Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Clinique, Even Better, Dark Spot Defense SPF 45 (Krem ochronny przeciwdziałający przebarwieniom)

Clinique, Even Better, Dark Spot Defense SPF 45 (Krem ochronny przeciwdziałający przebarwieniom)

Średnia ocena użytkowników: 3,5 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 30 ml
Cena 130,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Clinique opracowała nową emulsję Even Better Dark Spot Defense SPF 45, pierwszą w swoim dorobku formułę przeciwsłoneczną przeciwdziałającą przebarwieniom, która zapewni Ci pełną blasku cerę o równomiernym kolorycie.
Even Better Dark Spot Defense SPF 45 Clinique to lekka i łagodna emulsja zapewniająca skuteczną ochronę przed promieniowaniem UVA / UVB oraz zapobiegająca powstawaniu przebarwień. Ponieważ nie zawiera chemicznych filtrów przeciwsłonecznych, nie podrażnia skóry. Formuła nie wysycha, nie zawiera tłuszczu i doskonale sprawdza się w przypadku wszystkich rodzajów cery. Łatwo rozprowadza się na skórze i szybko wchłania. Even Better Dark Spot Defense SPF 45 rozświetla skórę, zapewniając jej poczucie komfortu i ochronę bez nieestetycznego efektu "maski" lub nadmiernego błyszczenia.

Recenzje 4

Średnia ocena użytkowników: 3,5 /5

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Jako filtr jest ok

Zacznę od tego, że zostałam zmuszona kupić wysoki filtr do twarzy ze względu na bliznę, którą mam na twarzy (po 8 szwach)potrzebowałam czegoś delikatnego, nie podrażniającego. Poczytałam i pomyślałam o coś fajnego z lekkim pigmentem. Niestety prócz filtra i za to ma dwie gwiazdki nie osiągnął nic, wręcz przeciwnie.
- błyszczy się - moja skóra po 20 min się świeci
- zapchał mi pory
- pokazuje wszystkie skórki
- po zmyciu wieczorem moja skóra była zaczerwieniona
- dziwny kolor


Używam tego produktu od: czerwca nadal go mam nie używałam codziennie
Ilość zużytych opakowań: jedno

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

KREM BB (lub CC lub XX)

Marketing tego produktu to ściema. Myślałam, że to klasyczna pielęgnacja, ukierunkowana na wysoką ochronę i zapobieganie, zaś aspekt makijażu teoretycznie miał tu nie mieć nic do rzeczy.

Tymczasem jest to produkt typu bardzo wysoka ochrona UV + pigment.
Czyli podstawowe cechy modnych kremów z "dwoma literkami". Emulsja koloryzująca, która po wylaniu na palce wygląda jak płynny podkład lub BB lub CC lub inne XX. Jest napigmentowana żółto-beżowym barwnikiem, mającym niwelować śnieżną biel dwutlenku tytanu. Ten rodzaj koloru przy okazji dobrze radzi sobie z wszelkimi zaczerwienieniami.
Wprawdzie uważam się za alabastrową księżniczkę ;) jednak kolor Even Better jest drastycznie jaśniejszy od mojej karnacji :( Mimo pozornego braku krycia, wyraźnie rozjaśnia - co nie do końca mi pasuje, bo nie pakuję go pod oczy ani na powieki, a one robią się podejrzanie ciemne, w zestawieniu z resztą twarzy usmarowaną EB. Przy moich szaroniebieskich oczach w oprawie jasnych rzęs, nie wygląda to może tragicznie, ale raczej wymaga korekty pudrem brązującym. Moja szyja jest zdecydowanie ciemniejsza w zestawieniu ze skórą twarzy posmarowaną EB. Zaznaczam jednak, że krycie jest transparentne i niedopasowanie koloru nie jest przeszkodą nie do obejścia.

Konsystencja całkowicie płynnej (olejkowej w dotyku) emulsji powoduje, że produkt doskonale się aplikuje. Można dokładać dowolne ilości w ciągu dnia (bo nie wałkuje się i fajnie wczepia się w skórę). Trwałość jest zabójcza. Po kilkunastu godzinach nadal siedzi na twarzy, a zmycie go wymaga naprawdę sporo roboty. To dobrze o nim świadczy - ma chronić przed słońcem przez cały dzień, czyli powinien być na twarzy niestrudzenie od rana do wieczora - no i jest.
Wykończenie jest nieporównywalnie lżejsze niż przy filtrach aptecznych (choć mat można między bajki włożyć). Ja aplikuję duże ilości, aby uzyskać faktor ochrony choćby zbliżony do deklarowanego. Użyty nawet w turbo ilości, nadal stwarza sensowne podłoże dla podkładu, nie wspominając już o wszelkich pudrach...

