klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Fotolia
Styl życia

Zdrowe odżywianie. Jak jeść świadomie?

Sposób, w jaki jesz jest ważniejszy od tego, co jesz. Choć teza jest bardzo kontrowersyjna, znajduje ona uzasadnienie w badaniach Uniwersytetu Nowego Meksyku. Co więcej, gdyby słynne powiedzenie „jesteś tym, co jesz” było jedyną zasadą, do której należy się w odżywianiu stosować, utrzymanie optymalnej wagi nie byłoby tak trudne.
Monika Orzechowska
marzec 29, 2016

Naukowcy z Uniwersytetu Nowego Meksyku przeanalizowali zdrowie 25 uczestników badań, którzy zostali przeszkoleni z zakresu świadomego odżywiania. Zauważono, że przekazana im filozofia jedzenia zmniejszyła zachowania depresyjne, lękowe oraz obżarstwo.

Zdaniem badaczy zmalało wśród nich także ryzyko chorób układu sercowo-naczyniowego. Skąd taka prawidłowość? Okazuje się, że pewne zachowania wpływają na wybory żywieniowe, czyli innymi słowy – to, jak jemy wpływa na to, co jemy. Świadome odżywianie jest fundamentem dla przyszłych zdrowych nawyków. Aby osiągnąć jak największe korzyści, należy stosować się do trzech zasad.

Przepis na detoks: zielony koktajl owocowo-warzywny

Świadome odżywianie. Monitoring satysfakcji

Zanim zaczniesz jeść, zastanów się, dlaczego jesteś głodna i na co naprawdę masz ochotę. Wsłuchaj się w swoje ciało i pozwól sobie na refleksje. Twoje ciało może wysyłać konkretne sygnały. Po co innego sięgamy, kiedy brak nam energii, a po co innego, kiedy jesteśmy niezadowoleni. Kiedy już zaczniesz jeść, dostosuj porcję do poziomu głodu, sytości i zadowolenia. Jest to nic innego jak monitoring satysfakcji, który uczy słuchania własnego ciała, a także wolniejszego spożywania posiłku. W ten sposób nie tylko lepiej trawimy, ale i uzyskujemy więcej przyjemności z jedzenia, a w ostateczności zjadamy mniejsze porcje.

Skup się na jedzeniu

Przyznaj szczerze, kiedy ostatnio jadłaś coś, nie patrząc w telewizor ani nie bawiąc się telefonem? Dzisiaj niczym niezakłócony niczym posiłek wydaje się fanaberią, ale czasem naprawdę warto zwolnić. Kiedy nie skupiamy się na jedzeniu, mamy niestety skłonność do obżarstwa. Roztargnienie odbiera radość z jedzenia, które jest przecież jednym z podstawowych darów naszej egzystencji. Posiłek spożywaj w spokoju, a zauważysz, że będziesz syta zjadając znacznie mniej niż wydawało ci się to konieczne.

Świadome jedzenie. Praktykowanie wdzięczności

Możecie wierzyć lub nie, ale praktykowanie wdzięczności działa na poziomie komórkowym. Stosowanie go przed posiłkami wpływa na funkcje oddechowe, ciśnienie krwi, poziom hormonów oraz trawienie. Zanim zaczniesz jeść, poświęć kilka sekund na wdzięczność za danie przed sobą oraz proces, jakiego wymagało jego pojawienie się na talerzu. Szybko zmienisz postrzeganie żywności i jej relacji z własnym ciałem. Z czasem zaczniesz widzieć ją jako klucz do prowadzenia jak najzdrowszego życia.

Czytaj też: Tanie odchudzanie

Komentarze
Styl życia 5 motywujących porad od dziewczyny, która zrzuciła... 70 kg!
Czasem śmieszy mnie słowo odchudzanie. Uważa się je za wycinek czasu, po którym można powrócić do momentu, w którym było się wcześniej. A tak nie jest, inaczej czeka nas syzyfowa praca. Spełnię prośby wielu i polecę pięć rad, które dadzą wam motywację do tego, aby zmienić siebie. Ja sama zrzuciłam 70 kg, więc uwierzcie mi – stosując się do nich, gwarantuję sukces! Ważne, aby zastosować wszystkie rady po kolei, a nie wybrać jedną. Gotowi?
Agata Olejniczak
marzec 27, 2017

