Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9 - Strona 31 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-12-28, 16:02   #901
Inw
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 453
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Cytat:
Napisane przez senira666 Pokaż wiadomość
nie powinniście mieć przez to żadnych problemów skoro jest to kawałek korytarza nie użytkowy. Ale znaczy to tylko tyle że będziecie musieli sobie sąsiadkę wytresować.
W tym wieku już można co najwyżej uśpić, do tresury się nie nadaje Normalnie rzadko kiedy taki agresor mi się załącza jak teraz, to chyba dlatego że dołożyła się do i tak paskudnego nastroju.

Cytat:
Napisane przez Muminek1991 Pokaż wiadomość
Jak wy zorganizowałyście szafki ?

Niestety sąsiedzi są często okrutni.A mąż nie może się do niej jakoś odezwać, że o co jej chodzi ??
Pewnie wypadałoby żebym to ja pojechała pogadać, może mnie kojarzy bo kiedyś tam mieszkałam, ale gotuję się na samą myśl o tym. Najlepsze jest to że jak parę lat temu kuchnię sobie remontowała to cała jej stara zasyfiała kuchnia stała na korytarzu i to w części przechodniej, bo jej mieszkanie jest akurat obok windy, i nikt jej słowa nie powiedział.

Cytat:
Napisane przez cherubinka Pokaż wiadomość
Inw, ooo... my też mamy taką życzliwą sąsiadeczkę, że na wszystkich "uprzejmie donosi" ...już ją w spółdzielni znają. Jak robiliśmy dłuższy remont, pisaliśmy podanie (tak nam sam administrator doradził), żeby mieć święty spokój w razie jej skarg Na policję i straż miejską też co chwilę wydzwania.
W tym momencie mam nadzieję że życzenia nie obracają się przeciw życzącym, bo inaczej mam przechlapane A podanie z zakresem prac itd. złożyłam w administracji, ale kto wie czy to coś zmieni. Tam czas się zatrzymał kilkadziesiąt lat temu i mam wrażenie że niektórzy z czystej złośliwości by podjęli temat "uciążliwości" szafy stojącej w kącie korytarza. Tym bardziej że przeze mnie tyle roboty mieli ostatnio, ci z biura musieli przyjąć papierki remontowe, ci techniczni ponaprawiać parę "drobnych" rzeczy które wyszły w trakcie remontu... np. dach nad mieszkaniem

---------- Dopisano o 16:02 ---------- Poprzedni post napisano o 15:59 ----------

Cytat:
Napisane przez Amberella Pokaż wiadomość
Świetnie rozumiem jak się czujesz, jednak obawiam się, że najlepsze, co w takiej sytuacji możesz zrobić to spasować i przeczekać. Myślę, że jak już będziesz mamą, dzidzia zrobi wszystko byś czuła się potrzebna . Zresztą wystarczy poczytać posty perfuzji .
Ha, pewnie tak będzie Wtedy pewnie napadnie mnie jakiś dziki hormon i będę narzekać że nie wiem w co ręce włożyć




Ech, dobrze mieć miejsce gdzie można wyrzucić smęty z siebie i wiedzieć że jest ktokolwiek oprócz męża kto nie ma tego w tyle
Inw jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-28, 16:10   #902
Amberella
Wtajemniczenie
 
Avatar Amberella
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 2 110
GG do Amberella
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Cytat:
Napisane przez Inw Pokaż wiadomość
Ha, pewnie tak będzie Wtedy pewnie napadnie mnie jakiś dziki hormon i będę narzekać że nie wiem w co ręce włożyć
Podejrzewam, że mniej lub bardziej wszystkie będziemy narzekać i się żalić, a później będziemy wspominać jaki to był piękny czas .
Podoba mi się "dziki hormon", on wyjaśnia baaardzo wiele moich dziwnych zachowań .

patrycjja, jaką masz ukochaną sagę? Ja należę do wielkich fanów tv. Nie wyobrażam sobie życia bez tego pudła . I właśnie u mnie tak leci niemal przez cały dzień, bo uwielbiam sobie zerkać jak robię inne rzeczy.
__________________
Razem
Ślub
Kacperek
Amberella jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-28, 16:15   #903
sadlaczyca
Raczkowanie
 
Avatar sadlaczyca
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: z głębokiego podlasia :)
Wiadomości: 452
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Powiem Wam, że niektórzy ludzie to zwyczajne ch**e są. Pojechałam dziś z tż do CCC - mają wyprzedaż -35% na wszystko, chciałam sobie kupić jakieś emupodobne buty bo stopy mi się już w mało co mieszczą. Przed sklepem spotkałam dziewczynę z którą leżałam za którymś tam razem w szpitalu. Gadka-szmatka, bla bla bla .. A na odchodne usłyszałam "Ależ ty przytyłaś, strasznie duża jesteś!". Nosz ku**a jego mać. No raczej w ciązy się nie chudnie! Mam duży brzuch, byłam okutana w kurtkę i zostało mi jakieś 9 dni do terminu to czego tu się spodziewać, że będę wyglądać tak jak w czwartym miesiącu?! I to jedna ciężarna do drugiej.. No z tym że ona może w jakimś 4 albo 5 miesiącu jest (ale i bez ciąży byłaby przy kości). Nie rozumiem, nie potrafię pojąć takiego zachowania. Ulżyło jej jak mi sprawiła przykrość? Ja przez całą ciążę przytyłam jakieś 12-14 kg (nie wiem dokładnie ile, ważyłam się przed świętami) - to chyba nie aż tak dużo nie?

W ogóle nie czaję opcji, że jak już ktoś jest w ciąży to cała reszta świata myśli, że może bezkarnie komentować jej wygląd. Za każdym razem jak się z kimś widzę to ta osoba komentuje to jak wyglądam. I nie ważne czy mówi coś miłego czy niekoniecznie, ja się w takiej sytuacji czuję jak takie zwierzę w zoo, które ktoś przyszedł pooglądać. Tak jak ostatnio kuzynka tż powiedziała do niego "noo ja to bym bardzo chciała Basię w ciąży zobaczyć" - poczułam się jak jakieś dziwowisko. Albo moje koleżanki, no prawie same miłe rzeczy mówiły, że z tyłu nie widać, że w ciąży jestem, że wyglądam bardzo ładnie, ewentualnie tyłek mi się trochę spłaszczył. WTF?! Od kiedy jest to uważane za normalne,żeby przychodzić do kogoś do domu, stawać nad kimś, oglądać z każdej strony i komentować wypukłość tyłka. Naprawdę wolałabym żeby już nic nie mówiły. Bo teksty "wyglądasz lepiej niż przed ciążą" też mnie denerwują. Ja nie przychodzę do ludzi i im nie mówię takich rzeczy, nie komentuję tego czy ktoś schudł czy przytył bo uważam to za niekulturalne, wychodzę z założenia, że ludzie lustra w domu mają i widzą jak wyglądają i nie potrzebują moich przemyśleń na ich temat.

A potem w CCC spotkaliśmy ciotkę tż, która sympatycznie stwierdziła "Ale rośniemy!" i zapytała "No to kiedy w końcu urodzisz?! Już chyba wystarczy tej ciąży". No to skoro ciocia mówi, że wystarczy, to ja już biegnę na porodówkę i żądam, żeby wyciągnęli mi dzieciaka, bo przecież wystarczy już tej ciąży.

Wróciłam do domu to wyłam chyba z godzinę.

