Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Ziołolek, Linomag, Bobo A+E, Krem dla dzieci i niemowląt

Ziołolek, Linomag, Bobo A+E, Krem dla dzieci i niemowląt

Średnia ocena użytkowników: 4,2 /5

Zobacz hity sprzedażowe

Kategoria
Marka
Pojemność 50 ml
Cena 9,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Oryginalność receptury kremu uzyskano dzięki połączeniu Linomagu z niewielką ilością witaminy A i E oraz hipoalergiczną lanoliną o wyjątkowych właściwościach pielęgnacyjnych. Krem łagodzi różnego rodzaju podrażnienia skóry. Delikatnie natłuszcza i nawilża. Nie powoduje uczucia lepkości lub nadmiernego natłuszczenia. Zapewnia swobodne oddychanie skóry. Nadaje się do codziennej pielęgnacji całego ciała dzieci szczególnie z wrażliwą, suchą i łuszczącą się skórą, również dla wrażliwej skóry Mamy i Taty. Skóra po regularnym stosowaniu kremu staje się gładka i delikatna.

Recenzje 19

Średnia ocena użytkowników: 4,2 /5

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: kilka opakowań

Fajny

Jest to nasz codzienny krem pod pieluszke. Ma przyjemna konsystencje, dobrze sie rozrowadza i fajnie pielegnuje i nawilza skore pod pieluszka, jednoczesnie nie tworzy jakiejs nieprzepuszczalnej warstwy. Jest niedrogi ale niezbyt wydajny.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Najlepszy pod pieluszke

Super krem ppd pieluszke. Bardzo dobrze nawilża skórę, dziwki czemu dziecko nie będzie miec żadnych problemów zw skórą czy tez odpazenia. Krem również świetnie sprawdza do nawilzania ciała.
Ma super konsystencje, ladnie pachnie, wygodne i nie za duze opakowania, cena przystępna.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Pod pieluchę tak sobie, ale nawilża całkiem przyjemnie

Zgadzam się z tym, że krem jest fajny, chociaż jest drobne ,,ale" - zapach.

Działanie: Trochę z niego taki odpowiednik klasycznej maści w wersji light. Łatwiej się rozsmarowuje, nie jest aż tak ciężki i barierowy, ale ogólnie dobrze odżywia, nawilża i chroni. Skutecznie chroni dzieciaki przed bytami w stylu suchych placków, łuszczeniem i podrażnieniami. Nie chwalę go natomiast jako krem pod pieluchę - tam się po prostu nie sprawdza, bo nie odcina skóry od mokrej pieluchy (żeby nie było, nie trzymam dzieci w pampersie tak długo, aż się kompletnie napełni) i pojawiają się zaczerwienienia. Moje dzieciaki po prostu mają wrażliwą skórę i niestety, w tym wypadku radę daje tylko Linomag maść.
Wchłania się nie najgorzej, chociaż wolniej niż sporo balsamów. Czas jednak przejść do prawdziwych wad:

Kwestie techniczne: Słoiczek jest mały (i po co to podwójne denko?), a krem szalenie niewydajny (wsiąka w skórę). Zużywa się w tempie odrzutowca. Jest jeszcze druga wada: niesamowicie przykry zapach.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: kilka opakowań

najlepszy pod pieluszke

Ten krem jest najlepszy do smarowania pupci niemowlaka. Gdy synek leżał po porodzie 2 tygodnie w szpitalu to od sudocremu nabawił się wysypki i podrażnienia. Podobno jest zbyt mocny dla noworodków. Położna poleciła Linomag do codziennej pielęgnacji. Mówiła, że polecają go nawet dla wcześniaków. Kupiłam i praktycznie na następny dzień wszystkie uczulenia zniknęły. Od tego momentu nie próbuję innych kremów i jestem wierna różowej zakrętce (ponad pół roku). Już więcej nie pojawiały się na jego pupci wysypki, skóra jest mięciutka jak u niemowlaczka :)
Jeżeli chodzi o zapach to krem nie pachnie jakoś ładnie, ale nie potrzebuję żeby krem do pupy miał jakiś piękny zapach, najważniejsze żeby spełniał swoje zadanie i żeby mój synek nie cierpiał.
Kremu schodzi dosyć sporo, mniej więcej jeden słoiczek na 2 tygodnie, gdy się grubo smaruje.
Nie smaruję nim nic więcej oprócz pachwin i pupci, więc nie jestem w stanie ocenić jak działa na innych częściach ciała.
Kupuję go zazwyczaj w aptece internetowej i wtedy kosztuje 7zł.

