Sens pomocy "ubogim na własne życzenie", czyli Szlachetna Paczka cz.III - Strona 129 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum plotkowe

Notka

Forum plotkowe Zapraszamy do plotkowania. Na forum plotkowym nie musisz się trzymać tematyki urodowej. Tutaj porozmawiasz o wszystkim co cię interesuje, denerwuje i zadziwia.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2016-08-30, 20:36   #3841
201701300929
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 2 200
Dot.: Sens pomocy "ubogim na własne życzenie", czyli Szlachetna Paczka cz.III

Cytat:
Napisane przez Triss Merigold Pokaż wiadomość
Akurat nie mógłby bo to specyficzna branża i to miejsce pracy jest tylko w Warszawie. Mało specjalistów z tej dziedziny, dlatego stawki są wysokie.
piszac,ze moglby sie przeniesc blizej mialam na mysli mieszkanie w warszawie, tutaj juz dojazd jest jego wyborem

Cytat:
Napisane przez _Tinkerbell Pokaż wiadomość
Ile to się czyta "pieniądze nie są najważniejsze. Najważniejsza jest miłość. Dziecko może żyć biedniej (cokolwiek znaczy słowo biedniej), ale z miłością rodziców"
szkoda tylko,ze u rodzicow wygrywa wtedy milosc do alkoholu albo drogich gadgetow
201701300929 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-30, 20:48   #3842
blue3
dead & alive
 
Avatar blue3
 
Zarejestrowany: 2015-05
Wiadomości: 3 285
Dot.: Sens pomocy "ubogim na własne życzenie", czyli Szlachetna Paczka cz.III

Cytat:
Napisane przez nouvelle90 Pokaż wiadomość
Jakie podatki płacą bezrobotni z wyboru?
No właśnie widzisz, te inne narody Europy Zachodniej (serio? proponuję dodatkowe lekcje geografii politycznej) zaczynają w tej chwili ciąć zasiłeczki, zwłaszcza Anglicy się zorientowali, że coś im nie styka w tej kwestii.

W Polsce pomoc socjalna nie jest mała. Choćby wprowadzone 500 zł na dziecko stanowi 40% płacy minimalnej. Znajdź mi kraj, w którym procentowo można dostać równie wysoki zasiłek.

Tak, właśnie to mnie wpienia, zwłaszcza odkąd zaczęłam prowadzić dg i sama robię przelewy do ZUS i US. Teraz mam pogląd na to, ile kasy muszę oddawać co miesiąc i jestem przekonana, że jej spora część jest marnotrawiona, między innymi na nierobów (i będę ich tak nazywać, bo na to zasługują).

Ponawiam pytanie zadane przez Mijanou: Co według ciebie powinna zrobić osoba, której "nie opłaca się dojeżdżać do pracy" i jak długo powinniśmy pozwalać, aby tkwiła w tym stanie rzeczy? Co zrobi taka osoba, kiedy na starość okaże się, że nie ma prawa do emerytury (abstrahując od kiepskiej kondycji ZUS)? Co jeżeli zdarzy się wypadek i nie będzie miała ubezpieczenia? Czy uważasz, że kilkuletnie dziury w cv są korzystne dla osoby zdolnej do pracy? Czy taka osoba ma nigdy nie pracować i całe życie przeżyć na koszt innych ludzi?
My z tztem tez prowadzimy dg, ale nie dziwi mnie, ze ktos nie chce pracowac dla Janusza- Rolnika za najnizsza, dojezdzajac przez godzine w jedna strone i nie boli mnie to. Ludzki organizm sie eksploatuje, a z najnizszego wynagrodzenia nie odlozy sie na prywatna wizyte u lekarza czy emeryture, wiec ludzie szukaja innych sposobow.
blue3 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-30, 20:53   #3843
201803120844
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2002-02
Wiadomości: 4 041
Dot.: Sens pomocy "ubogim na własne życzenie", czyli Szlachetna Paczka cz.III

Cytat:
Napisane przez Triss Merigold Pokaż wiadomość
I mówi to ktoś kto stale napawa się własną zaradnością i nabytym 'etosem pracy'. W tym wątku panuje jakiś konkurs na to kto miał w życiu gorzej
Mam nadzieję, że nie zaliczysz mnie łaskawie do tej kategorii. Nie wiem z jakiego pokolenia jesteś zatem pisanie, że zakup książki na makulaturowym papierze spod lady był atrakcją i najlepszym prezentem może zabrzmieć jak abstrakcja nie do ogarnięcia.
Telewizor kolorowy mieliśmy dopiero w 1990 lub 91 roku. Nie ze względów finansowych. Takie produkty trzeba było wystać w kolejkach, a moja Mama nie miała na to czasu.
Za to jadło się kalmary, bo nikt nie chciał ich wtedy kupować i były bez kolejek.
Mając 12 lat już uczyłam się 3 języków, w tym jednego zupełnie sama, nie wierząc czy kiedykolwiek ich użyję.
Ciekawe jaki wniosek wysnujesz z tej wypowiedzi?
201803120844 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-30, 21:07   #3844
cranberry juice
ctrl alt delete
 
Avatar cranberry juice
 
Zarejestrowany: 2013-05
Lokalizacja: San Escobar
Wiadomości: 4 820
Dot.: Sens pomocy "ubogim na własne życzenie", czyli Szlachetna Paczka cz.III

Cytat:
Napisane przez blue3 Pokaż wiadomość
My z tztem tez prowadzimy dg, ale nie dziwi mnie, ze ktos nie chce pracowac dla Janusza- Rolnika za najnizsza, dojezdzajac przez godzine w jedna strone i nie boli mnie to. Ludzki organizm sie eksploatuje, a z najnizszego wynagrodzenia nie odlozy sie na prywatna wizyte u lekarza czy emeryture, wiec ludzie szukaja innych sposobow.
Tzn. jakich innych sposobów?
Jak ktoś nie chce dojeżdżać za minimalną, ale ma "inne sposoby" (mąż będzie utrzymywał, albo można spadek po dziadkach przejadać) - to ja nie widzę problemu.
Gorzej jak tym innym sposobem jest MOPS i Szlachetna.


Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
cranberry juice jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-30, 21:07   #3845
201803120844
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2002-02
Wiadomości: 4 041
Dot.: Sens pomocy "ubogim na własne życzenie", czyli Szlachetna Paczka cz.III

Cytat:
Napisane przez blue3 Pokaż wiadomość
My z tztem tez prowadzimy dg, ale nie dziwi mnie, ze ktos nie chce pracowac dla Janusza- Rolnika za najnizsza, dojezdzajac przez godzine w jedna strone i nie boli mnie to. Ludzki organizm sie eksploatuje, a z najnizszego wynagrodzenia nie odlozy sie na prywatna wizyte u lekarza czy emeryture, wiec ludzie szukaja innych sposobow.
Nie wiem w sumie czy ten wątek dotyczy wyłącznie SzP. Wkurza mnie, że do pracy nie może wejść pan sprzedający garnki (taka przenośnia i uogólnienie), a co chwila wchodzą osoby z jakąś kwestą charytatywną i na to zgoda jest.
Oj, gdybyż mi tak wypłacali kwotę brutto i nie zabierali tej 1/3 przez 20 lat. Ale nawet w tej sytuacji odkładam na emeryturę i czarną godzinę nie licząc na państwo.
201803120844 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-30, 21:08   #3846
Triss Merigold
Raczkowanie
 
Avatar Triss Merigold
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 279
Dot.: Sens pomocy "ubogim na własne życzenie", czyli Szlachetna Paczka cz.III

Cytat:
Napisane przez nouvelle90 Pokaż wiadomość
Jakie podatki płacą bezrobotni z wyboru?
No właśnie widzisz, te inne narody Europy Zachodniej (serio? proponuję dodatkowe lekcje geografii politycznej) zaczynają w tej chwili ciąć zasiłeczki, zwłaszcza Anglicy się zorientowali, że coś im nie styka w tej kwestii.

