Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz. XII - Strona 107 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Pokaż wyniki sondy: Kolejna część naszego wątku będzie nosiła nazwę:
Mamy z dziećmi dokazują, a dwupaki wyczekują 14 40,00%
listopadowo-grudniowe mamusie 2013 2 5,71%
Jeszcze trochę, jeszcze chwilka i porodów będzie kilka 0 0%
Już ostatnie brzuchatki pakują do szpitala manatki 12 34,29%
ten co teraz. 7 20,00%
Głosujący: 35. Nie możesz głosować w tej sondzie

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-11-27, 14:42   #3181
xxxMikixxx
Zakorzenienie
 
Avatar xxxMikixxx
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 17 276
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Cytat:
Napisane przez ryba91 Pokaż wiadomość

i na spacerr

współczuje nocek..
W końcu Ja też nigdzie nie wychodziłam od powrotu ze szpitala

Dzisiejsza na szczęście była nieco lepsza.

Cytat:
Napisane przez nemosek Pokaż wiadomość
Nie widze fotki
Wspolczuje Wam tych nocek

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
Hmm nie wiem czemu

Cytat:
Napisane przez Asist22 Pokaż wiadomość

Fajny wózio i chyba z tego lenowatwgo materiału.
Zgadza się Strasznie mi się podobają wózki z tego materiału Macałam go w sklepie, tylko w innej wersji kolorystycznej.

Cytat:
Napisane przez kyte Pokaż wiadomość
Nasze dzieci widze razem sobie imprezke urządziły...
Mam wrażenie, że Nasze dzieci są bardzo do siebie podobne

Cytat:
Napisane przez Miss Triss Pokaż wiadomość

Współczuję strasznych nocek, ale może już niedługo wszystko się unormuje i załapiecie z Niunią wspólny rytm.
dla fajnej położnej i za wypasioną furkę. Ale będziecie się wozić.
Dzisiaj usnęła koło 3, ale chociaż nie płakała Położna kazała jak najwięcej zabawiać w ciągu dnia, żeby dziecko zaczęło odróżniać dzień od nocy. W dzień wystawiać ją na sporo bodźców - odsłonięte rolety, muzyka, głośne rozmowy. Za to jak nadchodzi noc to zapalać lampkę, włączyć muzykę relaksacyjną, nie mówić do dziecka. Mówiła, że to kwestia krótkiego czasu, żeby dziecko załapało o co chodzi.

A jak

Cytat:
Napisane przez ktosiula Pokaż wiadomość

Oooo Captiva Mohican super! Długo będziecie na niego czekać?
Maksymalnie do 10 dni

Strasznie mi się ten model podoba. Widziałam na żywo Jedyna wada, że jest dosyć ciężki.

Cytat:
Napisane przez Lilith890502 Pokaż wiadomość
my o 4 poszliśmy spać, bo mały też w kółko płakał


Najgorzej jak dziecko płacze i nic nie można z tym zrobić Ja już mogę siedzieć i całą noc z małą, oby tylko nie płakała.

Cytat:
Napisane przez metkaa Pokaż wiadomość

xxxMikixxx ładny wozek,
__________________
Miki bloguje


xxxMikixxx jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-27, 14:44   #3182
xxxMikixxx
Zakorzenienie
 
Avatar xxxMikixxx
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 17 276
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Taka jestem grzeczna .... ale tylko jak śpię
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg 3.jpg (46,9 KB, 57 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 4.jpg (53,0 KB, 70 załadowań)
__________________
Miki bloguje


xxxMikixxx jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-27, 14:45   #3183
zwariowane-serduszko
Rozeznanie
 
Avatar zwariowane-serduszko
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Wiadomości: 767
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Dziękuję za wszystkie rady Podniosłyście mnie na duchu, jutro pójdę do dermatolog i zobaczymy jak zaplanuje leczenie ..
Ale mroźno na dworze.. byliśmy tylko godzinkę na spacerze, a uszy mi zamarzły

Wie któraś jak zdemontować adaptery w x-move? zamontowałam i nie umiem ich ściągnąć
__________________
LEONOWELOVE
zwariowane-serduszko jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-27, 14:50   #3184
xxxMikixxx
Zakorzenienie
 
Avatar xxxMikixxx
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 17 276
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Cytat:
Napisane przez kyte Pokaż wiadomość
Dziewczyny położna mi powiedziała że mogę jeść białą czekoladę.
Być może, bo to raczej kwestia kakao. Też pytałam swoją o dietę. Bałam się, że coś źle robię skoro mała ma kolki. Pozwoliła jeść nabiał na jeden posiłek (twarożek, budyń na mleku, kaszę manną, serki homogenizowane), za to zabroniła kefiru, maślanki, jogurtów. Z owoców póki co tylko jabłka. Na obiad najlepiej zupy - jarzynowa, rosół, krupnik, barszcz czerwony. Na drugie absolutnie nic smażonego. Do tego mam pić herbatę z kopru i rumianek, pół filiżanki rano a drugie koło godziny 16.

Pozwoliła podawać Espumisan - 3 kropelki 4 razy dziennie, najlepiej w trakcie posiłku.
__________________
Miki bloguje


xxxMikixxx jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-27, 14:53   #3185
lineczka1989
Zakorzenienie
 
Avatar lineczka1989
 
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 16 801
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Cytat:
Napisane przez Asist22 Pokaż wiadomość
Dziewczyny dziś urodzę. Ale chyba dostane oksy bo skurczy nie mam. Rozwarcie na trzy,cztery cm. Chciałam jechać do domu ale mnie puścił. Siedzę na sali i dziewczyna ma gości. Maz pojechał do domu coś zjeść.
trzymam kciuki!
Cytat:
Napisane przez Mya1989 Pokaż wiadomość
Nie nadrabialam, byłam na ktg i skurczy brak jednak wod bardzo malo i dostalam skierowanie do szpitala. Jak sie okaze, ze faktycznie malo to bedzie indukcjaooo

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
trzymam kciuki też!
Cytat:
Napisane przez Kabriela Pokaż wiadomość
Dziewczyny czy Wam dzieci też tak strasznie ulewają? Moja strasznie dużo chce jeść....a potem jak się najada to sporo Jej się ulewa. Fakt nie po każdym jedzeniu ale jak dla mnie dość często...
Poza tym strasznie dużo je, mojego pokarmu 90 ml, zaś Bebilonu jak już ewidentnie widzę, że moim się nie najadła 60 ml. Ja już nie wiem co mam robić, czy tak jest dobrze czy nie.
moja też ulewa, z tym że moim mlekiem, bo mm podaję jej Bebilo AR i ulewa jej się dosłownie pare kropelek tylko
Cytat:
Napisane przez zwariowane-serduszko Pokaż wiadomość
Mam straszny dylemat.. Chodzi o to, że świąd skóry i wysypka mi nie przeszły po porodzie, byłam z tym u dermatologa 2 tygodnie temu, to powiedziała, że nie może dać mi nic konkretnego bo karmię.. dała mi jakieś maści, pierdółki i powiedziała, że jeśli to nie pomoże, to będę musiała pomyśleć nad tym karmieniem (tzn odstawić, na rzecz leczenia). I tu zaczyna się problem.. mam dużo pokarmu, Leoś ładnie przybiera, wszystko jest ok, ale ja zadrapuje się na śmierć.. W dzień jeszcze idzie wytrzymać, bo człowiek się czymś zajmie, ale w nocy jest dramat. Zdrapałam sobie dziś dwa pieprzyki, nogi mam pozdzierane jakbym się na żużlu wywaliła Nie spałam całą noc przez to.. I zamiast być lepiej z dnia na dzień jest gorzej. Skórę mam paskudnie suchą, aż bolącą.
I teraz moje pytanie.. czy odstawić małego od piersi i liczyć na to, że później będzie chciał jeść cycka, czy męczyć się dalej i liczyć, że samo przejdzie
Ja już nie wiem, jestem tym załamana Wiem, że masa dzieci nie je z cycka, ale jak mam taką możliwość, to chciałam karmić..
Co na ten temat sądzicie?? Bo ja już nic nie wiem
ja bym odstawiła bo to dla Twojego dobra, mleko odciągaj laktatorem i podawaj je z butli
my z ssaniem piersi mimo karmienia mm problemów nie mamy
Cytat:
Napisane przez Kabriela Pokaż wiadomość
a jeszcze ja mam pytanie dopajacie swoje pociechy i czym?
my mamy karmienie mieszane i podaję Nelce herbatkę z koperku, próbowałam dac jej wodę ale pluje nią i się krzywi więc jej nie smakuje
__________________
"Nikt mnie nie ostrzegał, że urodzenie dziecka przypomina zakochanie, tyle że w kimś, kto jest znacznie młodszy od mojego męża i ładniej pachnie. Nikt mi nie powiedział, że praktycznie rzecz biorąc, macierzyństwo jest niebezpiecznie podobne do romansu".


