Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

L`Occitane, Savon Extra Doux (Najdelikatniejsze mydło z masłem shea (różne rodzaje))

L`Occitane, Savon Extra Doux (Najdelikatniejsze mydło z masłem shea (różne rodzaje))

Średnia ocena użytkowników: 3,7 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 250 ml
Cena 30,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Oparte w 100% na roślinnej bazie z dodatkiem nawilżającego Masła Shea. Może być stosowane codziennie. Nie wywołuje podrażnień; wskazane dla mężczyzn, kobiet i dzieci. Dostępne w zapachach: Lavenda, Werbena i Mleko.

Cechy produktu

Właściwości
łagodzące, antybakteryjne
Konsystencja
w piance
Pojemność
<50ml
Skóra
trądzikowa
Pokaż wszystkie Schowaj

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 11

Średnia ocena użytkowników: 3,7 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

2 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

zwykłe mydło

Nie za bardzo potrafię zrozumieć czemu to mydło tyle kosztuje, skoro tak naprawdę jest najzwyklejszym mydłem, nic specjalnego.
Natomiast nie od dziś wiadomo, że marka L'occitane lubi się cenić, więc cena idzie za metką.

-zapach bardzo szybko się ulotnił po otwarciu
-dobrze się pieni, natomiast nie jest ani delikatne ani nawilżające
-średni skład
-szybko się skończyło
-domywa skórę
-nada się do prania pędzli

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: jedno opakowanie

biały jeleń deluxe?

Miałam mini wersję tego mydła, 25 g, wybrałam je na szybko do zakupów. Byłam przekonana, że biorę wersją z masłe shea, bo mydełko w ogóle nie pachniało. Dopiero po kilku miesiącach, kiedy je zaczęłam używać, zauważyłam, że mam wresję z werbeną. Niemożliwe... mydło ma zapach mydła biały jeleń, tzn nie pachnie prawie w ogóle, tylko ten napis na opakowaniu i wytłoczony na mydle "verveine"... Po wwąchaniu się w opakowanie rzeczywiście trochę czuć zapach werbenowej linii L`occitane. Mydło nie pachnie jednak w ogóle, co mnie dziwi kiedy czytam recenzję, że wypełniało zapachem całą łazienkę... Rozumiem, że leżało kilka miesięcy, ale nigdy nie zdarzyło mi się, żeby jakiekolwiek mydło wywietrzało czekając w szufladzie, także naturalne.
Jeśli chodzi o działanie to też nie odbiega od zwykłego szarego mydła. Jest dość twarde, nie rozciapuje się w czasie używania, nie mięknie. Pieni się dobrze, gęstą i kremową pianą, więc jest wydajne, nawet w takiej małej wersji. Wysusza jak każde mydło, nie drastycznie, ale skóra po nim potrzebuje kremu, jak po każdym mydle. Na pewno nie kupię go znowu, zrażona przygodą z zapachem i działaniem na miarę mydła za 2zł. W tej cenie mozemy mieć inne, naprawdę naturalne i ekologiczne mydła.
Na marginesie - producent chwali się naturalnymi składnikami, do których zalicza olej palmowy, który jest podstawą mydła. Nie jest napisane, że to olej certyfikowany, więc podejrzewam, że nie jest. W dziesiejszych czasach, kiedy planatacje oleju palmowego oskarżane są o tyle zła, ten składnik to nie powód do dumy.
Opakowanie to papier, jakby woskowany od środka, ufam producentowi, że nadaje się do recyklingu i dlatego oceniam na 3 gwiazdki.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Warte swojej ceny

Kupiłam toto mężowi, ale teraz sama używam. Strasznie miał suchą skórę na ciele i uparcie nie chciał stosować balsamów. W końcu udało mi się go przekonać do odstawienia megawysuszających żeli pod prysznic typu Axe i przejścia na naturalne mydło. Po kilku miesiącach efekt jest super, skóra dobrze wygląda, nie swędzi. Mnie też mydło przypadło do gustu, dobrze oczyszcza, a nie wysusza. A nawet pielęgnuje. Duża kostka trochę kosztuje, ale jest bardzo wydajna. Nam wystarczyła chyba na miesiąc.

Używam tego produktu od: pół roku
Ilość zużytych opakowań: 4 kostki

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Niezła kostka :)

Używałam mydła w wersji zapachowej Werbena.

PLUSY:
- rześki zapach
- wydajność
- nie podrażnia ; jest bardzo delikatne
- świetnie myje ; dosyć dobrze się pieni

MINUSY:
- cena

Nie wiem czy kupię ponownie tylko dlatego, że nie za bardzo lubię mydła w postaci kostki.