Wiem, że ludzie mają prawdziwe problemy i moje wynurzenia i żale w porównaniu z nieszczęściami innych są głupiutkie ale musiałam się komuś wygadać..
__________________
Smerf 16.01.2014
Crazy Little Thing Called Love
sadlaczyca jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-28, 16:17   #904
patrycjja
Zadomowienie
 
Avatar patrycjja
 
Zarejestrowany: 2010-12
Lokalizacja: Newcastle
Wiadomości: 1 707
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Cytat:
Napisane przez Amberella Pokaż wiadomość

patrycjja, jaką masz ukochaną sagę? Ja należę do wielkich fanów tv. Nie wyobrażam sobie życia bez tego pudła . I właśnie u mnie tak leci niemal przez cały dzień, bo uwielbiam sobie zerkać jak robię inne rzeczy.
saga o ludziach lodu - taka bajeczka, trochę romansu, historii i okultyzmu 47 tomów więc jakiś czas zajmuje czytanie (chociaż wciąga, że nieraz po dwie części lecą na raz )
ja tv fanka nie jestem- mam wrażenie, że nie ma co oglądać i od jakiegoś czasu w kółko to samo leci. kiedyś usypiałam nawet przy tv, teraz nawet mnie światełko w tv wkurza
ale może i dobrze, że coś będzie grało, mała się nie przyzwyczai do ciszy absolutnej i nie będzie się budziła przy każdym podniesieniu głosu
__________________
patrycjja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-28, 16:21   #905
Roane
Wtajemniczenie
 
Avatar Roane
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: in the middle of nowhere
Wiadomości: 2 093
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

PawMaj13 po co masz się denerwować, jedź na IP jeśli sytuacja będzie dalej trwała. Dla własnego spokoju.

Cytat:
Napisane przez Le La Pokaż wiadomość
Ale Wam zazdroszcze ja jeszcze musze poczekac
pewnie Emil spi teraz jak zabity

A to moj Alek:
Jaki aniołek piękny

Cytat:
Napisane przez Negrid Pokaż wiadomość
Ale kochany jejuuu...

a ja właśnie znalazłam na swoim brzuchu włosa - 4 cm...
Heh, znajdź jeszcze dwa i zrób warkocz

Cytat:
Napisane przez Inw Pokaż wiadomość
Kurde, ludzie to jednak świnie są. Właśnie się dowiedziałam że baba która mieszka obok naszego remontowanego lokum złożyła na nas skargę do administracji. Za wystawienie na czas remontu szafy na korytarz. Uwaga: do części nieprzechodniej, takiego zakończenia korytarza za naszym mieszkaniem już tylko. Estetka taka jej mać. A w oczy zawsze uśmieszek i "jasne, jasne, oczywiście że będziecie robić remont jak macie się wprowadzić". Od dozorczyni mąż się dowiedział że pewnie będziemy mieć jakieś nieprzyjemności.
Cholera, nie uznaję rozwiązań siłowych, ale po prostu mam ochotę pojechać tam i nie patrząc na wiek baby ani na swój brzuch obić pysk raszpli
Żeby nie było, szafa waży tyle że 4 facetów ledwo ją wytaszczyło i naprawdę nie nadaje się do przenoszenia z miejsca na miejsce po remontowanym mieszkaniu, nawet jakby olać stan w jakim by skończyła po remoncie w takim wypadku
Oo Szykuje się sąsiadka z piekła rodem?

Cytat:
Napisane przez senira666 Pokaż wiadomość
dzięki za odpowiedzi bo jakoś ta sprawa z kikutkiem nie daje mi spokoju ... ciężko mi sobie wyobrazić jak go utrzymać w czystości i suchości i najlepiej nie ruszać skoro jest "przykryty" ubrankami.
Też mnie zastanawiało, jak "wietrzyć" kikuta, skoro ciężko zimą dziecko golutkie trzymać.
__________________
W czasach powszechnego i nieograniczonego dostępu do informacji, ignorancja to kwestia wyboru.
Roane jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-28, 16:29   #906
gosia261282
Gang Iren
 
Avatar gosia261282
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Poznań/UK
Wiadomości: 52 309
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Cytat:
Napisane przez patrycjja Pokaż wiadomość
Prawdziwy artysta- nawet zasłania się przed paparazzi
widać, że urwisowaty ten Wasz Eryk przynajmniej nudno nie jest. uwielbiam takie żywe dzieci
strasznie mnie razi jak ktoś ciągle uspokaja "usiądź, tego nie rób, zostaw bo się pobrudzisz" - toż to sama radość taki wulkan ( o ile daje czasem odpocząć )
Jest urwisowaty i wszędzie go pełno
Ja też lubię żywe dzieci. Oraz nie lubię podejścia: zostaw,usiądź spokojnie,nie brudź się.




Cytat:
Napisane przez sadlaczyca Pokaż wiadomość
Powiem Wam, że niektórzy ludzie to zwyczajne ch**e są.

Staraj się nie przejmować. Koleżanka też niedługo będzie duża.

Jakieś 2 tyg temu też usłyszałam od znajomej,że jestem "wielka",ale tylko się zaśmiałam.
__________________
We all find time to do what we really want to do...
gosia261282 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-28, 16:36   #907
Roane
Wtajemniczenie
 
Avatar Roane
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: in the middle of nowhere
Wiadomości: 2 093
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Cytat:
Napisane przez cherubinka Pokaż wiadomość
(...)
ooo... my też mamy taką życzliwą sąsiadeczkę, że na wszystkich "uprzejmie donosi" ...już ją w spółdzielni znają. Jak robiliśmy dłuższy remont, pisaliśmy podanie (tak nam sam administrator doradził), żeby mieć święty spokój w razie jej skarg Na policję i straż miejską też co chwilę wydzwania.
Tacy ludzie są straszni, nie mają co ze swoim życiem zrobić to innych ludzi życiem żyją, i utrudniają

Cytat:
Napisane przez sadlaczyca Pokaż wiadomość
Powiem Wam, że niektórzy ludzie to zwyczajne ch**e są. Pojechałam dziś z tż do CCC - mają wyprzedaż -35% na wszystko, chciałam sobie kupić jakieś emupodobne buty bo stopy mi się już w mało co mieszczą. Przed sklepem spotkałam dziewczynę z którą leżałam za którymś tam razem w szpitalu. Gadka-szmatka, bla bla bla .. A na odchodne usłyszałam "Ależ ty przytyłaś, strasznie duża jesteś!". Nosz ku**a jego mać. No raczej w ciązy się nie chudnie! Mam duży brzuch, byłam okutana w kurtkę i zostało mi jakieś 9 dni do terminu to czego tu się spodziewać, że będę wyglądać tak jak w czwartym miesiącu?! I to jedna ciężarna do drugiej.. No z tym że ona może w jakimś 4 albo 5 miesiącu jest (ale i bez ciąży byłaby przy kości). Nie rozumiem, nie potrafię pojąć takiego zachowania. Ulżyło jej jak mi sprawiła przykrość? Ja przez całą ciążę przytyłam jakieś 12-14 kg (nie wiem dokładnie ile, ważyłam się przed świętami) - to chyba nie aż tak dużo nie?

W ogóle nie czaję opcji, że jak już ktoś jest w ciąży to cała reszta świata myśli, że może bezkarnie komentować jej wygląd. Za każdym razem jak się z kimś widzę to ta osoba komentuje to jak wyglądam. I nie ważne czy mówi coś miłego czy niekoniecznie, ja się w takiej sytuacji czuję jak takie zwierzę w zoo, które ktoś przyszedł pooglądać. Tak jak ostatnio kuzynka tż powiedziała do niego "noo ja to bym bardzo chciała Basię w ciąży zobaczyć" - poczułam się jak jakieś dziwowisko. Albo moje koleżanki, no prawie same miłe rzeczy mówiły, że z tyłu nie widać, że w ciąży jestem, że wyglądam bardzo ładnie, ewentualnie tyłek mi się trochę spłaszczył. WTF?! Od kiedy jest to uważane za normalne,żeby przychodzić do kogoś do domu, stawać nad kimś, oglądać z każdej strony i komentować wypukłość tyłka. Naprawdę wolałabym żeby już nic nie mówiły. Bo teksty "wyglądasz lepiej niż przed ciążą" też mnie denerwują. Ja nie przychodzę do ludzi i im nie mówię takich rzeczy, nie komentuję tego czy ktoś schudł czy przytył bo uważam to za niekulturalne, wychodzę z założenia, że ludzie lustra w domu mają i widzą jak wyglądają i nie potrzebują moich przemyśleń na ich temat.

