Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 - Strona 141 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-06-26, 23:14   #4201
Akkma
Zadomowienie
 
Avatar Akkma
 
Zarejestrowany: 2013-06
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 917
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014

Cytat:
Napisane przez PawMaj13 Pokaż wiadomość
Ja zostaję tu, wprawdzie to Psie Pole, ale jednak Wrocław.
Myślałaś już nad wyborem szpitala na poród? Ja chyba na Kamieńskiego...
Kwas foliowy też brałam dopiero od 5 tyg :/ No ale cóż, lekarz mi nawkręcał, że za szybko w ciążę nie zajdę
Nad szpitalem jeszcze się nie zastanawiałam. Wiem tylko, że chyba nie chcę na Borowskiej, bo jakoś nie mam ochoty aby mi jakiś student tam zaglądał :P
A gdzie chodzisz do gina ?


Cicici ja też późno zaczęłam brać kwas i jak dzisiaj powiedziałam gince, że dopiero od 5 tyg. brałam to nic nie powiedziała.
__________________
21.05.16
Akkma jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-26, 23:19   #4202
Sheperdess
Rozeznanie
 
Avatar Sheperdess
 
Zarejestrowany: 2013-01
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 760
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014

Cytat:
Napisane przez Akkma Pokaż wiadomość
Sheperdess już oficjalnie mogę poprosić abyś dodała mnie do pierwszego postu w wątku Termin z OM mam mniej więcej na 13 lutego, a z USG będę wiedziała na kolejnej wizycie aaa na imię mi Angelika
Wiadomości o wpisanie na listę proszę pisać na PW, bo na wątku w natłoku wszystkich informacji mogę coś przeoczyć. Oczywiście tę widzę i wpiszę.


Cytat:
Napisane przez em ma Pokaż wiadomość
To co można ściągnąć z innych wątków to to, że właśnie na początku pojawia się wiele fajnych informacji. Myślę, że i u nas można je umieścić żeby nie szukać wszystkiego na wątku (np. jakieś ciekawe linki).
Jasne, ciekawe informacje zawsze się przydadzą. Możemy wspólnie ustalić, co tam umieścić.


Cytat:
Napisane przez ejani Pokaż wiadomość
Przychylam się do wniosku z góry pojawiły się już I u nas przydatne informację, ale teraz trudno je odszukać, więc jakby dało radę na początek...
Powiedz tylko jakie to informacje.


Cytat:
Napisane przez _Shiloh_ Pokaż wiadomość
A angielscy ginekolodzy nie robią prywatnie? Dla mnie to paranoja, że nawet bicia serduszka Ci nie sprawdzili, w tym 7 tc i w ogóle to jest dla mnie dziwne, że tylko jeszcze w 20 tyg. przysługuje usg. No normalne to nie jest przecież bulwersuje mnie to normalnie ...
No właśnie wydaje się, że nie robią. Ja szukałam prywatnego gina w dużym mieście. Jest polski, który przyjeżdża raz w miesiącu. I znalazłam dwa szpitale z prywatnymi ginekologami, ale w jednym okazało się, że nawet USG nie robią. Kobiety są tu przyzwyczajone do opieki na tutejszy NFZ i raczej nie ma zapotrzebowania na prywatnych ginekologów. Przynajmniej tak to wygląda w Szkocji, więc podejrzewam, że w Anglii jest podobnie.
Co do opieki po 20tc to wtedy położna szaleje z metrem, na każdej wizycie mierzy brzuch i na tej podstawie stwierdza, czy maluch dobrze rośnie. Już mam w swojej książce ciąży przynajmniej dwa wykresy powiększana się brzucha.


Cytat:
Napisane przez perfuzja Pokaż wiadomość
Mnie z kolei troche przeraża, ze będę miec chłopca

Wiem jak sie wychowuje dziewczynki, natomiast nie mam bladego pojęcia o wychowaniu chłopców...

Juz nie mówiąc o tym, ze wydaje mj sie, ze jednak związek matki z córka jest duzo silniejszy niz matki z synem


Ale z drugiej strony, to po co częściej w fizjologicznej ciazy? To sa te dwa momenty, kiedy najwiecej widać, jesli chodzi o plod. Reszta usg to najczęściej tylko dla dobrego samopoczucia matki.
Też mi się wydaje, że o dziewczynkach kobieta coś wie, a chłopiec to inny gatunek.

Zgadzam się też co do USG, mają na celu wykrycie ewentualnych wad i nie ma sensu ich robić, jeśli wszystko jest w porządku.
Choć rozumiem też, że kobieta chciałaby oglądać swoje dziecko jak najczęściej. Dla mnie to było ogromne przeżycie, a i mąż siedział z zapartym tchem i bał się nawet mrugnąć, żeby czegoś nie przegapić.
__________________
Adaś - 28.12.2013
Sheperdess jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-26, 23:25   #4203
limonka84
limonka84
 
Avatar limonka84
 
Zarejestrowany: 2013-01
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 627
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014

Cześć dziewczyny

Mam smutne wieści, niestety poroniłam: 8 tydzień ciąży - dziś byłam na badaniu i dowiedziałam się że serduszko mojego maleństwa nie bije. Mam się stawić w szpitalu na zabieg łyżeczkowania.
To już druga ciąża, którą poroniłam (poprzednią na początku tego roku) więc chcę zrobić badania genetyczne.
Tż wspiera mnie bardzo. Na pewno będziemy się starać dalej - może nie od razu, ale ginekolog powiedział, że miesiąc po tym jak dostanę okres możemy próbować.

Powodzenia Kochane! Wierzę, że mi też się w końcu uda zostać szczęśliwą mamą.
Pozdrawiam - zmęczona, zapłakana, ale pełna nadziei, że będzie lepiej.
limonka84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-26, 23:31   #4204
_Kluska_
Zakorzenienie
 
Avatar _Kluska_
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 6 369
Odp: Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014

Cytat:
Napisane przez limonka84 Pokaż wiadomość
Cześć dziewczyny

Mam smutne wieści, niestety poroniłam: 8 tydzień ciąży - dziś byłam na badaniu i dowiedziałam się że serduszko mojego maleństwa nie bije. Mam się stawić w szpitalu na zabieg łyżeczkowania.
To już druga ciąża, którą poroniłam (poprzednią na początku tego roku) więc chcę zrobić badania genetyczne.
Tż wspiera mnie bardzo. Na pewno będziemy się starać dalej - może nie od razu, ale ginekolog powiedział, że miesiąc po tym jak dostanę okres możemy próbować.

Powodzenia Kochane! Wierzę, że mi też się w końcu uda zostać szczęśliwą mamą.
Pozdrawiam - zmęczona, zapłakana, ale pełna nadziei, że będzie lepiej.
Tak mi przykro Limonko
Na pewno Wam się uda, trzymam kciuki
wpadaj tu z dobrymi wieściami już niedługo

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
24.09.2011

II kreski - 09.05.2013

23.12.2013 o godz. 2:35 urodziła się Hania



Pyza dorasta
_Kluska_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-26, 23:34   #4205
Cicici
Rozeznanie
 
Avatar Cicici
 
Zarejestrowany: 2012-07
Lokalizacja: De
Wiadomości: 523
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014

Ja bym najchetniej codziennie dzidziusia ogladala :P Ostatnia wizyte mialam tydzien temu w poniedzialek a teraz musze do 17 lipca czekac. Ja chodze panstwowo do lekarza w de i jestem bardzo zadowolona. Zapytalam o te badania genetyczne ale powiedzieli mi ze niepotrzebuje ich.. Mam 22 lata i mowia ze wszystko dobrze wyglada..
Zalaczam zdjecie
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg paaaa.jpg (131,0 KB, 55 załadowań)
Cicici jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-26, 23:36   #4206
Cicici
Rozeznanie
 
Avatar Cicici
 
Zarejestrowany: 2012-07
Lokalizacja: De
Wiadomości: 523
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014

Limonka to naprawde smutne. Sadze ze nawet nie jestem w stanie wyobrazic sobie Twojego bolu. Trzymaj sie bedzie dobrze .
Cicici jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-26, 23:36   #4207
perfuzja
Zakorzenienie
 
Avatar perfuzja
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 11 672
Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014

Cytat:
Napisane przez limonka84 Pokaż wiadomość
Cześć dziewczyny

Mam smutne wieści, niestety poroniłam: 8 tydzień ciąży - dziś byłam na badaniu i dowiedziałam się że serduszko mojego maleństwa nie bije. Mam się stawić w szpitalu na zabieg łyżeczkowania.
To już druga ciąża, którą poroniłam (poprzednią na początku tego roku) więc chcę zrobić badania genetyczne.
Tż wspiera mnie bardzo. Na pewno będziemy się starać dalej - może nie od razu, ale ginekolog powiedział, że miesiąc po tym jak dostanę okres możemy próbować.

Powodzenia Kochane! Wierzę, że mi też się w końcu uda zostać szczęśliwą mamą.
Pozdrawiam - zmęczona, zapłakana, ale pełna nadziei, że będzie lepiej.
Bardzo mi przykro
Trzymaj sie jakos!
__________________
perfuzja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-26, 23:37   #4208
naydah
Raczkowanie
 
Avatar naydah
 
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 170
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014

hej, wróóciłam
Cytat:
Napisane przez lidkaa82 Pokaż wiadomość

[/COLOR]Dziewczyny ale mam ochotę n KFC
zawsze mam ochotę na kfc
Cytat:
Napisane przez em ma Pokaż wiadomość
To co można ściągnąć z innych wątków to to, że właśnie na początku pojawia się wiele fajnych informacji. Myślę, że i u nas można je umieścić żeby nie szukać wszystkiego na wątku (np. jakieś ciekawe linki).