Nela 5/11/13
lineczka1989 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-27, 15:00   #3186
kyte
Wtajemniczenie
 
Avatar kyte
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Zachodniopomorskie
Wiadomości: 2 947
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

No dobra czas na mój opis porodu.
Jak wiecie często miałam przepowiadacze, i w sumie już nawet przyzwyczaiłam się do bólu. W nocy z piątku na sobotę, obudził mnie znowu skurcz. Ale nic sobie z tego nie zrobiłam. Wstałam, poszłam do toalety, wróciłam, ale skurcze się powtarzały. Leżałam sobie i poczułam że coś mi cieknie. Wstałam i zobaczyłam jakąś jakby wodę. Oprócz tego zobaczyłam że odchodzi mi czop. Wcześniej ściągnęłam sobie aplikacje na telefon liczącą skurcze, liczyłam i skurcze były co 12, co 8 co 5 minut, i…?zaczęły się wydłużać. Czyli w sumie skurcze przyszły i sobie poszły.Nad ranem czułam że nadal brzuch mnie ćmi, za namową męża i przyjaciółki (która przydreptała do mnie już po 7 )zdecydowałam się pojechać do szpitala, zbadać sprawę czy to wody zaczęły się sączyć. Stwierdziłam że nie ma co panikować i zrobiłam naszej trójce śniadanko i poczęstowałam tortem tiramisu który zrobiłam dzień wcześniej
W szpitalu wzięli mnie na samolocik, tam się okazało że to nie były wody (nie wiem do tej pory co to było) i lekarz stwierdził że do porodu daleko, ale zostawiają mnie na oddziale. Myślałam żeby się wypisać na własne żądanie, ale odwiedli mnie od tego pomysłu. Zostałam. Nadal czułam się średnio, w nocy skurcze znowu przyszły, przyzwyczajona do nich nikogo nie informowałam. I tak się męczyłam z nimi dosłownie całą noc, nie spałam ani chwili, bo co chciałam przysnąć, to pojawiały się znowu, o 6 powiedziałam położnej że mam regularne skurcze, podłączyła mnie pod ktg coś tam się pisało ale skurcze nie za duże. Lekarz zdecydował się mnie zbadać. Okazało się że mam 5 cm rozwarcia. Kazali jeszcze rozchodzić. Po godzinie już ledwo chodziłam skurcze się bardzo nasiliły, zdecydowali się zabrać mnie na salę porodową. Szybko zadzwoniłam do męża żeby przyjeżdżał. Lewatywka (którą sobie chwalę wcale nie ma tragedii a pozbawiło mnie strachu przed robieniem pod siebie)Prysznic i leeedwo doszłam do Sali porodowej. Okazało się że rozwarcie się powiększyło do 7 cm. Mąż zdążył już przyjechać, bardzo mnie wspierał, trzymał za rękę i powtarzał że jest ze mnie zuch dziewczynaAle od 8 cm się zaczęło..skurcze były okropne!Poprosiłam wcześniej położną o gaz bo szpital dawał taką możliwość ale odmówiła mi bo stwierdziła że nie jest jego zwolenniczką..Malutka nie mogła się wpasować w kanał, rozwarcie nie chciało postępować dalej. Parłam na boku, w końcu na stojąco ale nic z tego. Przyszedł lekarz i przebił mi wody płodowe się posączyły. Skurcze były bardzo częste ale za krótkie, więc podłączyli mnie pod Oksy. W końcu rozwarcie się powiększyło i zaczęły się parte. Ciężko było ale jakoś dałam radę, tylko w momencie gdy główka wychodziła czułam że pękam…i dopiero wtedy położna mnie nacięła. Wyciągnęli malutką i zobaczyłam moją cudowną córeczkę Nie mogłam w to uwierzyć. Cały czas powtarzałam „moje dziecko, moje maleństwo” Położyli mi ją na piersi płakała, powiedziałam coś do niej i mąż także, i nagle cisza, oczy jak 5 zł i patrzała się na nasMąż płakał na zmiane dziękując mi i powtarzając że byłam bardzo dzielna. Cały czas powtarzał że teraz jesteśmy rodziną.Znowu się wzruszyłam ale to był najwspanialszy i najpiękniejszy czas w moim życiu.
kyte jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-27, 15:01   #3187
lusesita23
Zakorzenienie
 
Avatar lusesita23
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: mazury
Wiadomości: 9 887
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Cytat:
Napisane przez Mya1989 Pokaż wiadomość
Leze juz, ale tyle porodow ze nawet mnie nie zbadali jeszcze...
Zapomniałam dodac, ze mala wazy ok. 3600

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
o to tak jak moja

ciekawe ile będzie wazyc faktycznie

Cytat:
Napisane przez NEWTREND Pokaż wiadomość
Maya powodzenia może się za ciebie jeszcze dziś wezmą A waga już całkiem spora.

Dziewczyny chodzę dziś jak kaczka chyba główka jest nisko już bo strasznie mnie łapie ból w pachwinach jak chodzę aż się boję żeby ze schodów nie spaść. Też tak miałyście pod koniec? Do tego mała jakaś aktywna bardzo dziś jest.
ja chodze normalnie raczej,ale dziś więcej pochodziłam i czułam,ze mala jest nisko...

Cytat:
Napisane przez Trele_Morele Pokaż wiadomość
Spokojnie. Pewnie smacznie spi. Ale jesli masz watpliwosci to jedz. Ja bym pojechala


urodzisz , musisz urodzic
Juz nie długo , pewnie wezmie Cie z zaskoczenia jak wiekszośc z nas.

Przeznacz te kilka dni na cos co naprawde lubisz robic . Długie kàpiele, ksiáżka , może kolejny sezon serialu? Ugotuj sobie swoje ulubione danie , albo nawet ze trzy , bo pózniej nie wiadomo .
Wiem że to się dłuży masakrycznie, ale nic juz nie przyspieszysz, a mozesz fajnie wykorzystac ten czas



Konkret babeczka )


Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
na szczęście się ruszyl leniwiec
dzięki

Cytat:
Napisane przez Miss Triss Pokaż wiadomość
poczytałam co u Was więc teraz mogę przekazać co było dzisiaj na wizycie:

Od początku ciąży przytyłam równo 10kg, ciśnienie 130/70 - książkowe, brak jakichkolwiek obrzęków, puchnięć, żylaków, badania w normie.

