Włącz obsługę Javaskryptu w przeglądarce!

Jeżli widzisz ten tekst, oznacza to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje skryptów java. Bez włączonej Javy nie możesz korzystać z wielu funkcji KWC.

Zdjęcia


Venita, Ziołowy balsam koloryzujący z ekstraktem z henny

  • 22
Powiększ Venita, Ziołowy balsam koloryzujący z ekstraktem z henny

Zgłaszająca osoba: ninon

Balsam koloryzujący o kremowej konsystencji został wzbogacony ekstraktem z henny, znanej ze swoich właściwości odżywczych. Wyjątkowe połączenie aktywnych składników barwiących i pielęgnacyjnych nadaje włosom bogate, głębokie kolory i jedwabisty polysk. Balsam ten nie zawiera amoniaku i utleniaczy. Nie rozjaśnia włosów, pozwala jedynie przyciemnić lub rozświetlić ich naturalny kolor. Jest to kolor zmywalny (tak informuje producent na swojej stronie). Bogata gama kolorów: blondy, rudości, czerwienie, brązy, fiolety i czernie. W sumie 18 odcieni.

Cena: 6,50 zł

  • Sortowanie:
  • Ocena recenzji
  • Data
  • Ocena
  • Nick recenzentki
  •  
  • Całkiem niezły.
  • Całkiem niezły zwłaszcza dla osób leniwych i wygodnych.

    Zalety:
    - cena
    - pielęgnacja włosów/włosy miękkie, delikatne i błyszczące/
    - wydajność
    - wygoda stosowania/można użyć bezpośrednio z tuby i nie spływa z włosów/
    - nie najgorszy zapach
    - pokrywa siwe włosy
    - ładny kolor


    Wady:
    - trwałość

    Używam tego produktu od: miesiącaIlość zużytych opakowań: 1 całe

    Oceniono na 4.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić araksol za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Idealna dla osób zaczynających zabawę z farbowaniem
  • Balsamem tym farbowałam swoje włosy kilka razy. Za pierwszym razem był to owoc granatu. Jestem brunetką ale kolor był naprawdę żywy. Trzymał się jakoś tydzień, choć cały czas subtelnie się wymywał. Potem przez jakiś czas pozostały mi rudawe refleksy. Za jakiś czas znowu użyłam tego samego balsamu, potem jeszcze kolejny. Pewnego razu zdecydowałam się na burgund, który osobiście bardzo mi przypadł do gustu, bo kolor wyszedł naprawdę śliczny. Pierwszego dnia był trochę za ciemny, ale mi to nie szkodziło, bo naprawdę dobrze się w nim prezentowałam. Kolor wymywał się stopniowo jak w poprzednich użyciach, aż do całkowitego zniknięcia. Przygoda z balsamami koloyzującymi venity była naprawdę ciekawa i przyjemna, bo nie zaszkodziła moim włosom, a przy okazji pozwoliła mi na zabawę kolorami.

    Plusy:
    * Po farbowaniu włosy są miękkie, błyszczące, przyjemne w dotyku (taki efekt utrzymuje się kilka dni)
    * Duży wybór, jeżeli chodzi o kolory tego balsamu koloryzującego
    * Świetny dla osób, które chcą chwilowo zmienić wygląd i nie zniszczyć przy tym włosów (po kilku farbowaniach wciąż mam gładkie, gęste i nawilżone włosy)
    * Dobra cena
    * Wydajny

    Minusy:
    *Trwałość. Odejmuję za to połowę gwiazdki.
    *Bałagan i jeszcze raz bałagan. Balsam ten niestety strasznie brudzi. Za to odejmuję kolejną połowę gwiazdki.



    Używam tego produktu od: dwóch lat
    Ilość zużytych opakowań: 4 całe

    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić halfaxa za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Jestem zachwycona
  • Kolor rubinowy - rewelacja! Pierwszy raz używałam henny. Byłam przerażaona na początku, ponieważ upaćkałam siebie nieziemsko (ręce - mimo rękawiczek, szyja, czoło) na szczęście na drugi dzień plamy zeszły Włosy natomiast mięciutkie, lśniące i puszyste. Kolor też śliczny. Zdecydowanie polecam i z pewnością będę używać tego produktu.
    Zużyłam dwa opakowania na włosy za łopatki.

