Coraz więcej płaskich brzuszków, bo przybywa nam maluszków! Mamy IX-X - Strona 119 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-09-30, 14:02   #3541
Katee27
Zadomowienie
 
Avatar Katee27
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 1 368
Dot.: Coraz więcej płaskich brzuszków, bo przybywa nam maluszków! Mamy IX-X

A ja mam dziś depresje.........jestem gruba,brzydka i nigdy nie schudne.Źle mi z tym,łaże w piżamie po domu i zamiast odpocząć to sprzątam,bo wszędzie widzę robote.Mały też jest niespokojny,słabo śpi.Poszłam z nim do Kościoła,ale nie zasnął,bo brzuch go bolał i wróciłam szybciej niż poszłam.Mam wrażenie,że każdy się na mnie gapi jak na kosmite,mam siebie dość i wyje,bo nie wiem,co robić...póki co brak mi energii do życia...i jak patrze na Wasze zdjęcia na mailu to pytam się,czemu ja jestem taka beznadziejna............. ....
__________________



Często, aby stało się to, czego pragniemy, trzeba tylko przestać robić to, co robimy...
Katee27 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-30, 14:16   #3542
lidka0308
Zadomowienie
 
Avatar lidka0308
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 1 413
Dot.: Coraz więcej płaskich brzuszków, bo przybywa nam maluszków! Mamy IX-X

Dzień dobry mamusie!

Dzisiaj troszkę posprzątałam mieszkanko, muszę dopakować dla siebie torbę do szpitala i jutro się wstawiam po południu na oddział a we wtorek mam nadzieję, że rano powitam córcię mą wyczekaną

Całe życie nam się odmieni, ale już nie mogę się doczekać!!!

Dziś w nocy urodziła syneczka moja przyjaciółka, z którą niemal równo zaszłyśmy w ciążę, więc dzień dobrych nowin dziś

Cytat:
Napisane przez Iwoncia81 Pokaż wiadomość
mój krzyczy też pewnie z tego powodu że jeść i kupać jednocześnie mu sie chce


A co do chłopa to nie że on nic mi nie pomaga tylko ja dzisiaj sajgon z małym miałam bo od 8 do 13 nie spał, tż wstał 30min po tym jak sie produkowałam tu na forum na niego
Robi zakupy mi bez problemu - nawet teraz do biedrony i do apteki pojechał





heee, dzisiaj za kare mały go mlekiem opluł







mój mąż to tylko robi mu mleko i nosi - ewentualnie trzyma w kąpieli bo reszty boi sie robić
Ale pomaga mi tylko dzisiaj mały marudny i już mi nerwy pusciły i musiałam Wam ponarzekać






Za to mój mały to aniołek z różkami
Boziu jaka maruda dzis z niego.
Bez przerwy dzisiaj marudzi i to nawet przez sen.
Czuje to w moczu że zaraz zaś sie obudzi a godzine temu zasnął
Na męża czasem trza pomarudzić
Ale trzeba przyznać, że za dużo to ten twój chłop nie robi, wołaj go i ucz pozostałych rzeczy, żebyś ty mogła sobie więcej odpoczywać a on był samodzielny z synkiem ja mam przynajmniej taki zamiar a i mój mąż ciekawy wszystkiego, więc na pewno sam będzie chciał wszystko wiedzieć, co przy małej zrobić

Cytat:
Napisane przez aga_ton Pokaż wiadomość
dziewczyny, żegnam się z Wami na jakiś czas, wrócę już z Leną

w poniedziałek z samego rana stawiam się na oddział patologii a jutro czekają mnie ostatnie zakupy, pakowanie torby i trochę sprzątania więc pewnie nie będę miała czasu tutaj zajrzeć.

postaram się przekazywać informacje w miarę na bieżąco, ale prawdę mówiąc nie wiem, jak to się wszystko potoczy

najpóźniej pod koniec tygodnia powinnam urodzić, bo wtedy właśnie mija 2 tygodnie po terminie OM. lekarze raczej nie dopuszczą, by ciąża trwała dłużej.

buziaki i trzymajcie się ciepło

do zobaczenia
No to czekamy na wasz powrót z niecierpliwością, oby w szpitalu dobrze cię traktowali i podejmowali słuszne i skuteczne decyzji co do akcji porodowej

Cytat:
Napisane przez gda Pokaż wiadomość
To jest możliwe, że zszedł z psa. Mój tata odkrył u siebie świeżego kleszcza nad ranem, na wakacjach, po nocy spędzonej z psem w łóżku

Martusia - krwawienie jest od razu po cc. Ja jak leżałam na pooperacyjnej, to aż położne wołałam, żeby sprawdziły, czy nie mam krwotoku, bo tak się ze mnie lało

Agaton - trzymamy kciuki!!!

A któraś pisała o teściowej, która poleca dawać od którgoś momentu łyżeczkę oliwy z oliwek. To wcale nie jest głupota - ale chodzi bardziej o olej lniany i dodawanie jednej łyżki do posiłków, np. zupki. Jak już je stałe pokarmy
A ja o to krwawienie głupio się zapytam, no bo po cc głowy nie wolno podnosić, więc rozumiem, że położne cię "zapakowały" w podpachę i ewentualnie ją zmieniały? jakoś to strasznie krępujące mi się wydaje, no ale trzeba będzie przeżyć

Cytat:
Napisane przez muminek88 Pokaż wiadomość
Sójka wiem ze ty tu najbardziej mnie rozumies zi wogole ale wiesz co innego jak sie walczy o dwoje dzieci a co innego jak jednego nie ma...nie ufam tym lekarzom i choc wiem ze musioala miec te operacje to cała siedziałam pod drzwiamy i plakalam ze strachu.Nigdy nie patrzylam tak jak teraz na macierzynstwo i dzieci,poprostu to nie bylo niewiem co tylko poprostu cos naturalnego,teraz wiem jak cienka jest nic miedzy zyciem i smiercia,dziecko odeszlo nim je zobaczylam,dotknelam,pozn alam....nie umiem nie myslec o Laurze i nie patrzec na nia jakbym patrzyła na olivke,wiem ze mialy byc dwie,identyczne tak samo kochane...a jak na ironie wciaz w naszych pokojach sa bliźniaczki jednojajowe...mam wrazenie ze za ktoryms razem pęknie mi serce...

nie mam was kiedy nadrobic....nie chcialam was niepokoic ale...w czwartek zabieg,caly dzien w szpitalu,wczoraj tez caly dzien zalatwany a dzis w pracy,teraz wrocilam z szpitala,ogarnelam dom i zrobilam ciasto bo jutro mam gosci...dobrze ze mega obroty mam to nie mam czasu mysleć...jestesmy po zalozeniu zbiorniczka,po operacji plyn sciagany jest codziennie,ale z dnia na dzien jest bardziej klarowny i jest go mniej ale i tak duzo,bo dzis 4 ml ściagneli...glowka jeszcze tez urosla i ma juz 35 cm co daje nam 5 na plusie.Po narkozie mała szybko doszla do siebie i odlaczyli jej tlen,ładnie zjadła,wczoraj juz na cycku wisiala... wczoraj miała 1,895 ...jutro znow wazenie.Na oddziale ma opinie najmniejszego dziecka ale najwiekszego żarloczka bo jak siostra 15 min chce za pozno jej dac mleko albo ja sie spoźniam to juz jest ryk...a wiec moje dziecko wczoraj skonczylo miesiac i ma pol kilo na plusie....uwierzyc nie umiem!!
Wspaniale, że mała tak ładnie je i przybiera na wadze, każda dobra wiadomość w nawale tych zdarzeń cieszy niesamowicie. Czekamy, kiedy takich nowin będzie coraz więcej

Cytat:
Napisane przez Agnes!84!! Pokaż wiadomość
Dobry!
Almariel, masz slicznego synka chcę takiego zięciunia

Jutro mam tp i zglaszam się do szpitala Rano miałam nieco silniejsze skurcze i już myślałam że się zacznie... Jak zwykle przeszły.

Do tego jutro mój brat ma operację po wypadku motocyklowym. Oby odzyskał sprawność w ręce, bo to prawa na dodatek
Kciuki zaciskam za ciebie i brata!!!

Cytat:
Napisane przez monarika Pokaż wiadomość
Hej dziewczyny dzięki za miłe przyjęcie i gratuluje wszystkim mamusiom słodziutkie są te Wasze niuńki

Ja termin porodu z miesiączki miałam na 22 września jednak w 22 tc na usg ginka stwierdziła, że mała jest za mała jak na swój "wiek" i że będziemy to obserwować po miesiącu powtórzyła usg i okazało się, że dalej ma niewystarczającą wagę dodatkowo po zrobieniu krzywej cukrowej wyszedł mi jakiś masakryczny wynik więc wysłała mnie do szpitala na powtórzenie krzywej i dokładne przyjrzenie się malutkiej czy rośnie i czy prawidłowo przybiera. Do szpitala trafiłam w 27 tyg miałam poleżeć max 2 tyg żeby poobserwować małą na usg bo cukrzyca się nie potwierdziła krzywa wyszła książkowa ale okazało się, że malutka źle przybiera na wadze a poza tym miała główkę i nóżkę większą w stosunku do brzuszka o 2 tyg więc zostawili mnie dłużej... leżałam w szpitalu 8 tygodni stwierdzili hipotrofię wewnątrzmaciczną łożysko w 35 tyg miałam już bardzo stare i zwapniałe więc lekarze zdecydowali się na cc. Powiedzieli, że oczywiście możemy poczekać bo to jednak 35 tydzień więc wcześniaczek dodatkowo z małą masą urodzeniową w związku z tą hipotrofią ale oni jednak wybraliby cc bo małej może grozić niedotlenienie w brzuch w związku z tym moim starym już łożyskiem.
I tak 14 sierpnia o 5 tygodni za wcześnie przyszłą na świat nasza Otylka ważyła tylko 1600 g ale na szczęście nie miała problemów ani z oddychaniem (w szpitalu dostałam zastrzyk na rozwój płucek) ani z jedzeniem (ominęły ją te wszystkie sądy). W szpitalu na neonatologi spędziła 4 tygodnie i od 2 i pół tyg jest już w domu rośnie jak na drożdżach i jest słodka
Miałaś przeżycia rzeczywiście, ale najważniejsze, że teraz już wszystko dobrze i cieszycie się sobą w domku

Cytat:
Napisane przez gda Pokaż wiadomość
Ja też nie lubię odwiedzin! Tzn. teraz, jak Henio jest malutki. Ale ja powiedziałam wszystkim wprost - zaproszę jak będę na to gotowa. Na razie tylko mama, dziadkowie i teściowie na chwilkę byli. No ale mama to wiadomo - zupełnie co innego Sprzątnie, ugotuje, ona zupełnie mi nie przeszkadza, a wręcz pomaga!
Ja też zapowiedziałam, że gości zaproszę najwcześniej po dwóch tygodniach, jeśli się ogarniemy a jak nie to i później. Najpierw chcemy mieć czas dla nas jako nowej rodziny a jak ktoś się ma zamiar za to obrazić, to jego sprawa.

Cytat:
Napisane przez Sojka1990 Pokaż wiadomość
aaaaaa rodzi nam sie dzidziuśśś!!!!!!!!!Kajaja jest na porodówce od 6 rano, w nocy odeszły wody

może przynajmniej zastój odblokuje i popłyniecie dziewczyny
No nareszcie kolejny maluszek będzie z nami

Cytat:
Napisane przez Sojka1990 Pokaż wiadomość
a my się z Zośką nudzimy więc mama chwyciła za aparat
Przepiękna Zochna! ja też lubię czarno-białe zdjęcia, mają swój urok!