Badaniu na samolocie - szyjka lekko skrócona i rozwarcie na 2 palce. Główka już jest w kanale, wyczuwalna podczas badania. W ogóle to ginka mi tam w środku gmerała dobre 20 sekund i później zapytała czy mnie bolało to badanie, a jak odpowiedziałam, że nie to stwierdziła, że mam wysoki próg bólu i powinnam poród znieść dobrze. Zastanawiam się czy czasem nie zrobiła mi masażu szyjki.
Dziewczyny, które miały masowaną szyjkę powiedzcie ile to mniej więcej trwało u Was i co czułyście w trakcie. Ja czułam tylko tak jakby mnie tak uciskała i kręciła kółeczka palcem.

Jutro idę jeszcze na USG, aby zobaczyć ile Mała waży i mam się szykować na poród w ciągu kilku dni.

Dzisiaj muszę przejrzeć moją torbę do szpitala i spisać listę rzeczy do zrobienia dla męża jak ja będę rodzić.

no to super!!!

mnie tez nie bolało jak gin mnie badal, moja kolezanka za to zwijala się z bolu na fotelu.

oby to znaczylo latwy poród
Cytat:
Napisane przez lubieolowki Pokaż wiadomość
lineczka - kurtka mi się bardzo podoba taką chciałam kupić, ale czekam aż w końcu brzucha zgubię, bo teraz bym chyba z 2 rozmiary za dużą musiała kupić;p




Może po prostu dużo robi i leci też do góry?:/ Nie wiem czy to możliwe, ale skoro pampki nie są za małe to nic innego mi do głowy nie przychodzi...

Miss Triss - na fotelu nie urodziłaś, więc już jest sukces! Może idealnie w terminie będzie dzidziol chciał wyjść?

Dziewczyny trzymajcie kciuki żebym się czegoś pozytywnego dzisiaj od ginki dowiedziała, bo inaczej się załamię
Szwagierka do mnie właśnie napisała, że śniło jej się, że 29. urodziłam. Jak Kubuś nie wykluje się dzisiaj ani jutro to bardzo będę chciała żeby to był proroczy sen ;p

trzymamy

Cytat:
Napisane przez xxxMikixxx Pokaż wiadomość
Taka jestem grzeczna .... ale tylko jak śpię
jak różowo


pochodziłam po miescie godzine mala jest nisko

ale mysle,ze jednak będzie Mikołajkowym prezentem
__________________
Kciuki dla Ani:kciuk i:
lusesita23 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-27, 15:05   #3188
kyte
Wtajemniczenie
 
Avatar kyte
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Zachodniopomorskie
Wiadomości: 2 947
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Kurcze u mnie dziś nici ze spaceru, jest tak zimno, i tak brzydko i kropi że boję się małą zabierać.


Cytat:
Napisane przez xxxMikixxx Pokaż wiadomość
Być może, bo to raczej kwestia kakao. Też pytałam swoją o dietę. Bałam się, że coś źle robię skoro mała ma kolki. Pozwoliła jeść nabiał na jeden posiłek (twarożek, budyń na mleku, kaszę manną, serki homogenizowane), za to zabroniła kefiru, maślanki, jogurtów. Z owoców póki co tylko jabłka. Na obiad najlepiej zupy - jarzynowa, rosół, krupnik, barszcz czerwony. Na drugie absolutnie nic smażonego. Do tego mam pić herbatę z kopru i rumianek, pół filiżanki rano a drugie koło godziny 16.

Pozwoliła podawać Espumisan - 3 kropelki 4 razy dziennie, najlepiej w trakcie posiłku.
Bardzo ładna fura!!
Ja tak robię właśnie. Nabiał ograniczyłam, zup nie zabielam, ewentualnie raz dziennie coś z nabiałem zjem albo mleczko do inki i tyle.Nic smażonego też absolutnie nie jem.Owoce to tylko jabłka. Rano piję rumianek i herbatkę dla matek karmiących z koprem. I jest dalej tak samo.

Pięknie sobie królewna śpi!
kyte jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-27, 15:11   #3189
Miss Triss
Zadomowienie
 
Avatar Miss Triss
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 1 050
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Cytat:
Napisane przez kyte Pokaż wiadomość
To nie przytyłaś dużoChwila moment i spadniesz z wagi
Oby faktycznie było tak że masz wysoki próg bólu, tego Ci z całego serca życzę Ja chyba nie miałam masażu szyjki
W ciąży dużo nie przytyłam, ale przed ciążą miałam dość sporą nadwagę (niestety tak jakoś się zapuściłam) i w sumie chciałabym zrzucić gdzieś z 20-30kg. Ale bym laska była.
Cytat:
Napisane przez Kociak85 Pokaż wiadomość
Miss Triss, ciekawe czy przypuszczenia Twojej ginki się sprawdzą. Ja już nie wierzę w takie gadanie, bo mój lekarz też już mówił, że gdzieś w okolicy tygodnia powinnam rodzić, a od tamtego czasu minęły już prawie dwa i jakoś dziecia nie widać i nie słychać.

A tak czekam na ten poród też dlatego, że moja mama idzie do szpitala 3.12 na usunięcie kamieni z nerek i nie chciałabym się jeszcze podczas porodu o nią dodatkowo martwić i stresować. A poza tym ona też bardzo by chciała do mnie przyjść i zobaczyć wnuczkę jak się urodzi.
Moja ginka przez całą ciążę nic mi nie mówiła czy donoszę czy nie, mówiła tylko, że to przecież nie zależy ani ode mnie, ani od niej tylko od Małej jak długo będzie siedzieć w brzuchu.
A teraz nawet sama zauważyłam, że brzuch mi opadł. Jak sobie go dotykam to wypukłość zaczyna się tak ok. 2 palce nad włosami łonowymi, a wcześniej miałam znacznie wyżej.
Mam nadzieję, że twoja córcia będzie terminowa i babcia jeszcze zdąży ją zobaczyć przed operacją. Trzymam także kciuki za Twoją mamę, oby dobrze zniosła operację.
Cytat:
Napisane przez kyte Pokaż wiadomość
Dziewczyny położna mi powiedziała że mogę jeść białą czekoladę.
Super! Zawsze to coś słodkiego. A taką zwykłą mleczną np możesz czy nie?
Cytat:
Napisane przez xxxMikixxx Pokaż wiadomość
Zgadza się Strasznie mi się podobają wózki z tego materiału Macałam go w sklepie, tylko w innej wersji kolorystycznej.

