MAMUSIE MARZEC i KWIECIEŃ 2013 cz.VIII vel. Ciśnij dziołcha, ciśnij! - Strona 150 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2013-05-10, 06:24   #4471
klauda88
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: pomorze
Wiadomości: 193
Dot.: MAMUSIE MARZEC i KWIECIEŃ 2013 cz.VIII vel. Ciśnij dziołcha, ciśnij!

witam się z rana widzę, że chociaż raz jestem 1. z rana :P chociaż aż tak wcześnie nie jest :P muszę się Wam pożalić miałam dzisiaj okropną noc - już wszystko mnie boli, plecy, nogi, biodra czuję jakby ktoś mnie na jakieś urządzenie tortur wsadził i rozciągał, przy przewracaniu w łóżku czułam jak mi kości o kości w okolicy łona się pocierały, a do tego czuję, ze mam okropnie opuchnięte nogi. Do tego jak powiedziałam o tym mężowi to skwitkował to tylko, że przecież pożyczyłam masażer do nóg od jego mamy a i tak go nie używam. JA CHCĘ JUŻ RODZIĆ!! więc jeśli dzisiaj za dużo będę marudzić to proszę mnie od razu sprowadzić na ziemię z góry dziękuję. A co do porodu to dalej nie widać, żeby miał zaraz nastąpić - czop chyba nadal jest albo nie zauważyłam jak wypadł, brzuch nadal wysoko więc zgaga męczy, itd
klauda88 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-05-10, 06:42   #4472
monicca1989
Zakorzenienie
 
Avatar monicca1989
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 3 644
Dot.: MAMUSIE MARZEC i KWIECIEŃ 2013 cz.VIII vel. Ciśnij dziołcha, ciśnij!

Cytat:
Napisane przez kmagg81 Pokaż wiadomość
A jeszcze jedno Wam powiem. Mój synuś ma tzw. syndrom matki czy jakoś tak to nazwała Pani doktor. Ma powiekszone piersiątka przez to, że nagromadziło sie mu tam mleczko. To jest właśnie ten syndrom. Ale to ponoć nic czym by się martwic, mleczko sie wchłonie i bedzie wszytsko jak cza.
Taka maleńka istotka a tylu nowych rzeczy się przy niej człowiek dowiaduję.
Mój chyba ma to samo tylko lekarz tego tak nie nazwał powiedział, że ma powiększone gruczoły piersiowe i nawet mówił, żeby się nie przestraszyć jak by mleko kapało z piersi!
monicca1989 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-05-10, 07:16   #4473
LiwkaO
Wtajemniczenie
 
Avatar LiwkaO
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 028
Dot.: MAMUSIE MARZEC i KWIECIEŃ 2013 cz.VIII vel. Ciśnij dziołcha, ciśnij!

Cytat:
Napisane przez strippi Pokaż wiadomość
naprawdę świetne, że też wcześniej nie robił
Także przed chwilą zrobiłam jeszcze 8min abs, codziennie będę je robić
Do tego Skalpel na zmianę z total fitness, plus killer ile dam rady zrobić.
Sobota i niedziela to czas na konie.
No i marszo-spacery -10km z synciem
No podziwiam Cie Strippi za takie samozaparcie! zaraz zerknę na fcb

Klauda - może Cie znienacka jeszcze złapie mi tam żaden czop nie odszedł ani brzuch się nie opuścił więc to wcale nie musi tak być

----------------------------------------
Muszę to napisać!!! Miśka spała w łożeczku wczoraj od 20 do 4:30 rano oczywiście z przerwami na jedzenie ale w łóżeczku co jest niespotykane haha! o 4:30 zaczęła marudzić to ją wzięłam do siebie oby już tak zostało - marzenie ściętej głowy zapewne yh
__________________
"Rączki malutkie, ale chwycą Cię za serce.
Na zawsze."
Moje 55 cm szczęścia...
Michalinka - ur. 12.02.2013r.




Edytowane przez LiwkaO
Czas edycji: 2013-05-10 o 07:18
LiwkaO jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-05-10, 07:31   #4474
anika_s
Wtajemniczenie
 
Avatar anika_s
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: świętokrzyskie
Wiadomości: 2 381
Dot.: MAMUSIE MARZEC i KWIECIEŃ 2013 cz.VIII vel. Ciśnij dziołcha, ciśnij!

Cytat:
Napisane przez LiwkaO Pokaż wiadomość
Muszę to napisać!!! Miśka spała w łożeczku wczoraj od 20 do 4:30 rano oczywiście z przerwami na jedzenie ale w łóżeczku co jest niespotykane haha! o 4:30 zaczęła marudzić to ją wzięłam do siebie oby już tak zostało - marzenie ściętej głowy zapewne yh

moja Oliwka tez od kilku dni śpi już w łózeczku

---------- Dopisano o 08:26 ---------- Poprzedni post napisano o 08:24 ----------

Cytat:
Napisane przez klauda88 Pokaż wiadomość
dziewczyny mam pytanie czy idąc rodzić trzeba mieć jakąś listę leków jakie brało się w czasie ciąży czy coś mi się tylko ubzdurało??
mnie pytali jakie leki brałam w trakcie ciąży

---------- Dopisano o 08:31 ---------- Poprzedni post napisano o 08:26 ----------

Cytat:
Napisane przez strippi Pokaż wiadomość
naprawdę świetne, że też wcześniej nie robił
Także przed chwilą zrobiłam jeszcze 8min abs, codziennie będę je robić
Do tego Skalpel na zmianę z total fitness, plus killer ile dam rady zrobić.
Sobota i niedziela to czas na konie.
No i marszo-spacery -10km z synciem
Strippi jesteś wielka!!!!!!
jak zobaczyłam co Ty wyczyniasz to
chciałabym mieć takie samozaparcie...
muszę się wziąć za siebie! - bo wstyd!
__________________
15-07-2006 jestem żona
od 13-04-2013 najszczęśliwsza mama na świecie
http://suwaczki.slub-wesele.pl/201304134865.html
anika_s jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-05-10, 07:38   #4475
klauda88
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: pomorze
Wiadomości: 193
Dot.: MAMUSIE MARZEC i KWIECIEŃ 2013 cz.VIII vel. Ciśnij dziołcha, ciśnij!

Cytat:
Napisane przez LiwkaO Pokaż wiadomość
Klauda - może Cie znienacka jeszcze złapie mi tam żaden czop nie odszedł ani brzuch się nie opuścił więc to wcale nie musi tak być

----------------------------------------
Muszę to napisać!!! Miśka spała w łożeczku wczoraj od 20 do 4:30 rano oczywiście z przerwami na jedzenie ale w łóżeczku co jest niespotykane haha! o 4:30 zaczęła marudzić to ją wzięłam do siebie oby już tak zostało - marzenie ściętej głowy zapewne yh
[QUOTE=anika_s;40735115]
moja Oliwka tez od kilku dni śpi już w łózeczku[COLOR="Silver"]


powiem Ci szczerze, że już na to liczę w ostateczności i najgorszym wypadku będę odliczać czas do wtorku bo wtedy będzie 14 dni po terminie i wtedy to już muszą dać mi coś na wywołanie

a co do córeczki to naprawdę rewelacyjnie, nic tylko pozazdrościć

a Dziewczyny mam pytanie - czy któraś z Was ma łóżeczko z dzieckiem nie w sypiali?? bo szczerze powiedziawszy zastanawiałam się nad tym czy małą od razu po urodzeniu lepiej mieć bliżej siebie czy lepiej od razu przyzwyczajać do swojego pokoju?? i chyba jednak wygrało, że bliżej siebie - przynajmniej na razie łóżeczko stoi w naszej sypialni
klauda88 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-05-10, 07:43   #4476
anika_s
Wtajemniczenie
 
Avatar anika_s
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: świętokrzyskie
Wiadomości: 2 381
Dot.: MAMUSIE MARZEC i KWIECIEŃ 2013 cz.VIII vel. Ciśnij dziołcha, ciśnij!

Cytat:
Napisane przez klauda88 Pokaż wiadomość
a Dziewczyny mam pytanie - czy któraś z Was ma łóżeczko z dzieckiem nie w sypiali?? bo szczerze powiedziawszy zastanawiałam się nad tym czy małą od razu po urodzeniu lepiej mieć bliżej siebie czy lepiej od razu przyzwyczajać do swojego pokoju?? i chyba jednak wygrało, że bliżej siebie - przynajmniej na razie łóżeczko stoi w naszej sypialni
tak szczerze to nie wyobrażam sobie mieć małej w innym pokoju- przynajmniej na razie.
ja mam łózeczko w sypialni i jak śpi grzecznie to i tak budzę się w nocy i sprawdzam czy u niej wszystko ok! a budzi się tylko raz ok. 3.00 w nocy. ale ja jestem panikara i moze dlatego
ale to pewnie indywidualna sprawa
__________________
15-07-2006 jestem żona
od 13-04-2013 najszczęśliwsza mama na świecie
http://suwaczki.slub-wesele.pl/201304134865.html
anika_s jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-05-10, 07:58   #4477
klauda88
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: pomorze
Wiadomości: 193
Dot.: MAMUSIE MARZEC i KWIECIEŃ 2013 cz.VIII vel. Ciśnij dziołcha, ciśnij!

Cytat:
Napisane przez anika_s Pokaż wiadomość
tak szczerze to nie wyobrażam sobie mieć małej w innym pokoju- przynajmniej na razie.
ja mam łózeczko w sypialni i jak śpi grzecznie to i tak budzę się w nocy i sprawdzam czy u niej wszystko ok! a budzi się tylko raz ok. 3.00 w nocy. ale ja jestem panikara i moze dlatego
ale to pewnie indywidualna sprawa
no właśnie też tak stwierdziłam, że będę spokojniejsza, zawsze można szybciej zareagować chociażby na płacz itp jednakże chciałabym poznać też opinie innych mam
klauda88 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-05-10, 08:05   #4478
LiwkaO
Wtajemniczenie
 
Avatar LiwkaO
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 028
Dot.: MAMUSIE MARZEC i KWIECIEŃ 2013 cz.VIII vel. Ciśnij dziołcha, ciśnij!

Cytat:
Napisane przez klauda88 Pokaż wiadomość
no właśnie też tak stwierdziłam, że będę spokojniejsza, zawsze można szybciej zareagować chociażby na płacz itp jednakże chciałabym poznać też opinie innych mam
Nie wyobrażam sobie mieć niunię w innym pokoju Myślę, że przynajmniej do 1,5 roku będzie z nami w sypialni. Tzn. ze mną haha bo TŻ dalej w salonie
__________________
"Rączki malutkie, ale chwycą Cię za serce.
Na zawsze."
Moje 55 cm szczęścia...
Michalinka - ur. 12.02.2013r.



LiwkaO jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-05-10, 08:15   #4479
Luna0
Zakorzenienie
 
Avatar Luna0
 
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 4 340
Dot.: MAMUSIE MARZEC i KWIECIEŃ 2013 cz.VIII vel. Ciśnij dziołcha, ciśnij!

