Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Lactacyd, Femina Plus +, Płyn ginekologiczny do higieny intymnej

Lactacyd, Femina Plus +, Płyn ginekologiczny do higieny intymnej

Średnia ocena użytkowników: 4,5 /5

Zobacz oferty

ezebra
zamknij×
Szczegółowa ocena
Średnia ocena: 4.91/5
  • Szybkość realizacji zamówienia

  • Poziom obsługi klienta

  • Jakość zapakowania przesyłki

  • Polecił(a) bym ten sklep znajomym

Kategoria
Marka
Pojemność 200 ml
Cena 15,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Delikatny płyn do higieny intymnej, nie zawierający mydła i substancji zapachowych.
Dzięki wysokiej zawartości naturalnego kwasu mlekowego i niskiemu odczynowi pH Lactacyd Femina Plus pomaga odbudować równowagę pH okolic intymnych, łagodzi podrażnienia i likwiduje upławy.
Płyn jest szczególnie polecany podczas menstruacji, w okresie ciąży i menopauzy, a także po kuracji antybiotykowej.

Recenzje 110

Średnia ocena użytkowników: 4,5 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Bardzo dobry płyn do higieny intymnej

Płyn do higieny intymnej znajduje się w prostej, białej butelce, jest to typowa apteczna butelka. Na etykiecie jest napis, iż jest to specjalistyczny płyn do higieny intymnej. Butelkę otwiera się na zamknięcie typu,, klik". Zatyczka jest płaska wiec można położyć butelkę pionowo co ułatwia wydobycie zawartości.

Płyn to perłowo biało, kremowy żel o gęstej i lepiej konsystencji. Zapach neutralny lekko wchodzący w nuty apteczne. W połączeniu z wodą pieni się lekko, dobrze się spłukuje. Ilość użycia płynu do jednorazowego mycia jest indywidualna jednak mi wystarczy wielkość małej śliwki.

Po płyn sięgnęłam gdy poczułam lekki dyskomfort okolic intymnych. Mam płyn, który stosuję na co dzień jednak złapałam drobną infekcję intymną i mój standardowy płyn do higieny intymnej nie pomógł a zaczerwienienie i pieczenie zaczęły się nasilać. Nie miałam przykrych upławów wiec nie mogę stwierdzić czy płyn pomaga.

Przez pierwsze 3 dni myłam miejsca intymne 4 razy dziennie. Po tym czasie infekcja została załagodzona więc profilaktycznie stosowałam 2 razy dziennie przez okres dwóch tygodni. Buteleczka jest już na dnie jednak rezultaty stosowania płynu są bardzo dobre.

Płyn bardzo szybko poradził sobie z delikatną infekcją intymną, ja zadziałałam od razu nie pozwalając na rozwój podrażnienia. Mimo wszystko mój standardowy płyn do higieny nie poradził sobie a Lactacyd Plus zadziałał błyskawicznie. Już po pierwszym dniu mycia poczułam ulgę a po dwóch dniach zaczerwienienie i nieprzyjemne pieczenie praktycznie zniknęło. Płyn spisał się rewelacyjnie i pomógł mi w całkowitym wyleczeniu infekcji w domowym zaciszu.

Dodatkowymi zaletami płynu jest to, iż mogą stosować go osoby od 12 roku życia czyli dziewczynki, które wkraczają w okres dojrzałości i mogą potrzebować łagodnego i skutecznego płynu, który pomoże zachować czystość i higienę. Płyn pomaga neutralizować przykry zapach i ograniczyć ilość upławów . Płyn nie zawiera alkoholu, mydła i substancji zapachowych a niski odczyn pH pomaga utrzymać prawidłową barierę ochronną miejsc intymnych. Płyn jest bezpieczny dla kobiet w ciąży, stosujących kurację antybiotykową czy antykoncepcję hormonalną.
Uważam, iż jest to bardzo dobry płyn do higieny intymnej, szczególnie polecam go przy nieinwazyjnych drobnych infekcjach oraz jako płyn pozwalający profilaktycznie zabezpieczyć i utrzymać prawidłową higienę miejsc intymnych.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: kilka opakowań

Wybawienie

Zazwyczaj używałam Lactacyd z pomarańczowym opakowaniem.
Po wakacjach nabawiłam się infekcji, którą leczyłam ginekologicznie a mimo to nawracała. Kupiłam ten płyn i mam wrażenie, że pomógł mi w pokonaniu tej infekcji (oczywiście w połączeniu z leczeniem ginekologicznym! ten płyn nie jest lekarstwem).