---------- Dopisano o 14:16 ---------- Poprzedni post napisano o 14:08 ----------

Cytat:
Napisane przez Katee27 Pokaż wiadomość
A ja mam dziś depresje.........jestem gruba,brzydka i nigdy nie schudne.Źle mi z tym,łaże w piżamie po domu i zamiast odpocząć to sprzątam,bo wszędzie widzę robote.Mały też jest niespokojny,słabo śpi.Poszłam z nim do Kościoła,ale nie zasnął,bo brzuch go bolał i wróciłam szybciej niż poszłam.Mam wrażenie,że każdy się na mnie gapi jak na kosmite,mam siebie dość i wyje,bo nie wiem,co robić...póki co brak mi energii do życia...i jak patrze na Wasze zdjęcia na mailu to pytam się,czemu ja jestem taka beznadziejna............. ....
Kochana, jesteś wspaniała i mądra i piękna i złapałaś baby blusa przez nasze cudne hormony nic się nie martw, to przejdzie nie denerwuj się, bo mały na pewno czuje twój gorszy nastrój i temu jest niespokojny, jak ty się wyciszysz, to i jemu się poprawi.
lidka0308 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-30, 14:19   #3543
Nisia4
Zadomowienie
 
Avatar Nisia4
 
Zarejestrowany: 2004-01
Lokalizacja: Częstochowa
Wiadomości: 1 646
Dot.: Coraz więcej płaskich brzuszków, bo przybywa nam maluszków! Mamy IX-X

Sojka1990 mam pytanie, karmisz tylko butelką ściągając swoje mleko czy piersią też? Jeśli tylko butelką to możesz mi powiedzieć jak to zorganizować logistycznie?
__________________
Maja
Nisia4 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-30, 14:42   #3544
Konczita
Zakorzenienie
 
Avatar Konczita
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: aglomeracja
Wiadomości: 8 607
Dot.: Coraz więcej płaskich brzuszków, bo przybywa nam maluszków! Mamy IX-X

Cytat:
Napisane przez Katee27 Pokaż wiadomość
A ja mam dziś depresje.........jestem gruba,brzydka i nigdy nie schudne.Źle mi z tym,łaże w piżamie po domu i zamiast odpocząć to sprzątam,bo wszędzie widzę robote.Mały też jest niespokojny,słabo śpi.Poszłam z nim do Kościoła,ale nie zasnął,bo brzuch go bolał i wróciłam szybciej niż poszłam.Mam wrażenie,że każdy się na mnie gapi jak na kosmite,mam siebie dość i wyje,bo nie wiem,co robić...póki co brak mi energii do życia...i jak patrze na Wasze zdjęcia na mailu to pytam się,czemu ja jestem taka beznadziejna............. ....

kochana ehh te hormony też to przerabiałam wiesz? ale teraz wzięłam się w garść ... zrobiłam sobie dzień dla siebie, Dusie wpakowałam tatusiowi i mimo że dopadło mnie czy on sobie poradzi aaaa ale poszła do kosmetyczki, na solarium, kupiłam nowa tunikę i spodnie ... czuje się o niebo lepiej i przeszłam na dietę .. mam 2 kg na minusie jeszcze tylko jakieś 7 razy tyle i będzie w miarę lepiej wierze że się uda

Soja śliczna księżniczka ...
__________________
Adunia
13.08.2012 godz 15:01
2532g i 50 cm naszej miłości
[*] .. dzieli nas już tylko czas ...
Konczita jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-30, 14:51   #3545
Sojka1990
Zadomowienie
 
Avatar Sojka1990
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 1 720
Dot.: Coraz więcej płaskich brzuszków, bo przybywa nam maluszków! Mamy IX-X

Cytat:
Napisane przez Nisia4 Pokaż wiadomość
Sojka1990 mam pytanie, karmisz tylko butelką ściągając swoje mleko czy piersią też? Jeśli tylko butelką to możesz mi powiedzieć jak to zorganizować logistycznie?

Pierś daje tylko w nocy, bo nie chce mi się iść do lodówki do kuchni po mleko :P
a w ciągu dnia, odciągam co 3h, każdą porcje sobie w oddzielny pojemniczek wlewam i po prostu jak mala woła jeśc sięgam do lodówy, rzucam na 3 minuty do podgrzewacza i gotowe- wiem ile zje i nie musze siedzieć z dzieckiem uczepionym do cycka praktycznie 24h na dobe.


co do pytania o krwawienie po cc- położne wymieniają pokłady bez problemu, co jakiś czas przychodzą i sprawdzają czy nie przecieka nic, dla mnie jakoś to nie było krępujące, tzn nawet nie pomyślałam o tym w ten sposób, że powinnam się krępować, to ich praca i obowiązek i już.

---------- Dopisano o 14:51 ---------- Poprzedni post napisano o 14:48 ----------

Cytat:
Napisane przez Katee27 Pokaż wiadomość
A ja mam dziś depresje.........jestem gruba,brzydka i nigdy nie schudne.Źle mi z tym,łaże w piżamie po domu i zamiast odpocząć to sprzątam,bo wszędzie widzę robote.Mały też jest niespokojny,słabo śpi.Poszłam z nim do Kościoła,ale nie zasnął,bo brzuch go bolał i wróciłam szybciej niż poszłam.Mam wrażenie,że każdy się na mnie gapi jak na kosmite,mam siebie dość i wyje,bo nie wiem,co robić...póki co brak mi energii do życia...i jak patrze na Wasze zdjęcia na mailu to pytam się,czemu ja jestem taka beznadziejna............. ....
Pierdzielisz farmazony kobieto takie że hoho!!!!!!!!!!!

Wex się w garść bo masz dla kogo !! Wyjdź z domu SAMA czy tam z najlepszą kumpelą, idź do kina, fryzjera, jakieś zakupy, dobra kawa, cokolwiek- cos co sprawia Ci przyjemność od razu poczujesz się lepiej! Najgorzej jest zamknąć się w domu i tylko pieluchy przerzucać!
__________________
Nasze Cudo
Zośka 05.09.2012, 2910gram, 52cm miłości
Sojka1990 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-30, 14:51   #3546
maggie123
Zakorzenienie
 
Avatar maggie123
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 3 248
Dot.: Coraz więcej płaskich brzuszków, bo przybywa nam maluszków! Mamy IX-X

Witajcie Kobietki
ależ głowa dziś mnie boli 2 apapy znów nie działają po kawie też nie przeszło... wracają chyba te bóle, na które żadne leki nie działały... a w ciąży jak ręką odjął
Cytat:
Napisane przez Sara_m7 Pokaż wiadomość
Używał ktoś pieluszek Dada z Biedronki? Nadają się??
my cały czas używamy. Jedynki były super, ale dwójki troszkę za szerokie dla Małej są i przeciekają. Jedynki już za ciasne, więc próbujemy tescowych gaga rozm. 2 i są również fajne i cenowo podobne do dady
Cytat:
Napisane przez colds Pokaż wiadomość
W ogóle, dzisiaj miałam okazje się zważyć. W końcu! . Wczoraj minęło 5tygodni od porodu, a ja mam wagę sprzed ciąży, czyli 49,5kg A w trakcie ciąży przytyłam 10kg + 4kg wody, czyli można powiedzieć, że 14kg. Dodam, że piersią nie karmię..

No i tak się zastanawiałam.. Wie któraś, co u Luci i Jej synka?
Colds,.. szacun.. moja waga jak stanęła na 50 kg tak stoi a jeszcze 2 trzeba zrzucić żeby było, jak przed ciażą. Podejrzewam jednak, że 2 kg zmagazynowały mi się w cyckach i nie tak szybko zejdzie. Za to już mieszczę się w rozmiar 34 więc jest ok. Wczoraj gdy kupowalam nowe jeansy, humor bardzo mi się poprawił
Cytat:
Napisane przez Iwoncia81 Pokaż wiadomość
Ja to bym proponowała telefon na androidzie bo bardzo dużo jest przydatnych aplikacji na foniki z tym systemem.
dzięki dzięki dzięki

Cytat:
Napisane przez Iwoncia81 Pokaż wiadomość
Asiulka słodki Jasiu

A moje dziecie sie budzi jakoś po dwóch godzinach snu.
Tak mu sie wyrabia w brzuszku że masakra a potem strzela kupke i jeszcze sie nawysila i nakrzyczy przy robieniu tej kupy
Wasze też tak mają??
O, i znowu tak - chyba jeszcze nie koniec robienia w pieluche...
Zuzanka tak samo: czerwona jak burak, stęka, jęczy, czasami krzyknie (normalnie jak rodząca kobieta) i kupa w pieluszce
[QUOTE=Almariel;36818447]Hej


Cytat:
Napisane przez gda Pokaż wiadomość
Jeju czy Wy też macie takie wysokie libido??? Ja już po prostu nie mogę wytrzymać bez seksu
Jak przejdzie krwawienie, to już można, prawda???
libido? a co to takiego jest? u mnie chyba umarło śmiercią naturalną
Cytat:
Napisane przez Iwoncia81 Pokaż wiadomość
Amory... W życiu
Jestem tak wypruta wstawaniem w nocy i ogółem zajmowaniem sie małym że nie ma mowy na amory Zresztą 9 m-cy bez tego żyłam i jakoś przestało mi sie chcieć.
tak jak i mi zresztą mąż sobie nie zasłużył
Cytat:
Napisane przez lidka0308 Pokaż wiadomość
Dzisiaj mam zamiar wybrać laktator, bo tego jeszcze nie posiadam, a podejrzewam, że może być bardzo przydatny przy naszym trybie życia.
Wiecie, wczoraj pierwszy raz wyrwałam się z domu aż na kilka godzin (zajęcia + zakupy). w sumie miałam przerwę w karmieniu jakieś 9 godzin. Mała bez problemu radziła sobie z mężem i butelką, za to mi myślałam, że piersi rozsadzi. Po pierwszych 4 godzinach, gdy już nadszedł czas karmienia, mleko mi zaczęło wyciekać, ale kolejne godziny to była masakra normalnie!! i co? ja mam laktator ze sobą nosić, żeby sobie ulżyć?
Cytat:
Napisane przez kasiam187 Pokaż wiadomość
i musze sie pochwalic ze jestem dumna z mojej psicy!! najlepsza z niej nianka na swiecie, jak tylko giulia wyda z siebie jakikolwiek dzwiek biegnie do pokoju i wsadza pyszczek pomiedzy szczebelki lezy przy niej, wacha, nigdy nie lize
super też moje serce się raduje, gdy nasz psiak Małej pilnuje. Ona tylko kwęknie a on pierwszy przy łóżeczku. gdy Zuzanka leży na macie, psiak obok pilnuje grzecznie. Moje dobre stworzonko... a tak się bałam, że będzie o mnie zazdrosny
__________________
O miłości, macierzynstwie, pasji, pracy, codzienności czyli blogujemy

http://sukcespisanyszminka.com

Zapraszam
maggie123 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-30, 15:05   #3547
Katee27
Zadomowienie
 
Avatar Katee27
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 1 368
Dot.: Coraz więcej płaskich brzuszków, bo przybywa nam maluszków! Mamy IX-X

Cytat:
Napisane przez anusiaaniaanusia Pokaż wiadomość
Mam to samo, małego do cyca dostawie, a już pić mi się chce
Mój jak robi kupkę to troszeczkę się nadyma, robi się czerwony i pruka przy tym strasznie
Ostatnio na spacerze zaczął puszczać bąki, jakaś kobietka się za mną obejrzała, bo myślała, że to chyba ja



Ja dostałam Ketonal w szpitalu na bolące krocze, nawet nie wiedziałam co to, więc łyknęłam, a później małego karmiłam. Nikt nawet nie zapytał, czy karmię piersią. Tak z perspektywy czasu stwierdzam, że w tym szpitalu to podobnie było jak w tym z Daleko od Noszy
A zęba współczuje, dobrze, że moje wyleczyłam
Słodki Jasiu

---------- Dopisano o 08:50 ---------- Poprzedni post napisano o 08:43 ----------

Mam jeszcze takie pytanie. Pamiętam, że Katee i Elena wspominałyście o hemoroidach. Chyba i mnie ta dolegliwość dopadła. Jak powinam to leczyć? Iść do lekarza? Jakiego? Czy kupić poprostu jakąś maść w aptece, bo jest tego trochę?
Czyli dzieciaczki tak mają z tym jedzeniem...
Nie żartuj,że są takie szpitale naprawdęZe mną leżała dziewczyna po cc i też dostawała ketonal i paracetamol i karmiła piersią,tyle że ona źle tolerowała ketonal i go nie chciała.

Hemoroidy???moje utrapienie.Mi nic nie pomaga,ani proctis M,ani procto-glyvenol,ani posterisanMimo,że piję dużo wody to robienie kupy cholernie boli,że czasem w tych bólach po prostu wstrzymuje,bo mnie rozrywa i to jest GORSZE od porodu naprawdę!!!!
Czasem du.pa boli,że siedzieć nie mogę

Cytat:
Napisane przez gda Pokaż wiadomość
Ja po cesarce dostawałam ketonal w kroplówce, a potem doustnie na zmianę z paracetamolem. Podobno nie przenika do mleka matki i jest bezpieczny... Tak mi powiedzieli.

Jeju czy Wy też macie takie wysokie libido??? Ja już po prostu nie mogę wytrzymać bez seksu
Jak przejdzie krwawienie, to już można, prawda???
Ja praktycznie juz nie krwawie i tez mam mega ochote na męża,ale czuje tam dyskomfort jeszcze.Jutro musze iść do gina

Cytat:
Napisane przez Iwoncia81 Pokaż wiadomość
Amory... W życiu
Jestem tak wypruta wstawaniem w nocy i ogółem zajmowaniem sie małym że nie ma mowy na amory Zresztą 9 m-cy bez tego żyłam i jakoś przestało mi sie chcieć.

