Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

My Secret, Tropical Kiss, Face'n'Body Bronzing Duo Powder (Wypiekany puder brązujący do twarzy i ciała)

My Secret, Tropical Kiss, Face'n'Body Bronzing Duo Powder (Wypiekany puder brązujący do twarzy i ciała)

Średnia ocena użytkowników: 4,9 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 8,4 g
Cena 29,99 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Wypiekany puder brązujący do twarzy i ciała zapewnia satynowy blask i jedwabistą gładkość.
Wyrównuje koloryt skóry i daje możliwość stopniowania koloru.
Pozwala uzyskać delikatne rozświetlenie aż po mocne konturowanie i ocieplanie twarzy.
Sprawia że skóra wygląda świeżo i promiennie. Zapewnia szybki i trwały makijaż.

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 33

Średnia ocena użytkowników: 4,9 /5

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Jeden z najlepszych

Bronzer jest wypiekany, satynowy. Ma on część chłodniejszą i cieplejszą, można go też mieszać. Jest on raczej ciepły.
Rozprowadza się na twarzy świetnie, nie robi plam, pozostawia świetliste, ale nie drobinkowe wykończenie. Nigdy nie miałam problemu z nałożeniem go. Buduje się odpowiednio, można uzyskać delikatny efekt jak i coś mocniejszego. Nie jest ani za ciemny, ani za jasny.
Ja używam go tylko latem, bo zimą jest dla mnie zbyt ciepły. To świetny produkt i mogę go śmiało polecić. Wciąż czekam aż wypuszczą jego chłodniejszą wersję.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Cudo

Jest to absolutne cudo dla jasnej karnacji, które blenduje się nawet na nieprzypudrowanym kremie BB, nie robi plam, kolor idealny, lekko opalony, bez zimnych placków

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Tropical Kiss

Mój ulubiony bronzer, jaki kiedykolwiek używałam! Bronzer nie robi plam, świetnie się blenduje. Kolor jest cudowny! Produkt wydajny. Nie osypuje się. Da się tym produktem budować intensywność koloru na twarzy.
Bronzer dostępny jest w drogerii NATURA.
Polecam :)

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

super!

Mam śniadą cerę o ciepło-oliwkowych tonach.
Najlepszy bronzer jaki do tej pory używałam, serio!
Dla mnie jest to ciepły odcień, ale nie pomarańczowy. Może służyć zarówno do ocieplania cery jak i konturowania. Nie jest matowy, a taki satynowy, więc dodaje bardzo subtelne glow - żadne chamskie brokaty tylko bardzo bardzo delikatne odbijanie światła. Bardzo mi się podoba ten efekt i wcale nie przeszkadza przy konturowaniu.
Konsystencja jest jedwabista, jakby lekko masełkowa, ale nie tłusta czy mokra. Aplikuje się stopniowo i równomiernie. Nie zdarzyło mi się jeszcze, aby narobił mi plam. Trudno jest zrobić sobie nim krzywdę.
Dobrze sprawdza się także jako cień na powiekę nawet solo.
Opakowanie jest dość sporo jak na 8 gramów produktu - ładne, ale zajmuje dużo miejsca w kosmetyczce.
Jak to bronzer jest bardzo wydajny.
Mega go polubiłam i chyba nie sięgnę po nic innego dopóki go nie zdenkuję.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

za pomarańczowy, nie do konturowania

Skusiło mnie duże, śliczne opakowanie i niska cena. Dwa odcienie to coś fajnego, bo można dopasować kolor dla siebie. Jednak dla mnie minusem jest pomarańczowy ton który posiada ten kosmetyk. Nie jest zdecydowanie pudrem do konturowania. Nie daje efektu szczupłej twarzy. Potrzebuje czegoś bardziej zimnego. Ewentualnie można go użyć do ocieplenia twarzy.

