Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Fudge, Ends, Miracle Treatment (Wygładzające serum na końcówki włosów)

Fudge, Ends, Miracle Treatment (Wygładzające serum na końcówki włosów)

Średnia ocena użytkowników: 3,3 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 50 ml
Cena 65,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Serum Fudge Ends wygładza i uszczelniania końcówki włosów oraz zapobiega ich łamaniu. Zawiera prowitaminę B5 i witaminę E, które nawilżają, odżywiają i chronią włosy przed promieniami UV. Niskocząsteczkowa formuła zmiękcza i ułatwia układanie włosów.

Cechy produktu

Rodzaj
serum
Właściwości
ochrona końcówek
Formuła
z silikonami
Pokaż wszystkie Schowaj

Składniki

Pokaż wszystkie Schowaj

Recenzje 3

Średnia ocena użytkowników: 3,3 /5

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Zamyka rozdwojone końcówki, nie obciąża włosów

Dostałam jakiś czas temu kilka buteleczek tego serum, ale nie mogłam się do niego przekonać ze względu na jego konsystencję: gęsta pasta, którą trudno nałożyć na poszczególne końcówki włosów. Odstawiłam i tyle.

A jednak wróciłam i naprawdę warto!
Mam od lat rozjaśniane włosy - pasemka wykonywane w profesjonalnym salonie Loreal. Generalnie dbam o włosy, ale w ostatnim roku trochę zaczęły mi się przesuszać i puszyły się, co wyglądało naprawdę nieładnie.
Podeszłam do tego serum metodycznie, chcąc dać mu czas w pokazaniu co potrafi i sama si nie mogę nadziwić, że wcześniej tego nie zrobiłam, a buteleczki smętnie leżały w mojej kosmetycznej spiżarni.

Ale do rzeczy: konsystencja kosmetyku jest gęsta, co w pierwszym podejściu dla osób, które przyzwyczajone są do rzadszych kosmetyków aplikowanych na końcówki włosów może być kłopotliwe. Wyciskam wielkość orzeszka laskowego na dłoń i placami lekko nabieram małą ilość, rozcieram między palcami i siedząc sobie przed TV nakładam pasemko po pasemku. Końcówke rozcieram w dłoniach i przyglądzam włosy od środka i na zewnątrz - końcówki i ciut wyżej. Efekty po 2 tygodniach codziennego stosowania: włosy są cudownie odżywione, końcówki niesamowicie zdrowe! Brak efektu puszenia włosów (ale to również zasługa mleczka LOREAL MYTHIC OIL MILK, który rozpylam na długości włosów powyżej tych końcówek).

Co jest rewelacyjne w całej mojej kuracji? Zmiana nastawienia do dozowania obu kosmetyków (z mleczka Loreala rónież na początku nie byłąm zadowolona zbytnio). Zaczęłam te kosmetyki dozować niezależnie od mycia włosów. Tzn wcześniej: myłam włosy, odżywka, serum na końcówki (FUDGE przez swoją konsystencję masełka trudniej się rozprowadza na wilgotnych włosach), psiknełam mleczkiem Loreala, suszenie, na koniec wygładzenie np. Serum LOREALA Lumino Contrast.
W tej koncepcji dozowania kosmetyków nie widziałąm zalet ani FUDGE ENDS ani Loreal Mythic Oil.
Dopiero stosowanie na suche włosy prezerosło moje oczekiwania!

Bałam się, że Fudge obciąży włosy i sprawi, że będą się szybko przetłuszczać. Otóż jakie miłe moje zaskoczenie było, gdy okazało sie, że włosy świetnie chłoną kosmetyk, wyglądają od razu po aplikacji zdrowiej i nie ma to wpływu negatywnego na ich kondycję wizualną - a wręcz przeciwnie!
Wcześniej suche włosy - końcówki plątały mi się i jak chciałam je rozczesać w ciągu dnia to trochę musiałam pocierpieć, bo przesuszone końcówki plątały się niemiłosiernie. Teraz problem zniknął: FUDGE nakładam na włoski 2 razy dziennie: rano i wieczorem przed spaniem. Włosy myję raz na 2-3 dni - co jest dla mnie szokiem bo jeszcze niedawno musiałam je myć codziennie bo wydawały mi się nieświeże - i to nie dlatego że były tłuste ale jakieś takie nierównomierne - przy skalpie już tłustawe, a od połowy i końcówki przesuszone siano. Fudge i olejek Loreala pomogły mi zmienić ten stan rzeczy. Włosy są równomiernie odżywione, końcówki są zdecydowanie zdrowsze i się nie plączą, co powoduje że wyglądają na zdrowsze i są naprawdę piękne!