W Polsce pomoc socjalna nie jest mała. Choćby wprowadzone 500 zł na dziecko stanowi 40% płacy minimalnej. Znajdź mi kraj, w którym procentowo można dostać równie wysoki zasiłek.

Tak, właśnie to mnie wpienia, zwłaszcza odkąd zaczęłam prowadzić dg i sama robię przelewy do ZUS i US. Teraz mam pogląd na to, ile kasy muszę oddawać co miesiąc i jestem przekonana, że jej spora część jest marnotrawiona, między innymi na nierobów (i będę ich tak nazywać, bo na to zasługują).

Ponawiam pytanie zadane przez Mijanou: Co według ciebie powinna zrobić osoba, której "nie opłaca się dojeżdżać do pracy" i jak długo powinniśmy pozwalać, aby tkwiła w tym stanie rzeczy? Co zrobi taka osoba, kiedy na starość okaże się, że nie ma prawa do emerytury (abstrahując od kiepskiej kondycji ZUS)? Co jeżeli zdarzy się wypadek i nie będzie miała ubezpieczenia? Czy uważasz, że kilkuletnie dziury w cv są korzystne dla osoby zdolnej do pracy? Czy taka osoba ma nigdy nie pracować i całe życie przeżyć na koszt innych ludzi?
Podałaś przykład Anglików i co? W pozostałych krajach socjal ma się znakomicie, w krajach skandynawskich nie myśli się o odejściu od państwa opiekuńczego. Zaraz będzie, że postuluję to w Polsce - od razu mówię, że nie. Też mnie denerwuje, że pomoc nie trafia często do właściwych osób, ale denerwują mnie też osoby, które uważają, że są tak bardzo okradane, bo ich finansują, tak jakby myślały, że podatki idą tylko na to. To jest zbyt wielkie uproszczenie i takie trochę typowo polskie "wszyscy mnie okradają". Jak widzisz Vanessę z 7 dzieci siedzącą codziennie na ławce to się wkurzasz, że żyje za państwowe (czyli nasze) pieniądze, ale serio, zamieniłabyś się z nią? W Polsce ludzie bez pracy mają przerąbane, nawet jeśli dostają jakiś socjal. A socjal zawsze będzie, nieważne jak będziedz się oburzać.

Co do drugiej części to przeczytaj jeszcze raz moją wypowiedź, odnosiła się do tego, że nie każdy może sobie pozwolić na spędzaniu wielu godzin podróżując za najniższą krajową również utrzmując rzeczonych nierobów.
Triss Merigold jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-30, 21:22   #3847
ciri15
Ekspert od Dupy Strony
 
Avatar ciri15
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 20 775
Dot.: Sens pomocy "ubogim na własne życzenie", czyli Szlachetna Paczka cz.III

Cytat:
Napisane przez blue3 Pokaż wiadomość
My z tztem tez prowadzimy dg, ale nie dziwi mnie, ze ktos nie chce pracowac dla Janusza- Rolnika za najnizsza, dojezdzajac przez godzine w jedna strone i nie boli mnie to. Ludzki organizm sie eksploatuje, a z najnizszego wynagrodzenia nie odlozy sie na prywatna wizyte u lekarza czy emeryture, wiec ludzie szukaja innych sposobow.
Znaczy jakich sposobow szukaja Ci ludzie? Od SzP i 500 plusa?
__________________
Jak na św. Hieronima jest deszcz albo go ni ma, to na św. Szczepana pada albo nie pada.

ciri15 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-30, 21:25   #3848
201803120844
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2002-02
Wiadomości: 4 041
Dot.: Sens pomocy "ubogim na własne życzenie", czyli Szlachetna Paczka cz.III

Cytat:
Napisane przez Triss Merigold Pokaż wiadomość
Podałaś przykład Anglików i co? W pozostałych krajach socjal ma się znakomicie, w krajach skandynawskich nie myśli się o odejściu od państwa opiekuńczego. Zaraz będzie, że postuluję to w Polsce - od razu mówię, że nie. Też mnie denerwuje, że pomoc nie trafia często do właściwych osób, ale denerwują mnie też osoby, które uważają, że są tak bardzo okradane, bo ich finansują, tak jakby myślały, że podatki idą tylko na to. To jest zbyt wielkie uproszczenie i takie trochę typowo polskie "wszyscy mnie okradają". Jak widzisz Vanessę z 7 dzieci siedzącą codziennie na ławce to się wkurzasz, że żyje za państwowe (czyli nasze) pieniądze, ale serio, zamieniłabyś się z nią? W Polsce ludzie bez pracy mają przerąbane, nawet jeśli dostają jakiś socjal. A socjal zawsze będzie, nieważne jak będziedz się oburzać.

Co do drugiej części to przeczytaj jeszcze raz moją wypowiedź, odnosiła się do tego, że nie każdy może sobie pozwolić na spędzaniu wielu godzin podróżując za najniższą krajową również utrzmując rzeczonych nierobów.
No wiesz do porównania z krajami skandynawskimi to możemy poczekać jakieś 10-20 lat. Nie ubolewam nad tym, że z moich podatków idzie na pomoc potrzebującym, ale skala akcji charytatywnych w Polsce jest niewspółmierna do potrzeb, które system socjalny jest w stanie zaspokoić.
Twoje pisanie o głodnym dziecku nie przystaje do naszej rzeczywistości. Jeśli tak się dzieje to z niewydolności systemu. Daj bułkę (ale raz) i zgłoś przypadek.
201803120844 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-30, 21:46   #3849
20160901857
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 21 081
Sens pomocy "ubogim na własne życzenie", czyli Szlachetna Paczka cz.III

Cytat:
Napisane przez blue3 Pokaż wiadomość
My z tztem tez prowadzimy dg, ale nie dziwi mnie, ze ktos nie chce pracowac dla Janusza- Rolnika za najnizsza, dojezdzajac przez godzine w jedna strone i nie boli mnie to. Ludzki organizm sie eksploatuje, a z najnizszego wynagrodzenia nie odlozy sie na prywatna wizyte u lekarza czy emeryture, wiec ludzie szukaja innych sposobow.
Dlatego uważam, że pensje powinny być wyższe, a zasiłki niższe.

Cytat:
Napisane przez Triss Merigold Pokaż wiadomość
Podałaś przykład Anglików i co? W pozostałych krajach socjal ma się znakomicie, w krajach skandynawskich nie myśli się o odejściu od państwa opiekuńczego. Zaraz będzie, że postuluję to w Polsce - od razu mówię, że nie. Też mnie denerwuje, że pomoc nie trafia często do właściwych osób, ale denerwują mnie też osoby, które uważają, że są tak bardzo okradane, bo ich finansują, tak jakby myślały, że podatki idą tylko na to. To jest zbyt wielkie uproszczenie i takie trochę typowo polskie "wszyscy mnie okradają". Jak widzisz Vanessę z 7 dzieci siedzącą codziennie na ławce to się wkurzasz, że żyje za państwowe (czyli nasze) pieniądze, ale serio, zamieniłabyś się z nią? W Polsce ludzie bez pracy mają przerąbane, nawet jeśli dostają jakiś socjal. A socjal zawsze będzie, nieważne jak będziedz się oburzać.