Mały nauczył sie bekać po jedzeniu co mnie cieszy, ale oczywiście po dwudniowej przerwie chlusnął mi mlekiem i znowu ciuchy do prania
Już od 8 rana nad nim siedze bo albo głodny, albo musze ciuchy wyprać, albo pampka zmienić i znowu karmić.
Ja jeszcze nic ze sobą nie zrobiłam...
Jestem głodna bo nie jadłam jeszcze od wczoraj, nieumyta, włosy jakby mnie piorun strzelił, oczy chyba fioletowe, plecy i kark napierpapier, a mój chłop spi po nocce i miał o 11 wstać, a wyłączył budzik i spi se dalej.
Kurrrrrrrrrrrr
Serio niedługo znikne z tej planety bo nie ma czasu nawet zjeść
wybacz kochana,ze się pociesze Twoim przykładem.Myślałam,ze sama tak mam...

Cytat:
Napisane przez monarika Pokaż wiadomość
Hej dziewczyny dzięki za miłe przyjęcie i gratuluje wszystkim mamusiom słodziutkie są te Wasze niuńki

Ja termin porodu z miesiączki miałam na 22 września jednak w 22 tc na usg ginka stwierdziła, że mała jest za mała jak na swój "wiek" i że będziemy to obserwować po miesiącu powtórzyła usg i okazało się, że dalej ma niewystarczającą wagę dodatkowo po zrobieniu krzywej cukrowej wyszedł mi jakiś masakryczny wynik więc wysłała mnie do szpitala na powtórzenie krzywej i dokładne przyjrzenie się malutkiej czy rośnie i czy prawidłowo przybiera. Do szpitala trafiłam w 27 tyg miałam poleżeć max 2 tyg żeby poobserwować małą na usg bo cukrzyca się nie potwierdziła krzywa wyszła książkowa ale okazało się, że malutka źle przybiera na wadze a poza tym miała główkę i nóżkę większą w stosunku do brzuszka o 2 tyg więc zostawili mnie dłużej... leżałam w szpitalu 8 tygodni stwierdzili hipotrofię wewnątrzmaciczną łożysko w 35 tyg miałam już bardzo stare i zwapniałe więc lekarze zdecydowali się na cc. Powiedzieli, że oczywiście możemy poczekać bo to jednak 35 tydzień więc wcześniaczek dodatkowo z małą masą urodzeniową w związku z tą hipotrofią ale oni jednak wybraliby cc bo małej może grozić niedotlenienie w brzuch w związku z tym moim starym już łożyskiem.
I tak 14 sierpnia o 5 tygodni za wcześnie przyszłą na świat nasza Otylka ważyła tylko 1600 g ale na szczęście nie miała problemów ani z oddychaniem (w szpitalu dostałam zastrzyk na rozwój płucek) ani z jedzeniem (ominęły ją te wszystkie sądy). W szpitalu na neonatologi spędziła 4 tygodnie i od 2 i pół tyg jest już w domu rośnie jak na drożdżach i jest słodka
współczuje przezyc.Wazne,ze malutka jest cała i zdrowa,niech rośnie.Pochwalisz sie Otylką?

Cytat:
Napisane przez lidka0308 Pokaż wiadomość
Dzień dobry mamusie!

Dzisiaj troszkę posprzątałam mieszkanko, muszę dopakować dla siebie torbę do szpitala i jutro się wstawiam po południu na oddział a we wtorek mam nadzieję, że rano powitam córcię mą wyczekaną

Całe życie nam się odmieni, ale już nie mogę się doczekać!!!


Kochana, jesteś wspaniała i mądra i piękna i złapałaś baby blusa przez nasze cudne hormony nic się nie martw, to przejdzie nie denerwuj się, bo mały na pewno czuje twój gorszy nastrój i temu jest niespokojny, jak ty się wyciszysz, to i jemu się poprawi.
jestem okropna,ze nie umiem sobie z tym poradzić tylko wyje.Przy Kubusiu staram się uśmiechac i mi przechodzi,ale czasem dopadnie i tak jest.
I Lili będzie na świecie,powodzenia
__________________



Często, aby stało się to, czego pragniemy, trzeba tylko przestać robić to, co robimy...
Katee27 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-30, 15:19   #3548
Katee27
Zadomowienie
 
Avatar Katee27
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 1 368
Dot.: Coraz więcej płaskich brzuszków, bo przybywa nam maluszków! Mamy IX-X

Cytat:
Napisane przez Konczita Pokaż wiadomość
kochana ehh te hormony też to przerabiałam wiesz? ale teraz wzięłam się w garść ... zrobiłam sobie dzień dla siebie, Dusie wpakowałam tatusiowi i mimo że dopadło mnie czy on sobie poradzi aaaa ale poszła do kosmetyczki, na solarium, kupiłam nowa tunikę i spodnie ... czuje się o niebo lepiej i przeszłam na dietę .. mam 2 kg na minusie jeszcze tylko jakieś 7 razy tyle i będzie w miarę lepiej wierze że się uda

Soja śliczna księżniczka ...
Cytat:
Napisane przez Sojka1990 Pokaż wiadomość
Pierdzielisz farmazony kobieto takie że hoho!!!!!!!!!!!

Wex się w garść bo masz dla kogo !! Wyjdź z domu SAMA czy tam z najlepszą kumpelą, idź do kina, fryzjera, jakieś zakupy, dobra kawa, cokolwiek- cos co sprawia Ci przyjemność od razu poczujesz się lepiej! Najgorzej jest zamknąć się w domu i tylko pieluchy przerzucać!
dzięki dziewczyny,musiałam sie wygadac.Mam nadzieję,ze to minie,bo nie lubie siebie takiej.Musze się ogarnąć.

Sojka udana sesja Zosieńki

Pokaże Wam mojego chrabąszcza
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg 280920121597.jpg (31,6 KB, 76 załadowań)
__________________



Często, aby stało się to, czego pragniemy, trzeba tylko przestać robić to, co robimy...
Katee27 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-30, 15:29   #3549
monarika
Wtajemniczenie
 
Avatar monarika
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 2 074
Dot.: Coraz więcej płaskich brzuszków, bo przybywa nam maluszków! Mamy IX-X

Dziewczyny mam do Was pytanko... Z tego co Was wcześniej podczytywałam to zauważyłam, że sporo z Was kupiło ten termometr bezdotykowy z Lidla. Jak się sprawuje bo na necie są o nim tak różne opinie, że masakra a może lepiej dołożyć kasę i kupić coś lepszego?

A pod spodem nasza Otylka
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg DSC00405.jpg (33,4 KB, 52 załadowań)
monarika jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-30, 16:51   #3550
Katee27
Zadomowienie
 
Avatar Katee27
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 1 368
Dot.: Coraz więcej płaskich brzuszków, bo przybywa nam maluszków! Mamy IX-X

Kubuś zasnał,więc opiszę Wam mój poród.
W dzień tp 18.09 miałam pojechać do szpitala na ktg.Zamierzaliśmy po obiedzie,ale akcja przybrała inny obrót(dzięki Bogu)
Wstałam wtedy wcześniej niż zwykle i o dziwo wyspana,zjadłam 3kanapki z serkiem na śniadanie.Poczułam 2 skurcze z odstępem 10minutowym.Pomyślałam,że może coś się zacznie dziać. wreszcie.
I miałam racje.Poszłam do wc,sikam i czuje następny skurcz.Wycieram się papierem a tam dużooo gęstego śluzu zabarwionego krwiąale się ucieszyłam.Byłam bardzo podekscytowana,że to jużod razu napisałam do colds,byście wiedziały,że jade rodzić.Ale na spokojnie dopakowałam torbe,mąż spakował do samochodu i pojechaliśmy.Najpierw zawieźć Jureczka do babci,bo tego dnia nie poszedł do przedszkola,jakby czuł,że mama dziś pojedzie i urodzi braciszka.Oczywiście wycałował mnie i brzuszek i przypomniał o prezencie od Kubusia,że on pewnie ma dla niego jakiś prezent w brzuszku,ale to było słodkie.

Do rzeczy...jedziemy,ja rozłożona na tyle,w trakcie skurczu trzymam zagłówek jedną ręką,drugą uchwyt nad szybą i jęczępytam męża,która?ile czasu minęło od ostatniego i licze znowu,by się przygotować na następny,są już co 7min.W międzyczasie dzwonie do siostry,że jade rodzić,potem do colds,zdać relacje,bo zatrzymaliśmy się pod biedronką,mąż poleciał mi po drożdzówki,bo byłam strasznie głodna i nie miałabym siły rodzić.Od razu zjadłam 3 z dużą popitką wody.Mąż był w lekkim szokuDojechaliśm y,nie ma miejsca gdzie zaparkowaćw końcu stolica.

Poszłam na izbę przyjęć.Akurat nikogo nie było przy konsoli,mówię dzień dobry.Pani-słucham?a ja,że przyszłam rodzić
Usiadłam,dałam dokumenty,pokserowali wszystko co trzeba.Przyszła położna,podała mi rękę,przedstawiła się i poszłyśmy na badanie.Rozwarcie na 4cm.Jedziemy na blok porodowy.Mąż akurat zdążył z walizką.

Położna na chwilę wyszła,ja się przebrałam.Przyszedł lekarz zrobic wywiad medyczny i między skurczami zadawał pytania,ja odpowiadałam.Gdy nadchodził skurcz,podchodziłam do drabinki,mąż pomagał mi kręcić i kołysać biodrami,to mi pomagało.Miałam mówić aaaaaaa takim stonowanym głosem,to pozwala przetrwać ból i dziecko też jest dotlenione.I raz tak boli i mówię uuuuuuu a mąż do mnie nie uuu-aaaaaaaaaa

Położna pytała czy chcę do wanny,ale nie chciałam.Powiedziała,że mam molestować sutki.Zaczęłam nawet stosować ten krok bociani co katiem,ale położna nie kazała,bo główka ładnie wchodzi w kanał rodny i nie ma co przyspieszać.Skurcze stawały się mocniejsze.Lekarz na chwilę wyszedł.Ja poszłam do łazienki(na sali porodowej)z myślą o zrobieniu kupy(mimo,że w domu zapodałam sobie pół butelki enemy)w sumie to nie czułam aż takiego parcia na odbyt jak przy pierwszym porodzie.Siadłam na klozecie i czuje skurcz i potrzebę parcia,położna jest przy mnie,mówi,że kobiety lubią tą pozycję na kibelkuJa chcę przeć,ale położna stanowczo mówi do mnie,a ja z szeroko otwartymi oczami patrze i wstrzymuje parcie.To było trudne,ale się udało.Miałam wtedy 8cm.Za chwilke weszłam na łóżko/fotel porodowy i skurcze parte.

Mąż mi bardzo pomagał.Jego sama obecność tam dodawała mi siły,że dam rade i urodze nasze dziecko.Między skurczami mówiłam - Pić,on podawał,ogarniał mi włosy i trzymał za rękę.
Raz patrze na niego i mówię:a co ty taki blady jesteś?a położne do siebie(bo przyszła i druga)że kobiety rodzące to nie tylko na skurcze uwagę zwracają,ale i mężami się zamartwiają

Zapomniałam,że te parte czujesz tak,jakby Cię miało tam rozerwać.
Położna mówi,że to pęcherz płodowy idzie,w końcu trach!!!pękł!,czułam dużo ciepłej wody na udach.Byłam w pozycji na kolanach między skurczami,plecy wyprostowane,gdy położna badała tętno dziecka,potem oparta na piętach parłam,trzymając się poręczy łóżka.
Za trzecim partym się udało.Jest główka,położna pozwala mi jej dotknąć,dziwne uczucie.Męża zawołała,czy chce zobaczyć jaki podobny do niego i jak patrzy w góręPodobno wszystko tam zakryła co trzebaMąż wraca do mnie i rodzimy reszte.Bolało,(ale do przeżycia naprawdę)bo barki szły razem,ale położna mnie bardzo chwaliła,że ładnie go wypchałam.
Nie pamiętałam już jak to się robi,że trzeba to powietrze z siebie wypychać,cały czas wypychać,nawet jak już go nie ma.Darłam się strasznie,ale nie myslałam o tym aż tak by się przejmować.Myślałam,że mąż będzie miał tego dosyć i wyjdzie,ale dzielie wytrwał do końca i przeciął ładnie pępowine.Wtedy Kubus zaczął płakać.Dali mi go na brzuch.Nie mogłam uwierzyć,że jest już z nami,nasz drugi syneczek

Urodziłam łożysko,Kubuś tak leżał ponad godzinkę,potem mąż go wziął na dalsze kangurowanie,bo mnie musieli wyłyżeczkować,bo strasznie krwawiłam.Oczywiście widziałam swoje łożysko jak je położne oglądały i rozciągały te błony i te skrzepy-obrzydliwe,ale to mnie wcale nie zraża,by jeszcze urodzić kiedyś moją wymarzoną córeczkę,jeśli Bóg kiedyś da...
Potem jeszcze przyszedł ten lekarz dokończyć wywiad,bo nie zdążył.

