Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Protex, Mydło antybakteryjne w kostce 'Herbal'

Protex, Mydło antybakteryjne w kostce 'Herbal'

Średnia ocena użytkowników: 4,3 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 100 g
Cena 2,50 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Protex Herbal to unikalne mydło w kostce, które łączy antybakteryjną recepturę

z kompozycją naturalnych ziół, dzięki czemu zapewnia skórze odpowiednią pielęgnację oraz ochronę antybakteryjną. Zioła, których wyciągi zastosowano w mydle Protex Herbal, znane są z pozytywnego oddziaływania na skórę:

Zielona herbata zawiera polifenole, które chronią przed działaniem wolnych rodników, mają silne właściwości antyutleniające, dzięki czemu zapobiegają powstawaniu przedwczesnych zmarszczek, ponadto mają działanie bakteriobójcze, ściągające i przeciwzapalne.

Nagietek chroni wrażliwą skórę, regeneruje i dezynfekuje, przynosi ulgę w przypadku ropnych i trądzikowych zmian skóry.

Olejek z drzewa herbacianego to silny antyseptyk, ma działanie przeciwzapalne i bakteriobójcze, ułatwia gojenie się ran i blizn. Używany przy leczeniu trądziku, pęcherzy, oparzeń (w tym słonecznych) i wysypki.

Tymianek ma silne działanie bakteriobójcze, ściągające, przeciwgrzybicze i przeciwzapalne, chroni skórę przed zanieczyszczeniami, zapewnia miły zapach.

Rozmaryn działa kojąco i odświeżająco, pobudza ukrwienie oraz działa antyseptycznie i przeciwutleniająco, przyspiesza gojenie się skóry, ma właściwości aromaterapeutyczne, jego zapach ma działanie relaksujące.

Mydło antybakteryjne Protex Herbal jest niezbędnym środkiem pielęgnacyjnym dla wszystkich, którzy mają problemy z cerą. Doskonale oczyszcza skórę, zapewniając jej jednocześnie odpowiednią pielęgnację i ochronę. Mogą go używać osoby młode z problemami skóry, jak również starsze, u których odporność na bakterie jest osłabiona. Mydło Protex Herbal jest doskonałym kosmetykiem na lato, niezbędnym w każdej walizce. Jasnozielony kolor i delikatny ziołowy zapach podkreślają właściwości wariantu.

Recenzje 74

Średnia ocena użytkowników: 4,3 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Polecam

Mydło w kostce Protex kiedyś służyło mi do mycia rąk, teraz wolę mydła w płynie są szybsze i wygodniejsze w użyciu. Czasem zdarza mi się użyć do mycia ciała ale generalnie mydło Protex służy mi do mycia pędzli i gąbek używanych podczas makijażu. Mam wtedy pewność, że z narzędzi pracy usunięte zostały wszystkie bakterie a pędzle i gąbki nie będą przenosić na moją twarz brudu. Ogólnie nie widzę znaczącej różnicy pomiędzy różnymi wersjami mydła Protex, jak dla mnie różnią się po prostu kolorem i trochę zapachem ale nie mogę stwierdzić, że któreś z tych mydełek myje lepiej. Bardzo duża dostępność i łatwość zakupu produktu jest dodatkowym plusem, cena i wydajność również są w porządku. Polecam

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Ziołowy czyściciel skóry i nie tylko

