Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Clinique, Blushing Blush, Powder Blush (Róż do policzków)

Clinique, Blushing Blush, Powder Blush (Róż do policzków)

Średnia ocena użytkowników: 4,6 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 6 g
Cena 125,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Prasowany róż Clinique dostępny w kilku odcieniach, on różowych, poprzez czerwone, do koralowych. Jedwabista formuła kosmetyku pozwala go nakładać bez wysiłku, pomagając osiągnąć naturalny wygląd. Trwały, beztłuszczowy.
Zapakowany w elegancką puderniczkę z dużym lusterkiem i pędzelkiem z miękkiego włosia.

Recenzje 166

Średnia ocena użytkowników: 4,6 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Trwałość:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Więcej ocen Schowaj

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Róż Clinique

+ ładne opakowanie
+ pędzelek w zestawie
+ dobra pigmentacja
+ trwały
+ wydajny
+ łatwa aplikacja
+ ładna kolorystyka
+ ładny efekt na skórze

- dostępność
- cena

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Nie jest zły ale cena nie jest adekwatna do jakości

Markę Clinique cenie . Jeśli chodzi o pielęgnację a w szczególności kwestie nawilżenia skóry sięgam po ich preparaty w ciemno . Z kolorówką jest już troszkę inaczej , zdarzają się produkty w porządku , chociaż trafiłam też kilka razy na bubel . Róż odnalazłam w kalendarzu adwentowym i byłam go mega ciekawa . Nie jest to broń Boże jakaś makijażowa porażka , ale zważając na cenę a jak wiadomo produkty tej marki do najtańszych nie należą nie jest to również nie wiadomo jaki hit , i jeśli chcecie wypróbować jakiś kosmetyk do makijażu tej marki to róż śmiało możecie sobie odpuścić - w drogerii znajdziecie podobne i o wiele , wiele tańsze .

Jak pisałam wcześniej mam wersję z kalendarza adwentowego , moje opakowanie wygląda więc nieco inaczej niż to podglądowe w katalogu . Ja mam plastikową kwadratową kasetkę na zatrzask który ciężko chodzi co bardzo mnie wnerwia jako że jestem posiadaczką długich paznokci - trzeba to naprawdę powoli otwierać . Pojemność którą mam to 3 , 1 g i jest to sporo - różu używam regularnie od ponad miesiąca i ledwie co widać w nim jakiś ubytek . Czyli świetna opcja na gruntowne wypróbowanie kosmetyku .

Odcień jaki posiadam to ten jeden z najbardziej popularnych Precious Posy - to przepiękny cukierkowo - pastelowy odcień różu nasycony migoczącymi złotymi drobinkami . Uwielbiam takie odcienie , czuje się nich najlepiej więc tutaj jestem zachwycona . Róż jak przystało na kosmetyk marki Clinique jest całkowicie bezzapachowy .

Jest dość drobno zmielony , ale nie zauważyłam by się pylił w momencie przenoszenia go na pędzel . Stwarza natomiast leciutkie problemy w momencie transferowania go z pędzla na twarz . Jest to produkt który niestety potrafi zrobić plamy - co zauważyło też kilka dziewczyn piszących recenzję przede mną i nie jest to wina ani złego pędzla ani nie wprawionej ręki : po prostu są róże dające uroczą chmurkę koloru w kilka sekund a są i też takie które trzeba w twarz wpracować by wyglądały ok i gdyby to był zwykły drogeryjny róż to bym się tego wcale nie czepiała , no ale trochę jednak musimy na niego zapłacić , wiec moich zdań takie rzeczy nie powinny mieć miejsca . Sam efekt jaki daje jest bardzo ładny : uroczy , wyglądający naturalnie rumienieć delikatnie roziskrzony przez złote drobinki . Efekt możemy sobie stopniować , no ale wiadomo : im więcej go nałożymy tym dłużej musimy go rozcierać . Trwałość jest ok - w moim przypadku zauważam lekkie blaknięcie koloru po około 6 godzinach od aplikacji , drobinki zawarte w tym odcieniu nie migrują po całej twarzy za co oczywiście plus . Nie zauważyłam żadnych podrażnień , jest łatwy do zmycia a i z innymi kosmetykami do konturowania twarzy dogaduje się bez większych zastrzeżeń .

Jakościowo bardzo przypomina mi róż z Wibo Extasy , a jak wiadomo Wibo to o wiele tańsza marka niż Clinique , więc nie mogę jakoś szczególnie polecić różu który zachowuje się jak zwykły drogeryjny i dość budżetowy róż . Zużyje swój do końca przez wzgląd na kolor który naprawdę lubię , ale nie przewiduje powrotu do tego kosmetyku , nie jest warty swojej ceny regularnej.