A potem w CCC spotkaliśmy ciotkę tż, która sympatycznie stwierdziła "Ale rośniemy!" i zapytała "No to kiedy w końcu urodzisz?! Już chyba wystarczy tej ciąży". No to skoro ciocia mówi, że wystarczy, to ja już biegnę na porodówkę i żądam, żeby wyciągnęli mi dzieciaka, bo przecież wystarczy już tej ciąży.

Wróciłam do domu to wyłam chyba z godzinę.

Wiem, że ludzie mają prawdziwe problemy i moje wynurzenia i żale w porównaniu z nieszczęściami innych są głupiutkie ale musiałam się komuś wygadać..
Jak dla mnie masz stuprocentową rację.
Co do wytłuszczonego: natchnął Cię odwieczny dylemat - jak nauczyć ludzi kultury Jak dla mnie da się tylko w jeden sposób, metodą na czołga - mówić im na bieżąco, co się myśli o takim komentowaniu. Większość ludzi po usłyszeniu jak wiele ich wartościowy komentarz wniósł w Twoje życie następnym razem ze dwa razy się zastanowi, zanim wyjedzie ze swoimi wynurzeniami.
Ale, jeśli mówisz ludziom co myślisz o ich debilnych wypowiedziach, wtedy świat naokoło kiwa głową z politowaniem "bo w ciąży jest, hormony szaleją" albo się na Ciebie focha, bo nie doceniasz ich cennego wkładu w twoje życie, życzliwości i całej reszty

---------- Dopisano o 17:36 ---------- Poprzedni post napisano o 17:31 ----------

Cytat:
Napisane przez gosia261282 Pokaż wiadomość
(...)
Jakieś 2 tyg temu też usłyszałam od znajomej,że jestem "wielka",ale tylko się zaśmiałam.
Masakra z tymi ludźmi

A Eryk niezły artysta, ślicznie się upaćkał

Przeczytałam wpis na blogu Położnej i normalnie się wzruszyłam. Obczajcie:
http://polozna.blog.pl/page/3/
__________________
W czasach powszechnego i nieograniczonego dostępu do informacji, ignorancja to kwestia wyboru.
Roane jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-28, 16:39   #908
magnusia
Zakorzenienie
 
Avatar magnusia
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 7 496
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Cytat:
Napisane przez Muminek1991 Pokaż wiadomość
A mnie dopadł dylemat dotyczący poukładania rzeczy w szafkach.
Nie wiem czy na półce lub szufladzie poukładać osobno , body, śpiochy, pajace itd i porobić 3 kupki z rozmiarami, czy jedna półka to jeden rozmiar a na niej wszystko.

Jak wy zorganizowałyście szafki ?


ja mam poukładane rozmiarem i rodzajem np. pajace 56


gosia--- Eryk artysta
__________________
16.06.2012
magnusia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-28, 16:39   #909
kukurydzianaa
Rozeznanie
 
Avatar kukurydzianaa
 
Zarejestrowany: 2012-05
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 535
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Sadlaczyca, ja jeżeli słyszę cokolwiek na temat wyglądu, to są to zwykle miłe rzeczy, aczkolwiek jak mnie ktoś ogląda z każdej strony, to rzeczywiście czuję się jak zwierze w ZOO

A kryzys to miałam wczoraj jak oglądałam się przy pomocy lusterka - całe piersi mam posiekane w rozstępach (jeszcze żeby rzeczywiście urosły to bym zrozumiała) no i biodra z tyłkiem też zaatakowane - dramat normalnie
__________________
Krzysztof, pierworodny mój
kukurydzianaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-28, 16:42   #910
Inw
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 453
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Cytat:
Napisane przez sadlaczyca Pokaż wiadomość
Powiem Wam, że niektórzy ludzie to zwyczajne ch**e są.
(...)
W ogóle nie czaję opcji, że jak już ktoś jest w ciąży to cała reszta świata myśli, że może bezkarnie komentować jej wygląd.
A ja Ci powiem że rozumiem Cię w 100%. I zgadzam się też jak najbardziej z pierwszym zdaniem
Mnie szczególnie irytują ludzie którzy myślą że mogą pchać się z łapami do brzucha. O ile jeszcze swojej babci mogę to wybaczyć, to innym chętnym do pogłaskania małego przed wykluciem mam ochotę dać po łapach. Szczególnie mężczyznom. Komentarze już olewam, staram się słyszeć tylko te z rodzaju "dobrze wyglądasz" i pomijać też ewentualne "jak na końcówkę ciąży". W sumie to plusem odosobnienia jest to że za dużo nie mam okazji ani do napaści na brzuch ani do komentarzy.
Swoją drogą czytałam w poradniku żeby też kłaść komuś rękę na brzuch jak się wyrwie z łapkami, to może dotrze do niego że nie maca się ludzi znienacka. Pewnie idąc tym tropem można by odpowiadać na komentarze "ty też mało przytyłaś przez święta"

Cytat:
Napisane przez Roane Pokaż wiadomość
Oo Szykuje się sąsiadka z piekła rodem?
(...)
Też mnie zastanawiało, jak "wietrzyć" kikuta, skoro ciężko zimą dziecko golutkie trzymać.
Mam nadzieję że nie :/ Ja rozumiem potrzebę spokoju we własnym domu. Ba, zdarzyło mi się samej zadzwonić po policję jak bałam się że sąsiad wpadł w amok po jakichś używkach, ślady na drzwiach mam do tej pory. Ale co innego jakbym jej złośliwie wbrew robiła, a co innego jak widzi że remont robi kobita z brzuchem jak przenośna taca na 3-daniowy obiad i facet z rękami w bandażach od roboty i czepia się że nie dość szybko :/

A z kikutem to koleżanka radziła przeboleć kilka dni i nagrzać mocniej w mieszkaniu, tak żeby maluch mógł leżeć w samej pieluszce i szybciej obsychał.
Inw jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-28, 16:42   #911
lolita25
Zakorzenienie
 
Avatar lolita25
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 5 108
GG do lolita25
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Cytat:
Napisane przez sadlaczyca Pokaż wiadomość
Powiem Wam, że niektórzy ludzie to zwyczajne ch**e są. Pojechałam dziś z tż do CCC - mają wyprzedaż -35% na wszystko, chciałam sobie kupić jakieś emupodobne buty bo stopy mi się już w mało co mieszczą. Przed sklepem spotkałam dziewczynę z którą leżałam za którymś tam razem w szpitalu. Gadka-szmatka, bla bla bla .. A na odchodne usłyszałam "Ależ ty przytyłaś, strasznie duża jesteś!". Nosz ku**a jego mać. No raczej w ciązy się nie chudnie! Mam duży brzuch, byłam okutana w kurtkę i zostało mi jakieś 9 dni do terminu to czego tu się spodziewać, że będę wyglądać tak jak w czwartym miesiącu?! I to jedna ciężarna do drugiej.. No z tym że ona może w jakimś 4 albo 5 miesiącu jest (ale i bez ciąży byłaby przy kości). Nie rozumiem, nie potrafię pojąć takiego zachowania. Ulżyło jej jak mi sprawiła przykrość? Ja przez całą ciążę przytyłam jakieś 12-14 kg (nie wiem dokładnie ile, ważyłam się przed świętami) - to chyba nie aż tak dużo nie?

W ogóle nie czaję opcji, że jak już ktoś jest w ciąży to cała reszta świata myśli, że może bezkarnie komentować jej wygląd. Za każdym razem jak się z kimś widzę to ta osoba komentuje to jak wyglądam. I nie ważne czy mówi coś miłego czy niekoniecznie, ja się w takiej sytuacji czuję jak takie zwierzę w zoo, które ktoś przyszedł pooglądać. Tak jak ostatnio kuzynka tż powiedziała do niego "noo ja to bym bardzo chciała Basię w ciąży zobaczyć" - poczułam się jak jakieś dziwowisko. Albo moje koleżanki, no prawie same miłe rzeczy mówiły, że z tyłu nie widać, że w ciąży jestem, że wyglądam bardzo ładnie, ewentualnie tyłek mi się trochę spłaszczył. WTF?! Od kiedy jest to uważane za normalne,żeby przychodzić do kogoś do domu, stawać nad kimś, oglądać z każdej strony i komentować wypukłość tyłka. Naprawdę wolałabym żeby już nic nie mówiły. Bo teksty "wyglądasz lepiej niż przed ciążą" też mnie denerwują. Ja nie przychodzę do ludzi i im nie mówię takich rzeczy, nie komentuję tego czy ktoś schudł czy przytył bo uważam to za niekulturalne, wychodzę z założenia, że ludzie lustra w domu mają i widzą jak wyglądają i nie potrzebują moich przemyśleń na ich temat.