5 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: jedno opakowanie

Nieco inny niż pozostałe bronzery

Bronzer jest wypiekany, więc jest znacznie bardziej wydajny niż tradycyjne tego typu kosmetyki. Składa się z dwóch kolorów - jaśniejszego, który jest cieplejszy i ciemniejszego - chłodniejszego. Używam ich mieszając je razem podczas nabierania na pędzel. Produkt pozwala uzyskać zarówno bardzo delikatny, jak i mocniejszy efekt. Bez problemu się go nie tylko stopniuje, ale też rozciera. Nie tworzy plam, nie odbarwia się w trakcie noszenia i dobrze współgra z różnymi kosmetykami. Daje satynowe, naturalne wykończenie. Jest całkowicie zapachowy. Opakowanie jest bardzo ładne, estetycznie wykonane, żywo kolorowe i skierowane raczej do osób młodszych. Nie jest zbyt praktyczne, więc raczej nie zabieram tego bronzera w podróż. Generalnie jestem z niego bardzo zadowolona, ale zauważyłam, że gdy w okresie zimowym moja skóra jest dosyć blada, podczas rozcierania bronzer może wydobywać lekko ceglaste tony. Dlatego też staram się go stosować, gdy jestem chociaż odrobinę opalona. Polecam go zatem wszystkim, ale w szczególności osobom choćby minimalnie opalonym i/lub o ciemniejszej cerze.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Aksamitna perełka

Do bonzerów zwykle podchodzę z wielką ostrożnością. Mam bardzo bladą karnację, bez konkretniejszych podtonów i zdecydowanie bardziej wolę konturowanie od ocieplania twarzy. Dlatego większość bronzerów nie jest dla mnie - producenci kosmetyków kolorowych, szczególnie z niższych półek cenowych, bardzo często zapominają o osobach o jaśniejszych karnacjach - a nawet jeśli znajdę odpowiadający mi odcień, to bywa, że kosmetyk nie jest zbytnio użytkowy: albo za mało napigmentowany czy osypujący się, albo za mocno napigmentowany, co sprawia, że nie nadaje się do szybkich makijaży. Słowem, bardzo mi ciężko dobrać w tej kategorii jakiś kosmetyk, który będzie mi w zupełności odpowiadał.

Bronzer od MySecret kupiłam właściwie dzięki wyjątkowo dobrym ocenom na Wizażu, świetnej ocenie na jednym z kanałów na YouTube, którego właścicielka również nie należy do osób o ciemniejszej karnacji, dobrej cenie w stosunku do wydajności (jest to produkt wypiekany). W dodatku pasowało mi to, że jedna strona produktu jest jasna, a strona ciemniejsza dość zimna - takie zestawienie kolorystyczne przypadło mi do gustu. Nieco niepokoiło mnie jedynie wykończenie tego produktu - wtedy wszystkie moje bronzery dawały matowe wykończenie i w takich, jak myślałam, wyglądałam najlepiej. Kupienie tego kosmetyku było dla mnie swojego rodzaju przełamaniem się i spróbowaniem czegoś innego.

Produkt znajduje się w kasetce z tektury. Grafika nawiązuje do nazwy produktu - "Tropical Kiss" - na jasnoróżowym (jest to odcień bardziej w stronę tych ostrzejszych, kojarzących się z Barbie) tle, zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz opakowania, mamy rysunki zielonych liści palm i innych roślin, kojarzących się tropikami. To zdecydowanie grafika skierowana do nastolatek (bo zresztą chyba do nich jest adresowana ta cała marka) i nie jest raczej w moim guście (nawet gdybym należała do tej grupy), ale nie należy ono również do tych, które denerwowałyby mnie przy każdym w sięganiu po produkt. W środku przedniej strony opakowania mamy okrągłe okienko, przez które widać produkt, nad nim nazwę marki, a na dole, w prawym rogu, czerwony napis z nazwą. Na odwrocie zapisano podstawowe informacje oraz wypisano skład. Wieczko otwiera się na niewielki magnes, co jest bardzo wygodne, jednak - przynajmniej w moim egzemplarzu - po otwarciu i postawieniu na blacie od razu się zamyka, co czasami bywa dość niewygodne przy używaniu kosmetyku. Kasetka sama w sobie jest dość dość duża, a przede wszystkim "gruba", więc zabiera więcej miejsca w szufladzie czy w pojemniku, w którym przechowujemy kosmetyki, ale mi się to podoba, ponieważ daje to wrażenie, że produkt jest porządny i wytrzymały (jest tak i w rzeczywistości, bo po jakimś czasie użytkowania rzeczywiście nic się jeszcze nie uszkodziło), wyróżnia się spośród innych, a także jest dość dobrym rozwiązaniem przy kształcie i gramaturze produktu.

