Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Yves Rocher, Couleurs Nature, Trio Dégradé Mat (Potrójny cień do powiek)

Yves Rocher, Couleurs Nature, Trio Dégradé Mat (Potrójny cień do powiek)

Średnia ocena użytkowników: 4,5 /5

Zobacz hity sprzedażowe

Kategoria
Marka
Pojemność 0 ml
Cena 56,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

3 matowe odcienie idealnie pokrywają
powiekę, nadając spojrzeniu wyrazistość
i podkreślając oczy.
Sekrety roślin:
- Proszek ryżowy, wydobywany z otoczki ziaren ryżu, posiada silne
właściwości wchłaniające, dzięki czemu zapewnia trwałość makijażu.
- Olejek ryżowy, wydobywany z otrąb ryżowych, wzmacnia powłokę
lipidową naskórka, co ogranicza jego odwadnianie. Produkt dostępny w pięciu zestawieniach.

Cena: 56zł
/s/

Recenzje 11

Średnia ocena użytkowników: 4,5 /5

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Raz dwa trzy

PIERWSZE WRAŻENIE

Wybrałam kolor 21 Brun Ambré. Cienie kupiłam w promocji (39 zł), jednak uważam, że wciąż są trochę za drogie jak za 3g.

UŻYTKOWANIE

Kolory są bardzo dobre dobrane, można stworzyć fajny, wielowymiarowy makijaż lub wykorzystać tylko jeden cień na całą powierzchnię powieki. Są bardzo naturalne, tak jakby ich nie było, ale widać diametralną różnicę po pomalowaniu, to cecha jaka nie jest spotykana często w kosmetykach. Cienie nakładają się bardzo dobrze dołączonym aplikatorem, który ma dwa końce – jeden okrągły, spłaszczony, nadaje się do malowania powiek i łuków brwiowych, drugi podłużny, nadaje się do tworzenia linii przy rzęsach. Cienie są bardzo napigmentowane, satynowe, bardzo wydajne. Na oku trzymają się długo, nie ma problemów ze znikaniem w ciągu dnia. Opakowanie jest bardzo poręczne i eleganckie. Niestety są dość kruche, szeroki podwójny cień pękł w wyniku nabierania aplikatorem i niestety wysypał się w kosmetyczce, więc został mi teraz tylko najjaśniejszy.

OPINIA KOŃCOWA

Cienie są bardzo dobre, jednak powinni popracować nad prasowaniem w kasetce, żeby się nie rozpadały tak łatwo. I cena powinna być niższa.


Używam tego produktu od: 2 lat
Ilość zużytych opakowań: 1 całe

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Czy warto? Bardzo warto.

Słyszałam wiele zachwytów nad tymi cieniami, więc postanowiłam je kupić, gdy spotkam promocję. Chciałam mieć cienie w odcieniach zimnych brązów/szarości i... ku mojemu zdziwieniu aż 3 zestawy spełniały moje kryterium! Ostatecznie wybrałam 20 MAUVE CENDRE.

Patrząc na to trio mamy (od lewej):

1. matowy, ciemny, mocno napigmentowany cień o "gęstej" (jakby odrobinkę kremowej) konsystencji - idealny do robienia kreski nad górną i przy dolnej powiece

2. Jasny, matowy, słabiej napigmentowany (dla mnie najgorszy z całej trójki, ale zły nie jest), kolor określiłabym na latte ;)

3. lekko drobinkowy rozświetlacz (tak więc zapewnienie producenta o trzech matowych cieniach jest nieprawdziwe ;) ); jaśniutki, beżowo-różowo-morelowy. Uwielbiam go, chciałam go nawet dokupić jako pojedynczy cień, ale dokładnie TAKIEGO koloru nie mają dostępnego wśród pojedynczych cieni (notabene, kupiłam zbliżony kolorem pojedynczy i też jestem zachwycona!)
Używam go zarówno z pozostałymi dwoma cieniami z tej "paletki", jak również przy wielu, wielu innych kombinacjach z cieniami rozmaitych marek.
Dla mnie jest niezywkły, gdyż wspaniale stapia się ze skórą, pięknie łączy z JAKIMIKOLWIEK innymi cieniami, trwa w niezmienionym stanie do czasu demakijażu i sprawia, że spojrzenie jest świeższe i zalotniejsze, a przynajmniej takie mam wrażenie ;)


Opakowanie
Nie podoba mi się, sprawia wrażenie najtańszego, najlichszego, trochę jak opakowanie cieni z Oriflame\'u sprzed 10-ciu lat!
Nie ma lusterka.
Trzeba mu oddać, że jest mocne, przy częstym używaniu nie zauważyłam żadnego uszkodzenia.