Dzisiaj usnęła koło 3, ale chociaż nie płakała Położna kazała jak najwięcej zabawiać w ciągu dnia, żeby dziecko zaczęło odróżniać dzień od nocy. W dzień wystawiać ją na sporo bodźców - odsłonięte rolety, muzyka, głośne rozmowy. Za to jak nadchodzi noc to zapalać lampkę, włączyć muzykę relaksacyjną, nie mówić do dziecka. Mówiła, że to kwestia krótkiego czasu, żeby dziecko załapało o co chodzi.
Akurat ta wersja kolorystyczna w wersji imitacji lnu mi się podoba, ale jak zobaczyłam wersje kolorystyczne do mojego wózka to jednak zdecydowałam się nie brać imitacji lnu, bo po prostu wyglądało to nie ładnie.
To od dzisiaj stosujesz rady położnej. Mam nadzieję, że szybko wypracujecie z Małą układ dzień-noc.
Cytat:
Napisane przez xxxMikixxx Pokaż wiadomość
Taka jestem grzeczna .... ale tylko jak śpię
Wygląda słodziutko. Piękne ma usteczka!
__________________
Dziecko to uwidoczniona miłość.
- Novalis -

Miss Triss jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-27, 15:30   #3190
Mya1989
Zakorzenienie
 
Avatar Mya1989
 
Zarejestrowany: 2011-08
Lokalizacja: Dziwnów
Wiadomości: 4 968
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Babka zbadala mnie na pddziale i juz palec wklada .. zalozyli mi cwnik f. I od razu mam skurcze. Raz mocne raz slabsze.. jak dzisiaj nie urodze to jutro na porodowke i tak. Boli ale coraz mniej...

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Samotna mama od 6.03. :/



Ulka
28.11.2013r.
55cm, 3180g
Mya1989 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-27, 15:41   #3191
Dzastin08
Wtajemniczenie
 
Avatar Dzastin08
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Wlkp
Wiadomości: 2 958
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Hej

Na początku muszę napisać,że ubolewam nad tym że nie mogę tu zaglądać tak często jak przed urodzeniem Kamila... ale nie wyrabiam się czasowo, czasami wejdę,trochę podczytam i wracam dalej do obowiązków...
U Nas pobudki z powodu bólu brzuszka i wzdęć są praktycznie codziennie rano, czasami już o 5 a czasami o 7... i wtedy nie ma już spania... no chyba,że udami się z Nim zasnąć to wtedy jeszcze trochę go przeciągnę...

Od 3 dni jestem na diecie,mam zamiar doprowadzić się do ładu Codziennie praktycznie z małym sobie spacerujemy (jak jest pogoda),wtedy to dopiero mi ładnie śpi

Wszystkim nowym mamusią gratuluję!!!

za rodzące!!!
__________________

Maleńka kruszyna pod mym sercem zamieszkała..
Całe jej maleńkie ciałko w moim brzuszku żyło..
W chwili kiedy go ujrzałam, spełniły się moje marzenia i najpiękniejsze sny,
bo tą kruszyną jesteś Ty...


Kamilek ur 18.10.13




17.05.2014- Nasz Dzień



Edytowane przez Dzastin08
Czas edycji: 2013-11-27 o 15:44
Dzastin08 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-27, 15:44   #3192
lineczka1989
Zakorzenienie
 
Avatar lineczka1989
 
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 16 801
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Cytat:
Napisane przez kyte Pokaż wiadomość
Dziewczyny położna mi powiedziała że mogę jeść białą czekoladę.
taaaaaak?
Cytat:
Napisane przez kyte Pokaż wiadomość
No dobra czas na mój opis porodu.
Jak wiecie często miałam przepowiadacze, i w sumie już nawet przyzwyczaiłam się do bólu. W nocy z piątku na sobotę, obudził mnie znowu skurcz. Ale nic sobie z tego nie zrobiłam. Wstałam, poszłam do toalety, wróciłam, ale skurcze się powtarzały. Leżałam sobie i poczułam że coś mi cieknie. Wstałam i zobaczyłam jakąś jakby wodę. Oprócz tego zobaczyłam że odchodzi mi czop. Wcześniej ściągnęłam sobie aplikacje na telefon liczącą skurcze, liczyłam i skurcze były co 12, co 8 co 5 minut, i…?zaczęły się wydłużać. Czyli w sumie skurcze przyszły i sobie poszły.Nad ranem czułam że nadal brzuch mnie ćmi, za namową męża i przyjaciółki (która przydreptała do mnie już po 7 )zdecydowałam się pojechać do szpitala, zbadać sprawę czy to wody zaczęły się sączyć. Stwierdziłam że nie ma co panikować i zrobiłam naszej trójce śniadanko i poczęstowałam tortem tiramisu który zrobiłam dzień wcześniej
W szpitalu wzięli mnie na samolocik, tam się okazało że to nie były wody (nie wiem do tej pory co to było) i lekarz stwierdził że do porodu daleko, ale zostawiają mnie na oddziale. Myślałam żeby się wypisać na własne żądanie, ale odwiedli mnie od tego pomysłu. Zostałam. Nadal czułam się średnio, w nocy skurcze znowu przyszły, przyzwyczajona do nich nikogo nie informowałam. I tak się męczyłam z nimi dosłownie całą noc, nie spałam ani chwili, bo co chciałam przysnąć, to pojawiały się znowu, o 6 powiedziałam położnej że mam regularne skurcze, podłączyła mnie pod ktg coś tam się pisało ale skurcze nie za duże. Lekarz zdecydował się mnie zbadać. Okazało się że mam 5 cm rozwarcia. Kazali jeszcze rozchodzić. Po godzinie już ledwo chodziłam skurcze się bardzo nasiliły, zdecydowali się zabrać mnie na salę porodową. Szybko zadzwoniłam do męża żeby przyjeżdżał. Lewatywka (którą sobie chwalę wcale nie ma tragedii a pozbawiło mnie strachu przed robieniem pod siebie)Prysznic i leeedwo doszłam do Sali porodowej. Okazało się że rozwarcie się powiększyło do 7 cm. Mąż zdążył już przyjechać, bardzo mnie wspierał, trzymał za rękę i powtarzał że jest ze mnie zuch dziewczynaAle od 8 cm się zaczęło..skurcze były okropne!Poprosiłam wcześniej położną o gaz bo szpital dawał taką możliwość ale odmówiła mi bo stwierdziła że nie jest jego zwolenniczką..Malutka nie mogła się wpasować w kanał, rozwarcie nie chciało postępować dalej. Parłam na boku, w końcu na stojąco ale nic z tego. Przyszedł lekarz i przebił mi wody płodowe się posączyły. Skurcze były bardzo częste ale za krótkie, więc podłączyli mnie pod Oksy. W końcu rozwarcie się powiększyło i zaczęły się parte. Ciężko było ale jakoś dałam radę, tylko w momencie gdy główka wychodziła czułam że pękam…i dopiero wtedy położna mnie nacięła. Wyciągnęli malutką i zobaczyłam moją cudowną córeczkę Nie mogłam w to uwierzyć. Cały czas powtarzałam „moje dziecko, moje maleństwo” Położyli mi ją na piersi płakała, powiedziałam coś do niej i mąż także, i nagle cisza, oczy jak 5 zł i patrzała się na nasMąż płakał na zmiane dziękując mi i powtarzając że byłam bardzo dzielna. Cały czas powtarzał że teraz jesteśmy rodziną.Znowu się wzruszyłam ale to był najwspanialszy i najpiękniejszy czas w moim życiu.



mała nie śpi od 10, miałam tyle zrobić, wkurzałam się że cały czas płacze myślałam że jest głodna i dlatego ten płacz a ona się chciała po prostu do mnie poprzytulać a ja mam wyrzuty sumienia że się wkurzałam i teraz siedze i wyje przez to
__________________
"Nikt mnie nie ostrzegał, że urodzenie dziecka przypomina zakochanie, tyle że w kimś, kto jest znacznie młodszy od mojego męża i ładniej pachnie. Nikt mi nie powiedział, że praktycznie rzecz biorąc, macierzyństwo jest niebezpiecznie podobne do romansu".