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

wysycone, łatwe do nakładania kolory - kolor Fig

Clinique robi świetne kosmetyki do makijażu. Mam ich sporo, a niektóre z nich są moimi numerem 1, w swojej kategorii.

Róży Clinique miałam przez lata kilka. Obecnie mam kolor Fig. Kolor pomarańczowo-brązowy. Można go używać jako jasnego bronzera. Kolor pięknie wysycony, bez drobinek, do stopniowania. Już niewielka ilość wygląda ładnie. W zimie zazwyczaj wystarcza mi niewiele, ale w lecie można używać mocniejszego koloru, bo daje on złudzenie opalenizny.

Puder (prasowany) jest tak drobniutki i jedwabisty, że nie zostawia żadnych nierównych plam na policzkach.

Moja skórą jest jasna, żółtawa, ale myślę że jest to kolor raczej uniwersalny.

Opakowanie typowe dla Clinique. Zielone, z dużym lusterkiem i pędzlem (którego nie używam). Opakowania Clinique są bardzo trwałe. Nigdy, niezależnie od traktowania, żadne mi się nie rozleciało.

A teraz cena. Czy warto? Z pewnością jest to bardzo dobry róż, ale czy najlepszy na rynku? Z pewnością nie. Jest wiele dobrych drogeryjnych róży, a w końcu nie jest to jednocześnie kosmetyk pielęgnacyjny. To jest po prostu bardzo dobry róż.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: jedno opakowanie

Świetny produkt

Rewelacyjny róż, nadający naturalny efekt. Ładne kolory, dobra pigmentacja. Piękne opakowanie z lusterkiem oraz pędzelkiem. Róż jest trwały, wydajny. Świetna jakość.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: jedno opakowanie

Super

Bardzo eleganckie i trwałe opakowanie z malutkim pędzelkiem w środku. Róż jest bardzo  piękny, wydajny ładnie nadaje efekt Wow cena nie gra roli co to jakości

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Mieszane uczucia.

Ja: Mam cerę suchą i odwodnioną. Naczyniową, wrażliwą i skłonną do podrażnień.

Oczekiwania: Dobrze napigmentowane róż, nie przerysowany efekt. Odpowiednio trwały.

Opakowanie: Niewielkie i poręczne. Zmieści się do kosmetyczki czy torebki. Zamykane jak puderniczka, prostokątne. W środku lusterko, róż oraz wygodny pędzelek z miękkiego włosia.

Wrażenia: Do wyboru dość duża paleta kolorystyczna, myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie. Róż jest zbity, ale pędzelek nabiera jego odpowiednią ilość. Łatwo się nakłada i rozprowadza. Kolor na policzkach jest delikatny, daje bardzo naturalny efekt. W moim przypadku jest stosunkowo trwały (używam głównie na większe wyjścia, imprezy taneczne), ale jednak mimo wszystko wymaga drobnych poprawek. Na policzkach utrzymuje się bez zarzutu do paru godzin. Nie podrażnia, nie uczula i nie przesusza skóry. Ściera się dość równomiernie i nie pozostawia na skórze plam. Nie osypuje się. Na pewno na minus tego produktu jest średni skład i wygórowana cena. W tym przypadku płaci się głównie za markę, a nie zawsze idzie to w parze z najwyższą jakością. Uważam, ze na tej półce cenowej są lepsze produkty. A właściwie podobny kosmetyk bez problemu da się znaleźć taniej.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

małe cacuszko

Jestem szczęśliwą posiadaczką wersji 07 sunset glow. Jest to kolor dość jasno różowy, delikatny i lekko satynowy.
Róż zakupiłam pod wpływem pani z Sephory, która powiedziała, ze jest doskonały. Początkowo chciałam kupić Diora, ale ten jakoś wizualnie przypadł mi bardziej do gustu i był jednak trochę (..) tańszy.
Jestem zachwycona tym różem, ponieważ: trafiłam w piękny kolor.
Utrzymuje się on bez poprawek cały dzień.
Pięknie można modelować nim buzię. Sam w sobie lekko się mieni, przez co ożywia i rozpromienia twarz,
Jest tylko jeden minus: nie wiem dlaczego, już drugiego dnia zepsuło mi się zamknięcie w opakowaniu (wyłamał się kawałek plastiku), a nie spadł mi nigdzie i teraz muszę związywać opakowanie gumką recepturką. ale być może po prostu miałam pecha lub też trafiłam na jakiś wadliwy egzemplarz. Generalnie uwielbiam ten róż i używam go codziennie ! Słyszałam już nie jeden komplement na jego temat od moich koleżanek.
Polecam przetestować.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Róż - cóż....

