Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Vichy, Ideal Soleil [Capital Soleil], Emulsion Anti-Brillance Toucher Sec SPF 30 (Matująca emulsja do twarzy SPF 30 - wysoka ochrona)

Vichy, Ideal Soleil [Capital Soleil], Emulsion Anti-Brillance Toucher Sec SPF 30 (Matująca emulsja do twarzy SPF 30 - wysoka ochrona)

Średnia ocena użytkowników: 3,9 /5

Marka
Pojemność 50 ml
Cena 45,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Krem przeznaczony do ochrony przeciwsłonecznej skóry twarzy. Odpowiedni do skóry mieszanej i tłustej. Zapewnia optymalną ochronę dzięki formule wzbogaconej w Meroxyl oraz minerały. Pomaga chronić skórę przed uszkodzeniami słonecznymi, przebarwieniami i jej przedwczesnym starzeniem się. Lekka konsystencja zapobiegająca błyszczeniu się skóry. Fotostabilny. Wodoodporny. Zawiera wzmacniającą i kojącą Wodę Termalną z Vichy. Odpowiedni do skóry wrażliwej. Testowany na skórze wrażliwej pod kontrolą dermatologiczną. Produkt hipoalergiczny. Nie zawiera parabenów.
Wyjątkowa, lekko pachnąca, wodoodporna, mleczna konsystencja. Szybko się wchłania, nie klei i nie pozostawia tłustej warstwy na skórze.
Deklarowana ochrona UVA/UVB jest osiągana przy ilości filtra 2 mg/1 cm2 skóry (czyli minimum 1-1,25 ml na samą twarz; 1,5-1,8 ml na twarz i szyję; ok. 30 ml na całe ciało).

Składniki

Pokaż wszystkie Schowaj

Recenzje 17

Średnia ocena użytkowników: 3,9 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: kilka opakowań

Filtr idealny <3

Mój ukochany filtr do twarzy. Długo szukałam idealnego kremu i myślałam, że nie ma czegoś takiego jak idealny filtr, myślałam że zawsze wszystko będzie nie tak. Jednak udało mi się znaleźć swój ideał. ❤️
W końcu znalazłam filtr, który nie bieli i nie tłuści (a wręcz matowi!) , a przy tym ma całkiem wysoką ochronę. ]
Do tego idealnie nadaje się pod makijaż, mój podkład nie wchodzi z nim w żadną interakcję.

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Dobry matujący filtr

Polubiłam się z tą emulsją. Sprawdza się jako baza pod makijaż nawet w gorące dni. Mam skórę mieszaną, a ten krem ładnie ja zmatowił na kilka godzin mimo 30 stopniowego upału. Troszkę wysusza moje skłonne do wysuszania policzki, tam nakładam dodatkowo krem nawilżający. Nie podrażnia i nie zapycha skory.
Przy nakładaniu trzeba pamiętać żeby działać szybko, bo może zostawiać białe smugi, za pierwszym razem mi się to przydarzyło. Odrobina wprawy i teraz nie pozostawia żadnych śladów. Rzeczywiście chroni buzię przed słońcem, nie poparzyło mnie mimo SPF zaledwie 30.
Zapach ma lekko wyczuwalny, mi nie przeszkadza.
Tubka jest poręczna, odpowiednia np na wyjazd.
Myślę, że sięgnę jeszcze po ten produkt, ale również z SPF 50. Jest dość drogi, warto szukać promocji.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

bardzo fajny

Mam cerę tłustą i sprawdza się u mnie doskonale, nie wpływa na wygląd makijażu, wtapia się w skórę. Posiada wysoką ochronę, jest wydajny, nie zapycha, nie widzę żadnych minusów, a używam go już od pół roku. Polecam

