Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Planeta Organica, Tybetański ziołowy balsam do włosów `Objętość i siła`

Planeta Organica, Tybetański ziołowy balsam do włosów `Objętość i siła`

Średnia ocena użytkowników: 4,7 /5

Sprawdź ceny produktu

Zobacz hity sprzedażowe

Pojemność 280 ml
Cena 19,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Tworząc recepturę balsamu kierowaliśmy się dawną tybetańską metodyką pielęgnacji włosów z udziałem ręcznie zbieranych ziół.
Składniki aktywne:
- aktywne składniki 9 tybetańskich ziół - odnawiają białkową strukturę, sprzyjając podwyższeniu aktywności brodawek włosowych. W wyniku takiego działania podwyższa się aktywność mieszków włosowych, co przyspiesza wzrost włosów oraz polepsza ich strukturę na całej długości. Zioła tybetańskie odżywią i nawilżą włosy, zwiększą ich objętość i gęstość,
- olej z białego imbiru - intensywnie odżywia włosy i skórę głowy, ułatwia ich rozczesywanie,
- nieśmiertelnik - Ma działanie przeciwzapalne i przeciwbakteryjne, tonizuje skórę głowy.

Składniki

Pokaż wszystkie Schowaj

Recenzje 26

Średnia ocena użytkowników: 4,7 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Na ratunek cienkowłosym!

Już od wielu lat jestem wlosomaniaczką iw obecnie walczę o odbudowę włosów,które bardzo mi się przerzedziły z przyczyn zdrowotnych. Obecnie zrezygnowałam totalnie z farbowania,suszarkę stosuje okazjonalnie. Dbam o włosy na każdej możliwej płaszczyźnie,więc chętnie wyszukuje nowych kosmetyków. Aktualnie jestem w fazie,w której stawiam na naturalną pielęgnację,głównie zioła i olejki. Po ten balsam sięgnęłam dzięki jednej z moich ulubionych blogerek włosowych. Z racji tego,że mam mało włosów to staję na głowie by było ich więcej i żeby były pełne objętości:)

Przejdźmy jednak już do samego kosmetyku,który skradł moje serce!! Balsam otrzymujemy w dużej,ciemnej butelce z pompką. Uwielbiam takie rozwiązanie w odżywkach. Aplikacja jest szybka i bardzo wygodna. Nie widzimy ile produktu nam zostało jednak mi to nie przeszkadza. Zaznaczę jeszcze,że szata graficzna opakowania bardzo mi się podoba. Jest prosta a zarazem taka egzotyczns,kojarzy mi sie z naturą i Indiami :) Dominują piękne kolory zieleni :) Balsam ma kolor zielony a jego konsystencja jest dość rzadka jak na tego typu kosmetyk. Jednakże nie przeszkadza to w żaden sposób w jego nakładaniu na włosy. Nie spływa z włosów i naprawdę dobrze się wchłania. Zapach jest specyficzny..mi kojarzy się z kadzidłami,za którymi nie przepadam. Jest raczej ciężki,natomiast z każdym użyciem coraz bardziej mi się podobał. Finalnie go lubię i ciesze się,że włosy delikatnie nim pachną. A jak działa to naturalne cudo?O tym poniżej..

Moje cienkie, zmęczone wlosy go pokochały! Nakładam go prawie zawsze jako drugie "O"na kilka minut.Po samodzielnym wyschnięciu włosy są pełne objętości i puszyste. W dotyku wydają się być grubsze i mocniejsze. Co więcej bardzo ładnie błyszczą i dobrze się układają. Balsam stosuję już jakieś ponad 2 miesiące i muszę przyznać,że znacznie wzmocnił moje włosy. Według mnie pomaga niwelować uszkodzenia włosów przy regularnym stosowaniu. Zawiera on mnóstwo naturalnych olejków i ziół,które moje włosy pokochały. Pamietajcie,że nie posiada on silikonów,więc te które lubią je w pielęgnacji mogą być niezadowolone. Dodam jeszcze,że po zastosowaniu tego kosmetyku włosy się nie strączkują. Są odżywione i miękkie w dotyku. Zaznaczę też,że jest on bardzo wydajny i wystarcza na długi okres stosowania. Przyznam,zee zachwyciłam się tym kosmetykiem i chętnie sięgnę po inne wersje. Cena zachęca do zakupu,gdyż za dużą butelkę zapłaciłam 14zł. Serdecznie polecam wszystkim cienkowłosym włosomaniaczkom!!