Po porodzie byłam strasznie obolała,synuś 4050g/56cm bez nacinania i pęknięcia krocza.Dobrze,że ten zabieg był w narkozie,bo zwykły dotyk strasznie bolał a położna musiała sprawdzić,czy nigdzie w środku nie pękłam.I tym razem obyło się bez szwów.
Położna gratulowała nam i chwaliła mnie,że byłam bardzo dzielna.
Kubus urodził się o 13.45 i dopiero koło 18 dostałam obiad i herbatę.Potem na wózku zawiozła mnie na sale.Kuba cały czas po trudach porodu spał smacznie a ja wcale nie czułam się zmęczona(tylko na dole obolała)Wieczorem,kiedy chciałam spać,Kuba się wyspał....
__________________



Często, aby stało się to, czego pragniemy, trzeba tylko przestać robić to, co robimy...

Edytowane przez Katee27
Czas edycji: 2012-09-30 o 18:01
Katee27 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-30, 16:56   #3551
gda
Zakorzenienie
 
Avatar gda
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 3 498
Dot.: Coraz więcej płaskich brzuszków, bo przybywa nam maluszków! Mamy IX-X

Cytat:
Napisane przez Katee27 Pokaż wiadomość
A ja mam dziś depresje.........jestem gruba,brzydka i nigdy nie schudne.Źle mi z tym,łaże w piżamie po domu i zamiast odpocząć to sprzątam,bo wszędzie widzę robote.Mały też jest niespokojny,słabo śpi.Poszłam z nim do Kościoła,ale nie zasnął,bo brzuch go bolał i wróciłam szybciej niż poszłam.Mam wrażenie,że każdy się na mnie gapi jak na kosmite,mam siebie dość i wyje,bo nie wiem,co robić...póki co brak mi energii do życia...i jak patrze na Wasze zdjęcia na mailu to pytam się,czemu ja jestem taka beznadziejna............. ....
Oj kochana niezły baby blues Cię dopadł!

Przede wszystkim - trzeba skoczyć pod prysznic zamiast sprzątać, zlać się gorącą wodą, ubrać normalnie i spróbować umalować - dobry wygląd to lepsze samopoczucie! Po drugie - na pewno nie jesteś gruba, widziałam Twoje nóżki w ciąży, dłuuuugie, zgrabne patyczki! Pomyśl sobie, że powrót do formy niestety trochę zajmuje... Ja mam jeszcze te 9 kg na plusie i odstający brzuszek, ale czekam cierpliwie aż mi się tam wszystko obkurczy i wchłonie.
Może mąż Cię wyręczy przez chwilę przy synku i zrobisz sobie chwile tylko dla siebie...?


Cytat:
Napisane przez lidka0308 Pokaż wiadomość
A ja o to krwawienie głupio się zapytam, no bo po cc głowy nie wolno podnosić, więc rozumiem, że położne cię "zapakowały" w podpachę i ewentualnie ją zmieniały? jakoś to strasznie krępujące mi się wydaje, no ale trzeba będzie przeżyć
Ja tam po cc podnosiłam głowę, to jest podobno mit, tak mi powiedział anestazjolog, który mnie znieczulał.
Co do krwawienia - to leżysz na podkładzie bez majtek i cieknie z Ciebie, a położne przychodzą Ci wymienić i mnie raz podmywały. Ale mnie to zupełnie nie krępowało - jesteś w szpitalu, one robią to codziennie i dla nich to zupełnie normalny widok/czynność.
gda jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-30, 17:45   #3552
Katee27
Zadomowienie
 
Avatar Katee27
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 1 368
Dot.: Coraz więcej płaskich brzuszków, bo przybywa nam maluszków! Mamy IX-X

Żeby było śmiesznie to w pewnym momencie jedyną częścią garderoby w jakiej rodziłam,były te skarpetki
potem byłam już cała naga,było bardzo wygodnie!!!!Polecam
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg 230920121567.jpg (36,8 KB, 33 załadowań)
__________________



Często, aby stało się to, czego pragniemy, trzeba tylko przestać robić to, co robimy...

Edytowane przez Katee27
Czas edycji: 2012-09-30 o 17:48
Katee27 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-30, 17:57   #3553
maggie123
Zakorzenienie
 
Avatar maggie123
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 3 248
Dot.: Coraz więcej płaskich brzuszków, bo przybywa nam maluszków! Mamy IX-X

Cytat:
Napisane przez aga_ton Pokaż wiadomość
dziewczyny, żegnam się z Wami na jakiś czas, wrócę już z Leną
Agaton, trzymam mocnoo kciuki, żeby Lenka szybko się pojawiła z własnego wyboru i żeby wywoływanie nie było konieczne
Cytat:
Napisane przez gda Pokaż wiadomość
A któraś pisała o teściowej, która poleca dawać od którgoś momentu łyżeczkę oliwy z oliwek. To wcale nie jest głupota - ale chodzi bardziej o olej lniany i dodawanie jednej łyżki do posiłków, np. zupki. Jak już je stałe pokarmy
olej pięknie natłuszcza jelitka i pozwala szybciej się wypróżnić
w taki domowy sposób czasami pomagam psiakowi, gdy ma problem i swego czasu jedną z moich papużek falistych tak "poiłam".
Cytat:
Napisane przez gda Pokaż wiadomość
Dziewczyny to normalne, że mój maluch ma takie pory dnia, że je cyca co godzinę (od początku jednego karmienia do początku drugiego)...? To się jakoś wyreguluje potem? Czy może on po prostu potrzebuje possać trochę, żeby się uspokoić czasem?
Gda, może Henio lubi sobie czasem pociumkać, albo po prostu ma tak silny odruch ssania (moja w pierwszych dobach tak miała, że cały dzień by wisiała przy cycu). Masz zamiar dawać smoczek?
Cytat:
Napisane przez Nisia4 Pokaż wiadomość
Dziewczyny mam jeszcze pytanie, co prawda temat już poruszany, ale teraz bardziej aktualny, używacie tych pasów poporodowych?
nie używam. Podobno rozleniwiają mięśnie brzucha
Cytat:
Napisane przez Iwoncia81 Pokaż wiadomość
Po niedzieli idziemy chrzciny załatwiać
Boje sie tej "imprezy" jak nie wiem...
podaję Ci łapkę...
byłam dziś u księdza w tej kwestii. wstępnie 21.10.
jeszcze lokal zaklepać trzeba
jak przetłumaczyć mężowi, że jego kolega na chrzestnego się nie nadaje?
rodzina to jednak rodzina, nie? jakoś akurat jego nie widzi mi się zapraszać na rodzinne uroczystości
Cytat:
Napisane przez Sojka1990 Pokaż wiadomość
aaaaaa rodzi nam sie dzidziuśśś!!!!!!!!!Kajaja jest na porodówce od 6 rano, w nocy odeszły wody

może przynajmniej zastój odblokuje i popłyniecie dziewczyny
już coś wiadomo? Kaja!
Cytat:
Napisane przez Sojka1990 Pokaż wiadomość
a my się z Zośką nudzimy więc mama chwyciła za aparat
cudo!!!!!!
Cytat:
Napisane przez tamlin111 Pokaż wiadomość

Mój synek dziś ma 2 tygodnie
kupuj aparat i wrzucaj aktualne zdjęcia
Cytat:
Napisane przez Katee27 Pokaż wiadomość
A ja mam dziś depresje.........jestem gruba,brzydka i nigdy nie schudne.Źle mi z tym,łaże w piżamie po domu i zamiast odpocząć to sprzątam,bo wszędzie widzę robote.Mały też jest niespokojny,słabo śpi.Poszłam z nim do Kościoła,ale nie zasnął,bo brzuch go bolał i wróciłam szybciej niż poszłam.Mam wrażenie,że każdy się na mnie gapi jak na kosmite,mam siebie dość i wyje,bo nie wiem,co robić...póki co brak mi energii do życia...i jak patrze na Wasze zdjęcia na mailu to pytam się,czemu ja jestem taka beznadziejna............. ....
Słońce! jesteś piekna wspaniala Kobieta i Matką! olej porządki domowe, bo skoro tak sprzątasz i sprzątasz, to na pewno dom lśni na błysk! Zostaw maluszka na trochę pod opieką męża i spotkaj się z koleżankami albo do kina lub na zakupy skocz. I uwierz w siebie Kochana
__________________
O miłości, macierzynstwie, pasji, pracy, codzienności czyli blogujemy

http://sukcespisanyszminka.com

Zapraszam
maggie123 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-30, 18:21   #3554
Katee27
Zadomowienie
 
Avatar Katee27
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 1 368
Dot.: Coraz więcej płaskich brzuszków, bo przybywa nam maluszków! Mamy IX-X

Cytat:
Napisane przez gda Pokaż wiadomość
Oj kochana niezły baby blues Cię dopadł!

Przede wszystkim - trzeba skoczyć pod prysznic zamiast sprzątać, zlać się gorącą wodą, ubrać normalnie i spróbować umalować - dobry wygląd to lepsze samopoczucie! Po drugie - na pewno nie jesteś gruba, widziałam Twoje nóżki w ciąży, dłuuuugie, zgrabne patyczki! Pomyśl sobie, że powrót do formy niestety trochę zajmuje... Ja mam jeszcze te 9 kg na plusie i odstający brzuszek, ale czekam cierpliwie aż mi się tam wszystko obkurczy i wchłonie.
Może mąż Cię wyręczy przez chwilę przy synku i zrobisz sobie chwile tylko dla siebie...?
Dziękuję,to miłe co mówisz
Łydki zawsze miałam bardzo chude,z ud trochę mi zeszło,czuje po spodniach,tylko nie chce wyglądać jak wróbel(z bębenkiem wystającym i chudziutkimi nóżkami)Czasem mnie to załamuje.Wkurza mnie ten brzuch,kiedy on spadnie?
Mąż jedynie nosi Kubusia jak płacze,bo zwykle jak idę się kąpac,to mały wstaje.Cycka mu dać nie może a ja boje się podać mu w butelce,bo potem może już nie chcieć pić z piersi.
Chyba najpierw muszę odespać trochę,by nabrać siły,bo chodze jak zombi.Dziękuje za wsparcie

---------- Dopisano o 18:21 ---------- Poprzedni post napisano o 18:00 ----------

Cytat:
Napisane przez maggie123 Pokaż wiadomość
Słońce! jesteś piekna wspaniala Kobieta i Matką! olej porządki domowe, bo skoro tak sprzątasz i sprzątasz, to na pewno dom lśni na błysk! Zostaw maluszka na trochę pod opieką męża i spotkaj się z koleżankami albo do kina lub na zakupy skocz. I uwierz w siebie Kochana
Dziękiw domu nie lśni,bo mi już ręce opadają latać po piętrach.

Poprawił mi się humorOstatnio dzwoniłam do mojej położnej,która pomogła w przyjściu na świat mojemu Kubusiowi i serdecznie jej dziękowałam,potem jeszcze w mailu i wysłałam jej zdjęcia moich skarbów i dziś sprawdzam poczte i odpisała :

Witam serdecznie Pani Kasiu!


Dziękuję bardzo za dobre słowo. Miło mi to słyszeć. Cieszę się, że mogłam Pani pomóc. Rodziła Pani bardzo ładnie i to jest ogromna Pani praca i zasługa. Myślę, poród jest to szczególny czas dla kobiety. Dotyka samej jej kobiecości i może tę kobiecość pięknie wydobyć. Mam świadomość, że nie wszystko od nas zależy, ale jeżeli mogłam się do tego przyczynić to Bogu Dzięki. Ciepło pozdrawiam Całą Rodzinkę. Ma Pani pięknych chłopaków. Renata Alechnowicz.




i życie jest piękne
__________________



Często, aby stało się to, czego pragniemy, trzeba tylko przestać robić to, co robimy...
Katee27 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-30, 18:30   #3555
Konczita
Zakorzenienie
 
Avatar Konczita
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: aglomeracja
Wiadomości: 8 607
Dot.: Coraz więcej płaskich brzuszków, bo przybywa nam maluszków! Mamy IX-X

Cytat:
Napisane przez Katee27 Pokaż wiadomość
dzięki dziewczyny,musiałam sie wygadac.Mam nadzieję,ze to minie,bo nie lubie siebie takiej.Musze się ogarnąć.

Sojka udana sesja Zosieńki

Pokaże Wam mojego chrabąszcza
jaki maleńki !! śliczny !

Cytat:
Napisane przez monarika Pokaż wiadomość
Dziewczyny mam do Was pytanko... Z tego co Was wcześniej podczytywałam to zauważyłam, że sporo z Was kupiło ten termometr bezdotykowy z Lidla. Jak się sprawuje bo na necie są o nim tak różne opinie, że masakra a może lepiej dołożyć kasę i kupić coś lepszego?