Nela 5/11/13

Edytowane przez lineczka1989
Czas edycji: 2013-11-27 o 15:48
lineczka1989 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-27, 15:56   #3193
lusesita23
Zakorzenienie
 
Avatar lusesita23
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: mazury
Wiadomości: 9 887
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Cytat:
Napisane przez kyte Pokaż wiadomość
No dobra czas na mój opis porodu.
Jak wiecie często miałam przepowiadacze, i w sumie już nawet przyzwyczaiłam się do bólu. W nocy z piątku na sobotę, obudził mnie znowu skurcz. Ale nic sobie z tego nie zrobiłam. Wstałam, poszłam do toalety, wróciłam, ale skurcze się powtarzały. Leżałam sobie i poczułam że coś mi cieknie. Wstałam i zobaczyłam jakąś jakby wodę. Oprócz tego zobaczyłam że odchodzi mi czop. Wcześniej ściągnęłam sobie aplikacje na telefon liczącą skurcze, liczyłam i skurcze były co 12, co 8 co 5 minut, i…?zaczęły się wydłużać. Czyli w sumie skurcze przyszły i sobie poszły.Nad ranem czułam że nadal brzuch mnie ćmi, za namową męża i przyjaciółki (która przydreptała do mnie już po 7 )zdecydowałam się pojechać do szpitala, zbadać sprawę czy to wody zaczęły się sączyć. Stwierdziłam że nie ma co panikować i zrobiłam naszej trójce śniadanko i poczęstowałam tortem tiramisu który zrobiłam dzień wcześniej
W szpitalu wzięli mnie na samolocik, tam się okazało że to nie były wody (nie wiem do tej pory co to było) i lekarz stwierdził że do porodu daleko, ale zostawiają mnie na oddziale. Myślałam żeby się wypisać na własne żądanie, ale odwiedli mnie od tego pomysłu. Zostałam. Nadal czułam się średnio, w nocy skurcze znowu przyszły, przyzwyczajona do nich nikogo nie informowałam. I tak się męczyłam z nimi dosłownie całą noc, nie spałam ani chwili, bo co chciałam przysnąć, to pojawiały się znowu, o 6 powiedziałam położnej że mam regularne skurcze, podłączyła mnie pod ktg coś tam się pisało ale skurcze nie za duże. Lekarz zdecydował się mnie zbadać. Okazało się że mam 5 cm rozwarcia. Kazali jeszcze rozchodzić. Po godzinie już ledwo chodziłam skurcze się bardzo nasiliły, zdecydowali się zabrać mnie na salę porodową. Szybko zadzwoniłam do męża żeby przyjeżdżał. Lewatywka (którą sobie chwalę wcale nie ma tragedii a pozbawiło mnie strachu przed robieniem pod siebie)Prysznic i leeedwo doszłam do Sali porodowej. Okazało się że rozwarcie się powiększyło do 7 cm. Mąż zdążył już przyjechać, bardzo mnie wspierał, trzymał za rękę i powtarzał że jest ze mnie zuch dziewczynaAle od 8 cm się zaczęło..skurcze były okropne!Poprosiłam wcześniej położną o gaz bo szpital dawał taką możliwość ale odmówiła mi bo stwierdziła że nie jest jego zwolenniczką..Malutka nie mogła się wpasować w kanał, rozwarcie nie chciało postępować dalej. Parłam na boku, w końcu na stojąco ale nic z tego. Przyszedł lekarz i przebił mi wody płodowe się posączyły. Skurcze były bardzo częste ale za krótkie, więc podłączyli mnie pod Oksy. W końcu rozwarcie się powiększyło i zaczęły się parte. Ciężko było ale jakoś dałam radę, tylko w momencie gdy główka wychodziła czułam że pękam…i dopiero wtedy położna mnie nacięła. Wyciągnęli malutką i zobaczyłam moją cudowną córeczkę Nie mogłam w to uwierzyć. Cały czas powtarzałam „moje dziecko, moje maleństwo” Położyli mi ją na piersi płakała, powiedziałam coś do niej i mąż także, i nagle cisza, oczy jak 5 zł i patrzała się na nasMąż płakał na zmiane dziękując mi i powtarzając że byłam bardzo dzielna. Cały czas powtarzał że teraz jesteśmy rodziną.Znowu się wzruszyłam ale to był najwspanialszy i najpiękniejszy czas w moim życiu.
super opis

może u mnie będzie podobnie, bo przepowiadacze mam bardzo często...

Cytat:
Napisane przez Mya1989 Pokaż wiadomość
Babka zbadala mnie na pddziale i juz palec wklada .. zalozyli mi cwnik f. I od razu mam skurcze. Raz mocne raz slabsze.. jak dzisiaj nie urodze to jutro na porodowke i tak. Boli ale coraz mniej...

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
powodzenia!


idę do mojej koleżanki i jej Leosia pewnie się trochę pociesze,ze Mała jest jeszcze w brzuszku,bo on jest popołudniami marudliwy strasznie
__________________
Kciuki dla Ani:kciuk i:
lusesita23 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-27, 15:57   #3194
kyte
Wtajemniczenie
 
Avatar kyte
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Zachodniopomorskie
Wiadomości: 2 947
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Cytat:
Napisane przez Miss Triss Pokaż wiadomość
W ciąży dużo nie przytyłam, ale przed ciążą miałam dość sporą nadwagę (niestety tak jakoś się zapuściłam) i w sumie chciałabym zrzucić gdzieś z 20-30kg. Ale bym laska była.

Moja ginka przez całą ciążę nic mi nie mówiła czy donoszę czy nie, mówiła tylko, że to przecież nie zależy ani ode mnie, ani od niej tylko od Małej jak długo będzie siedzieć w brzuchu.
A teraz nawet sama zauważyłam, że brzuch mi opadł. Jak sobie go dotykam to wypukłość zaczyna się tak ok. 2 palce nad włosami łonowymi, a wcześniej miałam znacznie wyżej.
Mam nadzieję, że twoja córcia będzie terminowa i babcia jeszcze zdąży ją zobaczyć przed operacją. Trzymam także kciuki za Twoją mamę, oby dobrze zniosła operację.

Super! Zawsze to coś słodkiego. A taką zwykłą mleczną np możesz czy nie?

Akurat ta wersja kolorystyczna w wersji imitacji lnu mi się podoba, ale jak zobaczyłam wersje kolorystyczne do mojego wózka to jednak zdecydowałam się nie brać imitacji lnu, bo po prostu wyglądało to nie ładnie.
To od dzisiaj stosujesz rady położnej. Mam nadzieję, że szybko wypracujecie z Małą układ dzień-noc.

Wygląda słodziutko. Piękne ma usteczka!
Cytat:
Napisane przez lineczka1989 Pokaż wiadomość
taaaaaak?





mała nie śpi od 10, miałam tyle zrobić, wkurzałam się że cały czas płacze myślałam że jest głodna i dlatego ten płacz a ona się chciała po prostu do mnie poprzytulać a ja mam wyrzuty sumienia że się wkurzałam i teraz siedze i wyje przez to
nie miej wyrzutów sumienia płacz dziecka potrafi wyprowadzic z równowagi moja juz mnie wyprowadza
kyte jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-27, 16:13   #3195
89Beatka
Wtajemniczenie
 
Avatar 89Beatka
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: Tarnów
Wiadomości: 2 505
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Cytat:
Napisane przez ryba91 Pokaż wiadomość
moj maz kupił mi rano przed praca chleb wszystko byloby ok gdyby nie byl cebulowy......... a takie pyszne sniadanie sobie zrobilam...


lusesita- a moje nawet na małego nie reagują... podejda powachaja i ida.. ta jedna czasem polozy sie obok ale jak maly zacxyna plakac to ucieka i obserwuje z odległosci
o widzę ze nie tylko mój kot się tak zachowuje, jak Liwia zaczyna płakać ucieka, a jak leży na łóżku w którym jest Liwka to leży zwienięty w kłębek, odwrócony pyskiem w drugą strone, żeby nikt nie pomyślała że nawet na nią patrzy i zeby go nie skrzyczeć
Cytat:
Napisane przez dizi Pokaż wiadomość
Babku, Basiula za opisy.