A ta jest dość spora, bo wynosi aż 8,4 grama. W związku z tym faktem i tym, że jest to produkt wypiekany, wydajność jest naprawdę bardzo duża. W porównaniu z tym cena wydaje się niewielka i bardzo korzystna.

Sam produkt ma kształt półkuli i, jak już pisałam wyżej, podzielony jest na dwie równe części - jaśniejszą i ciemniejszą. Część jaśniejsza, z lewej strony, ma lekko ciepłe tony, natomiast część ciemniejsza, umieszczona po prawej stronie - lekko chłodniejsze. Oba części mają takie samo, aksamitne wykończenie, a także są w dotyku bardzo miękkie. Ich powierzchnia jest spora, więc nie ma ryzyka, że chcąc nabrać szybkim maźnięciem pędzla jedynie na przykład ciemniejszą wersję, nabierzemy również jaśniejszej. Obie części można również mieszać ze sobą. Zaletą jest to, że nie dochodzi wtedy do zmieszania ich w opakowaniu - na szczęście, bo nie lubię takich sytuacji. Kosmetyk dobrze transferuje na pędzel, a z pędzla na twarz, nie potrzebuje do tego żadnych specjalnych technik, dzięki czemu jest idealny dla początkujących.

Efekt dawany przez kosmetyk można rzeczywiście stopniować, co jest z pewnością dużym plusem. Obie części można również ze sobą łączyć, jak już pisałam wyżej, co daje bardzo wyważony kolor, który - o dziwo - bardzo dobrze pasuje do mojej karnacji, jednocześnie nadając jej kształtów, jak i odrobinę "życia". Na moich policzkach, przypudrowanych już, wygląda bardzo aksamitnie i miękko, co bardzo mi się podoba; w żadnym wypadku nie uzyskamy tym produktem mocniejszego rozświetlenia, jakiego się właśnie obawiałam. Czasami, przy naturalnym makijażu, dodaję jaśniejszy kolor do matowego, lekkiego konturowania, żeby uzyskać właśnie ten aksamitny, dobrze komponujący się naturalnym makijażem efekt, wyglądający tak samo dobrze w świetle dziennym, jak i sztucznym. Osobiście używam tego produktu jedynie do policzków - konturowanie reszty twarzy wykonuję czymś zupełnie matowym. Kosmetyk wytrzymuje u mnie bardzo długo, praktycznie aż do zmycia makijażu, i, w przeciwieństwie do innych, ciągle wygląda bardzo świeżo na skórze (nie mam tendencji do wyświecania się, jedynie czasem w lato się pocę).

Po tych wszystkich zachwytach czas wspomnieć o jednym minusie, który jednak ma związek z produktem jedynie pośrednio. To dostępność. Markę MySecret znajdziemy jedynie w drogerii Natura. I to w nie każdym stacjonarnym sklepie - w dwóch tych drogeriach, do których najczęściej chodzę (jedna w małym, druga w dużym mieście), w szafie marki brakowało tego produktu. Dopiero w trzeciej, w dużym mieście, udało mi się znaleźć ostatnią sztukę. Produkt można kupić również online, to prawda, ale nawet wtedy najwygodniejszą opcją jest dostarczenie do drogerii, bez kosztów przesyłki, a drogerie z sieci Natura są w mniejszej liczbie miejscowości niż chociażby Rossmann.

Bronzer marki MySecret to naprawdę świetna, tania perełka. Mimo początkowych wątpliwości jestem bardzo zadowolona z zakupu i mogę go polecić każdej, zainteresowanej tego rodzaju kosmetykami - myślę, że z łatwością dopasuje się do każdej karnacji i każdego makijażu.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Cudeńko za grosze

Przyznam, że bronzer kupiłam z ciekawości na promocji w Naturze. Wydawał się bardzo fajny i w dodatku kosztował coś koło 15 zł więc żal nie wypróbować ;) Opakowanie bardzo ładne, magnetyczne, wygodne w używaniu ale nie bardzo praktyczne w przechowywaniu - grube i zajmuje dużo miejsca. Przyznam, że spodziewałam się jakiegoś zapachu w stylu kokos czy inne tropiki ale nie ma wyraźnego zapachu.