    Używam tego produktu od: Pierwszy raz
    Ilość zużytych opakowań: 2 pełne

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić Ev_85 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • całkiem niezły
  • Oceniam kolor 19 czarna czekolada. Balsam jest bardzo łatwy w użyciu pomalowałam nim włosy do pasa w moment. Do tego pięknie pachnie, troche długi czas trzeba trzymac na głowie( 60 min), oblepia włosy jakims silikonem, ciezko jest je domyc, poza tym włosy nie wypadają po nim oraz ich nie niszczy do tego ładnie się błyszczą. Niestey kolor jest nietrwały a szkoda bo piekny.
    Warto spróbować

    Używam tego produktu od: dwa razy
    Ilość zużytych opakowań: 3 całe

    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić rasta gal za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Ładny kolor, łatwe stosowanie
  • Już od dawna używam do moich włosów kosmetyków z henną, dotychczas w proszku ale że nie było już mojego ulubionego koloru kupiłam na wypróbowanie balsam w tym samym odcieniu (burgund). Muszę przyznać, że przyzwyczajona do żmudnego i co nieco trwającego przygotowania, nakładania, trzymania, wypłukiwania, suszenia, czesania odżywki w proszku tym razem byłam zaskoczoną prostotą całej tej operacji. Właściwie czas skrócił się znacznie do nałożenia, trzymania i spłukania włosów.
    Z rozczesywaniem nie było problemów. Kolor wyszedł fantastycznie intensywny i pełny. A ja mam teraz dylemat czy następnym razem kupić odżywkę czy jednak balsam?

    Używam tego produktu od: dwa tygodnie
    Ilość zużytych opakowań: jedno

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić Nejszana za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • sprawdzone i pewne
  • Balsamy Venity uzywam od 2-3 lat. Przerobiłam już różne kolory od jaśniejszych do ciemniejszych. Naturalny kolor moich włosów określiłabym jako średni blond.
    Pamiętam, że pierwszy balsam, który użyłam był to nr 1 Słoneczny blond. Nie jest to kolor rozjaśniający, zresztą żaden z balsamów nie ma właściwości rozjaśniających, można tylko kolor włosów przyciemniać lub nakładać na włosy rozjaśnione.
    Ja nakładałam ten balsam na włosy rozjaśnione i kolor bardzo mi się spodobał wyszedł w fajnym słomkowym odcieniu. Było to dawno ale później próbowałam kolejnych odcieni.
    Ostatnio farbowałam orzechem laskowym.


    Używam tego produktu od: trzy lata
    Ilość zużytych opakowań: wiele

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić nowaska20 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • nie dla mnie.
  • Bardzo fajne, przyjemne farbki, nie smierdzace, bez mieszania. Przyjemna aplikacja, kiedyś nawet nałożyłam ja przed szkołą włosy wypielęgnowane, cena niska, no same plusy!
    ...niestety. Kolor to coś przez co zrezygnowałam z tego balsamu. Na opakowaniach ładne rude odcienie, rzeczywistość: chna nie chwyciła w ogóle blond włosów potraktowanych przedtem jednie szamponetką. Ognisty oranż: czerwony. Mieszanka oranżu i blondu jantar pół na pół: czerwień. Jantar i odrobina oranżu też czerwień! O co chodzi? Nie wiem, ale jak widać nie mogę ich stosować bo efekt jest niezadowalajacy. Nie polecam też dziewczynom lubiącym intensywne kolory bo sądzę że takich się tym nie uzyska.

    Używam tego produktu od: 3 lata
    Ilość zużytych opakowań: 6 całych

    Oceniono na 2.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić Misseczka za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Fajny, ale nietrwały
  • Ostatnie farbowanie Castingiem wysuszyło mi włosy - dopiero po ok. 2 tygodniach zaczęły dochodzić do siebie. Kolor spłukał się po ok. 3. Nie chciałam znowu męczyć włosów farbą, z drugiej strony drażniły mnie odrosty. Zdecydowałam się farbować Venitą, ponieważ inny balsam z tej serii szybko się spłukał, ale nie zrobił mi krzywdy.