Dziewczyny czy macie problemy z matematyką i literówkami? Ja się łapię na tym że mam problem z prostymi obliczeniami...a literówki robię na potęgę i np. zamiast "sz" pisze "cz"i nagminnie przestawiam kolejność liter... jakby program nie podkreślił to bym tego nie widziała nie miałam tak wcześniej...nie wiem czy normalne[COLOR="Silver"]
linki, taaak!
cóż, jeśli 2+3=6 to nie, nie mam
Cytat:
Napisane przez Akkma Pokaż wiadomość
Gratuluję!


Jestem po pierwszej wizycie u ginki Mamy 7 tc i 2 dni
Groszka pięknie było widać Ma 9,6 mm.
Dostałam cała listę badań, jak najszybciej muszę zbadać mocz i udać się do internisty (najlepiej jutro), bo coś niedobrego dzieje mi się z pęcherzem
Na 24 lipca mam kolejną wizytę, a na 30 lipca umówiłam się na USG genetyczne
Dziwi mnie jedynie, że ginka nie przepisała mi żadnych witaminek ani innych tabletek dla kobitek w ciąży


ahaaa i zadzwoniłam do mamy W sumie spodziewałam się duuużo gorszej reakcji Przyjęła to całkiem dobrze, a tato nawet się cieszył Mama mówiła, że wczoraj cały dzień myślała o tym co by było gdybym była w ciąży :P No i sobie wygadała


Sheperdess już oficjalnie mogę poprosić abyś dodała mnie do pierwszego postu w wątku Termin z OM mam mniej więcej na 13 lutego, a z USG będę wiedziała na kolejnej wizycie aaa na imię mi Angelika


Idę robić sałatkę Trzeba naładować groszka witaminami
gratulacje!
Cytat:
Napisane przez limonka84 Pokaż wiadomość
Cześć dziewczyny

Mam smutne wieści, niestety poroniłam: 8 tydzień ciąży - dziś byłam na badaniu i dowiedziałam się że serduszko mojego maleństwa nie bije. Mam się stawić w szpitalu na zabieg łyżeczkowania.
To już druga ciąża, którą poroniłam (poprzednią na początku tego roku) więc chcę zrobić badania genetyczne.
Tż wspiera mnie bardzo. Na pewno będziemy się starać dalej - może nie od razu, ale ginekolog powiedział, że miesiąc po tym jak dostanę okres możemy próbować.

Powodzenia Kochane! Wierzę, że mi też się w końcu uda zostać szczęśliwą mamą.
Pozdrawiam - zmęczona, zapłakana, ale pełna nadziei, że będzie lepiej.
uh, współczuję... mogę sobie tylko wyobrazić jaki to musi być ból, przykro mi


a u nas koniec remontu w salonie i mam z powrotem kable od laptopa więc mogę siedzieć od rana do wieczora
za tydzień idę na wizytę, mam nadzieję że będzie okej
naydah jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-26, 23:40   #4209
Malgos_12
Zakorzenienie
 
Avatar Malgos_12
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Dublin
Wiadomości: 13 556
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014

Hej dziewczyny!

Jeśli chodzi o to owłosienie wokół pępka to są takie informacje, które pewnie nie mają wiele wspólnego z rzeczywistością, to tylko tak mi się przypomniało

Cytat:
Napisane przez _Shiloh_ Pokaż wiadomość
Dziewczyny jakie jest Wasze zdanie na temat znieczulenia zewnątrz-oponowego?
na chwilę obecną chcę znieczulenie, jak będzie ... zobaczymy

Cytat:
Napisane przez Roane Pokaż wiadomość
Ale tak w sumie to bardziej zapachy Cię odrzucają, czy smaki, czy wszystko? Jestem ciekawa jak te mdłości wyglądają, bo nie mam i właściwie nie przypominam sobie żeby kiedyś ot tak mnie na jedzenie mdliło.
ja mam na samą myśl o jedzeniu... nieprzyjemne uczucie na żołądku

Cytat:
Napisane przez ejani Pokaż wiadomość
a co do znieczulenia, to raczej podziękuję (chyba że lekarz powie, że konieczne), ale czytałam, że brak bólu wpływa na gorszą więź z dzieckiem (zaburzony rytuał przejścia), więc myślę że wytzrymam. dookoła mam sporo matek (młodszych i już nie), to one mnie pocieszają, że jak już się dziecko dostanie, to przechodzi

inną rzeczą, którą przeczytałam, to że przy niskim ciśnieniu są przeciwwskazania, ale już nie pamiętam czy do operacji (cc) czy właśnie do wkłucia znieczulenia. na pewno wiem, że kto miał, tego męczyły nudności i zawroty głowy a tego mi i teraz nie brakuje. no i niestety zdarzają się "złe" wkłucia i potem jakby mało było połogu to i przez to trudniej się zebrać
ja w tą gorszą więź zupełnie nie wierzę... dla mnie to akurat nie argument... nosząc w sobie dzidziusia przez 9 miesięcy tworzy się wielka więź, kilka dziewczyn nawet mówiło mi, że tęskniło za dzidziusiem w brzuszku
ja znam wiele kobiet rodzących z zoo i żadna z nich nie narzekała na złe samopoczucie po nim. Tutaj jest ono bardzo popularne, wręcz wszystkie które miały namawiają żeby brać i się nie męczyć. Oczywiście na pewno zdarzają się czasami jakieś komplikacje i jestem tego świadoma (choć ja osobiście nie znam takich osób), ale tak samo jak mogą pojawić się komplikacje przy porodzie...

Cytat:
Napisane przez forester Pokaż wiadomość
Na wstępie witam Nowe Mamusie

Co do mdłości to ja miałam w zeszłym tygodniu spokój- czułam sie cud malina, może jakąś zgaga albo beknięcie, ale generalnie luzik. Od wczoraj trwa mdłościowa masakra- mdli mnie jak leżę, jak stoję, jak zjem i jak jestem głodna, jednym słowem ciągle. Niby nie wymiotuje, ale tak mnie to męczy, że czasem wolałabym puścić sobie bełcika i mieć spokój. Dodatkowo muszę poruszyć z ginem kwestie częstszych niż normalne bóli głowy.

Widziałam, że niektóre z Was pisały coś o umawianiu się z położną na opiekę okołoporodową. Wiem, że to jeszcze dużo czasu i wiem też, że wujek google odpowiedział by mi na to pytanie, ale wole je zadać najbardziej zainteresowanym: jak to jest z tymi położnymi, szpitalami itp? Czy muszę w trakcie ciąży wszystko sobie zorganizować i czy nie mogę sobie o tak pojechać jak poczuje, że rodzę (tak upraszczając)
ja czytałam o migrenach w ciąży i bólach głowy. Jednym mogą się nasilać, innym mogą przejść. Ja dostałam ostatnio bólu migrenowego, ale był tak lekki, że mogłam funkcjonować i potem przeszedł... normalnie ten ból by się rozkręcił.


Cytat:
Napisane przez OlusiaS Pokaż wiadomość
Znalazlam takie porady na mdlosci.Musze kupic swiezy imbir,bo mam tylko w proszku i moze dlatego ta herbatka mi nie pomogla??

http://www.poradnikzdrowie.pl/ciaza-...sci_35646.html
ja używałam świeżego imbiru i po kilku dniach nie mogłam na niego patrzeć i przestał pomagać, ale polecam spróbować, może akurat zadziała

Cytat:
Napisane przez aira Pokaż wiadomość
Cześć dziewczynki

W ogóle jak jesteśmy sami to mówimy do siebie innym "naszym" językiem, który mógłby być niezrozumiały dla postronnych Tak już mamy, ale ja nie ukrywam, że jesteśmy walnięci
myślę, że wiele osób tak ma... my też mamy swój język i tak się czasem śmiejemy, że gdyby ktoś nas posłuchał to ani zdania by nie zrozumiał

Cytat:
Napisane przez Roane Pokaż wiadomość
To nie jest XIX wiek na szczęście, i będę dumną matką w wolnym związku. Jestem ateistką, TŻ również, więc względy religijne odpadają. Nigdy nie miałam ciśnienia na udawanie bezy na imprezie za którą kredyt trzeba spłacać przez 5 lat "Co ludzie powiedzą" mam w głębokim poważaniu. Innych powodów nie widzę żeby ślub brać.
Chociaż moja babcia powiedziałaby że teraz żyję na kocią łapę a w lutym zostanę panną z dzieckiem, wstyd, zaraza, gdzie tu się ludziom na oczy pokazać, skaranie boskie, nic tylko na stos
Tak szczerze mówiąc to troszkę przykro mi się zrobiło, jak przeczytałam twój komentarz. Nie bardzo rozumiem czemu uważasz, że jak się bierze ślub to na pokaz (czy jak to niektórzy mówią dla papierka). Czyli jak ślub to tylko na pokaz i nie daj Boże gdyby komuś pasowała sukienka księżniczka/czy w takiej po prostu najlepiej się czuł?
Ja patrzyłam na to zupełnie inaczej i do tego nie mam żadnego kredytu...