Używam tego produktu od: października 2012
Ilość zużytych opakowań: jedno

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Bardzo fajne mydła

Oceniam wersję MILK i WERBENA. Obie kostki (w największej wersji wagowej) zakupiłam w salonie firmowym.
Są to dwa różne mydła o naprawdę różnych składach. Nie sądziłam, że w obrębie rzekomo tego samego produktu mogą być tak wielkie różnice w składzie INCI. Skład wersji Milk jest dużo gorszy i nie ma nic wspólnego z kosmetykami naturalnymi (jak zresztą większość produktów tej marki). Wersja Werbena to oczywiście również żadne tam eko.
Obu mydeł używałam do ciała, do twarzy jedynie sporadycznie. Oba mydła są świetne. Solidne, wielkie kostki, zapachy przepiękne, działanie absolutnie znakomite. Myją niesamowicie skutecznie, oferując jednocześnie wielką przyjemność podczas używania. Nie ma mowy o jakimkolwiek wysuszeniu skóry czy innych niedogodnościach.
Zapach werbeny jest jednak na tyle charakterystyczny i opanowujący otoczenie, że zakupu absolutnie nie powtórzę. Zaś wersję Milk kupiłam niedawno po raz drugi. W dziedzinie mydeł wolę klasyczne mydlane zapachy niż roślinne cuda.

Używam tego produktu od: od 2012 roku
Ilość zużytych opakowań: dwie duże kostki, trzecia jeszcze nie rozpakowana

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

lubię je bardzo

Wybrałam wersję z mlekiem. Zapach mnie uwiódł. Leżało obok werbeny i połowa opakowania od strony werbeny pachniała tylko nią. Prawdziwe są więc stwierdzenia moich poprzedniczek, że werbena jest wszechogarniająca. Dla mnie, zbyt mocno - może latem się na nią skuszę, ale zimą wolę zdecydowanie wersję mleczną.
Mydło jest duże i jak dla mnie, zbyt duże, by dobrze się nim operowało pod prysznicem. Podzieliłam je na dwie części i teraz jest super.
Używam go do mycia twarzy i ciała. Trzeba bardzo uważać, żeby nie dostało się do oczu, bo wtedy strasznie szczypie. Mydło zostawia skórę, jak ktoś napisał wcześniej, jakby zamszową. Nie ściąga, nie wysusza, a do tego zostawia delikatny zapach. Jak długo utrzymywałby się ten zapach, to nie wiem, bo potem używam różnych balsamów i kremów.
Używanie tego mydła sprawia mi dużo przyjemności.
Dodam jeszcze, że najlepsze jest, jak jest świeże - jakoś z czasem od wody, wysychania traci moc nawilżania i tę swoja delikatność. To kolejna rzecz, która przemawia za tym, żeby to mydło dzielić na mniejsze kawałki.

Używam tego produktu od: pół roku
Ilość zużytych opakowań: jedno i drugie w użyciu

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Perfumowane, za drogie mydło, gdzie aromat ucieka

Ja, jako, że jestem maniaczką różny ciekawych kosmetyków (no i mam hopla na punkcie mydeł :o) z chęcią przetestowałam mydło z L&#8217;occitane. Miałam wersję limitowaną &#8211; cynamon i pomarańcza (mniejsza kostka).

Kostka jest sporych wymiarów. Nawet połowa mydła jest sporawa. Starcza na rok - półtora używania przez co jest pieruńsko wydajna. Jest to mydło nie typu Palmolive oliwkowe, które jest miękkie, potrafi się rozciapać w breje. Jest podobne do Białego Jelonka, którego rzecz zresztą uwielbiam. Je lubię właśnie za tą cechę. Jest twarde. Przy używaniu wysycha i nieestetycznie pęka. Ale jestem na to gotowa przymknąć oko w zamian za nie rozciapcianie się. Dobrze się pieni &#8211; wystarcza odrobina by przykryć pianą całe ciało. Wysusza, ale w końcu to mydło, więc nie oczekuję od niego super nawilżenia. Piana z mydła jest stabilna, pewna, nie znika szybko.

Jedynym poważnym minusem jest fakt zapachu. Jest krótkotrwały. Zapach tego mydła szybko się zmienia w klasyczny aromat mydła. Nie wiem więc po co producent dał ten zapach, skoro jest on tak krótkotrwały. Po zaledwie 2 miesiącach (sic!) zapach był typowy dla mydła. Czy kupię ponownie? Tak, z wielką chęcią. Lecz wersję mleczną. Nie zaś zapachową, bo może być lekki problem tego samego typu.