A potem w CCC spotkaliśmy ciotkę tż, która sympatycznie stwierdziła "Ale rośniemy!" i zapytała "No to kiedy w końcu urodzisz?! Już chyba wystarczy tej ciąży". No to skoro ciocia mówi, że wystarczy, to ja już biegnę na porodówkę i żądam, żeby wyciągnęli mi dzieciaka, bo przecież wystarczy już tej ciąży.

Wróciłam do domu to wyłam chyba z godzinę.

Wiem, że ludzie mają prawdziwe problemy i moje wynurzenia i żale w porównaniu z nieszczęściami innych są głupiutkie ale musiałam się komuś wygadać..
O ja..... nie wiadomo czy śmiać się z takich ludzi czy płakać....
Mnie też wkurzają takie teksty, w tą nieprzyjemną wigilię u teściów też usłyszałam od ciotki "no ale teraz już przytyłaś" ja pier...e to gdzie mam to dziecko nosić w plecaku?
__________________
ŻONA
MAMA LENKI
lolita25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-28, 16:44   #912
magnusia
Zakorzenienie
 
Avatar magnusia
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 7 496
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Cytat:
Napisane przez sadlaczyca Pokaż wiadomość
Powiem Wam, że niektórzy ludzie to zwyczajne ch**e są. Pojechałam dziś z tż do CCC - mają wyprzedaż -35% na wszystko, chciałam sobie kupić jakieś emupodobne buty bo stopy mi się już w mało co mieszczą. Przed sklepem spotkałam dziewczynę z którą leżałam za którymś tam razem w szpitalu. Gadka-szmatka, bla bla bla .. A na odchodne usłyszałam "Ależ ty przytyłaś, strasznie duża jesteś!". Nosz ku**a jego mać. No raczej w ciązy się nie chudnie! Mam duży brzuch, byłam okutana w kurtkę i zostało mi jakieś 9 dni do terminu to czego tu się spodziewać, że będę wyglądać tak jak w czwartym miesiącu?! I to jedna ciężarna do drugiej.. No z tym że ona może w jakimś 4 albo 5 miesiącu jest (ale i bez ciąży byłaby przy kości). Nie rozumiem, nie potrafię pojąć takiego zachowania. Ulżyło jej jak mi sprawiła przykrość? Ja przez całą ciążę przytyłam jakieś 12-14 kg (nie wiem dokładnie ile, ważyłam się przed świętami) - to chyba nie aż tak dużo nie?

W ogóle nie czaję opcji, że jak już ktoś jest w ciąży to cała reszta świata myśli, że może bezkarnie komentować jej wygląd. Za każdym razem jak się z kimś widzę to ta osoba komentuje to jak wyglądam. I nie ważne czy mówi coś miłego czy niekoniecznie, ja się w takiej sytuacji czuję jak takie zwierzę w zoo, które ktoś przyszedł pooglądać. Tak jak ostatnio kuzynka tż powiedziała do niego "noo ja to bym bardzo chciała Basię w ciąży zobaczyć" - poczułam się jak jakieś dziwowisko. Albo moje koleżanki, no prawie same miłe rzeczy mówiły, że z tyłu nie widać, że w ciąży jestem, że wyglądam bardzo ładnie, ewentualnie tyłek mi się trochę spłaszczył. WTF?! Od kiedy jest to uważane za normalne,żeby przychodzić do kogoś do domu, stawać nad kimś, oglądać z każdej strony i komentować wypukłość tyłka. Naprawdę wolałabym żeby już nic nie mówiły. Bo teksty "wyglądasz lepiej niż przed ciążą" też mnie denerwują. Ja nie przychodzę do ludzi i im nie mówię takich rzeczy, nie komentuję tego czy ktoś schudł czy przytył bo uważam to za niekulturalne, wychodzę z założenia, że ludzie lustra w domu mają i widzą jak wyglądają i nie potrzebują moich przemyśleń na ich temat.

A potem w CCC spotkaliśmy ciotkę tż, która sympatycznie stwierdziła "Ale rośniemy!" i zapytała "No to kiedy w końcu urodzisz?! Już chyba wystarczy tej ciąży". No to skoro ciocia mówi, że wystarczy, to ja już biegnę na porodówkę i żądam, żeby wyciągnęli mi dzieciaka, bo przecież wystarczy już tej ciąży.

Wróciłam do domu to wyłam chyba z godzinę.

Wiem, że ludzie mają prawdziwe problemy i moje wynurzenia i żale w porównaniu z nieszczęściami innych są głupiutkie ale musiałam się komuś wygadać..

idiotki i tyle- nie przejmuj się

ja zadzwoniła ostatnio do koleżanki i gadam co tam u niej i tak dalej, ona się pyta mnie- ile przytyłaś?
No wkur*** mnie normalnie, nawet nie zapytała się jak się czuję tylko ile przytyłam. Odpowiedziałam jej że tyle ile potrzeba i na pewno i tak ważę mniej niż ona rozmowa była krótka po tej jakże cudownej wymianie zdań.
Niech spada i tyle
__________________
16.06.2012
magnusia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-28, 16:45   #913
lolita25
Zakorzenienie
 
Avatar lolita25
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 5 108
GG do lolita25
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Cytat:
Napisane przez kukurydzianaa Pokaż wiadomość
Sadlaczyca, ja jeżeli słyszę cokolwiek na temat wyglądu, to są to zwykle miłe rzeczy, aczkolwiek jak mnie ktoś ogląda z każdej strony, to rzeczywiście czuję się jak zwierze w ZOO

A kryzys to miałam wczoraj jak oglądałam się przy pomocy lusterka - całe piersi mam posiekane w rozstępach (jeszcze żeby rzeczywiście urosły to bym zrozumiała) no i biodra z tyłkiem też zaatakowane - dramat normalnie
Mam tak samo, biust i pośladek w prążki, na razie to tyle i oby tak pozostało
__________________
ŻONA
MAMA LENKI
lolita25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-28, 16:55   #914
Le La
Zadomowienie
 
Avatar Le La
 
Zarejestrowany: 2013-07
Lokalizacja: Pl
Wiadomości: 1 285
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

[B]gosia[B] Eryk cudowny, maly artysta Ci rosnie

sadlaczyca i reszta dziewczyn, olejcie te glupie komentarze. Wiem, ze ciezko, bo mnie tez wkurzaly, ale postarajcie sie nie przejmowac.

Na pocieszenie powiem Wam, ze ja zaraz po porodzie mialam 5,5kg mniej a teraz, czyli tydz.po waze tyle co przed ciaza. Serio. Mierzylam sie dzisiaj i wymiary mam tez jak przed ciaza, w udach nawet ciut mniej, jedynie jeszcze brzuch troszke, ale to naprawde minimalnie, wiec totalnie sie tym nie przejmujcie.
Le La jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-28, 17:16   #915
gosia261282
Gang Iren
 
Avatar gosia261282
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Poznań/UK
Wiadomości: 52 309
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Cytat:
Napisane przez Roane Pokaż wiadomość

Przeczytałam wpis na blogu Położnej i normalnie się wzruszyłam. Obczajcie:
http://polozna.blog.pl/page/3/
Bardzo mądrze napisane
Dziecko chłonie emocje jak gąbka i rozumie więcej niż nam się wydaje.




Cytat:
Napisane przez Inw Pokaż wiadomość

A z kikutem to koleżanka radziła przeboleć kilka dni i nagrzać mocniej w mieszkaniu, tak żeby maluch mógł leżeć w samej pieluszce i szybciej obsychał.