Dzień dobry nadrabiam jak zawsze z jedną nogą na bujaczku bo maly nie chce usnąć heh
Cały czas się zastanawian nad tym badaniem wzroku... przecież wszystko ma ok, po tym torbexie ropienie przeszło (tak jak u Małpki) i po co to badanie.. przeczytałam że najpierw zakrapiają oczy, później rozszerzają jakąś maszynką na sile oko, dziecko podobno drze sie w niebogłosy, i jakąś igiełką dłubią mu w oku... Jak o tym pomyśle to mam łzy w oczach.. dziewczyny poradzcie jestem mamą i to do mnie należy ta jakże odpowiedzialna decyzja ale kompletnie nie wiem które dobro wybrać

Cytat:
Napisane przez Dragusia88 Pokaż wiadomość
a jak sie siostrze zwroci uwage to co ona na to?
o dziwo lajtowo. Z tym że mówi np "no to spróbuj ją uspokoić inaczej"

Cytat:
Napisane przez strippi Pokaż wiadomość

Wczoraj miał dzień nie spania.. spał 30min na cały dzień i to rano tylko na spacerze, a przez 2,5 godz nie spał tylko się gapił
Fajnie mój jak nie śpi to po 15 minutach się nudzi i krzyczy a jak narazie interesuje go tylko karuzela
Ps. ale patrzy z tego bujaka na mnie z pod byka jakbym go krzywdziła tym że na forum pisze

Cytat:
Napisane przez kwiatuszekkk21 Pokaż wiadomość
Synek ma już 62cm i waży 5400 (prawie 2kg więcej niż po porodzie)

u nas wczoraj pierwszy raz zdarzył się płacz, spanikowałam najpierw zaczęłam trochę więcej telepać wózkiem (jak na złość wszędzie kostka, brak wertepów), pomogło na chwilę a potem znowu płacz więc wzięłam go na chwilę na ręce, uspokoił się odłożyłam do wózka i zaczęłam prawie biec do domu ale po drodze na szczęście zasnął ale stresik miałam

mój mężczyzna
Ja na spacerze jak już naprawde jest ryk to wyjmuje, uspokajam na rękach i wkładam zpowrotem
Twój maluszek jest starszy a wygląda jak mój kiedy się urodził (w koncu mój miał 62cm) ale jaki słodziutki, malutki
chcialabym takiego wziąść na ręcę


Cytat:
Napisane przez nestelle Pokaż wiadomość
biedna . straszne to jak rodzice traktuja nierowno swoje dzieci .moze porozmawialabys z siostra na ten temat ........
za dziewictwo
Mówiłam jej i ja i rodzice.. ale wtedy mówi że starsza tez ją czasami zaczepia... no tak CZASAMI czyli normalne, ale co najwyżej ją klepie ręką a nie ugryzie do krwi

Cytat:
Napisane przez monicca1989 Pokaż wiadomość

Mój miał lekki katar i był szczepiony.
Wiem że można ale wolałam nie ryzykować.. Tym bardziej że lekarka była wtedy od 17 a ja wole iść na rano tak żeby w dzień go poobserwować
tylko teraz musze czekać aż wróci z urlopu czyli do czwartku

Cytat:
Napisane przez monicca1989 Pokaż wiadomość
Maść majerankową można bo pisze że od 1 roku?
Pewnie że można, każdy pediatra Ci powie

Cytat:
Napisane przez Ptaszysko16 Pokaż wiadomość
My po wizycie Natalka wazy juz 3120 g od zeszlej wizyty tj. 2 tyg temu przytyla 420 g

pan dr nas pochwalil
Brawo

Cytat:
Napisane przez pani22ka Pokaż wiadomość
podziwiam siłe i moc Waszych rak. na mojego moje nie dzialaja. tak samo jak przytulanie. troche Wam zazdroszcze :/
jak ryczy to zadne raczki czy przytuliski lub miłosie - cyc tu i teraz...
Mój bujany cały czas na rękach ale lubie to przynajmniej do puki kręgosłup nie łamie mi się w pół, bo ja mam co nosić

Cytat:
Napisane przez pani22ka Pokaż wiadomość
uffff...

czesto piszecie o przytuleniu (Roszek na bank przytulany). jak to wyglada? ja malo wrazliwa czy moj mlody nie wrazliwy na moje przymilanie?
Mój przytulany właśnie noszeniem na rękach i chodzeniem po dobu, opowiadaniem mu. Albo jak leże rano w łóżku to je cyca i go głaskam po pleckach a później jak zje to tule

Cytat:
Napisane przez oldzinx Pokaż wiadomość
S
Wczoraj poszliśmy po południu na spacer i weszliśmy do lidla. Tylko przekroczyliśmy próg sklepu a mały w ryk (a wcześniej kimał). Zostawiłam TŻ z lista a ja z wózkiem szybka ewakuacja. Tylko wyszliśmy, troche pobujało na kostce i znowu lulu
Mój zawsze w sklepach się budzi i lubie też tam sobie popłakać
__________________
Żona
Synuś

Aniołek 25.05.2012
"...Widze Ciebie w głowie, nosze Ciebie w sobie..."
Luna0 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-05-10, 08:20   #4480
achna79
Rozeznanie
 
Avatar achna79
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 771
Dot.: MAMUSIE MARZEC i KWIECIEŃ 2013 cz.VIII vel. Ciśnij dziołcha, ciśnij!

Cześć dziewczyny

Dziś pochmurno ale jak nie lunie deszcz to wybieram się na spacerek.

Mój Mikołajek męczy się z bączkami i kupkami. Nie płacze, nie ma napiętego brzuszka tylko biedny stęka i widać, że go to męczy. Więc to chyba nie typowa kolka. Piję herbatkę koperkową ale widzę, że chyba średnio mu to pomaga. Macie może jeszcze jakieś sposoby na to żeby ulżyć maluszkowi?

Cytat:
Napisane przez klauda88 Pokaż wiadomość
Tak dochód za 2011 rok i suma Waszych zarobków dzielisz na 3
A jak ja nie jestem w związku z małżeńskim z TŻ to jego Pit też potrzebny?? Kurczę, on ma 200 km do swojego US i będzie to mały kłopot jeśli jego PIT będzie wymagany. A jeśli będzie to mam nadzieję, że nie będzie musiał tego załatwiać osobiście tylko można przez osoby trzecie??


Cytat:
Napisane przez klauda88 Pokaż wiadomość
a Dziewczyny mam pytanie - czy któraś z Was ma łóżeczko z dzieckiem nie w sypiali??
Moje dziecię ma swój pokoik i łóżeczko bo w sypialni się nie zmieściło niestety. Ale i tak śpi tam tylko w dzień, w nocy póki co ze mną w salonie na duuużym łóżku I błogosławię nianię z monitorem oddechu, bez niej nie ruszyłabym się na krok od łóżeczka
__________________
23.04.2013 - Mikołaj

Edytowane przez achna79
Czas edycji: 2013-05-10 o 08:26
achna79 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-05-10, 08:21   #4481
nestelle
Zakorzenienie
 
Avatar nestelle
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 4 416
Dot.: MAMUSIE MARZEC i KWIECIEŃ 2013 cz.VIII vel. Ciśnij dziołcha, ciśnij!

cześć ,

Cytat:
Napisane przez klauda88 Pokaż wiadomość
dziewczyny mam pytanie czy idąc rodzić trzeba mieć jakąś listę leków jakie brało się w czasie ciąży czy coś mi się tylko ubzdurało??
w karcie ciąży powinno byc wszystko zapisane jakby co ,mnie nie pytali bo czasu nie było ....
Cytat:
Napisane przez pani22ka Pokaż wiadomość

znajomi ostatnio byli i ich synek (8 miesięcy) tylko wtedy jadł gdy tata robił przysiady
umnie powinno być ..."gdy mama robi brzuszki "
Cytat:
Napisane przez ObserwujeCie Pokaż wiadomość
dla mnie też. Więc takie generalizacje koleżanki czerwcówki, że ogólnie coś jest bez sensu w tym wypadku są ostro bez sensu... bo jednak wszystko zależy od dzieciaka...

Cytat:
Napisane przez Ptaszysko16 Pokaż wiadomość
jak z czyszczeniem uszek maluchow ???
ja tak delikatnie wyczyściłam pałeczką do uszu -NIE wkładając do środka tylko to co było widac ,bo jednak wydzielinka była

Cytat:
Napisane przez kasia86bgo Pokaż wiadomość

coś na dobranoc - może którejś się przyda

http://demotywatory.pl/3693388/I-cho...-bardzo-staral
kogo masz na myśli ...... ?
Cytat:
Napisane przez Demeter Pokaż wiadomość
Jesteśmy już w domku!!! Kikut pępowiny odpadł wczoraj w szpitalu, porobili badania - wszystko jest w porządku, mały ładnie przybrał na moich cycorach podczas pobytu w szpitalu Oczywiście nie odbyło się bez pytań teściowej podczas wizyt "A dałaś mu butelkę?"
Wczoraj było cięzko z karmieniem, bo non stop mały na piersi, ale w nocy pełen sukces - zaspypiał przy piersi jak zawsze, więc w ruch poszedł smoczek Dostaje go zamiast cyca, potem głaskanie i "ciiiii" no i Kubuś słodko śpi. Jak już uśnie dobrze po 2 min. smoka wyciągam i tak 2h pośpi. Teraz już 3h, lecę go budzić!
Także jest coraz lepiej

Niestety robili też USG bioderek i musimy małego szeroko pieluchować Szukałam na necie jak to wygląda, nie wyobrażam sobie, jak w tych pieluchach w lecie będzie ubrany zapoci się mi bidaczek...
.
super ze w domku i za pępek
co do szerokiego pieluchowania http://allegro.pl/babybjorn-nosidelk...229125545.html

Cytat:
Napisane przez klauda88 Pokaż wiadomość
witam się z rana widzę, że chociaż raz jestem 1. z rana :P chociaż aż tak wcześnie nie jest :P muszę się Wam pożalić miałam dzisiaj okropną noc - już wszystko mnie boli, plecy, nogi, biodra czuję jakby ktoś mnie na jakieś urządzenie tortur wsadził i rozciągał, przy przewracaniu w łóżku czułam jak mi kości o kości w okolicy łona się pocierały, a do tego czuję, ze mam okropnie opuchnięte nogi. Do tego jak powiedziałam o tym mężowi to skwitkował to tylko, że przecież pożyczyłam masażer do nóg od jego mamy a i tak go nie używam. JA CHCĘ JUŻ RODZIĆ!! więc jeśli dzisiaj za dużo będę marudzić to proszę mnie od razu sprowadzić na ziemię z góry dziękuję. A co do porodu to dalej nie widać, żeby miał zaraz nastąpić - czop chyba nadal jest albo nie zauważyłam jak wypadł, brzuch nadal wysoko więc zgaga męczy, itd
ehhhh marudz ,marudz masz prawo
Cytat:
Napisane przez LiwkaO Pokaż wiadomość
Muszę to napisać!!! Miśka spała w łożeczku wczoraj od 20 do 4:30 rano oczywiście z przerwami na jedzenie ale w łóżeczku co jest niespotykane haha! o 4:30 zaczęła marudzić to ją wzięłam do siebie oby już tak zostało - marzenie ściętej głowy zapewne yh

[QUOTE=klauda88;40735254]
Cytat:
Napisane przez anika_s Pokaż wiadomość
a Dziewczyny mam pytanie - czy któraś z Was ma łóżeczko z dzieckiem nie w sypiali?? bo szczerze powiedziawszy zastanawiałam się nad tym czy małą od razu po urodzeniu lepiej mieć bliżej siebie czy lepiej od razu przyzwyczajać do swojego pokoju?? i chyba jednak wygrało, że bliżej siebie - przynajmniej na razie łóżeczko stoi w naszej sypialni
chyba strippi .
ja ci moge napisac 100 powodów dlaczego warto miec łózeczko blisko siebie albo dlaczego warto spac z maluchem
__________________
J . N . R
nestelle jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2013-05-10, 08:35   #4482
mooonis17
Raczkowanie
 
Avatar mooonis17
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: Ch-ce
Wiadomości: 282
GG do mooonis17
Dot.: MAMUSIE MARZEC i KWIECIEŃ 2013 cz.VIII vel. Ciśnij dziołcha, ciśnij!

