Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Petitfee, Black Pearl & Gold Eye Patch (Hydrożelowe płatki pod oczy)

Petitfee, Black Pearl & Gold Eye Patch (Hydrożelowe płatki pod oczy)

Średnia ocena użytkowników: 4 /5

Zobacz oferty

soremo.pl
zamknij×
Szczegółowa ocena
Średnia ocena: 0.00/5
  • Szybkość realizacji zamówienia

  • Poziom obsługi klienta

  • Jakość zapakowania przesyłki

  • Polecił(a) bym ten sklep znajomym

REKLAMA
Kategoria
Marka
Pojemność 60 szt
Cena 69,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Hydrożelowe płatki pod oczy z proszkiem z czarnych pereł i złotem. Czarne perły stanowią źródło aminokwasów i soli mineralnych. Odżywiają i nawilżają skórę, spowalniając procesy jej starzenia. Mają właściwości tonujące i wzmacniające. Regulują metabolizm komórek skóry, przyczyniając się tym do jej odnowy. Wygładzają i wyrównują cerę. Złoto działa na skórę przeciwzapalne i antybakteryjnie. Pobudza syntezę kolagenu i rekonstrukcję tkanki. Opóźnia proces jej starzenia. Ekstrakty z grejfruta, sosny i zielonej herbaty działają odświeżająco i kojąco na skórę. Płatki doskonale nawilżają i rewitalizują delikatną skórę wokół oczu. Redukują drobne linie i zmarszczki. Rozjaśniają cerę i podkreślają kontur oka.

Cechy produktu

Opakowanie
w słoiczku
Konsystencja
w płatkach
Pokaż wszystkie Schowaj

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 10

Średnia ocena użytkowników: 4 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

A jednak kupiłam.....

Jeden z tych produktów który nie jest niezbędny ale kusi żeby wypróbować.
Płatki używam na dwa sposoby, wieczorem jako dodatkową pielęgnację po ciężkim dniu i rano dla efektu "świeżego oka"
Są bardzo wygodne w użyciu, po nałożeniu dobrze się trzymają i można nie przejmować się że będą migrować po twarzy.
Dobrze nawilżają i odświeżają delikatna skórę wokół oczu.
Zdecydowanie poprawiają wygląd

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: jedno opakowanie

Wygodny sposób na dodatkową pielęgnację skóry pod oczami

Płatki trzymam w lodówce i używam o poranku. Są dobrze zanurzone w esencji, przyjemnie pachną i dobrze trzymają się skóry. Mogę swobodnie z nimi się uczesać, ubrać czy wykonać makijaż oka. Skóra jest po nich gładka, nawilżona i wyraźnie lepiej napięta. Zmniejszają się nieco obrzęki po nocy. Potem oczywiście krem i produkty pielęgnacji twarzy. Ja jestem z nich bardzo zadowolona. Teraz mam inne, ale te już tak dobrze nie działają.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Bardzo fajny produkt

Jakiś czas temu stwierdziłam, że fajnie by było kupić sobie płatki pod oczy. Decyzję podjęłam dosyć pochopnie, bo nie czytałam o nim nawet opinii ani obietnic producenta, po prostu go kupiłam bo wydawał mi się fajny i w sumie to się nie pomyliłam! Opakowanie tego produktu jest solidne, płyn się nie wylewa. Jeżeli mówimy o produkcie to na pewno trzeba powiedzieć, że kolor tych płatków jest przepiękny! Czarne transparentne płatki, w których zatopione są drobinki złota w dużej ilości esencji!! Cudownie to wygląda.. Ale przejdźmy do tego czy one się sprawdziły. Produkt ten trzymam w pokoju a pomimo to gdy nakładam je pod oczy to mają efekt chłodzący. Po zdjęciu ich skóra wygląda promiennie, jest jakby wyprasowana?? Taka gładka i promienna. Uwielbiam używać i rano i wieczorem. Do tego dołączona jest urocza szpatułka, którą możemy wyciągnąć pojedyncze płatki! Moim zdaniem ten produkt nie ma wad. Ale nie wiem czy kupię ponownie w najbliższym czasie, ponieważ chciałabym przetestować również płatki pod oczy innych marek. Na pewno gdy nie będę miała pomysłu jakie kupić to wezmę te, bo są świetne.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Przyjemny choć krótkotrwały efekt.

