Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

E.L.F. Eyes Lips Face, All Over Color Stick (Sztyft rozświetlający do twarzy, oczu i ust)

E.L.F. Eyes Lips Face, All Over Color Stick (Sztyft rozświetlający do twarzy, oczu i ust)

Średnia ocena użytkowników: 2,6 /5

Zobacz hity sprzedażowe

Pojemność 4 g
Cena 6,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Kosmetyk 3 w 1 - do twarzy, oczu i ust. Nadaje odcień, który rozświetla skórę, która wygląda promiennie i zdrowo. Do tego może być stosowany jako róż- dostępny w wielu odcieniach!

Składniki

Pokaż wszystkie Schowaj

Recenzje 16

Średnia ocena użytkowników: 2,6 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Trwałość:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Więcej ocen Schowaj

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Zawiodłam się, niestety.

Niby 3 w 1 - kosmetyk dobry do wszystkiego - niestety w moim wypadku nie sprawdził się do niczego. Kompletna klapa, jednak za tą cenę nie rozpaczam,gdyż był tani ;)

Używam tego produktu od: 6 miesięcy
Ilość zużytych opakowań: 1 opakowanie

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Poprostu nie..

Oceniam stick w kolorze spotlight.
Dla mnie mimo ze tani - niepotrzebnie wydane pieniadze,
nie mam dla niego zastosowania -
- nie rozswietla
- brzydko pachnie (mascia)
- na ustach wyglada tanio
- na policzkach nie daje efektu
- jedyne zastosowanie to jako baza pod cienie ale zapach odrzuca

Nigdy nie kupie wiecej.
I nie polecam.


Używam tego produktu od: 1 roku
Ilość zużytych opakowań: 1 opakowanie

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

nie opanowałam go

Sztyft jest bardzo twardy, przez co ciężko się go nakłada i bezpośrednio na skórę i sposobem kosmetyk - palec / pędzel - ciało. Po rozsmarowaniu zostaje bardzo, ale to bardzo delikatne rozświetlnie i to tyle. Wydajność słaba, znika w ciągu dnia.
Wielki plus za zapach i odcień w tubce.

Używam tego produktu od: Pół roku
Ilość zużytych opakowań: jedno

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Niezły.

Posiadam najjaśniejszy odcień. Zupełnie perłowy, bez domieszki różu.

Mam bardzo jasna karnacje. Zawsze najjasniejszy odcien podkladu a i tak czasem najjasniejszy jest za ciemny.

Może to jest powodem tego, że na mojej buzi ten rozświetlacz wygląda ładnie i jest dobrze widoczny, jednak mimo wszystko dyskretny. Daje łądny blask.
Podkreśla suche skórki i jest bardzo kremowy. Wobec czego skóra musi być bardzo wypielęgnowana, żeby dobrze wyglądał, jest za ciężki na lato.

Nie kupie go ponownie, bo uwazam, że jest na rynku pełno lepszych rozświetlaczy, które mają mniejsze wymagania.

Używam tego produktu od: roku.
Ilość zużytych opakowań: W trakcie pierwszego.

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

klapa

Kupiłam produkt bardziej z ciekawości ,niż z potrzeby i niestety zawiodłam się na nim bardzo. Mazidło jest nieprzyjemne w aplikacji. Trzeba go dosyć mocno rozetrzeć na skórze, aby otrzymać naturalny efekt. Na ustach wygląda tandetnie. Osobiście nie polecam.