Skuteczne działanie i cena to największe atuty tego kremu. Po co chcieć więcej? :)

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Idealny do nawilżania skóry dziecka

Po Linomag sięgnęłam, gdy moje dziecko miało skazę białkową, jej skóra wymagała wtedy naprawdę dobrego nawilżenia, gdyż była sucha i porowata. Krem spisał się idealnie, natłuścił i nawilżył skórę zostawiając ją przyjemną w dotyku. Zapach nie powalał, taki duszący, całe szczęście szybko się ulatniał. Konsystencja mega gęsta, trudno do rozprowadzenia, niestety brudził ubranka. Cena przystępna.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Dobry krem do przewijania

Używałam go do przewijania od pierwszych dni życia synka przez około pół roku. Byłam zadowolona z efektów - pupa była gładka jak pupcia niemowlęcia :)
odparzenia pojawiły się może ze dwa razy, i to bardzo delikatne, znikły po zastosowaniu kremu z tlenkiem cynku. Krem zostawia skórę taką jak należy - nie wysusza (jak właśnie kremy z tlenkiem cynku) ale też nie zostawia tłustej lepkiej warstwy, dobrze się rozprowadza, ma neutralny zapach. Dobra cena.
Jedyny minus jak dla mnie to rodzaj opakowania - wolę kremy w otwieranej tubce. Ale i tak przy drugim dziecku też na początku będę używać Linomagu.


Używam tego produktu od: przez ok.6 miesięcy
Ilość zużytych opakowań: nie pamiętam

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

powrotów nie będzie

Kremik kupiłam na wyprawkę dla maleństwa.
Uznałabym go za bardzo dobry zakup gdyby nie jedna (ale jakże drażniąca!) jego wada. Śmierdzi.

Ale zaczynając od początku.
Kremik ma lekko beżowy kolor i delikatnie maślaną konsystencję. Na skórze tworzy coś na kształt ochronnego filmu, niestety przy tym trochę się klei.
Opakowanie to całkiem zgrabny słoiczek, w tej cenie-solidny, choć nie ukrywam, że w kremach dla dzieci wolę tubki, żeby w całości produktu nie mnożyć bakterii.
Co do działania, to chyba je spełnia. Dwa razy posmarowałam nim buźkę córeczki i po spacerze nie była ona zaczerwieniona, choć był to jeszcze luty. Przez zapach niestety zaprzestałam stosować go na twarz Maleńkiej.
Tak więc postanowiłam smarować jej nim nóżki, ale Córci widać też ten zapach przeszkadzał, bo robiła się strasznie nerwowa.
Tak więc krem dokonał swego żywota na moich stopach, gdzie spisał się bardzo dobrze. Skórę zmiękczył, nawilżył, wygładził. Gdyby nie ten smród byłby to jeden z moich ulubieńców.

I zaznaczę, że krem miał jeszcze ponad rok ważności. No i na pewno był świeży, bo opakowanie zabezpieczone jest sreberkiem.

Wolę jego podstawowego, zielonego brata.

Używam tego produktu od: luty 2015
Ilość zużytych opakowań: jeden słoiczek

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

a ja nie lubię

Przerzucam się ostatnio na kosmetyki ekologiczne, jednak zdecydowałam się na zakup tego kremu po przewertowaniu analiz chemicznych na blogu pani Sroki. Produkt zawiera wyciągu z nasion lnu, który zmiękcza skórę oraz łagodzi stany zapalne i podrażnienia, witaminę E oraz kilka różnych substancji o właściwościach nawilżających. Niestety posiada też konserwanty - parabeny - w składzie oraz substancję zapachową (ponoć, jak dla mnie krem zwyczajnie śmierdzi, więc tu zaszło jakieś nieporozumienie z dodawaniem syntetycznego zapachu). Spróbowałam, ale drugiego słoiczka nie zakupię, kremik nie przekonał mnie do siebie wcale. Ciężko się rozsmarowuje (konsystencja maści-masła) i jak dla mnie koszmarnie pachnie. Zużywa się w ekspresowym tempie stosowany na nogi dzidziaka po kąpieli. Nieźle natłuszcza, ale konsystecja i zapach są dla mnie blokadami zaporowymi. Przerzuciłam się na migdałowy Hipp.