Wiem, że czasami jest nagonka na tych co ślubu nie mają, ale działa to również w drugą stronę i właśnie niektórzy "chełpią" (wybacz słowo, ale inne nie przychodzi mi do głowy) się swoją wolnością, brakiem ślubu itd od razu atakując śluby właśnie słowami typu "wielka beza", "wszystko na pokaz" itd.


Cytat:
Napisane przez SunShineDoll Pokaż wiadomość
Zostałam dziś magistrem nie było strasznie ja bardzo opanowana ale oczywiście gro kobiet siało panikę - tych co najwyższą średnią miały i najbardziej obkute - jak zwykle
gratulacje pani mgr!

Cytat:
Napisane przez _Shiloh_ Pokaż wiadomość
Ja oczywiście nie mam nic do par będących po ślubie, każdy dokonuje własnych wyborów w swoim życiu. Należy nawzajem sie szanowac i nie krytykować/obmawiać
Po prostu mnie ślub nie jest potrzebny, no może cywilny za jakiś czas, ale są pary które nie wyobrażają sobie żyć bez niego i ja szanuję ich decyzję. jednak czasem bolą komentarze "cooo bez ślubu i dziecko już?" ehh...
szkoda, że ludzie są mało wyrozumiali, ale dobrze, że czasy się zmieniają i mentalność ludzka też
Malgos_12 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-26, 23:44   #4210
PawMaj13
Rozeznanie
 
Avatar PawMaj13
 
Zarejestrowany: 2013-05
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 512
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014

Cytat:
Napisane przez Akkma Pokaż wiadomość
Nad szpitalem jeszcze się nie zastanawiałam. Wiem tylko, że chyba nie chcę na Borowskiej, bo jakoś nie mam ochoty aby mi jakiś student tam zaglądał :P
A gdzie chodzisz do gina ?


Cicici ja też późno zaczęłam brać kwas i jak dzisiaj powiedziałam gince, że dopiero od 5 tyg. brałam to nic nie powiedziała.
Na sw. Macieja do przychodni, na nfz. Nawet nie narzekam, pierwsza wizyta byla srednia, ale juz kolejne sa ok, jak nie jestes dla lekarza anonimowa. A Ty gdzie chodzisz?

Cytat:
Napisane przez limonka84 Pokaż wiadomość
Cześć dziewczyny

Mam smutne wieści, niestety poroniłam: 8 tydzień ciąży - dziś byłam na badaniu i dowiedziałam się że serduszko mojego maleństwa nie bije. Mam się stawić w szpitalu na zabieg łyżeczkowania.
To już druga ciąża, którą poroniłam (poprzednią na początku tego roku) więc chcę zrobić badania genetyczne.
Tż wspiera mnie bardzo. Na pewno będziemy się starać dalej - może nie od razu, ale ginekolog powiedział, że miesiąc po tym jak dostanę okres możemy próbować.

Powodzenia Kochane! Wierzę, że mi też się w końcu uda zostać szczęśliwą mamą.
Pozdrawiam - zmęczona, zapłakana, ale pełna nadziei, że będzie lepiej.
masz dobre nastawienie i wsparcie, to najwazniejsze. 3mam za Ciebie kciuki.
__________________

2013-04-30
II kreski

Co komu przeznaczone, stoi na drodze rozkraczone
PawMaj13 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-26, 23:44   #4211
Malgos_12
Zakorzenienie
 
Avatar Malgos_12
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Dublin
Wiadomości: 13 556
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014

Limonka - bardzo mi przykro, trzymaj się!
Malgos_12 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-27, 02:05   #4212
Roane
Wtajemniczenie
 
Avatar Roane
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: in the middle of nowhere
Wiadomości: 2 093
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014

Cytat:
Napisane przez Malgos_12 Pokaż wiadomość
Tak szczerze mówiąc to troszkę przykro mi się zrobiło, jak przeczytałam twój komentarz. Nie bardzo rozumiem czemu uważasz, że jak się bierze ślub to na pokaz (czy jak to niektórzy mówią dla papierka). Czyli jak ślub to tylko na pokaz i nie daj Boże gdyby komuś pasowała sukienka księżniczka/czy w takiej po prostu najlepiej się czuł? Ja patrzyłam na to zupełnie inaczej i do tego nie mam żadnego kredytu...
Ja wogóle nie miałam na myśli tego co napisałam jako nabijania się z kogokolwiek poza mną i tym, że mi taki styl nie odpowiada. Jestem z wioski pod Białymstokiem, i widziałam sporo wesel, gdzie panna młoda miała suknię wielką jak stóg siana, po ślubie koty tak darli że przez pół wioski było słychać, a ślub spłacali długo po rozwodzie. Jestem przeciwniczką pompy, sztuczności i hipokryzji, co nie znaczy że mam cokolwiek do ludzi którzy biorą ślub w kościele z weselem, suknią itp. Pisząc co napisałam chciałam przede wszystkim powiedzieć, że ja pasowałabym do tego jak kwiatek do kożucha i że wesele w moim wykonaniu to rzeczywiście byłaby beza w tłumie ludzi, bo ja bym się tak tam czuła i widziała. Nie uważam że ślub bierze się na pokaz, uważam że ludzie robią to z częstotliwością którą trudno pominąć, i często powodem takiego nieodpowiedzialnego brania ślubu są właśnie nadciągające dzieci.
Nie było moim zamiarem żeby Tobie bądź komukolwiek innemu było przykro ani też aby ktokolwiek poczuł się dotknięty, mimo to jednak wszystkie osoby które odebrały moje słowa jako obraźliwe serdecznie przepraszam!

---------- Dopisano o 02:05 ---------- Poprzedni post napisano o 01:54 ----------

limonka84 współczuję, trzymaj się!

Cytat:
Napisane przez em ma Pokaż wiadomość
mnie rozwalają parki dresiarskie posługujące się zdrobnieniami części ciała...jak słyszę gdy dres czuło mówi do swojej dziewczyny: moja du...czko, cycuszku, ci...czko a ona pęka z radości to wymiękam ale ogólnie autobusy to ciekawe miejsce jeśli chodzi o obserwację par.
To tak jak w tym starym kawale.
Przystanek autobusowy, noc, piwo w puszkach, dresiara siedzi na kolanach dresiarza, i on do niej:
-Ja pier...e, ale ty k...a piękna jesteś...

Cytat:
Napisane przez em ma Pokaż wiadomość
Wiecie...tak poznaje to forum i zastanawia mnie jedna rzecz: czemu te tyłu wątków się rymują? Jakaś nowa moda? Może ja jakaś dziwna jestem ale dla mnie to jakieś dziecinne jakoś wolę tą nazwę naszego wątku
Trochę infantylne, nie? Rzuć okiem na tytuły aukcji na allegro, szczególnie zestawy ubranek, wyprawki itp. Tam jest jeszcze gorzej. "Cudny zestawik dla pięknej niuńci" itp...
Ale z drugiej strony, może to jakieś hormony macierzyńskie, świat wydaje się taki słodki i kochany że nic tylko zdrobnieniami walić na prawo i lewo.

Cytat:
Napisane przez perfuzja Pokaż wiadomość
Mnie rymowanki kiedyś straszliwie wkurzaly. Teraz sie przyzwyczailam, ale zdecydowanie wolałabym, zeby na nasze tytuły były nudne
Tytułu nie wybiera się poprzez głosowanie? Zwyczajnie zagłosujemy na jakiś nudziarski tytuł bez zdrobnień i tyle

Cytat:
Napisane przez ejani Pokaż wiadomość
a jeszcze denerwujące, że wcale nie rymują się poprawnie, tylko początek rymowanki i... coś z czapy
Dobry rym złożyć to nie takie proste

Cytat:
Napisane przez ejani Pokaż wiadomość
a tłumaczenie że jestem staroświecka? no to co? to w końcu moje (i męża a niedługo i dziecka życie i my o nim decydujemy nie rodziny, znajomi czy nawet obcy, którzy uważają za stosowne mnie pouczać.
W coś wierzysz i żyjesz zgodnie z tym, nic tylko pogratulować wytrwałości i konsekwencji. Jakoś łatwiej szanować i ufać w ludzi którzy są szczerzy w tym co robią i u których słowa pokrywają się z działaniem

Cytat:
Napisane przez Mystiquee Pokaż wiadomość
Co do płci dziecka, patrzałyście może na chiński kalendarz płci?
Mi wychodzi dziewczynka, ale głęboko wierzę że będzie chłopak, więc modlę się żeby się nie sprawdziło Jest o tym wątek w poczekalni chyba.