Używam tego produktu od: kilku tygodni
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego i ostatniego

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

znam dużo lepsze rozświetlacze

Kupiłam i użyłam go kilka razy ale niestety kosmetyk nie dla mnie. Mam dwa kolory pink lemonade i spotlight.
Jakoś nie mogę przekonać się do samej formy kosmetyku. Jest twardy. Cięzko sie go nakłada. Naprawdę toporny. Jak już uda się go trochę nabrać przy nakładaniu na kości policzkowe zawsze ściera mi podkład w miejscach w których próbuję go nałożyć. Może to właśnie z powodu tej topornej konsystencji.
Na ustach daje efekt którego nie lubię. Jakby srebrego połysku. Na powieki natomiast nigdy nie próbowałam go stosować.
Ale e.l.f. ma kilka naprawdę dobrych kosmetyków. Ich rozświetlacz w formie takich jakby 4 różnych kolorów w formie żelowo-kremowej długo był moim ulubionym i bardzo chętnie go używałam.
Ten natomiast jest bardzo przeciętny. E.L.Fa stać na więcej :)

Używam tego produktu od: od roku
Ilość zużytych opakowań: 2 różne kolory

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

przeciętniak

Mój kolor to golden peach. Pierwsze co mnie odrzuciało od tego produktu to jego zapach. Chemiczno-tandetny. Bleeee. Jeśli chodzi o kolor jest całkiem przyzwoity. Natomiast na policzku szybko znika i pozostawia tylko świecące drobiny, które nie wyglądają efektywnie. Z pewnością nie jest to rozświetlacz dający ten piękny efekt mokrej tafli. Opakowanie jest w miarę wygodne, jednak po dłuższym użytkowaniu ten "twist" z opakowania poluzowuje się. Więcej go nie kupię, wrażenia nie zrobił. Ale czego mogłam oczekiwac po takiej cenie ?

Używam tego produktu od: 2 miesięcy
Ilość zużytych opakowań: pierwsze i ostatnie

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Jest ok!

Kupiłam go, bo akurat nie było odpowiednika tego kosmetyku w płynie. Rozswietlacz nie jest zly, ładnie nabłyszcza, ale jest za ciezki jak na moj gust. Uzywam bardzo lekkich podkladow i mam wrazenie, ze rozsiwtlacz rozmazuje troche podklad. Poza tym, płynna wejscja tego kosmetyku jest o niebo lepsza, choć ten tez daje ladny naturalny efekt.

Używam tego produktu od: 2 miesiecy
Ilość zużytych opakowań: jedno

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Miewałam lepsze kosmetyki z tej kategorii (nawet cenowej)

Posiadam takowy w odcieniu Presimmon. Kolor naprawdę ładny. Jak dla mnie jednak, jest to trochę za ciężka konsystencja.Zdecydowanie nie polecam jako cień (jak sugeruje producent i wieu sprzedawców), gdyż po godzinie zapchane załamania powiek GWARANTOWANE! Do ust może jeszcze by się nadawał, ale tu moja obawa o wysuszanie przy długotrwałym użytkowaniu.Zapach osobom trochę mocniej wyczulonym kojarzyć się może z "chemiczną cytryną", jak to ładnie nazwała jedna z recenzentyk, ale mi osobiście aromat nie przeszkadza :) Jeśli chodzi o stosowanie na kości policzkowe, trzeba dozować naprawdę oszczędnie, bo jest dosyć ciężki i lepki. Tak więc konsystencja nie do końca dla mnie, ale znam kilka osób, które sobie chwalą. Jeszcze dwie zalety- mega poręczny.Zmieści się dosłownie wszędzie! I jak na moje oko mocno wydajny. Ledwo czubeczek "zdarłam" przez ponad 4 miesiące. A testowałam i ja i moje przyjaciółki kilkakrotnie.

Używam tego produktu od: Października 2011 (4-5 m-cy)
Ilość zużytych opakowań: 1-4

3 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

przyzwoityrozswietlacz

Przypomina mi pan stick rozswietlajacy max factora. Podobna konsystencja lekko tlustej pasty o perlowym blasku. Nie jest to zaden tandetny blysk z brokatu, a wlasnie jednolita tafla lekko rozowego, perlowego blasku.

Balam sie, ze na mojej mieszanej cerze bedzie wygladal koszmarnie, ale tak nie jest. Fakt, po paru godzinach nieco wchodzi w pory, ale wtedy posilkuje sie pedzlem z podkladem mineralnym i lekko ten problem rozcieram.