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: jedno opakowanie

Spełnia obietnice producenta

Urzywam tego kremu już chyba 3 sezon i naprawdę sprawdza się wzorowo. Ma jedyną mini wadę, która nie przeszkadza mi bardzo, tym bardziej, że wynika to zapewne z faktu rzeczywistych właściwości matujących produktu. Mianowicie: rozsmarowując go na twarzy trzeba działać szybko i dokładnie, gdyż pojawia się na twarzy delikatna "mączka", która zastyga na twarzy na białawy mat. Czasem nawet lubię ten efekt delikatnego wybielenia, kiedy moja twarz jest lekko zaczerwieniona od podrażnienia, albo z powodu nie użycia filtru i przypalenia noska ;p
Polecam dla skór mieszanych/tłustych, warto wydać więcej pieniążków na taki krem. Nie powoduje on wyprysków, które u mnie pojawiały się stosując tańsze filtry.

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

porażka

Bardzo lubiłem poprzednią wersję w biało-pomarańczowej tubie. Dawała ochronę matując przy tym na długo. Najnowsze wersja w błyszczącej pomarańczowej tubie została zmieniona na gorsze. Przestała matowić skórę, a w dodatku po nałożeniu zostawia białe ślady, roluje się.... Na koniec zapach, w starej był taki wakacyjny przyjemny, w nowej czuć nieprzyjemnym bliżej nieokreślonym zapachem. Vichy zniszczyło świetny produkt.... :/

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: jedno opakowanie

Nie sprawdził się w południowym słońcu.

Krem zamówiłam w październiku zeszłego roku przez Internet z oficjalnego sklepu internetowego Vichy. Stosowałam go na co dzień, pod makijaż sprawdzał się doskonale, był lekki, ale nie matowił ani trochę o czym przecież zapewnia producent. Z racji tego, że sprawdził się i byłam przekonana, że chroni, w zeszłym miesiącu zakupiłam kolejne opakowanie, by zabrać go na wakacje na Rodos. Z wakacji właśnie wróciłam, moje odczucia co do Capital Soleil zmieniły się diametralnie.

Kremu stosowałam codziennie rano po oczyszczeniu twarzy i użyciu toniku. Nakładałam grubą warstwę (ok. 30-40 min. przed wyjściem na miasto lub kąpielą słoneczną) mając na uwadze silne, południowe słońce.
Wieczorem, po powrocie z miasta zauważyłam, że skóra na policzkach i czubek nosa są czerwone i ewidentnie spieczone słońcem. Pojawiły się przebarwienia, których nigdy wcześniej nie widziałam. Dodam, że w ciągu dnia aplikację ponawiałam. Jestem posiadaczką dość śniadej skóry całym rokiem, jakiekolwiek podrażnienia nie występują praktycznie wcale. Taka sytuacja miała miejsce po raz pierwszy, pomimo nakładania kremu w obfitej ilości kilka razy w ciagu dnia. Bardzo się zawiodłam, że krem nie poradził sobie już pierwszego dnia w południowym słońcu podczas nie kąpieli słonecznej, a chodzenia po mieście.

Momentalnie zmywa się z potem, w kontakcie z wodą radzi sobie trochę lepiej. Słabo odporny na ścieranie. Może zapychać, u mnie pojawiło się kilka ropnych krost na policzkach i zaskórników na czole (raz na jakiś czas).

Konsystencja mleczka, nie kremu. Pachnie lekko owocowo, trochę egzotycznie. Rozprowadza się przyjemnie, jednak trzeba go wcierać dłużej niż standardowy krem. Nałożony w dużej ilości wg zaleceń WHO, wyraźnie bieli twarz. Jak wspomniałam wyżej - nie matuje ani trochę.
Posiada dość dziwną właściwość; ok. 2 godzin po nałożeniu, na twarzy czuć jakby piasek. Nie sądzę, by to przeszkadzało, ale spotkałam się z tym po raz pierwszy.

Kwestii wydajności nie oceniam, każdy stosuje taką ilość kremu jaką potrzebuje. W porze zimowej przy codziennym stosowaniu wystarczył na 5 miesięcy, drugie opakowanie zamówiłam w kwietniu i aktualnie po wakacjach zostało ok. 10 ml.