Ale się cieszę, że dałam kolejną szansę tak rewelacyjnemu kosmetykowi. Widziałam opinię poprzedniczek i nie dziwię się, że mogły mieć złe doświadczenie, jeżeli nie znalazły sposobu na swoje dozowanie Fudge. Ja znalazłam i dlatego dzielę się swoją opinią, bo widzę że o tym samym kosmetyku ta sama osoba może mieć skrajnie różne opinie.
Tak czy inaczej mam 3 buteleczki tego serum, więc w dłuższym stosowaniu produkt zweryfikuję jeszcze lepiej.

Szkoda, że ta marka jest neidostępna w Polsce, bo używałam kilku innych kosmetyków Fudge i tamte były bezkonkurencyjne:
HOTHED VIOLET - lekka pianka, która wywabia żółte refleksy z włosów blond (robi to w sposób niesłychanie delikatny nie obciążając włosów - mój KWC w tej dziedzinie)
HEAD SHINE - spray, który "na sucho" nabłyszcza włosy - to jest rewelacyjny kosmetyk! Psikasz na wystylizowane włosy, przeciągasz szczotką i Voila! pięknie wydobyte refleksy włosów. Pięknie pachnie i nie obciąża włosów, nie przylizuje jak to często mają w zwyczaju nabłyszczacze.
MEMBRANE GAS - dobry, mocny lakier, świetny do miejscowego utrwalania fryzury, rzadko go stosuję z racji noszenia prostych gładkich fryzur
No i nie pamiętam nazwy - szampon na sucho. Bardzo dobry kosmetyk, ale miałam go tylko raz i dawno.

Uff dużo napisałam, ale to dlatego, że o tej marce jest niewiele na Wizażu, a uważam że to naprawdę bardzo dobre kosmetyki, więc jeżeli ktoś kiedyś będzie miał okazję, niech wypróbuje, bo ja strasznie żałuję że nie są dostępne w Polsce. Na szczęście mam zapas przywieziony zza granicy więc mi starczą jeszcze na jakiś czas.


Używam tego produktu od: teraz od ponad 2 tygodni, wcześniej sporadycznie
Ilość zużytych opakowań: jestem w trakcie pierwszego

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Pomaga w układaniu

Serum wygładza końcówki i sprawia, że mniej się puszą. Jest gęste, ale nie natłuszcza ani nie obciąża, po nałożeniu trochę dziwnie pachnie ale zapach szybko wietrzeje. Produkt jest wydajny, niewielka ilość wystarczy mi na pokrycie wszystkich końcówek.

Mam włosy do pasa i Fudge Ends zapobiega ich nadmiernemu plątaniu się. Pozwala zdyscyplinować niesforne końcówki, mam wrażenie, że "posklejał" wiekszość rozdwojonych włosów : ) Chętnie kupię go ponownie.

Używam tego produktu od: 2 miesięcy
Ilość zużytych opakowań: w trakcie 1

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

nie polecam

Nie mam pojęcia dlaczego cena tego produktu jest tak wysoka, jak to serum bardziej niszczy końcówki niż je naprawia (w moim przypadku). Mam bardzo wysuszone końcówki włosów i często się łamią, a po użyciu tego serum czy na mokro czy na sucho (w sposobie użycia jest tak lub tak) jest jeszcze gorzej. Włosy są po nim twarde, sianowate, mam wrażenie że jak je dotkne do się połamią. Próbowałam mniejszą ilość, większą, średnią i za każdym razem jest to samo.
Ewentualnie przy minimalnej ilości jest lepiej, ale co z tego jak wtedy nie czuć, że cokolwiek nakładało się na włosy i są takie same jakby niczym się nie posmarowało.
Zapach jest taki sobie, słodki - końcówki pachną nim cały dzień.
Wydajność nawet dobra bo używając co kilka dni przez 2 miesiące ubyła mi z 1/5 opakowania.
(Miałam fluid na końcówki z gliss kura i uważam że jest on o niebo lepszy niż to coś).
Ogólnie za tą cene absolutnie nie polecam, w jakiejś promocji można spróbować, może komuś podziała.

Używam tego produktu od: 2 miesiące
Ilość zużytych opakowań: ok 1/5 opakowania.

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    0
    produktów

    0
    recenzji

    369
    pochwał

    10,00

  2. 2

    15
    produktów

    7
    recenzji

    242
    pochwał

    7,33

  3. 3

    0
    produktów

    5
    recenzji

    197
    pochwał

    5,75

Zobacz cały ranking