A pod spodem nasza Otylka

śliczności !!!
ja mam bezdotykowy ale innej firmy i jest super !


Cytat:
Napisane przez Katee27 Pokaż wiadomość
Kubuś zasnał,więc opiszę Wam mój poród.
W dzień tp 18.09 miałam pojechać do szpitala na ktg.Zamierzaliśmy po obiedzie,ale akcja przybrała inny obrót(dzięki Bogu)
Wstałam wtedy wcześniej niż zwykle i o dziwo wyspana,zjadłam 3kanapki z serkiem na śniadanie.Poczułam 2 skurcze z odstępem 10minutowym.Pomyślałam,że może coś się zacznie dziać. wreszcie.
I miałam racje.Poszłam do wc,sikam i czuje następny skurcz.Wycieram się papierem a tam dużooo gęstego śluzu zabarwionego krwiąale się ucieszyłam.Byłam bardzo podekscytowana,że to jużod razu napisałam do colds,byście wiedziały,że jade rodzić.Ale na spokojnie dopakowałam torbe,mąż spakował do samochodu i pojechaliśmy.Najpierw zawieźć Jureczka do babci,bo tego dnia nie poszedł do przedszkola,jakby czuł,że mama dziś pojedzie i urodzi braciszka.Oczywiście wycałował mnie i brzuszek i przypomniał o prezencie od Kubusia,że on pewnie ma dla niego jakiś prezent w brzuszku,ale to było słodkie.

Do rzeczy...jedziemy,ja rozłożona na tyle,w trakcie skurczu trzymam zagłówek jedną ręką,drugą uchwyt nad szybą i jęczępytam męża,która?ile czasu minęło od ostatniego i licze znowu,by się przygotować na następny,są już co 7min.W międzyczasie dzwonie do siostry,że jade rodzić,potem do colds,zdać relacje,bo zatrzymaliśmy się pod biedronką,mąż poleciał mi po drożdzówki,bo byłam strasznie głodna i nie miałabym siły rodzić.Od razu zjadłam 3 z dużą popitką wody.Mąż był w lekkim szokuDojechaliśm y,nie ma miejsca gdzie zaparkowaćw końcu stolica.

Poszłam na izbę przyjęć.Akurat nikogo nie było przy konsoli,mówię dzień dobry.Pani-słucham?a ja,że przyszłam rodzić
Usiadłam,dałam dokumenty,pokserowali wszystko co trzeba.Przyszła położna,podała mi rękę,przedstawiła się i poszłyśmy na badanie.Rozwarcie na 4cm.Jedziemy na blok porodowy.Mąż akurat zdążył z walizką.

Położna na chwilę wyszła,ja się przebrałam.Przyszedł lekarz zrobic wywiad medyczny i między skurczami zadawał pytania,ja odpowiadałam.Gdy nadchodził skurcz,podchodziłam do drabinki,mąż pomagał mi kręcić i kołysać biodrami,to mi pomagało.Miałam mówić aaaaaaa takim stonowanym głosem,to pozwala przetrwać ból i dziecko też jest dotlenione.I raz tak boli i mówię uuuuuuu a mąż do mnie nie uuu-aaaaaaaaaa

Położna pytała czy chcę do wanny,ale nie chciałam.Powiedziała,że mam molestować sutki.Zaczęłam nawet stosować ten krok bociani co katiem,ale położna nie kazała,bo główka ładnie wchodzi w kanał rodny i nie ma co przyspieszać.Skurcze stawały się mocniejsze.Lekarz na chwilę wyszedł.Ja poszłam do łazienki(na sali porodowej)z myślą o zrobieniu kupy(mimo,że w domu zapodałam sobie pół butelki enemy)w sumie to nie czułam aż takiego parcia na odbyt jak przy pierwszym porodzie.Siadłam na klozecie i czuje skurcz i potrzebę parcia,położna jest przy mnie,mówi,że kobiety lubią tą pozycję na kibelkuJa chcę przeć,ale położna stanowczo mówi do mnie,a ja z szeroko otwartymi oczami patrze i wstrzymuje parcie.To było trudne,ale się udało.Miałam wtedy 8cm.Za chwilke weszłam na łóżko/fotel porodowy i skurcze parte.

Mąż mi bardzo pomagał.Jego sama obecność tam dodawała mi siły,że dam rade i urodze nasze dziecko.Między skurczami mówiłam - Pić,on podawał,ogarniał mi włosy i trzymał za rękę.
Raz patrze na niego i mówię:a co ty taki blady jesteś?a położne do siebie(bo przyszła i druga)że kobiety rodzące to nie tylko na skurcze uwagę zwracają,ale i mężami się zamartwiają

Zapomniałam,że te parte czujesz tak,jakby Cię miało tam rozerwać.
Położna mówi,że to pęcherz płodowy idzie,w końcu trach!!!pękł!,czułam dużo ciepłej wody na udach.Byłam w pozycji na kolanach między skurczami,plecy wyprostowane,gdy położna badała tętno dziecka,potem oparta na piętach parłam,trzymając się poręczy łóżka.
Za trzecim partym się udało.Jest główka,położna pozwala mi jej dotknąć,dziwne uczucie.Męża zawołała,czy chce zobaczyć jaki podobny do niego i jak patrzy w góręPodobno wszystko tam zakryła co trzebaMąż wraca do mnie i rodzimy reszte.Bolało,(ale do przeżycia naprawdę)bo barki szły razem,ale położna mnie bardzo chwaliła,że ładnie go wypchałam.
Nie pamiętałam już jak to się robi,że trzeba to powietrze z siebie wypychać,cały czas wypychać,nawet jak już go nie ma.Darłam się strasznie,ale nie myslałam o tym aż tak by się przejmować.Myślałam,że mąż będzie miał tego dosyć i wyjdzie,ale dzielie wytrwał do końca i przeciął ładnie pępowine.Wtedy Kubus zaczął płakać.Dali mi go na brzuch.Nie mogłam uwierzyć,że jest już z nami,nasz drugi syneczek

Urodziłam łożysko,Kubuś tak leżał ponad godzinkę,potem mąż go wziął na dalsze kangurowanie,bo mnie musieli wyłyżeczkować,bo strasznie krwawiłam.Oczywiście widziałam swoje łożysko jak je położne oglądały i rozciągały te błony i te skrzepy-obrzydliwe,ale to mnie wcale nie zraża,by jeszcze urodzić kiedyś moją wymarzoną córeczkę,jeśli Bóg kiedyś da...
Potem jeszcze przyszedł ten lekarz dokończyć wywiad,bo nie zdążył.

Po porodzie byłam strasznie obolała,synuś 4050g/56cm bez nacinania i pęknięcia krocza.Dobrze,że ten zabieg był w narkozie,bo zwykły dotyk strasznie bolał a położna musiała sprawdzić,czy nigdzie w środku nie pękłam.I tym razem obyło się bez szwów.
Położna gratulowała nam i chwaliła mnie,że byłam bardzo dzielna.
Kubus urodził się o 13.45 i dopiero koło 18 dostałam obiad i herbatę.Potem na wózku zawiozła mnie na sale.Kuba cały czas po trudach porodu spał smacznie a ja wcale nie czułam się zmęczona(tylko na dole obolała)Wieczorem,kiedy chciałam spać,Kuba się wyspał....

śliczny opis ... aż łezka się w oku kręci ....

ehhh mój poród wydaje się taki odległy .... ale za to postanowiłam, że co miesiąc będę dopisywać kilka słów do listu dla mojej córki który napisałam jak zaszłam w ciążę ... po porodzie dopisałam dalszą część i tak chcę stworzyć jej historię z moich oczu i serca ... później co roku coś dopiszę do 18stych urodzin ...
__________________
Adunia
13.08.2012 godz 15:01
2532g i 50 cm naszej miłości
[*] .. dzieli nas już tylko czas ...
Konczita jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-30, 18:30   #3556
tamlin111
Zakorzenienie
 
Avatar tamlin111
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: ZWA :)
Wiadomości: 12 858
Dot.: Coraz więcej płaskich brzuszków, bo przybywa nam maluszków! Mamy IX-X

Cytat:
Napisane przez Katee27 Pokaż wiadomość
A ja mam dziś depresje.........jestem gruba,brzydka i nigdy nie schudne.Źle mi z tym,łaże w piżamie po domu i zamiast odpocząć to sprzątam,bo wszędzie widzę robote.Mały też jest niespokojny,słabo śpi.Poszłam z nim do Kościoła,ale nie zasnął,bo brzuch go bolał i wróciłam szybciej niż poszłam.Mam wrażenie,że każdy się na mnie gapi jak na kosmite,mam siebie dość i wyje,bo nie wiem,co robić...póki co brak mi energii do życia...i jak patrze na Wasze zdjęcia na mailu to pytam się,czemu ja jestem taka beznadziejna............. ....
Ja też mam dziś depresję. Czepiam się o wszystko a później wyję. Chce iść na spacer z Kropkiem a później go zwyzywałam że chodzi z nami z musu i że ma się ode mnie odczepić. Chciałam się przenieść do trzeciego pokoju z Matim... Mam siebie dziś dość.

Cytat:
Napisane przez maggie123 Pokaż wiadomość
Colds,.. szacun.. moja waga jak stanęła na 50 kg tak stoi a jeszcze 2 trzeba zrzucić żeby było, jak przed ciażą. Podejrzewam jednak, że 2 kg zmagazynowały mi się w cyckach i nie tak szybko zejdzie. Za to już mieszczę się w rozmiar 34 więc jest ok. Wczoraj gdy kupowalam nowe jeansy, humor bardzo mi się poprawił
jak ja Wam chudzinkom zazdroszczę. Na siebie patrzeć nie mogę. Wyglądam jak ludzik Michelin.

Cytat:
Napisane przez monarika Pokaż wiadomość
Dziewczyny mam do Was pytanko... Z tego co Was wcześniej podczytywałam to zauważyłam, że sporo z Was kupiło ten termometr bezdotykowy z Lidla. Jak się sprawuje bo na necie są o nim tak różne opinie, że masakra a może lepiej dołożyć kasę i kupić coś lepszego?
Ja go mam i jestem zadowolona. Błyskawiczny, dokładny pomiar i fajna cena.
__________________
Paulinka terrorystka
Boczuś
tamlin111 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-30, 18:42   #3557
Konczita
Zakorzenienie
 
Avatar Konczita
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: aglomeracja
Wiadomości: 8 607
Dot.: Coraz więcej płaskich brzuszków, bo przybywa nam maluszków! Mamy IX-X

Cytat:
Napisane przez maggie123 Pokaż wiadomość

podaję Ci łapkę...
byłam dziś u księdza w tej kwestii. wstępnie 21.10.
jeszcze lokal zaklepać trzeba
jak przetłumaczyć mężowi, że jego kolega na chrzestnego się nie nadaje?
rodzina to jednak rodzina, nie? jakoś akurat jego nie widzi mi się zapraszać na rodzinne uroczystości
:

my już mamy wsio zaklepane teraz tylko czekać na chrzest .... oby mała nie płakała ... jakoś w kościele przeszkadza jej ten zapach kadzidła ... nie wiem jak ona wytrzyma, jak tylko wchodzimy do Kościółka to kręci się i wtula buzią jak jest na rękach by tylko nie czuć ... ehhh musimy przeżyć

hmmm kolega to kolega co innego przyjaciel rodziny ale z opisu wnioskuję że nim to on nie jest ... myślę że trzeba powiedzieć mężowi w prost że proponujesz inną osobę
jaki tort zamawiacie ???????
ciekawe do której nasi będą imprezować mamy lokal do 1 zarezerwowany ....


---------- Dopisano o 18:42 ---------- Poprzedni post napisano o 18:36 ----------

Tamlin Monia kochana powiedz mi mąz mój ma poprosić o tacierzyńskie czy ojcowskie ???
__________________
Adunia
13.08.2012 godz 15:01
2532g i 50 cm naszej miłości
[*] .. dzieli nas już tylko czas ...
Konczita jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-30, 18:49   #3558
Iwoncia81
Zakorzenienie
 
Avatar Iwoncia81
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 3 451
Cytat:
Napisane przez Katee27 Pokaż wiadomość

wybacz kochana,ze się pociesze Twoim przykładem.Myślałam,ze sama tak mam...

też czasem sie pocieszam że ktoś ma tak samo do dupy jak ja




Cytat:
Napisane przez Katee27 Pokaż wiadomość
Kubuś zasnał,więc opiszę Wam mój poród.
W dzień tp 18.09 miałam pojechać do szpitala na ktg.Zamierzaliśmy po obiedzie,ale akcja przybrała inny obrót(dzięki Bogu)
Wstałam wtedy wcześniej niż zwykle i o dziwo wyspana,zjadłam 3kanapki z serkiem na śniadanie.Poczułam 2 skurcze z odstępem 10minutowym.Pomyślałam,że może coś się zacznie dziać. wreszcie.
I miałam racje.Poszłam do wc,sikam i czuje następny skurcz.Wycieram się papierem a tam dużooo gęstego śluzu zabarwionego krwiąale się ucieszyłam.Byłam bardzo podekscytowana,że to jużod razu napisałam do colds,byście wiedziały,że jade rodzić.Ale na spokojnie dopakowałam torbe,mąż spakował do samochodu i pojechaliśmy.Najpierw zawieźć Jureczka do babci,bo tego dnia nie poszedł do przedszkola,jakby czuł,że mama dziś pojedzie i urodzi braciszka.Oczywiście wycałował mnie i brzuszek i przypomniał o prezencie od Kubusia,że on pewnie ma dla niego jakiś prezent w brzuszku,ale to było słodkie.