Cytat:
Napisane przez PawMaj13 Pokaż wiadomość
A Tż na badaniu, hmm... wydawał się niewzruszony, zgrywał twardziela. Ale jak ja przestałam być twardzielką i zaczęłam pisać smsy do babć i robiłam zdjęcia zdjęciom, żeby babciom powysyłać na maila, to nawet zaczął razem z tymi fotkami pozować więc na chwilę ztatuśkowiał nie na długo, ale nie od razu Kraków zbudowano
Pierwszy szok mu minął i zaczyna się cieszyć Super

Cytat:
Napisane przez _Shiloh_ Pokaż wiadomość
1.Ja w ogóle nie wiem jak się wychowuje dziecko
Cała moja wiedza: kochać, karmić, myć, pilnować żeby przeżyło. Się w praktyce naumiemy

SunShineDoll gratulacje! Toast Piccolo się należy

Cicici piękny Bąbel!
__________________
W czasach powszechnego i nieograniczonego dostępu do informacji, ignorancja to kwestia wyboru.
Roane jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-27, 03:17   #4213
mini09
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-06
Lokalizacja: California, USA
Wiadomości: 30
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014

omg... nie przeczytalam jeszcze wszystkiego, bo od poniedzialku meczyla mnie straszna migrena z mdlosciami itp. masakra

ale juz dzis jest ok

no i jestesm po usg genetycznym plus mam wyniki pappa i reszty testow i wszystko w 100%ok. jeszcze dzis pobrali sline i jescze jedno genetyczne badanie krwi, ale doktorka powiedziala, ze raczej powinno wyjsc ok, skoro na razie wszystko ok wyglada! oby tak bylo.

pisalyscie o migrenach, mi lekarka powiedziala, zeby brac paracetomol(bo tylkko to mozna) tutaj zwany Tylenol, ale to to samo i popic czyms z kofeina (cola czy kawa). jedna szklanka nie zaszkodzi, a ponoc na mogreny pomaga. dla mnie juz i tak bylo za pozno, ale moze cos w tym byc bo leki na migrene maja kofeine

limonka bardzo mi przykro, trzymaj sie
mini09 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-27, 07:23   #4214
nattalli
Rozeznanie
 
Avatar nattalli
 
Zarejestrowany: 2013-06
Lokalizacja: Oslo
Wiadomości: 531
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014

Nowa dolegliwość ciążowa - okropne bóle głowy - masakra!
Piszecie o ślubach...Powiem Wam tak: ja zawsze chciałam zostać żoną mojego męża i wiedziałam to praktycznie od samego początku albo on albo...nie, tylko ON no ale nasze życie nie było kolorowe, ciągły brak pieniędzy, pracy itd a ja wcale nie czułam potrzeby urządzanie wielkiego wesela z ciotkami które widzę drugi raz w życiu. Żeby zalegalizować związek postanowiliśmy wziąć ślub cywilny (bardzo się z tego faktu cieszyliśmy czego nie mozna powiedzieć o dużej częsci rodziny) usłyszeliśmy tylko "po co" i "dlaczego", ale uparliśmy się i wyszło jak chcieliśmy na cywilnym byliśmy sami ze świadkami bo nasi rodzice stwierdzili że pojawia się na ślubie kościelnym w przyszłości. Mi to pasowało bo ja nie lubię byc w centrum zainteresowania. Poszłam na cywilny w szarej ąłdnej skromnej sukience a po krótkiej uroczystości pojechaliśmy na mini przyjęcie z rodzicami samymi. Nie miałam potrzeby brania ślubu kościelnego nawet myślałam że zrezygnujemy z tej obcji ale stała się rzecz ciekawa. Kiedyś mój mąż przyszedl do domu i mówi mi że ma propozycję ślubu za granicą. Uwaga na Rodos. Jest tak ksiądz który udziela ślubów - nie pobiera opłat itd Strasznie się napalił na ten pomysł, a ja mu mówię że będą problemy z rodziną obrażą się i tak dalej. Ale zgłębiliśmy temat internetowo i zdecydowaliśmy się na taką opcję. Kupiliśmy wycieczkę na Rodod i po wcześniejszym porozumieniu z obecnym tak księdzem wzięliśmy ślub we dwoje, świadków poznaliśmy na miejscu 10minut przed ślubem. Świadkowało nam malżeństwo (rodzina księdza) którzy kiedyś sami wyjechali na Bali i wzięli ślub na plaży w tajemnicy przed rodzicami;p No my oczywiście się przyznaliśmy wcześniej w domu co planujemy bo i tak swoje musieliśmy przejśc z Polskimi księżami bo protokół spisywaliśmy w Polsce itd. Ale uwierzcie nasza ceremonia, bardzo skromna w kościele może 10 osób obcych, piękne kazanie. Czułam że robie dobrą rzecz, którą będę wspominac do końca życia i że jest to bardzo ważna chwila w moim życiu. Uwierzcie mi że mam poczucie że gdybyśmy brali ślub w Polsce przy tłumach ludzi w niewiadomo jakiej sukience to byłabym zestresowana ślubem w kościele czy wszystko wypadnie jak powinno czy gościom się podoba, czy jedzenie dobre i czulabym się obco na własnym przyjęciu. bo tak jak mówiłam nie lubie być w centrum zainteresowania. A tam w tym małym ślicznym kościółku odnalazłam malą dziewczynkę która marzyła o skromnej białej sukience, bez profesjonalnego makijażu bez fryzury od fryzjera (poszłam w rozpuszczonych włosach)ze skromnym bukiecikiem. Czułam się wspaniale, zero stresu. Jedyne co załatwiliśmy zeby upamiętnić ślub to skontaktowaliśmy się z pewną polską firma która akurat była na miejscu w Rodos i zrobili nam przepiękne zdjecia i w kościele i później na sesji plenerowej. Rodzina w końcu pogodziła się z faktem że na ślubie nie byli, a nawet słysze coraz częsciej opinie że dobrze zrobiliśmy, że to był NASZ dzień i był więcej wart od wszystkiego Koszt naszej wyprawy to ok 5tys złotych (tygodniowa wycieczka w tym opłaty za hotel jedzenie, sukienka i garnitur, ksiądz nic nie wziął twierdząc że dla niego to zaszczyt udzielić ślubu młodej parze)
Taka moja historia z bajki
__________________
28.02.2011:ksiadz :

26.05.2013 II kreseczki

http://www.suwaczki.com/tickers/c55fs65gkig2xlf5.png
nattalli jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-27, 07:31   #4215
ejani
Zadomowienie
 
Avatar ejani
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: W-wa
Wiadomości: 1 582
Odp: Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014

Cytat:
Cała moja wiedza: kochać, karmić, myć, pilnować żeby przeżyło. Się w praktyce naumiemy
Myślę, że w tym zdaniu zawarłaś całą mądrość podręczników I pół internetu

Limonka, trzymam kciuki za dobre wieści wkrótce...
__________________
Na tak wiele rzeczy nie mamy wpływu...
ejani jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-27, 07:42   #4216
lejdi_aga13
Rozeznanie
 
Avatar lejdi_aga13
 
Zarejestrowany: 2013-06
Lokalizacja: wroclaw/ cardiff UK
Wiadomości: 676
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014

Cytat:
Napisane przez SunShineDoll Pokaż wiadomość
A dobrze bo co ? Myślę, że czasy gdzie rodzicie nie mają ślubu a mają dziecko jako powód do wstydu, czy lepiej dla dziecka minęły bezpowrotnie

Ja z TŻem w grudniu będę 10 lat i ślub w przyszłości planujemy za ok 3-4 lata, a planowanie dziecka i moje inne nazwisko w razie czego nie jest dla mnie powodem, żeby robić to teraz póki na świecie nie ma


Zostałam dziś magistrem nie było strasznie ja bardzo opanowana ale oczywiście gro kobiet siało panikę - tych co najwyższą średnią miały i najbardziej obkute - jak zwykle
gratki

ja slubu nie planuje tez,ale TZ chcialby juz dawno
Cytat:
Napisane przez Akkma Pokaż wiadomość
Gratuluję!


Jestem po pierwszej wizycie u ginki Mamy 7 tc i 2 dni
Groszka pięknie było widać Ma 9,6 mm.
Dostałam cała listę badań, jak najszybciej muszę zbadać mocz i udać się do internisty (najlepiej jutro), bo coś niedobrego dzieje mi się z pęcherzem
Na 24 lipca mam kolejną wizytę, a na 30 lipca umówiłam się na USG genetyczne
Dziwi mnie jedynie, że ginka nie przepisała mi żadnych witaminek ani innych tabletek dla kobitek w ciąży


ahaaa i zadzwoniłam do mamy W sumie spodziewałam się duuużo gorszej reakcji Przyjęła to całkiem dobrze, a tato nawet się cieszył Mama mówiła, że wczoraj cały dzień myślała o tym co by było gdybym była w ciąży :P No i sobie wygadała


Sheperdess już oficjalnie mogę poprosić abyś dodała mnie do pierwszego postu w wątku Termin z OM mam mniej więcej na 13 lutego, a z USG będę wiedziała na kolejnej wizycie aaa na imię mi Angelika


Idę robić sałatkę Trzeba naładować groszka witaminami
tezbylam na usg i nastepne mam 24 lipcamam karte ciazy,dzidzia ma 6mm 6t4d...z 14.002 na 16.02...dodaje foto
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg 19861218865.jpg (100,1 KB, 41 załadowań)
__________________
Julia Renata 28.01.2014 11:30


Nataniel 16.06.2009r.


