Coraz więcej płaskich brzuszków, bo przybywa nam maluszków! Mamy IX-X - Strona 145 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-10-08, 15:07   #4321
niegrzeczna88
Wtajemniczenie
 
Avatar niegrzeczna88
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: wielkopolska
Wiadomości: 2 379
Dot.: Coraz więcej płahttp://wizskich brzuszków, bo przybywa nam maluszków! Mamy IX-X

Cytat:
Napisane przez Asiuulka89 Pokaż wiadomość
Pytanie do mam które nabyly nawilżaczę powietrza : Na jaki się zdecydowałyście bo na allegro duzy wybór

http://allegro.pl/nawilzacz-powietrz...668724239.html
Asiulka ja mam ten
__________________
prawko zdane 29.09.2010 --> jestem kierowca!

IGA

Maja

niegrzeczna88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 15:15   #4322
Sojka1990
Zadomowienie
 
Avatar Sojka1990
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 1 720
Dot.: Coraz więcej płaskich brzuszków, bo przybywa nam maluszków! Mamy IX-X

Colds kochana Ty moja dziękujemy za kropelki dopiero dziś odebrałam z poczty.
__________________
Nasze Cudo
Zośka 05.09.2012, 2910gram, 52cm miłości
Sojka1990 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 15:18   #4323
muminek88
Zadomowienie
 
Avatar muminek88
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 1 991
Dot.: Coraz więcej płaskich brzuszków, bo przybywa nam maluszków! Mamy IX-X

mała to straszny zarlok,w 5 tyg przybrala 900g i urosla od porodu czyli w 6 tyg 7,5 cm!! je co 8 godz 45 ml a jak jestem rano to dodatkowo wypija 15-20ml z piersi a od jutra bedzie co 8 godz dostawac zeby wiecej mogła spac i nie tracic energii zeby jeszcze wiecej mogla rosnąć...jest 100%na moim mleku...dzis sie kompałyśmy,małej sie mega podobało!!


kurcze nie umiem sie doszukac gdzie malej by mogli zrobić badanie Prechtlem tu w okolicy,mała ma jamkę malacyjna wiec zalezy nam na szybkiej diagnozie czy nie ma porażenia mózgowego po tym wylewie,kazdy dzien na wage zlota a my stoimy w miejscu
muminek88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 15:28   #4324
sandra23s
Zadomowienie
 
Avatar sandra23s
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: gdzies tam
Wiadomości: 1 394
Dot.: Coraz więcej płaskich brzuszków, bo przybywa nam maluszków! Mamy IX-X

Cytat:
Napisane przez muminek88 Pokaż wiadomość
mała to straszny zarlok,w 5 tyg przybrala 900g i urosla od porodu czyli w 6 tyg 7,5 cm!! je co 8 godz 45 ml a jak jestem rano to dodatkowo wypija 15-20ml z piersi a od jutra bedzie co 8 godz dostawac zeby wiecej mogła spac i nie tracic energii zeby jeszcze wiecej mogla rosnąć...jest 100%na moim mleku...dzis sie kompałyśmy,małej sie mega podobało!!


kurcze nie umiem sie doszukac gdzie malej by mogli zrobić badanie Prechtlem tu w okolicy,mała ma jamkę malacyjna wiec zalezy nam na szybkiej diagnozie czy nie ma porażenia mózgowego po tym wylewie,kazdy dzien na wage zlota a my stoimy w miejscu
muminku to swietnie,ze Malutka tak rosnie

dzien dobry kochane

ja sie wzielam za porzadki w szafie i wyrzucilam 2 wory ubran.w srode wyplata,wiec trzeba bedzie uzupełnic

Pola dostala potówektrzeba to czyms smarowac???

no i wczoraj wieczorem byl " pierwszy raz " po porodzie-nie wytrzymalam do konca połogu
__________________
Cała sztuka polega na tym,żeby będąc sobą być kimś wyjątkowym !


Wiktor 1.09.2007,g.9:10,3600g 54cm

Pola 5.09.2012, g.0:03,4090g 53cm
sandra23s jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 15:28   #4325
Sojka1990
Zadomowienie
 
Avatar Sojka1990
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 1 720
Dot.: Coraz więcej płaskich brzuszków, bo przybywa nam maluszków! Mamy IX-X

co do pytania o podgrzewacz- wodę wlewasz do podgrzewacza bezpośrednio i dopiero do tej wody wkładasz butelkę z wodą na mleczko :P tylko do podgrzewacza nie wlewaj dużo wody bo ona pójdzie do góry jak wrzucisz butelke.

Ja butelki i laktator opłukuje wodą a raz w tyg gotuje
__________________
Nasze Cudo
Zośka 05.09.2012, 2910gram, 52cm miłości
Sojka1990 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 15:29   #4326
ula2689
Wtajemniczenie
 
Avatar ula2689
 
Zarejestrowany: 2011-10
Lokalizacja: podlaskie
Wiadomości: 2 404
Dot.: Coraz więcej płaskich brzuszków, bo przybywa nam maluszków! Mamy IX-X

Cytat:
Napisane przez monarika Pokaż wiadomość
Mam pytanko do dziewczyn karmiących swoje dzieciaczki butelkami...Czym je myjecie (butelki oczywiście nie dzieci ) płynem do mycia naczyń czy samą wodą?? bo ja płuczę samą wodą i od czasu do czasu wygotowuję ale nie wiem czy to wystarcz
Ja myję wodą z kropelką mydła w płynie

Dziewczyny pisałyście kiedyś o maści przeciwgrzybiczej na odparzenia,jak ona się nazywa bo pediatra kazała kupić a zapomniałam nazwy??

Muminku bardzo się cieszę że malutka pięknie rośnie

My dziś byliśmy na wizycie w poradni neonatologicznej,wszystko pięknie ładnie.Hubert pulpecik jeden waży w 6 tyg życia 4kilo!Waga urodzeniowa 2450g.Chyba za szybko przybiera nie?Oliwka kruszynka moja 3200g.W pt usg brzucha Huberta mam nadzieję że będzie też ok.
ula2689 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 15:32   #4327
Sojka1990
Zadomowienie
 
Avatar Sojka1990
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 1 720
Dot.: Coraz więcej płaskich brzuszków, bo przybywa nam maluszków! Mamy IX-X

Cytat:
Napisane przez muminek88 Pokaż wiadomość
mała to straszny zarlok,w 5 tyg przybrala 900g i urosla od porodu czyli w 6 tyg 7,5 cm!! je co 8 godz 45 ml a jak jestem rano to dodatkowo wypija 15-20ml z piersi a od jutra bedzie co 8 godz dostawac zeby wiecej mogła spac i nie tracic energii zeby jeszcze wiecej mogla rosnąć...jest 100%na moim mleku...dzis sie kompałyśmy,małej sie mega podobało!!


kurcze nie umiem sie doszukac gdzie malej by mogli zrobić badanie Prechtlem tu w okolicy,mała ma jamkę malacyjna wiec zalezy nam na szybkiej diagnozie czy nie ma porażenia mózgowego po tym wylewie,kazdy dzien na wage zlota a my stoimy w miejscu
Muminku porażenia nikt Ci teraz nie zdiagnozuje, to się robi ok roku jak dzieciaczek ma. Załatw sobie lepiej fizioterapeute- o ile szpital nie zapewnia. Taki ktoś miałby za zadanie przychodzić na oddział 3-4razy w tygodniu i rehabilitować już teraz maleńką (co by dmuchać na zimne) każdy dzień na wagę złota a Bobathy (bo to najczęściej jest stosowana na oddziałach, lub PNF jeszcze) to nic innego jak prawidłowe ustawianie ciałka w różnych pozycjach, więc nie jest to męczące dla dzieciaczka- moje laski bardzo lubiały się Bobathować, potem wprowadziliśmy dodatkowo Vojtę i terapię Masgutowej.
__________________
Nasze Cudo
Zośka 05.09.2012, 2910gram, 52cm miłości
Sojka1990 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 15:41   #4328
Lewek
Zakorzenienie
 
Avatar Lewek
 
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 4 449
Dot.: Coraz więcej płaskich brzuszków, bo przybywa nam maluszków! Mamy IX-X

Cytat:
Napisane przez martusia26 Pokaż wiadomość
Dearlie idź do tego lekarza dyżurującego. Zawsze lepiej mieć opinię dwóch specjalistów a bez powodu w szpitalu Cię nie zatrzyma.

Dobrze że ja dziś mam wizytę i USG bo od kilku dni mam schizę że mi się wody sączą
Witajcie Dziewczyny.

Martusia, jak u Ciebie wizyta? Już wiesz jak będziesz rodzić?
Ja dziś byłam na ktg i nic się na szczęście nie dzieje. W czwartek mam jeszcze usg. Ciężki będzie ten tydzień, ale mam nadzieję że szybko zleci, a w przyszłym.. będzie się działo
Lewek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 15:52   #4329
kasiam187
Wtajemniczenie
 
Avatar kasiam187
 
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 2 709
GG do kasiam187 Wyślij wiadomość przez MSN do kasiam187 Send a message via Skype™ to kasiam187
Dot.: Coraz więcej płaskich brzuszków, bo przybywa nam maluszków! Mamy IX-X

Cytat:
Napisane przez monarika Pokaż wiadomość
Mam pytanko do dziewczyn karmiących swoje dzieciaczki butelkami...Czym je myjecie (butelki oczywiście nie dzieci ) płynem do mycia naczyń czy samą wodą?? bo ja płuczę samą wodą i od czasu do czasu wygotowuję ale nie wiem czy to wystarcz
ja normalnie myje plynem do naczyn i potem sterylizuje

Cytat:
Napisane przez marta1986222 Pokaż wiadomość
Niestety nie pomogę bo do mnie dopiero jutro przyjedzie podgrzewacz ale z tego co czytałam to nalewa się wody do dołączonego pojemniczka właśnie

---------- Dopisano o 14:36 ---------- Poprzedni post napisano o 14:35 ----------

A czy wyparzacie butelki po każdym karmieniu czy tylko myjecie?


