Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Inglot, Freedom System, HD Highlighter (Rozświetlacz do twarzy)

Inglot, Freedom System, HD Highlighter (Rozświetlacz do twarzy)

Średnia ocena użytkowników: 4,8 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 7 g
Cena 43,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Niezwykle gładki, satynowy rozświetlacz, który doda skórze subtelnego, naturalnego blasku.
Wzbogacony pigmentami HD zapewni nieskazitelny wygląd w każdym świetle.
Rozświetlacz do twarzy HD dostępny w serii Freedom System, występuje w chłodnych oraz ciepłych odcieniach, co pozwoli z łatwością dopasować produkt do karnacji. Dzięki jedwabistej konsystencji rozświetlacz jest łatwy w aplikacji i nie zbiera się w załamaniach skóry. Polecany również do cery dojrzałej.

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 21

Średnia ocena użytkowników: 4,8 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Trwałość:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Więcej ocen Schowaj

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Make me glow...

Rozświetlacz ma taką jakby zabezpieczającą warstwę, przy której wydaje nam się, że pigmentacja jest słaba. Jednak gdy już przez nią przebrniemy do produktu właściwego, pokazuje nam swoje prawdziwe ja i nieziemski błysk!
Co dla mnie najważniejsze, to fakt, że kosmetyk nie zostawia na twarzy tego pudru (koloru), mamy tutaj czystą taflę rozświetlenia, dzięki czemu, gdy patrzymy na swoją twarz z przodu, nie mamy tych śmiesznych "placków" na szczytach kości policzkowych.
Kosmetyk rozprowadza się jak marzenie i daje wręcz oślepiający blask. Nie ma też drobinek brokatu, jest idealnie zmielony.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Najlepszy !

Bez dwóch zdań jeden z najlepszych rozświetlaczy na rynku ( a przerobiłam ich już całkiem sporo i to w różnych postaciach). Daje przepiękny efekt tafli bez widocznego brokatu, co jest dla mnie piekielnie istotne. Po nałożeniu nie można oprzeć się wrażeniu jakby ktoś nałożył na nas filtr na Instagramie - tak mocny i niesamowity jest efekt. Poza tym produkt jest bardzo, ale to bardzo trwały. Po całym dniu wygląda tak jakby się go nałożyło tuż przed chwilą.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Brokat

Kupiłam pod wpływem recenzji na Wizażu i do końca nie wiem o co chodzi.

Jak zawsze nasze oczekiwania są różne, stąd zawsze podaję swoje: brak najmniejszych drobinek, efekt mokrego policzka, tzw. tafli bez podkreślania mankamentów cery.

PLUSY:

- bardzo fajny jako rozświetlacz do ciała na specjalne okazje

MINUSY:
- posiada drobinki brokatu, które na mojej skórze pylą,
- efekt złocistego rozświetlenia, w stylu za który podziękuję,
- brak opakowania, otrzymujemy tylko metalową wkładkę w papierowym pudełeczku.

Daję 3 * zamiast 1* bo właściwie spodziewałam się trochę, że to nie ma prawa się udać.

Pozostaję przy swoich pewniakach w kremach i sztyftach.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Kolejny sztos hit

Piękne kolory mój 502
Wydaje
Super ze do paletki można wkładać
Cena super
Nie uczulają
Pięknie wyglada zawsze jak go mam każdy się pyta co to za piękny rozświetlać
Jest w mojej mocnej trójce która zawsze muszę mieć
Inglot. Stick Revlon i taniutki hean

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Cudo !

Obietnice producenta są krótkie i konkretne, a to bardzo lubię, mimo iż weryfikuje je solidnie dopiero wtedy, kiedy już wypróbuję dany kosmetyk i biorę się za napisanie recenzji. Wtedy widzę dokładnie wszystkie aspekty i niczym się nie sugeruję. Wracając jednak do rozświetlacza to zdecydowanie zgadzam się z tym, że nadaje na cerze świeży i promienny wygląd. Co do wyrazistego podkreślenia to ja bym powiedziała bardziej, że można go stopniować po prostu od delikatnej warstwy, która jest pożądana w codziennym makijażu aż po mocniejszy efekt, w klimacie imprezowym. Dla każdego coś dobrego. Nie można się również przyczepić do aplikacji, ponieważ z każdym pędzlem idzie gładko, a całość wygląda bardzo ładnie, tak szlachetnie można by rzec. Nie mam również problemów z jego trwałością, jak nałożę go rano, tak trzyma się na twarzy przez calutki dzień bez niespodzianek.