Metamorfoza autorki #1 Zapytaj siebie, dlaczego jesteś gruba? No dlaczego? Bo dużo jesz? Bo nie możesz sobie odmówić? Bo masz to w genach? Bo kochasz słodkości i chipsy? Bo masz słabą wolę? No dobrze. Ile właściwie jesz? Spisz swój całodzienny jadłospis. Najlepiej rób tak 2-3 dni. Oceń realnie: ile to może być kalorii dziennie? A teraz ustal: jesteś otyła, czy masz nadwagę? Z czym właściwie walczysz? A może wcale nie jesteś gruba, tylko lubisz tak mówić, żeby potem pomyśleć: „O, jednak nie jest ze mną tak źle”. #2 Zapytaj siebie jeszcze raz, dlaczego jesteś gruba? Wiesz już, czy masz nadwagę czy też borykasz się z czymś o wiele, wiele większym? To dobry punkt wyjścia. A teraz pomyśl: dlaczego tak bardzo lubisz jedzenie? Pomaga o czymś zapomnieć? Ratuje cię w stresie? Masz napady obżarstwa? Jesz raz dziennie, ale za to jak szalona? A może masz tak od dziecka i nie możesz przestać? Czy jedzenie to znieczulenie, które daje ci błogość i chwilę zapomnienia? Nie jesz dużo dlatego, bo lubisz. Przecież ciało samo mówi „stop”, kiedy przekraczasz granicę - kiedy przestajesz być głodna, ale dalej wpychasz w siebie, zapominając o konsekwencjach. Jeżeli tak właśnie jest, zacznij się „grubo” zastanawiać, jak tam twoje poczucie wartości, co myślisz o swoim ciele, dlaczego go nienawidzisz i kto może ci pomóc, skoro ty sama nie dajesz rady. Dla mnie ratunkiem był psycholog. #3 Zrozum, że zmiany muszą być na zawsze Czy jesteś gotowa, aby raz na zawsze zmienić swoje nawyki żywieniowe? Nie? To zaczekaj, aby dojrzeć. Oswój się z tą myślą, przeanalizuj sytuację. Kumuluj siły. Zrób analizę, czy z codziennego jadłospisu możesz usunąć przetworzoną żywność w postaci słodyczy, gotowych dań, smażenia, utwardzonych tłuszczów. Czy jesteś w stanie nie pić napojów słodzonych, nie kupować słodkich przekąsek i nie zamawiać kalorycznego jedzenia na mieście?...

Przeczytaj
słodycze
Fotolia
Styl życia "Dlaczego jesz słodycze?" Zdradzamy też swoje powody!
Koleżankom z redakcji zadałam krótkie pytanie: „Dlaczego jesz słodycze?” Sprawdźcie, co odpowiedziały dziewczyny i jakie jest podłoże ich działania!
Katarzyna Mordalska
październik 14, 2015

Jeśli zależy Wam na ograniczeniu słodyczy w diecie, warto przez chwilę zastanowić się, jakie właściwie są powody tego, że po nie sięgacie? W moim wypadku powód jest mocno prozaiczny. Sięgam po słodycze w momencie, kiedy mam obniżony nastrój lub, co częstsze, jestem wystawiona na działanie silnego stresu, np. podczas sesji egzaminacyjnej. Łatwo wówczas usprawiedliwiać sobie grzeszki, „bo przecież jest mi tak źle”, „mam trudny moment”, „skończy się sesja, przestanę jeść”. Dlaczego tak się dzieje? Wszystkiemu winne endorfiny Nie da się ukryć, że zjedzenie czegoś słodkiego to najłatwiejszy i najszybszy sposób na wyzwolenie w mózgu endorfin, czyli hormonów szczęścia. To dzięki nim poprawia się nasze samopoczucie. Pod tym względem ze słodyczami jest trochę jak z narkotykami – od takiego stanu łatwo się uzależnić. Jak przerwać taki ciąg? Są dwie drogi, które doprowadzą nas do ograniczenia słodyczy w diecie, gdyż na każdego działa co innego, ale o tym za chwilę. Sprawdźmy, jakie (oprócz stresu i obniżonego nastroju) są inne powody sięgania po słodycze? Ochota na słodycze po obiedzie Bo lubię. Na słodycze mam ochotę zawsze po obiedzie. Deser to punkt obowiązkowy! Nie wiem, czy to kwestia przyzwyczajenia, ale mój żołądek wtedy oczekuje czegoś słodkiego. Iwona Chęć na słodycze po obiedzie czy innym obfitym posiłku może być związana z niedokładnym pilnowaniem pór posiłków i nieprawidłowym zbilansowaniem diety. W takich warunkach duży obiad powoduje najpierw wzrost cukru, a następnie jego gwałtowny spadek, co z kolei skutkuje tym, że mamy ochotę sięgać po najprostsze rozwiązania, czyli słodycze. Jeśli nasze posiłki są prawidłowo skomponowane i w diecie nie brakuje węglowodanów złożonych, ochota na słodycze po obiedzie może być kwestią zwykłego przyzwyczajenia, także kubków smakowych, które po słonym posiłku...