Co do drugiej części to przeczytaj jeszcze raz moją wypowiedź, odnosiła się do tego, że nie każdy może sobie pozwolić na spędzaniu wielu godzin podróżując za najniższą krajową również utrzmując rzeczonych nierobów.
Ale rozumiesz, że ja mówię o ludziach, którym się nie chce pracować, a nie o tych, którzy naprawdę nie mogą znaleźć pracy, mimo że jej szukają i przyjmą każdą propozycję, bez względu na odległość, wynagrodzenie? O takiej np pani Sandrze (lat 22), która pracowała z moją mamą za 1500 zł (jak na małe miasteczko, to spoko pensja, moja mama po 40 latach pracy ma 2000) i zrezygnowała kiedy dostała tyle samo na trójkę dzieci, "bo się nie opłaca rano wstawać"? Pani nie ogarnęła, że gdyby jednak chciało jej się ruszyć, to miałaby 3000 zł, a i postrzeganie jej osoby byłoby zupełnie inne...

Oczywiście, że socjal musi być i będzie, ale chyba lepiej, żeby był przekazywany na ludzi, którzy naprawdę tej pomocy potrzebują, osoby w przejściowych problemach albo chorych. Nie wiem w jakiej jesteś sytuacji, czy pracujesz, ale jeżeli tak, to chyba zdajesz sobie sprawę, że gdybyś straciła pracę i potrzebowała wsparcia przez kilka miesięcy, to żaden MOPS by ci prawdopodobnie nie pomógł, jeżeli nie masz gromady dzieci i jesteś zdolna do pracy? Oni takich ludzi nie dostrzegają. Urzędy pracy to też kpina jakaś, więcej szkody niż pożytku, służą tylko do wyciągania ubezpieczenia i oferowania darmowej siły roboczej dla swoich ziomków (patrz: stażyści) i nie wiem czy komukolwiek w Polsce UP znalazł pracę.

Naprawdę, nawet socjalem można dobrze dysponować.

Edytowane przez 20160901857
Czas edycji: 2016-08-30 o 21:49
20160901857 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-30, 23:25   #3850
GrumpyCat
Wredny kotecek
 
Avatar GrumpyCat
 
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 11 245
Dot.: Sens pomocy "ubogim na własne życzenie", czyli Szlachetna Paczka cz.III

Cytat:
Napisane przez Margot45 Pokaż wiadomość
Nie, to że ktoś przeżył -dziesiąt lat, nie oznacza wcale, ze automatycznie stał się mądry i kulturalny.
O to to... Dwie sytuacje z dziś:
1.Sklep spożywczy, dział mięsny -> babcia: poproszę 20deko tej wędliny. Sprzedawczyni mówi, że cały kawałek ma 22 czy może być, bo ona nie zostawi tych 2dkg Babcia oczywiście kręcenie nosem, że nie, że ona w takim razie weźmie inną....
2.Inny sklep: stoję w kolejce jako druga, pani przede mną wybiera ciastka na wagę. W tym momencie do marketu wchodzi babcia2 i do ekspedientki "ojoj a po ile te ciastka są??" jednocześnie wciskając się przede mną Bez zbędnych komentarzy postawiłam swój koszyk jej PRZED nosem. Spojrzała z byka i stanęła przed dzieciaki które stały za mną Jak wyszłam to na bank walnęła jakiś komentarz o młodzieży bez szacunku do starszych.


---------- Dopisano o 23:25 ---------- Poprzedni post napisano o 23:18 ----------

Cytat:
Napisane przez nouvelle90 Pokaż wiadomość
Już nawet nie chodzi o dobra luksusowe, tylko ogólnie o to nieuzasadnione przekonanie, że każdy musi mieć to samo. Do tego dochodzi obwinianie społeczeństwa o to, że biedne dzieci nie dostaną prezentów pod choinkę, tak jakby to była wina całego świata, a nie (w przeważającej liczbie przypadków) wina rodziców. Ja nie lubię jak mi ktoś wciska na siłę łzawe historyjki o biednych rumianych, bo nie czuję się odpowiedzialna za dzieci młodych, zdrowych rodziców, którym się nie chce tyłka ruszyć do pracy.
GrumpyCat jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-31, 06:26   #3851
Mijanou
Wizażowy Kot Igor
 
Avatar Mijanou
 
Zarejestrowany: 2012-08
Lokalizacja: po drugiej stronie lustra
Wiadomości: 17 426
Dot.: Sens pomocy "ubogim na własne życzenie", czyli Szlachetna Paczka cz.III

Cytat:
Napisane przez blue3 Pokaż wiadomość
Gdybym miala w miesiacu spedzic okolo 45 godzin na dojazdach do pracy i miec z tego niewiele ponad najnizsza to sama zastanowilabym sie nad sensem takiej pracy, bo tyle spokojnie moge dorobic na dawaniu korkow bez wystawiania nosa z domu. No ale najwazniejsze jest to, zeby pracowac na etat, niewazne za ile :"D
Mogłabyś. Ja sama też tak "dorabiam".

Ale czy pomyślałaś, z czego będziesz miała emeryturę ( śmieszną może ale zawsze to jakiś pewny dochód) i coś pewnego na starość? I o tym, że siedząc tak w domu nie masz udokumentowanego, oficjalnego doświadczenia zawodowego? Kto Cię zatrudni gdy już nie będziesz piękna i młoda na jakimś sensownym stanowisku? Korki też każdy woli brać u czynnego nauczyciela, najlepiej egzaminatora, który na bieżąco wie, co w trawie piszczy i jest na bieżąco ze stale zmieniającymi się wymaganiami egzaminacyjnymi. Korki nie są tanie, więc każdy woli fachowca. Ta sama sytuacja jest, jeśli pragniesz podjąć pracę "zagranico". Tam się liczy nie tylko wykształcenie ale i doświadczenie zawodowe. A nawet mile widziana jest opinia poprzedniego pracodawcy i jego rekomendacja (oczywiście mówimy o sytuacji, gdy chcesz pracować i robić karierę zawodową a nie zaiwaniać na tygodniówce przy taśmie w fabryce do końca życia, ewentualnie zamienić jedną fabrykę na inną fabrykę).

I to jest własnie sens tej pracy na etat. Nawet z opcją spędzania dwóch, trzech godzin dziennie na dojazdach. No pain, no gain.
__________________
I don't have time for that! I'm a cat. We are rather busy you know?