Minęło już sporo czasu, od kiedy koreańska pielęgnacja zdobyła uznanie w naszym kraju. Można powiedzieć, że wdarła się przebojem i zajęła wiele półek w różnych drogeriach. Kosmetyki zdobyły powszechne uznanie i w mniejszym lub większym stopniu przewinęły się także przez moją kosmetyczkę. Początkowo, było to podyktowane ciekawością ale też, co muszę zaznaczyć, pewną nutką zazdrości. Chciałabym mieć tak piękną, perfekcyjnie gładką i nieskazitelną cerę jak Koreanki, więc chętnie wybierałam produkty z tej serii. Niektóre kosmetyki zagościły u mnie na stałe o innych wolałabym zapomnieć. Niezaprzeczalnie, zgłębianie tamtego nurtu poszerzyło zakres mojej pielęgnacji, którą już wtedy wykonywałam wieloetapowo. Pewne techniki udoskonaliłam inne radykalnie zmodyfikowałam.

Skórę wokół oczu mam delikatną, cienką i coraz mocniej przesuszoną. Staram się sumiennie i wyjątkowo dbać o te okolice. Zmarszczek z każdym rokiem przybywa, niektóre się pogłębiają. Czasami pojawiają się też cienie lub opuchnięcia. Dużo się śmieję i nie zawsze mam możliwość na odpowiednią dawkę snu. Przekłada się to na mój wygląd zewnętrzny i „zmęczone oczy” dodają mi lat. By temu zaradzić stosuję różne środki. Serum, kremidła i regularne masaże, nie są mi obce. Chętnie sięgam po płatki i te od Petitfee zagościły u mnie też, ze względu na żelową formę i promocyjną cenę (30 coś).


OPAKOWANIE I WNĘTRZE
Opakowanie jest solidne i eleganckie. Utrzymane w ciemno złotej tonacji z rysem czarnych pereł. W kartonowym pudełku umieszczono, gruby plastikowy słoik i małą szpatułkę (umożliwiającą bezdotykowe wyciągnięcie pojedynczego płatka). Na ściankach widnieją opisy w różnych językach, na szczęście, na jednej jest przyklejona naklejka zawierająca opis w języku polskim. Mimo że szpatułka pomaga w utrzymaniu higieniczności produktu, to dla mnie była zbyt uciążliwa. Możliwe że przeceniłam swoje zdolności manualne lub zabrakło mi cierpliwości. Sama nie wiem, po pierwszych próbach, które kaleczyły płatki, wróciłam do swojego sposobu czyli palców.

Według instrukcji, płatki należy przechowywać w temperaturze pokojowej i zużyć do 2 miesięcy od otwarcia. Tutaj też troszkę przeinaczyłam zalecenia. O ile początkowo się do nich stosowałam, tak później wolałam je przechowywać w lodówce. Nie dla wydłużenia trwałości lecz po to by uzyskać efekt chłodzącego kompresu. Nie mam zamiaru polecać tej metody, niech każdy robi tak jak mu wygodniej. Nadmieniam o tym jedynie dlatego, że w takiej formie, okresowo pomagały mi redukować opuchnięcia.

