Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Alfaparf, Evolution of the Color (Permanentny krem koloryzujący)

Alfaparf, Evolution of the Color (Permanentny krem koloryzujący)

Średnia ocena użytkowników: 3,8 /5

Zobacz oferty

ezebra
zamknij×
Szczegółowa ocena
Średnia ocena: 4.89/5
  • Szybkość realizacji zamówienia

  • Poziom obsługi klienta

  • Jakość zapakowania przesyłki

  • Polecił(a) bym ten sklep znajomym

Marka
Pojemność 60 ml
Cena 30,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Farba w kremie Alfaparf Evolution of the Color do trwałego farbowania z systemem HCI (Hyper Intense Color System). Skrystalizowane mikropigmenty ewolują: mniejsze, czystsze skrystalizowane mikropigmenty z HCI - zapewniają lepszą penetrację koloru w strukturę włosa, a wewnątrz włosa tworzą one większe cząsteczki koloru o intensywniejszej koncentracji i blokują je w środku. Wynikiem jest równomierna i długotrwała koloryzacja.

Cechy produktu

Rodzaj
farby
Właściwości
odświeżenie koloru
Konsystencja
fluid / krem
Trwałość
długotrwałe
Pokaż wszystkie Schowaj

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 74

Średnia ocena użytkowników: 3,8 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Mogę polecić

Używam farby Alfaparf od kilku miesięcy. Kolor 11.11 daje ładny, zimny odcień blondu (a kiedyś zawsze pojawiał mi się rudawy). Na początku jest mocno popielaty ale po pierwszym myciu to schodzi i zostaje ładny, jasny blond. Do tego odcienia daję oxydant 9% w proporcji 1:2. Trzymam 50 minut (w tym 15 minut sam odrost). Farba jest wydajna i niedroga. Na moje gęste włosy za łopatki zużywam 1 lub 1.5 opakowania. Farbuję często, co miesiąc lub półtora bo kolor robi się wtedy lekko żółtawo-rudawy. Trochę niszczy mi włosy (przy czesaniu sporo wypada a ostatnio skruszyło mi się całe pasmo) ale mam i tak gęste więc wystarczy dobra maska.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: jedno opakowanie

Meh

Postanowiłam po raz pierwszy w życiu koloryzacji włosów dokonać farbą "profesjonalną", a nie drogeryjną i efektem nie jestem zachwycona, lekko mówiąc. Mój kolor to 8.43, płomienny jasny rudy, a przynajmniej tak wyglądał na wzornikach sprzedawcy. Szkoda, że po koloryzacji moje włosy tak nie wyglądają, bo myślałam, że to idealny jasny odcień rudego, którego szukałam od dawna.
Użyłam utleniacza 12%, bo chciałam mieć pewność, że kolor wyjdzie odpowiedni, a przed koloryzacją "zmywacza" poprzednich farb, żeby nie było na włosach pozostałości po pigmentach z poprzednich koloryzacji. Zmywacz zadziałał świetnie i moje włosy były mojego naturalnego ciemnego blondu/jasnego brązu z minimalnie rudymi refleksami, może ze względu na to, że mamy lato i promienie UV rozjaśniły włosy trochę nawet jaśniejszego odcienia, potem dobrze wypłukałam zmywacz farby.
Wszystko robiłam zgodnie z instrukcją. Farbę rozmieszaną z utleniaczem nakładałam pędzelkiem do farbowania, czego przyznaję nie zrobiłam idealnie równomiernie, ale po pędzlowaniu farbę wczesywałam grzebykiem, nakłądałam czepek itp. Producent coś tu pisze o jakiejś magicznej technologii zapewniającej równomierne krycie, ja niestety miałam jedno grube pasmo mojego naturalnego koloru, co nawet według mnie wyglądało intrygująco i nieźle biorąc pod uwagę, że było tuż przy grzywce i wyglądało jakby było tak zrobione specjalnie. Ot, przyznaję, że mogłam to lepiej rozprowadzić i to też moja wina, ale po prostu nie wiązałabym wielkich nadziei z "technologią pozwalającą na równomierne rozprowadzenie", jeśli jesteśmy amatorami.
Włosy były tylko z lekka rudawe, nie przypominały odcienia z wzornika, był to raczej lekko miedziany brąz, a nie płomienisty rudy wpadający w pomarańcz. Nie chciałam rozjaśniać włosów, ale myślałam, że na włosach naturalnie ciemnoblond złapie choć troszkę lepiej. Po dwóch tygodniach po rudości ani śladu. Rude kolory, mam wrażenie, szybciej schodzą, ale nawet z farbami drogeryjnymi i szamponetkami w kolorach rudych miewałam lepsze doświadczenia.
Przynajmniej nie poniszczyła mi jakoś bardzo włosów, trochę wysuszyła jak każda farba, ale jednak w minimalnym stopniu.