Dołączone aplikatory są w porządku. Ja i tak w 95% przypadkach maluję oczy pędzelkami, a mimo tego zdarza mi się zamiast pędzelków używać właśnie dołączonego aplikatora (który jest podwójny, na jednym końcu łepek jest szerszy, na drugim - mniejszy, wydłużony, którego używam częściej).


Cienie są trwałe, gdyby "środkowy" cień był trwalszy - to trio od YR byłoby moim KWC, ale zdarza mu się migrować.


BRWI
Lubię podkreślać brwi tymi cieniami. Jak to robię? Mieszam ze sobą ciemniejsze kolory i nakładam na brwi. Nie uzyskuję wówczas znienawidzonego przeze mnie rudawego efektu, tylko szaro-brązowy, bardzo naturalny (!!) mat. Pod łukiem brwiowym, oczywiście, nanoszę rozświetlacz.

Przeszkadza mi, że wg producenta można używać tych cieni do 6-ciu miesięcy od otwarcia. Ja używam ich już dłużej, ale to zawsze pewne ryzyko i dyskomfort. Uważam, że powinny mieć przydatność przynajmniej 12-to miesięczną!

Jeszcze coś mi się przypomniało, czym chciałabym się podzielić.
Zawsze, kiedy wykonam makijaż tymi cieniami, przez cały dzień mam poczucie, że wyglądam tak... elegancko. Makijaż nimi zawsze jest staranny, choć nie spędzam nad nim zbyt dużo czasu; tym trio po prostu nie można sobie zrobić krzywdy! A efekt jest bardzo estetyczny, elegancki, świeży, naturalny i z klasą.

Polecam te cienie i przyznaję, że będą jednymi z nielicznych, które kupię ponownie mimo takiego oceanu cieni jaki jest na rynku!

Używam tego produktu od: wielu miesięcy
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

wielofunkcyjny i elegancki

Mam dwa zestawy: popielaty i przydymiony róż.
Pierwszy nie leży mi na powiekach. Jest brudny i smutny, ale to kwestia doboru koloru. Ma jednak jedną niezaprzeczalną zaletę. Genialnie spisuje się jako zestaw do brwi:) łącznie ze swoim najjaśniejszym odcieniem jako rozświetlaczem pod łuk brwiowy.
Przydymiony róż natomiast pięknie definiuje moje brązowe oczy na tle dość jasnej twarzy ( jestem zimą ale nie przeźroczysto bladą- mam neutralny ocień skóry). Dwa ciemniejsze odcienie różu (bliżej śliwki) wspaniale modelują powiekę, rozjaśniacza, który jest perłowy używam w zależnośći od pory dnia i okoliczności.
Na bazie ARTDECO trwają cały dzień.
Jak dotąd żaden inny cień nie podkreślał tak naturalnie mojej urody. On jest tak subtelny, że trudno uwierzyć w to, jak wiele potrafi zdziałać.
Jedno muszę jednak przyznać : zarówno do zastosowania pierwszego zestawu, jak i do uroku drugiego musiałam dojrzeć. Trochę potrwało zanim doceniłam te cienie.

