Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Ingrid Cosmetics, Satin Touch Blush (Róż do policzków)

Ingrid Cosmetics, Satin Touch Blush (Róż do policzków)

Średnia ocena użytkowników: 3,7 /5

Zobacz hity sprzedażowe

Kategoria
Pojemność 4 ml
Cena 8,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Aksamitny róż do policzków Satin Touch z rozświetlającymi drobinkami doskonale podkreśla kości policzkowe i delikatnie rozświetla cerę. Nadaje jej naturalny, zdrowy koloryt. Zawarte w kosmetyku pigmenty współgrają ze światłem, dopasowywując w ten sposób intensywność koloru. Unikalna formułą soft complex sprawia, że Satin Touch jest jedwabiście gładki i miękki. Aplikacja przy użyciu dołączonego pędzla jest łatwa i szybka, a kolor utrzymuje się przez wiele godzin. Nie zawiera substancji zapachowych.

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 16

Średnia ocena użytkowników: 3,7 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Trwałość:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Więcej ocen Schowaj

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Róż do policzków

Kupiłam ze względu na niską cenę oraz ładny kolor. Róż długo się utrzymuje, jednak traci swój połysk pozastawiając sam kolor (w moim przypadku złote drobiny). Trzeba uważać, ponieważ jest mocniej napigmentowany. Polecam, cena niska a produkt jak najbardziej spełnia swoje zadanie.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: kilka opakowań

wspaniały!

Róż spisuje się na piątkę. To już moje trzecie opakowanie. Uwielbiam jego delikatny odcień na skórze. Róż nie rzuca się tak bardzo w oczy, policzki nie wyglądają po nim na przerysowane, Cały makijaż wygląda idealnie na twarzy razem z tym pudrem. Testowałam już parę róży innych firm i ten jest bezdyskusyjnie najlepszy.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Świetny róż!

Róż ma numerek 10. Jest to ciemny odcień różu - idealnie pasujący do mojego typu urody. Fajnie się go nakłada, nie kruszy się i nie osypuje. Świetnie wygląda na policzkach! Idealnie podkreśla kości policzkowe i modeluje kontur twarzy. Wygląda to przy tym subtelnie, naturalnie i kobieco. Jestem bardzo zadowolona z tego produktu, bo dzięki niemu moja twarz jest rozświetlona, a każdy mój makijaż wygląda naturalnie.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

OK

Mój jeden z pierwszych różów do policzków. Bardzo lubię kolorki, są różnorakie - każdy znajdzie sobie coś dla siebie. Kolorek trwały, wydajny. Jakoś nie jest problematyczny - współpracuje z pędzelkiem i nie tworzy tzw. placków.

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: jedno opakowanie

Mój pierwszy róż do którego chętnie powrócę

Kupiłam ten róż wiele lat temu. Strasznie spodobał mi się kolor i zachęciła cena. Z produktem da się przesadzić dlatego należy otrzepać pędzelek. Produkt strasznie wydajny, starczył mi na ponad półtorej roku i gdyby nie to, że użyłam go do zrobienia pomadki diy z kolorem starczyłby na kolejne pół roku. Utrzymywał się na twarzy bardzo dobrze, pozostawał na swoim miejscu, jest często na przecenie w hebe, szczerze polecam.

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Wart swojej ceny

Kupując kosmetyki przez internet zobaczyłam ten róż kosztował - jeśli dobrze pamiętam - 3,50 więc nawet jakby był kiepski to wielkiej szkody by nie było. Tłoczenie wygląda cudownie opakowanie małe więc zmieści się wszędzie. Oj ile ja się z tym różem siłowałam... przez te tłoczenie na początku ciężko wydobyć jakiś kolor ale jak się już to zrobi to mamy bardzo intensywny kolor z którym ławo przesadzić. Jeśli macie pare złoty na zbyciu można kupić - choćby dlatego że będzie ładnie wyglądał na zdj na insta lub po prostu na toaletce, ale gdy chcecie pożądnego produktu który nigdy nie zawiedzie to szukacie w złym miejscu.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

akurat dla początkujących

Z racji tego, że nie maluję się intensywnie na codzień to ten róż świetnie się u mnie sprawdził. Jest jasny i delikatnie koloryzuje poliki, nie mając doświadczenia z różami nie zrobimy sobie nieestetycznych plam :) świetny do kombinowania z kolorowymi kosmetykami i dla tych, którzy wolą delikatnie podkreślić różowe policzki.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Bardzo dobry.... cień do powiek

Kolor kosmetyku praktycznie niewidoczny kiedy nakładany pędzlem na policzki. Trochę blasku, ale szybko się ściera. Natomiast nałożony na oczy, koniecznie palcem wygląda obłędnie (posiadam nr 13), ładnie błyszczy na oku, a z powodu niezbyt intensywnego koloru świetnie nadaje się do makijaży bardziej dziennych czy delikatnych, subtelnych wieczorowych.

Kosmetyk polecam, ale na pewno nie jeżeli ktoś szuka różu do policzków, ponieważ będzie musiał spędzić dobrych kilka minut zanim go rozprowadzi w sposób satysfakcjonujący.