Używam tego produktu od: miesiące
Ilość zużytych opakowań: 1 słoiczek

4 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Bardzo natłuszczający i gęsty krem, wygładzający, odżywiający i łagodzący.

Stosuję ten krem na twarz - tak, to może się wydawać przerażające, tym bardziej, że:

-mam skórę bardzo tłustą i ogromny problem z trądzikiem od 13 lat - dodatkowo jest to również trądzik neuropatyczny
-zawsze, całe życie, matujący wszechświat kosmetyczny był moim jedynym uniwersum umożliwiającym mi przeżycie
-to jest krem niezbyt przeznaczony do twarzy, trochę tępy w rozprowadzaniu.

Dlaczego go stosuję:

-przypadkiem wzięłam go, ponieważ moja cera była w koszmarnym stanie: tłusta a jednocześnie przesuszona, z silnym napadem trądziku - jak zwykle co kilka dni, potrzebowałam silnego nawilżenia, ukojenia i niezapchania
-nie ma zapychaczy - są co prawda 2 parabeny ale na samym końcu składu
-łagodzi, uspokaja, nawilża

Najważniejsze: myślałam że będzie się nadawał tylko na noc, jako ciężkie i tłuste mazidło. Zaryzykowałam raz i nałożyłam pod podkład +puder - matko boska, byłam w autentycznym szoku. Zatrzymuje na mojej twarzy makijaż cały dzień - w połączeniu z podkładem i skrobią ziemniaczaną. Moim zdaniem, dzięki temu że natłuszcza - zatrzymuje w skórze wodę - skóra nie jest już przesuszona, więc wydziela mniej sebum i bardzo szybko leczy mi się trądzik.

Używam tego produktu od: 3 tygodnie
Ilość zużytych opakowań: W trakcie 1

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Najlepszy drogeryjny krem dla dzieci z rogowaceniem okołomieszkowym

Od urodzenia na policzkach, ramionach i udach u mojego synka wyczuwalne były szorstkie krostki, przypadłość ta to rogowacenie okołomieszkowe. Ani apteczne, ani drogeryjne kremy, maści , balsamy i mleczka nie poprawiały stanu skóry mojego dziecka, do momentu kiedy trafiłam na ten produkt. Już po 2dniach stosowania krostki prawie w 100% znikneły

Używam tego produktu od: trzech miesiecy
Ilość zużytych opakowań: trzy opakowania

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

dobry jak za tą cenę

Jestem zadowolaona. Krem sprawdził się. Dobrze nawilża skórę, jest dość tłusty ale mi to akurat nie przeszkadzało. Dobrze się wchłania. MOim zdaniem wart swojej ceny.

Używam tego produktu od: 6 miesięcy
Ilość zużytych opakowań: 1 duże

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Bardzo dobry doraźnie

Jest to jedyny produkt drogeryjny zawierający petrolatum, który pomógł, a nie zaszkodził skórze mojego dziecka, kiedy zawiodły Oilatum i sudocrem. Z tego względu pragnę zwrócić na niego uwagę.

Przede wszystkim koi, przynosi ulgę podrażnionej i suchej skórze. Po jego użyciu skóra wraca do równowagi. Natłuszcza, uelastycznia naskórek. W przypadku mojego syna Linomag sprawdził się doraźnie, jeśli smarowałam za często nie robił nic, a wręcz zaczynał wysuszać skórę. Dobry też na mróz, do łokci, kolan, stóp i rąk, bo zostawia tlustawą warstwę, ale jak wspomniałam: Doraźnie, raz na jakiś czas. Umiar wskazany. Zapach nie zachwyca, konsystencja ciężkiej masło-maści też, ale o to właśnie chodzi, mazidło bez drażniących ulepszaczy. Polecam. Dość tani i wydajny. Lepsza u nas okazała się jedynie zielona maść Alantan z apteki.

Używam tego produktu od: przez ok rok doraźnie
Ilość zużytych opakowań: 2 słoiczki

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    2
    produktów

    9
    recenzji

    386
    pochwał

    10,00

  2. 2

    4
    produktów

    34
    recenzji

    286
    pochwał

    9,42

  3. 3

    0
    produktów

    106
    recenzji

    58
    pochwał

    9,08

Zobacz cały ranking