie 2 godziny ciągłego parcia, na wszystkie sposoby nawet na ziemi.. i dalej nic.
Chyba nie musze mówić jakie to było straszne. Chciały mi jeszcze zobić vacum ale na szczęście przyszedł lekarz i jednak zrobili moje wymarzone cięcie.. Byłam prze szczęśliwa że jest cały i zdrowy! a jak usłyszałam wymiary to padłam
TŻ spisał się na medal, był przy mnie cały czas i pomagal, oprócz CC ale przynajmniej go widział i uspokoił jak maluch płakał
Po CC bardzo długo i bolesnie dochodziłam do siebie. Spotkało mnie coś czego obawiałam sie najbardziej czyli porod 2w1
Nie miałam szans go urodzić naturalnie. Niestety mam straszną traume po SN, bo zbyt długo to trwało, zbyt wiele bólu i strachu. W szpitalu przez sen krzyczałam że przesadzili, także następne dziecko tylko CC...

Karmienie wywalczyliśmy zaraz po powrocie do domu, głownie jednym sposobem czyli polewania sobie piersi MM żeby mały chwycił. Po paru dniach już chwytał normalnie, jednak od 2 tyg życia mamy ciągłe problemy z kolkami
Dzięki Sab Simplex i Bio Gai troche przeszło ale został jeszcze placz przy jedzeniu w momencie przelewania jedzenia do brzuszka.
Chyba też nie toleruje białka bo zawsze coś mu się dzieje, więc jadam głownie bułkę z szynką lub dżemem i tylko to.. bo mięsie wymiotuje a jak próbowałam ostatnio napić się mleka to teraz jest wysypany na twarzy


Kucyk Truskawkowy i Zeloth witajcie Bardzo mi przykro że tutaj się spotykamy

Cytat:
Napisane przez bacharybnik Pokaż wiadomość
Tobiasz teraz też prawie wcale nie przybiera na wadze, pełno go wszędzie i nie usiądzie nawet na 5 minut. I jak ma przybierać jak cały czas w ruchu.
Pocieszyłas mnie bo mój na 3tygodnie miał 5kg więc teraz ma już dobrze ponad 6kg a ja już go ledwo z łóżeczka podnoszę taki ciężki.. mam nadzieje że niedługo przystopuje

Cytat:
Napisane przez kooocur Pokaż wiadomość
Zapało mnie coś dziwnego.. jakby mi się ciężko w podbrzuszu robiło...najpierw myślałam, że brzuch mi twardnieje, ale nie był normalny...


Tak mi się tam ciężko robiło, ale nie boli ani nic tylko mam mega dyskomfort...
Ja tak miałam od 20tc, tak jakbym miała za ciężki brzuch tam na dole..Zawsze jak chodziłam, chociaż 10 metrów. Nie wiem do tej pory czemu i lekarz też nie wiedział

Cytat:
Napisane przez kooocur Pokaż wiadomość
http://www.tekstowo.pl/piosenka,moni...mi_plakac.html

Znowu przyszło mi płakać,
za to, że chciałam sie śmiać
tysiąc razy oddawać,
to co trafiło sie raz.

Makijaż jak zawsze, by ślady łez zatrzeć,
niech nie widzą, że płacze.
Powieki sa po to żeby nie patrzeć,
jak odchodzisz na zawsze.

Znowu musze udawać,
uśmiech przemycić na twarz,
że to nic,
że to tylko taki stan,
że ja tak mam.

Makijaż jak zawsze, by ślady łez zatrzeć,
niech nie widzą, że płacze.
Powieki sa po to żeby nie patrzeć,
jak odchodzisz na zawsze.
Moja ulubiona! Do dziś jak jestem smutna to mówie TŻ "Bo ja tak mam"

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;40024815]

I zastanawiam się, czy wykorzystać dla Arturka ubranka, które miałam dla Dawidka. Kurcze mam zgryz, bo Wy pisałyście, że pooddawałyście ubranka. A mi niektórych byłoby trochę szkoda, np. mam dwie kurteczki śliczne. No i u mnie tak się składa, że jest drugi chłopiec, więc i bodziaki by pasowały. Sama nie wiem, co robić... Serce mówi jedno, a rozum drugie. A może pójdę na jakiś kompromis, sama nie wiem... [/QUOTE]
Perse ja byłam na innym etapie ciąży.. ale dziś mój synuś nosi tamte ciuszki.. i szczerze rzadko myśle że to są TE ciuszki bo zmieszały się z innymi i już ich nie rozrozniam. I dopiero teraz pomyślałam że ulubiony kocyk Kamilka to też TAKI kocyk... Moim zdaniem wykorzystaj te ubranka
__________________
Żona
Synuś