Mydełka Protex, niezależnie od rodzaju, stanowią idealną barierę ochronną i remedium na całe grzybie zło, brud, zanieczyszczenia i inne dziwne i niechciane na skórze stwory. Wersja <Herbal> jak sama nazwa wskazuje wzbogacona jest wyciągami z ziół chociażby takimi jak zielona herbata, nagietek, tymianek, rozmaryn, czy olejek z drzewa herbacianego. Prozdrowotnie działające ziółka czynią z mydełka lżejszą dla skóry, ale równie silną dla bakterii wersję znanego raczej wszystkim produktu.
Po zastosowaniu tego mydełka nie miałam żadnych nieprzyjemności, nie uczulił mnie, nie podrażnił, a nawet pomógł zaleczyć skórne problemy.
Mydło samo w sobie ma standardowy kształt i gramaturę, odpowiednie tłoczenie nazwy i silny intensywny zapach przełamywany ziołową nutą (wrażliwe nozdrza mogą się z nim nie polubić), który mi nie przeszkadza. Ma bardzo charakterystyczny zapach, którego nie można przypisać żadnemu innemu mydle.
Kostka pieni się na tyle dobrze, że spokojnie można się wymyć, bez potrzeby tarcia i darcia go bez opamiętania. Choć w składzie ma zioła robiące dobre rzeczy skórze, niemniej jednak nie możemy zapominać, że jest mydłem antybakteryjnym, a więc silnym, dlatego też radzę stosować po jego użyciu jakiś balsam lub krem, gdyż skóra może być przesuszona. Bardzo dobrze wymywa ciało z zabrudzeń, pozostawiając go niezwykle czystym.
Kolejnym pomysłem dla tego mydełka jest użycie go jako... czyścidła do pędzli i gąbek. Tutaj działanie jest podobne - mało i z umiarem, a nieprzyjemny rytuał czyszczenia puchaczy zamieni się w czysty relax (i tak, tu też radzę użyć odżywki na włos pędzla...).
Ogólnie jestem bardzo zadowolona z każdego mydełka Protex, którego zabieram na wyjazdy. Zużytych opakowań szczerze już nawet nie liczę. Można go kupić dosłownie wszędzie i za małe grosze.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: kilka opakowań

Dobry

Kiedyś używałam do mycia rąk, jednak teraz tego nie robię, wolę mydła w płynie. Za kostkami nie przepadam. Trochę przesusza skórę. Polecam jednak do mycia pędzli. W tym celu sprawdza się świetnie, dobrze domywa, jest antybakteryjny więc je odkaża. Dla mnie w tym celu super.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Taniocha, łatwo dostępne, spełnia swoją rolę- cóż więcej?...

Protex mydełko ostatnimi czasy jest namiętnie używane w moim domu przez wszystkich jego mieszkańców.
Początkowo buszując po rossmanie nie zwracałam na nie uwagi- jednak pon zapoznaniu się z opiniami innych użytkowniczek, które to w niebiosa wychwalały te kosteczkę stwierdziłam muszę i ja wypróbować.

Jeśli chodzi o właściwości myjące spełnia swoją rolę w 100 % . Skóra po umyciu jest matowa, czysta i przyjemnie pachnąca.
Ja jednak jako dociekliwa osoba stwierdziłam, że wypróbuję mydło na innej płaszczyźnie... Mianowicie mam tutaj na myśli oczyszczanie pędzli.
I krótko mówiąc po pierwszym etapie olejowego ich oczyszczania jako drugi krok sprawdza się idealnie.
Bardzo dobrze się pieni- pędzle i gąbki są czyste nie otłuszczone wcześniej użytym olejem. Dodatkowo przyjemnie pachną. Jak już mowa o zapachu dodam nie jest to jakoś nadzwyczaj trwała forma jednak można powiedzieć standardowa dla tego typu kosmetyku...

Podsumowując w mydełko protex zaopatrzyłam się podczas promocji hjeśli dobrze pamiętam niecałe 2 zł koszt. Więc zdecydowanie na plus. Jeszcze nie wspomniałam o właściwościach mydła piorących- raczej doczyszczających wszelkiego rodzaju trudne do usunięcia plamy. Bardzo dobrze się sprawdza.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Najlepsze !!

Zawsze używałam żelu pod prysznic, do póki nie wysypało mnie rok temu na plecach. Dermatolog kazał mi przez kilka tygodni używać Protexu i tak już mydło pozostało ze mną do dziś, a wszelkie żele itd odeszły w niepamięć.
Jak tylko dostanę drobnych krostek na plecach, czy ramionach, pod prysznicem robię peeling szorstką rękawicą i tym mydłem, a na drugi dzień nie mam absolutnie żadnych śladów krostek. To jest najlepsze mydło antybakteryjne jakie kiedykolwiek miałam.
Narzeczony na problem ze skórą, wszelkiego rodzaju wypryski. Zaczął używać Protexu i problem u niego również ustąpił.