Do rzeczy...jedziemy,ja rozłożona na tyle,w trakcie skurczu trzymam zagłówek jedną ręką,drugą uchwyt nad szybą i jęczępytam męża,która?ile czasu minęło od ostatniego i licze znowu,by się przygotować na następny,są już co 7min.W międzyczasie dzwonie do siostry,że jade rodzić,potem do colds,zdać relacje,bo zatrzymaliśmy się pod biedronką,mąż poleciał mi po drożdzówki,bo byłam strasznie głodna i nie miałabym siły rodzić.Od razu zjadłam 3 z dużą popitką wody.Mąż był w lekkim szokuDojechaliśm y,nie ma miejsca gdzie zaparkowaćw końcu stolica.

Poszłam na izbę przyjęć.Akurat nikogo nie było przy konsoli,mówię dzień dobry.Pani-słucham?a ja,że przyszłam rodzić
Usiadłam,dałam dokumenty,pokserowali wszystko co trzeba.Przyszła położna,podała mi rękę,przedstawiła się i poszłyśmy na badanie.Rozwarcie na 4cm.Jedziemy na blok porodowy.Mąż akurat zdążył z walizką.

Położna na chwilę wyszła,ja się przebrałam.Przyszedł lekarz zrobic wywiad medyczny i między skurczami zadawał pytania,ja odpowiadałam.Gdy nadchodził skurcz,podchodziłam do drabinki,mąż pomagał mi kręcić i kołysać biodrami,to mi pomagało.Miałam mówić aaaaaaa takim stonowanym głosem,to pozwala przetrwać ból i dziecko też jest dotlenione.I raz tak boli i mówię uuuuuuu a mąż do mnie nie uuu-aaaaaaaaaa

Położna pytała czy chcę do wanny,ale nie chciałam.Powiedziała,że mam molestować sutki.Zaczęłam nawet stosować ten krok bociani co katiem,ale położna nie kazała,bo główka ładnie wchodzi w kanał rodny i nie ma co przyspieszać.Skurcze stawały się mocniejsze.Lekarz na chwilę wyszedł.Ja poszłam do łazienki(na sali porodowej)z myślą o zrobieniu kupy(mimo,że w domu zapodałam sobie pół butelki enemy)w sumie to nie czułam aż takiego parcia na odbyt jak przy pierwszym porodzie.Siadłam na klozecie i czuje skurcz i potrzebę parcia,położna jest przy mnie,mówi,że kobiety lubią tą pozycję na kibelkuJa chcę przeć,ale położna stanowczo mówi do mnie,a ja z szeroko otwartymi oczami patrze i wstrzymuje parcie.To było trudne,ale się udało.Miałam wtedy 8cm.Za chwilke weszłam na łóżko/fotel porodowy i skurcze parte.

Mąż mi bardzo pomagał.Jego sama obecność tam dodawała mi siły,że dam rade i urodze nasze dziecko.Między skurczami mówiłam - Pić,on podawał,ogarniał mi włosy i trzymał za rękę.
Raz patrze na niego i mówię:a co ty taki blady jesteś?a położne do siebie(bo przyszła i druga)że kobiety rodzące to nie tylko na skurcze uwagę zwracają,ale i mężami się zamartwiają

Zapomniałam,że te parte czujesz tak,jakby Cię miało tam rozerwać.
Położna mówi,że to pęcherz płodowy idzie,w końcu trach!!!pękł!,czułam dużo ciepłej wody na udach.Byłam w pozycji na kolanach między skurczami,plecy wyprostowane,gdy położna badała tętno dziecka,potem oparta na piętach parłam,trzymając się poręczy łóżka.
Za trzecim partym się udało.Jest główka,położna pozwala mi jej dotknąć,dziwne uczucie.Męża zawołała,czy chce zobaczyć jaki podobny do niego i jak patrzy w góręPodobno wszystko tam zakryła co trzebaMąż wraca do mnie i rodzimy reszte.Bolało,(ale do przeżycia naprawdę)bo barki szły razem,ale położna mnie bardzo chwaliła,że ładnie go wypchałam.
Nie pamiętałam już jak to się robi,że trzeba to powietrze z siebie wypychać,cały czas wypychać,nawet jak już go nie ma.Darłam się strasznie,ale nie myslałam o tym aż tak by się przejmować.Myślałam,że mąż będzie miał tego dosyć i wyjdzie,ale dzielie wytrwał do końca i przeciął ładnie pępowine.Wtedy Kubus zaczął płakać.Dali mi go na brzuch.Nie mogłam uwierzyć,że jest już z nami,nasz drugi syneczek

Urodziłam łożysko,Kubuś tak leżał ponad godzinkę,potem mąż go wziął na dalsze kangurowanie,bo mnie musieli wyłyżeczkować,bo strasznie krwawiłam.Oczywiście widziałam swoje łożysko jak je położne oglądały i rozciągały te błony i te skrzepy-obrzydliwe,ale to mnie wcale nie zraża,by jeszcze urodzić kiedyś moją wymarzoną córeczkę,jeśli Bóg kiedyś da...
Potem jeszcze przyszedł ten lekarz dokończyć wywiad,bo nie zdążył.

Po porodzie byłam strasznie obolała,synuś 4050g/56cm bez nacinania i pęknięcia krocza.Dobrze,że ten zabieg był w narkozie,bo zwykły dotyk strasznie bolał a położna musiała sprawdzić,czy nigdzie w środku nie pękłam.I tym razem obyło się bez szwów.
Położna gratulowała nam i chwaliła mnie,że byłam bardzo dzielna.
Kubus urodził się o 13.45 i dopiero koło 18 dostałam obiad i herbatę.Potem na wózku zawiozła mnie na sale.Kuba cały czas po trudach porodu spał smacznie a ja wcale nie czułam się zmęczona(tylko na dole obolała)Wieczorem,kiedy chciałam spać,Kuba się wyspał....

piękny opis naprawde




Cytat:
Napisane przez maggie123 Pokaż wiadomość

podaję Ci łapkę...
byłam dziś u księdza w tej kwestii. wstępnie 21.10.
jeszcze lokal zaklepać trzeba
jak przetłumaczyć mężowi, że jego kolega na chrzestnego się nie nadaje?
rodzina to jednak rodzina, nie? jakoś akurat jego nie widzi mi się zapraszać na rodzinne uroczystości
Ja też na 21.10 bo zawsze trzecia niedziela miesiąca tylko te chrzty.
A ja chce zrobić poza mszą ten chrzest bo mały nieznosny często i bedzie alarm na mszy.
A boje sie tej imprezy bo tyle ludzi w tak małym mieszkaniu.
Przy karmieniu siedze 3 godziny a gdzie tam jeszcze ugościć tyle ludzi bo gdzieś z 14 bedzie
Iwoncia81 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-30, 18:55   #3559
Konczita
Zakorzenienie
 
Avatar Konczita
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: aglomeracja
Wiadomości: 8 607
Dot.: Coraz więcej płaskich brzuszków, bo przybywa nam maluszków! Mamy IX-X

Cytat:
Napisane przez Iwoncia81 Pokaż wiadomość
Ja też na 21.10 bo zawsze trzecia niedziela miesiąca tylko te chrzty.
A ja chce zrobić poza mszą ten chrzest bo mały nieznosny często i bedzie alarm na mszy.
A boje sie tej imprezy bo tyle ludzi w tak małym mieszkaniu.
Przy karmieniu siedze 3 godziny a gdzie tam jeszcze ugościć tyle ludzi bo gdzieś z 14 bedzie

Iwcia też chciałam poza mszą ale jednak zdecydowaliśmy się że na mszy tej o 17 będzie gdzie mało ludzi .... tak się łudzę, na sumie bym się nie odważyła chodziarz dzisiaj był chrzest i jeden wielki krzyk ludzie tylko głowami kręcili ale jak takiemu maleństwu wytłumaczyć ???

zdecydowałaś się na imprezke w domu ? u mnie nie wchodzi w rozmysły nawet ... zresztą już wsio zamówione ...

mamy obiadu-kolację później tort, zimna płyta i ciasta, ciepła kolacja ... myślę że wystarczająco ... bo zimna płyta dość obfita
__________________
Adunia
13.08.2012 godz 15:01
2532g i 50 cm naszej miłości
[*] .. dzieli nas już tylko czas ...
Konczita jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-30, 19:03   #3560
gda
Zakorzenienie
 
Avatar gda
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 3 498
Cytat:
Napisane przez Katee27 Pokaż wiadomość
Dziękuję,to miłe co mówisz
Łydki zawsze miałam bardzo chude,z ud trochę mi zeszło,czuje po spodniach,tylko nie chce wyglądać jak wróbel(z bębenkiem wystającym i chudziutkimi nóżkami)Czasem mnie to załamuje.Wkurza mnie ten brzuch,kiedy on spadnie?
Mąż jedynie nosi Kubusia jak płacze,bo zwykle jak idę się kąpac,to mały wstaje.Cycka mu dać nie może a ja boje się podać mu w butelce,bo potem może już nie chcieć pić z piersi.
Chyba najpierw muszę odespać trochę,by nabrać siły,bo chodze jak zombi.Dziękuje za wsparcie
Ja też teraz tak wyglądam. Z nóg mi zeszło, a brzuszek odstaje...

Masz rację odeśpij, to podstawa! A co do męża - ja też butli nie daję, ale czasem mąż go bierze i np. buja w leżaczku, daje palca do possania albo nosi właśnie i mały usypia. Ja wtedy mogę spokojnie zająć się sobą... Gdyby nie to, to mój baby blues trwałby duuuużo dłużej niż te 3 dni co go miałam.

Maggie - nie, na razie smoka nie daję... Czasami mąż go uspokaja palcem swoim
gda jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-30, 19:12   #3561
gda
Zakorzenienie
 
Avatar gda
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 3 498
Katee - super opis porodu, marzyłam sobie żeby tak urodzić... Może drugi poród mi się uda

A tak z ciekawości spytam - nie boicie się chodzić z takimi kruszynami do kościoła na mszę...? Takie skupisko ludzi, tyle bakterii, wirusów...
gda jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-30, 19:17   #3562
tamlin111
Zakorzenienie
 
Avatar tamlin111
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: ZWA :)
Wiadomości: 12 858
Dot.: Coraz więcej płaskich brzuszków, bo przybywa nam maluszków! Mamy IX-X

Cytat:
Napisane przez maggie123 Pokaż wiadomość
jak przetłumaczyć mężowi, że jego kolega na chrzestnego się nie nadaje?
rodzina to jednak rodzina, nie? jakoś akurat jego nie widzi mi się zapraszać na rodzinne uroczystości

kupuj aparat i wrzucaj aktualne zdjęcia
Aparat zamówiony, zapłacony, teraz tylko kuriera trzeba wypatrywać
A mężowi właśnie tak wytłumacz jak nam napisałaś. Ja też uważam że rodzina to rodzina.


Cytat:
Napisane przez Konczita Pokaż wiadomość
Tamlin Monia kochana powiedz mi mąz mój ma poprosić o tacierzyńskie czy ojcowskie ???
To zależy jaki chce. Czy dwa swoje należne tygodnie, czy 6 tygodni ale kosztem Twojego macierzyńskiego. A co do nazewnictwa to myla mi się więc nie pomogę.
__________________
Paulinka terrorystka
Boczuś
tamlin111 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-30, 19:25   #3563
Iwoncia81
Zakorzenienie
 
Avatar Iwoncia81
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 3 451
Cytat:
Napisane przez Konczita Pokaż wiadomość

Iwcia też chciałam poza mszą ale jednak zdecydowaliśmy się że na mszy tej o 17 będzie gdzie mało ludzi .... tak się łudzę, na sumie bym się nie odważyła chodziarz dzisiaj był chrzest i jeden wielki krzyk ludzie tylko głowami kręcili ale jak takiemu maleństwu wytłumaczyć ???

zdecydowałaś się na imprezke w domu ? u mnie nie wchodzi w rozmysły nawet ... zresztą już wsio zamówione ...

mamy obiadu-kolację później tort, zimna płyta i ciasta, ciepła kolacja ... myślę że wystarczająco ... bo zimna płyta dość obfita
Niebardzo mnie stać na robienie tego w restauracji
Jedna osoba odpada własnie sie dowiedziałam i chyba jeszcze jedna odpadnie ale niepewne.