Cześć Babeczki!
Witam się po długiej nieobecności,w środę dopiero wyszłam ze szpitala
Nie wiem czy pisałam ale 29 kwietnia,tydzień po terminie miałam się zgłosić do szpitala.
Przez tydzień próbowali wywołać poród trzema kroplówkami z oksytocyną,jednak ruszyło się coś dopiero w niedzielę w nocy po założeniu cewnika Foleya.
I tak jak o 3 w nocy można powiedzieć że poród naturalny się rozpoczął,tak skończył po 15 godzinach o godzinie 18.Niestety skończyło się na cesarce.
Miałam 10 cm rozwarcia,ale główka małego nie chciała schodzić do kanału rodnego,musieli też przebić mi pęcherz płodowy.
Żeby nie męczyć dłużej Maluszka i mnie,zdecydowali że będą ciąć i tak 5 maja o 18:39,przyszedł na świat Iwo 3860g,58 cm
Ja na razie dochodzę do siebie po cesarce.Maluszek jest kochany,dużo śpi
O dziwo jest ciemnym blondynem, a wszyscy obstawiali że będzie miał ciemne kudełki po mnie
Później dodam jakieś zdjęcie maluszka
__________________
16.08.2012r.- II kreski
26.11.2012r. Będziemy mieli Synka!Iwo
TP 22.04.2013r. - Zobaczymy naszą Kruszynkę
mooonis17 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-05-10, 08:40   #4483
klauda88
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: pomorze
Wiadomości: 193
Dot.: MAMUSIE MARZEC i KWIECIEŃ 2013 cz.VIII vel. Ciśnij dziołcha, ciśnij!

Cytat:
Napisane przez achna79 Pokaż wiadomość
A jak ja nie jestem w związku z małżeńskim z TŻ to jego Pit też potrzebny?? Kurczę, on ma 200 km do swojego US i będzie to mały kłopot jeśli jego PIT będzie wymagany. A jeśli będzie to mam nadzieję, że nie będzie musiał tego załatwiać osobiście tylko można przez osoby trzecie??


Moje dziecię ma swój pokoik i łóżeczko bo w sypialni się nie zmieściło niestety. Ale i tak śpi tam tylko w dzień, w nocy póki co ze mną w salonie na duuużym łóżku I błogosławię nianię z monitorem oddechu, bez niej nie ruszyłabym się na krok od łóżeczka
tak też jest potrzebny bo dziecko ma 2 rodziców - no chyba, że masz jakieś zaświadczenie, że jesteś matką samotnie wychowującą dziecko to wtedy coś innego ale wygląda mi na to że raczej nie . Na Waszym miejscu podeszłabym do najbliższego US lub do Twojego i spytała się czy nie ma możliwości żeby przesłali to do tego urzędu lub wysłali listownie. Mój mąż jeszcze w zeszłym roku rozliczał się w innym US i i tak musieli wysłać tam zapytanie do tego poprzedniego i otrzymał to zaświadczenie listownie.

Nie wiem czy piszę w zrozumiały sposób - jak coś to pisz spróbuję jakoś inaczej to wytłumaczyć.

a co do łóżeczka to właśnie mało miejsca mi się zrobiło ale chyba jakoś to przetrwamy

a do kiedy jest największe zagrożenie "śmierci łóżeczkowej" czy jakoś tak to sie nazywa??

---------- Dopisano o 09:40 ---------- Poprzedni post napisano o 09:36 ----------

Cytat:
Napisane przez nestelle Pokaż wiadomość
chyba strippi .
ja ci moge napisac 100 powodów dlaczego warto miec łózeczko blisko siebie albo dlaczego warto spac z maluchem
ok ok rozumiem
klauda88 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-05-10, 08:41   #4484
Malpka
Zakorzenienie
 
Avatar Malpka
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Świdnik
Wiadomości: 7 226
Dot.: MAMUSIE MARZEC i KWIECIEŃ 2013 cz.VIII vel. Ciśnij dziołcha, ciśnij!

hej
dzieki za odp w sprawie płaczu w wozku ja ostatnio przerzucam Karola na brzuch w wózku i dalej zasypia

co do mleka tryskajacego to u nas tryska przy kazdym karmieniu bo karol pociagnie i puszcza i non stop ma buzie w mleku

a co do lezenia na golasa moj uwielbia


Cytat:
Napisane przez Ptaszysko16 Pokaż wiadomość
My po wizycie Natalka wazy juz 3120 g od zeszlej wizyty tj. 2 tyg temu przytyla 420 g

pan dr nas pochwalil
super

Cytat:
Napisane przez pani22ka Pokaż wiadomość
uffff...

czesto piszecie o przytuleniu (Roszek na bank przytulany). jak to wyglada? ja malo wrazliwa czy moj mlody nie wrazliwy na moje przymilanie?
oj sie uwielbia przytulac i ja tez to uwielbiam

Cytat:
Napisane przez wolanin1 Pokaż wiadomość
Dobry!

Wczoraj o godzinie 16:00 nastąpił przełom Wręczyłam mężowi nasze dzieciątko na ręce i oświadczyłam, że dziś jest jego wieczór i wyszłam z pokoju

Pomalowałam paznokcie Wzięłam długą kąpiel... baaa! Nawet maseczkę zrobiłam, potem na spokojnie ogarnęłam wszystko na co brakowało mi ostatnio czasu, obejrzałam serial. A mój śliczny maluszek stwierdził, że da się mamie wyspać. Spał o 21 do... 4 rano!!! Obudził się taki głodny, że biegłam po butelkę

Czuję się jak nowo narodzona Jak mało kobiecie do szczęścia potrzeba


Cytat:
Napisane przez oldzinx Pokaż wiadomość
. Chcę mieć więcej (obstajemy przy 3) dzieci ale czy po cesarce da się naturalnie urodzić czy już tylko cc mi pozostaje?
da sie moja kolezanka urodzila sn po cesarce

Cytat:
Napisane przez Sorceresss Pokaż wiadomość

My po szczepieniu Płakusiał, ale byłam przygotowana na ryk - nawet kocyk do owinięcia i uspokojenia zabrałam
Filip obsikał wagę, a potem jak pani doktor nim machała to zrobił kupę Waga ładnie idzie swoim tępem do góry (chociaż ciągle nam brakuje do norm :P). Ale zakładam, że dopóki nie tykać mamy mm to jest OK Pani doktor stwierdziła, że mały baaaaardzo długi w sumie racja - długi szczureczek z niego
za szczepienie i ze waga ładnie idzie w góre
__________________
Ten znalazł swoje miejsce na ziemi, kto znalazł miejsce w sercu drugiego człowieka
05.07.2008
J http://www.suwaczek.pl/cache/ec6d661a82.png
K http://www.suwaczek.pl/cache/f2a2119f90.png
W http://www.suwaczek.pl/cache/ef8b004f6a.png
Malpka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-05-10, 08:42   #4485
klauda88
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: pomorze
Wiadomości: 193
Dot.: MAMUSIE MARZEC i KWIECIEŃ 2013 cz.VIII vel. Ciśnij dziołcha, ciśnij!

Cytat:
Napisane przez mooonis17 Pokaż wiadomość
Cześć Babeczki!
Witam się po długiej nieobecności,w środę dopiero wyszłam ze szpitala
Nie wiem czy pisałam ale 29 kwietnia,tydzień po terminie miałam się zgłosić do szpitala.
Przez tydzień próbowali wywołać poród trzema kroplówkami z oksytocyną,jednak ruszyło się coś dopiero w niedzielę w nocy po założeniu cewnika Foleya.
I tak jak o 3 w nocy można powiedzieć że poród naturalny się rozpoczął,tak skończył po 15 godzinach o godzinie 18.Niestety skończyło się na cesarce.
Miałam 10 cm rozwarcia,ale główka małego nie chciała schodzić do kanału rodnego,musieli też przebić mi pęcherz płodowy.
Żeby nie męczyć dłużej Maluszka i mnie,zdecydowali że będą ciąć i tak 5 maja o 18:39,przyszedł na świat Iwo 3860g,58 cm
Ja na razie dochodzę do siebie po cesarce.Maluszek jest kochany,dużo śpi
O dziwo jest ciemnym blondynem, a wszyscy obstawiali że będzie miał ciemne kudełki po mnie
Później dodam jakieś zdjęcie maluszka
kurde a ja jestem 10 dni po terminie i nadal każą mi się kulać!!!!!

a tak ogólnie to gratulacje i czekamy na zdjęcie
klauda88 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-05-10, 08:45   #4486
Ptaszysko16
Wtajemniczenie
 
Avatar Ptaszysko16
 
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 2 260
Dot.: MAMUSIE MARZEC i KWIECIEŃ 2013 cz.VIII vel. Ciśnij dziołcha, ciśnij!

Cytat:
Napisane przez kasia86bgo Pokaż wiadomość
za miesiace za wage i za fotke.





ja tez chwalem Natalke





zapamietam ... zoabczymy jak bedzie z wykonaniem





za decyzje ... i realizacje - jednak mozna ...
tylko napisz jak sobie TZ poradzil





hehe ... mi tez sie zdarza wycalowac ...

a ost przebieram, biore te Mega duze stopki w dlonie i zaczynam calowac i co mial Ciut paproce od skarpety ehhh





wtf kto/co to jest ..? chyba nie to o czym mysle





witaj kochana ... bedzie dobrze .. musi byc ... oczywiscie za wszytsko inne by bylo Jeszcze Lepiej




podziwiam podziwiam.



czesc i czolem ... na szybko was ''przelecialam''
ale dzis oj dzien byl meczacy i noc tez taka bedzie
boshe .. dzis 5 razy byla purpura na twarzy - tak sie zapomnial jak plakal
ogolnie dzis caly dzien na rekach .... i nie ma bata ze polezy chwile w wozku badz lozeczku .. dobrze ze mnie kolezanki dzis odwiedzly to mialam czas by na szybko jakas zupe ugotowac

straszny ma osad na jezyku i buzce po melku .. ''sciagam - czyszcze'' nic nie pomaga ... bojem sie zeby mu sie plesniawki nie zrobli

ehh markotny dzis starsznie
a ja padam na ryjek

do jutra

oby u was bylo lepiej

---------- Dopisano o 23:36 ---------- Poprzedni post napisano o 23:17 ----------

dobra tak na szybko

coś na dobranoc - może którejś się przyda

http://demotywatory.pl/3693388/I-cho...-bardzo-staral
Kasia ale purpura na twarzy to nic groznego to nie bezdech. Niebezpieczne jest jak dziecko robi sie blade, szare i sinieje.
__________________
25.02.2010
25.04.2010.
25.10.2010. zaręczyny
15.10. 2011.
21.02.2013. Natalka 31 tc. 1190 g 40 cm

http://www.suwaczki.com/tickers/km5sdf9hhaev4h7a.png

http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cdf9h7pw9dmdz.png

http://s10.suwaczek.com/20111015650114.png
Ptaszysko16 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-05-10, 08:49   #4487
klauda88
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: pomorze
Wiadomości: 193
Dot.: MAMUSIE MARZEC i KWIECIEŃ 2013 cz.VIII vel. Ciśnij dziołcha, ciśnij!

czy mogłaby któraś polecić jakąś książkę na temat rozwoju dziecka w pierwszych dniach i miesiącach życia, opieki nad dzieckiem, jego rozwojem itp??
klauda88 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-05-10, 09:15   #4488
Dragusia88
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: Berlin
Wiadomości: 5 748
Dot.: MAMUSIE MARZEC i KWIECIEŃ 2013 cz.VIII vel. Ciśnij dziołcha, ciśnij!