Jest to bronzer wypiekany więc zbity i bardzo wydajny - to jeden z tych, które nie sposób zdenkować. Mamy w zasadzie tutaj dwa kolory, formuły wydają się takie same. Jaśniejszy odrobinę cieplejszy i ciemniejszy nieco chłodniejszy ale oba określiłabym jako neutralne. Na co dzień wolę chłodne bronzery do konturowania ale ten mi mimo wszystko przypasował, wydaje mi się bardzo uniwersalny praktycznie dla każdego. Kiedy mam więcej czasu bawię się kolorami osobno ale najczęściej mieszam je ze sobą. Na uwagę zasługuje wykończenie, piękne, satynowe, świetliste ale bez żadnych drobin. Na twarzy wygląda wręcz drogo i daje efekt pięknej, świeżej skóry muśniętej słońcem. Praca z nim to prawdziwa przyjemność, ciężko sobie zrobić nim krzywdę. Blenduje się bajecznie, efekt można bez problemu stopniować, jest idealny nawet dla początkujących.

To prawdziwa perełka wśród drogeryjnych bronzerów. Jeśli szukacie neutralnego odcienia z satynowym, eleganckim efektem to musicie go spróbować. Kupując go nie wiedziałam o tylu pozytywnych recenzjach jakie zbiera ale teraz dołączam do grona jego fanów :) Świetny produkt za śmieszne pieniądze.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Nie robi plam i super się rozprowadza

Ten Puder brązujący kupiłam z polecenia, ponieważ zyskuje dużo komplementów, więc sama chciałam przetestować.

Fajnie się rozprowadza, nie robi plam, ma ładny kolor.
Duży plus, że ma duże dwa kolory, można mieszać lub stosować osobno (chłodny i ciepły).

Produkt jest bardzo wydajny, a samo opakowanie dobrze wykonane i poręczne.

Jedyny minus to dostępność, często bywa niedostępny w jedynym sklepie w jakim można kupić stacjonarnie - Drogerii Natura. Ja kupiłam finalnie online.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

CUDOOOOO

Kocham ten bronzer całym sercem!
Opakowanie jest kartonowe, dosyć duże. Sam bronzer jest wypiekany, podzielony na dwie części- jedna chłodniejsza, druga cieplejsza. Obie części maja wykończenie satynowe, pięknie się rozcieraja nawet bez wkładania w to większego wysiłku. Nie robi plam, wiec trudno zrobić sobie nim krzywdę. Nie pyli się, jest mega wydajny. Chłodniejsza częścią możemy sobie wykonturowac twarz, a cieplejsza- opalic. Ja mieszam oba i wyglada super przy mojej ciemnej karnacji.
Produkt idealny, mogę z nim już zostać na zawsze bo jest CU DOW NY.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Hicior

Kiedy wydasz miliony na bronzery a najlepszy okazał się najtańszym i dostępnym tuż pod bokiem...

Toż to cudo, proszę Państwa!

Mam okrągłą gębę, pełną pierwszych zmarszczek ( grubo po 30tce ) , potrzebuję czegoś co wymodeluje mi twarz, nie będzie wchodzic w pory, nie uwypukli zmarszczek, lekko odbije światło. Długo wahałam się przed kupnem, az w końcu go mam, i to był strzał w dziesiątkę!

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Świetny bronzer

Nie robi plam, delikatnie rozświetla (ale nie posiada widocznych drobin brokatu), ma bardzo ładne kolory-stonowane i nie wpadające w pomarańcz. Nadaje się zarówno do jasnej jak i ciemnej karnacji. W dodatku jest tak łatwo dostępny. Polecam. Za tą cenę świetny produkt. W dodatku wypiekany, starczy nam na wieki.

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    4
    produktów

    113
    recenzji

    547
    pochwał

    10,00

  2. 2

    5
    produktów

    70
    recenzji

    661
    pochwał

    9,84

  3. 3

    40
    produktów

    19
    recenzji

    747
    pochwał

    9,28

Zobacz cały ranking