To i ja wkleję swój, a co - uprzedzam tylko, może zawierać drastyczne elementy


12.11- zgłosiłam się na ktg, skurcze zapisały się spore, ale nieregularne, ze względu na skończony 38 t i poprzednie cięcie dr zadecydował o pozostawieniu mnie już w szpitalu, jeszcze tylko szybkie USG i zonk- jakim cudem mój Szkrabik przybrał aż tyle? Na usg wyszło, że Adaśko waży- 4300, 4400, a 3 tyg wcześniej waga była 3070. Po usg wszystko jasne- nie mam co marzyć nawet o porodzie SN - tylko cięcie Zabrali mnie na patologię i kazali odpoczywać, po chwili przychodzi położna i mówi, żeby na 7.00 rano się przygotować, pójdziemy na porodówkę bo będą ciąć Oczywiście nocka nieprzespana.

13.11 - na porodówce. Podłączyli mnie pod ktg, kroplówkę i czekam. Ze mną na sali jeszcze jedna dziewczyna czeka na CC. Męża na razie nie mogli wpuścić, lekarze na odprawie, a ja w stresie. Po chwili przychodzi położna, zerka na nasze wykresy, u sąsiadki ok, podchodzi do mnie i uśmieszek " o Pani to tutaj ładnie rodzi, czuje Pani skurcze?" - a ja zdziwiona mówię, że tak w skali do 10 to 3, może 4, ale tak nieszczególnie, poleciała po lekarza, ten zaskoczony jak to można nie czuć skurczy i szybka decyzja- spotykamy się za 5 minut na sali operacyjnej. Zadzwoniłam szybko do męża, a ten akurat poza zasięgiem. Godzina 8. 24 leżę już stole, anestozjolog (fajna babka) zaczyna coś podśpiewywać pod nosem - aż zaczęłam się zastanawiać czy przypadkiem nie wzionęła sobie jakiegoś gazu czy coś. Przyszedł operator, zasłonili mnie zasłonką, poczułam tylko jeszcze jak dr przejechał tym płynem dezynfekującym po brzuchu i czuję, że coś jest nie tak, słabszy oddech, kręci się w głowie i mam mroczki przed oczami- myślę sobie, że zaraz im tu odlecę, zdołałam tylko wydusić, że mi słabo, anestezjolog rzuciła okiem na monitorki - bradykardia, szybko podała mi jakiś lek, nic, druga dawka, nic, inny lek i ok, wracam do normalności. W samą porę, po dosłownie 2 minutkach usłyszałam - jest! chłop jak dąb, zdążyłam tylko pomyśleć czemu go nie słyszę i w tym momencie rozległ się ten najpiękniejszy dźwięk świata-pierwszy krzyk dziecka pokazali mi go nad zasłonką i za chwilę zabrali na badanka, dr w tym czasie zszywał, po chwili przynieśli mi go do przytulenia, już opatulonego, a dr dalej zszywał wytuliłam to małe, cieplutkie ciałko i zabrali go na noworodki - mąż już tam czatował, a dr dalej mnie zszywał i tak jak zazwyczaj cięcie trwa ok. pół godziny u mnie trwało godzinę i piętnaście minut. Ale efekt jest niezły- blizna może cm dłuższa, ale dużo, dużo ładniejsza niż poprzednio. potem było standardowo, cały dzień i noc na sali pooperacyjnej, gdzie przynosili mi Maluszka na przytulanie i pierwsze karmienie. Trochę mi przykro było tylko, że męża zobaczyłam tylko przez chwilę na korytarzu, bo na pooperacyjną nie wolno mu było wejść, ale zadzwonił do mnie i tak pięknie podziękował za drugiego synka, że beczałam jak głupia

Ola, Ania, Ślimaczek moje gratulacje!
czyli dobrze będziesz wspominać
__________________
Liwia 3.10.2013
89Beatka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-27, 16:20   #3196
lineczka1989
Zakorzenienie
 
Avatar lineczka1989
 
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 16 801
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

mam pralkę, suszarkę i deskę do prasowania w końcu nie dawno przyjechały, teraz tylko teść musi przyjechać i podłączyć

a no i rolety przyjechały i zapomnieli mi wysłać jednej tarasowej mimo że w zamówieniu była, pierdoły ale już napisałam maila że mają mi wysłać i dodatkowo na swój koszt jeszcze, niech nie myślą że ja będę płaciła za ich błędy bo 20 zł to to nie kosztowało


Nela usnęła w końcu po 6 godzinach swojej aktywności
__________________
"Nikt mnie nie ostrzegał, że urodzenie dziecka przypomina zakochanie, tyle że w kimś, kto jest znacznie młodszy od mojego męża i ładniej pachnie. Nikt mi nie powiedział, że praktycznie rzecz biorąc, macierzyństwo jest niebezpiecznie podobne do romansu".


Nela 5/11/13
lineczka1989 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-27, 16:21   #3197
lusesita23
Zakorzenienie
 
Avatar lusesita23
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: mazury
Wiadomości: 9 887
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Cytat:
Napisane przez 89Beatka Pokaż wiadomość
o widzę ze nie tylko mój kot się tak zachowuje, jak Liwia zaczyna płakać ucieka, a jak leży na łóżku w którym jest Liwka to leży zwienięty w kłębek, odwrócony pyskiem w drugą strone, żeby nikt nie pomyślała że nawet na nią patrzy i zeby go nie skrzyczeć

czyli dobrze będziesz wspominać

mam nadzieje,ze nasza tez się będzie trzymać z daleka od małej

ale dobrze,ze lozeczko jest już zlozone i wozek stoi - niech się przyzwyczaja do nowych sprzętów
__________________
Kciuki dla Ani:kciuk i:
lusesita23 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-27, 16:21   #3198
zwariowane-serduszko
Rozeznanie
 
Avatar zwariowane-serduszko
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Wiadomości: 767
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Ale Leoś się ładnie wyspał Od razu inne dziecko

Jakie MM polecacie??
__________________
LEONOWELOVE
zwariowane-serduszko jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-27, 16:37   #3199
Asist22
Rozeznanie
 
Avatar Asist22
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Mazowieckie
Wiadomości: 679
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Od 14:40 Kajtek jest juz z nami. 54 cm, 3,4 kg. Rodzilam ok 3 godz. Boli mnie teraz odbyt. Mały teraz leży przy mnie i śpi.
__________________
30.07.2011r Mąż i żona
27.11.2013 - Moje serce zabiło mocniej bo się pojawiłeś. Kocham Cię nad życie i już nigdy nie przestanę
Asist22 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-27, 16:37   #3200
Lilith890502
Zakorzenienie
 
Avatar Lilith890502
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Lbn
Wiadomości: 3 812
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Cytat:
Napisane przez Asist22 Pokaż wiadomość
Od 14:40 Kajtek jest juz z nami. 54 cm, 3,4 kg. Rodzilam ok 3 godz. Boli mnie teraz odbyt. Mały teraz leży przy mnie i śpi.
gratuluję
__________________
My

