Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Bielenda, Laser Xtreme, Liftingujące serum - zaawansowany korektor zmarszczek na twarz, szyję i dekolt

Bielenda, Laser Xtreme, Liftingujące serum - zaawansowany korektor zmarszczek na twarz, szyję i dekolt

Średnia ocena użytkowników: 3,7 /5

Zobacz hity sprzedażowe

Kategoria
Marka
Pojemność 30 ml
Cena 23,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Zaawansowany korektor to innowacja w pielęgnacji przeciwzmarszczkowej każdego rodzaju dojrzałej skóry kobiet. Jego działanie można przyrównać do uderzeniowej wiązki promieni laserowych w profesjonalnym gabinecie kosmetycznym. Serum zapewnia wyraźny efekt liftingu oraz głęboką regenerację naskórka dzięki starannie dobranym składnikom aktywnym:
Biolumen lift - ten rewolucyjny składnik opracowany na bazie polifenoli z morwy indyjskiej zamienia światło dzienne na światło czerwone pobudzając tym samym komórki skóry do samoregeneracji, a ponadto dodaje cerze jędrności, elastyczności i młodego wyglądu
Mikrosieci kwasu hialuronowego - zapewniają głębokie nawilżenie, zapobiegając przesuszeniu skóry oraz przywracają jej utraconą elastyczność i modelują owal twarzy
Biomimetyczne peptydy - pobudzają produkcje kolagenu, redukując tym samym głębokie zmarszczki i hamując proces wiotczenia skóry, a ponadto poprawiają jej sprężystość i strukturę
Po 4 tygodniach stosowania dojrzała skóra twarzy jest wyraźnie napięta i ujędrniona, a zmarszczki zredukowane nawet do 86%. Cera jest bardziej gładka nawet w 98% oraz pełna młodzieńczego, zdrowego blasku (test in vivo na grupie 25 kobiet).

Składniki

Pokaż wszystkie Schowaj

Recenzje 3

Średnia ocena użytkowników: 3,7 /5

3 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Całkiem, całkiem

Serum początkowo mnie zachwyciło, bo zauważyłam istotną poprawę stanu cery. Skóra była jakaś inna, taka rozpromieniona, gładka, nawilżona i w ogóle wow. Po jakimś czasie, niestety jeszcze lepsza nie była. Chwilowo wydawało mi się, że wpłynęło na moją zmarszczkę na czole, ale chyba jednak nic nie dało.

Jednak serum ma sporo plusów:
- nie zapycha,
- nie uczula, nie podrażnia,
- trochę nawilża,
- szybko się wchłania,
- nie lepi się,
- skóra jest jakby bardziej zbita,
- serum nie napina mocno ani nie ściąga skóry,
- jest tanie i łatwo dostępne,
- dość wydajne (3 miesiące używania 2 razy dziennie).

Wydaje mi się, że warto spróbować. Szczególnie warto, gdy wszystko inne zapycha. Pewnie kupię ponownie.

Używam tego produktu od: końca października 2014
Ilość zużytych opakowań: jedno całe

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Obiecujące

Serum zaiteresowałam się po przeczytaniu składu z czystego lenistwa - choć mam kupione u Kesji (Naturalis) składniki na serum z niacynamidem i peptydami, jakoś nie chce mi się go kręcić - a tu mam całkiem obiecującego gotowca w atrakcyjnej cenie (16 zł, promocja w Dayli).
Samo serum jest opakowane w ciężką szklaną butelkę z zakraplaczem. Ma konsystencję rzadkiego żelu. Zapach jakby kokosowy? Bardzo wydajne: na twarz wystarczą 2 krople, na szyję i dekolt 3. Po nałożeniu przez chwilę trochę się pieni (?), potem wchłania. Dobrze współpracuje z innymi kremami, nawet z Aquasublime, z którym nic nie współpracuje. Na mojej tłustej skórze na razie wymaga wspomagania kremem w suchszych partiach ale latem pewnie wystarczy samo.
Cudów, zwłaszcza w skali i w czasie obiecanym przez producenta, nie stwierdzam ;) ale serum mi się podoba: lekko rozjaśnia, wygładza i czasowo napina skórę. Może długofalowe stosowanie jeszcze coś tu uzupełni? W końcu wg testów Lonzy, jestem dopiero w połowie drogi, a niacinamide, to jeden z tych składników (obok retinolu na przykład), które równie dobrze służą zarówno tłustej, jak i dojrzałej, czy naczynkowej cerze.

Skład został już podsumowany ;) Syn-Coll w stężeniu co najmniej 2%, żadnego zbędnego badziewia poprawiającego sztucznie wygląd kosmetyku, a <i>Parfum</i> prawdopodobnie jest konieczne ze względu na nieco &quot;kontrowersyjny&quot; zapach FEOG (kompleksu konserwant-wspomagacz) więc mnie pozostaje tylko kwestia fotoodmładzania. Lonza, owo tajemnicze &quot;laboratorium szwajcarskie&quot; z ulotki, opisując w publikacji z 2012 r. mechanizm działania swojego <b>Biolumen&#174; Firm</b> wyjaśnia, że opiera się on na fluoroforach. To cząsteczki absorbujące promieniowanie elektromagnetyczne, które mają zdolność zamiany zaabsorbowanej energii na jej inną formę: fluorescencję i fosforescencję. Źródłem fluoroforów w Biolumen&#174; Firm są polifenole z morwy indyjskiej. Wybrano je ze względu na zdolność absorpcji światła UV i emisji widzialnego światła czerwonego. Monochromatyczne światło czerwone o długości fali z zakresu 630-780 nm znane jest z właściwości gojenia skóry. Polifenole z morwy indyjskiej zostały nałożone na mineralny rdzeń fosforanu wapnia, tak aby absorpcja i emisja światła były jak najbardziej efektywne. Preparat zawiera także aminokwasy wyizolowane z drożdży, niezbędne w tworzeniu macierzy pozakomórkowej skóry właściwej. Biolumen&#174; Firm pod wpływem światła UV zwiększa aktywność fibroblastów i stymuluje odnowę skóry. Testy in vitro, przeprowadzone na modelu skórnym pełnej grubości, wykazały 50% wzrost syntezy elastyny (nadającej skórze jędrność, elastyczność i gładkość). W testach klinicznych in vivo, w których oceniano wpływ Biolumen&#174; Firm na elastyczność skóry, po 60 dniach stosowania lotionu z 5% Biolumen&#174; Firm zaobserwowano zwiększenie elastyczności o 82%, redukcję drobnych linii i zmarszczek oraz poprawę kolorytu i struktury skóry. No to czekamy...