Nie chce robić niewiadomo jakich poczęstunków bo na to przyjdzie czas jak bedzie komunia
A teraz niech posiedzą 3 godziny i wypad do domu
A boje sie robić na mszy ten chrzest bo tak jak mówie - zacznie swój "spiew" to uszy więdną a ja bym nie dała rady.

Czuje że moim rodzicom to sie nie spodoba ale trudno
Iwoncia81 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-30, 20:05   #3564
Sojka1990
Zadomowienie
 
Avatar Sojka1990
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 1 720
Dot.: Coraz więcej płaskich brzuszków, bo przybywa nam maluszków! Mamy IX-X

mamy dzieciaczka!!!!!!!!!!!!!! !
Kajaja urodziła przez cc o 16.25, Julitka wazy 3600 i ma 55cm
__________________
Nasze Cudo
Zośka 05.09.2012, 2910gram, 52cm miłości
Sojka1990 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-30, 20:13   #3565
zielona1911
Zakorzenienie
 
Avatar zielona1911
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 3 300
Dot.: Coraz więcej płaskich brzuszków, bo przybywa nam maluszków! Mamy IX-X

Cytat:
Napisane przez Sojka1990 Pokaż wiadomość
mamy dzieciaczka!!!!!!!!!!!!!! !
Kajaja urodziła przez cc o 16.25, Julitka wazy 3600 i ma 55cm
no to gratki

a ja zauwazylam od paru dni dziwne zachowanie mojego synka. Jak spi to potrafi przez sen zaczac przerazliwie plakac (na chwile) po czym spi dalej. Bardzo dziwne to jest i trwa tylko w dzien
zielona1911 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-30, 20:28   #3566
elena_100
Wtajemniczenie
 
Avatar elena_100
 
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: śląskie
Wiadomości: 2 850
Dot.: Coraz więcej płaskich brzuszków, bo przybywa nam maluszków! Mamy IX-X

Cytat:
Napisane przez Sojka1990 Pokaż wiadomość
mamy dzieciaczka!!!!!!!!!!!!!! !
Kajaja urodziła przez cc o 16.25, Julitka wazy 3600 i ma 55cm

super, gratulacje dla mamusi i całusy dla Julitki

cześć

mam kryzys laktacyjny chyba, muszę bejbika mm dokarmiać co najmniej dwa razy dziennie
__________________

elena_100 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-30, 20:38   #3567
muminek88
Zadomowienie
 
Avatar muminek88
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 1 991
Dot.: Coraz więcej płaskich brzuszków, bo przybywa nam maluszków! Mamy IX-X

Cytat:
Napisane przez Nisia4 Pokaż wiadomość

Dziewczyny mam jeszcze pytanie, co prawda temat już poruszany, ale teraz bardziej aktualny, używacie tych pasów poporodowych?
ja jeszze nie moge ale bede...pozatym brzych boli jeszcze dosc i bym nie dała rady

Cytat:
Napisane przez katiem Pokaż wiadomość
Monarika witamy z powrotem

Muminku kochany zarloczek z Laurki. Ciesze sie ze przybiera. Zawsze jak widze posta od Ciebie to serce mocniej bije...
sorki,nie chce was straszyc :P

Cytat:
Napisane przez Konczita Pokaż wiadomość
muminku ja wiem co znaczy stracić dzieciątko w pierwszych tyg ciąży nie wyobrażam sobie co znaczy stracić dzieciątko którego czuło się ruchy ... to dwie rożnie przestrzenie cierpienia ale wierze że jesteś silna i że malutka wyjdzie z tego i będzie Twoją perełeczką i Wasza dumą !!!
wiesz ciezko zyc z swiadomoscia ,ze czlowiek mial miec dwie identyczne skarby a ma jedno,strasznie sie boje ze i ja mążemy stracic,nic juz nie ufam tym lekarzom tam....cale 7 sc nosilam ja pod sercem,Bog dał mi je obie a jednej nawet nie zdazylam poznac,utulic....

Cytat:
Napisane przez monarika Pokaż wiadomość
Hej dziewczyny dzięki za miłe przyjęcie i gratuluje wszystkim mamusiom słodziutkie są te Wasze niuńki

Ja termin porodu z miesiączki miałam na 22 września jednak w 22 tc na usg ginka stwierdziła, że mała jest za mała jak na swój "wiek" i że będziemy to obserwować po miesiącu powtórzyła usg i okazało się, że dalej ma niewystarczającą wagę dodatkowo po zrobieniu krzywej cukrowej wyszedł mi jakiś masakryczny wynik więc wysłała mnie do szpitala na powtórzenie krzywej i dokładne przyjrzenie się malutkiej czy rośnie i czy prawidłowo przybiera. Do szpitala trafiłam w 27 tyg miałam poleżeć max 2 tyg żeby poobserwować małą na usg bo cukrzyca się nie potwierdziła krzywa wyszła książkowa ale okazało się, że malutka źle przybiera na wadze a poza tym miała główkę i nóżkę większą w stosunku do brzuszka o 2 tyg więc zostawili mnie dłużej... leżałam w szpitalu 8 tygodni stwierdzili hipotrofię wewnątrzmaciczną łożysko w 35 tyg miałam już bardzo stare i zwapniałe więc lekarze zdecydowali się na cc. Powiedzieli, że oczywiście możemy poczekać bo to jednak 35 tydzień więc wcześniaczek dodatkowo z małą masą urodzeniową w związku z tą hipotrofią ale oni jednak wybraliby cc bo małej może grozić niedotlenienie w brzuch w związku z tym moim starym już łożyskiem.
I tak 14 sierpnia o 5 tygodni za wcześnie przyszłą na świat nasza Otylka ważyła tylko 1600 g ale na szczęście nie miała problemów ani z oddychaniem (w szpitalu dostałam zastrzyk na rozwój płucek) ani z jedzeniem (ominęły ją te wszystkie sądy). W szpitalu na neonatologi spędziła 4 tygodnie i od 2 i pół tyg jest już w domu rośnie jak na drożdżach i jest słodka
współczuje przejsc i strachu ale zazdroszcze happy endu

Cytat:
Napisane przez tamlin111 Pokaż wiadomość

Muminku to bardzo dobre wieści Tylko z wagą nie rozumiem, bo urodziła się z 2 kilogramami a teraz ma mniej a to 0,5 kilo więcej niż wcześniej Aż tyle spadła z wagi po urodzeniu?
bo Laura byla tym bliźniakiem co wzieła krew i płyny tej drugiej wiec była poprostu napchnieta,spadła do 1,420 i teraz dopiero normalnie tyje

Cytat:
Napisane przez maggie123 Pokaż wiadomość
Wiecie, wczoraj pierwszy raz wyrwałam się z domu aż na kilka godzin (zajęcia + zakupy). w sumie miałam przerwę w karmieniu jakieś 9 godzin. Mała bez problemu radziła sobie z mężem i butelką, za to mi myślałam, że piersi rozsadzi. Po pierwszych 4 godzinach, gdy już nadszedł czas karmienia, mleko mi zaczęło wyciekać, ale kolejne godziny to była masakra normalnie!! i co? ja mam laktator ze sobą nosić, żeby sobie ulżyć?
nom jak ja do pracy poszlam wczoraj to tez wzielam ale ja i tak tylko od laktatora uzalezniona

Cytat:
Napisane przez elena_100 Pokaż wiadomość

mam kryzys laktacyjny chyba, muszę bejbika mm dokarmiać co najmniej dwa razy dziennie
no to luski kakaowe,bawarka,ciemne piwo i herbatka laktacyjna i jak najkczesciej pobudzaj piersi ściąganiem....ja juz mialam 2 kryzysy i 3 zastoje


mala ma coraz mniej plynow,glowka malo urosla 2 dni a dzis nic ale punkcja byla...plyn tez coraz jasniejszy...czyzby??boje sie za wczas cieszyc...a i moja mała dzis przekroczyła 2 kg!!!!!!!!!!!!!!!i spi w takim podgrzewanym łóżeczku od dzis co wiaze sie z tym ze dzis ma pierwszy raz spiochy ubrane....tak slodko wygląda!
muminek88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-30, 20:42   #3568
Konczita
Zakorzenienie
 
Avatar Konczita
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: aglomeracja
Wiadomości: 8 607
Dot.: Coraz więcej płaskich brzuszków, bo przybywa nam maluszków! Mamy IX-X

Cytat:
Napisane przez gda Pokaż wiadomość
Katee - super opis porodu, marzyłam sobie żeby tak urodzić... Może drugi poród mi się uda

A tak z ciekawości spytam - nie boicie się chodzić z takimi kruszynami do kościoła na mszę...? Takie skupisko ludzi, tyle bakterii, wirusów...
Gda ja chodzę z niunią do Kościółka codziennie jak jestem na spacerze z racji tego że nie odwiedzam mojej mamusi na cmentarzu tak często jak wcześniej (codziennie jeździłam do Niej) i to takie moje wewnętrzne zaspokojenie modlitwą w Jej intencji, a tym samym Niunia bywa w kościółku często. Jeżeli chodzi o msze to przecież jak idziemy do sklepu to tam też mnóstwo ludzi jest, a wybywamy do kaplicy która jest przeznaczona dla dzieciaczków, mieści się przy samym ołtarzu i tam rodzice z maluszkami są więc ludzi też niema zbyt wiele ...

Cytat:
Napisane przez tamlin111 Pokaż wiadomość
To zależy jaki chce. Czy dwa swoje należne tygodnie, czy 6 tygodni ale kosztem Twojego macierzyńskiego. A co do nazewnictwa to myla mi się więc nie pomogę.
właśnie dwa jego należne od moich wara nie oddam .. dobrze że mam jeszcze 56 dni urlopu

Cytat:
Napisane przez Iwoncia81 Pokaż wiadomość
Niebardzo mnie stać na robienie tego w restauracji
Jedna osoba odpada własnie sie dowiedziałam i chyba jeszcze jedna odpadnie ale niepewne.

Nie chce robić niewiadomo jakich poczęstunków bo na to przyjdzie czas jak bedzie komunia
A teraz niech posiedzą 3 godziny i wypad do domu
A boje sie robić na mszy ten chrzest bo tak jak mówie - zacznie swój "spiew" to uszy więdną a ja bym nie dała rady.

Czuje że moim rodzicom to sie nie spodoba ale trudno

Iwcia rozumiem Cię, mam nadzieje, że będziesz miała w domu pomoc bo mimo wszystko jak przyjdzie Ci 14 osób to trzeba obskoczyć tu obiad tu kawa ciacho .... ale mamcia pomoże a Alanek będzie grzeczniutki

Cytat:
Napisane przez Sojka1990 Pokaż wiadomość
mamy dzieciaczka!!!!!!!!!!!!!! !
Kajaja urodziła przez cc o 16.25, Julitka wazy 3600 i ma 55cm

Kajaja gratuluję !!!!!!!!!!! Spora pannica !!!
klask i:
__________________
Adunia
13.08.2012 godz 15:01
2532g i 50 cm naszej miłości
[*] .. dzieli nas już tylko czas ...
Konczita jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-30, 20:43   #3569
lidka0308
Zadomowienie
 
Avatar lidka0308
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 1 413
Dot.: Coraz więcej płaskich brzuszków, bo przybywa nam maluszków! Mamy IX-X

Cytat:
Napisane przez Sojka1990 Pokaż wiadomość
Pierś daje tylko w nocy, bo nie chce mi się iść do lodówki do kuchni po mleko :P
a w ciągu dnia, odciągam co 3h, każdą porcje sobie w oddzielny pojemniczek wlewam i po prostu jak mala woła jeśc sięgam do lodówy, rzucam na 3 minuty do podgrzewacza i gotowe- wiem ile zje i nie musze siedzieć z dzieckiem uczepionym do cycka praktycznie 24h na dobe.


co do pytania o krwawienie po cc- położne wymieniają pokłady bez problemu, co jakiś czas przychodzą i sprawdzają czy nie przecieka nic, dla mnie jakoś to nie było krępujące, tzn nawet nie pomyślałam o tym w ten sposób, że powinnam się krępować, to ich praca i obowiązek i już.



---------- Dopisano o 14:51 ---------- Poprzedni post napisano o 14:48 ----------



Pierdzielisz farmazony kobieto takie że hoho!!!!!!!!!!!