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

nic specjalnego

Podobnie jak drugi balsam z tej firmy, którego próbowałam - mam wrażenie, że nieco wzmaga puszenie włosów. Nie zauważyłam jakiegoś specjalnego nawilżenia lub odżywienia włosów. Nie podoba mi się mocny zapach - przypomina kadzidło. Zużyję do końca, mieszając z olejem przed myciem i więcej nie kupię.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Siła natury

Pierwsza maska która nawilżyła moje mocno przesuszone farbowane włosy. Na plus zapach i konsystencja. Opakowanie też może być. Nie obciąża włosów, lubię ją zostawić na włosach na noc. Dużym minusem jest dostępność, muszę ją specjalnie zamawiać z internetu.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Tybetański balsamik

Oj ten balsamik gościł u mnie kilka miesięcy świetnie się sprawdzał. Zapach niesamowity do tego wygodne w użyciu opakowanie a włosy rewelacja miękkie miłe w dotyku, nie obciążone pachnące i puszyste polecam

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Polecam

Ja jak najbardziej polecam, sam zapach bardzo mi się podoba i działanie jest niesamowite , włosy dobrze się rozczesuja i są miękkie, na stałe gości w mojej łazience

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: kilka opakowań

Jedna z lepszych odżywek do włosów

O tym balsam ie dowiedziałam się właśnie z wizażu. Recenzentki bardzo sobie chwalił ten kosmetyk i rzeczywiście miały racje. Czytając skład ucieszył mnie bardzo. Bardzo lubię naturalne składniki. Tak więc zakupiłam od razu dwie sztuki. Włosy po balsam ie były super. Mimo że swoje mam zniszczone zabiegami chemicznymi to po balsamie widocznie zrobiły się bardziej ożywione i tzw sypkie. Polecam. Świetny skład,. Który działa

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

jest OK

Skusiłam się na ten produkt, ponieważ polecałą mi go koleżanka - włosomaniaczka, a także dlatego, że inne maski tej firmy sprawdziły mi się świetnie.

U mnie nie wzbudził aż takiego zachwytu. Ma bardzo fajny skład, bogactwo ziół, ekstraktów, ale na włosach nie czuję wielkiego efektu wow. Stosuję razem z szamponem tej samej serii, jest poprawny, ale na moje zniszczone włosy chyba trochę za słaby.
Za to plus za poręczną butelkę, ładny zapach i shrekowy kolor :D

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Miłość od pierwszego użycia

Ten balsam naprawdę mnie zaskoczył! Poprzednio testowałam wersję fińską i marokańską, które jakoś szczególnie się nie wyróżniały, ale balsam tybetański okazał się prawdziwą perełką. Włosy są idealnie wygładzone , dociążone, miękkie i błyszczące, no i ten orientalny zapach! Czego chcieć więcej? Plus za wygodne opakowanie z pompką, jednak pod koniec trudno wydobyć resztki produktu. Mimo to przy takim efekcie można mu to wybaczyć.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Dopóki nie zmienią składu, zawsze będę do niego wracała :)