Cytat:
Napisane przez LiwkaO Pokaż wiadomość
Muszę to napisać!!! Miśka spała w łożeczku wczoraj od 20 do 4:30 rano oczywiście z przerwami na jedzenie ale w łóżeczku co jest niespotykane haha! o 4:30 zaczęła marudzić to ją wzięłam do siebie oby już tak zostało - marzenie ściętej głowy zapewne yh

Cytat:
Napisane przez LiwkaO Pokaż wiadomość
Nie wyobrażam sobie mieć niunię w innym pokoju Myślę, że przynajmniej do 1,5 roku będzie z nami w sypialni. Tzn. ze mną haha bo TŻ dalej w salonie
to ciekawe co na to twoj tz 1,5roku poza sypialnia

Cytat:
Napisane przez Luna0 Pokaż wiadomość
o dziwo lajtowo. Z tym że mówi np "no to spróbuj ją uspokoić inaczej"


Mówiłam jej i ja i rodzice.. ale wtedy mówi że starsza tez ją czasami zaczepia... no tak CZASAMI czyli normalne, ale co najwyżej ją klepie ręką a nie ugryzie do krwi


Cytat:
Napisane przez mooonis17 Pokaż wiadomość
Cześć Babeczki!
Witam się po długiej nieobecności,w środę dopiero wyszłam ze szpitala
Nie wiem czy pisałam ale 29 kwietnia,tydzień po terminie miałam się zgłosić do szpitala.
Przez tydzień próbowali wywołać poród trzema kroplówkami z oksytocyną,jednak ruszyło się coś dopiero w niedzielę w nocy po założeniu cewnika Foleya.
I tak jak o 3 w nocy można powiedzieć że poród naturalny się rozpoczął,tak skończył po 15 godzinach o godzinie 18.Niestety skończyło się na cesarce.
Miałam 10 cm rozwarcia,ale główka małego nie chciała schodzić do kanału rodnego,musieli też przebić mi pęcherz płodowy.
Żeby nie męczyć dłużej Maluszka i mnie,zdecydowali że będą ciąć i tak 5 maja o 18:39,przyszedł na świat Iwo 3860g,58 cm
Ja na razie dochodzę do siebie po cesarce.Maluszek jest kochany,dużo śpi
O dziwo jest ciemnym blondynem, a wszyscy obstawiali że będzie miał ciemne kudełki po mnie
Później dodam jakieś zdjęcie maluszka


Cytat:
Napisane przez klauda88 Pokaż wiadomość
czy mogłaby któraś polecić jakąś książkę na temat rozwoju dziecka w pierwszych dniach i miesiącach życia, opieki nad dzieckiem, jego rozwojem itp??
o rozwoju "pierwsze 365 dni życia dziecka" Promyk słońca
opieka to moze tracy hogg czy jakos tak
__________________

Dragusia88 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-05-10, 09:22   #4489
strippi
Zakorzenienie
 
Avatar strippi
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Jaroszówka
Wiadomości: 10 460
GG do strippi
Dot.: MAMUSIE MARZEC i KWIECIEŃ 2013 cz.VIII vel. Ciśnij dziołcha, ciśnij!

Cytat:
Napisane przez LiwkaO Pokaż wiadomość
No podziwiam Cie Strippi za takie samozaparcie! zaraz zerknę na fcb

----------------------------------------
Muszę to napisać!!! Miśka spała w łożeczku wczoraj od 20 do 4:30 rano oczywiście z przerwami na jedzenie ale w łóżeczku co jest niespotykane haha! o 4:30 zaczęła marudzić to ją wzięłam do siebie oby już tak zostało - marzenie ściętej głowy zapewne yh


brawooo

Cytat:
Napisane przez klauda88 Pokaż wiadomość
witam się z rana widzę, że chociaż raz jestem 1. z rana :P chociaż aż tak wcześnie nie jest :P muszę się Wam pożalić miałam dzisiaj okropną noc - już wszystko mnie boli, plecy, nogi, biodra czuję jakby ktoś mnie na jakieś urządzenie tortur wsadził i rozciągał, przy przewracaniu w łóżku czułam jak mi kości o kości w okolicy łona się pocierały, a do tego czuję, ze mam okropnie opuchnięte nogi. Do tego jak powiedziałam o tym mężowi to skwitkował to tylko, że przecież pożyczyłam masażer do nóg od jego mamy a i tak go nie używam. JA CHCĘ JUŻ RODZIĆ!! więc jeśli dzisiaj za dużo będę marudzić to proszę mnie od razu sprowadzić na ziemię z góry dziękuję. A co do porodu to dalej nie widać, żeby miał zaraz nastąpić - czop chyba nadal jest albo nie zauważyłam jak wypadł, brzuch nadal wysoko więc zgaga męczy, itd
by się rozkręciło

Cytat:
Napisane przez anika_s Pokaż wiadomość
Strippi jesteś wielka!!!!!!
jak zobaczyłam co Ty wyczyniasz to
chciałabym mieć takie samozaparcie...
muszę się wziąć za siebie! - bo wstyd!
no powiem Ci, że teraz to już weszło w nałóg i nie wiem, ale jak nie mam co robić to ćwiczę
Dziś już ABS zrobiłam na brzuch i zabieram się za skalpel
potem killer ok 10-15min bo więcej nie zrobię
i przed spaniem znowu ABS

Cytat:
Napisane przez Luna0 Pokaż wiadomość
Fajnie mój jak nie śpi to po 15 minutach się nudzi i krzyczy a jak narazie interesuje go tylko karuzela
Ps. ale patrzy z tego bujaka na mnie z pod byka jakbym go krzywdziła tym że na forum pisze
wyobraziłam sobie
te nasze dzieci to one dużo kumają i nie zdziwię się jak nam kiedyś wypomną



Cytat:
Napisane przez mooonis17 Pokaż wiadomość
Cześć Babeczki!
Witam się po długiej nieobecności,w środę dopiero wyszłam ze szpitala
Nie wiem czy pisałam ale 29 kwietnia,tydzień po terminie miałam się zgłosić do szpitala.
Przez tydzień próbowali wywołać poród trzema kroplówkami z oksytocyną,jednak ruszyło się coś dopiero w niedzielę w nocy po założeniu cewnika Foleya.
I tak jak o 3 w nocy można powiedzieć że poród naturalny się rozpoczął,tak skończył po 15 godzinach o godzinie 18.Niestety skończyło się na cesarce.
Miałam 10 cm rozwarcia,ale główka małego nie chciała schodzić do kanału rodnego,musieli też przebić mi pęcherz płodowy.
Żeby nie męczyć dłużej Maluszka i mnie,zdecydowali że będą ciąć i tak 5 maja o 18:39,przyszedł na świat Iwo 3860g,58 cm
Ja na razie dochodzę do siebie po cesarce.Maluszek jest kochany,dużo śpi
O dziwo jest ciemnym blondynem, a wszyscy obstawiali że będzie miał ciemne kudełki po mnie
Później dodam jakieś zdjęcie maluszka
gratulacjeee

Cytat:
Napisane przez klauda88 Pokaż wiadomość

a Dziewczyny mam pytanie - czy któraś z Was ma łóżeczko z dzieckiem nie w sypiali?? bo szczerze powiedziawszy zastanawiałam się nad tym czy małą od razu po urodzeniu lepiej mieć bliżej siebie czy lepiej od razu przyzwyczajać do swojego pokoju?? i chyba jednak wygrało, że bliżej siebie - przynajmniej na razie łóżeczko stoi w naszej sypialni
U mnie Julia i Misio od początku śpią w swoim pokoju, w swoim łóżeczku
Czasami Michaś spał ze mną w łóżku, albo jak się przebudzi o 6:00 to go biorę do siebie. Jednak teraz wstaje o 7:00 więc całą noc jest w swoim łóżeczku.
__________________
Wielu ludzi powie Ci, że nie dasz rady, a Ty po prostu odwróć się i powiedz - no to patrz
strippi jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-05-10, 09:25   #4490
monicca1989
Zakorzenienie
 
Avatar monicca1989
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 3 644
Dot.: MAMUSIE MARZEC i KWIECIEŃ 2013 cz.VIII vel. Ciśnij dziołcha, ciśnij!

Cytat:
Napisane przez LiwkaO Pokaż wiadomość
Muszę to napisać!!! Miśka spała w łożeczku wczoraj od 20 do 4:30 rano oczywiście z przerwami na jedzenie ale w łóżeczku co jest niespotykane haha! o 4:30 zaczęła marudzić to ją wzięłam do siebie oby już tak zostało - marzenie ściętej głowy zapewne yh
dla Miśki
Mój Filip z reguły śpi w łóżeczku a o 5 rano jak się budzi to biorę go do łóżka, karmię i śpimy dalej, nawet jak ja nieraz wstanę to on potrafi spać w naszym łóżku do 8-9, budzi się nieraz i leży i dalej zasypia co w łóżeczku było by nie wykonalne.

Cytat:
Napisane przez klauda88 Pokaż wiadomość
a Dziewczyny mam pytanie - czy któraś z Was ma łóżeczko z dzieckiem nie w sypiali?? bo szczerze powiedziawszy zastanawiałam się nad tym czy małą od razu po urodzeniu lepiej mieć bliżej siebie czy lepiej od razu przyzwyczajać do swojego pokoju?? i chyba jednak wygrało, że bliżej siebie - przynajmniej na razie łóżeczko stoi w naszej sypialni
Również nie wyobrażam sobie mieć dziecka w innym pokoju.