Gdy byłam nastolatką marzyły mi się kosmetyki marki Clinique - cóż..... że powtórzę za tytułem, niektóre marzenia powinny tylko nimi pozostać. Do meritum: sam róż nie jest zły, powiedziałabym nawet przyjemny, taki właśnie "nastolatkowy" tyle tylko że jego cena nie jest dla młodzieży. INCI też nie zachwyca. generalnie - tego typu produkt znajduję tej samej jakości a w znacznie lepszej cenie. Nie wszystko złoto co z USA.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Róż idealny

Róż do policzków wart uwagi każdej kobiety. Cena choć wysoka nie zachęca do kupna to jakość w porównaniu do innych jest warta wydania każdej złotówki. Róż posiada bardzo dobrą pigmentację, nadaje naturalny efekt. Jest mega trwały i przede wszystkim wydajny. Ogromny plus za estetyczne opakowanie z pędzelkiem, dzięki któremu róż można zabrać do torebki i poprawić swój makijaż gdzie się tylko chce.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: jedno opakowanie

uwielbiam

uwielbiam takie róze z dolaczanym pędzelkiem, można go zabrać ze sobą na imprezke, do torebki...
Roz jest bardzo dobrej jakości, nie obspuje się, dopasowuje do twarzy nadając super naturalne zaróżowione policzki. Latwo się go aplikuje, utrzymuje się caly wieczor. Ma bardzo naturalny kolor, nie za czerwony nie za rozowy.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Idealny kolor

Zakochałam się w nim głównie ze względu na idealnie dobrany odcień jakiego bardzo długo szukałam. Używam 01 Aglow - jest to jakby zmieszany brudny róż z brzoskwinią. Pięknie wygląda na twarzy, jest aksamitny. Kosmetyk ten jest wysokiej jakości, dobrze się nakłada - nie osypuje się, nie ściera, nie robi plam. Opakowanie klasyczne, wygodne, z dołączonym pędzelkiem. Cena dosyć wysoka, ale jest jej wart.

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: jedno opakowanie

Kiepski

Kupiłam go pod wpływem wysokich ocen na Wizażu, wtedy jeszcze nie miałam do czynienia z marką Clinique i myślałam sobie, że to zapewne jest cud nad cudy. Poszłam do Bootsa i kupiłam ten "cud" w odcieniu 110 Precious Posy, który do mojej neutralnej, bardzo jasnej karnacji wydawał mi się idealny. Zależało mi właśnie na efekcie delikatnego podkreślenia, subtelnego rumieńca i tenże kolor nam taki efekt da.
Aleee... No właśnie. Tutaj pojawia się pytanie - dlaczego go nie lubię i od czasu zakupu prawie rok temu użyłam go może z 10 - 12 razy? Dlatego, że jakkolwiek bym nie próbowała go nałożyć, za każdym razem robi plamy na twarzy. Nie jestem laikiem w nakładaniu tego typu kosmetyków, dlatego to raczej moja wina nie jest, bo każdy mój pozostały róż nakłada się o wiele lepiej. On po prostu nie chce się dobrze blendować, nie chce współpracować z moją skórą. Czyli mogę nabrać go na pędzel, dotknąć, dosłownie musnąć tym pędzlem twarz, a wyjdzie z tego plama, którą trzeba rozcierać bardzo długo, żeby uzyskać jakiś sensowny efekt. Kolor, jak wspomniałam jest dopasowany i jak już się uporam z nakładaniem, to wygląda faktycznie jak słodki rumieniec, ale czemu to wszystko musi być okraszone taką męką?
Konsystencja jest miękka, satynowa, na dłoni swatch da się zrobić bez najmniejszego problemu. Nie zawiera drobinek. Opakowanie posiada pędzel, który rzecz jasna, jak większość tego typu pędzli według mnie nadaje się do kosza, ale przynajmniej wygląda ładnie. Kształt włosia niby bliski ideału, a jednak tego różu na twarz się nie da nim nałożyć (żeby nie było, że za każdym razem tak objeżdżam te dołączone pędzelki to wiedzcie, że mimo oporów i tak najpierw je testuję, a nuż kiedyś znajdzie się dołączony pędzel, który nie będzie gówniany).
Nie jestem zadowolona z tego zakupu, większość produktów Clinique jakie miałam w życiu się u mnie nie sprawdziła albo wręcz zaszkodziła, więc ten róż potwierdza regułę, że te kosmetyki dla mnie nie są stworzone.

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    6
    produktów

    256
    recenzji

    432
    pochwał

    10,00

  2. 2

    0
    produktów

    41
    recenzji

    884
    pochwał

    8,37

  3. 3

    1
    produktów

    153
    recenzji

    523
    pochwał

    8,17

Zobacz cały ranking