Zanim założysz wątek, zajrzyj tu: https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=1269209


Warto wsłuchać się w Słowo: https://www.youtube.com/channel/UC5n...oyrF8xorb-IqVw

No pasaran!
Mijanou jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-31, 09:07   #3852
201803120844
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2002-02
Wiadomości: 4 041
Dot.: Sens pomocy "ubogim na własne życzenie", czyli Szlachetna Paczka cz.III

Życie to wybory. Twoja sprawa, że masz z tych korków więcej niż najniższa krajowa tyle tylko, że w ludzie jednak myślą w dłuższej perspektywie i chcą w razie czego mieć prawo do zwolnienia, urlopów itp świadczeń.
Nie wiem o korkach z jakiego przedmiotu piszesz. Jeśli z biologii czy przedmiotu liczącego się na medycynę to w cenie są czynni egzaminatorzy. Podobnie w przypadku matematyki. Z językami jest tylko trochę inaczej, ale w przypadku angielskiego jak ktoś potrzebuje dla siebie, a nie pod egzamin też nie zapłaci niebotycznej kwoty za godzinę zatem, aby opłacić składki samemu trzeba się otyrać. Jeśli mieszkasz za miastem to tym bardziej trudno o ucznia skoro to oni do Ciebie przychodzą (stawka spada w takim przypadku). W zasadzie obowiązują takie stawki jakie biorą studenci.
Proszę, abyście znowu nie zrozumieli tego wpisu jako zabraniania, polecania. To są takie refleksje oparte na wątpliwościach, ale każdy robi jak uważa.
Trochę poza tematem. Na pewnym forum kulinarnym osoba miała "pretensje", że wcześniej nie pisałam, że od kilku lat nie kupuję kurczaków, bo dałoby to jej do myślenia. Oczywiście, że pisałam i to nie raz.
201803120844 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-31, 09:15   #3853
ajah
wańka wstańka
 
Avatar ajah
 
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 12 455
Dot.: Sens pomocy "ubogim na własne życzenie", czyli Szlachetna Paczka cz.III

Cytat:
Napisane przez Mijanou Pokaż wiadomość
Mogłabyś. Ja sama też tak "dorabiam".

Ale czy pomyślałaś, z czego będziesz miała emeryturę ( śmieszną może ale zawsze to jakiś pewny dochód) i coś pewnego na starość? I o tym, że siedząc tak w domu nie masz udokumentowanego, oficjalnego doświadczenia zawodowego? Kto Cię zatrudni gdy już nie będziesz piękna i młoda na jakimś sensownym stanowisku? Korki też każdy woli brać u czynnego nauczyciela, najlepiej egzaminatora, który na bieżąco wie, co w trawie piszczy i jest na bieżąco ze stale zmieniającymi się wymaganiami egzaminacyjnymi. Korki nie są tanie, więc każdy woli fachowca. Ta sama sytuacja jest, jeśli pragniesz podjąć pracę "zagranico". Tam się liczy nie tylko wykształcenie ale i doświadczenie zawodowe. A nawet mile widziana jest opinia poprzedniego pracodawcy i jego rekomendacja (oczywiście mówimy o sytuacji, gdy chcesz pracować i robić karierę zawodową a nie zaiwaniać na tygodniówce przy taśmie w fabryce do końca życia, ewentualnie zamienić jedną fabrykę na inną fabrykę).

I to jest własnie sens tej pracy na etat. Nawet z opcją spędzania dwóch, trzech godzin dziennie na dojazdach. No pain, no gain.
Ja takie rozwiązanie uważam za nie najgorsze, gdy jest to działanie krótkotrwałe i w mdzy czasie osoba dąży aktywnie do zmiany sytuacji.
Tyranie za kiepska kasę, w wymiarze godzinowym, który nie pozostawia wiele czasu na życie poza pracą, i w miejscu nie dającym szans na rozwój jak dla mnie większego sensu.
__________________
nauczycielu, zajrzyj
ajah jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-31, 09:32   #3854
201803120844
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2002-02
Wiadomości: 4 041
Dot.: Sens pomocy "ubogim na własne życzenie", czyli Szlachetna Paczka cz.III

Cytat:
Napisane przez GrumpyCat Pokaż wiadomość
O to to... Dwie sytuacje z dziś:
1.Sklep spożywczy, dział mięsny -> babcia: poproszę 20deko tej wędliny. Sprzedawczyni mówi, że cały kawałek ma 22 czy może być, bo ona nie zostawi tych 2dkg Babcia oczywiście kręcenie nosem, że nie, że ona w takim razie weźmie inną....
2.Inny sklep: stoję w kolejce jako druga, pani przede mną wybiera ciastka na wagę. W tym momencie do marketu wchodzi babcia2 i do ekspedientki "ojoj a po ile te ciastka są??" jednocześnie wciskając się przede mną Bez zbędnych komentarzy postawiłam swój koszyk jej PRZED nosem. Spojrzała z byka i stanęła przed dzieciaki które stały za mną Jak wyszłam to na bank walnęła jakiś komentarz o młodzieży bez szacunku do starszych.


---------- Dopisano o 23:25 ---------- Poprzedni post napisano o 23:18 ----------

U mnie w pewnym sklepie jest ogromny wybór pieczywa, można kupować na kromki, a kierunek kolejki zawsze jest taki, że ta kolejka zasłania koszyczek , w którym są już zważone różne chleby i ja zawsze muszę mówić, że tylko do tego koszyczka chcę się dostać i coś tam sobie poszukać. Samo "przepraszam" by nie wystarczyło: byłyby nienawistne spojrzenia, może nawet wpisy na forach.
Bardzo często zainteresuję się produktem, które kupuje ktoś przede mną i zagadam i wdam się w rozmowę.
Czyli babcia nie robiła obchodu po sklepie tylko chciała kupić ciasteczka. Może ma nawyk z dawnych lat kiedy starsi ludzie byli obsługiwani poza kolejnością.
Bardzo często robię zakupy pojedynczych produktów (chleb w jednym sklepie, twaróg w innym) i tak stoję z tym jednym produktem do kasy, a przede mną ludzie z wypchanymi wózkami. Na Zachodzie zawsze, ale to zawsze zauważą i sami przepuszczą. Czasem są to matki z dzieckiem na rękach, ale jak widzą tylko butelkę wody mineralnej to sami z siebie przepuszczają. Na pasach dla pieszych jest to samo.
201803120844 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-31, 09:32   #3855
ciri15
Ekspert od Dupy Strony
 
Avatar ciri15
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 20 775
Dot.: Sens pomocy "ubogim na własne życzenie", czyli Szlachetna Paczka cz.III

Cytat:
Napisane przez ajah Pokaż wiadomość
Ja takie rozwiązanie uważam za nie najgorsze, gdy jest to działanie krótkotrwałe i w mdzy czasie osoba dąży aktywnie do zmiany sytuacji.
Tyranie za kiepska kasę, w wymiarze godzinowym, który nie pozostawia wiele czasu na życie poza pracą, i w miejscu nie dającym szans na rozwój jak dla mnie większego sensu.
Tlumacz to ludziom po 40, ktorzy nie maja wykrsztalcenia, w zyciu dorobili sie tylko dzieci i dlugow i od wielu lat mieszkaja na wsi. Powodzenia.

Oczywiscie zgadzam sie z Toba, ale ja bym sie tego nie podjęła.
__________________
Jak na św. Hieronima jest deszcz albo go ni ma, to na św. Szczepana pada albo nie pada.

ciri15 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-31, 09:42   #3856
201803120844
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2002-02
Wiadomości: 4 041
Dot.: Sens pomocy "ubogim na własne życzenie", czyli Szlachetna Paczka cz.III

Cytat:
Napisane przez ajah Pokaż wiadomość
Ja takie rozwiązanie uważam za nie najgorsze, gdy jest to działanie krótkotrwałe i w mdzy czasie osoba dąży aktywnie do zmiany sytuacji.
Tyranie za kiepska kasę, w wymiarze godzinowym, który nie pozostawia wiele czasu na życie poza pracą, i w miejscu nie dającym szans na rozwój jak dla mnie większego sensu.
Przecież to oczywiste. Przecież można zatrudnić się do prac sezonowych, wykonać jakieś umowy o dzieło, ale długofalowo to jest do przemyślenia o ile jest możliwość pracy etatowej nawet z wyższymi kosztami uzyskania przychodu.