Szczęście to sposób patrzenia na świat

Daniel
Lilith890502 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-27, 16:49   #3201
kyte
Wtajemniczenie
 
Avatar kyte
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Zachodniopomorskie
Wiadomości: 2 947
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Cytat:
Napisane przez lineczka1989 Pokaż wiadomość
mam pralkę, suszarkę i deskę do prasowania w końcu nie dawno przyjechały, teraz tylko teść musi przyjechać i podłączyć

a no i rolety przyjechały i zapomnieli mi wysłać jednej tarasowej mimo że w zamówieniu była, pierdoły ale już napisałam maila że mają mi wysłać i dodatkowo na swój koszt jeszcze, niech nie myślą że ja będę płaciła za ich błędy bo 20 zł to to nie kosztowało


Nela usnęła w końcu po 6 godzinach swojej aktywności
Super
Cytat:
Napisane przez Asist22 Pokaż wiadomość
Od 14:40 Kajtek jest juz z nami. 54 cm, 3,4 kg. Rodzilam ok 3 godz. Boli mnie teraz odbyt. Mały teraz leży przy mnie i śpi.
GRATULACJE!!:roz a:
kyte jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-27, 16:51   #3202
Trele_Morele
Zakorzenienie
 
Avatar Trele_Morele
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Londyn
Wiadomości: 4 702
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Cytat:
Napisane przez Miss Triss Pokaż wiadomość
poczytałam co u Was więc teraz mogę przekazać co było dzisiaj na wizycie:

Od początku ciąży przytyłam równo 10kg, ciśnienie 130/70 - książkowe, brak jakichkolwiek obrzęków, puchnięć, żylaków, badania w normie.

Badaniu na samolocie - szyjka lekko skrócona i rozwarcie na 2 palce. Główka już jest w kanale, wyczuwalna podczas badania. W ogóle to ginka mi tam w środku gmerała dobre 20 sekund i później zapytała czy mnie bolało to badanie, a jak odpowiedziałam, że nie to stwierdziła, że mam wysoki próg bólu i powinnam poród znieść dobrze. Zastanawiam się czy czasem nie zrobiła mi masażu szyjki.
Dziewczyny, które miały masowaną szyjkę powiedzcie ile to mniej więcej trwało u Was i co czułyście w trakcie. Ja czułam tylko tak jakby mnie tak uciskała i kręciła kółeczka palcem.

Jutro idę jeszcze na USG, aby zobaczyć ile Mała waży i mam się szykować na poród w ciągu kilku dni.

Dzisiaj muszę przejrzeć moją torbę do szpitala i spisać listę rzeczy do zrobienia dla męża jak ja będę rodzić.
Moj masaz tez trwał chwile, I bylam w szoku ze nie bolalo.


Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Majeczka

KCIUKI DLA ANI


Trele_Morele jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-27, 16:51   #3203
metkaa
Zakorzenienie
 
Avatar metkaa
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 7 679
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Asist gratuluje
metkaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-27, 16:52   #3204
maomami
Wtajemniczenie
 
Avatar maomami
 
Zarejestrowany: 2013-01
Wiadomości: 2 385
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Cytat:
Napisane przez kyte Pokaż wiadomość
No dobra czas na mój opis porodu.
Jak wiecie często miałam przepowiadacze, i w sumie już nawet przyzwyczaiłam się do bólu. W nocy z piątku na sobotę, obudził mnie znowu skurcz. Ale nic sobie z tego nie zrobiłam. Wstałam, poszłam do toalety, wróciłam, ale skurcze się powtarzały. Leżałam sobie i poczułam że coś mi cieknie. Wstałam i zobaczyłam jakąś jakby wodę. Oprócz tego zobaczyłam że odchodzi mi czop. Wcześniej ściągnęłam sobie aplikacje na telefon liczącą skurcze, liczyłam i skurcze były co 12, co 8 co 5 minut, i…?zaczęły się wydłużać. Czyli w sumie skurcze przyszły i sobie poszły.Nad ranem czułam że nadal brzuch mnie ćmi, za namową męża i przyjaciółki (która przydreptała do mnie już po 7 )zdecydowałam się pojechać do szpitala, zbadać sprawę czy to wody zaczęły się sączyć. Stwierdziłam że nie ma co panikować i zrobiłam naszej trójce śniadanko i poczęstowałam tortem tiramisu który zrobiłam dzień wcześniej
W szpitalu wzięli mnie na samolocik, tam się okazało że to nie były wody (nie wiem do tej pory co to było) i lekarz stwierdził że do porodu daleko, ale zostawiają mnie na oddziale. Myślałam żeby się wypisać na własne żądanie, ale odwiedli mnie od tego pomysłu. Zostałam. Nadal czułam się średnio, w nocy skurcze znowu przyszły, przyzwyczajona do nich nikogo nie informowałam. I tak się męczyłam z nimi dosłownie całą noc, nie spałam ani chwili, bo co chciałam przysnąć, to pojawiały się znowu, o 6 powiedziałam położnej że mam regularne skurcze, podłączyła mnie pod ktg coś tam się pisało ale skurcze nie za duże. Lekarz zdecydował się mnie zbadać. Okazało się że mam 5 cm rozwarcia. Kazali jeszcze rozchodzić. Po godzinie już ledwo chodziłam skurcze się bardzo nasiliły, zdecydowali się zabrać mnie na salę porodową. Szybko zadzwoniłam do męża żeby przyjeżdżał. Lewatywka (którą sobie chwalę wcale nie ma tragedii a pozbawiło mnie strachu przed robieniem pod siebie)Prysznic i leeedwo doszłam do Sali porodowej. Okazało się że rozwarcie się powiększyło do 7 cm. Mąż zdążył już przyjechać, bardzo mnie wspierał, trzymał za rękę i powtarzał że jest ze mnie zuch dziewczynaAle od 8 cm się zaczęło..skurcze były okropne!Poprosiłam wcześniej położną o gaz bo szpital dawał taką możliwość ale odmówiła mi bo stwierdziła że nie jest jego zwolenniczką..Malutka nie mogła się wpasować w kanał, rozwarcie nie chciało postępować dalej. Parłam na boku, w końcu na stojąco ale nic z tego. Przyszedł lekarz i przebił mi wody płodowe się posączyły. Skurcze były bardzo częste ale za krótkie, więc podłączyli mnie pod Oksy. W końcu rozwarcie się powiększyło i zaczęły się parte. Ciężko było ale jakoś dałam radę, tylko w momencie gdy główka wychodziła czułam że pękam…i dopiero wtedy położna mnie nacięła. Wyciągnęli malutką i zobaczyłam moją cudowną córeczkę Nie mogłam w to uwierzyć. Cały czas powtarzałam „moje dziecko, moje maleństwo” Położyli mi ją na piersi płakała, powiedziałam coś do niej i mąż także, i nagle cisza, oczy jak 5 zł i patrzała się na nasMąż płakał na zmiane dziękując mi i powtarzając że byłam bardzo dzielna. Cały czas powtarzał że teraz jesteśmy rodziną.Znowu się wzruszyłam ale to był najwspanialszy i najpiękniejszy czas w moim życiu.
Super opis a końcówka najlepsza

Cytat:
Napisane przez Asist22 Pokaż wiadomość
Od 14:40 Kajtek jest juz z nami. 54 cm, 3,4 kg. Rodzilam ok 3 godz. Boli mnie teraz odbyt. Mały teraz leży przy mnie i śpi.
witamy Kajtusia i czekamy na zdjęcie

