Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Liz Earle, Cleanse and Polish, Hot Cloth Cleanser

Liz Earle, Cleanse and Polish, Hot Cloth Cleanser

Średnia ocena użytkowników: 3,8 /5

Pojemność 100 ml
Cena 75,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Skoncentrowany preparat do oczyszczania twarzy. Usuwa makijaż i wszystkie zanieszczyszczenia ze skóry. Zostawia twarz czystą i miękką w dotyku. Zawiera nawilżające masło kakaowe, oczyszczający olejek eukaliptusowy oraz łagodzący wyciąg z rumianku. Do użytku z muślinową chusteczką.

Recenzje 30

Średnia ocena użytkowników: 3,8 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Słaby

Nie jestem zadowolona z produktu. Niby ma służyć do demakijażu, ale nie zmywa go w zupełności. Pozostawia skórę lepką i tłustą, musiałam zmyć go żelem do mycia twarzy, bo to uczucie przeszkadzało mi bardzo. Pozostawił resztki tuszu do rzęs (nie wodoodpornego), a także sporo podkładu. Użyłam później szczoteczki sonicznej, któa aż była pomarańczowa od nadmiaru pozostawionego przez to mleczko fluidu na twarzy. Dlatego wnioskuję, że mzywa makijaż bardzo niedokładnie. Nie chciałabym by takie ilości makeupu pozostały na mojej skórze na noc. Nie, nie, nie. Nie trafiony bubel, choć drogi.

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: jedno opakowanie

Bardzo fajny produkt

Produkt dostałam w prezencie, sama nie mogłam się za bardzo zdecydować głównie ze względu na jego cenę.
Przypadł mi do gustu bardzo. Świetnie zmywał makijaż (jestem ogromną fanką kremowych produktów do demakijażu), super zapach (taki odświeżający), wygodna aplikacja (pompka idealnie dozowała ilość produktu). Wystarczył mi na dość długo, ściereczkę muślinową używam do tej pory, tak bardzo polubiłam ten sposób demakijażu. Gdyby nie cena kupowałabym regularnie, ale tak prawdę powiedziawszy szkoda mi wydać tyle na produkt do mycia, skoro znalazłam zamiennik w bardzo przyzwoitej cenie.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Nic nadzwyczajnego

Od jakiegoś czasu czaiłam się na ten kosmetyk, ale cena zawsze mnie trochę stopowała. Ostatnio jednak dostałam Liz Earle w prezencie, więc oczywiście chętnie zaczęłam go testować.

Zacznę od tego, że posiadam cerę mieszaną, w stronę suchej (policzki).

Produkt służy do zmywania makijażu za pomocą niewielkiej ilości rozprowadzonej na twarzy oraz gorącej szmatki dołączonej do opakowania. Znana mi jest metoda OCM dlatego myślałam że i w tym przypadku będzie to fajna opcja na zmywanie makijażu. Sama ściereczka a właściwie dwie - bo tyle dostajemy w pakiecie - jest świetna! Łatwo się ją myje pod bieżącą wodą, i świetnie peelinguje twarz. Sam produkt nie zrobił na mnie jednak wielkiego wrażenia. Podoba mi się zapach. Konsystencja gęstego kremu, bądź masełka o przyjemnym eukaliptusowym zapachu, jednak nie radzi sobie za bardzo z rozpuszczaniem makijażu. Gdyby nie ściereczka, makijaż nie zszedłby wcale. Mam wrażenie że takie same efekty demakijażu osiągnęłabym używając zwykłego balsamu, kremu.
Nie kupię ponownie ze względu na cenę i słabe efekty. Szkoda, że ściereczki nie można zakupić osobno, bo na pewno bym się zdecydowała.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: jedno opakowanie

Luksusowe czyścidło skóry i portfela

Lubię zapach eukaliptusa i lubię kosmetyki z eukaliptusem w składzie, choć wcale nie jestem misiem koala.
Ten typowy, eukaluptusowo-chłodny powiew świeżości to jest to, co ja, moja skóra i mój nos bardzo sobie ceni.
Luksusowa i równie luksusowo droga marka Liz Earle (oczywiście nie dostępna w Polsce - bo po co?) oferuję nam nie tylko eukaliptusowe wyczyszczenie portfela, ale równie porządne wyczyszczenie buziola z wszelkiej maści kosmetyków, zanieczyszczeń i innych niepożądanych hecy, które nam twarz zapychają.
Choć Cleanse & Polish Hot Cloth Cleanser jest kremem o bardzo delikatnej konsystencji do demakijażu, świetnie nada się również do oczyszczania cery już po zmyciu make-upu.
Do kremorku dołączona jest muślinowa ściereczka ułatwiająca zmycie kolorówki, wystarczy tylko odpowiednio masować buzię, aby usunąć makijaż i zanieczyszczenia z twarzy. Dla pewności, lepszego oczyszczenia i nawilżenia skóry, można jeszcze raz użyć produktu, ale moim zdaniem ten jeden raz spokojnie wystarczy.
Skóra po zastosowaniu kremu jest mięciutka, gładka i nawilżona.
Cleanser Liz Earle jest jednym z tych produktów, dzięki którym demakijaż zmienia się ze szczypliwego koszmaru w niezwykłą przyjemność.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Nie sprostał oczekiwaniom