    Aplikacja tym środkiem jest bardzo przyjemna - ma idealną konsystencję, łatwo się go nakłada i nie spływa z włosów. Nie śmierdzi, jak inne produkty do koloryzacji. Łatwo zmywa się ze skóry głosy.

    Balsamy Venity to najbardziej nieinwazyjne środki, jaki stosowałam do farbowania. Kolor wychodzi prześliczny, a włosy nie są wysuszone. Niestety, po ok 10 dniach na głowie nie pozostaje nawet ślad po kolorze - wymywa się szybko, zwłaszcza z odrostów. Z tego powodu, nie będę wracać zbyt często do tego balsamu - jednak, na pewno go kupię, gdy włosy będą w słabszej kondycji.

    Używam tego produktu od: miesiąc temu
    Ilość zużytych opakowań: 1 opakowanie

    Oceniono na 3.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić nimueg za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Świetny balsam, świetny kolor
  • Włosy farbuję od czasu do czasu zwykle szamponetkami. Spróbowałam tym razem ziołowego balsamu kolor orzechowy brąz. Balsam znacznie lepiej niż szamponetka nakładał się na włosy, bo jest gęstszy. Dobrze się rozprowadził. Trzymałam 40 minut i kolor wyszedł świetnie. Włosy błyszczące równo pokryte i trzyma się dłużej niż po szamponetce. Pewnie przerzucę się z szamponetek na balsam na dłużej.

    Używam tego produktu od: trzech tygodni
    Ilość zużytych opakowań: jedno

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić Laura634 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Bardzo fajny produkt
  • Farbowalam nim włosy w wakacje zazwyczaj, jeszcze w LO. Używałam tylko 2 kolorów: CZARNA CZEKOLADA i OGNISTY ORANŻ. Niestety w mojej okolicy dostępny jest tylko w jednym sklepie

    +
    Fajne kolory
    Dobrze się nakłada
    Nie zasycha na włosach
    Łatwo mozna oczyścić skórę jak gdzieś się pachnie, ręczniki też łatwo sie odpierają, już w 40'C
    Włosy po użyciu są miękkie, błyszczące
    Nie podrażnia skóry głowy

    +/-
    Trwałość: u mnie kolor duzo traci już po pierwszym myciu

    -
    Spłukiwanie: woda od dnia farbowania do ostatniego dnia utrzymywania sie koloru jest brudna
    Nie zawsze wyjdzie taki kolor jaki powinien

    Używam tego produktu od: Od ok 4 lat
    Ilość zużytych opakowań: Ok 10

    Oceniono na 4.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić Figa634 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • FANTASTYCZNY BRĄZ
  • Brąz to mój kolor i dlatego wybrałam balsam Henna Color nr 14 (Bronze). Zależało mi na odświeżeniu koloru i wyrównaniu po poprzednim farbowaniu typową farbą z amoniakiem. Znajoma sprzedawczyni ze sklepu namówiła mnie na ten balsam. Wcześniej stosowałam kremy pielęgnacyjne tej firmy, całkiem dobre i dlatego dałam sie namówić na balsam do farbowania. Na próbę zafarbowałam sobie kosmyk i kolor wyszedł bardzo ładny. Na całe włosy nakładałam jednak z dużą obawą i... zupełnie niepotrzebnie. Zmyłam balsam po 40 minutach. To mycie trochę trwało bo z włosów cały czas leciała kolorowa woda. Już myślałam, że cały kolor mi zejdzie przy tym myciu ale kiedy już woda nie była tak zabarwiona wysuszyłam włosy i jestem bardzo Happy. Na włosach mam równiutki brązowy kolor. Szybko, bez zapachu amoniaku. Włosy ładnie błyszczą - tak jak chciałam. Było warto!