Moim zdaniem nie byłoby to zdrowe rozwiązanie. Do ilu nagrzać,do 25 st? Takie temperatury nie są zdrowe. Ja nic nie wietrzyłam,ani nie smarowałam,moczyłam normalnie i na 5 dobę Eryk był bez kikuta i wszystko było super.
__________________
We all find time to do what we really want to do...
gosia261282 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-28, 17:20   #916
iwantyou99
Zadomowienie
 
Avatar iwantyou99
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 775
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Cytat:
Napisane przez perfuzja Pokaż wiadomość
Moczysz normalnie. Nam kazali pielęgnować na sucho - tzn. raz dziennie zbierać wydzieline i tylko jesli pojawi sie zaczerwienienie to psikac octaniseptem.
A kąpiemy raz na 3 dni, bo Emil tego nie cierpi
Naprawdę?? Tzn doskonale rozumiem niechęć do kąpieli bo u nas po doświadczeniach szpitalnych Domi nie lubił sie kąpać i było to dla Nas wszystkich nieprzyjemne. Ale po kilku takich kapielach gdzie zachowalismy maksimum spokoju wszystko robiliśmy bardzo wolno a w wodzie masowalismy cialko Dominik bardzo to polubił. Nasz pediatra uważa ze takie przełamanie stresu okolokompeliwego ( podobno jest taki termin) pozwala dzieciom bardzo sie rozluźnic wyciszyć i co najważniejsze w wodzie dzieci łatwiej pozbywają sie tego jakby ciężaru całego dnia i potem lepiej śpią.


Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
iwantyou99 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-28, 17:20   #917
Inw
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 453
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Cytat:
Napisane przez gosia261282 Pokaż wiadomość
Moim zdaniem nie byłoby to zdrowe rozwiązanie. Do ilu nagrzać,do 25 st? Takie temperatury nie są zdrowe. Ja nic nie wietrzyłam,ani nie smarowałam,moczyłam normalnie i na 5 dobę Eryk był bez kikuta i wszystko było super.
No nie mam bladego pojęcia właśnie
Tym bardziej że nie przepadam za upałem, a podobno po porodzie i tak się spływa potem, nawet bez dogrzewania? Czyli lepiej nie kombinować z temperaturą i normalnie ubierać malucha, nie zostawiać kikutka na wierzchu?
Inw jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-28, 17:36   #918
Amberella
Wtajemniczenie
 
Avatar Amberella
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 2 110
GG do Amberella
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Cytat:
Napisane przez patrycjja Pokaż wiadomość
saga o ludziach lodu - taka bajeczka, trochę romansu, historii i okultyzmu 47 tomów więc jakiś czas zajmuje czytanie (chociaż wciąga, że nieraz po dwie części lecą na raz )
Aaa, o tę (tą) sagę chodzi . Też ją bardzo lubię. Przeczytałam jako nastolatka i dwa razy do niej wracałam. Świetnie się to czyta .
Cytat:
Napisane przez sadlaczyca Pokaż wiadomość
Powiem Wam, że niektórzy ludzie to zwyczajne ch**e są...
No są i nic tu nie poradzimy. Możemy jedynie olać te ich wredne gadanie. Też co chwila spotykam się z dziwnymi komentarzami odnośnie mojego wyglądu, tycia i brzucha. Dodatkowo z głupimi tekstami (już o tym wspominałam) jak to mi się teraz skończy wszystko, co dobre i że zobaczę. Jak pytam się co zobaczę, to nie ma odpowiedzi .
Ostatnio skontaktowała się ze mną dawno nie widziana koleżanka z prośbą o spotkanie, bo chciałaby mnie w ciąży zobaczyć. Wiem, wredna jestem, ale zaproponowałam, że może jej zdjęcie wyślę . I też słyszę "teraz to już naprawdę duża jesteś", "duży masz już ten brzuch", "to już nie taka ładna piłeczka", "no powiedz, ile przytyłaś?", "masz rozstępy?"...
Wkurza mnie to, czasem bardziej, czasem mniej, ale staram się mieć to w doopie (i nie ważne, czy dużej, płaskiej, wypukłej, pooranej rozstępami i zaatakowanej przez cellulit).

Lolita25, ale tematyczny avatarek ; zmiany na bieżąco.
__________________
Razem
Ślub
Kacperek
Amberella jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-28, 17:43   #919
Roane
Wtajemniczenie
 
Avatar Roane
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: in the middle of nowhere
Wiadomości: 2 093
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Cytat:
Napisane przez magnusia Pokaż wiadomość
idiotki i tyle- nie przejmuj się

ja zadzwoniła ostatnio do koleżanki i gadam co tam u niej i tak dalej, ona się pyta mnie- ile przytyłaś?
No wkur*** mnie normalnie, nawet nie zapytała się jak się czuję tylko ile przytyłam. Odpowiedziałam jej że tyle ile potrzeba i na pewno i tak ważę mniej niż ona rozmowa była krótka po tej jakże cudownej wymianie zdań.
Niech spada i tyle
Tak trzeba

---------- Dopisano o 18:43 ---------- Poprzedni post napisano o 18:38 ----------

Cytat:
Napisane przez Le La Pokaż wiadomość
(...)
Na pocieszenie powiem Wam, ze ja zaraz po porodzie mialam 5,5kg mniej a teraz, czyli tydz.po waze tyle co przed ciaza. Serio. Mierzylam sie dzisiaj i wymiary mam tez jak przed ciaza, w udach nawet ciut mniej, jedynie jeszcze brzuch troszke, ale to naprawde minimalnie, wiec totalnie sie tym nie przejmujcie.
Ooo, wlewasz nadzieję w nasze serca

Cytat:
Napisane przez gosia261282 Pokaż wiadomość
(...)
Moim zdaniem nie byłoby to zdrowe rozwiązanie. Do ilu nagrzać,do 25 st? Takie temperatury nie są zdrowe. Ja nic nie wietrzyłam,ani nie smarowałam,moczyłam normalnie i na 5 dobę Eryk był bez kikuta i wszystko było super.
Też mi się wydaje że tak wysokie temperatury nie są dobre. No bo jak spać w 25 stopniach Ani ja, ani TŻ tego nie przeżyjemy.
Ale z drugiej strony, chyba Emma pisała, że na oddziale na którym Dorotka leżała było 27 stopni?
__________________
W czasach powszechnego i nieograniczonego dostępu do informacji, ignorancja to kwestia wyboru.
Roane jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-28, 17:52   #920
lolita25
Zakorzenienie
 
Avatar lolita25
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 5 108
GG do lolita25
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Dziewczyny jak spędzacie sylwestra?
My raczej w domu, ja w takim stanie raczej nie dam rady wyjść na imprezę, zmęczę się przy samym ubieraniu pończoch
Ale jakoś w pierwszej połowie stycznia u męża w pracy jak co roku jest impreza firmowa i kurczę chyba znowu się nie zjawimy na niej, w zeszłym roku miałam szczękę pękniętą bo zemdlałam w łazience i walłam w kaloryfer
Trochę głupio ale jak mam z takim brzuchem 2 tyg przed terminem iść na imprezę????
Już powiedziałam mężowi ze może niech sam pójdzie ale on sam nie chce...za bardzo nie wiem co mam zrobić
Już to widzę...kowbojski chód,obcisła kiecka, przy pierwszym tańcu pęka na tyłku no i jeszcze wody mi tam odejdą i dopiero będzie jazda
Przeczytałam to co napisałam i stwierdzam ze nawet nie ma się nad czym zastanawiać.....show robić nie będę
__________________
ŻONA
MAMA LENKI

Edytowane przez lolita25
Czas edycji: 2013-12-28 o 17:58
lolita25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-28, 17:59   #921
forester
Zadomowienie
 
Avatar forester
 
Zarejestrowany: 2013-04
Lokalizacja: Z lasu :)// Poznań
Wiadomości: 1 156
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Cytat:
Napisane przez lolita25 Pokaż wiadomość
Dziewczyny jak spędzacie sylwestra?
w domu. gdyby jeszcze sylwester był z rana, kiedy mam maksimum siły to może bym się gdzieś wybrała. A tak jak od 14 moja energia spada aż do padnięcia totalnego ok 23, to gdzie ja mogę się zabawić- tylko z polsatem, tvn i chyba tvp2
forester jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-28, 18:12   #922
iwantyou99
Zadomowienie
 