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Delikatna skuteczność

Żel do higieny intymnej jest dla mnie niezbędnikiem i nie wyobrażam sobie pielęgnacji ciała bez takiego kosmetyku. Jestem pewna, że to bardzo dobry nawyk, ponieważ higiena intymna jest bardzo ważna – nie tylko z oczywistych względów higienicznych i estetycznych, ale również i zdrowotnych. W obecnych czasach jest to bardzo proste, również dlatego, że w popularnych drogeriach istnieje szeroki wybór wyrobów tego rodzaju – od bardzo podstawowych produktów do oczyszczania po takie, które obiecują kompleksową pielęgnację tej niezwykle delikatnej strefy. Niestety, mimo wszystko, posiadaczkom bardzo delikatnej, skłonnej do podrażnień oraz negatywnego ze zdrowotnego punktu widzenia zjawiska upławów skóry intymnej, czyli właśnie i mnie, bardzo trudno jest wybrać coś, co nie będzie powodowało dodatkowych podrażnień i komplikacji w czasie różnego rodzaju leczenia ginekologicznego czy ukoi te już istniejące. Co więcej, wiele osób ma bardziej specjalistyczne wymagania, jeśli chodzi o pielęgnację w czasie tak wyjątkowego czasu, jakim jest ciąża, kiedy ciało kobiety reaguje czasem inaczej. Na szczęście, na rynku są dostępne marki, które wychodzą osobom o takich wymaganiach naprzeciw.

Marka Lactacyd jest mi znana już od dawna – mój pierwszy żel do higieny intymnej był właśnie tej marki, kiedyś też w gimnazjum, w ramach specjalnych zajęć, otrzymałam, jak wszystkie dziewczyny z mojej klasy, niewielką próbkę ich wyrobu. Z czasem jednak zaczęłam testować inne produkty, tańsze i droższe, z różnym skutkiem – niektóre były przeciętne, inne dobre, a niektóre mnie podrażniały, ale lekko. Ostatnio jednak moje problemy stały się nieco bardziej skomplikowane, a także dłużej trwające, i wtedy nie było już wyjścia: odstawiłam swój poprzedni żel, niezwykle wydajny, i kupiłam w drogerii ten – opcję chyba najbardziej neutralną ze wszystkich, jakie były tam dostępne.

Warto jednak zaznaczyć, że chociaż dobór prawidłowego żelu do higieny intymnej jest ważne, najlepszym rozwiązaniem ewentualnego problemu będzie skonsultowanie swojego problemu z odpowiednim lekarzem – nawet w obecnej sytuacji próby leczenia na własną rękę preparatami nie będącymi lekami nie jest najlepszym pomysłem i może się skończyć niezbyt przyjemnie dla nas. Odpowiednia higiena jest w takich sytuacjach jedynie pomaga w prawidłowym leczeniu, jakie wyznacza specjalista.

Produkt oryginalnie znajduje się, jako chyba nieliczny z dostępnych w drogerii kosmetyków w tej kategorii (ale wiem, że jest typowe dla produktów akurat tej marki) w kartonowym opakowaniu, co sugeruje pewną profesjonalność i pretendowanie do kosmetyków bardziej specjalistycznych. Kartonik ten ma kolor biały z dodatkiem delikatnego, błękitnego szkicu kwiatka (chyba tulipana) w centralnej części przedniej strony. Również większość napisów jest tu wydrukowanych w błękicie – na przodzie, oprócz logo marki, mamy nazwę produktu, wyróżnioną specjalną ramką, sprecyzowane przeznaczenie wyrobu oraz wypunktowane najważniejsze cechy. To wszystko wygląda bardzo przejrzyście, schludnie i mimo wszystko minimalistycznie, a także pozwala osobom zainteresowanym od razu zweryfikować, czy jest to rzeczywiście coś, czego szukają. Na ściankach kartoniku znajdziemy kolejne informacje – z jednej strony przeczytamy skład, na drugiej szerszy opis, którego elementy znajdują się również na odwrocie opakowania. Całość bardzo mi się podoba, choć wygląda dość niepozornie, ale też wygląd przywozi na myśl produkty mniej lub bardziej lecznicze, co tutaj jest z pewnością dobrą sugestią.