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

moja zaufana farba

oceniam odcienie 7.0 itp . Farba do ktorej wracam gdy nie mam funduszy na fryzjera, nie niszczy włosów nautralne kolory, nie śmierdzi , nie podraznia skóry łatwa do zmycia ze skóry. Jest atrakcyjna cenowo , bogaty wybór kolorów i oxydantów

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: jedno opakowanie

STANOWCZO ODRADZAM!!!

Kolor 11.11 + 12% oksydant:
Chciałam rozjaśnić oraz schłodzić rozjaśniane na złote odcienie włosy. Farbę kładłam na mocno wypłukany, spłowiały złoty blond. Na ciemniejszych odrostach wyszedł okropny, kurczakopomarańczowy kolor, na rozjaśnianych włosach złoto-zielonkawy odcień. Farbę rozrabiałam z 12% utleniaczem. Po jakimś czasie (0k. 2 tygodni) nałożyłam jeszcze raz w nadziei, że może trochę schłodzi mój odcień.
Położyłam na odrosty (kurczakowato-pomarańczowo-żółte) na ok 35 min, następnie na resztę włosów nałożyłam na jakieś 15-20min.
Te na długości troszkę się schłodziły, ale mają popielato-glonowy odblask. Jestem bardzo rozczarowana. Lepszy efekt były po zwykłej, drogeryjnej farbie. Żałuję, że się skusiłam na tę farbę.

Kolor 9.3 + 9% oksydant:
Kolor kładłam mojej mamie, włosy wyszły miedzano-rudawe, okropny odcień, taki zbliżony do naturalnego, ale pozbawiony głębi, blasku. Siwe włosy w ogóle nie złapały. Mama wyglądała jakby była z natury ruda, przez to że nie złapało siwych włosów. Efekt bardzo brzydki, niestety. A włosy ma bardzo podatne na farbowanie.

PODSUMOWANIE:
Ta farba jest fatalna, niezależnie od odcienia, koloru wyjściowego włosów, kondycji włosów... Trauma! Nie wiem co zrobić z włosami, bo mają tyle odcieni na głowie, że boję się położyć cokolwiek, żeby nie skończyć z jeszcze bardziej zielonymi włosami.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

Wykorzystała: jedno opakowanie

Najlepsza, z jaką miałam do czynienia

Farbę kupiłam w celu zrobienia sobie pasemek, powiedzmy balejażu, i rozjaśnienia mojego dotychczasowego ombre na ciemnych włosach. Zmieszałam ją z 9% oksydantem. Muszę przyznać, że nigdy wcześniej nie spotkałam się z takim dobrym efektem na moich pasmach. Mój naturalny ciemny brąz pojaśniał do jasnego blondu, pasemka wyglądają bardzo naturalnie. Jeśli chodzi o wcześniej rozjaśniane ombre, to tam nie poradziła sobie tak dobrze, ale rozumiem - to jest farba i działa tylko na naturalnych włosach. Produktu jest naprawdę bardzo dużo, jedno opakowanie zdecydowanie starczy na zrobienie balejażu na długich włosach. Pewnie do rozjaśnienia całej głowy by nie wystarczyła, ale miejscowo daje radę. Nie zauważyłam, żeby zniszczyła włosy, są one w dobrej kondycji. Polecam jako alternatywę dla agresywnego rozjaśniacza - w przypadku naturalnego koloru. :)