Ja raz w tygodniu wszystko wrzucam do garnka i wygotowuję 10-15 minut.

ja steryzlizuje za kazdym razem mam sterylizator avent do mikrofali, 4 minuty i juz gotowe
__________________
Giulia 21.09.2012

kasiam187 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 16:09   #4330
lilka00
Wtajemniczenie
 
Avatar lilka00
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 2 447
Dot.: Coraz więcej płaskich brzuszków, bo przybywa nam maluszków! Mamy IX-X

Cytat:
Napisane przez Dearlie Pokaż wiadomość



Tak, kontroluję od 3 dni ciśnienie. Ogólnie jest cały czas w granicach normy, chociaż jak na mnie to i tak jest wysokie. Całą ciążę miałam niskie ciśnienie, często w granicach 110/60, a teraz jest znacznie wyższe. Rano jak położna mierzyła to było 136/93, o 11 - 124/86, a teraz 0 13 - 135/82. Wiem, że to cały czas wyniki, które nie dają powodu do paniki, a mimo tego wkręcam sobie głupoty.
Mi też raczej ciśnienie nigdy nie skakało powyżej 120/70, a teraz się utrzymuje w granicach 135/85, więc to chyba ciąży wina, że jest trochę wyższe niż przeciętnie. Też jednego dnia sobie wkręcałam zatrucie, bo jakoś wyjątkowo mi spuchły stopy i dłonie i ciśnienie miałam 143/95, ale w miarę przeszło na szczęście, więc w pełni rozumiem. Najgorsze, że pewnie jak się dzidzia urodzi to będę panikowała nad nią, że jej coś jest .

---------- Dopisano o 16:05 ---------- Poprzedni post napisano o 16:04 ----------

Cytat:
Napisane przez muminek88 Pokaż wiadomość
mała to straszny zarlok,w 5 tyg przybrala 900g i urosla od porodu czyli w 6 tyg 7,5 cm!! je co 8 godz 45 ml a jak jestem rano to dodatkowo wypija 15-20ml z piersi a od jutra bedzie co 8 godz dostawac zeby wiecej mogła spac i nie tracic energii zeby jeszcze wiecej mogla rosnąć...jest 100%na moim mleku...dzis sie kompałyśmy,małej sie mega podobało!!


kurcze nie umiem sie doszukac gdzie malej by mogli zrobić badanie Prechtlem tu w okolicy,mała ma jamkę malacyjna wiec zalezy nam na szybkiej diagnozie czy nie ma porażenia mózgowego po tym wylewie,kazdy dzien na wage zlota a my stoimy w miejscu
To żeby malutka rosła tak dalej i było już wszystko ok!!

---------- Dopisano o 16:09 ---------- Poprzedni post napisano o 16:05 ----------

Cytat:
Napisane przez Agnus21 Pokaż wiadomość
Ja już też nie ufam. Na szczęście mam jeszcze taki termometr elektryczny do mierzenia owulacji. Szybko mierze nim tempke dziecka w pupce. Z rtęciowym trzeba by długo czekać.
Ja też mam taki elektryczny z elastyczną końcówką kupiony, muszę go na sobie przetestować jeszcze, zanim będę ufała, że wskazuje tyle ile jest na prawdę.
lilka00 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 16:09   #4331
lidka0308
Zadomowienie
 
Avatar lidka0308
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 1 413
Dot.: Coraz więcej płaskich brzuszków, bo przybywa nam maluszków! Mamy IX-X

Witam!

Muminku, wspaniale, że Laura tak ładnie je i rośnie, trzymamy kciuki za coraz więcej pozytywów

Cytat:
Napisane przez Konczita Pokaż wiadomość

Duśka humorzasta i krzykliwa ... na ręce i już ... ale walczymy z naszym kochanym terrorystą

u nas mija 8 tygodni ... i nadal nie mam @ ... a chciałabym dostać i .. zacząć staranka ale najpierw wizyta u gina coby zielone światło dał ...

lecę w poduchy bo dziecię śpi to i ja coś polulam

Już staranka? a ja myślałam, że jak chcę poczekać niecały rok to już szybko będzie ale bijesz mnie na głowę, choć w twojej sytuacji, kiedy naczekałaś się na niunię tyle lat to wcale się nie dziwię i trzymam kciuki, żeby szybko można było podjąć aktywność w tym temacie i rezultaty były pozytywne

My dzisiaj mieliśmy aktywny dzień'
Telefonicznie pozałatwiałam kilka spraw związanych z pracą
Zapisałam małą do przychodni
Zrobiłam małe zakupki
Poszłam na pocztę
Miałam wizytę monterów od tv
Czekam jeszcze na położną
I ok 17 idziemy na spacer z tatą, bo mąż musi do dentysty, więc wyjdziemy razem z nim i pospacerujemy czekając na niego
Jupi wracamy do życia
Muszę jeszcze powalczyć z nadmiarem pokarmu, bo mleko mi cycki zalewa, nawał jakiś ogromny to nie jest, ale jak są za pełne, to mała się przyssać nie może i muszę odciągać trochę taką pompką z apteki za 10 zł
W sumie jesteśmy 6 dni po porodzie i wyczytałam, że od 6 doby to się reguluje samoczynnie, ale dziś sobie zimny okład zrobię po karmieniach, żeby ulżyć tym cycom

Tyle u nas

Zielona cudny twój miesięczny maluch
Aaliyah Robert mega przystojniak
lidka0308 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 16:15   #4332
lilka00
Wtajemniczenie
 
Avatar lilka00
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 2 447
Dot.: Coraz więcej płaskich brzuszków, bo przybywa nam maluszków! Mamy IX-X

Cytat:
Napisane przez kraven Pokaż wiadomość
Dziewczyny mam pytanie - czy którejś z Was robiło się słabo podczas KTG. Chodzi mi o to, że kładę sie i nagle zlewa mnie pot, robi sie duszno i mam wrażenie, że odjadę. 3 raz robiłam to badanie i za każdym razem to samo
Ja miałam raz KTG i też się źle czułam przez to, że słyszałam to bicie serca dziecka szybkie, strasznie to drażniące na dłuższą metę, też się napociłam i coś mi się chyba zaczęło z rytmem mojego serca nie zgadzać i organizm dziwnie zareagował. Nigdy nie lubiłam odgłosu bicia czyjegoś serca, brr, może u Ciebie to też to? Chwilę serduszka bardzo chętnie posłucha np. na wizycie u gina, ale słuchanie tego przez 20 minut było męczarnią, mam pod koniec tygodnia iść na KTG to chyba jakieś zatyczki do uszu zabiore .
lilka00 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 16:58   #4333
aniolek21
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2005-05
Wiadomości: 28
Dot.: Coraz więcej płaskich brzuszków, bo przybywa nam maluszków! Mamy IX-X

Cześć Dziewczyny. Mam na imie Ania i podczytuje Was od samego początku. Sama nie wiem czemu ale nigdy nie udzielałam się na forum i stwierdziłam że czas to zmienić bo coraz więcej pytań i wątpliwości mi się nasuwa jeżeli chodzi o opiekę nad Maleństwem. Mój Synek urodził się 19 września mam nadzieję że nie jest za późno żeby się do Was przyłączyć
aniolek21 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 17:20   #4334
lukrecja_25
Wtajemniczenie
 
Avatar lukrecja_25
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 2 052
Dot.: Coraz więcej płaskich brzuszków, bo przybywa nam maluszków! Mamy IX-X

Haj dziewczyny!!! Bosze mam w domu małego terroryste no ... a miał byc taki grzeczny tak sie zapowioadał przynajmniej Od wczoraj ma jakies dziwne kurde zachciewajki wisi mi non stop na cycku jak nie jednym to drugim i sam wypluwa bo juz nie chce a za minute szuka sutka znowu i ryczy... no i głodny odciągane mleko tysz mu daje bo se mysle ze sie njie najada no ale kuwa i to nie pomaga głodomor jeden... na szcescie spi w nocy ładnie dośc ...ja mam uczulenie od herbatki z kopru włoskiego masakrycznie skóra mnie swedzi pije wapno ale nie pomaga mi.

Zaczełam wam o porodzi pisac kilka dni temu ale mi wszystko sie kuwa zjadło...

teraz juz tysz nie zdąże bo moja pijawka sie drze ... lece wiec
__________________
Nataniel '

bloguję
http://mamsmaczek.blogspot.com/
lukrecja_25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 17:43   #4335
Agnus21
Zadomowienie
 
Avatar Agnus21
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: 3City
Wiadomości: 1 473
GG do Agnus21
Dot.: Coraz więcej płaskich brzuszków, bo przybywa nam maluszków! Mamy IX-X

Cytat:
Napisane przez marta1986222 Pokaż wiadomość
Niestety nie pomogę bo do mnie dopiero jutro przyjedzie podgrzewacz ale z tego co czytałam to nalewa się wody do dołączonego pojemniczka właśnie

---------- Dopisano o 14:36 ---------- Poprzedni post napisano o 14:35 ----------

A czy wyparzacie butelki po każdym karmieniu czy tylko myjecie?