Opakowanie w tubce jak najbardziej na plus: higieniczne i łatwo wydobyć ostatnie krople kremu. Zamknięcie nie otwiera się tak łatwo, co jest świetnym rozwiązaniem, gdy pakujemy krem do ciasnej kosmetyczki, a potem walizki.


Biorąc pod uwagę działanie tego kremu w południowym słońcu, a w zasadzie jego brak, nie kupię go ponownie. Do dziś borykam się z przebarwieniami posłonecznymi spowodowanymi niedostateczną ochroną słoneczną, a przecież jego głównym zadaniem jest właśnie silna ochrona przed promieniowaniem UVA i UVB.
Myślę, że w polskich warunkach poradzi sobie zadowalająco, absolutnie nie polecam zabierać go na wakacje za granicą.

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Jestem na "nie wiem"

Krem otrzymałam w prezencie, w swojej ulubionej aptece. Miałam do wymiany trochę punktów i wybrałam właśnie jego. Przeleżał w szafce prawie rok, z być może bardzo banalnego powodu, a mianowicie zapachu. Jego woń jest dla mnie absolutnie nie do zniesienia. Jest wyczuwalny nawet w dwie godziny po aplikacji i podśmierduje coś jakby gnijącymi owocami. W każdym razie, daleko mu do odświeżającego.

Dałam mu jeszcze jedną szansę w tym roku. Ponieważ jestem w trakcie stosowania serum z kwasem glikolowym, ochrona przeciwsłoneczna to podstawa. W któryś upalny dzień, zamieniłam Antheliosa na rzecz Vichy. Chciałam się przekonać, jak to rzeczywiście jest z tym jego efektem matującym.

Moje wrażenia:

- po pierwsze, SPF30 to przy kwasie glikolowym zdecydowanie za mało. Przypłaciłam to kilkoma nowymi przebarwieniami i podrażnioną skórą na i wokół nosa
- efekt matujący i jest, i go nie ma. Krem nałożony solo, na suchą twarz rzeczywiście matuje, ale na jakieś góra dwie godziny (mam skórę normalną, lekko przesuszającą się na policzkach), po upływie tego czasu, zaczynam świecić własnym światłem. Jeśli natomiast nałożymy go na krem nawilżający, to o zmatowieniu możemy zapomnieć. Na dzień dobry mamy lekkie masełko na twarzy. I to nie wszystko, ponieważ filtr na kremie dodatkowo się roluje
- nakładanie podkładu wygląda różnie. Gdy stosuję filtr solo, wtedy podkład rozprowadza się bardzo ładnie. Niestety, wtedy również o wiele szybciej twarz zaczyna się błyszczeć. Na krem nawilżający i filtr Vichy podkład nakłada się bardzo opornie. Robi plamy, placki i lubi się ciastkować. W takiej sytuacji zazwyczaj pasuję z makijażem
- czasem lubi mnie odrobinę przesuszyć
- dosyć szybko znika z twarzy razem z potem
- nie mam pojęcia, czy i jak chroni w normalnych warunkach (czyli poza kwasami)
- nie podrażnia. Nawet wrażliwych okolic oczu
- nie bieli
- ma lekką konsystencję, twarz chłonie filtr w oka mgnieniu, trzeba go dość szybko rozsmarować
- no i ten koszmarny zapach...

Krem raczej nie sprawdzi się w ekstremalnych warunkach. Bardzo sucha skóra również może się z nim nie polubić. Moje odczucia co do tego kremu są bardzo mieszane. Zużyję go do końca, ale na pewno nie kupię kolejnej tubki. Może filtr 50 okaże się lepszy, pod warunkiem, że nie śmierdzi tak samo jak ten.

Tematu wydajności nie poruszam. Jeśli filtr ma być skuteczny, musi być nakładany w odpowiedniej ilości.