Kurcze nie wiem co jest z małą, leży w łóżeczku, zasypia, śpi jakieś 5 minut i nagle przebudzenie, poleży poleży i za 2 minuty znowu śpi na jakieś 5 minut. I jak ona się ma wyspać??!! Już nie wiem co się dzieje
__________________
Nasze małe cudo



maomami jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-27, 16:53   #3205
lineczka1989
Zakorzenienie
 
Avatar lineczka1989
 
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 16 801
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Cytat:
Napisane przez lusesita23 Pokaż wiadomość
mam nadzieje,ze nasza tez się będzie trzymać z daleka od małej

ale dobrze,ze lozeczko jest już zlozone i wozek stoi - niech się przyzwyczaja do nowych sprzętów
mój kot tak się przyzwyczaił do rozstawionych sprzętów Nelki że: śpiw koszu od wózka, wczoraj jak zdemontowałam gondolę ze stelaża to się wpakował do niej, śpi na przewijaku, śpi pod przewijakiem w łóżeczku

amen
Cytat:
Napisane przez zwariowane-serduszko Pokaż wiadomość
Jakie MM polecacie??
Nela jadła Bebiko- widać że jej smakowało, ale musieliśmy zrezygnować z niego z racji ulewania, Bebilon też jej smakuje i któraś tu pisała że lekarze go polecają, a od siebie mogę dodać że nie polecam Enfamilu, chyba że Leonowi by podpasowało

ale jestem pierdoła napisałam do tej firmy co rolety zamawialiśmy że mają mi wysłać a mama przyszła i się okazało że jednej nie wyciągnęłam z opakowania i że wszytsko się zgadza napisałam maila z przeprosinami
__________________
"Nikt mnie nie ostrzegał, że urodzenie dziecka przypomina zakochanie, tyle że w kimś, kto jest znacznie młodszy od mojego męża i ładniej pachnie. Nikt mi nie powiedział, że praktycznie rzecz biorąc, macierzyństwo jest niebezpiecznie podobne do romansu".


Nela 5/11/13
lineczka1989 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-27, 16:56   #3206
anulka2205
Wtajemniczenie
 
Avatar anulka2205
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 2 308
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Asist gratulacje wielkie

Kyte

Zwariowane nam polecono Bebiko

Cytat:
Napisane przez xxxMikixxx Pokaż wiadomość
Taka jestem grzeczna .... ale tylko jak śpię
szkoda, że to u Was nie za częsty widok (zwłaszcza nockami ) , bo zdecydowanie piekny
__________________
Skarbek


Wielkie kciuki dla Ani
anulka2205 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-27, 16:59   #3207
maomami
Wtajemniczenie
 
Avatar maomami
 
Zarejestrowany: 2013-01
Wiadomości: 2 385
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Aaaaaaaaa jutro popołudniu mamy szczepienie
__________________
Nasze małe cudo



maomami jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-27, 16:59   #3208
babku
Zadomowienie
 
Avatar babku
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 1 159
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Cytat:
Napisane przez Kociak85 Pokaż wiadomość
Dziewczyny, ja naprawdę chciałabym już urodzić Jak tak czytam o Waszych dzieciaczkach to chciałabym już też mieć córę przy sobie a tu nic się nie dzieje i mi się już wydaje, że ja nigdy nie urodzę.
Też mi się tak wydawało. Już niedługo

Cytat:
Napisane przez Mya1989 Pokaż wiadomość
Zapomniałam dodac, ze mala wazy ok. 3600


Cytat:
Napisane przez NEWTREND Pokaż wiadomość
Dziewczyny chodzę dziś jak kaczka chyba główka jest nisko już bo strasznie mnie łapie ból w pachwinach jak chodzę aż się boję żeby ze schodów nie spaść. Też tak miałyście pod koniec? Do tego mała jakaś aktywna bardzo dziś jest.
Pod sam koniec już tak chodziłam, co wzbudzało ataki śmiechu u mojego męża. Szczególnie gdy chciałam dobiec do czegoś

Cytat:
Napisane przez Miss Triss Pokaż wiadomość
Od początku ciąży przytyłam równo 10kg, ciśnienie 130/70 - książkowe, brak jakichkolwiek obrzęków, puchnięć, żylaków, badania w normie.
Proszę jaka idealna pacjentka 10 kg to chyba idealnie
Odnośnie masażu nie pomogę, bo nie miałam.

Cytat:
Napisane przez lubieolowki Pokaż wiadomość
Dziewczyny trzymajcie kciuki żebym się czegoś pozytywnego dzisiaj od ginki dowiedziała, bo inaczej się załamię


Cytat:
Napisane przez xxxMikixxx Pokaż wiadomość
Taka jestem grzeczna .... ale tylko jak śpię
Ślicznota

kyte brawa za opis.


A my się dzisiaj werandowaliśmy. 10 minut przygotowań i 5 minut werandowania Ale chyba małemu się podobało, bo zaraz usnął.
Oczywiście teściowa głęboko zbulwersowana

I jeszcze powiedzcie mi w sprawie paznokci. Mój cały czas jest w niedrapkach i strasznie mnie to drażni, bo wydaje mi się, że to krępuje jego ruchy i ogólnie, że mu kisną tam te rączki ale z drugiej strony boje się, że się podrapie. Kiedy obcinałyście pazurki? I czy do czasu obcięcia Wasze pociechy były cały czas w niedrapkach??
babku jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-27, 17:03   #3209
maomami
Wtajemniczenie
 
Avatar maomami
 
Zarejestrowany: 2013-01
Wiadomości: 2 385
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Cytat:
Napisane przez zwariowane-serduszko Pokaż wiadomość
Ale Leoś się ładnie wyspał Od razu inne dziecko

Jakie MM polecacie??
Możesz spróbować GERBER, moja szwagierka i jej maluch byli z niego bardzo zadowoleni. Jest stosunkowo nie drogie, a jakby się i u Was sprawdziło to po co przepłacać

---------- Dopisano o 17:03 ---------- Poprzedni post napisano o 17:00 ----------

Cytat:
Napisane przez babku Pokaż wiadomość
I jeszcze powiedzcie mi w sprawie paznokci. Mój cały czas jest w niedrapkach i strasznie mnie to drażni, bo wydaje mi się, że to krępuje jego ruchy i ogólnie, że mu kisną tam te rączki ale z drugiej strony boje się, że się podrapie. Kiedy obcinałyście pazurki? I czy do czasu obcięcia Wasze pociechy były cały czas w niedrapkach??
Popatrz czy pod paznokietkami jest jeszcze taka błonka, jeśli jej nie ma to można obcinać U nas po obcięciu czasem jeszcze byłą w niedrapkach ale już rzadziej, na noc wtedy zakładałam bo strasznie się "biła" jak się kręciła i wierciła
__________________
Nasze małe cudo



maomami jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-27, 17:06   #3210
babku
Zadomowienie
 
Avatar babku
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 1 159
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Cytat:
Napisane przez Asist22 Pokaż wiadomość
Od 14:40 Kajtek jest juz z nami. 54 cm, 3,4 kg. Rodzilam ok 3 godz. Boli mnie teraz odbyt. Mały teraz leży przy mnie i śpi.
Gratuluję

Odnośnie zwierząt, to muszę pochwalić moją psinkę. Nasze zabawy z lalką chyba przyniosły skutek i jest bardzo ostrożny do Filipa.
Tylko widać gołym okiem, że jest smutny i zazdrosny Właśnie się przytulamy, bo mnie serducho boli jak na niego patrze.
babku jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 02:59.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.