Ja raz w tygodniu wszystko wrzucam do garnka i wygotowuję 10-15 minut.
Ja po każdym karmieniu zalewam butelke i smoczek przegotowaną wodą z czajnika.
__________________
15 minut dziennie codziennie
Agnus21 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 17:50   #4336
Katee27
Zadomowienie
 
Avatar Katee27
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 1 368
Dot.: Coraz więcej płaskich brzuszków, bo przybywa nam maluszków! Mamy IX-X

Cześć dziewczyny.
Właśnie mój Kuba 1,5godz.wisiał na cycu i ilekroć go odłożyłam,budził się i znowu do cyca i tak ze 4x,wreszcie śpi.
W ogóle to w nocy zasypia z cycem w buzi,bo ja też już śpie.

katiem Twoja teściowa przypomina mi bardzo postawę moich rodziców..niestety.I u nas to mnie jest przykro,bo oni zawsze tak się interesują.Dziwne,że wczoraj przyjechali,bo zwykle jest "jak zdrowie pozwoli".A przez sytuacje z młodszą siostrą,my tam już nie jeździmy od 5mcy i jest nam dobrze...choć tak naprawdę mi jest cholernie przykro,że oni tacy są

Cytat:
Napisane przez Asiuulka89 Pokaż wiadomość
jeśli bym ubierałą zgodnoie z tą zasadą to młody nie miałby dzisiaj czym oddychać bo ja najchętniej bym sie zapakowała kombinezon narciarski czapka szalik rekawiczki bo tak mi cholernie zimno i wogóle zastanawiam się czy dzisiaj wyjdę na spacer bo jak byłam na chwilkę na dowrze zawieźc Zuzankę to myślałam że zamarznę z za długo ciepło było
dziś wyjątkowo zimno.Mąż mówi,ze najchętniej założyłby czapkę,ale będą się gapić jak na wariata

Cytat:
Napisane przez Dearlie Pokaż wiadomość
Przyszedł mi przed chwilą podgrzewacz do pokarmu. Zamówiłam jednak ten Snow Bear.

I uwaga... teraz pewnie padnie najgłupsze pytanie w historii wątku.
Gdzie ja mam niby nalewać tę wodę? W taki ten pojemniczek, który się nakłada?

Wybaczcie, ale ze mnie totalny antytalent, jeżeli chodzi o wszelkiego rodzaju sprzęty. Teoretycznie mogłabym poczekać na TŻ-ta, to pewnie by to rozgryzł, ale nie chce gadzikowy dać satysfakcji, że znowu nie umiem czytać instrukcji obsługi, więc wolę zrobić z siebie głupka tutaj przed Wami.
niesamowita jesteś aparatka

Cytat:
Napisane przez sandra23s Pokaż wiadomość
Pola dostala potówektrzeba to czyms smarowac???

no i wczoraj wieczorem byl " pierwszy raz " po porodzie-nie wytrzymalam do konca połogu
Na potówki to najlepiej dziecko umyć w wodzie z odrobiną nadmanganianu potasu(kupisz w aptece w saszetce),tak by woda się lekko zaróżowiła.Położna mi tak poradziła i od razu pomogło.
Zazdroszczę tego pierwszego razu...ja chcę,ale się boję jakoś,ale może to jeszcze za wcześnie(3tyg.)

Cytat:
Napisane przez ula2689 Pokaż wiadomość
W pt usg brzucha Huberta mam nadzieję że będzie też ok.
Rosną dzieciaczkisuper .A powiedz,czemu to usg?bo my tez mamy mieć z racji pielektazji nerek

Cytat:
Napisane przez lidka0308 Pokaż wiadomość
My dzisiaj mieliśmy aktywny dzień'
Telefonicznie pozałatwiałam kilka spraw związanych z pracą
Zapisałam małą do przychodni
Zrobiłam małe zakupki
Poszłam na pocztę
Miałam wizytę monterów od tv
Czekam jeszcze na położną
I ok 17 idziemy na spacer z tatą, bo mąż musi do dentysty, więc wyjdziemy razem z nim i pospacerujemy czekając na niego
Jupi wracamy do życia
Muszę jeszcze powalczyć z nadmiarem pokarmu, bo mleko mi cycki zalewa, nawał jakiś ogromny to nie jest, ale jak są za pełne, to mała się przyssać nie może i muszę odciągać trochę taką pompką z apteki za 10 zł
W sumie jesteśmy 6 dni po porodzie i wyczytałam, że od 6 doby to się reguluje samoczynnie, ale dziś sobie zimny okład zrobię po karmieniach, żeby ulżyć tym cycom

Tyle u nas
Lidka szalejeszJa w sumie przez pierwszy tydzień chodziłam w piżamie i byłam nie do życia,tak mnie bolał brzuch.Równo po tygodniu postanowiłam się wziąć w garść i wyjść z małym na pierwszy spacer,akurat pogoda była piękna.
Też Kubuś ma nieraz problem z uchwyceniem brodawki,bo dużo jest pokarmu,wtedy biorę pierś(moja część biała,dziecka ciemna)i próbuję ścisnąć,by wypłynęła kropla,dalej już idzie z górki.
Poczytaj tą książeczkę ze szpitala o karmieniu,mi bardzo pomogła.
A przykładając do piersi zimny okład,nie dotykaj nim brodawki z otoczką.


O ołwłaśnie walnął kupe,to się naspał
__________________



Często, aby stało się to, czego pragniemy, trzeba tylko przestać robić to, co robimy...
Katee27 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 18:15   #4337
elena_100
Wtajemniczenie
 
Avatar elena_100
 
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: śląskie
Wiadomości: 2 850
Dot.: Coraz więcej płaskich brzuszków, bo przybywa nam maluszków! Mamy IX-X

cześć dziewczynki

Mały Głodek w końcu śpi to mogę choć troszkę nadrobić.

Cytat:
Napisane przez Agnus21 Pokaż wiadomość
Doberek



Myślicie, że po miesiącu dzielko może już się świadomie uśmiechnąć? 2 razy tak cudownie się uśmiechneła patrząc mi w oczy. Jakie to jest wspaniałe uczucie

---------- Dopisano o 10:41 ---------- Poprzedni post napisano o 10:31 ----------



Od kiedy jest z nami Alicja, w ogóle nie prasuję ani dziecka ani naszych rzeczy... nie ma czasu a mąż nie poprasuje. To jedna z czynności których się nie tyka.
Moja się uśmiecha przez sen, albo po karmieniu jak jej jest tak błogo



Cytat:
Napisane przez Agnes!84!! Pokaż wiadomość
Witam! To już 6. dzień po terminie. W nocy miałam regularne skurcze ale bezbolesne ale już miałam nadzieję że się rozkreci. Rano pojechaliśmy na ktg i niestety, skurcze góra do 40 i dużo na poziomie 20. Szyjka nie ruszyła, rozwarcia brak i nadal jest " od tyłu". Czyli wszystko w lesie.
Zaczynam się bać że przy porodzie będę miała potem bolesne skurcze i brak postępu w rozwarciu. W ogóle ja się do tego nie nadaje, nawet badanie jest dla mnie nieprzyjemne
Dasz radę, w końcu tyle się naczekałaś

Cytat:
Napisane przez angel166 Pokaż wiadomość
no dobra to już pewne, poczytałam w necie i wszystkie objawy kolki moja małą ma stosuje któraś z Was ten niemiecki preparat na kolkę? bo mężowi ma go przywieśc kolega z niemiec, bo podobno pomaga. Co jeszcze pomaga waszym maluszkom? Bo wiem, że poruszaliście już temat kolek na wątku ale nie miałam wtedy czasu się wgłębic w temat
Ja mam espumisan w kropelkach i pomaga jak na razie plus maść majerankowa.

Cytat:
Napisane przez gda Pokaż wiadomość

A czy Wasze dzieciaczki mają jakąś regularność w trybie dnia?
Bo mój jedynie w nocy mniej więcej co 3 godziny regularnie się budzi, a w ciągu dnia szaleje z cycem jak chce
Są jedynie dwa stałe punkty dnia - spacer ok. 15-16 i kąpiel ok. 20-21.

Kiedy dzieciom się bardziej reguluje tryb dnia...?
Moja raczej ma. Pije średnio co 3 godz. W nocy ją budzę bo do rana by mi cyce odpadły. W dzień też pilnuję, żeby co 2-3 godz. jadła, plus spacer między 14-15, kąpiel 19-20.
Jak ją zabiorę w gości to przeważnie śpi, ale za to potem jest nie do wytrzymania bo się jej wszystko rozjeżdża. Wczoraj byłam u mamy i była taka grzeczna nawet kąpiel odbyła się przy mniejszym wrzasku niż zawsze.

Cytat:
Napisane przez Konczita Pokaż wiadomość
hej mamuśki podczytałam ale siły na cytowanie brak ...
Asiu Ty już dostałaś @? ja jeszcze nie ... hmm

jak myślicie po jakim czasie można zacząć znowu staranka o dzidzie?
Konczi podziwiam ja to się muszę najpierw winka z mężem napić

Cytat:
Napisane przez Nisia4 Pokaż wiadomość
Dzień dobry Dziewczyny!
Tak czytam wypowiedzi tych które jeszcze nie urodziły i postanowiłam Was wesprzeć i życzyć szybkich porodów Naczekacie się. A teraz macie jeszcze gorzej jak codziennie któraś z nas wrzuca zdjęcia swoich pociech Więc trzymam kciuki!
Nam dzisiaj w nocy odpad pępek! Powiedzcie mi, czy jeszcze przemywać go czymś, czy już nic nie trzeba robić?
Wczoraj zrobiłam Mai okład z sody oczyszczonej na te grudkę pod piersią. Dzisiaj też jej zrobię.
Ja przemywam wódką bo niestety ale się jeszcze sączy. Wódka lub rozcieńczony spirytus lepiej zasusza niż octenisept.