Przyjemnie oczyszcza i nawilża buzię więc do samego mycia twarzy jest ok, ale jako kosmetyk do demakijażu absolutnie mi nie odpowiada. Oczy mnie od niego pieką i nie domywa makijażu. Nawet przy zmywaniu samego tuszu do rzęs zostają mi dookoła roztarte czarne smugi. Przy tak wysokiej cenie moim zdaniem jest to niedopuszczalne. Plus za wygodne opakowanie i porządną pompkę.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Przyjemne oczyszczanie

Produkt dostałam od mamy, która była nim zachwycona. Początkowo byłam sceptycznie nastawiona, ale to chyba tylko przez cenę, która niestety jest wysoka. Już po pierwszym użyciu wiedziałam, że to będzie jeden z moich ulubionych kosmetyków do pielęgnacji! Przepiękny zapach i opakowanie, świetna konsystencja kremu no i te ściereczki, które używam również do zmywania masek. Najważniejsze jednak, że nie podrażnia buzi (atopowej, wrażliwej) i bardzo dobrze oczyszcza :) Najbardziej jednak boli brak dostępności w Polsce.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: jedno opakowanie

Odświeża cerę i pięknie pachnie:)

Szkoda, że marka Liz Earle nie jest dostępna w Polsce.. Myślę, że nie jedna dziewczyna skusiłaby się na odrobinę luksusu dla swojej skóry.. Mówię luksusu, ponieważ ja traktuję ten kosmetyk jako luksusowy i nie tylko ze względu na cenę, która na allegro jest wręcz absursalna bo w UK widziałam te kosmetyki w dużo niższej cenie niż są u nas sprzedawane.. Niestety sprzedawcy wykorzystują fakt, że marka nie jest dostępna w naszym kraju ;/ niemniej, cenię ten kosmetyk za jego luksusowe działanie na moją skórę.

Coś co na samym początku ,,zaplusowało" to piękny eukaliptusowy zapach. W połączeniu ze ściereczką muślinową daje głębokie oczyszczenie, odświeżenie i dzięki eukaliptusowi - lekkie ochłodzenie. Po zastosowaniu nie odczuwam uczucia ściągnięcia co jest częste przy mojej mieszanej cerze. Nie podrażnia i nie uczula, lekkie zaczerwienienie mam tylko od pocierania ściereczką, która ma specyficzny materiał, ale da się to kontrolować. Dodatkowo warto spryskać twarz wodą termalną, która ukoi skórę i zniweluje zaczerwienienia.

Cena może nie jest niska ale produkt jest bardzo wydajny i ma długi termin ważności, jak się nie mylę 30 miesięcy.

Opakowanie posiada wygodną pompkę, która przy pełnym naciśnięciu podaje idealną ilość kosmetyku i dzięki temu unikamy marnotrawstwa produktu. A nie byłoby to fajne, gdyby drogi kosmetyk do demakijażu niepotrzebnie się marnował.

Jak wspomniałam wcześniej, żałuję, że marka nie jest dostępna w Polsce, bo chętnie wróciłabym do tego produktu w normalnej cenie.. I pewnie kiedyś wrócę, może przy jakieś zagranicznej wycieczce będę miała okazję go kupić ;) Polecam

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Bardzo dobry

Mam cerę bardzo wrażliwą/naczynkową. Krem kupiłam po dłuższym namyśle, ponieważ 16 funtów za krem do demakijażu to sporo.
Na szczęście się nie rozczarowałam.

+ Cleanser zmywa absolutnie wszystko - wystarczy odpowiednio długo masować. Niektóre dziewczyny używają kremu podwójnie - raz by zmyć makijaż, a drugi by dogłębnie doczyścić pory. Ja uważam, że jedno użycie spokojnie wystarczy.
+ Nie podrażnia oczu
+ Zostawia skórę miękką i gładszą
+ Zapach - lekko eukaliptusowy, ale nienachalny. Zmywa się bez śladu.

+/- Niektórym nie podoba się leciutko tłusta, kremowa warstewka, którą cleanser zostawia na skórze. Mnie nie przeszkadza, zwłaszcza jeśli wejdę zaraz po demakijażu pod prysznic

- Cena - jest bardzo drogi. Jedno opakowanie 200ml starczy na ok, 2 miesiące używania raz dziennie. To naprawdę sporo.
- Muślinowa chusteczka - szybko się męczy i niszczy. Należy ją prać przynajmniej raz w tygodniu, co znacząco skraca jej życie. W standardowym opakowaniu dołączone są 2 chusteczki - uważam, że powinny być 3.