    Używam tego produktu od: od niedawna
    Ilość zużytych opakowań: jedno opakowanie

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić lenka569 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Nie przypadła mi do gustu.
  • Zacznę od moich włosów : mam włosy kręcone, farbuje je na blond poziom 7.

    Chciałam je przyciemnić trochę bo miałam ochotę na zmianę i szukałam bezpiecznego produktu. Wybrałam balsam. Użyłam odcienia orzechowy brąz.

    Nałożyłam zgodnie z instrukcją, odczekałam swoje.

    Włosy mi odrobinkę z ciemniały, te na wierzchu wcale nie złapały koloru (pamiętają jeszcze odcienie miodowych blondów).

    To jeszcze było do przeżycia, w końcu i tak naturalnie to wyglądało ale o ból głowy doprowadził mnie stan moich włosów.
    Balsam je przesuszył, woda cały czas leci brązowa, są jakby oblepione toną silikonów. No i jeszcze zapach! Zapach chemicznej farby, która trzyma się już trzeci dzień, jest nie do wytrzymania!

    Nie sięgnę po nią więcej.



    Używam tego produktu od: Pierwszy i ostatni raz.
    Ilość zużytych opakowań: jedna tubka

    Oceniono na 0.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić srebrna_smuga za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Ziołem na włosy
  • Zazwyczaj używam odżywki w proszku ale postanowiłam również sprawdzić balsam koloryzujący wybrałam nr 4 chna.
    \nZalety balsamu
    \nSzybkie przygotowanie - właściwie niepotrzebne bo nakłada się od razu na włosy, ładny zapach, dobrze się rozprowadza, całkiem ładny pogłębiony rudawy kolor.
    \nWady
    \nkolor zbyt krótko trzyma się na włosach.
    \n
    \nGdyby nie słaba trwałość koloru pewnie częściej bym go używała, a tak wolę odżywkę Venity w proszku mimo, ze wymaga więcej cierpliwości.
    \n

    Oceniono na 3.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
Chcesz pochwalić florkalorka za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Zawsze do niej wracam
  • Miałam na głowie już wszystkie możliwe kolory, które uzyskiwałam przez farbowane tradycyjnymi farbami, szamponami, chną w proszku i tą henną w żelu. Bywało, że farbowałam farbą niedługo po hennie i (o dziwo) zawsze łapało.
    Moje naturalnie jasnorude włosy są falowane (w porywach - kręcone), dosyć suche z natury, puszą się pod wpływem wilgoci. Generalnie, farby trzymają się na nich bardzo dobrze.

    Chętnie wracam do tego produktu - mam po nim niesamowicie lśniące (wręcz opalizujące!) włosy, kolor trzyma się tak długo, że widać moje nieco jaśniejsze odrosty. Spłukuje się stopniowo i równomiernie.
    Kondycji włosów henna (no, powiedzmy, że henna...) Venity nie zmienia w żadną stronę (nie poprawia, ale też nie wysusza), nie wpływa na przetłuszczanie i podrażnia skóry głowy.
    Używałam wielu odcieni: słoneczny blond, jasny brąz, orzech laskowy, chna, papryka. Najbardziej kocham jantar

    Na zdjęciu efekt farbowania jantarem po tygodniu (czyli po trzech-czterech myciach).

    Polecam.

    Używam tego produktu od: 8 lat z przerwami
    Ilość zużytych opakowań: Całe mnóstwo: orzech laskowy, jantar (ulubiony), jasny brąz, słoneczny blond, chna....

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
  • Zdjęcia dołączone do recenzji:
    Foto recenzja
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić septienna za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • fiolety i róże na głowie zamiast jasnych brązów
  • Stosowałam jakiś czas temu balsam w odstepie średnio 5 tygodni bardzo go sobie chwaląc za cenę, łatwość nakładania, pokrycie siwych włosów, niezbyt nachalną chemię. Nawet na trwałość specjalnie nie narzekałam a zwykle myję włosy codziennie Stosowałam kilka odcieni niezbyt ciemnych brązów.
    Aż pewnego mocno słonecznego wiosennego dnia zauważyłam, i moja koleżanka również, że moje włosy pobłyskują fioletem (na głowie miał być kasztan). Przy stosowanym później jaśniejszym odcieniu (orzech laskowy) pojawił się natomiast róż.
    Z żalem musiałam odstawić Venitę.
    Daję 2 punkty za czas, kiedy byłam zadowolona.