Wewnątrz kartonika znajduje się pozornie niewielka butelka o kształcie zwężającego się ku górze owalu, z zamknięciem typu „klik”. Ten typ zamknięcia, muszę przyznać, nie zaskoczył mnie, bo i wcześniej opakowania produktów tej marki o tej objętości posiadały ten mechanizm, ale mimo wszystko rozczarował – miałam jakąś nadzieję, że przez ten czas, kiedy nie korzystałam z tych wyrobów, producent postanowił coś zmienić i wprowadzić pompkę, która byłaby moim zdaniem wygodniejszym rozwiązaniem i od dawna można ją znaleźć w wyrobach konkurencji. Obecne zamknięcie na klik i niewielka dziurka, przez którą wylewa się produkt, nie jest niehigieniczne, dobrze wyciska się zawartość, ponieważ plastik jest miękki i pozwala wydobyć resztki (można odkręcić je nalać prosto z butelki), jednak czasami trudno dozować odpowiednią, niewielką ilość produktu, jaka wystarczy do umycia miejsc intymnych, przez co czasem może to doprowadzić to do marnowania się żelu, co moim zdaniem nie powinno mieć miejsca. Szkoda. Sama buteleczka jest biała, zrobiona z niemal nieprzezroczystego plastiku (ale zużycie można podejrzeć za pomocą latarki) i posiada z obu stron niewielką etykietę, nawiązującą do designu kartonika. Z przodu butelki design przypomina ten zastosowany na kartoniku, jednak zarys kwiatka jest bardziej z boku, logo jest mniejsze – identyczne jest zaś obramowanie nazwy produktu i wypisane najważniejszych cech. Na drugiej stronie znajduje się dość szeroki opis produktu oraz sposób stosowania. Tak jak na kartoniku, wszystko tutaj jest schludne i czytelne, daje wrażenie minimalizmu i czystości, kojarzącej się właśnie z wyrobami przeznaczenia medycznego, co mi – osobiście – bardzo się podoba.

Gęstość żelu jest raczej średnia, powiedziałabym, że dobrze wyważona, chociaż jest produktem zdecydowanie bardziej gęstszym od żeli do twarzy, jakie używam czy używałam. Bezpośrednio po wyciśnięciu z opakowania, jego kolor jest lekko białawy, ale mimo wszystko można o nim powiedzieć, że jest produktem przezroczystym. Posiada bardzo słabo wyczuwalny, ulotny zapach, charakterystyczny dla żeli do higieny intymnej zawierających kwas mlekowy. Dużym plusem wyrobu jest również jego wydajność ze względu na formułę do dokładnego umycia stref intymnych wystarczy jedynie ilość wielkości ziarnka grochu (chociaż czasem, na początku stosowania, przypadkowo z opakowania wydostało się więcej produktu, niż powinno). Swojego opakowania używam już kilka miesięcy i z pewnością starczy jeszcze na kolejnych kilka.

Skład produktu jest bardzo minimalistyczny i nie zawiera mocniejszych substancji myjących – mamy tutaj tylko łagodny Lauryl Glucoside, będący również emulgatorem i substancją pianotwórczą, a także Cocamidopropyl Betaine oraz Coco-Glucoside. W wyrobie znajduje się również kwas mlekowy, który odgrywa ważną rolę w utrzymaniu równowagi i niedopuszczenia do rozwoju infekcji w pochwie. Pozostałe składniki mają za zadanie konserwować produkt, nadawać mu odpowiednią konsystencję i stabilizować formułę. Nie ma tu nic ciekawego, ale właśnie o to chodzi – przy skórze wrażliwej, wymagającej trzeba jedynie delikatnie, ale i skutecznie, oczyszczać i koić, minimalizując ryzyko dodatkowych podrażnień. Być może dla mniej wymagających osób, które nie mają większych problemów z infekcjami, nieobecność mocniejszych środków myjących (które przecież nie są złe w same sobie, bo przecież wszystko zależy od formulacji) będzie minusem, ale dla wrażliwców i osób chociażby podczas kuracji ginekologicznych czy upławów taki absolutny minimalizm, przywracający jedynie równowagę, sprawdza się zazwyczaj najlepiej.