Używam tego produktu od: rok
Ilość zużytych opakowań: kończę pierwszą kostkę

Edit: Nie kupię go ponownie. Zapach jest wciąż mydlany, ja mam go dosyć, cena jest zdecydowanie za wysoka, jak dla mnie firma L\'occitane przegina i to zdecydowanie z cenami. Dziękuje, postoję :] Nie jestem wstanie wydać aż tyle na mydło - o ile było by ono znacznie lepiej pachnące, mniej mydlane, eko lub coś tam jeszcze (z certyfikatem). A tak - nie, dziękuję, postoję, snobem nie jestem. :]

Efekt jest taki, że daję 1,5 gwiazdki i nie zamierzam nic kupować od L\'occitane.

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

DWIE RÓŻNE BAJKI

Kupiłam dwie kostki (aktualna cena 32). Ten sam produkt (w moim przekonaniu) tylko dwie różne wersje zapachowe. Nic bardziej mylnego!!! To naprawdę dwa różne mydła (nawiasem mówiąc wymagające dwóch osobnych recenzji i dwóch osobnych zgłoszeń, tak jak w przypadku np. wszystkich mydełek Alterra lub Dove i innych). Punktem wyjścia do dalszych rozważań niech będą więc składy obu mydeł.

WERBENA
Sodium Palmate, Aqua, Sodium Palm Kernelate, Sodium Cocoate, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Glycerin, Palm Kernel Acid, Litsea Cubeba Fruit Oil, Tocopherol, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Extract, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Parfum, Sodium Chloride, Citric Acid, Sodium Hydroxide, Tetrasodium EDTA, Tetrasodium Etidronate, Hexyl Cinnamal, Citronellol, Citral, Linalool, Geraniol, Limonene.

MILK
Sodium Palmate, Aqua, Sodium Palm Kernelate, Sodium Cocoate, Butyrospermum Parkii (Shea Butter) Extract, Parfum, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Helianthus Annus (Sunflower) Seed Oil, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Extract, Coriandrum Sativum Seed Oil, Juniperus Virginiana Oil, Palm Acid, Sodium Chloride, Glycerin, Citric Acid, Palm Kernel Acid, Sodium Hydroxide, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid, Polyaminopropyl Biguanide, Glyceryl Stearate SE, Phenoxyethanol, Tetrasodium EDTA, Tetrasodium Etidronate, Tocopherol, Cetearyl Glucoside, Xanthan Gum, Benzyl Alcohol, Linalool, Alpha-Isomethyl Ionone, Citronellol, Coumarin, Geraniol.

KILKA SŁÓW KRYTYKI
Wiem że jest (na szczęście!) liczne grono przemiłych Wizażanek świetnie zorientowanych co mydło (rzekomo naturalne lub dość naturalne) powinno zawierać, co ewentualnie może zawierać, a czego zawierać nie powinno. Przypuszczam więc, że zawartość wersji MILK wzbudzi ich grozę i liczę na ich komentarz. Tym bardziej, że firma LOccitane ma mega rozbudowaną ideologię pro-ekologiczną oraz skrupulatnie dba o swój wizerunek, że niby takie naturalne te produkty. Niby sama natura, każdy sprzedany produkt to drzewo zasadzone w Afryce czy jakaś tam studnia wybudowana i tym podobne. Super, niech sadzą, dbają i budują. Ale niech nie wciskają aż takiego kitu klientom. Pani w sklepie z dumą opowiadała mi że wszystkie produkty LOccitane mają jedynie zapachy składników naturalnych z których są zrobione, żadnych dodatków typu Parfum, żadnych polepszaczy. Przymknęłam oko na te wywody, bo po obejrzeniu kilku produktów w sklepie szybko zorientowałam się, że owszem, roślin dużo w tych kosmetykach, ale wszystkiego innego - również dużo.

DZIAŁANIE MYDŁA
Wersję Milk odłożyłam na półkę i wzięłam się za wersję Werbena. Był to przypadek, wtedy jeszcze nie przyszło mi do głowy żeby przeczytać skład. Używałam Werbeny rano i wieczorem do twarzy, w ciągu dnia do rąk oraz do porannego i wieczornego prysznica. Muszę przyznać, że działanie mydła jest niewiarygodnie dobre. W życiu nie miałam chyba lepszego mydła. Odświeża, myje, nawilża. Kosmos poprostu. Pierwszy raz w życiu nie użyłam balsamu do ciała po kąpieli. A używam absolutnie zawsze, choć nie muszę, bo zupełnie nie mam suchej skóry. Po umyciu twarzy czy ciała tym mydłem skóra jest mega czysta i już jakby nawilżona kremem. Coś niebywałego. Nawet nie wiem co dalej o tym napisać, no super poprostu.

Więc co mnie jednak zmęczyło w tym mydle? ZAPACH. Owszem, cudowny, rześki, piękny, rozbudzający, gaszący pragnienie jak sok ze świeżą limonką. Ale jednocześnie tak strasznie intensywny i opanowujący przestrzeń wokół, że w końcu czułam go już nie tylko w całym mieszkaniu, ale i na klatce schodowej. W ostatniej fazie używania czułam go już nawet na ulicy przed domem. Wersję Milk schowałam nierozważnie do szafki w kuchni, teraz musiałam ją przenieść do szafy z ubraniami, transport z kuchni do sypialni spowodował powstanie ścieżki zapachowej przez całe mieszkanie (a to jest nadal fabrycznie zapakowana kostka!).