Cena kremu wydaje mi się lekko przesadzona. Ja wiem, że to Vichy, ale nie wątpię, że znalazło by się coś tańszego o podobnym działaniu.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

50 tak, 30 nie

Dotychczas uzywalam 50, bardzo chwalę i polecam. Na jesień, zimę postanowiłam kupić 30. Poniewaz filtrow powinno się uzywac caly rok, zeby zachowac mlodosc i urodę :D, a ja pracuj&#8364; przy jarzeniowym oświetleniu. Ponadto 50 jest super jako krem pod makijaz, wiec idealnie nadaje sie do biura, nie tylko na plaze:)

Co do 30, spodziewalam sie ze bedzie to identyczny krem o tym samym skladzie bazowym. Niestety 30 zawiera wysoko alkohol denaturowy, ktory nie dosc, ze mocno czuc, to przede wszystkim podraznia mi naczynka i wysusza cerę &#128533; juz sam zapach mowi do mnie &quot;nie uzywaj tego&quot; &#128545;

Poza tym wlawciwosci sa ok, krem matuje, ale nie nachalnie jakas tam maka czy pudrem :) dobrze trzyma sie makijazu, czasem troche roluje.

Nie kupir go juz z uwagi na lepszego brata 50:)
Jesli komus nie przeszkadza alkohol denat to mogr polecic, ale zdecydowanie bardziej polecamn50.

Używam tego produktu od: 2 miesiace
Ilość zużytych opakowań: 1 opakowanie

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Ulubiony

Dla mnie najlepszy. Wcześniej stosowałam :
LRP lekki Anthelios XL spf50 ,
Anthelios XL Gel suchy spf50,
Eucerin Sun, Fluid matujący SPF50,
Iwostin spf50.
Moja cera : mieszana, alergiczna z nawracającym trądzikiem który leczę cały czas (epiduo, duac). Vichy najbardziej mi odpowiada chociażby przez to jak dobrze nadaje się pod makijaż &#61514; Nie bieli twarzy, czasami potrafi się lekko zrolować. Umiejętne nałożenie daje mi efekt jakiego nie uzyskuję przy innych filtrach. Używam różnie, czasem na krem nawilżający lecz najczęściej od razu na &#8222;gołą&#8221; skórę. Nie przesusza, nie potęguje zmian trądzikowych, dobrze trzyma makijaż i jest wydajny. Na dzień dzisiejszy to mój ulubiony filtr do twarzy i nie szukam innego. Czasem gdy wiem że będę cały dzień bez makijażu i w pełnym słońcu zdradzam go z lekkim Antheliosem.


Używam tego produktu od: 3 miesięcy
Ilość zużytych opakowań: w trakcie 1

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Zależy do czego

Od początku przyznam, że kompletnie nie wiem, jak ocenić ten krem. Ma dwie twarze, zachowuje sie różnie w różnych warunkach na tyle, że nijak nie mogę jednoznacznie się o nim wypowiedzieć, to zaś powoduje moje skonfundowanie, bo zwykle takich problemów nie mam. Co do oceny preparatów przeciwsłonecznych - trochę już o nich wiem, bo je stosuję i takie Vichy to nie pierwszyzna dla mnie.

Tyle tytułem wstępu. Ad rem. Krem jest w ładnej miękkiej tubie, zamykanej na klik, nic się nie wylewa, nie paprze - czysto, pięknie, nawet w podróży zachowuje szczelność. Sam preparat ma konsystencję raczej mleczka niż kremu, bardzo łatwo się rozprowadza na twarzy, nie bieli, daje matowe wykończenie, które potem robi się u mnie najwyżej półmatowe. Krem nie powoduje pryszczów, zaskórników ani innych dziadów, pachnie przyjemnie, nadaje się pod makijaż.
Gdybym chciała zakończyć moją recenzję na tej części, to bym podsumowała, że bardzo dobry, że super, że kupię tak tak tak miodzio bis.
Niestety sprawdziłam jego działanie w innych, bardziej wymagających warunkach. Zabrałam go na południe Włoch.
I nie, nie jest to recenzja pisana po to, by się pochwalić, że na fajnych wakacjach byłam. Krem się w ogóle nie sprawdził. Nie chroni wcale - równie dobrze mogłam się smarować kremem nivea, nos sfajczony, czoło czerwone, dramat. Podrażnia- przy nakładaniu w ciagu dnia powodował szczypanie skóry. Wysusza - pozostawia skórę suchą jak wiór.
Plus ma jeden - nie szczypie w oczy.
Moim zdaniem, jeśli ktoś chce miły matowy kemik do pomykania po mieście i na słońce narażony jest tylko w drodze do pracy i potem se siedzi w klimatyzowanym biurze, to niech bierze w ciemno. Jeśli jednak ma to być krem ochronny, przeciwsłoneczny z prawdziwego zdarzenia - niech lepiej szuka czego innego.