Dodatkowo świetnie domywa blendery i pędzle z każdego włosia.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

W porządku, choć tradycyjna zielona wersja jest lepsza

Mydełka Protex zagościły w moim domu chyba na dobre. Albo inaczej - będą gościły w moim domu do czasu pojawienia się lepszego mydełka (o ile takie kiedyś powstanie). Kupuję je głównie w celu mycia moich akcesoriów kosmetycznych: pędzli, gąbek, nawet szczotek do włosów. Do twarzy używam ich naprawdę rzadko i tylko przy większym wysypie niedoskonałości, głównie z powodu towarzyszącego uczucia ściągnięcia, którego tak nie znoszę. Są dla mojej cery, mimo, że mieszanej, po prostu za mocne. Poza tym bardzo piecze w oczy, moje są całe czerwone jeśli tylko troszkę mydła dostanie się do oczu.

Tak naprawdę wszystkie te mydełka są do siebie bardzo podobne jeśli chodzi o działanie. Nie miałam jeszcze mydeł, które tak szybko i tak sprawnie domyją nawet najcięższe podkłady (najcięższy jaki mam to Revlon Colorstay, ale nie używam go codziennie, na co dzień wybieram raczej podkłady rzędu Healthy Mix i wymywa się jak bajka), korektory usuwa z wnętrza gąbki dosłownie w minutę. Lubię mieć poczucie, że akcesoria, których używam są czyste i zdezynfekowane.

Mydełko nie niszczy włosia moich pędzli. Niezależnie od tego czy jest to włosie naturalne czy syntetyczne mam to poczucie, że produkt jest dla nich całkowicie bezpieczny. Oczywiście, liczy się też siła nacisku, wykonywane ruchy podczas mycia, itp. Inwestując niemałe pieniądze w pędzle chcę, aby służyły mi jak najdłużej - wiadomo.

Duży plus jest taki, że w wersji Herbal nie widzę na dłoniach tak dużego osadu z mydła (co dało się zaobserwować w wersji żółtej). Ma jednak intensywniejszy, ziołowy zapach (a żółta pachnie już lepiej) i niestety barwi mi na zielono białe i marmurkowe gąbki (mam różnych firm, więc to raczej nie wina gąbek). Także jak widać każde z mydełek ma swoje plusy i minusy. Mi osobiście ziołowy zapach specjalnie nie przeszkadza, ale wydaje mi się, że jeśli miałabym wybierać ze wszystkich mydeł Protex to jedno najlepsze to będzie to tradycyjna zielona wersja Ultra. Niebieskie Fresh postawiłabym na drugim miejscu. Odnoszę też wrażenie, że te tradycyjne są też bardziej wydajne. Przy ziołowym już po pierwszym myciu pędzli napis na mydełku praktycznie się wytarł (co nie miało miejsca w innych wersjach).

Mydło kosztuje około 3zł, tak więc cena jest bardzo adekwatna do jakości. Nie łamie się, nie pęka, dobrze się pieni i co ważne - piana nie zalega we wnętrzu gąbek, tylko całkowicie się wypłukuje. Jeśli do akcesoriów jeszcze tych mydeł nie stosowałaś (-eś), to trzeba się liczyć z tym, że zapach zostanie wyczuwalny na gąbkach i włosiu pędzli. Ja to odbieram jako przyjemne z dodatkowym poczuciem czystości i wybiciu bakterii.

Polecam, jak raz użyjesz Protex do mycia akcesoriów to prawdopodobnie już nie wrócisz do szarego mydła. Ja Białego Jelenia kupuję już bardziej do dłoni (suchych, spękanych, skłonnych do uczuleń), bo z akcesoriami schodzi mi czasowo znacznie dłużej z tego co zauważyłam. W temacie mycia narzędzi do makijażu zostaję przy mydłach Protex Ultra i Fresh.