Aniołek 25.05.2012
"...Widze Ciebie w głowie, nosze Ciebie w sobie..."
Luna0 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-04, 14:28   #4312
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Popieram to, co napisała Berbie - Luna cudownie to napisałaś
Też nie rozumiem, o co chodzi z tym noszeniem, dla mnie wizja przytulenia i noszenia swojego dziecka to chyba najpiękniejsze obecnie marzenie, jakie może mi przyjść do głowy. I co z tego, że się przyzwyczai, przecież do 14-tki go nie będziesz nosić
Instynkt jest ważniejszy niż opinie...
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-04, 14:37   #4313
agatkaa1
Zakorzenienie
 
Avatar agatkaa1
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 11 744
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Lunao ogromny SZACUN dla Ciebie za WSZYSTKO!!
__________________
Dla świata Byliście tylko cząstką, dla Nas całym światem....

26,01,2011[*]
23,04,2013[*]

Nasze Szczęście- IGOREK
agatkaa1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-04, 14:41   #4314
rena5
Zakorzenienie
 
Avatar rena5
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 3 276
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Cytat:
Napisane przez agatkaa1 Pokaż wiadomość
rena patrzyłam na wykres u Ciebie i tam masz że wstawałaś i mierzyłas wcześniej...to tam gdzie wpisujesz temp to pod (chyba) jest napisane temperatura OK i temperatura zakłócona to daj zakłóconą....będzie wyraźniejsze...
dzięki zielona jeszcze jestem
__________________
"Prawdziwa wiara to nie modlitwa bez końca. To ufność, że Bóg usłyszał Cię za pierwszym razem."


Mateuszek -> cuda się zdarzają
rena5 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-04, 14:45   #4315
agatkaa1
Zakorzenienie
 
Avatar agatkaa1
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 11 744
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Cytat:
Napisane przez rena5 Pokaż wiadomość
dzięki zielona jeszcze jestem
nic sie nie dzieje Kochana....mówiłam ze pomogę w razie czego pytaj....
__________________
Dla świata Byliście tylko cząstką, dla Nas całym światem....

26,01,2011[*]
23,04,2013[*]

Nasze Szczęście- IGOREK
agatkaa1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-04, 15:07   #4316
iza243
Zakorzenienie
 
Avatar iza243
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Cytat:
Napisane przez Luna0 Pokaż wiadomość
Dziewczynki dziadek umarl dzień po urodzeniu Kamilka, rano.. ale mama zdążyła mu powiedziec że mały jest na świecie i się uśmiechnął Dzięki niemu zjechała się cała rodzina z Anglii, wszyscy moi kuzyni którzy są dla mnie jak rodzeństwo, mój tata z Belgii, brat z Niemiec itd. i mogli też zobaczyć Kamilka.. na szczęście nasza rodzina traktuje śmierć dziadka jak i rok temu babci jako coś dobrego mimo ogromnego bólu. Dziadek nie chciał żyć bez babci. Ciężko mu było.
Zjechali się z Anglii wszyscy kuzyni których traktuje jak rodzeństwo, mój brat z Niemiec, tata z Belgii, także wszyscy przyszli do mnie do szpitala NARAZ zaraz po przelocie/przyjeździe był taki tłum i taka radość mimo bólu...
Jeszcze pare dni wcześniej mówiłam mamie że będzie mi dziadek pilnował wózka jak będę wychodzić na karmienie bo mieszkamy na tym samym osiedlu a on był dziadkiem całego osiedla, miał ksywe "Zgredek"

Co do porodu to było bardzo ciężko.. zaczęłam rodzić o 10, przebijali mi pęcherz i na oxy cały czas. O 12 podejrzewali niewspółmierność barkową.. wiedziałam że nie ma nic gorszego, więc jak przebąkiwali o CC to się nawet ucieszyłam byle mały był zdrowy.. ale w koncu stwierdzli że schodzi do kanału rodnego więc miałam rodzić normalnie.. tak więc rodziłam do 19 w ogromnych bólach-krzyżowych a dziecko nie schodziło... następnie 2 godziny ciągłego parcia, na wszystkie sposoby nawet na ziemi.. i dalej nic.
Luna naprawde super sobie radzicie



Dziewczyny zaliczyliśmy z tżtem wizyte na IP.Wydawało mi się że mam plamienie i pojechaliśmy.Lekarz zbadał mnie było czysto.Poszliśmy na usg -było widać dziecko w pecherzyku.Pęcherzyk 14 mm w poniedziałek miał 8 mm lekarz powiedział ze ładnie rośnie.Nie mówił nic o akcji serca.Pytał o nazwisko lekarza prowadzącego,powiedział że bardzo dobrze trafiłam.Co się stresu najedliśmy to nasze.
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze.