Polecam.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Bezpieczne rozwiązanie

Mam zestaw 11-beige nude, złożony z odcieni wanilii, cynamonu i czekoladowego brązu. Faktycznie, cienie dają bardzo naturalny efekt i trudno sobie zrobić oko pandy, są dobre na codzień, choć mam wrażenie, że nie mam w kosmetyczce nudniejszych. Najjaśniejszy, waniliowy odcień lekko opalizuje, rozświetla oko bez koloru, jest bardzo miękki, wręcz sypki. Cynamonowy na mnie wygląda fatalnie, chorobliwie, więc go nie używam, ten ma konsystencję pośrednią, aksamitną. Czekoladowy jest najmocniej napigmentowany i najtwardszy, nie najlepiej nabiera się na pędzelek, a nakładany aplikatorem jest bardzo intensywny. Przywiera do skóry i tam pozostaje, rozciera się średnio. Używam go mniej więcej równo z waniliowym, i podczas gdy waniliowego nie ma już pół, czekoladowy trwa zaledwie naruszony. Dziwna ta nierówność jakości w jednym opakowaniu.
Ten zestaw to z całą pewnością doskonałe rozwiązanie na zimowe poranki, gdy maluję się "na śpiocha" i w byle jakim świetle. Mimo to w tej cenie można znaleźć parę lepszych rozwiązań.
Używam tego produktu od: około roku
Ilość zużytych opakowań: 1 w trakcie

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Subtelne, naturalne, eleganckie

Mam wersję 30-Prune Rose - bardzo naturalnie wyglądające brązy, złamane fioletami, wszystko w tonacji neutralnej, raczej w kierunku chłodnej.

Bardzo ładnie dobrane cienie, szczególnie podoba mi się najjaśniejszy, który jako jedyny z kompletu ma dyskretne i eleganckie drobinki, pięknie i subtelnie skupiające światło. W żadnych wypadku tandetna tłuczona bańka czy perłowy błysk z bazaru. Dwa pozostałe są matowe. Łatwo się rozprowadzają, są raczej miękkie, ale się nie sypią. Cienie są uniwersalne - nadają się zarówno do codziennego, jak i wieczorowego makijażu. Mozna ich używać i na mokro i na sucho - wolę na sucho, pędzelkami, wtedy efekt jest bardziej subtelny. Trwałe - u mnie każde się rolują, ale te jakoś mniej niż inne.

Opakowanie jest ładne, eleganckie, łatwo się otwiera (nie trzeba używać paznokci), plastik i zawiasy są wytrzymałe. Aplikator nie wiem, jaki jest, bo nie używam.
Myślę, że cena 59zł jest nieco wygórowana i że spokojnie można je kupić w promocji- moje rok temu kosztowały 39zł i uważam tę cenę za adekwatną.

Używam tego produktu od: roku
Ilość zużytych opakowań: jedno

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Piękne kolory, gorzej z trwałością

Od dawna poszukiwałam brązowych cieni do "opalonego" makijażu, ale że mam chłodny typ urody (zima) w większości brązów wyglądałam jakby mi ktoś oczy podbił ;P I wtedy usłyszałam o cieniach YR. Wybrałam się do sklepu i akurat trafiłam na promocję, cienie kosztowały 28 zł, także nie było się nad czy zastanawiać. Mam paletkę "drzewo różane". Śliczne, szarawe brązy, bez żadnych drobinek, matowe :D Ile ja się takich naszukałam... Do tego świetnie można stopniować efekt makijażu przy ich pomocy. Nadają się zarówno do bardzo delikatnego makijażu "no makeup" jak i do wyrazistego "smoky eys".
Niestety, cienie mają jeden minus - trwałość :( Używam ich zawsze na bazę Art Deco i w tym duecie wytrzymują max. 5 godzin, czasem znacznie krócej. Potem zaczynają zbierać się w załamaniu powieki, tracą kolor, itp. Wiem, że główną przyczyną tego są moje tłuste powieki, ale inne cienie np. Revlon czy Pupa trzymają się na bazie nienaruszone cały dzień. Niestety z tego względu więcej nie kupię, a szkoda bo już myślałam, że trafiłam na cienie idealne :(

Używam tego produktu od: 1,5 miesiąca
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

re-we-la-cja

świetne cienie w dodatku kupione troche przypadkiem. Dostałam od YR prezent na urodziny - ulubione perfumy gratis, jeżeli zamówię jakiś produkt. W sumie to nie potrzebowałam nic, ale przypomniały mi się recenzje tych cieni na wizażu. cena jak na cienie nie najniższa, ale co tam - zawsze miałam jeszcze jako gratis te perfumy, więc stwierdziłam, że i tak się opłaci.