Cytat:
Napisane przez marta1986222 Pokaż wiadomość
Dzień Doberek

U nas standardowo pobudki o 24.3.6 jak w zegarku.

Wpadłam się przywitać i korzystając z okazji że mała śpi idę ogarnąć mieszkanko.

Mam pytanie jak ubieracie na spacer maleństwa w taką pogodę jak dziś jest pochmurno i około 10 stopni,pomóżcie bo chcę iść na spacer a nie wiem jak ją ubrać


Angel cieszę się że bobotic pomógł u nas też bardzo pomaga
Ja dziś Maluszkową ubrałam w body, bluzkę, półśpiochy. Na to polarowy dresik, czapka i kocyk.

Cytat:
Napisane przez gda Pokaż wiadomość
A my dziś pierwszy dzień bez tatusia w domu... Na szczęście podał mi śniadanie do łóżka, bo teraz to nie wiem kiedy uda mi się wstać

Chyba hoduję sobie niezłego potworka! Usypiam go na naszym łóżku, wstanę, a on się budzi i chce spać tylko przytulony do piersi!

Poza tym coś mi zaczął charczeć i się martwię, że chory, bo wczoraj trochę się wychłodził na spacerku. Iść do lekarza myślicie...?
Moja córunia też tak robi. Wczoraj ją nakarmiłam, uśpiłam i poszłam do kościoła. A ona po 15 min. w ryk i płakała mężowi aż przyszłam. I dpbrze ci ze śniadankiem. Mój mąż już też do pracy chodzi więc śniadanie robię o 12 dopiero. Bo Mała albo je, albo śpimy albo kupy nie może zrobić i buczy

A nie charczy mlekiem?

Cytat:
Napisane przez zielona1911 Pokaż wiadomość
A tu takie zdjecia podsumujace pierwszy miesiac zycia
miodzio masz już niemowlaczka

Cytat:
Napisane przez muminek88 Pokaż wiadomość
mała to straszny zarlok,w 5 tyg przybrala 900g i urosla od porodu czyli w 6 tyg 7,5 cm!! je co 8 godz 45 ml a jak jestem rano to dodatkowo wypija 15-20ml z piersi a od jutra bedzie co 8 godz dostawac zeby wiecej mogła spac i nie tracic energii zeby jeszcze wiecej mogla rosnąć...jest 100%na moim mleku...dzis sie kompałyśmy,małej sie mega podobało!!


kurcze nie umiem sie doszukac gdzie malej by mogli zrobić badanie Prechtlem tu w okolicy,mała ma jamkę malacyjna wiec zalezy nam na szybkiej diagnozie czy nie ma porażenia mózgowego po tym wylewie,kazdy dzien na wage zlota a my stoimy w miejscu
Oby tak dalej, super że Malutka rośnie

---------- Dopisano o 18:15 ---------- Poprzedni post napisano o 18:00 ----------

Iwonka ja mam tego microlife. Kamilka ma zawsze koło 37 stopni. Ja zresztą też. Nie wiem czy to od cycy czy co. W nocy to budzę się spocona i jest mi strasznie zimno. Może z niewyspania Wczoraj zaś musiałam cycka kapustą obkładać bo mnie bolał i się czerwienił w jednym miejscu ale nie było tam żadnej grudy. Kurcze może i jest to wygodne ale mnie wkurza bo non stop muszę na cyce uważać. Zeby nie przewiało, żeby nie było zastoju Masakra jakaś. Ale uparta jestem i cycem karmić będę.
__________________

elena_100 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 18:25   #4338
asiejka86
Rozeznanie
 
Avatar asiejka86
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 590
Dot.: Coraz więcej płaskich brzuszków, bo przybywa nam maluszków! Mamy IX-X

Cześć Dziewczyny!
Dawno mnie nie było, ale wszystko przez to, że 28.09.2012 o godz. 16:25 przez cc przyszła na świat nasza Julka - 3800 gram i 56 cm.
A teraz w skrócie co się działo: 24.09. miałam skierowanie do szpitala na oddział, zeby lekarz mógł mnie mieć na obserwacji. Po badaniach stwierdzono, że nastepnego dnia podadzą mi oksytocynę w celu pobudzenia skurczy. Niestety nic to nie dało. 26.09. podłączono mi tzw. balonik, który miał zrobić większe rozwarcie (moje było na 1 cm). Balonik zadziałał, bo rozwarcie zrobiło się na 3-4 cm, ale skurczy nadal nie było. 27.09. dostałam przepustkę do domu na sex z mężem i odstresowanie się od szpitala. 28.09. w nocy dostałam dwa silne skurcze, więc od rana podłączono mnie ponownie pod oksytocynę - tym razem zadziałała i ok. 10 dzwoniłam do męża, że ma przyjechać, bo rodzimy. Był w mgnieniu oka - chyba czekał pod szpitalem ;p hehe Trafiłam na bardzo fajną położną - pomagała jak mogła, uspokajała, tłumaczyła - super kobieta. Miałam skurcze krzyżowe, więc obecność męża i jego masaże pleców były zbawienne. Poszlismy pod prysznic i skurcze nabrały tempa. Były już bardzo częste i bardzo regularne i wydawało się, że pójdzie szybko, ale mała stawiała się główką w poprzek i nie chciała zejść do kanału. Było trochę stresu, bo najpierw pobrali z główki Julki krew do zbadania, czy nie zagraża jej niedotlenienie, a potem podpięli takie urządzenie STAN, które monitoruje czynność pracy serca i ogólną kondycję dziecka. Bałam się o nią jak cholera - lekarze byli super - wszystko spokojnie tłumaczyli. Skurcze stawały się coraz słabsze, więc podano mi kolejną oksytocynę. Skurcze wróciły, ale mała była uparta i zapadła decyzja o cesarce. Dostałam blokade w kręgosłup, więc byłam świadoma i jak usłyszałam pierwszy krzyk naszej córci to rozpłakałam się jak bóbr. I tak o 16:25 na świat przyszła nasza Księżniczka dostając 10 punktów. Jak mnie zszywali to mąż kangurował Julkę - płakał jak dziecko i mówił, że nigdy tego nie zapomni i że ten dzien zmienił go zupełnie. Jak mnie do nich zawieźli to ryczeliśmy już razem. Mała zrobiła na tatusia pierwszą kupkę, a ja jak dostałam ją w ramiona to poczułam radość, której nie da się opisać. Pomału dochodziłam do siebie - choć rana bolała i czasem ciężko było się podnieść to widok Julki rekompensował wszystko. Po 3 dobach wróciłysmy do domu i zaczęliśmy wspólne życie. Mała jest taka cudowna - nie wiem już jak to było bez niej. Uczymy się siebie pomalutku i staramy przesatwić na noc i dzień, bo mała w dzień śpi, a w nocy buszuje.
Do dziewczyn, które jeszcze nie rodziły - poród da się przeżyć - i siłami natury i cesarkę - obecność bliskiej osoby jest na prawdę czymś wspaniałym, a maleństwo, które jest nagrodą sprawia, ze o wszystkim się zapomina.
Gratuluję oczywiscie wszystkim mamusiom, których pociechy są juz na świecie i trzymam kciuki za te, które mają swoj wielki dzien jeszcze przed sobą.
asiejka86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 18:34   #4339
weronika_91
Zakorzenienie
 
Avatar weronika_91
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: wlkp
Wiadomości: 3 464
Dot.: Coraz więcej płaskich brzuszków, bo przybywa nam maluszków! Mamy IX-X

Hej mamuśki

W końcu znalazłam chwilkę żeby do Was zajrzeć

Jaśko dziś skończył 3 tygodnie położna była u nas z wagą i mały waży 4570g przez tydzień przybrał 510g ... więc to troszkę dużo i musimy go zacząć troszkę oszukiwać czyli jak budzi się co 2-2,5 h to wtedy podać wodę bądź herbatkę a mleko nie częściej niż co 3,5 h
Moje dzieciątko bardzo lubi spać na brzuszku dziś cały dzień tak śpi bo inaczej nie chce.

Cytat:
Napisane przez gda Pokaż wiadomość
A my dziś pierwszy dzień bez tatusia w domu... Na szczęście podał mi śniadanie do łóżka, bo teraz to nie wiem kiedy uda mi się wstać

Chyba hoduję sobie niezłego potworka! Usypiam go na naszym łóżku, wstanę, a on się budzi i chce spać tylko przytulony do piersi!

Poza tym coś mi zaczął charczeć i się martwię, że chory, bo wczoraj trochę się wychłodził na spacerku. Iść do lekarza myślicie...?
Mój z kolei śpi po karmieniu na rękach , kładę go do łóżeczka a ten robi wielkie oczka
Myślę że nie ma co panikować z tym charczeniem , poobserwuj go jeszcze troszkę możesz solą fizjologiczną nosek zakroplić .

Cytat:
Napisane przez zielona1911 Pokaż wiadomość
A tu takie zdjecia podsumujace pierwszy miesiac zycia
śliczny chłopiec

Cytat:
Napisane przez monarika Pokaż wiadomość
Mam pytanko do dziewczyn karmiących swoje dzieciaczki butelkami...Czym je myjecie (butelki oczywiście nie dzieci ) płynem do mycia naczyń czy samą wodą?? bo ja płuczę samą wodą i od czasu do czasu wygotowuję ale nie wiem czy to wystarcz
ja też nie używam płynu do naczyń .