Płatki są ciemne, wykonane z półprzezroczystego żelowego tworu. W środku naszpikowane mieniącymi się drobinkami złota. Zostały wycięte w kształt łezki i pokryte solidną porcją śluzowatej esencji. Jest jej na tyle sporo, że nawet po zużyciu wszystkich, 60 sztuk, jeszcze trochę zostaje na dnie. Aplikacja była dla mnie przyjemna, chociaż przez pierwsze minuty potrafiły trochę migrować po twarzy. Delikatnie się ześlizgiwały w dół i czasami byłam zmuszona poprawiać ich pozycję. Profil łezki bez problemu dopasował się do linii mojej dolnej powieki. Zachowywałam kilkumilimetrową przerwę, wolałam nie sprawdzać czy niefortunne dostanie się do oka, nie wyrządzi mi krzywdy. Zapach był dla mnie przyjemny, chociaż bardzo mocno perfumowany.


DZIAŁANIE I SKŁAD
Początkowo stosowałam je codziennie rano i wieczorem. Następnie tylko rano przed nałożeniem makijażu. Nadal nie byłam usatysfakcjonowana. Efekt wygładzenia i nawilżenia był zbyt krótki jak na moje potrzeby. Stosowane samodzielnie nie dawały mi tego czego oczekiwałam. Więc zmieniłam sposób pielęgnacji. Słoik wylądował w lodówce. Wieczorem stosowałam mocniejszą, bardziej treściwą formułę, a rano (po umyciu twarzy i nałożeniu odpowiednich specyfików) kładłam płatki.

Makijaż rozpoczynałam od brwi i oczu (technika zapożyczona od jednej youtuberki). Taka metoda radykalnie poprawiła jakość i skróciła czas wykonywanego make-upu. Gdy płatki spokojnie robiły to co do nich przeznaczone, przy okazji dając przyjemne uczucie chłodzenia, mogłam spokojnie malować powieki. Dodatkowym plusem było to, że cienie nie osypywały się bezpośrednio na skórę. Nic nie musiałam później wycierać. Wystarczyło je ściągnąć i delikatnie wklepać pozostałą esencję. Skóra była lekko napięta, rozjaśniona i wygładzona. Następnym krokiem było malowanie twarzy, a na sam koniec korektor pod oczy. Wszystko całkowicie się wchłaniało i pozwalało na pracę z różnymi markami korektorów. Nie dostrzegłam nieestetycznego rolowania.

Trochę o składzie, który na pierwszy rzut oka jest całkiem długi. Listę rozpoczynają humektanty z gliceryną na przedzie, emulgatory (w tym PEG-60), regulatory lepkości i poprawiacze konsystencji. Jest też karagen (dobry dla cery dojrzałej i suchej ale mocno komedogenny) i Glucomannan (zwany naturalnym wypełniaczem zmarszczek, pozyskiwany z korzenia rośliny konjak). Ciekawe ekstrakty przeplatają się z innymi składnikami, praktycznie od początku aż do samego końca. Nie będę ich wymieniać po kolei gdyż jest ich zbyt dużo.

Składniki aktywne bardo mnie zainteresowały, z niektórymi nazwami spotkałam się po raz pierwszy, a w większości łączy je jedna wspólna cecha, mianowicie pochodzenie. I tak mamy: wyciąg z korzenia tarczycy bajkalskiej (działanie przeciwzapalne), ekstrakt z nasion grejfruta, cypisika japońskiego, wyciąg z kamelii (herbata Chińska), pstrolistki sercowatej (działanie przeciwzapalne i rozjaśniające), bylicy japońskiej, Citrus Junos Fruit Extract (taka azjatycka odmiana mandarynki), ekstrakt z bambusa, sosny, woda torfowa, ekstrakt z kwiatów ogórka, aloesu, róży stulistnej, prawie na samym końcu ekstrakt z pereł i trochę złota.

Dodatkowo, rożnej maści konsystencjotwory, lepiszcza, emulgatory, alkohole, emolienty (m.in. ciekła parafina) filmotwory, konserwanty, kwas cytrynowy, hialuronian sodu, substancje zapachowe, mniej lub bardziej kontrowersyjne – dwutlenek tytanu /Titanium Dioxide/ - filtr przeciwsłoneczny, Disodium EDTA, fenoksyetanol oraz parabeny.


