Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Tune, Botanical Melody Eyeshadow Palette (Paleta 12 cieni do powiek)

Tune, Botanical Melody Eyeshadow Palette (Paleta 12 cieni do powiek)

Średnia ocena użytkowników: 3,1 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 24 g
Cena 129,99 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Tune Botanical Melody Eyeshadow Palette to wyjątkowa paleta 12 aksamitnych, fenomenalnie napigmentowanych cieni do powiek w kolorach ziemi. W palecie znajdują się odcienie neutralne, idealne do tworzenia makijaży ślubnych, codziennych oraz wieczorowych. Cienie są łatwe w pracy, cudownie się blendują oraz utrzymują na powiekach przez wiele godzin.
Cienie są wegańskie i nietestowane na zwierzętach. Paleta jest produkowana w Polsce według specjalnie opracowanej certyfikowanej receptury. Opakowania palet są bezpieczne oraz solidne, zawierają też lusterko.

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 7

Średnia ocena użytkowników: 3,1 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Trwałość:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Więcej ocen Schowaj

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

To jest dobra paleta, ale nie dla początkujących

Zakupiłam paletę po zrozpaczonym apelu właścicielki marki - stwierdziłam, że warto wesprzeć małą, polską firmę kosmetyczną. Słyszałam o cieniach Tune różne rzeczy, ale stwierdziłam, że czas się osobiście przekonać, z czym to się je.

Moje pierwsze wrażenie po otwarciu palety - bardzo ładnie dobrana gama kolorystyczna, wpadająca raczej w neutralne odcienie. Mamy tu tylko dwa cienie błyszczące, przy czym jeden to raczej lekka satyna, niż prawdziwy, dający po oczach pigment. Przeważającą większość stanowią stonowane brązy i beże, ale są tu też 2 róże (jasny i ciemny) oraz niebieski (chabrowy). Na duży plus matowy beż i czerń, więc jest to paleta kompletna.

Moim zdaniem nie jest to jednak paletka dla początkujących. Cienie są dość suche, specyficznie się nakładają (ale u mnie na bazie Art Deco nie robią plam). Świetnie się blendują i łączą w chmurkę koloru. Trzeba jednak już coś na temat makijażu wiedzieć, bo z nieodpowiednimi pędzlami można sobie zrobić kuku. Trochę się jednak osypują, a ponieważ pigmenty są dość mocne, może to powodować efekt pandy. Ogólnie można tą paletą wykonać i mocny, wieczorowy make-up, jednak raczej matowy, ale też ładny i delikatny dzienniak. Cienie się dobrze utrzymują i nie blakną w ciągu dnia. Nie rozumiem tych negatywnych opinii. Będę po nie sięgać bardzo chętnie - zwłaszcza, że paleta ma wygodne luterko i kompaktową wielkość.

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Rozczarowanie

Paletę zakupiłam po wielu zachwytach na youtubie nad jej jakością. Stwierdziłam, że nawet kolory ma użytkowe, więc mi się przyda. Opakowanie palety jest bardzo ładne, kartonowe, schludne, ma lusterko dobrej jakości, co jest na plus. Jest dosyć mała, więc na podróże jak znalazł. Cienie w środku natomiast mają bardzo nierównomierną jakość. Są takie, które ciężko nabierają się na pędzel i trzeba nabudować kolor, jak chociażby różowy Rose. Są takie, które osypują się niemiłosiernie, nawet przy lekkim dotknięciu. Peony szybko blaknie i robi plamy, jeżeli jest za mocno roztarty, a z czarnym ciężko pracować, bo jest jak smoła. Błyski natomiast są bardzo średnie, wręcz się nie błyszczą, a robią efekt "suchego blasku". Ogólnie to paleta nie jest zła dla osób wprawionych w robieniu makijaży, natomiast ja wolę wybierać takie produkty, przy których nie muszę się zastanawiać, jak z nimi pracować dlatego też w tej cenie wolę wybrać inne opcje.