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Nie do wszystkiego, ale jak najbardziej działa

W samym działaniu antybakteryjnym mydeł Protex nie widzę szczególnej różnicy. Używam ich głównie z szorstką rękawicą, do peelingu skóry na łydkach, aby zapobiegać wrastającym włoskom, oraz do mycia gąbek do makijażu i pędzli (chyba żadne klasyczne mydło nie domywa tak resztek podkładu jak Protex). Do tego celu każdy wariant sprawdza się w mojej opinii identycznie. Nie używam ich natomiast do codziennej higieny, bo uważam, że za duża ochrona przeciwbakteryjna może zrobić więcej szkody niż pożytku. Są to więc dla mnie mydła wyłącznie do zadań specjalnych. Sporadycznie - naprawdę sporadycznie - używam ich (jak najkrócej namydlając) na skórę twarzy, gdy podczas podróży czy przed okresem pojawią się na niej jakieś przypadkowe wypryski. Mam cerę normalną ze skłonnością do wysuszania, więc taki zabieg zazwyczaj już po jednym zastosowaniu wycisza wszelkie zmiany. Z zachowaniem później odpowiedniego nawilżenia mydło nie wysuszało u mnie skóry (choć wątpię, by nie wysuszało przy częstszym używaniu).

Wersja Herbal - kostka ma mocno zielony kolor i dość intensywny, ziołowy, raczej ostry zapach. To już zależy co kto lubi - ja zdecydowanie wolę wersję z witaminą E (żółta) - i jak chodzi o zapach, i odczucie na skórze. Herbal daje efekt aż piszczącej skóry, pozbawionej jakiejkolwiek naturalnej warstwy lipidowej, a tego wrażenia nie lubię - dlatego raczej nie będzie moim ponownym wyborem i pozostanę przy kostce z witaminą E, której lubię już kolejne z rzędu opakowanie :)

Podoba mi się skład - dużo wyciągów roślinnych (tymianek, nagietek, rozmaryn, olejek z drzewa herbacianego). Oczywiście trudno mi ocenić ich realne działanie, ale zakładam, że faktycznie ich zawartość (i ilość) ma jakieś znaczenie.
Cena, dostępność - to na pewno atuty.
Mydło jest trwałe, nie pęka, nie kruszy się podczas użytkowania.

Dla mnie na pewno nie do skóry twarzy, ale jako awaryjna pomoc. Świetnie dezynfekuje skórę po goleniu, gdy np. mamy tendencje do zapalenia mieszków włosowych na nogach. Świetnie doczyszcza gąbki do makijażu (i zapobiega utrzymywaniu w nich bakterii). Ja nie wybiorę raczej tej wersji ponownie, ale na pewno jest warta polecenia.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Uwielbiam

Uwielbiam za zapach, świeży, ziołowy
bardzo fajnie oczyszcza twarz,
używam rano i wieczorem,
niedoskonałości są u mnie sporadyczne,
a jeśli są to szybko znikają.
pomógł mi w przypadku mocnej opryszczki- wysuszył krosty
i wspomógł działanie antybiotyku.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Tak :)

Stały bywalec w mojej łazience. Uwielbiam jego świeży zapach. Dobrze się pieni, nawilża skórę dłoni i wystarcza na długo. Nie podrażnia i jest w dobrej cenie. Ciągle do niego wracam, moja rodzina je uwielbia :) Plus za ładny wygląd - zielona kostka elegancko prezentuje się w łazience.

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Najlepsze mydło antybakteryjne.

Kiedy moja skora potrzebuje porządnego oczyszczenia sięgam po mydło Protex.

Plusy:
+ pomaga przy nadpotliwości
+ wybija bakterie podczas choroby
+ doskonale oczyszcza skórę
+ pomocne przy wypryskach na plecach, dekolcie
+ bez trudu zmywa bród z gąbek i pędzli do makijażu
+ nadaje się do zapierania
+ posiada świeży zapach
+ kostka zachowuje swój kształt

Minus:
- wysusza, dlatego najlepiej stosować je zamiennie z tymi bardziej kremowymi.

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Bardzo dobrze myje.

Dużo kostek tego mydła już zużyłam, lubię je zwłaszcza latem gdy mocno się pocimy, doskonale zmywa pot, tłuszcz i brud, a dodatkowo szybciej się goją po nim ropne wypryski, cokolwiek wyskoczy to Protex dokładnie to wymyje, że szybciej zniknie.
Zapach ładny, mydlany, szybko się ulatnia ze skóry i potem nie miesza się z perfumami, konsystencja twarda a przez to długo można używać.
Trochę skórę wysusza, więc dobry do cery tłustej jest, a jak taka nie jest to można używać naprzemiennie z Dove, i ja tak robię, używam go naprzemiennie z innym mydełkiem.
Dobry do higieny intymnej, świeżość się długo utrzymuje. Ja nim myje całe ciało, od twarzy do stóp.