Marzec 2015-

29 tydz
lejdi_aga13 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-27, 08:14   #4217
san_g
Zadomowienie
 
Avatar san_g
 
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: planeta Ziemia:D
Wiadomości: 894
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014

Cytat:
Napisane przez PawMaj13 Pokaż wiadomość
Poza tym USG genetyczne też wiele zmieniło - też martwiłam się, że za rzadko czuję takie podniecenie z powodu tego, że będę mamą. W dodatku jak ktoś tego nadużywał (moja mama ma skłonności, potrafiła mi kilka razy dziennie przypomnieć, że będę mamą) to zaczynało mnie to irytować.

Dziś jak widziałam Misia, który się w brzuszku wiercił, przewracał na boki, odpychał flaki łapkami i machał nóżkami, jakby chciał iść na spacer, a nawet dokładnie pokazywał rączki, chwaląc się, że ma wszystkie 5 paluszków to coś we mnie pękło. Pękło i już teraz wiem, i nie mam złudzeń, że będę mamą i nie zirytuje mnie to na pewno, nawet jak ktoś będzie mi to powtarzał 10 razy dziennie. Przy 11 może zrobię lekki grymas haha

Ogólnie, jestem dzisiejszym widokiem synka mocno podjarana, jak patrzę w lustro, to nie widzę już tylko mojego brzucha, ale przed oczami mam wiercącego się 58,2 mm człowieczka, którego kopniaki wkrótce poczuję (giczały to ma dłuuugie)
Też tak miałam-tydzień po badaniu mija dzisiaj a ja mam przed oczami moje dziecko skaczące jak piłeczka, machające nóżkami i rączkami cudo

Cytat:
Napisane przez limonka84 Pokaż wiadomość
Cześć dziewczyny

Mam smutne wieści, niestety poroniłam: 8 tydzień ciąży - dziś byłam na badaniu i dowiedziałam się że serduszko mojego maleństwa nie bije. Mam się stawić w szpitalu na zabieg łyżeczkowania.
To już druga ciąża, którą poroniłam (poprzednią na początku tego roku) więc chcę zrobić badania genetyczne.
Tż wspiera mnie bardzo. Na pewno będziemy się starać dalej - może nie od razu, ale ginekolog powiedział, że miesiąc po tym jak dostanę okres możemy próbować.

Powodzenia Kochane! Wierzę, że mi też się w końcu uda zostać szczęśliwą mamą.
Pozdrawiam - zmęczona, zapłakana, ale pełna nadziei, że będzie lepiej.
Bardzo mi przykro na pewno po ustaleniu przyczyn poronień kolejna ciąża się uda. Najważniejsze jest pozytywne nastawienie. Posyłam dobre fluidy i oby się szybko wszystko ułożyło po Waszej myśli.

Cytat:
Napisane przez nattalli Pokaż wiadomość
Nowa dolegliwość ciążowa - okropne bóle głowy - masakra!
Piszecie o ślubach...Powiem Wam tak: ja zawsze chciałam zostać żoną mojego męża i wiedziałam to praktycznie od samego początku albo on albo...nie, tylko ON no ale nasze życie nie było kolorowe, ciągły brak pieniędzy, pracy itd a ja wcale nie czułam potrzeby urządzanie wielkiego wesela z ciotkami które widzę drugi raz w życiu. Żeby zalegalizować związek postanowiliśmy wziąć ślub cywilny (bardzo się z tego faktu cieszyliśmy czego nie mozna powiedzieć o dużej częsci rodziny) usłyszeliśmy tylko "po co" i "dlaczego", ale uparliśmy się i wyszło jak chcieliśmy na cywilnym byliśmy sami ze świadkami bo nasi rodzice stwierdzili że pojawia się na ślubie kościelnym w przyszłości. Mi to pasowało bo ja nie lubię byc w centrum zainteresowania. Poszłam na cywilny w szarej ąłdnej skromnej sukience a po krótkiej uroczystości pojechaliśmy na mini przyjęcie z rodzicami samymi. Nie miałam potrzeby brania ślubu kościelnego nawet myślałam że zrezygnujemy z tej obcji ale stała się rzecz ciekawa. Kiedyś mój mąż przyszedl do domu i mówi mi że ma propozycję ślubu za granicą. Uwaga na Rodos. Jest tak ksiądz który udziela ślubów - nie pobiera opłat itd Strasznie się napalił na ten pomysł, a ja mu mówię że będą problemy z rodziną obrażą się i tak dalej. Ale zgłębiliśmy temat internetowo i zdecydowaliśmy się na taką opcję. Kupiliśmy wycieczkę na Rodod i po wcześniejszym porozumieniu z obecnym tak księdzem wzięliśmy ślub we dwoje, świadków poznaliśmy na miejscu 10minut przed ślubem. Świadkowało nam malżeństwo (rodzina księdza) którzy kiedyś sami wyjechali na Bali i wzięli ślub na plaży w tajemnicy przed rodzicami;p No my oczywiście się przyznaliśmy wcześniej w domu co planujemy bo i tak swoje musieliśmy przejśc z Polskimi księżami bo protokół spisywaliśmy w Polsce itd. Ale uwierzcie nasza ceremonia, bardzo skromna w kościele może 10 osób obcych, piękne kazanie. Czułam że robie dobrą rzecz, którą będę wspominac do końca życia i że jest to bardzo ważna chwila w moim życiu. Uwierzcie mi że mam poczucie że gdybyśmy brali ślub w Polsce przy tłumach ludzi w niewiadomo jakiej sukience to byłabym zestresowana ślubem w kościele czy wszystko wypadnie jak powinno czy gościom się podoba, czy jedzenie dobre i czulabym się obco na własnym przyjęciu. bo tak jak mówiłam nie lubie być w centrum zainteresowania. A tam w tym małym ślicznym kościółku odnalazłam malą dziewczynkę która marzyła o skromnej białej sukience, bez profesjonalnego makijażu bez fryzury od fryzjera (poszłam w rozpuszczonych włosach)ze skromnym bukiecikiem. Czułam się wspaniale, zero stresu. Jedyne co załatwiliśmy zeby upamiętnić ślub to skontaktowaliśmy się z pewną polską firma która akurat była na miejscu w Rodos i zrobili nam przepiękne zdjecia i w kościele i później na sesji plenerowej. Rodzina w końcu pogodziła się z faktem że na ślubie nie byli, a nawet słysze coraz częsciej opinie że dobrze zrobiliśmy, że to był NASZ dzień i był więcej wart od wszystkiego Koszt naszej wyprawy to ok 5tys złotych (tygodniowa wycieczka w tym opłaty za hotel jedzenie, sukienka i garnitur, ksiądz nic nie wziął twierdząc że dla niego to zaszczyt udzielić ślubu młodej parze)
Taka moja historia z bajki
Nic więcej mi na myśl, nie przychodzi jak napisać WOW

Cytat:
Napisane przez lejdi_aga13 Pokaż wiadomość
tez bylam na usg i nastepne mam 24 lipcamam karte ciazy,dzidzia ma 6mm 6t4d...z 14.002 na 16.02...dodaje foto
Ja mam wizytę za tydzień w środę- jeszcze 6 dni
__________________
"A teraz serca mam dwa..."

http://www.suwaczki.com/tickers/34bw43r82yq11y27.png
san_g jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-27, 08:21   #4218
Metamfetaminax
Zakorzenienie
 
Avatar Metamfetaminax
 
Zarejestrowany: 2013-02
Lokalizacja: Znienacka
Wiadomości: 3 465
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014

Mystiquee: A ja sprawdziłam na tym chińskim kalendarzu płci i wyszła dziewuszka Ale patrzyłam też na dane mojej mamy,siostry,żeby zobaczyć czy chociaż w jednym się sprawdziło. I sprawdziło się we wszystkim
Może coś w tym jest.
Marti944: My z Tż to w ogóle dwa odchyły od normy jesteśmy i oboje nie chcemy Takie życie jak małżeństwo też jest dobre i praktycznie niczym się nie różni
Chyba,że na prawdę byłby nam do czegoś ten ślub potrzebny,to wtedy tak.
limonka84: Kochana tak mi przykro Nienawidzę czytać takich wiadomości i to z samego rana
Ważne,że masz nadzieje i tego się trzymaj! Do 3 razy sztuka,będę za was mocno trzymać kciuki
__________________
Synuś 27.08.2014.-mój mały cud !


Gdyby na wielkim świecie zabrakło uśmiechu dziecka, byłoby ciemno i mroczno, ciemniej i mroczniej niż podczas nocy bezgwiezdnej i bezksiężycowej - mimo wszystkich słońc, gwiazd i sztucznych reflektorów. Ten jeden mały uśmiech rozwidnia życie...
Metamfetaminax jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-27, 08:28   #4219
lejdi_aga13
Rozeznanie
 
Avatar lejdi_aga13
 
Zarejestrowany: 2013-06
Lokalizacja: wroclaw/ cardiff UK
Wiadomości: 676
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014

limonka84 bardzo mi przykro:C nie wiem co powiedziec czy napisac..wazna jest wiara i walka w lepsze jutro
__________________
Julia Renata 28.01.2014 11:30


Nataniel 16.06.2009r.