Domiś-30.12.13 godz 11:05



Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek
iza243 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-04, 15:55   #4317
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Cytat:
Napisane przez iza243 Pokaż wiadomość
Dziewczyny zaliczyliśmy z tżtem wizyte na IP.Wydawało mi się że mam plamienie i pojechaliśmy.Lekarz zbadał mnie było czysto.Poszliśmy na usg -było widać dziecko w pecherzyku.Pęcherzyk 14 mm w poniedziałek miał 8 mm lekarz powiedział ze ładnie rośnie.Nie mówił nic o akcji serca.Pytał o nazwisko lekarza prowadzącego,powiedział że bardzo dobrze trafiłam.Co się stresu najedliśmy to nasze.
No i pięknie !!
Ale Ty naprawdę się stresujesz Izka, odpuść troszeczkę... choć troszeczkę.
Kiedy masz wizytę u gina?
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-04, 16:44   #4318
edytte
Zadomowienie
 
Avatar edytte
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 1 282
GG do edytte
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Agatkaa1 ja tylko tak pytałam u nas to jeszcze daleka droga... wczoraj znów plamiłam. Jakoś za bardzo się boję. Po za tym w związku jakoś nie jest najlepiej. Od wczoraj niby rozmawiamy ale to nie jest to samo... Dostałam od niego czekoladki, widzę, że się stara, ale między nami jest ogromny dystans.

---------- Dopisano o 16:28 ---------- Poprzedni post napisano o 16:18 ----------

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;40636092]No i pięknie !!
Ale Ty naprawdę się stresujesz Izka, odpuść troszeczkę... choć troszeczkę.
Kiedy masz wizytę u gina?[/QUOTE]

Zgadzam się z poprzedniczką, ale nie wiem teraz jak sama reagowałabym gdybym była w Twojej sytuacji. Rozumie Cię, musisz jednak jakoś się przemóc dla dobra maleństwa. Ostatnio nie masz dnia aby coś Cię nie zdenerwowało. Widzę, że masz podobnie jak ja wszystko przeżywasz. Proszę wyluzuj, zrelaksuj się.

---------- Dopisano o 16:44 ---------- Poprzedni post napisano o 16:28 ----------

A ja tak właśnie dla poprawy humoru byłam z dzieckiem na tych gofrach, zrobiłam na jutro zakupy, wpadłam też do sklepu odzieżowego. Kupiłam małemu spodnie, czapeczkę na lato i parę innych drobiazgów.

Widziałam też śliczne niemowlęce rzeczy dla dziewczynek . i jakoś przykro się mi zrobiło, bo intuicyjnie coś mi podpowiadało, że byłaby to dziewczynka. Mieliśmy już imię: Ada. Dość jednak ze smutami nie chcę psuć nastroju na wątku. Idę robić wspomnianego wcześniej drina.
__________________
19.04.2013 r.
Staś i Michaś

Tracimy coś by zrobić miejsce dla czegoś lepszego....
edytte jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-04, 16:47   #4319
moni_ka.g
Zakorzenienie
 
Avatar moni_ka.g
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: gdzieś pod lasem :)
Wiadomości: 12 241
GG do moni_ka.g
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Cytat:
Napisane przez agatkaa1 Pokaż wiadomość
Kochana ze 2 stroje kapielowe i same letnie ciuchy! Jeden swetr/bluza z dł rekawem i 1pare spodni długich a alko kup na lotnisku po przejściu bramek są sklepy bezclowe i alkoholu jest dostatek a tani! Możesz kupić ile chcesz bo tam już nikt nic nie powie!
potwierdzam. w sumie raz byłam na wczasach takich, więc doświadczenia dużego nie mam, ale jak najbardziej - same letnie ciuchy. ja sweter miałam na sobie 2 razy, raz nad ranem a drugi w samolocie w drodze powrotnej.