PODSUMOWANIE
Płatki stosuję w trochę innej formie niż zaleca producent, jednak taki sposób sprawdza się u mnie najbardziej. Efekt nie utrzymuje się spektakularnie długo ale pozwala mi, w wyjątkowych okolicznościach, doprowadzić twarz do ładu. Zwłaszcza wtedy gdy zarwałam noc lub po prostu rano wylazły nieestetyczne wory i opuchnięcia.

Skład jest długi, a co najciekawsze, inny w wersji angielskiej (tam zdaje się być krótszy, jakby bardziej uproszczony i w innej kolejności) od tego z naklejki w języku polskim. Moja skóra nie zareagowała alergicznie, nie wystąpiły podrażnienia.

Łatwo jest się wypowiadać samym tekstem, więc zdecydowałam się dołączyć zdjęcia. Na jednych będą widoczne opuchnięcia (jak na mnie w stopniu średnim, bywa że mam większe poduszki), na drugich efekt bezpośrednio po zdjęciu płatków. Produkt daje lekką poświatę, rozświetlając skórę ale nie na tyle mocno (nawet w regularnym stosowaniu) by zniwelować zasinienia. Za to w pierwszym momencie niczym żelazko prasuje zmarszczki i krótkotrwale ale jednak nawilża.

Najważniejsze – redukuje opuchnięcia, wtedy nad resztą niedoskonałości mogę popracować przy pomocy odpowiednio dobranego makijażu. Będę nadal kupować i stosować „moim sposobem”, chociaż raczej okazjonalnie. Jest to dla mnie idealny ratunek w przypadku malującego się na twarzy zmęczenia. Zwłaszcza wtedy, gdy szykuję się do większego wyjścia. Niestety nie działa długo, więc polecić mogę jako dodatek do reszty pielęgnacji. Ciekawie działające ekstrakty przeplatają się z mniej lub bardziej alergennymi substancjami, co może działać drażniąco na wrażliwą skórę. Większość z tych środków jest odradzana kobietom w ciąży i alergikom.

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

robota wykonana

Są całkiem niezłe. Kupiłam je ze względu na żelową formułę (wolę taką dużo bardziej niż materiałowe płatki pod oczy) i dużą liczbę sztuk w całkiem małym opakowaniu. No i oczywiście dobrą cenę (na stronach koreańskich jak yolse, yesstyle zwykle każdy rodzaj jest poniżej 50 zł, te dostałam za 10,9 $). Płatki robią to, co mają robić: zmniejszają opuchliznę, zwiększają nawilżenie. Redukują też cienie (sprawdzone na człowieku-pandzie). Trzymam je w lodówce, by wzmocnić efekt.
Wadą jest to, że stosunkowo szybko wysychają i stosowanie ich bez trzymania w lodówce to moim zdaniem strata pieniędzy.
Używam ich sporadycznie, kiedy obudzę się zapuchnięta lub przed ważniejszym wyjściem. Nie zdarza mi się to zbyt często, więc nie mogę powiedzieć nic na temat systematycznego używania.
Pewnie zakupię jeszcze je, albo jakiekolwiek inne, które będą najtańsze. Takie płatki to jest przydatna rzecz po 25 roku życia. Mój facet też z nich korzysta, jeśli musi wyglądać na super wypoczętego.

1 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Moje ulubione płatki pod oczy

Trzymam je w lodówce. Po nałożeniu czuć przyjemne mrowienie. Płatki zmniejszają widoczność opuchlizny i cieni pod oczami. Skóra jest pięknie napięta i rozjaśniona.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

przy częstym stosowaniu widać efekty

kupiłam te płatki, bo zmagam się z problemem sinej skóry pod oczami.
Stosuję je mniej więcej co 2 dni, i widać efekty, aczkolwiek nie są one spektakularne.
Szczególnie po ciężkiej nocy redukują opuchliznę i nieco zmiejszają cienie, przynoszą prawie natychmiastową ulgę.
Na dłuższą metę zmniejszają zasinienie skóry pod oczami, poprawiają jej elastyczność, ale nie jest to efekt "wow".
Są mocno skąpane w żelu, ale dość mocno się ześlizgują z twarzy, więc najlepiej leżeć po ich aplikacji. Efekt chłodzenia znika po kilku minutach.
Na początku czułam, że mnie szczypią (mam wrażliwą skórę pod oczami), ale to jakichś 10 min uczucie minęło