Swietny na nogi, obojczyki, kosci policzkowe....wiadomo, ze tak smieszna cene nie dostaniemy jakosci benefit czy mac, ale uwazam, ze elf wyprodukowal niezly kosmetyk.

Nakladam go na krem koloryzujacy elf, na szczyty policzkow, a na to idzie podklad mineralny. Rozswietlacz wciaz jest widoczny:) Efekt? slicznie rozswietlona twarz, efekt satynowego blasku,naprawde czuje sie genialnie! To prawie tak jakbym miala na twarzy drogi rozswietlajacy podklad!!:) Uzywam od paru dni, wiec nie wiem jak bedzie potem, ale na teraz - nie zapycha, nie uczula.

Martwie sie troche napisem made in china...nie wiem, czy produkt nie zawiera jakis szkodliwych substancji:(

Używam tego produktu od: pare dni
Ilość zużytych opakowań: jedno kilka mazniec

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Małe cudo za przystępną cenę :)

Będę się wypowiadała nt. 2 kolorów:
- pink lemonade
- spotlight.
Do zakupu zachęciło mnie obejrzenie jednego z tutoriali Lisy Eldridge, na którym używała właśnie pink lemonade jako różu do policzków.
Pierwszy kolor to dość intensywny róż, który jednak daje się ładnie wycieniować na policzkach. Kolor świetnie ożywia buzię, dając efekt wypoczęcia. Drugi odcień natomiast to typowy rozświetlacz. Jego zaletą jest niewątpliwie to, że drobinki są drobno zmielone, nie jest to więc błyszczący brokat, ale raczej połyskująca transparentna perła. Świetnie prezentuje się na szczytach kości policzkowych, nadając skórze ładny blask, sprawdza się również pod brwiami i w kącikach oczu.
Co prawda opakowanie jest małe, ale do jednorazowej aplikacji używa się naprawdę niewiele, więc myślę, ze wystarczy na długo.
Konsystencja kosmetyku bardzo mi odpowiada, skłaniam się powiem bardziej ku konsystencjom kremowym niż pudrowym - mniej wysuszają cerę, nie podkreślają zmarszczek (zaczęły już się pierwsze pokazywać...) i świetnie stapiają się ze skórą, dając bardzo naturalny efekt.
Nie stosowałam sztyftów na usta ani powieki - od tego mam inne specyfiki
Polecam, bo sama jestem zadowolona


Edit: niestety po dłuższym stosowaniu, zaczął zatykać mi pory :(

Używam tego produktu od: 2 tygodni
Ilość zużytych opakowań: 2 w trakcie

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

Czasem tani kosmetyk daje ( niestety ) tani efekt :(

Zdecydowałam się kupić ten kosmetyk ze względu na zachęcające opinie na wizażu :).
Wybrałam odcień Golden Peach.

Nigdy wcześniej nie miałam do czynienia z produktami E.L.F., ale wiedziona ich niezłą opinią i bardzo niską ceną, zaryzykowałam i zamówiłam dwa produkty - puder brązująco rozświetlający i właśnie All Over Color Stick za zawrotną ( ;) ) kwotę, niecałe 20 zł :D

Nie powiem, to właśnie zaliczam na duży plus kosmetykom tej firmy, a reszta - hmmmm ...
O pudrze będzie w osobnej recenzji ( jest dobry ! ), natomiast sztyft mnie akurat przyniósł spore rozczarowanie :(

Zacznę od plusów :) :
- zdecydowanie jest to niska cena, która sprawia, ze każdy może sobie na nie pozwolić i nie żałować zbyt mocno, jeśli eksperyment się nie uda :)
- dostępność na Allegro bez problemu
- duża paleta kolorystyczna ( bodaj 6 czy 8 kolorów )
- multifunkcyjność kosmetyku ( przynajmniej z nazwy, ale o tym za chwilę :) ) - producent poleca go do policzków, powiek i ust
- estetyczne i dość wygodne opakowawnie