U mnie właśnie tak było – już po pierwszym umyciu poczułam ulgę i przede wszystkim przyjemne odświeżenie, jakiego nie dawały mi niektóre z wcześniej używanych przeze mnie żeli do higieny intymnej, również te z detergentami uważanymi za mocniejsze. Produkt nie pieni się mocno, przynajmniej w porównaniu z innymi tego typu wyrobami; piany jest wystarczająco, by dobrze się umyć, ale nie tyle, by spłukiwanie było dłuższe i irytujące. Używając produkt przez kilka tygodni codziennie, zaobserwowałam zmniejszanie się bolesny podrażnień, trwałe ukojenie i regenerację strefy intymnej, co przyniosło tak wyczekiwany wtedy komfort fizyczny, ale też i psychiczny. Już po wszystkim wyrób bardzo dobrze oczyszcza, nie powodując żadnych podrażnień, a także dobrze koi i odświeża.

Dobrze było powrócić do tej marki i odkryć w jej ofercie kolejny naprawdę dobry produkt, szczególnie w dość trudnej dla mnie chwili. Ten wyrób polubiłam nie tylko dlatego, że dobrze koi i przywraca równowagę w strefie intymnej, ale też dobrze myje i pozostawia uczucie odświeżenia, mimo że nie posiada mocniejszych detergentów (co na początku wzbudziło u mnie nieco obaw). Myślę, że z pewnością będę do niego wracać w przyszłości, nawet jeśli nie będę mieć już jakichś większych problemów, a także będę kupować pozostałe wersje płynów Lactacyd, których jeszcze nie miałam okazji przetestować.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Jak najbardziej OK

Jak dla mnie jest on porównywalny do swojej podstawowej wersji Femina. Używałam go w momencie, kiedy nie miałam żadnych problemów intymnych i może stąd brak „większych” efektów czy działania. Delikatny i przyjemny płyn myjący a zarazem pielęgnujący strefę intymną. Hmm cóż więcej można napisać? Po prostu spełnia swoje zadanie.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Świetny produkt

Lactacyd kupiłam w celu złagodzenia objawów podraźnienia okolic intymnych. Akurat byłam w Hebe i był w atrakcyjnej promocyjnej cenie. Okazał się strzałem w 10! Jest bezzapachowy, ma lekką konsystencję, świetnie domywa i nie powoduje podrażnień. Już po 2 użyciach czułam ulgę.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Polecam!

Jestem miło zaskoczona. Już kiedyś używałam produktu Lactacyd, ale z innej serii.
Przede wszystkim, jako że wolę kosmetyki naturalne to szukałam czegoś z takim właśnie składem i jak się okazało, te płyny, które podkreślały swój czysty skład na opakowaniu, nie były wiele lepsze (a niektóre były nawet gorsze) od tego, więc tutaj duży plus za to.

Z podstawowych rzeczy to:
Opakowanie - 200 ml butelka zamykana na klik. Wydajny produkt.
Konsystencja - delikatnie kremowa.
Bez zapachów, więc nic nie uczula.

Ogólnie zakupiłam ten płyn, ponieważ przechodziłam od jakiegoś czasu delikatne infekcje intymne i chciałam, aby coś mi pomogło z nimi walczyć. Ten płyn poradził sobie z nimi szybko i sprawnie. Już kilka miesięcy go nie używam, a infekcje nie nawracają. Ogromnie polecam!

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Zawsze wracam

Do płynów Lactacyd wracam zawsze. Dzięki dobremu składowi i probiotyk om nie martwię się o infekcje. Wiem jak higiena intymna jest ważna dbam o produkty najwyższej jakości na żadnym z linii nigdy się nie zawiodłam. Wiem że nie muszę bać się o infekcje Ani podrażnienia związane z użyciem nieprawidłowych produktów.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Lactacyd plus +

Markę zna chyba każdy i ostatnio ma ona coraz więcej wersji swoich kosmetyków do higieny intymnej, ale nie każdy z nich jest warty uwagi. Ten płyn jest wyjątkowo dobry, godny polecenia. Ma dobry skład i co ważne nie jest perfumowany. Bardzo przyjemnie się go używa, łagodzi różnego rodzaju stany zapalne. Próbowałam już różnych wersji tej marki i do tej będę na pewno wracać, gdyż jest zwyczajnie nadzwyczajnie dobra :)