Cytat:
Napisane przez mooonis17 Pokaż wiadomość
Cześć Babeczki!
Witam się po długiej nieobecności,w środę dopiero wyszłam ze szpitala
Nie wiem czy pisałam ale 29 kwietnia,tydzień po terminie miałam się zgłosić do szpitala.
Przez tydzień próbowali wywołać poród trzema kroplówkami z oksytocyną,jednak ruszyło się coś dopiero w niedzielę w nocy po założeniu cewnika Foleya.
I tak jak o 3 w nocy można powiedzieć że poród naturalny się rozpoczął,tak skończył po 15 godzinach o godzinie 18.Niestety skończyło się na cesarce.
Miałam 10 cm rozwarcia,ale główka małego nie chciała schodzić do kanału rodnego,musieli też przebić mi pęcherz płodowy.
Żeby nie męczyć dłużej Maluszka i mnie,zdecydowali że będą ciąć i tak 5 maja o 18:39,przyszedł na świat Iwo 3860g,58 cm
Ja na razie dochodzę do siebie po cesarce.Maluszek jest kochany,dużo śpi
O dziwo jest ciemnym blondynem, a wszyscy obstawiali że będzie miał ciemne kudełki po mnie
Później dodam jakieś zdjęcie maluszka
GRATULACJEklas ki:
monicca1989 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-05-10, 09:28   #4491
Dragusia88
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: Berlin
Wiadomości: 5 748
Dot.: MAMUSIE MARZEC i KWIECIEŃ 2013 cz.VIII vel. Ciśnij dziołcha, ciśnij!

mój maluszek od 30 min gada sobie do czerwono-bialo-czarnej ksiązeczki i mama ma czas na internet a zaraz idziemy na barwy szczescia
__________________

Dragusia88 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-05-10, 09:34   #4492
scarlett26
Zakorzenienie
 
Avatar scarlett26
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 9 934
Dot.: MAMUSIE MARZEC i KWIECIEŃ 2013 cz.VIII vel. Ciśnij dziołcha, ciśnij!

Cytat:
Napisane przez klauda88 Pokaż wiadomość
a Dziewczyny mam pytanie - czy któraś z Was ma łóżeczko z dzieckiem nie w sypiali?? bo szczerze powiedziawszy zastanawiałam się nad tym czy małą od razu po urodzeniu lepiej mieć bliżej siebie czy lepiej od razu przyzwyczajać do swojego pokoju?? i chyba jednak wygrało, że bliżej siebie - przynajmniej na razie łóżeczko stoi w naszej sypialni
ET od urodzenia śpi w swoim pokoju, ma monitor oddechu więc wiemy, że dycha. Jutro ma 7 tygodni, jakieś 2-3 razy na dobę nie zasypia między karmienia mi i nie wyobrażam sobie tego w nocy w naszej sypialni - musi mieć zapalone światło, karuzelę czy matę edukacyjną w ramach wesolego miasteczka i TŻta wiszącego nad nią, więc niech się bawią radośnie, ale w innym pokoju. Zależy też co masz dla dziecka jeśli chodzi o meble - czy np. Przewijak na łóżeczku, komodzie itd czy wszystko osobne - ja chciałam osobne więc musiałabym sypialnię chyba urządzić w salonie żeby się ze wszystkim pomieścić. No i jeszcze kwestia czy chcesz mieć porozwlekane te wszystkie dziecięce duperele po całym mieszkaniu, bo można szybko mieć wrażenie, że mieszkasz w żłobku (pod opatrzone u znajomych których dziecko jest wszędzie tylko nie w swoim pokoju).
__________________
"The past is history. Tomorrow is a mystery. Today is a gift. That is why it is called the present" Anon.


- 100/2017 (28304 strony)
- 143/2018 (35435 strony)
- 45/2019 (9833 strony)
scarlett26 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-05-10, 10:06   #4493
Moderna
Zakorzenienie
 
Avatar Moderna
 
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 9 050
Dot.: MAMUSIE MARZEC i KWIECIEŃ 2013 cz.VIII vel. Ciśnij dziołcha, ciśnij!

Dzien dobry

Wczoraj bylo wazenie i pieknie przybieramy Marcel ma dzis 3 tygodnie i wazy juz 4230g, czyli 800g na plusie od wagi urodzeniowej + 100g, ktore stracil w pierwszej dobie

pisze jedna reka, bo moj okruszek od wczoraj upatrzyl sobie zasypianie w moich ramionach najlepiej w pozycji brzuch do brzucha - jeszcze jak mama poglaszcze po glowce i zanuci kolysanke - to zasypia w tempie ekspresowym

Polozylam go dzisiaj chwilke na brzuszku, ale na razie niechetnie podnosi glowke.. za to jak lezy na moim brzuchu czy ramieniu, to juz sprawdza sile swojej szyi i calkiem fajnie mu to wychodzi

Kochane, czy teraz w tym okresie zycia dziecka mozna jeszcze cos cwiczyc, czy tylko ta glowka, ktora bedzie podnosil?

---------- Dopisano o 11:00 ---------- Poprzedni post napisano o 10:56 ----------

Cytat:
Napisane przez mooonis17 Pokaż wiadomość
Cześć Babeczki!
Witam się po długiej nieobecności,w środę dopiero wyszłam ze szpitala
Nie wiem czy pisałam ale 29 kwietnia,tydzień po terminie miałam się zgłosić do szpitala.
Przez tydzień próbowali wywołać poród trzema kroplówkami z oksytocyną,jednak ruszyło się coś dopiero w niedzielę w nocy po założeniu cewnika Foleya.
I tak jak o 3 w nocy można powiedzieć że poród naturalny się rozpoczął,tak skończył po 15 godzinach o godzinie 18.Niestety skończyło się na cesarce.
Miałam 10 cm rozwarcia,ale główka małego nie chciała schodzić do kanału rodnego,musieli też przebić mi pęcherz płodowy.
Żeby nie męczyć dłużej Maluszka i mnie,zdecydowali że będą ciąć i tak 5 maja o 18:39,przyszedł na świat Iwo 3860g,58 cm
Ja na razie dochodzę do siebie po cesarce.Maluszek jest kochany,dużo śpi
O dziwo jest ciemnym blondynem, a wszyscy obstawiali że będzie miał ciemne kudełki po mnie
Później dodam jakieś zdjęcie maluszka
Gratulacje

---------- Dopisano o 11:06 ---------- Poprzedni post napisano o 11:00 ----------

Cytat:
Napisane przez klauda88 Pokaż wiadomość
witam się z rana widzę, że chociaż raz jestem 1. z rana :P chociaż aż tak wcześnie nie jest :P muszę się Wam pożalić miałam dzisiaj okropną noc - już wszystko mnie boli, plecy, nogi, biodra czuję jakby ktoś mnie na jakieś urządzenie tortur wsadził i rozciągał, przy przewracaniu w łóżku czułam jak mi kości o kości w okolicy łona się pocierały, a do tego czuję, ze mam okropnie opuchnięte nogi. Do tego jak powiedziałam o tym mężowi to skwitkował to tylko, że przecież pożyczyłam masażer do nóg od jego mamy a i tak go nie używam. JA CHCĘ JUŻ RODZIĆ!! więc jeśli dzisiaj za dużo będę marudzić to proszę mnie od razu sprowadzić na ziemię z góry dziękuję. A co do porodu to dalej nie widać, żeby miał zaraz nastąpić - czop chyba nadal jest albo nie zauważyłam jak wypadł, brzuch nadal wysoko więc zgaga męczy, itd
za niedlugo bedziesz tulic maluszka
a tymczasem ciesz sie jeszcze ciaza.. ja juz zapomnialam, jak to jest miec brzuszek .. niesamowite, ze jeszcze niedawno masowalam plecki i pupcie synka przez brzuch a tam w srodku byl juz taki gotowy maly czlowieczek
__________________
Moja dziewczynka
Moderna jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-05-10, 10:06   #4494
oliwka__
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-07
Wiadomości: 4 823
GG do oliwka__ Send a message via Skype™ to oliwka__
Dot.: MAMUSIE MARZEC i KWIECIEŃ 2013 cz.VIII vel. Ciśnij dziołcha, ciśnij!

Witam Kochane

Ja później nadrobię o ile dam radę mała zajmuje mój cały czas ale o tym później

teraz opiszę mój poród

A więc jak wiecie 22 kwietnia trafiłam do szpitala z krwawieniem niby po badaniu, wielki czerwony skrzep z całe majtki we krwi itp. więc wystraszona do tż mówię jedziemy do szpitala na co mój tż:
- Ale lekarz mówił żeby jechać jak będziesz miała skurcze co 5 minut ( o innych powodach które wymieniał lekarz tż zapomniał a lekarz wymienił 5 powodów kiedy jedziemy do szpitala)
W pogotowiu zaprowadzili mnie do pomieszczenia i kazali przebrać się w piżamę i pytali czy mam rzeczy to już wiedziałam że zostaję.
Później badanie itp. okazało się że krwawienie z szyjki bo po 1 mam nadżerkę po drugie szyjka zaczęła się skracać i moje słabe naczynie krwionośne zaczęły pękać i stąd owe krwawienie, wykluczenie odrywającego się łożyska ulżyło mi strasznie. No i miałam tak jak u swojego gina 0,5 rozwracia mała po 3 godzinach od wizyty ważyła już 100g więcej czyli nie 3500 a 3600

I tak sobie spędzałam czas w szpitalu nudząc się patrząc jak laski idą na cc jak przyjeżdżają i idą rodzić. Czas umilała mi żona kuzyna tż która urodziła w piątek i tak siedziałam z nią i jej maleństwem jak mogłam.
Między czasie KTG itp. raz na jakiś czas pojawiały się skurcze i lekarz po godzinie powtarzał ktg bo mu wyglądało że się coś rozkręca ale przy drugim ktg zawsze była cisza.
I tak siedziałam w środę z nadzieją na wypis ale nic z tego. No to jak nie wypisali w środę to zrobią to w czwartek no ale wieczorem wyszły mi znowu skurcze lekarz kazał jeszcze raz ktg zrobić ale najpierw zbadała mnie położna nadal 0,5 rozwarcia o 22 zero skurczy na ktg więc poszłam spać.

Czwartek
Rano obchód badanie i nadzieja, że idę do domu. Na badaniu zdziwko takie dobre 2 cm rozwracia skurczy brak zostaje pani to się pobeczałam bo już miałam dość tego szpitala i takiego zawieszenia.

I tak po południu nie wiem jak nie wiem skąd ale miałam silną potrzebę dzwonić do mamy i przyjaciółki żeby były w gotowości dziś w nocy albo jutro. Ale w końcu dałam sobie spokój mówiąc nie będę siała paniki i wszczynała alarmu.