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Zawód

Jestem fanką wielu produktów marki Ingrid, dlatego gdy zobaczyłam tak pięknie wytłaczany róż to od razu wrzuciłam go do koszyka. Niestety muszę stwierdzić, że ten kosmetyk jest tragiczny, pigmentacja praktycznie zerowa, ciężko cokolwiek nałożyć na pędzel. Jak już się uda coś wydobyć to efekt na policzkach jest słaby, nietrwały. Niby kilka złotych, ale odradzam zakup.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: jedno opakowanie

nietrwały i "blady"

Róż jest słabiutko napigmentowany, trudno go szybko i ładnie rozprowadzić bo po prostu blednie i znika, jest nietrwały ciężko się z nim pracuje, zawiodłam się bo ślicznie wyglądał w opakowaniu.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Mocno perfumowany średniaczek

Kupiłam ten róż z ciekawości, mając na uwadze, że Ingrid to polska marka. Przechadzając się między półkami w Hebe, zauważyłam te małe różyczki w okrągłych, plastikowych opakowaniach. Trochę skojarzyły mi się z produktami Milani (choć oczywiście są znacznie mniejsze). Róż był bardzo tani i miał ładny kolor (mam odcień 12, przybrudzony, naturalny, różowy), więc postanowiłam, że chętnie wypróbuję czegoś nowego.
Wrażenia po wielokrotnym użyciu (różyczka zdążyła prawie całkiem się zetrzeć) są takie sobie. Przede wszystkim róż bardzo mocno pachnie - jednym się to spodoba, drugim nie. Mnie nie przeszkadza, ale zawsze, gdy mam do czynienia z mocno perfumowanym kosmetykiem, zaczynam się zastanawiać, czy producent nie próbuje ukryć w ten sposób przykrego zapachu któregoś ze składników. Swatche na dłoni wyglądają jak typowa, bajeczna satyna, co niestety trochę gubi się na policzkach. Pigmentacja bardzo słaba, trzeba się trochę namachać, zanim będzie cokolwiek widać, co może być też plusem - na pewno nie zrobimy sobie nim krzywdy. Gdy już go zbudujemy, nadaje twarzy przyjemnego, naturalnego rumieńca i wygląda bardzo ładnie. Fajny na co dzień. Niezbyt trwały, znika po kilku godzinach. Nie planuję ponownego zakupu, ale też nie uważam, że to jakiś kompletny bubel.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Za taką cenę - tak!

Róż wygrałam w jednym konkursie. Dostałam aż 9 opakowań różu, musiałam się nieźle nakombinować, żeby je wszystkie rozdać lub odsprzedać. Zostawiłam sobie 3 sztuki - 2 różowe (chyba nr 11) i jeden brzoskwiniowy (nr 10).
Odcień 11 okazał się moim ulubionym, bardzo podobał mi się efekt, jaki uzyskiwałam. Jestem raczej zimą, jeśli chodzi o typ urody, a ten różowy odcień świetnie do niego pasuje. Szukałam dobrego określenia dla tych róży i jedyne, co przyszło mi namyśl to to, że są takie satynowe. Nazwa pasuje idealnie, nie wiedziałam jak się nazywa ten róż, ale nazwa pasuje do produktu. Róże są delikatne, trochę się trzeba namachać, żeby było coś widać. Oczywiście nie mówię o polikach jak u lali, ale ja lubię mieć taki ładny, wyraźny rumieniec. A jeszcze w tak pięknym, naturalnym odcieniu.
Róż jest trochę niewydajny, myślę, że nr 11 używałam ok 4 miesiące i się skończył. Zaczęłam drugi i już widać dno. Nie trzyma się na skórze cały dzień, znika po kilku godzinach bez śladu. Podoba mi się, że nie jest chamsko brokatowy, wydaje się być matowy w opakowaniu, ale ma tak delikatne drobinki, że prawie ich nie widać, ale na skórze widać taki leciutki błysk, typowo satynowy.
Numer 10 nie jest moim faworytem tylko ze względu na kolor, nie pasuje mi taki pomarańcz, chociaż i tak jest ładny jak na róż. Konsystencja jest ok, fajnie się rozprowadza. Nie mam większych zastrzeżeń za taką cenę.Opakowanie ok, podczas podróży mi się nie popsuło, nie pękło, róż się nie pokruszył. Dla niewymagających lub początkujących polecam, bo nie da się nim zrobić krzywdy.
Gdybym miała kupić ponownie, to tylko odcień 11. Ale na razie chcę sobie kupić coś porządniejszego, myślałam o kultowym Bourjois, tylko nie wiem jeszcze jaki odcień ;)

Używam tego produktu od: ponad pół roku
Ilość zużytych opakowań: 3 całe

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    4
    produktów

    40
    recenzji

    361
    pochwał

    10,00

  2. 2

    2
    produktów

    10
    recenzji

    419
    pochwał

    9,32

  3. 3

    0
    produktów

    114
    recenzji

    80
    pochwał

    8,74

Zobacz cały ranking