Marzec 2015-

29 tydz
lejdi_aga13 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-27, 08:29   #4220
gosia261282
Gang Iren
 
Avatar gosia261282
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Poznań/UK
Wiadomości: 52 309
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014

Cytat:
Napisane przez Mystiquee Pokaż wiadomość
Jakoś tak sie boje, w koło słychac tylko jakie te dziewczyny okropne, biją sie, puszczają na lewo i prawo, imprezy non stop, wyzywające stroje... Ja wiem, że to nie każda nastolatka tak robi, wiem, że to kwestia wychowania, ale ja sie boje i tak. Dziewczyna w życiu ma cieżej, o córke bym sie non stop martwiła.
Jak to mówią: Jak masz syna, pilnujesz syna, jak masz córke pilnujesz całe osiedle.
Dziewczyny sie bija,imprezy itd,a chlopaki nie? Oj nie sadze...
No i znam jednak troche "porzadnych" dziewczyn.



Cytat:
Napisane przez _Shiloh_ Pokaż wiadomość
A angielscy ginekolodzy nie robią prywatnie? Dla mnie to paranoja, że nawet bicia serduszka Ci nie sprawdzili, w tym 7 tc i w ogóle to jest dla mnie dziwne, że tylko jeszcze w 20 tyg. przysługuje usg. No normalne to nie jest przecież bulwersuje mnie to normalnie ...
Co kraj to obyczaj,ze tak powiem. Nie ma co sie bulwersowac. Jakas slusznosc pewnie w tym jest. Tutaj wcale nie ma badan ginekologicznych w ciazy,nie ma ingerowania w cialo kobiety. I to chyba tylko w Polsce tyle tych Usg sie robi. Kolezanka w Stanach tez miala tylko dwa,a do tego macierzynski trwa tam 8 tyg i do roboty. Tez nie fajnie,co?
A ja nie jestem w 7 tyg,tylko w 11t3d wedlug om.
Tutaj do ginekologa angielskiego nie idzie sie ot tak,jak do lekarza pierwszego kontaktu. Od wszystkiego jest gp i on kieruje dalej jesli zajdzie taka potrzeba. Do pediatry tez sie nie chodzi,tylko z dzieckiem do gp.
Wszyscy maja tutaj taka opieke,wiec dlaczego mam narzekac,ze mam tak jak wszyscy. Pewnie,ze sie nie moge doczekac tego pierwszego Usg,ale w sumie co by to zmienilo gdybym miala wczesniej. Jesli jest OK,to bedzie OK. Jesli nie jest dobrze,to wczesniejsze usg nic by nie dalo,tyle ze wczesniej bym wiedziala. Ale jako ze nie mam zadnych boli,krwawien to jestem dobrej mysli.



Cytat:
Napisane przez Sheperdess Pokaż wiadomość
Co do opieki po 20tc to wtedy położna szaleje z metrem, na każdej wizycie mierzy brzuch i na tej podstawie stwierdza, czy maluch dobrze rośnie. Już mam w swojej książce ciąży przynajmniej dwa wykresy powiększana się brzucha.
Ja przez to mialam dodatkowe Usg robione,bo wedlug pomiarow wyszlo,ze dziecko za male. Teraz tez juz na wstepie mi powiedziala,ze moze byc taka sama sytuacja,bo jestem szczupla i przez to moge miec male dziecko



Cytat:
Napisane przez limonka84 Pokaż wiadomość
Cześć dziewczyny

Mam smutne wieści, niestety poroniłam: 8 tydzień ciąży - dziś byłam na badaniu i dowiedziałam się że serduszko mojego maleństwa nie bije. Mam się stawić w szpitalu na zabieg łyżeczkowania.
To już druga ciąża, którą poroniłam (poprzednią na początku tego roku) więc chcę zrobić badania genetyczne.
Tż wspiera mnie bardzo. Na pewno będziemy się starać dalej - może nie od razu, ale ginekolog powiedział, że miesiąc po tym jak dostanę okres możemy próbować.

Powodzenia Kochane! Wierzę, że mi też się w końcu uda zostać szczęśliwą mamą.
Pozdrawiam - zmęczona, zapłakana, ale pełna nadziei, że będzie lepiej.

Bardzo ci wspolczuje


Cytat:
Napisane przez Cicici Pokaż wiadomość
Zalaczam zdjecie
Slicznosci
__________________
We all find time to do what we really want to do...
gosia261282 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-27, 08:30   #4221
malaMigotkAaa
Zakorzenienie
 
Avatar malaMigotkAaa
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Chorzów
Wiadomości: 3 976
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014

Cytat:
Napisane przez kootek_mamrotek Pokaż wiadomość
mnie też dopiero teraz złapało. Połowa 9 tc. Co dziwne nie wymiotuje rano, wstaje ok 5:30/ 6:00, tylko przed drugim śniadaniem w pracy ok. godz. 10. Nie mdli mnie przed/w trakcie/po śniadaniu w domu tylko właśnie w pracy. Częściej jak już czuję lekkie ssanie. Spróbuje teraz metody, żeby już nie doprowadzać do sytuacji, że staje się głodna, będę podjadać i zobaczę jaki będzie tego efekt.

Niestety ja też.. Mąż chodzi, kręci się, zanęca a ja jak taka kłoda. W łóżku się przytula, głaszcze a ja.. zasypiam w ciągu minuty mam nadzieję, że to minie, bo zdaję sobie sprawę, że to tortury są.


gratuluję mgr
teraz odczujesz wolny czas ja pamiętam, że po skończeniu mgr nie mogłam pojąć co ja zrobię z moim wolnym czasem Było tyle alternatyw, tyle pomysłów i tyle wolnych wieczorów i weekendów, że mnie to przerastało
Podjadaj i jedz bardzo często, nic ciężkiego i to na co raczej masz ochotę. Mnie pomagało, z tym, że w pracy nie zawsze miałam to na co mam ochotę, wtedy... mdłości nie chciały przechodzić. Ja jadłam po ćwiartce kromek.

Cytat:
Napisane przez PawMaj13 Pokaż wiadomość
Ja zostaję tu, wprawdzie to Psie Pole, ale jednak Wrocław.
Myślałaś już nad wyborem szpitala na poród? Ja chyba na Kamieńskiego...
Kwas foliowy też brałam dopiero od 5 tyg :/ No ale cóż, lekarz mi nawkręcał, że za szybko w ciążę nie zajdę


Ja też nie planujem


Ja na dzisiejszym USG też usłyszałam, że będzie chłopaczydło, na 80%... ale nadal wierzę, że może to jednak dziewczynka z męskim charakterem

Poza tym USG genetyczne też wiele zmieniło - też martwiłam się, że za rzadko czuję takie podniecenie z powodu tego, że będę mamą. W dodatku jak ktoś tego nadużywał (moja mama ma skłonności, potrafiła mi kilka razy dziennie przypomnieć, że będę mamą) to zaczynało mnie to irytować.

Dziś jak widziałam Misia, który się w brzuszku wiercił, przewracał na boki, odpychał flaki łapkami i machał nóżkami, jakby chciał iść na spacer, a nawet dokładnie pokazywał rączki, chwaląc się, że ma wszystkie 5 paluszków to coś we mnie pękło. Pękło i już teraz wiem, i nie mam złudzeń, że będę mamą i nie zirytuje mnie to na pewno, nawet jak ktoś będzie mi to powtarzał 10 razy dziennie. Przy 11 może zrobię lekki grymas haha

Dodatkowo USG wyleczyło mnie z bólu brzucha, okazało się, że to był ból kiszek. Pierwsze ruchy głowicą - myślałam, że zjadę, tak mnie bolało, ale później głowica tak to wszystko "rozmasowała", wprawdzie dosć brutalnie, ale skutecznie, że po bólu ani śladu. Chodzę tylko po domu i "popierduję" ale przynosi mi to mega ulgę, więc przeprosiłam zbiorczo w sposób zryczałtowany za wszystkie pierdy w dniu dzisiejszym i czekam, aż wszystkie dolegliwości miną całkowicie

Czytałam, że część z nas nie wie jak się zabrać za dziecięce zakupy, czego tak naprawdę potrzeba i od czego zacząć I myślałam o tym tak intensywnie, że znów przyśnił mi się dziki sen: Wchodzę do sklepu dziecięcego, ukrywam brzuch, udaję koleżankę dziewczyny w ciąży i wypytuję ekspedientkę co najlepiej kupić na start dla dzieciaczka na prezent cóż za senna konspira

Ogólnie, jestem dzisiejszym widokiem synka mocno podjarana, jak patrzę w lustro, to nie widzę już tylko mojego brzucha, ale przed oczami mam wiercącego się 58,2 mm człowieczka, którego kopniaki wkrótce poczuję (giczały to ma dłuuugie)
A Tż na badaniu, hmm... wydawał się niewzruszony, zgrywał twardziela. Ale jak ja przestałam być twardzielką i zaczęłam pisać smsy do babć i robiłam zdjęcia zdjęciom, żeby babciom powysyłać na maila, to nawet zaczął razem z tymi fotkami pozować więc na chwilę ztatuśkowiał nie na długo, ale nie od razu Kraków zbudowano
Oooo jaaa Cię! który m asz tydzień? ja mam wizytę 2.07 i to już będzie 13 tc, to może może.... ale cały czas mówię ON, DO NIEGO !BORYS!! Alicja też pięknie, ale czuję, że to będzie Borys Oby zdrowy oby zdrowy. Nic dla mnie nie jest tak ważne.