CO DALEJ?
No i nie wiem co ma być dalej z tymi mydłami. Zdominowały moje mieszkanie i okolicę, a ja nie chcę ich czuć całodobowo i wszędzie. Nie ma jak ich schować, żeby uciec przed tymi zapachami. Nie da się ich używać np. co drugi dzień. Gąbka przesiąka nimi tak, że do mojego normalnego żelu (Hipp lub Lipikar Syndet LRP) musiałam kupić inną gąbkę. Ręcznik też przesiąknięty zapachem. Wystarczy, że te mydła raz zagoszczą w naszej łazience i potem nie ma już odwrotu: czy się ich używa codziennie czy tylko czasem - to i tak żyjemy w ich zapachu całodobowo i w każdym zakamarku naszego mieszkania.

Umordowana jestem na maxa i znowu (który to już raz?) doceniłam nieperfumowany Lipikar Syndet LRP od tego przeklętego LOreala. Jaka ja jednak rozważna (a nie tylko romantyczna) że zawsze mam w domu dwie duże flachy od tego monopolisty!!!

Używam tego produktu od: kilka tygodni
Ilość zużytych opakowań: jedno w trakcie, drugie będzie na prezent

4 /5 HIT!

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

dobre ale za tą cenę?

mydło jest wydajne ,nawilża, dobrze oczyszcza, ma ładny mleczny zapach tzn to z dodatkiem mleka powyzsze zalety nie usprawiedliwiaja jednak tej ceny,fajnie dostac je jako drobny prezent, ale kupując samemu oczekuje się czegoś niezwykłego a to po prostu dobre mydło napoziomie savon de marseille czyli tzw.mydła marsylskiego które jest tańsze

Używam tego produktu od: 4 m-ce
Ilość zużytych opakowań: 1 kostka

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

dobrze myje, pachnie cytryną (werbenowe)

Na pewno warto kupić, już chociażby ze względu na dużą objętość, znakomitą wydajność i naturalny skład:)

Dokładność w myciu jest godna podziwu, mydło daje taką świeżość, że chyba mało który żel pod prysznic da nam podobny efekt.

Kupiłam wersję z werbeną, ponieważ bardzo podobała mi się woda, czyli EDT z tej linii, a że uwielbiam mydła naturalne, skusiłam się na L\'Occitane.

Pachnie ładnie, ale za bardzo wpada w cytrynę, ostrzegam, EDT pachniała nieco lepiej. Ale to mydełko jest rewelacyjne, w trakcie mycia wydaje się, że skóra będzie zbyt napięta lub wysuszona, ale nic bardziej mylnego- nie odczuwam żadnego ściągnięcia i żadnego wysuszenia:) Zdarza mi się więc nie używać już po takim prysznicu żadnego balsamu, co nie powoduje wysuszenia i tak.

Ale nie używam go do mycia twarzy, nie ryzykuję. Od września myję twarz tylko płynami micelarnymi, mleczkami, wodą mineralną itd. i taka higiena mi służy, więc przyznaję, że mydła do twarzy nie używam, nawet tak naturalnego jak L\'Occitane...

Niemniej do mycia ciała gorąco polecam:)

Używam tego produktu od: 3 mies.
Ilość zużytych opakowań: 1 w połowie

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

fantastyczne

Moje ulubione mydło do mycia twarzy. Miałam lawendowe, pachniało cudownie.

Delikatne, w trakcie masażu tworzy miękką kremową pianę, dobrze kończy oczyszczanie twarzy (używałam między płynem micelarnym a tonikiem).

Starcza na bardzo długo, kostka jest duża ale całkiem poręczna. Rzeczywiście trochę się niszczy przy wysychaniu ale nie jakoś strasznie.

Nie miałam po nim uczucia wysuszenia czy ściągnięcia, czułam się po prostu czysta, nie umiem umyć twarzy bez wody, po mydle i tak są tonik i krem więc nie widzę problemu nawet jeśli jakieś trochę mocniej ściąga.

Śliczne opakowanie, cudowny zapach prawdziwej lawendy, uwielbiam to mydło.

Używam tego produktu od: rok temu
Ilość zużytych opakowań: jedno

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    31
    produktów

    45
    recenzji

    327
    pochwał

    10,00

  2. 2

    31
    produktów

    34
    recenzji

    355
    pochwał

    9,90

  3. 3

    1
    produktów

    79
    recenzji

    51
    pochwał

    6,04

Zobacz cały ranking