    Używam tego produktu od: 2 lata
    Ilość zużytych opakowań: kilka lub naście

    Oceniono na 2.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
Chcesz pochwalić bladatwarz za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Szkoda czasu
  • Uzywalam odcienia czarna czekolada. Postepowalam zgodnie z instrukcja na opakowaniu, oprocz tego dla wiekszego efektu trzymalam wlosy w foliowej torebce i grubym reczniku przez godzine. Uzyskany efekt zgodny z kolorem na opakowaniu /dodam, ze kladziony na brazowe wlosy bez widocznych odrostow/, nie zniszczyl wlosow, nadal im blask. Problem w tym, ze po dwoch tygodniach po kolorze nie bylo sladu, a myje wlosy co 2-3 dni. Chociaz produkt ten jest bardzo tani, to dla mnie szkoda i czasu i tych paru zlotych, bo farbowanie jest dlugotrwale i trzeba by je powtarzac dwa razy na miesiac.

    Plus to fakt, ze na wlosy krecone do obojczyka wystarcza jedno opakowanie.


    Używam tego produktu od: uzylam dwukrotnie
    Ilość zużytych opakowań: 2 cale

    Oceniono na 2.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
Chcesz pochwalić tiniherbert za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Odradzam.
  • Postanowiłam zmienić metodę farbowania na bardziej naturalny i zdrowszy sposób. Wybrałam szanowaną i polecaną hennę z nadzieją na fajny efekt. Niestety, bardzo się rozczarowałam.

    Od kilku lat farbuję włosy na rudo. Odrosty mają kolor płowego blondu. Wybrałam zatem kolor 04 Chna - miał pokryć odrosty i odświeżyć mój rudy kolor.

    Moje włosy są długie do pasa, zakupiłam więc 3 opakowania henny. Na jedno farbowanie zużyłam 1,5 tubki. Postępowałam zgodnie z instrukcją - nałożyłam balsam na umyte i mokre włosy, zawinęłam w folię i ręcznik.
    Za pierwszym razem trzymałam substancję na włosach 2 godziny, za drugim razem nieco dłużej. Niestety efekt był tak samo marny.

    Balsam ma dość rzadką, kremową, lekką konsystencję i jest brunatnego koloru.

    Zalety:
    *łatwo się rozprowadza na włosach, konsystencja ok
    *fajny design opakowania
    *niska cena
    *zapach - jest dość specyficzny, ale w porządku
    *wydajność - 1,5 tubki na bardzo długie włosy to całkiem nieźle

    Wady:
    *prawie nie pokrył odrostów (chociaż i tak są dość jasne), było wyraźnie widać granicę między wcześniej zafarbowanymi włosami, a odrostami
    *kolor - po prostu obrzydliwy - żółta poświata zamiast delikatnej, klasycznej rudości
    *na odrostach henna zaczęła zmywać się... na różowo! - nachalny, brzydki, malinowy róż bardzo widoczny w świetle
    *bardzo szybko się zmywa, 2-3 mycia i po sprawie
    *nigdy nie miałam łupieżu, a tu nagle - białe kropki pojawiły się tuż po zastosowaniu henny (na szczęście nie było tego wiele)
    *nie zauważyłam żadnego dobroczynnego wpływu ziołowego balsamu na kondycję moich włosów - wyglądały tak samo jak przed użyciem, a przez ten kolor nawet gorzej
    *bardzo słaba dostępność - zamówiłam na Allegro, a jeśli widzę to w sklepach to w bardzo okrojonej gamie kolorystycznej

    Zdecydowanie odradzam ten produkt i żałuję, że dałam się skusić - różowe odrosty i żółta poświata na włosach to naprawdę tragiczny efekt. Nie decydowałam się na diametralną zmianę koloru - miało to być tylko odświeżenie obecnego, a wyszło naprawdę bardzo źle, w niczym nie przypominało to rudego koloru włosów pani na obrazku z opakowania.