Avatar iwantyou99
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 775
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Cytat:
Napisane przez sadlaczyca Pokaż wiadomość
Powiem Wam, że niektórzy ludzie to zwyczajne ch**e są. Pojechałam dziś z tż do CCC - mają wyprzedaż -35% na wszystko, chciałam sobie kupić jakieś emupodobne buty bo stopy mi się już w mało co mieszczą. Przed sklepem spotkałam dziewczynę z którą leżałam za którymś tam razem w szpitalu. Gadka-szmatka, bla bla bla .. A na odchodne usłyszałam "Ależ ty przytyłaś, strasznie duża jesteś!". Nosz ku**a jego mać. No raczej w ciązy się nie chudnie! Mam duży brzuch, byłam okutana w kurtkę i zostało mi jakieś 9 dni do terminu to czego tu się spodziewać, że będę wyglądać tak jak w czwartym miesiącu?! I to jedna ciężarna do drugiej.. No z tym że ona może w jakimś 4 albo 5 miesiącu jest (ale i bez ciąży byłaby przy kości). Nie rozumiem, nie potrafię pojąć takiego zachowania. Ulżyło jej jak mi sprawiła przykrość? Ja przez całą ciążę przytyłam jakieś 12-14 kg (nie wiem dokładnie ile, ważyłam się przed świętami) - to chyba nie aż tak dużo nie?

W ogóle nie czaję opcji, że jak już ktoś jest w ciąży to cała reszta świata myśli, że może bezkarnie komentować jej wygląd. Za każdym razem jak się z kimś widzę to ta osoba komentuje to jak wyglądam. I nie ważne czy mówi coś miłego czy niekoniecznie, ja się w takiej sytuacji czuję jak takie zwierzę w zoo, które ktoś przyszedł pooglądać. Tak jak ostatnio kuzynka tż powiedziała do niego "noo ja to bym bardzo chciała Basię w ciąży zobaczyć" - poczułam się jak jakieś dziwowisko. Albo moje koleżanki, no prawie same miłe rzeczy mówiły, że z tyłu nie widać, że w ciąży jestem, że wyglądam bardzo ładnie, ewentualnie tyłek mi się trochę spłaszczył. WTF?! Od kiedy jest to uważane za normalne,żeby przychodzić do kogoś do domu, stawać nad kimś, oglądać z każdej strony i komentować wypukłość tyłka. Naprawdę wolałabym żeby już nic nie mówiły. Bo teksty "wyglądasz lepiej niż przed ciążą" też mnie denerwują. Ja nie przychodzę do ludzi i im nie mówię takich rzeczy, nie komentuję tego czy ktoś schudł czy przytył bo uważam to za niekulturalne, wychodzę z założenia, że ludzie lustra w domu mają i widzą jak wyglądają i nie potrzebują moich przemyśleń na ich temat.

A potem w CCC spotkaliśmy ciotkę tż, która sympatycznie stwierdziła "Ale rośniemy!" i zapytała "No to kiedy w końcu urodzisz?! Już chyba wystarczy tej ciąży". No to skoro ciocia mówi, że wystarczy, to ja już biegnę na porodówkę i żądam, żeby wyciągnęli mi dzieciaka, bo przecież wystarczy już tej ciąży.

Wróciłam do domu to wyłam chyba z godzinę.

Wiem, że ludzie mają prawdziwe problemy i moje wynurzenia i żale w porównaniu z nieszczęściami innych są głupiutkie ale musiałam się komuś wygadać..
Powiem Ci ze widzę w tej wypowiedzi masę hormonów i nie mowie tego złośliwie bo wiem jak bardzo delikatnym i subtelnymi należy byc wobec kobiet w ciazy. Niestety niewszyscy to rozumieją.
Ja w ciazy schudłam , brzuszek nawet jak na moj 7 miesiąc miałam maluśki. I czesto tez słyszałam ze wyglądam w ciazy duzo lepiej i wtedy miałam ochotę strzelać bo zamiast słyszeć " ładnie wyglądasz" słyszałam " brzydko wygladslas przed ciaza" a teraz kiedy opadły hormony wiem ze mieli racje. Cerę miałam idealna , włosy piękne za to teraz chudnę bardzo wiec cera zeszła na drugi plan.
I powiem wam osobiscie ze uwielbiam brzuszki czy to małe czy duze. Uważam ze kobiety w ciazy wyglądają wyjątkowo nie ważne czy lepiej czy gorzej niz przed ciaza.



Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
iwantyou99 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-28, 18:20   #923
EVI07
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-12
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 369
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Witam się na śpiąco,
Spałam 5 godzin w dzień i dojść do siebie nie mogę. Rano byłam na badaniach i wyniki mam super, nawet morfologia ok, chociaż infekcję miałam, białka w moczu nie ma, więc mam nadzieję, że jest ok. W poniedziałek kolejne KTG i wizyta i niestety pewnie już szpital... Nie mam już nadziei, że Młody ujawni się przed 12 stycznia...

A w ogóle to wkurzyłam się dzisiaj. Kończę w Rzeszowie studia podyplomowe i końcowy egzamin miał być w lutym, a praktykę mieliśmy zaliczyć do końca stycznia. Dzisiaj dowiedziałam się, że praktykę mamy oddać do końca grudnia (!!!), a egzamin jest 12 stycznia, czyli w dniu mojego tp!!! szlag mnie trafił, już nie pierwszy raz ten Uniwersytet Rzeszowski robi takie numery, ale to to już jest przegięcie... Nawet jak będę do tego dnia już po cc, to raczej ze szwami na brzuchu i kilkudniowym noworodkiem nie pojadę na egzamin, wściekła jestem jak czort.

Cytat:
Napisane przez 23Paula23 Pokaż wiadomość
Kurde ja już normalnie mam dość...
Kiedyś już pisałam może pamiętacie że wraz z Tż opiekujemy się jego chorą matka (rak pluc).
Współczuję przeżyć, zwłaszcza, że rodzinka dodatkowo daje w d...
Cytat:
Napisane przez maruda80 Pokaż wiadomość
Dla nas lekarze dalej nie maja dobrych wiadomosci.
Kochana, nadal modlimy się za Was i głęboko wierzymy, że znajdą się leki i metody rehabilitacji, które pozwolą Krzysiowi na normalne życie.
Cytat:
Napisane przez souris5 Pokaż wiadomość
Ja też mam nie jeść soli i smażonych potraw. Ale nic mi nie pomaga na to puchnięcie, po nocy mi też nic się obrzęk nie zmniejsza, a ciśnienie mam wyższe od 5 tygodni. Na jutro mam zamówione w aptece te paski http://ww w.☠☠☠☠☠☠☠/apteka/p53815-Bialko_test_do_wykrywania _bialka_w_moczu_10_szt
Ja od dwóch tyg. mam lekko podwyższone ciśnienie (ale było w normie, tylko w górnej granicy), a obrzęk jest tylko na stopach, ale za to taki, że butów włożyć nie mogę. Po nocy wcale mi te obrzęki nie schodzą, na dodatek okropnie pocą mi się stopy i śmierdzą pomimo mycia 7 razy dziennie!!! Smażonego nie jem od września przez tą głupią cukrzycę, sól próbuję ograniczać (masakra, nie dość, że nie wolno słodkiego to i słonego nie!), ale chyba u mnie to już tak do porodu z tym ciśnieniem będzie (2 tyg. do terminu). Dzisiaj rano miałam 130/100 i wzięłam dopegyt, bo jednak to dolne za wysokie było i tak mnie znokautowało, że ja usnęłam o 11 to obudziłam się o 16 i na dodatek głowa mnie boli, jestem rozbita na maksa. Białka w moczu nie mam, dzisiaj zrobiłam badania.
Cytat:
Napisane przez mezaga Pokaż wiadomość
Rzeczywiście 6 w totka a na dodatek szybki poród. Ogrom szczęścia
Jadzia podobno rozwojowo nawet silniejsza od Antosia. Tyle, że malutka.