Edytowane przez 201803120844
Czas edycji: 2016-08-31 o 10:14
201803120844 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-31, 11:56   #3857
Triss Merigold
Raczkowanie
 
Avatar Triss Merigold
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 279
Dot.: Sens pomocy "ubogim na własne życzenie", czyli Szlachetna Paczka cz.III

Cytat:
Napisane przez nouvelle90 Pokaż wiadomość
Ale rozumiesz, że ja mówię o ludziach, którym się nie chce pracować, a nie o tych, którzy naprawdę nie mogą znaleźć pracy, mimo że jej szukają i przyjmą każdą propozycję, bez względu na odległość, wynagrodzenie? O takiej np pani Sandrze (lat 22), która pracowała z moją mamą za 1500 zł (jak na małe miasteczko, to spoko pensja, moja mama po 40 latach pracy ma 2000) i zrezygnowała kiedy dostała tyle samo na trójkę dzieci, "bo się nie opłaca rano wstawać"? Pani nie ogarnęła, że gdyby jednak chciało jej się ruszyć, to miałaby 3000 zł, a i postrzeganie jej osoby byłoby zupełnie inne...
Oczywiście, że socjal musi być i będzie, ale chyba lepiej, żeby był przekazywany na ludzi, którzy naprawdę tej pomocy potrzebują, osoby w przejściowych problemach albo chorych. Nie wiem w jakiej jesteś sytuacji, czy pracujesz, ale jeżeli tak, to chyba zdajesz sobie sprawę, że gdybyś straciła pracę i potrzebowała wsparcia przez kilka miesięcy, to żaden MOPS by ci prawdopodobnie nie pomógł, jeżeli nie masz gromady dzieci i jesteś zdolna do pracy? Oni takich ludzi nie dostrzegają. Urzędy pracy to też kpina jakaś, więcej szkody niż pożytku, służą tylko do wyciągania ubezpieczenia i oferowania darmowej siły roboczej dla swoich ziomków (patrz: stażyści) i nie wiem czy komukolwiek w Polsce UP znalazł pracę.

Naprawdę, nawet socjalem można dobrze dysponować.
Oczywiście, że tak, ale wiem, że znalazłabym pracę szybko, tym bardziej że mieszkam w województwie gdzie w ogóle nie ma bezrobocia (tzn są bezrobotni, ale na własne życzenie, bo praca leży na ulicy). Też wiem jak to jest pracować dużo i nie mieć czasu na nic, widzę ile mogłabym zarabiać gdyby państwo nie zabierało mi tyle z wypłaty, wkurzam się jak mój narzeczony musi zrobić przelew do US i ZUS, zapłacić VAT, mimo iż jego dłużnik mu nie zapłacił. Też się wkurzam na ludzi, ktorzy beztrosko płodzą dzieci a potem oczekują, że ktoś im da, a ja kalkuluję, rozważam wszystkie za i przeciw, czy na pewno będziemy w stanie zapewnić dziecku wszystko co potrzebne i w efekcie finansuję dzieci Vanessy i Dżesiki, a nie swoje. To wszystko frustruje nie tylko mnie i was, ale też miliony ludzi w tym kraju, bo często jest niesprawiedliwe...
ALE
Nie lubię takiego jęczenia, marudzenia z którego nic nie wynika, przekonania, ze 'wszyscy to nieroby' i 'jak nie pracujesz to nie żresz', takiego dzikiego kapitalizmu rodem z XIX wieku. Mimo wszystko kraje, gdzie społeczeństwa są bardziej równe są szczęśliwsze i lepsze i dążenie do tego to też jest zadaniem państwa. Oczywiście, że patologie zawsze będą, ale oburzanie się na to, to jak obrażanie sie, że deszcz pada...Przypadki roszczeniowości czy bezczelnosci (typu mamusia przychodzącą do MOPSU po pieniądze, bo jej się nalezy) rzeczywiście dają do myślenia, ale np. wspomniany przypadek kobiety mieszkającej w altanie - czemu to ma służyć? Tak jakby nikomu nigdy nie mogła powinąć się noga, jak czytam niektóre wpisy to bije z niej taka bezwzględność, jakbyśmy się niczego nie nauczyli od czasów Karola Darwina. Czekanie na te opisy rodzin, żeby można się było ponabijać i utwierdzic w z góry powziętym przekonaniu...Teksty o 'naiwności' też niczego nie wnoszą, bo większość ludzi jak czyta o biednym/głodnym/zaniedbanym dziecku to ma odruch współczucia, tak normalnie, po ludzku. Wiadomo, że to jest czasem naiwne i jest wykorzystywane, ale rany boskie - ludzie tak działają.
Triss Merigold jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-31, 12:30   #3858
201803120844
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2002-02
Wiadomości: 4 041
Dot.: Sens pomocy "ubogim na własne życzenie", czyli Szlachetna Paczka cz.III

Cytat:
Napisane przez Triss Merigold Pokaż wiadomość
ALE
Nie lubię takiego jęczenia, marudzenia z którego nic nie wynika, przekonania, ze 'wszyscy to nieroby' i 'jak nie pracujesz to nie żresz', takiego dzikiego kapitalizmu rodem z XIX wieku. Mimo wszystko kraje, gdzie społeczeństwa są bardziej równe są szczęśliwsze i lepsze i dążenie do tego to też jest zadaniem państwa. Oczywiście, że patologie zawsze będą, ale oburzanie się na to, to jak obrażanie sie, że deszcz pada...Przypadki roszczeniowości czy bezczelnosci (typu mamusia przychodzącą do MOPSU po pieniądze, bo jej się nalezy) rzeczywiście dają do myślenia, ale np. wspomniany przypadek kobiety mieszkającej w altanie - czemu to ma służyć? Tak jakby nikomu nigdy nie mogła powinąć się noga, jak czytam niektóre wpisy to bije z niej taka bezwzględność, jakbyśmy się niczego nie nauczyli od czasów Karola Darwina. Czekanie na te opisy rodzin, żeby można się było ponabijać i utwierdzic w z góry powziętym przekonaniu...Teksty o 'naiwności' też niczego nie wnoszą, bo większość ludzi jak czyta o biednym/głodnym/zaniedbanym dziecku to ma odruch współczucia, tak normalnie, po ludzku. Wiadomo, że to jest czasem naiwne i jest wykorzystywane, ale rany boskie - ludzie tak działają.