...i tu dochodzimy do sedna (jak dla mnie) - filtr w stu procentach fizyczny :jupi:
Czyli hulaj dusza z pudrami, różami, rozświetlaczami, meteorytami i co tam jeszcze komu do głowy przyjdzie. Nijak nie zdestabilizujemy ochrony przeciwsłonecznej. Gwarancja odpowiedniej ochrony (oczywiście pod warunkiem użycia odpowiedniej ilości) połączona z komfortem możliwości malowania się ile dusza zapragnie. Ja (niestety z konieczności) używam jasnego pudru brązującego, zaś przed wyjściem z pracy dokładam kolejną warstwę Even Better i wszystko gra. Poręczna buteleczka z wąskim dziubkiem i z mieszadełkiem, sprzyja wszelkim dokładkom w ciągu dnia roboczego.

WADY (istotne) :mad:
- zbyt jasny kolor, powodujący, że w moim przypadku, możliwość makijażu staje się koniecznością, a to już średnio mi pasuje, wręcz wcale;
- wadą jest już sama obecność koloru! Szukałam stricte pielęgnacji! :mad:
- coś za coś: duża zawartość dwutlenku tytanu potrafi odrobinę ściągnąć skórę, zwłaszcza, jeśli na noc używamy kremu z kwasami;
- trochę zapaskudza mi cerę, jak zwykły podkład lub BB - po całym dniu jest syf;
- po kilku godzinach na twarzy jest ciastolina, bezczelnie rozpanoszona w porach;
- produkt pozornie lekki, w rzeczywistości jest "tłusto-olejkowy";
- cała "pielęgnacja" w tym produkcie to chyba jedynie filtr mineralny, moim zdaniem to o wiele za mało, jak na szumną nazwę i zaklasyfikowanie do pielęgnacji, a nie do kolorówki...

Na szczęście Clinique to chyba najtańsza linia koncernu Estee Lauder.
Cena regularna 130 PLN, ze zniżką 20% wychodzi 104 zł, więc przyzwoicie, oczywiście jak na te (absurdalne) przedziały cenowe.

Używam tego produktu od: półtora miesiąca
Ilość zużytych opakowań: pierwsze w trakcie, mało w nim zostało

4 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

W końcu idealny filtr!

I w końcu jest na KWC.
\\n;)
\\nO tak, to jest jedyny jak dotychczas filtr, do którego najpewniej wróce, póki co, ze wszystkich stosowanych przeze mnie sprawuje się najlepiej.
\\nPo pierwsze- nie zapycha, nie podrażnia.
\\nOwszem, jest lepki, niestety po nałożeniu się świeci, ale to piękne glow, ten cudny połysk jaki zostawia niewluje wadę tej tłustości. Ja matuje go pudrem clinique blended powder. Twarz wyglada naturalnie, jest lekko rozświetlona. Zapewnia wysoką ochornę, był testowany w krajach egzotycznych i sprawdza się. Inna sprawa że nie opalam twarzy chowam ją pod kapelusze, mimo to sprawował się wybornie. Nie podrażnia, moja skóra brdzo go lubiła, nakładałam go solo na skóre. Bardzo go lubie, napewno go kupie. Ma jedyny minus, wiosną kiedy wyszedł na rynek kosztował 80 zł, później po niecałych 2 miesiącach podniesili cene aż do 130 zł... przesada, naprawde i to już jest spory koszt jak za 30 ml, kremu z filtrem... Polecam go osobom z cerą wrażliwą, bladą, skłonną do zapchania. Jest moim KWC, absolutnym hitem.

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Bardzo lekki spf

Uzywalam go cale lato, moja skora jest mieszana i odwodniona.

+Nie bieli
+Ochrania (nie zauwazylam pigmentacji)
+Nie zapycha
+Nie zostawia swiecacej sie skory, bardziej dewy
+Nie klei sie
+Nadaje sie pod makijaz bez problemu
+Nie podraznial oczu
+Dla skory bardziej mieszana/tlusta zastepuje krem nawilzajacy
+Nie ma zapachu
+Forma tubki

-Nie nadaje sie dla suchej skory
-Dosc mala tubka, podejrzewam ze gdybym uzywala tyle ml, ile powinnam, to skonczyla by sie bardzo szybko

Używam tego produktu od: okolo 5 miesiecy
Ilość zużytych opakowań: 1 tubka

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    9
    produktów

    27
    recenzji

    774
    pochwał

    10,00

  2. 2

    33
    produktów

    134
    recenzji

    331
    pochwał

    8,72

  3. 3

    19
    produktów

    23
    recenzji

    645
    pochwał

    8,42

Zobacz cały ranking