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Inglot, Freedom System, HD Highlighter (Rozświetlacz do twarzy)

Rozświetlacz ten kupiłam wraz z gazetą w której był dodawany jako gratis. Tam też był w formie kółeczka, a nie prostokąta jak tu na zdjęciu.
Odcień który posiadam to 153 - piękny szampański odcień. Ogólnie nie jestem fanką rozświetlaczy i efektu glow. Wolę pozostać w swojej strefie komfortowego matu i nie wyróżniać się z tłumu, ale dla niego robię wyjątek. Ten rozświetlacz daje bardzo subtelny efekt, odpowiedni do pracy i normalnego życia. Na pewno nie da nam efektu jaki pokazują YouTuberki czy inne influencerki, który moim zdaniem dobrze wygląda w kamerze i na zdjęciach, a w codziennym życiu tak mocny efekt wygląda dziwnie.
Produkt dobrze nakłada się na pędzel, nie osypuje się i ładnie "przykleja" do skóry.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Piękny rozświetlacz

Ja mam go w odcieniu 151. Kupiłam go razem z jakimś magazynem. Prawdopodobnie Elle.
Pokochałam ten rozświetlacz od pierwszego użycia.
⭐przepięknie wygląda na twarzy
⭐jest trwały
⭐daje efekt tafli który można stopniować
⭐kolor jest idealny, naturalny delikatnie wpadający w ciepły, szampański
⭐jest bardzo trwały
Na pewno kupię go ponownie.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Średni taki...

Kupiłam sobie ten produkt przeczytawszy wiele pozytywnych opinii na jego temat. Niestety z marką Inglot mam różne doświadczenia, raczej nie złe, ale przeważnie są to produkty średniej jakości, nie ma w nich nic takiego, co by je wyróżniało.
Zanim kupiłam ten rozświetlacz słoczowałam go w sklepie i spodobał mi się, ale widać sklepowe światło zrobiło swoje. Kupiłam kolor 151, który jest dość jasnym szampańskim złotem, ale nie bardzo mocnym złotem. On jest bardzo podobny w odcieniu do Lovely Gold Highlighter, ale jest między nimi duża różnica w jakości.
Rozświetlacz z Inglota przychodzi do nas jako dość spora wypraska, która jest zapakowana w plastik. Należałoby kupić kasetkę do tego, albo paletę magnetyczną, ale jeśli nie znam produktu, to nie kupię bez sensu magnetycznej paletki specjalnie na ten kosmetyk, bo jeśli tak jak w tym przypadku okaże się słaby i będę wiedziała, że go nie odkupię, to na co mi taka paletka? I tu już nie ma znaczenia, czy miałabym na myśli paletkę na 1 odcień, czy na 4 czy na ile.
Także koniec końców moj rozświetlacz leży sobie albo sam na toaletce, co nie jest zbytnio higieniczne ze względu na kurz, albo w tym plastiku i każde używanie nastręcza problemów, bo ciężko jest go z tego wyjąć.
Jeśli chodzi o jakość to też nie jest taka, jak się spodziewałam. Jego konsystencja jest taka zbrylająca się jakby, nie, że grudki, ale on nie jest jednolity pod palcami, to nie jest miękka i przyjemna tekstura. I w tym przypadku wspomniany wcześniej Lovely Gold uważam że ma lepszą teksturę.
'Nabieralność' na pędzel też tutaj pozostawia wiele do życzenia, pędzel go nie za dobrze podnosi, stosowałam 3 różne pędzle i żaden sobie z nim nie radził wystarczająco dobrze. Tym samym transferowanie na kość jarzmową też nie jest takie, jak powinno. Mam wrażenie, że taka brylowata masa się transferuje, ta taka niejednolita tekstura, a blasku jest w nim bardzo mało, przez co trzeba dokładać, ale jeśli dołożymy, to już jest tego produktu za dużo. Nie wiem, może jakby konsystencja była bardziej atłasowa, baza była bardziej szklista, to by to lepiej wyglądało. Po prostu nie jestem do końca zadowolona z tego, jak się go używa i jak on wygląda po nałożeniu.
Utrzymywalność na twarzy też nie jest na najwyższym poziomie. Nawet jeśli nałożę go w miarę dobrze i uzyskam jakiś tam akceptowalny dla mnie efekt, to po kilku godzinach ten efekt blednie i zanika. Nie uzyskamy też nim tafli jak z kosmosu i z tego też trzeba sobie zdawać sprawę.
Próbowałam go nakładać na powieki, ale też efekt mierny, mam wrażenie, że on ma za słabą pigmentację zarówno do dania fajnego efektu na poliku, jak i na oczach. A do tego ta niejednolita konsystencja też nie pomaga.
Kolor jest ok, jak wspomniałam bardzo podobny do Lovely Gold, ale właśnie w tamtym formuła jest lepsza, dlatego jak mam do wyboru te dwa, to wolę sięgnąć po Gold. Przykre to trochę, bo rozświetlacz Inglota nie kosztuje 10 złotych tylko 43 i dla mnie niestety to nie są dobrze wydane pieniądze. Niby da się używać, ale tyle rzeczy jest w nim niedopracowanych, że przeważnie sięgam po inne, a on leży.
Zapomniałam też dodać, że ta sucha dość formuła sprawia, że on się pyli. Zauważyłam, że produkty Inglota są takie dość suche i przy podnoszeniu ich pędzlem jest zawsze duży osyp, mnie to osobiście nie pasuje, bo wiem, że można zrobić produkt, który nie będzie aż tak się osypywał.
No nie jestem zadowolona, czuję się trochę oszukana. Spodziewałam się super jakości, a dostałam bardzo średni produkt, którego na pewno bym nie odkupiła.