Gdyby skala i proporcje były zachowane to na pewno nikt nie ciągnąłby tego wątku. Ludzie tak działają- piszesz- i robią tym więcej krzywdy niż dobrego.
201803120844 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-31, 15:08   #3859
ajah
wańka wstańka
 
Avatar ajah
 
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 12 455
Dot.: Sens pomocy "ubogim na własne życzenie", czyli Szlachetna Paczka cz.III

Cytat:
Napisane przez Triss Merigold Pokaż wiadomość
Oczywiście, że tak, ale wiem, że znalazłabym pracę szybko, tym bardziej że mieszkam w województwie gdzie w ogóle nie ma bezrobocia (tzn są bezrobotni, ale na własne życzenie, bo praca leży na ulicy). Też wiem jak to jest pracować dużo i nie mieć czasu na nic, widzę ile mogłabym zarabiać gdyby państwo nie zabierało mi tyle z wypłaty, wkurzam się jak mój narzeczony musi zrobić przelew do US i ZUS, zapłacić VAT, mimo iż jego dłużnik mu nie zapłacił. Też się wkurzam na ludzi, ktorzy beztrosko płodzą dzieci a potem oczekują, że ktoś im da, a ja kalkuluję, rozważam wszystkie za i przeciw, czy na pewno będziemy w stanie zapewnić dziecku wszystko co potrzebne i w efekcie finansuję dzieci Vanessy i Dżesiki, a nie swoje. To wszystko frustruje nie tylko mnie i was, ale też miliony ludzi w tym kraju, bo często jest niesprawiedliwe...
ALE
Nie lubię takiego jęczenia, marudzenia z którego nic nie wynika, przekonania, ze 'wszyscy to nieroby' i 'jak nie pracujesz to nie żresz', takiego dzikiego kapitalizmu rodem z XIX wieku. Mimo wszystko kraje, gdzie społeczeństwa są bardziej równe są szczęśliwsze i lepsze i dążenie do tego to też jest zadaniem państwa. Oczywiście, że patologie zawsze będą, ale oburzanie się na to, to jak obrażanie sie, że deszcz pada...Przypadki roszczeniowości czy bezczelnosci (typu mamusia przychodzącą do MOPSU po pieniądze, bo jej się nalezy) rzeczywiście dają do myślenia, ale np. wspomniany przypadek kobiety mieszkającej w altanie - czemu to ma służyć? Tak jakby nikomu nigdy nie mogła powinąć się noga, jak czytam niektóre wpisy to bije z niej taka bezwzględność, jakbyśmy się niczego nie nauczyli od czasów Karola Darwina. Czekanie na te opisy rodzin, żeby można się było ponabijać i utwierdzic w z góry powziętym przekonaniu...Teksty o 'naiwności' też niczego nie wnoszą, bo większość ludzi jak czyta o biednym/głodnym/zaniedbanym dziecku to ma odruch współczucia, tak normalnie, po ludzku. Wiadomo, że to jest czasem naiwne i jest wykorzystywane, ale rany boskie - ludzie tak działają.
Które to kraje, gdzie im równiej tym szczęśliwiej ?
I na czym to szczęście polega?

Roszczeniowość nie jest małym problemem. To problem poważny, dotyczy nie tylko systemu, ale przede wszystkim mentalności.
Czasami jest związana z dzidziczeniem biedy, czasami z wyuczoną bezradnością, a czasami z takim a nie innym leniwym sposobem na życie.
Z roszczeniowością nie wygrasz jak nie będziesz o tym mówić.
W tym wątku jest mnóstwo marudzenia, ale często nie jest to marudzenie puste. W tym wątku pojawiali się przedstawiciele SzP, którzy podejmowali dyskusje, wizażanki wchodziły w dialog z SzP na FB, wysyłały przedstawicielom wiadomości. Nie po to, by akcję zdołować, ale wskazać problemy, które można (w wielu przypadkach) naprawić szybko, sprawnie.

Co do pogrubionego: ludzie, którym się nie chce myśleć nie zadają dodatkowych pytań, tacy, którzy chcą dla sibeie zrobić coś dobrego robiąc paczkę dla jakiejś rodziny. To nie tylko naiwność to jest zwyczajna głupota.
Jestem człowiekiem i od dawna nie mam tak durnych odruchów jak dawanie przypadkowej osobie jakieś kasy na jedzenie.

Jak ktoś jest głodny to mogę go nakarmić... ale i tak po wcześiejszym zapoznaniu się z jego sytuacją.

W akcjach tego typu jak SzP czy organizacjach pomocowych nie powinno być miejsca dla egzaltowanych panienek, które chcą naprawiać świat uprawiając głupie rozdawnictwo.


Są ludzie w kryzysie- i im warto pomagać. A pomoc takim osobom często jest trudna m.in. dlatego, ze nie są pod opieką MOPSU, nie sygnalizują biedy wszem i wobec, nie znają systemu i nie wiedzą gdzie się udać, są dumne i proszenie kogoś o pomoc to dla nich skrajne upokorzenie.
Więc główną kwestią jest: dotarcie do potrzebujących, drugą kwestią jest solidny wywiad (którego w SzP) brakuje.


Czekam na opisy w tym roku, nie po to by się wyśmiewać, a po to by sprawdzić czy coś się zmieni na plus.
__________________
nauczycielu, zajrzyj
ajah jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-31, 15:30   #3860
ciri15
Ekspert od Dupy Strony
 
Avatar ciri15
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 20 775
Dot.: Sens pomocy "ubogim na własne życzenie", czyli Szlachetna Paczka cz.III

Ja naprawde mam nadzieje ze bedzie duzo mniej rodzin z pietnasciorgiem dzieci. W koncu 500+ bylo szeroko komentowane, nawet nastolatki o tym wiedza.
__________________
Jak na św. Hieronima jest deszcz albo go ni ma, to na św. Szczepana pada albo nie pada.

ciri15 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-31, 15:36   #3861
201803120844
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2002-02
Wiadomości: 4 041
Dot.: Sens pomocy "ubogim na własne życzenie", czyli Szlachetna Paczka cz.III

Cytat:
Napisane przez ajah Pokaż wiadomość
Roszczeniowość nie jest małym problemem. To problem poważny, dotyczy nie tylko systemu, ale przede wszystkim mentalności.
Czasami jest związana z dzidziczeniem biedy, czasami z wyuczoną bezradnością, a czasami z takim a nie innym leniwym sposobem na życie.
Z roszczeniowością nie wygrasz jak nie będziesz o tym mówić.
W tym wątku jest mnóstwo marudzenia, ale często nie jest to marudzenie puste.

Co do pogrubionego: ludzie, którym się nie chce myśleć nie zadają dodatkowych pytań, tacy, którzy chcą dla sibeie zrobić coś dobrego robiąc paczkę dla jakiejś rodziny. To nie tylko naiwność to jest zwyczajna głupota.
Jestem człowiekiem i od dawna nie mam tak durnych odruchów jak dawanie przypadkowej osobie jakieś kasy na jedzenie.

Jak ktoś jest głodny to mogę go nakarmić... ale i tak po wcześiejszym zapoznaniu się z jego sytuacją.

W akcjach tego typu jak SzP czy organizacjach pomocowych nie powinno być miejsca dla egzaltowanych panienek, które chcą naprawiać świat uprawiając głupie rozdawnictwo.


Są ludzie w kryzysie- i im warto pomagać. A pomoc takim osobom często jest trudna m.in. dlatego, ze nie są pod opieką MOPSU, nie sygnalizują biedy wszem i wobec, nie znają systemu i nie wiedzą gdzie się udać, są dumne i proszenie kogoś o pomoc to dla nich skrajne upokorzenie.
Więc główną kwestią jest: dotarcie do potrzebujących, drugą kwestią jest solidny wywiad (którego w SzP) brakuje.


