Na początku muszę przyznać coś wprost - ten produkt kupiłam przez… pomyłkę. Myślałam, że są to płatki pod oczy, a okazało się, że są one przeznaczone do twarzy. I mimo że na początku mocno sobie plułam w brodę, że nie doczytałam opisu, to później okazały się strzałem w dziesiątkę. Zaczęłam się nawet śmiać, że chyba moja podświadomość przewidziała, jak ekstremalne będzie tegoroczne lato. :)
Płatki są zamknięte w odkręcanym, plastikowym słoiczku o pojemności 90 g i mamy ich 34 sztuk. Po otwarciu jest wieczko oraz szpatułka, która pozwala na higieniczną aplikację produktu. I ogólnie powiem, że za tym opakowaniem nie przepadam. Dlaczego? Bo wieczko bardzo trudno się unosi, a przy próbach otwarcia przez docisk łatwo przesadzić z siłą i wtedy można płatki uszkodzić.
Cena oscyluje w okolicach 100 zł. Jest to kwota do przełknięcia i zaakceptowania, o ile płatki faktycznie dobrze działają, ale… I tak największym minusem jest ich dostępność. W polskich drogeriach nie można ich kupić, więc swój egzemplarz miałam z zagranicznego sklepu.
reii reii to koreańska marka, raczej niszowa i niezbyt viralowa, więc jest to moja pierwsza styczność z jej kosmetykami. A jeśli chodzi o sam produkt, producent deklaruje, że jest wegański.
W składzie znajdziemy m.in. glicerynę, alantoinę, proszek z owocu dębu piłkowego oraz jego ekstrakt, a także ekstrakt z chrząstnicy kędzierzawej, z wąkroty azjatyckiej, z kakao, z nasion sosny koreańskiej oraz orzechów ziemnych, sacharozę, tokoferol, sól dwupotasową kwasu glicyryzynowego i glutation.
Według producenta płatki mają przede wszystkim koić skórę oraz zmniejszać widoczność porów. Dodatkowo mają dawać silnie chłodzący efekt.
A jak wypadają w praktyce? Już opowiadam. :)
Płatki są wykonane z bardzo cienkiego, brązowego, półprzezroczystego hydrożelu i są mocno nasączone esencją.
Zazwyczaj nakładałam je na czoło i policzki, czyli obszary u mnie z dość intensywną mimiką.
I tu pojawia się pytanie - jak u nich z przyczepnością? Szczerze? Bardzo dobrze!
Co prawda, świeżo po nałożeniu na twarz potrafią lekko spływać, ale na szczęście się nie odklejają. Po chwili, gdy już lekko przyschną, płatki dobrze trzymają się skóry i pozostają na swoim miejscu. Także można je trzymać zalecane przez producenta 15-20 minut, a nawet ciut dłużej, bez ciągłego poprawiania.
Od razu po aplikacji czuć delikatne chłodzenie w miejscach, gdzie są nałożone, a z czasem robi się ono coraz mocniejsze i lekko rozprzestrzenia się na całą twarz. I tutaj od razu zaznaczę - płatków nie przechowywałam w lodówce. Stały sobie na półce, w temperaturze pokojowej, a mimo to chłodziły naprawdę mocno.
Na początku jest to przyjemny chłód jak z lodówki, ale po kilku minutach robi się już naprawdę konkretny i przypomina ten z zamrażarki. I właśnie dlatego ten produkt stał się moim wybawieniem podczas ekstremalnych upałów. :D
A jak z efektem? Od razu po zdjęciu nie ma pozostałości esencji - skóra po prostu wszystko wchłonęła. Nie zostaje żadna tłusta, obciążająca warstwa, ale za to czuć delikatną lepkość, jak po maskach w płachcie.
W miejscach, gdzie były nałożone płatki, skóra wygląda zdecydowanie lepiej - jest bardzo dobrze nawilżona, miękka, sprężysta, przyjemna w dotyku i gładsza.
Ale cała magia zaczyna się wtedy, gdy mamy na skórze zaczerwienienia, bo po 15-20 minutach… znika. I to w całości, w obrębie całej twarzy. Także działanie łagodzące jest zdecydowanie top of the top.
Więc pod względem działania i komfortu aplikacji nie mam nic im do zarzucenia!
Mimo że ten produkt na początku był omyłkowym zakupem i przez to budził moją frustrację, to w praktyce okazał się być... wybawieniem. W trakcie upałów skutecznie zastępował maski w płachcie, a dodatkowo dawał gigantyczną ulgę dzięki silnemu uczuciu chłodzenia.
Dlatego chętnie kupię je ponownie - o ile uda mi się je gdzieś znaleźć i przy okazji nie zapłacić za przesyłkę jakichś absurdalnych pieniędzy.
Zalety:
- dobrze trzymają się skóry - pozostają na swoim miejscu, nawet w miejscach z intensywniejszą mimiką
- bardzo silne uczucie chłodzenia, które daje dużą ulgę podczas upałów
- nie obciążają skóry - esencja wchłania się w całości, pozostawiając jedynie delikatną lepkość
- bardzo dobre działanie nawilżające
- spektakularne działanie kojące - zaczerwienienia znikają całkowicie, nie tylko w miejscach, gdzie nałożono płatki
Wady:
- słaba dostępność - najłatwiej go znaleźć za granicą, ale wtedy trzeba doliczyć spore koszty przesyłki
- wieczko ciężko się unosi - przy otwieraniu przez nacisk można łatwo przesadzić z siłą i uszkodzić płatki
- Wydajność
- Zgodność z opisem producenta
- Stosunek jakości do ceny
- Opakowanie
- Zapach