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Najlepszy

Ten produkt charakteryzuje się delikatną, kremową konsystencją, która daje uczucie długiej ochrony i pielęgnacji.
Brak zapachu a co za tym idzie dodatku perfum, które podrażniają to ogromny plus..
Utrzymuje właściwe PH miejsc intymnych.
Łagodzi wszelkie nieprzyjemne uczucia swędzenia i podrażnienia.
Nie ukrywam, że dopiero stosowanie tego płynu zatrzymało zaklęty krąg nawracających infekcji intymnych.
Godny polecenia, choć wolałabym buteleczkę z pompką i przezroczysta butelkę, bo nie widać ile płynu zostało.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

super

Jestem wierna firmie Lactacyd ale nie każda wersja mi odpowiada ta jest genialna. Ogromne plusy za długotrwałe odświeżenie i brak podrażnienia czy złej reakcji na produkt. Bardzo bardzo wydajny zwłaszcza ta wersja na pewno będę do niego wracać . Trafiłam w super cenie 7.90 w biedronce ale nie wiem czy zawsze taka cena jest na niego w tym sklepie. Naprawdę produkt na ogromny plus.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: kilka opakowań

Jedyny!

Tak jak jestem ogromną przeciwniczką płynów do higieny intymnej bowiem wszystkie po kolei wywołują u mnie niemałe podrażnienia, a o ciarki przyprawiają mnie te dla dzieci ostatnio wprowadzone na rynek, tak ten jest jedynym który jestem w stanie włożyć do mojego zakupowego koszyka. Będąc swego czasu w jednej z drogerii szukałam płynu z dobrym składem, a konkretniej ujmując powinien być krótki i bez dodatku "parfum". Po przeanalizowaniu wielu pozycji, tylko ten kosmetyk zwrócił moją uwagę.

Kosmetyk otrzymujemy w:
*niewielkiej butelce (plus- nie korci nas by wylewać dużo płynu, gdzie wskazane jest stosowanie ilości o wielkości ziarnka grochu),
*bez pompki (dla mnie również plus, dużo wygodniej pod prysznicem, tym bardziej że zamykanie jest na zatrzask, nie trzeba otwierać),
*białym, nieprzezroczystym opakowaniu (minus- nie widzimy ile produktu pozostało)

Kosmetyk jest bezzapachowy (ogromny plus, lekko pachnie pudrem), barwy mlecznej, o lekko kremowej konsystencji i wystarczających właściwościach pieniących.

Sięgnęłam po niego w momencie podrażnienia, które męczyło mnie już od dwóch dni- próbowałam wszelkich sposobów zalecanych przez środowisko medyczne, pomógł dopiero on. Dlatego też przekonując się na własnej skórze, chcę szerzyć fenomen tego płynu wszystkim.

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: jedno opakowanie

Nie wiem, jak go ocenić...

Myślałam, że ten specyfik uratuje mnie od infekcji, którą spowodował żel z Ziai (głupia byłam, trzeba było iść od razu do apteki albo do lekarza, a nie leczyć się w Rosie).
W końcu czasami wystarczy zmiana kosmetyku, aby nieprzyjemne dolegliwości minęły. A akurat żele z tej firmy zawsze wydawały mi się, że są stworzone do zadań specjalnych.

Lactacyd pomógł mi tyle, że nie pomógł wcale. Wybrałam tę wersję, bo wydawała mi się najbardziej odpowiednia.
Bardzo się rozczarowałam. No ale przynajmniej nie zaszkodził jeszcze mocniej.
Dopiero emulsja z kozim mlekiem z Białego Jelenia pomogła mi się uporać z moim problemem i od tego czasu nie dopadła mnie póki co żadna infekcja.

Mył nawet dobrze, zapach był niezbyt przyjemny dla mnie, wydajność i butelka na plus. Cena znośna - 12 zł za 200 ml.

Z własnego doświadczenia nie mogę go polecić, choć niewątpliwie innym kobietom może się jak najbardziej sprawdzić. W końcu każdy człowiek jest inny.

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    1
    produktów

    138
    recenzji

    423
    pochwał

    10,00

  2. 2

    2
    produktów

    184
    recenzji

    280
    pochwał

    9,95

  3. 3

    0
    produktów

    29
    recenzji

    743
    pochwał

    9,91

Zobacz cały ranking