Czekam na opisy w tym roku, nie po to by się wyśmiewać, a po to by sprawdzić czy coś się zmieni na plus.
201803120844 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-31, 15:41   #3862
9bfc43f248fa3dd370e3b645ec22fc32ebbe1d0f
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 2 893
Dot.: Sens pomocy "ubogim na własne życzenie", czyli Szlachetna Paczka cz.III

Cytat:
Napisane przez Mijanou Pokaż wiadomość
Ale czy pomyślałaś, z czego będziesz miała emeryturę ( śmieszną może ale zawsze to jakiś pewny dochód) i coś pewnego na starość? I o tym, że siedząc tak w domu nie masz udokumentowanego, oficjalnego doświadczenia zawodowego?.
ej, ale tak szczerze jak ktoś stoi przed wyborem: siedzę w domu z dziećmi, a idę do jakiejkolwiek pracy za 1300zł, gdzie muszę dojeżdżać 2 godziny dziennie w jedną stronę, a bus odjeżdża tak, że 14 godzin jestem poza domem, wydaję na dojazdy 400zł i na opiekunkę 800 (licząc, ze dzieci chodzą do przedszkola) to perspektywa 900zł emerytury za 40 lat (jak dożyje) i ta stówa miesięcznie nie jest zachęcająca. a czasem najbliższa praca to taka, gdzie pracuje się 10 godzin dziennie (16 godzin za domem).

żeby nie było, nie jestem zwolennikiem siedzenia i nic nie robienia i wiem, ze jest cała masa osób, które nie pracują, a dzieci to tylko wymówka. znam też parę osób, które dojeżdżają bardzo długo i skomplikowanie. tylko zawsze te osoby albo mają już odchowane dzieci albo mają starsze dzieci i opiekę od babci i odkładają miesięcznie jakieś sensowne kwoty. albo to w ogóle faceci utrzymujący kobietę i dzieci, ale oni zarabiają sensownie.
9bfc43f248fa3dd370e3b645ec22fc32ebbe1d0f jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-31, 16:13   #3863
201803120844
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2002-02
Wiadomości: 4 041
Dot.: Sens pomocy "ubogim na własne życzenie", czyli Szlachetna Paczka cz.III

[1=9bfc43f248fa3dd370e3b64 5ec22fc32ebbe1d0f;6478375 1]ej, ale tak szczerze jak ktoś stoi przed wyborem: siedzę w domu z dziećmi, a idę do jakiejkolwiek pracy za 1300zł, gdzie muszę dojeżdżać 2 godziny dziennie w jedną stronę, a bus odjeżdża tak, że 14 godzin jestem poza domem, wydaję na dojazdy 400zł i na opiekunkę 800 (licząc, ze dzieci chodzą do przedszkola) to perspektywa 900zł emerytury za 40 lat (jak dożyje) i ta stówa miesięcznie nie jest zachęcająca. a czasem najbliższa praca to taka, gdzie pracuje się 10 godzin dziennie (16 godzin za domem).

żeby nie było, nie jestem zwolennikiem siedzenia i nic nie robienia i wiem, ze jest cała masa osób, które nie pracują, a dzieci to tylko wymówka. znam też parę osób, które dojeżdżają bardzo długo i skomplikowanie. tylko zawsze te osoby albo mają już odchowane dzieci albo mają starsze dzieci i opiekę od babci i odkładają miesięcznie jakieś sensowne kwoty. albo to w ogóle faceci utrzymujący kobietę i dzieci, ale oni zarabiają sensownie.[/QUOTE]

Jeśli ktoś ma małe dzieci i utrzymuje rodzinę mąż to problemu nie widzę aczkolwiek...
Znam osobę, której mąż utrzymywał ją, a ona prowadziła dom i wychowywała 3 dzieci. Kiedy miała 40 lat zakochał się i rozwiódł, a ona poszła do pracy do sklepu, płacząc rzewnymi łzami. Dwójka dzieci była już pełnoletnia. Sytuacja sprzed 10 lat. Teraz pewnie już trochę inaczej takie sprawy rozwodowe mogą wyglądać czyli alimenty nie tylko na dzieci, ale i na małżonka.
201803120844 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-31, 16:21   #3864
cranberry juice
ctrl alt delete
 
Avatar cranberry juice
 
Zarejestrowany: 2013-05
Lokalizacja: San Escobar
Wiadomości: 4 820
Dot.: Sens pomocy "ubogim na własne życzenie", czyli Szlachetna Paczka cz.III

Cytat:
Napisane przez monikam Pokaż wiadomość
Znam osobę, której mąż utrzymywał ją, a ona prowadziła dom i wychowywała 3 dzieci. Kiedy miała 40 lat zakochał się i rozwiódł, a ona poszła do pracy do sklepu, płacząc rzewnymi łzami. Dwójka dzieci była już pełnoletnia. Sytuacja sprzed 10 lat. Teraz pewnie już trochę inaczej takie sprawy rozwodowe mogą wyglądać czyli alimenty nie tylko na dzieci, ale i na małżonka.
Też znam taką babkę. Natomiast. To jest całkowicie odrębny problem. Jeżeli kobieta jest na utrzymaniu małżonka, to owszem, może sie obudzić z ręką w nocniku - ale to jest jej wybór, jej życie, jej ryzyko. Ja bym tak nie zrobiła, ale jakie mam prawo, żeby jej mówić, jak ma żyć.
Natomiast mam prawo komentować i mowić, jak kto ma żyć, jak ktoś żyje z pomocy społecznej, czyli m.in. moich pieniędzy.


Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
cranberry juice jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-31, 16:25   #3865
9bfc43f248fa3dd370e3b645ec22fc32ebbe1d0f
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 2 893
Dot.: Sens pomocy "ubogim na własne życzenie", czyli Szlachetna Paczka cz.III

Cytat:
Napisane przez monikam Pokaż wiadomość
Jeśli ktoś ma małe dzieci i utrzymuje rodzinę mąż to problemu nie widzę aczkolwiek...
Znam osobę, której mąż utrzymywał ją, a ona prowadziła dom i wychowywała 3 dzieci. Kiedy miała 40 lat zakochał się i rozwiódł, a ona poszła do pracy do sklepu, płacząc rzewnymi łzami. Dwójka dzieci była już pełnoletnia. Sytuacja sprzed 10 lat. Teraz pewnie już trochę inaczej takie sprawy rozwodowe mogą wyglądać czyli alimenty nie tylko na dzieci, ale i na małżonka.
ale ja mam na myśli kogoś, kto zostaje z dziećmi, bo inaczej dzieci byłyby wychowywane praktycznie przez obcą osobę (14h poza domem, bo praca), a z zarobków tej osoby jakby odliczyć dojazdy i opiekunkę (i to na parę godzin) to praktycznie nic nie zostaje. i ja rozumiem jak w takim układzie komuś nie opłaca się pracować, bo ja sama bym się zastanowiła na co mi te dzieci były jak widzę je tylko jak śpią. wiem, wiem, można było w ciążę nie zachodzić
9bfc43f248fa3dd370e3b645ec22fc32ebbe1d0f jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-31, 16:51   #3866
201803120844
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2002-02
Wiadomości: 4 041
Dot.: Sens pomocy "ubogim na własne życzenie", czyli Szlachetna Paczka cz.III

Cytat:
Napisane przez cranberry juice Pokaż wiadomość
Też znam taką babkę. Natomiast. To jest całkowicie odrębny problem. Jeżeli kobieta jest na utrzymaniu małżonka, to owszem, może sie obudzić z ręką w nocniku - ale to jest jej wybór, jej życie, jej ryzyko. Ja bym tak nie zrobiła, ale jakie mam prawo, żeby jej mówić, jak ma żyć.
Natomiast mam prawo komentować i mowić, jak kto ma żyć, jak ktoś żyje z pomocy społecznej, czyli m.in. moich pieniędzy.


Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Ale z tego co pamiętam mimo tej pracy, którą podjęła szlochała i pisała podania o zapomogi. Nie wiem czy poszła w tym kierunku, bo teraz wszystkie te dzieci mają ze 25-30 lat. Dla niej ta praca na stoisku z ubraniami parędziesiąt metrów od miejsca zamieszkania była szokiem.