Wieczorem rozmawiam z tż, że spać nie mogę że coś mnie kręgosłup boli i że chyba będę rodzić ale idę spać. była to prawie 23. Za jakiś czas przychodzą położne zmierzyć temp. czy z dzieciaczkami wszystko ok. I do jednej mówią a czy Pani skurczy nie ma? A ona że tak to idzie Pani z nami na ktg w tym momencie ja się odzywam, że mnie kręgosłup zaczyna nieźle łupać. Na co jedna mówi, że to przyjdzie Pani na ktg jak ta Pani wróci ale to o niczym nie świadczy.
Tak więc leżę w łóżku czekam próbuję zasnąć ale co przysnę to kręgosłup mnie chwyta. Ulga to chodzenie lub robienie siusiu
W końcu idę na porodówkę bo na sali było nas 5 dziewczyn i już nie chciałam im się kręcić. Idąc na porodówkę słyszę jak dzwonią z noworodków że mają szybkie cięcie już wiedziałam że z koleżanką źle jest bo była 9 dni po terminie niby rano wywoływali jej ale zrezygnowali i miała na następny dzień mieć cc. Więc ja już spanikowana wchodzę na porodówkę i mówię że kręgosłup mnie łupie co jakiś czas na odczepnego podłączyli mnie pod ktg, i zostawili. Bo w tym czasie mieli cc i przyjechała laska którą rano wypisali ( w drodze selekcji mnie zostawili w szpitalu bo miałam dobre 2 cm rozwarcia a ona 1,5 ). I tak leżałam pod tym ktg od 23:45 do 1 w nocy słuchając ja ta rodzi za ścianą O 1 przyszła położna patrzy no nic są skurcze ale dopiero takie na 20-30 więc do porodu daleka droga rozwarcie na 3 cm.
To mówię do niej żeby mi zdjęła to ktg bo ja leżeć nie mogę bo jak mnie chywta ten kręgosłup to posrać się idzie (sorki za wyrażenie)
Więc mówię że jak nic nie ma to idę do pokoju i może usnę ale lekarz stwierdził że mam zostać bo pewnie nie usnę a będę dziewczynom przeszkadzać przynieśli mi kołdrę i poduszkę i miałam tam spać.
Pytam się jeszcze czy dzwonić po kogoś a oni że nie, że do porodu długa droga i może jeszcze wszystko minąć.
No ale moje przeczucie mnie nie zawiodło tak jak myślałam po południu że w nocy lub rano zacznę rodzić. Nie czekałam dlużej i o 1:40 zaczynam dzwonić do mamy i przyjaciółki. Oczywiście z tż na lini pyta się czy jechać ja mówię że póki co nie ma potrzeby bo 3 cm.
Mama obudzona, że nie bardzo może przyjechać bo na rano do pracy otwiera przedszkole to dzwonię do przyjaciółki ona też nie może bo mają radę nazdzroczą. ja już załamana że zostałam sama ale telefon dzwoni przyjaciółka że ona jedzie trudno rano będzie dzwonić itp. Nie minęło 5 minut mama dzwoni że jedzie bo spać nie może że będzie ze mną, to mówię że jak chce to niech przyjedzie ale Ewunia już jedzie to mama jednak nie przyjechała wiedząc spokojnie że ktoś ze mną będzie i Ewunia miała bliżej niż moja mama i szybciej dojechała.
Tż zamiast spać co chwile dzwonił przy porodzie nie chciał być ale w pobliżu chciał być, ja mówię że nie ma takiej potrzeby bo mam 3 cm rozwarcia i póki co bóle.
2:25 dostałam takiego skurczu na kręgosłupie że myślałam że odlecę do tego takie parcie czułam jak wielki balon schodzi mi w dół z tym skurczem i w pewnym momencie puściło i błogość mnie obeszła cała mokra się zrobiłam taka cieplutka woda mi poszła między nogami wszystko zalane Pierwsze co patrzę czyste wody i krzyczę że wody mi odeszły nie chciałam wstawać bo jeszcze leciało a byłam tak uprzejma że nie chciałam zabrudzić porodówki i drę się jak głupek że wody mi odeszły bo sale obok laska rodziła i mnie nikt nie słyszał.
Po jakiś 5 minutach przyszła położna kazała się rozłożyć rozwarcie dobre 5 cm prawie 6.
Ja dziękuję Bogu, że nie słuchałam nikogo i dzwoniłam po najbliższych od razu a nie czekałam aż mi powiedzą bo nikt by nie zdarzył. I tak z resztą od 1 do 2:20 poród minął mi na rozmowach przez telefon dało się przeżyć nawet jak rozmawiałam to tych skurczy tak nie czułam.
Ewunia dotarła o 3 wpuścili ją. I ja wtedy zaczęłam dostawać takich skurczy na kręgosłupie że znowu dziękuję Bogu był ktoś ze mną żaden nie trwał chyba dłużej niż minutę jak nachodziły od razu mi tak rozmasowała że momentalnie przechodziły a ja skupiałam się na oddychaniu.
W ogóle na początku ryczalam że boli ale jak zobaczyłam wykres ze to są dorpiero 20-30 a ja już ryczę to co będzie dalej wzięłam się w sobie zaczęłam oddychać obojętnie byle by oddychać skupić się na czymś i poszłooo.
Godzina 4 rano co chwile skurcze oczywiście te na kręgosłupie każą mi się położyć pod ktg rozwarcie 8 cm. To ja mówię do Ewuni dzwoń po mojego zanim zacznę rodzić dojedzie i będzie za ścianą. Tym bardziej że kuzynka od 8 cm do 10 czekała 3 godziny. No ale to nie u mnie takie numery Za chwilę krzyczę że kupę mi się chcę położna się na mnie patrzy jak na kretynkę do dopiero ściągnęła rękawiczkę bo mierzyła mi rozwarcie. A ja normalnie drę się w niebogłosy a ta do mnie czego Pani się drze a ja bo kupę mi się chcę no i momentalnie się uspokoiłam i znowu oddycham ta mierzy i mina jej zrzedła bo w miałam już 10 cm rozwarcie czyli mogę rodzić więc szybka akcja rozkładają fotel nogi z powrotem mam położyć wysoko czuję jak dupa mi się rozjeżdża (ześlizguję się z fotela).
I teraz najlepsze Położna pyta się i gdzie ma pani tą kupę a ja że nie wiem poszła sobie i tak to było 5 minut ciszy przed burzą czyli od 4:10 do 4:15 cisza i nagle zaczęło się skurcz i przemy no i prę prę oddycham zero krzyku skupiona moja Ewunia mnie wspiera ja czekam aż tż się pojawi.
Po pierwszym paqrciu oddech i 2 parcie główka już na świecie prę prę i nagle położna że mam zatrzymać parcie więc zatrzymuję i trzymam nie wiem jak ale trzymałam nie puściłam w tym momencie mnie nacięła nic nie czułam. I mówi żebym doprała więc doprałam i puściło więc czekamy na 3 skurcz ledwo się zaczął tak naprałam że mała od razu znalazła się na świecie. I momentalna ulga.
Wiecie tak się cieszyłam że już po że płacz małej taki stłumiony był przyjaciółka mi mówi że malutka już jest położne każą się nie ruszać bo strasznie krótka pępowina. Między czasie kładą już mi ją na brzuchu w sumie położyli podkład i dopiero na ten podkład małą.
Kilka fotek przywitałam się z malutką ale nie płakałam jakoś nie docierało do mnie to wszystko a malutka wydawała się taka duża
Zabrali malutką przyjaciółka nie odstępowała małej na krok jak ja badali wycierali itp. Ja jak położyli mi ją na brzuchu dzwonię do tż gdzie jest bo właśnie został tatą a on jeszcze nie zdążył z domu wyjechać ale po moim telefonie to był w mgnieniu oka.
Mnie szyli czyścili, łyżeczkowali? Leżałam z zamkniętymi oczami i czekałam aż skończą i pozwolą mi zejść z tego fotela bo ledwo już na nim leżałam.

Ogólnie poród trwa 3 godziny i 25 minut z czego parte 10 minut. Ból przez pierwsze 3 godziny do zniesienia i jak chodziłam to było ok. Najgorsze były parte bo to co przed nimi to luz położne aż się dziwiły że nie chciałam pilki ani prysznicu, że tak spokojnie siedzę. Mi wystarczyło że gdy skurcz nachodził Ewunia rozmasowała mi kręgosłup tak ekspresowo że nie czułam.

Najgorsze było dochodzenie do siebie bo cały dzień nie mogłam wstać bo co próbowałam to blada się robiłam i prawie mdlałam dużo krwi podobno straciłam. Ale na wieczór już było ok.

Tej nocy co rodziłam było 7 porodów gdzie mają tylko 2 sale porodowe Więc z braku miejsc na nowordokach trafiłam na salę na położniczo - ginekologiczną leżałyśmy 3 świeże mamusie ale dzięki temu cały czas ktoś mógł u nas być więc. Ja miałam opiekę, tż, przyjaciółka, rodzicie, opiekowali się mną na zmianę aż nie doszłam do siebie po porodzie i do momentu kiedy mogłam wstać normalnie z łóżka. Mama prowadziła mnie do łazienki i pod prysznic. Tato w tym czasie siedział z malutką i jej pilnował.

Powiem wam że poród milo wspominam jedyne czego nie chcę pamiętać to tych 10 minut parcia bo to było straszne reszta na luzie do przeżycia.
Nie wiem może to że byłam aktywna do samego końca pomogło mi tak szybko i w sumie bezproblemowo przejść poród: confused:

A teraz zmykam bo mała się budzi od 2 dni pisałam opis tak więc za powtórki i błędy wybaczcie

Edytowane przez oliwka__
Czas edycji: 2013-05-10 o 10:23
oliwka__ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-05-10, 10:08   #4495
Moderna
Zakorzenienie
 
Avatar Moderna
 
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 9 050
Dot.: MAMUSIE MARZEC i KWIECIEŃ 2013 cz.VIII vel. Ciśnij dziołcha, ciśnij!

Cytat:
Napisane przez LiwkaO Pokaż wiadomość
Nie wyobrażam sobie mieć niunię w innym pokoju Myślę, że przynajmniej do 1,5 roku będzie z nami w sypialni. Tzn. ze mną haha bo TŻ dalej w salonie

czyli jednak juz tam zostal...
__________________
Moja dziewczynka
Moderna jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-05-10, 10:52   #4496
strippi
Zakorzenienie
 
Avatar strippi
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Jaroszówka
Wiadomości: 10 460
GG do strippi
Dot.: MAMUSIE MARZEC i KWIECIEŃ 2013 cz.VIII vel. Ciśnij dziołcha, ciśnij!

Cytat:
Napisane przez scarlett26 Pokaż wiadomość
ET od urodzenia śpi w swoim pokoju, ma monitor oddechu więc wiemy, że dycha. Jutro ma 7 tygodni, jakieś 2-3 razy na dobę nie zasypia między karmienia mi i nie wyobrażam sobie tego w nocy w naszej sypialni - musi mieć zapalone światło, karuzelę czy matę edukacyjną w ramach wesolego miasteczka i TŻta wiszącego nad nią, więc niech się bawią radośnie, ale w innym pokoju. Zależy też co masz dla dziecka jeśli chodzi o meble - czy np. Przewijak na łóżeczku, komodzie itd czy wszystko osobne - ja chciałam osobne więc musiałabym sypialnię chyba urządzić w salonie żeby się ze wszystkim pomieścić. No i jeszcze kwestia czy chcesz mieć porozwlekane te wszystkie dziecięce duperele po całym mieszkaniu, bo można szybko mieć wrażenie, że mieszkasz w żłobku (pod opatrzone u znajomych których dziecko jest wszędzie tylko nie w swoim pokoju).
Gratuluję córeczki.


moje dzieci też śpią w swoich pokojach

Cytat:
Napisane przez oliwka__ Pokaż wiadomość
teraz opiszę mój poród

A więc jak wiecie 22 kwietnia trafiłam do szpitala z krwawieniem niby po badaniu, wielki czerwony skrzep z całe majtki we krwi itp. więc wystraszona do tż mówię jedziemy do szpitala na co mój tż:
- Ale lekarz mówił żeby jechać jak będziesz miała skurcze co 5 minut ( o innych powodach które wymieniał lekarz tż zapomniał a lekarz wymienił 5 powodów kiedy jedziemy do szpitala)
W pogotowiu zaprowadzili mnie do pomieszczenia i kazali przebrać się w piżamę i pytali czy mam rzeczy to już wiedziałam że zostaję.
Później badanie itp. okazało się że krwawienie z szyjki bo po 1 mam nadżerkę po drugie szyjka zaczęła się skracać i moje słabe naczynie krwionośne zaczęły pękać i stąd owe krwawienie, wykluczenie odrywającego się łożyska ulżyło mi strasznie. No i miałam tak jak u swojego gina 0,5 rozwracia mała po 3 godzinach od wizyty ważyła już 100g więcej czyli nie 3500 a 3600

I tak sobie spędzałam czas w szpitalu nudząc się patrząc jak laski idą na cc jak przyjeżdżają i idą rodzić. Czas umilała mi żona kuzyna tż która urodziła w piątek i tak siedziałam z nią i jej maleństwem jak mogłam.
Między czasie KTG itp. raz na jakiś czas pojawiały się skurcze i lekarz po godzinie powtarzał ktg bo mu wyglądało że się coś rozkręca ale przy drugim ktg zawsze była cisza.
I tak siedziałam w środę z nadzieją na wypis ale nic z tego. No to jak nie wypisali w środę to zrobią to w czwartek no ale wieczorem wyszły mi znowu skurcze lekarz kazał jeszcze raz ktg zrobić ale najpierw zbadała mnie położna nadal 0,5 rozwarcia o 22 zero skurczy na ktg więc poszłam spać.