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Szampański rozświetlacz

Kupiłam go kilka miesięcy temu jako dodatek do gazety za bodajże 14zł.
Mam nr 153 kolor szampański raczej z ciepłą nuta.
Jest to wkład do paletki magnetycznej .Jego normalna cena jest za wysoka jak dla mnie a i tak rozświetlacz jest kosmetykiem którego używam odrobinę więć nie zużuje go chyba przez lata:)
Daje ładną taflę bez zbędnych drobin, efekt można stopniować przez dodanie kolejnej warstwy.Utrzymuje się cały dzień i nie znika z twarzy.
Nie podrażnia, nie zapycha

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Inglot, Freedom System HD Highlighter

Posiadam odcień 151
Rozświetlacz jest powalający! Daje przepiękny blask który można budować. Nie podkreśla suchych skórek i innych mankamentów cery, na mojej skórze sprawdza się wręcz idealnie! Ładnie wyglada na zdjęciach i w święte dziennym, a dodatkowym atutem jest jego trwałość. Odcień 151 sprawdzi się na prawdę wielu osobom dzięki jego uniwersalności.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Cudeńko

Szukałam rozświetlacza, który daje efekt tafli bo tylko takie lubię, drażnią mnie drobinki. Znalazłam opinię na Wizażu tego cudeńka, jak przeczytałam, że jest dodatkiem w gazecie na drugi dzień obleciałam wszystkie sklepy, oczywiście już brak. Udało mi się upolować przez internet, bałam się trochę na jaki odcień trafię. Na moje szczęście udało mi się trafić na boski nr 153.
Mam wkład mniej więcej wielkości cienia do powiek, kolor w opakowaniu wygląda na delikatnie różowy, ja mam zdecydowanie oliwkową karnację więc odrobinkę się przestraszyłam. Okazało się że zupełnie niepotrzebnie bo na skórze jest złoty. Daje piękna złotą tafle, na opalonej skórze wygląda po prostu bosko. Blask jest taki naturalny, świeży, powiedziałabym że wygląda wręcz ekskluzywnie, nie jak jakaś pudernica czy bombka. Ma raczej ciepłe tony więc osobą o bladej cerze może nie za bardzo pasować. Kładę go również na powieki lub w sam kącik i nie mogę się napatrzeć. Strasznie mi się podoba, cieszę się że trafiłam na jego opinię i go dorwałam.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Zakochałam się!

Nigdy nie zwracałam uwagi na rozsiwrlacze w mojej kosmetyczce, prawdę mówiąc zawsze kupowałam ten najtańszy - wstyd się przyznać. W kiosku jednak przypadkiem zobaczyłam gazetę wlasnie z tym dodatkiem (odcień 153) i stwierdziłam, że spróbuję rozśwetlacza z trochę wyższej półki. I się zakochałam!!! Rozświetlacz jest aksamitny i miękki jak masełko, idealnie nakłada się na pędzel i rozprowadza na twarzy. Pomimo tego, że jest to najciemniejszy odcień, na mojej bardzo bladej skórze wyglada naturalnie i dobrze. Efekt glow można budować poprzez nakładanie kolejnych warstw. Największym minusem jest opakowanie, co tu kryć, dosyć tandetne. Jest papierowe, a w środku mamy śmieszne miejsce na rozświetlacz. Jest to niewygodne i niepraktyczne, i zostało stworzone tylko po to, by dodać rozświetlacz do swojej kasetki z inglota, której nie mam ????????‍♀️ No ale, za 13,99 mam swój strzał w 10!

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    14
    produktów

    35
    recenzji

    520
    pochwał

    10,00

  2. 2

    10
    produktów

    35
    recenzji

    484
    pochwał

    9,40

  3. 3

    1
    produktów

    20
    recenzji

    474
    pochwał

    8,46

Zobacz cały ranking