Wex się w garść bo masz dla kogo !! Wyjdź z domu SAMA czy tam z najlepszą kumpelą, idź do kina, fryzjera, jakieś zakupy, dobra kawa, cokolwiek- cos co sprawia Ci przyjemność od razu poczujesz się lepiej! Najgorzej jest zamknąć się w domu i tylko pieluchy przerzucać!
Krępujące to tylko pod tym względem, że ktoś musi się tobą zająć znowu jak małym dzieckiem jednak się od tego odzwyczaiłam, a tak to dla położnych to chleb powszedni a ja z tych wstydliwych nie jestem, bo wiem, że inaczej się nie da.

[QUOTE=maggie123;36836716]Witajcie Kobietki
ależ głowa dziś mnie boli 2 apapy znów nie działają po kawie też nie przeszło... wracają chyba te bóle, na które żadne leki nie działały... a w ciąży jak ręką odjął

my cały czas używamy. Jedynki były super, ale dwójki troszkę za szerokie dla Małej są i przeciekają. Jedynki już za ciasne, więc próbujemy tescowych gaga rozm. 2 i są również fajne i cenowo podobne do dady

Colds,.. szacun.. moja waga jak stanęła na 50 kg tak stoi a jeszcze 2 trzeba zrzucić żeby było, jak przed ciażą. Podejrzewam jednak, że 2 kg zmagazynowały mi się w cyckach i nie tak szybko zejdzie. Za to już mieszczę się w rozmiar 34 więc jest ok. Wczoraj gdy kupowalam nowe jeansy, humor bardzo mi się poprawił

dzięki dzięki dzięki


Zuzanka tak samo: czerwona jak burak, stęka, jęczy, czasami krzyknie (normalnie jak rodząca kobieta) i kupa w pieluszce
Cytat:
Napisane przez Almariel Pokaż wiadomość
Hej



libido? a co to takiego jest? u mnie chyba umarło śmiercią naturalną

tak jak i mi zresztą mąż sobie nie zasłużył

Wiecie, wczoraj pierwszy raz wyrwałam się z domu aż na kilka godzin (zajęcia + zakupy). w sumie miałam przerwę w karmieniu jakieś 9 godzin. Mała bez problemu radziła sobie z mężem i butelką, za to mi myślałam, że piersi rozsadzi. Po pierwszych 4 godzinach, gdy już nadszedł czas karmienia, mleko mi zaczęło wyciekać, ale kolejne godziny to była masakra normalnie!! i co? ja mam laktator ze sobą nosić, żeby sobie ulżyć?

super też moje serce się raduje, gdy nasz psiak Małej pilnuje. Ona tylko kwęknie a on pierwszy przy łóżeczku. gdy Zuzanka leży na macie, psiak obok pilnuje grzecznie. Moje dobre stworzonko... a tak się bałam, że będzie o mnie zazdrosny
A ty przypadkiem migreny nie masz? diagnozowali cię kiedyś na to? są leki na migrenę i mi po ponad dwóch latach nieustannego bólu głowy pomogły wiele lat temu i od tamtej pory głowa boli sporadycznie, może w tym kierunku powinnaś naprowadzić lekarza lub poczytać sobie

Cytat:
Napisane przez Katee27 Pokaż wiadomość
Kubuś zasnał,więc opiszę Wam mój poród.
W dzień tp 18.09 miałam pojechać do szpitala na ktg.Zamierzaliśmy po obiedzie,ale akcja przybrała inny obrót(dzięki Bogu)
Wstałam wtedy wcześniej niż zwykle i o dziwo wyspana,zjadłam 3kanapki z serkiem na śniadanie.Poczułam 2 skurcze z odstępem 10minutowym.Pomyślałam,że może coś się zacznie dziać. wreszcie.
I miałam racje.Poszłam do wc,sikam i czuje następny skurcz.Wycieram się papierem a tam dużooo gęstego śluzu zabarwionego krwiąale się ucieszyłam.Byłam bardzo podekscytowana,że to jużod razu napisałam do colds,byście wiedziały,że jade rodzić.Ale na spokojnie dopakowałam torbe,mąż spakował do samochodu i pojechaliśmy.Najpierw zawieźć Jureczka do babci,bo tego dnia nie poszedł do przedszkola,jakby czuł,że mama dziś pojedzie i urodzi braciszka.Oczywiście wycałował mnie i brzuszek i przypomniał o prezencie od Kubusia,że on pewnie ma dla niego jakiś prezent w brzuszku,ale to było słodkie.

Do rzeczy...jedziemy,ja rozłożona na tyle,w trakcie skurczu trzymam zagłówek jedną ręką,drugą uchwyt nad szybą i jęczępytam męża,która?ile czasu minęło od ostatniego i licze znowu,by się przygotować na następny,są już co 7min.W międzyczasie dzwonie do siostry,że jade rodzić,potem do colds,zdać relacje,bo zatrzymaliśmy się pod biedronką,mąż poleciał mi po drożdzówki,bo byłam strasznie głodna i nie miałabym siły rodzić.Od razu zjadłam 3 z dużą popitką wody.Mąż był w lekkim szokuDojechaliśm y,nie ma miejsca gdzie zaparkowaćw końcu stolica.

Poszłam na izbę przyjęć.Akurat nikogo nie było przy konsoli,mówię dzień dobry.Pani-słucham?a ja,że przyszłam rodzić
Usiadłam,dałam dokumenty,pokserowali wszystko co trzeba.Przyszła położna,podała mi rękę,przedstawiła się i poszłyśmy na badanie.Rozwarcie na 4cm.Jedziemy na blok porodowy.Mąż akurat zdążył z walizką.

Położna na chwilę wyszła,ja się przebrałam.Przyszedł lekarz zrobic wywiad medyczny i między skurczami zadawał pytania,ja odpowiadałam.Gdy nadchodził skurcz,podchodziłam do drabinki,mąż pomagał mi kręcić i kołysać biodrami,to mi pomagało.Miałam mówić aaaaaaa takim stonowanym głosem,to pozwala przetrwać ból i dziecko też jest dotlenione.I raz tak boli i mówię uuuuuuu a mąż do mnie nie uuu-aaaaaaaaaa

Położna pytała czy chcę do wanny,ale nie chciałam.Powiedziała,że mam molestować sutki.Zaczęłam nawet stosować ten krok bociani co katiem,ale położna nie kazała,bo główka ładnie wchodzi w kanał rodny i nie ma co przyspieszać.Skurcze stawały się mocniejsze.Lekarz na chwilę wyszedł.Ja poszłam do łazienki(na sali porodowej)z myślą o zrobieniu kupy(mimo,że w domu zapodałam sobie pół butelki enemy)w sumie to nie czułam aż takiego parcia na odbyt jak przy pierwszym porodzie.Siadłam na klozecie i czuje skurcz i potrzebę parcia,położna jest przy mnie,mówi,że kobiety lubią tą pozycję na kibelkuJa chcę przeć,ale położna stanowczo mówi do mnie,a ja z szeroko otwartymi oczami patrze i wstrzymuje parcie.To było trudne,ale się udało.Miałam wtedy 8cm.Za chwilke weszłam na łóżko/fotel porodowy i skurcze parte.

Mąż mi bardzo pomagał.Jego sama obecność tam dodawała mi siły,że dam rade i urodze nasze dziecko.Między skurczami mówiłam - Pić,on podawał,ogarniał mi włosy i trzymał za rękę.
Raz patrze na niego i mówię:a co ty taki blady jesteś?a położne do siebie(bo przyszła i druga)że kobiety rodzące to nie tylko na skurcze uwagę zwracają,ale i mężami się zamartwiają

Zapomniałam,że te parte czujesz tak,jakby Cię miało tam rozerwać.
Położna mówi,że to pęcherz płodowy idzie,w końcu trach!!!pękł!,czułam dużo ciepłej wody na udach.Byłam w pozycji na kolanach między skurczami,plecy wyprostowane,gdy położna badała tętno dziecka,potem oparta na piętach parłam,trzymając się poręczy łóżka.
Za trzecim partym się udało.Jest główka,położna pozwala mi jej dotknąć,dziwne uczucie.Męża zawołała,czy chce zobaczyć jaki podobny do niego i jak patrzy w góręPodobno wszystko tam zakryła co trzebaMąż wraca do mnie i rodzimy reszte.Bolało,(ale do przeżycia naprawdę)bo barki szły razem,ale położna mnie bardzo chwaliła,że ładnie go wypchałam.
Nie pamiętałam już jak to się robi,że trzeba to powietrze z siebie wypychać,cały czas wypychać,nawet jak już go nie ma.Darłam się strasznie,ale nie myslałam o tym aż tak by się przejmować.Myślałam,że mąż będzie miał tego dosyć i wyjdzie,ale dzielie wytrwał do końca i przeciął ładnie pępowine.Wtedy Kubus zaczął płakać.Dali mi go na brzuch.Nie mogłam uwierzyć,że jest już z nami,nasz drugi syneczek

Urodziłam łożysko,Kubuś tak leżał ponad godzinkę,potem mąż go wziął na dalsze kangurowanie,bo mnie musieli wyłyżeczkować,bo strasznie krwawiłam.Oczywiście widziałam swoje łożysko jak je położne oglądały i rozciągały te błony i te skrzepy-obrzydliwe,ale to mnie wcale nie zraża,by jeszcze urodzić kiedyś moją wymarzoną córeczkę,jeśli Bóg kiedyś da...
Potem jeszcze przyszedł ten lekarz dokończyć wywiad,bo nie zdążył.

Po porodzie byłam strasznie obolała,synuś 4050g/56cm bez nacinania i pęknięcia krocza.Dobrze,że ten zabieg był w narkozie,bo zwykły dotyk strasznie bolał a położna musiała sprawdzić,czy nigdzie w środku nie pękłam.I tym razem obyło się bez szwów.
Położna gratulowała nam i chwaliła mnie,że byłam bardzo dzielna.
Kubus urodził się o 13.45 i dopiero koło 18 dostałam obiad i herbatę.Potem na wózku zawiozła mnie na sale.Kuba cały czas po trudach porodu spał smacznie a ja wcale nie czułam się zmęczona(tylko na dole obolała)Wieczorem,kiedy chciałam spać,Kuba się wyspał....
Piękny opis, choć na żywo też go już słyszałam

Cytat:
Napisane przez gda Pokaż wiadomość
Oj kochana niezły baby blues Cię dopadł!

Przede wszystkim - trzeba skoczyć pod prysznic zamiast sprzątać, zlać się gorącą wodą, ubrać normalnie i spróbować umalować - dobry wygląd to lepsze samopoczucie! Po drugie - na pewno nie jesteś gruba, widziałam Twoje nóżki w ciąży, dłuuuugie, zgrabne patyczki! Pomyśl sobie, że powrót do formy niestety trochę zajmuje... Ja mam jeszcze te 9 kg na plusie i odstający brzuszek, ale czekam cierpliwie aż mi się tam wszystko obkurczy i wchłonie.
Może mąż Cię wyręczy przez chwilę przy synku i zrobisz sobie chwile tylko dla siebie...?




Ja tam po cc podnosiłam głowę, to jest podobno mit, tak mi powiedział anestazjolog, który mnie znieczulał.
Co do krwawienia - to leżysz na podkładzie bez majtek i cieknie z Ciebie, a położne przychodzą Ci wymienić i mnie raz podmywały. Ale mnie to zupełnie nie krępowało - jesteś w szpitalu, one robią to codziennie i dla nich to zupełnie normalny widok/czynność.
Dzięki za odpowiedź a propo tego krwawienia wiem, że dla nich to norma, mnie tylko onieśmiela to, że ktoś za ciebie taką podstawową czynność musi wykonać i że samemu nie można, no ale to trwa krótko na szczęście
lidka0308 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-30, 20:45   #3570
lilka00
Wtajemniczenie
 
Avatar lilka00
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 2 447
Dot.: Coraz więcej płaskich brzuszków, bo przybywa nam maluszków! Mamy IX-X

Cytat:
Napisane przez Sojka1990 Pokaż wiadomość
mamy dzieciaczka!!!!!!!!!!!!!! !
Kajaja urodziła przez cc o 16.25, Julitka wazy 3600 i ma 55cm
Gratulacje!

Dzieciaczki wszystkie śliczne, zazdroszczę, też już bym chciała, ale cisza i spokój u mnie .

Też mam dzisiaj trochę deprechę, bo jestem taka gruuuuuuuuuuba, 80 kg ważę. Dzisiaj się gramoliłam, żeby wstać z kanapy, TŻ do mnie z uśmiechem "jak wieloryb na plaży", taki żarcik to miał być, no baaaaaardzo śmieszne .

Teraz idę nadrabiać .

Edytowane przez lilka00
Czas edycji: 2012-09-30 o 20:47
lilka00 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:39.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.