    Używam tego produktu od: 2 miesiące
    Ilość zużytych opakowań: 3 tubki

    Oceniono na 1.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
  • Zdjęcia dołączone do recenzji:
    Foto recenzja Foto recenzja
Chcesz pochwalić Odylena za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • do odświeżenia koloru - tak
  • Chciałam dac odpocząc moim włosom od farb i wybrałam hennę, odcień Papryka.

    Kolor wyszedł piękny, na początku. Jednak widac było ciemniejszy odcień przy odrostach. Po kilku myciach miałam włosy "sprane", rudy schodził do naturalnego brązu.

    To na tyle z minusów, teraz plusy.

    Henna odżywiła mi włosy, sprawila, że były lśniące, miękkie i jakby zdrowsze. Zapach też sie utrzymywał przez trochę.

    Także polecam jak ktoś chce sobie odświezyc naturalny kolor i polepszyc kondycję włosów, bo na farbowanie nie za bardzo się nadaje.

    Używam tego produktu od: 2 msc
    Ilość zużytych opakowań: 3 całe

    Oceniono na 4.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić mglodzilla za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Sama nie wiem.
  • Trochę się wytłumaczę, dlaczego akurat postawiłam na taki kosmetyk. Moje ciemne włosy od wakacji, słońca, soli, chloru, częstego basenu w ciągu roku i stylizacji mają jasne końce, nawet bardzo jasne, wszyscy mówią, że mam ładne ombre. Nie każdy jednak lubi rudo-blond końcówki i poszukując jakiegoś wyjścia z sytuacji szukałam czegoś w miarę naturalnego (przeczytajcie skład - koło henny to nie leżało nawet!) do przyciemnienia samych końcówek.

    Poszłam do osiedlowej drogerii i zakupiłam ten specyfik za śmieszne 7zł. Jedna tubka, nie trzeba nic mieszać, łączyć, zapach ładny, nawet nie bardzo chemiczny. Musiałam skorzystać z pomocy drugiej osoby, bo chciałam użyć tego balsamu na jak najmniejszej powierzchni włosów.

    Trzymałam godzinę, pod folią i ręcznikiem z nadzieją, że będę tym wybrańcem, któremu uda się utrzymać efekt koloryzacji nieco dłużej. Po godzinie spłukałam, wysuszyłam i byłam zachwycona (!!), wszystkie włosy miały jednolity kolor, moje mają kolor ciemnego, zimnego brązu, użyłam koloru czekolada (115). Pełna entuzjazmu stwierdziłam, że w końcu znalazłam rozwiązanie!

    Z reguły nie myję włosów codziennie, bo po prostu nie mam takiej potrzeby, ale, że akurat byłam na imprezie to musiałam umyć głowę po powrocie i ku mojej rozpaczy 60% koloru się zmyło. Końce włosów faktycznie nadal były ciemniejsze niż wyjściowo, ale z nutką rudości.

    Przy każdym kolejnym myciu kolor schodzi coraz mniej, nie ma aż takiej tragedii, to na pocieszenie.

    Nie wiem czy to kwestia tego, że niecałe 12h po nałożeniu umyłam dokładnie całe włosy (prawdziwa henna się utlenia, więc może.. ?), czy tego, że moje proste, grube włosy generalnie są oporne na koloryzację, ale efekt nie jest w pełni zadowalający.

    Są jednak plusy, włosy są cały czas przyciemnione, a po użyciu balsamu pachną ładnie jeszcze kilka dni, w dodatku zauważyłam znaczną poprawę ich wyglądu, są błyszczące, gładkie i jakby.. mają więcej objętości, ale może to moje odczucie.

    Mimo wszystko jeszcze przez pewien czas (dopóki nie zetnę jasnej części) będę używać balsamu koloryzacyjnego Venity

    trzy gwiazdki za zapach, efekt zaraz po użyciu i gładkość włosów..