Muminku świetne wieści nam przyniosłas

A oto moje 3 tygodniowe szczęście
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg DSCF1610.jpg (93,0 KB, 61 załadowań)
__________________
Jaśko
weronika_91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 18:35   #4340
weronika_91
Zakorzenienie
 
Avatar weronika_91
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: wlkp
Wiadomości: 3 464
Dot.: Coraz więcej płaskich brzuszków, bo przybywa nam maluszków! Mamy IX-X

asiejka
Gratulacje
__________________
Jaśko
weronika_91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 19:12   #4341
lukrecja_25
Wtajemniczenie
 
Avatar lukrecja_25
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 2 052
Dot.: Coraz więcej płaskich brzuszków, bo przybywa nam maluszków! Mamy IX-X

Dobra mały uspokojony. No to tak ile zdaże tyle powiem.

Moze dla was nie bedzie to straszna historia ale dla mnie to była trauma ten mój poród... bo inaczej zaplanowałam a inaczej było... i chociaz jak dowiedziałam sie ze ide rodzic bardz\o sie cieszyłam i niczego nie bałam to po kilku godzinach mi sie odmieniło...

no to zaczęło się 23.09.2012 r o 22:30... wrócilismy od tesciowej koło 20-tej(wczesniej spałam od rana i ciągle mi sie chciało spac ale TŻ mnie wyciągnął własnie do tesciówy) wrócilismy poszłam dalej spac... obudził mnie silny ból brzucha a własciwie nie ból tak jak wy opisujecie jak na @tylko takie silne parcie na szyjke własnie połaczone z bólem dziwnym takim... od razu miałam bóle co jakies 15 minut za chwile zas co 5-3 minuty... nie wiedziałam czy to to czy co innego i tak obdzwobiłam kolezanki jakie to sa te bóle porodowe bo mam jakies i strasznie bolą i nie wiem czy to juz czy nie i czy jechac na IP. Kolezanka powiedzała ze to juz i ze mam jechac do szpitala no to pojechałam....Tam wypełniłam wszystkie dokumenty i pani kazała sie szybko przebierac i na blok... na porodówce byłam przyjeta o 1:00 i od tej pory liczono mi poród... na porodówie zbadał mnie lekarz i okazało sie ze mam 4 cm rozwarci i szyjka cieniutkla i miekka.. wrózono mi szybkie rozwiązanie. Za kilka minut połozna zbadała mnie jeszcze i okazało sie ze rozwarcie juz na 5 cm. zrobili mi lewatywe i na łózko.. a i oczywiscie zgłosiłam na IP ze poród rodzinny chcemy ale niestetyt sala do porodów rodzinnych była zajeta... no i co? panika juz bo nawet narzeczony walizki mi nie mógł zaniesc na porodówke... wasłali go do domu i mi było strasznie przykro. Połozyłam sie na łózko i podłaczyli mi ktg .. skórcze juz coraz czestrze i dłuzsze i strasznie bolesne.. ale dzielnie znosiłam czekałam kiedy maluszek wyjdzie i doczekac sie nie mogłam... około 7 rano juz ból był nie do zniesienia rozwarcie na 9 cm a dziecko nie chciało opuscic sie w kanmale rodnym ... pęcherz płodowy zachowany dziecko wysoko w kanale... ja juz błagałam o znieczulenie ale traktowano mnie tam jak by mnie nie było.. darłam sie juz tak bo czułam jak by mnie rozrywało od srodka błagałam o znieczulenie albo o cesarke albo zeby mnie zabili bo nie zniose juz tego.... w koncu moja mjama ubłagała lekarza rzeby mi usg zrobili bo cos moze nie tak.. okazało sie ze dzidek ma 4180 na usg i ze dfuzy a moja miednica waska... no ale nadal nie było decyzji co robic... męczyłam sie dalej do około 9 rano az przyszedł mój lekarz sciagnięty przez moja kolezanke do szpitala... jak go zobaczyłam to jak bym anioła spotkała uryczana wymordowana błagałam go cc ... najpierw powiedział ze nie da rady bo planowe ciecia teraz ida.. ale jak zbadał mnie i okazało sie ze główka strasznie wysoko i ze nie da rady urodzic naturalnie to szybko zarzadził cc. Oczywiscie najpierw opiercniczył polozne ze znieczulenia mi nie dały zadnego, i ze oksytocyne zleciły mi w kroplówce ( naszczescie nie zdazyły podac) po tych męczarniach w koncu sama poszłam na sale operacyjna na cc czekałam na to jak na zbawienie!!! Jak dostałam znieczulenie to ulga niesamowita.. za kilka minut dzidzius przyuszedł na swiat usłyszałam jak zapłakał i po chwili zobaczyłam jak nosa moja kruszynke po badaniu dali mi do ucałowania kluseczke moja i mnie zawiezli na pooperacyjna. Po 5 godzinach maluszek mój był ze mną juz

Powiem wam ze poród naturalny dla mnie to była masakra... dzidek sie okazał za duzy do mojej miednicy dlatego nie chciał wyjsc mimo prawie całkowitego rozwarcia... juz czułam te bóle parte straszne ale on nie chciał wyjsc i koniec wiem juz ze jak bede jeszcze rodzic to tylko cc ból jest owszem bo to rana ale ja na drugo dzien juz wyprostowana biegałam z dzidkiem na rekach bo wyjscia nie miałam w sumie.. ten szpital jest okropny poprostu.. matki jak w wiezieniu no nic sie nie da nie mozna nic zrobic z własnym dzieckiem co sie chce tylko tyle co oni chca znaczyt personel. Jeszcze dodatkowo odwiedziny wstrzymane bo dzieci chorowały ... no i tak tydzien nikt nir mógł mnie odwiedzic. Przezyłam kolejna traume miałam bejbi blusa i 3 dni ryczałam razem z dzieckiem moim po nocach .. nie miałam pokarmu jeszcze a on był głodny.. nie chciały mi połozne dokarmiac dziecka bo uznały ze ja mam pokarmale on sie darł z głodu nie najadał sie wcale... w koncu sie pokłóciłam zrobiłam awanture i dostałam dokarmianie... ale wtedy akurat juz pokarm sie mi pojawił i nie musiałam ale dwa razy skorzystałam z butelki. nie mozna w tym szpitalu dawac mleka odciagniętego, nie wolno własnych mieszanek sztucznych miec nic nie wolno było... wyszłam na własne rzadanie bo juz psychicznie nie wyrabiałam... nie jadłam prawie caly pobyt w szpitalku bo 4 dni to bo po operacji no a potem na obiad bruksel;ka albo co z porem czy cebula no nic dla matek karmiadcych... zywiłam sie sucharami które mama mi podała przez pielegniarkę.... masakra i nikomu nie zycze takiego porodu i pobytu w szpitalu takim jak ten.. napewno nigdy juz w tym szpitalu rodzic nie bede. no... moze nie wyglada to źle ta historia ale uwierzcie mi ze nie wiedziałam ze tak moze cos bolec jak ten poród sn.. moja mamampłakała na korytarzu bo słychac mnie na zewnatrz szpitala było... dzwoniłam do mamy i błagałam zeby zapłaciła komus albo cos zeby mi ulzyli choc troche bo nikt sie mna nie interesuje sama sobie byłam nikt nawet nir oodchodził no,... straszne to było...
__________________
Nataniel '

bloguję
http://mamsmaczek.blogspot.com/
lukrecja_25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 19:17   #4342
justyna12345
Raczkowanie
 
Avatar justyna12345
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Pszów
Wiadomości: 220
GG do justyna12345
Dot.: Coraz więcej płahttp://wizskich brzuszków, bo przybywa nam maluszków! Mamy IX-X

Cytat:
Napisane przez niegrzeczna88 Pokaż wiadomość
my też go zakupiliśmy i sobie chwalimy
__________________
Szymonek

ur.16.09. CC
3400g 57cm miłości
justyna12345 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 19:22   #4343
tamlin111
Zakorzenienie
 
Avatar tamlin111
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: ZWA :)
Wiadomości: 12 858
Dot.: Coraz więcej płaskich brzuszków, bo przybywa nam maluszków! Mamy IX-X

Moje dziecko w nocy przeszło same siebie.