Mam palet: BOIS DE ROSE - idealna dla brunetek (w odcieniach różowo-wrzosowych)

Plusy:
- pięknie dobrane kolory (najjaśniejszy pięknie i nienachalnie rozświetla powiekę, środkowy pięknie przyciemnia, a najciemniejszy w sumie nadaje się do zrobienia kresek - moim zdaniem już na wieczór albo przynajmniej na "po pracy")
- intensywność kolorów (nie wiem, dlaczego w recenzjach jest mowa o subtelnym efekcie - w moim przypadku efekt jest bardzo widoczny, a jestem przyzwyczajona do wszelkich odcieni brązu. Według mnie te cienie są bardzo dobrze napigmentowane. Wystarczy odrobina.
-solidne, ciasno zamykające się opakowanie
-wysoka trwałość bez bazy trzymały się u mnie od 6:20 rano do 20:00.

Jeśli w trakcie używania nagle ich jakość się nie pogorszy, to na pewno będe je kupować. Ale pewnie tylko w promocji.

Używam tego produktu od: Miesiąca
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Efekt naturalnego i perfekcyjnego makijazu

Jestem ogromną fanką naturalnego makijażu i matowych subtelnych cieni, dlatego gromnie sie ucieszylam, gdy w ofercie YR pojawiły sie matowe cienie w naturalnych, chłodnych i ciepłych beżach i brązach aż w 6 paletach(załączam poniżej).
Ponieważ jestem typem chłodnym wybrałam z palety chłodnych cieni - bois de rose oraz z ciepłych beży- taupe fume.

Ogólnie:
+ wielozadaniowośc cieni:
jasny-rozświetla,
średni-wyrównuje koloryt powieki i ujednolica,
ciemny- słuzy do podkreslenia np jako eyeliner
+ estetyczne opakowanie
+ bardzo wygodny, wysokiej jakości i przyjemny podwójny aplikator ulatwiający aplikację zarówno cieni ujednolicających i rożświetlających (szeroki) jak i podkreślających (wąski)
+ pudrowa konsystencja cieni
+ naturalna i harmonijna kolorystyka
+ mat i naturalne wtapanie sie w kolorystykę skóry(efekt cieni na powiekach wg stylistów YR załączam ponizej)
+ idealny i bezpieczny do warstwowego nakładania na powieki bez efektu przemalowania
+ dość długa trwałość na powiekach
+ dośc dobrze napigmentowane (szczególnie odcień najciemniejszy)
+ wydajne
+ efekt naturalnego, transparentnego makijażu dziennego
+ cena szczegolnie w promocjach (max -30%, ok. 39 zl) adekwatna i przystępna


Minusów nie widzę. Jestem z cieni bardzo zadowolona i polecam szczegolnie tym, które cenią naturalny, ale trwały makijaż. Idealny na subtelny makijaż dzienny jak i mocniejszy wieczorowy. Bardzo udany produkt YR!

Wybraną palete zamieszczam poniżej.
Zdjecia poch z oficjalnej strony YR

Polecam!Używam tego produktu od: 3 miesięcy

Ilość zużytych opakowań: w trakcie 1 x 3g


_____________________________________________________________
Wszystkie zdjęcia i artykuły zamieszczone na tych stronach są chronione prawami autorskimi.
Kopiowanie i używanie do innych celów bez pisemnej zgody redakcji zabronione.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Naturalny makijaż

Spontaniczny zakup, ale trafiony:) Posiadam kolor \'Przydymiony róż\'.

Zalety:
-Idealny do dziennego makijażu.
-Najjaśniejszy kolor tylko rozświetla, nie daje koloru, co dla mnie jest dużym plusem.
-Najciemniejszy jest idealny do delikatnych kresek.
-Wygodny aplikator, posiada cienką końcówkę, którą można zrobić wyżej wymienione \'kreski\'.
-Idealnie dobrane kolory, pięknie się ze sobą łączą.
-Małe, zgrabne, estetyczne i praktyczne opakowanie.
-Bardzo wygodne, \'miłe\' w aplikacji.
-Bardzo wydajne, szczególnie jeśli są stosowane do dziennego makijażu.