Super, że Teżet dojrzewa, dociera do niego widzisz - nareszcie


Cytat:
Napisane przez limonka84 Pokaż wiadomość
Cześć dziewczyny

Mam smutne wieści, niestety poroniłam: 8 tydzień ciąży - dziś byłam na badaniu i dowiedziałam się że serduszko mojego maleństwa nie bije. Mam się stawić w szpitalu na zabieg łyżeczkowania.
To już druga ciąża, którą poroniłam (poprzednią na początku tego roku) więc chcę zrobić badania genetyczne.
Tż wspiera mnie bardzo. Na pewno będziemy się starać dalej - może nie od razu, ale ginekolog powiedział, że miesiąc po tym jak dostanę okres możemy próbować.

Powodzenia Kochane! Wierzę, że mi też się w końcu uda zostać szczęśliwą mamą.
Pozdrawiam - zmęczona, zapłakana, ale pełna nadziei, że będzie lepiej.

Będzie lepiej, na pewno. Wierzę w to z całego serca, że w końcu będziecie mieli swojego Aniołka

Cytat:
Napisane przez Cicici Pokaż wiadomość
Ja bym najchetniej codziennie dzidziusia ogladala :P Ostatnia wizyte mialam tydzien temu w poniedzialek a teraz musze do 17 lipca czekac. Ja chodze panstwowo do lekarza w de i jestem bardzo zadowolona. Zapytalam o te badania genetyczne ale powiedzieli mi ze niepotrzebuje ich.. Mam 22 lata i mowia ze wszystko dobrze wyglada..
Zalaczam zdjecie
Kiedyś mnie takie zdjęcia nie rozczulały, ale teraz.... "ooooo jaki fajny" oooooo rączki główka, nóżki

Cytat:
Napisane przez nattalli Pokaż wiadomość
Nowa dolegliwość ciążowa - okropne bóle głowy - masakra!
Piszecie o ślubach...Powiem Wam tak: ja zawsze chciałam zostać żoną mojego męża i wiedziałam to praktycznie od samego początku albo on albo...nie, tylko ON no ale nasze życie nie było kolorowe, ciągły brak pieniędzy, pracy itd a ja wcale nie czułam potrzeby urządzanie wielkiego wesela z ciotkami które widzę drugi raz w życiu. Żeby zalegalizować związek postanowiliśmy wziąć ślub cywilny (bardzo się z tego faktu cieszyliśmy czego nie mozna powiedzieć o dużej częsci rodziny) usłyszeliśmy tylko "po co" i "dlaczego", ale uparliśmy się i wyszło jak chcieliśmy na cywilnym byliśmy sami ze świadkami bo nasi rodzice stwierdzili że pojawia się na ślubie kościelnym w przyszłości. Mi to pasowało bo ja nie lubię byc w centrum zainteresowania. Poszłam na cywilny w szarej ąłdnej skromnej sukience a po krótkiej uroczystości pojechaliśmy na mini przyjęcie z rodzicami samymi. Nie miałam potrzeby brania ślubu kościelnego nawet myślałam że zrezygnujemy z tej obcji ale stała się rzecz ciekawa. Kiedyś mój mąż przyszedl do domu i mówi mi że ma propozycję ślubu za granicą. Uwaga na Rodos. Jest tak ksiądz który udziela ślubów - nie pobiera opłat itd Strasznie się napalił na ten pomysł, a ja mu mówię że będą problemy z rodziną obrażą się i tak dalej. Ale zgłębiliśmy temat internetowo i zdecydowaliśmy się na taką opcję. Kupiliśmy wycieczkę na Rodod i po wcześniejszym porozumieniu z obecnym tak księdzem wzięliśmy ślub we dwoje, świadków poznaliśmy na miejscu 10minut przed ślubem. Świadkowało nam malżeństwo (rodzina księdza) którzy kiedyś sami wyjechali na Bali i wzięli ślub na plaży w tajemnicy przed rodzicami;p No my oczywiście się przyznaliśmy wcześniej w domu co planujemy bo i tak swoje musieliśmy przejśc z Polskimi księżami bo protokół spisywaliśmy w Polsce itd. Ale uwierzcie nasza ceremonia, bardzo skromna w kościele może 10 osób obcych, piękne kazanie. Czułam że robie dobrą rzecz, którą będę wspominac do końca życia i że jest to bardzo ważna chwila w moim życiu. Uwierzcie mi że mam poczucie że gdybyśmy brali ślub w Polsce przy tłumach ludzi w niewiadomo jakiej sukience to byłabym zestresowana ślubem w kościele czy wszystko wypadnie jak powinno czy gościom się podoba, czy jedzenie dobre i czulabym się obco na własnym przyjęciu. bo tak jak mówiłam nie lubie być w centrum zainteresowania. A tam w tym małym ślicznym kościółku odnalazłam malą dziewczynkę która marzyła o skromnej białej sukience, bez profesjonalnego makijażu bez fryzury od fryzjera (poszłam w rozpuszczonych włosach)ze skromnym bukiecikiem. Czułam się wspaniale, zero stresu. Jedyne co załatwiliśmy zeby upamiętnić ślub to skontaktowaliśmy się z pewną polską firma która akurat była na miejscu w Rodos i zrobili nam przepiękne zdjecia i w kościele i później na sesji plenerowej. Rodzina w końcu pogodziła się z faktem że na ślubie nie byli, a nawet słysze coraz częsciej opinie że dobrze zrobiliśmy, że to był NASZ dzień i był więcej wart od wszystkiego Koszt naszej wyprawy to ok 5tys złotych (tygodniowa wycieczka w tym opłaty za hotel jedzenie, sukienka i garnitur, ksiądz nic nie wziął twierdząc że dla niego to zaszczyt udzielić ślubu młodej parze)
Taka moja historia z bajki

Mam ten sam nowy objaw, a towarzyszą mu znów lekkie mdłości, więc kombinacja, że hej!


Piękna historia, aż się chce krzyknąć POKAŻ ZDJĘCIA!!

---------- Dopisano o 08:30 ---------- Poprzedni post napisano o 08:29 ----------

idę na owsiankę
__________________
wymiana

Edytowane przez malaMigotkAaa
Czas edycji: 2013-06-27 o 08:32
malaMigotkAaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-27, 08:31   #4222
Kuapouszka
Zadomowienie
 
Avatar Kuapouszka
 
Zarejestrowany: 2013-06
Lokalizacja: Londyn
Wiadomości: 1 238
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014

Limonka, trzymaj sie kochana

Nie nadążam za wami hehehe
I znów śpię po kawie ;o zresztą nie ma sie co dziwić , TŻ wyciągnął mnie wczoraj do znajomych i tym sposobem byłam w łóżku dopiero po 11 ale usnęłam dopiero po 1 przez ból brzucha i dziwne przemyślenia np. na temat porodu, czy aby napewno nie chciałabym rodzić siłami natury , albo czy chce znać płeć dziecka ;o

Idę sobie zrobić drzemkę ( najwyżej z 4 godzinki ;p ) a wam życzę miłego dnia
Kuapouszka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-27, 08:38   #4223
em ma
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 1 905
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014

Cytat:
Napisane przez limonka84 Pokaż wiadomość
Cześć dziewczyny

Mam smutne wieści, niestety poroniłam: 8 tydzień ciąży - dziś byłam na badaniu i dowiedziałam się że serduszko mojego maleństwa nie bije. Mam się stawić w szpitalu na zabieg łyżeczkowania.
To już druga ciąża, którą poroniłam (poprzednią na początku tego roku) więc chcę zrobić badania genetyczne.
Tż wspiera mnie bardzo. Na pewno będziemy się starać dalej - może nie od razu, ale ginekolog powiedział, że miesiąc po tym jak dostanę okres możemy próbować.

Powodzenia Kochane! Wierzę, że mi też się w końcu uda zostać szczęśliwą mamą.
Pozdrawiam - zmęczona, zapłakana, ale pełna nadziei, że będzie lepiej.
Tak bardzo mi przykro te badania genetyczne to na pewno dobry pomysł. Trzymam kciuki i wierzę, że wszystko się uda
Cytat:
Napisane przez Roane Pokaż wiadomość
Trochę infantylne, nie? Rzuć okiem na tytuły aukcji na allegro, szczególnie zestawy ubranek, wyprawki itp. Tam jest jeszcze gorzej. "Cudny zestawik dla pięknej niuńci" itp...
Ale z drugiej strony, może to jakieś hormony macierzyńskie, świat wydaje się taki słodki i kochany że nic tylko zdrobnieniami walić na prawo i lewo.
To mną jeszcze aż tak nie opanowały hormony dzieci mnie nie rozczulają (no może oprócz siostrzeńca), a te co denerwowały dalej denerwują. Nie cierpię mówienia do nich zdrobniale. I nie rozumiem oburzającego spojrzenia matek gdy do dziecka powiem np: "Michał" a nie "Michaś"-jakaś krzywdę mu tym wyrządzam?