Przeczytaj
Dieta Kim Kardashian
Styl życia Co jada Kim Kardashian? Gwiazda zdradziła, jak radzi sobie z apetytem na słodycze...
Kim Kardashian ujawniła subskrybentom swojego płatnego bloga, czemu zawdzięcza swoje boskie ciało. My zdradzimy ci jej sekret zupełnie za darmo! Dzięki patentom Kim (i jej prywatnej trenerki) będziesz miała figurę godną gwiazdy.
Matylda Nowak
czerwiec 08, 2018

Jędrne (choć niemałe) pośladki, talia osy i szczupłe ramiona – ciało Kim Kardashian-West nie bez powodu wzbudza zazdrość i uznanie. Świetna figura gwiazdy to zasługa odpowiedniej diety i ćwiczeń pod okiem bezlitosnej trenerki . Ale nie trzeba mieć prywatnego kucharza, ani instruktora na siłowni, żeby zbliżyć się do reprezentowanego przez Kardashiankę ideału. Wystarczy wiedza i... regularne odpuszczanie sobie samodyscypliny . A post shared by Kim Kardashian West (@kimkardashian) on Apr 15, 2018 at 9:48am PDT Zobacz także:  Zdradzamy, jak przyspieszyć sobie metabolizm nie przekraczając progu siłowni?   Co jaki czas można odpuścić sobie dietę? Kim zdradziła, że jest łakomczuchem i kocha słodycze. Ale – za radą swojej trenerki, Melissy Alcantary – sięga po nie nie częściej niż raz na dziesięć dni . Odpuszczanie sobie diety właśnie z taką regularnością chroni ją przed ryzykiem przybrania na wadze. Moja trenerka, Mel, mówi, że wyznaczając sobie "oszukańczy dzień" raz na dziesięć dni, nie tracimy tego, co udało nam się osiągnąć na siłowni – tłumaczy Kardashian. – Jeśli jednak pozwalasz sobie na takie przyjemności zbyt często i zjadasz zbyt wiele kalorii, zmienia ci się poziom testosteronu, który jest hormonem odpowiedzialnym między innymi za budowanie mięśni i utratę tłuszczu. A to może spowodować, że zaczniesz tyć. A post shared by Kim Kardashian West (@kimkardashian) on May 9, 2018 at 6:07am PDT Zobacz także:  Doda zdradziła, ile waży! Pokazała też fotkę z czasów, kiedy była niepokojąco chuda Co je Kim Kardashian? W tak zwany "cheat day", czyli "oszukańczy dzień", Kardashian pozwala sobie na słodkie przyjemności . Ale nawet taka doba luzu, nie oznacza u niej totalnej anarchii. Zwykle Kim ogranicza się do jednego pysznego i kalorycznego posiłku , i pewnych rzeczy jednak zawsze sobie odmawia. Takie...

Przeczytaj
jedzenie
Fotolia
Styl życia Sztuka wyboru, czyli ile jemy i dlaczego aż tyle?
Co powoduje, że kończymy jeść? Jesteście pewni, że to uczucie sytości? To zaskakujące, ale niekoniecznie! Sprawdźcie, czego możecie się dowiedzieć z książki „Beztroskie jedzenie” Briana Wansinka!
Katarzyna Mordalska
październik 01, 2015

Lektura tej książki sprawia, że nabieramy zupełnie innego spojrzenia na jedzenie. Mianowicie przez pryzmat decyzji. A dokładniej przez pryzmat ponad 200 decyzji, gdyż około tylu wyborów dotyczących tego, co zjemy lub czego sobie odmówimy podejmujemy każdego dnia. Książka „Beztroskie jedzenie” to zbiór szeregu badań nad kulturą i sposobem jedzenia. Wyniki wielu z nich skłaniają do refleksji. Czy zjadłabyś stary popcorn? Jeśli właśnie wykrzyknęłaś „Oczywiście, że nie!”, tym bardziej zaskoczą Cię wyniki eksperymentu. Okazuje się bowiem, że podczas filmu, kiedy nasza uwaga jest skupiona na innej czynności niż jedzenie, nie zwracamy szczególnej uwagi na to, co jemy i, przede wszystkim, w jakiej ilości. Grupa badanych (oczywiście nie zostali uprzedzeni, że biorą udział w eksperymencie) do zakupionego w chicagowskim kinie biletu na film „Godzina zemsty” otrzymała darmowe pudełko popcornu oraz napój. Szkopuł w tym, że popcorn został przygotowany 5 dni wcześniej, więc nie był szczególnie świeży… Połowa badanych otrzymała popcorn w średnich, a pozostali w dużych pudełkach. Podczas filmu większość badanych, po spróbowaniu popcornu, odkładała opakowanie, jednak po kilku minutach sięgali do niego ponownie. Po zakończeniu eksperymentu i zważeniu pudełek, okazało się, że osoby, które jadłby z pudełek średniej wielkości, zjadły średnio 61,1g popcornu, podczas gdy konsumenci, którym przypadły duże kubełki – o ponad połowę więcej, bo 93,5g, co robi różnicę aż 173 kcal. Kiedy obnażono intencje i poinformowano badanych, że część z nich otrzymała większe pudełka (wizualna różnica względem średnich była niedostrzegalna), wszyscy zaprzeczali jakoby znaleźli się w grupie, która pochłonęła więcej słonej przekąski. Badani byli przekonani, że sami potrafią wyczuć moment, w którym czują sytość. Okazuje się natomiast, że to, ile...

Przeczytaj