Sojka złożyłaś pozew? Ja już 30-tego mam sprawę
__________________
Paulinka terrorystka
Boczuś
tamlin111 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 19:29   #4344
marzenka1984
Rozeznanie
 
Avatar marzenka1984
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 692
Dot.: Coraz więcej płaskich brzuszków, bo przybywa nam maluszków! Mamy IX-X

Cytat:
Napisane przez asiejka86 Pokaż wiadomość
Cześć Dziewczyny!
Dawno mnie nie było, ale wszystko przez to, że 28.09.2012 o godz. 16:25 przez cc przyszła na świat nasza Julka - 3800 gram i 56 cm.
A teraz w skrócie co się działo: 24.09. miałam skierowanie do szpitala na oddział, zeby lekarz mógł mnie mieć na obserwacji. Po badaniach stwierdzono, że nastepnego dnia podadzą mi oksytocynę w celu pobudzenia skurczy. Niestety nic to nie dało. 26.09. podłączono mi tzw. balonik, który miał zrobić większe rozwarcie (moje było na 1 cm). Balonik zadziałał, bo rozwarcie zrobiło się na 3-4 cm, ale skurczy nadal nie było. 27.09. dostałam przepustkę do domu na sex z mężem i odstresowanie się od szpitala. 28.09. w nocy dostałam dwa silne skurcze, więc od rana podłączono mnie ponownie pod oksytocynę - tym razem zadziałała i ok. 10 dzwoniłam do męża, że ma przyjechać, bo rodzimy. Był w mgnieniu oka - chyba czekał pod szpitalem ;p hehe Trafiłam na bardzo fajną położną - pomagała jak mogła, uspokajała, tłumaczyła - super kobieta. Miałam skurcze krzyżowe, więc obecność męża i jego masaże pleców były zbawienne. Poszlismy pod prysznic i skurcze nabrały tempa. Były już bardzo częste i bardzo regularne i wydawało się, że pójdzie szybko, ale mała stawiała się główką w poprzek i nie chciała zejść do kanału. Było trochę stresu, bo najpierw pobrali z główki Julki krew do zbadania, czy nie zagraża jej niedotlenienie, a potem podpięli takie urządzenie STAN, które monitoruje czynność pracy serca i ogólną kondycję dziecka. Bałam się o nią jak cholera - lekarze byli super - wszystko spokojnie tłumaczyli. Skurcze stawały się coraz słabsze, więc podano mi kolejną oksytocynę. Skurcze wróciły, ale mała była uparta i zapadła decyzja o cesarce. Dostałam blokade w kręgosłup, więc byłam świadoma i jak usłyszałam pierwszy krzyk naszej córci to rozpłakałam się jak bóbr. I tak o 16:25 na świat przyszła nasza Księżniczka dostając 10 punktów. Jak mnie zszywali to mąż kangurował Julkę - płakał jak dziecko i mówił, że nigdy tego nie zapomni i że ten dzien zmienił go zupełnie. Jak mnie do nich zawieźli to ryczeliśmy już razem. Mała zrobiła na tatusia pierwszą kupkę, a ja jak dostałam ją w ramiona to poczułam radość, której nie da się opisać. Pomału dochodziłam do siebie - choć rana bolała i czasem ciężko było się podnieść to widok Julki rekompensował wszystko. Po 3 dobach wróciłysmy do domu i zaczęliśmy wspólne życie. Mała jest taka cudowna - nie wiem już jak to było bez niej. Uczymy się siebie pomalutku i staramy przesatwić na noc i dzień, bo mała w dzień śpi, a w nocy buszuje.
Do dziewczyn, które jeszcze nie rodziły - poród da się przeżyć - i siłami natury i cesarkę - obecność bliskiej osoby jest na prawdę czymś wspaniałym, a maleństwo, które jest nagrodą sprawia, ze o wszystkim się zapomina.
Gratuluję oczywiscie wszystkim mamusiom, których pociechy są juz na świecie i trzymam kciuki za te, które mają swoj wielki dzien jeszcze przed sobą.
Gratulacje

lukrecja_25 ojejku wpółczuję Ci ale się namęczyłaś. Dobrze, że już masz Skarbka ze sobą

Dziewczyny poradźcie mi co pomaga na kupkę maluszkowi, znowu dwa dni już nie może zrobić a przez to ma humory i moja głowa już wysiada przez ryk jaki muszę słuchać jak odstawiam do łóżeczka.
I jeszcze nie wiem jak zwiększyć sobie pokarm w cyckach oprócz dostawiania brzdąca częstego.
marzenka1984 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 19:38   #4345
lidka0308
Zadomowienie
 
Avatar lidka0308
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 1 413
Dot.: Coraz więcej płaskich brzuszków, bo przybywa nam maluszków! Mamy IX-X

Cytat:
Napisane przez Katee27 Pokaż wiadomość
Cześć dziewczyny.
Właśnie mój Kuba 1,5godz.wisiał na cycu i ilekroć go odłożyłam,budził się i znowu do cyca i tak ze 4x,wreszcie śpi.
W ogóle to w nocy zasypia z cycem w buzi,bo ja też już śpie.

katiem Twoja teściowa przypomina mi bardzo postawę moich rodziców..niestety.I u nas to mnie jest przykro,bo oni zawsze tak się interesują.Dziwne,że wczoraj przyjechali,bo zwykle jest "jak zdrowie pozwoli".A przez sytuacje z młodszą siostrą,my tam już nie jeździmy od 5mcy i jest nam dobrze...choć tak naprawdę mi jest cholernie przykro,że oni tacy są

dziś wyjątkowo zimno.Mąż mówi,ze najchętniej założyłby czapkę,ale będą się gapić jak na wariata

niesamowita jesteś aparatka

Na potówki to najlepiej dziecko umyć w wodzie z odrobiną nadmanganianu potasu(kupisz w aptece w saszetce),tak by woda się lekko zaróżowiła.Położna mi tak poradziła i od razu pomogło.
Zazdroszczę tego pierwszego razu...ja chcę,ale się boję jakoś,ale może to jeszcze za wcześnie(3tyg.)

Rosną dzieciaczkisuper .A powiedz,czemu to usg?bo my tez mamy mieć z racji pielektazji nerek


Lidka szalejeszJa w sumie przez pierwszy tydzień chodziłam w piżamie i byłam nie do życia,tak mnie bolał brzuch.Równo po tygodniu postanowiłam się wziąć w garść i wyjść z małym na pierwszy spacer,akurat pogoda była piękna.
Też Kubuś ma nieraz problem z uchwyceniem brodawki,bo dużo jest pokarmu,wtedy biorę pierś(moja część biała,dziecka ciemna)i próbuję ścisnąć,by wypłynęła kropla,dalej już idzie z górki.
Poczytaj tą książeczkę ze szpitala o karmieniu,mi bardzo pomogła.
A przykładając do piersi zimny okład,nie dotykaj nim brodawki z otoczką.


O ołwłaśnie walnął kupe,to się naspał
Kasia a w czym ty miałaś tą książeczkę? bo ja takiej nie mam, dostałam jakieś próbki kosmetyków, pieluszki i tyle

A nadmanganian rzeczywiście pomaga na krostki wszelkie, moja mała miała wysypkę, nie wiem od czego, lekarka mówiła, że może być od proszku, więc poszedł w odstawkę i używamy płatków mydlanych a w loveli prałam pierwszy raz. Małą kąpaliśmy cztery dni w tym roztworze i krostek nie ma, teraz ma suchą skórę jeszcze, ale to też miała od poczatku razem z wysypką i najpierw mi kazali wyleczyć wysypkę a potem dopiero suchą skórę, więc od dziś dodajemy oliwkę do kąpieli, żeby skórka stała się miękka.

Cytat:
Napisane przez asiejka86 Pokaż wiadomość
Cześć Dziewczyny!
Dawno mnie nie było, ale wszystko przez to, że 28.09.2012 o godz. 16:25 przez cc przyszła na świat nasza Julka - 3800 gram i 56 cm.
A teraz w skrócie co się działo: 24.09. miałam skierowanie do szpitala na oddział, zeby lekarz mógł mnie mieć na obserwacji. Po badaniach stwierdzono, że nastepnego dnia podadzą mi oksytocynę w celu pobudzenia skurczy. Niestety nic to nie dało. 26.09. podłączono mi tzw. balonik, który miał zrobić większe rozwarcie (moje było na 1 cm). Balonik zadziałał, bo rozwarcie zrobiło się na 3-4 cm, ale skurczy nadal nie było. 27.09. dostałam przepustkę do domu na sex z mężem i odstresowanie się od szpitala. 28.09. w nocy dostałam dwa silne skurcze, więc od rana podłączono mnie ponownie pod oksytocynę - tym razem zadziałała i ok. 10 dzwoniłam do męża, że ma przyjechać, bo rodzimy. Był w mgnieniu oka - chyba czekał pod szpitalem ;p hehe Trafiłam na bardzo fajną położną - pomagała jak mogła, uspokajała, tłumaczyła - super kobieta. Miałam skurcze krzyżowe, więc obecność męża i jego masaże pleców były zbawienne. Poszlismy pod prysznic i skurcze nabrały tempa. Były już bardzo częste i bardzo regularne i wydawało się, że pójdzie szybko, ale mała stawiała się główką w poprzek i nie chciała zejść do kanału. Było trochę stresu, bo najpierw pobrali z główki Julki krew do zbadania, czy nie zagraża jej niedotlenienie, a potem podpięli takie urządzenie STAN, które monitoruje czynność pracy serca i ogólną kondycję dziecka. Bałam się o nią jak cholera - lekarze byli super - wszystko spokojnie tłumaczyli. Skurcze stawały się coraz słabsze, więc podano mi kolejną oksytocynę. Skurcze wróciły, ale mała była uparta i zapadła decyzja o cesarce. Dostałam blokade w kręgosłup, więc byłam świadoma i jak usłyszałam pierwszy krzyk naszej córci to rozpłakałam się jak bóbr. I tak o 16:25 na świat przyszła nasza Księżniczka dostając 10 punktów. Jak mnie zszywali to mąż kangurował Julkę - płakał jak dziecko i mówił, że nigdy tego nie zapomni i że ten dzien zmienił go zupełnie. Jak mnie do nich zawieźli to ryczeliśmy już razem. Mała zrobiła na tatusia pierwszą kupkę, a ja jak dostałam ją w ramiona to poczułam radość, której nie da się opisać. Pomału dochodziłam do siebie - choć rana bolała i czasem ciężko było się podnieść to widok Julki rekompensował wszystko. Po 3 dobach wróciłysmy do domu i zaczęliśmy wspólne życie. Mała jest taka cudowna - nie wiem już jak to było bez niej. Uczymy się siebie pomalutku i staramy przesatwić na noc i dzień, bo mała w dzień śpi, a w nocy buszuje.
Do dziewczyn, które jeszcze nie rodziły - poród da się przeżyć - i siłami natury i cesarkę - obecność bliskiej osoby jest na prawdę czymś wspaniałym, a maleństwo, które jest nagrodą sprawia, ze o wszystkim się zapomina.
Gratuluję oczywiscie wszystkim mamusiom, których pociechy są juz na świecie i trzymam kciuki za te, które mają swoj wielki dzien jeszcze przed sobą.
Witamy z powrotem!
Już tu się o ciebie dopytywano na wątku, więc dobrze, że dajesz znać, co u was!
Gratulacje z okazji narodzin Juleczki!!!