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Mój ulubieniec <3

Po uczuleniu na inne farby zawierające PPD myślałam, że muszę pożegnać się z farbami na zawsze, lecz po odkryciu tych farb zmieniłam nastawienie, ponieważ nie posiadają w składzie PPD. Używam koloru 11.11 najczęściej z oksydantem 12%. Mój mysi blond odrost zawsze przybiera jasno-złoty kolor po farbowaniu, lecz już po drugim podejściu przy którym zmniejszam oksydant są srebno-białe. Cena jest przystępna farbę kupuje na allegro za 17zł. Załączam zdjęcie jaki kolor mi wychodzi.. Odrost nie był ruszany.

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Oceniam kolor 11.11

Farby użyłam dwukrotnie na moich kręconych rudoblond włosach kolor wyszedł bardzo ładny,za każdym razem,ale włosy były w bardzo złym stanie,szorstkie suche jak siano,nie kręciły się już ładnie,były jak połamane,zresztą i tak się wykruszały powoli,poza tym bardzo mi wypadały.POpierwszym malowaniu myślałam że to jest efekt wypadania po urodzeniu już dziecka,ale następne malowanie powtórzyłam po roku,i ponownie kolor ładny ,a kondycja włosów straszna.Kiedy natknełam się na te farbę,wyczytałam opinię że nie zawiera rozjaśniacza,co jest oczywiście nieprawdą.Ja nie polecam tej farby,no chyba że chcecie spalić włosy.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Wspaniala farba!

Wspaniala farba, oceniam kolor blond 11.11 mialam duze ciemne odrosty, pokrylam je mieszanka farby plus oksy12% po 50 minutach kolor odrostu zimny naturalny blond. Moja fryzjerka niegdys farbujaca na alfaparfie zmienila kosmetyki, zakonczylo sie to masakra wlosy zniszczone i matowe kolor plytki -to zmusilo mnie do samodzielnej koloryzacji i mimo obaw nie zaluje. Wlosy maja piekny kolor, sa blyszczace i delikatne w dotyku. Mialam uzyc tonera rowniez z alfaparfu ale nie bylo takiej potrzeby. Polecam!

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Moja ulubiona

Od kiedy przestałam kupować farby drogeryjne zainteresowałam się profesjonalnymi farbami do włosów.
Stosuje tą farbę od 2 lat i nigdy mnie nie zawiodła. Zawsze kupuję kolor ciemny blond i u mnie wychodzi ładny jasny brąz gdyż mój naturalny kolor to ciemny blond. Zawsze stosuję metodę mieszania 1:1 bo jest ona dla mnie najlepsza, oxydant 6 %
Farba długo utrzymuje się na włosach, kolor nie blaknie, daje delikatny połysk. Jeśli schodzi to stopniowo że tego odrostu prawie nie widać. Nie tak jak przy farbach drogeryjnych, kolor odrostu delikatnie wpada w żółć albo czerwień.
Farba nie wysusza ani włosów ani skóry głowy, nie uczula. Jest poprostu mega fajna.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Jest w porzadku

Farba ma bardzo gęsta konsystencje przez co jest bardzo wydajna. Włosy po farbowaniu są w dobrej kondycji, sa lśniące i miękkie. Używam odcienia 11.21 i jestem bardzo zadowolona. Zaraz po farbowaniu wlosy mają odcien delikatnie fioletowopopielaty ale po pierwszym myciu to znika i ukazuje się ładny czysciutki blond w chłodnym odcieniu. Do farbowaniu odrostow również uzywam tego odcienia z tym że kolorek wychodzi troszkę cieplejszy. Najlepszy efekt jest na wlosach wstepnie rozjasnionych np kapiela rozjasniajaca, ja zrobiłam 3 kąpiele i poziom wyjściowy to była 9. Odcień 11.11 też uzywalam ale uważam, ze wychodzi on troszke brudno, bardziej podoba mi sie efekt po 11.21.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: jedno opakowanie