    Używam tego produktu od: pierwsze podejście
    Ilość zużytych opakowań: jedno

    Oceniono na 3.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
Chcesz pochwalić xoxo_Gossip za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Raczej nie
  • Nie za bardzo wiem,jak mam ten balsam ocenic.Kiedys trzymalam przyslowiowe 60 minut-z koloru czarna czekolada otrzymalam najczarniejsza czern....teraz,skracajac czas:rude....
    Kladac tydzien po odcien popielaty braz(farba chemiczna)-wychodzi nadal rudy,ktory zmywa sie do jakiegos ochydnego polysku blond-miodowy!!!!!
    Tak wiec stwierdzam,ze w Polsce nie ma ani ladnych i dobrych farb chemicznych(same biale blondy i nudne czarne brazy)-albo rozowo-rudo mieniace sie henny,ktore tez maja dziwaczne odcienie(trzy na
    krzyz).PS:wplynela na przetluszczanie sie wlosow i swedziala mnie glowa.Używam tego produktu od: dwa razy w zyciuIlość zużytych opakowań: dwa

    Oceniono na 2.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić bezik81 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Raczej nie dla mnie...
  • Mam wsloy ciemne z natury i rozjasniane , na to mam nałozona orzechowo ruda farbe. Kiedy mam odrosty pomyslalam ze kupie ta farbe w odcieniu poodbnym do rudego aby zafarbowac odrosty.... Jednakze to nie dla mnie bo slabo mi ta frabna przyjmuje... Chyba bede musiala rozjasniac odrosty ;/ i farbowac je normalna farba.


    plusy
    *nie niszczy wsłosow


    minusy
    *przewaga ciemnych kolorow w palecie
    *nie trwala
    *jednym slowem dziwna
    *konsystencja;/

    Używam tego produktu od: uzyłam go tylko raz
    Ilość zużytych opakowań: jedno

    Oceniono na 2.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić Invisiblee za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • jestem 100% na tak!
  • Farby chemiczne nie potrafiły poradzić sobie ze zrównaniem koloru na moich włosach. Kładąc kolejne kolory (miałam nadzieję, że któryś w końcu je zrówna) miałam na głowie kilkanaście odcieni. Nawet robiłam to u fryzjera i płaciłam 200 zł. Nic.

    Ta henna sobie z nimi poradziła!

    plusy:
    -krycie
    -dostępność
    -kolory, ich intensywność
    -zapach
    -to, że po niej moje włosy są o wiele bardziej odżywione, przez tydzień są jak po prostownicy, nie muszę używać wtedy żadnej odżywki

    minusy:
    -trwałość, kolor rudy zmywa się po 1,5 tygodnia niestety..
    -cena, mogłaby być niższa, ja płacę za nią 8 zł a muszę kupić aż 3 opakowania na moje długaśnie włosy

    Mimo to, warto! Mój hit!

    Używam tego produktu od: 2 lat
    Ilość zużytych opakowań: kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt

    Oceniono na 4.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić pathyelisia za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Świetny produkt za niską cene
  • Użyłam odcienia czarna czekolada i jestem pod wrażeniem. Efekt wyszedł super. O wiele droższa henna khadi nie przyniosla takich rezultatów jak ten balsam. Jak dla mnie same plusy:
    + łatwa aplikacja
    + jak na henne przyjemny zapach
    +balsam idealnie pokrywa każdy włos i faktycznie włosy wydają się grubsze
    +ślicznie błyszczą, wygladają na zdrowe
    +włosy mają faktyczny kolor gorzkiej czekolady
    +niska cena i latwa dostępnosć (DrogeriaNatura)
    +balsam nie niszczy włsów jak inne farby/szamponetki a dodatkowo je odżywia
    +włosy lepiej się ukłądają, są mięciutkie - ja zeby wmocnić efekt używam delilkatnych szamponów i odżywek z Alterry lub produktów dla dzieci
    POLECAMUżywam tego produktu od: 1 uzycieIlość zużytych opakowań: 1 tubka