Zapomniałam wcześniej napisać, że obcięłam Lili paznokcie
Łapy mi się przy tym trzęsły jak nie wiem, żeby jej paluszków nie pociapać nożyczkami, ale się udało i już się nie drapie po buźce, bo nie ma czym no i te fatalne niedrapki poszły w odstawkę
Spacerek nam się dziś nie udał, mała za mało się najadła przed wyjściem i po jakichś 15 minutach trzeba było wracać bo nastąpił ryk w wózku
teraz będziemy wychodzić tylko porządnie najedzeni
lidka0308 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 19:43   #4346
Lewek
Zakorzenienie
 
Avatar Lewek
 
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 4 449
Dot.: Coraz więcej płaskich brzuszków, bo przybywa nam maluszków! Mamy IX-X

Cytat:
Napisane przez lukrecja_25 Pokaż wiadomość
Dobra mały uspokojony. No to tak ile zdaże tyle powiem.

Moze dla was nie bedzie to straszna historia ale dla mnie to była trauma ten mój poród... bo inaczej zaplanowałam a inaczej było... i chociaz jak dowiedziałam sie ze ide rodzic bardz\o sie cieszyłam i niczego nie bałam to po kilku godzinach mi sie odmieniło...

no to zaczęło się 23.09.2012 r o 22:30... wrócilismy od tesciowej koło 20-tej(wczesniej spałam od rana i ciągle mi sie chciało spac ale TŻ mnie wyciągnął własnie do tesciówy) wrócilismy poszłam dalej spac... obudził mnie silny ból brzucha a własciwie nie ból tak jak wy opisujecie jak na @tylko takie silne parcie na szyjke własnie połaczone z bólem dziwnym takim... od razu miałam bóle co jakies 15 minut za chwile zas co 5-3 minuty... nie wiedziałam czy to to czy co innego i tak obdzwobiłam kolezanki jakie to sa te bóle porodowe bo mam jakies i strasznie bolą i nie wiem czy to juz czy nie i czy jechac na IP. Kolezanka powiedzała ze to juz i ze mam jechac do szpitala no to pojechałam....Tam wypełniłam wszystkie dokumenty i pani kazała sie szybko przebierac i na blok... na porodówce byłam przyjeta o 1:00 i od tej pory liczono mi poród... na porodówie zbadał mnie lekarz i okazało sie ze mam 4 cm rozwarci i szyjka cieniutkla i miekka.. wrózono mi szybkie rozwiązanie. Za kilka minut połozna zbadała mnie jeszcze i okazało sie ze rozwarcie juz na 5 cm. zrobili mi lewatywe i na łózko.. a i oczywiscie zgłosiłam na IP ze poród rodzinny chcemy ale niestetyt sala do porodów rodzinnych była zajeta... no i co? panika juz bo nawet narzeczony walizki mi nie mógł zaniesc na porodówke... wasłali go do domu i mi było strasznie przykro. Połozyłam sie na łózko i podłaczyli mi ktg .. skórcze juz coraz czestrze i dłuzsze i strasznie bolesne.. ale dzielnie znosiłam czekałam kiedy maluszek wyjdzie i doczekac sie nie mogłam... około 7 rano juz ból był nie do zniesienia rozwarcie na 9 cm a dziecko nie chciało opuscic sie w kanmale rodnym ... pęcherz płodowy zachowany dziecko wysoko w kanale... ja juz błagałam o znieczulenie ale traktowano mnie tam jak by mnie nie było.. darłam sie juz tak bo czułam jak by mnie rozrywało od srodka błagałam o znieczulenie albo o cesarke albo zeby mnie zabili bo nie zniose juz tego.... w koncu moja mjama ubłagała lekarza rzeby mi usg zrobili bo cos moze nie tak.. okazało sie ze dzidek ma 4180 na usg i ze dfuzy a moja miednica waska... no ale nadal nie było decyzji co robic... męczyłam sie dalej do około 9 rano az przyszedł mój lekarz sciagnięty przez moja kolezanke do szpitala... jak go zobaczyłam to jak bym anioła spotkała uryczana wymordowana błagałam go cc ... najpierw powiedział ze nie da rady bo planowe ciecia teraz ida.. ale jak zbadał mnie i okazało sie ze główka strasznie wysoko i ze nie da rady urodzic naturalnie to szybko zarzadził cc. Oczywiscie najpierw opiercniczył polozne ze znieczulenia mi nie dały zadnego, i ze oksytocyne zleciły mi w kroplówce ( naszczescie nie zdazyły podac) po tych męczarniach w koncu sama poszłam na sale operacyjna na cc czekałam na to jak na zbawienie!!! Jak dostałam znieczulenie to ulga niesamowita.. za kilka minut dzidzius przyuszedł na swiat usłyszałam jak zapłakał i po chwili zobaczyłam jak nosa moja kruszynke po badaniu dali mi do ucałowania kluseczke moja i mnie zawiezli na pooperacyjna. Po 5 godzinach maluszek mój był ze mną juz

Powiem wam ze poród naturalny dla mnie to była masakra... dzidek sie okazał za duzy do mojej miednicy dlatego nie chciał wyjsc mimo prawie całkowitego rozwarcia... juz czułam te bóle parte straszne ale on nie chciał wyjsc i koniec wiem juz ze jak bede jeszcze rodzic to tylko cc ból jest owszem bo to rana ale ja na drugo dzien juz wyprostowana biegałam z dzidkiem na rekach bo wyjscia nie miałam w sumie.. ten szpital jest okropny poprostu.. matki jak w wiezieniu no nic sie nie da nie mozna nic zrobic z własnym dzieckiem co sie chce tylko tyle co oni chca znaczyt personel. Jeszcze dodatkowo odwiedziny wstrzymane bo dzieci chorowały ... no i tak tydzien nikt nir mógł mnie odwiedzic. Przezyłam kolejna traume miałam bejbi blusa i 3 dni ryczałam razem z dzieckiem moim po nocach .. nie miałam pokarmu jeszcze a on był głodny.. nie chciały mi połozne dokarmiac dziecka bo uznały ze ja mam pokarmale on sie darł z głodu nie najadał sie wcale... w koncu sie pokłóciłam zrobiłam awanture i dostałam dokarmianie... ale wtedy akurat juz pokarm sie mi pojawił i nie musiałam ale dwa razy skorzystałam z butelki. nie mozna w tym szpitalu dawac mleka odciagniętego, nie wolno własnych mieszanek sztucznych miec nic nie wolno było... wyszłam na własne rzadanie bo juz psychicznie nie wyrabiałam... nie jadłam prawie caly pobyt w szpitalku bo 4 dni to bo po operacji no a potem na obiad bruksel;ka albo co z porem czy cebula no nic dla matek karmiadcych... zywiłam sie sucharami które mama mi podała przez pielegniarkę.... masakra i nikomu nie zycze takiego porodu i pobytu w szpitalu takim jak ten.. napewno nigdy juz w tym szpitalu rodzic nie bede. no... moze nie wyglada to źle ta historia ale uwierzcie mi ze nie wiedziałam ze tak moze cos bolec jak ten poród sn.. moja mamampłakała na korytarzu bo słychac mnie na zewnatrz szpitala było... dzwoniłam do mamy i błagałam zeby zapłaciła komus albo cos zeby mi ulzyli choc troche bo nikt sie mna nie interesuje sama sobie byłam nikt nawet nir oodchodził no,... straszne to było...
Ale opis, aż ciarki przechodzą.. Współczuję, tego co przeżyłaś i tych wspomnień które będziesz miała z takiego ważnego dla Was dnia. No nic, ważne że mały zdrowy
Lewek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 19:47   #4347
Iwoncia81
Zakorzenienie
 
Avatar Iwoncia81
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 3 451
Elena kurcze wiesz bo jak mierze tym termometrem sobie to mam 36,4 a jak mierze maluszkowi to ma 37,4 i tak cały czas. Już sie bałam ze mały ma gorączke ale on nie wykazuje tego żeby z nim cos nie tak było.

Lukrecja no to Cie paskudnie wymęczyli, skądś to znam i nie mam zamiaru rodzić w najbliższych latach albo nawet wcale. Nie nadaje sie na takie bóle.
Iwoncia81 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 19:53   #4348
niegrzeczna88
Wtajemniczenie
 
Avatar niegrzeczna88
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: wielkopolska
Wiadomości: 2 379
Dot.: Coraz więcej płaskich brzuszków, bo przybywa nam maluszków! Mamy IX-X

Cytat:
Napisane przez marzenka1984 Pokaż wiadomość
Dziewczyny poradźcie mi co pomaga na kupkę maluszkowi, znowu dwa dni już nie może zrobić a przez to ma humory i moja głowa już wysiada przez ryk jaki muszę słuchać jak odstawiam do łóżeczka.
I jeszcze nie wiem jak zwiększyć sobie pokarm w cyckach oprócz dostawiania brzdąca częstego.
ja mojej Idze jak nie mogla zrobic kupki wlozylam lekko czopek glicerynowy i zaraz kupka poszla
a na laktacje to moze pij czesto herbatke z Hippa ? moze to pomoze
__________________
prawko zdane 29.09.2010 --> jestem kierowca!