Świetna

Powiem tak, żadna farba drogeryjna nie da takiego efektu, jak farba fryzjerska. Wypróbowałam już mnóstwo farb drogeryjnych w odcieniu blond, każda drogeryjna dawała żółty, sztuczny kolor. Jeśli nie od razu to po tygodniu od farbowania. To jest pic na wodę. Dopiero po farbowaniu farbą fryzjerską, blond jest blond. Bez kiczu i żółtka na głowie. Trzeba jednak wiedzieć, jak użyć taką farbę. Ja miałam mocno rozjaśnione włosy (wcześniej Wellaton 12/1), który nigdy nie łapał odrostów. Wkurzało mnie to strasznie. W końcu sięgnęłam po farbę fryzjerską. Kolor 10.21 na oxy 9%, na mocne już wypłowiałe żółtko, z widocznymi żółto, rudymi odrostami. Kolor idealny, równomierny, ani za szary, ani za biały. Ani żółty. Naturalny, piękny blond. Odrosty (poziom 6/7), pokryte i rozjaśnione idealne. Równomiernie na całej długości. A przede wszystkim naturalnie. Farbowałam wg instrukcji, 25 min na odrosty, 10 min mlask na długości. Włosy w świetnej kondycji. Bez plątaniny i sztywności. Polecam. Grunt to dobrać odpowiedni odcień i oxydant.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Blond, kolor 11.11

Używany w czasie kiedy testowałam tego typu koloryzacje w domu, testując i katując jednocześnie włosy.Ten odcień to bardzo jasny popielaty blond.
Ostatnio skusiłam się na pomoc fryzjerki, ale już inną farba i jestem bardziej zadowolona.
Ten odcień w odpowiednim stężeniu z oksydantem stosowałam przy ciemnym odroście i kiedy mój blond na długości żółkł (miałam mniejszą świadomość, że wystarczy zastosować na odrost farbę plus ewentualna płukanka czy toner aby nie męczyć włosów).
Na odrost szedł oksydant 12% na resztę 9%, oczywiście osobno zmieszane.
Farby nie są tak drogie jak się wydaje, oksydanty można zastąpić tańszymi niż tej marki, ale ja stosowałam ich oksydant.Zazwyczaj w proporcji 1:2, około 40 minut na odrost plus z 15 minut na resztę (moje osobiste założenie).
Nakłada się i miesza ją jak każdą standardową farbę blond, nie ma tu jakis specjalnych dodatkowych atrakcji ;)
Opis brzmi strasznawo co do oksydantu i czasu trzymania go na włosach, ale efekt i tak był warty zachodu nawet jak na domowe warunki.
Włosy były na pewno w lepszej kondycji niż po rozjaśniaczu czy drogeryjnej farbie mimo dużego stężenia oksydantu. Nie wyglądały na bardziej zniszczone, nawet błyszczały, ale to nadal rozjasnianie włosów więc na jakikolwiek brak naruszenia struktury nie ma co liczyć.

Najmniej podobały mi się na początku, odcień poza odrostem był mocno szarawy, chwilę zajmowało aby spłukał się do ładnej platyny, ale zdecydowanie wolniej żołkły niż przy innych formach. Zdecydowałam w końcu, że platyna nie jest za bardzo pasująca do mojej karnacji i przerzuciłam sie na inne mniej inwazyjnej formy, ale długo nie wytrzymałam i pofarbowałam włosy ;p

Zaznaczam, że moje włosy z natury są jasno rude, po wielu latach farbowania odrost bywa dużo ciemniejszy niż naturalne włosy, ale jest go łatwiej rozjaśnić bez kurczaka na głowie, który zdarzał się, ale w wypadku drogeryjnych farb a w szczególności rozjaśniaczy.

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    0
    produktów

    90
    recenzji

    382
    pochwał

    10,00

  2. 2

    12
    produktów

    54
    recenzji

    81
    pochwał

    3,82

  3. 3

    5
    produktów

    13
    recenzji

    162
    pochwał

    3,12

Zobacz cały ranking