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Przyjemne w użytkowaniu

Płatki znajdują się w plastikowym zakręcanym słoiczku. Przed wyschnięciem zabezpiecza je wewnętrzna folia. Dodatkowo razem z produktem dostajemy szpatułkę ułatwiająca higieniczną aplikację płatków. W opakowaniu znajduje się 60 sztuk płatków.
.
Płatki wykonane są z hydrożelu (karagenu). Dzięki temu lepiej absorbują esencję oraz nie spadają spod oczu. Są one bardzo obficie zanurzone w esencji, której składnikami są m.in. wyciąg z pestek grejpfrutu, ekstrakt z pędu bambusa, ekstrakt z igieł sosny długoigielnej, ekstrakt z tarczycy bajkalskiej, ekstrakt z herbaty, ekstrakt z pstrolistki sercowatej, ekstrakt z bylicy pospolitej, ekstrakt z yuzu, wodę torfową, ekstrakt z ogórka, róży stulistnej, cyprysika i aloesu. Esencja jest więc bogata w składniki o działaniu kojącym, nawilżającym i rozjaśniającym. Na końcu składu znajdują się również dwa bardzo cenne składniki: ekstrakt z perły oraz złoto. Bardzo szkoda, że składniki te są tak nisko w składzie ponieważ działają przeciwzmarszczkowo i liftingująco.
.
Aplikacja płatków jest bardzo wygodna i prosta. Płatki są odpowiedniej grubości, nie spadają, z łatwością można wykonywać inne czynności podczas ich użytkowania. Płatki bardzo fajnie chłodzą okolice oczu, dzięki czemu eliminują opuchliznę i zmęczenie oczu. Należy stosować je 20-30 min najlepiej codziennie.
.
Płatki stosowałam często gdy byłam chora. Moje okolice oczu podczas choroby były wysuszone na wiór, co więcej codziennie budziłam się z opuchlizną pod oczami. Płatki szybko poradziły sobie z tym problemem. Bardzo ładnie nawilżają okolice oczu oraz łagodzą podrażnienia. Dzięki temu, że chłodzą okolice oczu, opuchlizna szybko znika. Myślę, że o wiele lepszy efekt można uzyskać po zastosowaniu takich płatków prosto z lodówki. Poranne rozbudzenie gwarantowane.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

I tak i nie

Moim zdaniem ten produkt jest dobry, ale sprawdzi się jednie osobom o delikatnej i przesuszonej skórze pod oczami. Płatki te są przeznaczone raczej do sporadycznego użycia, niż jako codzienna pielęgnacja i jako takie odniosą spodziewany efekt w przypadku dużego zapotrzebowania skóry na składniki nawilżająco- odżywcze. Używając ich na skórze normalnej nie zauważyłam jakiegokolwiek działania.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

PRZYJEMNE

przyjemne płatki w słoiczku, 30 kompetów pod oczy.
Płatki doskonale nawilżają i rewitalizują delikatną skórę wokół oczu, działają odświeżająco i kojąco na skórę. Skóra pod oczami jest wyraźniej delikatniejsza.
Zdecydowanie wygładzają i wyrównują cerę

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    4
    produktów

    61
    recenzji

    863
    pochwał

    10,00

  2. 2

    10
    produktów

    73
    recenzji

    779
    pochwał

    9,57

  3. 3

    64
    produktów

    32
    recenzji

    689
    pochwał

    7,80

Zobacz cały ranking