Używam tego produktu od: Kilka lat.
Ilość zużytych opakowań: 10-20 kostek, nawet nie pamiętam dokładnej ilości.

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Mocny zawodnik...

chwilami aż za mocny:D

Po miłych doświadczeniach z ziołowymi mydłami firmy Himalaya Herbals w kwestii mycia twarzy doszłam do wniosku, że mojej kapryśnej cerze taka forma oczyszczania służy, więc postanowiłam dalej świdrować w tym kierunku i zainteresować się innymi ogólnodostępnymi mydłami tego typu. Miałam kiedyś Protexa tylko w wersji Ultra, działania zbyt dobrze nie pamiętam, ale zapach-kadzidlany, ale świeży, o tak, zapadł mi w pamięć. Postanowiłam kupić wersję Herbal, bo niby daleko w składzie te ziółka, ale jednak są i to te fajne(zwłaszcza rozmaryn i olejek z drzewa herbacianego), poza tym deklaracje, że to antybakteryjne. Więc teoretycznie dla mnie twarzowe myjadło w sam raz:]

Kostka ma wygodny, obły kształt. Szybko rozmięka-chociaż trzymam w zamkniętej mydelniczce, tą z kolei często myję i wycieram do sucha, więc mydło jest trzymane w warunkach, które w żaden sposób nie wspierają procesu ciapciania się kostki. A jednak się ciapcia, nie lubię tego.
Ładnie się pieni, dobrze spłukuje. No i pięknie pachnie-ziołowo-kadzidlanie, ale świeżo, bardzo polubiłam ten zapach. Rzeczywiście taka troszkę aromaterapia, relaksująca:)

Używam do mycia twarzy, rano i wieczorem.
Ogólnie jest tak-cerę mam mieszaną, tłusta w strefie T(chwilami to aż za bardzo), policzki względnie normalne, troszeczkę niedoskonałości, głównie zaskórników, krostki pojawiają mi się rzadko, głównie przed okresem i nie są duże. Nie maluję się-jedynie nakładam puder na krem/filtr i oczekuję, że mydło mi to zmyje. To ze spraw organizacyjnych.

I to mydło mi odpowiada do oczyszczania twarzy-skóra jest czysta, świeża, dokładnie oczyszczona, ewentualne krostki zasuszone(a więc i szybciej się goją), ogólnie mi pasuje. Wierzę, że jakieś tam działanie antybakteryjne ma, przynajmniej staram się w to wierzyć. Czy działa na trądzik-tego nie wiem, ja nie mam z nim większych problemów, jak już mówiłam-parę drobnych krostek raz na jakiś czas mi się pojawia, ale trądziku dokuczliwego nie mam.

Jednak lubi wysuszać i ściągać skórę(choć to jest całkiem zrozumiałe, to mydło antybakteryjne, więc skoro jest anty- dla bakterii to nie może być jednocześnie soft dla skóry, no i ma w sobie te zioła, a zioła ogólnie lubią wysuszać bez odpowiedniej asekuracji), tonik oraz dobry krem/olejek są obowiązkowe, inaczej efekt za małej, niekomfortowo ściągniętej skóry gwarantowany.

A-i jak dostanie się do oczu to piecze. Jak cholera.

Wydajne toto niesamowicie-cztery miesiące, stosowanie dwa razy dziennie, a dopiero połowa kostki poszła:rolleyes:

Porządne mydło oczyszczające-skóra po nim skrzypi ze świeżości, jest dokładnie oczyszczona, choć krem po nim-obowiązkowy. Niemniej-dla cer mieszanych/tłustych/z niedoskonałościami-polecam:)

Używam tego produktu od: 4 miesięcy
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    2
    produktów

    23
    recenzji

    455
    pochwał

    10,00

  2. 2

    4
    produktów

    22
    recenzji

    395
    pochwał

    8,82

  3. 3

    7
    produktów

    12
    recenzji

    269
    pochwał

    5,88

Zobacz cały ranking