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: kilka opakowań

Dobry jako pierwszy krem do demakijażu

Kultowy kosmetyk o ziołowym zapachu. Przyjemnie się używa, nie podrażnia oraz nie zapycha.
Nie mogę się do niczego przyczepić, bardzo chciałam wypróbować więc zakupiłam miniaturowe opakowanie, które zużyłam i zapomniałam o kosmetyku. Po roku dostałam opakowanie 100 ml, które również zużyłam w całości w ciągu 3 miesięcy.
Kosmetyk nie jest zły, ale nie zapada mi w pamięć. Wypróbowałam też kilka azjatyckich kremów i olejków do demakijażu i raczej do niego nie wrócę.
Jeśli nie miałabym dostępu do azjatyckich kosmetyków na pewno bym kupiła ponownie. Plusem jest stacjonarna dostępność w angielskich drogeriach oraz dołączona ściereczka muślinowa.
Azjatyckie kremu są tańsze oraz bardziej wydajne.
Może warto zamówić na początek wersje mini, żeby się przekonać, czy taka forma demakijażu nam odpowiada.
Może być też świetnym prezentem kosmetycznym,dla kobiet w każdym wieku.

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Gdyby cena była odrobinę niższa...

Fantastyczny produkt do demakijażu i oczyszczania cery. Zmywa wszystko - filtr, podkład, puder, bronzer, róż, tusz do rzęs... Wszystko to znika z twarzy za jednym pociągnięciem magicznej szmatki ;)

Krem jest gęsty, nie spływa z twarzy. Nie tworzy piany - rozsmarowany na buzi rozpuszcza makijaż.
Nie podrażnia, nie wysusza.

Zapach przyjemny - ziołowy i relaksujący.

Zużyłam kilka tubek tego specyfiku, każda była pięknie zapakowana, z dużą dbałością o szczegóły.

Gdyby krem był trochę tańszy kupowałabym go ciągle. A tak to oszczędzam i używam w kryzysowych sytuacjach ;)

Używam tego produktu od: dwóch lat
Ilość zużytych opakowań: kilka tubek

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

codzienny zabieg kosmetyczny

To bylo moje pierwsze podejscie do zmywania makijazu kremem, i to bardzo udane podejscie.
Kupilam na stronie producenta za ok £15 gdy mieli promocje z darmowa przesylka. Pieknie zapakowany przylecial do mnie po tygodniu, a w pakiecie dostalam 100ml produktu, 2 szmatki, probke zapachu i zestaw podrozny 30 ml plus mini szmatka.
I to byl romans od pierwszego uzycia!!!
Pieknie sie rozprowadza, ciekawe doznanie dla zmyslow - taka chwila dla siebie... Zmywa WSZYSTKO, absolutnie wszystko i zostawia piekna, miekka i zadbana skore. Jak dla mnie pomagal ukoic skore po kwasach (tonik Alpha-H). wystarczyl na ok 1.5 m-ca (130ml). Wspomniany w innych recenzjach zapach jak dla mnie przyjemny, ziolowy, jak najbardziej ok. Czaje sie teraz na jakas limitowanke, bo na grapefruitowego sie nie zalapalam. POLECAM!

Używam tego produktu od: 1.5 miesiaca
Ilość zużytych opakowań: cale 100ml + 30 ml

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Jestem na TAK

Będąc na wakacjach i mając w planach wycieczkę do Ryde nie mogłam się oprzeć zakupom w salonie firmowym, firma ma siedzibę na tej uroczej wysepce.
Oczywiście musiałam wypróbować ich produkt flagowy.

Przypadła mi do gustu ich filozofia i tak skomponowany produkt oczyszczający że nadaje się do każdej cery. Dodam że Obsługa w salonie przeurocza i bardzo pomocna. Całe zakupy dostałam elegancko zapakowane, otrzymałam również próbki. Żałuje jedynie że nie była już dostępna seria limitowana z grejpfrutem.

Sama jestem posiadaczką cery wrażliwej i naczynkowej, więc znalezienie odpowiedniego kosmetyku czasami nastręcza mi problem.
Krem radzi sobie z każdym makijażem, nie podrażnia, po umyciu skóra jest świeża, gładka, nawilżona, coś pięknego. Idealny produkt do demakijażu.
Mimo wrażliwej, naczynkowej cery używam go ze szmatką muślinową, nie przyciskam jej mocno do skóry jedynie delikatnie ścieram.
Jedyny minus to zapach, nuta eukaliptusu i rozmarynu mocno się przebija.

Wiem że wrócę do tego produktu.

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    6
    produktów

    256
    recenzji

    428
    pochwał

    10,00

  2. 2

    0
    produktów

    41
    recenzji

    884
    pochwał

    8,40

  3. 3

    1
    produktów

    151
    recenzji

    506
    pochwał

    8,00

Zobacz cały ranking