KWC <3
Ten balsam jest jednym z produktów od którego zaczęłam moją przygodę z "włosomaniactwem" i tak jak w tytule, dopóki jego skład się nie zmieni zawsze z miłą chęcią do niego wrócę :)
Balsam jest dość treściwy dlatego lepiej nakładać go przed myciem na skalp i włosy, tak aby wszystkie jego cudowne składniki miały szansę zadziałać, lub po myciu od ucha w dół ;) Napewno nie jest to produkt dodający objętości, czy unoszący włosy u nasady, ale moim zdaniem do tego służą produkty do stylizacji włosów. Po jego użyciu włosy są niesamowicie miękkie i gładkie, a także nawilżone. I to wszystko bez silikonów ;) W składzie znajdziemy za to dużo ziół, które stosowane na skalp mają szansę pobudzić cebulki włosów do wzrostu, czy choćby zahamować ich wypadanie.
Całość produktu zamknięta jest w ładnej, estetycznie wykonanej buteleczce z pompką.
Cena, czyli ok 18-22 zł uważam, że jest adekwatna do działania jakie otrzymujemy.
Jedyne do czego mogłabym się przyczepić to zapach, który nie do końca mi odpowiada, ale kwestia gustu ;)

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: jedno opakowanie

Świetny dla ciężkich, oklapniętych włosów

Stosowałam razem z szamponem z tej samej serii.
+ włosy są uniesione u nasady, błyszczące, świeże i sypkie
+ zapach - mi akurat się podobał, ale jest dość specyficzny, mocno ziołowy i długo utrzymuje się na włosach
+ naturalny, delikatny skład
+ dość wydajny mimo rzadkiej konsystencji
+ przyzwoita cena
+ ułatwia rozczesywanie włosów
- kiepska dostępność

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Shrek z Orient Expressu :D

Skład jest rewelacyjny, na pierwszym miejscu za wodą od razu mamy olej z białego imbiru, dalej bogactwo certyfikowanych ekstraktów roślinnych takich jak: z nieśmiertelnika, szarotki alpejskiej, łubinnika alpejskiego, majeranku, anyżu, goździka, szafranu, kurkumy, nawłoci. Dodatkowo bez parabenów i gmo.
Większość ekstraktów zawartych w balsamie, działa:przeciwzapalne, antyseptyczne, wzmacniająco na cebulki włosów oraz antyoksydacyjnie również przeciw łupieżowo i nabłyszczająco, a także tonizuje skórę głowy.Imbir zaś rozgrzewa, poprawia mikro cyrkulację krwi, co sprawia, że mieszki włosowe są lepiej odżywione i dotlenione, tym samym wspomaga porost włosów, zapobiega wypadaniu włosów, wzmacnia cebulki

zapach: ziołowy, słodko-ostry (wyczuwam goździk i majeranek);
kolor "shrekowy" ;
opakowanie: brązowa butelka o pojemności 280 ml z poręczną pompką + za miłą dla oka szatę graficzną- soczysta zieleń ze złotym kwiatowym wzorem na wodoodpornej etykietce;

Włosy są wygładzone i lśniące, dociążone i sypkie- nie są spuszone, nawet po użyciu suszarki. Mimo bomby ziołowej nie zauważyłam przesuszenia włosów, Balsam zapobiegł przesuszeniu nawet po zastosowaniu sproszkowanych ziół- amli.

Polecam szczególnie, jeśli włosy mają wyższą porowatość, puszą się i brak im blasku.

Balsam na pewno zostanie ze mną na dłużej :)

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

cudo!!

Balsam kupiłam z dwa lata temu i od tej pory nie zamieniłam go na nic innego. Po pierwsze, pachnie obłędnie (zdaję sobie sprawę, że nie każdemu przypadnie do gustu ale ja jestem fanką kadzidełek) i zapach pozostaje na włosach bardzo długo (osobiście myje włosy co 5 dni i cały czas go czuje). Kolejna zaleta, to cena. Za butelke zapłaciłam 13 zł i jest dość wydajna. 3 i najważniejsze, moje włosy po nim wygladają cudownie, łatwo się rozczesują, są miękkie i odżywione. Polecam !!

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    0
    produktów

    17
    recenzji

    402
    pochwał

    10,00

  2. 2

    19
    produktów

    22
    recenzji

    313
    pochwał

    8,20

  3. 3

    49
    produktów

    14
    recenzji

    300
    pochwał

    7,80

Zobacz cały ranking