Używam tego produktu od: trzech tygodni
Ilość zużytych opakowań: jedno i wystarczy

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Nie jestem nim zauroczona

Kosmetyk kupilam miesiac temu placac 65 zl!!! To nie jest tani krem wiec nie powinien miec wad a jednak ich posiada.
Wady:
- stosujac codziennie i spogladajac na moja twarz mozna zauwazyc ze ten kosmetyk zapycha.. a to dlaczego? wkoncu jest tez przeznaczony dla skory wrazliwej! To jest jego ogromny minus
- cena . 65 zl za 50 ml to mozna kupic tansze odpowiedniki co daja lepsze efekty
- ciezko sie rozsmarowuje jak zaschnie
- ma dziwny zapach ciezko okreslic jaki
Zalety:
- nie bieli twarzy tak to prawda
- wysokie filtry + sklad
- rzeczywiscie chroni przed sloncem, widze ze w innych czesciach ciala sie opalilam a twarz wogole nie zostala naruszona
- matuje skore ale gdy nalozysz podklad to po paru godzinach sie swiecisz jak psu jajca jednym slowem
- nie roluje sie
- lagodzi podraznienia
Nie widze roznicy uzywanie tego kremu spf 30 jak i spf 50. Przewaznie kazdy twierdzi ze spf 50 daje lepsza ochrone choc sie z tym nie zgode. Spf 30 nie przepuszcza uv 96 % a 50 tylko 97% wiec duzej roznicy nie ma a mozna sobie zaszkodzic skladem po czym twarz wyglada jak nalesnik!
Jakby nie jego wielka wada ze zapycha i powoduje pojawiania sie niespodzianek bylby moj hit zycia i na zadne cudo bym nie zamenila nie narzekajac na cene.
Moze znajde lepszy odpowiednik za mniejsza kwote dajac lepsze rezultaty.

Używam tego produktu od: od miesiaca
Ilość zużytych opakowań: 1 cale

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Bardzo dobra ochrona przed słońcem. Nie matuje. Dobry pod makijaż.

Plus: Bardzo dobra ochrona przed słońcem. Dobrze się rozprowadza. Nie pozostawia smug. Nie uczulił mnie. Nie zmienił mojej cery, ani nie wysuszył ani specjalnie nie uodpornił na pryszcze czy coś w tym rodzaju (moja cera jest raczej w porządku poza okazjonalnymi niedoskonałościami w strefie T przy okresie)
Szalenie wydajny! Warto smarować się nim już od wiosny, z pewnością starczy na pół roku.
Minus: Nie matuje! Konieczne jest użwanie dodatkowego makijażu, jeśli jesteście wielbicielkami pudrowej skóry. Moje czoło świeciło się jak lustro już po kilku godzinach od opuszczenia domu.
W okresie, gdy często wystawiam buzię na słońce, chętnie po niego sięgnę jako swego rodzaju krem do użytku codziennego, powiedzmy \'nawilżający\'. Nie pozostawił mi smug i moja skóra reagowała na niego neutralnie.
Ogółem, jest spoko.

Używam tego produktu od: 4 miesięcy
Ilość zużytych opakowań: Połowa pierwszego.

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    9
    produktów

    27
    recenzji

    760
    pochwał

    10,00

  2. 2

    33
    produktów

    128
    recenzji

    310
    pochwał

    8,40

  3. 3

    19
    produktów

    22
    recenzji

    616
    pochwał

    8,18

Zobacz cały ranking