<b>Edit 20.09.2014.:</b> No, odczekaliśmy już chyba naprawdę wystarczającą ilość czasu i poza początkowo stwierdzonymi efektami nic więcej nie zaobserwowałam. Żadnego wpływu na zmarszczki, czy ogólną jędrność skóry. Ale i tak jestem zadowolona, bo wreszcie znalazłam dobry kosmetyk nawilżający skórę na dekolcie bez zapychania. Za to mojej dużo starszej sąsiadce, która również używa tego serum jednak widocznie odmłodniała cera :noniewiem:

Używam tego produktu od: miesiąc
Ilość zużytych opakowań: jakaś 1/3 objętości (buteleczkę należy zużyć w 6 miesięcy od otwarcia)

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Świetne:) Bardzo polecam:)

Po serum z najnowszej serii Bielendy sięgnęłam z czystej ciekawości- uznałam, że po zimie i ciężkim zapaleniu oskrzeli przyda mi się zastrzyk bardzo skoncentrowanej substancji. Pani w &quot; Naturze&quot; zachęciła mnie jeszcze do kupna kremów na dzień i noc, więc używam teraz całej serii kompleksowo.
Serum ma lekką, dość wodnistą konsystencję i przyjemny, słodkawy zapach. Jest bardzo wydajne, wystarczy kilka kropelek, aby rozprowadzić je po całej twarzy. Wchłania się dobrze, prawie do matu, ja przy tym jak zaleca producent zawsze wykonuję masaż okrężnymi ruchami.
Kosmetyk jest bardzo dobry- przede wszystkim świetnie nawilża, po zimie miałam problem z przesuszoną cerą, teraz zrobiła się wyraźnie mięciutka:) Ładnie rozjaśnia twarz, zdecydowanie wygładza i lekko napina skórę. Buzia wygląda na wypoczętą i zdrową:) Plus za bardzo dobry, działający skład: przeciwzmarszczkowy, łagodzący, wzmacniający naczynka niacynamid, w przyzwoitym stężeniu (na oko ok. 3-4%), nawilżająca gliceryna (nie za dużo, żeby kosmetyk nie kleił na twarzy się, ale wystarczająco do dobrego nawilżania i okluzji dla kwasu hialuronowego), przeciwzmarszczkowy, łagodzący ekstrakt z noni, czyli morwy indyjskiej (zawiera bardzo cenny w kosmetyce alkaloid kseroninę + to działanie z wykorzystaniem promieni UV), przeciwzmarszczkowy kompleks 3 rodzajów peptydów w skutecznym stężeniu ok 3%, lekko złuszczający, nawilżający, działający dobrze i na trądzik i na naczynka i na zmarszczki ale stosunkowo łagodny dla skóry kwas laktobionowy też w dość przyzwoitym stężeniu, biorąc pod uwagę, że nie jest to kosmetyk stricte złuszczający, ani przeciw trądzikowi różowatemu, gdzie najlepsze efekty daje 4% stężenie - tu pewnie do 3%), trochę kwasu hialuronowego dla uzupełniania nawilżania, nawilżający i przeciwzmarszczkowy kwas mlekowy (też w dobrej ilości w &quot;ogólnych&quot; kosmetykach ok. 1% ), przeciwzmarszczkowe, ujędrniające i liftingujące aminokwasy z drożdży i fosforan wapnia. No i dobrze tolerowany emulgator.

Niektórzy mogą się wystraszyć disodium EDTA (w rzeczywistości żadne badania nie potwierdziły jego toksycznego działania w stężeniach dopuszczalnych w kosmetykach, czyli do 0,2%, w wyjątkowych sytuacjach może podrażniać, jak wszystko na świecie wody nie wyłączając) i fenoksyetanolu (ale jest go tu w dozwolonym stężeniu do 1% i tak naprawdę to stosunkowo łagodny konserwant). Oba w towarzystwie etyloheksylogliceryny - substancji wspomagającej skuteczność konserwantów, dzięki której można ich użyć w mniejszym stężeniu. Sama działa nawilżająco, jak łagodny emolient.
Opakowanie estetyczne, szklane, bardzo eleganckie. Jedynym minusem jest brak pompki, kosmetyk trzeba wydobywać za pomocą pipety i w ten sposób nakładać na twarz. Pompka byłaby zdecydowanie wygodniejsza:) Cena bardzo przyzwoita w stosunku do dobrego składu i wielkości.

Używam tego produktu od: miesiąca
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    0
    produktów

    25
    recenzji

    864
    pochwał

    10,00

  2. 2

    1
    produktów

    82
    recenzji

    778
    pochwał

    10,00

  3. 3

    1
    produktów

    21
    recenzji

    549
    pochwał

    6,44

Zobacz cały ranking