Czwartek
Rano obchód badanie i nadzieja, że idę do domu. Na badaniu zdziwko takie dobre 2 cm rozwracia skurczy brak zostaje pani to się pobeczałam bo już miałam dość tego szpitala i takiego zawieszenia.

I tak po południu nie wiem jak nie wiem skąd ale miałam silną potrzebę dzwonić do mamy i przyjaciółki żeby były w gotowości dziś w nocy albo jutro. Ale w końcu dałam sobie spokój mówiąc nie będę siała paniki i wszczynała alarmu.

Wieczorem rozmawiam z tż, że spać nie mogę że coś mnie kręgosłup boli i że chyba będę rodzić ale idę spać. była to prawie 23. Za jakiś czas przychodzą położne zmierzyć temp. czy z dzieciaczkami wszystko ok. I do jednej mówią a czy Pani skurczy nie ma? A ona że tak to idzie Pani z nami na ktg w tym momencie ja się odzywam, że mnie kręgosłup zaczyna nieźle łupać. Na co jedna mówi, że to przyjdzie Pani na ktg jak ta Pani wróci ale to o niczym nie świadczy.
Tak więc leżę w łóżku czekam próbuję zasnąć ale co przysnę to kręgosłup mnie chwyta. Ulga to chodzenie lub robienie siusiu
W końcu idę na porodówkę bo na sali było nas 5 dziewczyn i już nie chciałam im się kręcić. Idąc na porodówkę słyszę jak dzwonią z noworodków że mają szybkie cięcie już wiedziałam że z koleżanką źle jest bo była 9 dni po terminie niby rano wywoływali jej ale zrezygnowali i miała na następny dzień mieć cc. Więc ja już spanikowana wchodzę na porodówkę i mówię że kręgosłup mnie łupie co jakiś czas na odczepnego podłączyli mnie pod ktg, i zostawili. Bo w tym czasie mieli cc i przyjechała laska którą rano wypisali ( w drodze selekcji mnie zostawili w szpitalu bo miałam dobre 2 cm rozwarcia a ona 1,5 ). I tak leżałam pod tym ktg od 23:45 do 1 w nocy słuchając ja ta rodzi za ścianą O 1 przyszła położna patrzy no nic są skurcze ale dopiero takie na 20-30 więc do porodu daleka droga rozwarcie na 3 cm.
To mówię do niej żeby mi zdjęła to ktg bo ja leżeć nie mogę bo jak mnie chywta ten kręgosłup to posrać się idzie (sorki za wyrażenie)
Więc mówię że jak nic nie ma to idę do pokoju i może usnę ale lekarz stwierdził że mam zostać bo pewnie nie usnę a będę dziewczynom przeszkadzać przynieśli mi kołdrę i poduszkę i miałam tam spać.
Pytam się jeszcze czy dzwonić po kogoś a oni że nie, że do porodu długa droga i może jeszcze wszystko minąć.
No ale moje przeczucie mnie nie zawiodło tak jak myślałam po południu że w nocy lub rano zacznę rodzić. Nie czekałam dlużej i o 1:40 zaczynam dzwonić do mamy i przyjaciółki. Oczywiście z tż na lini pyta się czy jechać ja mówię że póki co nie ma potrzeby bo 3 cm.
Mama obudzona, że nie bardzo może przyjechać bo na rano do pracy otwiera przedszkole to dzwonię do przyjaciółki ona też nie może bo mają radę nazdzroczą. ja już załamana że zostałam sama ale telefon dzwoni przyjaciółka że ona jedzie trudno rano będzie dzwonić itp. Nie minęło 5 minut mama dzwoni że jedzie bo spać nie może że będzie ze mną, to mówię że jak chce to niech przyjedzie ale Ewunia już jedzie to mama jednak nie przyjechała wiedząc spokojnie że ktoś ze mną będzie i Ewunia miała bliżej niż moja mama i szybciej dojechała.
Tż zamiast spać co chwile dzwonił przy porodzie nie chciał być ale w pobliżu chciał być, ja mówię że nie ma takiej potrzeby bo mam 3 cm rozwarcia i póki co bóle.
2:25 dostałam takiego skurczu na kręgosłupie że myślałam że odlecę do tego takie parcie czułam jak wielki balon schodzi mi w dół z tym skurczem i w pewnym momencie puściło i błogość mnie obeszła cała mokra się zrobiłam taka cieplutka woda mi poszła między nogami wszystko zalane Pierwsze co patrzę czyste wody i krzyczę że wody mi odeszły nie chciałam wstawać bo jeszcze leciało a byłam tak uprzejma że nie chciałam zabrudzić porodówki i drę się jak głupek że wody mi odeszły bo sale obok laska rodziła i mnie nikt nie słyszał.
Po jakiś 5 minutach przyszła położna kazała się rozłożyć rozwarcie dobre 5 cm prawie 6.
Ja dziękuję Bogu, że nie słuchałam nikogo i dzwoniłam po najbliższych od razu a nie czekałam aż mi powiedzą bo nikt by nie zdarzył. I tak z resztą od 1 do 2:20 poród minął mi na rozmowach przez telefon dało się przeżyć nawet jak rozmawiałam to tych skurczy tak nie czułam.
Ewunia dotarła o 3 wpuścili ją. I ja wtedy zaczęłam dostawać takich skurczy na kręgosłupie że znowu dziękuję Bogu był ktoś ze mną żaden nie trwał chyba dłużej niż minutę jak nachodziły od razu mi tak rozmasowała że momentalnie przechodziły a ja skupiałam się na oddychaniu.
W ogóle na początku ryczalam że boli ale jak zobaczyłam wykres ze to są dorpiero 20-30 a ja już ryczę to co będzie dalej wzięłam się w sobie zaczęłam oddychać obojętnie byle by oddychać skupić się na czymś i poszłooo.
Godzina 4 rano co chwile skurcze oczywiście te na kręgosłupie każą mi się położyć pod ktg rozwarcie 8 cm. To ja mówię do Ewuni dzwoń po mojego zanim zacznę rodzić dojedzie i będzie za ścianą. Tym bardziej że kuzynka od 8 cm do 10 czekała 3 godziny. No ale to nie u mnie takie numery Za chwilę krzyczę że kupę mi się chcę położna się na mnie patrzy jak na kretynkę do dopiero ściągnęła rękawiczkę bo mierzyła mi rozwarcie. A ja normalnie drę się w niebogłosy a ta do mnie czego Pani się drze a ja bo kupę mi się chcę no i momentalnie się uspokoiłam i znowu oddycham ta mierzy i mina jej zrzedła bo w miałam już 10 cm rozwarcie czyli mogę rodzić więc szybka akcja rozkładają fotel nogi z powrotem mam położyć wysoko czuję jak dupa mi się rozjeżdża (ześlizguję się z fotela).
I teraz najlepsze Położna pyta się i gdzie ma pani tą kupę a ja że nie wiem poszła sobie i tak to było 5 minut ciszy przed burzą czyli od 4:10 do 4:15 cisza i nagle zaczęło się skurcz i przemy no i prę prę oddycham zero krzyku skupiona moja Ewunia mnie wspiera ja czekam aż tż się pojawi.
Po pierwszym paqrciu oddech i 2 parcie główka już na świecie prę prę i nagle położna że mam zatrzymać parcie więc zatrzymuję i trzymam nie wiem jak ale trzymałam nie puściłam w tym momencie mnie nacięła nic nie czułam. I mówi żebym doprała więc doprałam i puściło więc czekamy na 3 skurcz ledwo się zaczął tak naprałam że mała od razu znalazła się na świecie. I momentalna ulga.
Wiecie tak się cieszyłam że już po że płacz małej taki stłumiony był przyjaciółka mi mówi że malutka już jest położne każą się nie ruszać bo strasznie krótka pępowina. Między czasie kładą już mi ją na brzuchu w sumie położyli podkład i dopiero na ten podkład małą.
Kilka fotek przywitałam się z malutką ale nie płakałam jakoś nie docierało do mnie to wszystko a malutka wydawała się taka duża
Zabrali malutką przyjaciółka nie odstępowała małej na krok jak ja badali wycierali itp. Ja jak położyli mi ją na brzuchu dzwonię do tż gdzie jest bo właśnie został tatą a on jeszcze nie zdążył z domu wyjechać ale po moim telefonie to był w mgnieniu oka.
Mnie szyli czyścili, łyżeczkowali? Leżałam z zamkniętymi oczami i czekałam aż skończą i pozwolą mi zejść z tego fotela bo ledwo już na nim leżałam.

Ogólnie poród trwa 3 godziny i 25 minut z czego parte 10 minut. Ból przez pierwsze 3 godziny do zniesienia i jak chodziłam to było ok. Najgorsze były parte bo to co przed nimi to luz położne aż się dziwiły że nie chciałam pilki ani prysznicu, że tak spokojnie siedzę. Mi wystarczyło że gdy skurcz nachodził Ewunia rozmasowała mi kręgosłup tak ekspresowo że nie czułam.

Najgorsze było dochodzenie do siebie bo cały dzień nie mogłam wstać bo co próbowałam to blada się robiłam i prawie mdlałam dużo krwi podobno straciłam. Ale na wieczór już było ok.

Tej nocy co rodziłam było 7 porodów gdzie mają tylko 2 sale porodowe Więc z braku miejsc na nowordokach trafiłam na salę na położniczo - ginekologiczną leżałyśmy 3 świeże mamusie ale dzięki temu cały czas ktoś mógł u nas być więc. Ja miałam opiekę, tż, przyjaciółka, rodzicie, opiekowali się mną na zmianę aż nie doszłam do siebie po porodzie i do momentu kiedy mogłam wstać normalnie z łóżka. Mama prowadziła mnie do łazienki i pod prysznic. Tato w tym czasie siedział z malutką i jej pilnował.