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Rozczarowanie

Zakupiłam bo bardzo pochlebnych recenzjach na YouTube, na szczęście w promocji za 50 zl, co i tak uważam za stratę pieniędzy :(Zaczne od tego, że po otwarciu z przesyłki jeszcze nowej palety czarny cień był osypany i paletka była brudna:(Opakowanie jest fajne, papierowe z dużym lusterkiem, natomiast wkłady są krzywo włożone w wytloczki(bynajmniej w moim opakowaniu) i wygląda to na dość niechlujne wykonanie... Kolorystyka jest piękna, ale problemy zaczyna ja się od pierwszej aplikacji.. Pylenie jest przeokropne, osyp również, może nie jest to jakaś straszna wada, ale żadne cienie nie pylily mi się aż tak strasznie. Kolory które widzimy w paletce ni jak się mają do koloru który widzimy na powiece(bynajmniej na mojej) Jasny róż Rose na moich powiekach jest pomaranczowy! Pięknie wyglądający w panie Peony na moich powiekach jest różowy!! Itp, itd.. Żeby nie było, z bazą czy bez, efekt jest ten sam. Poza tym przy blendowaniu pigment wytrąca się przeokrutne i kolory tracą na wyrazistoci i nic tu nie da dokładanie i żmudna praca:(Jedyny dobrze na pigmentowany cień, który wygląda cały czas tak samo to Daisy :) Metaliki bardzo ciężko wtłoczyć w powiekę, na palcu wydają się maselkowate, natomiast już na oku takie jakieś nijakie perły :(Jest to przykład paletki, której swatches wyglądają fantastycznie natomiast na powiece i do pracy jest to nieporozumienie. Dodatkowym minusem jest fakt, iż znikają z powieki po paru godzinach!!! TAKTAK!!! Jeszcze czegoś takiego nie widziałam i muszę powiedzieć, że jest to ogromne rozczarowanie i według mnie, chociaż nie che tu nikogo obrażać, jest to wielki, przereklamowany Bubel!! Zdecydowanie wolę paletki od Zoevy albo Hani z którymi nigdy nie mam problemów :)

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Ideał pod każdym względem!

Produkty z marki Tune nigdy mnie jakoś szczególnie nie intrygowały. Zdecydowałam się na zakup dwóch paletek podczas promocji -50% na stronie producenta. Stwierdziłam, że przy takiej okazji nawet gdy okażą się badziewne to nie będzie mi aż tak przykro. Nastawiłam się na suche cienie, a dostałam cudo!

Przetestowałam wszystkie cienie z paletki, pominęłam jedynie czerń, której nie używam w makijażu. Dobór kolorystyczny jest trafiony w dziesiątkę. Jestem w stanie stworzyć eleganckie makijaże na co dzień i od wyjścia. Na kolorze lilac zależało mi najbardziej, mam podobne odcienie w paletce od ABH Norwina oraz cieniu z wibo we współpracy z Viva a viva, które mnie nie satysfakcjonują. Fiolet od Tune blenduje i rozkłada się bez zarzutu i nie sinieje w ciągu dnia.

Cienie się nie osypują ani w opakowaniu ani podczas pracy na oku. Blendują się mistrzowsko do poziomu chmurki. Pigmentacja jest średnia, którą można budować do wysokiej. Takie cienie lubie najbardziej. Nie zależy mi na instagramowych plamach na oczach, a eleganckim i wyblendowanym makijażu, bez widocznych granic. Cienie błyszczące są bardzo masełkowe: Dahlia jest bardziej perłowa, a ten bardziej złoty cień ma wykończenie trochę jak rozświetlacze.

Opakowanie wygląda pięknie. Wykonane jest bardzo starannie, a do tego posiada wysokiej jakości lusterko. Kartonik jest śliski i łatwy w zachowaniu czystości. Nic mnie bardziej nie denerwuje niż paletki, których nie da się utrzymać w czystości. Minusem jest jednak brak możliwości całkowitego zgięcia paletki.

Z czystym sumieniem mogę polecić paletkę Botanical Melody. Jeszcze nigdy tak dobrze nie pracowało mi się z żadnymi cieniami, a raczej nie kupuję tanich i byle jakich produktów. Powinna sprawdzić się zarówno laikom jak i profesjonalistom. Czekam z niecierpliwością na nowe paletki z tej marki!

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

NAJLEPSZA PALETA NUDE!

Cudowna paleta cieni, świetnie się blendują, są intensywne, nie znikają z oka, piękna, smolista czerń zawstydzająca nie jeden eyeliner ! Idealne brązy , ciepłe oraz chłodne odcienie. Piękne dwa błyszczące cienie. Paleta - ślubniaczek i dzienniaczek. Uważam, że każdy powinien mieć tę paletę w swojej kolekcji.