IGA

Maja

niegrzeczna88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 19:54   #4349
lidka0308
Zadomowienie
 
Avatar lidka0308
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 1 413
Dot.: Coraz więcej płaskich brzuszków, bo przybywa nam maluszków! Mamy IX-X

Cytat:
Napisane przez lukrecja_25 Pokaż wiadomość
Dobra mały uspokojony. No to tak ile zdaże tyle powiem.

Moze dla was nie bedzie to straszna historia ale dla mnie to była trauma ten mój poród... bo inaczej zaplanowałam a inaczej było... i chociaz jak dowiedziałam sie ze ide rodzic bardz\o sie cieszyłam i niczego nie bałam to po kilku godzinach mi sie odmieniło...

no to zaczęło się 23.09.2012 r o 22:30... wrócilismy od tesciowej koło 20-tej(wczesniej spałam od rana i ciągle mi sie chciało spac ale TŻ mnie wyciągnął własnie do tesciówy) wrócilismy poszłam dalej spac... obudził mnie silny ból brzucha a własciwie nie ból tak jak wy opisujecie jak na @tylko takie silne parcie na szyjke własnie połaczone z bólem dziwnym takim... od razu miałam bóle co jakies 15 minut za chwile zas co 5-3 minuty... nie wiedziałam czy to to czy co innego i tak obdzwobiłam kolezanki jakie to sa te bóle porodowe bo mam jakies i strasznie bolą i nie wiem czy to juz czy nie i czy jechac na IP. Kolezanka powiedzała ze to juz i ze mam jechac do szpitala no to pojechałam....Tam wypełniłam wszystkie dokumenty i pani kazała sie szybko przebierac i na blok... na porodówce byłam przyjeta o 1:00 i od tej pory liczono mi poród... na porodówie zbadał mnie lekarz i okazało sie ze mam 4 cm rozwarci i szyjka cieniutkla i miekka.. wrózono mi szybkie rozwiązanie. Za kilka minut połozna zbadała mnie jeszcze i okazało sie ze rozwarcie juz na 5 cm. zrobili mi lewatywe i na łózko.. a i oczywiscie zgłosiłam na IP ze poród rodzinny chcemy ale niestetyt sala do porodów rodzinnych była zajeta... no i co? panika juz bo nawet narzeczony walizki mi nie mógł zaniesc na porodówke... wasłali go do domu i mi było strasznie przykro. Połozyłam sie na łózko i podłaczyli mi ktg .. skórcze juz coraz czestrze i dłuzsze i strasznie bolesne.. ale dzielnie znosiłam czekałam kiedy maluszek wyjdzie i doczekac sie nie mogłam... około 7 rano juz ból był nie do zniesienia rozwarcie na 9 cm a dziecko nie chciało opuscic sie w kanmale rodnym ... pęcherz płodowy zachowany dziecko wysoko w kanale... ja juz błagałam o znieczulenie ale traktowano mnie tam jak by mnie nie było.. darłam sie juz tak bo czułam jak by mnie rozrywało od srodka błagałam o znieczulenie albo o cesarke albo zeby mnie zabili bo nie zniose juz tego.... w koncu moja mjama ubłagała lekarza rzeby mi usg zrobili bo cos moze nie tak.. okazało sie ze dzidek ma 4180 na usg i ze dfuzy a moja miednica waska... no ale nadal nie było decyzji co robic... męczyłam sie dalej do około 9 rano az przyszedł mój lekarz sciagnięty przez moja kolezanke do szpitala... jak go zobaczyłam to jak bym anioła spotkała uryczana wymordowana błagałam go cc ... najpierw powiedział ze nie da rady bo planowe ciecia teraz ida.. ale jak zbadał mnie i okazało sie ze główka strasznie wysoko i ze nie da rady urodzic naturalnie to szybko zarzadził cc. Oczywiscie najpierw opiercniczył polozne ze znieczulenia mi nie dały zadnego, i ze oksytocyne zleciły mi w kroplówce ( naszczescie nie zdazyły podac) po tych męczarniach w koncu sama poszłam na sale operacyjna na cc czekałam na to jak na zbawienie!!! Jak dostałam znieczulenie to ulga niesamowita.. za kilka minut dzidzius przyuszedł na swiat usłyszałam jak zapłakał i po chwili zobaczyłam jak nosa moja kruszynke po badaniu dali mi do ucałowania kluseczke moja i mnie zawiezli na pooperacyjna. Po 5 godzinach maluszek mój był ze mną juz

Powiem wam ze poród naturalny dla mnie to była masakra... dzidek sie okazał za duzy do mojej miednicy dlatego nie chciał wyjsc mimo prawie całkowitego rozwarcia... juz czułam te bóle parte straszne ale on nie chciał wyjsc i koniec wiem juz ze jak bede jeszcze rodzic to tylko cc ból jest owszem bo to rana ale ja na drugo dzien juz wyprostowana biegałam z dzidkiem na rekach bo wyjscia nie miałam w sumie.. ten szpital jest okropny poprostu.. matki jak w wiezieniu no nic sie nie da nie mozna nic zrobic z własnym dzieckiem co sie chce tylko tyle co oni chca znaczyt personel. Jeszcze dodatkowo odwiedziny wstrzymane bo dzieci chorowały ... no i tak tydzien nikt nir mógł mnie odwiedzic. Przezyłam kolejna traume miałam bejbi blusa i 3 dni ryczałam razem z dzieckiem moim po nocach .. nie miałam pokarmu jeszcze a on był głodny.. nie chciały mi połozne dokarmiac dziecka bo uznały ze ja mam pokarmale on sie darł z głodu nie najadał sie wcale... w koncu sie pokłóciłam zrobiłam awanture i dostałam dokarmianie... ale wtedy akurat juz pokarm sie mi pojawił i nie musiałam ale dwa razy skorzystałam z butelki. nie mozna w tym szpitalu dawac mleka odciagniętego, nie wolno własnych mieszanek sztucznych miec nic nie wolno było... wyszłam na własne rzadanie bo juz psychicznie nie wyrabiałam... nie jadłam prawie caly pobyt w szpitalku bo 4 dni to bo po operacji no a potem na obiad bruksel;ka albo co z porem czy cebula no nic dla matek karmiadcych... zywiłam sie sucharami które mama mi podała przez pielegniarkę.... masakra i nikomu nie zycze takiego porodu i pobytu w szpitalu takim jak ten.. napewno nigdy juz w tym szpitalu rodzic nie bede. no... moze nie wyglada to źle ta historia ale uwierzcie mi ze nie wiedziałam ze tak moze cos bolec jak ten poród sn.. moja mamampłakała na korytarzu bo słychac mnie na zewnatrz szpitala było... dzwoniłam do mamy i błagałam zeby zapłaciła komus albo cos zeby mi ulzyli choc troche bo nikt sie mna nie interesuje sama sobie byłam nikt nawet nir oodchodził no,... straszne to było...
Ten szpital to chyba był nawet gorszy niż z jakiegoś sennego koszmaru co?
Spotkało cię wszystko, czego nie znosisz - lekceważenie i brak poszanowania praw pacjenta, serdecznie współczuję

Cytat:
Napisane przez marzenka1984 Pokaż wiadomość
Gratulacje

lukrecja_25 ojejku wpółczuję Ci ale się namęczyłaś. Dobrze, że już masz Skarbka ze sobą

Dziewczyny poradźcie mi co pomaga na kupkę maluszkowi, znowu dwa dni już nie może zrobić a przez to ma humory i moja głowa już wysiada przez ryk jaki muszę słuchać jak odstawiam do łóżeczka.
I jeszcze nie wiem jak zwiększyć sobie pokarm w cyckach oprócz dostawiania brzdąca częstego.
specjalista ze mnie żaden, ale chyba musisz poodciągać dodatkowo pokarm między karmieniami, żeby było go więcej

Moja córka mnie dzisiaj załatwiła kupą na cacy!
Usłyszałam, że kupa poszła, poczekałam chwilkę i dawaj na przewijak. Rozebrałam, wytarłam pupę, zabrałam starą pieluchę, żeby założyć nową a ta jak nie strzeli kupą dowaliła ze trzy razy tyle co było w pieluszce, ofajdała sobie body i dopiero było wesoło kombinować, jak ją rozebrać przez głowę, żeby tego gówienka po całym ciele nie przeciągnąć
lidka0308 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 20:35   #4350
Anusia479
Zakorzenienie
 
Avatar Anusia479
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Wiadomości: 3 374
GG do Anusia479
Dot.: Coraz więcej płaskich brzuszków, bo przybywa nam maluszków! Mamy IX-X

Widze,że wszystkie te Wasze dzieciaczki maja okres wiszenia na cycu. Czyli to normalne i mnie też to czeka

Lucia poród faktycznie trauma,ale juz macie to za soba

Dearlie byliscie u tego lekarza?

Ja mam jutro polozna,niech mi powie,że poród tuż tuż
__________________
Kiedyś będziesz miał dorosłą duszę, ale dzisiaj jesteś mały jak okruszek

Gracjanek

Fabianek
Anusia479 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:03.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.