    Oceniono na 4.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić Jolie88 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • wciąż nie wiem.
  • po balsam poleciałam o 17, o 17.40 miałam go już na głowie, a zmyłam o 18.
    kolor 115, Czekolada. włosy farbowane pod koniec lipca Garnierem (szampon, kolor Naturalny Brąz, który wyszedł czarny), odrost blond około 3cm.

    nie wiem, co o tym myśleć. włosy faktycznie są bardzo miękkie, błyszczące i nie wyglądają na farbowane, zbytnio. nie podoba mi się natomiast to, co Venita zrobiła z blond odrostami. są między brązem a złotem... może błąd polegał na zbyt krótkim trzymaniu balsamu na włosach? resztę przyciemnił, z czego super zadowolona nie jestem, ale kolor jest ładny, ciemny, taki, jak powinien być.

    mam nadzieję, że kolor odrostów straci ten paskudny kolorek. dam znać, jak będzie szło.

    o, i jeszcze coś. balsam się genialnie nakłada, ma świetną konsystencję i nie ma koszmarnej barwy (zdarzało mi się otworzyć farbę/szampon o kolorze marchewki czy zgniłego chleba... niby nic, ale czułam się lepiej nakładając czekoladową mieszankę niż marchew ).
    ale śmierdzi tak, jak wszystkie farby chemiczne. nie wiem nawet, czy nie intensywniej. ale włosy istotnie są bardziej miękkie, błyszczące, no fajne takie.

    aktualizacja po około półtora tygodnia:
    przerażona żółtym odrostem szorowałam go Head&Shoulders aż zniknął.
    to co mogę powiedzieć: kolor odrostów trochę ściemnial i nie rzuca się tak koszmarnie w oczy. balsam zmywa się przy każdym myciu. po około 5 dniach (myję włosy codziennie) nie ma po nim śladu.

    aktualizacja z 10.11:
    użyłam odcienia 15, Bronze. bałam się żółtego odcienia, więc bacznie obserwowałam włosy, ale się nie pojawiał. balsam trzymałam na włosach godzinę. dodam tak, że w moim opakowaniu nie było rękawiczek...
    powiem tyle. po zmyciu, włosy są tępe, nie za ładne. ten jednak nie śmierdzi tak jak poprzednik. także po zmyciu zauważyłam, że ledwo przyciemnił odrost... i dał złotą poświatę.

    wypróbuję balsam za jakiś miesiąc jeszcze raz. ale to ostatnia próba.

    Używam tego produktu od: jedno 26.09, drugie 10.11
    Ilość zużytych opakowań: dwa

    Oceniono na 3.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
Chcesz pochwalić migdalove za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Super!
  • Najpierw używałam odżywki koloryzującej tej samej firmy, jednak trafiłam na balsam i na razie pozostaję mu wierna.

    Plusy:
    +bardzo dobrze się nakłada, świetna konsystencja, która nie chlapie dookoła (a ja fajtłapa jestem ;-) );

    +łatwo się zmywa ze skóry (nawet, gdy nie zabezpiecze jej kremem, a ja zdolna inaczej jestem);

    +kolor po myciu traci na intensywności, ale nadal świetnie wygląda. Po kilku miesiącach używania stosują coraz rzadziej, tylko po to, aby podtrzymać efekt;

    +cena i wydajność (dla mnie to rewelacja wydawać 6-7 zł miesięcznie na koloryzację);

    +nie niszczy włosów;

    +nawet, gdy stosuję różne odcienie, włosy są pokryte równo;

    +bardzo naturalny efekt (chociaż widziałam, że RudaRuna osiągnęła mniej naturalne kolory, które też mi się podobały);

    +zapach, może komuś nie przypaść do gustu. Jednak w porównaniu do chemicznych farb same przyznacie, że to rewelka;

    +włosy są miękkie i błyszczące

    Używam tego produktu od: kilku miesięcy
    Ilość zużytych opakowań: co najmniej 5, ale dokładnie nie pamiętam

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić mala_ruda_wredna za czytelną i pomocną recenzję?