Jedyne co mi przeszkadza to fakt, że na prawdę jestem głupsza i tak się czuję...mąż opowie jakiś dowcip a ja jak jakaś kretynka załapuję o co chodzi po 15 minutach więc myślę, że u mnie właśnie w tej kwestii hormony na mózg siadły
Cytat:
Napisane przez nattalli Pokaż wiadomość
\
Piszecie o ślubach...Powiem Wam tak: ja zawsze chciałam zostać żoną mojego męża i wiedziałam to praktycznie od samego początku albo on albo...nie, tylko ON no ale nasze życie nie było kolorowe, ciągły brak pieniędzy, pracy itd a ja wcale nie czułam potrzeby urządzanie wielkiego wesela z ciotkami które widzę drugi raz w życiu. Żeby zalegalizować związek postanowiliśmy wziąć ślub cywilny (bardzo się z tego faktu cieszyliśmy czego nie mozna powiedzieć o dużej częsci rodziny) usłyszeliśmy tylko "po co" i "dlaczego", ale uparliśmy się i wyszło jak chcieliśmy na cywilnym byliśmy sami ze świadkami bo nasi rodzice stwierdzili że pojawia się na ślubie kościelnym w przyszłości. Mi to pasowało bo ja nie lubię byc w centrum zainteresowania. Poszłam na cywilny w szarej ąłdnej skromnej sukience a po krótkiej uroczystości pojechaliśmy na mini przyjęcie z rodzicami samymi. Nie miałam potrzeby brania ślubu kościelnego nawet myślałam że zrezygnujemy z tej obcji ale stała się rzecz ciekawa. Kiedyś mój mąż przyszedl do domu i mówi mi że ma propozycję ślubu za granicą. Uwaga na Rodos. Jest tak ksiądz który udziela ślubów - nie pobiera opłat itd Strasznie się napalił na ten pomysł, a ja mu mówię że będą problemy z rodziną obrażą się i tak dalej. Ale zgłębiliśmy temat internetowo i zdecydowaliśmy się na taką opcję. Kupiliśmy wycieczkę na Rodod i po wcześniejszym porozumieniu z obecnym tak księdzem wzięliśmy ślub we dwoje, świadków poznaliśmy na miejscu 10minut przed ślubem. Świadkowało nam malżeństwo (rodzina księdza) którzy kiedyś sami wyjechali na Bali i wzięli ślub na plaży w tajemnicy przed rodzicami;p No my oczywiście się przyznaliśmy wcześniej w domu co planujemy bo i tak swoje musieliśmy przejśc z Polskimi księżami bo protokół spisywaliśmy w Polsce itd. Ale uwierzcie nasza ceremonia, bardzo skromna w kościele może 10 osób obcych, piękne kazanie. Czułam że robie dobrą rzecz, którą będę wspominac do końca życia i że jest to bardzo ważna chwila w moim życiu. Uwierzcie mi że mam poczucie że gdybyśmy brali ślub w Polsce przy tłumach ludzi w niewiadomo jakiej sukience to byłabym zestresowana ślubem w kościele czy wszystko wypadnie jak powinno czy gościom się podoba, czy jedzenie dobre i czulabym się obco na własnym przyjęciu. bo tak jak mówiłam nie lubie być w centrum zainteresowania. A tam w tym małym ślicznym kościółku odnalazłam malą dziewczynkę która marzyła o skromnej białej sukience, bez profesjonalnego makijażu bez fryzury od fryzjera (poszłam w rozpuszczonych włosach)ze skromnym bukiecikiem. Czułam się wspaniale, zero stresu. Jedyne co załatwiliśmy zeby upamiętnić ślub to skontaktowaliśmy się z pewną polską firma która akurat była na miejscu w Rodos i zrobili nam przepiękne zdjecia i w kościele i później na sesji plenerowej. Rodzina w końcu pogodziła się z faktem że na ślubie nie byli, a nawet słysze coraz częsciej opinie że dobrze zrobiliśmy, że to był NASZ dzień i był więcej wart od wszystkiego Koszt naszej wyprawy to ok 5tys złotych (tygodniowa wycieczka w tym opłaty za hotel jedzenie, sukienka i garnitur, ksiądz nic nie wziął twierdząc że dla niego to zaszczyt udzielić ślubu młodej parze)
Taka moja historia z bajki
Piękna historia Będziecie mieli co opowiadać dzieciom

Dla mnie jednak rodzina jest bardzo ważna i nie wyobrażam sobie by moich najbliższych nie było na moim ślubie. Chyba wtedy nie umiałabym tak się cieszyć tym dniem
__________________

Edytowane przez em ma
Czas edycji: 2013-06-27 o 08:42
em ma jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-27, 08:50   #4224
SunShineDoll
Rozeznanie
 
Avatar SunShineDoll
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 609
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014

Powiem Wam jedno - ale jesteśmy krejzolki tyle produkujemy
SunShineDoll jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-27, 08:51   #4225
lidkaa82
Zadomowienie
 
Avatar lidkaa82
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 1 201
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014

Nie ma to jak kupic wieloziarnistą bułę żeby było zdrowiej a potem grubo posmarować ją majonezem Na usprawiedliwienie dodam że jest też sałata i pomidor
O 10:15 mam wizyte. Stresuje się tak, ze już trzy razy zaliczyłym kibelek. Jak zobaczę serduszko bijące to odetchne, bo to 11 tydzień. Ale najbardziej mi ulzy za 2 miesiace jak dzidzia zacznie kopać i codzień będzie mi dawała znaki że wszystko ok
lidkaa82 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-27, 09:00   #4226
perfuzja
Zakorzenienie
 
Avatar perfuzja
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 11 672
Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014

Cytat:
Napisane przez lidkaa82 Pokaż wiadomość
Nie ma to jak kupic wieloziarnistą bułę żeby było zdrowiej a potem grubo posmarować ją majonezem Na usprawiedliwienie dodam że jest też sałata i pomidor
O 10:15 mam wizyte. Stresuje się tak, ze już trzy razy zaliczyłym kibelek. Jak zobaczę serduszko bijące to odetchne, bo to 11 tydzień. Ale najbardziej mi ulzy za 2 miesiace jak dzidzia zacznie kopać i codzień będzie mi dawała znaki że wszystko ok
To bedzie drugie usg? Juz genetyczne?

Moja teściowa wylądowała w szpitalu, ma ostra niewydolność układu krwionosnego. Lezy na sali wzmożonego nadzoru i generalnie nie wyglada to przesadnie dobrze...
__________________

Edytowane przez perfuzja
Czas edycji: 2013-06-27 o 09:16
perfuzja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-27, 09:06   #4227
lidkaa82
Zadomowienie
 
Avatar lidkaa82
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 1 201
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014

Cytat:
Napisane przez perfuzja Pokaż wiadomość
To bedzie drugie usg? Juz genetyczne?

Moja teściowa wylądowała w szpitalu, ma stra niewydolność układu krwionosnego. Lezy na sali wzmożonego nadzoru i generalnie nie wyglada to przesadnie dobrze...
Drugie ale nie genetyczne. Lekarz jeszcze nie rozmawiał ze mną na temat genetycznego, ale dzis na pewno będzie. Jednak chyba sie nie zdecyduję. Na dzień dzisiejszy ta wiedza odnośnie prawdopodobieństwa chorób genetycznych nie jest mi do niczego potrzebna bo terminacja w moim przypadku nie wchodzi w gre. Jeśli dzidziuś ma jakieś wady to wyjdzie na połówkowym, w razie gdyby coś trzeba było leczyć od razu po urodzeniu.
Mnie te wszystkie ich statystyki nie uspokajają a raczej stresują
lidkaa82 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-27, 09:15   #4228
gosia261282
Gang Iren
 
Avatar gosia261282
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Poznań/UK
Wiadomości: 52 309
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014

Cytat:
Napisane przez perfuzja Pokaż wiadomość

Moja teściowa wylądowała w szpitalu, ma stra niewydolność układu krwionosnego. Lezy na sali wzmożonego nadzoru i generalnie nie wyglada to przesadnie dobrze...

Wspolczuje. I kciuki za tesciowa!
__________________
We all find time to do what we really want to do...
gosia261282 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-27, 09:15   #4229
perfuzja
Zakorzenienie
 
Avatar perfuzja
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 11 672
Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014

Cytat:
Napisane przez lidkaa82 Pokaż wiadomość
Drugie ale nie genetyczne. Lekarz jeszcze nie rozmawiał ze mną na temat genetycznego, ale dzis na pewno będzie. Jednak chyba sie nie zdecyduję. Na dzień dzisiejszy ta wiedza odnośnie prawdopodobieństwa chorób genetycznych nie jest mi do niczego potrzebna bo terminacja w moim przypadku nie wchodzi w gre. Jeśli dzidziuś ma jakieś wady to wyjdzie na połówkowym, w razie gdyby coś trzeba było leczyć od razu po urodzeniu.
Mnie te wszystkie ich statystyki nie uspokajają a raczej stresują
Serio? Podziwiam spokój, ja nigdy nie zrezygnowalabym z genetycznego.
__________________
perfuzja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-27, 09:32   #4230
lejdi_aga13
Rozeznanie
 
Avatar lejdi_aga13
 
Zarejestrowany: 2013-06
Lokalizacja: wroclaw/ cardiff UK
Wiadomości: 676
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014

ja w 1 ciazy nie mialam USG genetyczne. W tej tez nic moj gin nie mowil.Mialam 20lat.Teraz mam 24 i spytam ginka 24 lipca o to.
__________________
Julia Renata 28.01.2014 11:30


Nataniel 16.06.2009r.


Marzec 2015-

29 tydz
lejdi_aga13 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:08.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.