Dopiero jak Jadzia będzie ważyć ponad 2 kg.
Mnie dopadl chyba kryzys. Wkurza mnie to, że nie mogę dostać Jadzi nawet na chwilke. Ciągle mówią, że jest ok, że tylko ją docieplają w tym inkubatorze ale żebym ją choć chwilke miała przy sobie to nie.
Spać nie mogę i tak leżę i rozmyślam. Do tego sama ledwo się ruszam, nadal muszę chodzić o kulach, wstawanie z łóżka to katorga. Ręce mam tak słabe, że nie jestem w stanie się na nich podciągnąć. I w ogóle jest do duuuuupy. Dobrze, że mąż ze mną jest prawie cały czas bo bym chyba sfiksowala.
Aga, będzie dobrze, Jadzia szybko nadrobi i wyjdziecie do domu. A to spojenie nadal Cię tak okropnie boli po porodzie? Życzę Ci, żebyś szybko dostała oboje Dzieciaczków do siebie i czuła się coraz lepiej.
Cytat:
Napisane przez mp_84 Pokaż wiadomość
Czy któras z Was była chora/przeziębiona w ciaży? Ja od wczoraj masakrycznie sie czuje, najgorzej jest w nocy...narazie to katar, zatkany nos, ból gardła i kaszel. Lekarz pozwolil mi wziac tylko paracetamol albo witamine C...czy bralyscie cos na bol gardla?Boję się że przekształci się to w coś poważniejszego...

Do cesarki niecałe 2 tygodnie, wczoraj dowiedzialam sie ze jestem zapisana na 9 stycznia na cięcie...choc szczerze mowiac wolalabym aby po Nowym Roku akcja porodowa sie rozpoczela i wtedy cesarka na cito, bo tak ponoc najlepiej...
Jeśli masz 2 tyg. do cesarki, to lepiej wziąć antybiotyk jeżeli Ci do poniedziałku nie przejdzie, ja teraz brałam, bo mi rodzinna powiedziała, że z cc będzie problem jeśli drogi oddechowe nie pracują jak należy, a poza tym, że mi dziecia nawet nie pokażą!
Cytat:
Napisane przez malaMigotkAaa Pokaż wiadomość
U nas zawahania dot. Imienia.... Borys, Aleksander, Maksymilian i Kacper pfffffff ico teraz...?

Tz juz zwatpil na amen

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
Dla mnie jednak Borys najładniejsze.
Cytat:
Napisane przez malaMigotkAaa Pokaż wiadomość
Fakt nast tydzien to tydzien porodow! Poza tym wypada zeby ktoras sie ruszyla bo cos cisza na watku co sie dzieje dziewczyny?!?! Rodzic marsz ;p

U mnie 5 dni do szpitala, eh juz nie wierze ze urodze wczesniej. Jutro i w pon jade na zakupy no na lezenie potrzebuje inne rzeczy bede miala torbe jak na wczasy ciekawe czy bedw miec wifi jak nie to calkiem sie zalamie, wezme laptopa albo tablet bo oszaleje.... i tak oszaleje wrrrrrrrr
Ja też już straciłam nadzieję na wcześniejsze wykurzenie Kubusia... Naprawdę ta ciąża już wychodzi mi bokiem, jak nie cukrzyca, to obrzęki, jak nie obrzęki to ciśnienie, a teraz na dodatek zgaga mnie znowu żre i jakoś mi niedobrze jest po zjedzeniu obiadu (a wcześniej było mi z głodu niedobrze). W poniedziałek mam wizytę u ginki i jestem przekonana, że mnie wpakuje do szpitala. W sumie to i tak wywalczyłam długi czas bez szpitala, bo przecież chciała mnie tam upchać od 16 grudnia, ale wolałabym tam nie gnić, tylko po prostu pójść urodzić. A jeśli Małego nic nie ruszy, to cc będzie dopiero 7-8 stycznia...
Cytat:
Napisane przez Amberella Pokaż wiadomość
Napiszę najpierw, co u mnie, bo jest mi bardzo, bardzo smutno. Dziś pożegnałam się z moim kocurem Nasza przyjaźń trwała ponad 15 lat. Mruczek był już wiekowy, ale w dobrej formie.
Amberella, wiem co czujesz. Ja straciłam psinę 7 listopada i do tej pory serce mnie boli, a jak patrzę na jej zdjęcia to płaczę. To wszystko wymaga czasu, a każda taka strata jest okupiona bólem serca, ogromnym smutkiem i żalem i dopiero po pewnym okresie uczymy się sobie z tym radzić. Mruczek zawsze zostanie w twojej pamięci i sercu, któremu teraz musisz pozwolić się wypłakać. Myślę o Tobie.
Cytat:
Napisane przez sadlaczyca Pokaż wiadomość
Powiem Wam, że niektórzy ludzie to zwyczajne ch**e są.
Ludzie bywają wstrętni, ale niektórych Basieńko nie zmienisz, odpuść, bo nie warto. Jesteś w ciąży i sama ciąża Cię upiększa, nie grubym brzuchem i rozstępami, tylko oczekiwaniem na Nowe Życie, a Ci, którzy tego nie rozumieją, niech spadają. Chociaż sama wiem, że trudno takie komentarze zaakceptować, ja też ostatnio wyłam jak moja ciotka (wredne babsko) powiedziała do mnie "cześć grubasie". Myślałam, że jej w mordę dam.
Cytat:
Napisane przez Inw Pokaż wiadomość
A ja Ci powiem że rozumiem Cię w 100%. I zgadzam się też jak najbardziej z pierwszym zdaniem
Mnie szczególnie irytują ludzie którzy myślą że mogą pchać się z łapami do brzucha. O ile jeszcze swojej babci mogę to wybaczyć, to innym chętnym do pogłaskania małego przed wykluciem mam ochotę dać po łapach. Szczególnie mężczyznom. Komentarze już olewam, staram się słyszeć tylko te z rodzaju "dobrze wyglądasz" i pomijać też ewentualne "jak na końcówkę ciąży". W sumie to plusem odosobnienia jest to że za dużo nie mam okazji ani do napaści na brzuch ani do komentarzy.
Swoją drogą czytałam w poradniku żeby też kłaść komuś rękę na brzuch jak się wyrwie z łapkami, to może dotrze do niego że nie maca się ludzi znienacka. Pewnie idąc tym tropem można by odpowiadać na komentarze "ty też mało przytyłaś przez święta"
Podoba mi się! Pozwolisz, że wykorzystam?!
A co do pchania się z łapami-ja tłukę od razu na odlew. Brzucha dotykać ma prawo moja córka i mąż, reszta precz, bo oberwie! Już kilka osób z tżta rodzinki dostało i byli oburzeni (moja rodzinka już mnie zna, chociaż tata też przedwczoraj dostał po łapach za swoje niekontrolowane odruchy), bo jak to, oni tu do mnie z pieszczotą, a ja "z zębami". Tylko dla mnie to nie pieszczota, a niemal jak policzek, ja w ogóle niedotykalska jestem i potrafię użreć jak się ktoś za bardzo do mnie zbliża. Po prostu mój dystans intymny ma długość 100 m...
__________________
Wika - 13.06.2007
Moje odeszły 30.11.2012
Kubuś - 04.01.2014
EVI07 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-28, 18:27   #924
_Shiloh_
Wtajemniczenie
 
Avatar _Shiloh_
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 2 495
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Ja kikutka normalnie moczyłam w kąpieli i przemywałam zwykłą wódką bo nie dostałam tu spirytusu ani octniseptu, odpadł b.szybko
_Shiloh_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-28, 18:29   #925
J0zefina
Raczkowanie
 
Avatar J0zefina
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 425
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

witam po świątecznie
szczęśliwie ciągle w dwupaku i tego się trzymam mam nadzieję jeszcze dwa tyg chociaż więc MałaMigotko jeśli coś mnie zacznie łapać a niestety wieleeeeeee na to wskazuje to odstępuję Ci pierwszeństwa i wysyłam na porodówkę

wypuścili mnie ze szpitala na święta i teraz powinnam się zgłosić z powrotem ale leżę w domku u rodziców i zbieram się powolutku do siebie.