Plus/Minus :
- bardzo mała ilość kosmetyku w opakowaniu, przynajmniej 2-3 krotnie mniejsza niż innych tego typu
- wysoka niewydajność, krótko mówiąc - po 2-3 użyciach ubytek jest spory !
Zaliczam to na plus i minus po połowie, ponieważ zwykle mam problem z tym, aby zużyć kosmetyk do końca.
W tym przypadku problem rozwiązuje się sam ;)
Oczywiście na takie podejście mogę sobie pozwolić, biorąc pod uwagę niską cenę kosmetyku i traktując to z przymrużeniem oka.
Poważnie podchodząc, taka tragiczna wydajność sprawia, ze tani kosmetyk wcale taki tani już nie jest, ponieważ mnie wystarczyłby może na miesiąc ...


No i przyszedł czas na minusy, a tych jest sporo :(
Przede wszystkim konsystencja sztyftu, twardy jak diabli !
Miał też jakby " powłoczkę " i dopiero po starciu tej wierzchniej warstwy nadawał się do użytku.
Jednak z tym użytkiem było różnie - bardzo twardy, bardzo tłusty, klajstrowaty jak wazelina ( ale twarda ! ).
Gdy już udało się go szczęśliwie nanieść na policzki, dawał kolor pomarańczowo - złoty ( taki sobie, ale do przejscia ) z drobinkami.
Drobinki to złe słowo, bo to wielgaśne kawałki brokatu, które zamiast zdobić, szpeciły policzki :( Poza tym, miałam wrażenie " zaklejonej" czymś skóry :(
Policzki odpadły, przyszedł czas na usta.
Wysuszał, miał chemiczny smak i zapach ( cytrusowy, ale naprawdę sztuczny i nieładny ), dawał bardzo tandetny efekt - tylu " lata 80-te i perłowe szmineczki " :(.
Jedynym rozsądnych zastosowaniem, w którym się jako tako ten kosmetyk odnalazł, były powieki.
Efekt kolorystycznie był nawet przyjemny, rozswietlał ładnie, ale oczywiscie natychmiast zbierał się w załamaniach powiek.

W internecie znalazłam informacje, iż AOCS ma być ponoć tańszym odpowiednikiem Nars Multiple. Nic bardziej mylnego ! Niestety E.L.F. nie dorasta Narsowi do pięt ( o ile sztyft ma pięty :D ) i nijak tych kosmetyków jakościowo nie da się porównać.

Z żalem muszę dać kosmetykowi dwóję ( z żalem, ponieważ nie jestem kosmetyczną snobką i nic nie cieszy mnie tak bardzo jak tani i fajny kosmetyk ).

Ja już nie będę z E.L.F.em ryzykować ( choć drugi zamówiony kosmetyk trzyma dobry poziom ), ale sądząc po opiniach innych wizażanek, sztyf może się podobać :).
Pewnie to kwestia koloru, wiem, ze niektóre nie mają drobinek, może te wyglądają lepiej, poza tym - fakt faktem, wole pudrowe lub płynne rozswietacze, jednak sztyfty Max Factor czy Nars bardzo lubiłam :)

Jeśli macie ochotę, spróbujcie, mnie - przyznaję - już szkoda pieniędzy na takie eksperymenty.
Jeśli miałabym coś polecać, byłby to Healthy Glow Bronzing Powder tej firmy, który w odcieniu Luminance jest naprawdę bardzo fajnym rozświetlaczem, uważam, ze jest o niebo lepszej jakości niż AOCS.

Używam tego produktu od: tygodnia

Ilość zużytych opakowań: w trakcie 1 ( bardzo mało wydajny )

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    4
    produktów

    43
    recenzji

    452
    pochwał

    10,00

  2. 2

    4
    produktów

    47
    recenzji

    436
    pochwał

    9,93

  3. 3

    55
    produktów

    139
    recenzji

    65
    pochwał

    8,74

Zobacz cały ranking