Wady:
-Na moich tłustych powiekach wymagają bazy, ale nie zdarzyło mi się jeszcze stosować cieni, które przetrwałyby bez ArtDeco...

Cena promocyjna (ok. 40 zł) jest moim zdaniem adekwatna do jakości cieni.

Używam tego produktu od: 2 miesiące
Ilość zużytych opakowań: w trakcie 1

4 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

lepiej trafić nie mogłam;)

Idealny zarówno do makijażu dziennego jak i wieczorowego. Długo utrzymują się na powiece, ale niestety po kilku godzinach zbierają się w załamaniu powieki (za co odejmuję im pół gwiazdki, drugie pół - dość wysoka cena, ale i tak uważam, że warto).

Nie lubię perłowych cieni, dlatego te dla mnie spisują się idealnie. Za ich pomocą można stworzyć naprawdę super makijaż oka.

Nie zamieniłabym ich na żadne inne;)

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Rewelacja dla wielbicielek matu i delikatnego makijażu

Na początku chcialabym zaznaczyć, ze cienie na pewno nie spodobają się każdemu, "trójki" YR są idealne dla miłosniczek naturalnego, nawet ciut transparentnego makijażu , takiego w stylu " nie malowałam się, ale wygladam lepiej :D ".
Jeśli ktoś lubi cienie mocno napigmentowane, bardzo kryjące, a do tego perłowe czy w ekstrawaganckich kolorach, będzie zawiedziony !

Ale do rzeczy - zestawien kolorystycznych mamy do dyspozycji zaledwie kilka, jednak są to zestawienia przemyslane, subtelne, idealne wlasnie na dzien, do wykonania dyskretnego make upu.

Mam zestaw "Drzewo różane", na ktory składa się ciemnobrązowy cien w zimnej tonacji, cieplejszy brąz lekko wpadający w rudy oraz bardzo blady róż, w zasadzie biel z różem.

Kasetka dość wygodna, estetycznie wykonana, skromny i elegancki design.
Ogromnym atutem jest konsystencja cieni, pudrowe, bardzo leciutkie, w nakladaniu wręcz jedwabiste ( dzieki zawartosci proszku ryzowego ). Absolutnie idealnie łączą się ze skorą.
Na powiece nigdy mi się nie wałkowały i spokojnie wytrwały 8, czasem wiecej godzin ( bez uzywania bazy !).

Tak jak wczesniej pisałam, przynajmniej moj odcien nie jest mocno napigmentowany, ale dla mnie to atut. Jednakze w związku z tym, ze cienie pieknie wtapiają się w skórę, mozna spokojnie nakładac kolejne warstwy, jesli chce się osiągnąć bardziej intensywny efekt.

W mojej paletce kolory są świetnie dobrane !
Jasniejszy brąz zdaje się w pierwszej chwili "wyłamywac", jednak okazuje się, ze bardzo ładnie przełamuje chłód dwoch pozostałych. Poza tym, jego odcien ( cos jak cynamon ) sprawil, ze latem używałam go takze jako rózu do policzkow i sprawdzil się w tej roli znakomicie.
Jasniutki, rozbielony róż, ładnie rozświetla spojrzenie i tuszuje zaczerwienienia.
Natomiast ciemniejszy, chlodny brąz jest idealny w roli eyelinera, jako alternatywa dla czerni.

Koniecznie trzeba wspomniec o bardzo wygodnym aplikatorze, gąbka jest bardzo gładka i przyjemna dla skory, a węższa stroną mozna narysowac precyzyjną kreskę na powiece.

Jedyny maly mankament to fakt, ze w paletce są dość "kruche" i łatwo je uszkodzic w trakcie nabierania na aplikator.
Jednak, moim zdaniem są to najlepsze cienie z tej półki cenowej.

Używam tego produktu od: okolo 8 m-cy

Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    4
    produktów

    37
    recenzji

    339
    pochwał

    10,00

  2. 2

    2
    produktów

    9
    recenzji

    405
    pochwał

    9,58

  3. 3

    0
    produktów

    108
    recenzji

    80
    pochwał

    8,94

Zobacz cały ranking