całe święta myślałam o Krzysiu i co dzień przed snem jestem myślami z Wami maruda i wierzę że będzie dobrze

sadlaczyca rozumiem Cię bardzo..
ja raczej dostaję komplementy w ciąży a jeśli trafiają się uwagi szpilki-to od ludzi którzy totalnie mi wiszą wiec olewam..
miałam jednak moment że się popłakałam i w sumie byłam potem na siebie zła ale kiedy słyszy się od bliskiej koleżanki teksty w stylu : "ALEEEEE rośniecie" to jednak robi się przykro akurat po niej nigdy bym się nie spodziewała (ona jest osobą otyłą, waży dużo więcej ode mnie, ja w ciąży spokojnie nadal wchodzę w 36 ale nigdy złego słowa ode mnie nie usłyszała, zawsze ją wspierałam, dopingowałam itp. wiec wtf??) smutno bo okazuje się że nasze koleżeństwo to chyba tylko wg mnie...

moje maleństwo też strasznie nisko, czasem mam wrażenie ze mnie mizia po udach w poniedziałek do kontroli w drogę do siebie, byle tylko wytrzymać do powrotu taty..
J0zefina jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-28, 18:31   #926
sadlaczyca
Raczkowanie
 
Avatar sadlaczyca
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: z głębokiego podlasia :)
Wiadomości: 452
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Dziękuję Wam Dziewczyny za miłe słowa. Zazdroszczę wszystkim, którzy potrafią się zdystansować i mieć takie teksty w doopie oraz tym, którzy potrafią odpowiednio zripostować takie komentarze.

U mnie sytuacja przedstawia się nieco inaczej, bo ja od kilku dobrych lat zmagam się z nerwicą lękową. Jestem społecznie baaardzo selektywna i po prostu boję się kontaktów z ludźmi. Był czas kiedy praktycznie przestałam wychodzić z domu, nawet wyjście do sklepu powodowało ataki paniki i przeogromny stres. Ale ogarnęłam się, brałam przez jakiś czas leki antydepresyjne, chodziłam na terapię i teraz jest dużo lepiej. Tyle, że nie potrafię do tej pory poradzić sobie z krytyką w stosunku do własnej osoby. Hormony hormonami, ale przed ciążą było dokładnie tak samo I tak samo bym się przejęła głupimi komentarzami, tak samo bym wyła. Ja takie teksty zawsze przeżywam bardzo, nawet przez pół roku. I muszę być w bojowym nastroju żeby odpowiednio skomentować jakąś niemiłą uwagę na mój temat Bo jak ktoś mnie zaskoczy, tak jak ta dziewczyna dziś, to raczej uśmiecham się przepraszająco i czym prędzej uciekam.

Hehe ja na swoim weselu czułam się okropnie bo wszyscy na mnie patrzyli . Pamiętam dobrze, że nie mogłam się doczekać aż ta noc się skończy. Taki ze mnie dziwak
__________________
Smerf 16.01.2014
Crazy Little Thing Called Love
sadlaczyca jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-28, 18:33   #927
Inw
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 453
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Cytat:
Napisane przez EVI07 Pokaż wiadomość
Podoba mi się! Pozwolisz, że wykorzystam?!
A co do pchania się z łapami-ja tłukę od razu na odlew. Brzucha dotykać ma prawo moja córka i mąż, reszta precz, bo oberwie! Już kilka osób z tżta rodzinki dostało i byli oburzeni (moja rodzinka już mnie zna, chociaż tata też przedwczoraj dostał po łapach za swoje niekontrolowane odruchy), bo jak to, oni tu do mnie z pieszczotą, a ja "z zębami". Tylko dla mnie to nie pieszczota, a niemal jak policzek, ja w ogóle niedotykalska jestem i potrafię użreć jak się ktoś za bardzo do mnie zbliża. Po prostu mój dystans intymny ma długość 100 m...
Hehe, jasne Ja też właśnie nie trawię dotyku w ogólności, ale mam odruch zesztywnienia i wewnętrznego skulenia, zanim go opanowuję chwila mija i dzięki temu jeszcze nikt nie zarobił po łapach. Chociaż nieodmiennie marzę o takim potraktowaniu "łapaczy"
Inw jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-28, 18:34   #928
J0zefina
Raczkowanie
 
Avatar J0zefina
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 425
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

i jeszcze gratuluję rozpakowanym mamusiom bo miałam napisać na początku a w końcu zapomniałam

Edytowane przez J0zefina
Czas edycji: 2013-12-28 o 18:35
J0zefina jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-28, 18:35   #929
Inw
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 453
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Cytat:
Napisane przez sadlaczyca Pokaż wiadomość
Dziękuję Wam Dziewczyny za miłe słowa. Zazdroszczę wszystkim, którzy potrafią się zdystansować i mieć takie teksty w doopie oraz tym, którzy potrafią odpowiednio zripostować takie komentarze.

U mnie sytuacja przedstawia się nieco inaczej, bo ja od kilku dobrych lat zmagam się z nerwicą lękową. Jestem społecznie baaardzo selektywna i po prostu boję się kontaktów z ludźmi. Był czas kiedy praktycznie przestałam wychodzić z domu, nawet wyjście do sklepu powodowało ataki paniki i przeogromny stres. Ale ogarnęłam się, brałam przez jakiś czas leki antydepresyjne, chodziłam na terapię i teraz jest dużo lepiej. Tyle, że nie potrafię do tej pory poradzić sobie z krytyką w stosunku do własnej osoby. Hormony hormonami, ale przed ciążą było dokładnie tak samo I tak samo bym się przejęła głupimi komentarzami, tak samo bym wyła. Ja takie teksty zawsze przeżywam bardzo, nawet przez pół roku. I muszę być w bojowym nastroju żeby odpowiednio skomentować jakąś niemiłą uwagę na mój temat Bo jak ktoś mnie zaskoczy, tak jak ta dziewczyna dziś, to raczej uśmiecham się przepraszająco i czym prędzej uciekam.

Hehe ja na swoim weselu czułam się okropnie bo wszyscy na mnie patrzyli . Pamiętam dobrze, że nie mogłam się doczekać aż ta noc się skończy. Taki ze mnie dziwak
Tulę naprawdę mocno, wiem co to znaczy
Inw jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-28, 18:47   #930
lidkaa82
Zadomowienie
 
Avatar lidkaa82
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 1 201
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Oj dziewczyny też widzę hormony
Ja to sama sie z siebie smieje i ze swego "kalectwa" bo uważam że wygladam komicznie. Mam 10 kg na plusie ale wszystko poszło w brzuch i wygladam jakby mi ktoś ogromna piłke dokleił do ciała, nawet po bokach zrobiły sie takie dołki że żebra wystają
Generalnie z dużym dystansem podchodze do tego jak wyglądam i jestem wdzieczna losowi ze nie poorały mnie rozstępy. Teściowi do dzis wypominam w zartach jak mu się "wymknęło" na mój widok "patrz jak to ludzkie ciało potrafi się zdeformować" bardzo mnie to rozbawiło Wszystkie sąsiadki mówią od 2 miesiecy że brzuch mam wielki i wyglądam jakbym za chwile miała rodzić, ale to też nie sprawia mi przykrości bo taka prawda
Ale ja generalnie jestem mało "hormonalna" tzn nie zdażają mi sie wahania nastroju "miesiaczkowe" ani "ciążowe", chociaż przyznaje że w tej ciąży mój starszy synek bardzo mnie wzrusza i często chcę mi sie płakać ze wzruszenia jak na niego patrzę.

---------- Dopisano o 18:47 ---------- Poprzedni post napisano o 18:45 ----------

Gdyby ktoś celowo chciał mi zrobic przykrośc jakimś głupim komentarzem na temat mojej ciąży raczej bym uznała że ma problem ze sobą bo nikt normalny przecież by nie robił czegoś takiego, wiec nie przejmujcie się dziewczyny
lidkaa82 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-11 21:58:30


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:54.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.