---------- Dopisano o 14:51 ---------- Poprzedni post napisano o 14:46 ----------

[1=9bfc43f248fa3dd370e3b64 5ec22fc32ebbe1d0f;6478522 1]ale ja mam na myśli kogoś, kto zostaje z dziećmi, bo inaczej dzieci byłyby wychowywane praktycznie przez obcą osobę (14h poza domem, bo praca), a z zarobków tej osoby jakby odliczyć dojazdy i opiekunkę (i to na parę godzin) to praktycznie nic nie zostaje. i ja rozumiem jak w takim układzie komuś nie opłaca się pracować, bo ja sama bym się zastanowiła na co mi te dzieci były jak widzę je tylko jak śpią. wiem, wiem, można było w ciążę nie zachodzić[/QUOTE]

Nie popadajmy w przesadę. Jak ma się małe dzieci i możliwość opiekowania się nimi to trzeba zostać w domu. Gotować im zdrowe rzeczy, uczyć, bawić się.
201803120844 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-31, 17:21   #3867
cornflower_girl
Zakorzenienie
 
Avatar cornflower_girl
 
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 3 602
Dot.: Sens pomocy "ubogim na własne życzenie", czyli Szlachetna Paczka cz.III

[1=9bfc43f248fa3dd370e3b64 5ec22fc32ebbe1d0f;6478522 1]ale ja mam na myśli kogoś, kto zostaje z dziećmi, bo inaczej dzieci byłyby wychowywane praktycznie przez obcą osobę (14h poza domem, bo praca), a z zarobków tej osoby jakby odliczyć dojazdy i opiekunkę (i to na parę godzin) to praktycznie nic nie zostaje. i ja rozumiem jak w takim układzie komuś nie opłaca się pracować, bo ja sama bym się zastanowiła na co mi te dzieci były jak widzę je tylko jak śpią. wiem, wiem, można było w ciążę nie zachodzić[/QUOTE]
Niektóre mamy dorabiają w ten sposób jako "domowy żłobek" - opiekują się swoimi dziećmi i przy okazji czyimś - mniejsze ryzyko chorób niż w żłobku, a mniejsze koszty niż opiekunka.
__________________

Bogini kuchennego zniszczenia
cornflower_girl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-31, 17:28   #3868
Mijanou
Wizażowy Kot Igor
 
Avatar Mijanou
 
Zarejestrowany: 2012-08
Lokalizacja: po drugiej stronie lustra
Wiadomości: 17 426
Dot.: Sens pomocy "ubogim na własne życzenie", czyli Szlachetna Paczka cz.III

Odpowiem po kolei:

Ajah, jeśli korki są tymczasowym sposobem na życie a w planach masz jakiś dalszy rozwój zawodowy- jak najbardziej tak. Jednak jeśli ma to być stały sposób na życie to trzeba odprowadzać do kasy państwa ZUSy, Srusy i inne NFZety, więc nie wiem, ile trzeba by było brać za te korki, żeby wyjść na swoje. Na dłuższą metę korki mają sens, jeśli jesteś czynnym nauczycielem i czynnym egzaminatorem maturalnym/masz TEFL lub uprawnienia do przeprowadzania egzaminow państwowych (w przypadku języków obcych). Wtedy możesz już dyktować warunki bo egzaminatorów nie jest wcale tak wielu i w dodatku żeby być egzaminatorem trzeba mieć co najmniej stopień nauczyciela mianowanego. Jeśli nie jesteś egzaminatorem, konkurencja w postaci kompetentnego konkurenta szybko Ci zaszkodzi. Taka brzydka prawda. Nie, w sumie wcale nie przykra, bo w końcu fachowcy są poszukiwani i mają prawo się cenić.

Inne posty:
dziewczyny, no przecież nikt nie każe matce niemowlaka czy kilkulatka iść do pracy. Jesli ma (załóżmy) trójkę dzieci to ma co miesiąc tego tysiaka i w tym przypadku nawet nie oplaca się pracować (demoralizujący wpływ tego programu, który deprecjonuje wartość i sens pracy jest niezaprzeczalny w tym przypadku). Jest to niedopuszczalne, by najniższa krajowa była tylko nieznacznie wyzsza niż zasiłek na dwoje dzieci i rząd za jakiś czas odczuje skutki tego żałosnego programu. Własciwie nie tyle rząd, bo przecież oni się nie mylą i zachłystują własnym geniuszem a MY- podatnicy i sami beneficjenci 500+.
__________________
I don't have time for that! I'm a cat. We are rather busy you know?



Zanim założysz wątek, zajrzyj tu: https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=1269209


Warto wsłuchać się w Słowo: https://www.youtube.com/channel/UC5n...oyrF8xorb-IqVw

No pasaran!
Mijanou jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-31, 17:40   #3869
201803120844
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2002-02
Wiadomości: 4 041
Dot.: Sens pomocy "ubogim na własne życzenie", czyli Szlachetna Paczka cz.III

Cytat:
Napisane przez Mijanou Pokaż wiadomość
Odpowiem po kolei:

Jesli ma (załóżmy) trójkę dzieci to ma co miesiąc tego tysiaka i w tym przypadku nawet nie oplaca się pracować (demoralizujący wpływ tego programu, który deprecjonuje wartość i sens pracy jest niezaprzeczalny w tym przypadku). Jest to niedopuszczalne, by najniższa krajowa była tylko nieznacznie wyzsza niż zasiłek na dwoje dzieci i rząd za jakiś czas odczuje skutki tego żałosnego programu. Własciwie nie tyle rząd, bo przecież oni się nie mylą i zachłystują własnym geniuszem a MY- podatnicy i sami beneficjenci 500+.
Sens 500+ byłby dobry gdyby nie obejmował mocno starszych dzieci, bo często rodzice nie są wydolni, by w mądry sposób spożytkować te pieniądze na rozwój np.12 latka. W przypadku 2 i 3 latka jest bez sensu, by wracać do pracy o ile ma się możliwości finansowe. Nie ma w tym demoralizującego, by wtedy zajmować się dziećmi, a nie pracą zawodową.
201803120844 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-31, 18:04   #3870
9bfc43f248fa3dd370e3b645ec22fc32ebbe1d0f
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 2 893
Dot.: Sens pomocy "ubogim na własne życzenie", czyli Szlachetna Paczka cz.III

Cytat:
Napisane przez cornflower_girl Pokaż wiadomość
Niektóre mamy dorabiają w ten sposób jako "domowy żłobek" - opiekują się swoimi dziećmi i przy okazji czyimś - mniejsze ryzyko chorób niż w żłobku, a mniejsze koszty niż opiekunka.
tylko znowu, żeby to miało sens to ta druga mama musiałaby mieć dobrą pracę. bo jak teraz jej ma nie być przez 14 godzin, bo praca to całość znowu mija się z celem.

Cytat:
Napisane przez monikam Pokaż wiadomość
Nie popadajmy w przesadę. Jak ma się małe dzieci i możliwość opiekowania się nimi to trzeba zostać w domu. Gotować im zdrowe rzeczy, uczyć, bawić się.
ja tylko chcę zwrócić uwagę na to, ze nie zawsze opłacalne jest jeżdżenie do byle jakiej pracy za marne grosze, byle mieć etat.
9bfc43f248fa3dd370e3b645ec22fc32ebbe1d0f jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Forum plotkowe


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-11-22 18:19:16


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 08:28.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.