Powiem wam że poród milo wspominam jedyne czego nie chcę pamiętać to tych 10 minut parcia bo to było straszne reszta na luzie do przeżycia.
Nie wiem może to że byłam aktywna do samego końca pomogło mi tak szybko i w sumie bezproblemowo przejść poród: confused:

A teraz zmykam bo mała się budzi od 2 dni pisałam opis tak więc za powtórki i błędy wybaczcie
dla was i dla Ewy
super poród
__________________
Wielu ludzi powie Ci, że nie dasz rady, a Ty po prostu odwróć się i powiedz - no to patrz
strippi jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-05-10, 11:31   #4497
Ptaszysko16
Wtajemniczenie
 
Avatar Ptaszysko16
 
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 2 260
Dot.: MAMUSIE MARZEC i KWIECIEŃ 2013 cz.VIII vel. Ciśnij dziołcha, ciśnij!

Cytat:
Napisane przez klauda88 Pokaż wiadomość
czy mogłaby któraś polecić jakąś książkę na temat rozwoju dziecka w pierwszych dniach i miesiącach życia, opieki nad dzieckiem, jego rozwojem itp??
http://www.smyk.com/pierwszy-rok-zyc...FYlc3godmhkABg
__________________
25.02.2010
25.04.2010.
25.10.2010. zaręczyny
15.10. 2011.
21.02.2013. Natalka 31 tc. 1190 g 40 cm

http://www.suwaczki.com/tickers/km5sdf9hhaev4h7a.png

http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cdf9h7pw9dmdz.png

http://s10.suwaczek.com/20111015650114.png
Ptaszysko16 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-05-10, 11:33   #4498
Malpka
Zakorzenienie
 
Avatar Malpka
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Świdnik
Wiadomości: 7 226
Dot.: MAMUSIE MARZEC i KWIECIEŃ 2013 cz.VIII vel. Ciśnij dziołcha, ciśnij!

Cytat:
Napisane przez klauda88 Pokaż wiadomość
dziewczyny mam pytanie czy idąc rodzić trzeba mieć jakąś listę leków jakie brało się w czasie ciąży czy coś mi się tylko ubzdurało??
mnie też pytali co brałam

Cytat:
Napisane przez monicca1989 Pokaż wiadomość
Co do wodniaczka to mój też ma i na początku lekarz nie kazał nic robić tylko podnosić jąderka do góry przy zakładaniu pampersa. Niestety na ostatniej wizycie stwierdził, że się powiększa i wysłał nas do chirurga by skontrolował idziemy w poniedziałek mam nadzieję, że wszystko w porządku będzie.
za kontrolę

Cytat:
Napisane przez pani22ka Pokaż wiadomość


znajomi ostatnio byli i ich synek (8 miesięcy) tylko wtedy jadł gdy tata robił przysiady


Cytat:
Napisane przez eluśka87 Pokaż wiadomość
p.s.: dziewczyny o cc, miejsce wokol ciecia powyzej, boli was?? ja mam wraznie ze jest dziwne miesko w tym miejsu, brzucho mi zostal maly tak jakos jakb ym duzo zjadla.. no ale coz.
po 6 tygodniach nalezy udac sie do gina?? sprawdzi czy ok wszystko
Pożalę sie mam problem z kregoslupem boli jak duzo siedze i z kolanami jk kucam to z bolem wstaje .. uroki po ciazy??
ja byłam u gina ale mnie ani blizna ani obok nic nie boli

Cytat:
Napisane przez kasia86bgo Pokaż wiadomość

straszny ma osad na jezyku i buzce po melku .. ''sciagam - czyszcze'' nic nie pomaga ... bojem sie zeby mu sie plesniawki nie zrobli
u nas tez na to lekarka uwagę zwróciłą i kazałą podawać kropelki Dicoflor i znikneło wszystko

Cytat:
Napisane przez Demeter Pokaż wiadomość
Hejo!

Jesteśmy już w domku!!! Kikut pępowiny odpadł wczoraj w szpitalu, porobili badania - wszystko jest w porządku, mały ładnie przybrał na moich cycorach podczas pobytu w szpitalu

Niestety robili też USG bioderek i musimy małego szeroko pieluchować Szukałam na necie jak to wygląda, nie wyobrażam sobie, jak w tych pieluchach w lecie będzie ubrany zapoci się mi bidaczek...
.
ze juz w domku i za poprawę bioderek

Cytat:
Napisane przez LiwkaO Pokaż wiadomość
Muszę to napisać!!! Miśka spała w łożeczku wczoraj od 20 do 4:30 rano oczywiście z przerwami na jedzenie ale w łóżeczku co jest niespotykane haha! o 4:30 zaczęła marudzić to ją wzięłam do siebie oby już tak zostało - marzenie ściętej głowy zapewne yh


Karol na szczęście lubi spać w swoim łózeczku

Cytat:
Napisane przez klauda88 Pokaż wiadomość
a Dziewczyny mam pytanie - czy któraś z Was ma łóżeczko z dzieckiem nie w sypiali?? bo szczerze powiedziawszy zastanawiałam się nad tym czy małą od razu po urodzeniu lepiej mieć bliżej siebie czy lepiej od razu przyzwyczajać do swojego pokoju?? i chyba jednak wygrało, że bliżej siebie - przynajmniej na razie łóżeczko stoi w naszej sypialni
myślę ze taki maluszek jeszcze nie romumie czy jest u siebie w pokoju czy u rodziców kiedyś słyszałam ze najlepeij dziecko przenieść do jego pokoju w wieku 6 miesięcy

Cytat:
Napisane przez Luna0 Pokaż wiadomość
Dzień dobry nadrabiam jak zawsze z jedną nogą na bujaczku bo maly nie chce usnąć heh
Cały czas się zastanawian nad tym badaniem wzroku... przecież wszystko ma ok, po tym torbexie ropienie przeszło (tak jak u Małpki) i po co to badanie.. przeczytałam że najpierw zakrapiają oczy, później rozszerzają jakąś maszynką na sile oko, dziecko podobno drze sie w niebogłosy, i jakąś igiełką dłubią mu w oku... Jak o tym pomyśle to mam łzy w oczach.. dziewczyny poradzcie jestem mamą i to do mnie należy ta jakże odpowiedzialna decyzja ale kompletnie nie wiem które dobro wybrać
)
ale czemu wam kazali az takie badanie robić dlatego ze to oczko wcześniej ropiało? bo nam nic nie kazała jeju straszne to badanie

Cytat:
Napisane przez mooonis17 Pokaż wiadomość
Cześć Babeczki!
Witam się po długiej nieobecności,w środę dopiero wyszłam ze szpitala
Nie wiem czy pisałam ale 29 kwietnia,tydzień po terminie miałam się zgłosić do szpitala.
Przez tydzień próbowali wywołać poród trzema kroplówkami z oksytocyną,jednak ruszyło się coś dopiero w niedzielę w nocy po założeniu cewnika Foleya.
I tak jak o 3 w nocy można powiedzieć że poród naturalny się rozpoczął,tak skończył po 15 godzinach o godzinie 18.Niestety skończyło się na cesarce.
Miałam 10 cm rozwarcia,ale główka małego nie chciała schodzić do kanału rodnego,musieli też przebić mi pęcherz płodowy.
Żeby nie męczyć dłużej Maluszka i mnie,zdecydowali że będą ciąć i tak 5 maja o 18:39,przyszedł na świat Iwo 3860g,58 cm
Ja na razie dochodzę do siebie po cesarce.Maluszek jest kochany,dużo śpi
O dziwo jest ciemnym blondynem, a wszyscy obstawiali że będzie miał ciemne kudełki po mnie
Później dodam jakieś zdjęcie maluszka
i czekamy na fotki

no i nie zacytowało mi wszystkiego
__________________
Ten znalazł swoje miejsce na ziemi, kto znalazł miejsce w sercu drugiego człowieka
05.07.2008
J http://www.suwaczek.pl/cache/ec6d661a82.png
K http://www.suwaczek.pl/cache/f2a2119f90.png
W http://www.suwaczek.pl/cache/ef8b004f6a.png
Malpka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-05-10, 11:39   #4499
booziaczek
Zadomowienie
 
Avatar booziaczek
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 605
Dot.: MAMUSIE MARZEC i KWIECIEŃ 2013 cz.VIII vel. Ciśnij dziołcha, ciśnij!

Cytat:
Napisane przez strippi Pokaż wiadomość
Gratuluję córeczki.


moje dzieci też śpią w swoich pokojach



dla was i dla Ewy
super poród
witam sie i ja mała jest strasznie absorbujaca do tego obowiazki domowe i budowa. mimo kolek dziec w miarfe spokojny ma juz 1,5 kg wiecej a wczoraj skonczyła 3 tyg u nas dziecko spi w swoim łózeczku od poczatku i tak mamy jeden pokój wiec nie ma innej opcji strippi mnie zawstydziła i zabieram sie za siebie bo kilku godzinne spacery nic nie daja serdecznie was pozdrawiam i zycze jak najwiecej radosci i pociechy z waszych maluszków
__________________
You must have known that I was lonely
Because you came to my rescue
And though I know that this is heaven
How could so much love be inside of you






booziaczek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-05-10, 11:47   #4500
pani22ka
Zakorzenienie
 
Avatar pani22ka
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 182
Dot.: MAMUSIE MARZEC i KWIECIEŃ 2013 cz.VIII vel. Ciśnij dziołcha, ciśnij!

Cytat:
Napisane przez LiwkaO Pokaż wiadomość
Miśka spała w łożeczku wczoraj od 20 do 4:30 rano
dla Miśki!

Cytat:
Napisane przez mooonis17 Pokaż wiadomość
i tak 5 maja o 18:39,przyszedł na świat Iwo 3860g,58 cm
gratuluję!

Cytat:
Napisane przez Malpka Pokaż wiadomość
a co do lezenia na golasa moj uwielbia
hehe lubią wystawiać na widok publiczny swoje klejnoty rodowe

Cytat:
Napisane przez oliwka__ Pokaż wiadomość
Położna pyta się i gdzie ma pani tą kupę a ja że nie wiem poszła sobie

jeszcze raz gratuluję!


Byliśmy u lekarki Torres dał koncert jakich mało (spał jak przyszliśmy i pani doktor kazała wybudzić). Powiedziała, że od 40 lat (Despa, ile ona może mieć lat?! dla mnie na 40 wygląda...) słucha płaczu i na bank nie jest to płacz dziecka niedotlenionego
Wszystko OK, ale skoro mamy leniuszka (na brzuszku to on leżeć nie lubi, oj nie lubi...) to dała skierowanie na rehabilitację.

aaa, i powiedziała, że teraz jest odgórne zalecenie by USG bioderek powtarzać w 4 miesiącu życia... czyli pani doktor która wczoraj nie dała nam skierowania, po prostu chciała NFZowi przyoszczędzić... szkoda... jak znam chłopa to po prostu zrobimy prywatnie... heh.
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
T. 9.03.2013
O. 3.03.2015


Edytowane przez pani22ka
Czas edycji: 2013-05-10 o 11:50 Powód: skleroza
pani22ka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:48.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.