Osoba na dole, która napisała opinie o palecie - jest nieszczera. Jestem zaskoczona po przeczytaniu recenzji, kompletnie nieadekwatna do produktu. Osobą napisała tylko jedną recenzję, także to chyba po prostu zawiść.

Polecam spróbować na sobie! Naprawdę warto, paleta to nowa , świetna jakość cieni.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Niestety taka sobie

Kiedy tylko zobaczyłam tę paletkę to się w niej zakochałam - moje kolory, moja estetyka, a dodatkowo polska marka! Jedyne co mnie powstrzymywało przed zakupem to fakt, że mam już mnóstwo fajnych paletek... no ale nic, w końcu kupiłam i żałuję.

Wbrew temu, co się nasłuchałam o marce tune jakość tych cieni pozostawia wiele do życzenia. Osypują się okrutnie (normalnie ta cecha produktów mi nie przeszkadza, osławiony osyp Anastasi w ogóle nie zwraca mojej uwagi a tutaj to jest jakaś masakra!) i niestety są bardzo słabo napigmentowane. Do dzienniaków dają radę, ale nie da się nimi wykrzesać wieczorowego makijażu. Słabizna. Dodatkowo, cienie błyszczące tak naprawdę nie są błyszczące. Bliżej im do perły. Na oku po prostu wyglądają jak spocony mat po całym dniu noszenia na gołej powiece.

Jedynym plusem tej paletki jest to, że cienie się ładnie rozcierają bez plam. Przy tak słabej pigmentacji to jednak żaden wyczyn... Szkoda. Pieniądze wywalone w błoto. Przy tej cenie produktu (dobrze że chociaż kupiłam ją na przecenie -15% w minti) coś takiego jest moim zdaniem niedopuszczalne. Mamy teraz zalew dobrych palet (nawet drogeryjnych za mniej niż 50 zł), więc tune powinien bardziej się postarać.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Spore rozczarowanie

Zamówiłam paletę jeszcze w przedsprzedaży, bo tak bardzo spodobała mi się jej kolorystyka. Chciałam również wypróbować w końcu cienie polskiej marki Tune, bo do tej pory słyszałam wiele pozytywnych opinii na temat produktów tej firmy.
Paleta ma ładne, dziewczęce opakowanie; cienie prezentują się w nim nienagannie i zachęcająco. Niestety, ich formuła pozostawia wiele do życzenia.
Praca z cieniami matowymi jest dość trudna i pracochłonna, bo są suche i na powiece rozkładają się nierównomiernie. Cienie łączą się ze sobą dobrze, jednak kłopot sprawia roztarcie plam, które powstają podczas stosowania cieni w ciemniejszych kolorach.
Używając tej palety, po raz pierwszy spotkałam się z efektem "uciekania pigmentu", tzn. świeżo nałożony cień ma nasycony, wyrazisty kolor, natomiast po kilku minutach jego barwa blaknie... Dotyczy to zwłaszcza najciekawszych kolorów z palety, czyli fioletów Peony i Lilac.
Ogólne wrażenie - paleta ładna, w uniwersalnych kolorach, na pewno przyda się do tworzenia delikatnych, dziennych makijaży. Będę jej używać, czując jednak pewien niedosyt, bo posiadam tańsze i wygodniejsze w pracy cienie.

EDIT: W odniesieniu do komentarza osoby, która zarzuca mi nieszczerość -> moja opinia jest jak najbardziej szczera. Paletę kupiłam za swoje pieniądze (i to niemałe), zatem oczekiwałam dużo lepszej jakości cieni, niż otrzymałam. Po kilku miesiącach używania podtrzymuję swoje zdanie na temat tej palety. W mojej ocenie jest ona niewarta swojej ceny. Korzystam z niej raczej rzadko, gdyż w porównaniu z innymi cieniami, które posiadam, te dużo szybciej tracą swój pigment.

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    6
    produktów

    256
    recenzji

    432
    pochwał

    10,00

  2. 2

    0
    produktów

    41
    recenzji

    884
    pochwał

    8,37

  3. 3

    1
    produktów

    152
    recenzji

    523
    pochwał

    8,14

Zobacz cały ranking