Cytat:
Napisane przez kooocur Pokaż wiadomość
Wkurza mnie bo wszyscy do około pukają się w czoło, że ja tak panikuje
heh, jak ktoś nie przeżył to choćby bardzo się starał nie zrozumie tego tak jak my...

Cytat:
Napisane przez kooocur Pokaż wiadomość
Dokumenty, bilety, leki (na sytuacja żołądkowe) , olejki od opalania, po opalaniu, sprawdź czy są w hotelu ręczniki
mi z leków zabrakło wapna, gdybym drugi raz jechała, wzięłabym. poza tym miałam żołądkowe jakieś leki, coś p.bólowego.

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;40634603]Też nie rozumiem, o co chodzi z tym noszeniem, dla mnie wizja przytulenia i noszenia swojego dziecka to chyba najpiękniejsze obecnie marzenie, jakie może mi przyjść do głowy. I co z tego, że się przyzwyczai, przecież do 14-tki go nie będziesz nosić
Instynkt jest ważniejszy niż opinie...[/QUOTE]

ja też lubię nosić i tulić Jakuba. ale.. nie robię tego tylko dla siebie, on domaga się ciągłego noszenia, a mnie już kręgosłup boli. uwielbiam go tulić, ale czasami na prawdę chciałabym żeby potrafił chwilę poleżeć sam w wózku/łóżeczku.

Cytat:
Napisane przez iza243 Pokaż wiadomość
Dziewczyny zaliczyliśmy z tżtem wizyte na IP.Wydawało mi się że mam plamienie i pojechaliśmy.Lekarz zbadał mnie było czysto.Poszliśmy na usg -było widać dziecko w pecherzyku.Pęcherzyk 14 mm w poniedziałek miał 8 mm lekarz powiedział ze ładnie rośnie.Nie mówił nic o akcji serca.Pytał o nazwisko lekarza prowadzącego,powiedział że bardzo dobrze trafiłam.Co się stresu najedliśmy to nasze.
dobrze, że wszystko ok. może wyluzuj troszeczkę..
moni_ka.g jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-04, 17:02   #4320
rena5
Zakorzenienie
 
Avatar rena5
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 3 276
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Cytat:
Napisane przez iza243 Pokaż wiadomość
Dziewczyny zaliczyliśmy z tżtem wizyte na IP.Wydawało mi się że mam plamienie i pojechaliśmy.Lekarz zbadał mnie było czysto.Poszliśmy na usg -było widać dziecko w pecherzyku.Pęcherzyk 14 mm w poniedziałek miał 8 mm lekarz powiedział ze ładnie rośnie.Nie mówił nic o akcji serca.Pytał o nazwisko lekarza prowadzącego,powiedział że bardzo dobrze trafiłam.Co się stresu najedliśmy to nasze.
pięknie dzidzia rośnie D

Luna za świadome wybory
_________________________ _________
kochane byłam ostatnio u przyjaciółki i prawie jej nie poznałam od ostatniego spotkania (jakieś 2,5 miesiąca temu). Schudła prawie 10 kg!! Pogadałyśmy sobie porządnie - okazuje się, że jeździ do dietetyczki, ale nie ma konkretnej diety tylko dostaje wskazówki jak jeść i co mniej więcej, no i kiedy. Wyobraźcie sobie, że od przedwczoraj jestem na tej "diecie" tzn. stosuję te wskazówki (jest tego trochę) i mam też przykładowy jadłospis - żeby poznać jakieś nowe przepisy. Mój mąż stwierdził, że jeśli tyle jemy (tzn. tak często) to chyba szybciej przytyjemy niż schudniemy więc dziś weszłam na wagę (choć miałam to zrobić po tygodniu) i...... 1,2 kg mniej nawet nie wiecie ile to dla mnie znaczy - moja waga stoi w miejscu od kilku miesięcy cokolwiek bym nie robiła. a tu taka zmiana po 2 dniach!! Jeszcze bardziej mnie to zmotywowało - a najlepsze jest to, że nie chodzę głodna i jem wszystko
__________________
"Prawdziwa wiara to nie modlitwa bez końca. To ufność, że Bóg usłyszał Cię za pierwszym razem."


Mateuszek -> cuda się zdarzają

Edytowane przez rena5
Czas edycji: 2013-05-04 o 17:04
rena5 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Być rodzicem


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 10:08.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.